All language subtitles for Duck Dodgers Episodul 09 - The Green Loontern

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish
nl Dutch
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu
Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated: 1 00:00:00,490 --> 00:00:02,110 ZIELONA GLUTARNIA 2 00:00:29,450 --> 00:00:30,450 Tak, oczywiście. 3 00:00:30,950 --> 00:00:33,410 Czy, czy jest powód, dla którego niosę te paki? 4 00:00:33,650 --> 00:00:34,830 Tak, mój synu, jest. 5 00:00:35,210 --> 00:00:37,450 Pomagam ci zdobyć kilka dodatkowych zasług. 6 00:00:37,690 --> 00:00:38,689 Czy, czy, czyżby? 7 00:00:38,690 --> 00:00:42,830 Tak, ciężko pracując, powinniśmy uzyskać dla ciebie awans kadeta. 8 00:00:43,230 --> 00:00:45,830 Na pachułka, a może nawet na rochała. 9 00:00:46,070 --> 00:00:47,670 Jeju, pa, pa, pa, pachołek. 10 00:00:47,970 --> 00:00:51,550 Kapitanie Dodgers, tak mi wstyd. Prze, prze, przez chwilę myślałem, że mnie 11 00:00:51,550 --> 00:00:53,690 wykorzystujesz. Wy, wy, wybaczysz mi? 12 00:00:54,250 --> 00:00:55,250 Prawdopodobnie nie. 13 00:00:57,770 --> 00:00:58,770 Pralnia. 14 00:01:00,100 --> 00:01:02,100 Zaczekaj, muszę odebrać pranie. 15 00:01:02,340 --> 00:01:06,020 Mogę postawić paczki? Na tym brudnym chodniku? 16 00:01:06,280 --> 00:01:07,280 Przeprzepraszam. 17 00:01:07,820 --> 00:01:09,880 Pamiętaj, dodatkowe zasługi. 18 00:01:15,320 --> 00:01:16,820 Głupia pralnia. 19 00:01:17,060 --> 00:01:22,620 Daj mi cudze ubranie, czarny winyl i lateks. I tę kretyńską paseczkę. 20 00:01:22,840 --> 00:01:25,200 Ciekawe, po którym to odmieńcu. 21 00:01:25,900 --> 00:01:27,400 A to co takiego? 22 00:01:27,720 --> 00:01:31,720 Tajemniczo świecący pierścień? Może dadzą za niego parę groszy. 23 00:01:37,520 --> 00:01:39,420 Hej, nie kiepsko! 24 00:01:39,700 --> 00:01:42,420 To wdzianką wypukla moją muskulaturę. 25 00:01:43,300 --> 00:01:45,140 Naprawdę nie jest źle. 26 00:01:45,540 --> 00:01:47,220 I mogę latać! 27 00:01:47,840 --> 00:01:53,500 Ja mogę latać! Puffy, podoba mi się twoja sukienka. 28 00:01:55,760 --> 00:01:57,260 Oczywiście na tobie. 29 00:01:59,440 --> 00:02:04,540 Ach, jak ja lubię te nieliczne chwile wytchnienia, kiedy w spokoju mogę się 30 00:02:04,540 --> 00:02:08,139 napić czegoś dobrego i zebrać skołatane myśli. 31 00:02:11,280 --> 00:02:12,280 Dot. 32 00:02:17,580 --> 00:02:21,920 szczególny i rzadki dar być pierwszym przedstawicielem mojego gatunku 33 00:02:21,920 --> 00:02:26,560 umiejętnością latania. Nie będę przesadał z nadużywaniem tego 34 00:02:28,080 --> 00:02:30,520 Jeszcze tylko kilka spraw do załatwienia. 35 00:02:30,760 --> 00:02:32,640 Do dodatkowe zasługi. 36 00:02:34,080 --> 00:02:40,540 Aha, to kadet. Ej, ale to nie są moje pakunki. A więc nadeszła pora wymierzyć 37 00:02:40,540 --> 00:02:41,620 sprawiedliwość. 38 00:02:45,380 --> 00:02:47,570 Czas... Co to, stringi? 