Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Corsican
Croatian
Danish
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Greek
Guarani
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hmong
Icelandic
Igbo
Interlingua
Irish
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovenian
Somali
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tatar
Telugu
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
.:: www.ALLPlayer.org ::.
W 2026 na pustyni Nevada archeologowie odkryli portal do staro¿ytnego miasta na Marsie.
Portal zosta³ nazwany Ark¹.
20 lat póŸniej wci¹¿ nie by³o wiadomo po co zosta³ on zbudowany...
...ani co sta³o siê z cywilizacj¹ która go zbudowa³a.
Zareklamuj swój produkt lub firmê. Skontaktuj siê z www.SubtitleDB.org
STACJA BADAWCZA OLDUVAI, MARS
Doktorze Carmack!
Doktorze Carmack!
Tu doktor Carmack. Œciœle tajny projekt numer 6627.
Naruszenie terytorium na poziomie pi¹tym. Zarz¹dzam natychmiastow¹ kwarantannê.
Natychmiast!
DOOM
KWATERA G£ÓWNA ODDZIA£U SPECJALNEGO MARINES
Aerospace poprosi³o o interwencjê w zwi¹zku z naruszeniem bezpieczeñstwa w ich oœrodku badawczym.
Jak liczny jest personel?
Szeœciu naukowców jest zamkniêtych na poziomie najwy¿szego bezpieczeñstwa.
Ponadto jest 79 pracowników firmy.
Podró¿owanie zosta³o zawieszone. Jakie jest zagro¿enie?
Kod czerwony. Zagro¿enie ¿ycia.
- Zagro¿enie ¿ycia. - Ochroniæ i przyprowadziæ w³asnoœæ UAC.
Utrzymaæ kwarantannê tak d³ugo jak bêdzie potrzebne.
- U¿ywaj¹c wszelkich metod? - Wszelkich metod, ³¹cznie z eksterminacj¹.
Eksterminacja.
Rozkazy otrzymane i zrozumiane. Bez odbioru.
Nie mogê w to uwierzyæ.
6 miesiêcy bez weekendów, a cholerne transportowce spóŸniaj¹ siê piêæ minut.
I to nasze piêæ minut. Nigdy nie wrócimy.
Wyluzuj. Mamy wakacje.
Ta gra jest ekstra.
Gdzie jedziesz Portman?
Zamknê siê w motelu z butelk¹ tequili i trzema ch³opaczkami.
Jesteœ chory.
- Mam doϾ twoich chorych fantazji. - Wyluzuj.
S³uchajcie.
Odlot odwo³any.
Nie mogê w to uwierzyæ.
- Masz z tym problem Duke? - Jasne, ¿e nie, kocham swoj¹ pracê.
- Co jest sier¿ancie? - Mamy misjê.
Dzieciak!
Od tej chwili jesteœ w oddziale szybkiego reagowania.
Zbieramy siê.
- Nie tym razem John. - Co?
Poradzimy sobie.
Jaja sobie robisz.
Nie robiê.
Jedziemy do Olduvai.
Olduvai?
Odpocznij sobie.
Czy to rozkaz?
To rekomendacja.
Do zobaczenia jak wrócê.
- Wahad³owiec gotowy do lotu. - Zrozumia³em.
- Kiedy Reaper odpoczywa? - Prawie nigdy.
Rozpoczynam weryfikacjê oficerów.
Identyfikacja - Destroyer.
Tatuœ jest w domciu.
Identyfikacja Mac.
Identyfikacja Portman. Identyfikacja Goat.
- Identyfikacja Dzieciak. - Dzieciak?
- Identyfikacja Duke. - To ja dziecinko.
Identyfikacja oddzia³u zakoñczona. Identyfikacja Sier¿ant.
- Nie mogê uwierzyæ, ¿e przejdziemy przez Arkê. - Nie martw siê Dzieciak...
Spodoba ci siê.
- Gotowi? - Tak jest!
Identyfikacja oddzia³u zakoñczona. Identyfikacja Reaper.
- Zabierz nas. - RRTS opuszczamy l¹dowisko.
Wiesz Dzieciak, to zabawne.
Kilka dni temu prosi³em Sier¿anta, ¿eby mi przydzieli³ jak¹œ cipkê...
I nastêpnego dnia sprowadzi³ ciebie do dru¿yny.
Lepiej mnie nie prowokuj Portman.
Nikt tu za tob¹ nie zatêskni.
Uwaga ludzie!
To dostaliœmy z dowództwa.
Na Olduvai zarz¹dzono kwarantannê.
Przes³ali nam wiadomoœæ, gdy zespó³ badawczy przesta³ odpowiadaæ na wszelkie próby komunikacji.
Tu doktor Carmack. Œciœle tajny projekt numer 6627.
Naruszenie terytorium na poziomie pi¹tym. Zarz¹dzam natychmiastow¹ kwarantannê.
Powtarzam, tu doktor Carmack. Œciœle tajny projekt numer 6627.
Naruszenie terytorium na poziomie pi¹tym. Zarz¹dzam natychmiastow¹ kwarantannê.
UAC zamknê³o oœrodek badawczy.
Musimy siê tam dostaæ, odnaleŸæ personel,
wyeliminowaæ zagro¿enie i zabezpieczyæ teren.
Jakie "zagro¿enie"?
Zasada jest prosta.
