Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated:
1
00:00:00,041 --> 00:00:00,041
25.000
2
00:00:06,006 --> 00:00:08,299
Poprzednio w SG1:
3
00:00:08,341 --> 00:00:10,385
P艂k Maybourne, sir. NID.
4
00:00:10,427 --> 00:00:13,513
Generale Hammond, prosz臋 o pozwolenie
na obicie mordy temu cz艂owiekowi.
5
00:00:13,555 --> 00:00:16,766
Nie uderz臋 ci臋, Maybourne.
Zastrzel臋 ci臋.
6
00:00:16,808 --> 00:00:19,352
Dlaczego nie pr贸bowa艂e艣 uciec, gdy by艂e艣 ze mn膮?
7
00:00:19,394 --> 00:00:23,356
Daj spok贸j, Jack.
Zaufa艂e艣 mi.
8
00:00:23,440 --> 00:00:26,401
- Ty szczurze!
9
00:00:26,735 --> 00:00:29,529
- Spokojnie..!
-I tak skopi臋 ci ty艂ek!
10
00:00:29,571 --> 00:00:34,993
- Wydasz mnie?
- Wraca mi ochota, 偶eby ci臋 zastrzeli膰.
11
00:00:58,892 --> 00:01:01,978
Pocz臋stowa艂em si臋. Mam nadziej臋,
偶e ci to nie przeszkadza.
12
00:01:02,020 --> 00:01:04,981
Jesz mojego hotdoga.
13
00:01:05,023 --> 00:01:09,402
- Odda膰 ci go?
- Mo偶e chcesz piwo, 偶eby przepi膰?
14
00:01:09,444 --> 00:01:12,405
Ju偶 mam jedno.
15
00:01:12,572 --> 00:01:14,366
Co ty tu robisz?
16
00:01:14,407 --> 00:01:17,118
Nie mog臋 wpa艣膰 do domu
starego kumpla na ma艂ego grilla?
17
00:01:17,160 --> 00:01:20,747
No, jest ta sprawa ze zdrad膮...
18
00:01:20,789 --> 00:01:24,834
Aresztuj mnie.
Po to tu jestem.
19
00:01:26,419 --> 00:01:29,381
To b臋dzie dobre, nie?
20
00:01:29,422 --> 00:01:32,884
Obecna administracja ko艅czy drug膮 kadencj臋.
21
00:01:32,926 --> 00:01:36,012
Mia艂em nadziej臋, 偶e prezydent
mo偶e rozwa偶y膰 kt贸re艣 z tych
22
00:01:36,054 --> 00:01:40,433
u艂askawie艅, kt贸re cz臋sto og艂aszaj膮,
gdy ju偶 nie obchodz膮 ich wybory.
23
00:01:40,475 --> 00:01:45,397
- Naprawd臋 dobre.
-S艂ysza艂em, co si臋 sta艂o z Prometeuszem.
24
00:01:45,438 --> 00:01:47,065
Nie wiem, o czym m贸wisz.
25
00:01:47,107 --> 00:01:50,110
- 艁adna przemowa.
- Tak, pracowa艂em nad tym troch臋.
26
00:01:50,151 --> 00:01:55,490
Simmons wykorzysta艂 Adriana Conrada,
偶eby porwa膰 X-3O3.
27
00:01:55,532 --> 00:01:59,369
Zamierzali lecie膰 na planet臋
z wielkim sk艂adem obcej broni.
28
00:01:59,411 --> 00:02:02,497
Przy okazji, serce mi omal nie p臋k艂o,
gdy us艂ysza艂em, 偶e Simmons zgin膮艂.
29
00:02:02,539 --> 00:02:04,874
Tak, ka偶dy uroni艂 艂ezk臋.
30
00:02:04,916 --> 00:02:07,085
Ale to czego nie wiesz...
31
00:02:07,127 --> 00:02:13,174
To to, 偶e planeta, na kt贸r膮 Simmons
zamierza艂 lecie膰, ma Gwiezdne wrota.
32
00:02:13,216 --> 00:02:15,427
- Simmons o tym wiedzia艂?
-Jasne.
33
00:02:15,468 --> 00:02:22,392
Ale uwa偶a艂, 偶e 艂atwiej zabra膰 X-303,
ni偶 zaj膮膰 SGC tylko po to, by u偶y膰 Wr贸t.
34
00:02:22,475 --> 00:02:25,311
Cho膰 NID wiedzia艂o o tych planach od jakiego艣 czasu...
35
00:02:25,353 --> 00:02:28,064
Nie musz臋 t艂umaczy膰,
dlaczego ci nie powiedzieli.
36
00:02:28,106 --> 00:02:32,068
Wi臋c zamiast tego ukryli sekret,
kt贸ry m贸g艂 uratowa膰 planet臋.
37
00:02:32,110 --> 00:02:37,073
Na pewno by si臋 wykpili,
gdyby ten numer wypali艂.
38
00:02:37,115 --> 00:02:40,827
Ale adres mo偶e by膰 wasz ju偶 teraz.
39
00:02:40,869 --> 00:02:45,498
- Co jest za drzwiami numer 1?
- U艂askawienie prezydenta.
40
00:02:45,540 --> 00:02:49,794
W艂a艣nie. Pe艂ny zestaw nagr贸d, Jack.
41
00:02:49,836 --> 00:02:51,796
Chc臋 w tym bra膰 udzia艂 z tob膮.
42
00:02:51,838 --> 00:02:54,341
Mieli艣my par臋 zatarg贸w.
43
00:02:54,382 --> 00:02:59,971
Wiem, 偶e kwestionujesz moje przesz艂e dzia艂ania.
Ale zawsze walczyli艣my o to samo.
44
00:03:00,013 --> 00:03:03,391
Chc臋 tylko pom贸c zabezpieczy膰 艣wiat przed Goa'uldami.
