Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Arabic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Croatian
Czech
Danish
Dutch
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
French
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Greek
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Indonesian
Interlingua
Irish
Italian
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Brazil)
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
www.napiprojekt.pl - nowa jakość napisów. Napisy zostały specjalnie dopasowane do Twojej wersji filmu.
/napisy by hiperferdex
/High School SUPERHERO
/Cisza!
Przepraszam, panie Lund.
No tak, rozumiem.
W końcu te zajęcia NIE zaczynają się codziennie o tej samej porze?!
Bardzo przepraszam.
Popatrz teraz.
Mogę iść do łazienki, panie Lund?
Wyglądasz jakbyś już nie musiał.
Tylko weź deskę.
Teraz otwieramy książki.
/And I don't understand.
/Back to where we left off, baby.
/"How you been and what's been new with you lately?"
/Just forget it, it's the same old runaround.
/You build me up just to let me down.
/Down.
/Where were you when I needed you most?
/Why did you leave me alone?
/We gave up before we gave it a chance,
/And I don't understand.
/Just forget it, it's the same old runaround.
/Just forget it, just forget it.
/Just forget it, it's the same old runaround.
/Just forget it, just forget it.
/Przyjmuje to wyzwanie.
A-a-a.
Tylko się nie zrzygaj.
Jak się porzygasz, bierzemy kasę z powrotem
Nie będę rzygał!
Pycha...
Dajesz, dajesz. Wszystko. Dobrze, dobrze.
Imponujące.
No, co?
Ktoś musi się postawić Garrett'owi.
Nie warto tracić na niego sił, Ezra.
Serio?
To jest odpowiedź.
To wszystko... banda kujonów?
Nie, to raczej świry.
Kujony wiedzą, że są kujonami, a świry tego nie łapią.
O, zawsze myślałam, że odwrotnie...
Dobra, zbaczamy z tematu.
Przypatrzcie się.
To jest tegoroczna lista 100 najbogatszych studentów w tym kraju.
3 z Yale, 7 z Cornell, 10 MIT ,
Spójrzcie na ich kwalfikacje.
Tak, to bankowo świry.
Ta.
Wszyscy mieli najlepsze oceny, wszyscy mieli do czynienia ze sportem
i wszyscy w czymś się udzielali.
Ale wszyscy mają coś, czego mi brakuje.
Żadnych szans żeby załapać się na randkę.
Przywództwo, Dylan.
Wszyscy czemuś przewodzili
Nie, prosze nie zaczynaj z tym znowu, bo ja już dłużej nie wytrzymam.
Shelby, ja nigdy nie byłem przewodniczącym czegokolwiek, nigdy.
Uczelnie szukają studentów, którzy potrafią prowadzić.
Ten rok, to moja ostatnia szansa żeby mieć co napisać w podaniu.
Garrett świetnie by pasował na tę liste.
A, ty też, pasowałbyś.
Panowie.
Pani.
Właśnie zgłaszam moją kandydaturę, przeciwko Garrettowi
jako przewodniczącego ostatniej klasy.
To jak, mogę liczyć na wasze głosy?
Myślałem, że żartowałeś?
Nie, mówie poważnie, tato.
Oddałem podanie panu Lound'owi dziś rano.
Będę startował w przyszłym tygodniu.
Poważnie babciu.
No to świetnie.
To teraz coś zjedzmy. Chłopaki spróbujcie mojego nowego warzywnego dania,
wpiszę je do mojej książki kucharskiej.
Co to, jakaś mrożonka?
To "po francusku krojona" mrożony zielona fasola z marchewką.
No, to było trudne do przygotowania...
Ezra!
Poddusiłam je na parze, przyprawiłam i potem... Zamroziłam.
To istna rewolucja.
To zupełnie jak ten twój dziwny rybny wynalazek, z zeszłego tygodnia.
Ja nie żartuje przestań!
Nie mogę się doczekać aż dostanę tę ksiązkę kucharską z autografem.
Dosyć!
Może już pójdziesz do swojego pokoju.
Przepraszam...
Nawet moja babcia wyśmiała mój pomysł.
Zobacz, przecież ludzie tacy jak my rządzą światem. /to "rule" - "rządzić", ale także "zasady"/
Złota zasada, kto ma złoto, ten ustala zasady.
Kujony i świry muszą się dostosawać, stary.
Bill Gates, Warren Buffett,
Pułkownik Sanders.
Tylko trzem świrom się udało.
No i teraz rządzą światem.
Jasna sprawa.
Widzisz...
Musisz uważać na drużynę w tym roku, nie potrzeba ci ta sprawa z przewodniczącym.
Musze, nie mam innego wyjścia.
Widzisz,
ładujesz się w poważną sprawę...
Widzisz, ludzie...
WIDZISZ,
masz tylko 80, czy 90 kursów dookoła słońca na tej planecie podczas życia.
Wczoraj myślałem o mojej babci.
I jej długim, nudnym, żałosnym życiu.
Ja tak nie mogę.
Moje życie musi być bardziej godne zapamiętania, i wyjątkowe.
Pomożesz mi, nie?
Poprowadzimy najlepszą kampanię wyborczą jaką ta szkoła kiedykolwiek widziała.
No w końcu.
Zapnij sobie koszulkę.?
Sorry.
Ani drgnijcie!
Jestem popularny.
Znaczy, ludzie wiedzą kim jestem, nie?
Jestem pewnien, że zagłosują na mnie, a nie na Justine, czy Garrett'a.
Pewnie, Garret jest tylko przewodniczącym co roku, od 6tej klasy.
A Justine jest najładniejszą dziewczyną w naszej klasie.
Ale jestem pewnien, że wszyscy bankowo zagłosują na ciebie, a nie nich.
To jest to!
Czas rozgrywki.
Witam wszystkich!
Cześć, chciałbym.... Cześć!
Chciałbym coś czybko ogłosić.
Chciałbym ogłosić, że startuje na przewodniczącego ostatniej klasy.
Więc, wy wszyscy, z ostatniego roku...
Będę wdzięczny za wasze poparcie.
Znasz go?
Myślałem, że jest na wymianie z innej szkoły.
Myśle, że nikt z nas nie chciałby kolejnego roku z Garrett'em,
więc dlaczego by nie dać szansy mnie?
Dzieki.
Uhm, jeszcze raz, jak masz na imię?
Ezra.
Ezra Chase.
Um, podejdźcie do mojego stolika podczas przerwy obiadowej,
jeśli chcecie zobaczyc jaki może być ten rok.
Dzięki.
Dobrze wyszło, nie sądzisz?
Może powinieneś z tym skończyć.
Serio?
Nawet ja wiem, że to bardzo kujoński zachowanie.
