Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated:
1
00:00:00,000 --> 00:00:30,000
Napisy pobrane z https://kickasssubtitles.com
2
00:02:39,277 --> 00:02:44,449
PIĄTEK, 11 GRUDNIA
3
00:02:49,871 --> 00:02:54,625
GODZINA 14:43
4
00:03:16,522 --> 00:03:18,732
Nie zdążyłaś zjeść lunchu.
5
00:03:18,816 --> 00:03:20,568
Lepiej wrócę do biura.
6
00:03:20,651 --> 00:03:23,737
Przedłużona przerwa na lunch
przyprawia szefa o wrzody.
7
00:03:23,821 --> 00:03:25,239
Zadzwoń do niego
8
00:03:25,322 --> 00:03:27,658
i weź wolne popołudnie.
9
00:03:27,741 --> 00:03:30,119
W końcu jest piątek.
Straszny upał.
10
00:03:30,411 --> 00:03:34,373
Co miałabym z nim począć?
Odprowadzić cię na lotnisko?
11
00:03:35,332 --> 00:03:38,460
Moglibyśmy poleżeć trochę dłużej.
12
00:03:39,169 --> 00:03:41,422
O 15:00 trzeba się wymeldować.
13
00:03:41,922 --> 00:03:45,884
W takich hotelach nieważne,
kiedy się wprowadzasz,
14
00:03:46,010 --> 00:03:48,012
ważne, kiedy opuszczasz pokój.
15
00:03:48,095 --> 00:03:50,639
Sam, nie znoszę widywać się z tobą
w takich miejscach.
16
00:03:50,723 --> 00:03:52,433
Podobno niektóre małżeństwa umyślnie
17
00:03:52,516 --> 00:03:54,435
spędzają czasem noc w tanim hotelu.
18
00:03:54,518 --> 00:03:58,439
Małżeństwa wiele rzeczy robią umyślnie.
19
00:03:58,522 --> 00:04:01,150
Mówisz jak mężatka.
20
00:04:01,233 --> 00:04:04,028
Sam, najwyższy czas.
21
00:04:04,445 --> 00:04:06,864
- Tak? Na co?
- Na to.
22
00:04:07,906 --> 00:04:11,201
Ukradkowe spotkania,
pełna konspiracja.
23
00:04:11,827 --> 00:04:15,998
Przyjeżdżasz w interesach
i wymykamy się w przerwie na lunch.
24
00:04:17,082 --> 00:04:19,376
Lepiej, żebyś w ogóle nie przyjeżdżał.
25
00:04:20,085 --> 00:04:23,464
Wolałabyś ponure listy miłosne?
26
00:04:23,547 --> 00:04:25,758
Muszę już iść.
27
00:04:28,344 --> 00:04:30,888
- Przyjadę w przyszłym tygodniu.
- Nie.
28
00:04:31,555 --> 00:04:35,893
Specjalnie, by się z tobą spotkać.
Zjemy razem lunch. W mieście.
29
00:04:37,102 --> 00:04:40,397
Możemy się spotkać.
Nawet zjeść kolację.
30
00:04:41,440 --> 00:04:42,941
Ale przyzwoicie.
31
00:04:43,025 --> 00:04:45,819
W domu. Ze zdjęciem
mojej matki na kominku.
32
00:04:45,903 --> 00:04:49,323
Siostra pomoże mi
upiec stek dla trzech osób.
33
00:04:49,823 --> 00:04:51,325
A po steku
34
00:04:51,408 --> 00:04:53,994
wyślemy siostrę do kina
i odwrócimy zdjęcie mamy do ściany?
35
00:04:54,078 --> 00:04:55,162
Sam!
36
00:04:58,332 --> 00:04:59,708
Dobrze.
37
00:05:06,423 --> 00:05:09,593
Marion, chcę się z tobą widywać,
kiedy to tylko możliwe.
38
00:05:09,677 --> 00:05:12,930
W każdych okolicznościach,
nawet przyzwoitych.
39
00:05:13,889 --> 00:05:17,184
W twoich ustach przyzwoitość
zabrzmiała lekceważąco.
40
00:05:17,267 --> 00:05:18,852
Skąd, popieram ją całą duszą.
41
00:05:18,936 --> 00:05:22,523
Wymaga cierpliwości,
umiaru, wyczekiwania.
42
00:05:23,107 --> 00:05:25,859
Poza tym, to ciężka praca.
43
00:05:26,985 --> 00:05:31,532
Ale jeśli mogę cię zobaczyć i dotknąć,
choćby tak jak teraz, niech będzie.
44
00:05:34,118 --> 00:05:36,620
Mam dość tyrania na nieobecnych.
45
00:05:36,870 --> 00:05:39,748
Spłacania długów ojca,
który dawno jest w grobie.
46
00:05:39,832 --> 00:05:41,041
Alimentów byłej żony,
47
00:05:41,125 --> 00:05:44,837
która mieszka gdzieś na końcu świata.
48
00:05:46,630 --> 00:05:48,048
Ja też płacę.
49
00:05:49,425 --> 00:05:52,136
Płacą też ci, co spotykają się w hotelach.
50
00:05:53,345 --> 00:05:56,557
Jeszcze kilka lat
i moje długi będą spłacone.
51
00:05:57,141 --> 00:05:59,226
Jeśli ona wyjdzie za mąż,
przestanę płacić alimenty.
52
00:05:59,309 --> 00:06:03,689
- Ja jeszcze nigdy nie byłam mężatką.
- Ale kiedy się pobierzemy, spodoba ci się.
53
00:06:03,772 --> 00:06:05,899
Sam, pobierzmy się.
54
00:06:10,821 --> 00:06:15,325
I zamieszkasz ze mną
w sklepie z narzędziami w Fairvale?
55
00:06:15,701 --> 00:06:18,537
Będzie cudownie. Wiesz co?
56
00:06:18,620 --> 00:06:22,249
Jak będę wysyłał alimenty,
będziesz przyklejała znaczki.
57
00:06:22,332 --> 00:06:24,168
Będę to robić.
58
00:06:33,260 --> 00:06:34,928
Nie lepiej dla ciebie
zakończyć to
59
00:06:35,012 --> 00:06:37,473
i znaleźć sobie kogoś
bez takich zobowiązań?
60
00:06:37,556 --> 00:06:39,349
Myślę o tym.
61
00:06:42,978 --> 00:06:45,939
Jak możesz w ogóle o tym myśleć?
62
00:06:46,607 --> 00:06:49,485
- Nie spóźnij się na samolot.
- Możemy wyjść razem.
63
00:06:49,568 --> 00:06:52,529
Jestem spóźniona,
a ty musisz jeszcze założyć buty.
64
00:07:06,919 --> 00:07:08,670
Czy pan Lowery wrócił z lunchu?
65
00:07:08,754 --> 00:07:11,173
Ma spotkanie z kupcem
nieruchomości przy Harris Street.
66
00:07:11,256 --> 00:07:15,177
Z tym bogaczem.
Będzie później. Boli cię głowa?
67
00:07:15,260 --> 00:07:16,720
Przejdzie.
68
00:07:16,804 --> 00:07:18,388
Bóle głowy są jak uchwały.
69
00:07:18,472 --> 00:07:20,432
Zapomina się o nich,
jak tylko przestają doskwierać.
70
00:07:20,516 --> 00:07:23,602
Masz aspirynę?
Ja mam coś innego.
71
00:07:23,685 --> 00:07:26,355
Lekarz mojej matki dał mi to
w dniu ślubu.
72
00:07:26,438 --> 00:07:30,234
Teddy był wściekły, gdy się dowiedział,
że wzięłam tabletki na uspokojenie.
73
00:07:30,901 --> 00:07:32,236
Dzwonił ktoś?
74
00:07:32,694 --> 00:07:36,615
Teddy do mnie. I moja mama,
żeby zapytać, czy dzwonił Teddy.
75
00:07:36,698 --> 00:07:39,493
I twoja siostra. Mówiła,
że jedzie do Tucson na zakupy
76
00:07:39,576 --> 00:07:42,538
i nie będzie jej cały weekend...
77
00:07:46,792 --> 00:07:48,919
Ale upał.
78
00:07:49,711 --> 00:07:54,383
Dziewczęta, przekonajcie szefa,
żeby was zaczął klimatyzować.
79
00:07:54,466 --> 00:07:56,426
Dziś go stać.
80
00:07:56,885 --> 00:07:59,429
Marion, przygotujesz kopie umowy
dla pana Cassidy?
81
00:07:59,513 --> 00:08:02,975
- Tak, proszę pana.
- Jutro nastąpi ten dzień, moja mała.
82
00:08:03,767 --> 00:08:06,603
Nie ty. Moja córka.
83
00:08:07,354 --> 00:08:08,689
Moja mała.
84
00:08:09,690 --> 00:08:14,444
Jutro moja słodka dziewczynka
wychodzi za mąż i mnie opuszcza.
85
00:08:15,571 --> 00:08:18,574
Pokażę ci zdjęcie mojej małej.
86
00:08:21,451 --> 00:08:23,370
Osiemnaście lat,
87
00:08:23,787 --> 00:08:27,624
a za sobą same szczęśliwe dni.
88
00:08:28,417 --> 00:08:30,669
Chodź, Tom.
W moim biurze jest klimatyzacja.
89
00:08:30,752 --> 00:08:33,589
Wiesz, co robię z nieszczęściem?
90
00:08:34,506 --> 00:08:36,049
Przekupuję je.
91
00:08:36,466 --> 00:08:38,510
Jesteś nieszczęśliwa?
92
00:08:40,178 --> 00:08:41,889
Nie aż tak bardzo.
93
00:08:43,724 --> 00:08:47,144
Kupuję dom dla mojej małej
w prezencie ślubnym.
94
00:08:48,353 --> 00:08:50,647
40 tysięcy dolarów w gotówce.
95
00:08:52,524 --> 00:08:57,654
To nie kupowanie szczęścia,
ale przekupywanie nieszczęścia.
96
00:09:00,157 --> 00:09:03,160
Nigdy nie mam przy sobie więcej,
niż mogę stracić.
97
00:09:04,161 --> 00:09:06,246
- Przelicz!
- Kurczę!
98
00:09:06,330 --> 00:09:09,041
Omijam urzędy.
Dlatego tyle mam.
99
00:09:09,875 --> 00:09:13,921
Tom, transakcje gotówkowe
tej wysokości są niezgodne z przepisami.
100
00:09:14,004 --> 00:09:17,132
Co z tego? To moje prywatne pieniądze.
101
00:09:17,215 --> 00:09:18,550
Teraz już twoje.
102
00:09:18,634 --> 00:09:19,885
Włożymy je do sejfu,
103
00:09:19,968 --> 00:09:23,472
a w poniedziałek rano,
kiedy poczujesz się dobrze...
104
00:09:23,555 --> 00:09:25,724
A propos dobrego samopoczucia,
105
00:09:25,807 --> 00:09:28,936
gdzie ta butelka,
która miała być na twoim biurku?
106
00:09:32,981 --> 00:09:37,319
Czasem trzymam język za zębami.
107
00:09:42,449 --> 00:09:45,202
Lowery, potwornie mnie suszy.
108
00:09:49,373 --> 00:09:51,416
Nie chcę ich trzymać w biurze
przez weekend.
109
00:09:51,500 --> 00:09:53,710
Zanieś je do sejfu w banku.
110
00:09:53,794 --> 00:09:55,879
W poniedziałek każemy mu wypisać czek.
111
00:09:55,963 --> 00:09:57,047
Dobrze.
112
00:10:02,594 --> 00:10:04,304
Flirtował z tobą.
113
00:10:04,388 --> 00:10:07,224
Pewnie zauważył, że mam obrączkę.
114
00:10:20,779 --> 00:10:22,072
Proszę.
115
00:10:24,408 --> 00:10:28,328
Kopie. Czy mogę prosto
z banku pójść do domu?
116
00:10:28,412 --> 00:10:30,664
- Mam lekki...
- Idź do domu.
117
00:10:30,747 --> 00:10:32,833
My z twoim szefem
118
00:10:32,916 --> 00:10:35,460
wychodzimy się napić. Prawda?
119
00:10:35,544 --> 00:10:38,672
- Oczywiście. Jesteś chora?
- To tylko ból głowy.
120
00:10:38,755 --> 00:10:43,093
Potrzebny ci weekend w Las Vegas,
w największym wesołym miasteczku świata.
121
00:10:43,176 --> 00:10:46,430
Zamierzam spędzić weekend w łóżku.
Dziękuję.
122
00:10:49,266 --> 00:10:52,853
Nie weźmiesz tabletki przeciwbólowej?
Po bólu nie będzie śladu.
123
00:10:52,936 --> 00:10:55,605
Nie da się przekupić nieszczęścia tabletką.
124
00:10:56,648 --> 00:11:01,361
Pojadę do banku, potem wrócę do domu
i prześpię ten ból.
125
00:13:03,400 --> 00:13:06,653
Marion, jak to...
Co ty tu robisz?
126
00:13:06,736 --> 00:13:09,614
Oczywiście, cieszę się,
że cię widzę. Jak zawsze.
127
00:13:09,698 --> 00:13:11,491
Co się stało?
128
00:14:50,423 --> 00:14:52,008
Proszę poczekać.
