Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated:
1
00:01:01,460 --> 00:01:03,870
W poprzednim odcinku... Król musi być
wielkoduszny.
2
00:01:11,850 --> 00:01:13,130
Mam wątpliwości.
3
00:01:13,830 --> 00:01:17,730
Wątpliwości? Czy da się rządzić Litwą z
tronu w Krakowie?
4
00:01:20,250 --> 00:01:22,950
Jeśli król ma wątpliwości, kto za nim
stanie?
5
00:01:23,170 --> 00:01:25,110
To pierwszy krok do utraty tronu.
6
00:01:26,050 --> 00:01:28,350
Obawiasz się siły Witolda? Nie boję się.
7
00:01:28,870 --> 00:01:30,270
Ale czy mogę mu ufać?
8
00:01:38,000 --> 00:01:39,000
Co mam czynić?
9
00:01:39,580 --> 00:01:44,160
Powierzyć mu Litwę, żeby nią rządził po
dokładnych ambicji? Czy zwalczyć jego
10
00:01:44,160 --> 00:01:45,160
zapalczyłość?
11
00:01:46,300 --> 00:01:48,940
W obawie, że odbierze mi ojcowiznę.
12
00:01:49,280 --> 00:01:50,860
To ty jesteś wielkim księciem.
13
00:01:51,180 --> 00:01:55,080
Ty rządzisz Litwą, a nie Witold, a on
zdaje się o tym zapominać.
14
00:01:56,800 --> 00:01:58,280
Dręczy mnie sprawa żmudzi.
15
00:01:58,980 --> 00:02:02,240
Jeśli Witold straci tę ziemię, będzie
kłopot.
16
00:02:02,880 --> 00:02:04,920
To twardy lud, trudno nim wladać.
17
00:02:05,920 --> 00:02:07,120
Ale jest wierny.
18
00:02:19,120 --> 00:02:22,620
Trzeba jasno przekazać księciu, żeby
bronił żmudzi przed zakusami zakonu.
19
00:02:22,900 --> 00:02:24,600
Ma jej nie wypuszczać z rąk.
20
00:02:29,660 --> 00:02:30,660
Dziękuję.
21
00:02:40,780 --> 00:02:43,420
Widziałam, że pomożesz mi zabrać myśli.
22
00:02:49,420 --> 00:02:51,100
Pani, co ci jest?
23
00:02:51,900 --> 00:02:52,900
Wezwać medyka?
24
00:02:53,240 --> 00:02:55,900
Nie, nikt nie może wiedzieć, że jestem
słaba.
25
00:02:56,580 --> 00:02:58,620
Nawet medyk? Myślałam, że nad tego.
26
00:03:00,940 --> 00:03:02,480
Władysławowi podobam się silno.
27
00:03:04,220 --> 00:03:05,720
A to szansa na...
28
00:03:26,350 --> 00:03:28,910
Czy książe Witold wyruszył już ze
swojego obozu?
29
00:03:29,570 --> 00:03:31,750
Z tego co wiem jeszcze nie, wielki
mistrzu.
30
00:03:32,850 --> 00:03:34,730
Układ uczcimy przed nią ucztą.
31
00:03:35,730 --> 00:03:37,350
Dokument jak nie mam już gotowy.
32
00:03:37,970 --> 00:03:39,550
Kazałem wstrzymać sekretarza.
33
00:03:39,870 --> 00:03:40,870
Jakim prawem?
34
00:03:42,830 --> 00:03:45,710
Chciałem ci przedstawić pewien pomysł,
wielki mistrzu.
35
00:03:46,630 --> 00:03:48,750
Uważam, że należy zmienić treść
porozumienia.
36
00:03:49,410 --> 00:03:50,410
Mów.
37
00:03:50,990 --> 00:03:52,990
Książę o to da nam nie tylko żmudź.
38
00:03:53,360 --> 00:03:56,080
Ale i obieca wspierać nasze siły na tych
ziemiach.
