All language subtitles for The.tick.2016.S02E05.GalaxyTV.Polish-WWW.MY-SUBS.COM-POLSKE

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish
nl Dutch
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak Download
sl Slovenian
so Somali
es Spanish Download
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

1

„Joanna d'Arc oczyszcza miasto".

„Gdzie są Kleszcz i Artur?"

„Gdzie są Kleszcz i Artur?" Byliśmy dwa dni w kanale.

Spokojnie, druhu.

To honor dla bohatera,

kiedy schyla się, by oczyścić miasto z brudu.

Jak nam idzie z mapą DB?

Na ten moment

zostały nam dwa miejsca, w których może być Homarkules.

Homarkules. Jak „homar" i „Herkules"?

Chyba tak.

Skąd jesteś, modnisiu?

Znikąd. Zewsząd.

I z Baltimore.

Baltimore.

Jestem Kleszcz. To Artur.

Cześć.

Sage, Niepoliczalny.

Władam mistyczną mocą starożytnych,

jestem dziedzicem Ślepego Oka Thirdarry.

Ślepego? Patrzy na mnie.

Niepoliczalny Sage. Słyszałem o tobie.

Jesteś z Prawego Oddziału, prawda?

Na razie. Mamy zbyt wielu członków.

Dwunastu stałych, oddział B, oddział C.

Musi wam być ciasno.

Żebyś wiedział.

Chcesz spróbować dołączyć do Flag Five?

Bez komentarza.

Skąd macie te zacne rogaliki?

Za tobą, brachu.

Tak. Magia istnieje.

Znam go.

Brązowa Gwiazda, ty wspaniały draniu. Czytałem twoją książkę!

Sage, supersutek. Cześć.

Mamy tu coraz więcej bohaterów.

Cieszę się, że widzisz, co AEGIS ma do zaoferowania.

Witaj w salonie bohaterów.

Można tu odpoczywać, pracować, spotykać się ze znajomymi.

Świetnie.

Cześć, chłopcy.

Kleszcz

Nasze badania są w dużej mierze nieinwazyjne.

Kiedy cię zakwalifikujemy...

Oddychaj, druhu.

Co ona tu robi?

Nie wiem. Rejestruje się w AEGIS.

Możesz też zrobić sobie przerwę

przy naszym światowej klasy barze.

Mamy przepyszne rogaliki.

Co? Nie!

Nie ma dla ciebie masełka.

Arturze, jakiś problem?

- Tak. - Spokojnie, koleżko.

Tak, mamy problem.

Ona ukrywa się za maską. Wiecie, kto to?

Nie ujawniamy tu tożsamości bohaterów.

To wbrew zasadom AEGIS.

Nie chciałbyś złamać jednej z naszych zasad, prawda?

Chodź, Arturze. Skup się.

Musimy znaleźć homarostwora.

Masz rację. Kleszcz ma rację.

Nie mamy na to czasu.

Mamy ważniejsze sprawy na głowie.

Przepraszam.

Chodź, Kleszczu.

Skanowanie mózgu. Proszę się nie ruszać.

Gratuluję udanej misji.

Dzięki.

Zdrówko.

DB ma rację.

Nie poszło źle.

Spodoba ci się. Widzę to.

Jesteś do tego stworzona.

Stworzona?

Nie wszyscy robią to, bo chcą, ale ty...

masz talent.

Musimy też pogadać o twojej supermocy.

Supermocy?

Ja mam kategorię pierwszą.

Jestem silniejszy, szybszy, szybciej się leczę.

Byłem wśród superludzi,

odkąd AEGIS zabrało mnie z sierocińca.

Wiem, jak poznać supermoc.

Uniknęłam tej kuli, prawda?

Uniknęłaś.

Ale nie byłaś po prostu szybka,

zrobiłaś coś innego.

Na początku myślałam, że już po mnie.

Usłyszałam strzał.

Wiedziałam, że to się stanie, więc się ruszyłam.

Brzmi jak kategoria czwarta.

To szaleństwo.

Witaj w klubie.

Pierwsza zasada klubu: bądź cicho.

Dobra, wstępny skan zakończony.