129
00:14:58,348 --> 00:15:00,016
Spieszy się pani.
130
00:15:00,433 --> 00:15:03,186
Tak. Nie zamierzałam spać tak długo.
131
00:15:03,270 --> 00:15:06,189
W nocy omal nie spowodowałam
wypadku z powodu senności,
132
00:15:06,273 --> 00:15:09,859
- więc wolałam się zatrzymać.
- Spała tu pani całą noc?
133
00:15:10,694 --> 00:15:13,697
Tak. Jak mówię,
oczy same mi się zamykały.
134
00:15:14,072 --> 00:15:17,450
W okolicy jest pełno moteli.
Powinna pani...
135
00:15:17,534 --> 00:15:19,286
Ze względów bezpieczeństwa.
136
00:15:19,369 --> 00:15:24,207
Nie zamierzałam spać całą noc.
Zatrzymałam się na chwilę. Złamałam prawo?
137
00:15:24,749 --> 00:15:27,168
- Nie, proszę pani.
- Mogę już jechać?
138
00:15:28,837 --> 00:15:30,630
Czy coś panią niepokoi?
139
00:15:31,715 --> 00:15:35,427
Ależ skąd.
Zachowuję się, jakby tak było?
140
00:15:35,510 --> 00:15:38,972
- Szczerze mówiąc, tak.
- Chciałabym już jechać.
141
00:15:39,889 --> 00:15:42,726
- A więc?
- A więc co?
142
00:15:45,520 --> 00:15:47,439
Już mówiłam, nic mnie nie niepokoi.
143
00:15:47,522 --> 00:15:50,442
Ale bardzo się spieszę,
a pan zabiera mi czas.
144
00:15:50,525 --> 00:15:53,695
Jeszcze chwilę.
Proszę wyłączyć silnik.
145
00:15:56,239 --> 00:15:58,241
Mogę zobaczyć prawo jazdy?
146
00:16:00,994 --> 00:16:03,121
- Dlaczego?
- Proszę.
147
00:18:09,706 --> 00:18:11,708
Już idę!
148
00:19:15,522 --> 00:19:17,690
- Nie jestem w nastroju na kłopoty.
- Co takiego?
149
00:19:17,774 --> 00:19:20,693
Jest takie powiedzenie:
"Pierwszy klient - wielki kłopot".
150
00:19:20,777 --> 00:19:22,403
A ja nie jestem
w nastroju na kłopoty,
151
00:19:22,487 --> 00:19:25,782
więc obsłużę panią tak,
że będzie pani w siódmym niebie.
152
00:19:25,865 --> 00:19:28,034
Mogę wymienić moje auto na inne?
153
00:19:28,117 --> 00:19:32,247
Może pani robić, co jej w duszy gra.
Jak to kobieta. To pani?
154
00:19:32,330 --> 00:19:34,624
Tak... Jest całkowicie sprawne.
155
00:19:34,707 --> 00:19:37,210
- Po prostu...
- Nie może już pani na nie patrzeć.
156
00:19:37,293 --> 00:19:38,419
Proszę się rozejrzeć,
157
00:19:38,503 --> 00:19:39,921
może coś przykuje pani uwagę.
158
00:19:40,004 --> 00:19:42,006
W tym czasie mój mechanik
obejrzy pani wóz.
159
00:19:42,090 --> 00:19:44,050
- Kawy? Właśnie miałem...
- Nie, dziękuję.
160
00:19:44,133 --> 00:19:46,511
Spieszę się.
Po prostu chcę wymienić auto.
161
00:19:46,594 --> 00:19:48,054
Kiedy się kupuje używany wóz,
162
00:19:48,137 --> 00:19:50,098
należy unikać jednego - pośpiechu.
163
00:19:50,181 --> 00:19:54,102
Ale szkoda takiego dnia na sprzeczki.
Zajmę się pani autem.
164
00:20:16,583 --> 00:20:18,585
Też bym go wybrał.
165
00:20:18,668 --> 00:20:19,794
- Ile kosztuje?
- Proszę.
166
00:20:19,877 --> 00:20:22,380
- Niech go pani wypróbuje.
- Podoba mi się.
167
00:20:22,463 --> 00:20:24,424
Ile będzie kosztować
przy wymianie na moje auto?
168
00:20:24,507 --> 00:20:28,595
Nie chce pani przemyśleć decyzji?
169
00:20:28,678 --> 00:20:31,639
Spieszy się pani, co?
Ktoś panią ściga?
170
00:20:31,723 --> 00:20:33,683
Bynajmniej. Proszę.
171
00:20:34,058 --> 00:20:38,479
To pierwszy taki przypadek,
by klient popędzał sprzedawcę.
172
00:20:39,939 --> 00:20:41,691
Szybko licząc,
173
00:20:44,277 --> 00:20:46,404
pani auto i dodatkowo 700 dolarów.
174
00:20:47,405 --> 00:20:51,034
- 700 dolarów.
- Na targowanie czas zawsze się znajdzie, co?
175
00:20:52,243 --> 00:20:53,620
Zgadzam się.
176
00:20:59,000 --> 00:21:01,127
O ile jest dowód,
że auto należy do pani.
177
00:21:01,210 --> 00:21:04,172
Dowód rejestracyjny i tak dalej.
178
00:21:04,255 --> 00:21:08,051
Mam wszystkie dokumenty.
Czy jest tu toaleta?
179
00:21:08,134 --> 00:21:09,761
W środku.
180
00:21:20,980 --> 00:21:22,440
Tam.
181
00:22:19,414 --> 00:22:21,916
Lepiej niech go pani sprawdzi.
182
00:22:21,999 --> 00:22:24,585
Nie chcę, by potem źle mówiono
o kalifornijskim Charliem.
183
00:22:24,669 --> 00:22:27,672
Nie trzeba. Załatwmy formalności...
184
00:22:27,755 --> 00:22:30,299
Będę z panią szczery.
185
00:22:30,383 --> 00:22:33,094
- Nie chodzi o to, że pani nie ufam, ale...
- To o co?
186
00:22:33,177 --> 00:22:35,012
Czy jest coś złego
187
00:22:35,096 --> 00:22:38,057
w szybkiej decyzji
spowodowanej pośpiechem?
188
00:22:38,307 --> 00:22:41,310
- Podejrzewa pan, że ukradłam to auto?
- Nie.
189
00:22:42,395 --> 00:22:44,647
Chodźmy do środka.
190
00:23:21,684 --> 00:23:22,894
Hej!
191
00:23:30,109 --> 00:23:32,403
Proszę to włożyć.
192
00:23:35,364 --> 00:23:36,783
Dziękuję.
193
00:23:45,958 --> 00:23:48,252
Kurczę, panie władzo,
pierwszy raz widziałem,
194
00:23:48,336 --> 00:23:50,546
żeby klient popędzał sprzedawcę.
195
00:23:50,630 --> 00:23:52,507
Ktoś ją ścigał?
196
00:23:52,590 --> 00:23:55,635
Sprawdzę dokumenty, Charlie.
197
00:23:55,718 --> 00:23:59,222
- Wyglądała podejrzanie?
- Tak się zachowywała.
198
00:24:00,139 --> 00:24:03,267
Najdziwniejsze, że zapłaciła
700 dolarów gotówką.
199
00:24:13,277 --> 00:24:17,114
- Tak, panie Lowery.
- Caroline, Marion wciąż nie ma?
200
00:24:17,198 --> 00:24:20,660
Nie, panie Lowery, ale w poniedziałki
zawsze przychodzi trochę później.
201
00:24:20,743 --> 00:24:22,286
Powiadom mnie,
jak tylko przyjdzie.
202
00:24:25,206 --> 00:24:27,667
I zadzwoń do jej siostry.
W domu nikt nie odbiera.
203
00:24:27,750 --> 00:24:30,127
Dzwoniłam do sklepu muzycznego,
204
00:24:30,211 --> 00:24:32,213
w którym pracuje.
205
00:24:32,296 --> 00:24:34,924
Ona też nie wie,
gdzie jest Marion.
206
00:24:35,007 --> 00:24:36,175
To biegnij do niej do domu.
207
00:24:36,259 --> 00:24:38,803
Może nie jest w stanie odebrać.
208
00:24:38,886 --> 00:24:41,764
Jej siostra tam idzie.
Ona też się martwi.
209
00:24:46,227 --> 00:24:48,187
Nie mam zielonego pojęcia.
210
00:24:48,271 --> 00:24:51,190
Ostatnio widziałem pani siostrę w piątek,
gdy wychodziła z biura.
211
00:24:51,274 --> 00:24:54,819
Źle się czuła i chciała wyjść wcześniej,
a ja się zgodziłem.
212
00:24:54,902 --> 00:24:57,905
Wtedy widziałem ją po raz ostatni...
Zaraz, zaraz.
213
00:24:57,989 --> 00:25:00,825
Chwilę potem widziałem, jak jedzie...
214
00:25:01,701 --> 00:25:05,288
Niech pani przyjdzie
do mojego biura, szybko.
215
00:25:05,496 --> 00:25:07,957
Caroline, połącz mnie z panem Cassidym.
216
00:25:10,793 --> 00:25:14,255
Mówiłem ci, Cassidy,
żebyś nie zostawiał gotówki!
217
00:25:14,755 --> 00:25:16,924
Nie biorę odpowiedzialności.
218
00:25:17,008 --> 00:25:18,551
Na miłość boską.
219
00:25:18,634 --> 00:25:21,596
Pracuje tu od dziesięciu lat,
więc jej ufałem.
220
00:25:21,679 --> 00:25:23,639
Dobra, przyjdź tutaj.
221
00:25:26,058 --> 00:25:29,103
Nie mam zamiaru machnąć ręką
na 40 tysięcy dolarów!
222
00:25:29,186 --> 00:25:33,232
Odzyskam je, a jak będzie brakować,
odpłaci mi swoją piękną buźką!
223
00:25:33,316 --> 00:25:36,235
- Znajdę ją, bez obaw.
- Zaczekaj, Cassidy.
224
00:25:36,319 --> 00:25:41,741
Ne mogę uwierzyć...
Za tym musi się coś kryć.
225
00:25:41,824 --> 00:25:45,036
Sprawdzałeś w banku, tak?
Nikt jej tam nigdy nie widział, tak?
226
00:25:45,119 --> 00:25:49,123
I ciągle jej ufasz? Do jasnej anielki!
Spokojnie siedziała, gdy je wyciągałem!
227
00:25:49,206 --> 00:25:53,669
Nawet nie popatrzyła. Już coś planowała.
I jeszcze flirtowała ze mną!
228
00:26:52,228 --> 00:26:56,399
WOLNE POKOJE
229
00:28:18,981 --> 00:28:21,817
Przepraszam, nie słyszałem pani
w tym deszczu.
230
00:28:21,901 --> 00:28:23,694
Proszę wejść.
231
00:28:29,158 --> 00:28:31,827
- Okropna noc.
- Ma pan wolny pokój?
232
00:28:31,911 --> 00:28:35,831
Mamy dwanaście wolnych.
Dwanaście pokoi i wszystkie wolne.
233
00:28:36,248 --> 00:28:38,834
Przesunęli autostradę.
234
00:28:39,502 --> 00:28:42,505
Miałam wrażenie,
że zboczyłam z głównej drogi.
235
00:28:43,631 --> 00:28:44,757
Na pewno.
236
00:28:44,840 --> 00:28:48,385
Nikt się tu nie zatrzymuje,
chyba że zjedzie z głównej drogi.
237
00:28:48,761 --> 00:28:52,765
Ale nie ma sensu rozwodzić się
nad naszymi stratami.
238
00:28:52,848 --> 00:28:57,019
Po prostu świecimy neon
i dopełniamy formalności.
239
00:29:01,023 --> 00:29:04,026
Pani adres. Miasto wystarczy.
240
00:29:08,280 --> 00:29:09,740
Los Angeles.
241
00:29:17,206 --> 00:29:19,625
Pokój nr 1. Jest blisko,
gdyby czegoś pani potrzebowała.
242
00:29:19,708 --> 00:29:20,918
Przy samym biurze.
243
00:29:21,001 --> 00:29:23,963
Przede wszystkim trzeba mi snu.
I czegoś do jedzenia.
244
00:29:24,046 --> 00:29:27,800
15 km stąd, zaraz przed Fairvale
jest restauracja.
245
00:29:27,883 --> 00:29:32,054
- Fairvale jest tak blisko?
- 25 km stąd. Wezmę pani bagaże.
246
00:29:51,198 --> 00:29:53,242
Duszno tu.
247
00:29:58,914 --> 00:30:01,500
Materac jest miękki,
248
00:30:02,334 --> 00:30:06,213
wieszaki są w szafie,
a papeteria ma logo motelu Bates,
249
00:30:06,297 --> 00:30:09,675
gdyby chciała pani
wzbudzić zazdrość znajomych.
250
00:30:09,758 --> 00:30:11,260
I...
251
00:30:13,679 --> 00:30:16,015
- Tutaj.
- Łazienka.
252
00:30:16,515 --> 00:30:17,641
Tak.
253
00:30:18,559 --> 00:30:22,730
W razie potrzeby proszę stukać w ścianę.
254
00:30:22,813 --> 00:30:25,107
- Będę w biurze.
- Dziękuję, panie Bates.
