Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Arabic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Croatian
Czech
Danish
Dutch
English
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
French
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Greek
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Indonesian
Interlingua
Irish
Italian
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Brazil)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
Napisy pobrane z https://kickasssubtitles.com
Nadlatuje śmigłowiec prezydenta. Helikopter Marynarki Nr 1...
ląduje na placu przed wschodnim wejściem Kapitolu.
Helikopter zawisł delikatnie tuż nad ziemią.
Zdumiewająca synchronizacja. Prezydent przeleciał cały świat...
pokonał Atlantyk, przybywając prawie dokładnie...
dokładnie jak zaplanowano o 9:30...
by skierować swe kroki do Izby Reprezentantów...
wejść do Izby, zwrócić się do członków Izby i Senatu...
Sądu Najwyższego, korpusu dyplomatycznego...
czekających wewnątrz na jego wystąpienie.
Panie Przewodniczący,
Prezydent Stanów Zjednoczonych.
Prezydent, w otoczeniu swojej świty...
schodzi w dół centralnym przejściem, zbliżając się do podium...
pozdrawia członków gabinetu...
i czekających na zatwierdzenie nowych członków gabinetu...
i zbliża się do mównicy.
Podaje rękę przewodniczącemu, Carlowi Albertowi...
Szczęśliwy prezydent uśmiecha się.
Panie i panowie, prezydent Nixon za chwilę...
przemówi do kongresu i obywateli Stanów Zjednoczonych.
Dziękuję.
Radiowóz 727.
Otwarte drzwi w biurowcu Watergate...
możliwe włamanie. Znajdźcie strażnika.
Jesteś pewien, że chodzi ci o nas?
751 jest bliżej i są w mundurach.
Akurat tankują. Bierzcie to.
Jedynka do Dwójki.
Jedynka do Dwójki.
Co?
Jesteśmy w domu.
Baza 1 do Jedynki.
Mamy tu jakiś ruch.
Zalecam ciszę.
Wyłącz to.
Baza 1 do Jedynki.
Światła na ósmym piętrze.
Baza 1 do Jedynki.
Jest tam ktoś?
Na balkonie są ludzie! Uzbrojeni!
Baza 1 do Jedynki.
Baza 1 do Jedynki. Możemy mieć kłopoty.
Ktoś tu jest!
- Stój, ty sukin... - Policja!
Ręce do góry!
Rzuć marynarkę!
Krótkofalówki, dwa aparaty fotograficzne...
Weź to. To jest niezłe.
Dobra, zaczekaj tam.
Mam coś. Widziałeś to? Para w łóżku...
...samochód uderza w budynek, przejeżdża przez sypialnię i wyjeżdża z drugiej strony.
Dzień dobry. Bum.
Louis jest w siedzibie Demokratów.
Jeden z włamywaczy miał 814$.
drugi 230$, trzeci 215$, a następny 234$.
Większość w studolarówkach...
z kolejnymi numerami.
Woodward?
Było włamanie do siedziby Demokratów.
Były aresztowania.
Zakładali podsłuchy.
Sprawdź czas postawienia oskarżenia, i dostań się tam.
I Woodward, to był Narodowy Komitet Demokratów.
- Coś jeszcze? - Coś jeszcze?
Włamanie, wypadek samochodowy... Nieźle jak na sobotę.
Powiedz mi, co się dzieje.
Masz coś o tej parze?
Znam kogoś z pracowników Watergate.
Bernstein, skończ jeden materiał, zanim weźmiesz się za drugi!
Skończyłem.
- Materiał o legislaturze w Wirginii? - Skończyłem.
Daj mi to.
Właśnie wygładzam.
Muszę podzwonić.
Tak, musisz zatelefonować.
Którzy z panów są prawnikami tej piątki zatrzymanej w Watergate?
Ci dwaj mają pełnomocnictwa.
Ci dwaj są wyznaczeni do tej sprawy.
Okazuje się, że włamywacze mają własnego adwokata.
- Włamywacze mają adwokata? - Właśnie.
To chyba dość niezwykłe?
U włamywaczy tak.
Zna pan jego nazwisko?
Nie. Jakiś elegant.
Przepraszam, jak się pan nazywa?
Bob Woodward z Washington Post.
Markham.
Czy jest pan tutaj w związku z włamaniem do Watergate?
Nie ma mnie tutaj.
Dokładniej, jestem tutaj...
...ale tylko jako osoba, nie jako adwokat.
A kto nim jest?
Pan Starkey.
Jeśli czegoś pan potrzebuje...
...proszę zwrócić się do niego. Nie mam nic więcej do powiedzenia.
Starkey. S - T- ...
Pan Starkey był bardzo pomocny.
Czterej Kubańczycy i facet o nazwisku James W. McCord.
Powiedziałem już, że nie udzielam żadnych informacji.
Rozumiem.
Nie rozumiem tylko, skąd się pan tu wziął.
Zapewniam pana, że nie ma w tym nic tajemniczego.
Rozmawiałem z prawnikami...
wyznaczanymi do reprezentowania włamywaczy.
Tak?
Nie mogą występować w tej sprawie,
bo poinformowano, że włamywacze wynajęli własnego obrońcę.
Ale nie mogli tego zrobić...
bo nigdzie nie dzwonili.
Więc jeśli nikt pana tutaj nie wzywał, to dlaczego pan u jest?
Proszę nie brać tego do siebie, panie...
Woodward.
To byłby błąd.
Nie mam nic do powiedzenia.
A może kto inny, zamieszany w to włamanie, zadzwonił do pana?
Dlaczego uważa pan, że jest jeszcze ktoś inny?
Jeden z pańskich klientów miał przy sobie krótkofalówkę.
Oni nie są moimi klientami.
Nie chcę o tym rozmawiać.
Jest pan prawnikiem i jest pan tutaj.
Spotkałem kiedyś jednego z oskarżonych, Barkera. Towarzysko.
Gdzie?
Nie mam nic więcej do powiedzenia.
Towarzysko w Miami?
Starkey powiedział, że Kubańczycy są z Miami.
L- 62, James McCord.
L- 63, Bernard Barker.
L- 64, Virgil Gonzales.
L- 65, Eugenio Martinez.
L- 66, Frank Sturgis.
Proszę podejść, mecenasie Starkey.
Wszyscy oskarżeni o włamanie drugiego stopnia.
- Czy będzie pan reprezentował wszystkich? - Tak, Wysoki Sądzie.
I wszystkich pięciu oskarżonych o włamanie drugiego stopnia?
Tak, Wysoki Sądzie.
Wasze nazwiska i zawody.
Bernard Barker, antykomunista.
To dość rzadki zawód.
James McCord, doradca ds. bezpieczeństwa.
Gdzie?
Rząd. Ostatnio emerytowany.
Gdzie w rządzie?
Centralna Agencja Wywiadowcza.
Gdzie?
CIA.
Sturgis, Frank A., ratownik.
Jasna cholera!
Eugenio Martinez, znany jako Gene Valdez.
James W. McCord, alias Edward Martin.
Frank Sturgis, alias Frank Fiorini.
Wszyscy mieli co najmniej jeden alias.
Są dowody, że próbowali założyć podsłuch przewodniczącemu?
Oczywiście, że chcieli to zrobić u O'Brien'a.
Nie pakowaliby się w to, żeby podsłuchiwać sekretarki.
Nie, nie ma żadnego dowodu.
Rozmawiałem ze znajomym prawnikiem z Miami.
Powiedział, że czterech aresztowanych jest z Miami...
...Gonzales, Martinez, Sturgis i...
- Barker. - Tak, Barker.
Wszyscy czterej są zamieszani w działalność CIA.
Tylko jeden przyznał, że jest z CIA, ale Agencja tego nie potwierdza.
Zaprzeczają, że w ogóle znają McCorda.
To czyba oczywiste, że mając taki sprzęt i pieniądze...
nie pracowali na własny rachunek.
Ktoś ich wynajął.
Nie obchodzi mnie, co myślisz, ale co wiesz.
Nie wiemy, po co chcieli założyć pluskwy w kwaterze Demokratów.
A jeśli pracowali dla siebie, dla innych osób lub organizacji.
Mogą kłamać albo być tylko stukniętymi Kubańczykami.
Bachinski, kiedy tam będziesz, uważaj.
Policja jest nerwowa.
Bachinski, dzwonię z Komendy Policji.
Przyjaciel pokazał mi, co znaleźli w pokojach hotelowych...
włamywaczy z Watergate.
Jest tu coś, co powinieneś wiedzieć.
Zaczekaj. Dawaj.
Dziwny zapis w notatnikach dwóch włamywaczy.
Jeden "H.H. w W.H."
Drugi "Howard Hunt, W. House."
Można się połączyć bezpośrednio z Białym Domem?
- Jaki numer? - 456-1414.
- Biały Dom. - Z Howardem Huntem, proszę.
Nie ma w tej chwili pana Hunta.
Może być w biurze pana Colsona.
Łączę.
Dziękuję.
- Biuro Charlesa Colsona. - Z Howardem Huntem, proszę.
- Nie ma go w tej chwili. - A kiedy wróci?
Nie wiem.
Dziękuję.
- Próbował pan w Mullen Firm? - Przepraszam?
Pisze też dla Mullen & Company Public Relations.
Mogę prosić o telefon lub adres?
Niestety, przykro mi.
Dziękuję.
Kim jest Charles Colson?
Kim jest Charles Colson?
Siadaj.
Cieszę się, że zadałeś mi to pytanie. A to dlatego, że...
gdybyś spytał Simona albo Bradlee, powiedzieliby:
"Musimy natychmiast zwolnić tego palanta, bo jest głupi!"
Kim jest Charles Colson?
Najważniejszym człowiekiem w Stanach Zjednoczonych jest prezydent Nixon.
Słyszałeś o nim?
Charles Colson jest specjalnym doradcą prezydenta.
Ma taki rysunek na ścianie.
Napis brzmi: "Jeśli złapiesz ich za jaja...
serca i umysły przyjdą same."
Mullen & Company.
- Z Howardem Huntem, proszę. - Chwileczkę, proszę.
Howard Hunt.
Bob Woodward z Washington Post.
O co chodzi?
Zastanawiam się, dlaczego pańskie nazwisko i numer telefonu...
było w notatnikach dwóch włamywaczy aresztowanych w Watergate.
Dobry Boże!
Zechce pan to skomentować?
Ze względu na to, że sprawa jest w toku, nie będę tego komentował.
Bob Woodward z Washington Post.
Powiedziano mi, że pracowała pani z Howardem Huntem.
Kto to powiedział?
Zna pani Hunta?
Nie i nie mam pojęcia, dlaczego ktoś to panu powiedział.
Bardzo przepraszam, ale właśnie wychodzę. Do widzenia.
- Czy moglibyśmy tylko potwierdzić parę...
- Powiedział pan Washington Post? - Tak, Post.
Pańska firma wydawnicza była wymieniana w dokumentach związanych z Howardem Huntem.
Jest jednym z naszych autorów.
Pisał jakieś szpiegowskie powieści.
Jakiego rodzaju to były powieści? Współczesne albo...
Powiedział pan "pisał"? Czy to znaczy, że już nie współpracujecie?
Nie, obecnie nie.
Kiedy miał pan z nim ostatni kontakt?
Kilka lat temu.
Mógłby mi pan podać kilka tytułów jego powieści?
Bob Woddward z Washington Post.
Mówi pan po angielsku?
Momento... momento.
Czy ktoś z was zna ang...? Czy ktoś z was zna hiszpański?
Senor...
Mniejsza o to. Dziękuję.
Dziękuję. Nic nie szkodzi.
Pan Bennett?
Bob Woodward z Washington Post.
Przepraszam, że przeszkadzam. Czy mógłby pan potwierdzić mi informacje...
o jednym ze swoich pracowników, Howardzie Huncie?
Jakie informacje?
Chodzi głównie o sylwetkę. Wiemy, że pracuje lub pracował...
dla Mullen&Company jako autor. Pisze też powieści.
Wiemy, że pracuje dla Charlesa Colsona w Białym Domu.
I CIA.
I CIA.
Jeśli prowadzicie tego rodzaju śledztwo...
to nie będzie dla was zaskoczeniem,
że Howard był w CIA.
Nie, to nas nie zaskakuje.
Hunt pracował w CIA do 1970 roku.
Od '49 do '70. To nie jest pewne,
ale FBl przypuszcza, że jest powiązany z włamaniem.
Co jeszcze masz?
Według działu kadr Białego Domu...
Hunt pracował jako konsultant dla Colsona.
Charlesa Colsona, specjalnego doradcy prezydenta.
Dzwoniłeś do Biura Prasowego Białego Domu?
Byłem tam i rozmawiałem.
Powiedzieli, że Hunt nie pracuje od trzech miesięcy.
Wtedy facet z biura prasowego powiedział coś niesamowitego.
Powiedział: "jestem przekonany, że ani pan Colson...
ani nikt w Białym Domu...
nic nie wiedział, ani nie uczestniczył...
w pożałowania godnym incydencie w DNC."
Oczekiwałeś, że powiedzą coś innego?
Całkowicie.
Więc?
Ani razu nie spytałem o Watergate.
Po prostu pytałem o zakres obowiązków Hunta w Białym Domu.