Wykryłem supertechnologię.

Implant mózgowy.

Wyłącza świadomość

i kontroluje korę ruchową.

Każe mu zachowywać się jak lampa?

Tak.

Uda ci się coś odczytać? Namierzymy Hrabiego?

Tak. Jednak przed analizą muszę usunąć go

spomiędzy otaczającej go tkanki.

Mówisz o chirurgii mózgu?

Jest otoczony przez mózg, więc...

Dobra. Wystarczy.

Co ty robisz?

- Pogadajmy z nim chociaż. - Co? Nie!

Dlaczego to zrobiłaś?

Nawet nie wiemy, kim jest.

Nie musimy.

Halo?

Będzie dobrze.

Powiesz, jak masz na imię?

Ted?

Może być.

Cześć, Ted.

Cześć.

To się ciągnie w nieskończoność, nawet nie wiem, czy dobrze idziemy.

Nie trać wiary w swojego buta, druhu.

To super teoria!

Skupmy się na dzisiejszym wrogu.

W kanale pływa i homar się nazywa.

Ledwo zaczęliśmy,

a już pojawia się mnóstwo nowych bohaterów.

Sami niesamowici nadludzie i ja.

Chyba my. Jesteśmy drużyną.

Ty masz kategorię czwartą.

Jesteś supersilny i praktycznie niezniszczalny.

Mnie zniszczyć łatwo.

Tak właśnie działa drużyna.

Jeśli chcesz dołączyć do Flag Five,

musisz umieć pracować w drużynie.

Tak, ale oni wszyscy mają supermoce.

No to co?

Ty masz superkombinezon wypełniony odwagą.

Kto wie,

może to twoja słabość okaże się największą siłą.

Nie podoba mi się to.

Przez całe miesiące mój mózg myślał tylko o tym,

że jestem lampą. Rozumiecie?

Jestem lampą.

Morał jest taki,

że we wschodniej Europie musicie ostrożnie wybierać hostele.

Dziwnie tak znowu układać słowa.

Dziękuję, że mnie uratowaliście.

Chcemy złapać tego, kto za to odpowiada,

i dopilnować, by tego nie robił.

Pomożesz nam?

Jasne. Zrobię, co trzeba.

Nie jestem lampą!

Za 20 minut będziemy w mieście.

Nie mamy na pokładzie sprzętu, by usunąć implant.

Potrzebny nam ekspert od technologii.

Znam pewnego byłego naukowca,

jest niedaleko stąd i nie boi się ubrudzić rąk.

Bob z czarnego rynku.

- Bob z czarnego rynku. - Bob z czarnego rynku?

Tylko Bob może to zrobić.

Ale muszę pójść sam. Tylko ja i Ted.

Myślisz, że mam paranoję?

Przy tej osobie jestem jak wyluzowany hipis.

Brzmi wesoło.

Wyłączam zagłuszanie.

Będę dzwonić.

Możecie sprawdzić swoje telefony.

Boże. Mama wydzwania do mnie od wczoraj.

Ile czasu zajmie ta sprawa z czarnym rynkiem?

Spotkamy się tu dokładnie za 27 godzin.

Gotowe.

Możesz też wysłać mi SMS-a.

- Jasne. - Dobra.

Moim gościem jest człowiek w centrum tej kontrowersji, Superian.

Superianie.

Witaj, Graham.

Czym chcesz się z nami podzielić?

Chciałbym naprostować pewne sprawy.

Podobnie jak naprostowałem sytuację z meteorami nad Chile.

Pamiętasz, jak wszyscy się cieszyli?

Chile pamięta.

Wciąż robią parady.

Superianie, Devil's Tower. Żałujesz czegoś?

Gdybym mógł cofnąć czas i zrobić to ponownie,

a pewnie potrafię, po prostu nie próbowałem,

zrobiłbym...

Chodzi o to, że zrobiłem to, byście wiedzieli, co do was czuję.

Chcę opiekować się waszym gatunkiem.

Poza ogólnym wzburzeniem,

wielu ludziom nie podoba się to pod względem artystycznym.

To, jak przedstawiłeś ludzkość...

