Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated:
1
00:06:03,709 --> 00:06:05,167
Wydaje się…
2
00:06:07,209 --> 00:06:08,918
To tu?
3
00:06:12,042 --> 00:06:14,876
Nie wygląda na to że tu mieszka...
4
00:06:31,459 --> 00:06:33,042
Chociaż,
5
00:06:33,501 --> 00:06:35,501
znając jego dziwactwa…
6
00:06:36,083 --> 00:06:38,250
… wszystko jest możliwe.
7
00:06:38,876 --> 00:06:40,125
Coś tu…
8
00:06:41,751 --> 00:06:43,501
Budynek jakiś zaniedbany.
9
00:06:48,626 --> 00:06:50,000
Jednak…
10
00:07:39,167 --> 00:07:42,959
Dzień dobry. Czego Panowie sobie życzą?
11
00:07:43,709 --> 00:07:47,751
Dzień dobry. Dzwonili do mnie.
Może to Pani?
12
00:07:48,834 --> 00:07:51,918
Nie? Zapraszali w celu udzielenia konsultacji.
Lekarzem jestem…
13
00:07:52,125 --> 00:07:53,375
Tak.
14
00:07:53,751 --> 00:07:58,709
Chwileczkę, muszę zawołać gospodynię.
Ona Panu wszystko pokaże.
15
00:07:59,000 --> 00:08:00,417
Proszę zaczekać, zaraz wracam…
16
00:08:15,751 --> 00:08:17,751
Idę, idę…
17
00:08:22,250 --> 00:08:23,876
Idę…
18
00:08:26,542 --> 00:08:27,959
Dzień dobry.
19
00:08:28,167 --> 00:08:29,626
Dzień dobry.
20
00:08:29,876 --> 00:08:32,584
Jak rozumiem,
Panowie poszukują pokoju dwuosobowego.
21
00:08:32,834 --> 00:08:35,709
Nie, dostałem telefon. To chyba Pani dzwoniła?
22
00:08:35,959 --> 00:08:39,876
Być może, może dzwoniłam,
jeśli przez telefon.
23
00:08:40,167 --> 00:08:41,584
Proszę…
24
00:08:45,876 --> 00:08:48,999
Zapraszam, zapraszam Panowie. Proszę wejść.
25
00:08:50,459 --> 00:08:54,999
Zaraz pokażę, opowiem.
Panu będzie wygodniej obserwować…
26
00:08:55,209 --> 00:08:59,000
Za chwilę pokażę pokój.
Wszystko zaraz zobaczymy, zobaczymy.
27
00:08:59,334 --> 00:09:04,292
Chociaż może i są jakieś niedogodności,
Pan rozumie, ale to... iż więcej teraz jest...
28
00:09:06,209 --> 00:09:08,000
... jest tych...
29
00:09:09,250 --> 00:09:10,250
Dziwactw?
30
00:09:10,501 --> 00:09:13,375
Tak, wszystko jest jakieś dziwne
i niezrozumiałe. Nawet niebezpieczne,
31
00:09:13,626 --> 00:09:16,792
Pan się zorientuje,
ale trzeba rzetelnie, szczegółowo…
32
00:09:17,000 --> 00:09:21,501
Ponieważ ciężko… Gdyż mam
wszystkiego pilnować, porządkować.
33
00:09:21,751 --> 00:09:23,918
Załatwiać i podtrzymywać. Nie mam już sił.
34
00:09:24,125 --> 00:09:28,000
Ale to wszystko uzasadnione, rozumie Pan.
Ponieważ spokojniej,
35
00:09:28,250 --> 00:09:29,584
tym bardziej – rodzina.
36
00:09:29,834 --> 00:09:31,334
Zapraszam.
37
00:09:40,459 --> 00:09:42,292
Proszę zobaczyć.
38
00:09:45,709 --> 00:09:48,459
Tu Panu będzie wygodnie. Jest tu wszystko.
39
00:09:48,999 --> 00:09:52,417
Pokój jest większy od tego,
który Pan widział poprzednio.
40
00:09:52,834 --> 00:09:55,209
Oraz tu… jak go?
41
00:09:55,542 --> 00:09:57,125
Wykusz.
42
00:09:57,501 --> 00:10:01,000
Widać, co się dzieje na podwórku.
43
00:10:05,000 --> 00:10:06,292
Co się dzieje?
44
00:10:06,542 --> 00:10:10,334
Właściwie nic, gdyby tylko pasek.
Pasek – to pół biedy…
45
00:10:10,918 --> 00:10:12,000
Ot…
46
00:10:12,250 --> 00:10:14,999
Jest tu spokojnie, nikt nie będzie
Panu przeszkadzał.
47
00:10:15,209 --> 00:10:16,584
Przeszkadzał?
48
00:10:16,834 --> 00:10:19,042
Tak. Przeszkadza.
49
00:10:21,834 --> 00:10:24,083
Pasek z drzewa ściągnęłam…
50
00:10:24,334 --> 00:10:27,334
Swój, od szlafroka. On go rozciął.
51
00:10:32,918 --> 00:10:34,709
Pan rozumie?
52
00:10:36,083 --> 00:10:37,667
Pasek…
53
00:10:38,042 --> 00:10:40,918
- Wyszłam w nocy, a on wisi…
- Kto wisi?
54
00:10:41,125 --> 00:10:45,167
Kto wisi? Pasek wisi. Rozumie Pan?
55
00:10:45,417 --> 00:10:46,959
Nie, nie rozumiem.
56
00:10:47,167 --> 00:10:48,584
Trzeba…
57
00:10:51,292 --> 00:10:52,834
Nie wiem.
58
00:10:55,167 --> 00:10:57,250
Niepokoi to Panią?
59
00:10:57,792 --> 00:11:00,167
Nie, martwi.
60
00:11:02,542 --> 00:11:08,209
Nie mogłam rozwiązać, gdyż tam węzeł.
Najpierw go rozcięłam, żeby potem zeszyć.
61
00:11:08,501 --> 00:11:10,751
Wtedy będę pewna...
62
00:11:11,918 --> 00:11:15,083
Ponieważ wszystko takie wątłe…
Kiedykolwiek może…
63
00:11:19,626 --> 00:11:21,501
Wszystko jest możliwe.
64
00:11:22,083 --> 00:11:27,834
Czas upływa, upływa, lecz go nie czuję i…
65
00:11:28,626 --> 00:11:30,375
I co wtedy?
66
00:11:30,626 --> 00:11:32,792
Wtedy biję, biję…
67
00:11:33,334 --> 00:11:36,000
Wychodzę, a tam, tam…
68
00:11:38,042 --> 00:11:39,959
… tam, tam, tam…
69
00:11:40,292 --> 00:11:42,292
Pan mnie słyszy?
70
00:11:42,709 --> 00:11:44,709
Słyszy, słyszy, słyszy…
71
00:11:46,501 --> 00:11:47,667
Słyszy!
72
00:11:47,918 --> 00:11:49,292
Słyszę.
73
00:11:52,751 --> 00:11:54,167
Co, znowu wisi?
74
00:11:54,417 --> 00:11:58,125
Ale już na linie. I węzeł taki, niby…
75
00:11:59,209 --> 00:12:01,626
A paska brak. Nie ma go.
76
00:12:01,876 --> 00:12:07,876
Ciągle coś związuje, coś wiąże
i zawsze ma być parzyste. Zawsze…
77
00:12:10,959 --> 00:12:13,959
Wtedy postanowiłam zaprosić Pana.