Zapewniali o jego niewinności, gdy nikt nie pytał czy jest winny.
Uważaj, jak to piszesz.
Mamy konsultanta Białego Domu powiązanego z podsłuchami.
To nie jest historia policyjna. To sprawa Krajówki.
Potrzebujemy specjalisty od zagadnień politycznych.
Oni tego nie chcą.
Mają dość roboty z tematami zasadniczymi.
Poza tym ten facet wypruwa sobie flaki.
Pracuje tutaj dopiero od dziewięciu miesięcy.
- Co się z tobą dzieje? - On zapierdala!
O czym pisał, szczurzych gównach w restauracjach?
Nie ma doświadczenia.
Kilka z nich zamknął.
Mniejsze wydarzenia. Małe agencje rządowe.
Poproś pana Moffitt'a do mnie. I zobacz, czy pan Bradlee jest wolny.
Chcę, żeby Ben to usłyszał.
Na pewno Moffitt zechce to przejąć do Krajówki...
teraz, gdy już doszliśmy do czegoś.
Nawet Bernstein mu dokopie!
Czytałem to niedorzeczne memorandum, które napisał o włamaniu.
W porządku, po części to były bzdury.
O co ci chodzi?
Sam mówiłeś miesiąc temu, żeby go zwolnić.
Cholernie chce tej historii. Obaj chcą.
Zna wielu ludzi.
Howard, oni są głodni!
Pamiętasz, jak ty byłeś głodny?
- Jak leci? - Co robisz?
- Wygładzam trochę. - Co?
- Wygładzam. - Co jest w tym złe?
Nic. Jest dobre.
Więc co robisz?
Tylko pomagam. Jest trochę mętne.
Mogę to wziąć?
Nie mówisz, co myślisz.
Dokładnie wiem, o co mi chodzi.
Nie mogę z tego wywnioskować, czy Hunt pracował dla Colsona...
Mogę to wziąć?
- Jakieś wnioski... - Mogę to wziąć?
Tak. Nie szukam zwady.
Ja też nie.
Zdaję sobie sprawę z tego, że jesteś tutaj zaledwie 9 miesięcy.
A co to ma z tym wspólnego?
Pracuję w tym odkąd miałem 16 lat.
Co chcesz przez to powiedzieć?
Próbuję ci powiedzieć, że jeśli przeczytasz mój, wtedy twój...
- Mogę przeczytać twój? - Tak.
Przechodziłem, rzuciłem okiem, to nie wyglądało dobrze...
więc pomyślałem, ze trochę poprawię.
Pierwszy akapit musi być przejrzysty...
jeśli czytelnik ma go zrozumieć.
Nie wspominasz o Colsonie, aż do trzeciego akapitu.
Myślę, że mój jest lepszy. Ale proszę bardzo, przeczytaj.
Jeśli uznasz, że twój jest lepszy, połóż go na biurku.
Dałem Colsona na początek.
Nikt nie wie, że jest doradcą Białego Domu.
Twój jest lepszy.
Jeśli chcesz to robić, zrób dobrze. Tu są moje notatki.
Jeśli chcesz to rozdmuchać, poprzyj to faktami.
I nie mam nic przeciwko temu, co zrobiłeś. Myślałem o tym tak samo.
Woodward! Bernstein!
Bierzecie obaj tę historię. Nie spieprzcie tego.
Steuben, jak się nazywa ta dziewczyna, która po pijanemu mówiła...
- że pracuje w biurze Colson? - Sharon Lyle.
Dlaczego tak mi się przyglądasz?
Jesteś atrakcyjna.
Bardzo atrakcyjna.
Przyjaciółka mówiła, żeby uważać na ciebie.
- Kto? - Żadnych nazwisk!
Steuben powiedział, że pracowałaś dla Colsona.
Steuben zwariował. Nigdy nie pracowałam dla Colsona.
Tak powiedział.
Pracowałam dla asystenta.
Colson bardzo przestrzegał tajemnicy.
Nawet jeśli ktoś pracował dla niego, nie wiedział o tym.
Znałaś Howarda Hunta? Czy nie pracował...
Tak, znałam Howarda.
- Miły? - To miły człowiek.
Jest skryty, ale to przyzwoity facet.
Czy wiesz, czym się zajmował?
Biały Dom twierdzi, że zajmował się jakimiś dochodzeniami.
Co ty powiesz?
- Prowadził dochodzenia. - Jakie?
- Różne. - Na przykład?
Ostrzegała mnie!
Nie zamierzam wydawać książki. Po prostu cię pytam.
Według plotek zajmował się Kennedy'm.
Dlaczego?
Biały Dom miał paranoję na punkcie Teddy'ego Kennedy'ego.
Widziałam na jego biurku książkę o Chappaquiddick.
Zawsze dostawał materiały z biblioteki Białego Domu...
i Biblioteki Kongresu. Wszystko co mógł znaleźć.
Biblioteka Białego Domu.
Carl Bernstein z Washington Post.
Czy może mi pani powiedzieć...
jakie książki o senatorze Kennedy'm pożyczał Howard Hunt?
- Howard Hunt? - Tak, proszę pani.
Tak, pamiętam.
Brał mnóstwo materiałów.
Zaczeka pan, aż sprawdzę?
Oczywiście. Bardzo dziękuję.
- Panie Bernstein? - Tak, proszę pani?
- Myliłam się. - Przepraszam?
Nie mam karty, która wskazywałaby, że pan Hunt cokolwiek wypożyczał.
Nie pamiętam, żebym dawała jakieś materiały...
Pamiętam, że komuś je dawałam, ale to nie był pan Hunt.
Pan Hunt niczego od nas nie chciał.
Nie znam w ogóle pana Hunta.
Byłem tylko ciekaw, czy macie jakieś książki...
Tak, sprawdzamy teraz te informacje.
Chcielibyśmy się tylko dowiedzieć, co robił Hunt...
kiedy pracował jako konsultant Białego Domu w sprawie Akt Pentagonu.
Byłbym wdzięczny, gdyby zechciał pan...
Tak. Dziękuję.
Właśnie rozmawiałem z bibliotekarką z Białego Domu.
Chcesz obejrzeć notatki?
Tu jest coś o tym, że Hunt był związany z kampanią ...
Eisenhowera w 1952.
Rozmawiałeś z Biurem Łączności Białego Domu?
Nie, rozmawiałem tylko z bibliotekarką.
- 524-743. - Znam numer.
Między pierwszym a drugi cytatem jest kompletne zaprzeczenie...
na przestrzeni pięciu sekund.
Biuro pana Clawsona.
Bob Woodward z Washington Post.
- Czy mógłbym rozmawiać z panem Clawsonem? - Chwileczkę.
Kiedy wróciła do telefonu...
- Ken Clawson. - Panie Clawson, tu Bob Woodward.
Carl Bernstein rozmawiał...
z bibliotekarką z Białego Domu...
na temat książek o senatorze Edwardzie Kennedy'm wypożyczanych przez Howarda Hunta
Najpierw powiedziała, że brał takie książki.
Ale potem stwierdziła, że nikogo takiego nie zna.
Mógłby pan jakoś skomentować to zamieszanie?
Pozwoli pan, że oddzwonię w tej sprawie.
- Sprawdzę to. - Dobrze. Dziękuję
To było podczas jednej rozmowy?
Najpierw powiedziała "dawałam książki Huntowi".
Pięć sekund póżniej "nawet nie znam pana Hunta".
Oczywiście, ktoś ją do tego skłonił.
To nie jest wystarczający dowód. Potrzebujemy informacji na piśmie,
że Hunt pożyczał książki o Kennedy'm i Chappaquiddick.
To wygląda jak pomyłka bibliotekarki.
Pożyczał książki z Biblioteki Kongresu,
ale najważniejsze jest to, że ktoś dopadł ją w ciągu tak krótkiego czasu.
- Jak sądzisz, dlaczego? - Ponieważ powiedziała, że Hunt...
Tam jest wiele książek, które Hunt pożyczał.
Potem wraca i nawet go nie zna.
Panie Woodward, Ken Clawson.
Właśnie rozmawiałem z bibliotekarką.
Zaprzecza, że w ogóle rozmawiała z panem Bernsteinem.
Mówi, że odesłała go do Biura Prasowego.
Zaprzecza, jakoby w ogóle ta rozmowa miała miejsce?
Twierdzi, że ktoś zadzwonił pytając o pana Hunta...
a ona odesłała go do Biura Prasowego…
i zaprzecza, że miała miejsce jakaś inna rozmowa.
- Mam nadzieję, że zdołałem panu pomóc. - Dziękuję.
- Musimy mieć coś na papierze. - Biblioteka Kongresu.
Chcecie wszystkie materiały, o jakie prosił Biały Dom?
Wszystkie zapotrzebowania Białego Domu są poufne.
Dziękuję bardzo, panowie.
- Potrzebny nam ktoś życzliwy. - Takiego tu nie znajdziemy.
Wszystkie prośby od kiedy?
- Kiedy zaczął? - Lipiec 71.
To oznacza cały ubiegły rok.
Nie jestem pewien, czy tego chcecie, ale macie.
Może wyciągnęli te karty.
Mogli zmienić nazwiska.
Mogliśmy tę kartę przegapić.
Zaczekaj chwilę.
Poznałem kiedyś doradcę Białego Domu.
Więc?
Mógłby potwierdzić.
Jakie stanowisko zajmuje Colson w Białym Domu?
Specjalny doradca prezydenta.
Czy te notatki o bibliotekarce są dokładne?
Notatki, czy są dokładne?
W porządku, mamy to.
Tu jesteś, Ben.
Dobry, solidny kawałek amerykańskiego dziennikarstwa...
jakiego nie ma w New York Times.
Nic nie macie.
Bibliotekarka i sekretarka mówią, że Hunt przeglądał książki.
To za mało.
Doradca Białego Domu powiedział mi, że Hunt śledził Kennedy'ego.
Kto to był?
Pytasz o nazwisko?
Nie. Stanowisko, ranga?
Nie znam tytułu.
"Wykazywał specjalne zainteresowanie..."
Napisaliśmy, że Biały Dom śledził Kennedy'ego.
"Wykazywał specjalne zainteresowanie..."
Ta historia wskazuje na więcej!
Bibliotekarka w Białym Domu mówi, że Hunt pożyczał wiele książek.
Sekretarka z biura Colsona powiedziała, że Hunt siedział przy biurku...
W porządku, Carl.
Ben, to jest materiał na pierwszą stronę.
Utknij to gdzieś w środku.
To jest cholernie ważny artykuł.
Następnym razem znajdźcie mocniejsze informacje.
Dupek! Bradlee tylko broni Kennedy'ch!
- Nie daliśmy rady, to wszystko. - Mieliśmy to.
- Nie mieliśmy. - Dlaczego nic nie powiedziałeś?
Zamierzasz narzekać, że nie trafił tam gdzie chcieliśmy?
- Tak? - Tu Woodward.
Chcę porozmawiać o Watergate.
Nie będziemy rozmawiali na ten temat.
Rozmawialiśmy o Wallace'ie.
To nie to samo.
To dotyczyło zamachu na kandydata na prezydenta!
- To jest różnica. - Jaka?
Nic na ten temat. Nie dzwoń do mnie więcej.
Nie pisz ani nie dzwoń więcej. Jeśli chcesz porozmawiać...
wystaw czerwoną flagę na balkonie. Jeśli ja będę chciał pogadać...
umieszczę notkę na 20 stronie twojego New York Timesa.
Gdzie dotarłeś?
Utknąłem.
Utknąłem w martwym punkcie.
Myślisz, że mogę ci pomóc?
Nigdy cię nie zacytuję.
I nie zacytowałbym nawet jako anonimowe źródło.
Będziesz ukryty głęboko w tle.
Wiesz, że możesz mi zaufać.
Pytaj.
Możesz mi powiedzieć, co wiesz?
Ty mi powiedz, co wiesz.
Hunt pracował w Białym Domu dla Colsona.
Śledził Kennedy'ego w Chappaquiddick.
To powinno ci dużo mówić.
Co jeszcze?
Coraz więcej słyszymy o prawniku nazwiskiem Gordon Liddy.
Gordon Liddy...
został zwolniony przez Mitchella, ponieważ nie chciał rozmawiać z FBI.
Usłyszysz więcej.
Będzie mówił?
Byłem kiedyś na przyjęciu.
Liddy włożył dłoń w płomień świecy i trzymał ją tam...
tak długo, aż spalił skórę.
Ktoś zapytał:"co to za sztuczka?" Liddy powiedział:"sztuką jest nie myśleć."
Historia usycha.
Wszystko co mamy to... fragmenty.
Nie możemy wpaść na to, co z tych puzli ułożyć.
John Mitchell podając się do dymisji jako szef Komitetu ds. Reelekcji...
powiedział, że chce spędzać więcej czasu z rodziną.
To bzdura. Nie wierzymy w to.
Nie, ale to wzruszające.
Zapomnij o medialnych mitach na temat Białego Domu.
Tak naprawdę to nie są kryształowi faceci...
i pewne sprawy wymknęły im się z rąk.
Hunta przywrócono do łask.
Prawdopodobnie przez prawnika z 25.000$ w papierowej torbie.
