All language subtitles for Korona królów odc. 389

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish Download
nl Dutch
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

W poprzednim odcinku. Król Węgier na Wawelu.

Póki nie pomyszczę z Kiergioła.

Wiskupie chce zobaczyć psał też, który miał przygotować ludzki iluminator.

Teraz?

Wiem, nie mówiliśmy o tym dawno. Turniej, goście. Ale obecność tatarskich

przypomniała mi o tym. Pewnie już jest gotowy. Oczywiście.

Tak.

Sam osobiście sprawdzę dzisiaj, jak postępują prace.

Poniedzieli mamy chrzest Tatarów. Ich kultura jest tak ciekawa, taka

Ale my też mamy się czym pochwalić. Tak, psał też na pewno jest tego przykładem.

Ilustrowany pięknymi zdobieniami. Do tego w trzech językach, po polsku,

niemiecku, łacinie.

A obiecałeś biskupie, że iluminacje przewyższą te z zachodu. Na pewno, skoro

obiecałem. Do tego niewielki.

Będę mogła go zabierać ze sobą w podróż. Chodź biskupie, obejrzymy go razem.

Nie, najjaśniejsza pani.

Pozwól proszę, że pójdę przodem i uprzedzę skrywów o twojej wizycie.

Niepotrzebni mi heroldowie, gdy udaję się do skryptorium. A co, jeżeli dzieło

jest jeszcze nieukończone?

Próżny trud najjaśniejszej pani.

Pójdę i sprawdzę osobiście.

Dobrze się spycałeś, świeżynku.

Jadłeś napoje, jakie przygotowałeś na turniej.

Sprawiły, że gości byli zadowoleni.

To dla mnie zaszczyt, miłościwy panie.

No może sukces nie był taki pełny do końca.

Ale dogłębne rozpoznanie przeciwników... Udało się.

Masz nagrodę.

Panie, pokornie dziękuję, ale nie jestem pewien, czy zasłużyłem.

Zasłużyłeś.

Masz odejść.

Panie, jeszcze jedno.

Na takich spotkaniach, kiedy roznosi się jadło na stołach, można usłyszeć wiele

plotek. Na przykład?

A choćby co usłyszałem od jednego pijanego zbrojnego.

Może to tylko pijackie rojenia, ale podobno krzyżacy mają chrapkę na żmudź.

I ponoć pertraktują z księciem Witoldem. Co to za zbrojny?

Nie wiem.

Ktoś zaczął awanturować się opieczystę i straciłem go z oczu.

Ale wcześniej naśmiewał się z księcia Witolda, że nie umie grać w szachy.

że nawet Pytek raz w nim wygrał.

Puściłem to mimo łoszu, bo od razu widać było, że nie jest zwolennikiem księcia

Witolda.

To jest wszystko, co zrobiliście?

Łacina? Owszem.

A gdzie jest polski i niemiecki?

Zapomnieliście o instrukcjach królowej?

Nie wspomnę o iluminacjach. Gdzie się podział ten ruski iluminator? Biskupie,

nadzór nad psałterzem stodowałem na Chińczkę.

Tyle się działo.

Poprosiłem go, by nie szczędził środków. Gdzie jest zatem Chińczka? My nie

wiemy. My cały czas pisaliśmy psałter.

Mocnik Chińczka zwolnił ruskiego iluminatora, bo ten straszną sumę

za... Ale dlaczego pisaliście tylko po łacinie? Bo... bo tani.

Rozumiem.

Bóg odpuści grzechskomstwa.

Ale nie będzie miał litości za zaniechanie stworzenia dzieła sztuki na

chwałę. Pozwól, panie.

To nasza wina.

Weźmiemy ją na siebie. Królowa nie może się dowiedzieć o tym, że nie ma

psałterza.

Zrobimy tak, jak powiem.

Boże, uchowaj.

Ruski iluminator w akcie złości spalił wszystkie karty psałterza i zbiegł z

zamku. Musicie jak najszybciej przygotować... Nowe szkice, nowe próbki

iluminacji. Pokażemy je królowej, może uda nam się wybłagać u niej litości.

A kto to wszystko powie królowej? Kto?

Ten, kto zawinił.

Wy, panie.

Tu na Wawelu zagościła kultura i sztuka.

Skąpstwo i brak jakichś tam liczydeł nie staną im na przeszkodzie.

Z Bogiem.

Co tam się dzieje? Jeden z naszych trafił

tatarskiego usznika. Jak?

Nie wiedział, że z ich łuków strzela się tak łatwo. Te dwie napnie szczęciwy, a

strzała już leci. A te baby?

Branki. Twierdzą, że nasi zrobili to specjalnie. Kto dał jeńcom broń? I

dlaczego? Panie, jak ma się bratać zbrojnym nad brojnym? Tami się doigrali.

Widzę, że tu rozumu brak, więc i spokoju nie będzie. Ale już niedługo. Przyjmą

naszą wiarę, zaczną się modlić po chrześcijańsku i nikt o nich złego słowa

powie. Na razie nie będzie żadnego krzyktu.

Każ porządnie opatrzyć rannego i dajcie im dobrze jeść. Niech swobodnie

poruszają się po Krakowie.

A jeśli któremuś z tatarskich jeńców stanie się krzywda, winny zaplaci głową.

Trudno uwierzyć, że zniszczył wszystkie iluminacje.

Zauważyłem, pani, że ten ruski iluminator miał historyczną sposobienie.

Jedno dobre, że nie zdążyłem mu zapłacić.

Cóż to zmienia, jeśli nie mamy psałterza?

Miłościwa pani, to jedynie wprawki.

Psałterz będzie połowy mniejszy i w trzech językach.

Co radzisz, biskupie?

Na chrzest Tatarów psałterz nie powstanie, ale prędzej czy później musi

Kogo proponujesz ministerowskiego iluminatora?

Miłościwa pani, królowo.

To nasze dzieło.

Wszystko, co nam się udało zrobić od wczoraj.

Iluminator przyuczył nas, ale my sprowadzimy nowych i dopilnujemy całego

procesu. Do tego za pół ceny na przebaczenie.

Bardzo obiecujące.

Ale nie tylko aniołowie powinni zaludniać karty księgi. Święci też się

znajdą.

Teksty psalmów traktują o grzesznikach, o nadziei, o całym świecie

rozpiętym między Bogiem a człowiekiem.

Wybaczę wam i zaufam, ale mam dla was specjalne zadanie.

Jest wielce zajęty tworzeniem dworu.

A w Wilni potrzebny mi ktoś, kto zajmie się tatarskimi gośćmi. Jestem do twojej

dyspozycji wciąż.

Ale trzeba o nich zadbać. O rozrywki, o ducha. To są wybrańcy, niezrównani

przed. Gorszych jeńców wysłałem z Tryputysem do Jugajły.

Oby przysporzyli mu jak najwięcej utropienia.

Jeśli się spiszysz...

Mianuję cię starostą już polskim. Ty jesteś młody, a twój ojciec... Od czego

chcesz, bym zaczął, panie?

Dowiedz się wszystkiego o muzułmańskich świątyniach.

Jak duże są, jakie należy wyposażyć.

Dowiedz się o liturgii.

Meczet w Wilnie?

Nie tak prędko, Iściku.

Ale jeśli chcesz dobrze żyć z ludźmi, trzeba znać ich Boga.

Bóg cię wynagrodzi, pani, za to, że moje dzieci dostaną sprawę. Bóg z tobą,

dobry człowieku.

Tu ma ci szukać obrazków, tu zaczerpnąć.

Tu się zaczyna iluminacja.

Blask monety, którą dostał żebrak.

Uśmiech kobiety.

Szczęśliwa przekupka. Takie obrazki chcę widzieć w swoim psałterzu.

Co ty wyprawiasz, biskupie?

Nie wypada mówić biskupowi.

Ty mów.

Właśnie przebiegł człowiek z gołym zatkiem.

Nie wypada przed królową. Kiedy to normalne? Dzisiaj jest czwartek, a to

łaziebny dla ludzi z tutejszego zaułka. Dlatego nie ma im się co dziwić, że z

gołymi zatkami biegają. W końcu w łaźni, w ubraniu, kąpieli nie zażyjesz, a jak

zostawisz ubranie na ulicy, to... To się zbrudzi.

To cię ukradną.

Bóg takim stworzył człowieka. Może i go lasa namalujemy.

Oby nie galopującego na lwie. Może być i na lwie.

Albo na koniu.

Czytałyśmy, że żona króla Artura galopowała na go.

Może być i tak.

Zróbcie jak każe.

Do Boga ludzi prowadzi świat im bliski.

Przed Panem wszyscy jesteśmy słabi, nadzy i pocieszni.

Mój psał też ma być księgą człowieka.

Nie chcesz ochrzcić Tatarów? Rozum ci odjęło? Zawsze tu będzie ich mniej niż

nas, a liczmy się do którego Boga modli się większość.

Nie boisz się reakcji papieża?

Wytłumaczył mu, że to dla dobra chrześcijaństwa, dla pokoju.

Niech powoli wtapiają się w nasz lud, a życie wśród nas doprowadzi ich do Boga.

Przecież w to nawet dziecko nie uwierzy. Tatarzy są nam potrzebni.

Trzeba ich ugłaskać, by nabrali zaufania do mnie. Chrzciny wszystko popsują.

To nie ma sensu.

Dzięki temu wyjały mnie tajemnice Timura.

Pokonałem go już w bitwie.

Teraz trzeba wygrać wojnę z całą Złotą Ordą. I zostaniesz sultanem? To nie są

żarty, droga Anna. Kiedy Tochtamysz zasiądzie na stronie Złotej Ordy,

takie oparcie, że będę znaczył więcej niż ktokolwiek w koronie.

Aż tak nienawidzisz Jogailę?

Kocham go.

I pokonam.

Postanowiłeś wysłać Jogailę Tatarów.

A co jeżeli on też wpadnie na ten pomysł, tylko cię uprzedzi?

Wysłamy mu najgorszych.

Tak od nich śmierdzi zbrodnią i niechluswem, że na pewno chce od razu

włączyć do szlachetnej, chrześcijańskiej zbiorowości. A Jadwiga włączy się

jeszcze szybciej. Już widzę te awantury.

A my zrobimy inaczej.

Nie pojmuję, panie.

Najpierw zarządzasz pokazowy chrzest, żeby potem go odwołać w obecności

wszystkich Tatarów. Chcesz, żeby cię mieli za słabego i uległego? Miarkuj

Trzeba im pokazać, kto jest ich panem. Trzeba ich potraktować jak ludzie, nie

jak wrogów.

Ich panem jest Witold.

Czyżbyś chciał, żeby byli twoim panem? Nie pojmuję.

Kto wygrał, kiedy graliście w szachy? Ty czy Witold?

Wygrana w szachy nie czyni człowieka księciem.

Ten jeden raz w życiu powiem, że może uczynić.

Adiadem, święte oleje, ludzka uległość, ziemia, która daje siłę i dostatek.

Ale to tylko zdanie pana Podola i twojego najwierniejszego sługi, mój

Żałuję, że oddałem ci Podolę. Dałem ci zaufanie prezent.

Żebyś został księciem.

Przestaje wierzyć, że tak się może stać.

Bo ulegasz złym przykładom.

Źle rozumiesz świat.

Prawdziwy ksiądz, że nigdy nie staje do pojedynku, który może przegrać.

Witold będzie miał zawsze tyle, ile ja mu dam.

W szachy już grać lepiej nie będzie.

Załatwili sprawy z Tatrami?

Gorzej byś nie mogła, panie.

Ranego kazałem leczyć.

Wykrpawił się na śmierć.

Wypadek. Sam widziałem.

Tatarzy chcą sansty.

Po co z nimi tu przyjechałeś?

Książę Witold mnie przysłał.

Tatarzy to dar dla króla.

Albo buntownicy, którzy mają wsiadć w Krakowie niepokoje. Tak ci powiedział

Witold?

Nie, panie.

Miałem ich przywieźć. Wykonałem swoje zadanie.

Teraz chcę zabrać Margit i wrócić do Wilna, zwłaszcza teraz.

Panie, kiedy ty i książe Witold jesteście w zgodzie?

Choć książe Witold, w wodzie najbliższych mi ludzi na pokuszenie.

Chcę wrócić do Wilna.

Tam uczyniłeś mnie swoim człowiekiem, panie, i pragnę ci zapewnić, że każde

powierzone zadanie wykonuję z pokorą i dla dobra waszej królewskiej mości.

Dobrze więc, jedź do Wilna.

Co z Margit?

Możesz ją ze sobą zabrać.

Wrócę. Na karny twój rozkaz, panie.

Jedź, tryputniczy.

Ja wiem najlepiej, jak tęsknicie za Wilnem.

Najlepiej w świecie.

Kłosy, martwy robak, wstążka.

A wy co widzicie?

Piękno.

Brzydota.

Życie.

Śmierć.

Co jeszcze?

Piękno doczesne i wieczne trwanie.

I taki ma być mój psał też.

Gdzie słowo Boga i duch...

Spotykają się ze światem materialnym.

Chyba zaczynam rozumieć.

Janie, chciałabym ci powierzyć nadzorowanie prac nad moim psałterzem.

I jeszcze jedno.

Chciałabym, by w psałterzu znalazła się wiedza tajemna.

Co masz na myśli, pani?

Postaraj się, by skrybowie ukryli między iluminacjami ślady horoskopu mojego i

króla. Może nasi potomkowie przeczytają i jeśli jest w nich tajemnica prawdy,

odkryją ślady swojego losu.

Znam twoją zacną rodzinę. Przekażę księciu, że nadasz się na łowczego.

A ty możesz odejść.

Ty też chcesz zostać urzędnikiem dworu Witolda?

Nie, panie.

Muszę skontaktować się z pewnym tatarskim jeńcem w Krakowie.

Potrzebuję posłańca, bo tu w Wilnie wypełniam zadania dla księcia Witolda.

Myślałem, że sam zechcesz jechać do Krakowa, skoro tam twój ojciec przejada

podatki, które wysyłamy im z Wilna.

Słyszałem, że królowa Jadwiga żąda podatków.

Nie znoszę jej. Tak jak Polaków, są równie źle jak ich królowa.

Więc jak większość uważasz, że nie powinniśmy słać litewskich pieniędzy do

Polski? Podatki to co innego niż takie zwyczajne złoto czy srebro. Trzeba

płacić. Bez znaczenia, czy śle się je do Krakowa, czy do księcia Witolda.

Wypisz, wymaluj jogajła.

Panu Bogu świeczka, a diabłu ogarek.

Nie powinieneś okazywać poparcia jogajle, kiedy nasz książę zyskuje

szacunek ludu. O jościku.

Popomyśle, że ty jak ojciec.

Bliżej Ogajły niż Wilna.

Choć w Wilnie. Nic podobnego.

Wypełniam tylko zadania dla naszego księcia. To jak?

Dostanę tego posłańca?

Wiem, że to kosztowne, ale sprawa ważna.

Horoskop króla i królowej jest bardzo skomplikowany.

Od miesięcy nastręcza mnie nie lada trudności.

Dzisiaj chciałem wyczytać, co z dziećmi.

Ale mgła Neptuna tam wszystko zaciemnia. