Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated:
1
00:00:32,910 --> 00:00:34,390
W poprzednim odcinku.
2
00:01:02,460 --> 00:01:03,460
Pęknie z odrości.
3
00:01:13,300 --> 00:01:16,560
Przebywam jako posłaniec Ojca Świętego z
Rzymu.
4
00:01:18,240 --> 00:01:24,780
Niech będzie błogosławiona ta, która
przyjęła od króla Władysława do
5
00:01:24,780 --> 00:01:27,760
wnętrza swego łona ożywczy posiew
potomstwa.
6
00:01:27,980 --> 00:01:30,520
Mam być zapamiętana jako przyjmująca
posiew?
7
00:01:31,280 --> 00:01:37,700
Jako odmiałowana królowa, żona i matka
naszego dziecka. My, namiestnik Piotrowy
8
00:01:37,700 --> 00:01:44,400
Bonifacy, łaskawie nadajemy dziecku
królowej polskiej drugie imię, które
9
00:01:44,400 --> 00:01:48,300
brzmiało Bonifacy albo Bonifacja.
10
00:01:49,640 --> 00:01:51,900
Drugie imię już mamy, to jest pierwsze.
11
00:01:52,200 --> 00:01:57,420
Niech to dziecko chowa się w miłości
Boga, a kiedy przyjdzie mu włożyć
12
00:01:57,440 --> 00:02:00,700
niech strzeże świętej wiary
chrześcijańskiej.
13
00:02:26,020 --> 00:02:27,960
Najjaśniejszy pan jest zajęty.
14
00:02:28,460 --> 00:02:29,480
Czym znowu?
15
00:02:30,740 --> 00:02:32,520
Ważną sądową rozprawą.
16
00:02:33,060 --> 00:02:36,020
Co może być ważniejszego od wyboru
imienia naszego dziecka?
17
00:02:36,660 --> 00:02:38,240
Ile można w tym zwlekać?
18
00:02:39,160 --> 00:02:40,160
Wybacz pani.
19
00:02:41,120 --> 00:02:42,120
Dymitrze!
20
00:02:43,380 --> 00:02:45,500
A ty jakbyś nazwał swojego syna?
21
00:02:47,120 --> 00:02:49,380
To następca tronu. Właśnie!
22
00:02:49,900 --> 00:02:53,820
Ludwik. Przekonasz króla, żeby był
Ludwik? Po moim ojcu.
23
00:02:58,860 --> 00:02:59,860
Dobre imię?
24
00:03:01,380 --> 00:03:04,260
Ja bym pragnął, aby mój syn nosił moje
imię.
25
00:03:06,220 --> 00:03:08,820
Władysław? Tak, pani, Władysław.
26
00:03:10,080 --> 00:03:11,900
Mój ojciec był wielkim władcą.
27
00:03:12,620 --> 00:03:15,140
Lajosz Nocz, to znaczy Ludwik Wielki.
28
00:03:17,180 --> 00:03:21,240
Kraków nie kochał króla Ludwika, a nie
on Krakowa.
29
00:03:22,320 --> 00:03:23,840
Mojego syna będą kochali.
30
00:03:24,420 --> 00:03:26,920
Z pewnością, jak i ciebie, pani.
31
00:03:27,760 --> 00:03:28,760
A Bonifacy?
32
00:03:29,720 --> 00:03:31,320
Znaczy czyniący dobro.
33
00:03:32,360 --> 00:03:35,040
A Władysław to ten, który sławi władzę.
34
00:03:35,820 --> 00:03:39,840
Dając królowi potomka o tym imieniu,
sławisz jego władzę.
35
00:03:40,200 --> 00:03:43,560
Władza Władysława nie wymaga słowienia
drugim Władysławem.
36
00:03:48,160 --> 00:03:50,040
Jakie imię wymyśliła królowa?
37
00:03:50,320 --> 00:03:55,240
Ja uważam, że najlepsze będzie
Władysław. Ale twoje propozycje nie
38
00:03:55,240 --> 00:03:56,500
królowi. Niestety.
39
00:03:56,800 --> 00:03:57,800
Mam już imię.
