All language subtitles for Noce i dnie - odc 10 Rodzimy sie i umieramy a zycia wciaz wystar

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
nl Dutch
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soran卯)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu
Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated: 1 00:01:56,490 --> 00:01:57,930 Niech cisz膮! 2 00:02:02,070 --> 00:02:03,230 Cisza! 3 00:02:04,010 --> 00:02:06,770 Cisza! Cisza! 4 00:02:09,009 --> 00:02:15,890 Dzi臋kuj臋 wielmo偶nej pani i wielmo偶nemu panu, 偶e nie pogardzili艣cie skromnym 5 00:02:15,890 --> 00:02:19,450 pocz臋stunkiem, no i 偶e艣cie chcieli do nas przyj艣膰. 6 00:02:19,890 --> 00:02:25,630 Dzi臋kuj臋 za wszystko dobre, a ju偶 najwi臋cej za b艂ogos艂awie艅stwo. 7 00:02:26,010 --> 00:02:30,390 Niech pa艅stwu B贸g wynagrodzi, 偶e艣cie chcieli mnie, sierocie, ojcowa膰. 8 00:02:30,790 --> 00:02:34,270 Daj wam Bo偶e. Daj wam Bo偶e, 偶eby艣cie byli w sensie. 9 00:02:54,970 --> 00:02:58,090 Troch臋. No to zosta艅cie tylko pilnowa膰 mi Tomaszka, 偶eby si臋 znowu nie upi艂. 10 00:02:59,050 --> 00:03:00,050 Tatusiu. 11 00:03:17,930 --> 00:03:19,310 Zobaczcie, co ja... 12 00:03:56,200 --> 00:03:58,340 Nie m贸wi臋, 偶e ty nam wstyd przynosisz. 13 00:04:00,880 --> 00:04:05,420 Jak ty si臋 tych ludzi nie wstydzisz? Ja nie wiem, dlaczego mama znowu chce ode 14 00:04:05,420 --> 00:04:07,680 mnie. Wszyscy pij膮, jak jest wesele. 15 00:04:09,780 --> 00:04:11,680 A oni mnie wcale nie maj膮 za nic. 16 00:04:12,200 --> 00:04:14,060 Oni mnie bardziej lubi膮 od was wszystkich. 17 00:04:34,120 --> 00:04:39,580 Mamo, ja... Agnissiu, obieca艂a艣 mi, 偶e go przypilnujesz. Co za wstyd. 18 00:04:41,660 --> 00:04:43,380 Co za wstyd. 19 00:04:44,540 --> 00:04:49,820 Mamo... On ginie. On po prostu ginie. Co robi膰, c贸rko? 20 00:04:50,080 --> 00:04:53,160 Mamo... Jedyna moja, co robi膰. 21 00:04:54,020 --> 00:04:57,140 Mo偶e z ksi臋dzem Komodzi艅skim porozmawia膰, co? 22 00:04:58,100 --> 00:05:02,260 Mamo, ja bym... Ja bym nie wywleka艂a przed obcymi lud藕mi sprawy Tomaszka. 23 00:05:02,800 --> 00:05:05,320 Sk膮d mama wie, jak jest przy bli偶szym poznaniu ten ksi膮dz? 24 00:05:10,320 --> 00:05:11,320 Dzie艅 dobry. Dzie艅 dobry. 25 00:05:13,600 --> 00:05:15,520 No, wal pan 艣mia艂o, panie Olczak. 26 00:05:16,020 --> 00:05:18,340 No, ale jako艣 nie mam odwagi si臋 wypowiedzie膰. 27 00:05:19,940 --> 00:05:25,160 Ale wesele na wsi, jak to si臋 m贸wi, bez poprawin, no to znaczy si臋 jak 28 00:05:25,160 --> 00:05:30,260 niewesele. No i tego... Kr贸tko m贸wi膮c, Basiu, pan Olczak z dru偶bami przyszli 29 00:05:30,260 --> 00:05:31,300 prosi膰 na poprawiny. 30 00:05:36,360 --> 00:05:38,180 Ja nie p贸jd臋. Ja wiem. 31 00:05:38,500 --> 00:05:39,920 Wielmo偶na pani gniewa si臋 na nas. 32 00:05:40,280 --> 00:05:42,700 Znaczy si臋 wzgl臋dem panicza Tomaszka. 33 00:05:44,960 --> 00:05:48,800 Prawda. Przyznaj臋. Nie upilnowa艂o si臋 i podla艂 si臋. 34 00:05:50,440 --> 00:05:54,420 Przyznaj臋. Znaczy si臋, 偶e... Ale to nie o to chodzi, panie Olczak. Tylko my z 35 00:05:54,420 --> 00:05:56,080 m臋偶em naprawd臋 nie mo偶emy p贸j艣膰. 36 00:05:58,780 --> 00:06:00,760 Spodziewamy si臋 ksi臋dza, prosz臋 wielmo偶nej pani. 37 00:06:01,400 --> 00:06:05,360 Znaczy si臋... A to b臋dzie dla nas wstyd, je偶eli... 38 00:06:05,690 --> 00:06:07,670 Przy go艣ciu nie b臋dzie nikogo ze dworu. 39 00:06:08,210 --> 00:06:09,290 B臋dzie wstyd. 40 00:06:12,890 --> 00:06:15,610 Mamo, my艣l臋, 偶e b臋dzie najlepiej, je偶eli p贸jdziemy obie z Emilk膮, dobrze? 41 00:06:16,070 --> 00:06:17,350 Co ty o tym s膮dzisz? 42 00:06:17,930 --> 00:06:20,830 Uwa偶am, 偶e powinny p贸j艣膰, skoro my nie mo偶emy. 43 00:06:21,090 --> 00:06:23,050 Bo my naprawd臋 nie mo偶emy, pani Olczyk. 44 00:06:23,450 --> 00:06:24,850 Dzi臋kuj臋 wielmo偶nej pani. 45 00:06:25,550 --> 00:06:27,950 Dzi臋kuj臋 wielmo偶nemu panu. Dzi臋kuj臋. 46 00:06:28,270 --> 00:06:29,270 Bardzo. 47 00:06:31,030 --> 00:06:32,030 Emilka! 48 00:06:32,350 --> 00:06:33,350 Emilka! 49 00:06:33,580 --> 00:06:36,660 Chod藕. Gdyby艣cie na tych poprawinach spotka艂y ksi臋dza Komodzi艅skiego, to 50 00:06:36,660 --> 00:06:38,800 zapro艣cie go do nas na podwieczorek. Dobrze mam. 51 00:06:40,440 --> 00:06:42,820 Moje najdro偶sze, kochane, id藕cie i dobrze si臋 bawcie. 52 00:06:44,100 --> 00:06:45,100 Chod藕. 53 00:07:12,840 --> 00:07:14,780 Tak nic jeszcze nie, to tak przyjemnie. 54 00:07:18,760 --> 00:07:22,820 Prosz臋 ksi臋dza proboszcza i wielmo偶n膮 panienk臋 do tamtej izby. 55 00:07:23,340 --> 00:07:25,120 Zaparzy艂am 艣wie偶膮 herbatk臋. 56 00:07:25,500 --> 00:07:30,200 Rozdrzej臋 dobrodzieja. B贸g da艂 pra膰 gospodyni, ale na mnie ju偶 czas ku domu. 57 00:07:30,700 --> 00:07:34,700 Prosz臋 ksi臋dza, zapomnia艂am, 偶e rodzice te偶 prosz膮 na podwieczorek. Ja wywo艂am 58 00:07:34,700 --> 00:07:35,700 Emilk臋 i p贸jdziemy razem. 59 00:07:36,500 --> 00:07:38,580 Emilka! Dzi臋kuj臋, ale mo偶e innym. 60 00:07:38,920 --> 00:07:40,780 Mo偶e innym razem wpadn臋 do pa艅stwa. 61 00:07:41,020 --> 00:07:43,180 Prosz臋 powiedzie膰 rodzicom, 偶e nie mog臋. 62 00:07:43,420 --> 00:07:45,740 Ale co艣 nie zr贸b. 63 00:07:46,000 --> 00:07:48,500 Jaka szkoda, 偶e ksi膮dz odchodzi. 64 00:07:48,940 --> 00:07:53,120 Tomasz, ksi臋dzu, trzeba konia zaprz臋ga膰, bo ju偶 si臋 nie... Daj ta spok贸j, 65 00:07:53,120 --> 00:07:54,720 gospodyni, daj ta spok贸j. 66 00:07:54,940 --> 00:08:00,420 Wol臋 i z piechot膮. Trzeba rozrusza膰 to dziecko, bo bym si臋 za bardzo 67 00:08:00,880 --> 00:08:02,160 Przechadzka dobrze mi zrobi艂a. 68 00:08:03,000 --> 00:08:04,020 Odprowadz臋 ksi臋dza, mo偶na? 69 00:08:05,960 --> 00:08:11,240 Ko艣ci贸艂 twierdzi, 偶e o ile nie rozwa偶y膰, Jak jest tw贸j stosunek do Boga, nie 70 00:08:11,240 --> 00:08:14,000 mo偶esz mie膰 w艂a艣ciwego stosunku do cz艂owieka. 71 00:08:15,440 --> 00:08:22,300 A wy, w waszych 艣wieckich idea艂ach, nie d膮偶ycie do tego samego, tylko 72 00:08:22,300 --> 00:08:24,500 nie macie my艣li przewodniej. 73 00:08:24,720 --> 00:08:30,420 Raz wam si臋 cz艂owiek wydaje wszystkim, to znowu owa spo艂eczno艣膰, o kt贸rej pani 74 00:08:30,420 --> 00:08:31,420 tyle m贸wi艂a. 