78
00:12:18,334 --> 00:12:20,626
Tak spokojniej…
79
00:12:27,834 --> 00:12:28,876
Proszę kontynuować.
80
00:12:29,083 --> 00:12:34,125
Zawsze parzyste. A jeszcze kroki wylicza tak,
oby wyłącznie po czarnym,
81
00:12:34,542 --> 00:12:37,542
Białe kafelki omija.
82
00:12:51,999 --> 00:12:53,375
Proszę.
83
00:12:56,334 --> 00:12:59,542
Zapraszam Panów na kolację.
84
00:13:01,167 --> 00:13:03,999
Mogę dla siebie być nieobecny,
85
00:13:07,125 --> 00:13:08,959
i żadna wola metafizyczna…
86
00:13:09,167 --> 00:13:11,167
Proszę nakładać, proszę.
87
00:13:11,542 --> 00:13:15,542
... nie sprezentuje mnie samego...
... mnie samemu.
88
00:13:18,125 --> 00:13:20,334
Pan o sobie?
89
00:13:21,167 --> 00:13:22,792
O nim.
90
00:13:24,709 --> 00:13:27,501
On jest taki sam jak ja.
91
00:13:31,542 --> 00:13:34,125
I głowa mu boli tam gdzie mnie.
92
00:13:35,042 --> 00:13:38,792
Ale on zawsze robi to,
na co nie ośmielałem się w rzeczywistym istnieniu.
93
00:13:39,000 --> 00:13:42,709
Przestań! Słuchajcie,
już nie potrafię jego zrozumieć...
94
00:13:44,792 --> 00:13:51,584
... to mu daj, tamto mu podaj, jeszcze...
Znajdź, rozetnij, zeszyj… dopilnuj,
95
00:13:52,626 --> 00:13:55,209
wszystkich, za wszystkim, zawsze…
96
00:13:55,876 --> 00:13:58,999
Nasz zięć też jest lekarzem,
to może on w końcu czymś pomoże.
97
00:13:59,209 --> 00:14:05,042
On przecież się na tym zna, a pozostali,
prawdę mówiąc – robią wszystko, by nic nie zrobić... żaden nic...
98
00:14:05,292 --> 00:14:11,167
Tylko ja tu sama za wszystkimi, za wszystkim.
I nie było by w tym nic... lecz ostatnio...
99
00:14:13,918 --> 00:14:18,584
Wymaga kuracji. Radził mi to
inny specjalista. Nasz przyjaciel od lat.
100
00:14:18,834 --> 00:14:23,417
Nie chce. Tyle razy jej mówiłam,
że opłacę wszystkie wydatki...
101
00:14:23,667 --> 00:14:26,167
- Ciociu, nie trzeba o tym…
- Dobrze-dobrze…
102
00:14:26,417 --> 00:14:29,834
To jego siostrzenica, chociaż i jest wieśniaczką…
103
00:14:32,000 --> 00:14:38,167
Nie odwracam się od biednych krewnych,
lecz u tej to tak nieestetycznie…
104
00:14:38,584 --> 00:14:43,918
Pan rozumie, to wypadek. Przykry przypadek.
105
00:14:49,167 --> 00:14:50,999
I kto wie…
106
00:14:51,626 --> 00:14:55,125
I kto wie, kto miał rację, kto jest winny…
107
00:14:55,375 --> 00:14:59,999
Ona ciągle milczy i nikomu nic nie mówi.
Nawet nam. Pan wyobraża?
108
00:15:00,918 --> 00:15:03,334
Od tamtej pory w ogóle
przestała się odzywać…
109
00:15:03,584 --> 00:15:06,167
Mówiłam mu już,
iż może do szpitala ją oddać.
110
00:15:06,417 --> 00:15:09,459
A on – liny, węzły, istność...
111
00:15:10,792 --> 00:15:13,334
A u niej to tak nieestetyczne.
112
00:15:13,667 --> 00:15:16,167
Pan rozumie, to przez przypadek.
113
00:15:16,584 --> 00:15:18,918
To przykry wypadek.
114
00:15:21,083 --> 00:15:22,501
No...
115
00:15:25,918 --> 00:15:27,918
Nawet nie potrafię to Panu...
116
00:15:28,292 --> 00:15:31,959
Ja do niej, a ona milczy… nic nie mówi...
117
00:15:32,292 --> 00:15:35,876
Tylko paskiem kręci… milczy i kręci...
118
00:15:36,083 --> 00:15:40,792
kręci, kręci, kręci i...
119
00:15:41,083 --> 00:15:42,918
A profesor?
120
00:15:47,000 --> 00:15:49,584
Ciągle o linach, pętlach…
121
00:15:49,834 --> 00:15:54,918
O byciu, które obejmuje, o swoim,
jakie zupełnie nie jest jego...
122
00:15:57,167 --> 00:16:01,959
Ja słyszę… Ależ zdaję sobie sprawę,
iż to nie jest tak do końca.
123
00:16:03,792 --> 00:16:05,292
Kompletnie inaczej.
124
00:16:08,667 --> 00:16:10,042
Tak…
125
00:16:20,250 --> 00:16:21,792
Nie tak.
126
00:16:22,334 --> 00:16:23,667
Tak...
127
00:16:29,834 --> 00:16:31,292
Nie tak.
128
00:16:31,959 --> 00:16:33,250
Tak...
129
00:16:47,584 --> 00:16:49,000
Kompletnie inaczej.
130
00:18:24,626 --> 00:18:26,125
I tu…
131
00:18:26,751 --> 00:18:28,125
Wisi.
132
00:18:47,042 --> 00:18:48,876
I pętla, jak…
133
00:18:51,000 --> 00:18:52,417
Symptom.
134
00:18:53,876 --> 00:18:58,000
Na podstawie takich drobnych oznak
można cały obraz złożyć.
135
00:18:58,375 --> 00:19:02,792
Anamnezę da się wymyślić oby jakoś
te objawy między sobą połączyć.
136
00:19:03,125 --> 00:19:05,584
Ale po co wymyślać, wszystko jest oczywiste.
137
00:19:05,918 --> 00:19:08,959
On o prawdzie, ja-a-a-a...
138
00:19:09,250 --> 00:19:10,876
... o wiarygodności.
139
00:19:11,667 --> 00:19:13,042
Tu?
140
00:19:24,042 --> 00:19:26,042
Coś mi ten budynek...
141
00:19:26,792 --> 00:19:28,167
Jakieś…
142
00:19:28,584 --> 00:19:30,501
Może się pomyliłem?
143
00:19:30,999 --> 00:19:32,792
Lecz adres...
144
00:19:33,584 --> 00:19:35,209
Mostek był...
145
00:19:35,584 --> 00:19:37,709
Wszystko jak wyjaśniali.
146
00:19:49,417 --> 00:19:52,209
- Dzień dobry, o-ooo… Witam!
- Dzień dobry.
147
00:19:52,459 --> 00:19:56,167
Panowie poszukują spokoju.
Jak rozumiem dla dwóch.
148
00:19:56,459 --> 00:19:58,000
Tak, lecz byłoby dobrze z wyżywieniem.
149
00:19:58,250 --> 00:20:03,042
Mamy dwuosobowy pokój
z wyżywieniem. Zapraszam.