Je¿eli próbuje ciê dorwaæ, to jest to w³aœnie "zagro¿enie".
Ile to czasu?
- 10 lat. - Jesteœ pewien, ¿e ona wci¹¿ tam jest?
Czasami trzeba zmierzyæ siê ze swoimi demonami.
Trochê ¿ycia. Czas zacz¹æ grê.
Staæ!
Ruszamy.
Jeœli siê zawahasz... ludzie zgin¹.
SIEDZIBA ARKI NEVADA, USA
Sandford Crosby z public relations.
- Proszê za mn¹. - Ile osób tam jest?
W sumie jest tam 85 osób.
Witamy w Arce panowie.
Uruchamiam napêd molekularny.
Personel, proszê siê przygotowaæ do aktywacji.
Proszê siê trzymaæ z dala od j¹dra. Albo was wci¹gnie.
- Robi³eœ to wczeœniej? - Raz. W misji treningowej.
Mam nadziejê, ¿e mia³eœ dobry obiad.
Po naszym znikniêciu proszê wy³¹czyæ wszystkie windy, a¿ do naszego powrotu za szeœæ godzin.
Gotowy.
Podró¿ Ark¹ za 15 sekund. Odliczam...
5.. 4.. 3.. 2.. 1
KOMORA OLDUVAN
Po co tutaj przybyliœmy? Dlaczego gliny nie mog¹ siê tym zaj¹æ?
Zawsze jest tak ostro? Uwierz mi, by³o du¿o ostrzej.
By³ czas, gdy wystêpowa³y znaczne turbulencje.
- Co to znaczy? - ¯e on polecia³ do jednej galaktyki...
a jego dupsko do drugiej.
Wszystko za spraw¹ pomy³ki w obliczeniach.
Niemo¿liwe, ale jednak UAC robi b³êdy.
Martins Penderavzky nazywajcie mnie Pinky.
Za mn¹.
- Gdzie personel otwieraj¹cy laboratoria? - W atrium.
Podepnij nas.
Aktywujê podgl¹d personelu.
Zbierzcie siê wko³o.
Pogl¹d kamer na trzy.
Wszystko dzia³a.
W budynku obowi¹zuje kod czerwony, to znaczy, ¿e nikt bez pozwolenia nie wejdzie...
i zostaje tam bez wzglêdu na koszty. Mac zostañ tutaj i pilnuj drzwi.
Reszta ze mn¹. Ruszamy.
Otworzyæ drzwi.
- Gdzie my kurwa jesteœmy? - Parê milionów lat œwietlnych od œniadania.
- Kiedy mogê zacz¹æ ewakuacjê ludzi? - Mamy kwarantannê pi¹tego poziomu, nikt nigdzie nie idzie.
Panie.
Mamy kwarantannê pi¹tego poziomu. Wiêc bêdê musia³ was przebadaæ.
Nie s¹dzê.
Mamy kwarantannê pi¹tego poziomu. Wiêc bêdê musia³ ciê...
Sier¿ancie. To doktor Samantha Grimm.
Naukowiec UAC, ma za zadanie odzyskaæ dane z laboratorium.
- CzeϾ John. - CzeϾ Samantha.
CzeϾ Samantha.
Mamy tu kod czerwony, nie ma miejsca dla pasa¿erów.
Mam rozkaz odzyskaæ dane z trzech oœrodków: antropologicznego, archeologicznego i genetycznego.
To militarna operacja. Nie jesteœmy tu po jakieœ dane.
Mo¿e zapytaj swojego dowódcê, jakie macie rozkazy?
Zneutralizowaæ zagro¿enie, ochroniæ cywili i odzyskaæ w³asnoœæ UAC.
Jesteœmy tutaj, bo mam robotê do wykonania. Proszê za mn¹.
Czy twój wybór... zepsuje mi dzieñ?
- Nie. - Sk¹d znasz tak¹ dupeczkê?
- To moja siostra. - Bez jaj.
- Nie rób tego wiêcej. - Co?
Budynek podzielony jest na trzy sekcje.
- Archeologiczn¹, genetyczn¹ i badania nad broni¹. - Testujecie tu bronie?
To martwa planeta. Wolisz ¿ebyœmy testowali tutaj czy na twoim podwórku?
Prowadzimy g³ownie prace wykopaliskowe. Badania nad broni¹ to zupe³nie oddzielny budynek.
- Nie ma nic wspólnego z prac¹ doktora Carmacka. - Ile osób zosta³o w chwili zamkniêcia?
Tylko zespó³ doktora Carmacka. Szóstka ludzi.
Z jednego miejsca otrzymaliœmy telefon.
Jakie zawiera³ informacje?
Otwórz drzwi.
Portman, Goat naprzód.
Magnez, Chrom, Lit Wszystko w normie.
Czysto.
Pinky daj nam plan.
£adujê.
Pomieszczenie to jest odizolowane od reszty budynku. Œluza jest jedynym wejœciem i wyjœciem.
Goat i Portman genetyka.
Dzieciak i Destroyer biuro Carmacka gdzie trzymane s¹ dane.
Pilnujcie by pani doktor nie sta³a siê krzywda. Pójdê z Dukem do zbrojowni i zabezpieczê sprzêt.
Ostro¿nie panowie.
Portman, Goat, przodem.
- Czysto po lewej. - Czysto po prawej.