75 00:08:31,640 --> 00:08:35,460 Ksi膮dz m贸wi, 偶e spo艂eczno艣膰 nie jest wszystkim zaraz. I ja tak cz臋sto my艣l臋. 76 00:08:35,460 --> 00:08:38,020 mo偶e jednak dla cz艂owieka jest wszystkim jedyn膮 rzeczywisto艣ci膮? 77 00:08:38,600 --> 00:08:43,179 Bo przecie偶 B贸g, kt贸rego tak niezachwianie ka偶e wierzy膰. Wiara 78 00:08:43,179 --> 00:08:48,520 si艂a, kt贸ra tworzy z nieprawdopodobn膮 p艂odno艣ci膮, ale i niszczy. A teraz pani 79 00:08:48,520 --> 00:08:50,380 blu藕nisz. Blu藕ni臋? 80 00:08:50,900 --> 00:08:52,580 Wi臋c niech mi ksi膮dz wyt艂umaczy. 81 00:08:53,020 --> 00:08:56,240 W kali艅cu pod ko艣cio艂em siedzi istota wielko艣ci rocznego dziecka. 82 00:08:56,460 --> 00:09:00,380 Kretyn, poklaka, nie widzi, nie m贸wi, nie s艂yszy. Zamiast twarzy jedna zbita 83 00:09:00,380 --> 00:09:01,319 masa. 84 00:09:01,320 --> 00:09:04,860 K艂adzie mu si臋 groszaki na r臋k臋, tak膮 jak d艂o艅 embriona czy niemowl臋cia. 85 00:09:05,840 --> 00:09:10,740 Czym to jest 艣wietne nauki o nie艣miertelnej duszy? Jak o艣wieci膰 ten 86 00:09:10,740 --> 00:09:13,640 bosk膮? Jak zbawi膰? Jak pot臋pi膰? 87 00:09:15,200 --> 00:09:19,940 Sp贸jrz no, pani, na te wierzby nad drog膮. Tw贸j w艂asny ojciec takim czuby 88 00:09:19,940 --> 00:09:23,300 ponacina艂. I patrz, jak nienaturalnie odros艂y. 89 00:09:24,300 --> 00:09:30,380 Czy to nie kaleki nieszcz臋sne wobec zdrowej wierzby, a psuj膮 偶yci krajobraz? 90 00:09:31,200 --> 00:09:33,960 Wydaj膮 ci si臋 po kraku upo艣ledzon膮. 91 00:09:34,480 --> 00:09:37,200 A tw贸j ojciec nie ze z艂o艣ci im to uczyni艂. 92 00:09:37,640 --> 00:09:43,400 Jeno dla wy偶szego celu, 偶eby zbo偶a nie zacienialy, kt贸re tu a偶 do nich 93 00:09:44,040 --> 00:09:50,880 A wy patrzycie na te wierzby i nie kaleki w nich widzicie. Jeno osobliwe 94 00:09:50,880 --> 00:09:52,540 pi臋kno i po偶yteczno艣膰. 95 00:09:53,000 --> 00:09:55,600 Malujecie je, opiewacie w wierszach. 96 00:09:56,640 --> 00:09:59,100 Wiecie czym jest 贸w podko艣cielny kaleka? 97 00:09:59,420 --> 00:10:02,880 Jak wygl膮da w oczach tworz膮cej my艣li Boga? 98 00:10:03,790 --> 00:10:10,670 I czy my jeste艣my w jego zamiarach, gdy nas tak ponacina i pokaleczy? 99 00:10:11,110 --> 00:10:14,230 E, co tu gada膰? 100 00:10:14,530 --> 00:10:18,770 Zamilkn膮膰 by wypadalo i skieri膰 g艂ow臋 w pokorze. 101 00:10:21,870 --> 00:10:23,450 Ju偶 chyba wr贸c臋 do domu. 102 00:10:30,030 --> 00:10:31,470 Ksi膮dz pewnie my艣li. 103 00:10:32,360 --> 00:10:33,700 偶e jestem heretyczka. 104 00:10:35,360 --> 00:10:37,400 Zgubiona, pot臋piona. 105 00:10:39,660 --> 00:10:41,120 Nie, moje dziecko. 106 00:10:42,540 --> 00:10:46,840 My艣l臋, 偶e Pan B贸g spogl膮da na Ciebie i cieszy si臋. 107 00:10:51,640 --> 00:10:58,220 No to k艂aniaj si臋 rodzicom i kiedy mnie wspomnisz, to nie wspominaj 藕le. 108 00:10:59,940 --> 00:11:01,660 Niech Ci臋 Pan B贸g ma w Twojej opiece. 109 00:11:40,079 --> 00:11:41,720 Ksi膮dz Komodzi艅ski nie 偶yje. 110 00:11:44,800 --> 00:11:49,320 Zabalenie p艂uc, kt贸re stara艂 si臋 przechodzi膰, piorunem wyprawi艂o go na 111 00:11:49,320 --> 00:11:50,320 艣wiat. 112 00:11:50,520 --> 00:11:53,920 Musia艂 mie膰 s艂abe serce. Pami臋tam, zawsze mu by艂o zimno. 113 00:11:55,980 --> 00:11:59,200 O ju偶, to nasza parafia to nie ma szcz臋艣cia do proboszcz贸w. 114 00:12:01,260 --> 00:12:05,300 Raz dostali艣my dobrego, to si臋 nie szanowa艂 i zam臋czy艂 si臋 na 艣mier膰. 115 00:12:06,420 --> 00:12:08,540 Ale dobrzy ludzie nigdy si臋 nie szanuj膮. 116 00:12:09,840 --> 00:12:12,020 Tak jakby nie byli stworzeni dla tego 艣wiata. 117 00:12:37,000 --> 00:12:38,000 Zobacz. 118 00:12:38,570 --> 00:12:41,570 Gdzie nie rzuci膰 okiem, wsz臋dzie pisz膮 o burzach i cyflonach. 119 00:12:42,110 --> 00:12:44,110 Nad ca艂ym 艣wiatem szalej膮. 120 00:12:47,910 --> 00:12:51,870 Coraz cz臋艣ciej pisze si臋 o ko艅cu 艣wiata, o jakiej艣 tam wielkiej wojnie. 121 00:12:53,210 --> 00:12:54,210 A! 122 00:12:56,270 --> 00:12:57,610 Bliskie s膮 do Agniewki. 123 00:12:58,650 --> 00:13:00,510 Jesieni膮 znowu przyje偶d偶a do kraju. 124 00:13:04,430 --> 00:13:06,150 Postanowi艂em wydrenowa膰 Serbin贸w. 125 00:13:07,080 --> 00:13:09,440 Czworaki ludziom pobudowa艂em, teraz pora na drewno. 126 00:13:10,300 --> 00:13:15,000 Basiu, jutro pojad臋 do Kali艅ca. Pojad臋 do Kali艅ca i wejd臋 w kontakt z 127 00:13:15,000 --> 00:13:16,780 przedsi臋biorstwem melioracyjnym Ba艣cika. 128 00:13:17,580 --> 00:13:18,720 Co o tym s膮dzisz? 129 00:13:19,560 --> 00:13:20,560 To ja wiem. 130 00:13:21,220 --> 00:13:22,480 R贸b jak uwa偶asz. 131 00:13:24,040 --> 00:13:28,220 Mnie si臋 ten Ba艣cik nie podoba. Musi mie膰 polipa w nosie. Co艣 zawsze ma 132 00:13:28,220 --> 00:13:29,220 z臋b臋. 133 00:13:33,700 --> 00:13:34,700 Dzie艅 dobry. 134 00:13:36,910 --> 00:13:38,030 Witamy, witamy. 135 00:13:40,030 --> 00:13:45,230 Panie Niechcic, biuro moje dosta艂o zam贸wienie na ostatni posiadany zapas 136 00:13:45,330 --> 00:13:50,650 Je偶eli pan si臋 nie zdecyduje natychmiast, nast臋pny transport b臋dzie 137 00:13:51,370 --> 00:13:54,730 Bo z powodu strajk贸w ceny uleg艂y zmianie. 138 00:13:54,970 --> 00:13:58,170 Szanowny panie, wszystko idzie w g贸r臋. Ludzie zn贸w zaczynaj膮 gada膰 o wojnie. 139 00:13:58,470 --> 00:14:01,190 Co dzisiaj to nasze, co jutro, to nie wiadomo. 140 00:14:02,830 --> 00:14:05,270 Prosz臋 o 10 dni zw艂oki, panie baj. Tak? 141 00:14:05,900 --> 00:14:08,460 Lada dzie艅 spodziewam si臋 listu od pana Dolnickiego. 142 00:14:08,680 --> 00:14:10,560 No tak, oczywi艣cie, oczywi艣cie. 143 00:14:25,480 --> 00:14:26,580 Co si臋 sta艂o? 144 00:14:30,420 --> 00:14:33,340 Tomaszek wr贸ci艂 z Warszawy, nie zda艂 do nast臋pnej klasy. 145 00:14:37,290 --> 00:14:38,590 艢wiadectwo ma fatalne. 146 00:14:41,930 --> 00:14:43,450 Przyjecha艂 z nim Jerzmanowski. 147 00:14:44,370 --> 00:14:48,230 Wiesz ten, no wiesz ten zi臋膰 Lucjana Kocie艂a. 148 00:14:49,410 --> 00:14:52,290 Zaprowadzi艂 go do stajni, pokazuje mu konie i zierbaki. 149 00:14:55,890 --> 00:14:57,610 Jego ju偶 nic nie zmieni. 150 00:14:58,670 --> 00:15:00,870 Mo偶e dopiero moja 艣mier膰 go poruszy. 