39
00:03:57,260 --> 00:03:58,940
Niech by postawił kilka zamków.
40
00:03:59,960 --> 00:04:03,160
Grodnie nie było o tym mowy. Mamy tylko
wymienić dokumenty.
41
00:04:05,320 --> 00:04:07,040
Księciu, bardzo zależy na tym pokoju.
42
00:04:07,820 --> 00:04:09,160
Dlaczego nie zarządzać więcej?
43
00:04:09,540 --> 00:04:11,100
Bo dostaniemy to, co chcieliśmy.
44
00:04:11,920 --> 00:04:13,480
Żmudź, drogę do Inflant.
45
00:04:13,920 --> 00:04:18,019
Mamy to stracić przez nieroztropne
żądania? Nie musimy zaraz głośno
46
00:04:18,500 --> 00:04:22,060
Wspomnimy mimochodem gdzieś na końcu.
Nie mam mowy, Engelhardzie.
47
00:04:22,430 --> 00:04:23,450
Od razu to wykryją.
48
00:04:24,130 --> 00:04:25,190
A nawet jeśli?
49
00:04:26,070 --> 00:04:29,850
Książa tak się pali, aby iść na wschód,
że sprzeda nam własną żonę za układ
50
00:04:29,850 --> 00:04:31,170
pokojowy. Nie arkuj się.
51
00:04:32,130 --> 00:04:36,830
Idź do skryby i każ mu kończyć dokument
w takiej treści, jaka została ustalona.
52
00:04:37,570 --> 00:04:38,570
Amen.
53
00:04:57,070 --> 00:05:01,510
A już myślałem, że jakiegoś szpiega
wykrują w naszym obozie. Nawet do swoich
54
00:05:01,510 --> 00:05:02,510
przychodzę po cichu.
55
00:05:03,370 --> 00:05:05,290
Chyba książe Witold nie zmienił zdania.
56
00:05:05,510 --> 00:05:06,349
Nie, skąd?
57
00:05:06,350 --> 00:05:10,490
Od kiedy król zostawił mu wolną rękę,
nic go nie powstrzyma, żeby ruszyć na
58
00:05:10,490 --> 00:05:11,490
wschód.
59
00:05:11,910 --> 00:05:13,130
Zaślepia go ta wizja.
60
00:05:13,770 --> 00:05:16,750
Na pokoju z zakonem wiele jest gotów
oddać.
61
00:05:18,030 --> 00:05:22,970
Wiedziałem. Można by rzec, że żmudź już
należy do zakonu.
62
00:05:24,290 --> 00:05:25,970
To chciałem usłyszeć.
63
00:05:27,020 --> 00:05:29,480
Wracaj do obozu księcia, zanim się
zorientuję, że ci nie ma.
64
00:05:41,660 --> 00:05:42,840
Nie tak miało być!
65
00:05:44,620 --> 00:05:47,860
Wybraliśmy Litwina na króla, żeby
powiększyć koronę o Litwę i co mamy?
66
00:05:48,640 --> 00:05:52,700
Haniebny układ Witolda z Krzyżakami. A
to pewnie dopiero początek. Jak stado
67
00:05:52,700 --> 00:05:55,560
ujadających kundli, aniołowie, dajcie
cierpliwość.
68
00:05:55,840 --> 00:05:58,600
Król wie co robić. Chyba książe Witold
wie co robić.
69
00:05:58,860 --> 00:06:02,880
Wzmocnił się dzięki Polsce, a teraz
podstępnie dąży do niezależności. Chcemy
70
00:06:02,880 --> 00:06:03,940
króla, który panuje.
71
00:06:04,160 --> 00:06:05,160
Udziszcie się!
72
00:06:06,580 --> 00:06:09,400
Chcecie króla na krakowskim tronie czy
jakąś kukłę?
73
00:06:09,620 --> 00:06:12,680
No to już mówimy króla! Więc go
uszanujcie. Szanujemy.