255
00:30:25,191 --> 00:30:26,775
Normanie Bates.
256
00:30:30,446 --> 00:30:33,699
Nie wybiera się pani na kolację
do restauracji, prawda?
257
00:30:33,782 --> 00:30:35,034
Nie.
258
00:30:35,117 --> 00:30:38,037
Proszę mi wyświadczyć przysługę
i zjeść kolację ze mną.
259
00:30:38,120 --> 00:30:39,580
Właśnie miałem coś przygotować.
260
00:30:39,663 --> 00:30:41,999
Nic specjalnego, kanapki i mleko.
261
00:30:42,082 --> 00:30:45,753
Ale będzie mi miło,
gdy przyjdzie pani do domu.
262
00:30:46,962 --> 00:30:50,633
Nie zwykłem nakrywać w salonie,
ale kuchnia jest bardzo przytulna.
263
00:30:51,383 --> 00:30:53,135
- Bardzo chętnie.
- Cieszę się.
264
00:30:53,219 --> 00:30:55,888
Proszę się rozgościć
i zdjąć mokre buty.
265
00:30:55,971 --> 00:30:57,723
Wrócę, jak tylko kolacja
będzie gotowa.
266
00:30:57,806 --> 00:30:59,016
Dobrze.
267
00:30:59,642 --> 00:31:02,186
Z moją sprawdzoną parasolką.
268
00:32:23,559 --> 00:32:26,145
Nie! Nie zgadzam się!
269
00:32:26,228 --> 00:32:29,523
Nie będziesz sprowadzał
obcych dziewcząt na kolację!
270
00:32:29,606 --> 00:32:32,943
Zapalisz świece w tanim,
lubieżnym stylu jak ci chłopcy,
271
00:32:33,027 --> 00:32:35,362
którym chodzą po głowach
tanie, lubieżne myśli!
272
00:32:35,446 --> 00:32:37,072
Mamo, proszę cię.
273
00:32:37,323 --> 00:32:40,326
A po kolacji co planujesz?
Muzykę? Szeptanie do ucha?
274
00:32:40,409 --> 00:32:43,704
Mamo, to obca kobieta.
Jest głodna, pada deszcz.
275
00:32:43,787 --> 00:32:49,168
"Obca kobieta". Jakby mężczyźni
nie pożądali obcych kobiet.
276
00:32:49,251 --> 00:32:53,464
Nie będę dyskutować o obrzydliwościach,
bo one mnie obrzydzają!
277
00:32:53,630 --> 00:32:55,841
Zrozumiano? Idź już.
278
00:32:56,091 --> 00:32:59,094
Idź i powiedz jej, że nie ukoi
swego pożądliwego apetytu
279
00:32:59,178 --> 00:33:01,597
moim jedzeniem ani moim synem!
280
00:33:02,014 --> 00:33:05,017
A może ja mam jej powiedzieć,
bo tobie nie starcza odwagi?
281
00:33:05,100 --> 00:33:08,687
- Co, chłopcze? Masz odwagę?
- Zamknij się!
282
00:33:50,854 --> 00:33:53,649
- Sprawiłam tylko kłopot.
- Skąd.
283
00:33:54,983 --> 00:33:57,152
Moja matka...
284
00:33:57,820 --> 00:33:59,655
Jak to się mówi?
285
00:34:00,572 --> 00:34:02,825
Dziś nie jest sobą.
286
00:34:03,659 --> 00:34:07,454
Niepotrzebnie się pan fatygował.
Aż tak nie jestem głodna.
287
00:34:09,456 --> 00:34:10,999
Przepraszam.
288
00:34:13,627 --> 00:34:16,630
Oby dało się przeprosić
za zachowanie innych ludzi.
289
00:34:17,256 --> 00:34:18,966
Proszę się nie przejmować.
290
00:34:19,049 --> 00:34:22,636
Skoro przyniósł pan kolację,
to ją zjedzmy.
291
00:34:33,188 --> 00:34:37,693
W biurze jest przyjemniej i cieplej.
292
00:34:52,040 --> 00:34:53,834
Przestało padać.
293
00:34:53,917 --> 00:34:57,004
W biurze jest zbyt oficjalnie.
294
00:34:57,713 --> 00:35:00,424
- Mam z tyłu salonik.
- Dobrze.
295
00:35:16,023 --> 00:35:18,567
- Proszę usiąść.
- Dziękuję.
296
00:35:21,904 --> 00:35:23,739
Jest pan bardzo miły.
297
00:35:25,073 --> 00:35:28,076
To wszystko dla pani.
Ja nie jestem głodny.
298
00:35:34,750 --> 00:35:36,919
Je pani jak ptaszek.
299
00:35:38,462 --> 00:35:40,506
Zna się pan na tym.
300
00:35:41,256 --> 00:35:42,799
Niezupełnie.
301
00:35:43,383 --> 00:35:46,261
Podobno wyrażenie "jeść jak ptaszek"
302
00:35:46,345 --> 00:35:50,432
jest błędne... Błędem.
303
00:35:51,350 --> 00:35:54,228
Bo ptaki jedzą bardzo dużo.
304
00:35:57,064 --> 00:36:00,400
Ale tak naprawdę niewiele wiem o ptakach.
305
00:36:00,484 --> 00:36:02,319
Moim hobby jest wypychanie.
306
00:36:02,402 --> 00:36:04,238
To znaczy taksydermia.
307
00:36:05,072 --> 00:36:08,283
Wolę wypychać ptaki,
308
00:36:08,909 --> 00:36:11,537
bo nie znoszę widoku
wypchanych zwierząt.
309
00:36:11,620 --> 00:36:13,580
Lisów albo szympansów.
310
00:36:13,664 --> 00:36:17,584
Niektórzy wypychają nawet psy i koty,
ale to nie dla mnie.
311
00:36:18,168 --> 00:36:20,587
Tylko ptaki wyglądają dobrze,
gdy są wypchane...
312
00:36:20,671 --> 00:36:24,132
Bo one są takie bierne.
313
00:36:24,800 --> 00:36:27,594
To dość dziwne hobby.
Bardzo ciekawe.
314
00:36:28,303 --> 00:36:31,056
- Nietypowe.
- Wyobrażam sobie.
315
00:36:31,682 --> 00:36:35,143
I nie jest tak drogie, jak może się wydawać.
Właściwie jest tanie.
316
00:36:35,227 --> 00:36:37,771
Igły, nici, trociny.
317
00:36:37,854 --> 00:36:40,607
Kosztowne są tylko chemikalia.
318
00:36:40,691 --> 00:36:42,776
Każdy powinien mieć jakieś hobby.
319
00:36:43,485 --> 00:36:47,364
To coś więcej niż hobby.
320
00:36:49,533 --> 00:36:52,744
Hobby to sposób spędzania czasu,
a nie jego wypełniania.
321
00:36:53,537 --> 00:36:55,455
Aż taką pustkę pan czuje?
322
00:36:55,539 --> 00:36:56,665
Nie.
323
00:36:58,375 --> 00:37:00,627
Prowadzę biuro,
324
00:37:00,711 --> 00:37:03,130
dbam o pokoje i motel,
325
00:37:03,213 --> 00:37:05,924
załatwiam matce drobne sprawunki.
326
00:37:06,008 --> 00:37:09,344
Pozwala mi robić tylko niektóre.
327
00:37:09,928 --> 00:37:12,055
Spotyka się pan z przyjaciółmi?
328
00:37:15,017 --> 00:37:17,936
Matka to najlepszy przyjaciel.
329
00:37:20,230 --> 00:37:24,151
Pani nigdy nie czuła
w sobie pustki, prawda?
330
00:37:26,194 --> 00:37:29,364
- Jakaś część mnie - tak.
- Dokąd pani jedzie?
331
00:37:32,326 --> 00:37:34,244
Nie chcę być wścibski.
332
00:37:34,328 --> 00:37:36,747
Szukam jakiejś prywatnej wyspy.
333
00:37:38,123 --> 00:37:40,500
Od czego pani ucieka?
334
00:37:43,045 --> 00:37:45,088
- Dlaczego pan o to pyta?
- Nie wiem.
335
00:37:47,049 --> 00:37:49,676
Ludzie nigdy nie uciekają bez powodu.
336
00:37:52,387 --> 00:37:56,016
Deszcz nie padał zbyt długo.
Wie pani, co myślę?
337
00:37:57,225 --> 00:37:58,810
Myślę,
338
00:38:01,021 --> 00:38:03,523
że każdy zamknięty jest
w swojej pułapce,
339
00:38:04,232 --> 00:38:07,569
unieruchomiony.
I nigdy się nie wydostanie.
340
00:38:09,946 --> 00:38:12,157
Drapiemy i skrobiemy,
341
00:38:12,949 --> 00:38:15,786
ale tylko powietrze i siebie wzajemnie.
342
00:38:16,662 --> 00:38:20,248
Nigdy nie poruszymy się nawet o milimetr.
343
00:38:21,416 --> 00:38:24,628
Niekiedy celowo zamykamy się
w tych pułapkach.
344
00:38:26,963 --> 00:38:30,050
Ja się w swojej urodziłem.
Już mi ona nie przeszkadza.
345
00:38:30,133 --> 00:38:32,803
A powinna.
Powinna przeszkadzać.
346
00:38:32,886 --> 00:38:35,097
Przeszkadza, ale udaję,
że tak nie jest.
347
00:38:38,308 --> 00:38:42,270
Gdyby ktoś zwracał się
do mnie tak,
348
00:38:42,938 --> 00:38:45,107
jak ona do pana...
349
00:38:46,983 --> 00:38:49,903
Czasami gdy tak do mnie mówi,
350
00:38:50,487 --> 00:38:54,950
mam ochotę przekląć ją
i zostawić na zawsze.
351
00:38:55,617 --> 00:38:57,452
Albo chociaż się jej sprzeciwić.
352
00:39:02,124 --> 00:39:03,875
Ale wiem, że nie mogę.
353
00:39:05,585 --> 00:39:06,962
Ona jest chora.
354
00:39:07,462 --> 00:39:09,297
Brzmiała jak silna osoba.
355
00:39:10,424 --> 00:39:12,134
Mam na myśli inną chorobę.
356
00:39:14,386 --> 00:39:18,056
Sama mnie wychowywała
po śmierci ojca.
357
00:39:18,140 --> 00:39:21,727
Miałem pięć lat i byłem
dla niej niemałym ciężarem.
358
00:39:21,810 --> 00:39:24,271
Nie musiała pracować
ani nic takiego.
359
00:39:24,354 --> 00:39:26,481
Ojciec zostawił trochę pieniędzy.
360
00:39:26,940 --> 00:39:30,819
Kilka lat temu poznała mężczyznę.
361
00:39:31,403 --> 00:39:34,656
Namówił ją na budowę tego motelu.
362
00:39:34,740 --> 00:39:37,075
Był w stanie namówić ją na wszystko.
363
00:39:37,159 --> 00:39:41,413
Jego śmierć była dla niej
zbyt dużym wstrząsem.
364
00:39:42,831 --> 00:39:44,750
I sposób, w jaki umarł...
365
00:39:48,170 --> 00:39:51,423
Lepiej o tym nie mówić przy jedzeniu.
366
00:39:51,506 --> 00:39:55,969
Strata była dla niej zbyt duża.
Nic jej nie zostało.
367
00:39:57,679 --> 00:39:59,139
Prócz pana.
368
00:40:00,599 --> 00:40:03,685
Syn to marny substytut kochanka.
369
00:40:04,644 --> 00:40:06,521
Czemu pan nie wyjedzie?
370
00:40:08,064 --> 00:40:10,358
Żeby osiąść na prywatnej wyspie,
jak pani?
371
00:40:13,862 --> 00:40:16,364
Nie, nie jak ja.
372
00:40:17,407 --> 00:40:20,535
Nie mogę.
Kto by się nią opiekował?
373
00:40:22,078 --> 00:40:24,164
Zostałaby całkiem sama.
374
00:40:25,040 --> 00:40:26,958
Ogień by się wypalił.
375
00:40:27,709 --> 00:40:30,212
Byłoby zimno i wilgotno jak w grobie.
376
00:40:31,797 --> 00:40:33,548
Gdy się kogoś kocha,
377
00:40:33,632 --> 00:40:36,885
nie robi mu się tego,
nawet gdy się go nienawidzi.
378
00:40:37,886 --> 00:40:40,430
Proszę zrozumieć, nie nienawidzę jej.
379
00:40:42,307 --> 00:40:44,351
Nienawidzę to, czym się stała.
380
00:40:45,352 --> 00:40:47,145
Nienawidzę choroby.
381
00:40:48,563 --> 00:40:51,274
Nie lepiej byłoby, gdyby pan ją umieścił
382
00:40:52,984 --> 00:40:54,569
w specjalnym miejscu...
383
00:40:57,864 --> 00:41:00,951
Myśli pani o szpitalu psychiatrycznym?
O domu dla obłąkanych?
384
00:41:05,080 --> 00:41:08,583
Ludzie wolą mówić
"specjalne miejsce", prawda?
385
00:41:08,667 --> 00:41:10,752
Umieścić w specjalnym miejscu.
386
00:41:12,254 --> 00:41:15,298
Przepraszam. Nie chciałam
pana urazić brakiem troski.
387
00:41:16,216 --> 00:41:18,635
Co pani wie o trosce?