45
00:03:03,433 --> 00:03:05,852
艁adna przemowa.
46
00:03:05,894 --> 00:03:09,314
C贸偶.. dzi臋ki za piwo.
47
00:03:12,150 --> 00:03:17,822
- Nie ma to jak dobre mi臋sko.
- Tak, jeste艣 tym, co jesz.
48
00:03:19,199 --> 00:03:23,161
Tego ju偶 nie b臋d臋 potrzebowa艂.
49
00:03:23,370 --> 00:03:25,538
Co to jest?
50
00:03:25,580 --> 00:03:29,042
Adres planety z broni膮 Pradawnych.
51
00:03:29,084 --> 00:03:32,170
Na lito艣膰 Bosk膮!
52
00:03:34,339 --> 00:03:38,426
- Niewiele zrobisz beze mnie.
- Dlaczego?
53
00:03:38,468 --> 00:03:45,225
Simmons te偶 nie wiedzia艂, 偶e s膮 tam
nieprzenikalne drzwi, chroni膮ce sk艂ad broni.
54
00:03:45,266 --> 00:03:48,311
A ja mam klucz.
55
00:04:56,880 --> 00:04:59,716
RAJ UTRACONY
56
00:05:00,175 --> 00:05:03,261
Powiedzia艂, jak przej艣膰 przez te drzwi?
57
00:05:03,303 --> 00:05:06,389
- Nie.
- Mia艂e艣 racj臋 m贸wi膮c, 偶e to b艂膮d Pentagonu
58
00:05:06,431 --> 00:05:10,060
偶eby pozwoli膰 Maybournowi
na udzia艂 w misjach poza Ziemi膮.
59
00:05:10,101 --> 00:05:13,813
Powinni艣my przynajmniej zbada膰
planet臋, kt贸rej adres znamy.
60
00:05:13,855 --> 00:05:16,941
Zaryzykowa艂 w艂asn膮 sk贸r膮 tylko
po to, by przedstawi膰 propozycj臋.
61
00:05:16,983 --> 00:05:19,319
Mo偶e zdo艂amy przej艣膰 przez te drzwi bez niego?
62
00:05:19,361 --> 00:05:24,532
Je艣li Maybourne liczy na uniewinnienie,
to to, co jest po drugiej stronie musi by膰 dobre.
63
00:05:24,574 --> 00:05:27,369
Zr贸bcie to.
64
00:05:49,849 --> 00:05:53,269
Nikogo nie ma w domu.
65
00:05:59,901 --> 00:06:02,070
Mo偶esz przet艂umaczy膰 co艣 z tych napis贸w?
66
00:06:02,112 --> 00:06:06,491
Nie s膮 Pradawnych, ale s膮 w j臋zyku
jednej z ras, z kt贸rymi byli sprzymierzeni.
67
00:06:06,533 --> 00:06:09,911
- Nox? Asgard?
- Furlingowie.
68
00:06:09,953 --> 00:06:13,498
- Nie, nie oni...
- Co?
69
00:06:14,082 --> 00:06:21,339
No nie wiem... Po prostu nie mog臋 sobie wyobrazi膰
kilku futrzak贸w robi膮cych wielk膮, pot臋偶n膮 bro艅, to wszystko.
70
00:06:21,381 --> 00:06:23,800
Ja nie wiem nawet, jak wygl膮daj膮.
71
00:06:23,842 --> 00:06:29,055
Furlingowie.
Dla mnie brzmi przyjemnie i w艂ochato.
72
00:06:30,140 --> 00:06:33,601
Ta cz臋艣膰 m贸wi co艣 jakby...
73
00:06:33,643 --> 00:06:36,104
"Tylko prawi mog膮 przej艣膰."
74
00:06:36,146 --> 00:06:39,983
I tu najwyra藕niej wchodzi klucz Maybourna.
75
00:06:40,025 --> 00:06:45,363
Mam odczyty energii.
W tym 艂uku jest 藕r贸d艂o energii.
76
00:06:49,409 --> 00:06:51,870
Tutaj.
77
00:07:01,129 --> 00:07:04,758
Sir? To zdecydowanie co艣 jest.
78
00:07:04,799 --> 00:07:09,429
- Co?
- Nie wiem, nie poznaj臋 technologii.
79
00:07:09,471 --> 00:07:12,807
Mo偶esz to uruchomi膰?
80
00:07:19,147 --> 00:07:22,859
Generale, historia Maybourne'a
jak na razie si臋 potwierdza.
81
00:07:22,901 --> 00:07:26,780
S膮 tam drzwi, kt贸re zdaniem Carter
mog膮 by膰 transporterem.
82
00:07:26,821 --> 00:07:30,700
Ale nie mo偶e ich uruchomi膰
bez klucza Maybourne'a.
83
00:07:30,742 --> 00:07:34,454
Co pan zaleca, pu艂kowniku?
84
00:07:36,706 --> 00:07:39,125
Ufam ci.
85
00:07:39,167 --> 00:07:45,757
Sam si臋 odda艂e艣 w nasze r臋ce.
To, co si臋 stanie, zale偶y teraz od ciebie.
86
00:07:49,177 --> 00:07:52,263
Zdejmijcie mu kajdanki.
87
00:07:52,305 --> 00:07:54,891
Generale, mi艂o zn贸w pana widzie膰.
88
00:07:54,933 --> 00:08:00,605
Pomimo twoich dawniejszych dzia艂a艅,
okaza艂e艣 wol臋 pomocy w tej powa偶nej sytuacji
89
00:08:00,647 --> 00:08:06,111
- i dlatego prezydent jest got贸w si臋 na to zgodzi膰.
- Nie ma za co.
90
00:08:06,152 --> 00:08:09,823
Zobaczmy, co przynios艂e艣.
