All language subtitles for Black.Mirror.S05E03.Rachel.Jack.and.Ashley.Too.720p.NF.WEB-DL.DDP5.1.x264-NTG_pol

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian Download
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish
nl Dutch
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish Download
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

NETFLIX – SERIAL ORYGINALNY

LICEUM RITMAN

Zapiszę się w historii

Jestem suczką, na fali płynę

Na wysokości wszystko wychodzi

Jestem suczką, na fali płynę

Na wysokości wszystko...

CHARYTATYWNY WIECZÓR TALENTÓW

Chcesz spróbować?

HUMANITARNE ZWALCZANIE MYSZY

Co tam w szkole?

Dobrze.

To byli twoi koledzy?

Nie wiem. Jeszcze nie rozmawialiśmy.

Wszystko się ułoży.

Ciągle jesteś nowa.

To tylko kwestia czasu.

„Wszyscy będą bardzo mili. To taka dobra dzielnica”.

- To jest dobra dzielnica. - Skąd wiesz?

Siedzisz tylko w swoim lochu

i pracujesz nad „nowatorską, alternatywną pułapką na myszy”.

Ten gość...

RACHEL, JACK I ASHLEY TOO

Och, kochany

Nieważne, kto widzi Jak tańczymy na parkiecie

Och, kochany

Pójdziemy tańczyć Dokąd tylko chcesz

Och, kochany

Nie wolno przegrać, przecież wiesz

Ja tego nie znoszę

Nie udawaj, proszę

Bo twoja miłość jest mi przeznaczona

ELEKTRYCZNY SPOSÓB NA GRYZONIE

HUMANITARNY!

Tak.

Nasiąknięta ambicją i zapałem

Dostanę to, na co zasługuję

Pełna ambicji i zapału

Dostanę to, na co zasługuję

Widzę, że też śpiewasz.

Jak leci? Jest z nami Ashley O!

Tak!

- Dzięki, że wpadłaś. - Dzięki za zaproszenie, Busy.

Podobno komponujesz we śnie. To prawda?

Tak, utwory pojawiają mi się w głowie, gdy śpię.

Gdy wstanę, muszę je szybko spisać,

żeby się nie ulotniły.

Jest w nich dużo pozytywnego przekazu i inspirujących wibracji.

Poczucie kontroli nad własnym losem jest bardzo ważne.

Mam na myśli pewność, że jest się tym, kim chce się być.

Twoim źródłem pewności siebie jest twoja ciotka, prawda?

- To twoja mentorka. - Tak, opiekuje się mną przez całe życie,

jest moją menedżerką...

Powiedz o lalce.

Jestem tutaj dlatego...

że...

chcę wam przedstawić:

Ashley Too.

To Ashley Too, pisane T-O-O.

Uwaga.

Ashley, obudź się.

- Cześć, jestem Ashley Too. - Co?

- Jak masz na imię? - Nazywają mnie Busy G.

Miło cię poznać, Busy.

- Rany, już mi się podoba. - Dzięki.

Ma nawet osobowość.

Jest wzorowana na mojej.

Sztuczna inteligencja?

Mamy reklamę. Dostaliście ją.

O tak. Pokażemy reklamę.

Dawajcie!

Pokażcie.

Teraz możesz zaprzyjaźnić się ze swoją ulubioną gwiazdą pop.

Ashley, obudź się.

Cześć, jestem Ashley Too.

Nowa, inteligentna towarzyszka o osobowości wzorowanej na Ashley O.

- Ashley Too potrafi prowadzić rozmowy. - Chryste.

Katie, chcesz pogadać o chłopakach?

Ashley Too doradzi ci, jak zrobić makijaż.

Może to dodamy na Instagram?

Zawsze wybierasz dobre.

W sieci uwielbiają Ashley Too.

MOJE DNI

GÓWNIANY WYJAZD

Widzisz zwierzę w klatce Którą mu zbudowałeś

Czy na pewno wiesz, po której stronie

Jesteś

Czujesz, że masz wydrążone serce

Wszystko jest tam, gdzie

Jego miejsce

Gdy patrzysz na swoje odbicie

Czy tym właśnie pragniesz być?

Gdybyś mógł zajrzeć za te rysy

Czy bałbyś się ujrzeć siebie?

Wybacz, nie chciałam przeszkodzić.

Ładna melodia.

Piosenka o odchodzeniu.

To nic takiego. To tylko...

strumień świadomości.

Ashley, wszystko w porządku?

Tak, w porządku.

Bierzesz leki?

Tak, nie martw się o mnie.

No dobrze.

- Widzimy się na śniadaniu. - Tak.

- Powiem Amai, że chcesz ulubione jajka. - Dziękuję.

ZWALCZANIE GRYZONI NA ŚWIECIE

Tato, mogę dostać Ashley Too?