151 00:15:02,210 --> 00:15:03,210 Bogumi艂, co ty? 152 00:15:07,340 --> 00:15:09,240 No to tu, dajcie mi go na praktyk臋. 153 00:15:09,800 --> 00:15:13,500 Wezm臋 go do warsztat贸w kolejowych, a potem sadz臋 na w臋glark臋 i niech si臋 uczy 154 00:15:13,500 --> 00:15:18,380 masynisty. To pomoka praktyki, ten i teorie zrozumie. No c贸偶, moi drodzy, ja 155 00:15:18,380 --> 00:15:23,140 bra艂em dw贸j臋 w szkole, a teraz jestem wcale do rzeczy kolejarzem. No to 156 00:15:23,140 --> 00:15:27,120 ja go mog臋 wzi膮膰 do drenowania i wtedy b臋dzie mia艂 najlepsz膮 praktyk臋. 157 00:15:27,700 --> 00:15:30,920 Kiedy wszyscy moi koledzy podostawali praktyki w fabrykach i na kolejach. 158 00:15:31,400 --> 00:15:33,000 Tylko, 偶e szko艂a jest g艂upia, tatu艣. 159 00:15:33,700 --> 00:15:36,100 Wszystko u艂atwia tylko dobrym uczniom, a powinno by膰 odwrotnie. 160 00:15:36,420 --> 00:15:40,100 Ale ja poka偶臋 tym wszystkim po tej praktyce u pana Jerzmanowskiego. Mam w 161 00:15:40,100 --> 00:15:44,000 projekt zbudowania nowego typu lokomotywy. A kiedy przedstawi臋 go po 162 00:15:44,000 --> 00:15:46,980 szkole, wtedy dopiero si臋 oka偶e, kto by艂 w niej dobrym uczniem, a kto nie. 163 00:15:47,420 --> 00:15:49,500 Tak w艂a艣nie, b臋dzie tak samo jak z jarostami. 164 00:15:49,920 --> 00:15:52,680 Bo nie wiem, czy pan wie, 偶e dwa lata temu chcia艂 nas w jarostach osadzi膰. 165 00:15:53,280 --> 00:15:54,480 W tych samych jarostach. 166 00:15:55,020 --> 00:15:58,720 Co to jej niechci co by po powstaniu stracili. A zobaczy mama, 偶e ja was 167 00:15:58,720 --> 00:15:59,720 w tych jarostach. 168 00:16:01,720 --> 00:16:05,700 Szalona pa艂ka. No ale ma ch艂op fantazj臋. Lubi臋 takich. 169 00:16:10,240 --> 00:16:12,500 Dlaczego Daleniecki nie odpowiada na listy? 170 00:16:13,720 --> 00:16:15,920 Ja nie wiem. Zawsze odpowiada艂 szybko. 171 00:16:16,680 --> 00:16:19,860 Po co ty si臋 tak 艣pieszy艂e艣 z tymi planami? Przecie偶 on got贸w si臋 nie 172 00:16:19,900 --> 00:16:22,760 B臋dzie si臋 awanturowa艂 o wydatek. Zobaczysz, jeszcze ty b臋dziesz 173 00:16:22,760 --> 00:16:25,320 winien. Co to znaczy nie zgodzi膰? Ja niech spr贸buj臋. 174 00:16:25,580 --> 00:16:29,260 W takim razie ja umywam r臋ce od wszystkiego i rzucam serbin贸w. Niech 175 00:16:29,260 --> 00:16:30,260 kogo艣 na moje miejsce. 176 00:16:30,560 --> 00:16:32,640 Ja z drenowania nie zrezygnuj臋. 177 00:17:14,349 --> 00:17:16,450 A Pary偶 jak milcza艂, tak milczy. 178 00:17:17,609 --> 00:17:18,609 Niedobrze, Basiu. 179 00:17:19,530 --> 00:17:23,710 Na dalsze wzro艣ni臋cie ich ceny, przeciwnie, nale偶y si臋 spodziewa膰, 偶e 180 00:17:24,130 --> 00:17:28,450 Szczeg贸艂y pozostaj膮, dos艂ownie m贸wi臋, nad tym powa偶aniem andermocz. 181 00:17:30,990 --> 00:17:31,990 Matko boska. 182 00:17:32,690 --> 00:17:36,950 Bogumi艂, Bogumi艂, chod藕, no, czytaj, no, ty od tego miejsca, to jest 183 00:17:36,950 --> 00:17:39,130 przyw贸jostwo. Zobacz, co on pisze. 184 00:17:39,850 --> 00:17:41,090 Przyw贸jostwo nie sprzedaliby. 185 00:17:41,560 --> 00:17:45,360 Swoich plac贸w na Oczkowie nadarza si臋 sposobno艣膰 zbycia ich na do艣膰 186 00:17:45,360 --> 00:17:50,580 warunkach, zw艂aszcza, 偶e jak si臋 zdaje, nie ma widok贸w na dalsze wzro艣ni臋cie ich 187 00:17:50,580 --> 00:17:53,520 ceny. Przeciwnie nale偶y si臋 spodziewa膰, 偶e spadn膮. 188 00:17:53,940 --> 00:17:58,440 Szczeg贸艂y pozostaj膮 do ustnego om贸wienia w Kalincu z powa偶aniem Anselm 189 00:17:58,440 --> 00:17:59,440 Ostrzy艅ski. 190 00:18:00,420 --> 00:18:01,420 No? 191 00:18:01,940 --> 00:18:02,940 Co? 192 00:18:04,140 --> 00:18:05,380 No co ty na to? 193 00:18:05,920 --> 00:18:10,540 Aha, prawd臋 m贸wi膮c, ja ju偶 zapomnia艂em o tych placach. 194 00:18:11,080 --> 00:18:15,420 Moja matka w twoim wieku nosi艂a ju偶 czepek. To jest, uwa偶asz, to jest, 195 00:18:15,420 --> 00:18:19,000 bezczelno艣膰, 偶eby si臋 tak ubiera膰, kiedy si臋 b臋dzie nied艂ugo babk膮. Daniu, 196 00:18:19,000 --> 00:18:20,000 nudzisz mnie. 197 00:18:20,880 --> 00:18:22,440 Cudownie, 偶e艣cie przyjechali. 198 00:18:23,280 --> 00:18:24,720 Anselm zar臋czy艂 si臋. 199 00:18:25,200 --> 00:18:26,720 艢lub odb臋dzie si臋 tego lata. 200 00:18:27,360 --> 00:18:32,160 Pa艅stwo m艂odzi zamieszkaj膮 w Kalinicu. To w艂a艣nie kapelusz na ich 艣lub. 201 00:18:32,440 --> 00:18:33,760 Twarzowy, prawda, Basiu? 202 00:18:36,000 --> 00:18:41,160 Anselmo otrzyma艂 koncesj臋 na budow臋 fabryki maszyn i przyrz膮d贸w m艂y艅skich. W 203 00:18:41,160 --> 00:18:44,160 zwi膮zku z tym zamierza naby膰 od was wasze plasy. 204 00:18:45,860 --> 00:18:47,920 Mog臋 ofiarowa膰 9 tysi臋cy rubli. 205 00:18:49,940 --> 00:18:54,060 Je偶eli ciocia uwa偶a, 偶e suma jest za niska. 206 00:18:55,140 --> 00:18:58,420 Nie, ale sk膮d偶e znowu? Zreszt膮 ty wiesz najlepiej. 207 00:18:58,940 --> 00:19:00,000 Prawda, Boguniu? 208 00:19:01,460 --> 00:19:02,960 No, oczywi艣cie. 209 00:19:05,610 --> 00:19:10,790 Narzeczona Anzelma pochodzi z dobrej, ale biednej rodziny. Bez posagu, moja 210 00:19:10,790 --> 00:19:12,730 droga. Bez posagu. 211 00:19:14,130 --> 00:19:18,190 Bogatej 偶ony szuka ten, kto chce pieni膮dze traci膰, a ja musz臋 je 212 00:19:18,890 --> 00:19:22,790 Moja 偶ona musi by膰 zdrowa, inteligentna, 艂adna i moja. 213 00:19:24,030 --> 00:19:30,250 Akt kupna -sprzeda偶y plac贸w pomi臋dzy Bogumi艂em Niechcicem z Serbinowa, 214 00:19:30,390 --> 00:19:34,870 a Anzelmem Ostrze艅skim zamieszka艂em w Kali艅cu. 215 00:19:36,810 --> 00:19:42,510 Prosz臋 tu wsz臋dzie poprawi膰 pomi臋dzy panem Bogumi艂em i panem Anselmem. Tak 216 00:19:42,610 --> 00:19:44,310 panie rejencie, tak jest. 217 00:19:45,510 --> 00:19:48,550 M贸wi膮, 偶e podobno Austria tak d膮偶y do wojny z Rosj膮. 218 00:19:48,850 --> 00:19:52,850 A nie, nie, nie. To Niemcy pr膮 wszystkich do wojny. Niemcom potrzebne 219 00:19:52,850 --> 00:19:59,270 kolonie. I my艣l膮, 偶e o ile zakotuj膮 w Europie, to zyskaj膮 co艣 w Afryce albo i 220 00:19:59,270 --> 00:20:00,270 Azji. 221 00:20:00,790 --> 00:20:04,910 No a jak si臋 ju偶 zacz臋艂o od Turcji, to si臋 na byle czym nie sko艅czy. 