91
00:08:29,843 --> 00:08:32,679
- Kiedy wyruszamy?
- Ja wyruszam natychmiast.
92
00:08:32,721 --> 00:08:37,142
- Dam zna膰, co z tego wysz艂o.
- Jack!
93
00:08:37,142 --> 00:08:40,645
S膮dzi艂em, 偶e to jasne.
Id臋 z tob膮, albo nici z umowy.
94
00:08:40,687 --> 00:08:45,316
Harry..! Jeste艣 aresztowany, ja mam kamie艅,
ja wychodz臋 przez te drzwi.
95
00:08:45,358 --> 00:08:48,445
Nie jeste艣 w dobrym po艂o偶eniu do negocjacji.
96
00:08:48,486 --> 00:08:51,072
Jedynym sposobem na sukces tej
misji jest m贸j udzia艂 w niej.
97
00:08:51,114 --> 00:08:55,243
Kamie艅 jest bezu偶yteczny bez kombinacji.
98
00:08:55,285 --> 00:08:58,371
-Jak to?
-Zosta艂 znaleziony ponad 80 lat temu
99
00:08:58,413 --> 00:09:02,542
w egipskim grobowcu faraona.
Kamie艅 by艂 zawini臋ty w zw贸j zapisany pismem
100
00:09:02,584 --> 00:09:05,420
kt贸rego 偶aden ziemski lingwista nie m贸g艂 rozszyfrowa膰.
101
00:09:05,462 --> 00:09:10,508
Jednak偶e niedawno zdo艂a艂em uzyska膰 t艂umaczenie.
102
00:09:10,800 --> 00:09:11,926
Od kogo?
103
00:09:11,968 --> 00:09:17,140
Zw贸j zawiera艂 instrukcje, jak u偶y膰 kamienia,
aby zyska膰 dost臋p do mocy bog贸w.
104
00:09:17,182 --> 00:09:22,354
Te informacje istniej膮 w
jednym miejscu, w艂a艣nie tutaj.
105
00:09:22,395 --> 00:09:29,235
Umowa jest umow膮. Chcesz przej艣膰 przez drzwi?
Ja b臋d臋 tym, kt贸ry je otworzy.
106
00:09:34,366 --> 00:09:39,954
- Musi si臋 tu dzia膰 co艣 wi臋cej, ni偶 przyznaje.
- Nie mam co do tego w膮tpliwo艣ci.
107
00:09:39,996 --> 00:09:43,208
On nie zamierza nam tego powiedzie膰,
a my nie mo偶emy go zmusi膰.
108
00:09:43,249 --> 00:09:45,960
Co nie znaczy, 偶e nie chc臋 spr贸bowa膰.
109
00:09:46,002 --> 00:09:49,714
To mi si臋 bardziej podoba.
110
00:09:51,424 --> 00:09:54,135
P贸jdziemy?
111
00:10:02,644 --> 00:10:06,898
- Tak?
- Znasz prawdziwy pow贸d, dla kt贸rego chc臋 to zrobi膰?
112
00:10:06,940 --> 00:10:10,568
W艂a艣ciwie nigdy jeszcze
przez to nie przechodzi艂em.
113
00:10:10,610 --> 00:10:12,112
Serio?
114
00:10:12,153 --> 00:10:17,200
Prowadzi艂em misje poza Ziemi膮
u偶ywaj膮c komunikatora Goa'uld贸w.
115
00:10:17,242 --> 00:10:20,870
- Zdenerwowany?
- Ja? Nie.
116
00:10:20,912 --> 00:10:24,749
Tylko napawam si臋 t膮 chwil膮.
117
00:10:25,834 --> 00:10:29,254
- Ju偶?
- Tak, dobrze.
118
00:10:42,392 --> 00:10:44,310
- Carter.
- Panowie pu艂kownicy.
119
00:10:44,352 --> 00:10:46,271
- Majorze.
- Jonas?
120
00:10:46,312 --> 00:10:50,442
Sko艅czy艂 katalogowa膰 napisy i poszed艂
zbada膰 okolic臋 z Teal'cem.
121
00:10:50,483 --> 00:10:52,277
Przet艂umaczy艂 wszystko?
122
00:10:52,318 --> 00:10:56,072
Nie, nadal potrzebuje pewnej bibliografii z SGC.
Powiedzia艂, 偶e to troch臋 zajmie.
123
00:10:56,114 --> 00:10:59,284
- Harry?
- C贸偶...
124
00:11:23,475 --> 00:11:27,687
- Co?
- Jestem pewien, 偶e dobrze.
125
00:11:28,813 --> 00:11:32,025
Powinno by艂o zadzia艂a膰!
126
00:11:32,067 --> 00:11:35,236
Niech no spojrz臋.
127
00:12:00,637 --> 00:12:03,973
- Ty szczurze.. pod艂y..!
- Jack!
128
00:12:04,015 --> 00:12:07,560
- Ty sukin...!
- Jack!!
129
00:12:40,635 --> 00:12:43,555
Major Carter!
130
00:12:46,474 --> 00:12:49,394
Co si臋 sta艂o?
131
00:12:53,940 --> 00:13:01,156
- Gdzie my do diab艂a jeste艣my?
- Jasny szlag, Jack... Dlaczego musia艂e艣 to zrobi膰?
132
00:13:02,282 --> 00:13:06,161
- Gdzie jest zat?
- Nie wiem. Nie mam go.
133
00:13:06,202 --> 00:13:09,789
- Gdzie jest?
- No... Chyba nie tutaj.
134
00:13:09,831 --> 00:13:11,624
- S膮dz臋, 偶e nie przeszed艂 z nami.
- Dlaczego nie?
135
00:13:11,666 --> 00:13:16,421
Sk膮d niby mam wiedzie膰?
Mo偶e drzwi zatrzymuj膮 bro艅.