40
00:03:58,080 --> 00:03:59,400
Królowej też się spodoba.
41
00:04:01,960 --> 00:04:04,580
Kazimierz. Po wielkim Kazimierzu. Tak.
42
00:04:05,140 --> 00:04:08,540
Zebrał wszystkie siły polskie. Stworzył
potężne królestwo.
43
00:04:09,120 --> 00:04:10,860
Mądrość połączył z siłą.
44
00:04:11,120 --> 00:04:14,520
Duch Kazimierza będzie czuło nad naszym
synem, nad Polską i Litwą.
45
00:04:14,880 --> 00:04:18,680
Najjaśniejsze panie. Pani Pilecka
przybyła. Prosi o widzenie z królem.
46
00:04:20,560 --> 00:04:21,600
Matka chrzestna.
47
00:04:23,180 --> 00:04:24,180
Królowo wybaczę.
48
00:04:36,479 --> 00:04:41,020
nieszczęsny brat obudził złego demona.
Tłum panów ciągnie do chorągi z Pytka, z
49
00:04:41,020 --> 00:04:42,200
Melsztyna, z Tarnowa.
50
00:04:42,560 --> 00:04:43,920
To tylko wojna z niewiernymi.
51
00:04:44,200 --> 00:04:45,760
Idą na śmierć, to pewne.
52
00:04:46,420 --> 00:04:47,980
Błagam królu, powstrzymaj ich.
53
00:04:48,560 --> 00:04:50,340
Melsztyncy są dzielnymi rycerzami.
54
00:04:50,560 --> 00:04:52,620
To Tatarzy winni nie się martwić.
55
00:04:53,280 --> 00:04:54,560
Tatarzy są straszni.
56
00:04:55,860 --> 00:04:59,140
Walczyją z nimi. Ludźmi są tylko
śmiertelni, jak wszyscy.
57
00:05:00,480 --> 00:05:04,800
Obcięli język naszemu dziadowi z Pytkowi
w niewoli u Hanna. Czy tak podstępują
58
00:05:04,800 --> 00:05:05,800
ludzie?
59
00:05:06,090 --> 00:05:09,030
Twój ojciec go uwolnił, więc zwyciężył.
60
00:05:09,350 --> 00:05:13,250
Chcesz, żeby nasz ród zginął? Dlaczego
nic nie robić? Jesteś królem! Każdym
61
00:05:13,250 --> 00:05:16,510
zawrócić! Spetyk jest mądry. Sam podejmę
decyzję.
62
00:05:16,890 --> 00:05:20,330
Fałszywa duma! Ta przeklęta zmora!
Rycerzy mu na to nie pozwoli!
63
00:05:21,890 --> 00:05:23,750
Dlatego pchnąłem do niego posłańca.
64
00:05:24,050 --> 00:05:25,370
Też się obawiasz tej wyprawy?
65
00:05:26,370 --> 00:05:29,930
Ja głupia bałam się, że będziesz miał mu
za złe przyjaźni z Witoldem.
66
00:05:31,590 --> 00:05:34,610
Witoldowie marzy się panowania nad całym
wschodem.
67
00:05:35,100 --> 00:05:37,080
Nikt jeszcze nie pokonał tatarskiej
ordy.
68
00:05:37,500 --> 00:05:42,060
Pochopna jest ta wyprawa. Bez poznania
się wroga, bez dostatecznej armii.
69
00:05:42,160 --> 00:05:44,540
Tatarzy są jak wicher w stepie, trudni
do policzenia.
70
00:05:44,920 --> 00:05:47,440
Uderzają gdzie chcą, kiedy chcą. Jak
huragan.
71
00:05:48,400 --> 00:05:53,860
Może. Pomogę Spetkoju odzyskać rodzin.
Ale ty, matko chrzestna, wracaj do domu.
72
00:05:54,220 --> 00:05:56,020
Nie wolno teraz niepokoić królowi.
73
00:05:59,740 --> 00:06:01,180
Czym cię przysyła król?
74
00:06:02,360 --> 00:06:03,900
Nie wolno mi o tym mówić.