Co takiego?

Ashley Too.

- To taka głupia lalka Ashley O. - To nie lalka.

- Wyimaginowana przyjaciółka. - Na urodziny?

Proszę.

Zastanowię się.

Są w środę.

Co w środę?

Jej urodziny.

Przecież wiem.

O Boże!

O Boże.

- Wielkie dzięki. - Nie ma za co.

Ale się cieszę.

Ashley, obudź się.

Cześć, jestem Ashley Too.

- Jak masz na imię? - Rachel.

Super cię poznać, Rachel.

Ciebie też.

O Boże, jestem twoją wielką fanką.

Dzięki. Poznajmy się.

Ile masz lat?

Dziś kończę 15.

Wszystkiego najlepszego!

Piętnastka to wspaniały wiek.

Dziękuję.

Powiedz mi,

- masz rodzeństwo? - Tylko Jack.

Jest tam.

- Cześć, Jack. - Cześć, kutafonie.

- Jack, chyba użyłaś brzydkiego słowa. - Nie zwracaj uwagi, Ashley.

Zapamiętam.

A twoi rodzice?

Jak się nazywają?

Mój tata ma na imię Kevin.

A mama Genevieve.

Wszyscy mówili do niej Gen.

Umarła kilka lat temu.

Bardzo mi przykro.

Jeśli będziesz chciała o tym pogadać,

możesz na mnie liczyć.

To miłe.

A co cię kręci?

W jakim sensie kręci?

Co lubisz robić ze swoimi przyjaciółmi?

Aha, no cóż...

Odkąd się przeprowadziliśmy, nie mam zbyt wielu przyjaciół.

Ale masz mnie.

Chciałabyś się poprzebierać?

Może trochę później.

A co powiesz na piosenkę?

Chętnie.

Ashley, przestań.

- Jack! - Nie znoszę tej tandety.

- Zostaw ją w spokoju. - Ją?

To moje urodziny i chcę posłuchać, więc załóż słuchawki.

Jak chcesz.

Przepraszam, Ashley.

- Nie szkodzi. Mam zacząć od nowa? - Tak.

Kochana, zrobię dla ciebie wszystko

Kochana, tylko powiedz mi co

15.14 ŚRODA, 12 LUTEGO

20.26 ŚRODA, 12 LUTEGO

Więc...

skąd wzięłaś inspirację do „Na fali”?

To piosenka o tym, że marzenia się spełniają.

Na początku pisałam we śnie i wrzucałam piosenki na YouTube.

Wiem.

Tą piosenką mówię: „Zobacz, jak daleko zaszłam

Ty też możesz”.

Ekstra.

Zaraz wrócę. Muszę iść do łazienki.

Wracaj szybko. Już tęsknię.

Ja też!

Jesteś niesamowicie kreatywna.

Nie grałam dla ciebie.

Wyrażanie siebie w muzyce, może dodawać siły.

Z wyjątkiem twojej muzyki.

A jaką muzykę ty lubisz?

Na pewno nie znasz.

Powiedz. Lubię się uczyć nowych rzeczy.

Pixies, Sonic Youth, Idles, Savages.

To zagraniczne zespoły?

Raczej klasyka.

Mama je uwielbiała...

Słuchasz tylko tego, co lubiła twoja mama?

Ashley, idź spać.

Nie wiem, co począć.

Wiem, że mówię o przyszłym roku, ale...

Zarezerwowałam wydatki na hale koncertowe i marketing.

Mówię o kosztach utopionych.

Ashley Too jeszcze się nie zwróciła, obecny cykl sprzedaży zaczyna spadać...

a mamy opóźnienie z nowym albumem.

Jak duże?

Nie ma ani jednej piosenki.

- Ashley nic jeszcze nie napisała? - Nic, co by się nadawało.

Jeśli brak jej...

weny twórczej,

mogę polecić łagodne halucynogeny.

Całkowicie naturalne.

Munk...

to, co jej ostatnio przepisałeś, nie działa.

Widziałeś ją.

Jest nieprzewidywalna.

Raz usłyszałam, jak pisała jakieś bzdury,

z którymi utożsami się 20 osób i nikt ich nie kupi.

To Ashley O, a nie pieprzony Cohen.

Ona nie rozumie, jakie to wszystko kruche.

Mam zwiększyć dawkę?

Nie wiem, co robić.

Ja chyba wiem.

To powiedz.

HUMANITARNE ZWALCZANIE MYSZY

Tak!

Fantastycznie!

Tak trzymaj!

Jesteś coraz lepsza.

Przestań, tańczę jak kretynka.

Nieprawda. Jesteś wyjątkowa.

Tak.

Wyjątkowa, a nikt nie wie o moim istnieniu.