74
00:06:13,000 --> 00:06:16,500
Tylko wtedy, kiedy działa po waszej
myśli. Wszak po to go wybraliśmy.
75
00:06:16,760 --> 00:06:20,260
by realizował nasze interesy, interesy
Korony. To książe Witold ma właśnie
76
00:06:20,260 --> 00:06:24,500
potwierdzić układ pokojowy z Krzyżakami.
A jak książe Witold obieca Krzyżakom za
77
00:06:24,500 --> 00:06:27,600
dużo? Król musi potem ten układ
potwierdzić.
78
00:06:28,160 --> 00:06:32,780
Nie wypuści z rąk nawet skrawka Litwy.
Jak się królowi samemu nie chce jechać,
79
00:06:32,780 --> 00:06:34,920
to niech nam pozwoli załatwić sprawę.
Właśnie.
80
00:06:35,300 --> 00:06:39,240
My dopilnujemy, żeby sprawy były po
naszej myśli. Mogę ruszyć choćby
81
00:06:39,240 --> 00:06:41,320
też. Trzeba to powiedzieć królowi.
82
00:06:46,719 --> 00:06:48,300
Pomuje z nimi, jak się wykrzyczą.
83
00:06:48,680 --> 00:06:53,480
Wiadomość o układzie w Grodni rozpala
spory między panami polskimi. Chcą,
84
00:06:53,480 --> 00:06:56,020
pojechał na Litwę i przypilnął Witolda,
ale nie zrobię tego.
85
00:06:56,960 --> 00:07:01,040
A nie boisz się królu, że książe Witold
zacznie działać wbrew tobie?
86
00:07:02,240 --> 00:07:03,980
Rano też miałem taką wątpliwość.
87
00:07:04,500 --> 00:07:08,180
Ale dobry duch tego zamku natchnął mnie
nadzieją. Muszę trzymać obrany go raz
88
00:07:08,180 --> 00:07:09,180
kierunku.
89
00:07:09,880 --> 00:07:13,620
Pozwolisz księciu działać wedle jego
własnego zamysłu? Na razie nasza
90
00:07:13,620 --> 00:07:15,600
jest zbieżna. Dopiero jeśli to się
zmieni, zareaguję.
91
00:07:15,920 --> 00:07:17,620
Książę ma czuć, że mu ufasz.
92
00:07:17,880 --> 00:07:18,960
Potrzebuję go na Litwie.
93
00:07:20,180 --> 00:07:24,740
Sam nie zapanuję na dwoma krajami. Chcę,
by czuł się silny, aby był silny. Bo
94
00:07:24,740 --> 00:07:29,240
wtedy Litwa też będzie silna. A silna
Litwa to silna Polska.
95
00:07:34,000 --> 00:07:35,560
Panowie, nie mogę tego zrozumieć.
96
00:07:36,000 --> 00:07:38,960
Na szczęście mam też mądrych doradców.
97
00:07:39,720 --> 00:07:41,480
Dziękuję, panie. Schowaj skromność.
98
00:07:42,160 --> 00:07:43,640
Takich ludzi jak ty potrzebuję.
99
00:07:44,910 --> 00:07:45,990
Oddanych.
100
00:07:49,230 --> 00:07:50,850
I mądrych.
101
00:08:01,010 --> 00:08:02,810
Orszak gotowy, książę.
102
00:08:03,630 --> 00:08:05,290
Nikogo nie brakuje?
103
00:08:06,530 --> 00:08:13,530
Tylko... Już nikogo.
104
00:08:17,640 --> 00:08:18,640
Gdzieś był.
105
00:08:18,860 --> 00:08:19,860
Zaraz ruszamy.
106
00:08:19,980 --> 00:08:24,200
Zobacz, książę, noc czasem za krótka.
Będziesz się dostać do krzyżackiego
107
00:08:24,200 --> 00:08:25,540
i wrócić. Będziesz się wykpać.