Stawiam piêæ dolców, ¿e to wkurzony pracownik ze spluw¹.
IdŸcie sprawdziæ resztê pomieszczeñ.
Poruszaj¹ siê.
Nie wygl¹dasz na Maca.
Wiêc, Mac?
BADANIA GENETYCZNE
Pinky. Widzisz to?
- Jezu. - Super.
Czysto.
Gdzie siê wszyscy podziali?
Wchodzê.
Czysto.
- Ile czasu potrzebujesz? - Góra 30 minut.
Goat, Portman. Jest jeszcze inny pokój na pó³nocy.
W sekcji Genetycznej.
Zrozumia³em.
- Co to jest? - Nigdy nie by³eœ w tym dobry.
Co?
To jest cela.
Gówno prawda.
Po czym tak wnioskujesz?
Dotknij.
Poniewa¿ œciany s¹ pod pr¹dem.
Ty dupku.
Przy takich warunkach, nie dziwiê siê, ¿e to zamknêli.
BFG
Sier¿ancie.
O co chodzi z t¹ siostr¹?
Ich rodzice byli w pierwszym zespole archeologów i zginêli w wypadku, gdy by³ dzieckiem.
ZAAWANSOWANA BROÑ
Ona posz³a w ich œlady, a on nie.
Chodzi³o mi o to, czy jest wolna.
Proszê czekaæ na weryfikacjê DNA.
Odmowa dostêpu.
Wszystkie jednostki, zg³osiæ siê!
Wszystkie jednostki, zg³osiæ siê!
Poruszy³o siê.
To nasz ogieñ, Sier¿ancie. Dzieciak strzela do duchów.
Zrozumia³em. ProwadŸ, Duke.
- Teraz jesteœ Reaper nie Grimm? - Jesteœmy ¿o³nierzami, a nie bajkopisarzami.
Jasna cholera.
Poznaj Lucy. Lucy to mój brat John.
Kolejne stworzenie z zamierzch³ej przesz³oœci.
- ZnaleŸliœcie ludzkie szcz¹tki. - Humanoidalne.
Lucy i jej dziecko, to nasze pierwsze wielkie znalezisko. Codziennie odkrywamy nowe.
Wznowiliœcie wykopaliska.
Wiem, ¿e powinnam ci powiedzieæ. Ale to nie jest informacja na kartkê urodzinow¹.
- Ustabilizowa³o siê. - Gówno prawda.
Chcesz porozmawiaæ o bezpieczeñstwie? Przy twojej pracy?
Jestem archeologiem, jadê tam gdzie jest praca.
Tylko dlatego tu jesteœ?
Chcesz wiedzieæ, czemu tu jestem?
Poka¿ê ci. ChodŸ.
To profil chromosomów Lucy. Zauwa¿y³eœ coœ?
- Moja wiedza o genetyce trochê zardzewia³a. - Czego najpierw tata nauczy³ nas szukaæ?
- Ma 24 pary chromosomów. - Ludzie maj¹ tylko 23.
- Lucy ma dodatkow¹ parê. - Co sprawia, ¿e jest nadcz³owiekiem.
Dziêki niej jest silniejsza, sprawniejsza, inteligentniejsza...
Jej komórki dziel¹ siê 50 razy szybciej, znaczy, ¿e goi siê natychmiastowo.
Ci ludzie pokonali choroby.
Nie znaleŸliœmy wad genetycznych, wirusów, raków.
- Byli naturalnie odporni? - Nie naturalnie.
Symbiotycznie posiadaj¹ 23.
Podejrzewamy, ¿e dodatkowy chromosom jest syntetyczny.
Bioin¿ynieria.
To d³ugie s³owo dla marine.
Nie przeszkadza ci, ¿e zamiast patrzyæ w okular mikroskopu, patrzysz w lunetê snajpersk¹?
Skoro by³y takie m¹dre to, czemu wyginê³y?
Nie wiemy.
Mo¿e to kwestia czasu.
Chroniæ dziecko przed czasem.
Mamy ruch, przed sob¹.
Zostañ tu. Zamknij drzwi.
Drzwi zosta³y wyrwane.
Coœ jest w biurze Carmacka.
Wsparcie do biura Carmacka! Natychmiast!
Obiekt porusza siê szybko. Pod¹¿a na po³udnie.
Wstrzymaæ ogieñ.
Jeœli masz broñ, rzuæ j¹.
Nie ruszaj siê.
- Mia³aœ zostaæ... - On mnie zna.
Doktorze Carmack, to ja, Samantha.
Gdzie s¹ pozostali?
Gdzie oni s¹? Steve, Glory?
Nie skrzywdzê ciê.
Nie skrzywdzê ciê.
Jezu Chryste!
Przynieœcie apteczkê.
- Nie skrzywdzê ciê. - Zabierz go do sali operacyjnej.
Portman, Dzieciak, idŸcie do œluzy i czekajcie tam.
Cokolwiek bêdzie chcia³o nam uciec trafi prosto na was.
Zobaczmy czy znajdziemy w³aœciciela tej rêki.
Niez³y szajs, co?
Taki facet jak Carmack. Trzês¹cy siê ze strachu.
Pojebaniec. Wyrwa³ sobie ucho.
Mówiê ci...
takie rzeczy przyczepiaj¹ siê do ciebie.
Czy...
czy masz jakieœ?