222 00:20:05,440 --> 00:20:11,940 Bo s艂owia艅skie narody na Balkanach... Czyta艂em gdzie艣, 偶e Turcja to beczka 223 00:20:11,940 --> 00:20:14,640 prochu, na kt贸rej dyplomaci pal膮 fajk臋 pokoju. 224 00:20:16,720 --> 00:20:18,420 Prosz臋, gotowe, panie rejencie. 225 00:20:20,140 --> 00:20:21,480 Prosz臋 pan贸w do podpisu. 226 00:20:24,300 --> 00:20:27,580 Ogromnie jestem szcz臋艣liwy, ciociu, 偶e wujostwo raz przecie偶 zrobili dobry 227 00:20:27,580 --> 00:20:28,580 interes. 228 00:20:29,800 --> 00:20:31,120 Czas ju偶 by艂 na to. 229 00:20:37,470 --> 00:20:40,450 Jeszcze tylko dwa dni mog臋 czeka膰, panie Niechcic. 230 00:20:41,670 --> 00:20:43,870 Ja nie mam poj臋cia sk膮d ta zw艂oka. 231 00:20:44,910 --> 00:20:50,890 Dzisiaj wys艂a艂em depesz臋 z op艂acon膮 odpowiedzi膮, no i... Tak, a s艂ysza艂 pan, 232 00:20:50,990 --> 00:20:54,610 jaki wspania艂y interes zrobi艂 m艂ody Ostrzy艅ski na tych placach? 233 00:20:55,230 --> 00:21:00,190 Mia艂 niby budowa膰 fabryk臋 maszyn, a tymczasem panie sprzeda艂 ca艂y teren 234 00:21:00,190 --> 00:21:02,930 sp贸艂ce drzewnej. I to jak sprzeda艂? Sto za sto! 235 00:21:03,290 --> 00:21:05,750 Pan Ostrzy艅ski to kombinator. 236 00:21:06,919 --> 00:21:12,300 Skupi艂 zawczasu plac臋 od innych posiadaczy i tym sposobem zagarn膮艂, co 237 00:21:12,300 --> 00:21:13,300 mog艂o przypa艣膰. 238 00:21:13,440 --> 00:21:14,440 Dobre, co? 239 00:21:16,960 --> 00:21:19,820 Przecie偶 ja zawsze m贸wi艂am, 偶e Anselm to cz艂owiek niepewny. 240 00:21:23,460 --> 00:21:25,260 On nas po prostu okpi艂. 241 00:21:25,900 --> 00:21:28,760 W艂a艣ciwie to spraw臋 mo偶na by艂oby mu wytoczy膰. 242 00:21:35,530 --> 00:21:39,370 Mo偶na mu wytoczy膰 spraw臋 i 偶膮da膰 zwrotu nadwy偶ki, kt贸r膮 sobie chytrze 243 00:21:39,370 --> 00:21:40,370 przew艂aszczy艂. 244 00:21:40,910 --> 00:21:44,650 A ja my艣l臋, Basiu, 偶e on nie wiedzia艂, 偶e osi膮gnie za t臋 prac臋 takie zyski. 245 00:21:48,230 --> 00:21:49,330 Tak my艣lisz? 246 00:21:51,670 --> 00:21:54,190 Ty masz racj臋. 247 00:21:54,490 --> 00:21:57,870 Ty masz racj臋. On nam zaproponuje podzia艂 niespodziewanych zysk贸w. 248 00:22:00,150 --> 00:22:01,150 Basiu! 249 00:22:03,670 --> 00:22:06,270 Adresa dnie znanej, Lidty Pa艅skiej odes艂a艂em, Bonar. 250 00:22:07,010 --> 00:22:08,010 Co艣 takiego. 251 00:22:09,410 --> 00:22:11,070 No, no i co robi膰? 252 00:22:11,770 --> 00:22:13,850 Dzi艣 mija ostatni termin u Ba艣cika. 253 00:22:14,570 --> 00:22:15,690 Trzeba si臋 decydowa膰. 254 00:22:15,890 --> 00:22:21,770 Albo zrezygnowa膰 ze wszystkiego, albo jecha膰, podpisa膰 umow臋, da膰 zadatek i 255 00:22:21,770 --> 00:22:25,430 zaryzykowa膰. O nie, ryzykowa膰? Jezus Maria, nie radz臋. 呕adnego ryzyka nie ma, 256 00:22:25,430 --> 00:22:26,430 si臋 na pewno zgodzi. 257 00:22:27,630 --> 00:22:28,630 Jad臋 do Kalinica. 258 00:22:28,830 --> 00:22:32,370 Jakby艣 spotka艂 gdzie tego Anselma, to powiedz mu par臋 s艂贸w do s艂uchu, niech 259 00:22:32,370 --> 00:22:34,410 przynajmniej wie, co ludzie o nim my艣l膮. Masz racj臋, Basiu. 260 00:22:34,730 --> 00:22:39,010 Powiem mu par臋 s艂贸w rozs膮dnych i wie, co oni my艣l膮. 261 00:22:43,690 --> 00:22:47,690 Zaczynamy od bia艂ol臋ki w stron臋 ko艣cio艂a, do go艣ci艅ca, a dalej za 262 00:22:47,690 --> 00:22:48,690 Panie Ba艣cik! 263 00:22:48,810 --> 00:22:50,490 Panie Ba艣cik, podpisuj臋 umow臋! 264 00:22:51,020 --> 00:22:52,820 O, nareszcie! 265 00:22:53,140 --> 00:22:57,600 Kto pr臋dko robi, dwa razy robi. Co, depeszka wreszcie przysz艂a? 266 00:22:58,100 --> 00:23:03,140 Przysz艂a. Kiedy nam to nawet by艂o niepotrzebne? Podpis i nazwisko pana 267 00:23:03,140 --> 00:23:06,840 wystarczy nam. Pary偶 niepotrzebny, bo my wiemy, kto to jest pan Niechcic. 268 00:23:07,100 --> 00:23:11,520 Nie mam racji. Aha, wi臋c za dateczek, tak jak m贸wili艣my. 269 00:23:11,860 --> 00:23:14,460 Tak, najdalej jutro wp艂acimy. Dziesi臋膰 tysi臋cy. 270 00:23:14,680 --> 00:23:18,980 Podpis pana Niechcica to dla nas wektel. Dziewi臋膰 tysi臋cy, pani Ba艣cin. 271 00:23:19,360 --> 00:23:24,240 Dziewi臋膰? Niech b臋dzie dziewi臋膰. Termin wp艂aty najdalej jutro. Oczywi艣cie. 272 00:23:39,900 --> 00:23:41,520 Pana zelmy w domu? 273 00:23:41,840 --> 00:23:45,080 Pan Janusz jest skonaj膮cy. 274 00:23:53,420 --> 00:23:56,680 Prosz臋, niech pan zdejmie p艂aszcz i wejdzie Antoniowo. Naprawd臋 stan jest 275 00:23:56,680 --> 00:23:57,680 beznadziejny? 276 00:23:58,240 --> 00:23:59,900 Meningitin. Sk膮d si臋 to wzi臋艂o? 277 00:24:00,680 --> 00:24:01,900 Zapalenie opon m贸zgowych. 278 00:24:02,960 --> 00:24:07,380 Oczy powik艂ania po anginie. Za wcze艣nie wsta艂. Nast膮pi艂a decydywa. 279 00:24:09,580 --> 00:24:13,120 Na szcz臋艣cie w tym stanie to ju偶 nie jest zara藕liwe. 280 00:24:13,540 --> 00:24:14,540 Prosz臋, prosz臋. 281 00:24:19,950 --> 00:24:21,790 By艂a jestem zupe艂nie sama. 282 00:24:22,570 --> 00:24:23,670 Nie tru膰 mnie. 283 00:24:23,950 --> 00:24:28,690 Pan Michasiu, opanuj si臋. Zostaw Pana Bogu mi艂a. Co艣 to znowu zawieszanie si臋 284 00:24:28,690 --> 00:24:31,810 szczycie. Nie ma 偶adnej nadziei. M臋czy si臋 biedak strasznie. 285 00:24:33,830 --> 00:24:35,270 A wie偶a mzylna? 286 00:24:36,830 --> 00:24:42,410 Jemu interesy nie daj膮 chwili spokoju. Ma tyle na g艂owie. I urz膮dza mieszkanie. 287 00:24:42,970 --> 00:24:47,330 Musia艂 i艣膰, bo przywie藕li meble. A te偶 nie spa艂 tej nocy. 288 00:24:49,120 --> 00:24:53,420 Daj recept臋 Antoniowej. Niech po艣le kogo艣 do apteki. 289 00:24:54,480 --> 00:24:57,440 Mo偶e nie da膰 ja si臋 tym zajmem. Musz臋 by膰 w mie艣cie. 290 00:24:57,820 --> 00:24:59,320 Mam tam pewn膮 spraw臋. 291 00:25:01,560 --> 00:25:02,560 Michasiu. 292 00:25:09,160 --> 00:25:12,500 Rany boskie, rany boskie. Michasiu, tego nie przytrzymaj. 293 00:25:12,840 --> 00:25:15,120 Nie mo偶na by co艣 zrobi膰, 偶eby to przesta艂o. 294 00:25:15,320 --> 00:25:16,940 Mo偶emy wezwa膰 drugiego lekarza. 295 00:25:17,180 --> 00:25:18,240 A co ja panu zrobi臋? 296 00:25:18,560 --> 00:25:21,660 Lepiej by pan ukn贸g艂 i pomodli艂 si臋 lekkiejsze skonanie. 297 00:25:29,640 --> 00:25:30,640 Przynios艂em lekarstwo. 298 00:25:30,940 --> 00:25:32,100 Cicho, cicho! 