108
00:08:26,520 --> 00:08:30,300
Nie podejrzewasz mnie chyba, książę, o
zdradę.
109
00:08:32,400 --> 00:08:37,200
Gdyby to okazało się prawdą, nie będzie
już nigdy uśmiechu na twojej twarzy.
110
00:08:38,179 --> 00:08:40,159
Ale po co miałbym wracać do zakonu?
111
00:08:40,400 --> 00:08:41,400
Tu mi dobrze.
112
00:08:42,280 --> 00:08:43,860
Więc co mi radzisz teraz?
113
00:08:46,860 --> 00:08:47,900
Zachowaj czujność.
114
00:08:49,560 --> 00:08:54,340
Zapewnianie wielkiego mistrza o szczerej
przyjaźni to tylko polityka.
115
00:08:55,020 --> 00:08:56,180
Ja to wiem.
116
00:08:58,900 --> 00:09:01,780
Ale dobrze usłyszeć to od siebie,
Marburcie.
117
00:09:12,300 --> 00:09:13,300
Aplikare.
118
00:09:14,300 --> 00:09:15,880
Nie inkorporare.
119
00:09:16,320 --> 00:09:17,860
Na to zgodziliście się w krewie.
120
00:09:18,960 --> 00:09:24,620
Litwa nie jest wcielona do Polski, a do
niej przyłączona i pozostaje niezależna.
121
00:09:26,420 --> 00:09:31,260
Ksiądz Witold ma wolną rękę, by nią
rządzić. Ale to ty, królu, jesteś
122
00:09:31,260 --> 00:09:32,260
księciem litewskim.
123
00:09:32,640 --> 00:09:35,140
I mam prawo postąpić z Litwą jak chcę.
124
00:09:35,980 --> 00:09:38,020
A chcę, by Witold nią rządził.
125
00:09:38,520 --> 00:09:42,800
Inaczej nigdy nie będzie pokoju.
Obawiamy się, że książę uzgodni coś
126
00:09:42,800 --> 00:09:44,740
Polsce. Wbrew tobie, królu.
127
00:09:45,210 --> 00:09:50,690
Trzeba mu zaufać. Zjednać go we wspólnym
działaniu. Z Krakowa nie widać Wilna.
128
00:09:50,850 --> 00:09:53,230
Tak jak z Budy nie było widać Krakowa.
129
00:09:53,830 --> 00:09:58,690
Niczego nie nauczyliście się od króla
Ludwika? A Litwa o ileż większa od
130
00:09:58,990 --> 00:10:03,230
Panie, pozwól nam jechać na Litwę. Mieć
baczenie na księcia przy rozmowach.
131
00:10:07,270 --> 00:10:10,050
Myślicie, żeście mądrzejsi od
litewskiego księcia.
132
00:10:11,770 --> 00:10:13,850
Że przychytrzycie krzyżaków.
133
00:10:17,230 --> 00:10:18,610
Z czym tam chcecie jechać?
134
00:10:20,230 --> 00:10:21,710
Ze swoją pychą?
135
00:10:29,110 --> 00:10:31,190
Mówiłem, cicho być.
136
00:10:32,030 --> 00:10:33,550
Nie słuchaliście.
137
00:10:45,840 --> 00:10:48,140
Wszystko tam stoi tak, jak uzgodniliśmy.
138
00:10:49,980 --> 00:10:54,400
Ale rozumiem cię, książę, i do
przyjaciół trzeba mieć ograniczone
139
00:10:58,840 --> 00:10:59,840
Coś nie tak?
140
00:11:01,900 --> 00:11:08,000
W Grodnie książę zgodził się oddać
żmudź, ale nie było wówczas mowy o
141
00:11:08,000 --> 00:11:09,040
tam zamku dla zakonu.
142
00:11:10,520 --> 00:11:12,500
Przecież to dla naszego wspólnego dobra.
143
00:11:13,640 --> 00:11:18,020
Te zamki będą służyły umacnianiu pokoju
między zakonem a Litwą.