Gdyby zobaczyli, jak tańczysz, to by się dowiedzieli.

Jest taki...

szkolny konkurs talentów w przyszłym tygodniu.

Śpiew i taniec.

Musisz wystąpić. Zrobisz wrażenie!

Sama nie wiem.

Chyba nie jestem dość dobra.

Jeśli wierzysz w siebie, możesz wszystko.

Dobrze, zgłoszę się. Musisz mi pomóc ćwiczyć.

Oczywiście, że pomogę.

Jeszcze raz.

I pięć, sześć, siedem, osiem!

O tak.

Obrót.

No dalej.

Nie poddawaj się.

Dasz radę, Rachel!

Dobrze ci idzie.

Czas na metamorfozę.

Jesteś świetna!

Wypadniesz jak gwiazda!

Można by je obciąć, o tak.

- Jak u mnie? - Tak!

A teraz wydmij wargi.

I gotowe.

Rachel, wyglądasz bosko.

Zaraziłaś się klaunozą?

Co to ma być?

To tylko makijaż.

Ashley mi pomogła.

Wyglądasz pięknie, skarbie.

Jesteś gotowa?

Mogę wszystko, jeśli tylko będę w siebie wierzyć.

Mamy problem.

O co chodzi?

NA FALI, JA PIERDOLĘ

Ash, kochanie?

Wszystko dobrze, Ashley?

Słyszysz mnie?

Dzięki Bogu. Myślałam, że...

Co z twoją twarzą?

Próba nowego makijażu.

No nie wiem...

Chyba nie pasuje do fryzury.

Ashley.

Podobno jest problem z kostiumem.

Nie podoba ci się? Co wieczór wyglądasz w nim świetnie.

Czuję się jak w obcej skórze.

Ashley.

Posłuchaj...

Dwadzieścia tysięcy fanów czeka,

by zobaczyć cię taką, jaką cię kochają.

Rodzice kupili im bilety.

Wszyscy się cieszą. Czekają na to od miesięcy.

Nie zawiedź ich.

Rzuć ich na kolana.

Zawołaj makijażystki.

To byli Lenny i Charlie.

A teraz zgłoszenie z ostatniej chwili.

Do piosenki Ashley O „Na fali” zatańczy...

Rachel Goggins.

Ma pan pojęcie,

jak długo umiera gryzoń po zjedzeniu przynęty w czymś takim?

Musi pan przemyśleć metodę zwalczania szkodników.

Jestem tu tylko woźnym.

Ale ze mnie idiotka.

Wszystko sknociłam.

Na pewno nie było tak źle.

Zawiodłam Ashley Too.

Misiek zainstalował kamerę w garderobie, jak prosiłaś.

Musisz to zobaczyć.

Co ona robi?

Gromadzi lekarstwa.

Jest jeszcze...

MOJE DNI

...to.

BARDZO WKURZONA

Masz wszystko?

Dokąd w ogóle jedziemy?

Tak, mam czepek pływacki, tato.

RZECZY GEN

- Gdzie Ashley? - Wyrzuciłam ją.

Co?

- Przyjechała śmieciarka i ją wyrzuciłam. - Co?

- Nie było z niej nic dobrego. - Tato!

- Będzie ci lepiej bez niej. - Tato!

Jestem zajęty.

- Jack wyrzuciła Ashley Too. - Musiałam.

Ta lalka to trucizna.

Odkupisz jej nową.

Ashley pchała jej do głowy same bzdety.

Była jedyną osobą, która mnie lubiła.

To nie osoba.

- Moja przyjaciółka. - Towar!

- Dziewczęta. - Zazdrościsz.

- Spokój. - Lalki?

Nie jest lalką i zna mnie lepiej niż ty.

- Jestem twoją siostrą. - Nie gadasz ze mną!

- Bzdura! - Od śmierci mamy...

Zamknij się.

To prawda. Od jej śmierci łazisz tylko ze swoją durną gitarą,

na której nawet boisz się zagrać przed ludźmi.

Przynajmniej nie robię z siebie cizi bez polotu,

bo tak mi kazała jakaś lalka!

Cześć, jestem Ashley Too. Twoja jedyna przyjaciółka.

- Ucałuj mi stopy, pocałuj mnie w dupę. - Nienawidzę cię!

Ja ciebie też.

Dałam kucharzowi wychodne.

Zamówiłam, jak za starych czasów.

Jasne.

To La Momme’s.

Jutro dam wycisk na siłowni.

Cieszę się, że jesz z apetytem.

Dbam o ciebie, prawda?

Jesteś moją menedżerką...

Powiedziałabyś, gdyby coś było nie tak?

Mówię ci, że coś jest nie tak...

od jakiegoś czasu.

Ciężko mi to ciągnąć.

- Chcę... - Chcesz zmienić materiał.