39 00:02:51,470 --> 00:02:52,470 Dodgers. 40 00:02:53,330 --> 00:02:54,370 Czołem, kadet! 41 00:02:54,790 --> 00:02:58,490 Czołem, kapitanie. Co myślisz o moim nowym uniformie? 42 00:02:58,830 --> 00:03:00,610 Znalazłem go w paczce z pralni. 43 00:03:01,030 --> 00:03:03,530 Zielona latarnia? Co to jest za latarnia? 44 00:03:04,270 --> 00:03:05,990 Możemy pogadać o tym na ziemi? 45 00:03:06,520 --> 00:03:10,900 Szybko, mogę poluzować uprąż. Oddziały Zielonej Latarni to grupa 46 00:03:10,900 --> 00:03:14,800 intergalaktycznych herosów walczących o pokój i sprawiedliwość. Każdy z nich ma 47 00:03:14,800 --> 00:03:19,080 nadzwyczajną moc, dzięki której w galaktyce panuje pokój. I pomyśleć, że 48 00:03:19,080 --> 00:03:21,400 przyjęliby je w swoje szacowne szeregi. 49 00:03:21,620 --> 00:03:26,380 Nie, nie, nie uważasz, że to tylko gapiostwo pracownika pralni? Teraz muszę 50 00:03:26,380 --> 00:03:28,280 ciebie znaleźć bezpieczne miejsce. 51 00:03:28,780 --> 00:03:31,420 Dzięki. Tak, tu ci będzie dobrze. 52 00:03:32,980 --> 00:03:38,240 Cieszę się, że to majtki z bawełny wzmocnionej tworzywem. To otwiera wrota 53 00:03:38,240 --> 00:03:42,060 różnych sytuacji, w jakich jeszcze nie byłem. Wreszcie szansa na szlifowanie 54 00:03:42,060 --> 00:03:45,620 zalety, dobroci i honoru. Sposób na udowodnienie mojej... O! 55 00:03:45,840 --> 00:03:47,480 Spójrzcie na tę poważną pannę! 56 00:03:47,840 --> 00:03:53,260 Od lat marzę o odegraniu sceny balkonowej. Lecz cicho! Co za blask 57 00:03:53,260 --> 00:03:57,460 z okna? Ono jest wschodem, a Julia jest słońcem! 58 00:03:57,700 --> 00:03:59,400 Wnicz, cudne słońce! 59 00:04:00,740 --> 00:04:04,500 Julia, jesteś mniejsza i bardziej kosmata niż się spodziewałem. 60 00:04:07,540 --> 00:04:12,600 Uspokój się, spędzisz mnie w kłopoty. Popatrz, mam coś, co ci się spodoba. 61 00:04:14,260 --> 00:04:16,260 Fajną piłeczkę. Aport! 62 00:04:17,440 --> 00:04:19,700 Trzeba sobie umieć radzić w każdej... 63 00:04:19,700 --> 00:04:26,280 Dobra, to będzie 64 00:04:26,280 --> 00:04:29,240 prosta akcja ratunkowa i nikt niczego się nie dowie. 65 00:04:36,700 --> 00:04:37,700 Piesek? 66 00:04:49,180 --> 00:04:51,300 Ludzie, patrzcie! To bohater! 67 00:04:51,720 --> 00:04:55,880 Nie dziękujcie mi! Zrobiłem tylko to, co robi każdy wielki bohater na widok 68 00:04:55,880 --> 00:04:57,040 spadającego pieska! 69 00:04:58,980 --> 00:05:03,080 Świetna robota i nie martw się, nie spocznę dopóki nie aresztuję tego, który 70 00:05:03,080 --> 00:05:04,100 naraził szczeniaka. 71 00:05:08,360 --> 00:05:10,760 Pożyczę powodzenia w śledztwie, panie Włado. 72 00:05:12,480 --> 00:05:16,240 Co do jasnej rzeczy, niestety mam złe przeczucie. 73 00:05:19,920 --> 00:05:23,120 Podejrzewam, że wracam do źródła mocy zielonej latarni. 74 00:05:26,960 --> 00:05:29,300 Zapewne szykują mi gorące powitanie. 75 00:05:30,520 --> 00:05:33,020 Cieszcie się, wraca wasz bohater! 