Właśnie kończyłem ludzkość,

kiedy pracownicy parku zaczęli mnie napastować.

Chciałbym tam wrócić i was naprawić,

ale rząd mi na to nie pozwala.

Czyli nie chciałeś przedstawić nas

jako śmiertelnie rannego piernikowego ludzika.

Nie chciałem, żebyś był starą, głupią siwą kanalią.

To się wytnie?

Sądzę, że część z nas uważa twoją wiadomość

jako przekraczającą pewne granice.

Krótko mówiąc, powinieneś się z tego wytłumaczyć.

Tym właśnie się wytłumaczyłem.

To był mój wielki gest.

Mój prezent dla was.

Przez tyle lat Terror się ukrywał. Rozumiem. Zawaliłem.

Ale dorwaliśmy go. A ja wciąż jestem wszechpotężny

i chcę z miłością opiekować się wami!

Na pewno jest mniej nudny.

Tak, Graham!

Zrozum kontekst. Nie jesteś w kosmosie. Nie jest w kosmosie.

- To Frank. - Szefowo.

Edgelordzie.

Gdzie wczoraj byłeś?

Musiałem nagrać zdarzenie.

Po co?

Do mediów społecznościowych.

To część planu. Budowa wizerunku.

Daj spokój, Frank.

Nie denerwuj się.

Wiesz co? Będę.

Musiałam udowodnić, że Joanna d'Arc to nie pani Lint.

Musiałam powstrzymać ludzi Lint.

Czyli swoich.

Pozwoliłam wam uciec.

Przysmażyłaś Alberta na tyle mocno, że stracił wtorek.

- Pojęcie wtorku. - Było warto.

Patrz.

Co to?

Karta AEGIS.

Joanna d'Arc jest zarejestrowana.

Oszalałaś? Zarejestrowałaś się w AEGIS?

To część planu.

Myślałem, że miałaś powstrzymać przestępców,

by zająć ich miejsce.

Tak, a jeśliby to zrobić i mam zostać bohaterką,

to czemu nie zyskać w dwójnasób?

Jeśli dostanie się do Flag Five,

będzie mieć nieograniczony dostęp do ich siedziby.

Flag Five?

Włamałam się tam kiedyś. Piękne miejsce.

Co? Flag Five nie jest dla ciebie.

Więcej optymizmu.

Frank ma rację.

Dziękuję.

Jak chcesz się dostać, musisz pokazać coś więcej.

Musisz pokonać superłotra.

Szefowo, nie.

W mieście grasuje jeden.

A ja wiem, gdzie go znaleźć.

Mogę puścić powtórkę?

Jasne.

Hełm nagrywa wszystko, co widzisz.

Przed nami powinna być cysterna.

- Super. - Nie, Kleszczu. Cicho.

Myślę, że to tu.

Każdy krok przybliża nas do konfrontacji z potworem.

Kto tam? Wróg czy przyjaciel?

Cześć.

Brązowa Gwiazda i Nieobliczalny.

Niepoliczalny.

Wytropiłeś nas swoimi mistycznymi zmysłami?

Tak. Widziałem też rano waszą mapę.

Patrzyłeś na moją mapę?

Pomyślałem, że przyda wam się pomoc.

Brązowa Gwiazda chciał działać drużynowo.

Uwielbiam to.

Kto nie lubi działać w drużynie?

Czwórka bohaterów ramię w ramię walcząca ze złem?

Drużyna.

Właśnie rozmawialiśmy o pracy w drużynie.

Sprawdziliśmy już tamte korytarze.

Ani śladu Homarkulesa.

Wy też chyba nic nie znaleźliście.

Na mapie jest jeszcze jeden punkt, ale jest daleko, więc...

Możesz nas tam teleportować, prawda?

Teleportować? Niesamowite.

Wybacz. Musiałbym tam kiedyś być, żeby zadziałało,

inaczej mogę to popsuć.

Pójdziemy pieszo.

Kleszcz ma rację.

Zobaczmy, co uda nam się znaleźć.

Jasne, chodźmy.

Chodź, druhu.

Jakiś problem?