Wiem.

Rozumiem.

Naprawdę.

Przykro mi. Wiem, jak się czujesz.

Wiem, jaka jestem, Ashley. Wiem...

Czujesz, że...

cię nie słucham.

Że za bardzo kontroluję twój wygląd,

twój wizerunek.

Tak.

Nie ufasz doktorowi Munkowi.

Ani mnie.

Nie...

Czujesz się jak w pułapce.

Czujesz...

że musisz się uwolnić.

Skąd to masz?

I...

chyba wiesz jak.

Jaki miałaś plan? Przedawkować?

Żeby było na mnie?

Czy ty mnie w ogóle znasz?

Catherine, to dowód.

Przeciwko tobie i Munkowi.

Przeciwko temu wszystko. Wszystko wiem.

Dobrze wiem, co wiesz.

Tu jest całe bogactwo informacji.

Strasznie przejmujesz się kontraktem.

Oszczędziłabym ci czasu. Jest nie do zakwestionowania.

- Pozostaje w mocy, aż skończysz 25 lat. - Już nie. Złamałaś prawo, Catherine.

Nielegalne leki to naruszenie prawa i natychmiastowe zerwanie kontraktu.

- Resztę zjedz sama, porzygam się... - Siadaj, niewdzięcznico.

Jak mnie, kurwa, nazwałaś?

Wiesz, ile miałam lat, gdy umarli twoi rodzice?

Dwadzieścia dwa.

Byłam młodsza niż ty, ale cię wzięłam.

- Więc to moja wina. - Nie twoja,

ale nigdy nie spytałaś, jak się czułam.

Masz w ogóle pojęcie, z czego musiałam zrezygnować?

- Czy choć raz... - Czy rozglądasz się czasem po domu,

w którym dzięki mnie mieszkamy?

- Ciężko pracuję. - Dzięki tobie?

Mamy dom dzięki tobie?

- Tak! - Gdy ty śpiewasz...

pioseneczki i tańczysz...

- Kurwa! - ...kto za kulisami dba,

- by reflektory świeciły na ciebie? - Wal się!

Pierdol się, Catherine! Nienawidzę cię!

Pierdol się!

- Usiądź! - Nie!

Nie muszę cię już słuchać.

Ale usiądziesz.

Nie.

Usiądziesz.

Wiesz, co by się stało, gdybyś to przedawkowała?

Spytałam doktora Munka. Nie umarłabyś.

Zapadłabyś w śpiączkę farmakologiczną.

Przynajmniej teoretycznie.

Sproszkowałam je i dodałam ci do jedzenia.

Nie martw się, to nie koniec twojej kariery.

Ashley,

idź spać.

Od 2017 roku kraje zachodnie,

także Ameryka, eksportują

do Chin lub Hongkongu 60% odpadów plastikowych.

Ale Chiny zamknęły drzwi...

Tak!

Gotowe?

Dalej, Harry.

Tak!

Tak!

Nic mu nie będzie?

Nic, jest tylko odurzony.

Będzie nieprzytomny około 25 minut.

W tym czasie właściciel domu zdąży się go pozbyć.

Czy on nie żyje?

Muszę popracować nad napięciem.

Tragiczna wiadomość z ostatniej chwili. Jak się dowiedzieliśmy,

światowa gwiazda muzyki pop, Ashley O, walczy o życie

po reakcji alergicznej na owoce morza.

Stan zdrowia piosenkarki jest krytyczny.

Przewieziono ją na oddział intensywnej terapii.

Niepotwierdzone źródła podają, że śpiączka jest nieodwracalna.

Ta tragiczna wiadomość pojawia się parę dni po jej występie...

Kłamałaś.

Przepraszam, Ra...

Rachel, co chcesz robić?

Możemy cię poprzebierać...

albo przeczytam ci cytaty motywacyjne inspirujących kobiet.

Możemy też posłuchać mojej muzyki.

Chętnie pogadam z tobą o tekstach.

- Wiesz... - Ashley, idź spać.

Przepraszam.

Rachel?

Wciąż nie wiadomo, czy możliwe jest, by Ashley

wyzdrowiała, ale oto co dzieje się przed szpitalem.

Oszołomieni fani zgromadzili się na czuwanie.

Codziennie rozmawiam z Ashley Too

i na wieść o tym, co się stało prawdziwej Ashley,

Ashely Too się zdenerwowała.

Nie wolno.

Ja tu pracuję.

- Prywatna wizyta. - Moja zmiana...

Proszę odejść.

- Moja zmiana zaczęła się... - Proszę odejść.

Stan jest stabilny.

To ośrodek kreatywności.

Dużo się tu dzieje.

Potrzeba nam tylko 10 piosenek.

Jeden album, to wszystko.

To może zająć jakiś czas. Myślenie może być zaburzone.

Zyskamy czas, by dopracować zastępstwo.

Rozpocznij skan ciała.

SZEŚĆ MIESIĘCY PÓŹNIEJ

Żyj.

Oddychaj.

Czuj.

Skończyłaś?

Aktualizacja Ziarna kosztuje mniej niż filiżanka kawy.

Masz ochotę na lody?

Tata zostawił nam zapas na tydzień.

Kopia zapasowa na 30 lat gratis.

Krówkowo-czekoladowe.

Twoje ulubione.

Przeprowadzamy instalacje z miejscowym znieczuleniem.

Gdybyś zmieniła zdanie.

...bo pamięć jest na całe życie.

Witam ponownie. Już wkrótce wpadka Tuska w brytyjskim programie TV

oraz najnowsze informacje o remake’u Morza Spokoju.

Ale najpierw najświeższe wiadomości o dramacie gwiazdy pop, Ashley O.

Minęło pół roku, odkąd zapadła w śpiączkę,

a na ustach wszystkich pozostaje to samo zdanie:

„Prosimy, Ashley, obudź się”.

Oto materiał Todda.

Pół roku temu miliony fanów oniemiały na wieść,

że laureatka Grammy, gwiazda pop, Ashley O,

ucierpiała w wyniku reakcji alergicznej w czasie kolacji w domu.

Zapadła w śpiączkę, w której pozostaje do dziś.

Kilka dni przed jej 25. urodzinami

pozwolono mi zajrzeć za kulisy i sprawdzić, jak się miewa.

Jej ciotka i menedżerka, Catherine Autiz, nigdy nie zapomni tego dnia.

Dnia, w którym jej siostrzenica omal nie umarła.

- Pogotowie. - Boże. Przyślijcie szybko pomoc!

- Co się stało? - Moja siostrzenica.

Jest nieprzytomna. Chyba coś zjadła. Nie wiem.

Kilka kęsów taco z krewetkami. Nie wiedzieliśmy, że ma na nie alergię.

Myślałam, że ją stracimy.

Dzięki Bogu był wtedy u nas doktor Munk.

Lecz pomimo jego heroicznych wysiłków śpiączka Ashley okazała się nieodwracalna.

To niesamowite, ale kariera muzyczna Ashley nadal trwa

dzięki niezwykłemu rozwojowi technologii.

Choć nie jesteśmy w stanie się z nią porozumiewać,

możemy czytać jej fale mózgowe dzięki czytnikowi skroniowemu.

To, co usłyszeli po jego podłączeniu, wprawiło ich w osłupienie.

Muzyka. Nadal komponowała w swoich snach.

Podłączając mózg Ashley do komputera, dyrektor techniczny, Jackson Habanero,

rozpoczął cudowny proces wydobywania nowego materiału.

To jest gis.

To dźwięk a.

I znowu gis.

To było piękne.

Piękne.

Wiedziałam, że musi być sposób, by to wydostać dla jej fanów.

Ona by tego chciała.

Był tylko jeden problem:

Ashley śniła nowe utwory, ale nie mogła ich nagrywać...

dopóki ponownie nie wkroczyła technologia.

Mieliśmy setki godzin nagrań jej głosu.

Każdą sylabę i głoskę konieczną do stworzenia głosu lalek Ashley Too.

Te lalki zostały wycofane ze sprzedaży z powodu problemów z bateriami,

ale oprogramowanie z imitacją głosu okazało się bezcenne

i stało się nowym głosem Ashley O.

Jak potrafię

To wokal komputerowy?

Zupełnie jak prawdziwy.

Przepraszam. To jest piękne.

Jedno jest pewne:

dzięki ciotce Ashley O jej kariera tak szybko się nie skończy.

Cześć. Jestem Ashley Too. Jak masz na...

- Możesz wszystko, jeśli... - Ashley?

- Ashley? - Liczy się tylko...

- Włączyłaś ją? - ...bliska osoba...

- ...pomoc przyjaciołom. - Co z nią?

Ashley!

Co się dzieje?

Nie wiem.

Boże, co się z nią stało?

Nie wiem!

O Boże.

Wiesz, jak się to robi?

Nie.

Włączone.

- Patrz. - Co to?

- To? - Tak.

Nie wiem.

Tego zwykle tu nie ma.

Można tak robić?

Nie mam pojęcia.

Pieprzyć to.

O Boże.

Wyjmijcie mi z tyłka ten jebany kabel! Szlag!

Jakbym miała wieszak w tyłku!

- Wyjmij go. - Kurwa, wyciągnij go!

ODŁĄCZONE

Boże! Co za ulga.

Chwileczkę, mogę myśleć!

O rany. Znowu mogę używać mózgu!

Dobrze się czujesz?