To tylko podstawowa chigiena.
Dobra, jedziemy z tym koksem.
Gotów?
Nic nie jadłem od wczorajszego luch'u.
Witam wszystkich!
Ezra Chase, prowadzący kandydat na przewodniczącego ostatniej klasy,
jest tu po to, by przyjąć wasze wyzwania!
Żeby pokazać wam, że może zrobić rzeczy, które wydają się wam niemożliwe.
Wypije cały ten galon mleka, w mniej niż 3 minuty!
Galonowe wywanie!
Mówiłam ci, że twój żołądek, po prostu nie jest na tyle duży, żeby to pomieścić.
To dla wyborów, pod publiczkę.
Galonowe wyzwanie, startujemy!
15 sekund przerwy jest dozwolone.
Nigdy mu tak mało nie zostało...
Nadchodzący przewodniczący ostatniej klasy, Ezra Chase!
/Nic mi nie jest...
Ugh...
I Sally OMally, nigdy więcej nie nosiła czerwonych butów.
Podobało się wam?
Pójdę do Shelby.
Czytasz naprawdę słabo.
Hej, dobrze że się o tego zgłosiliśmy.
Dzieciaki to kochają.
Nie ma sprawy, i nabijamy godziny wolontariatu.
To co, już wydobrzałeś po dzisiejszym lunchu?
Tak, raczej nie będę w najbliższym czasie pił mleka.
To był trochę dramat, jak mleko poszło ci nosem, i tak...
Wciąż je czuje. Tak.
Wiesz co?
Musisz przestać tak się stresować tym podaniem na studia.
I tak masz już więcej niż dośc żeby się dostać.
No tak, ale jeśli będę przewodniczącym to naprawdę stawia mnie w lepszej pozycji.
No bo, ludzie lubią cię za to kim jesteś, a nie za jakieś tytuły.
Wiem, po prostu potrzebuję świeżych pomysłów na swoją kampanię.
Widzisz, Dyaln i Juan są świetni, ale...
Było by miło mieć kobiecy punkt widzenia.
Um, więc, Justine też startuje, i... razem chcemy...
Nie, ok.
Spoko.
Nie, nie, nie o to mi chodziło, ja tylko...
Właściwie to już muszę iśc...
Ale, muszę się przygotować z tej książki, no wiesz, dla dzieciaków.
Może cię podrzucić?
Właściwie, to potrzebuję trochę pobiegać.
Wszystkie pieniądze, jakie zarobimy na tym zadaniu, zostaną przeznaczone na specjalany program dla dzieciaków.
To jest ryba.
A to są...
2 dolary i 17 centów.
Czy jesteś gotowy, Ezra?
Tak, jestem gotowy.
To dla dziciaków.
/Nikt nie jest lepszy niż Ezra.
Ezra, Ezra!
Ezra...
Tak!
I to jest nasz przewodniczący!
To było dziwne...
Taaa.
Więc, inni mogą podążyć...
za nim...
Ok, dosyć przygotowań, jesteś gotowy.
Idzie ci świetnie, już masz mój głos.
Przynajmniej jeden...
Dajcie mi złożyć oświadczenie.
Jest późno.
No dalej, jeszcze raz.
To tylko chwila.
Dobra.
Moi drodzy współuczniowie.
Nadszedł czas, aby zaprowadzić tu pewne zmiany.
Czy naprawdę chcemy, kolejnego roku, jak...
jak każdy poprzedni, które mieliśmy tu, w naszym systemie szkolnictwa.
Nie.
Jeśli zagłosujecie na mnie.
Zobaczycie rzeczy, o jakich nawet nie śniliście.
I to będzie rok godzien zapamiętania.
Dziękuję za wasze poparcie.
Ummm, to było niezłe!
To nie zadziała. Nie.
Znaczy, tak!
Bądźmy poważni, potrzebujesz powera.
Dlatego zainicjowałem plan S2J.
S-2-J... Co to znaczy?
Shelby Talks 2 Justine.
Kto pierwszy tam?
Teraz możesz?
Tylko dlatego, że pokonałaś mnie w małym wyścigu?
Nie, czy zrobisz to dla mnie. Jako przyjaciółka.
Jeśli wycofasz się z wyborów, Ezra ma jakieś szanse.
Mówiłam ci, że powinnaś zostać sekretarzem.
Wiesz, że tak.
Ezra, nie wiem co ty w nim widzisz.
Po prostu dobrze się z nim czuje.
Jest w nim coś takiego...
Tak, jest dziwakiem.
I dziwnie pachnie.
To jak, zrobisz to?
Zastanowie się.
Miałem nadzieję, że jeszcze nie śpisz.
Chcę z tobą porozmawiać, o jutrzejszym dniu.
Nie chcę, żebyś się rozczarował, jeśli...
Naprawdę mam dużą szansę, tato.
Jasne.
Pewnie.
Jasne.
I jestem z ciebie bardzo dumny.
Za to, że się starasz.
Wiesz, mama była by bardzo za.
Zawsze powtarzała, że masz powołanie by być wielkim.
Powodzenia.
/Timpview High School
/Cisza, czas na czytanie!
Czy to nie mój ulubiony uczeń?
Naprawdę przepraszam panie Lund, ja...
Siadaj.
Shelby!
Czy to prawda, że jeśli ręce pachną ci masłem orzechowym,
to umrzesz na raka?
Myślisz, że mam 7 lat, czy co?
Nie dam się na to nabrać.
Mówię poważnie, moje ręce pachną jak masło orzechowe.
Bo masz masło orzechowe wszędzie na twarzy!
O mój...
To jest czas ciszy.
Nie czas na flirt.
/Justine na przewodniczącą!!!
/Justine na sekretarza.
Dobra robota!
/Wybory klasowe. /Głosuj na kandydatów w przyszłym tygodniu!
Dzień dobry, panie przewodniczący ostatniej klasy.
Nie zapeszaj.
Widziałeś plakaty Justine?
Startuje teraz na sekretarza?
Ktoś ją przekonał, żeby startowała na klasowego sekretarza.
Myślę, że ma spore szanse żeby to wygrać.
Dlaczego miałaby to zrobić?
Justine odpadła, wow.
To oznacza, że debata faktycznie może o czymś przesądzić.
Chyba mogę mieć szansę!
Tylko nie zepsuj tego teraz.
Zrób tak jak ćwiczyliśmy wczoraj wieczorem, i będzie dobrze.
Ezra, masz jeszcze coś to jedzenia?
Nie, przykro mi, nie mam.
Poważnie, cokolwiek, umieram z głodu.
Ummm, możesz wziąć pół mojej kanapki, Shelby.
Uhm, może później.
No dalej, nie wstydź się!