Idź śladem pieniędzy.
Co masz na myśli?
Gdzie?
Nie mogę ci tego powiedzieć.
Ale mógłbyś mi to powiedzieć.
Nie, zrobimy to na mój sposób.
Mówisz, co wiesz, a ja potwierdzam.
Spróbuję utrzymać cię na właściwej drodze, ale to wszystko.
Po prostu... idź śladem pieniędzy.
Przeklęty New York Times.
Włamywacze z Miami dzwonią do Komitetu ds. Reelekcji.
Piętnaście rozmów telefonicznych!
Co najmniej piętnaście rozmów telefonicznych od 15 marca,
na trzy miesiące przed włamaniem.
"89.000$ wypłaconych przez znanego meksykańskiego prawnika."
89.000$ w meksykańskich czekach?
Dlaczego my tego nie wiemy?
Kim są ich informatorzy?
Znam kogoś, kto pracuje w spółce telefonicznej.
Carl, gdyby John Mitchell zażądał wykazu twoich rozmów...
biegałbyś w kółko wrzeszcząc o naruszeniu prywatności.
Artykuł w New York Times był precyzyjny?
- Tak, ale nie mogę ci dać pełniejszego wykazu. - Dlaczego?
Zażądali dostarczenia wykazu rozmów Barkera.
Pewnie próbują ustalić, czy włamywacze z Watergate naruszyli prawo na Florydzie.
- Kto wystawił nakaz? - Prokurator Okręgowy z Miami.
- Jak się nazywa? - Nie wiem.
Facet prowadzący śledztwo nazywa się Dardis.
Dardis. A imię?
Nie znam. Ale przypuszczam, że się dowiesz.
Jestem umówiony z panem Dardisem o 9:15.
Obawiam się, że pan Dardis nie przyjmie pana dziś rano.
Ma całkowicie zapełniony kalendarz.
To musi być pomyłka. Umawiałem się z nim osobiście
- Dzwoniłem z Waszyngtonu. - To pewnie moja wina.
Zobaczę, czy uda się wcisnąć pana później.
Dziękuję bardzo.
To musi być trudne, jeśli on sam umawia spotkania.
Tak, ale próbujemy nad tym zapanować.
Jest 16:00, wrócimy za 15 minut. Chcesz coś?
Kawa, czarna.
Nadal tu jestem.
Cieszę się.
Gdyby udało się pani załatwić dla mnie 5 minut, byłbym wdzięczny.
- Tak, panie Bernstein. - Muszę wracać.
Będziemy próbować.
Czeka na ciebie.
Mam kilka spraw do załatwienia. Będę w Sheratonie, gdybym był potrzebny.
Może jutro będzie miał nieco czasu.
Dziękuję za cierpliwość.
Dziękuję, panie Bernstein. Jutro powinno być lepiej.
Mam nadzieję.
Biuro pana Dardisa.
Proszę powiedzieć panu Dardisowi, że pan Bernstein właśnie wyszedł.
Będzie osiągalny jutro przez cały dzień.
Myślę, że możemy go wcisnąć ok. 16:30.
Proszę przypomnieć panu Dardisowi o spotkaniu o 18:30.
- Tak. - Dziękuję.
Biura pana Dardisa.
- Tu Martinson. - Przepraszam?
Martinson, biuro County Clerk.
Dardis chciał bezzwłocznie pewne dane.
Mogłaby pani je zabrać? My już kończymy.
Tak, zaraz przyjdę.
Co?
Mogę panu pomóc w jakiś sposób?
Bernstein. Jestem tu od 9:00.
- Proszę zaczekać na zewnątrz. - Czekam od rana.
Proszę. Niech pan skończy rozmowę.
Zechce pan zaczekać na zewnątrz?
Nie. Jestem dziennikarzem z Washington Post.
Rozmawialiśmy wczoraj przez telefon.
Powiedział pan, że mam przyjechać, więc jestem.
Jest tu prasa. Zadzwonię później.
Jeśli nie chciał się pan ze mną spotykać...
trzeba było to powiedzieć, kiedy byłem w Waszyngtonie.
Zmarnowałem cały dzień, a gazeta czeka na materiał.
Umówiliśmy się na 9:30.
Czekam tu cały dzień!
Trafił pan w najgorszym momencie.
Zaczynam kampanię reelekcyjną.
Proponuję spotkanie jutro, zgoda?
Nie, mam wyznaczony termin. Gazeta trzyma dla mnie miejsce.
Nie mam teraz wolnej chwili.
Naprawdę bardzo mi przykro. Pan Bernstein...
Proszę pani, ten pan...
specjalnie się ze mną umówił.
Washington Post zasługuje na taką samą uprzejmość,
jak tamci ludzie.
Zadzwonię za pięć minut.
Ta kobieta dba o mnie.
Nie mam czasu, żeby się tym dzisiaj zająć.
To musi zaczekać do jutra.
Szkoda, że nie może pan ze mną porozmawiać,
ponieważ tak czy owak napiszę ten artykuł.
Chce pan zobaczyć wykaz rozmów Barkera i dane finansowe?
Powiedział pan, że udostępni wszystko, co ma o Barkerze.
Tylko tego chcę.
To wszystko, co mam.
Świetnie.
Umawiamy się,
że nie ujawni pan źródła informacji.
Te wszystkie czeki wystawione są przez bank w Mexico City.
Wszystkie są z Meksyku?
Dlaczego? Czy pieniądze pochodzą stamtąd?
Wątpię, żeby zaczynały jako pesos.
Chwileczkę, a co to?
25.000$.
- Kto to jest? - Kenneth H. Dahlberg.
Nie zdołaliśmy ustalić, kto to jest.
Mam coś, ale nie wiem co.
Gdzieś na tym świecie żyje Kenneth H. Dahlberg.
Musimy go znaleźć zanim to zrobi New York Times.
Chyba mają te same informacje.
Masz ołówek? Zapisz to. Szybko!
Kenneth H. Dahlberg.
McGovern, który w pełni popierał Eagletona...
ostatnio wyraził wątpliwości...
i powiedział, że Eagleton musi podjąć decyzję...
o pozostaniu lub rezygnacji z kandydowania.
To pan chciał artykuły o Dahlbergu?
Nie mogę niczego znaleźć na jego temat.
Świetnie.
Znalazłam tylko jedno zdjęcie, jeśli to może pomóc.
Dzięki.
Wiceprezydent Hubert Humphrey gratuluje K. H. Dahlbergowi
odznaczenia DSC, jakie otrzymał podczas służby...
w lotnictwie na terenie Europy.
Minneapolis...
- Zewnętrzną linię, proszę. - Tak.
Dziękuję.
Odniosłem się do rosnących nacisków żądających...
wycofania się senatora Eagletona...
- Czy mógłbym prosić pana Dahlberga? - Tak?
Kenneth Dahlberg?
Tak?
Bob Woodword z Washington Post.
Tak?
Chodzi mi o czek na 25.000$
wystawiony na włamywacza z Watergate...
Bernarda Barkera.
Jak pan wie, widnieje na nim pańskie nazwisko.
Przygotowujemy o tym artykuł...
i chciałem spytać, czy zechce pan to jakoś wyjaśnić lub skomentować.
Przekazuję wszystkie moje pieniądze do Komitetu.
Jakiego komitetu? Komitetu ds. Reelekcji?
Tak.
Dlaczego pan to robi?
Zebrałem dużo pieniędzy. Jestem przewodniczącym Midwest Finance.
Do Komitetu ds. Reelekcji?
Tak, ma pan rację.
Jak pański czek wpłynął na konto włamywacza z Watergate?
Jestem porządnym obywatelem. Wszystko co robię, jest uczciwe.
Rozumiem.
Właśnie przeszedłem ciężką próbę.
Żona mojego sąsiada została porwana.
Jak pański czek mógł znaleźć się u Barkera?
Komitet ds. Reelekcji Prezydenta.
Mógłbym rozmawiać z panem Clarkiem MacGregorem?
- Łączę. - Dziękuję.
Pan MacGregor?
Bob Woodward z Washington Post.
Bob Woodward z Washington Post.
Rozmawiałem z panem Dahlbergiem, który mówi, że jest przewodniczącym Midwest Finance.
Tak, znam Kena Dahlberga.
Nie mogę znaleźć wyjaśnienia, jak czek...
na 25.000$ wystawiony przez Dahlberga...
wysłany do Komitetu ds. Reelekcji...
trafił na rachunek bankowy włamywacza z Watergate,
Nie wiem.
- Pan kieruje Komitetem. - Dopiero zacząłem.
Kierował nim Mitchell. On mógłby to wiedzieć.
Jakie może być wyjaśnienie...
Nie wiem.
Daje pan do zrozumienia, że powinienem wiedzieć...
i, jeśli to wydrukujecie, nasze stosunki zostaną zakończone.
Nie mamy żadnych stosunków.
Przesłaniem kampanii jest pokój i dobrobyt...
a nie czeki na kampanię.
- Bob. - Proszę pana, nikt nie mówi...
Pan Dahlberg na drugiej linii.
Prowadzę kampanię reelekcyjną.
Zebraliśmy 60 mln dolarów...
a pan pyta o czek na 25.000.
Panie MacGregor, mógłby pan zaczekać chwilę?
Panie Dahlberg?
Mógłbyś pan chwilę zaczekać?
Panie MacGregor?
Czy mogę zadzwonić za chwilę?
Panie Dahlberg.
Przepraszam, że odłożyłem słuchawkę.
Nie byłem pewien, czy jest pan reporterem Washington Post.
Rozmawialiśmy o czeku na 25.000 dolarów.
To dla mnie trudne.
Zaplątałem się w środek czegoś...
i nie wiem czego.
Co to może być?
Zadaję się z wieloma ważnymi ludźmi.
Ludźmi, którzy pracują dla Komitetu?
Dla Komitetu.
- Komitetu ds. Reelekcji Prezydenta? - Tak.
Zbierałem pieniądze w gotówce,
a mam dom zimowy na Florydzie.
- W Miami? - Boca Raton...
nie chciałem wozić gotówki.
Myślę, że pan to rozumie.
Oczywiście.
Wymieniłem ją na czeki płatnicze.
Jak pański zdaniem trafił on na konto Barkera?
Nie powinienem panu tego mówić,
ale dałem je panu Stansowi.
Słucham?
Dałem je Stansowi.
Maurice'owi Stansowi?
Szefowi finansów Nixona?
Tak, w Waszyngtonie.
Co on z tym zrobił, naprawdę nie wiem.
Rozumiem. Czy były tam inne czeki,
o których pan wie...
To wszystko, co miałem do powiedzenia.
Panie MacGregor, panie Dahlberg...
Przepraszam. Dziękuję bardzo.
Carl Bernstein na pierwszej linii.
Znalazłem Dahlberga!
- Mam go. - Co?
Właśnie z nim rozmawiałem.
Wszystko prowadzi do Stansa!
- O czym ty mówisz? - Wszystko prowadzi do Stansa.
Dał czek Stansowi dla Komitetu ds. Reelekcji.
Powiedział to?
Powiedział. Zanotowałem to.
Mam to zapisane.
Pieniądze wylądowały na koncie włamywacza z Watergate?
Fanstastyczne! Wracam do domu!
Co się stanie w kwestii Tajwanu?
Japonia zerwie stosunki dyplomatyczne z Tajwanem,
kiedy uznają czerwone Chiny.
Jak na ironię, będzie to bezpośredni rezultat wizyty Nixona w Chinach.
Co on mu powiedział?
Jest to też świetny równoległy materiał...
dla artykułu o odprężeniu.
Królowa Elżbieta ogłasza stan wyjątkowy...
w związku ze strajkiem dokerów.
O 31 dni deszczu na Filipinach...
oskarżani są złodzieje posągu Jezusa.
Mieliśmy już coś takiego wcześniej.
Śmiejcie się, panowie, ale tylko to przeczytają wszyscy.
Krajowe?
Mamy pamiętniki Bremera: "Chciałem zabić Nixona."
Jeździł samochodem do Nowego Jorku, Ottawy i Waszyngtonu, by go zabić.
Mamy "Senat aprobuje Traktat ABM."
ABM.
Oczywiście, mamy "McGovern oferuje stanowisko wiceprezydenta..."
każdemu
Tak, to jest wiadomość.
Powiem ci, kiedy to będzie wiadomość. Jeśli ktoś je przyjmie!
To jest świetne.
McGovern i Humphrey przy śniadaniu, uśmiechają się głupkowato.
Prawda, że dobre?
- On mówi:"Jestem przyjacielem George'a..." - Dlaczego ten facet się uśmiecha?
Wyglądają na bardzo zaprzyjaźnionych.
"...będę mu pomagał tak, jak nawet nie marzył."
Miejskie?
Mamy nauczycieli na Kapitolu.
Myślę, że powinniśmy wspomnieć, że to czas,
aby na pierwszej stronie zająć się władzami regionalnymi.
Posłuchaj go.
Tym razem moglibyśmy to śledzić od początku.
Izba będzie w przyszłym tygodniu głosowała nad senacką rezolucją.
Kiedy to zrobią, zajmiemy się tym.
W porządku, jeszcze raz. Zagranica?