136
00:13:16,463 --> 00:13:18,131
Bro艅 Goa'uld贸w.
137
00:13:18,173 --> 00:13:22,635
S艂uchaj mnie. Chc臋 prostej odpowiedzi.
138
00:13:23,386 --> 00:13:28,850
Jak ju偶 tu jeste艣my,
to mog臋 ci r贸wnie dobrze pokaza膰.
139
00:13:30,935 --> 00:13:33,396
Chod藕!
140
00:13:36,441 --> 00:13:38,860
Do niczego tu nie dojd臋.
141
00:13:38,902 --> 00:13:43,531
Jonas, wr贸膰 do SGC.
Popro艣 gen. Hammonda o wys艂anie UAV.
142
00:13:43,573 --> 00:13:51,039
Je艣li p艂k O'Neill uruchomi艂 sw贸j nadajnik,
powinni艣my zdo艂a膰 wy艣ledzi膰 jego po艂o偶enie.
143
00:13:51,289 --> 00:13:54,876
- Nie mog艂e艣 pozwoli膰 mi odej艣膰!
- Postrzeli艂e艣 mnie!
144
00:13:54,918 --> 00:13:58,630
Z zata.
Nie wracam, wiesz?
145
00:13:58,963 --> 00:14:04,135
- Gdzie?
- Nigdzie. Do Gwiezdnych wr贸t, na Ziemi臋.
146
00:14:04,177 --> 00:14:08,056
- O czym ty m贸wisz?
- Nie wiem, mo偶e znajd膮 spos贸b, by ci臋 odes艂a膰.
147
00:14:08,098 --> 00:14:11,184
Nie s膮dz臋, 偶eby kto艣 mia艂 odchodzi膰,
to cz臋艣膰 umowy.
148
00:14:11,226 --> 00:14:15,355
- O kim ty m贸wisz? Jaka umowa?
- M贸wi臋 o ludziach w miejscu, do kt贸rego idziemy.
149
00:14:15,397 --> 00:14:20,694
Maybourne, czy ty kompletnie postrada艂e艣 zmys艂y?
Bo je艣li cierpisz, z rado艣ci膮 zako艅cz臋 twoj膮 m臋k臋.
150
00:14:20,735 --> 00:14:25,907
To Utopia obcych. Zgodnie ze zwojami,
mia艂 to by膰 raj.
151
00:14:25,949 --> 00:14:27,075
Co?
152
00:14:27,117 --> 00:14:35,917
Dawno temu, ludzie z zaawansowanego obcego spo艂ecze艅stwa
wy艂amali si臋 i stworzyli t臋 ma艂膮, odizolowan膮 utopijn膮 spo艂eczno艣膰.
153
00:14:35,959 --> 00:14:39,838
Wys艂ali reprezentant贸w, aby spotkali si臋 z...
warto艣ciowymi lud藕mi z ca艂ej galaktyki
154
00:14:39,879 --> 00:14:45,301
i zaoferowali szans臋 do艂膮czenia do nich!
Zw贸j i kamie艅 by艂y zaproszeniem.
155
00:14:45,343 --> 00:14:50,140
I to nie ma nic wsp贸lnego z broni膮, jakiej szuka艂 Simmons.
156
00:14:50,181 --> 00:14:53,601
Uzna艂em, 偶e to dla mnie
szansa na dostanie si臋 do Wr贸t.
157
00:14:53,643 --> 00:14:58,148
Wiesz, Harry, rzecz nie w tym,
偶e nie mog臋 uwierzy膰, 偶e zn贸w mnie ok艂ama艂e艣.
158
00:14:58,189 --> 00:15:00,525
Tylko w tym, 偶e zn贸w mnie ok艂ama艂e艣!
159
00:15:00,567 --> 00:15:04,154
Daj spok贸j, Jack. Nikt nie
przepu艣ci艂by mnie przez Wrota dla tego!
160
00:15:04,195 --> 00:15:08,158
- Czy ty by艣 mi cho膰 uwierzy艂?
- I jeste艣 pewien, 偶e by艂o warto?
161
00:15:08,199 --> 00:15:11,953
Nie mo偶e by膰 du偶o gorzej,
ni偶 gdy musia艂em si臋 ukrywa膰. Wierz mi.
162
00:15:11,995 --> 00:15:14,831
Zbli偶ali si臋 do mnie.
To by艂a tylko kwestia czasu.
163
00:15:14,873 --> 00:15:17,959
Zreszt膮, nie mam ju偶 nic na Ziemi.
164
00:15:18,001 --> 00:15:22,130
Pieni膮dze, kt贸re mia艂em dosta膰
za sprzeda偶 rosyjskiego symbionta
165
00:15:22,172 --> 00:15:25,508
by艂y moj膮 ostatni膮 pr贸b膮
ustawienia si臋 na Ziemi.
166
00:15:25,550 --> 00:15:29,804
Robisz co艣 dobrego,
i zmieniasz to w katastrof臋.
167
00:15:29,846 --> 00:15:33,725
- Kolosalnych rozmiar贸w!
- Zm臋czy艂o mnie uciekanie, Jack.
168
00:15:33,767 --> 00:15:37,771
Dlaczego mia艂bym ucieka膰,
gdy mam szans臋 na emerytur臋 w raju?
169
00:15:37,812 --> 00:15:42,400
Widz臋 drzewa, Harry.
Masz to w Colorado.
170
00:15:46,946 --> 00:15:52,410
- Gotowi do wystrzelenia, sir.
- Dzi臋kuj臋, sier偶ancie.
171
00:15:52,786 --> 00:15:56,790
Nadal nic od p艂k O'Neilla i p艂k Maybourne'a, sir.
172
00:15:56,831 --> 00:16:01,336
- Znikn臋li dwie godziny temu.
- Jeste艣my gotowi.