Po prostu trzymaj się planu.
Wielki Garrett chyba się stresuje.
Cześć kochany, tak sobie pomyślałam,
może trochę więcej kampanii, mogę zrobić trochę plakatów,
rozdać jakieś ulotki...
Jedyna osoba jaka została, to ten koleś Ezra.
Nikt i tak nie zagłosuje na tego kujona.
Myśle, że jest fajny.
A czy ty na niego zagłosujesz?
I właśnie dlatego, nie potrzebjemy więcej kampanii.
Teraz debata jest kluczowa.
Musisz byc ostry i zabawny.
Tylko nic szalonego.
Co..?
Myślałem, że...
To takie dziwne..
Oh, mogę to odstać?
Ta, pewnie.
Przestań wszystko wąchać.
Zaraz się zacznie!
Moje ręce pachną jak pastrami.
To nic, to tylko stres przed wystąpieniem.
Przestaniesz w końcu to robić?
Ludzie się przetraszą, jak zobaczą że w kółko wąchasz sobie ręce.
Racja, sorry.
Jak wiecie, służyłem naszej klasie jako jej przewodniczący,
przez kilka lat pod rząd.
Wiem jak działa ta praca.
Wiem jak działa szkoła.
Wiem jak pracować.
Więc proszę was jutro o zaufanie, i wasz głos.
Dzięki.
Drużyna footballowa Timpview High School rządzi!!!
Ekhem, dzięki Garrett.
Ezra...
Twoje oświadczenie, prosimy.
A, tak. Racja.
Uhm, tak jest ok.
Uhm, dziękuje panu, panie Lund.
Przewodniczący klasy,
musi, być takim typem osoby,
która, poprowadzi i pozwoli osiągnąć najwyższy standard.
Um, tak...
On...
On... Da przykład, innym, do naśladowania.
Mój przeciwnik nie...
On, nie da takiego przykładu.
Czy to był kawałek mięsa?
Nie pamiętam, żebyśmy to ćwiczyli.
Lider musi podejmować decyzje.
Czasem te decyzje są trudne...
Rzuca plasterkami mięsa?
Jestem pewnien, że tego nie ćwiczyliśmy...
Hej!
Cisza!
Ezra!
Nic ci nie jest, Ezra?
Tak, w porządku. Zaraz stąd wychodzę.
Potrzebujemy pomocy!
Ezra, pan Lund zaraz przyjdzie.
Ezra! Otwieraj!
Przestań!
Ezra?
Ezra?
Gabinet dyrektorki. Już!
/Tym razem przekroczyłeś granice, wynoś się stąd, ale już! Już!
Nie chcę teraz rozmawiać, babciu!
Wszystko w porządku?
Nie teraz!
Czy jedzenie wystrzeliwało z twoich rąk?
Otwórz drzwi.
Proszę.
Powinieneść strać się rozgryźć to sam, przez pierwsze 3 dni, ale...
Umyj się i sobie pogadamy.
Pan Lund wykluczył mnie z wyborów, i zawiesił na 2 dni.
To zrujnuje moje podanie na studia.
Twój dar czyni cię bardziej wyjątkowym, niż jakiekolwiek studia.
Więc... ty...
My...
możemy "robić" jedzenie?
Dokładnie.
To by wyjaśniało pamoarańczę i masło orzechowe...
Ale tylko jedzenie, albo przynajmniej coś jadalnego.
Nasz dar, to dar jedzenia.
Musisz trenować, albo każdy dzień będzie wyglądał jak dzisiejszy...
Spróbujmy kilku podstaw.
Dzisiaj, kończysz dokładnie 5 900 dni.
A zaczęło się dzisiaj, bo mamy dokładnie 59 grup żywności.
Myślałem, że jest tylko 6...
Sporo nauki przed tobą.
Ale możemy ćwiczyć razem.
Mój dziadek kazał mi ćwiczyć cały czas.
Zaraz, twój dziadek?
Nie wybieramy sobie przodków, ani tego daru.
Dla mnie to za wiele...
Zacznijmy od absolutnych podstaw.
Co wiesz o Platonie?
Tym filozofie?
Platon twierdził, że każdy przedmiot ma swoją idealną postać.
Wiele przedmiotów, które widzisz na tym świecie, to po porstu odbicia ich idealnej formy.
Zaraz, zupełnie się pogubiłem...
Musisz się skoncentrować na idealnej formie jedzenia, które chcesz stworzyć.
Im bardziej będziesz skupiony, tym bardziej jedzenie będzie zbliżone do swojej idealnej postaci.
Zacznijmy od pierwszej grupy. Rośliny strączkowe.
Albo jak wolisz, fasolki. Oto pierwsza grupa.
Jestem wykończony.
Wiem, to cię męczy, i można to robić tylko przez jakis czas, albo zemdlejesz, więc ostrożnie.
Ale... Spróbuj, jeszcze ten jeden raz.
O, to jest druga grupa.
Po prostu myśl o idealnej postaci.
Stram się, staram!
No. To już jakiś postęp, no nie?
Dobre i sprawdzone przepisy...
Ale czasem połączenie dwóch przeciwstawnych smaków, może prowadzić do
zupełnie nieoczekiwanych, ale pysznych rezultatów.
Ledwo żyję...
Tak, wiem, mówiłam że tak będzie. Musisz trochę popracować nad wytrzymałością.
Zaczynamy trening.
Nie mogę się doczekać.
Co to?
Nie powinnam ci pokazywać nic z tych rzeczy, jeszcze przez 2 dni, ale
złamaliśmy już wczoraj tyle zasad, że
chyba możemy przejśc do drugiego etapu twoich przygotowań.
Etap pierwszy nie poszedł zbyt dobrze...
To "Księga Żywności"
Wszystko, co potrzbujesz wiedzieć, jest w niej.
To tysiące lat doświadczeń z naszym darem.
Co to za język?
Wiele z tego to łacina...
No, to było by bardzo przydatne, gdybym był starożytnym Rzymianinem...
Przerzuć na strone 590, zacznij ze zrozumieniem grup żywności.
To świetne miejsce, żeby zacząć
I, ta część jest po angielsku.
Mmm, tak 7 grupa to ziemniaki.
Zacznij od pierwszej, rośliny strączkowe, czego dowiedziałeś się wczoraj.
Tak, ciężko zapomnieć...
Wiem, że to sporo rzeczy do przyswojenia.
Jaka jest ostatnia grupa?
No, do tej to musisz się trochę podciągnąć.
Hmm, to czekolada.
A to wszystko, to co?
Ludzie, którzy mieli nasz dar. Odkrywali przpisy i receptury przez tysiące lat.
To najwcześniej poznana osoba z darem,
August Quorpes, około 4.000 p. n. e.