299 00:25:32,800 --> 00:25:34,180 Michasia wreszcie zasn臋艂a. 300 00:25:36,340 --> 00:25:39,120 Anselm tak偶e si臋 po艂o偶y艂 tak, 偶e nie ma kto siedzie膰 przy Januszu. 301 00:25:39,400 --> 00:25:42,300 Drogi panie Bu艂gimile, niech pan do niego idzie, bo s艂ysz臋, 偶e j臋czy. 302 00:25:42,560 --> 00:25:46,580 Ci膮gle powtarza艂em, 偶eby go wys艂ali do szpitala. No przecie偶 po to s膮 szpitale 303 00:25:46,580 --> 00:25:47,580 higiena, prawda? 304 00:25:47,770 --> 00:25:51,370 Nie rozumiem tych o艣wietlnych przesprz膮t贸w drogi, panie Bogumile. 305 00:25:51,370 --> 00:25:52,370 niego idzie. 306 00:26:11,410 --> 00:26:15,730 Panie doktorze, czy to d艂ugo jeszcze mo偶e potrwa膰? 307 00:26:16,160 --> 00:26:19,300 Owszem, to jeszcze mo偶e potrwa膰 jaki艣 czas. 308 00:26:35,340 --> 00:26:37,480 Chyba teglarki przyjecha艂y. 309 00:26:38,400 --> 00:26:43,820 Przynie艣li kwiaty dla pana Janusza od pana teglarskiego. 310 00:26:54,320 --> 00:26:56,060 Przed dwoma godzinami wr贸ci艂em z Warszawy. 311 00:26:57,380 --> 00:27:01,020 Mo偶e wezwa膰 innych lekarzy. Wiem, mo偶e konsylium. 312 00:27:02,960 --> 00:27:05,060 Samoch贸d czeka na dyspozycj臋. 313 00:27:08,720 --> 00:27:10,100 Ta nie jest beznadziejna. 314 00:27:11,500 --> 00:27:13,440 Ale to mo偶e jeszcze d艂ugo potrwa膰. 315 00:27:26,879 --> 00:27:31,860 Pojad臋 do domu, zawiadomi膰 Basi臋 i postaram si臋 zaraz wr贸ci膰. Niech pan 316 00:27:31,860 --> 00:27:35,460 zostanie, niech pan zostanie. Nawet pan nie wie, jak mi pan dodaje odwagi. 317 00:27:35,900 --> 00:27:38,600 Kiedy my tutaj idziemy razem z Basi膮, jak najszybciej. 318 00:27:51,800 --> 00:27:55,420 Pani, pani, czy to wszystko... 319 00:27:56,080 --> 00:27:57,360 Micha si臋 nie zabije? 320 00:27:57,860 --> 00:28:01,140 Panie szwagrze, przecie偶 to pa艅ski syn umiera. 321 00:28:25,930 --> 00:28:26,950 Tak mi dziwnie dobrze. 322 00:28:30,630 --> 00:28:32,010 Nic mnie nie boli. 323 00:28:34,970 --> 00:28:41,830 No i powiedz, gdzie jest ta dusza, w kt贸r膮 tak 324 00:28:41,830 --> 00:28:42,830 jest? 325 00:28:46,590 --> 00:28:48,050 Nie by艂o jeszcze jej we mnie. 326 00:28:52,090 --> 00:28:53,090 Parada艅czyk贸w? 327 00:28:55,330 --> 00:28:56,330 Zabieg贸w? 328 00:28:58,790 --> 00:29:00,510 Przywr贸ci艂o mi troch臋 tej duszy. 329 00:29:03,290 --> 00:29:05,630 Po prostu kwestia procesu. 330 00:29:08,010 --> 00:29:09,830 Procesu chemicznych licencji. 331 00:29:11,670 --> 00:29:17,190 To tak, jakby艣 powiedzia艂, 偶e... 偶e nie ma s艂o艅ca. 332 00:29:20,410 --> 00:29:21,490 Ja wiem. 333 00:29:23,410 --> 00:29:24,730 Zabi艂em Celin臋. 334 00:29:34,980 --> 00:29:41,040 Je偶eli jest to w贸tre, dusza, to nie to, co m贸wisz. 335 00:29:43,640 --> 00:29:50,080 Tylko, 偶e taki chory mog臋 uniezale偶ni膰 si臋, 336 00:29:50,100 --> 00:29:53,000 cze艣膰 i trzyma膰 stanowiska. 337 00:29:57,520 --> 00:29:58,520 Taki jestem. 338 00:30:13,830 --> 00:30:15,230 Ustn膮艂. 339 00:30:35,690 --> 00:30:38,730 A meble, synusiu, dobrze si臋 przedstawiaj膮? 340 00:30:49,870 --> 00:30:55,550 O, jeste艣. 341 00:30:57,970 --> 00:31:02,010 Pierwszy raz mi si臋 zdarza, Basiu, bym nie dosta艂 pieni臋dzy na zawo艂anie. W 342 00:31:02,010 --> 00:31:03,250 trzech miejscach mnie zwiedli. 343 00:31:03,800 --> 00:31:09,540 Tarn muter obieca艂 da膰 got贸wk臋, a konto zbo偶a w krewiu szelma. 344 00:31:10,060 --> 00:31:11,220 Da艂 na tydzie艅. 345 00:31:12,120 --> 00:31:13,440 Przestan臋 z nim handlowa膰. 346 00:31:15,640 --> 00:31:16,640 Co robisz? 347 00:31:17,460 --> 00:31:20,840 Do jutra musz臋 wp艂aci膰 za datek u Ba艣cika, da艂em s艂owo. 348 00:31:21,400 --> 00:31:22,400 Co robi膰? 349 00:31:22,620 --> 00:31:25,260 Po co masz chodzi膰 i prosi膰? Niech s膮da ci to mniej. 350 00:31:25,500 --> 00:31:29,660 Przecie偶 mamy swoje pieni膮dze w banku. We藕miesz, dasz Ba艣cikowi i za dwa 351 00:31:29,660 --> 00:31:30,740 tygodnie sobie odbierzemy. 352 00:31:31,080 --> 00:31:32,720 Nie boisz si臋 ryzykowa膰? 353 00:31:34,449 --> 00:31:36,070 Nie chc臋, 偶eby si臋 d艂u偶ej gryz艂. 354 00:31:36,810 --> 00:31:37,810 Drenowaniem. 355 00:31:39,670 --> 00:31:41,470 Zreszt膮 co to za ryzyko, m贸j drogi? 356 00:31:55,470 --> 00:31:56,470 Tatusiu! 357 00:31:56,730 --> 00:32:01,230 Tatusiu! Trzyset list od pana Dalenieckiego. Le偶y tam na biurku. Z 358 00:32:12,620 --> 00:32:13,620 Co tobie? 359 00:32:15,880 --> 00:32:17,740 Palenicki sprzeda艂 Serbin贸w. 360 00:32:22,400 --> 00:32:26,840 Uprzejmie donosz臋 o sprzeda偶y maj膮tku Serbin贸w. Wst臋pna umowa mi臋dzy mn膮 a 361 00:32:26,840 --> 00:32:28,360 Mowruckim ju偶 zosta艂a podpisana. 362 00:32:39,380 --> 00:32:41,620 Ale tu jest wyra藕nie napisane. 363 00:32:42,160 --> 00:32:47,540 Wszelkie wydatki inwestycyjne przekraczaj膮ce sum臋 3000 rubli mog膮 by膰 364 00:32:47,540 --> 00:32:51,820 podejmowane za zgod膮 i wiedz膮 w艂a艣ciciela. To jest tu wymienione w 365 00:32:51,820 --> 00:32:57,340 trzecim jako jeden z warunk贸w. A pan wyp艂aca olbrzymi膮 sum臋 na drenowanie, 366 00:32:57,340 --> 00:32:59,260 wymaga po偶yczki hipotecznej? 367 00:32:59,740 --> 00:33:01,600 Do czego to by艂o potrzebne? 368 00:33:02,580 --> 00:33:04,600 Jak to, do czego to by艂o potrzebne? 369 00:33:05,920 --> 00:33:10,940 Ja paryskimi perfumami si臋 nie perfumuj臋, tylko 艣wierdz臋 gnojem, bo w 370 00:33:10,940 --> 00:33:14,800 grzebie. Ja jeden wiem, co tej ziemi potrzeba i co zrobi艂em. 371 00:33:15,180 --> 00:33:18,120 Zapomnia艂 pan, 偶e ja orzekam, co dobre, a co nie. 372 00:33:18,340 --> 00:33:20,460 Ja i kontrakt. 373 00:33:20,880 --> 00:33:24,780 By艂 mi臋dzy nami drugi kontrakt, niepisany, kt贸ry pozostawa艂 mi swobod臋 374 00:33:24,780 --> 00:33:27,860 dzia艂ania. Ale pan tej swobody nad艂u偶y艂, panie Niechcic. 375 00:33:28,140 --> 00:33:32,820 No i mo偶e mi pan zechce wskaza膰, z czego pan zap艂aci te dziewi臋膰 tysi臋cy, bo ja 376 00:33:32,820 --> 00:33:33,880 nie mog臋 znale藕膰. 377 00:33:35,160 --> 00:33:37,920 Te dziewi臋膰 tysi臋cy wydar艂em 偶onie i dzieciom. 378 00:33:38,510 --> 00:33:42,590 Wszystko, co mamy, zaryzykowa艂em dla tego gruntu. Zaryzykowa艂em i straci艂em 379 00:33:42,590 --> 00:33:45,630 przez to, 偶e pan potajemnie handluje ludzkim losem. 