Czy mam jakieœ.
Co?
Wiesz.
Jeszcze jestem roztrzêsiony, muszê siê na czymœ skupiæ.
Moje pigu³ki.
O Bo¿e.
Wypowiedzia³em Jego imiê nadaremnie.
Jasna cholera.
Bóg jednak istnieje.
Proszê pani?
Przepraszam pani¹...
Cholera.
CIERPIENIE
Sier¿ancie!
ZnaleŸliœmy pozosta³¹ czêœæ tej rêki.
Nie.
Nie, nie, nie.
- Nie przejdê przez œcianê. - W³aœnie, ¿e tak.
Zaczekaj.
Cholera.
- W porz¹dku? - ZnaleŸli pozosta³ych?
- Jeszcze nie. - Mój m¹¿ jest z nimi.
Na pewno nic mu nie jest.
Zmierzê panu ciœnienie.
W porz¹dku.
- Co tam siê sta³o? - Zamknijcie to.
Zamknijcie to.
Jest w œrodku.
- ZnaleŸliœmy coœ w Genetics. - Wchodzimy tam. - Zrozumia³em.
- SpóŸniliœmy siê na imprezkê. - Niedawno tu by³em.
Co siê sta³o ze zwierzêtami?
Proszê pana, RRTS, przybyliœmy z pomoc¹.
Wszystko w porz¹dku?
Nie, nie, nie, proszê pana. Proszê to od³o¿yæ.
- Zg³oœcie siê. - Cholera.
ZnaleŸliœmy jednego z naukowców. Niez³y szajs siê tu dzieje.
- Mo¿ecie go zidentyfikowaæ? - Doktor Olsson.
Natar³ na nas jak szaleniec. Tak jak Carmack.
- Nie ¿yje? - Nawet bardzo.
- Zapakowaæ i zabraæ? - Nie, kontynuujcie przeszukiwanie.
Sier¿ancie.
- Co to by³o? - Ma³pa.
Jakaœ ma³pa.
Coœ jest w jego krwi.
Co mu siê sta³o?
- Trafi³em go. - Czysto.
Jazda.
- Co macie? - Coœ. - Coœ du¿ego, gonimy go.
Z³ó¿cie meldunek co widzicie?
Jest w kana³ach.
Do wszystkich jednostek! Zszed³ na dó³.
- Myœla³em, ¿e gówniana robota to tylko takie powiedzenie. - W³aŸ tam Portman.
- Poradzê sobie, powinnaœ iœæ. - Chcê zostaæ.
Steve'owi nic nie bêdzie.
Szukaj¹ go najlepsi.
IdŸ pobyæ z córk¹.
Dziêkujê.
Co siê dzieje?
BRAK ZGODNOŒCI KRWI
To chyba niedobrze.
Mój Bo¿e.
- To g³ówne wysypisko, prowadzi prosto do laboratorium. - Destroyer pilnuj wejœcia.
Mamy doktora Williza. Steve'a Williza.
Ruszamy.
B¹dŸ super, b¹dŸ czujny. Poniewa¿ szatan jest ju¿ na twoim tropie.
Dziêki za wsparcie Goat, ale, w ogóle siê nie bojê.
- Portman! - Co u diaska?
- Dalej! - Ci¹gnijcie!
- Co siê sta³o? - Wpad³em do pieprzonej dziury.
Wszyscy za mn¹ i uwa¿ajcie gdzie st¹pacie.
Goat. Naprzód.
Portman ze mn¹. John idŸ z Dzieciakiem na prawo.
- Straci³eœ rodziców, tak? - Zamknij siê.
Œwiat jest ma³y, ja te¿ straci³em.
Budzê siê pewnego dnia i wszystko zniknê³o.
Zosta³em tylko ja. Woleli ode mnie telewizor.
Za ka¿dym razem, gdy siê odzywasz, zdradzasz nasz¹ pozycjê.
Zaczekaj...
Masz rozszerzone Ÿrenice. Naæpa³eœ siê?
Co?
- Mam pewn¹ wadê. - Nie obchodzi mnie to.
Jeszcze raz to weŸmiesz, a odstrzelê ci ty³ek. Rozumiemy siê?
- Przepraszam, po prostu potrzebowa³em... - Padnij!
Goat, chyba coœ do ciebie idzie.
To siê nie dzieje naprawdê.
Latarka mi pad³a.
- Nic nie widzê. - Nie ruszaj siê, jestem w drodze.
Pinky.
Widzisz coœ?
Nie.
Nic.
Doktor Williz?
Co siê dzieje?
Gdzie jesteœ!?
Goat odezwij siê. Podaj swoj¹ pozycjê.
Straci³em kontakt.
Ranny cz³owiek!
Wszyscy biegiem do Arki. Trzeba ewakuowaæ ca³y budynek.
Mamy nag³y wypadek. Wszyscy do Arki!
- Co siê sta³o? - Sprawka szatana.
- Szatana? - Zarzyna owieczki.
- Bêdzie potrzebowa³ kolejnych. - Zdejmijmy to z niego.
- S³aby puls. - Portman przynieœ sprzêt.
- No dalej. - Dociskaj t¹ ranê.
- Jak puls? - Tracimy go.
Zrób zastrzyk z adrenaliny.
Defibrylator.
Odsun¹æ siê.
Gdzie jest Carmack?