75
00:06:04,460 --> 00:06:05,460
A my co?
76
00:06:06,180 --> 00:06:07,180
Poturczeńcy?
77
00:06:07,580 --> 00:06:09,120
Przed nami król nie ma tajemnic.
78
00:06:09,500 --> 00:06:12,300
My stoimy murem za królem. A król za
nami.
79
00:06:12,760 --> 00:06:15,160
Nie ma w koronie wierniejszych od nas.
80
00:06:15,500 --> 00:06:16,399
Tak, wiem.
81
00:06:16,400 --> 00:06:18,780
Ale posłem jestem. I my to bardzo
szanujemy.
82
00:06:19,740 --> 00:06:20,840
Napij się, panie pośle.
83
00:06:21,060 --> 00:06:24,740
Nie odmówisz nam, bo na świętą wojnę
jedziemy. Samym diabłem Hanem.
84
00:06:25,380 --> 00:06:28,460
Żałuję chwili, kiedy nas ujrzą jego
plugawe oczy. Zdrowie króla.
85
00:06:29,260 --> 00:06:30,260
Zdrowie.
86
00:06:32,480 --> 00:06:33,700
No gadaj co i jak.
87
00:06:39,180 --> 00:06:40,400
Jadę zawrócić spytka.
88
00:06:43,220 --> 00:06:48,000
Spytek nie jest szkapą, żeby go
zawracać. Niby skąd? I dokąd?
89
00:06:48,220 --> 00:06:53,280
Żeby nie jechał na wojnę z Halem. To
dobre. Dobrze, zaraz na flecie i spytek
90
00:06:53,280 --> 00:06:54,280
tobą pójdzie.
91
00:06:55,300 --> 00:06:56,300
Pomysł Jadwigi.
92
00:06:56,880 --> 00:07:00,160
Niewiasta brzemienna za przeproszeniem
korony głupieje.
93
00:07:02,900 --> 00:07:04,500
Ja wiodę prośbę króla.
94
00:07:05,100 --> 00:07:08,760
Powrócimy z tej wojny obładowani złotem.
I okryci sławą w całym
95
00:07:08,760 --> 00:07:12,260
chrześcijaństwie. Znacie siły Tamerlana?
A po co nam to wiedzieć?
96
00:07:13,120 --> 00:07:15,100
Zabierze 100 tysięcy Tatarów albo
więcej.
97
00:07:15,500 --> 00:07:19,640
Toch Tamerz jest po naszej stronie z 50
tysiącami wojowników. To skąd niby
98
00:07:19,640 --> 00:07:20,619
tamten weźmie 100?
99
00:07:20,620 --> 00:07:24,180
Uderzenie naszej ciężkiej jazdy rozbije
i 200 tysięcy kozich synów. I 300.
100
00:07:24,740 --> 00:07:28,320
Przed Pytkiem i Witoldem. Po zwycięstwo!
Po złoto! Po sławę!
101
00:07:37,480 --> 00:07:44,240
Dziś zjednoczą się siły wielkich
narodów. Litwinów, Polaków i Tatarów.
102
00:07:44,240 --> 00:07:45,400
współksiężycem.
103
00:07:46,120 --> 00:07:49,560
Powstaje mot, która obali Tamerlanę i
zadziwi cały świat.
104
00:07:49,860 --> 00:07:51,640
Zadrży przed nami Moskwa.
105
00:07:52,060 --> 00:07:54,620
Ukorzą się władcy ziem między morzami.
106
00:07:55,060 --> 00:07:57,420
Zakrzyknie z podziwu tam papież.
107
00:07:57,900 --> 00:08:01,860
Zdrowie niepokonanych rycerzy i
tatarskich wojowników.
108
00:08:02,080 --> 00:08:03,540
Zdrowie! Zdrowie!
109
00:08:04,580 --> 00:08:06,720
Wsiąże, naradzili się.
110
00:08:14,280 --> 00:08:15,560
Na osobności, książe.
111
00:08:15,920 --> 00:08:16,960
Zostawcie nas, panowie.
112
00:08:20,000 --> 00:08:21,520
Nie tak się umawialiśmy.