Tajwan, Filipiny.
W porządku. Kraj?
Dalszy ciąg o Eagletonie, McGovern oferuje zastąpienie go...
Humphrey'owi, Kennedy'emu i Ribicoff'owi. Ci odmawiają..
To na pierwszą stronę.
Ignorujesz znaczenie następstw sprawy Dahlberga.
Nikogo nie obchodzi Dahlberg.
To nasz artykuł spowodował, że rozpoczęto kontrolę finansową w Komitecie ds. Reelekcji.
Drukowaliśmy to. Jak się ta pieprzona kontrola skończy, napiszemy ponownie.
Powiem wam co mnie dziś spotkało.
Jadłem lunch w Sans Souci i...
facet z Białego Domu, porządny...
podszedł i spytał: "Macie jakąś obsesję na punkcie Watergate?"
Obsesję? To jest temat, a nie żadna obsesja.
Mówię mu: "Uważamy, że to ważne." A on na to...
"Jeśli to jest tak cholernie ważne, to kim są Woodward i Bernstein?"
A czego się spodziewałeś po facecie z Białego Domu?
Że powie: "wykonujecie świetną robotę"?
Dlaczego nie spytasz, o co mu naprawdę chodzi?
Chce zabrać ten temat Woodstein'owi...
i przenieść do krajówki. - Mam przynajmniej...
doświadczonych ludzi siedzących bezczynnie,
którzy znają polityków, mają kontakty.
Dobrze powiedziałeś. Siedzących bezczynnie.
To jest niebezpieczny temat dla gazety.
Co jeśli twoi ludzie go spieprzą?
Wtedy wezmą się za nasze tyłki, prawda?
Wszyscy musimy zarabiać na życie.
Krajówka dostaje osiem kolumn.
Dziewięć dla Zagranicy.
Miejski... piętnaście.
Scott, chcę z tobą pogadać.
Jak niebezpieczny?
Martwi mnie to, że używamy nieokreślonych źródeł,
że wszystkiemu, co drukujemy, Biały Dom zaprzecza,
że prawie żadna gazeta nie przedrukowuje naszych artykułów.
Więc?
W tym mieście jest ponad 2.000 dziennikarzy,
a nad Watergate pracuje pięciu?
Od kiedy Washington Post ma monopol na mądrość?
Po co republikanie mieliby to robić?
McGovern sam się zniszczy, tak jak Humphrey, Muskie i reszta.
Nie wierzę w tę historię.
To nie ma sensu.
Woodward, Bradlee chce nas widzieć.
Ben, to jest najgorętsza rzecz. Jest w ponad 500 gazetach.
Wczorajsza prognoza pogody dla ludzi, którzy byli pijani...
i przespali cały dzień.
Wyślij to do San Francisco Chronicle.
A co z krzyżówkami?
Nie ma miejsca, Mickey.
Ostatnią rzeczą, jaką ode mnie kupiliście były nekrologi!
Sprawozdanie Głównej Izby Obrachunkowej ukaże się w dniu nominacji Nixona.
Siadajcie.
Za dwa tygodnie.
Od tej chwili odpowiadają tylko przed kongresem...
i nie ma sposobu, żeby Biały Dom mógł kontrolować postępowanie.
Źródło z Głównej Izby powiedziało nam...
że w Komitecie ds. Reelekcji, jest mnóstwo przekrętów.
Na przykład?
Lewe kasy.
Nie zaksięgowane setki tysięcy dolarów w gotówce.
Setki tysięcy dolarów?
Komitet jakoś to komentuje?
Nie udało się uzyskać komentarza.
Oni nie mówią.
Co jeszcze oprócz pieniędzy? Gdzie jest ta cholerna historia?
Pieniądze są kluczem do wszystkiego.
- Kto tak powiedział? - Głębokie Gardło.
Dziwak z garażu Woodwarda, jego źródło w kierownictwie...
Dziwak z garażu? Co to za porąbana historia?
Kim on jest?
Jest głęboko ukryty.
Nazywam go "Głębokie Gardło".
McGovern sam zapada się w nicość,
Nixon ma zagwarantowaną nominację,
a Post się wpakował w historię, której nikt nie chce.
To zatopi gazetę.
Wszyscy mówią "Wysiadaj, Ben", ale jestem rozważny
i mówię: "Zobaczymy. Poczekajcie aż osiądzie na dnie".
Ale prawdą jest, że nie mogę zrozumieć co mamy.
Nad czym jeszcze pracujecie?
Nad listą pracowników Komitetu.
- Gdzie jest? - Jest utajniona.
- Jak chcecie ją zdobyć? - Nie mieliśmy szczęścia, jak na razie.
Znajdźcie coś.
Coś jeszcze?
Popełniłeś błąd.
Co?
Powiedziałeś, że nie mieliśmy szczęścia...
i on z tego skorzystał. Nie powinieneś mówić o szczęściu.
Jeśli nie masz konkretów, powinieneś milczeć.
Jest takie miejsce, w którym nie palisz?
- Co? - Zostań.
- Co robisz? - Kay Eddy.
Chodzi z facetem z Komitetu ds. Reelekcji.
Chodzisz z facetem z Komitetu ds. Reelekcji?
Już nie.
Ale chodziłaś.
Byliście zaręczenie, prawda?
- Tak. - Wycofałaś się?
Więc?
Lepiej wyglądasz.
Potrzebna nam lista ludzi, którzy tam pracują.
Myślisz, że...?
Nie mogę tego zrobić.
Dlaczego?
To zbyt osobiste.
Powiedziałaś, że to skończone.
Chcesz, żebym wykorzystała faceta, na którym mi zależy.
Nie prosimy, żebyś go wykorzystała,
tylko o pomoc. Zrobilibyśmy to samo dla ciebie.
Jedynym sposobem, jest spotkać się z nim.
A ja tego nie chcę.
Musisz się z nim spotykać?
Oczywiście.
Czy musisz spotykać się z nim w ten sposób?
Nie możesz po prostu zadzwonić...
i umówić na drinka, żeby go wybadać?
Powiedziałaś, że związek się zakończył. Co masz do stracenia?
Zapomnij o tym.
Nie chcemy, żebyś robiła coś, co postawi cię w trudnej sytuacji.
Zapomnij o tym
Chciała coś powiedzieć.
To była kwestia czasu. Dałaby nam to, co chcemy!
- Co? - Skończone.
Czy to pełna lista?
Spójrz: "Personel, Komitet ds. Reelekcji Prezydenta"
To jest w kolejności alfabetycznej. Nie da się określić kto dla kogo pracuje.
Znajdź kierowników działów, jak Mitchell, Magruder, Stans.
John Mitchell.
- Jaki numer? - 301.
Znajdź kogoś, kto ma zbliżony numer,
- a prawdopodobnie pracuje dla niego. - Jest 303.
Musimy się dowiedzieć jak pieniądze...
przeszły od Stansa do włamywaczy.
Ktoś, kto pracował w Finansach.
Szef Finansów. Maurice Stans, 269.
Znajdziemy kogoś, kto dla niego pracuje.
- Sloan? Przyda się? - Jest skarbnikiem.
- Jaki numer? - Hugh Sloan, 287.
Jest tam sekretarka?
Manley, Manley, Manley. Jest tutaj. Irene Manley?
1406 Lee Jackson Memorial Highway.
- Jestem Bob Woodward. - Carl Bernstein.
Jesteśmy z Washington Post.
Czy możemy porozmawiać kilka minut?
Słyszeliśmy, że pańska córka pracowała w Komitecie ds. Reelekcji.
- To nie będzie nic krępującego. - Czy ma pan coś przeciwko...
Panna Milland? Betty Milland?
- Jestem Bob Woodward. - Carl Bernstein.
Jesteśmy z Washington Post.
Wiem, że staracie się wykonywać swój zawód.
Nie rozumiecie, pod jaką jesteśmy presją...
Zajmiemy tylko kilka sekund. Czy możemy wejść...
- Nie, naprawdę nie. - Nie, nie chcemy wejść.
Słyszeliśmy, że pewne dokumenty...
w Komitecie zostały zniszczone.
Cóż...
często to robimy.
Była pani przy tym?
Tak, byłam.
Czy uczestniczyli w tym szefowie działów?
Tak. Którejś nocy był tam pan Mitchell.
John Mitchell? Prokurator generalny?
Miał na głowie płaszcz przeciwdeszczowy.
Myślałam, że będzie "pohukiwał".
Nadzorował niszczenie?
Mogę nie odpowiadać na więcej pytań? Nie powinnam....
Może zadzwonię do was?
Zabroniono ci mówić?
Zadzwonisz?
Nie wiem.
Spróbuję.
O co chodzi z tym niszczeniem dokumentów po włamaniu?
Musimy wiedzieć więcej o tym, co zniszczono.
Myślę, że masz jakiś pomysł, co w nich było...
...kiedy były prokurator generalny przychodzi do biura...
...kiedy to ma miejsce w Komitecie ds. Reelekcji.
Miał płaszcz przeciwdeszczowy na głowie. Po co mu płaszcz?
Mogło akurat padać.
Uporządkujmy to.
Masz wystraszoną kobietę w drzwiach. Pracuje dla Komitetu.
Powiedziała, że niszczono dokumenty. Nie wiemy jakie.
Wiemy, że były prokurator generalny miał płaszcz na głowie.
Mogło padać. Był tam prawnik.
Nie wiemy o co pytał. Nie mówiła o tym.
Teraz powiedz mi, gdzie jest ten materiał?
Problem jest w tym,
że rozmowa nie miała miejsca u niej w domu,
ale w biurze Komitetu ds. Reelekcji.
O co ci chodzi? To za mało!
Problem tkwi w tym, że w biurze był prawnik.
- Jesteś bardziej oporny niż ona! - Masz rację.
- Dlaczego? - Ponieważ nie mamy wystarczających danych.
Wracajmy i zapytajmy ją jeszcze raz.
- To nie potrwa długo. - Odejdźcie, proszę.
Idźcie zanim was zobaczą.
- O kim mówisz...? - Co masz na myśli mówiąc "oni"?
Podasz nam ich nazwiska?
Nie ujawniamy nazwisk ludzi, którzy z nami rozmawiali.
Naprawdę nie mogę o tym mówić, bo...
Czy "oni" są członkami Komitetu?
Ktoś dotarł do tej kobiety!
To jest klucz do tuszowania prawdy!
Jak możesz napisać, że jest tuszowanie?
Nie wiemy, czy to jest tuszowanie!
Nie wiem, czego ci do diabła trzeba!
Powiedz mi, czego chcesz.
Potrzebuję więcej faktów...
i myślę, że powinieneś chcieć tego samego.
Jeśli wsiadasz do samochodu...
i gra muzyka, hipotetycznie...
Radio gra przez 10 minut
i nie ma żadnej reklamy. Co możesz z tego wydedukować?
Czy to AM czy FM?
AM czy FM?
Facet podchodzi do mnie na ulicy...
i pyta mnie o adres.
Czy mnie przesłuchuje, czy się zgubił?
Jaką historię opisuję?
Jakie wnioski mogę z niej wyciągnąć?
Czy nie wyczuwasz tego, że ta kobieta próbuje nam pomóc?
Nie, nie mam takiego wyczucia, żałuję.
Jesteśmy z Washington Post.
Abbott, Addison, Augusto....
Dostrzegasz w tym coś niezwykłego?
Jest jakaś prawidłowość w tym, że oni nic nie mówią.
Sposób w jaki mówią "nie" przez cały czas. To jest dziwne.
- Pani Hambling? - Tak!
Jesteśmy z Washington Post.
Carl Bernstein, a to Bob Woodward.
Przyjaciel z Komitetu powiedział, że możemy się skontaktować.
Kto taki?
Tego nie możemy ujawnić.
Może pani z nami rozmawiać. Nie ujawniamy naszych źródeł.
Ach, wy...
Myślicie, że możecie wejść do mojego domu, zadawać pytania,
które zniszczą reputację ludzi, dla których pracuję i których szanuję?
Wiecie co to lojalność?
Słyszeliście o niej?
Bob Woodward.
Carl Bernstein. Jesteśmy z Washington Post.
Tak!
Czytałam wasz artykuł i chciałam podziękować.
Jestem republikanką całe życie, ale to już wykracza poza politykę partii.
Możemy zadać pani kilka pytań?
Wejdźcie. Może kawy?
Jasne.
To co robią zagraża Konstytucji.
Jest niezgodne z tym, za czym się opowiadamy.
Może to pani nieco uściślić?
Obawiam się, że wasze artykuły dotykają tylko powierzchni.
Ma pani coś przeciwko notowaniu?
Nie.
Jak długo pracowała pani w Komitecie?
Komitecie?
Komitecie ds. Reelekcji Prezydenta.
Nie pracuję w Komitecie ds. Reelekcji.
Pracuję w Garfinkel, w dziale księgowości.
Panna Abbott?
Tak.
Judith Abbott?
Caroline Abbott.
Coś robimy źle.
Nigdy tam nie była.
Coś robimy źle.
To wszystko za mało.
Jak możesz możesz mieć wątpliwości, przecież wierzysz w to?
Musimy zacząć od początku.
Nason, Narrow, Ness...
...Nickels, Nixon....