380 00:33:53,170 --> 00:33:57,410 Przecie偶 my艣my tylko dla chleba poszli na s艂u偶b臋 do takiego cz艂owieka jak 381 00:33:57,410 --> 00:33:58,410 Daleniecki. 382 00:34:00,150 --> 00:34:02,390 Pi臋kne maniery, sprytny 艂eb. 383 00:34:04,610 --> 00:34:06,350 Od spodem champ. 384 00:34:07,240 --> 00:34:09,920 Jaki on jest, to jest, ale on ma serbin臋. 385 00:34:11,120 --> 00:34:13,380 A dla mnie serbin贸w to wi臋cej ni偶 chleb. 386 00:34:15,300 --> 00:34:20,320 Ja... Ja nie wyobra偶am sobie. 387 00:34:20,880 --> 00:34:25,420 Nie wyobra偶am sobie miejsca dla nas gdzie indziej. W og贸le co ty m贸wisz? 388 00:34:26,080 --> 00:34:29,199 Co ty m贸wisz? Przecie偶 偶ycie jest wsz臋dzie. 389 00:34:29,639 --> 00:34:31,280 Sami to zawsze m贸wi艂e艣. 390 00:34:34,380 --> 00:34:35,380 Wielu rzeczy. 391 00:34:37,240 --> 00:34:38,320 B臋dziemy 偶y膰. 392 00:34:42,679 --> 00:34:43,920 Musimy 偶y膰. 393 00:34:57,380 --> 00:35:02,840 Wiesz, wtedy, kiedy si臋 zobaczy艂em po raz pierwszy w tym 艣wiec膮cym staniczku. 394 00:35:03,020 --> 00:35:04,940 No, u 艂ad贸w. 395 00:35:06,760 --> 00:35:09,720 Pomy艣la艂em sobie, 偶e chc臋 z tob膮 偶y膰 a偶 do 艣mierci. 396 00:35:11,280 --> 00:35:13,660 Dobra jeste艣 na ci臋偶kie godziny. 397 00:35:14,820 --> 00:35:18,180 Jeste艣 kochaj膮ca nawet wtedy, kiedy nie kochasz. 398 00:35:18,920 --> 00:35:20,480 Nie, to nieprawda. 399 00:35:23,060 --> 00:35:27,720 Nigdy w艂a艣ciwie kocha膰 nie umia艂am. Na 偶adne godziny nie jestem dobra. 400 00:35:28,860 --> 00:35:30,240 Zatruwa艂am ci ca艂e 偶ycie. 401 00:35:31,120 --> 00:35:34,200 Nigdy ci臋 w niczym nie podtrzyma艂am, nie posieszy艂am. 402 00:35:39,110 --> 00:35:42,330 A偶 dziwne, 偶e mog艂e艣 wytrzyma膰 ze mn膮 przez tyle lat. 403 00:35:43,790 --> 00:35:49,570 Czy偶 mo偶na przesta膰 kocha膰 niebo i ziemi臋 tylko dlatego, 偶e bywa niepogoda? 404 00:35:55,510 --> 00:35:57,670 Mamusiu, tatusiu, kto艣 do nas jedzie! 405 00:36:01,610 --> 00:36:03,710 A c贸偶 to za tyczka chmielu? 406 00:36:08,850 --> 00:36:12,110 Niedalennie. Niedaleniecka to ma ju偶 chyba sze艣膰dziesi膮tka, a to jest 407 00:36:12,110 --> 00:36:13,310 m艂oda kobieta. 408 00:36:37,120 --> 00:36:42,060 Mo偶e poprosimy pa艅stwa do salonu? Do salonu! Do salonu! 409 00:36:43,480 --> 00:36:46,980 Jestem Obr贸dzki. To ja jestem w艂a艣nie tym nazwisk膮 Serbinowa. Strasznie 410 00:36:46,980 --> 00:36:50,840 przepraszam, 偶e艣my si臋 dot膮d z panem nie poznali. To moja wina, ale ja to 411 00:36:50,840 --> 00:36:53,080 wszystko wyja艣ni臋 i pani przebaczy. 412 00:36:54,200 --> 00:36:57,580 Przepraszam. Czy przygotowa艂 pan wszystkie ksi臋gi maj膮tkowe? S艂yszcie, s膮 413 00:36:57,580 --> 00:36:58,580 kancelarii. 414 00:36:59,120 --> 00:37:01,220 Wobec tego przejd藕my od razu do interes贸w. 415 00:37:01,880 --> 00:37:02,880 Prosz臋 bardzo. 416 00:37:34,220 --> 00:37:35,720 Mo偶e herbaty przygotuj臋, co? 417 00:37:35,920 --> 00:37:38,080 Prosz臋? Mo偶e herbaty? Nie, nie, nie. 418 00:37:50,440 --> 00:37:51,580 Ale偶 ona pi臋kna. 419 00:37:52,440 --> 00:37:55,500 Pierwszy raz widz臋, 偶eby kobieta w jej wieku tak wygl膮da艂a. Przecie偶 ona jest 420 00:37:55,500 --> 00:37:59,920 jakie艣 osiem lat ode mnie starsza, a pi臋膰 to ju偶 na pewno. 421 00:38:04,620 --> 00:38:07,360 Wychowana w dobrobycie i nier贸bstwie. 422 00:38:08,480 --> 00:38:09,860 Ale co za gust. 423 00:38:12,220 --> 00:38:13,940 Ubrana znakomicie. 424 00:38:18,740 --> 00:38:20,340 Jakie 艂adne kwiaty. 425 00:38:20,860 --> 00:38:22,980 Pani lubi kwiaty? Bardzo. 426 00:38:23,260 --> 00:38:24,260 Ja bardzo, bardzo. 427 00:38:25,080 --> 00:38:27,340 A to c贸reczka. Tak. 428 00:38:27,600 --> 00:38:31,540 Jak 艂adna c贸reczka. 429 00:38:34,520 --> 00:38:41,180 M膮偶 remisji niech si臋 idzie. My bardzo dzi臋kowa膰 pana za tyle lata. 430 00:38:42,160 --> 00:38:46,420 Moja m膮偶 m贸wi o nieporozumieniu. 431 00:38:47,000 --> 00:38:49,780 Nie ma 偶adnego nieporozumienia. 432 00:38:50,280 --> 00:38:53,620 Pa艅stwo dosta膰 wszystko, co nale偶y. 433 00:38:54,200 --> 00:38:57,560 Ziemia, pensja, tu. 434 00:38:57,780 --> 00:39:02,760 Pa艅stwo dosta膰 zaraz ca艂a suma. 435 00:39:03,020 --> 00:39:04,980 Ziemia. I ziemia. 436 00:39:05,260 --> 00:39:07,820 Ile pa艅stwo potrzebuje ziemia? 437 00:39:08,660 --> 00:39:09,880 Dwie w艂贸ki? 438 00:39:10,160 --> 00:39:11,400 Trzy w艂贸ki? 439 00:39:14,160 --> 00:39:18,860 Rzeczenie mojej 偶ony jest, aby pa艅stwo opr贸cz normalnego odszkodowania 440 00:39:18,860 --> 00:39:22,820 dwie w艂贸ki ziemi jako gratulacje za d艂ugoletni膮, ci臋偶k膮 prac臋. 441 00:39:23,140 --> 00:39:24,260 呕adnych dar贸w. 442 00:39:25,540 --> 00:39:29,880 Jeste艣my pa艅stwu szalenie zobowi膮zani, ale nie. 443 00:39:30,300 --> 00:39:33,320 Nie ma 偶adna szkoda. 444 00:39:45,070 --> 00:39:47,710 Panie Bogumile, czy wolno tak m贸wi膰? 445 00:39:47,950 --> 00:39:54,430 Panie Bogumile, pan jest tu gospodarzem, ale co si臋 tyczy pa艅skiego dobra, to my 446 00:39:54,430 --> 00:39:56,470 b臋dziemy ju偶 my艣le膰 i porozumiemy si臋. 447 00:39:58,250 --> 00:39:59,250 Porozumiemy si臋. 448 00:40:02,899 --> 00:40:06,560 Panie Bogumile, b艂agam, niech pan zechce mi uwierzy膰, 偶e tu w Serbinowie jest 449 00:40:06,560 --> 00:40:07,720 pan nadal gospodarzem. 450 00:40:08,920 --> 00:40:13,580 Nadal. Panu, panu jedynie zawdzi臋czamy, 偶e nie wyje偶d偶a艂em z Serbinowa z 451 00:40:13,580 --> 00:40:18,180 torbami, ale je偶eli by pan mia艂 z w艂asnej kieszeni, to ja nigdy... Ale 452 00:40:18,180 --> 00:40:20,280 s艂owo, 偶e wzi膮艂 to na siebie pan Daleniecki. 453 00:40:21,100 --> 00:40:24,680 Prawd膮 jest, 偶e nie da艂bym mu z tego tak pr臋dko si臋 wykr臋ci膰. Znam go i wiem, 偶e 454 00:40:24,680 --> 00:40:28,180 jest kr臋tacz i bez serca. Zreszt膮 to ona, ona postawi艂a warunek. 455 00:40:29,740 --> 00:40:31,100 Jedno tylko mnie zasmuta teraz. 