388
00:41:18,718 --> 00:41:21,847
Zna pani takie miejsca?
389
00:41:21,930 --> 00:41:24,182
Śmiech i płacz.
390
00:41:24,933 --> 00:41:27,727
Ciągła obserwacja okrutnych oczu.
391
00:41:27,811 --> 00:41:29,521
Umieścić tam matkę?
392
00:41:32,107 --> 00:41:33,984
Ona jest łagodna.
393
00:41:36,236 --> 00:41:39,447
Tak łagodna jak te wypchane ptaki.
394
00:41:40,615 --> 00:41:41,950
Przepraszam.
395
00:41:42,784 --> 00:41:46,746
Miałam wrażenie, że ona pana rani.
396
00:41:48,415 --> 00:41:51,376
- Chciałam dobrze.
- Ludzie zawsze chcą dobrze.
397
00:41:52,627 --> 00:41:54,921
Mielą językami,
potrząsają głowami
398
00:41:55,005 --> 00:41:57,632
i bardzo delikatnie sugerują.
399
00:42:05,056 --> 00:42:07,642
Oczywiście, sam to sugerowałem.
400
00:42:09,311 --> 00:42:11,771
Ale sama myśl o tym jest
dla mnie okropna.
401
00:42:12,522 --> 00:42:14,024
Ona potrzebuje mnie.
402
00:42:18,236 --> 00:42:20,405
Ona nie jest
403
00:42:20,488 --> 00:42:23,283
szalona czy obłąkana.
404
00:42:25,827 --> 00:42:28,747
Czasami tylko traci rozum.
405
00:42:31,791 --> 00:42:34,210
Wszystkim się to zdarza.
406
00:42:36,922 --> 00:42:38,340
Pani nie?
407
00:42:40,467 --> 00:42:41,551
Owszem.
408
00:42:42,719 --> 00:42:45,555
Bywa, że jeden raz wystarczy.
409
00:42:47,349 --> 00:42:48,683
Dziękuję.
410
00:42:49,726 --> 00:42:51,853
Dziękuję, Norman.
411
00:42:51,937 --> 00:42:53,188
Norman.
412
00:42:54,481 --> 00:42:58,318
Chyba nie wraca już pani do siebie?
413
00:42:58,818 --> 00:43:00,278
Jestem bardzo zmęczona.
414
00:43:00,362 --> 00:43:04,199
Jutro czeka mnie długa podróż
z powrotem do Phoenix.
415
00:43:04,574 --> 00:43:05,867
Naprawdę?
416
00:43:06,785 --> 00:43:09,704
Zamknęłam się w swojej pułapce
417
00:43:10,413 --> 00:43:14,167
i chcę się z niej uwolnić,
418
00:43:15,961 --> 00:43:17,462
nim dla mnie też
będzie za późno.
419
00:43:17,545 --> 00:43:20,340
Na pewno nie zostanie pani dłużej?
420
00:43:20,423 --> 00:43:22,342
Żeby porozmawiać?
421
00:43:22,801 --> 00:43:24,636
Chciałabym, ale...
422
00:43:24,719 --> 00:43:25,971
Dobrze.
423
00:43:26,054 --> 00:43:29,683
Do zobaczenia rano.
Przyniosę pani śniadanie.
424
00:43:29,766 --> 00:43:32,560
- O której?
- Bardzo wcześnie. O świcie.
425
00:43:33,144 --> 00:43:34,604
Dobrze, panno...
426
00:43:34,688 --> 00:43:36,982
- Crane.
- Crane. Właśnie.
427
00:43:37,065 --> 00:43:38,525
Dobranoc.
428
00:47:51,147 --> 00:47:52,398
Nie!
429
00:47:54,984 --> 00:47:56,069
Nie!
430
00:49:58,941 --> 00:50:01,319
Mamo! O Boże, mamo!
431
00:50:01,402 --> 00:50:03,279
Krew! Krew!
432
01:00:36,190 --> 01:00:38,108
Próbowałam wielu marek.
433
01:00:38,775 --> 01:00:42,779
Dotychczas nie miałam szczęścia.
434
01:00:42,863 --> 01:00:45,199
Zobaczmy, co mówią o tej.
435
01:00:45,282 --> 01:00:47,576
Podają składniki
436
01:00:47,659 --> 01:00:51,747
i dają gwarancję pozbycia się
każdego rodzaju owada,
437
01:00:52,289 --> 01:00:54,875
ale nie mówią, czy bezboleśnie.
438
01:00:54,958 --> 01:00:58,670
Moim zdaniem, nieważne, człowiek czy owad.
Śmierć powinna być bezbolesna.
439
01:00:59,463 --> 01:01:04,635
Ta trutka ma o wiele lepsze
właściwości niż inne.
440
01:01:15,479 --> 01:01:16,647
Sam?
441
01:01:17,147 --> 01:01:19,650
Jakaś pani chce się z tobą widzieć.
442
01:01:25,989 --> 01:01:28,408
- Tak, proszę pani?
- Jestem siostrą Marion.
443
01:01:28,992 --> 01:01:31,536
- Ach, Lila.
- Czy jest tu Marion?
444
01:01:33,247 --> 01:01:34,665
- Ależ skąd.
- Dziękuję.
445
01:01:34,748 --> 01:01:36,500
Coś się stało?
446
01:01:39,711 --> 01:01:41,505
Wyszła z domu w piątek.
447
01:01:41,588 --> 01:01:45,259
Spędziłam weekend w Tucson.
Od tej pory nie dała znaku życia.
448
01:01:45,342 --> 01:01:47,219
Nawet nie zadzwoniła.
449
01:01:47,844 --> 01:01:50,931
Nie obchodzi mnie,
czy oboje maczacie w tym palce.
450
01:01:51,014 --> 01:01:53,100
Chcę tylko porozmawiać z Marion,
451
01:01:53,183 --> 01:01:54,768
wtedy dam jej spokój.
452
01:01:54,851 --> 01:01:58,146
Bob, skocz na lunch.
453
01:01:58,230 --> 01:02:02,192
- Dzięki, Sam, mam dziś lunch ze sobą.
- Idź go zjeść.
454
01:02:06,989 --> 01:02:09,908
W czym niby mamy maczać palce?
455
01:02:10,325 --> 01:02:12,244
Przepraszam za łzy.
456
01:02:12,953 --> 01:02:15,706
Czy Marion ma kłopoty?
Co się dzieje?
457
01:02:16,123 --> 01:02:18,875
Wszyscy porozmawiajmy o Marion.
458
01:02:22,546 --> 01:02:24,506
Kim pan jest, przyjacielu?
459
01:02:24,589 --> 01:02:26,800
Nazywam się Arbogast, przyjacielu.
460
01:02:26,883 --> 01:02:29,011
Jestem prywatnym detektywem.
461
01:02:29,678 --> 01:02:32,931
- Gdzie ona jest, panno Crane?
- Nie znam pana.
462
01:02:33,390 --> 01:02:37,311
Wiem, bo jeśli by mnie pani znała,
nie mógłbym jej śledzić.
463
01:02:37,394 --> 01:02:39,604
Jaki ma pan w tym interes?
464
01:02:40,147 --> 01:02:42,649
40 tysięcy dolarów.
465
01:02:44,401 --> 01:02:46,320
- 40 tysięcy dolarów?
- Zgadza się.
466
01:02:50,073 --> 01:02:52,451
Niech ktoś mi powie,
co tu się dzieje, i to szybko.
467
01:02:52,534 --> 01:02:54,745
- Nie rozumiem...
- Spokojnie, przyjacielu.
468
01:02:54,828 --> 01:02:59,416
Spokojnie. Pańska dziewczyna
ukradła 40 tysięcy dolarów.
469
01:02:59,499 --> 01:03:01,877
O czym pan mówi?
Co to ma znaczyć?
470
01:03:01,960 --> 01:03:06,131
Miała je wpłacić do banku,
a nie zrobiła tego.
471
01:03:06,506 --> 01:03:09,843
- Od tej pory nikt jej nie widział.
- Ktoś ją widział.
472
01:03:09,926 --> 01:03:12,971
Ktoś zawsze widzi dziewczynę
z 40 tysiącami dolarów.
473
01:03:13,055 --> 01:03:15,807
Nie chcą jej podać do sądu,
tylko odzyskać pieniądze.
474
01:03:15,891 --> 01:03:18,852
- Jeśli ona tu jest...
- Nie ma jej tu.
475
01:03:18,935 --> 01:03:20,604
Panno Crane, mogę o coś zapytać?
476
01:03:20,687 --> 01:03:23,440
Przywiodło tu panią przeczucie
czy coś więcej?
477
01:03:23,523 --> 01:03:25,734
Nawet nie przeczucie.
Nadzieja.
478
01:03:25,817 --> 01:03:29,404
Drobna kontrola
i jestem skłonny pani uwierzyć.
479
01:03:29,780 --> 01:03:32,282
Nie obchodzi mnie,
czy pan mi wierzy.
480
01:03:32,366 --> 01:03:35,702
Chcę tylko zobaczyć się z Marion,
nim sprawy zajdą za daleko.
481
01:03:35,786 --> 01:03:39,247
Sprawdzałaś w Phoenix? W szpitalach?
Może miała wypadek albo ją napadli.
482
01:03:39,331 --> 01:03:41,208
Opuściła miasto
w swoim własnym aucie.
483
01:03:41,291 --> 01:03:43,585
Widział ją jej szef.
484
01:03:44,002 --> 01:03:46,296
Nie wierzę w to. A ty?
485
01:03:48,131 --> 01:03:50,509
My detektywi mamy skłonność
do wątpienia w uczciwość osób,
486
01:03:50,592 --> 01:03:53,053
które mają opinię uczciwych.
487
01:03:53,136 --> 01:03:55,430
Myślę, że ona jest tutaj.
488
01:03:55,514 --> 01:03:57,682
Tam, gdzie jej chłopak.
489
01:03:58,141 --> 01:03:59,976
Nie ma jej wśród śrub i nakrętek,
490
01:04:00,060 --> 01:04:02,813
ale jest tutaj, w tym mieście.
491
01:04:03,271 --> 01:04:05,774
Znajdę ją. Do zobaczenia.
492
01:04:42,978 --> 01:04:44,855
- Dobry wieczór.
- Dobry wieczór.
493
01:04:44,938 --> 01:04:46,690
O mało nie przejechałem obok.
494
01:04:46,773 --> 01:04:49,818
Zawsze zapominam włączyć neon,
ale mamy wolne pokoje.
495
01:04:49,901 --> 01:04:52,904
Nawet dwanaście. Dwanaście pokoi
i wszystkie wolne. Cukierka?
496
01:04:52,988 --> 01:04:54,531
Nie, dziękuję.
497
01:04:54,614 --> 01:04:57,659
Byłem ostatnio w tylu motelach,
że mam oczy zaczerwienione od neonów,
498
01:04:57,742 --> 01:05:01,288
ale pański wygląda,
jakby się ukrywał przed światem.
499
01:05:01,371 --> 01:05:04,249
Prawda jest taka,
że nie zapomniałem włączyć neonu.
500
01:05:04,332 --> 01:05:07,586
Po prostu jest już bezużyteczny.
501
01:05:08,587 --> 01:05:11,465
Tędy dawniej przebiegała autostrada.
502
01:05:11,548 --> 01:05:12,799
Wejdzie pan się zameldować?
503
01:05:12,883 --> 01:05:14,342
Nie. Nie chcę robić kłopotu.
504
01:05:14,426 --> 01:05:17,637
- Mam tylko kilka pytań.
- Żaden kłopot. Dziś zmieniam pościel.
505
01:05:17,721 --> 01:05:20,307
Zmieniam pościel raz w tygodniu
bez względu na to, czy są goście.
506
01:05:20,390 --> 01:05:22,809
Nie znoszę zapachu wilgoci, a pan?
507
01:05:22,893 --> 01:05:25,645
Sam nie wiem, jest odrażający.
508
01:05:26,938 --> 01:05:28,899
Chce pan kupić motel?
509
01:05:30,567 --> 01:05:31,735
Nie.
510
01:05:32,235 --> 01:05:33,737
Pytam, bo mówił pan,
511
01:05:33,820 --> 01:05:36,990
że odwiedził ich ostatnio tak wiele,
pomyślałem...
512
01:05:37,073 --> 01:05:39,701
O co chciał pan zapytać?
513
01:05:39,784 --> 01:05:42,579
Szukam zaginionej osoby.
514
01:05:42,662 --> 01:05:45,916
Nazywam się Arbogast.
Jestem prywatnym detektywem.
515
01:05:45,999 --> 01:05:47,834
Szukam dziewczyny,
516
01:05:47,918 --> 01:05:51,671
która zaginęła prawie tydzień temu.
Jest z Phoenix.
517
01:05:51,755 --> 01:05:54,299
To osobista sprawa.
Rodzina jej wybaczyła.
518
01:05:54,382 --> 01:05:56,510
Nie będzie miała kłopotów.
519
01:05:56,968 --> 01:05:59,763
Nie sądziłem, że policja szuka ludzi,
którzy nie mają kłopotów.
520
01:05:59,846 --> 01:06:01,973
- Nie jestem z policji.
- Ach, tak.