113
00:08:22,180 --> 00:08:24,820
To miała być wyprawa chrześcijan przeciw
poganom.
114
00:08:25,400 --> 00:08:29,440
Jak będziemy teraz wyglądali w oczach
chrześcijańskiego świata? Rzemu,
115
00:08:29,640 --> 00:08:31,140
Chodzi ci o Tatarów? Tak.
116
00:08:31,380 --> 00:08:33,260
Tych krzywonogich barbarzyńców.
117
00:08:33,600 --> 00:08:35,760
Papież pochwali nas za zwycięstwo.
118
00:08:36,020 --> 00:08:38,140
A my potrzebujemy Tatarów, tak to myślę.
119
00:08:38,960 --> 00:08:43,299
A co, miałem liczyć na sam zakon? Na tę
garstkę leniwych krzyżowców, którą z
120
00:08:43,299 --> 00:08:44,440
trudem przyciągnąłeś?
121
00:08:45,920 --> 00:08:51,000
Każdy jeden w boju jest więcej wart niż
stu twoich Litwinów, Polaków i Tatarów.
122
00:08:51,160 --> 00:08:52,540
W gębie, z pewnością.
123
00:08:54,480 --> 00:08:57,100
Te tatarskie brudasy zająły miejsce nad
rzeką.
124
00:08:57,860 --> 00:08:58,860
Kąpią się.
125
00:08:59,400 --> 00:09:01,540
Piorą łojem w śmierdzące łachy.
126
00:09:01,900 --> 00:09:05,540
Rycerze zakonu brzydzą się brać tamtą
wodę. A nawet poić konie.
127
00:09:05,760 --> 00:09:07,100
Dniepru dość dla wszystkich.
128
00:09:07,790 --> 00:09:12,010
To niech się skośno osy przeniosło na
drugi brzeg, żebyśmy nie musieli znosić
129
00:09:12,010 --> 00:09:13,990
rano ich mamrotania do swojego Allaha.
130
00:09:14,670 --> 00:09:17,730
Ręka świerli, żeby ochrzcić ich mordy w
rzece.
131
00:09:17,970 --> 00:09:23,010
Obraźcie Tatarów dochtamysza, a
przekonacie się na własnej skórze, co to
132
00:09:23,010 --> 00:09:27,470
potęga ordy. To niech Litwini i Polacy
oddają nam swoje miejsca.
133
00:09:30,330 --> 00:09:35,110
Zakon Najświętszej Panny jest pierwszym
wśród najpierwszych. Nie będziemy dłużej
134
00:09:35,110 --> 00:09:36,430
znosić takich upokorzeń.
135
00:10:02,890 --> 00:10:05,170
Najpierw musiałeś się spotkać z panią
Pilecką.
136
00:10:10,710 --> 00:10:12,510
Umiera z niepokoju z płytka.
137
00:10:16,950 --> 00:10:18,130
Przyjechała z córką?
138
00:10:19,390 --> 00:10:21,110
Nawet o niej nie wspomnieliśmy.
139
00:10:21,570 --> 00:10:23,050
I nie pomyślałeś o niej?
140
00:10:23,730 --> 00:10:30,650
Mój umysł i ciało należą do ciebie,
Jadwigo, nawet gdy dostałeś na
141
00:10:30,650 --> 00:10:31,650
mnie słowne pułapki.
142
00:10:33,100 --> 00:10:34,100
Co ze zbytkiem?
143
00:10:45,020 --> 00:10:49,760
Im dłużej myślę o uprawie Witolda, tym
bardziej wydaje mi się szalona.
144
00:10:51,020 --> 00:10:52,800
Jak wszystkie wasze wojny.
145
00:10:57,060 --> 00:11:00,500
Napisz do Witolda. Może twoja mądrość go
powstrzyma.
146
00:11:01,120 --> 00:11:04,140
Martwisz się, że pochopnie usławom Jana
z Kościelca do spytka?
147
00:11:04,340 --> 00:11:08,360
Jan to prawy człowiek. Łatwo wierny i
naiwny, brakuje mu sprytu.