Ed Nixon.
Jolson, Jones...
...Jordan, Jost.
Gdyby się tylko udało nakłonić do mówienia kogoś z finansów.
Nie wierzę w to.
- A księgowa? - Jaka księgowa?
Księgowa, która pracowała zarówno dla Stansa i...
Masz rację?
Sloan i Stans!
Byłem tam. Dzwoniłem do niej dwa razy. Nie odpowiada.
Powinniśmy zacząć od nowa.
Abbott, Addison, Augusto...
...Aldus...Alexander...
...Eulosky, Clan...
...Boyle, Brenner...
...Jost, Nason...
..Narrow, Ness, Nickels...
...Teeny, Sandstrom...
...Skroes, Skully....
Dwa tygodnie pracy, połowa nazwisk skreślona i co mamy?
Ludzie nie chcą gadać, Harry.
A sposób, w jaki odmawiają jest nienaturalny.
Harry, byliśmy całą noc na nogach.
Przejrzeliśmy wszystkie wypowiedzi.
Chcesz usłyszeć prawdziwą nowość?
Sprawozdanie Izby Obrachunkowej, w którym pokładaliście tyle nadziei...
zostało odłożone do dzisiejszej renominacji.
Co o tym myślisz?
Stans dzwonił do Hughesa z Florydy.
Ma nową informację, nie do publikacji.
Chcą zagrzebać sprawozdanie po renominacji.
Oskarżenie Ławy Przysięgłych pojawi się wkrótce i wszystko wskazuje,
że skończy się na pięciu włamywaczach, Huncie i Liddy'm.
I to jest koniec waszej historii.
Głosy wszystkich delegatów zostały zarejestrowane.
Na Richarda Nixona głosowało...
1,347 osób.
Na Paula McCloskey'a jedna.
Nominację Partii Republikańskiej na Prezydenta Stanów Zjednoczonych...
uzyskał prezydent Richard Nixon.
Prezydent i przyszły prezydent Stanów Zjednoczonych Ameryki!
Widzę tu cudowne młode twarze.
Wasz entuzjazm, wasz idealizm, waszą ciężką pracę.
To wasze pierwsze wybory i mam nadzieję,
że po latach będziecie mogli powiedzieć,
że to były najlepsze wybory. Dziękuję.
Carl Bernstein z Washington Post.
Chciałbym zadać pani kilka pytań.
Nie mnie. Chodzi panu o moją siostrę.
Do ciebie. Carl Bernstein.
Boże, to ten facet z Post. Spław go.
Czy mógłbym pożyczyć papierosa?
Jasne.
Naprawdę musi pan iść.
Oczywiście. Mogę wziąć zapałki?
Rozumiem pani obawy.
Wielu ludzi w Komitecie, tak jak pani...
chciało powiedzieć prawdę, ale ich nie słuchano.
Pewni ludzie zwrócili się do prokuratury i FBI,
aby udzielić informacji, o które nikt ich nie prosił.
Była pani księgową Hugh Sloana, kiedy pracował dla Maurice Stansa w Finansach.
Zastanawialiśmy się tylko,
czy przeniesiono panią do pana Stansa natychmiast po rezygnacji Sloana,
czy była jakaś przerwa?
Nigdy nie pracowałam dla Sloana i Stansa.
Napije się pan kawy?
Tak. Dziękuję bardzo.
Drzwi się nie domykają.
Mógłbym na chwilę usiąść?
Oczywiście, ale nie zamierzam nic powiedzieć.
Byłem tylko ciekaw, dlaczego wtedy pani kłamała.
Grożono pani, gdyby powiedziała prawdę?
Nie dosłownie.
- Jaką kawę pan lubi? - Tylko mleko, dzięki.
Widziałem w serwisie agencyjnym, że pani Stans była w szpitalu.
Czy czuje się lepiej?
W raporcie Izby Obrachunkowej napisano,
że w sejfie Komitetu ds. Reelekcji było 350.000 dolarów.
Czy wiedziała pani od początku, co to za fundusze?
Wielu ludzi mnie obserwuje. Wiedzą, że dużo wiem.
Czy to były same 100 dolarówki?
Wiele.
Myślałam, że to uniwersalny, polityczny fundusz...
na zapraszanie grubych ryb na obiadki, coś takiego.
350.000 dolarów na obiady?
Jak to wypłacano?
Nigdy w dużych ilościach.
Była lista 15 nazwisk i kwoty...
przypisane do każdej osoby.
Co się stało z tą listą?
Została zniszczona.
Był tylko jeden egzemplarz.
Proszę nie zwracać na to uwagi. To tylko by nie zapomnieć.
Mam kiepską pamięć.
Nie podamy pani nazwiska.
Potrzebujemy potwierdzenia, zanim coś wydrukujemy.
Nie mogę potwierdzić,
że tych pieniędzy użyto przy włamaniu, rozumie pan?
Tak, rozumiem.
Ale pewni ludzie się martwią.
Jacy ludzie?
Może mogłaby mi pani powiedzieć coś o wydatkach,
jeśli chodzi o liczbę osób w to zamieszanych.
Około pięciu. Nie znam nazwisk.
A czy zna je pan Sloan?
Czy on...
Nie chcę więcej o tym mówić.
Nie będę tu długo.
Czy mogłaby mi pani pomóc odrobinkę, jeśli chodzi o...
pieniądze. Słyszeliśmy różne liczby.
Było tego dużo.
Ile to jest "dużo"?
W ciągu paru dni przywieziono 6 mln dolarów.
Sześć!
Sześć milionów w gotówce.
Nie wiedzieliśmy, gdzie to poukładać.
Myślałam, że to legalne. Dopiero po włamaniu...
przypomniałam sobie, że Gordon dostał ich bardzo dużo.
To znaczy pan Liddy?
To takie zepsute.
I stale się pogarsza.
Martwię się tylko o Hugh Sloana.
Żona chciała go opuścić, jeśli się temu nie przeciwstawi i nie będzie postępował uczciwie.
Więc zrezygnował.
Zastanawiam się, czy…
nie będzie teraz uznany za nastepcę Mitchella.
Jak pani myśli?
Gdybyście dopadli Mitchella, to byłoby wspaniale.
Kawa wystygła.
Czy są jakieś dowody, że...
któryś z asystentów Mitchella...
brał w tym udział?
Miałam dowody, ale wszystkie zostały zniszczone.
Nie wiem, kto to zrobił.
Myślę, że wiele zniszczył Gordon.
Mocne dowody?
Nie mogę powiedzieć, że w pełni potwierdzały planowanie włamania,
ale były dość blisko.
Może mi pani powiedzieć, kto dostał pieniądze?
Uzyskaliśmy nieco...
informacji z różnych źródeł.
Chodzi o ich potwierdzenie.
Nie chcę, aby czuła się pani...
jak ktoś, kto ujawnia te nazwiska.
Będę pytał o inicjały,
a w ten sposób nie ujawni pani żadnych informacji.
Mamy kilka pomysłów. Zgadza się pani?
Był tam M?
Może pani tylko skinąć głową.
Czy to sięgało wysoko?
L?
Nie chcę już nic więcej mówić.
Przepraszam. Powiedziała pani L...
albo... pogubiłem się.
Możemy wrócić do tego na chwilę?
W ciągu sześciu dni dostarczono ponad 6 milionów.
Nie uwierzyłbyś, co działo się z tą kobietą!
Była gotowa to z siebie wyrzucić.
Wypiłem morze kawy próbując to z niej wyciągnąć...
zanim wyrzuci mnie z domu.
- Daj mi swoje notatki... - Tu są.
- To są notatki? - Zapisywałem na serwetkach, zapałkach,
pisałem w łazience, kiedy przygotowywała kawę.
Jestem jak kosz na śmieci.
Jesteś stuknięty.
Też by ci odbiło po 20 kawach.
Mógłbyś mi dać coś, co mogę zapisać?
Mam wszystko.
Pisz!
- Wszystkim kierował Mitchell! - Zaczekaj chwilę.
- To byli ludzie pracujący dla Mitchella... - Ilu?
Nie wiem, ale otrzymywali pieniądze z lewej kasy.
Wiemy o jakich kwotach mówimy?
O setkach tysięcy dolarów.
A ci ludzie są kluczem do tego, na co je wydano.
Ta kobieta to paranoiczka!
Gdy zdałem sobie sprawę jak wysoko to sięga...
jej paranoja i mnie się udzieliła.
Bałem się, że temat jest tak gorący, że lada chwila CBS i NBC...
zgarną nam go sprzed nosa.
Oboje macie świra!
Ona boi się Johna Mitchella, a ty Waltera Cronkite'a.
Możesz powtórzyć, co powiedziała?
Tutaj. L, P i M.
Co to znaczy?
- Podawała tylko inicjały. - Inicjały?
Inicjały ludzi pracujących dla Mitchella: L, P i M.
Nie mogłeś zdobyć nazwisk?
Gdybym mógł, miałbym nazwiska.
Próbowałem uzyskać, ile się da.
Powiedziała L, P i M. Tyle dostałem.
Ludzie, którzy pracowali dla Mitchella!
Powiedziała coś o Mitchellu.
Nienawidzi go!
Powiedziała:
Jeśli uda wam się dopaść Johna Mitchella, to będzie wspaniale.
A co tu jest? Co napisałeś o Sloanie?
Sloan był skarbnikiem Komitetu ds. Reelekcji.
Jego ciężarna żona skłoniła go do rezygnacji, bo widocznie...
nie chciała mieć dłużej nic z tym wspólnego.
Musimy spotkać się ze Sloanem.
Zanotuj to. Więc, co mamy?
Gdzie jest to pudełko zapałek?
- Tutaj. - L, P i M.
W porządku, L, P i M.
L to może być La Rue albo Liddy.
L to Liddy.
- Skąd wiesz? - Ponieważ to powiedziała.
Tutaj. Powiedziała: W czasie włamania...
wiele pieniędzy przepływało...
i wiem, że Gordon brał w tym udział.
Zapytałem: "to znaczy Gordon Liddy?" Powiedziała "Tak."
L to Liddy. Zostają P i M.
P to mógłby być...
...Parkinson. To mógłby być...
...Porter. To mógłby być....
Zaczekaj! Był taki facet.
Rozmawialiśmy z nim w zeszłym tygodniu.
Czy nie mówił o Porterze, który był członkiem Komitetu?
Porter był wezwany przez Ławę Przysięgłych.
Więc P to zdecydowanie Porter.
P to mógłby być Porter.
P to Porter, L to Liddy. Pozostało tylko M!
M to mógłby być McCord? Odpada.
To mógłby być...Mardian.
To mógłby być...
- Magruder! - Myślę, że to Magruder.
Też tak sądzę.
Dlaczego myślisz, że to Magruder?
Ponieważ był drugi w hierarchii za Mitchellem.
- Dlaczego myślisz, że to Magruder? - Magruder tymczasowo kierował
Komitetem ds. Reelekcji przed Mitchellem.
Nie chcę herbatników.
Musimy ją skłonić, żeby powiedziała, że to Magruder.
Nic nie powie o M.
Musimy wrócić i spróbować ją do tego namówić.
Jeśli zdołamy ustalić nazwiska na podstawie inicjałów,
będziemy wiedzieli, kto z Komitetu opłacił włamywaczy.
Będziemy przynajmniej wiedzieli, kto dostał pieniądze!
Akty oskarżenia sformułowane dziś przez Ławę Przysięgłych...
dotyczą tylko...
pięciu włamywaczy, Hunta i Liddy'ego.
Musimy tam wrócić i skłonić ją, by podała nazwiska, nie inicjały.
Nie poda ci ich, spędziłem z nią sześć godzin.
Musimy spróbować.
Musiałbyś to zrobić podstępem albo groźbą. Ona nie chce tego zrobić.
- Wiesz, co moglibyśmy zrobić? - Co?
Posłuchaj, wracamy tam...
i zapytasz ją, kim jest P.
Wtedy ja powiem: "Wiemy, że P to Porter, nie mówmy o tym"
Zaczekaj. Pytam ją: "Kim jest P?"
- Wtedy ty mówisz... - Mówię: "Wiemy, że P to Porter".
- Spróbujesz ją podpuścić? - Właśnie.
- A jeśli zaprzeczy? - Przyciśniemy ją.
Jeśli nie zaprzeczy, wiemy że P to Porter.
Spróbujmy.
Zobaczą was.
Nie, jeśli nas wpuścisz.
Bob Woodward.
Zobaczą wasz samochód.
Zaparkowaliśmy za rogiem.
Na wszystko macie odpowiedź.
Gdyby tak było, nie przyszlibyśmy tutaj.
Zapisałeś to, co mówiłam.
Nie twoje nazwisko. Nikt nie wie, że o ty.
Powiesz nam, kto dostał pieniądze?
I ile?
Chodzi ci o: "Co pani zrobiła z 25 patykami?"
Co?
To takie żarty, jakie robią w Finansach.
Jeśli mamy przekonac ludzi,
że Stans i Sloan są niewinni, nasz artykuł musi być precyzyjny...
i możesz nam w tym pomóc.
Kim jest P?
Wiemy, że P to Porter. Powiedziałaś "25 patyków".
Czy tyle dostał Porter?