150
00:20:06,250 --> 00:20:11,083
Wyżywienie będzie lepsze niż w sanatorium,
a opieka jak w szpitalu.
151
00:20:11,334 --> 00:20:14,751
Nadmienię, iż mamy doświadczenie.
Cała rodzina lekarzy.
152
00:20:15,125 --> 00:20:19,751
Wszystko rozumiemy, iż pacje…
goście potrzebują spokoju.
153
00:20:19,959 --> 00:20:24,209
Proszę zobaczyć. Pokój jest jasny,
będzie Panu tu wygodnie i przytulnie.
154
00:20:24,459 --> 00:20:27,334
Innym pacje... gościom się podobało.
155
00:20:27,584 --> 00:20:31,584
Tu wszyscy się uspokajają,
osiągają równowagę, osiągają...
156
00:20:31,876 --> 00:20:36,709
... równowagę... Nawet służąca
jest przeszkoloną pielęgniarką.
157
00:20:37,125 --> 00:20:40,459
Panowie odpoczną, uspokoją się.
158
00:20:41,834 --> 00:20:43,834
Zapraszam, proszę...
159
00:20:44,125 --> 00:20:45,125
Tylko drzwi...
160
00:20:45,751 --> 00:20:47,542
... proszę zamykać.
161
00:21:19,125 --> 00:21:22,751
Wiesz, chyba z tym
pensjonatem mamy szczęście.
162
00:21:24,083 --> 00:21:26,501
Wiedział co radził...
163
00:21:28,751 --> 00:21:30,751
... nawet nalegał.
164
00:21:31,792 --> 00:21:35,083
Ale dlaczego wszystko
tak dziwnie się układa?
165
00:21:38,167 --> 00:21:42,042
Dlaczego wszystko właśnie tak
się wiąże, jedno z drugim...
166
00:21:43,125 --> 00:21:44,959
Nie rozumiem.
167
00:21:48,125 --> 00:21:49,959
Może odraza?
168
00:22:00,834 --> 00:22:05,417
Zacząłem go denerwować.
Na mój widok ogarnia go wstręt.
169
00:22:08,125 --> 00:22:11,000
Nawet już nie potrafi mnie tolerować.
170
00:22:12,250 --> 00:22:14,834
Przez przypadek mnie dotknie...
171
00:22:19,083 --> 00:22:20,959
... i dostaje drgawki.
172
00:22:27,626 --> 00:22:32,626
Zaczynasz się czuć winny,
we wszystkim, zawsze winny.
173
00:22:34,584 --> 00:22:38,042
Chce się uklęknąć przed wszystkimi i zawołać:
174
00:22:38,584 --> 00:22:41,999
Proszę o wybaczenie. Wybacz mi, proszę!
175
00:22:44,792 --> 00:22:46,584
Ale za co?
176
00:22:47,999 --> 00:22:50,334
Może naprawdę go denerwuję?
177
00:22:51,709 --> 00:22:53,709
Po prostu denerwuję.
178
00:22:54,959 --> 00:22:56,959
I nic więcej…
179
00:23:09,209 --> 00:23:11,792
A może śmierdzę?
180
00:23:14,918 --> 00:23:17,542
Jakaś dysmorfofobia.
181
00:23:34,250 --> 00:23:36,667
Albo autosugestia?
182
00:23:39,959 --> 00:23:41,459
Indukcja!
183
00:23:48,501 --> 00:23:50,792
Wszystko wygląda inaczej.
184
00:23:51,292 --> 00:23:53,083
Wydaje się,
185
00:23:53,459 --> 00:23:55,751
albo po prostu traci realność.
186
00:23:56,209 --> 00:23:59,209
No co? Co powiesz?
187
00:28:57,876 --> 00:29:01,626
Niczego nie można być pewnym.
188
00:29:01,959 --> 00:29:03,542
A węzeł?
189
00:29:03,792 --> 00:29:05,375
To zero.
190
00:29:06,417 --> 00:29:07,918
Pętla?
191
00:29:08,834 --> 00:29:10,584
I tak i nie!
192
00:29:12,375 --> 00:29:14,167
Podnieś się.
193
00:29:32,626 --> 00:29:34,209
Spójrz.
194
00:29:41,584 --> 00:29:47,584
Obrazy się ustawiają w system definicji,
a działania – w system rytuałów,
195
00:29:48,209 --> 00:29:51,542
które realizują możliwości w innym czasie.
196
00:29:52,042 --> 00:29:55,250
W innym wszystko by było inaczej.
197
00:29:58,292 --> 00:29:59,792
Ot...
198
00:30:02,375 --> 00:30:03,792
Wisi.
199
00:30:22,459 --> 00:30:23,876
Węzeł...
200
00:30:25,209 --> 00:30:27,375
Jak on powiedział?
201
00:30:27,959 --> 00:30:29,709
Obraz koła?
202
00:30:45,918 --> 00:30:47,292
Chociaż...
203
00:30:50,501 --> 00:30:53,834
Jeśli ona, to odwrotnie...
204
00:30:54,876 --> 00:30:56,918
Może jednak to on?
205
00:30:57,125 --> 00:30:59,501
Pętla zawiązana fachowo.
206
00:30:59,876 --> 00:31:01,751
Jasne, przecież jest knocistą.
207
00:31:01,999 --> 00:31:10,584
Węzeł przesuwny jest najbardziej pewnym rodzajem pętli,
a najprostszy węzeł cumowniczy staje się półpętlą.
208
00:31:10,918 --> 00:31:12,709
Połową czego?
209
00:31:13,000 --> 00:31:14,542
Sensu.
210
00:31:19,667 --> 00:31:22,000
To jest zbyt skomplikowane.
211
00:31:26,751 --> 00:31:32,334
Zacznijmy od początku.
Wszystkie obiekty – to tylko zjawiska...
212
00:31:32,667 --> 00:31:35,459
Dość tego. Już czekają na mnie.
213
00:31:52,584 --> 00:31:57,209
Oczywiście, można zacząć od czegokolwiek.
214
00:31:59,167 --> 00:32:00,876
Intuicyjnie...
215
00:32:02,584 --> 00:32:05,626
Jest to zwykła lina bez węzłów.
216
00:32:06,834 --> 00:32:08,292
Jako…
217
00:32:11,667 --> 00:32:13,667
Jako koloratka.
218
00:32:18,709 --> 00:32:20,292
Koło...
219
00:32:22,083 --> 00:32:23,792
W kółko...
220
00:32:24,709 --> 00:32:26,667
Znów tu jestem.
221
00:32:31,918 --> 00:32:33,792
Dziwny budynek.
222
00:32:37,292 --> 00:32:39,417
Wygląda jak ten.
223
00:32:47,959 --> 00:32:50,959
Wszystko się wydaje jednakowe,
224
00:32:53,792 --> 00:32:56,334
niby traci objętość i głos…
225
00:32:59,417 --> 00:33:01,626
Obcy głos.
226
00:33:11,667 --> 00:33:13,209
Słyszysz?
227
00:33:17,834 --> 00:33:19,709
Ktoś dzwoni.
228
00:33:20,334 --> 00:33:22,209
Proszę się obudzić.
229
00:33:23,542 --> 00:33:25,334
Proszę się obudzić.
230
00:33:28,709 --> 00:33:30,501
Telefon do Pana.
231
00:33:35,959 --> 00:33:37,501
Czekają...
232
00:33:39,167 --> 00:33:41,167
Tu Pana krawat.