Tak, odkąd usunęłaś ten cholerny ogranicznik. Jezu!

Ogranicznik?

Taką zaporę. Pozwalała mi używać tylko czterech procent mózgu. Rany!

Wiecie, że skopiowali tu mój cały pieprzony mózg?

To tańsze niż edytować moją osobowość.

Skopiować i dodać ogranicznik wokół małej części

zajmującej się prasą, promocją i resztą badziewia.

A więc naprawdę jesteś Ashley O?

Jasne, że tak.

Na serio?

Moim synaptycznym zdjęciem, jeśli wolisz język technologii.

- O Boże. Jestem wielką fanką. - Rachel, przestań. To jakieś bzdury.

Jasny szlag, wiesz, co jest bzdurą?

Ta cała śpiączka, którą lansuje moja ciotka.

Alergia, ja pierdolę. Na okrągło jadłam to taco z krewetkami.

To tylko przykrywka. Przysięgam.

Catherine pieprzy od rzeczy. Nie macie pojęcia, jaka z niej suka.

- Rany! - No dobra,

- założę ten ogranicznik. - Łapy przy sobie!

- Zostaw ją! - Odwal się.

Dobra! Jezu.

- Obiecaj. - Obiecuję.

Kurwa!

TRASA W BŁYSKU LAMP

O tak, macie tu błysk na maksa.

Cholera, pamiętam ten dzień.

Miałam koszmarne skurcze od okresu.

NA ZAWSZE

- Wiesz, że to nie jest prawdziwa Ashley. - Mówi, że jest.

Ashley O nie mówi takich rzeczy.

Słyszę was. Owszem, mówię.

Wcale nie. Ciągle tylko: uwierz w siebie, możesz wszystko.

Nie załamuj mnie. To Catherine kazała mi wygadywać te bzdety w wywiadach.

Mówię wam, to ciężki przypadek.

Zawsze taka była. Opowiem wam o tym.

- Jasne. - Nie.

STAN ŚPIĄCZKI: KONTROLOWANA WSZYSTKIE SYSTEMY: AKTYWNE

Inwestorzy pojawią się o trzeciej.

- Wszystko będzie gotowe na czas? - Oczywiście.

Podobno w nocy wydobyłeś nową piosenkę. To prawda?

Tak. Przygotowałem ją do odtworzenia,

ale nie jest zbyt optymistyczna.

Puść ją.

Zwierzę w klatce, którą zbudowałeś

Reflektory dają mocny blask

Kolejny wściekły sen.

Puść wolniej, może jest do uratowania.

Widzisz zwierzę w klatce Którą mu zbudowałeś

Zmiana tonacji?

Zwiększenie pozytywnego przekazu.

Reflektory dają mocny blask

Czuję w sercu tyle szczęścia

Damy radę.

Przestań jęczeć.

Ciotka zawsze kontrolowała całą moją karierę,

a teraz ma mnie tam, gdzie chciała...

Leżę, nie mogę uciec, a ona wysysa ze mnie energię.

Jestem jak więzień.

To straszne.

Przecież wiem.

- Musimy jej pomóc! - Jak?

- Możemy komuś o tym powiedzieć. - Komu?

Policji!

Wpadniemy na komisariat i powiemy, że lalka twierdzi,

że ciotka Ashley O to potwór?

Możemy im pokazać mózg na komputerze.

To gliny, Rachel, a nie Google.

Oni się na tym nie znają.

- Musi być jakiś sposób. - Dowód.

Mogę znaleźć dowód!

Prowadziłam komputerowy pamiętnik.

Nagrywałam rozmowy.

Jeśli dostanę się do domu i do mojego laptopa,

ściągnę dowód za pomocą Bluetooth.

Zabierzecie mnie tam?

Jasne! Co tylko trzeba.

- Nie wiemy, gdzie mieszka. - Bush Oak Drive 10030, Malibu.

- To daleko. - Zawieziemy cię.

Nic z tego.

- Jack! - Jasne, rozumiem.

Macie ciekawsze rzeczy do roboty.

Spoko, nie ma sprawy. Pojadę sama. Dam radę!

Głupie... klocowate ręce!

Po prostu...

- Zostaw mnie. - Sorry!

Nie pomagasz, to się odczep. Mówię serio!

Możecie sobie tu siedzieć, pełnosprawne dupki.

Fani zawsze są tacy sami:

„Och, jak my cię kochamy!”.

Dopóki nie poprosisz ich o przysługę!

Zapomnij. Sama to zrobię!

Możecie otworzyć mi drzwi?

Nie będziemy jej pomagać.

Powiedziałam!

Dziewczyny, nic nie widzę!

Postawcie mnie na desce, pokażę wam drogę.

Nie porysuj uchwytu. Tata się wścieknie, że wzięłyśmy auto.