A może więcej?
Więcej niż 50.000 dolarów?
Czy Magruder to jedyny M, jaki dostał pieniądze?
Kto wam powiedział o Porterze?
Chciałabym wrócić do tematu włamania do Watergate...
i kontrowersji, jakie się z tym wiążą.
Uzyskaliśmy ostatnio informację,
że zniszczono pewne dokumenty...
w Komitecie ds. Reelekcji Prezydenta.
Czy będziecie prowadzić dochodzenie w tej sprawie?
Myślę, że chodzi o artykuł w Washington Post.
Uważam, że śledztwo, które się właśnie zakończyło...
należało do najintensywniejszych,
jakie ostatnio prowadziły Departament Sprawiedliwości i FBI.
Przeprowadzono rozmowy z 1500 osobami,
zbadano 1800 śladów,
zaangażowanych było w to 333 agentów,
przepracowano 14000 osobogodzin,
włączono 51 z 59 oficerów operacyjnych FBI,
i to jak sądzę...
przynosi zaszczyt wymiarowi sprawiedliwości w tym kraju.
Czy wie pan, że dokumenty zostały zniszczone?
Nie, nie wiem.
Wszystkie te schludne małe domy i wszystkie te miłe małe ulice.
Trudno uwierzyć, że mogłoby się tutaj dziać coś niewłaściwego.
Chcielibyśmy chwilę porozmawiać z panem Sloanem.
Właśnie odpoczywa.
Pani Sloan?
Obaj jesteście z Post?
Tak.
To jest uczciwy dom.
Dlatego chcieliśmy się zobaczyć z pani mężem.
Wobec pewnych kryminalnych oskarżeń, jakie mogą być...
skierowane przeciw niewinnym ludziom, czujemy się...
To naprawdę dla jego dobra.
Nie, to nieprawda.
Nieprawda.
Deborah, niech wejdą.
Dzięki.
Doceniamy, że poświęca nam pan czas.
Jesteśmy tutaj, ponieważ ludzie, z którymi rozmawialiśmy...
powiedzieli nam, że opuścił pan Komitet,
aby dłużej nie brać w tym udziału.
Właśnie. Może to wyjaśnia dlaczego...
pieniądze znalazły się w rękach Liddy'ego i doradców Mitchella.
Spróbujcie to zrozumieć.
- Jestem republikaninem. - Ja także.
Wierzę w Richarda Nixona.
Razem z żoną pracowaliśmy 4 lata w Białym Domu.
Nie sądzę, aby prezydent wiedział o tym, co zdarzyło się 17 czerwca.
Ale niektórzy z jego ludzi mogli wiedzieć?
Nie jestem pewien.
Myśli pan, że prawda wyjdzie kiedyś na jaw na procesie?
- Tego też nie jestem pewien. - Dlaczego?
Ponieważ niektórzy ludzie okłamują prokuraturę.
Nie! Nigdy nie zabroniono nam mówić.
Ale wiadomość była jednak jasna.
Nazywając rzecz łagodniej, to było tuszowanie faktów.
Nigdy nie nakłaniali nas, by wyrywać się z prawdą.
"Oni" to znaczy Biały Dom?
Komitet nie jest niezależną instytucją.
Wszystko jest zatwierdzanie przez Biały Dom.
Nie sądzę, aby tak to oceniało FBI i prokuratura.
Według raportu, w sejfie...
Komitetu...
było 350.000$.
- Więcej. - Jaka to była kwota?
Dochodziła do miliona.
I jako skarbnik, mógł pan tym rozporządzać?
Kiedy tak polecono.
Nie wiemy, kto wydawał panu polecenia.
Wiemy, że było ich czterech.
Pięciu.
Mitchell, Stans, Magruder, ci na pewno.
Ktoś z Białego Domu to nadzorował.
Tak, Colson.
Nie, Colson jest za sprytny, by angażować się bezpośrednio.
Haldeman.
Prawda?
Nie będę mówił o tych dwóch.
Obaj pracowali w Białym Domu?
Jeden tak, drugi jest spoza Waszyngtonu, choć tak o nim mówią.
Kalmbach.
- Osobisty prawnik Nixona. - Tak.
- Prawda? - Osobisty prawnik Nixona?
Nic nie powiem, przykro mi.
Kiedy spodziewacie się dziecka?
W przyszłym miesiącu.
Zostajecie tutaj?
Nie, raczej nie.
Zdecydowaliście się na coś?
Będę szukał pracy w sektorze prywatnym, ale będzie ciężko.
Zbyt często moje nazwisko pojawia się w prasie.
Wiesz co nadal nie jest do końca jasne?
Kiedy wypłacał pan pieniądze, jak to się dokładnie odbywało?
Źle.
Sądzę, że Bobowi chodzi o procedurę.
Dzwoniłem do Mitchella do Departamentu Sprawiedliwości.
On mówił: "Proszę bardzo, wypłacaj pieniądze".
To odbywało się ustnie?
Tak.
Wiemy, że pięciu ludzi kontrolowało nielegalny fundusz.
Mitchell, Stans i Magruder.
Tych trzech mamy.
Ci trzej są potwierdzeni przez dwa źródła.
Co z pozostałą dwójką?
Jesteśmy prawie pewni Kalmbacha.
Może lepiej poczekać, aż będziemy znali całą piątkę?
Mitchell na pewno?
Wiemy, że aprobował wypłaty dla Liddy'ego, kiedy był Prokuratorem Generalnym.
Macie więcej niż jedno źródło?
- Kim oni są? - Sloan.
Sloan i kto jeszcze?
Facet w Departamencie Sprawiedliwości nie potwierdził tych dwóch, ale pracujemy nad tym.
- Co z Głębokim Gardłem? - Nie jest źródłem w tej sprawie.
Czy ktoś z nich ma w tym swój interes?
Osobisty, polityczny, seksualny.
- Macie coś w ogóle na Mitchella? - Nie.
- Możemy użyć ich nazwisk? - Nie.
Cholera! Kiedy wreszcie ktoś zgodzi się potwierdzić tę historię?
Piszecie w swoim artykule,
że były Prokurator Generalny, najwyższej rangi urzędnik...
w dziedzinie egzekwowania prawa w tym kraju, jest oszustem!
Upewnijcie się, że macie rację!
Essex House, w czym mogę pomóc?
Z Johnem Mitchellem.
Tu Carl Bernstein z Washington Post.
Przepraszam, że przeszkadzam o tej porze.
Jutro rozpoczynamy druk artykułu i uważamy,
że powinien mieć pan możliwość skomentowania go.
O czym on jest?
"John M. Mitchell będąc
Prokuratorem Generalnym Stanów Zjednoczonych...
osobiście nadzorował tajny fundusz gotówkowy...
wykorzystywany do zbierania informacji o Demokratach,
twierdzą źródła powiązane ze śledztwem w sprawie Watergate,
poczynając od wiosny 1971 roku,
prawie na rok przed odejściem z Departamentu Sprawiedliwości,
aby zostać szefem kampanii prezydenta Nixona.
1 marca Mitchell osobiście zaaprobował wycofanie się z funduszu."
Same bzdety! Chcecie to wydrukować?
Wszystkiemu zaprzeczam.
Powiedz waszemu wydawcy, Katie Graham.
że jej się cycki rozdzwonią, jeśli to opublikuje.
To najobrzydliwsza rzecz, jaką słyszałem!
Czy mogę zadać panu kilka pytań?
Która godzina?
11:30, sir.
Rano czy w nocy?
W nocy.
Komitet ds. Reelekcji wydał oświadczenie w sprawie naszej publikacji,
ale jest kilka pytań...
Czy Komitet powiedział, że macie to drukować?
Zamierzacie rozegrać wielką grę.
Zaraz jak to zrobicie,
zabierzemy się za artykuły o was.
Jest kilka pytań...
Dzwońcie rano do mojego biura prawnego.
Jesteś pewien, że właściwie się przedstawiłeś?
Powiedział to na początku.
Mitchell wiedział, że rozmawia z dziennikarzem?
Tak, ale myślę, że go obudziłem.
Dokładnie notowałeś?
Dosłownie.
Naprawdę powiedział to o pani Graham?
- Wytnij to o cyckach i drukuj. - Dlaczego?
To jest rodzinna gazeta.
Kiedy byłem reporterem, współpracownik Johnsona...
dał mi słowo,
że szukają następcy J. Edgara Hoovera.
Napisałem to i w dniu kiedy się ukazało...
Johnson zwołał konferencję prasową...
i ogłosił, że Hoover będzie szefem FBI dożywotnio.
Skończył, odwrócił się do współpracownika i powiedział:
"zadzwoń do Bena Bradlee i powiedz mu: pieprzę cię"
Wtedy wszyscy mówili: "To przez ciebie Ben...
będziemy mieli Hoovera na zawsze".
Spieprzyłem to,
ale się nie myliłem.
Ile możesz powiedzieć o Głębokim Gardle?
Ile chcesz wiedzieć?
Ufasz mu?
Tak.
Nie mogę pisać reportaży za moich reporterów,
tylko muszę im zaufać.
Nienawidzę komuś ufać.
Ruszcie to dzieciaki.
Washington Post informuje, że w czasie pełnienia funkcji Prokuratora Generalnego...
John Mitchell osobiście nadzorował tajny fundusz republikanów.
Mitchell zaprzeczył jakoby był w to zamieszany i nazwał artykuł niedorzecznym.
To nowe oskarżenie spowodowało reakcję wiceprezydenta Agnew,
przebywającego w Tampa.
W pełni ufam panu Mitchellowi...
i ludziom z instytucji republikańskich…
i sądzę,
że ten rodzaj nieudokumentowanych relacji w tej właśnie chwili
przynosi efekt przeciwny do zamierzonego.
Musimy uznać, że ten, kto to opublikował...
kierował się sympatią do innego kandydata.
To są zaprzeczenia bez zaprzeczeń.
Podważają nasze intencje, ale nie mówią, że artykuł jest nieprawdziwy.
Zrozumieliście coś z tego, co powiedział?
Nie mam pojęcia, jakiemu faktowi zaprzeczył.
Jeśli zaczną nas nazywać przeklętymi kłamcami, to będzie czas na stawianie barykad.
Kiedy zaczną to robić?
Kiedy wrócą z Tampa.
Joe, co dzieje się z wami w FBI?
Próbuję cię złapać od dwóch tygodni.
Sekretarka mówi, że cię nie ma.
Dzwoniłem ostatniej nocy. Powiedziałeś, że nie możesz rozmawiać,
a dziś rano, jak tylko historia o Mitchellu trafiła do kiosków...
dzwonisz i chcesz się natychmiast spotkać. Dlaczego?
Wywołujecie sporo kłopotów w Biurze.
Dlaczego?
Nasze raporty ukazują się w waszej gazecie prawie dosłownie.
Trafiliście w dziesiątkę, z wyjątkiem Mitchella.
Nie ustaliliśmy,
że to on kontrolował fundusz.
Nasi agenci wypruwali z siebie flaki,
ale teraz wrócimy i sprawdzimy, czy czegoś nie przegapiliśmy.
Nie rozumiem, jak to się stało,
że nikt z tych co wiedzieli operacji podsłuchowej...
nie powiedział o tym FBI.
Dlaczego prowadziliście rozmowy z pracownikami Komitetu...
w jego siedzibie...
zamiast w domach, gdzie mogliby czuć się swobodniej?
Joe, zaczekaj chwilę.
Dlaczego rozmowy w Komitecie zawsze prowadzono...
w obecności ich prawników?
Nie mogę odpowiadać za całe Biuro.
Robię to, co mi każą.
Wykonuję rozkazy. Kropka.
Jakie rozkazy?
Dzisiaj rano dostałem cynk, żeby zadzwonić do Alexa Shipley'a,
asystenta Prokuratora generalnego Tennessee.
Ten facet powiedział mi, że...
Powiedział mi, że Shipley'a w 1971 poprosił...
kumpel z wojska Donald Segrettii,
aby przyłączył się do grupy prawników
z ekipy Nixona, aby sabotować kandydatów Demokratów.
Skręć w lewo. Pójdziemy do mnie.
Sabotować kandydatów Demokratów?
Podzwoniłem dziś trochę i zdobyłem dane...
o Segrettim.
Mam wykaz jego podróży w latach 1971- 72.
- Mówiłeś w lewo czy w prawo? - W lewo!
FBI wie o Segrettim?
FBI przesłuchiwało go, ale nie znaleźli powiązań z włamaniem,
więc odpuścili. Nie podążyli tym śladem.
- Gdzie on jest? - W Kalifornii.
Spójrz na to.
Segretti przemierzył kraj co najmniej 12 razy.
Zatrzymywał się tylko w miastach, w których były prawybory Demokratów.
Jeśli włamanie jest tylko jednym z wydarzeń w kampanii sabotażu,
to zaczęło się to na rok przed Watergate.
I dopiero teraz to włamanie ma sens.
Nie jest czymś szalonym.
To nie zaczęło się od podsłuchów w kwaterze głównej.
Segretti działał już rok wcześniej.
Rok wcześniej Nixon wykończył Muskie'go.
Chodził za Muskie'm, zanim ten sam się zniszczył.
Jeśli sam się zniszczył.