To pierwsza osoba, która miała zdolność do "materializowania"jedzenia w jego dłoniach.
Zaprezentował swojemu plemnieniu,
a właściwie całemy gatunkowi ludzkiemu pieczone mięso.
Miał dar. Nasz dar.
Ezra, słuchasz mnie?
Tak, każdego słowa.
O, to jest świetny przykład.
Hatshepsut, przeszła do historii, jako pierwsza kobieta faraon.
Ale prawdziwy wpływ jaki wywarła na ludzkość to było to, że jako pierwsza
podała fasolę i ryż na tym samym talerzu.
Stworzyła perfekcyjną, wysokobiałkową kombinację,
która zrewolucjonizowała jedzenie na zawsze.
Zwłaszcza dla biednych.
Żartujesz, tak?
Prawie wszystkie dzisiejsze potrawy były stworzone z pomocą naszego daru.
Księga jest pełna takich przykładów.
Może utożsamisz się z tym...
John Montagiew, znany także jako hrabia kanapek.
Miał niesamowitą kontrolę nad darem.
Doprawdy, geniusz,
Spopularyzował kanapki.
Ale musiał być ostrożny, żeby nikt nie dowiedział się o jego mocy.
Nie mówił nikomu?
Pewnie, że nie.
W jego czasach mogliby mu za to obciąć ramiona, albo gorzej.
Więc wpadł na świetny myk, tak żeby się nie wydać,
ale też żeby mógł przedstawiać swoje pomysły...
Całkowicie umieram z głodu.
Chester!
Pójdźże do kuchni, i przynieś mi coś do zjedzenia!
Po prostu weźże kawałek mięsa, umieść pomiędzy dwoma kawałkami chleba, i przynieś tutaj.
Nikt wcześniej na to nie wpadł?
On był pierwszy.
Jeśli można, czy mógłbym również prosić o coś takiego?
Wygląda niesłychanie dobrze, a ja odrobinkę zgłodniałem.
Czy ma Pan może jakieś siódemki?
Gold fish
Może i ja znajdę kiedys coś takiego do mojej książki kucharskiej...
Wciąż muszę coś po sobie zostawić na tym świecie...
Moje życie musi by godne zapamiętania,
w jakiś sposób wyjątkowe.
Nie jesteś czasem już głodny?
Jak wilk.
No to na co czekasz, spróbuj ze śniadaniem!
Na twardo, czy na miękko?
Nieźle, jak na drugi dzień.
To załatwi mi kupę randek...
Myślisz, że to jakaś festynowa sztuczka?
Twoi poprzednicy ciężko pracowali przez setki lat,
żebyś ty mógł w pełni korzystać z tego daru.
Ale ja się wybieram do Ivy College.
Kiedyś wyląduję na Wall Street, albo będę chirurgiem plastycznem, sam nie wiem...
A to się tylko nadaje na wieczorne przekąski.
Każda osoba obdarzona tym talentem,
musi pracować by dołączyć nowe ogniwo do wielkieo łańcucha żywności.
Możesz odcisnąć swoje piętno na całym świecie!
A jaki jest twój wielki wkład w świat jedzenia?
Ta książka kucharska?
Jeszcze będzie!
Wyjaśnijmy sobie coś...
Chcesz żebym porzucił,
dochodową, obiecującą karierę,
żebym...
został kucharzem...
...jak ty?
Jesteś już za stary, na takie rozmówki...
Nie jestem też za szlabanami...
Wygląda na to, że krzyki też nie pomagają...
Ja tylko...
Po prostu dokonaj dzisiaj właściwego wyboru, ok?
To było świetne.
Nie mogliśmy się doczekać kiedy przyjdziesz.
Sam chętnie wylałbym tę musztardę na Garrett'a.
Byłoby kozacko.
Dzięki.
Dostałbyś mój głos.
Ja i tak wpisałem twoje imię.
Dziękuje wam panowie, ale mój człowiek nie rozdaje autografów.
Widzisz? Mówiłem ci.
Ostatnie 2 dni to było istne szaleństwo.
Nawet nie chce powtarzać tych pogłosek...
Na przykład jakich?
Nie, no jest dobrze.
Nie, poważnie pytam.
Że nie pozwolą ci wrócić do szkoły,
że musisz przebłagać Lund'a,
że musisz zapłacić 10 000$ za czyszczenie kibla.
Poważnie, nigdy nie widziałem, żeby wszystkim tak odwaliło na czyjś temat.
Były nawet plotki, że wyrasz te wybory.
A to dobre.
Nadal jest na ciebie wkurzony, że musiał to sprzątać.
Wciąż śmierdzi musztardą.
Wiesz, jeszcze nie ogłosili wyników.
Mam jeszcze coś do załatwienia, zanim zaczną się zajęcia.
Czy pani wie, że moje lekcje już się zaczęły?
Nie obchodzi mnie to.
Usiądź.
Musimy najpierw podjąć ostateczną decyzję.
Czy ktokolwiek inny widział ostatezny wynik?
Nie, sama liczyłam głosy.
To właściwie całkiem proste, jeśli policzyć wszystkie głosy, Ezra wygrywa
jeśli tylko prawidłowe, Garrett wygrywa.
Dobra, pójdę po niego.
Mamy tutaj mały delemacik.
Możesz tego nie wiedzieć, ale
PAN LUND,
cię zdyskwalifikował.
Tak byłoby prościej...
Więc twoje imię nie powinno się w ogól e znaleźć na kartach do głosowania.
Ale i tak wielu uczniów...
Kilku uczniów,
wpisało twoje imię,
i nie do końca wiemy jak to policzyć.
Dobra, możemy w końcu przejść do rzeczy?
Generalnie, całe wyboy się przez ciebie uwaliły.
I teraz musimy wykombinować, jak być fair w stosunku do zasad,
ale tez żeby nie nagradzać twojej złej oceny sytuacji,
twoich braków w charak...
...terze.
Przepraszam...
Więc proponujemy ci, jak z tego wybrnąć.
Słuchajcie wszyscy,
oto nasz vice przewodniczący ostatniej klasy.
Ta, bardzo śmieszne.
Ja wciąż nie mogę uwierzyć, że mianowali cię
vice przewodniczącym.
Nawet nie wiedziałem, że istnieje taka funkcja.
Bo nie istniała, ja jestem pierwszy.
Więc...
Jeśli Garrett umrze, ty będziesz przewodniczącym.
Więc jeśli cokolwiek przydarzy się Garrett'owi,
Ty zostaniesz przewodniczącym.
Z tymże, że jest jeden warunek.
Jesteś na okresie próbnym.
Znaczy, na jakimś sekretnym okresie próbnym?