233
00:33:43,501 --> 00:33:48,459
Wcześniej wszystko było jak u innych,
rozumie Pan, godnie, spokojnie...
234
00:33:48,751 --> 00:33:50,542
A teraz...
235
00:33:53,709 --> 00:33:56,709
Teraz u niego wszystko o linach i węzłach.
236
00:33:56,959 --> 00:33:59,542
Gdzie on włożył pasek od szlafroka?
237
00:33:59,792 --> 00:34:01,834
Pytałam, pytałam...
238
00:34:02,125 --> 00:34:03,584
Milczy.
239
00:34:05,459 --> 00:34:08,918
Wychodzę na podwórko, wisi... połowa...
240
00:34:09,125 --> 00:34:10,417
Drugą niebawem przyniosła służąca.
241
00:34:12,709 --> 00:34:15,751
Nie powiedziała gdzie znalazła.
Wyobraża to Pan...
242
00:34:16,042 --> 00:34:17,667
On rozcina,
243
00:34:19,292 --> 00:34:20,999
ja zszywam.
244
00:34:22,542 --> 00:34:24,292
Wszyscy oni są tacy...
245
00:34:24,584 --> 00:34:26,584
Jednemu to...
246
00:34:27,417 --> 00:34:29,250
... innemu tamto.
247
00:34:30,667 --> 00:34:33,584
Niech Pan sobie wyobrazi,
sprzątam, jak teraz,
248
00:34:33,876 --> 00:34:36,292
pod łóżko, a tam...
249
00:34:36,542 --> 00:34:38,542
... porozrzucane korale.
250
00:34:39,334 --> 00:34:44,626
Nić później znalazłam. Całą pozawiązywaną.
Wie Pan, tak związaną.
251
00:34:46,209 --> 00:34:47,876
Ciągle sama.
252
00:34:49,125 --> 00:34:52,959
Ciągle sama. Ciągle milczy - ani słowa.
253
00:34:53,667 --> 00:34:56,667
Żadnego słowa. Nic nie mówi.
254
00:34:58,292 --> 00:34:59,417
Pan rozumie?
255
00:34:59,667 --> 00:35:02,417
To po tym wypadku, mówiłam Panu...
256
00:35:02,667 --> 00:35:04,250
I on milczy.
257
00:35:04,501 --> 00:35:08,083
Jego to kompletnie nie obchodzi.
Nie obchodzi... go.
258
00:35:09,250 --> 00:35:13,459
Wszyscy są obojętni.
Mówię do niego: porozmawiaj z nim.
259
00:35:13,709 --> 00:35:20,083
A on wciąż o tym samym:
liny, węzełki, liny, węzełki...
260
00:35:20,334 --> 00:35:29,250
... liny, węzełki, węzełki, węzełki...
261
00:35:35,459 --> 00:35:37,709
Liny, węzełki. Węzły.
262
00:35:37,999 --> 00:35:40,083
Knocistą jest... Knocistą.
263
00:35:40,459 --> 00:35:43,584
Ciągle coś wiąże. Czy są to słowa, czy liny.
264
00:35:45,584 --> 00:35:48,834
Słowa, to jeszcze pół biedy.
Kompletnie zwariował.
265
00:35:49,042 --> 00:35:53,292
Lepiej by był filatelistą –
jest to jakieś bardziej zrozumiałe i bezpieczniejsze.
266
00:35:53,542 --> 00:35:59,250
A tu nie wiesz, czego od niego oczekiwać.
Nigdy nie jestem pewna. Nigdy nie jestem pewna.
267
00:35:59,501 --> 00:36:02,792
Gdyby Pan zobaczył jego pudło po butach...
268
00:36:03,000 --> 00:36:06,751
Pudło – to pół biedy... Wszystkie pudła
pozajmował. Gdzie mam buty trzymać?
269
00:36:07,042 --> 00:36:10,999
Przez całe dnie układa –
egzemplarz do egzemplarza. Rozumie Pan?
270
00:36:11,209 --> 00:36:14,626
Liny. Różne: zawiązane, rozwiązane,
zawiązane, rozwiązane…
271
00:36:15,876 --> 00:36:17,667
W głowie się nie mieści.
272
00:36:17,918 --> 00:36:22,542
Czasami chcę mi się powiedzieć:
Kochany, ocknij się, ja to twoje majaczenie...
273
00:36:23,042 --> 00:36:24,375
Skasuję!
274
00:36:26,000 --> 00:36:27,751
Pan mnie słucha, tak?
275
00:36:27,999 --> 00:36:30,083
Tak, słucham.
276
00:36:30,375 --> 00:36:33,250
Niech Pan sobie wyobrazi. Sprzątam. Jak teraz.
277
00:36:33,501 --> 00:36:37,542
Symetria jednak ma znaczenie...
oraz równowaga.
278
00:36:37,959 --> 00:36:41,334
Wtedy zachowuje kształt
i się mocno zawiązuje.
279
00:36:41,584 --> 00:36:45,459
Wtedy otrzymujemy zwykłą pętlę.
280
00:36:51,000 --> 00:36:52,417
Tak...
281
00:36:53,209 --> 00:36:56,375
Ona musi mieć kontrolę nad wszystkim,
282
00:36:57,000 --> 00:37:00,876
bez tego czynności będą się powtarzały.
283
00:37:02,667 --> 00:37:06,125
Jestem ciekaw, czy ona to zauważa?
284
00:37:07,918 --> 00:37:15,334
Świadome działania się ustawiają w system
definicji, a jej – w system rytuałów.
285
00:37:16,959 --> 00:37:19,083
Jest on kno...
286
00:37:19,834 --> 00:37:23,792
Jak ona powiedziała?
Lepiej by był numizmatykiem?
287
00:37:26,250 --> 00:37:28,667
Liny zbiera i do pudeł...
288
00:37:29,751 --> 00:37:31,542
Bądź wiąże.
289
00:37:32,542 --> 00:37:33,999
Czy mogę jakoś temu zapobiec...
290
00:37:34,209 --> 00:37:38,250
No właśnie. Już trzykrotnie
miałam mu sznurówki prasować.
291
00:37:39,918 --> 00:37:41,459
I co z tego?
292
00:37:41,709 --> 00:37:43,083
Hydota!
293
00:37:44,626 --> 00:37:46,667
Niech Pan się obudzi.
294
00:37:47,959 --> 00:37:50,834
Gospodarze czekają, na kolację zapraszają.
295
00:37:51,042 --> 00:37:52,999
Wszystko gotowe.
296
00:37:53,751 --> 00:37:55,542
Nie wchodzi...
297
00:37:56,876 --> 00:37:58,459
No co to...
298
00:37:59,542 --> 00:38:04,999
Zwykła konfiguracja:
dziureczka – lina; lina – dziureczka.
299
00:38:05,542 --> 00:38:07,000
Proszę...
300
00:38:10,501 --> 00:38:12,542
Nie wchodzi i już...
301
00:38:17,250 --> 00:38:18,918
Cholera!
302
00:38:20,292 --> 00:38:22,751
Co ty na to powiesz...
303
00:38:25,000 --> 00:38:28,000
Parzyście trzeba, gdyż symetria jest ważna.
304
00:38:29,501 --> 00:38:34,292
Tak, prawidłowo pan to ujął. Trafnie.
305
00:38:35,334 --> 00:38:36,792
Dość. Dziękuję.