Niczego nie porysuję.

Jezu!

Jack!

Luz, uchwyt ocalał.

- Cicho! - Umiesz w ogóle prowadzić?

- Tak myślę. - Tak myślisz?

Mogę wszystko, jeśli w siebie wierzę.

Tak? A ja chcę wierzyć, że dojedziemy całe!

- Ashley, idź spać, - To już nie działa.

Kurna.

Panie i panowie, dziękuję za przybycie

na prezentację całkiem nowej, lecz dziwnie znajomej gwiazdy.

To pieprzeni amatorzy.

Jesteśmy na miejscu.

Co teraz?

Wrzucimy ją przez ogrodzenie.

Odbiło ci? Jak dotrę do drzwi?

Miałyśmy cię zawieźć i na tym koniec.

Muszę się dostać do środka, żeby zdobyć dowód.

- Nigdzie nie wjeżdżamy. - Dojechałyśmy aż tu.

- Nie! - Chwila. Auto ciotki.

- Brama otwarta. Jack, jedź! - Nie!

- Szybko. - Szybko, bo zamkną!

- No dalej! - Jedź. No już!

Jedź! Tak!

- Szybko, Jack! Udało się! - Tak!

O Boże!

I co teraz?

Jaki jest kolejny etap twojego planu?

- Co mam, u diabła, mówić? - Improwizuj.

I wyjmij kolczyk, wyglądasz nieprofesjonalnie.

O Boże. Ale olbrzym.

- Zwalczanie myszy. - Jak przejechałaś przez bramę?

Była otwarta.

Jestem umówiona na 11.30 w sprawie plagi myszy.

To pomyłka.

Bush Oak Drive 10030, prawda?

Nie mamy żadnej plagi.

Pani domu mówiła, że to pilne.

Następny wolny termin dopiero za trzy tygodnie.

- Tylko szybko. - Dziękuję.

Mogę wziąć ze sobą młodszą siostrę?

Dzień dobry.

Siostrę?

Co my tu mamy?

Kuchnię.

Tak.

Myszy uwielbiają kuchnie.

Oglądał pan Toma i Jerry’ego?

To o wiele bliższe prawdy, niż się myśli.

Przepraszam, czy mogę skorzystać z toalety?

Zaprowadzę cię.

Nie możesz się tu sama kręcić.

Będę potrzebowała pańskiej pomocy, panie...

Misiek. Mówią do mnie Misiek.

Będę potrzebować pańskiej pomocy, panie Miśku.

W czym?

- W obserwowaniu. - Naprawdę muszę siku.

Z korytarza w lewo.

Dziękuję.

Przepraszam.

Czy chlebak ma certyfikat?

Jaki certyfikat?

Przepisy stanowe wymagają certyfikatu...

ponieważ okruchy przyciągają gryzonie.

Pierwsze słyszę.

Zapomnieli poinformować ludzi.

Jeszcze kilka kroków. Prawie jesteśmy.

O Boże.

To naprawdę ona.

Przestań się bawić w fankę i mnie postaw.

Przetoczę się i podłączę do Bluetootha. Ty pilnuj schodów.

Tak.

Musi pan tu zajrzeć.

Tu są...

wyraźne ślady aktywności myszy.

Nic nie widzę.

O rany.

STAN ŚPIĄCZKI: KONTROLOWANA WSZYSTKIE SYSTEMY: AKTYWNE

WSZYSTKIE SYSTEMY: NIEAKTYWNE

- Co ty zrobiłaś? - To, co musiałam.

Co, do cholery?

ALARM SYSTEMU

Misiek?

- Tak. - Sprawdź, co z Ashley.

Jest problem z zasilaniem, nie wiem, co to.

Dobrze, sprawdzę.

Stój!

Co?

Tato, powiedz, że zmniejszyłeś napięcie.

Zabiłaś ją.

Rachel, posłuchaj. Znam siebie, jasne?

I wiem, że w tym stanie nie chciałabym istnieć nawet 10 minut.

Co się stało?

Zabiła ją.

To nic takiego.

Jasne? Ciągle żyję.

Ja się liczę, jestem mną.

Nie chodziło ci o zdobycie dowodu.

Po prostu weszłaś i wyjęłaś wtyczkę.

- Gdybyście wiedziały, nie pomogłybyście. - Na pewno nie.

- Rachel, musimy wracać. - Tak mi przykro.

Szlag!

Jasna cholera!

Ashley!

O rany!

Jestem wielką fanką.

Misiek?

O Boże. Ktoś idzie. Prędko!

Misiek?

Misiek?

...a potem: „To nie sen, to rzeczywistość, ale mnie wystarczy”.

Bla, bla, bla. Potem...

Potem czas na show.

Munk.