76 00:05:36,949 --> 00:05:39,070 Muszę popracować nad lądowaniem. 77 00:05:40,370 --> 00:05:41,370 O mnie! 78 00:05:43,970 --> 00:05:45,650 A! A! 79 00:05:46,850 --> 00:05:48,630 Hamstwo! Co to za kawały? 80 00:05:53,250 --> 00:05:54,490 Piękne powitanie! 81 00:05:54,810 --> 00:05:56,250 Kilok, skąd oni się wzięli? 82 00:05:56,550 --> 00:05:59,810 Nie wiem, Kat Matui, ale nie musimy się chyba przedstawiać. 83 00:06:02,230 --> 00:06:06,110 Ładne zagranie, ale to jeden, a zostało ich jeszcze tysiąc. 84 00:06:09,870 --> 00:06:11,150 Homari! Z tyłu! 85 00:06:14,850 --> 00:06:16,230 Homari! Nie! 86 00:06:17,010 --> 00:06:21,630 Bardzo przepraszam, ale czy mógłbyś mi wyjaśnić, kto zamienia twoich kumpli w 87 00:06:21,630 --> 00:06:27,110 parę? Nie zamienia w parę. Teleportuje. Tylko nie wiem dokąd. To ja wysłałem SOS 88 00:06:27,110 --> 00:06:31,590 do wszystkich zielonych latarni w galaktyce. Chciałbym wam pomóc, ale 89 00:06:31,590 --> 00:06:35,550 na szóstą umówiłem się ze Spidermanem. Gwiazda nie może czekać. Uważaj! 90 00:06:36,410 --> 00:06:37,410 Ognia! 91 00:06:46,800 --> 00:06:48,360 Poddaj się, kobieto. 92 00:06:49,140 --> 00:06:50,140 Niedoczekanie. 93 00:06:54,180 --> 00:06:55,800 Uwika, uważaj! 94 00:06:57,380 --> 00:06:58,800 O kurczę. 95 00:07:01,500 --> 00:07:06,980 No i jeszcze jedna z głowy. Matko, chyba będą musieli ogłosić nowy zaciąg. 96 00:07:13,280 --> 00:07:15,380 Ej, ty, uważaj na głowę! 97 00:07:20,940 --> 00:07:25,920 Musisz być czujniejszy, młody. To nie jest miejsce dla dzieciaka. Coś ty, 98 00:07:25,920 --> 00:07:27,880 stary jak odwieczny czas. 99 00:07:28,220 --> 00:07:30,880 Gwiazdy i planety to przy mnie niemowlęta. 100 00:07:31,180 --> 00:07:37,300 Hehehe, rozkoszny. Naprawdę, jesteś dziwny, ale Gantet Oła składa ci 101 00:07:37,300 --> 00:07:38,300 podziękowanie. 102 00:07:43,760 --> 00:07:45,800 Ale mnie pkurzyli. 103 00:07:47,180 --> 00:07:53,130 Tylko my... ocaleliśmy. Tak podejrzewałem. Jeśli mamy odejść, to z 104 00:07:53,250 --> 00:07:55,450 Uwaga! Zaraz arty! 105 00:07:56,450 --> 00:07:59,690 Przerwać ogień! Zaczekaj! Zatrzymali się. 106 00:08:01,350 --> 00:08:03,610 Oczywiście, panienko. 107 00:08:03,960 --> 00:08:08,480 Najwięksi rabusie w dziejach zawsze zostawiali paru niedobitków, by 108 00:08:08,480 --> 00:08:11,440 rozpowszechniali ich legendę. Sinestro! 109 00:08:11,660 --> 00:08:18,580 Sinestro! Sinestro! Sinestro! Oddziały Zielonej Latarni są skończone, a jej moc 110 00:08:18,580 --> 00:08:19,860 jest moja. 111 00:08:23,480 --> 00:08:25,980 To się jeszcze okaże. 112 00:08:34,120 --> 00:08:39,600 Rety, naprawdę jesteście zdziesiątkowani. Moi ludzie muszą gdzieś 113 00:08:39,600 --> 00:08:41,659 spocznę, dopóki ich nie znajdę. 114 00:08:50,180 --> 00:08:53,500 Koszula w gaciach go uwiera? Nazywa się Chip. 115 00:08:53,900 --> 00:08:58,880 Uważa, że jesteś w zmowie z Sinestro i jeśli chcesz wiedzieć, to ja mu wierzę. 