456 00:40:31,360 --> 00:40:35,880 Kiedy pana pozna艂em, 呕erugu jest miejsca takiego jak pan cz艂owieka. Dlatego 457 00:40:35,880 --> 00:40:39,540 prosz臋, prosz臋, niech pan we藕mie... Niech pan rozwa偶y jeszcze raz moj膮 458 00:40:39,540 --> 00:40:42,640 propozycj臋. Niech pan u mnie zostanie na takich samych warunkach jak u 459 00:40:42,640 --> 00:40:44,060 Dalanieckiego. Nie, nie. 460 00:40:44,320 --> 00:40:46,160 Ja w Sorbinowie ju偶 nie zostan臋. 461 00:40:46,620 --> 00:40:47,880 M贸j czas ju偶 min膮艂. 462 00:40:48,800 --> 00:40:50,560 Ale ciesz臋 si臋, 偶e pan to obejmie. 463 00:40:51,420 --> 00:40:54,280 To tak, jakbym tu zostawi艂 swojego syna. 464 00:40:57,320 --> 00:41:01,980 No c贸偶, ja... Ja to jestem, prosz臋 pana, taki sobie kiepski wariat. 465 00:41:03,040 --> 00:41:06,780 Ale, ale b艂agam, niech pan si臋 jeszcze zastanowi. Bardzo prosz臋. 466 00:41:07,060 --> 00:41:12,360 Przecie偶, no przecie偶, niech pan tu spojrzy. Przecie偶 pan zna te pola, te 467 00:41:12,380 --> 00:41:13,440 Pan nie mo偶e st膮d odej艣膰. 468 00:41:24,320 --> 00:41:29,940 Wczoraj, kiedy brodzili艣my po polach, Obr贸dzki zaproponowa艂 mi, 偶ebym zosta艂 469 00:41:29,940 --> 00:41:31,120 z nim w Serbinowie. 470 00:41:32,200 --> 00:41:33,940 Na dotychczasowych warunkach. 471 00:41:34,300 --> 00:41:35,480 No i co ty na to? 472 00:41:37,180 --> 00:41:40,800 Odm贸wi艂em. Bo we dw贸ch nie mieliby艣my tutaj co robi膰. 473 00:41:42,320 --> 00:41:43,320 No tak. 474 00:41:46,900 --> 00:41:51,500 Wiesz, Owr贸cki wyliczy艂 mi, 偶e nale偶y nam si臋 wi臋cej, ni偶 mogli艣my si臋 tego 475 00:41:51,500 --> 00:41:52,500 spodziewa膰. 476 00:41:53,840 --> 00:41:58,240 Utrzymuj臋 na przyk艂ad, 偶e po dwudziestu paru latach nieprzerwanej pracy mamy 477 00:41:58,240 --> 00:42:00,480 prawo do procentu od przyrostu maj膮tku. 478 00:42:01,680 --> 00:42:02,680 Niemo偶liwe. 479 00:42:03,400 --> 00:42:06,400 Dlatego podda艂 Dalenicki projekt tych dw贸ch w艂贸k. 480 00:42:07,640 --> 00:42:10,340 Mo偶emy je dosta膰 w ziemi albo w got贸wce. 481 00:42:11,400 --> 00:42:12,900 Tego si臋 nie spodziewa艂am. 482 00:42:19,720 --> 00:42:21,500 Powiedzia艂em mu, 偶e si臋 zastanowi臋. 483 00:42:24,280 --> 00:42:29,140 呕al mi odrywa膰 od Serbinowa te dwie w艂贸ki, a znowu zamieni膰 na pieni膮dze to 484 00:42:29,140 --> 00:42:30,140 jakbym... 485 00:42:30,600 --> 00:42:32,960 Sprzeda艂 pan co艣 偶ywego i bliskiego. 486 00:42:34,700 --> 00:42:35,860 A mo偶e zrzec si臋? 487 00:42:37,820 --> 00:42:38,820 Zrzec si臋? 488 00:42:39,320 --> 00:42:42,320 Zrzec si臋 czego艣, co nam si臋 s艂usznie nale偶y? Przecie偶 to nie jest 偶adna 489 00:42:42,320 --> 00:42:44,300 darowizna, kt贸rej nale偶y si臋 wstydzi膰. 490 00:42:45,680 --> 00:42:50,580 Ja my艣l臋, 偶e ten Owr贸cki na zako艅czenie przem贸wi艂 do rozumu temu, by sza艂kowi i 491 00:42:50,580 --> 00:42:51,580 sumienie go ruszy艂o. 492 00:42:52,700 --> 00:42:55,820 A ja my艣l臋, Basiu, 偶e Owr贸cki wcale nie przekona艂 Dalenieckiego. 493 00:42:56,180 --> 00:42:59,000 Tylko, 偶e Owr贸cki chce wyp艂aci膰 wszystko z w艂asnej kieszeni. 494 00:42:59,610 --> 00:43:02,350 I to mnie gn臋bi, bo ja si臋 na to nigdy nie zgodz臋. 495 00:43:06,110 --> 00:43:10,130 Ja nie rozumiem, m贸j drogi, dlaczego ty od godziny siedzisz i zastanawiasz si臋, 496 00:43:10,190 --> 00:43:15,390 z jakiej kieszeni b臋d膮 p艂aci膰 swoje zobowi膮zania ci, co handluj膮 z 497 00:43:16,710 --> 00:43:18,370 Czy to nie wszystko jedno z jakiej? 498 00:43:20,390 --> 00:43:24,430 呕e ty pomy艣la艂a艣 przez chwil臋 nad latami 偶ycia, kt贸re tu zmarnowa艂e艣. 499 00:43:26,490 --> 00:43:27,490 Zmarnowa艂e艣! 500 00:43:29,040 --> 00:43:32,960 Roztroni艂e艣 po polach buraczanych, w chlebach, w stajniach, w oborach i po 501 00:43:35,000 --> 00:43:36,000 Po co? 502 00:43:38,260 --> 00:43:40,840 呕eby nabija膰 kabz臋 Dalenickiemu. 503 00:43:45,760 --> 00:43:50,860 Panie Bogumile kochany, jak panu wiadomo, ju偶 od d艂u偶szego czasu 504 00:43:50,860 --> 00:43:53,760 pami臋t贸w. Kroj臋, szarpi臋 na kawa艂ki. 505 00:43:54,140 --> 00:43:55,400 I dzisiaj... 506 00:43:55,640 --> 00:44:00,700 kiedy dosz艂y nas wie艣ci o hultajstwie tego uperfumowanego Lajda Kaspary偶a, 507 00:44:00,840 --> 00:44:07,400 pomy艣leli艣my z Ksawuni膮, aby wam zaproponowa膰 kupno dworu, ogrodu i 508 00:44:07,400 --> 00:44:13,400 pami臋towa. Jest tego w sumie trzy w艂贸ki. Nie chc臋 drogo, bo wiem, w czyje r臋ce 509 00:44:13,400 --> 00:44:15,680 to oddaj臋. Dwadzie艣cia tysi臋cy rubli. 510 00:44:16,340 --> 00:44:21,880 Wniesiecie mi got贸wk膮, ile mo偶ecie. A co do reszty, Ksawunia, b臋d膮c teraz 511 00:44:21,880 --> 00:44:28,080 dziedziczk膮 pami臋towa, godzi si臋 roz艂o偶y膰 na tyle rat, Ile wam potrzeba? 512 00:44:47,840 --> 00:44:48,840 Prosz臋 pani. 513 00:44:49,640 --> 00:44:52,860 Prosz臋 pani, przysz艂a Olka Chrobot贸wna i chce si臋 musowo z pani膮 zobaczy膰. 514 00:44:52,900 --> 00:44:56,060 Chrobot贸wna czego na tutaj szuka? M贸wi, 偶e ma wiadomo艣ci od Tomaszka. Od 515 00:44:56,060 --> 00:44:57,060 Tomaszka? 516 00:44:57,440 --> 00:44:59,860 M贸j ojca i syna, przecie偶 Tomaszek jest u Jarzmanowskich. 517 00:45:01,220 --> 00:45:03,320 Pan Tomaszek jest w Pog贸rzu na wapiennikach. 518 00:45:07,340 --> 00:45:08,620 Ja te偶 tam teraz robi臋. 519 00:45:08,840 --> 00:45:10,800 A co on tam robi w tych wapiennikach? 520 00:45:11,800 --> 00:45:13,820 On nic nie robi, tak sobie chodzi. 521 00:45:15,020 --> 00:45:19,140 Przychodzi do tych wapiennik贸w i powiada, 偶e si臋 z pa艅stwem pogniewa艂. 522 00:45:19,670 --> 00:45:21,290 Tym drugim pa艅stwem te偶 si臋 pogniewa艂. 523 00:45:22,530 --> 00:45:23,910 Niech pani go stamt膮d zabierze. 524 00:45:24,210 --> 00:45:27,410 Jakby si臋 z panem Tomaszkiem mia艂 zrobi膰 co z艂ego, to znowu by艂oby na mnie. 525 00:45:28,030 --> 00:45:30,190 Jezus Maria, zabierze si臋 Tomaszka, tylko jak tam trafi膰? 526 00:45:30,930 --> 00:45:34,010 Trzeba jecha膰 na budy, a potem zapyta膰 o wapienniki. 527 00:45:34,450 --> 00:45:38,250 Ja tam b臋d臋 sta艂a przy piecach i poka偶臋 wielmo偶nej pani, gdzie szuka膰 pana 528 00:45:38,250 --> 00:45:39,250 Tomaszka. 529 00:46:31,470 --> 00:46:32,470 My艣la艂am, 偶e pani nie przyjdzie. 530 00:46:32,890 --> 00:46:33,890 Gdzie Tomaszek? 531 00:46:34,830 --> 00:46:36,370 Niedaleko. Zaprowadz臋 pani膮 do piwo. 532 00:46:42,050 --> 00:46:43,050 Gdzie? Dok膮d? 