173
00:16:01,378 --> 00:16:04,214
- Sir, chcia艂abym przeprosi膰.
- Za co?
174
00:16:04,255 --> 00:16:07,342
To moja wina, pozwoli艂am p艂k Maybournowi,
aby odebra艂 mi bro艅.
175
00:16:07,384 --> 00:16:14,057
- Pani major, skupmy si臋 teraz na ich znalezieniu.
- Tak, panie generale.
176
00:16:18,853 --> 00:16:23,525
- Zgubi艂e艣 si臋.
- Nie, to na pewno dobra droga.
177
00:16:23,566 --> 00:16:26,653
- A to czemu?
- To w tej dolinie.
178
00:16:26,695 --> 00:16:32,617
- Dziwne, powinno by膰 przyj臋cie powitalne.
- A wiesz, to w艂a艣nie jest w tym dziwne.
179
00:16:32,659 --> 00:16:37,831
Powinni wiedzie膰, gdy kto艣 u偶ywa przej艣cia.
Spodziewa艂em si臋 jakiego艣 powitania.
180
00:16:37,872 --> 00:16:40,083
- Bia艂e krawaty, wie艅ce z kwiat贸w...
181
00:16:40,125 --> 00:16:42,168
Cabana Boys.
182
00:16:42,210 --> 00:16:47,882
M贸wi臋 ci, Maybourne, nie s艂ysz臋
偶adnych stalowych b臋bn贸w.
183
00:16:50,010 --> 00:16:53,972
Jak stare by艂o to zaproszenie?
184
00:17:12,323 --> 00:17:15,493
Nikogo tu nie ma!
185
00:17:15,535 --> 00:17:18,329
Zauwa偶y艂em.
186
00:18:04,334 --> 00:18:07,671
To by艂o w broszurce?
187
00:18:22,936 --> 00:18:26,147
Majorze, ta technologia nie przypomina
niczego, co wcze艣niej spotkali艣my.
188
00:18:26,189 --> 00:18:29,526
- Wiem.
- Nie mamy odno艣nik贸w ani interfejsu!
189
00:18:29,567 --> 00:18:34,239
Szukam ich, doktorze.
Jak i pan powinien.
190
00:18:35,323 --> 00:18:37,784
Racja.
191
00:18:58,930 --> 00:19:04,102
Chyba wiem, dlaczego
chcia艂e艣 tu sp臋dzi膰 emerytur臋.
192
00:19:04,144 --> 00:19:07,480
Tyle nowych wybor贸w.
193
00:19:09,441 --> 00:19:12,527
Znalaz艂e艣 co艣, co mog艂oby
by膰 przej艣ciem powrotnym?
194
00:19:12,569 --> 00:19:14,904
Nie.
195
00:19:16,197 --> 00:19:19,159
Zabijesz mnie?
196
00:19:22,454 --> 00:19:25,749
Prze艣pi臋 si臋 z tym.
197
00:20:09,834 --> 00:20:12,045
Nie wydaje mi si臋, 偶eby艣my
mogli st膮d odej艣膰 pieszo.
198
00:20:12,087 --> 00:20:17,258
Nie wiemy nawet, jak daleko zostali艣my przeniesieni.
Mo偶emy by膰 po drugiej stronie planety.
199
00:20:17,300 --> 00:20:20,387
Wi臋c przetrwajmy tutaj,
a偶 zostaniemy uratowani.
200
00:20:20,428 --> 00:20:24,474
A偶 zostaniemy uratowani?
Jack, to miejsce mia艂o by膰 tajemnic膮.
201
00:20:24,516 --> 00:20:26,935
Przej艣cie zaprojektowano tak,
aby zachowa膰 ten stan.
202
00:20:26,976 --> 00:20:32,148
Oczywi艣cie my mamy jedyny
klucz znany ludzko艣ci.
203
00:20:32,857 --> 00:20:38,196
Przynajmniej mog艂e艣 to
zje艣膰, zanim tu przyszed艂e艣!
204
00:20:47,706 --> 00:20:50,667
B臋dziemy potrzebowali
jedzenia i wody pitnej.
205
00:20:50,709 --> 00:20:54,170
- Pi艂em z tamtego jeziora.
- To sprytnie.
206
00:20:54,212 --> 00:20:58,717
- Jeszcze nie umar艂em.
- Jest wcze艣nie.
207
00:20:59,467 --> 00:21:03,388
Jack... Nigdy nas nie znajd膮.
208
00:21:14,441 --> 00:21:19,571
- Obj臋li艣my ca艂y teren w zasi臋gu UAV.
- Dostali艣cie wie艣ci od Tok'ra?
209
00:21:19,612 --> 00:21:24,159
Tak, odpowiedzieli. Twierdz膮, 偶e nie wiedz膮, kiedy jaki艣
ich agent z dost臋pem do statku b臋dzie m贸g艂 na pomoc.
210
00:21:24,200 --> 00:21:28,955
- Co oni robi膮?
- Chyba zako艅czyli badania.
211
00:21:29,789 --> 00:21:33,293
Przepraszam? Gdzie jest p艂k O'Neill?
212
00:21:33,335 --> 00:21:37,464
Nie widz臋 go, a wy? Znale藕li艣cie
go, kiedy mnie nie by艂o?
213
00:21:37,505 --> 00:21:40,592
Jeste艣my tu od tygodnia.
Nie mam pewno艣ci, ale jestem przekonany,
214
00:21:40,633 --> 00:21:45,638
偶e mogliby艣my sp臋dzi膰 reszt臋 偶ycia,
pr贸buj膮c doj艣膰, jak to dok艂adnie dzia艂a.