116 00:08:59,260 --> 00:09:04,080 Typowe dla Sinestra, użyć tępego fagasa dla odwrócenia uwagi. Dobra, cofnąć się. 117 00:09:04,200 --> 00:09:06,900 Nie zapominajcie, że ja także mam takie maleństwo. 118 00:09:09,040 --> 00:09:10,680 Haha, coś takiego. 119 00:09:10,940 --> 00:09:12,120 Użmy z niego soki. 120 00:09:17,060 --> 00:09:19,780 Dosyć. To stworzenie nie jest złe. 121 00:09:20,300 --> 00:09:24,780 Głupie. Może nawet bardzo głupie. Ale niezłe. 122 00:09:25,080 --> 00:09:27,200 Ej, dzięki, papo Smerfie. 123 00:09:28,089 --> 00:09:33,970 On ocalił mi życie, a tego żaden z agentów Sinestra by nie zrobił. Latarnie 124 00:09:33,970 --> 00:09:38,030 potrzebowały wszystkich swoich ludzi, żeby poznać, co knuje Sinestro. 125 00:09:38,630 --> 00:09:41,310 Powiedziałem to, myśląc także o nim. 126 00:09:43,180 --> 00:09:44,260 Ej, ludzie, patrzcie! 127 00:09:44,460 --> 00:09:48,760 Powiększając tego mikroba na droidzie bojową Sinestra, mogę określić jego 128 00:09:48,760 --> 00:09:50,040 pochodzenie. Bingo! 129 00:09:50,260 --> 00:09:53,480 To mikrob charakterystyczny tylko dla księżyca z kwadratu Zant. 130 00:09:54,060 --> 00:09:59,400 Sinestro tam zakoczwiczył. Musimy dokonać infiltracji jego fortecy. Ten 131 00:09:59,400 --> 00:10:03,440 podsuwa mi pomysł. Dzięki mocy pierścieni wyremontujemy go i odeźlemy 132 00:10:03,440 --> 00:10:07,360 Sinestra. Z tym, że jedno z nas ukryje się w środku. 133 00:10:07,860 --> 00:10:12,360 Doskonale! A potem ta latarnia trojańska wymknie się, wyłączy system obronny 134 00:10:12,360 --> 00:10:17,180 Sinestra i otworzy nam wrota. Ale skoro jest nas tak mało, gdzie znajdziemy 135 00:10:17,180 --> 00:10:22,400 kogoś dostatecznie głupiego, to znaczy odważnego, do wykonania tego zadania? 136 00:10:22,620 --> 00:10:24,000 Nie! Azor! 137 00:10:24,360 --> 00:10:26,280 Leżeć! Zabierzcie go ze mnie! 138 00:10:27,300 --> 00:10:28,300 Zabierzcie! 139 00:10:28,820 --> 00:10:30,360 Zbijcie ze mnie, czy co? 140 00:10:32,200 --> 00:10:38,280 Zanim jednak rozpoczniemy jakąkolwiek misję, musimy podładować baterie mocy 141 00:10:38,280 --> 00:10:43,720 Zielonej Latarni. Czy mogę zasugerować, żebyśmy przysięgę Zielonej Latarni 142 00:10:43,720 --> 00:10:47,120 powtórzyli z naszym nowym członkiem? Ach tak? Że to proszę? 143 00:10:47,400 --> 00:10:50,220 Przysięga. Każdy członek oddziałów ją zna. 144 00:10:55,050 --> 00:11:01,990 Tak, w mroczny dzień, w jasną noc, arbuz pod kot, zbóję 145 00:11:01,990 --> 00:11:05,650 jazda w cień i strzeżcie się światła zielonej latarni. 146 00:11:05,990 --> 00:11:12,090 Może jednak ja powinienem zacząć. Słoneczny dzień, w ponurą noc. Me oczy 147 00:11:12,090 --> 00:11:18,930 wszędzie wyśledzą zło. Niechaj złych motycz ci ciele marni, strzegą się 148 00:11:18,930 --> 00:11:20,850 zielonej latarni. 149 00:11:25,580 --> 00:11:28,040 Przygotuj się, zielona latarnia! 