Nie, żadnych sekretów, po porosu okres próbny.
Musisz zachować czyste konto, żadnych...
Incydentów.
Naprawdę przepraszam!
Wprawię ci jakiś zegar na stałe!
Dobra, załatwmy sprawy związane ze szkołą, żebym mógł iść do domu, ok?
Ta, ja na przykład mam trening,
to serio nie jest takie trudne,
ja się zajmę drużyną footballową,
Justine poprowadzi cheerleaderki,
a Ktośtam zagrzeje nas do boju pieśnią.
Zaraz, a co ze mną?
Mnie nie mpytaj, może powinieneś jakiś czas trzymać się z dala,
i myć ręce.
Nie, no posłuchajcie, każdy musi mieć zajęcie,
więc Ezra, ty poprowadisz mistrzów szkoły.
Zaraz, ja chciałam to zrobić.
Słuchajcie, niepotrzebnie sobie to utrudniamy.
To tylko mecz footballowy.
Hej, a może porobię magiczne sztuczki?
Zabawię tłum?
Dobra.
Czekaj, jaja sobie robicie?
Nie, będzie dobrze, jakaś odmiana.
Koniec spotkania.
Hej, ja...
Nie jestem w tym zbyt dobry, ale,
Przepraszam.
Ja, po prosu nie mogę,
Już dobrze.
Jeśli już mam mieć ten...
Dar.
To muszę go opanować.
Nie może być tak, żeby masło orzechowe, czy musztarda
ot tak wystrzeliwały mi z rąk.
Więc, czy to prawda, że jagody, to jedna z grup żywnościowych?
Numer 5!
To świetna grupa żeby poćwiczyć!
I przy okazji,
całkiem smakowita.
Skup się na ideale.
Nie mogę uwierzyć, że nigdy nikomu o tym nie powiedziałaś.
Ani dziadkowi, ani tacie...
Prawie powiedziałam twojemu dziadkowi,
wiele, wiele razy.
Po prostu nie mogłam.
I tak by mi nie uwierzyli, poza tym
O czym jeszcze sobie poczytasz,
im większej liczbie osób o tym powiesz,
tym gorzej będzie smakować jedzenie.
A jak tam u ciebie wiedza z restauracjonizmu?
Restaura co?
O tu jest...
Juan Carlos Conieho Speria
Znany także jako Ojciec Chrzestny Jedzenia w Urugwaju.
We wczesnych latach 20stych,
Juan Carlos, był świetnym szefem kuchni.
Jego przepisy, to były oparte na tradycyjej urugwajskich potrawach,
ale eksperymentował też z kuchnią francuską,
Jego specjalnością, była genialna wołowina z kurczakiem.
Brzmi okropnie...
To było genialne, i...
Wyśmienite.
Miał zadatki na geniusza.
Ale, zaczął rozpowiadać o swoim darze.
Po całym Urugwaju.
Im więcej ludzi wiedziało,
Tym mniej smaku było w jego zupach.
Miejscowy birmistrz uznał go za diabła,
i chciał obciąć mu ręce.
Ale Juan Carlos był zbyt popularny.
/Tak? Tak?
/Nie!
Po tym, urugwajskie jedzenie straciło smak, który niegdy nie wrócił.
No, ja nikomu nie powiem.
Zaraz, chyba jest tu gdzieś zjęcie Juana Carlosa...
Nie powienieneś teraz czytać tym dzieciakom?
Jestem spóźniony!
/Dzięki babciu!
Spójrzcie tylko, to Ezra!
Wygląda na to, że on skończy opowieść.
Shelby, ty skończ książkę,
Ezra jest nudny!
Dajmy my jeszcze jedną szansę.
To chyba już będzie 50ta szansa...
Wiecie co?
Kto chciałby zobaczyś magiczną sztuczkę?
Podejdź tu, Zac.
Ok, teraz potrzymaj chwilę rękę w ten sposób.
Zobaczmy...
No i jak?
Kto jeszcze chce truskawkę?
Oh, dostało ci się trochę jagód...
Oh...
Dżem...
Przepraszam, wypadek przy pracy.
Spróbujmy jeszcze raz...
No i prosze!
Całkiem niezły występ.
Nie wiedziałam, że taki z ciebie czarodziej.
No ba.
Nie mam pojęcia skąd bierzesz te owoce.
Taka mała sztuczka, babcia mnie nauczyła.
Wygląda na to, że wszystko dobrze się skończyło.
Dylan odwalił kawał dobrej roboty przy kampanii.
Tak.
I ty też.
Ja nic nie zrobiłam...
Plan S2J?
A, to...
Tak, i poskutkowało.
Serio?
O tak...
Chcemy więcej truskawek...
Wiecej?
Wykończycie mnie...
Prosimy!
Musisz ustąpić oddanymm fankom.
Ok, ok.
O, cześć.
Przebiegniesz się ze mną?
Teraz?
W tych ciuchach?
Pewnie.
Mam już dosyć olewania treningów,
a nie chce mi się biegać samej.
Dam ci fory.
O, dzięki, jak miło z twojej strony...
Tak jakbym tego potrzebował.
Przekonajmy się.
No dalej!
No dalej, Ezra!
Zaczynałam się już martwić.
Ja też...
Mogę ci załatwić wejście do drużyny.
Zawsze przyda się jeden zawodnkik więcej.
Niestety golf to moja pierwsza miłość.
Szkoda.
Będę się już zbierać, zaraz padnę z głodu.
To mi coś przypomina.
Skąd ty je bierzesz?
Mam jeszcze w zanadrzu parę sztuczek.
Ale jedno muszę ci przyznać.
Co?
Ty...
...strasznie śmierdzisz.
Znaczy, nie mogę uwierzyć jak mocno się pocisz.
Pomarańcze za bardzo nie pomagają...
Nie, nie bardzo.
Ale i tak cię lubię.
Ok, muszę już lecieć do domu.
Tak, racja.
Widzimy się jutro.
Ta, jutro w szkole.
Ezra, to twój dom.
Dajcie coś dla drużyny!
Nowy skład cheerleaderek!
No to teraz zobaczymy...
Będzie fajnie.
Mam złe przeczucia.
Będzie co ma być.
Dzięki, Missy.
Dzisiaj rozjedziemy Bulldogów!
Przygotujcie się,
teraz specjalny występ da Ezra Chase,
nasz pierwszy
VICE...
przewodniczący.
Ezra, teraz ty...
Panie i panowie,
chłopaki i dziewczyny.
Nadchodzi...
Ezra!
Mówiłem wam, że ten rok będzie się różnił od poprzednich!
Co zostanie z bulldogow?
Ochłapy!
A co może być słodsze, niż smak zwycięstwa?
I na koniec.