215
00:21:45,680 --> 00:21:49,559
Nawet gdybym m贸g艂 pstrykn膮膰 palcami
i w艂膮czy膰 przej艣cie w tej chwili,
216
00:21:49,601 --> 00:21:53,897
zaczynam w膮tpi膰, 偶e pozwoli艂oby mi to
ustali膰, gdzie jest p艂k O'Neill.
217
00:21:53,938 --> 00:22:01,988
Postawi艂bym niemal wszystko, 偶e dane celu
s膮 w artefakcie, kt贸rym p艂k Maybourne otworzy艂 drzwi.
218
00:22:02,113 --> 00:22:06,076
Ja powiem, kiedy tu sko艅czymy.
219
00:22:08,411 --> 00:22:13,958
Z ca艂ym szacunkiem, pani major.
Przedstawi臋 sw贸j raport gen. Hammondowi.
220
00:22:14,000 --> 00:22:20,340
Je艣li jest got贸w zatwierdzi膰 d艂ugoterminowy
projekt bada艅, z rado艣ci膮 tu wr贸c臋, ze swoj膮 wielk膮 walizk膮.
221
00:22:20,382 --> 00:22:24,844
Ale do tej pory, je艣li pani wybaczy..!
222
00:22:39,150 --> 00:22:43,071
- By艂o co艣?
- Kilka skubni臋膰.
223
00:22:43,822 --> 00:22:46,616
Ale tam s膮.
224
00:22:46,950 --> 00:22:50,870
- Dobrze spa艂e艣?
- Nie. A ty?
225
00:22:51,246 --> 00:22:55,917
Po przybyciu s膮dzi艂em, 偶e jest tu cicho.
Teraz s艂ysz臋 jakby og艂uszaj膮cy ha艂as.
226
00:22:55,959 --> 00:23:00,338
Owady, zwierz臋ta, nie wiem...
Nie potrafi臋 ich nazwa膰.
227
00:23:00,380 --> 00:23:03,842
- Nazywaj膮 si臋 "ptaki".
- Nie, to s膮 dziwne d藕wi臋ki.
228
00:23:03,883 --> 00:23:08,179
- Jeste艣my na obcej planecie.
-Tak.
229
00:23:10,390 --> 00:23:15,186
Jack, nie mog臋 tym 偶y膰.
Smakuje jak rukola.
230
00:23:15,603 --> 00:23:19,899
- Nienawidz臋 rukola.
- To nie jedz.
231
00:23:20,817 --> 00:23:27,157
- Trzeba je艣膰.
- Je艣li b臋dziesz tak sta艂 i gada艂, to nic nie z艂api臋.
232
00:23:29,909 --> 00:23:32,704
Co to by艂o?
233
00:23:41,671 --> 00:23:46,718
To po prostu z艂e.
Z tak wielu punkt贸w widzenia.
234
00:23:53,433 --> 00:23:57,145
Nie r贸b tego nigdy wi臋cej.
235
00:24:00,857 --> 00:24:04,319
M贸wisz, 偶e nie nic nie s艂yszysz?
236
00:24:04,361 --> 00:24:05,904
Nie.
237
00:24:05,945 --> 00:24:10,450
Ja przeciwnie. Przysi臋gam,
偶e s艂ysza艂em, jak kto艣 tu chodzi艂.
238
00:24:10,492 --> 00:24:13,578
Straci艂em godzin臋, pr贸buj膮c go zobaczy膰.
239
00:24:13,620 --> 00:24:16,873
- Zwierz臋ta.
- Nie ma 艣lad贸w.
240
00:24:16,915 --> 00:24:19,709
Tracisz zmys艂y.
241
00:24:19,751 --> 00:24:26,216
- Nie wydaje ci si臋 tu troch臋 strasznie?
- Tylko przez twoj膮 obecno艣膰.
242
00:24:26,383 --> 00:24:28,426
No, c贸偶... Zaczynam si臋 zastanawia膰
243
00:24:28,468 --> 00:24:32,639
- Czy jacy艣 mieszka艅cy Utopii mog膮 jeszcze 偶y膰.
- Nie ma na to dowod贸w.
244
00:24:32,681 --> 00:24:35,600
Mo偶e s膮 tu w innym sensie.
245
00:24:35,642 --> 00:24:38,103
Teraz zaczyna by膰 strasznie.
246
00:24:38,144 --> 00:24:41,106
Daj spok贸j, Jack. Widzia艂e艣 dziwniejsze rzeczy.
247
00:24:41,147 --> 00:24:46,820
Inne wymiary, p艂aszczyzny istnienia...
Sam powiedzia艂e艣 - to obca planeta.
248
00:24:46,861 --> 00:24:51,533
- To co mam zrobi膰?
- Daj mi swoj膮 9.-k臋.
249
00:24:52,742 --> 00:24:55,203
- Nie.
- No dalej!
250
00:24:55,245 --> 00:25:00,125
Ty masz P-90. 艢pisz z nim, na lito艣膰 Bosk膮!
Chc臋 tylko m贸c si臋 broni膰!
251
00:25:00,166 --> 00:25:01,835
Zapomnij.
252
00:25:01,876 --> 00:25:06,339
- Jack, chc臋 ten pistolet!
- Zapomnij!
253
00:25:07,215 --> 00:25:11,469
Nie podoba ci si臋 tu?
Pog贸d藕 si臋 z tym! To twoja wina!
254
00:25:11,511 --> 00:25:14,347
- Nie przej膮艂by艣 si臋, gdybym zgin膮艂, prawda?
- O czym ty m贸wisz?
255
00:25:14,389 --> 00:25:20,311
Jakie艣 obce stworzenie przychodzi i atakuje mnie
w 艣rodku nocy, wyci膮ga mnie, gdy ty 艣pisz.
256
00:25:20,353 --> 00:25:27,986
Ty i ja jeste艣my tu jedyni!
Wierz mi, jedyn膮 rzecz膮, jakiej musisz si臋 tu ba膰, jestem ja!