150 00:11:32,400 --> 00:11:35,080 Łaskocze! Stój spokojnie! 151 00:11:56,560 --> 00:12:01,760 Wreszcie mój cel ostateczny. To będzie ukoronowaniem mojej kariery kryminalnej. 152 00:12:01,820 --> 00:12:07,800 Bo to, czego brakowało mi do szczęścia, to ten rdzeń zielonej latarni. Wybacz, 153 00:12:07,800 --> 00:12:13,120 mój panie. Jak śmiesz przerywać mi moją maniakalną rozkosz. Wykryliśmy droida 154 00:12:13,120 --> 00:12:15,460 bojowego powracającego z planety Oła. 155 00:12:15,840 --> 00:12:16,840 Maruder, tak? 156 00:12:17,580 --> 00:12:21,160 Przepuśćcie go przez strefę, ale niech ochrona dobrze go sprawdzi. 157 00:12:21,880 --> 00:12:22,880 Rozkaz. 158 00:12:26,860 --> 00:12:32,220 Dobra, zaczynamy. Fortetacy Nestry na jedenastej. Muszę tylko utrzymać kurs i 159 00:12:32,220 --> 00:12:36,560 odegrać rolę małego, zbłąkanego robota, który wreszcie znalazł drogę. 160 00:12:36,860 --> 00:12:38,200 Nadlatuje Maruder. 161 00:12:38,420 --> 00:12:40,300 Opuścić osłony sektora A. 162 00:12:42,060 --> 00:12:45,660 A teraz znaleźć centrum kontroli. 163 00:12:46,780 --> 00:12:47,780 Bingo! 164 00:12:55,850 --> 00:13:00,690 Tej sztuczki nie stosowałem, odkąd sprzedałem zakonnikom przeterminowane 165 00:13:00,690 --> 00:13:01,690 czyszczące. 166 00:13:04,810 --> 00:13:05,810 Stać! 167 00:13:06,210 --> 00:13:07,210 Zidentyfikuj się! 168 00:13:07,250 --> 00:13:08,570 Ratuj się, Dodgers! 169 00:13:08,810 --> 00:13:10,750 To ja, koledzy, kopę lat! 170 00:13:11,670 --> 00:13:15,170 Chyba chodziłem z nim do liceum. Tak? Do którego? 171 00:13:15,530 --> 00:13:17,750 Do liceum poligonu wschodniego, a ty? 172 00:13:18,050 --> 00:13:19,110 Technikum północne. 173 00:13:19,330 --> 00:13:20,650 Skoro ładni technicy, co? 174 00:13:20,950 --> 00:13:21,950 Nienawidzę cię! 175 00:13:22,090 --> 00:13:24,210 Mieliście do bani program treningu. 176 00:13:25,250 --> 00:13:30,530 Stara rywalizacja szkół nie rdzewieje. A teraz dezaktywacja systemu 177 00:13:30,530 --> 00:13:34,570 bezpieczeństwa. Wystarczy tylko kilka prostych zabiegów. 178 00:13:35,510 --> 00:13:37,710 To dla naszych, zemdy! 179 00:13:37,930 --> 00:13:39,650 Ty, co się tu dzieje? 180 00:13:40,110 --> 00:13:46,570 Nic, przeprowadzam rutynową kontrolę systemu. Nie gadajcie z nim, on jest ze 181 00:13:46,570 --> 00:13:49,510 wschodniego poligonu. Waleczny trojanin, co? 182 00:13:49,750 --> 00:13:51,830 Chciałem załatwić przeniesienie. 183 00:13:54,030 --> 00:13:55,030 Chyba ma dość. 184 00:13:56,110 --> 00:14:00,030 A gdybyśmy tak przedyskutowali sprawę jak istoty rozumne? 185 00:14:05,110 --> 00:14:06,110 Zbliż się! 186 00:14:09,200 --> 00:14:10,820 Czy przybyłeś tu sam? 187 00:14:11,180 --> 00:14:17,240 Bo jeśli tak, to jesteś najdzielniejszą latarnią albo najgłupszą. To pytanie już 188 00:14:17,240 --> 00:14:19,940 ma wpadło. Zgłoszę się do ciebie za dzień lub dwa. 189 00:14:20,460 --> 00:14:25,820 To nie będzie konieczne. Ej, wiesz co? Ty rzeczywiście przypominasz diabła. 