144
00:11:19,020 --> 00:11:21,740
Książę zyska naszą pomoc w podboju Rusi.
145
00:11:23,220 --> 00:11:26,360
Cóż w tej bogactwa znaczą dwa zamki?
146
00:11:28,420 --> 00:11:29,420
Zgadzam się.
147
00:11:29,840 --> 00:11:31,040
Zbuduj zamki.
148
00:11:31,280 --> 00:11:33,480
Ale w dokument tego nie wpisujcie.
149
00:12:05,610 --> 00:12:06,890
Dlaczego się skradasz, Śmichno?
150
00:12:07,790 --> 00:12:09,570
Płakałaś. Czy to zabronione?
151
00:12:09,790 --> 00:12:10,810
Nie, nie, nie, pani.
152
00:12:16,830 --> 00:12:17,850
Tręci mi się w głowie.
153
00:12:18,210 --> 00:12:19,510
Może to przez ten wiatr.
154
00:12:19,970 --> 00:12:24,370
To wieje od góry do samego Krakowa.
Mówią o nim, że zwierzęta niepokoje, a
155
00:12:24,370 --> 00:12:27,210
ludziom rozum odbiera. Z moim rozumem
jest wszystko w porządku.
156
00:12:27,810 --> 00:12:28,810
Tak, pani.
157
00:12:30,450 --> 00:12:32,150
A może powinnaś... Nie.
158
00:12:34,750 --> 00:12:35,750
Teraz nie przełknę.
159
00:12:37,070 --> 00:12:38,410
Chcę się ubrać.
160
00:12:48,070 --> 00:12:52,410
Skoro wy dodaliście zapis, ja też chcę
wprowadzić zmiany.
161
00:12:53,730 --> 00:13:00,570
Tak, książe? Chcę wykreślenia fragmentu
o tym, że Jogaila, że król, musi
162
00:13:00,570 --> 00:13:01,770
zatwierdzić ten pakt.
163
00:13:04,810 --> 00:13:10,070
To niezbędny zapis. Król jest
zwierzchnikiem Litwy. Ja jednak nią
164
00:13:10,710 --> 00:13:15,350
Mam pełnomocnictwo króla, więc jego
pieczęć jest zbędna.
165
00:13:15,990 --> 00:13:21,030
Trzeba zaciągnąć niezwykle u uczonych w
prawie. Przecież to my władcy stanowimy
166
00:13:21,030 --> 00:13:22,030
prawo.
167
00:13:22,550 --> 00:13:24,350
Nie postawię pieczęci.
168
00:13:25,050 --> 00:13:27,890
Zapiszcie, że mogę, ale nie muszę
powiadomić króla.
169
00:13:31,400 --> 00:13:35,960
Jednak tym samym bierzesz na siebie,
książe, obowiązki chrześcijańskiego
170
00:13:35,960 --> 00:13:38,560
i podporządkowujesz się stolicy
apostolskiej.
171
00:13:40,220 --> 00:13:41,980
Mam tego świadomość.
172
00:13:43,080 --> 00:13:48,580
Od tej chwili nie wolno ci, książe,
przepuścić żadnych wojsk przez Litwę
173
00:13:48,580 --> 00:13:50,660
maszerujących przeciwko zakonowi.
174
00:13:51,460 --> 00:13:53,120
Pomożesz nam zdobyć Psków.
175
00:13:53,340 --> 00:13:55,300
A wy mnie Nowogród Wielki.
176
00:13:56,380 --> 00:14:00,920
Żmudź, aż po rzekę nie wiarzę, należy do
państwa zakonnego.
177
00:14:16,300 --> 00:14:19,100
Tak się cieszę, że powiększuję dziś
Helenię.
178
00:14:20,560 --> 00:14:22,740
Jeszcze dziś zostanie żoną dzielnego
bojara.
179
00:14:24,460 --> 00:14:27,600
Po tylu latach szukania nie mierzę, w
końcu znalazła szczęście.