257
00:26:27,879 --> 00:26:33,301
Satelita zdolny wskaza膰 po艂o偶enie nadajnika
p艂k O'Neilla zdo艂a obj膮膰 o wiele wi臋kszy obszar.
258
00:26:33,343 --> 00:26:36,054
Tok'ra mog膮 go odebra膰 p贸藕niej
statkiem, gdy tylko b臋dzie dost臋pny,
259
00:26:36,096 --> 00:26:40,892
- wi臋c koszty b臋d膮 minimalne.
- W por贸wnaniu z czym?
260
00:26:40,934 --> 00:26:44,771
- Niesprowadzeniem satelity z powrotem.
- A koszt dostarczenia systemu?
261
00:26:44,813 --> 00:26:50,026
Nie m贸wi膮c o ludziach potrzebnych do przeniesienia go przez Wrota
i z艂o偶enia po drugiej stronie.
262
00:26:50,068 --> 00:26:53,655
Nie s膮dz臋, aby mo偶na to by艂o por贸wnywa膰
z warto艣ci膮 偶ycia p艂k O'Neilla.
263
00:26:53,697 --> 00:26:57,033
- Oczywi艣cie, 偶e nie, ale...
/- Nieplanowana aktywacja z zewn膮trz.
264
00:26:57,075 --> 00:27:00,995
B臋dziemy kontynuowa膰 p贸藕niej.
265
00:27:07,002 --> 00:27:10,088
Otrzymujemy przekaz. Tylko d藕wi臋k.
266
00:27:10,130 --> 00:27:13,717
/Tu Jolan z Tok'ra. Z kim m贸wi臋?
267
00:27:13,758 --> 00:27:18,430
Gen Hammond, maj. Carter, Teal'c i Jonas Quinn.
268
00:27:18,471 --> 00:27:22,851
/Odebrali艣my wasz膮 wiadomo艣膰
/o znikni臋ciu p艂k O'Neilla.
269
00:27:22,892 --> 00:27:25,186
Czy macie statek zdolny do przeskanowania planety?
270
00:27:25,228 --> 00:27:30,400
/Tak. W艂a艣ciwie, ju偶 skorzysta艂em z okazji,
/by polecie膰 na wspomnian膮 planet臋.
271
00:27:30,442 --> 00:27:33,278
/Nie by艂o wykrywalnych 艣lad贸w ludzi.
272
00:27:33,319 --> 00:27:37,782
- Na pewno?
/- Tak. Bardzo mi przykro.
273
00:27:38,116 --> 00:27:43,705
- Dzi臋kuj臋. Hammond bez odbioru.
/- Jolan, wy艂膮czam si臋.
274
00:27:51,421 --> 00:27:54,758
DWA TYGODNIE P脫殴NIEJ
275
00:31:26,594 --> 00:31:29,305
Maybourne!
276
00:33:15,120 --> 00:33:17,247
Major Carter.
277
00:33:17,288 --> 00:33:22,460
- Teal'c, to jest damska szatnia.
- Wygl膮da na to, 偶e nikogo wi臋cej tu nie ma.
278
00:33:22,502 --> 00:33:26,965
- A pani jest w pe艂ni ubrana.
- Racja.
279
00:33:36,141 --> 00:33:40,979
- W porz膮dku, pani major?
- W porz膮dku, tak.
280
00:33:42,814 --> 00:33:49,029
- Nadal ma pani nadziej臋 na znalezienie O'Neilla?
- Nadziej臋? Nie.
281
00:33:49,070 --> 00:33:52,866
Przykro mi my艣le膰, 偶e dr Lee ma racj臋.
282
00:33:52,907 --> 00:33:56,161
Nie s膮dz臋, 偶e przej艣cie jest odpowiedzi膮.
283
00:33:56,202 --> 00:34:01,499
Min膮艂 prawie miesi膮c, Teal'c.
Gdyby mogli wr贸ci膰...
284
00:34:05,462 --> 00:34:09,007
Czuj臋 si臋 tak, jak wtedy,
gdy stracili艣my Daniela.
285
00:34:09,049 --> 00:34:12,594
Nie wiem, czy zdo艂am...
286
00:35:32,757 --> 00:35:38,096
- Postrzeli艂e艣 mnie!
- Nie wiedzia艂em, 偶e tu jeste艣.
287
00:35:38,930 --> 00:35:41,725
Cofnij si臋!
288
00:35:43,184 --> 00:35:45,854
Od艂贸偶 to.
289
00:35:48,481 --> 00:35:54,154
- Od pocz膮tku chcia艂e艣 mnie zabi膰.
- Odwal si臋, Maybourne! 呕artowa艂em.
290
00:35:54,195 --> 00:35:58,324
- Zobacz, co zrobi艂e艣 z moj膮 nog膮!
- Zastawi艂em pu艂apk臋 na 艣wini臋.
291
00:35:58,366 --> 00:36:01,036
Granatem?
292
00:36:04,539 --> 00:36:07,500
Dok膮d idziesz?
293
00:36:09,252 --> 00:36:12,213
Znalaz艂em co艣!
294
00:36:13,423 --> 00:36:16,343
Przesta艅 je艣膰 t臋 ro艣lin臋!
295
00:36:16,384 --> 00:36:20,096
Miesza ci w g艂owie, Harry!
296
00:36:22,640 --> 00:36:25,477
Odwal si臋...
297
00:36:58,593 --> 00:37:02,263
Gen Hammond m贸wi, 偶e rozwa偶a...
nowych dow贸dc贸w dla SG1.
298
00:37:02,305 --> 00:37:06,434
- Jest pani na tej li艣cie.
- Wiem. Masz co艣?
299
00:37:06,476 --> 00:37:13,233
Tak, tak. Zdo艂a艂em znale藕膰 zdj臋cia z grobowca,
gdzie znaleziono ten artefakt Maybourna.