- Znikn¹³. - Jak to?
Nie ma go. Znikn¹³.
- Straci³em puls. - Cholera.
Defibrylator. Odsun¹æ siê.
No dalej. Bez zmian.
Daj adrenalinê.
Dalej skurwysynu. Jeszcze raz.
Odsun¹æ siê.
Odszed³.
Doktorze. Proszê mi powiedzieæ, co siê tutaj kurwa dzieje?!
- Co? - ChodŸ tu.
ChodŸ tu!
Co to jest?
Bo¿e.
Czy znalaz³aœ coœ takiego w swoich wykopaliskach?
- Nie. - Czy mog³o to wejœæ z zewn¹trz?
- Planeta jest wymar³a. - Sk¹dœ przysz³o paniusiu.
- Zamknij siê. - Atmosfera planety nie mo¿e utrzymywaæ ¿ycia.
- Mog³o przecie¿ przylecieæ z innej planety. - Co, kosmita?
- Spójrz na to! - Masz siê kurwa zamkn¹æ!
Nie to widzieliœmy. To nie to zamkniemy.
Chcesz powiedzieæ, ¿e tego jest wiêcej?
Gdzie s¹ wyjœcia na powierzchniê?
Na koñcu pó³nocnego korytarza jest œluza ciœnieniowa.
Destroyer i Portman natychmiast tam idŸcie. Z³ó¿cie mi raport.
Cokolwiek to jest... nie mo¿e wróciæ do Arki.
Masz siê uzbroiæ w broñ i granaty, i zamkn¹æ drzwi do Arki.
- S¹ jeszcze jedne drzwi. - Gdzie?
Wejœcie do wykopalisk.
Nic nie mo¿e siê przedostaæ.
Zaczekaj.
Nie mo¿esz mnie tutaj zostawiæ. Nie jestem ¿o³nierzem.
Pierdol siê! Masz mnie chroniæ.
Drzwi zabezpieczone.
Duke.
Potrzymaj to otwarte.
Nie b¹dŸ miêczakiem.
Poró¿ni³aœ siê z Reaperem?
Poszliœmy po prostu ka¿de w swoj¹ stronê.
Jeden z najbardziej utalentowanych studentów zaci¹gn¹³ siê do RRTS.
Wiêc jaki by³ przedtem?
- John? - Tak.
Wspó³czuj¹cy, delikatny.
Nie przypuszcza³em, ¿e mo¿na Reapera nazwaæ delikatnym.
Pamiêtam jeszcze Reapera jak by³ studentem, i nie powtarza³ tego waszego woo-haa.
Chyba chodzi o HUA? (Heard, Understood, Acknowledged)
Masz rodzinê?
Mam Destroyera.
Dorastaliœmy razem.
Wiesz Duke, za³o¿ê siê, ¿e tam w g³êbi ukrywasz wielkie serce.
O tak.
I to nie jedyna wielka rzecz, któr¹ tam trzymam.
Trochê zardzewia³a?
Paniusiu, nawet nie masz pojêcia.
W tej chwili seks ze mn¹ to praktycznie twój obywatelski obowi¹zek.
Potrzebujê pi³kê do koœci.
Pi³kê do koœci?
Dziewczyno, czeka³em na ciebie ca³e ¿ycie.
Znajdziesz j¹ w pokoju zabiegowym.
Na koñcu korytarza, po lewej stronie, za t¹ œcian¹.
Za œcian¹?
Ok, zrozumia³em. Spoko.
Zrobiê to dla ciebie, bo naprawdê jesteœ ³adna.
Wracamy do œluzy.
Nie dzwonimy po wsparcie?
Arka jest zamkniêta. Nikt nie wróci dopóki wszystko tu bêdzie martwe.
- Wchodzimy tam. - Mówisz serio?
- Podnieœ broñ. - ChodŸ Portman, idziemy.
Nie widzicie, co tam siê dzieje? Nie mamy pojêcia, z czym mamy do czynienia.
- Wiêc lepiej wezwijmy posi³ki zanim... - To my jesteœmy posi³kami.
Za³ó¿ na ramiê swoj¹ pieprzon¹ broñ ¿o³nierzu.
Personel zosta³ ewakuowany na ziemiê.
Duke?
Duke?
Duke!
To tylko spadek napiêcia. W porz¹dku?
Trzymaj swoj¹ pi³kê do koœci.
- Kto z was jest starszy? - Co?
Ja, o dwie minuty.
BliŸniaki? Cholera.
Myœla³em...
Odwróæ siê w lewo.
Dalej!
Zamknij!
Dlatego nie lubimy zwierz¹t.
Pinky, wchodzimy na wykopaliska.
Zabezpieczaj ty³y.
Trzymaj siê blisko John.
Uciekajmy st¹d.
To tu to siê sta³o?
Znalaz³eœ drzwi?
John.
Clay.
Spójrz na nich. Nie próbujemy zatrzymaæ czegoœ przed dostaniem siê tutaj.
Tylko przed wydostaniem siê.
Destroyer z³ó¿ raport. Dotarliœmy do pó³nocnej œluzy.
Jest zabezpieczona. Nic nie wydosta³o siê ani wesz³o przez ostatnie szeœæ godzin.
S³yszysz mnie?
Mów do mnie. OdpowiedŸ mi.
Ucieka, szybko. Gonimy to.