521
01:06:02,057 --> 01:06:03,892
Mamy powody, by sądzić,
że tędy przejeżdżała.
522
01:06:03,975 --> 01:06:06,436
Może zatrzymała się w tej okolicy.
Była tutaj?
523
01:06:06,520 --> 01:06:09,105
Nikt się tu nie zatrzymywał
od kilku tygodni.
524
01:06:09,189 --> 01:06:11,525
Zachce pan spojrzeć na zdjęcie,
nim złoży pan zeznanie?
525
01:06:11,608 --> 01:06:12,859
Zeznanie?
526
01:06:12,943 --> 01:06:16,821
- Mówi pan jak policjant.
- Proszę spojrzeć na zdjęcie.
527
01:06:18,615 --> 01:06:20,325
- Na pewno?
- Tak.
528
01:06:21,243 --> 01:06:23,537
Mogła używać fałszywego nazwiska.
529
01:06:23,620 --> 01:06:25,080
Naprawdę nazywa się
Marion Crane,
530
01:06:25,163 --> 01:06:28,416
ale mogła podać inne dane.
531
01:06:28,959 --> 01:06:33,004
Naprawdę nie dbam
już nawet o meldowanie gości.
532
01:06:33,088 --> 01:06:35,757
Powoli rezygnuję z formalności.
533
01:06:35,840 --> 01:06:38,218
Niepotrzebnie zmieniam pościel,
534
01:06:38,301 --> 01:06:40,554
ale stare nawyki trudno porzucić.
535
01:06:41,346 --> 01:06:42,430
A propos...
536
01:06:43,431 --> 01:06:46,309
- Co to jest?
- Światło. Neon.
537
01:06:46,768 --> 01:06:49,563
W zeszłym tygodniu była tu para.
Mówili, że gdyby nie to,
538
01:06:49,646 --> 01:06:51,731
pomyśleliby, że to stare, opuszczone...
539
01:06:51,815 --> 01:06:54,109
Właśnie to mam na myśli.
540
01:06:54,192 --> 01:06:56,069
Mówił pan, że od tygodni
nie było tu nikogo,
541
01:06:56,152 --> 01:06:58,947
a teraz, że para nie wiedziała,
że jest czynne.
542
01:06:59,030 --> 01:07:00,031
Tak.
543
01:07:00,532 --> 01:07:02,409
Stare nawyki trudno porzucić.
544
01:07:02,492 --> 01:07:05,412
Możliwe, że dziewczyna zameldowała się
pod innym nazwiskiem.
545
01:07:05,495 --> 01:07:07,122
Mogę zajrzeć do księgi gości?
546
01:07:07,205 --> 01:07:09,165
- Proszę.
- Dziękuję.
547
01:07:12,252 --> 01:07:13,420
Dobrze.
548
01:07:13,503 --> 01:07:15,755
Poszukam dat.
549
01:07:17,215 --> 01:07:18,842
Widzi pan, nikogo nie ma.
550
01:07:18,925 --> 01:07:22,679
Porównajmy.
Mam próbkę jej pisma.
551
01:07:24,514 --> 01:07:25,807
Tak.
552
01:07:26,725 --> 01:07:28,143
Zgadza się.
553
01:07:28,476 --> 01:07:31,438
Marie Samuels. Ciekawe.
554
01:07:32,480 --> 01:07:34,899
- To ona?
- Tak sądzę.
555
01:07:34,983 --> 01:07:36,985
Marie, Marion.
556
01:07:37,068 --> 01:07:39,738
Samuels. Jej chłopak ma na imię Sam.
557
01:07:41,239 --> 01:07:43,742
Była w przebraniu?
558
01:07:45,285 --> 01:07:48,663
- Chce pan jeszcze raz obejrzeć zdjęcie?
- Nie kłamałem...
559
01:07:48,747 --> 01:07:50,790
Wiem. Po co miałby pan kłamać?
560
01:07:50,874 --> 01:07:52,751
Dni mijają tu tak niepostrzeżenie.
561
01:07:52,834 --> 01:07:54,586
Wiem, wiem.
562
01:07:55,378 --> 01:07:56,963
Tak.
563
01:07:57,047 --> 01:07:59,215
Padało.
564
01:08:00,508 --> 01:08:02,260
Miała mokre włosy.
565
01:08:02,344 --> 01:08:05,055
Poza tym, to nie jest najlepsze zdjęcie.
566
01:08:05,138 --> 01:08:06,765
Pewnie nie.
567
01:08:06,848 --> 01:08:08,350
Niech mi pan o niej opowie.
568
01:08:08,433 --> 01:08:09,726
Cóż,
569
01:08:10,185 --> 01:08:14,439
przyjechała dość późno
i od razu poszła spać.
570
01:08:14,522 --> 01:08:17,150
Wyjechała wczesnym rankiem.
571
01:08:17,233 --> 01:08:20,403
- Jak wczesnym?
- Bardzo wczesnym.
572
01:08:21,529 --> 01:08:23,657
Który to był ranek?
573
01:08:23,740 --> 01:08:24,991
Chyba...
574
01:08:27,911 --> 01:08:30,413
- Następny. Niedziela.
- Rozumiem.
575
01:08:31,373 --> 01:08:33,416
- Czy z kimś się tu spotkała?
- Nie.
576
01:08:33,500 --> 01:08:36,419
- Czy przyjechała z kimś?
- Nie.
577
01:08:36,878 --> 01:08:39,005
- Czy były jakieś rozmowy telefoniczne...
- Nie.
578
01:08:39,089 --> 01:08:40,423
Miejscowe?
579
01:08:41,341 --> 01:08:43,760
Czy spędził pan z nią noc?
580
01:08:44,010 --> 01:08:45,261
Nie.
581
01:08:45,345 --> 01:08:49,140
To skąd pan wie,
że nigdzie nie dzwoniła?
582
01:08:52,852 --> 01:08:54,813
Była bardzo zmęczona...
583
01:08:54,896 --> 01:08:58,191
Teraz sobie przypominam.
584
01:08:58,274 --> 01:08:59,859
Pojawia mi się przed oczami obraz.
585
01:08:59,943 --> 01:09:01,820
Jak się zrobi taką wizualizację...
586
01:09:01,903 --> 01:09:04,531
Ma pan rację. Proszę się nie spieszyć.
587
01:09:04,614 --> 01:09:06,950
Siedziała tam z tyłu...
588
01:09:07,033 --> 01:09:09,953
Nie, stała i trzymała w dłoni kanapkę.
589
01:09:10,036 --> 01:09:11,705
Powiedziała,
że musi wcześnie iść spać,
590
01:09:11,788 --> 01:09:16,793
bo czeka ją długa podróż.
591
01:09:17,419 --> 01:09:19,379
- Gdzie?
- Z powrotem.
592
01:09:19,462 --> 01:09:22,257
Powiedział pan,
że siedziała z tyłu... Gdzie?
593
01:09:22,340 --> 01:09:24,801
W saloniku.
594
01:09:24,884 --> 01:09:27,011
Była bardzo głodna
i zrobiłem jej kanapkę.
595
01:09:27,095 --> 01:09:32,517
Potem powiedziała,
że jest zmęczona i musi się położyć.
596
01:09:32,600 --> 01:09:34,769
Rozumiem. Jak zapłaciła?
597
01:09:34,853 --> 01:09:36,187
- Gotówką? Czekiem?
- Gotówką.
598
01:09:36,271 --> 01:09:37,605
Gotówką, co?
599
01:09:38,690 --> 01:09:42,360
- I już nie wróciła?
- Po co miałaby wracać?
600
01:09:42,444 --> 01:09:43,445
Tak.
601
01:09:48,074 --> 01:09:51,161
Panie Arbogast, to chyba wszystko.
602
01:09:51,911 --> 01:09:54,497
Obowiązki czekają,
jeśli pan pozwoli.
603
01:09:54,581 --> 01:09:56,583
Prawdę mówiąc,
chcę zająć jeszcze chwilę.
604
01:09:56,666 --> 01:10:00,795
Parę rzeczy mi się tu nie klei.
Nie trzyma się kupy.
605
01:10:00,879 --> 01:10:03,965
Czegoś brakuje.
606
01:10:04,424 --> 01:10:07,886
Nie wiem, czego pan jeszcze
ode mnie oczekuje.
607
01:10:07,969 --> 01:10:09,429
Ludzie przyjeżdżają, wyjeżdżają...
608
01:10:09,512 --> 01:10:13,141
- Ale jej już tu nie ma, prawda?
- Nie.
609
01:10:15,185 --> 01:10:18,146
Gdybym chciał sprawdzić pokoje,
610
01:10:18,229 --> 01:10:19,481
musiałbym mieć nakaz?
611
01:10:19,564 --> 01:10:22,442
Skoro mi pan nie wierzy, proszę ze mną.
Pomoże mi pan zmienić pościel.
612
01:10:22,525 --> 01:10:25,111
- Dobrze?
- Dziękuję.
613
01:10:42,879 --> 01:10:44,547
Zmienił pan zdanie?
614
01:10:47,801 --> 01:10:51,888
Pewnie moja twarz wzbudza
pańskie zaufanie.
615
01:10:51,971 --> 01:10:53,765
- Czy ktoś jest w domu?
- Nie.
616
01:10:53,848 --> 01:10:56,142
Ktoś siedzi w oknie.
617
01:10:56,226 --> 01:10:58,603
- Nie ma nikogo.
- Przecież widzę. Proszę spojrzeć.
618
01:10:58,686 --> 01:11:00,647
To pewnie moja matka.
619
01:11:00,730 --> 01:11:03,191
Jest niepełnosprawna.
620
01:11:03,274 --> 01:11:05,276
To jakby mieszkać samemu.
621
01:11:05,360 --> 01:11:06,861
Rozumiem.
622
01:11:08,071 --> 01:11:12,492
Jeśli Marion Crane by tutaj była,
nie ukrywałby pan jej, prawda?
623
01:11:12,575 --> 01:11:14,911
- Nie.
- Nawet jeśli by dobrze zapłaciła?
624
01:11:14,994 --> 01:11:16,079
Nie.
625
01:11:16,746 --> 01:11:21,835
Przypuśćmy, że prosiłaby,
by pan ją po dżentelmeńsku chronił.
626
01:11:21,918 --> 01:11:23,795
Zdawałby pan sobie sprawę,
że to wykorzystanie.
627
01:11:23,878 --> 01:11:25,171
Nie dałby się pan ogłupić, prawda?
628
01:11:25,255 --> 01:11:26,840
- Nie jestem głupi.
- Ja...
629
01:11:26,923 --> 01:11:29,968
Nikt nie jest w stanie zrobić ze mnie głupka,
nawet kobieta.
630
01:11:30,051 --> 01:11:32,470
- Nie chciałem uwłaczyć pańskiej męskości.
- Powiem tak.
631
01:11:32,554 --> 01:11:36,432
Mogłaby ogłupić mnie,
ale nie moją matkę.
632
01:11:36,516 --> 01:11:38,434
Więc pańska matka ją poznała.
Mógłbym z nią pomówić?
633
01:11:38,518 --> 01:11:41,187
Nie. Mówiłem już,
jest niepełnosprawna.
634
01:11:41,271 --> 01:11:42,522
Tylko kilka minut.
635
01:11:42,605 --> 01:11:44,691
Może ma jakąś wskazówkę,
którą pan przeoczył.
636
01:11:44,774 --> 01:11:47,110
Stare, chore kobiety są zwykle
bardzo przenikliwe.
637
01:11:47,193 --> 01:11:50,864
- Panie Arbogast...
- Tylko chwilę. Nie będę jej niepokoić.
638
01:11:50,947 --> 01:11:53,783
- Powiedziałem już panu wszystko.
- Tak, ale...
639
01:11:53,867 --> 01:11:56,160
Lepiej niech pan już pójdzie.
Dziękuję.
640
01:11:57,120 --> 01:11:58,997
Cóż, dobrze.
641
01:11:59,747 --> 01:12:03,042
Oszczędziłby mi pan wiele fatygi,
gdyby pozwolił mi z nią pomówić.
642
01:12:03,126 --> 01:12:05,211
- Potrzebny mi nakaz?
- Tak.
643
01:12:06,588 --> 01:12:08,798
Cóż, dziękuję.
644
01:13:02,977 --> 01:13:06,064
Halo, panie Loomis.
Mówi Arbogast. Jest tam Lila?
645
01:13:06,439 --> 01:13:08,608
Czy mogę z nią rozmawiać?
646
01:13:09,943 --> 01:13:11,402
Witaj, Lila.
647
01:13:12,070 --> 01:13:14,864
Posłuchaj. Marion tu była.
648
01:13:15,865 --> 01:13:18,576
Spędziła sobotnią noc w motelu Bates.
649
01:13:18,660 --> 01:13:20,453
Przy starej autostradzie.
650
01:13:20,536 --> 01:13:23,998
Nawet wiem, w którym pokoju.
Numer jeden.
651
01:13:24,499 --> 01:13:28,795
Młody właściciel powiedział,
że spędziła noc
652
01:13:28,878 --> 01:13:31,381
i wyjechała następnego dnia.
653
01:13:33,883 --> 01:13:35,551
Niezupełnie.
654
01:13:36,719 --> 01:13:41,140
Wypytywałem go i powiedział wszystko.
Nie było już nic do dodania.