190 00:14:25,820 --> 00:14:27,620 wiem. Ciągle mi to mówią. 191 00:14:27,900 --> 00:14:31,980 Ale ja na szczęście nie jestem z tych, co oceniają ludzi po wyglądzie. To tak 192 00:14:31,980 --> 00:14:32,980 jak ja. 193 00:14:33,180 --> 00:14:36,200 Wyczuwam w tobie przybyszu bratnią duszę. 194 00:14:36,480 --> 00:14:38,200 Do czego ty zmierzasz? 195 00:14:38,650 --> 00:14:40,290 Chcę ci coś pokazać. 196 00:14:40,790 --> 00:14:47,230 Podziwiaj moje największe osiągnięcie. Generator wiru antymaterii. Dzięki tej 197 00:14:47,230 --> 00:14:52,010 broni unicestwię samą strukturę rzeczywistości. A co najlepsze w tym 198 00:14:52,170 --> 00:14:56,050 że to oddziały Zielonej Latarni dostarczą mi niezbędnej energii. 199 00:14:56,250 --> 00:14:57,530 Diabelnie chytre. 200 00:14:58,670 --> 00:15:04,010 Przepraszam, mów dalej. Potem odtworzę wszechświat wedle własnego widzimisię. 201 00:15:04,070 --> 00:15:06,630 Wszyscy będą klękać przed Sinestro. 202 00:15:07,709 --> 00:15:09,030 Nadążasz za marzeniami? 203 00:15:09,250 --> 00:15:12,870 Bardzo możliwe, że w nowej rzeczywistości znajdzie się miejsce dla 204 00:15:12,870 --> 00:15:16,450 jak ty, przyłąc się do mnie, albo zginie. Dobra. 205 00:15:16,710 --> 00:15:20,710 Nie bądź takim świętoszkowatym głupcem. Nie zdajesz sobie sprawy, że... 206 00:15:20,710 --> 00:15:21,710 Zgodziłeś się? 207 00:15:21,850 --> 00:15:23,390 Tak, mnie pasuje. 208 00:15:23,730 --> 00:15:26,710 Początek nowego ładu kosmicznego. Naprawdę? 209 00:15:27,400 --> 00:15:32,100 O, czekaj. Stary kryminalista przygotował sobie gapkę, żeby skusić 210 00:15:32,120 --> 00:15:34,940 Nie, nie, nie, nie, nie. No, może tycią. 211 00:15:35,680 --> 00:15:40,120 Większość bohaterów nie daje się tak łatwo urobić. No to pourabiaj, by nie? 212 00:15:40,140 --> 00:15:41,140 pourabiaj. 213 00:15:44,960 --> 00:15:48,240 Głupi, ale zadanie wykonał. Tarcza siłowa opuszczona. 214 00:15:48,500 --> 00:15:49,980 A tam nasze wejście. 215 00:15:51,640 --> 00:15:53,780 A, stary numer z butem w drzwiach. 216 00:15:56,440 --> 00:15:57,440 Przepraszam. Pardon. 217 00:15:57,580 --> 00:15:58,580 Dzień dobry. 218 00:16:00,700 --> 00:16:01,700 Intrudzi. 219 00:16:07,660 --> 00:16:10,980 Orzeszek. Co chcesz z tym osiągnąć? Podnieść mi cholesterol? 220 00:16:14,220 --> 00:16:19,280 Przedawca w treningowy i deskorolkę i psa i kucyka. A i nie zapomnij o 221 00:16:19,280 --> 00:16:24,460 loży na wszystkie ważniejsze wydarzenia sportowe. O, i małpkę. I piłkę. I pizzę. 222 00:16:24,460 --> 00:16:27,060 I latarkę. O, i braciszka. 223 00:16:27,740 --> 00:16:31,020 Zamknij się, głupcze. Dobra, zapomnijmy o kucyku. 224 00:16:31,460 --> 00:16:32,600 Aktywować generator! 225 00:16:38,660 --> 00:16:42,280 Krótce birgnisty cały wszechświat. 226 00:16:46,440 --> 00:16:50,180 Ty! Co się stało tym ludzkom w zielonych biżamach? 