300
00:37:13,274 --> 00:37:22,200
S膮 do艣膰 stare, przez co trudno odczyta膰 zw贸j,
ale jestem przekonany, 偶e znaki na kamieniu to tylko dekoracja.
301
00:37:23,785 --> 00:37:27,455
Teal'c, przewi艅 t膮 ta艣m臋!
302
00:37:28,832 --> 00:37:31,543
St贸j, tam.
303
00:37:32,043 --> 00:37:34,796
- To by艂 pierwszy dzie艅 naszego pobytu.
- Nie wierz臋 w to.
304
00:37:34,838 --> 00:37:37,632
P贸藕niej by艂 niewidoczny,
nawet zapomnia艂am, 偶e tam jest.
305
00:37:37,674 --> 00:37:40,176
- Co?
- Ksi臋偶yc.
306
00:37:40,218 --> 00:37:43,221
Drzwi nie u偶ywaj膮 technologii tuneli.
307
00:37:43,263 --> 00:37:46,349
Nie zosta艂y zaprojektowane,
by przenosi膰 ludzi przez galaktyk臋.
308
00:37:46,391 --> 00:37:54,149
S膮dzili艣my, 偶e wys艂ali ich do innego miejsca na planecie.
Ale nie - oni zostali wys艂ani na ten ksi臋偶yc.
309
00:37:54,190 --> 00:37:56,526
Sk膮d to wiesz?
310
00:37:56,568 --> 00:38:00,530
Du偶e ko艂o to planeta.
Ma艂e to ksi臋偶yc.
311
00:38:00,572 --> 00:38:05,243
Linia mi臋dzy nimi
to kierunek transportu.
312
00:38:38,151 --> 00:38:41,196
Harry! To by艂 Goa'uld!
313
00:38:41,237 --> 00:38:47,327
Nie m贸g艂 przenie艣膰 broni przez te drzwi,
wi臋c przyni贸s艂 ro艣lin臋!
314
00:38:47,494 --> 00:38:50,205
To jaki艣 narkotyk albo co艣 takiego!
315
00:38:50,246 --> 00:38:53,583
Mo偶e to by艂 eksperyment.
316
00:38:53,625 --> 00:39:00,382
Mo偶e mia艂 zmusi膰 ludzi, by mu s艂u偶yli,
nie wiem. Ale obr贸ci艂 si臋 przeciw niemu!
317
00:39:00,423 --> 00:39:05,595
Ci ludzie...
Pozabijali si臋 z powodu tej ro艣liny.
318
00:39:06,930 --> 00:39:10,266
Popadasz w paranoj臋.
319
00:39:10,725 --> 00:39:15,689
Ona miesza ci w g艂owie.
Nie pr贸buj臋 ci臋 zabi膰!
320
00:39:49,681 --> 00:39:52,267
Rzu膰 to.
321
00:39:56,855 --> 00:40:01,443
Rzu膰 to natychmiast,
albo ci臋 zastrzel臋.
322
00:40:20,837 --> 00:40:24,716
Nie pr贸buj臋 ci臋 zabi膰, Harry.
323
00:40:25,008 --> 00:40:30,722
Tracisz du偶o krwi.
Je艣li zaraz czego艣 nie zrobi臋, umrzesz.
324
00:40:59,000 --> 00:41:02,212
Nie tak wyobra偶a艂em sobie emerytur臋.
325
00:41:02,253 --> 00:41:04,673
Jak si臋 masz?
326
00:41:04,714 --> 00:41:10,887
Przeja艣ni艂o mi si臋 troch臋 w g艂owie.
Jak d艂ugo by艂em nieprzytomny?
327
00:41:10,970 --> 00:41:15,308
Nie wiem. Dzie艅, albo co艣 ko艂o tego.
328
00:41:17,060 --> 00:41:22,148
- Nie藕le namiesza艂em, nie?
- To nie by艂a twoja wina.
329
00:41:22,190 --> 00:41:25,276
Tamci te偶 nie mogli si臋 powstrzyma膰.
330
00:41:25,318 --> 00:41:28,405
Od samego pocz膮tku.
331
00:41:28,446 --> 00:41:32,826
Przepraszam, Jack.
Nie powinienem by艂 ci臋 w to wci膮ga膰.
332
00:41:32,867 --> 00:41:37,914
Tak, Harry.
By艂e艣 bardzo niegrzecznym ch艂opcem.
333
00:41:41,084 --> 00:41:44,963
Hej! Nie umieraj mi tu teraz!
334
00:41:51,511 --> 00:41:54,681
Co to za r贸偶nica?
335
00:41:58,143 --> 00:42:02,313
Bo w艂a艣nie mamy zosta膰 uratowani.
336
00:42:05,567 --> 00:42:09,112
- O, to mi艂o.
- No nie?
337
00:42:09,904 --> 00:42:12,824
Nie mog臋 wr贸ci膰.
338
00:42:12,866 --> 00:42:16,870
Raczej tu umr臋, ni偶 sp臋dz臋
reszt臋 偶ycia w wi臋zieniu.
339
00:42:16,911 --> 00:42:20,790
Tak...
Troch臋 o tym my艣la艂em.
340
00:42:23,710 --> 00:42:28,214
S膮dz臋, 偶e do艣膰 wycierpia艂e艣.
Nawet musia艂em ci臋 postrzeli膰.
341
00:42:28,256 --> 00:42:30,925
Dwa razy!
342
00:42:31,885 --> 00:42:37,057
Chyba Tok'Ra znajd膮 dla
ciebie przytuln膮 planet臋.
343
00:42:38,433 --> 00:42:41,353
Dzi臋ki, Jack.
344
00:42:42,479 --> 00:42:45,815
Jasne, Harry. Jasne.
28678
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.