Damy im tak popalić, że nawet nie będą wiedzieć o co chodzi!
Ezra, w porządku?
Muszę się zdrzemnąć...
Wstawaj, pomożemy ci.
/Ezra Chase! Vice przewodniczący!
Cześć.
Jutro robię w domu imprezę.
Powinieneś wpaść.
Poważnie?
Tak, wszyscy będą.
Będę musiał robić magiczne sztuczki?
Twoja magia już podziałała.
Co tam...
jak nasza biegaczka?
Co ty tu robisz?
Dziwię się tak samo jak ty.
Justine po występie zaprosiła nas wszystkich.
/Na koszulce: Zgubiłem mój numer, /może dasz mi swój?
Magia podziałała.
Ta.
Jesteś głodna?
Mogę załatwić coś do żarcia.
Pewnie.
/To raczej zabawne...
/Ja nigdy nie byłem...
Więc tak wygląda impreza?
No, świetna jest.
Taaa.
A ty jak myślisz?
Nie potrafię porównać, to moja pierwsza.
Ta, wszystkie są takie same.
To super.
Cześć.
No cześć.
Zająłem ci miejsce, skarbie.
I to jest różnica między byle czym, a prawdziwym golfem.
Witam, jak biegi?
Wygrałyśmy.
Fajnie, ale możemy najpierw skończyć?
Jasne, sorry.
Ciężki teren, te pagórki...
Nie za moimi plecami, skarbie. Dzięki.
No, ok. Dużo lepiej.
Tak, tu mamy basen.
Tylko na to cię stać?
A co, myślisz że umiesz lepiej?
Jak to tam było z tym wyprostowaniem ręki?
/W ten sposób.
/Tak.
Trzymaj rękę prosto...
Ręce razem.
ale luźno.
Chodźmy do środka.
To pomaga w grze.
Usiądź.
Muszę już lecieć.
Przecież...
jest jeszcze...
wcześnie.
Co myślisz o Shelby?
Co?
Shelby, chyba wpadła mi w oko.
Nie sądze, żeby była w twoim typie.
Myślisz, że bystre nie są w moim typie?
Dzisiaj poszło dobrze!
I czuje z tym dobrze!
Ale jutro.
Przed naszym pierwszym meczem.
Chcę ogłosić kto będzie w tym roku kapitanem.
Dylan Robbins.
Gratulacje, Dylan.
HUA!
Masz coś do powiedzenia ekipie?
Dzięki wszystki, zrobie wszystko, żeby nam pomóc...
Wiemy jak zagrać,
musimy się tylko skoncentrować...
I będzie dobrze.
Takie gówno może i jest zabawne
ale nie tutaj!
To tylko przekąska...
Chyba potrzebujesz trochę czasu,
żeby znaleźć swoje miejsce w szeregu!
Wielkie dzięki.
Tak więc, po prostu się nie rozpraszajmy.
Babciu, w sobotę nie ma szkoły.
A właśnie, że jest.
Czas na następny etap twojego skolenia.
Nie wstaję przed wschodem słońca.
Dobra, dobra! Wstaję!
No dalej.
Nie możemy tego zrobić w domu?
Jeśli chcesz rozwinąć skrzydła,
musisz to zrobić samodzielnie.
Mój dziadek ciągnął mnie...
Dobra, już dobra.
Idę, już idę...
Spóźniłeś się!
Cześć?
Kim jesteś?
Zaraz, wyglądasz jak
ten koleś z tego kuchennego programu.
Jestem Shane Willis.
Szef Shane, z TV.
Znam twoją babcię od lat.
I znałem jej dziadka.
Tylko mi nie mów, że masz...
Nie.
Znaczy nie specjalnie.
Ale wiem o tym.
I wiem o tobie.
Twoja babcia opowiada mi o tobie od lat.
Myślałem, że jeśli komuś powiesz to,
zniszczy ci smak.
I od razu z sarkazmem.
Zachęcająco.
Pokaż co potrafisz.
Nie łapie.
Myślałem, że będziesz mądrzejszy.
Cebula, pomarańcze
fasola, mąka,
mleko, papryka,
cukier.
Nieźle.
Jak na początek.
/Niezwykłe życie, /żyć w służbie innym.
Dziadek twojej babci był pierwszym, prawdziwym ekspertem w tych sprawach.
Wymyślił rzeczy, która uratowała wiele żyć.
Ta na bank, co takiego zorbił?
Wymyślił jagodowy smak?
Słuchaj, nie jestem takim dziwadłem,
a juz na pewno nie kucharzem.
Gdy pierwszy raz poznałem dziadka towjej babci,
byłem mniej więcej w twoim wieku.
Pora była podobna, miejsce też.
Jedzienie wylatywało mi z rąk przez 6 tygodni.
Zaraz, mówiłeś że nie masz...
Miałem.
Nie umiałem tego kontrolować,
nie mogłem się załapać na randkę,
byłem kompletnym dziwadłem,
modliłem się zyby to zniknęło,
I wtedy twój prapradziadek pokazał mi
5959 stronę księgi.
Jeśli 59 dnia nie używasz swojej mocy,
dar znika.
Wracasz do normy.
Serio?
Super! To znaczy, że...
Wciąż tego żałuję.
Żałujesz, że nie jesteś dziwadłem?
Straciłem coś wyjątkowego,
bo tego nie doceniałem.
Zaraz, więc to znaczy,
że wróce do normy w...
następny piątek.
Słuchaj, możesz wybrać:
dziedzictwo babci, prapradziadka i tysięcy innych,
albo nie.
Nie mogę się doczekać.
Robiłeś to w swoim programie?
O Boże,
to jest na prawdę dobre!
Ale na prawdę dobre!
Co to jest?
, prawidłowo przyrządzone, to prawdziwa uczta.
I?
Jak było?
Aha.
Potrzebujesz więcej wypoczynku.
Na pewno jesteś skonany.
Jestem tak zmęczony, że nawet nie mogę spać.
Znam to uczucie.
Było dobrze babciu, serio.
Wiedziałam, że to ci pomoże.
Ale nie dam rady.
Powiedział mi o 59 dniach.
Jeśli zdecydujesz się to zatrzymac,
sam się zdziwisz, jak często się to przydaje.
Mówisz jakbym miał być jakimś superbohaterem.
No nie superbohaterem walczącym ze złem...
Nie jestem superbohaterem babciu.
Musisz odpocząć.
2+?
Nigdy nie dostałem nawet 3!
Nigdy!
Nie będę inaczej oceniał prac wysmarowanych jedzeniem.
Może powinieneś częściej myć ręce.
To się nazywa higiena.
/Nie przegap pokazu talentów!