655
01:13:41,224 --> 01:13:44,394
Teraz muszę poukładać te klocki.
656
01:13:44,852 --> 01:13:48,439
Nie jestem w pełni zadowolony...
657
01:13:48,523 --> 01:13:50,858
Ten chłopak ma chorą matkę.
658
01:13:50,942 --> 01:13:53,861
Zdaje się, że rozmawiała z Marion.
659
01:13:53,945 --> 01:13:57,198
Niestety, nie pozwolił mi
się z nią zobaczyć.
660
01:13:57,615 --> 01:14:01,411
Najpierw wrócę do motelu.
661
01:14:02,412 --> 01:14:05,957
Ty zostań z Loomisem.
Wrócę za godzinę.
662
01:14:06,040 --> 01:14:08,126
Dobrze. Posłuchaj...
663
01:14:08,209 --> 01:14:10,670
Spodoba ci się moja hipoteza.
664
01:14:10,753 --> 01:14:14,757
Nasz przyjaciel Sam nie wiedział,
że Marion tu była.
665
01:14:16,467 --> 01:14:19,637
Do zobaczenia za niecałą godzinę.
666
01:14:19,721 --> 01:14:20,763
Dobrze, na razie.
667
01:15:17,445 --> 01:15:18,654
Bates?
668
01:17:55,675 --> 01:17:58,261
Niekiedy w sobotnią noc
dźwięczy samotność.
669
01:17:58,344 --> 01:18:00,430
Zauważyłaś to, Lila?
670
01:18:01,848 --> 01:18:04,142
Sam, powiedział za niecałą godzinę.
671
01:18:04,725 --> 01:18:06,018
Tak.
672
01:18:08,104 --> 01:18:11,315
- Minęły trzy.
- Będziemy tak siedzieć i czekać?
673
01:18:11,399 --> 01:18:12,984
Wróci.
674
01:18:13,359 --> 01:18:15,862
Poczekajmy, dobrze?
675
01:18:21,200 --> 01:18:24,620
- Jak daleko stąd jest stara autostrada?
- Chcesz tam jechać?
676
01:18:24,704 --> 01:18:26,205
- Wtargnąć w czasie rozmowy...
- Tak.
677
01:18:26,289 --> 01:18:27,957
- Może ją zaskoczyć.
- Tak!
678
01:18:28,040 --> 01:18:31,461
- Niemądry pomysł.
- Cierpliwość nie jest w cenie.
679
01:18:31,544 --> 01:18:33,171
- Jadę.
- Arbogast powiedział...
680
01:18:33,254 --> 01:18:35,173
Za niecałą godzinę.
681
01:18:39,886 --> 01:18:43,055
- Jadę.
- Nie znajdziesz tego miejsca.
682
01:18:47,018 --> 01:18:49,312
- Zostań.
- Czemu nie mogę jechać z tobą?
683
01:18:49,395 --> 01:18:53,191
Nie wiem. Jedno z nas musi zostać,
gdyby wrócił.
684
01:18:53,274 --> 01:18:55,443
Mam tu siedzieć i czekać?
685
01:18:55,526 --> 01:18:57,361
Tak. Zostań tutaj.
686
01:19:18,090 --> 01:19:19,383
Arbogast?
687
01:19:20,760 --> 01:19:22,094
Arbogast!
688
01:19:25,389 --> 01:19:26,849
Arbogast!
689
01:19:56,963 --> 01:19:59,382
- Nie wrócił?
- Sam!
690
01:19:59,465 --> 01:20:03,010
Ani Arbogasta, ani Batesa.
Tylko starsza pani.
691
01:20:03,094 --> 01:20:06,055
Stara, chora kobieta niezdolna
otworzyć drzwi.
692
01:20:06,138 --> 01:20:08,057
Gdzie on mógł zniknąć?
693
01:20:08,140 --> 01:20:10,309
Może znalazł ważny trop
i ruszył jego śladem.
694
01:20:10,434 --> 01:20:12,687
- I nie zadzwonił?
- Spieszył się.
695
01:20:12,770 --> 01:20:15,815
Dzwonił, choć niczego się nie dowiedział.
696
01:20:15,898 --> 01:20:19,610
Nie sądzisz, że powiadomiłby nas,
gdyby coś miał?
697
01:20:20,236 --> 01:20:22,238
Pewnie tak.
698
01:20:22,321 --> 01:20:24,448
- Spotkajmy się z Alem Chambersem.
- Kto to jest?
699
01:20:24,532 --> 01:20:28,244
- Miejscowy szeryf.
- Dobrze. Wezmę płaszcz.
700
01:20:36,294 --> 01:20:37,753
Dobry wieczór.
701
01:20:38,379 --> 01:20:42,300
Nie wiem, od czego zacząć.
Może od początku.
702
01:20:42,383 --> 01:20:43,509
Tak.
703
01:20:44,635 --> 01:20:47,513
- To Lila Crane z Phoenix.
- Miło mi.
704
01:20:47,597 --> 01:20:52,560
Szuka swojej siostry.
Pomagał jej prywatny detektyw i...
705
01:20:52,643 --> 01:20:54,687
Zadzwonił do nas z informacją,
706
01:20:54,770 --> 01:20:57,148
że ślady prowadzą do motelu
przy starej autostradzie.
707
01:20:57,231 --> 01:20:59,191
Chodzi pewnie o motel Bates.
708
01:20:59,275 --> 01:21:02,194
Powiedział, że zamierza
porozmawiać z panią Bates.
709
01:21:02,278 --> 01:21:03,863
Norman się ożenił?
710
01:21:03,946 --> 01:21:07,283
Nie sądzę. Chodzi o jego matkę.
711
01:21:07,742 --> 01:21:10,786
Dzwonił wczesnym wieczorem.
Potem słuch po nim zaginął.
712
01:21:10,870 --> 01:21:14,373
Jak dawno zaginęła pani siostra?
713
01:21:14,457 --> 01:21:17,627
Wyjechała z Phoenix tydzień temu
i zniknęła bez śladu.
714
01:21:17,710 --> 01:21:21,213
Dlaczego szukacie jej
w okolicach Fairvale?
715
01:21:21,297 --> 01:21:23,466
Myśleli, że pojechała do mnie.
716
01:21:23,549 --> 01:21:25,885
- Wyjechała z Phoenix sama?
- Tak.
717
01:21:25,968 --> 01:21:28,554
Zatem nie zaginęła, ale uciekła.
718
01:21:28,638 --> 01:21:30,890
- Tak.
- Przed czym?
719
01:21:33,893 --> 01:21:36,437
- Ukradła pieniądze.
- Dużo?
720
01:21:38,481 --> 01:21:39,815
40 tysięcy dolarów.
721
01:21:40,399 --> 01:21:41,984
A policja nie zdołała...
722
01:21:42,068 --> 01:21:45,905
Poszkodowani uznali,
że jeżeli odda pieniądze,
723
01:21:45,988 --> 01:21:48,449
nie zgłoszą tego policji.
724
01:21:48,532 --> 01:21:52,453
Stąd ten prywatny detektyw,
który namierzył ją u Batesa.
725
01:21:52,536 --> 01:21:54,997
Co dokładnie mówił przez telefon?
726
01:21:55,081 --> 01:21:58,876
Że Marion spędziła tam noc
i wyjechała.
727
01:21:58,959 --> 01:22:00,670
Z 40 tysiącami dolarów?
728
01:22:01,379 --> 01:22:03,506
Nie wspomniał o pieniądzach.
729
01:22:03,589 --> 01:22:06,008
Nieważne, co mówił przez telefon.
730
01:22:06,092 --> 01:22:07,677
Miał wrócić, żeby zdać relację
731
01:22:07,760 --> 01:22:09,845
z rozmowy z matką, a wciąż go nie ma.
732
01:22:09,929 --> 01:22:12,139
Proszę, żeby pan nam pomógł.
733
01:22:12,223 --> 01:22:13,724
Jak?
734
01:22:14,600 --> 01:22:16,227
Przepraszam za te nerwy.
735
01:22:16,310 --> 01:22:20,022
Ale jestem pewna, że coś tu nie gra,
tylko nie wiem co.
736
01:22:20,106 --> 01:22:23,567
Ja też uważam, że coś tu nie gra,
ale nie to, o czym pani myśli.
737
01:22:23,651 --> 01:22:26,821
Wasz prywatny detektyw.
738
01:22:26,904 --> 01:22:30,866
Moim zdaniem dowiedział się
czegoś ważnego na temat pani siostry,
739
01:22:30,950 --> 01:22:33,035
być może od Normana Batesa,
740
01:22:33,119 --> 01:22:37,331
zadzwonił, żeby panią uspokoić,
i pojechał jej śladem.
741
01:22:37,415 --> 01:22:41,252
Nie, był niezadowolony
i zamierzał tam wrócić.
742
01:22:41,335 --> 01:22:43,713
Zadzwoń do Normana
i spytaj go, co się stało.
743
01:22:43,796 --> 01:22:45,172
O tej porze?
744
01:22:45,256 --> 01:22:47,466
Byłem tam niedawno
i nie zastałem go w domu.
745
01:22:47,550 --> 01:22:49,593
Jeśli wrócił,
nie zdążył się jeszcze położyć.
746
01:22:49,677 --> 01:22:51,220
Pewnie go pan zastał,
747
01:22:51,303 --> 01:22:54,640
tylko nie otwierał drzwi,
i nie ma się co dziwić, zważywszy na porę.
748
01:22:54,724 --> 01:22:56,976
Ten chłopak żyje jak pustelnik.
749
01:22:57,059 --> 01:23:00,187
Niełatwo zapomnieć o tej historii
sprzed dziesięciu laty.
750
01:23:00,271 --> 01:23:01,897
Proszę zadzwonić.
751
01:23:08,154 --> 01:23:12,324
Florrie, połącz szeryfa
z motelem Bates.
752
01:23:18,414 --> 01:23:21,000
Halo, Norman?
Mówi szeryf Chambers.
753
01:23:22,668 --> 01:23:24,420
Dziękuję, dobrze.
754
01:23:24,503 --> 01:23:26,672
Posłuchaj, niepokoimy się tutaj.
755
01:23:27,256 --> 01:23:30,676
Był dziś u ciebie pewien człowiek...
756
01:23:31,844 --> 01:23:34,138
Nie, nie klient.
757
01:23:34,221 --> 01:23:37,183
- Prywatny detektyw, nazywa się...
- Arbogast.
758
01:23:37,266 --> 01:23:38,851
Arbogast.
759
01:23:42,396 --> 01:23:44,356
I pojechał?
760
01:23:46,692 --> 01:23:48,235
W porządku, Norman.
761
01:23:50,571 --> 01:23:53,949
Był tam. Norman opowiedział mu
o dziewczynie,
762
01:23:54,033 --> 01:23:56,911
detektyw podziękował mu
i odjechał.
763
01:23:57,661 --> 01:24:00,915
Nie wrócił? Nie rozmawiał z matką?
764
01:24:00,998 --> 01:24:03,250
Powiedział wam, że chce jeszcze
765
01:24:03,334 --> 01:24:07,213
porozmawiać z matką Normana Batesa, tak?
766
01:24:07,296 --> 01:24:08,422
Tak.
767
01:24:09,048 --> 01:24:11,842
Jego matkę pochowano
768
01:24:11,926 --> 01:24:15,012
na cmentarzu Green Lawn dziesięć lat temu.
769
01:24:16,514 --> 01:24:20,226
Pomogłam Normanowi wybierać suknię
do trumny. Niebiesko-fioletową.
770
01:24:20,309 --> 01:24:21,977
To była głośna sprawa.
771
01:24:22,061 --> 01:24:25,856
Jedyny przypadek morderstwa
i samobójstwa w księgach Fairvale.
772
01:24:25,940 --> 01:24:30,402
Pani Bates otruła mężczyznę,
z którym była związana,
773
01:24:30,486 --> 01:24:32,738
gdy dowiedziała się, że jest żonaty.
774
01:24:32,822 --> 01:24:35,908
Potem zażyła tę samą truciznę.
775
01:24:35,991 --> 01:24:38,911
Strychninę. Straszna śmierć.
776
01:24:39,912 --> 01:24:42,164
Norman ich znalazł.
777
01:24:42,248 --> 01:24:43,457
W łóżku.
778
01:24:45,042 --> 01:24:47,920
Więc kobieta, którą widziałem w oknie,
nie była matką Batesa?
779
01:24:48,003 --> 01:24:52,216
Chwileczkę.
Czy na pewno widział pan kobietę?
780
01:24:52,299 --> 01:24:54,760
Tak! W domu za motelem!
781
01:24:54,844 --> 01:24:57,137
Dzwoniłem i waliłem w drzwi,
ale mnie zignorowała!
782
01:24:57,221 --> 01:24:59,974
Chce pan powiedzieć,
że widział matkę Normana Batesa?
783
01:25:00,057 --> 01:25:03,269
Arbogast też ją widział!
784
01:25:03,894 --> 01:25:07,022
A chłopak nie pozwolił mu z nią rozmawiać,
twierdząc, że jest zbyt chora.
785
01:25:07,106 --> 01:25:09,984
Jeżeli ta kobieta to pani Bates,
786
01:25:11,318 --> 01:25:14,613
to kim jest kobieta pochowana
na cmentarzu Green Lawn?