180
00:14:29,960 --> 00:14:31,440
To mi łez wylało.
181
00:14:33,640 --> 00:14:36,740
Pani... Nie mogę w takim stanie przyjąć
Helenę.
182
00:14:39,260 --> 00:14:42,860
Znowu mi się kręci w głowie. Wołam
medyka. Nie, nie, nie.
183
00:14:43,070 --> 00:14:47,070
Ale może jesteś chora, albo ktoś rzucił
klątwę. Nikt na mnie nie rzucił klątwy,
184
00:14:47,070 --> 00:14:50,230
Śmichno. Oczywiście, przepraszam, plotę
głupoty, ale tak bardzo się martwię.
185
00:14:50,630 --> 00:14:52,810
Medyk ci tylko obejrzy. Stój, stój.
186
00:14:54,270 --> 00:14:55,390
Chyba wiem, co mi jest.
187
00:15:16,190 --> 00:15:17,190
Pomoglibyś się.
188
00:15:18,130 --> 00:15:21,230
Nie możemy, omawiamy bardzo ważne
sprawy. Na pewno.
189
00:15:21,590 --> 00:15:22,790
O tobie gadamy.
190
00:15:25,130 --> 00:15:27,270
Wszystko, żeby się wymigać od roboty.
191
00:15:29,750 --> 00:15:31,190
Jaka ona piękna.
192
00:15:31,890 --> 00:15:33,030
Przestań gadać.
193
00:15:33,390 --> 00:15:34,530
Oświadczyłbyś się wreszcie.
194
00:15:35,090 --> 00:15:36,190
Za późno.
195
00:15:43,090 --> 00:15:44,770
Odkąd się zjawił tamten tam?
196
00:15:45,900 --> 00:15:47,420
W ogóle nie zwraca na mnie uwagi.
197
00:15:47,860 --> 00:15:50,580
Tam dobrego serca chce pomóc w sierocie,
nic więcej.
198
00:15:50,940 --> 00:15:53,820
Łada mi sierotka, wielki jak dąb. Ale
matkę stracił.
199
00:15:54,080 --> 00:15:55,280
Utknął na obczyźnie.
200
00:15:57,040 --> 00:15:58,040
Darmozjat!
201
00:16:03,200 --> 00:16:04,380
Do mnie mówisz?
202
00:16:05,940 --> 00:16:07,800
No tak, wziąłbyś się do roboty.
203
00:16:08,060 --> 00:16:09,060
A nie.
204
00:16:18,190 --> 00:16:21,730
Nie jestem parobkiem, tylko wojownikiem.
Sam się weź do roboty.
205
00:16:24,630 --> 00:16:25,910
A jużem.
206
00:16:32,650 --> 00:16:34,170
Chętnie jakiś grób wykopię.
207
00:16:58,400 --> 00:17:00,680
Jeszcze nie mam pewności. Ale to na
pewno to.
208
00:17:01,780 --> 00:17:03,660
Jezu, jakoś mnie teraz słabo z wrażenia.
209
00:17:04,800 --> 00:17:09,339
Gdyby była tu RZB, odwiedziałaby, czy te
objawy to stan błogosławionych. Helena
210
00:17:09,339 --> 00:17:12,400
będzie wiedziała. Każe po nią posłać.
Nie, nie chcę, żeby ktokolwiek się
211
00:17:12,400 --> 00:17:16,800
dowiedział. Dopiero jak brzuch się
zaokrągli, będę miała pewność, że Bóg
212
00:17:16,800 --> 00:17:17,819
wysłuchał moich próśb.
213
00:17:18,460 --> 00:17:19,460
Że to już.
214
00:17:20,920 --> 00:17:21,920
Nareszcie.
215
00:17:24,339 --> 00:17:26,220
Ale do tego czasu nikomu ani słowa.
216
00:17:27,150 --> 00:17:28,990
Nie, nie, nie, nie powiem.