306
00:38:37,000 --> 00:38:39,417
Lecz wątpliwości zawsze pozostają.
307
00:38:40,334 --> 00:38:42,375
Kochanie, podaj mi, proszę, solniczkę.
308
00:38:42,626 --> 00:38:47,375
Oznaczenia różnią się od tego, co oznaczają.
309
00:38:48,250 --> 00:38:51,876
Sens realności jest jedynie
odesłaniem do przeszłości,
310
00:38:52,083 --> 00:38:57,292
która jest niemożliwa bez świadectwa uczuć,
które się mieszczą poza granicami świadomości...
311
00:38:57,542 --> 00:38:58,834
Dobry wieczór, Panowie.
312
00:38:59,042 --> 00:39:01,667
Proszę zapoznać się, to mąż naszej córki.
313
00:39:01,918 --> 00:39:03,042
Smacznego państwu.
314
00:39:03,292 --> 00:39:04,918
Żeśmy się już poznali.
315
00:39:06,334 --> 00:39:07,999
Już się spotkali.
316
00:39:08,542 --> 00:39:10,542
Tak, w szpitalu.
317
00:39:15,083 --> 00:39:16,250
Dziękuję.
318
00:39:17,918 --> 00:39:19,292
Starczy. Dziękuję.
319
00:39:20,751 --> 00:39:22,542
Rozumie Pan...
320
00:39:23,876 --> 00:39:26,042
Podaj mi, proszę, solniczkę.
321
00:39:30,792 --> 00:39:32,584
Rozumie Pan,
322
00:39:33,459 --> 00:39:36,459
czyniąc bądź myśląc w pewien sposób,
323
00:39:36,709 --> 00:39:39,876
wydaje się ze można zapobiec biegu wydarzeń,
324
00:39:40,709 --> 00:39:42,501
lub mieć na niego wpływ.
325
00:39:43,584 --> 00:39:47,792
Chociaż formalna zmiana wyobrażeń
nie określa natury przeżyć.
326
00:39:49,792 --> 00:39:51,999
Mam zapewnić Pana,
327
00:39:52,751 --> 00:39:56,918
iż brak świadomości przyczynia się
do zatracenia wszelkich przeżyć.
328
00:39:57,167 --> 00:40:01,542
Generalnie, przeżycia są możliwe
wyłącznie u żywych ludzi.
329
00:40:02,000 --> 00:40:05,459
Śmierć oznacza, iż mnie nie ma.
330
00:40:06,667 --> 00:40:08,042
Koniec.
331
00:40:11,542 --> 00:40:17,334
W postaci semantycznej - zero
oraz cielesny charakter jest nieobecny.
332
00:40:18,792 --> 00:40:20,250
Pętla.
333
00:40:20,999 --> 00:40:22,375
Koło.
334
00:40:22,751 --> 00:40:24,042
Koloratka.
335
00:40:24,417 --> 00:40:26,459
Już sta-aaa-rczy.
336
00:40:29,042 --> 00:40:31,042
Też widziałem...
337
00:40:35,209 --> 00:40:39,459
... tu wisiał, blisko domu...
338
00:40:50,999 --> 00:40:55,542
Rozumie Pan, należałoby rozciąć
raz jeszcze, a następnie zeszyć.
339
00:40:55,792 --> 00:40:57,751
Rozciąć i zeszyć.
340
00:40:58,125 --> 00:41:02,125
To rada lekarza. Rozumie Pan? Lekarz radził...
341
00:41:05,375 --> 00:41:09,292
Ile razy jej powtarzałam,
iż za wszystko zapłacę.
342
00:41:09,542 --> 00:41:13,125
Tak to jego siostrzenica,
chociaż, i jest dziwna.
343
00:41:13,584 --> 00:41:16,792
Biednych krewnych się nie wyrzekam...
Rozumie Pan...
344
00:41:17,042 --> 00:41:20,042
Ale u niej to takie nieestetyczne.
345
00:41:20,501 --> 00:41:22,375
Mamo, nie trzeba o tym.
346
00:41:22,626 --> 00:41:24,876
Aha, dobrze-dobrze. Poza tym...
347
00:41:26,250 --> 00:41:30,000
... przecież jest to wypadek,
rozumie Pan – przykry, ale przypadek.
348
00:41:30,292 --> 00:41:33,584
I kto wie,
kto tam miał rację, kto nie.
349
00:41:33,834 --> 00:41:36,000
Lecz dziecko dostało ataku histerii
350
00:41:36,250 --> 00:41:41,876
i nic nikomu nie opowiada o tym,
co się z nią stało. Nawet nam, wyobraża Pan?
351
00:42:51,250 --> 00:42:54,125
Oni wszyscy są wciągnięci w to.
352
00:42:56,417 --> 00:42:58,417
Czy tylko on?
353
00:43:01,000 --> 00:43:03,876
A oni w ogóle nic nie podejrzewają.
354
00:43:08,501 --> 00:43:10,083
Chociaż...
355
00:43:12,292 --> 00:43:16,751
Koło, koloratka. Lina, węzeł.
356
00:43:17,751 --> 00:43:20,250
Wszystko się ze sobą wiąże w jeden sens.
357
00:43:21,584 --> 00:43:24,792
Indukcja może sięgnąć granic.
358
00:43:26,417 --> 00:43:28,626
Nawet doprowadzić...
359
00:43:30,417 --> 00:43:32,626
... do samobójstwa.
360
00:43:46,167 --> 00:43:47,792
A syn?
361
00:43:49,125 --> 00:43:51,250
I ona ciągle milczy.
362
00:43:54,209 --> 00:43:57,417
Za dużo zbiegów okoliczności.
363
00:44:06,834 --> 00:44:08,999
Wyłania się idea.
364
00:44:14,584 --> 00:44:17,125
Jakaś gra.
365
00:44:28,042 --> 00:44:32,459
Tu nawet zapach taki, jak w szpitalu.
366
00:44:52,999 --> 00:44:57,167
Ona coś... kombinuje.
367
00:45:03,626 --> 00:45:06,334
Inni nic o tym nie wiedzą.
368
00:45:06,959 --> 00:45:11,334
On wie, lecz nie potrafi nic zmienić.
369
00:45:19,042 --> 00:45:21,042
Jak uważasz?
370
00:47:25,042 --> 00:47:30,292
Tok wyobrażeń umożliwia dużo
możliwości dla procesu skojarzeniowego.
371
00:47:30,542 --> 00:47:33,792
Jedynie niektórzy stają się fenomenami.
372
00:47:34,417 --> 00:47:37,125
Zazwyczaj, pozostają niezauważeni,
373
00:47:37,709 --> 00:47:42,709
lecz tworzą atmosferę
i kształtują stan świadomości.
374
00:47:45,334 --> 00:47:47,334
Ciebie to niepokoi?
375
00:47:48,000 --> 00:47:49,417
Niepokoi,
376
00:47:50,918 --> 00:47:53,918
gdyż czuję... nic.
377
00:47:54,751 --> 00:47:58,667
Pozostaje jedynie wrażenie istnienia niczego.
378
00:48:00,626 --> 00:48:02,834
Zacznijmy od początku.
379
00:48:06,417 --> 00:48:08,417
Znów od początku?
380
00:48:59,501 --> 00:49:01,709
Można od końca.
381
00:49:04,999 --> 00:49:06,999
Od końca?
382
00:49:15,334 --> 00:49:17,334
A jeśli kontynuować?