148
00:11:09,060 --> 00:11:12,360
A waga twoich słów nie ma sobie równy.
149
00:11:15,000 --> 00:11:17,860
Napiszę list, jeśli zgodzisz się na
Ludwika.
150
00:11:20,800 --> 00:11:23,740
Mogłabyś zapędzić w kozie róg
popieckiego inkwizytora.
151
00:11:25,060 --> 00:11:29,680
Kazimierz, już zdecydowałem. Albo
Władysław, prawem ojca i króla.
152
00:11:33,390 --> 00:11:36,030
A jeśli córka, to Elżbieta.
153
00:11:36,230 --> 00:11:39,090
Na cześć twojej wielkiej babki i matki.
154
00:11:41,590 --> 00:11:42,590
Elżbieta.
155
00:11:43,730 --> 00:11:44,950
Krucjata i Krucjata.
156
00:11:46,010 --> 00:11:48,410
A może wyprawicie się odbyć Jerozolimę,
co?
157
00:11:48,630 --> 00:11:51,750
Kto wie, co będzie po zdławieniu ordy.
158
00:11:51,950 --> 00:11:54,790
Z Kremu do Jerozolimy niedaleko.
159
00:11:55,010 --> 00:11:56,990
Przegonimy tych kozik synów z całego
wchodu.
160
00:11:57,390 --> 00:11:58,790
Zostałem tam jak sernik opon.
161
00:12:00,730 --> 00:12:02,330
I na własne oczy widziałem.
162
00:12:03,020 --> 00:12:07,180
Jak zakutego w zbroję rycerza ciągał od
konia trzech kianczarów. Jak błagał o
163
00:12:07,180 --> 00:12:08,880
litość. I rzęził.
164
00:12:09,160 --> 00:12:12,220
Z poderniętym gardłem. Z wami będzie tak
samo.
165
00:12:13,460 --> 00:12:15,880
Pięknie opowiadasz. Powinieneś pisać
kroniki.
166
00:12:16,500 --> 00:12:19,760
Witold jest wielkim wodzem. Wie co robi.
Pewnie.
167
00:12:20,200 --> 00:12:24,760
Oscił się już przecież trzy razy. Z
dekty i czwarty. Jako wyznawca Allaha.
168
00:12:24,760 --> 00:12:26,480
tatarzy rzucą go do stóp chana. Pana!
169
00:12:28,080 --> 00:12:29,920
Powiedzimy na powrozie jak psa.
170
00:12:30,720 --> 00:12:35,320
Wojna z poganami jest najlepszym
uczynkiem w oczach naszego stwórcy. A
171
00:12:35,320 --> 00:12:37,500
będzie zatrzymanie tej wojny.
172
00:12:38,140 --> 00:12:39,140
Ja nie.
173
00:12:41,020 --> 00:12:44,260
A może ty w niewoli u Turków na ich
wiarę przeszedłeś?
174
00:12:45,020 --> 00:12:49,440
Tyle bogactwa zdobyłeś. I może dlatego
tak ci jest nie w smak ta nasza wojna?
175
00:12:55,700 --> 00:12:56,700
Pasza Jan.
176
00:12:57,680 --> 00:12:58,840
Allah jest wielki.
177
00:13:26,520 --> 00:13:28,320
Zakleństwo z tymi naszymi krzyżakami.
178
00:13:28,960 --> 00:13:30,420
Do rzeki im za daleko.
179
00:13:31,620 --> 00:13:32,740
Tatarzy im śmierdzą.
180
00:13:33,740 --> 00:13:36,160
Mięciłej piła za mało. Już widzę, jak to
będzie w walce.
181
00:13:37,260 --> 00:13:38,260
Trzeba ich uładzić.
182
00:13:39,120 --> 00:13:42,980
Jeszcze się taki nie urodził, żeby
krzyżakom dogodził. To wojenny lud.
183
00:13:43,360 --> 00:13:44,940
Nudzą się. Wtąd cały kłopot.
184
00:13:45,660 --> 00:13:46,940
Zarządź turniej rycerski.
185
00:13:47,540 --> 00:13:49,660
Krzyżacy nie pójdą szranki z Tatarami.