217
00:17:29,250 --> 00:17:30,250
Nawet królowi.
218
00:17:30,470 --> 00:17:31,490
To bardzo ważne.
219
00:17:31,710 --> 00:17:34,350
Będę milczeć. Na torturach nie powiem.
Przysięgam.
220
00:17:35,550 --> 00:17:38,350
Pani, nie możesz się teraz forsować.
221
00:17:40,990 --> 00:17:43,030
Pójdę do kuchni Pozioła na wzmocnienie.
222
00:17:43,710 --> 00:17:46,270
Nie, musimy się zachowywać, jakby nic
się nie stało.
223
00:17:47,570 --> 00:17:48,690
Bo może tak jest.
224
00:17:48,970 --> 00:17:49,970
Oczywiście.
225
00:17:51,450 --> 00:17:52,670
Ale to trudne.
226
00:17:54,110 --> 00:17:55,650
Lecz zrobię wszystko.
227
00:17:56,360 --> 00:17:57,360
Co każesz, pań?
228
00:18:25,100 --> 00:18:27,680
Dobrze wiemy, książe, czemu ma służyć
ten pokój.
229
00:18:28,180 --> 00:18:31,360
W zdobyciu Nowogrodu nie obronię ziem
litewskich.
230
00:18:32,300 --> 00:18:34,600
Obronilibyśmy je, tak jak to robimy od
wieków.
231
00:18:34,800 --> 00:18:35,800
Wystarczy.
232
00:18:36,180 --> 00:18:40,360
Nigdy nie ruszymy dalej, kiedy będziemy
przez kolejne sto lat tylko odpierać
233
00:18:40,360 --> 00:18:41,319
ataki krzyżaków.
234
00:18:41,320 --> 00:18:44,360
Nie o takie Litwie marzył mój dziadki
Damien i ojciec Kiestur.
235
00:18:44,720 --> 00:18:47,080
Albo mi zaufasz, albo odejdź.
236
00:18:47,480 --> 00:18:51,160
Możesz od razu powiedzieć ojcu, czego
się tu dowiedziałeś i on polecie z tym
237
00:18:51,160 --> 00:18:52,160
Jogaju.
238
00:18:52,940 --> 00:18:54,140
Kraków i tak się dowie.
239
00:18:54,800 --> 00:18:57,320
Ale im później, tym lepiej dla mnie.
240
00:18:59,460 --> 00:19:04,260
I dla tych, którzy wierzą, że Litwa może
być czymś więcej.
241
00:19:05,280 --> 00:19:06,480
Nie doniosę, ojcu.
242
00:19:07,080 --> 00:19:08,160
Możesz mi zaufać.
243
00:19:34,820 --> 00:19:39,540
Krawarz zaczął i rzucił się na tatara.
Nie zabrać! O, tatar, tatar! O, w tym
244
00:19:39,540 --> 00:19:40,540
urząciu patrzy!
245
00:19:40,700 --> 00:19:43,880
Stawaj! Czyż ty, mrocz, postradasz?
246
00:19:44,300 --> 00:19:45,300
Stawaj, dawaj go!
247
00:19:46,440 --> 00:19:50,020
To ja kolej, ty mrocz! Mrocz, wiatr, czy
ty czekasz?
248
00:19:50,240 --> 00:19:51,240
Cieka bądź!
249
00:19:51,340 --> 00:19:55,440
A ty albo po oci nie dobiegasz, albo w
ogóle nic nie gadasz, a teraz... Stawaj
250
00:19:55,440 --> 00:19:56,440
go!
251
00:19:56,540 --> 00:19:59,920
Połać straże! Niech zrobią z nimi
porządek! Po co straże?
252
00:20:00,780 --> 00:20:02,260
Straże! Straże!
253
00:20:09,480 --> 00:20:13,120
Pozwól panie na chwilę rozmowy. Wspieraj
się. To karczmy na betele. Ona czeka.