383
00:49:18,292 --> 00:49:20,125
Z którego miejsca?
384
00:49:21,667 --> 00:49:23,667
Prosto stąd.
385
00:49:32,667 --> 00:49:35,667
Jaki sens mają te kombinacje?
386
00:49:40,250 --> 00:49:44,250
Przeszłość straszy swą ulotnością.
387
00:49:45,584 --> 00:49:47,999
Dzisiejszość nie istnieje.
388
00:49:48,792 --> 00:49:51,999
Istnieje jedynie odniesienie do przeszłości.
389
00:49:54,792 --> 00:49:57,167
Ruszasz się po linii prostej,
390
00:49:57,667 --> 00:50:01,167
lecz zawsze zamykasz się w koło.
391
00:50:04,876 --> 00:50:07,667
Przyszłość mocno ściska.
392
00:50:08,792 --> 00:50:10,792
Czas się zatrzymuje.
393
00:50:11,834 --> 00:50:14,042
Potem płynie znów.
394
00:50:16,417 --> 00:50:22,125
Lecz ten, który się zatrzymał...
nadal stoi.
395
00:50:31,125 --> 00:50:33,125
Już to widziałem.
396
00:50:34,083 --> 00:50:36,959
Ale nie potrafię połączyć
jednego z drugim.
397
00:50:37,334 --> 00:50:39,751
Obraz i dźwięk.
398
00:50:43,667 --> 00:50:45,334
Jak kruk...
399
00:50:47,709 --> 00:50:49,083
Krakanie...
400
00:51:06,876 --> 00:51:08,751
Rozumie Pani...
401
00:51:09,125 --> 00:51:11,542
Spóźniłem się, ponieważ...
402
00:51:13,959 --> 00:51:14,959
Przepraszam...
403
00:51:15,167 --> 00:51:18,250
Tak. Ale dlaczego Pan tak długo.
404
00:51:18,959 --> 00:51:22,918
Muszę zawołać Panią. Ona czeka na Pana.
405
00:51:23,375 --> 00:51:25,792
Proszę wejść. Ja szybko.
406
00:51:30,918 --> 00:51:32,083
Tak...
407
00:51:32,876 --> 00:51:34,250
... przytulnie.
408
00:51:35,709 --> 00:51:39,042
Jednak... zapach tu jakiś...
409
00:51:40,999 --> 00:51:42,751
... jak w kościele.
410
00:51:42,999 --> 00:51:44,375
Słucham.
411
00:51:47,083 --> 00:51:50,959
Tak... przed chwilą przyprowadzili.
412
00:51:52,083 --> 00:51:54,250
Wygląda na spokojnego.
413
00:51:58,918 --> 00:52:01,501
Na razie żadnych objawów.
414
00:52:09,751 --> 00:52:12,125
Już schowałam wszystko...
415
00:52:13,375 --> 00:52:14,999
... liny też...
416
00:52:22,083 --> 00:52:25,417
Będę pilnowała, przez cały czas będę obok.
417
00:52:28,000 --> 00:52:30,000
Coś powiedziałeś?
418
00:54:47,000 --> 00:54:49,000
Zamknij się.
419
00:54:52,167 --> 00:54:54,417
- Przecież...
- Z Pańskiego pozwolenia...
420
00:54:55,375 --> 00:54:56,792
... ja zacznę.
421
00:54:57,542 --> 00:54:58,959
Zacznijmy.
422
00:55:00,000 --> 00:55:02,834
Choroba jest absolutnie ewidentna:
423
00:55:04,000 --> 00:55:06,792
stopniowa degradacja osobowości.
424
00:55:07,000 --> 00:55:12,000
Proszę zauważyć – najpierw kołowate rozmowy.
425
00:55:12,501 --> 00:55:17,709
Wszyscy słyszeli:
czas, przestrzeń, subiekt, obiekt.
426
00:55:18,417 --> 00:55:21,167
Mam tu wszystko zapisane. Dalej...
427
00:55:22,417 --> 00:55:23,834
Tak...
428
00:55:25,584 --> 00:55:27,999
Obiekt. Jaki obiekt?
429
00:55:30,167 --> 00:55:31,626
Lina!
430
00:55:33,375 --> 00:55:36,000
Rzetelnie wszystko zanotowałem.
431
00:55:37,709 --> 00:55:39,501
Węzły też.
432
00:55:40,125 --> 00:55:42,125
Proszę się zgodzić.
433
00:55:44,334 --> 00:55:46,959
To wszystko jest bardzo wyeksponowane.
434
00:55:48,501 --> 00:55:51,501
Wszystko się składa na obraz kliniczny.
435
00:55:54,083 --> 00:55:56,709
Jako lekarz, jestem zmuszony...
436
00:55:57,667 --> 00:56:00,667
Mam zalecić hospitalizację.
437
00:56:02,000 --> 00:56:03,999
Dla wszystkich będzie spokojniej.
438
00:56:04,209 --> 00:56:08,542
Zresztą, decyzja należy do was,
lecz ja bym nalegał.
439
00:56:10,501 --> 00:56:14,792
Kto to wszystko zrobił?
Kto to zrobił, pytam?
440
00:56:15,000 --> 00:56:17,083
Proszę zaczekać.
441
00:56:17,584 --> 00:56:19,792
Właśnie, to jest ważne.
442
00:56:22,125 --> 00:56:24,209
Aberracja jakaś.
443
00:56:25,042 --> 00:56:28,667
Nie da się już wytrzymać tego zawęźlenia.
444
00:56:30,417 --> 00:56:33,876
Zazwyczaj, takich rzeczy nie zauważasz,
445
00:56:34,083 --> 00:56:38,209
lecz teraz to one stwarzają
atmosferę dezintegracji,
446
00:56:38,459 --> 00:56:41,459
indykują groźną sytuację.
447
00:56:42,250 --> 00:56:45,459
Gdyż, w przypadku aberracji - żadnej...
448
00:56:47,000 --> 00:56:48,417
... gwarancji.
449
00:56:49,000 --> 00:56:53,584
Kto mnie przekona, iż nie jest to
spisek obecnych tu przy stole osób.
450
00:56:53,834 --> 00:56:57,083
Gdyż aberracji każdy zaznać może.
I ja...
451
00:56:57,959 --> 00:57:00,000
... i ona, i również panowie.
452
00:57:00,375 --> 00:57:03,792
O spokoju wtedy mogą
zapomnieć wszyscy.
453
00:57:04,209 --> 00:57:05,876
Jakieś majaczenie.
454
00:57:06,083 --> 00:57:09,292
Właśnie, ważne jest to, iż spisek
bywa tam, gdzie zechce.
455
00:57:09,542 --> 00:57:11,292
Stul pysk.
456
00:57:31,626 --> 00:57:33,834
Może Pan coś doradzi?
457
00:57:50,626 --> 00:57:52,125
Indukcja!
458
00:57:53,792 --> 00:57:57,501
Paniusie moje, na czym polega cały cymes?
459
00:57:57,751 --> 00:57:59,501
Na węzełkach.
460
00:57:59,751 --> 00:58:06,209
Jakość węzlowania jest bezpośrednio
uzależniona od właściwości liny.
461
00:58:06,876 --> 00:58:10,626
Kochanie, cóż możesz
o tym wiedzieć. Proszę.
462
00:58:10,876 --> 00:58:11,584
Dziękuję.
463
00:58:11,834 --> 00:58:14,375
Jestem... Knocistą jestem.
464
00:58:15,292 --> 00:58:16,792
Teraz knocistą.
465
00:58:17,000 --> 00:58:19,083
Według specjalnego światopoglądu,
466
00:58:19,334 --> 00:58:25,417
w godzinach popołudniowych,
w niedziele oraz w nocy knocę się.
467
00:58:28,999 --> 00:58:31,667
Paniusiom wszystko wyjaśnię.
468
00:58:32,459 --> 00:58:36,459
Zawiązany krawat
jest po prostu liną z węzłem.
469
00:58:37,000 --> 00:58:41,417
Węzeł jest pojmowany jako obraz koła,
wpisanego do przestrzeni euklidesowej,
470
00:58:41,751 --> 00:58:44,751
który może zostać poddawany
ciągłemu zniekształceniu.
471
00:58:46,792 --> 00:58:49,000
Zrozumieliście? Nie?
472
00:58:49,334 --> 00:58:52,042
Potem zrozumiecie, zademonstruję...
473
00:58:53,042 --> 00:58:55,459
Koło. Jak koloratka.
474
00:58:56,417 --> 00:59:02,250
Zrozumieliście? Mówiłem przecież.
Ja za-a-awsze prawdę, tylko prawdę,
475
00:59:02,834 --> 00:59:04,751
nic oprócz prawdy.
476
00:59:04,999 --> 00:59:06,709
Zamknij się!
477
01:00:12,125 --> 01:00:13,626
Smacznego!
478
01:00:13,876 --> 01:00:18,209
Pragnę przedstawić.
To nasz syn, pracuje w szpitalu...
479
01:00:18,459 --> 01:00:20,626
Żeśmy się już poznali.
480
01:00:24,375 --> 01:00:26,042
Podaj solniczkę, proszę.
481
01:00:26,292 --> 01:00:27,834
Kontynuujmy...
482
01:00:28,042 --> 01:00:30,876
Weźmy ciąg podstawowy:
483
01:00:31,083 --> 01:00:36,501
koło, koloratka, powięź lub pętla.
484
01:00:38,626 --> 01:00:42,834
W naszym wyobrażeniu są puste,
lecz nie potrafimy osiągnąć
485
01:00:43,375 --> 01:00:45,709
całej głębi obserwowanej pustki.
486
01:00:45,999 --> 01:00:47,959
Również widziałem.
487
01:00:51,959 --> 01:00:53,083
Wisiał też tu obok...
488
01:00:53,334 --> 01:00:56,501
Dlaczego zaczynasz o tym.
Jest to takie nieestetyczne.
489
01:00:57,042 --> 01:00:59,709
Może jest potrzebny haloperydol?
490
01:01:00,167 --> 01:01:04,042
Jak to haloperydol?
Co Pan bzdury opowiada,
491
01:01:04,334 --> 01:01:08,459
Pan kompletnie zwariował.
Przecież mam przeżycia...
492
01:01:09,125 --> 01:01:12,083
Zatracenie świadomości przyczynia się
do zanikania wszystkich uczuć.
493
01:01:12,334 --> 01:01:15,292
Uczuć? Jakich uczuć?
494
01:01:15,751 --> 01:01:17,125
Jakich?
495
01:01:27,792 --> 01:01:30,999
Przeżycie strachu przed śmiercią,
496
01:01:32,542 --> 01:01:40,999
w odróżnieniu do któregokolwiek
innego przeżycia, nabiera szczególnego sensu...
497
01:01:41,209 --> 01:01:43,626
Sensu? Jakiego?
498
01:01:44,626 --> 01:01:46,000
Gdzie?
499
01:01:53,959 --> 01:01:55,834
To już wynik...
500
01:01:56,375 --> 01:01:58,876
Wynik – nic.
501
01:01:59,334 --> 01:02:00,834
Jak nic?
502
01:02:01,542 --> 01:02:02,584
Nic.
503
01:02:02,834 --> 01:02:05,459
Majaczenie indukowane. Diagnoza.
504
01:02:06,250 --> 01:02:07,667
Błąd.
505
01:02:09,334 --> 01:02:13,209
Dezintegracja osobowości
zamknęłа go w kręgu negatywnych sensów.
506
01:02:13,459 --> 01:02:19,501
Zewnętrzne bodźce uczuć oraz
wspomnienia nie da się między sobą rozróżnić.
507
01:02:19,876 --> 01:02:21,417
Widmo.
508
01:02:25,542 --> 01:02:28,667
Najpierw realność się nie różni od majaczenia.
509
01:02:28,918 --> 01:02:30,042
Nonsens.
510
01:02:30,292 --> 01:02:32,999
Potem staje się ich częścią.
511
01:02:34,501 --> 01:02:35,918
Urojenia.
512
01:02:36,209 --> 01:02:45,459
Najpierw urojenie się różni od rzeczywistości,
a potem samo się staje rzeczywistością.
513
01:02:46,167 --> 01:02:48,083
To jest proste, chyba nie?
514
01:02:48,334 --> 01:02:54,125
Rzeczywistość w świadomości jest
zredukowana jedynie do negatywnych znaków,
515
01:02:54,375 --> 01:02:58,417
a świadomość się przeciwstawia rzeczywistości.
516
01:02:58,751 --> 01:03:08,459
Obejmujące, które jest świadomością niby
ogarnia obejmujące, które jest rzeczywistością.
517
01:03:12,834 --> 01:03:15,334
No więc wszystko zamknęło się...
518
01:03:16,167 --> 01:03:17,584
... w koło.
519
01:03:17,834 --> 01:03:23,334
Koło, koloratka – prosty węzeł.
520
01:03:23,667 --> 01:03:26,459
Nie-za-węźlona pętla.
521
01:03:28,417 --> 01:03:30,876
Proszę się częstować...
522
01:03:32,042 --> 01:03:33,209
Ohyda.
523
01:03:33,459 --> 01:03:40,125
Niepotrzebnie, kolego, się odmawia.
Pomaga... przy zaburzeniach.
524
01:03:42,417 --> 01:03:44,000
Zaburzeniach?
525
01:03:44,542 --> 01:03:47,542
Zaburzeniach, u kogo? To nie do mnie.
526
01:03:48,042 --> 01:03:51,459
Jeszcze jedną wezmę, z Pańskiego pozwolenia.
527
01:03:51,792 --> 01:03:53,167
Uspokaja...
528
01:03:53,999 --> 01:03:55,542
Jak uspokaja,
529
01:03:55,792 --> 01:04:00,667
gdy wszystko jest w postaci semantycznej
i brakuje oznaczenia cielesnego.
530
01:04:04,167 --> 01:04:06,167
A jak to u Pana?
531
01:04:07,375 --> 01:04:09,542
Jak za szklaną szybą.
532
01:04:09,792 --> 01:04:12,667
Jak zniekształcenie węzłowego wrażenia?
533
01:04:13,167 --> 01:04:14,876
Jak kruk?
534
01:04:18,918 --> 01:04:20,334
Sugestia.
535
01:04:21,292 --> 01:04:23,334
Aberracja znów .
536
01:04:23,751 --> 01:04:26,834
Między nimi nie ma nic wspólnego.
537
01:04:27,292 --> 01:04:38,042
Między nimi przepaść i połączenie tego, iż jest
on krukiem i kracze jest absolutnie niemożliwe.