- Pinky co widzisz? - Jest du¿e, bardzo du¿e.
Porusza siê szybko. Do wschodniego kompleksu.
Czysto.
Z powrotem w laboratorium.
Czysto!
Szybki jest.
- Ustawcie siê wokó³ œciany. - Dorwa³eœ go?
- Pinky. - Tak sier¿ancie?
Jeœli cokolwiek przejdzie przez te drzwi u¿yj granatów. Nie mo¿e wróciæ na ziemiê.
- On mo¿e wysadziæ Arkê. - Reaper, Dzieciak utwórzcie formacjê...
I przeszukajcie korytarze. Jazda.
Destroyer i Portman zostañcie tutaj. Zamknijcie œluzê i ustawcie zasuwê.
Ludzie s¹ w Arce. W jaki sposób wrócimy do domu?
- Portman zamknij te pierdolone drzwi. - Gdzie idziesz?
Do zbrojowni.
Bêdziemy potrzebowaæ czegoœ z wiêkszym kopem.
Widzia³aœ kiedyœ coœ takiego?
Serce.
W¹troba.
- Nerki. - Psy maj¹ nerki, tak?
Œwinie maj¹ nerki.
Wyciêta przysadka.
To cz³owiek.
On siê przemienia³.
To nie zabi³o Williza.
To jest Williz.
Co?
To brednie.
Ja muszê s³u¿yæ krajowi, a oni sobie eksperymentuj¹.
- Muszê spuœciæ kloca. - Teraz?
Chyba, ¿e chcesz ¿ebym siê zesra³ w gacie.
ZAAWANSOWANA BROÑ
Proszê zweryfikowaæ DNA.
Witaj Patriciat Helmet. Dostêp udzielony.
Bardzo Fantastyczna Giwera.
O kurwa.
- Portman widzê pod³ogê i œcianê w twojej kamerze. - Sram ty g³upia cipo.
Pierdol siê Portman ty skur...
Straci³em widok Portmana, a teraz u Destroyera widzê œcianê.
Portman zg³oœ siê.
Destroyer. Zg³oœ siê.
Tu odzia³ specjalny RRTS6.
Obserwujemy aktywnoϾ nieprzyjaciela.
Powtarzam. Potrzebujemy natychmiastowego wsparcia.
Destroyer, Portman! Gdzie do diab³a jesteœcie?
Kurde.
- Pinky widzisz Portmana? - Nie.
O kurwa.
Nie ¿yje.
- Destroyer? - I Portman.
Co siê kurwa sta³o? Mam go.
Przykro mi stary. Przykro mi.
Co to jest? I czyja krew jest na oknie?
Goata.
Zabi³ siê.
Jak to? Przecie¿ ju¿ nie ¿y³.
To prawda. To Goat.
Zmienia³ siê w jednego z tych skurwieli. Potem siê zabi³.
ZnaleŸliœmy dwóch kolejnych naukowców z wykopalisk.
Thurman i jakiœ ³ysol w okularach.
Doktor Clay.
Sprawdzi³eœ ich szyjê? By³y na nich otwarte rany?
- Przeprowadzaliœmy akcjê a nie autopsjê. - Przybyliœmy tu znaleŸæ 6 naukowców.
4 z nich nie ¿yje. A doktor Willis pewnie spoczywa gdzieœ w kana³ach.
Jedynym zaginionym jest doktor Carmack. Czy pojawi³ siê tutaj?
Jasne, ¿e tak.
Spójrz na lewe ucho.
- Skurwysyn. - Ten drugi to Steve Wilits.
- Sprawdzê jego DNA w aktach. - Nad czym wy tutaj pracujecie?
Analizujemy koœci, artefakty.
- Nie robimy niczego w tym stylu. - To co to kurwa jest?!
To pewnie genetyczna mutacja. Coœ œrodowiskowego albo wirusowego.
Nie wiem.
- Mo¿e to byæ odwracalne. - To nieodwracalne.
- Niekoniecznie. - Stan doktora Carmacka jest nieodwracalny.
Bo stan Carmacka jest taki...
Nie ¿yje.
Dzieciak, z Dukem wracajcie do wykopalisk i upewnijcie siê, ¿e martwi naukowcy naprawdê tacy s¹.
Straci³em czwórkê ¿o³nierzy.
Nad czym tutaj eksperymentujecie?
Nie zapytam drugi raz.
Mówi³am ci, to archeologiczne centrum badawcze.
Myœlisz, ¿e k³amiê?
Myœlisz, ¿e coœ ukrywam?
Mówiê prawdê.
Co œci¹ga³aœ? Czego mia³aœ chroniæ?
Danych badawczych.
Czego badañ?
Pacjentowi wstrzykniêto próbkê o 00:03.
Oznaki ¿ycia w normie. Podwy¿szone têtno i liczne skurcze miêœni.
Chromosom 24 przy³¹czony do komórek pacjenta o 00:09.
Zrekonstruowali mutacjê chromosomu na ludzkim organizmie.
Nie mieliœmy eksperymentowaæ na ludziach.
To na co patrzymy?
Ksiêga Rodzaju, rozdzia³ pierwszy.
Pacjent zosta³ przeniesiony do punktu obserwacyjnego o 00:17.
Pacjent Curtis Stall.
Przestêpstwo: wielokrotne zabójstwa.
Status: skazany na egzekucjê.