254
00:20:13,240 --> 00:20:14,240
Tylko czyja?
255
00:20:18,720 --> 00:20:19,720
Moja.
256
00:20:28,800 --> 00:20:29,980
Poślubiłeś mężatkę.
257
00:20:31,520 --> 00:20:34,180
To brednie. Nie mierzę, nie żyję. Tak.
258
00:20:34,510 --> 00:20:38,270
To dlaczego widziałem go jakieś dwa lata
temu w Krakowie? To ugarstwo, jak i to,
259
00:20:38,330 --> 00:20:39,750
którym chciałeś znieść królową.
260
00:20:40,070 --> 00:20:43,330
To święta niewiasta, wybacz, wyłacz, ale
ja święty nie jestem.
261
00:20:44,150 --> 00:20:47,770
Jeszcze raz usłyszę, że plugawisz imię
mojej strony, to... Mam świadka.
262
00:20:48,630 --> 00:20:51,010
Ktoś inny też go widział. Nie wierzę ci.
263
00:20:51,590 --> 00:20:53,670
Dlaczego czekałeś aż do ślubu, żeby mi
to powiedzieć?
264
00:20:55,170 --> 00:20:57,710
Jaką miałbym korzyść, gdybym powiedział
ci wcześniej?
265
00:21:00,010 --> 00:21:02,010
A tak mam cię w garści, rycerzyku.
266
00:21:03,470 --> 00:21:05,690
No idź, niechasz czekać żonie.
267
00:21:20,370 --> 00:21:24,150
Powinienem za karę wysłać cię w jakiś
zapadły konfajn, żebyś tam nauczył się
268
00:21:24,150 --> 00:21:27,070
pokory. Zabroniłem ci zmieniać treść
dokumentu.
269
00:21:27,490 --> 00:21:30,850
Przypominam, że składałeś śluby
czystości, ubóstwa i posłuszeństwa.
270
00:21:31,240 --> 00:21:33,340
Następnym razem oddam się każdej karze.
271
00:21:33,660 --> 00:21:39,500
No ale znaj moją łaskawość. Obydwie
jestem uradowany naszym zwycięstwem.
272
00:21:39,520 --> 00:21:44,080
Zyskaliśmy żmudź niewielkim kosztem, a
to dopiero początek. Wszystko zaś
273
00:21:44,080 --> 00:21:45,400
dyplomacją, nie mieczem.
274
00:21:46,260 --> 00:21:50,900
Przyradzki miecz pasuje do litewskiego
karku, ale przyznaję, czasami nie warto
275
00:21:50,900 --> 00:21:51,879
miecza wrócić.
276
00:21:51,880 --> 00:21:56,500
Książe Witold wykrpawi się na wschodzie,
a my będziemy się temu przyglądać. Nie
277
00:21:56,500 --> 00:21:58,020
spełnimy naszej dzisiejszej obietnicy?
278
00:21:58,280 --> 00:21:59,560
Może spełnimy.
279
00:22:00,680 --> 00:22:07,040
Ale jak Jełło nie wspomógł księcia za
samowolę, której się księże dopuścił,
280
00:22:07,040 --> 00:22:08,040
mu tego nie daruje.
281
00:22:08,640 --> 00:22:10,320
Zresztą chyba nie za bardzo się lubią.
282
00:22:11,060 --> 00:22:12,060
Zażmudź.
283
00:22:39,530 --> 00:22:40,530
Jesteś chora?
284
00:22:41,270 --> 00:22:42,229
Nie, nie.
285
00:22:42,230 --> 00:22:43,230
Nic mi nie jest.
286
00:22:44,730 --> 00:22:48,050
Trzeba mu i że modlitwa nikomu nie
szkodzi. To nie umartwienie.
287
00:22:48,310 --> 00:22:49,770
Nie jest ona tym dla mnie.
288
00:23:22,000 --> 00:23:23,840
Nie zdziwiam ich do końca życia!
22256
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.