538
01:04:38,292 --> 01:04:40,501
Świadomość przeciwstawia się rzeczywistości.
539
01:04:40,751 --> 01:04:42,125
Aberracja.
540
01:04:43,876 --> 01:04:46,000
Nie potrafię połączyć jedno z drugim...
541
01:04:46,334 --> 01:04:47,834
Sugestia.
542
01:04:48,083 --> 01:04:49,999
... obraz i dźwięk...
543
01:04:50,209 --> 01:04:53,250
Oni są ze sobą połączeni na stałe.
544
01:04:55,959 --> 01:04:57,751
Między nimi przepaść.
545
01:04:58,667 --> 01:04:59,501
Amen.
546
01:05:01,209 --> 01:05:02,834
On wisi.
547
01:05:03,042 --> 01:05:04,417
Amen.
548
01:05:06,834 --> 01:05:08,209
Amen.
549
01:05:41,083 --> 01:05:43,584
Dlaczego stoisz? Chodźmy.
550
01:09:16,959 --> 01:09:19,751
I tak można zacząć.
551
01:09:21,501 --> 01:09:22,918
Zaczekaj...
552
01:09:23,709 --> 01:09:24,959
Tak...
553
01:09:26,292 --> 01:09:28,501
Niby coś się wydarzyło...
554
01:09:29,334 --> 01:09:31,334
Zawołali mnie.
555
01:09:35,250 --> 01:09:37,250
Nie przypominam...
556
01:09:37,834 --> 01:09:40,751
... lecz nie wcześniej, aniżeli wczoraj.
557
01:09:44,709 --> 01:09:47,042
Nie mogłem odmówić...
558
01:09:58,000 --> 01:09:59,417
Namówili.
559
01:10:10,501 --> 01:10:12,292
Czy zmusił?
560
01:10:13,083 --> 01:10:15,209
Może chodźmy dalej?
561
01:10:15,501 --> 01:10:17,501
Czekają na Ciebie.
562
01:10:31,542 --> 01:10:33,959
Niepotrzebnie się zgodziłem.
563
01:10:34,959 --> 01:10:37,125
Wszystko jest takie dziwne...
564
01:10:45,999 --> 01:10:48,125
Coś tu nie gra...
565
01:10:51,334 --> 01:10:54,167
Po co im konsultacja?
566
01:10:58,876 --> 01:11:00,542
Tak, proszę wejść.
567
01:11:02,834 --> 01:11:04,209
Oczekują.
568
01:11:44,667 --> 01:11:46,959
Tu niby jest spokój...
569
01:11:51,167 --> 01:11:52,584
Chociaż...
570
01:11:56,375 --> 01:11:59,876
... w niczym nie możesz być pewien,
kiedy jesteś sam..
571
01:12:13,959 --> 01:12:18,334
Gdy nie jest sam – wszyscy go słyszą.
572
01:12:19,000 --> 01:12:22,000
To, co on mi powie – usłyszą wszyscy.
573
01:12:23,000 --> 01:12:25,667
Lecz to ja widzę go w realności,
574
01:12:26,083 --> 01:12:29,626
gdy oni śnią o nim w innym czasie.
575
01:12:35,626 --> 01:12:40,667
Przeszłość i przyszłość stają się pętlą.
576
01:12:44,709 --> 01:12:49,709
Przeżywam wieczność jako nic.
577
01:12:52,584 --> 01:12:55,626
Przestaję pojmować sens,
578
01:12:56,751 --> 01:13:01,334
rzeczy nie są do siebie podobne,
bądź się wydają.
579
01:13:03,918 --> 01:13:06,250
Wszystko się zawęźla…
580
01:13:08,042 --> 01:13:14,918
Istniejący byt wydaje się realnością.
Świadomość jej się przeciwstawia.
581
01:13:16,209 --> 01:13:20,292
Oni mi się razem przeciwstawiają.
582
01:13:21,834 --> 01:13:27,167
Ogarniające, którym jestem,
ogarnia same bycie.
583
01:13:29,999 --> 01:13:32,042
Zamknięte koło.
584
01:13:36,209 --> 01:13:38,626
Nie ma wyjścia.
585
01:13:50,876 --> 01:13:53,876
Brak pewności we wszystkim.
586
01:13:55,125 --> 01:14:01,209
Lecz ważna jest treść,
którą czuję, przeżywając przestrzeń...
587
01:14:04,292 --> 01:14:05,501
... i czas...
588
01:14:06,334 --> 01:14:07,959
Zamkniętość.
589
01:14:09,250 --> 01:14:10,876
Zamknięty.
590
01:14:12,375 --> 01:14:14,167
Zamknięty.
591
01:14:17,042 --> 01:14:19,250
A może mnie nie ma?
592
01:14:20,083 --> 01:14:21,918
Coś tu nie tak...
593
01:14:23,834 --> 01:14:27,834
I ten materacyk pasiasto-asfiksyjny...
594
01:14:29,584 --> 01:14:32,501
... i żyrandol indykuje.
595
01:14:38,834 --> 01:14:40,918
Trzeba uciekać.
596
01:14:43,792 --> 01:14:45,876
Potem będzie za późno.
597
01:14:49,334 --> 01:14:51,042
Bądź zaczynać...
598
01:15:05,709 --> 01:15:07,501
... od początku..
599
01:15:36,501 --> 01:15:37,709
Wiesz...
600
01:15:38,375 --> 01:15:39,501
Wszystko niby...
601
01:15:40,292 --> 01:15:42,083
Objawy też...
602
01:15:42,834 --> 01:15:45,459
Diagnozę można by było...
603
01:15:46,125 --> 01:15:47,709
Lecz komu?
604
01:15:48,083 --> 01:15:52,918
Wszyscy jacyś...
wszystko się powtarza. Wszyscy powtarzają.
605
01:15:53,876 --> 01:15:55,417
Ja też...
606
01:15:55,918 --> 01:15:57,334
Zauważyłeś?
607
01:15:57,709 --> 01:15:59,959
Zaczynam zauważać u siebie...
608
01:16:00,999 --> 01:16:02,375
Ty również?
609
01:16:03,751 --> 01:16:04,959
Nie?
610
01:16:05,959 --> 01:16:07,751
Oni wszyscy jakoś...
611
01:16:10,334 --> 01:16:11,626
... indukują.
612
01:16:11,876 --> 01:16:13,792
Każdy po swojemu...
613
01:16:14,042 --> 01:16:15,751
Trzeba coś...
614
01:16:17,959 --> 01:16:19,959
A? Co ty na to?
615
01:16:20,667 --> 01:16:23,042
Może jakichś kropli...
616
01:16:36,417 --> 01:16:41,501
Wiesz, chyba kolegom nie warto
opowiadać o tym wszystkim.
617
01:16:42,959 --> 01:16:46,375
Rozumiesz, jest to trochę dziwne...
618
01:16:47,417 --> 01:16:50,999
Ten nasz bełkot tego-owe-go...
619
01:16:51,792 --> 01:16:54,918
Pomyślą, iż para głupców,
620
01:16:55,999 --> 01:16:58,667
albo para paranoików bredzą.
621
01:17:01,209 --> 01:17:03,792
Przecież wiesz, jak to wszystko wygląda.
622
01:17:06,125 --> 01:17:08,125
Majaczenie jakieś...
623
01:17:10,667 --> 01:17:12,626
Dobrze, chodźmy.
44580
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.