186
00:13:49,880 --> 00:13:51,040
Honor im nie pozwoli.
187
00:13:52,400 --> 00:13:53,700
Ale z Polakami już tak.
188
00:13:54,750 --> 00:13:57,950
Dodasz nagrodę dla najlepszego łucznika
i najszybszego jeźdźca.
189
00:13:58,190 --> 00:14:01,170
Grzywne srebra. To ich może skusić.
190
00:14:01,370 --> 00:14:04,670
Nie zapominajmy, że to nie o miejsce nad
rzeką tutaj chodzi.
191
00:14:05,490 --> 00:14:08,510
Właśnie. Chodzi o to, kto tu rządzi.
192
00:14:08,830 --> 00:14:12,070
Jeśli nie powstrzymasz krzyżaków,
będziesz miał wojnę w obozie. Tatarzy
193
00:14:12,070 --> 00:14:13,070
pozwolą się obrażać.
194
00:14:13,450 --> 00:14:14,450
Działaj.
195
00:14:25,040 --> 00:14:27,260
Dużo złej krwi zebrało się między wami i
Tatarami.
196
00:14:28,500 --> 00:14:30,040
Można jej upuścić.
197
00:14:30,920 --> 00:14:32,020
Kozim synom.
198
00:14:32,680 --> 00:14:33,900
Tamerlan by się ucieszył.
199
00:14:34,400 --> 00:14:36,340
Jeszcze bardziej, kiedy my wrócimy do
domu.
200
00:14:38,200 --> 00:14:41,220
A co powiesz komturze na turniej o
miejsce nad rzeką?
201
00:14:42,340 --> 00:14:43,580
Turniej z Tatarami?
202
00:14:46,160 --> 00:14:50,020
Mogą to najwyżej zbierać gnój po naszych
koniach. Z polskimi i litewskimi
203
00:14:50,020 --> 00:14:54,280
rycerzami. Z Tatarami bracia zakonni
zmierzą się na łuki i w wyścigu kon.
204
00:14:55,020 --> 00:14:56,800
Turnieje są dobre wsza spokoju.
205
00:14:57,060 --> 00:14:58,320
Nas tu obrażono.
206
00:14:59,300 --> 00:15:01,040
Zmazać to może tylko sąd boży.
207
00:15:01,980 --> 00:15:03,960
Korotek mówisz, to wyznacz rycerza.
208
00:15:05,020 --> 00:15:07,220
Żeby go zwiedli? Z którym ja się
spotkam?
209
00:15:10,020 --> 00:15:11,020
Miecze?
210
00:15:14,540 --> 00:15:16,000
I odmów za niego pacierz.
211
00:15:25,320 --> 00:15:27,940
Dwa i bracia zakonni przed chwilą
wyśmiewali się z naszych modłów.
212
00:15:28,680 --> 00:15:32,620
Jak u te krzyżackie uby. Pokaż mi,
które. Zatlaną ukaranie. Wszystkich nie
213
00:15:32,620 --> 00:15:36,840
ukażesz. Co rano, podczas naszych ablut
i modlitwy, słyszymy wyzwiska z
214
00:15:36,840 --> 00:15:37,779
krzyżackiego obozu.
215
00:15:37,780 --> 00:15:39,780
Za chwilę rozleje się krzyżacka krew.
216
00:15:40,040 --> 00:15:44,860
Potrzebujemy ich. Nie możemy dopuścić,
aby odeszli. Mogą tu zostać. Na zawsze.
217
00:15:45,200 --> 00:15:46,440
Wystarczy, że... Otrzymaj się.
218
00:15:47,000 --> 00:15:49,140
Spytek to załatwia z komtórem
Engelhardem.
219
00:15:49,760 --> 00:15:51,880
Po czyjej stronie?
220
00:15:52,330 --> 00:15:55,470
Będziecie, kiedy zacznie się walka. Nie
będzie żadnej walki, Tochtamyszu.
221
00:15:56,170 --> 00:15:59,530
Spytek walczy w waszej sprawie. W jaki
sposób walczy, skoro nie będzie walki?