Nie wygląda mi to na dobre miejsce na operację mózgu.

Bob nie jest chirurgiem.

Dostęp przyznany.

Proszę się zidentyfikować.

Bądź cicho.

Załatwię to.

Tu Overkill.

Proszę o skan siatkówki.

Skanuję. Zidentyfikowano. Overkill.

Każdy może wyłupać te metalowe oczy

i wsadzić je sobie.

Wystarczy dobra łyżka i sprawna ręka.

Cholera, wiesz, że to ja.

Otwórz drzwi albo je wysadzę.

Dostęp przyznany.

Zero poczucia humoru.

Cześć, Bobby.

Boże.

Tak jest.

Czekaj. Co robisz? Boże.

Schowaj się.

Dobra, złotko.

Schowaj szpony.

Spokojnie, mamuśka.

Chcesz zobaczyć dzieciątka, tak?

Tak.

Boże, patrz na ten pysk.

Nie zsikaj się, Denny.

Spokojnie, kochanie.

Dobra, Dougie. Obiad.

Nie będzie bolało, prawda?

Nie.

Ale może spowodować malutki uraz mózgu.

- Co? - Ona żartuje, choć nie umie.

Potrzebuję nieco rozrywki.

Znaleziono obce ciało.

Niezła technologia.

Nikt nie robi takiej jak Hrabia.

Ten człowiek to potwór.

Mogę podziwiać dzieło, gardząc twórcą.

Czyli mogę znów być sobą?

A kim byłeś?

Pracowałem w Ikea.

To coś nadaje sygnał.

Zabierz to stąd!

Musisz namierzyć sygnał. Doprowadzi mnie do Hrabiego.

Jesteś wariatem, ale nie poślę cię w pułapkę.

Muszę znaleźć Hrabiego.

Musisz żyć.

Nie.

Skanowanie obiektu.

Sygnał namierzony.

Nie spotkamy się na twoim pogrzebie,

bo nie będą mieli co grzebać.

Chyba niczego tu nie ma.

Masz pewne informacje?

Dangerboat dał nam specjalną mapę, można na niego liczyć.

Znam Dangerboata.

To porządny gość.

Arturze, Brązowa Gwiazda zna DB.

Artur?

Niech to. Artur zniknął.

Źle to wygląda.

Wyczuwam porwanie.

Ten łotr, Homarkules, porwał mojego kumpla.

Co, jeśli go skrzywdzi albo zabije?

Może nie.

Kiedyś ścigałem potwora na wyżynie Ozark,

trzymał swoje ofiary przy życiu,

póki nie złożył w nich jaj.

Wpychał im swoje pokładełko do gardła.

- Co? - Nie pomagasz.

Jesteś magiczną, mistyczną istotą.

Może twój sutek może w czymś pomóc?

Twój przyjaciel ma silnego ducha.

Jeśli jest wystarczająco silny, będę mógł go znaleźć.

Zrób to! Proszę!

Przepraszam.

Na Ślepe Oko Thirdarry!

Oko cię poprowadzi.

Dziękuję.

Artur!

Dobrze, złotko. Koniec. Rodzinka wraca do pudła.

Jutro mamy kolejny skok,

przygotuj się.

Cofnij się, mamuśka.

Jutro po ciebie przyjdziemy.

Mój Boże.

Oni cię do tego zmuszają.

Mają moje dzieci. Proszę, pomóż mi.

Pomogę. Obiecuję.

Artur!

Idzie mnie uratować.

Artur!

Zaczekaj. Przyszedł po mnie.

Zmierz się z Kleszczem!

Nie, Kleszczu!

Przestań!

Kleszczu! Przestań!

Nie! Kleszczu!

Przestań! Ona nie jest twoim arcywrogiem!

Przestań!

Ona nas nie skrzywdzi. Potrzebuje pomocy.

Ona?

Nie jest złoczyńcą.

Homarkulesie.

Chcemy ci pomóc.

Proszę. Pozwól nam wszystko wyjaśnić.

Nie. Jak ty...

Dzięki za mapę kanałów, tłumoku.

Kolejne zwycięstwo bohaterów!

Wyjmij telefon.

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.