227 00:16:50,560 --> 00:16:53,040 Generator wiru wysysa z nich całą moc. 228 00:16:53,280 --> 00:16:58,260 A kiedy już wyssie, będzie to oznaczało koniec zielonych latarni. Ty to widzisz? 229 00:16:58,340 --> 00:17:03,080 Ja złożyłem im przysięgę. W doli, w niedoli, czy w ciasnych rajtuzach, albo 230 00:17:03,080 --> 00:17:05,260 takiego. Myślałem, że jesteś po mojej stronie. 231 00:17:05,480 --> 00:17:06,480 Kurczę, nie! 232 00:17:07,079 --> 00:17:08,680 Jestem zieloną latarnią! 233 00:17:08,900 --> 00:17:11,000 To gini ze swymi przyjaciółmi. 234 00:17:13,130 --> 00:17:16,089 Zaraz sprasuję cię na glusarnię. 235 00:17:18,190 --> 00:17:24,329 Tylko uprzedzam, że dysponuję siłą setki młodych bliźniaków 236 00:17:24,329 --> 00:17:27,589 rakierków. Jesteś skończony. 237 00:17:27,990 --> 00:17:30,830 Nawet jeszcze nie zacząłem. 238 00:17:36,830 --> 00:17:38,690 Co ty robisz? 239 00:17:39,110 --> 00:17:40,990 Powadź piecić lenie. 240 00:17:47,050 --> 00:17:48,950 On wskrzesza oddział! Nie! 241 00:17:49,610 --> 00:17:51,270 Pora rozwalić im brękę! 242 00:17:59,810 --> 00:18:00,970 Mój generator! 243 00:18:02,290 --> 00:18:06,210 Niszczony! Ej, patrzcie! Mir jest coraz mniejszy! 244 00:18:08,430 --> 00:18:12,190 Wszyscy wycelujmy pierścienie Sinestra! Walmy w niego czym kto ma! 245 00:18:36,460 --> 00:18:37,940 Znieciony przez prasę Sinestra. 246 00:18:38,480 --> 00:18:40,260 Będzie mi brak tego pozera. 247 00:18:40,680 --> 00:18:44,260 On był najdzielniejszy z nas. Halo! 248 00:18:45,840 --> 00:18:51,540 Akurat wyskoczyłem z ciuchów. Ten latex robi się śliski od potu i w ogóle. Kto 249 00:18:51,540 --> 00:18:52,760 mi pożyczy ręcznik? 250 00:18:52,980 --> 00:18:54,660 Chyba mam coś w sam raz dla ciebie. 251 00:18:56,840 --> 00:19:00,040 Musimy chodzić do tej samej pralni. Proszę o pierścień. 252 00:19:00,520 --> 00:19:03,340 Ha, ha, ha! Kawą chłopacz, ciebie kerosie, proszę! 253 00:19:03,820 --> 00:19:05,060 Dziękuję, kaczorku. 254 00:19:08,200 --> 00:19:10,620 O tak, teraz znacznie lepiej. 255 00:19:13,860 --> 00:19:16,140 Ej, mam swój stary uniform. 256 00:19:16,500 --> 00:19:22,420 Odwaliłeś kawał dobrej roboty. Jesteś chlubą oddziału. Do widzenia, ziemski 257 00:19:22,420 --> 00:19:23,420 kaczorze. 258 00:19:24,200 --> 00:19:25,960 Chip też cię żegna. 259 00:19:26,160 --> 00:19:27,660 Ruszamy, zielone latarnie. 260 00:19:28,720 --> 00:19:29,720 Drogi! 261 00:19:32,400 --> 00:19:35,140 Raju, to dopiero superbohaterowie. 262 00:19:35,960 --> 00:19:36,960 Czekajcie! 263 00:19:38,240 --> 00:19:41,420 Ktoś mnie musi podrzucić! Nie możecie mnie tu zostawić! 264 00:19:41,700 --> 00:19:46,060 Na szczęście jest Kadet, który zjawi się jak diabeł z pudełka i zabierze mnie do 265 00:19:46,060 --> 00:19:47,039 domu! 266 00:19:47,040 --> 00:19:49,340 Nie, nie, nie, nie byłbym taki pewien. 20807

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.