- Donald Segretti? - Tak.
Carl Bernstein z Washington Post.
W czym mogę ci pomóc?
Moja gazeta przysłała mnie, abym spróbował...
przekonać cię do publicznej wypowiedzi.
Dlaczego mnie?
Ponieważ byłeś głównym koordynatorem nixonowskiej…
kampanii sabotażu przeciw Demokratom.
- Carl, napijesz się kawy? - Czytasz w moich myślach.
Carl, powiedz mi coś.
Czy wyobrażasz sobie co robi główny koordynator?
Przypuszczam, że zajmował się rekrutacją...
innych prawników.
Prawników?
Jak Alex Shipley.
Chciałbym wyjaśnić, że nie robiłem nic nielegalnego.
Co masz na myśli mówiąc "nielegalne"?
Watergate. Podsłuchy. To obrzydliwe!
Więc czym się zajmowaliście?
Niewiele wartymi sprawami.
Sprawami.
Sprawami z pewną dozą dowcipu.
Jak na przykład rozesłanie listów na papierze Muskie'go,
że senator Hubert Humphrey prowadza się z dziwkami?
To pomogło jego męskiemu wizerunkowi!
Czy na papeterii Muskie'go wysłałeś informację,
że Scoop Jackson ma nieślubne dziecko?
Zdarzało się przesadzić. Poza zapisem.
Myślę, że najciekawszy był list kanadyjski.
Co masz na myśli?
Ten, z którego wynikało, że Muskie obraża Kanadyjczyków.
Ja go nie napisałem.
Wiesz, kto to zrobił?
Dowiem się, kiedy to wydrukujecie.
Jesteś inteligentny, Donaldzie.
Nie jesteś kretynem.
Jestem prawnikiem, Carl.
Dobrym prawnikiem,
ale prawdopodobnie skończę w więzieniu i stracę uprawnienia adwokackie,
choć nie wiem co tak strasznego zrobiłem.
Coś ci powiem. To nie były moje pomysły.
Nie szukałem tej pracy.
To ważne.
Chapin przyszedł do ciebie.
To zabawne, ciągle zapominam, że znaliście się z college'u.
Byliście przyjaciółmi. Kto tam jeszcze był?
Byłem ja...
Dwight...
Ziegler,
cała mafia z USC.
A kiedy angażowaliście się w wybory studenckie...
i próbowaliście przepchnąć swojego człowieka,
fałszowaliście głosy i...
Jakich sztuczek używaliście wobec przeciwników?
Nazywaliśmy to "pieprzenie szczura".
Robiliście to samo podczas...
kampanii na rzecz Nixona.
Zapewniam cię, że w college'u robiliśmy dużo gorsze rzeczy.
O coś cię spytam, Carl.
Co zrobiłbyś po czterech latach spędzonych...
w wojsku, oderwany od realnego życia,
nie wiedząc jaką gałęzią prawa chcesz się zająć,
a któregoś dnia zadzwoniłby stary przyjaciel...
pytając, czy chcesz pracować dla prezydenta Stanów Zjednoczonych?
Chapin był wtedy sekretarzem Nixona.
Jeśli te wszystkie straszne rzeczy zdarzyły się naprawdę,
to nie sądzę by Dwight o nich wiedział.
Robił tylko to, co mu kazano.
Kto mu kazał?
Jaki temat na dziś?
Pieprzenie szczura.
Za moich czasów nazywano to podstępem.
W obecnym kontekście...
oznacza to infiltrację Demokratów.
Segretti oficjalnie tego nie potwierdzi,
ale gdyby to zrobił, wplątałby Chapina.
A to wskazywałoby na Biały Dom.
Kto?
Konkretnie.
Jak wysoko?
Będziesz musiał sam do tego dojść.
Nie lubię gazet.
Nie podobają mi się nieścisłości...
i powierzchowność.
Nielegalny fundusz Komitetu...
finansował "pieprzenia szczura", chcemy to ostatecznie ustalić.
Zmieniałeś taksówki?
Tak.
Czy FBI wie to, co my wiemy?
Albo Departament Sprawiedliwości?
Dlaczego nic nie zrobili?
Nie interesowało ich to, co nie wiązało się bezpośrednio z włamaniem.
Kto im tego zakazał?
Nie rozumiesz na jakim jesteś tropie?
- Mitchell wiedział? - Oczywiście, że wiedział!
Myślisz, że coś takiej wagi dzieje się tak sobie?
Haldeman także musiał wiedzieć.
Nie wyciągniesz ze mnie nic na temat Haldemana.
Segretti powiedział...
Nie koncentruj się na Segrettim. Stracisz z oczu całość.
List,
który zniszczył kandydaturę Muskie'go, list kanadyjski...
Czy to także wyszło z Białego Domu?
Tracisz z oczu całość.
Jaką całość?
Bali się Muskie'go i został zniszczony.
Chcieli wystąpić przeciw McGovernowi. Spójrz, kogo atakują.
Podsłuchy.
Inwigilacje.
Fałszywe przecieki do prasy. Fałszywe listy.
Odwoływali spotkania wyborcze Demokratów.
Śledzili ich prywatne życie.
Umieszczali szpiegów, kradli dokumenty.
Nie mów mi, że to wszystko robota małego Dona Segrettiego.
FBI i Departament Sprawiedliwości o tym wiedzą?
Dlaczego nie odbierasz wiadomości częściej?
Kim jest Pete Teller?
Nie mam pojęcia. Zajmuję się tym całym miejscem.
Co wiecie o liście kanadyjskim?
Przepraszam. Spieszę się.
Chciałam tylko się upewnić, że wiecie, kto go napisał.
Co?
Co?
Masz na myśli list, który wykończył Muskie'go?
Chodź tutaj.
Kiedy ci to powiedział?
Powiedz mu to, co powiedziałaś mnie.
Siadaj.
Dokładnie to samo, co powiedziałaś mnie, powiedz jemu.
Ken Clawson powiedział mi, że napisał list kanadyjski.
List, w którym Muskie obraża Kanadyjczyków.
Zastępca Szefa Łączności Białego Domu napisał list kanadyjski.
- Kiedy ci to powiedział? - Kiedy piliśmy drinka.
- Gdzie to było? - U mnie w domu.
Kiedy ci to powiedział?
Dwa tygodnie temu.
Co jeszcze mówił? Nic?
Wykręcasz się.
Czy chciał ci zaimponować, żebyś poszła z nim do łóżka?
Chcę, żeby to powiedziała.
Czy sądzisz, że chciał ci zaimponować, żebyś poszła z nim do łóżka?
Dlaczego czekałaś z tym dwa tygodnie, Sally?
Nie mam waszego instynktu zabójcy.
Twierdzisz, że to było nieporozumienie?
Sally źle to zrozumiała. Nigdy nie mówiłem jej,
że napisałem list. Trochę gawędziliśmy o wyborach.
Ona jest znakomitą dziennikarką.
Nie przypominam sobie, żeby kiedyś tak się pomyliła, a ty?
To głupie pytanie, Woodward.
Pytanie prosto z Wichita w Kansas.
Ostatnia rzecz.
Czy pamiętasz, gdzie wtedy gawędziliście?
Co to znaczy "gdzie"?
W restauracji, u niej w domu, w barze...?
Zupełnie zapomniałem o tym zdarzeniu, ale prawie na pewno nie u niej.
A pamiętasz, kiedy to było?
Nie mam na to czasu. Jestem zajęty.
Co powiedział o spotkaniu w barze lub restauracji?
Powiedział, że nie pamięta tego zdarzenia.
- Ale nie zaprzeczył. - To jest zaprzeczenie bez zaprzeczenia.
Wichita, Kansas?
Powiedział, że to głupie pytanie.
Wiem co powiedział. Ale jestem z Wheaton, Illinois.
On dzwoni.
- Kto? - Clawson!
Wejdź na czwartą linię i notuj.
Sally, na litość boską, nie mów im, że byłem u ciebie.
Dlaczego? Co złego w tym, że wypiliśmy drinka?
Ty i ja?
W twoim mieszkaniu?
Więc?
Jezu, zastrzeliłaś mnie!
Jeśli ukaże się w prasie, że byłem u ciebie w domu...
Czy wiesz co się stanie?
Nie, skąd.
Nie wiesz?
Nie ma w tym nic złego.
Na pewno jest.
To nieprawdopodobne.
Mam czyste sumienie.
Sally, mam żonę, rodzinę, psa i kota!
Powiedziała, że wpadł do niej na drinka.
Nie obchodzi mnie gdzie to było, ale co się zdarzyło.
Spytaliśmy go to, ale powiedział, że zapomniał o całym zdarzeniu.
Ken Clawson na linii.
Ken! Co się stało, dzieciaku?
Chodzi o to, co się tam dzieje...
Chcę, żebyś wiedział, że nie jestem autorem listu kanadyjskiego.
Mówi, że nie napisał listu.
To jakieś nieporozumienie...
Uspokój się, Ken. Jesteś chyba wykończony.
Jeśli chcesz się powołać na tę domniemaną rozmowę...
z Sally Akin, nie pisz, że to było w jej mieszkaniu.
Mam żonę, rodzinę, psa i kota!
Żonę, rodzinę, psa i kota!
Dobrze, Ken.
Nie chcę pisać, że byłeś w mieszkaniu Sally.
Dzięki Bogu!
Chcę tylko wiedzieć, co powiedziałeś w mieszkaniu Sally.
Mam wskazówkę z naszego źródła w FBI. Tajny fundusz finansował Segrettiego.
Wiemy, że Chapin zatrudnił Segrettiego...
i wiemy, że Haldeman zatrudnił Chapina.
Haldeman musi być tym piątym kontrolującym fundusz.
Sloan wie.
Mamy tylko czterech nadzorujących fundusz.
To musi być Haldeman.
Nie mamy pewności.
Wiemy, że piąty to wysoki urzędnik Białego Domu.
Nikt nie wymienił Haldemana.
Nikt nie zaprzeczył.
To nie dowód, że to Haldeman.
Jeśli kładziesz się spać i nie ma śniegu,
a kiedy się budzisz i śnieg leży,
to możesz powiedzieć, że padało, chociaż tego nie widziałeś.
Jeśli nie zdołamy udowodnić, że piątym jest Haldeman, jesteśmy skończeni.
Wszystko w tej kampanii jest robione za jego zgodą.
Wiemy, że każdy, kto pracuje dla Haldemana...
robi wszystko za jego wiedzą.
A każdy podlega Haldemanowi, z wyjątkiem prezydenta.
Zdrowy rozsądek mówi, że to Haldeman.
Jeśli pójdziemy do Sloana...
i powiemy mu, że wymienił nazwisko Haldemana przed Ławą Przysięgłych...
Będziemy tylko potrzebowali, żeby to potwierdził.
Chcesz to zrobić w ten sposób?
Tak.
Więc wracamy do Sloana.
Nie da rady. Nie ma go w domu.
Nie odbiera telefonu, ale może jest w domu.
Proszę...
Już napisaliśmy artykuł. Chcemy tylko, aby pan określił...
Debbie jest w szpitalu. Przyjeżdżają teściowie...
- Dwa pytania?
Pieniądze na sfinansowanie włamania do Watergate.
Pięciu ludzi nadzorowało fundusz.
Mitchell, Stans, Magruder, Kalmbach. Mamy potwierdzenie tych czterech.
- Odkryliśmy, że piątym jest Haldeman. - Nie jestem źródłem tej informacji.
Nie prosimy, by nim pan był. Pytamy o potwierdzenie.
Nie będę mówił o Haldemanie!
Kiedy zaznawał pan przed Wielką Ławą...
musiał pan podać nazwiska.
Jeśli zapytali, tak.
Napisaliśmy, że piątą osobą kontrolującą fundusz był Haldeman.
Będziemy mieli problemy?
Popełniliśmy błąd?
Powiem w ten sposób.
Ja nie będę miał kłopotów, jeśli tak napisaliście.
- Nie? - Nie.
To w porządku.
- Ma pan dziecko! - Żona.
- Chłopiec czy dziewczynka? - Dziewczynka
Gratulacje.
Przepraszamy za kłopot.
- Przekaże jej pan nasze pozdrowienia? - Tak.
Woodward i ja jesteśmy ciekawi, dlaczego...
FBI w swoim dochodzeniu nigdy nie mówiło...
ani nie pytało o drugą osobę po prezydencie.
Chyba nie rozumiesz. Nie dam wam nic na Haldemana.
Nie chcemy niczego wiedzieć.
Jutro ruszamy z artykułem o FBI.
I chcemy postawić tezę,
że spieprzyliście całe śledztwo.
Niczego nie pominęliśmy!
Nie wiecie, że Haldeman kontrolował fundusz.
Wiemy. To jest w aktach.
- Nie o nim. - Tak, Haldeman. John Haldeman!
Jestem zajęty. Muszę położyć dzieci spać.
Mamy potwierdzenie.
Zaczekaj. Powiedział - John?
- Powiedział - Haldeman. - Powiedział - John Haldeman.
Co za różnica czy powiedział Izajasz, czy Dawid?
Jest tylko jeden Haldeman.
Izajasz i Dawid nie są asystentami prezydenta.
Nie wiem, nie mam pewności.