787
01:25:57,990 --> 01:26:02,036
Muszę ci o czymś powiedzieć, mamo...
788
01:26:03,037 --> 01:26:04,288
Wybacz, chłopcze,
789
01:26:04,371 --> 01:26:08,042
ale jesteś taki zabawny,
gdy chcesz mi rozkazywać.
790
01:26:08,125 --> 01:26:09,752
Mamo, proszę cię.
791
01:26:09,835 --> 01:26:12,755
Nie! Nie zamkniesz mnie w piwnicy.
792
01:26:14,173 --> 01:26:16,300
Uważasz, że trzeba mnie
trzymać pod kluczem, co?
793
01:26:16,383 --> 01:26:18,469
Zostaję tutaj.
794
01:26:18,552 --> 01:26:21,388
To mój pokój i nikt mnie stąd nie wyrzuci,
795
01:26:21,513 --> 01:26:24,600
a już na pewno nie mój nieznośny syn.
796
01:26:24,683 --> 01:26:25,768
Zaraz tu przyjdą, mamo.
797
01:26:25,851 --> 01:26:29,772
On przyszedł z powodu dziewczyny,
a teraz ktoś przyjdzie z jego powodu.
798
01:26:29,855 --> 01:26:31,607
Mamo, tylko na kilka dni.
799
01:26:31,690 --> 01:26:34,109
Żeby cię nie znaleźli.
800
01:26:34,193 --> 01:26:35,986
Tylko na kilka dni?
801
01:26:36,487 --> 01:26:39,740
W ciemnej, wilgotnej piwnicy? Nie!
802
01:26:40,366 --> 01:26:43,744
Raz już mnie tam ukryłeś
i nie zrobisz tego nigdy więcej!
803
01:26:43,827 --> 01:26:45,371
Wynoś się!
804
01:26:46,914 --> 01:26:50,376
- Powiedziałam, wynoś się stąd, chłopcze.
- Zaniosę cię, mamo.
805
01:26:50,751 --> 01:26:53,671
Norman, co ty wyprawiasz?
806
01:26:53,754 --> 01:26:57,049
Nie dotykaj mnie! Nie!
807
01:27:02,513 --> 01:27:05,683
Połóż mnie z powrotem!
Mogę iść o własnych siłach.
808
01:27:14,066 --> 01:27:15,275
- Dzień dobry.
- Dzień dobry.
809
01:27:15,359 --> 01:27:16,819
Dzień dobry.
810
01:27:16,902 --> 01:27:19,196
Chcemy pojechać z panem do motelu.
811
01:27:19,279 --> 01:27:21,573
- On już tam był.
- Pojechałem przed mszą.
812
01:27:21,657 --> 01:27:24,159
- Jedliście już śniadanie?
- Nic pan nie znalazł?
813
01:27:24,243 --> 01:27:27,204
Nic. Nie torujmy drogi.
814
01:27:28,038 --> 01:27:30,416
Co mówił o mojej siostrze?
815
01:27:30,499 --> 01:27:33,669
To samo co detektywowi.
Używała fałszywego nazwiska.
816
01:27:33,752 --> 01:27:35,004
Widziałem księgę gości.
817
01:27:35,087 --> 01:27:38,007
Obejrzałem dokładnie to miejsce.
Chłopak mieszka sam.
818
01:27:38,090 --> 01:27:41,093
- Bez matki?
- Zdawało się panu, Sam.
819
01:27:41,176 --> 01:27:44,054
Wiem, że raczej
nie ulega pan złudzeniom,
820
01:27:44,138 --> 01:27:46,640
ale tam nie ma żadnej kobiety,
a ja nie wierzę w duchy.
821
01:27:46,724 --> 01:27:48,559
- To tyle.
- A ja czuję, że coś...
822
01:27:48,642 --> 01:27:52,271
Rozumiem.
Przykro mi, że pani nie uspokoiłem.
823
01:27:52,354 --> 01:27:54,064
Proszę przyjść do mojego biura
824
01:27:54,148 --> 01:27:57,234
i zgłosić zaginięcie osoby
oraz kradzież.
825
01:27:57,317 --> 01:27:59,361
Im rychlej prawo weźmie
tę sprawę w swoje ręce,
826
01:27:59,445 --> 01:28:03,282
tym szybciej zobaczy pani siostrę.
827
01:28:03,365 --> 01:28:04,950
Co pani na to?
828
01:28:05,492 --> 01:28:07,911
- Sama nie wiem.
- Jest niedziela.
829
01:28:08,662 --> 01:28:11,165
Proszę przyjść zgłosić zaginięcie
w porze kolacji.
830
01:28:11,248 --> 01:28:13,042
Będzie nam miło.
831
01:28:13,625 --> 01:28:15,961
- Pan także, Sam.
- Dziękuję.
832
01:28:18,338 --> 01:28:22,176
- Może czasem ulegam złudzeniom.
- Nieprawda.
833
01:28:23,302 --> 01:28:25,054
Podwieźć cię do hotelu czy...
834
01:28:25,137 --> 01:28:26,180
Sam.
835
01:28:26,263 --> 01:28:29,600
Nie uspokoję się,
dopóki tam nie pojadę.
836
01:28:30,809 --> 01:28:32,895
Ja też nie. Chodźmy.
837
01:28:34,146 --> 01:28:38,358
Ustalmy, co powiemy na miejscu.
838
01:28:38,442 --> 01:28:40,736
Zameldujemy się jako mąż i żona.
839
01:28:40,819 --> 01:28:43,405
Zajmiemy pokój
840
01:28:43,906 --> 01:28:47,826
i przeszukamy dokładnie cały motel.
841
01:29:11,725 --> 01:29:13,519
Ciekawe, gdzie ukrył się
nasz pustelnik.
842
01:29:13,602 --> 01:29:16,105
Ktoś jest przy oknie.
Firanka się poruszyła.
843
01:29:16,188 --> 01:29:17,481
Chodź.
844
01:29:20,234 --> 01:29:23,362
- Tak?
- Właśnie zamierzaliśmy po pana dzwonić.
845
01:29:24,029 --> 01:29:25,364
Pewnie szukają państwo pokoju.
846
01:29:25,447 --> 01:29:27,199
Nie planowaliśmy postoju
w drodze do San Francisco,
847
01:29:27,282 --> 01:29:29,409
ale niebo nam się nie podoba.
848
01:29:29,493 --> 01:29:32,663
- Chyba będzie brzydki dzień.
- Tak.
849
01:29:39,503 --> 01:29:42,047
- Zaprowadzę was do pokoju numer 10.
- Najpierw się zameldujmy.
850
01:29:42,131 --> 01:29:44,007
To nie jest konieczne.
851
01:29:44,091 --> 01:29:48,137
Szef płaci za tę podróż,
jadę w interesach.
852
01:29:48,220 --> 01:29:50,973
Potrzebuje pokwitowań.
853
01:29:51,056 --> 01:29:53,684
Wpiszę się do księgi
i wezmę rachunek.
854
01:30:11,410 --> 01:30:12,786
Dziękuję.
855
01:30:16,623 --> 01:30:19,084
- Zaniosę bagaże.
- Nie mamy bagaży.
856
01:30:21,587 --> 01:30:24,756
- W takim razie pokażę wam pokój.
- Pierwszy raz widzę coś takiego.
857
01:30:24,840 --> 01:30:26,800
W każdym hotelu goście bez bagaży
858
01:30:26,884 --> 01:30:28,927
muszą płacić z góry.
859
01:30:29,011 --> 01:30:30,262
Dziesięć dolarów.
860
01:30:37,769 --> 01:30:39,313
Rachunek.
861
01:30:45,277 --> 01:30:46,987
Pójdę do pokoju.
862
01:30:52,618 --> 01:30:55,704
Oto rachunek. Pokażę wam pokój.
863
01:30:55,787 --> 01:30:58,498
Nie trzeba. Sami znajdziemy.
864
01:31:17,100 --> 01:31:18,894
Musimy wejść do tamtego pokoju
i go przeszukać
865
01:31:18,977 --> 01:31:22,481
bez względu na to,
co tam możemy znaleźć.
866
01:31:22,564 --> 01:31:23,815
Wiem.
867
01:31:24,358 --> 01:31:26,109
Myślisz, że to właśnie tam
coś się stało?
868
01:31:26,193 --> 01:31:27,694
Nie wiem.
869
01:31:28,028 --> 01:31:30,530
Mając tak nierentowny interes
jak ten motel,
870
01:31:30,614 --> 01:31:31,782
czego potrzeba,
żeby się wyrwać?
871
01:31:31,865 --> 01:31:33,909
Zacząć na nowo?
872
01:31:33,992 --> 01:31:35,369
40 tysięcy dolarów?
873
01:31:38,080 --> 01:31:40,207
Skąd weźmiemy dowód...
874
01:31:40,290 --> 01:31:42,876
Jeśli za rok otworzy motel
przy nowej autostradzie...
875
01:31:42,960 --> 01:31:45,462
Dowód musi się znaleźć teraz,
876
01:31:45,545 --> 01:31:49,091
coś, co potwierdzi,
że zabrał Marion pieniądze.
877
01:31:49,174 --> 01:31:53,345
- Skąd ta pewność?
- Arbogast. Polubił mnie.
878
01:31:53,845 --> 01:31:57,349
Albo mi współczuł. Tobie także.
879
01:31:57,432 --> 01:32:00,143
Czułam to w czasie ostatniej rozmowy.
880
01:32:00,227 --> 01:32:01,561
Nigdzie by nie pojechał
881
01:32:01,645 --> 01:32:04,356
bez naszej wiedzy,
chyba że ktoś by go powstrzymał.
882
01:32:04,439 --> 01:32:08,277
Tak się stało.
Musiał się czegoś dowiedzieć.
883
01:32:10,487 --> 01:32:12,656
Zacznijmy od pokoju numer 1.
884
01:32:15,033 --> 01:32:18,036
Jeśli nas zobaczy,
powiemy, że zażywamy powietrza.
885
01:32:50,027 --> 01:32:51,236
Bates.
886
01:33:41,620 --> 01:33:43,914
- Nie ma zasłonki.
- Sam.
887
01:33:43,997 --> 01:33:45,123
- Patrz!
- Co to jest?
888
01:33:45,207 --> 01:33:47,542
Obliczenia.
Nie spłukało się.
889
01:33:47,626 --> 01:33:51,463
Liczby dodawane i odejmowane
od 40 tysięcy.
890
01:33:51,546 --> 01:33:52,756
To dowód, że Marion tu była.
891
01:33:52,839 --> 01:33:56,134
- To nie zbieg okoliczności...
- Bates nie zaprzeczał, że tu była.
892
01:33:57,260 --> 01:33:59,221
Czy to nie dowód,
że dowiedział się o pieniądzach?
893
01:33:59,304 --> 01:34:01,014
Może po prostu spytamy go,
gdzie je ukrył?
894
01:34:01,098 --> 01:34:02,099
Nie.
895
01:34:02,182 --> 01:34:05,685
Ale ta kobieta, kimkolwiek jest,
na pewno powiedziała coś Arbogastowi.
896
01:34:05,769 --> 01:34:08,438
Niech nam też powie.
897
01:34:08,897 --> 01:34:11,566
- Nie wolno ci tam iść.
- Dlaczego nie?
898
01:34:11,650 --> 01:34:13,568
- Bates.
- Znajdźmy go.
899
01:34:13,652 --> 01:34:16,363
Jedno z nas go zajmie,
a drugie porozmawia z kobietą.
900
01:34:16,446 --> 01:34:19,491
Nie zatrzymasz go, jeśli się uprze.
901
01:34:19,574 --> 01:34:24,496
- Nie chcę, żebyś szła tam sama.
- Dam sobie radę ze staruszką.
902
01:34:24,830 --> 01:34:28,166
Dobrze, znajdę Batesa i go zatrzymam.
903
01:34:28,708 --> 01:34:30,252
Poczekaj.
904
01:34:30,836 --> 01:34:33,463
Jeśli dowiesz się czegoś od jego matki,
905
01:34:34,172 --> 01:34:36,341
będziesz wiedziała,
jak wrócić do miasta?
906
01:34:36,425 --> 01:34:38,009
Oczywiście.
907
01:34:38,760 --> 01:34:41,972
Jedź i nie czekaj,
by mi o tym powiedzieć.
908
01:35:05,036 --> 01:35:08,081
- Pan mnie szuka?
- Właściwie tak.
909
01:35:08,165 --> 01:35:09,791
Żona chce się zdrzemnąć,
910
01:35:09,875 --> 01:35:13,795
a ja nie umiem być cicho,
więc wpadłem na pogawędkę.
911
01:35:13,879 --> 01:35:17,257
- Jest pan zadowolony z pokoju?
- Tak.
912
01:36:31,957 --> 01:36:34,543
Cały czas tylko ja mówię.
913
01:36:34,626 --> 01:36:36,711
Myślałem, że ludzie,
którzy są sami,
914
01:36:36,795 --> 01:36:39,047
nie mogą przestać mówić,
gdy tylko nadarzy się okazja.
915
01:36:39,130 --> 01:36:41,299
A pan tylko słucha.
916
01:36:41,383 --> 01:36:43,718
Mieszka pan sam, prawda?
917
01:36:43,802 --> 01:36:45,387
Ja bym oszalał.