222
00:15:59,530 --> 00:16:03,290
Będzie się pojedynkował z rycerzem
zakonu o wasze miejsce nad rzeką.
223
00:16:03,810 --> 00:16:07,490
Polski rycerz? W tatarskiej sprawie?
Właśnie.
224
00:16:09,350 --> 00:16:13,510
Podobno Engelhardt wybrał zabijakę,
który nigdy nie przegrał w turnieju.
225
00:16:16,050 --> 00:16:17,050
Przekonamy się.
226
00:16:17,150 --> 00:16:18,690
Możesz jeszcze zrezygnować.
227
00:16:19,010 --> 00:16:21,530
Stworzyć. Raczej posłuchać głosu
rozsądku.
228
00:16:22,190 --> 00:16:23,930
Nikt nie zarzuci ci braku odwagi.
229
00:16:24,370 --> 00:16:25,530
Znam ich aż za dobrze.
230
00:16:26,090 --> 00:16:30,530
Rozgłoszą po całym świecie, że polski
rycerz uciekł przed zakonnym. Moja
231
00:16:30,530 --> 00:16:31,670
świeci jeszcze dość mocno.
232
00:16:32,290 --> 00:16:36,710
Uważaj. Krzyżacy są mistrzami włoskich
cięć w szyję. Widziałem to.
233
00:16:38,190 --> 00:16:44,890
A ja... chętnie rozkłocuję główki na
równe połówki.
234
00:16:49,410 --> 00:16:50,890
Ojcze, chodźmy za nim.
235
00:16:51,210 --> 00:16:52,530
Nie mieszę się w to. Czemu?
236
00:16:53,090 --> 00:16:55,790
To jego walka. Za Tatarów? Po co?
237
00:17:11,270 --> 00:17:17,569
Wolą pana Spytka z Melsztyna i brata
Zygfryda zakonu świętej Marii i Panny
238
00:17:17,569 --> 00:17:19,829
poddać się Bożemu Sądowi.
239
00:17:21,260 --> 00:17:23,440
w sprawie miejsca należnego nad rzeką.
240
00:17:24,760 --> 00:17:30,560
Za chwilę na ubitej ziemi Spytek i
Zygfryd stoczą walkę na śmierć i życie.
241
00:17:30,920 --> 00:17:36,580
Stwórcy wszystkich połoły na świadków
tego starcia, honorowego i uczciwego.
242
00:17:37,280 --> 00:17:42,640
Rodzina ani towarzysze poległego rycerza
nie będą dochodzić za dość uczynienia
243
00:17:42,640 --> 00:17:47,660
ani szukać zemsty. W imię Boga, rycerzy,
zaczynajcie.
244
00:19:05,610 --> 00:19:06,610
Chodź poprosił o mnie?
245
00:19:06,670 --> 00:19:08,590
To już twoja w tym głowa, żeby poprosił.
246
00:19:09,230 --> 00:19:10,230
Pomłyn się o to.
247
00:19:10,810 --> 00:19:11,850
Chyba, żeby walić do klasztoru.
248
00:19:12,280 --> 00:19:14,740
Ja w domu starej panny nie będę trzymał.
249
00:19:16,940 --> 00:19:19,560
Dobrze. No idź już do tego twojego
króla.
250
00:19:37,400 --> 00:19:38,400
Boże!
251
00:19:38,640 --> 00:19:41,480
Pani Zawiszu, nie skradaj się pan tak,
bo serce może stanąć.
252
00:19:42,410 --> 00:19:43,990
Moje dawno przestało bić.
253
00:19:44,870 --> 00:19:46,710
Całkiem żywym jesteś, marylakiem.
254
00:19:48,110 --> 00:19:49,570
Karmi się tylko nadzieją.
255
00:19:50,910 --> 00:19:51,910
Smaczna jest?
256
00:19:54,250 --> 00:19:58,730
Ty sobie tu dworujesz, a mnie na wojnę
wysyła król. Co będzie, jeśli nie wrócę?
257
00:19:59,950 --> 00:20:02,190
Ale miecz wyciągniesz, jak Tatara
zobaczysz.