Chromosom 24.
- O mój Bo¿e. - 49 minut po zastrzyku...
Genetyczna mutacja zaczyna byæ widoczna na pacjencie.
- To tego masz chroniæ. - To nie ma sensu.
Zaufa³aœ im. Oni ciê ok³amali.
- Wykorzystali ciê Sam. - Jeœli ustalimy pochodzenie tego...
Nie rozumiesz? To miejsce to piek³o.
Zawsze nim by³o.
To siê tu skoñczy.
Co ty robisz?
- Musimy zniszczyæ te dyski. - To w³asnoœæ UAC.
Pieprzyæ UAC, weŸmiemy to i...
Bierzemy dane z powrotem.
- Nie widzisz, co siê tu dzieje. - Gówno widzê.
Nie p³ac¹ mi za to.
Mam rozkazy, ty te¿.
To wszystko?
Powiedzia³em, czy to wszystko?
- Muszê œci¹gn¹æ jeszcze trzy. - To zrób to.
Sier¿ancie.
Mamy problem. Brakuje jednego martwego naukowca.
Natychmiast.
- Zostawisz j¹ tutaj? - Ma zadanie do wykonania.
Pos³uchaj.
To interkom Portmana. Daj znaæ jak bêdziesz w niebezpieczeñstwie.
Poradzisz sobie?
Poradzê sobie.
Do zobaczenia wkrótce.
Pinky jesteœ tam?
Sier¿ancie.
- Coœ przebija siê przez drzwi do Arki. - Masz obraz?
- Jasne, ¿e mam. - Nie pozwól im dotrzeæ do Arki.
U¿yj granatów. U¿yj pieprzonych granatów.
Pinky znikn¹³. To niedobrze.
Przedostali siê.
Co to?
Restart systemu.
Czas pozosta³y do wznowienia dzia³ania 5 minut.
Kwarantanna zosta³a przerwana. Misja nie jest ju¿ szczelna.
Zbierzcie broñ i amunicjê. Wchodzimy.
Jazda.
Sam zg³oœ siê. S³yszysz mnie?
Nie odpowiada. Czas pozosta³y do wznowienia dzia³ania 4:45
Masz trzy minuty.
Sam! Odezwij siê.
Dlaczego nie odpowiada³aœ? Musimy iœæ.
Dlaczego to zmieni³o Goata, a nie Destroyera? Dlaczego Carmack, a nie doktor Ferman?
- Co? - Lucy mia³a 24 chromosom.
Ale nie by³a potworem. Zginê³a chroni¹c swoje dziecko.
Dlaczego chromosom czyni¹cy z niej nadcz³owieka zamieni³ Stalla w potwora?
- ChodŸmy. - Daj mi minutê.
- Nie mamy minuty! - To daj mi 10 sekund.
- To jego jêzyk. - To tkanka mózgowa Portmana.
A to Destroyera.
To wybiera John.
Wybiera kogo zaraziæ.
- Ale jak? - S¹ genetyczne wskaŸniki psychicznego i brutalnego zachowania.
Mo¿e odbieraæ te sygna³y.
- Przyczepia siê do liczb w kodzie DNA. - Do czego?
- Z³a? - 10% ludzkiego genomu nie jest odkryte.
Niektórzy mawiaj¹, ¿e to genetyczny dowód istnienia duszy.
Mo¿e to chromosom 24 zniszczy³ t¹ populacjê.
To by wyjaœnia³o, czemu zbudowali arkê by szukaæ nowego pocz¹tku.
Z niektórych czyni nadludzi.
Z innych potwory.
O Bo¿e.
- Musimy siê st¹d wynosiæ. - Co?
ChodŸmy.
Ludzie znajduj¹ siê poza zasiêgiem kwarantanny. Nie wszyscy zostan¹ zara¿eni.
Co siê dzieje?
Sier¿ant ich wszystkich zabije.
Obowi¹zuje kwarantanna. Nic nie mo¿e przedostaæ siê do ziemi.
Nie mo¿emy pozwoliæ by wydostali siê na powierzchniê.
Jeœli oddycha. Zabijcie to.
Podró¿ do Ark zakoñczona.
Tu odzia³ specjalny RRTS6. Oddzia³y specjalne bêd¹ za 10 godzin.
Potrzebujemy natychmiastowych posi³ków.
Co ty powiesz.
Za 58 minut wszystko siê otworzy.
Zresetuj blokadê na kolejne szeœæ godzin.
Nie mogê. System jest zablokowany.
- Tak samo jak komunikacja? - Teraz blokuj¹ komputery?
Musimy radziæ sobie sami, nie pamiêtasz?
Podró¿ do Ark zakoñczona.
Sier¿ancie, podaj swoj¹ pozycjê.
Sier¿ancie! Sier¿ancie, s³yszysz mnie?
Sier¿ancie, s³yszysz mnie?
G³oœno i wyraŸnie.
Nie zabijaj wszystkich. Nie wszyscy s¹ zara¿eni.
- Pomó¿ mi. - S³yszysz mnie?
S³yszê.
Oczyœæ resztê sektora i spotkajmy siê w g³ównej komorze.
- Jezu, co ty robisz? - Rêce w górê!
Co tak stoisz? Pomó¿ mi.
W porz¹dku.
Proszê.
Pomó¿ nam.
Nie musisz ich wszystkich zabiæ.