918
01:36:46,721 --> 01:36:49,432
Nie sądzi pan, że to dość skrajna reakcja?
919
01:36:49,516 --> 01:36:51,059
To takie powiedzenie.
920
01:36:51,142 --> 01:36:54,646
Chodziło mi o to, że zrobiłbym wszystko,
by się stąd wydostać.
921
01:36:54,729 --> 01:36:56,481
- A pan nie?
- Nie.
922
01:37:02,654 --> 01:37:04,030
Pani Bates?
923
01:38:21,024 --> 01:38:23,401
Nie chcę powiedzieć,
że ma pan powody do niezadowolenia.
924
01:38:23,485 --> 01:38:25,362
Mam jednak wątpliwości,
czy jest pan szczęśliwy.
925
01:38:25,445 --> 01:38:29,115
Gdyby miał pan szansę,
pewnie by się stąd ulotnił.
926
01:38:29,199 --> 01:38:32,535
Stąd? Tak się składa,
że tu jest cały mój świat.
927
01:38:33,578 --> 01:38:36,956
Wychowałem się w tamtym domu.
Miałem wspaniałe dzieciństwo.
928
01:38:37,040 --> 01:38:38,667
Byliśmy z matką bardzo szczęśliwi.
929
01:39:40,645 --> 01:39:43,064
Wygląda pan na przestraszonego.
Powiedziałem coś nie tak?
930
01:39:43,148 --> 01:39:44,649
Nie wiem, co pan powiedział.
931
01:39:44,733 --> 01:39:48,194
Mówiłem o pańskiej matce, o motelu.
932
01:39:48,278 --> 01:39:50,363
- Jak chce pan to zrobić?
- Co?
933
01:39:50,447 --> 01:39:53,366
Kupić motel w innym mieście,
żeby nie ukrywać matki.
934
01:39:53,450 --> 01:39:56,202
Niech pan wsiądzie do auta
i stąd odjedzie.
935
01:39:56,286 --> 01:39:58,246
Skąd weźmiesz pieniądze, Bates?
936
01:39:58,329 --> 01:40:00,248
A może już je gdzieś chowasz?
937
01:40:00,331 --> 01:40:03,168
- Zamknij się!
- Dużo pieniędzy. 40 tysięcy dolarów.
938
01:40:06,963 --> 01:40:10,425
Założę się, że twoja matka wie,
gdzie są, i co zrobiłeś, by je zdobyć.
939
01:40:10,508 --> 01:40:12,510
Na pewno nam powie.
940
01:40:14,345 --> 01:40:17,849
Gdzie jest ta kobieta,
z którą tu przyjechałeś?
941
01:41:22,747 --> 01:41:24,332
Pani Bates...
942
01:41:44,477 --> 01:41:46,229
Jestem Norma Bates!
943
01:42:07,709 --> 01:42:09,294
SĄD OKRĘGOWY
944
01:42:17,343 --> 01:42:20,638
Jeśli ktoś jest w stanie udzielić odpowiedzi,
to tylko psychiatra.
945
01:42:20,722 --> 01:42:23,391
Nawet mnie nie udało się dotrzeć
do Normana, choć mnie zna.
946
01:42:23,474 --> 01:42:25,768
- Nie jest pani zimno?
- Nie.
947
01:42:26,769 --> 01:42:28,646
Rozmawiał z panem?
948
01:42:29,480 --> 01:42:30,648
Nie.
949
01:42:32,483 --> 01:42:37,780
Poznałem całą historię, ale nie od Normana.
Tylko od jego matki.
950
01:42:38,990 --> 01:42:41,492
Norman Bates już nie istnieje.
951
01:42:42,452 --> 01:42:45,121
Po pierwsze, istniał tylko w połowie.
952
01:42:45,204 --> 01:42:48,124
Teraz druga połowa
zdominowała go zupełnie,
953
01:42:49,626 --> 01:42:51,711
prawdopodobnie już na zawsze.
954
01:42:53,838 --> 01:42:55,632
Zabił moją siostrę?
955
01:42:55,715 --> 01:42:58,760
Tak. I nie.
956
01:42:59,302 --> 01:43:02,430
Jeśli zamierza pan położyć podwaliny,
957
01:43:02,513 --> 01:43:04,766
mające na celu jego usprawiedliwienie...
958
01:43:04,849 --> 01:43:07,727
Psychiatra nie usprawiedliwia.
959
01:43:07,810 --> 01:43:10,146
Stara się jedynie wyjaśnić.
960
01:43:10,730 --> 01:43:12,982
- Ale moja siostra...
- Tak.
961
01:43:15,818 --> 01:43:17,904
Przykro mi.
962
01:43:18,988 --> 01:43:20,698
Prywatny detektyw także.
963
01:43:20,782 --> 01:43:25,328
Jeśli przeszukacie mokradła
wokół motelu...
964
01:43:28,873 --> 01:43:31,960
Czy ma pan jakieś niewyjaśnione
przypadki zaginięć?
965
01:43:32,043 --> 01:43:34,671
- Tak, dwa.
- Młode dziewczęta?
966
01:43:35,421 --> 01:43:38,716
- Czy przyznał się...
- Jak mówiłem, to matka.
967
01:43:41,219 --> 01:43:44,973
Żeby zrozumieć,
dlaczego usłyszałem o tym od matki,
968
01:43:45,556 --> 01:43:48,810
czyli od drugiej połowy
osobowości Normana,
969
01:43:49,394 --> 01:43:51,813
trzeba przenieść się dziesięć lat wstecz,
970
01:43:52,271 --> 01:43:55,650
do chwili, gdy Norman zamordował
swą matkę i jej kochanka.
971
01:43:55,733 --> 01:44:00,613
Już wtedy był niebezpiecznie zaburzony.
Stał się taki po śmierci ojca.
972
01:44:01,656 --> 01:44:05,284
Jego matka była symbiotyczną,
roszczeniową kobietą.
973
01:44:06,786 --> 01:44:11,499
Przez wiele lat mieszkali we dwójkę
zupełnie odizolowani od świata.
974
01:44:11,916 --> 01:44:13,710
Potem ona poznała mężczyznę
975
01:44:14,210 --> 01:44:18,047
i Norman miał poczucie,
że porzuciła go dla tego mężczyzny.
976
01:44:18,798 --> 01:44:22,510
To doprowadziło go do szaleństwa
i zabił ich oboje.
977
01:44:23,094 --> 01:44:26,848
Matkobójstwo to chyba
największa zbrodnia,
978
01:44:28,307 --> 01:44:31,269
a dla syna, który ją popełnia,
niemożliwa do zniesienia.
979
01:44:32,270 --> 01:44:37,066
Dlatego musiał ją wymazać
ze swojego umysłu.
980
01:44:40,111 --> 01:44:41,904
Wykradł zwłoki.
981
01:44:44,449 --> 01:44:46,784
Pochowano obciążoną trumnę.
982
01:44:47,535 --> 01:44:50,121
Ukrył ciało w piwnicy,
983
01:44:50,580 --> 01:44:53,458
starał się jak najlepiej je zachować.
984
01:44:53,541 --> 01:44:55,752
Ale to nie wystarczało.
985
01:44:56,544 --> 01:45:00,173
Była z nim, lecz przecież jako trup.
986
01:45:02,717 --> 01:45:05,511
Dlatego zaczął myśleć i mówić jak ona,
987
01:45:05,595 --> 01:45:08,139
oddał jej połowę swojego życia.
988
01:45:08,765 --> 01:45:12,810
Niekiedy był dwiema osobami jednocześnie
i prowadził rozmowę.
989
01:45:13,895 --> 01:45:17,398
Czasem matka zupełnie
przejmowała nad nim władanie.
990
01:45:17,857 --> 01:45:22,653
Nigdy nie był wyłącznie Normanem,
ale często był tylko matką,
991
01:45:24,072 --> 01:45:27,450
a ponieważ był o nią
patologicznie zazdrosny,
992
01:45:27,909 --> 01:45:30,369
zakładał, że ona też
jest zazdrosna o niego.
993
01:45:30,453 --> 01:45:34,999
Dlatego kiedy czuł silny pociąg
do jakiejś kobiety,
994
01:45:36,000 --> 01:45:38,753
matka sprawiała, że wpadał w szał.
995
01:45:42,048 --> 01:45:44,092
Spotkanie z pani siostrą
996
01:45:45,468 --> 01:45:47,762
poruszyło go i podnieciło.
997
01:45:47,845 --> 01:45:49,347
Pragnął jej.
998
01:45:51,516 --> 01:45:55,645
To obudziło zazdrosną matkę,
która zabiła dziewczynę.
999
01:45:57,188 --> 01:46:00,900
Po morderstwie Norman obudził się
jak z głębokiego snu
1000
01:46:01,484 --> 01:46:05,404
i niczym posłuszny syn
usunął ślady zbrodni,
1001
01:46:05,488 --> 01:46:08,116
będąc przekonanym,
że popełniła ją matka!
1002
01:46:08,199 --> 01:46:10,535
Dlaczego był tak ubrany?
1003
01:46:10,993 --> 01:46:12,870
Jest transwestytą.
1004
01:46:13,871 --> 01:46:15,373
Niezupełnie.
1005
01:46:15,998 --> 01:46:19,418
Transwestyta to mężczyzna
noszący damskie ubrania,
1006
01:46:19,502 --> 01:46:21,963
by zmienić płeć
lub osiągnąć satysfakcję seksualną.
1007
01:46:22,046 --> 01:46:26,551
Norman robił, co tylko możliwe,
1008
01:46:26,634 --> 01:46:30,138
by utrzymać złudzenie,
że matka żyje.
1009
01:46:31,430 --> 01:46:33,975
A gdy rzeczywistość stawała się
zbyt wyraźna,
1010
01:46:34,058 --> 01:46:37,603
gdy niebezpieczeństwo lub pożądanie
zagrażało temu złudzeniu,
1011
01:46:39,939 --> 01:46:43,067
przebierał się, zakładał nawet
tanią perukę, którą kupił.
1012
01:46:43,151 --> 01:46:47,280
Chodził po domu, siadał w jej fotelu,
mówił jej głosem.
1013
01:46:47,363 --> 01:46:49,574
Próbował stać się własną matką.
1014
01:46:51,492 --> 01:46:54,162
A teraz nią został.
1015
01:46:56,080 --> 01:46:59,333
To miałem na myśli, mówiąc,
że znam tę historię od matki.
1016
01:46:59,417 --> 01:47:02,670
Gdy umysł mieści w sobie dwie osoby,
1017
01:47:03,254 --> 01:47:05,923
są one w wiecznym konflikcie.
1018
01:47:06,883 --> 01:47:09,677
W przypadku Normana
bitwa jest zakończona.
1019
01:47:10,511 --> 01:47:12,930
Zwyciężyła osobowość,
która dominowała.
1020
01:47:13,014 --> 01:47:15,808
A 40 tysięcy dolarów?
Kto je zabrał?
1021
01:47:16,976 --> 01:47:20,646
Mokradło. To zbrodnie w afekcie,
a nie z żądzy zysku.
1022
01:47:22,899 --> 01:47:26,611
Ma dreszcze.
Mogę zanieść mu koc?
1023
01:47:26,694 --> 01:47:28,654
- Oczywiście.
- Dobrze.
1024
01:47:41,042 --> 01:47:42,418
Dziękuję.
1025
01:47:50,051 --> 01:47:53,304
To smutne, gdy matka musi
1026
01:47:53,387 --> 01:47:55,389
oskarżać własnego syna,
1027
01:47:55,473 --> 01:47:59,310
ale nie mogłam pozwolić, by myśleli,
że jestem zdolna popełnić zbrodnię.
1028
01:47:59,393 --> 01:48:03,231
Teraz go odepchną,
jak ja wiele lat temu.
1029
01:48:03,981 --> 01:48:06,067
Zawsze był zły,
1030
01:48:06,150 --> 01:48:11,197
a na koniec zamierzał im powiedzieć,
że to ja zabiłam te dziewczęta i mężczyznę,
1031
01:48:11,280 --> 01:48:14,992
a przecież jestem w stanie
tylko siedzieć i gapić się przed siebie
1032
01:48:15,076 --> 01:48:17,495
jak te jego wypchane ptaki.
1033
01:48:18,246 --> 01:48:21,749
Wiedzą, że nie potrafię nawet
ruszyć palcem. I nie ruszę.
1034
01:48:21,832 --> 01:48:27,463
Będę tu siedzieć w ciszy,
na wypadek gdyby zaczęli mnie podejrzewać.
1035
01:48:30,466 --> 01:48:33,719
Na pewno mnie obserwują.
Proszę bardzo.
1036
01:48:34,303 --> 01:48:37,139
Niech zobaczą, jaka jestem.
1037
01:48:38,349 --> 01:48:40,768
Nie zabiję tej muchy.
1038
01:48:40,851 --> 01:48:43,604
Mam nadzieję, że patrzą.
1039
01:48:44,105 --> 01:48:45,773
Zobaczą to
1040
01:48:45,856 --> 01:48:50,361
i powiedzą: "Przecież ona
nie skrzywdziłaby nawet muchy".
1041
01:48:55,366 --> 01:49:00,413
KONIEC
1042
01:49:02,748 --> 01:49:03,749
Polish75865
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.