258
00:20:02,390 --> 00:20:03,390
No pewnie.
259
00:20:03,930 --> 00:20:07,010
No mój widok. Jakoś języka w gębie
zapominasz.
260
00:20:08,310 --> 00:20:10,310
To straszniejsze od Tatarów.
261
00:20:12,629 --> 00:20:13,629
Miłowanie? Właśnie.
262
00:20:13,790 --> 00:20:14,790
A prawdziwe?
263
00:20:15,150 --> 00:20:16,150
Prawdziwe.
264
00:20:16,530 --> 00:20:17,950
Jak księżyc na niebie.
265
00:20:20,670 --> 00:20:22,050
Księżyc raz wielki, a raz taki.
266
00:20:22,650 --> 00:20:23,650
Maleńki.
267
00:20:24,730 --> 00:20:26,170
A czasami w ogóle go nie ma.
268
00:20:34,970 --> 00:20:37,870
Jeśli mam zginąć, jeśli ma mnie nie być,
269
00:20:39,590 --> 00:20:41,270
To tylko miłowany przez ciebie.
270
00:20:48,750 --> 00:20:53,610
Brat Siegfried został upokorzony.
Bracie, pokonany. Pytek go ośmieszył.
271
00:20:53,610 --> 00:20:57,930
zabić? Teraz, jak jedziemy razem na
wojnę? Raza? Za wiele powiedziane.
272
00:20:57,930 --> 00:20:58,930
uciec, Lundhalsi?
273
00:21:01,010 --> 00:21:02,170
Pięknie go sprawiłeś.
274
00:21:02,430 --> 00:21:03,670
Lepiej bym nie potrafił.
275
00:21:03,890 --> 00:21:05,150
Z Bożą pomocą.
276
00:21:06,800 --> 00:21:10,200
Razem z moimi ludźmi oddaję ci cześć,
panie Spytku z Melchtyna.
277
00:21:11,080 --> 00:21:12,280
Niech Allah cię czuje.
278
00:21:13,080 --> 00:21:14,460
Dziękuję, hanie Tochtamyszu.
279
00:21:14,740 --> 00:21:16,240
Miejsce nad rzeką jest wasze.
280
00:21:17,180 --> 00:21:18,260
Prawda, Engelharcie?
281
00:21:19,700 --> 00:21:21,320
Wyrok pojedynku uszanujemy.
282
00:21:21,760 --> 00:21:25,180
I zwracajcie się do naszych braci
Tatarów z szacunkiem.
283
00:21:26,520 --> 00:21:30,620
Gdyby co, chętnie pomocuję jednego z
braciszków. Pewnie.
284
00:21:31,420 --> 00:21:34,980
Najlepiej od razu zaczniecie wojnę. Sami
ją zaczniecie, jeżeli nie ustąpicie.
285
00:21:46,340 --> 00:21:47,340
Władysław.
286
00:21:50,900 --> 00:21:51,900
Bonifacy.
287
00:21:54,980 --> 00:21:55,980
Ludwik.
288
00:21:59,640 --> 00:22:00,640
Kazimierz.
289
00:22:01,240 --> 00:22:03,560
Kto powiedział, że można mieć tylko
jedno imię?
290
00:22:04,280 --> 00:22:05,860
Ile zechcesz, mój panie?
291
00:22:07,160 --> 00:22:09,420
Wystarczą... cztery.
292
00:22:10,040 --> 00:22:11,040
Na razie.
293
00:22:11,700 --> 00:22:13,580
Żeby nie zabrakło dla jego braci.
294
00:22:17,290 --> 00:22:19,850
Z błogosławieństwem papieża będzie
wielkim władcą.
295
00:22:20,370 --> 00:22:21,370
Jak ty.
296
00:22:24,450 --> 00:22:25,550
Większym ode mnie.
297
00:22:26,030 --> 00:22:27,670
Będzie rządził w pokoju.
298
00:22:30,070 --> 00:22:32,910
Mój list do Witolda powstrzymaj tę
wojnę.
299
00:23:04,200 --> 00:23:05,200
Do widzenia!
23009
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.