533 00:46:43,170 --> 00:46:44,170 My do piec贸w. 534 00:46:44,370 --> 00:46:45,370 T膮 pani膮. 535 00:46:45,510 --> 00:46:50,350 To jest pani Niechcic, matka Tomaszka. No we藕 szczeniaka, bo jak nie, to ko艣ci 536 00:46:50,350 --> 00:46:51,570 po lamie. Nie b膮d藕 g艂upi. 537 00:46:53,030 --> 00:46:54,110 To m贸j narzecony. 538 00:46:54,450 --> 00:46:55,450 Ci膮gle mnie spiekuje. 539 00:46:56,230 --> 00:46:57,270 Zazdrosny o pana Tomaszka. 540 00:46:57,770 --> 00:46:59,350 On nas jeszcze kiedy艣 pozabija. 541 00:47:06,890 --> 00:47:08,610 Niech pani poczeka. Zaraz si臋 dowiem, gdzie on jest. 542 00:47:09,810 --> 00:47:11,270 Nie widzieli艣cie Tomasza? 543 00:47:11,610 --> 00:47:12,910 Jest tam, w starym piecu. 544 00:47:14,070 --> 00:47:15,070 Ju偶 wiem. 545 00:47:22,110 --> 00:47:24,570 Dawaj cudzibk臋 pod waleta. Niech ma. 546 00:47:26,190 --> 00:47:28,050 Syn takiego ojca. 547 00:47:29,370 --> 00:47:31,670 Syn takiego ojca z karciarzami. 548 00:47:34,790 --> 00:47:35,790 M膮sia? 549 00:47:36,549 --> 00:47:37,549 Mamusia, tu? 550 00:47:37,890 --> 00:47:40,390 Tak, mamusia, tu. Czego? To ju偶 oczy wytrzeszczasz. 551 00:47:42,570 --> 00:47:43,570 Do domu! 552 00:47:44,270 --> 00:47:45,270 Do domu! 553 00:47:48,050 --> 00:47:50,610 Dlaczego, Jerzmanos, ty nic nam nie donie艣cisz, 偶e od nich wyjecha艂e艣? 554 00:47:51,810 --> 00:47:53,310 Przecie偶 ja tego, ja pisa艂em. 555 00:47:53,910 --> 00:47:56,930 No czego mamusia chce ode mnie? Ja nic nie zrobi艂em, zostawcie mnie w pokoju. 556 00:47:56,930 --> 00:47:58,650 nigdy nic nie robisz. No to po co te awantury? 557 00:47:59,020 --> 00:48:02,020 Ja nic nie robi臋, ja tu jestem u kolegi na praktyce. A, na praktyce. Tak, jego 558 00:48:02,020 --> 00:48:04,840 ojciec jest w艂a艣cicielem wapiennik贸w. Tak, w艂a艣nie widzia艂am t臋 praktyk臋. 559 00:48:04,840 --> 00:48:07,940 nie tylko mam si臋 idzie do kantoru i si臋 zapyta. Od jutra mia艂em zacz膮膰 prac臋 w 560 00:48:07,940 --> 00:48:11,680 kantorze. Ale przecie偶 ja ju偶 sobie przypominam, mamu艣ku kochana. Przecie偶 561 00:48:11,680 --> 00:48:15,240 Jerzmanowskiemu powiedzia艂em, 偶e ja jad臋 do domu. No bo tego, no bo ja jecha艂em. 562 00:48:15,280 --> 00:48:18,800 Ale wiesz, ale w poci膮gu to ja spotka艂em koleg臋 i ten... Ja tu zostan臋. 563 00:48:19,100 --> 00:48:20,100 Nigdzie nie zostaniesz. 564 00:48:20,380 --> 00:48:24,000 Ty, praktyka w kantorze. Od jutra. Ja ju偶 znam te twoje od jutra. Wszystko 565 00:48:24,000 --> 00:48:26,460 zaczynasz od jutra. Jak chcesz pracowa膰, to pracuj tutaj z robotnikami czy 566 00:48:26,460 --> 00:48:29,060 piecasz. No tak, mamusia, woli, 偶e ja bym zwyk艂ym robotnikiem, kiedy mog艂em 567 00:48:29,060 --> 00:48:32,080 dosta膰 takie porz膮dne stanowisko w kantorze. Nie zale偶y mi na tym, w tej 568 00:48:32,080 --> 00:48:33,080 kim b臋dziesz. 569 00:48:34,140 --> 00:48:35,140 Serwin贸w sprzedany. 570 00:48:37,120 --> 00:48:38,300 Mamusiu, mamusia, 偶artuj臋. 571 00:48:38,800 --> 00:48:40,600 St膮d si臋 tu po swoje rzeczy. P贸jdziemy razem. 572 00:48:40,860 --> 00:48:43,380 Ale po co, mamusiu, to kawa艂ek drogi. P贸jdziemy razem, synu. Mamusia si臋 573 00:48:43,380 --> 00:48:44,380 nadm臋czy, naprawd臋. 574 00:48:46,200 --> 00:48:48,800 Widz臋, 偶e mama znowu mi nie wierzy, tak? Wy wszyscy mi nie wierzycie. 575 00:48:49,210 --> 00:48:50,990 Ale jeszcze si臋 poka偶臋, kto m贸wi prawd臋, a kto nie. 576 00:48:51,850 --> 00:48:52,850 Dok膮d, synu? 577 00:48:53,730 --> 00:48:54,730 Synku! 578 00:48:55,390 --> 00:48:56,770 Synku, poczekaj! 579 00:48:57,270 --> 00:48:58,270 Synku! 580 00:49:05,870 --> 00:49:07,270 Po co mamusia ze mn膮 przyjecha艂a? 581 00:49:07,770 --> 00:49:08,810 Ja i tak nie pojad臋. 582 00:49:09,450 --> 00:49:12,170 To op臋tanie, synku, to minie. 583 00:49:12,910 --> 00:49:16,150 To minie. Nie m臋czcie mnie, ja i tak jestem do艣膰 nieszcz臋艣liwy. 584 00:49:17,870 --> 00:49:20,720 Wracajmy! Tylko wracajmy. 585 00:49:21,600 --> 00:49:25,060 Chcia艂am powiedzie膰, 偶e a偶 nie wiem, co mi si臋 robi z 偶alu. 586 00:49:25,360 --> 00:49:29,520 Przecie偶 to ty lach na 偶ycia i teraz tak to nagle wszystko zostawi膰. 587 00:49:29,760 --> 00:49:31,200 Przecie偶 to niesprawiedliwe. 588 00:49:31,820 --> 00:49:32,840 Moja ka艂u偶na. 589 00:49:34,380 --> 00:49:36,760 Moja ka艂u偶na serwin贸w b臋dzie trwa膰 bez nas. 590 00:49:37,800 --> 00:49:43,020 Boguniu, prosz臋 ci臋, prosz臋 ci臋, powiedz tym, co na wozach jad膮, 偶eby po 591 00:49:43,020 --> 00:49:46,580 wybojach jechali ostro偶nie, bo nam zmarnuj膮 wszystko, dobrze? Basiu, ju偶 im 592 00:49:46,580 --> 00:49:47,580 m贸wi艂em. 593 00:49:48,049 --> 00:49:51,630 Wasiu, we藕 ten barometr. O, u ciebie b臋dzie najbezpieczniej. 594 00:49:53,090 --> 00:49:54,090 Walenty! 595 00:49:58,230 --> 00:50:01,670 A potem niech Walenty ka偶e to siano i b艂oto. 596 00:50:02,530 --> 00:50:06,410 Czy Julka nie pami臋ta, gdzie my艣my zapakowa艂y wazonik ze strzelcem po babci 597 00:50:06,410 --> 00:50:10,910 ostrze艅skiej? Boj臋 si臋, 偶e on nam si臋 pot艂ucze, a... Tym kufrzem mi si臋 598 00:50:10,910 --> 00:50:14,170 A mnie si臋 wydaje, 偶e tam. Prosz臋 sprawdzi膰, Julko, droga. Natusiu, ja ju偶 599 00:50:14,170 --> 00:50:15,170 jestem spakowana. 600 00:50:16,330 --> 00:50:19,030 Tak si臋 ciesz臋, 偶e wyje偶d偶amy ju偶 z Serbinowa. 601 00:50:48,330 --> 00:50:51,790 Basiu, ja tu jeszcze zostan臋 na noc. Mam tu kilka spraw do za艂atwienia. 602 00:52:01,440 --> 00:52:03,520 Nie trzeba wytrzyma膰! 603 00:52:05,300 --> 00:52:06,840 Wol臋 si臋 przej艣膰 z piechot膮. 604 00:53:48,720 --> 00:53:54,500 Wyobra藕 sobie... Wyobra藕 sobie Basia Owruckiego zamordowali w poci膮gu, kt贸ry 605 00:53:54,500 --> 00:53:55,760 wraca艂 z Rosji do Kalinca. 606 00:53:56,060 --> 00:53:57,320 Jezus Maria. 607 00:54:06,060 --> 00:54:09,520 Dlaczego akurat jego spotka艂 tak okrutny los? 608 00:54:10,100 --> 00:54:13,660 Tak si臋 czuj臋, jakby kto艣 grunt usun膮艂 spod n贸g. 609 00:54:19,280 --> 00:54:21,140 Panie Bo偶e, 艣wie膰 nad jego dusz膮. 49069

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.