I nie będziemy mieli, dopóki nie wydrukujemy.
Nie namawialiśmy ich do tego, ale to zrobili. Grają fair.
Powtórzmy jeszcze raz wszystkie źródła.
Sloan zeznawał przed Ławą Przysięgłych.
Odpowiedział na wszystkie pytania.
To znaczy, że musi to być zaprotokołowane.
Powiedział Ławie Przysięgłych, FBI potwierdza. Czego jeszcze chcesz?
Kocham ten kraj.
Nie jesteśmy bandą błaznów, która chce go zniszczyć!
Może spojrzysz na to z drugiej strony?
Nie, nie!
Przestańcie!
Oskarżamy Haldemana,
drugą najważniejszą osobę w tym kraju...
o kierowanie z Białego Domu grupą przestępczą.
Świetnie, jeśli mamy rację.
Sprawdziliście dwukrotnie swoje źródła?
Bernstein, jesteś pewien tego materiału?
Całkowicie!
- Woodward? - Jestem pewien.
A ja nie. Ciągle nie mam pewności.
Znajdźcie inne źródło.
Myślą, że ile mamy tych pieprzonych źródeł?
- Jesteś pewien, że Głębokie Gardło nie potwierdzi? - Mówiłem, że nie potwierdzi.
A ten facet z Departamentu Sprawiedliwości?
Nie mogę do niego zadzwonić. Ma dostęp do Ławy Przysięgłych.
- Nie mamy wyboru. - Zostało dwadzieścia minut.
Nie wiem, czy mogę do niego zadzwonić.
Z biurem zastępcy, proszę.
Czy wie pani, kiedy wróci?
Nie będzie go do wieczora.
Jeśli chciałby pan zostawić wiadomość...?
Tu Carl. Przepraszam, że przeszkadzam.
Chcemy wydrukować, że Haldeman był piątą osoba kontrolującą fundusz...
i trochę nas dręczą. Mamy trzy potwierdzenia.
Byłbym wdzięczny, gdybyś mógł pomóc.
Nie powiem niczego o Haldemanie.
Nie chcemy, żebyś to robił.
Wiemy, że złamałbyś prawo mówiąc cokolwiek.
Mógłbyś nas tylko ostrzec przed wydrukowaniem tego.
Chciałbym pomóc, ale nie mogę.
Będę liczył do 10, dobrze?
Jeśli mamy wstrzymać druk, odłóż słuchawkę zanim doliczę do 10.
Jeśli wszystko jest w porządku, będziesz przy telefonie po odliczaniu.
- Odłożyć, tak? - Tak.
Rozumiesz?
Zaczynam liczyć.
Liczę.
1 ...2...
...3...4...5...
...6...7...
...8...9...10....
Zrozumiałeś?
Wszystko w porządku?
Świetnie.
Woodward!
Mamy to!
- Potwierdził! - Co się stało?
Powiedziałem, że jeśli dojdę do 10, a się nie rozłączy, to jest dobrze.
- Potwierdził? - Całkowicie.
Musimy powiedzieć Bradlee!
Bernstein ma inne źródło! Facet z Departamentu potwierdził.
Jeśli macie wątpliwości, poczekamy do jutra.
Materiał jest solidny. Jesteśmy tego pewni.
Właśnie z nim rozmawiałem.
Zaczynamy.
Woodstein!
- Wiesz o co chodzi? - Nie.
Sloan, skarbnik kampanii, który podał się do dymisji...
po włamaniu do Watergate,
zeznał pod przysięgę, że powodem było ujawnienie...
wpłat na kampanię i zaprzeczył, że wymienił nazwisko Haldemana.
Czy skomentuje pan swoje zeznanie przed Wielką Ławą?
Mój adwokat odpowie na pytanie.
Odpowiedź jest jednoznaczna - nie.
Pan Sloan nie wymienił w ogóle pana Haldemana w zeznaniach.
Czy wspominał o używaniu funduszu na działalność szpiegowską?
Nie, w ogóle. Dziękujemy, panowie.
Sloan rozszerzył swoje zaprzeczenie również na FBI...
i wszystkie władze federalne. Wkrótce po tym w Białym Domu...
Ronald Ziegler zaatakował gwałtownie...
Washington Post.
Dlaczego Post próbuje to robić? Jest tam człowiek,
wydawca Washington Post, Ben Bradlee.
Sądzę, że każdy, kto zechciałby uczciwie ocenić...
jego przekonania polityczne, mógłby...
bardzo szybko dojść do wniosku,
że nie jest on zwolennikiem prezydenta Nixona.
Szanuję wolność prasy.
Nie szanuję tego typu dziennikarstwa,
podłego dziennikarstwa uprawianego przez Washington Post.
Artykuł, który ukazał się dziś rano...
jest nieprawdziwy i fakt,
że jest nieprawdziwy stwierdzam...
nie tylko ja, ale osoba,
która złożyła tajne zeznanie przed Ławą Przysięgłych,
na czym oparli swój artykuł.
Osoba ta zaprzeczyła, że w ogóle o tym mówiła.
Jeszcze zanim Ziegler skończył, szef kampanii prezydenta...
Clark MacGregor, spotkał się z reporterami.
Używając insynuacji,
pogłosek z trzeciej ręki,
niepotwierdzonych oskarżeń, anonimowych źródeł...
i ogromnych, przerażających nagłówków,
Post złośliwie próbuje wykazać pozorny...
bezpośredni związek między Białym Domem i Watergate.
Oskarżenie to, o czym Post wie...
w kilku śledztwach zostało uznane za fałszywe.
Cechą charakterystyczną kampanii Post jest hipokryzja...
i słynne już podwójne standardy, co jest doskonale widoczne.
Nie będę rozmawiał z wami o Haldemanie ani nikim innym.
- Gdzie był błąd? - Nic nie powiem.
Powiedz tylko, gdzie tkwił błąd?
Przecież powiedziałeś, że FBI ma informacje o Haldemanie w aktach.
Mamy notatki...
z tej rozmowy telefonicznej.
Pójdziemy do twojego szefa, jeśli nie będziesz z nami rozmawiał.
O czym, do diabła, mówisz? Zaprzeczę wszystkiemu!
Nie chcemy nikogo pakować w kłopoty.
Próbujemy tylko się dowiedzieć, gdzie popełniliśmy błędy.
Jeśli się pomyliliśmy, będziemy musieli wycofać materiał.
Powiedz nam, czy się mylimy.
Powiedz, czy schrzaniliśmy.
Nie będę o tym rozmawiał!
Nie będę z wami rozmawiał o Haldemanie ani nikim innym.
Nie chcę, żeby widziano mnie z którymś z was.
Czego się boisz? Kto do ciebie dotarł?
Zostaliśmy wrobieni?
- Powiedz nam! - Zostaliśmy wrobieni?
- Powiedz nam, nie będziemy panikowali. - Pieprzę cię!
I ciebie!
Gdzie zrobiliśmy błąd?
Może nie popełniliśmy błędu.
Więc nas wrobili.
Cała rzecz była ustawiona?
Wystawili nas.
Kolejne potępienia. Będziesz musiał złożyć oświadczenie.
Jeden senator wygłosił mowę obrażając nas 57 razy w ciągu 20 minut!
Wiedziałem, że mamy wrogów, ale nie sądziłem, że jesteśmy tak popularni.
Spójrz na to.
Moje zaprzeczenie bez zaprzeczenia.
Trzymamy się naszej wersji.
Pieprz to, wspieramy chłopaków.
W porządku. Zagranica?
Tutaj nasz nagłówek.
Radio Hanoi informuje o porozumieniu Północnego Wietnamu z USA…
w sprawie zakończenia wojny
Woodward, czego się dowiedziałeś? Co powiedział?
Która godzina?
Zaspałeś?
Tutaj.
Pozwoliłeś Haldemanowi się wyśliznąć.
Tak.
Zrobiłeś coś jeszcze gorszego.
Ludzie mu współczują. Nie sądziłem, że to możliwe.
W konspiracji takiej jak ta...
zaczynasz od zewnątrz i idziesz krok po kroku.
Jeśli strzelisz zbyt wysoko i spudłujesz, wszyscy czują się bezpieczniej.
Cofnąłeś śledztwo o całe miesiące.
Wiem o tym.
Jeśli nie mamy racji, zrezygnujemy.
Pomyliliśmy się?
Musisz się tego dowiedzieć.
Jestem zmęczony twoimi gierkami!
Nie chcę aluzji.
Chcę wiedzieć to, co ty.
To była operacja Haldemana.
Całą sprawę prowadził Haldeman, pieniądze, wszystko.
Nie będzie łatwo go dopaść. Był odizolowany. Musicie się dowiedzieć jak.
Mitchell zaczął tuszowanie faktów dużo wcześniej.
Lista jest dłuższa niż możesz sobie wyobrazić.
Obejmuje wszystkie nasze służby wywiadowcze.
FBI...
CIA, wymiar sprawiedliwości.
To niewiarygodne.
Tuszowanie nie miało wiele wspólnego z Watergate.
Miało przede wszystkim chronić tajne operacje.
Ślady prowadzą wszędzie.
Weź notatnik. Jest tego więcej.
Wasze życie jest zagrożone.
Zadzwoniłem do Sloana.
Głębokie Gardło mówi, że nasze życie jest w niebezpieczeństwie.
Nadzór elektroniczny
Rozmawiałem ze Sloanem. Powiedział to, co chcieliśmy usłyszeć.
Chciał podać nazwisko Haldemana Ławie. Był gotów go oskarżyć,
ale nikt go nie pytał o Haldemana.
Dlaczego nie powiedzieliście mi przez telefon?
- Woodward mówi, że telefony nie są bezpieczne. - Nie można im ufać
- Wejdźcie. - Nie wejdziemy.
Woodward mówi o elektronicznej inwigilacji.
- Inwigilacja? Kto to robi? - To jest zrobione.
Ludzkie życie jest zagrożone. Może nawet nasze.
Co stało się z twoim źródłem z Departamentu Sprawiedliwości?
Chyba instrukcje były zbyt skomplikowane.
Pomyślał, że powiedziałem "odłóż", kiedy powiedziałem "trzymaj".
Artykuł jest prawdziwy.
Haldeman kontrolował fundusz. Sloan nie powiedział tego Ławie.
Chciał powiedzieć.
- Więc dlaczego tego nie zrobił? - Ponieważ nikt o to nie spytał.
Tuszowanie miało niewiele wspólnego z włamaniem.
Miało chronić tajne operacje i tajną działalność,
w którą włączono wszystkie nasze służby wywiadowcze.
Głębokie Gardło powiedział o zagrożeniu życia?
Tak!
Co jeszcze powiedział?
Powiedział, że uczestniczą w tym wszyscy.
Znasz wyniki badań Gallupa?
Połowa ludzi nie zna nawet słowa "Watergate".
Mają to w dupie.
Jesteście pewnie wykończeni.
Powinniście być.
Idźcie do domu.
Weźcie gorącą kąpiel, odpocznijcie kwadrans...
i ruszajcie tyłki do roboty.
Jesteśmy pod silną presją i to wy nas tam wpakowaliście.
Nic nas nie popędza z wyjątkiem Pierwszej Poprawki...
wolności prasy i może przyszłości tego kraju.
Nie żeby to się nie liczyło,
ale jeśli spieprzycie to znowu, to dostanę szału!
A teraz drodzy Rodacy...
Sędzia Sądu Najwyższego
przyjmie przysięgę
Prezydenta Stanów Zjednoczonych Ameryki.
Panie prezydencie, czy jest pan gotów złożyć przysięgę konstytucyjną?
Proszę położyć lewą rękę na Biblii, unieść prawą dłoń...
i powtarzać za mną. "Ja, Richard Nixon, uroczyście przysięgam,
że będę wiernie pełnił urząd Prezydenta Stanów Zjednoczonych...
i będę czynił co w mojej mocy,
by zachować, chronić i bronić Konstytucji Stanów Zjednoczonych.
Tak mi dopomóż Bóg."
11 styczeń 1973. Hunt uznany winnym trzech przestępstw:
konspiracji, włamania...
17 sierpień 1973. Magruder winny udziału w planowaniu Wateragate...
5 listopad 1973. Segretti skazany na 6 miesięcy więzienia...
26 luty 1974. Kalmbach winny zarządzania nielegalnym...
4 kwiecień 1974. Chapin winny krzywoprzysięstwa...
21 kwiecień 1974. Porter skazany na 30 dni za złożenie fałszywych zeznań
17 maj 1974. Były Prokurator Generalny Kleindienst uznany winnym...
4 czerwiec 1974. Colson winny utrudniania prowadzenia postępowania...
13 marzec 1975. Stans przyznał się do gromadzenia nielegalnych funduszy...
2 styczeń 1975. Mitchell, Haldeman, Ehrlichman winni Watergate...
6 sierpień 1974. Taśmy ujawniają, że Nixon aprobował tuszowanie faktów.
Prezydent nie zamierza złożyć urzędu.
9 sierpień 1974. Prezydent złożył dymisję.
Gerald Ford 38 prezydentem Stanów Zjednoczonych.
Tłumaczenie: >> Jarmisz Synchro do wersji 1 CD: >>Amon31
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.