W porządku. Czemu mi przeszkadzasz?

Obudziła się.

- Kto się obudził? - Śpiąca królewna. Obudziła się.

Co? Co tam się, u diabła, dzieje?

Była chyba przerwa w dostawie prądu.

- Ale system zabezpieczający zadziałał... - Nie...

Musi żyć, przynajmniej dopóki nie podpiszą.

Uśpij ją z powrotem.

Oczywiście.

Proszę...

Błagam, nie rób mi tego.

Kurwa!

Proszę! Nie!

- Nie! - Już dobrze.

Zostaw ją.

Zostaw ją!

Pomocy!

- Zdejmijcie to. - Przestań.

O Boże.

Nie otwiera się!

Za silne!

Nie ruszaj się!

Geniuszki. Tam jest przycisk zwalniający.

Co?

Dobra, chodź.

Chodź, pomogę ci. Trzymam cię.

Kim jesteście?

Ja jestem Rachel, jestem twoją wielką fanką.

- Kociaki, mizianie potem, zmywamy się. - Czemu to tak gada? Jakby... naprawdę.

Zdjęły ogranicznik, więc jestem tobą. Mam cały twój mózg!

Nie do wiary, że jest was dwie.

Lalka nie jest mną.

Ja jestem sobą.

Serio? W liceum zabujałam się w Ryanie Simmonsie,

ale mnie olał, więc całowałam się z jego bratem Steviem

i porysował mi zęby aparatem. Stevie był...

- pierwszym... - Stul pysk.

Poza tym nie mam alergii na krewetki i nienawidzę ciotki.

Ciotka Catherine.

Boże, musimy ją powstrzymać.

Przed czym?

ASHLEY WIECZNA

REWOLUCJA W ROZRYWCE NA ŻYWO

Gotowa?

Panie i panowie, Catherine Autiz!

Panie i panowie, witam i dziękuję za przybycie

na prezentację całkiem nowej,

ale dziwnie znajomej supergwiazdy.

Szybko, jesteśmy bezpieczne.

Co? Nie, idziemy. Nic ci się nie stanie. Prędzej!

Wsiadaj!

Kurwa!

Nie muszę państwu mówić, że w obecnej erze streamingu,

koncerty na żywo są najbardziej dochodowym elementem przemysłu muzycznego.

Jednak od sześciu miesięcy Ashley...

nie mogła, niestety, w nich uczestniczyć...

aż do dzisiaj.

Panie i panowie, z dumą przedstawiamy Ashley Wieczną.

Czyż nie jest wspaniała?

Ashley Wieczna

to najbardziej uniwersalna artystka holograficzna wszech czasów.

Fotorealistyczna...

i w pełni kontrolowana, łącznie z błyskawiczną zmianą kostiumu.

Jack, znasz drogę na stadion?

- Nie. - Ja znam!

Dziękuję.

Ale to nie wszystko.

Można też sterować jej rozmiarem.

Mówiąc to,

mam na myśli pełne sterowanie.

Dość mrużenia oczu z odległości kilometra.

Teraz cała widownia siedzi w pierwszym rzędzie,

nieważne, jak duża jest sala.

I wreszcie...

coś, co sprawi, że widzowie odłożą telefony,

podniosą głowy i westchną z podziwem.

- Jedź. - Nie jadę na czerwonym!

- Mogą mnie zatrzymać... Dobra! - Jedź!

Przepraszam!

POLICJA

O szlag! Gliny.

Nigdy nie dostanę prawa jazdy.

Jeszcze jedno.

Ashley Wieczną można przesyłać strumieniowo.

Może pojawiać się w tysiącach miejsc równocześnie.

Wyobraźcie sobie trasę po całym kraju,

a wszystko jednego wieczora.

Nigdy się nie męczy. Nigdy nie choruje.

Zawsze idealna i w najwyższej formie.

To nie marzenie.

To rzeczywistość.

Ja na tym zakończę.

Powitajcie Ashley Wieczną.

Brawa!

- Tam, widzisz? - Jak tam wjechać?

- Tylne drzwi. - Tylne drzwi.

Nie naraz!

- Grałam tu milion razy. - Ja też.

Co sądzisz o akustyce?

- Jest do bani. - Prawda?

Mam po prostu wjechać?

Ale ekstra.

Wysiadać z wozu, już!

Ręce w górze, bo otworzymy ogień!

Nie chcę umierać.

Z wozu, już!

Nie chcę umierać.

Nie chcę umierać.

Ja pieprzę.

Uwaga!

Piosenka o mojej chujowej ciotce.

Za pieniądze zrobię dla ciebie wszystko

...mysz wychodzi i umiera.

A przy Mauzr z myszą dzieje się...

DZIŚ NA ŻYWO JEBANA ASHLEY O

To było okropne!

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.