Nie wszyscy s¹ zara¿eni. Albo nawet zagro¿eni zara¿eniem.
Mamy rozkaz zlikwidowaæ zagro¿enie ka¿dym dostêpnym œrodkiem.
To ewakuujmy nie zara¿onych.
- I rozwalmy to miejsce. - Mamy te¿ rozkazy broniæ tego budynku.
Ale nie mamy rozkazu zabijania niewinnych ludzi.
Musimy powstrzymaæ wszystko, co bêdzie chcia³o wydostaæ siê na powierzchniê.
Ka¿dymi dostêpnymi œrodkami.
Znalaz³em tego tchórza chowaj¹cego siê pod stert¹ cia³.
Ciszê siê, ¿e was widzê. To coœ przesz³o przez drzwi.
Próbowa³em u¿yæ granatu, ale by³o za szybkie.
Wesz³o do Ark i zaczê³o wszystkich zabijaæ.
- OkropnoϾ. - Nie ma rany na szyi.
Jest czysty.
Ja mówiê, kto jest czysty.
- A kto nie. - To nie moja wina.
Nie jestem ¿o³nierzem. Powinieneœ to wiedzieæ.
Sier¿ancie!
Na po³udniu jest pokój. Jest w nim ze dwadzieœcia osób.
Musimy coœ zrobiæ.
Mia³eœ rozkaz wyczyœciæ ten sektor.
Jest wyczyszczony?
Nie, powiedzia³em ¿eby siê nigdzie nie ruszali.
Nic im nie jest. S¹ tylko wystraszeni.
Zabijamy ich wszystkich.
Niech Bóg siê nimi zajmie.
Tak nie wolno. Ja s¹dzê...
Synu ty nie myœlisz!
To rozkaz.
- Jesteœmy na polu walki. - Jeœli nic u nich nie znajdziemy...
Wykonaj rozkaz.
Swojego dowódcy.
Nie.
Natychmiast.
IdŸ do diab³a.
Jasna cholera.
Niesubordynacja jest karana...
œmierci¹.
- To jego pierwsza misja! - Ale to nie bêdzie moja ostatnia.
Potrzebujê ¿o³nierzy.
Nie potrzebujê nikogo prócz ¿o³nierzy!
Rzuæcie broñ!
Mówiê powa¿nie.
Nie mam zamiaru byæ zabitym przez szaleñca. Rzuæcie broñ.
Coœ za mn¹ stoi, tak?
Za mn¹.
IdŸ po Sam.
Zaczekaj tu.
Pos³uchaj.
Odwrót. Za œcianê.
Jazda!
Ruchy.
W³¹cz!
Œciana siê nie zamyka.
Nie powinienem zgin¹æ.
Odwrót.
Szybciej!
Ile czasu zajmie im przedostanie siê?
Niewiele.
Jesteœ ranny.
Pos³uchaj mnie Sam.
Jesteœ zimny.
Masz dreszcze.
To wa¿ne. To jest granat ST.
Gdy przedostan¹ siê tu...
naciœniesz przycisk na górze.
Zostañ ze mn¹. Nie zasypiaj.
Zostañ ze mn¹. Proszê.
Co to?
Chromosom 24.
- Z krwi Carmacka. - Nie.
- Mo¿e ci uratowaæ ¿ycie. - Nie ma mowy.
Wykrwawisz siê na œmieræ.
Nie Sam.
Robi³em z³e rzeczy.
- Znam ciê. - Nieprawda.
W ogóle mnie nie znasz.
Jesteœ moim bratem.
Znam ciê.
Zaczekaj.
Zaczekaj.
Jeœli zmieniê siê w jednego z tych demonów...
Jeden w serce, jeden w g³owê. Nie wahaj siê.
Nie bêdzie potrzeby.
Znam ciê. Jesteœ moim bratem.
Sam.
WSTÊP WZBRONIONY
Sam.
Sam.
John.
Sam.
ZAMKNIÊTE
Sam.
¯yjesz.
Nic nie mów.
Ostatni przy ¿yciu. Reaper.
Chyba potrzebuje opieki lekarskiej.
- Dostaniesz siê do windy? - Nie jestem pewna.
Spróbuj.
Gdzie s¹ przetrzymywani ocalali?
Zaj¹³em siê tym problemem.
Ju¿ prawie koniec kwarantanny.
Zaraz powróci pr¹d.
Zabi³eœ Dzieciaka.
Wszyscy jesteœmy zabójcami.
Za to nam p³ac¹.
Kwarantanna zakoñczona. Windy znów dzia³aj¹.
To koniec.
Mo¿e wyjdziemy zaczerpn¹æ œwie¿ego powietrza?
Zastrzelisz mnie?
Myœla³em o tym.
- Co ci zosta³o? - Pó³ magazynka, a tobie?
Mam jeden nabój.
Zawsze wierny, skurwysynie.
Wierny a¿ do bólu, John.
Aktywacja przejœcia.
Jak powiedzia³em.
IdŸ do diab³a.
Prawie w domu.
T³umaczenie: Thorek19 Thorek19@interia. pl
Korekta: Jabaar Synchro: krzychu78
Synchro by YoUm do HDTV DTS WayNe 1280x544 113 min
Proszê, oceñ te napisy na %url% Pomó¿ innym wybraæ najlepsze napisy!
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.