Nieprawdopodobne jak bardzo taki zwykły kujon może zyskać przez głupie sztuczki.
No nie?
Przyjdzie?
Raczej.
Na prawdę potrzebujesz kolejnej osoby?
No jestem.
A co z Dylanem?
To chyba bardziej kujon, niż świr.
No może...
Nie chce go tu więcej.
Ja chyba mogę pomóc.
Tylko, żebym nie wyszła na idiotkę.
Na pokazie talnetów, to będzie mój ostatni występ.
To wszystko odciąga mnie od mojego celu.
Panieniki?
Nie!
Szkoła.
Ta, racja.
Lund mówił, że mogę wytąpić, ale nie mogę rzucać niczym ze sceny.
Więc nie wiem co zrobić.
Wielkie dzięki dla Nicole!
Gotowy?
Dlaeczego on jest prowadzącym?
Teraz jedyny i niepowtarzalny,
Food boy!
Food boy?
Co to ma znaczyć?
/Magiczna uczta.
Witajcie panie.
I panowie.
Ezra przygotuje dzisiaj cokolwiek sobie zażyczycie.
Potrzebuję kilku ochotników.
Was dwoje.
Codźcie tu.
A te 2 piękne panie...
Ty, ok podejdź tu.
Jak myślisz.
Co powinien przygotować z tych składników?
Ciasteczka czekladowe.
Jak myślisz Ezra?
Da się zrobić.
Spójrzcie tylko na to!
No proszę.
Możesz spróbować czy są w ogóle jadalne?
Dobre?
Ta, świetne.
Gotowy na następne wyzwanie!
Już gotowy,
to jedziemy dalej.
No cześć...
To jak, co powinien zrobić z tymi składnikami?
Ale wiesz, jakieś porządne zadanie.
Chcę trochę lodów.
No to jest wyzwanie, jak tam Ezra?
Żaden problem.
No i już mamy lody na żądanie,
Niesamowite, no nie?
Shelby, można cię prosić?
Nie wyglądasz za dobrze, wszystko ok?
Ta, w porządku.
Zróbmy jeszcze jedno.
Gotowy na następne, zobaczmy jakie ma składniki.
Gotowy, jakie jest ostatnie żądanie?
To może kanapki z masłem orzechowym i galaretką.
Co? To zbyt łatwe.
Jakieś prawdziwe wyzwanie.
Ok.
To może arbuza? Uwielbiam arbuzy.
Jak myślisz?
Łatwizna.
Proste jak drut.
Spróbujmy jeszcze raz.
Przepraszam!
Przestań!
Moja kostka!
Pomogę ci.
Poradzę sobie.
To nie było śmieszne, ona jutro biegnie.
No i dobra!
To był nasz Food boy.
I?
Jak poszło?
Nie chcesz wiedzieć.
I nie wiem, dlatego pytam.
Było okropnie.
To wszystko rujnuje mi życie.
Nie zniosę tego.
Miałam tak samo na początku.
Potrzebujesz trochę treningu.
Nie, nie chcę więcej żadnego treningu!
Nigdy tego nie chciałem, i juz dłużej nie mogę!
To koniec.
Jutro jest 59ty dzień.
Możesz zrobić w swoim życiu dużo dobrego.
Duża zdumiewających rzeczy.
Uważam, że najlepsze co można w życiu zrobić, to pomagać innym.
Nie powiem ci co masz z tym zrobić.
Ty musisz podjąć tę decyzję.
Muszę to przemyśleć.
Wszystko dobrze?
Tak, po porstu poszedł do siebie.
Znowu bywa trudny? Może pójdę z nim pogadać.
Nie!
Znaczy, nie po prostu ma teraz cięzki okres w życiu.
Przejdzie mu.
Ostatni zachowuje się dziwnie, nawet jak na nastolatka.
Bardzo przypomina ciebie.
Szybko mu przejdzie.
Może szybciej niż myślisz.
/Musisz się zmierzyć z tym co cię czeka.
/Najważniejsze są wybory jakie podejmujesz.
/Nawet w tak prostym przepisie jak ten,
/Odpowiedni wybór może zdecydować, /czy będzie to mistrzostwo, czy zwykły przeciętniak
Nie zapomnij,
widzimy się dziś po południu, i wreszcie skończysz tylko skończysz ten okres próbny.
Tak wiem, gabinet dyrektorki.
Proszę, dokonaj właściwego wyboru.
Nie jesz śniadania?
To najważniejszy posiłek dnia.
Zwłaszcza dzisiaj!
Bardzo zabawne, z tą koszulką.
O czym ty gadasz?
Nie wierzę...
Czy to możliwe?
Panie i panowie, dzisiaj mamy pana Ezrę Chase'a od początku zajęć!
No dalej, pokażmy mojemu ulubionemu uczniowi jak się cieszymy.
Dobra robota, na wczorajszym występie,
Ta, było świetnie.
Dzięki.
Więc jak to zrobiłeś?
Myślałem nad tym całą noc,
nie mam zielonego pojęcia jak robisz te triki.
Szukam cię od samego rana.
Nigdy wcześniej czegoś takiego nie widziałem.
I po wczorajszym już nigdy nie zobaczysz.
Szkoda, świetny występ.
Poza skrzywdzeniem Shelby, to było głupie.
Dzięki.
Bardzo głupie?
Nie chciałem.
Powiedz mi, jak głupi jesteś.
Poważnie.
Ona coś do ciebie czuje.
Gdyby jakaś dziewczyna spojrzala na mnie podobnie jak ona na ciebie to...
To co?
Co byś zrobił?
Nie wiem.
Ale na pewno nie upokorzyłbym jej na oczach całej szkoły.
Rano nie chciała nawet na mnie spojrzeć.
Ezra, jak na takiego bystrzaka, to jesteś niesłychanie głupi.
Nawet zrobiła dla ciebie tę głupią koszulkę.
To było od niej?
No to chyba wiesz co teraz zrobić?
Co? Dać jej coś, albo coś kupić?
Musisz do niej podejść i przeprosić.
Teraz!
Musi wiedzieć, że to z tąd.
Z serca.
Nigdy nie byłeś na żadnej randce,
skąd możesz wiedzieć?
Lubię ilmy z lat 80dziesiątych.
Jak mam tam podejść, jak ona jest otoczona przez koleżaneczki?
To biorę na siebie.
Uwierz, wiem jak oczyścić dowolny stolik z dziewczyn.
Ej Ezra!
W końcu postanowiłem, którą zaproszę na bal!
A nie mówiłem?
Nie wiem czy ci zazdrościć czy współczuć...
Jedna z tych lasek zastanawiała się z pół sekundy!
Pójdę z nią zagadać!
Mogę tu usiąść?
Obojętnie.
Dzięki za koszulkę.
Proszę.
Jak kostka?
Jakoś się trzyma.
Naprawdę przepraszam za wszystko, nie chciałem...
Wiesz co?
Ja tylko...
Ja nie...
Co?
W tym roku zachowywałeś się wyjątowo dziwnie.
Wiem, to był dla mnie bardzo dziwny rok.
Ciężko to wyjaśnić.
Może jednak spróbujesz,
bo jak do teraz, to wygląda na to że mnie nie lubisz.
Zaraz, nie, nie nie.
Nie chcę żebyś tak myślała.
Wszystko niedługo wróci do normy.
Serio?
Nie wydaje mi się.
Juan ugania się za dziewczynami,
Dylan zadaje się z Garrett'em i jego kolesiami,
A ty zrobiłeś się popularny z tymi twoimi sztuczkami.
Skoro jestem taki popularny,
to czemu siedzę tam i jem luch sam?
Wszystko spieprzyłem,
ale mogę to naprawić.
W zeszłym tygodniu widziałam cię z Justine.
A co z tobą i Dylanem?
Nie lubię Dylana!
Chciałam się tylko na tobie odegrać.
Przepraszam,
że byłem taki dziwny.
Nie mogę się wdawać w szczegóły,
ale od dzisiaj koniec z dziwaczeniem.
Nawet jeśli nie może być tak samo jak poprzednio,
bądźmy przynajmniej przyjaciółmi.
Wiem, że Ezra jest wyjątkowo brzydki,
ale możesz tym razem kontrolować pęchcerz?
Aż tak straszny nie jest.
Że co?
No wiesz,
jak wczoraj na pokazie talentów.
Ta, bardzo śmieszne.
Odwal się od niej.
To moja wina.
No wiem.
Dlatego chcę ją przed tobą ostrzec.
Na pewno tego chcesz?
No dobra, odpuśćcie sobie.
Masz rację Dylan.
On i tak nikogo nie obchodzi.
Bardzo śmieszne, Foodboy!
Bitwa na żarcie!
/Możesz zrobić ze swoim życiem co zechcesz.
/To twoja decyzja.
Plany się zmieniły...
Witaj kuchnio...
Pomyślałem, że przyda ci się pomoc.
Idę po Shelby!
Co sobie przykłada?
Mrożona marchewka z zieloną fasolą.
Przepis babci.
Genialne.
Wiesz, że wszystko będzie na ciebie?
Poradzę sobie.
Bez urazy?
No to był prawdziwy luch!
Wy dwaj.
do dyrektorki,
teraz.
Reszta może zostać i pomóc sprzątać ten bałagan.
Ale z niego palant.
Ta.
Mieliśmy dzisiaj rozmawiać o twojej próbie.
Jak sobie radzisz, jako pierwszy vice...
Jak sobie radzisz, jako pierwszy vice przewodniczący.
Ale teraz mamy coś innego do...
do omówienia.
Jak to działa?
Chyba jednak będę kucharzem.
Nie, superbohateram.
Zanim zaczniemy, chciałbym to pani dać.
Jako wyraz dobrej woli w stosunku do nauczyciela.
To było doprawdy urocze, Ezra.
Ale czas na podlizywanie, już minął
Dziękuję, Ezra.
Doceniam to jabłko.
Dla pana też jedno mam, panie Lund.
Tak, może później.
Na teraz mam nagranie wideo ukazujące
co się naprawdę stało w stołówce.
Garrett rzuca kartonem mleka w...
Nie ja zacząłem!
Tylko on!
Daj spokój Garrett.
Wiemy co się stało, powiedz prawdę.
Garrett, dobrze wiemy jak to się zaczęło.
Nieprawda, ja nie zacząłem,
tylko on.
Mam to przecież na komórce!
To jakaś kpina!
Podnosisz głos na nauczyciela?
Dosyć tego.
Garrett,
oczekiwałam więcej od lidera,
teraz musimy przewartościować twoje stanowisko w klasie
To niesprawiedliwe!
Ok, może wezwijmy twoich rodziców.
Pod jaki numer dzwonić?
To ja.
Co?
Wkurzyłem się,
i rzuciłem kilka owoców.
Nie chciałem zacząć takiej bitwy.
Rozumiem, że mianowaliście mnie vice przewodniczącym,
żeby mnie nie oszukać na wyborach,
doceniam to.
Ale szczerze,
to ja już nie chcę być vice przewodniczącym.
Chcę znowu być sobą.
I praca z panem Lund'em była...
była... no...
Tak, wiem.
Niestety taki już jest.
Dzięki.
Na pewno to twoja ostateczna wersja wydarzeń?
Na pewno.
Dzięki stary.
Spoko.
Trochę to potrwa.
Może być.
Jak to?
Ważne z kim się ten czas spędzi.
Jeden dzień w kozie to nie tak źle.
Będzie sama elita.
Czyżby ktoś miał do nas dołączyć?
Tak, też przyjdę.
Wiesz, że jestem kapitanem drużyny golfa?
Kocham golfa!
Ja też!
Przepraszam za to wszystko.
Nie szkodzi.
Pogadamy o tym później.
Ok.
Twoja mama powiedziałaby,
że jeśli zaczynasz bitwę na żarcie,
to rzuć coś lepszego niż jakąś sałatke,
no przecież daj spokój!
Żałosne, nie?
Tak.
Pójdę posprzątać.
Nie.
Nawet nie zaczynaj.
Panie i panowie, i oto nasz
Food boy!
Food boy, Food boy.
Trzymaj, trzymaj!
Jedziesz!
/Dalej Shelby!
Hej!
Niesamowite!
Nie mogę uwierzyć, że ją pokonałaś!
Jesteś świetna.
Wygląda na to, że też potrafię zaskoczyć.
Ten napój który mi dałeś.
Był świetny.
Najlepszy izotonik jakiego piłam.
No, trochę się napracowałem z tą recepturą.
Coś jak jagody z nutką mięty.
Świetne.
Pownieneś zrobić tego więcej, dla całej druzyny.
Może nawet podbijesz rynek.
Serio?
Myślałem żeby, to wrzucić do nowej książki kucharskiej mojej babci.
Powinieneś.
Wiesz, muszę ci coś powiedzieć.
Co?
Ty...
serio potrzebujesz prysznica.
Nie, ale poważnie
poważnie potrzebujesz wziąć prysznic.
Nie wiem jak ktoś tak mały, może się tak spocić.
No dobra, żartowałem.
Albo nie, musisz wziąć prysznic.
Lepiej już chodźmy.
/Napisy by hiperferdex.
/Pierwsze napisy w ogóle.
/Swoje błędy zauważyłem,/i następnym razem będzie lepiej.
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.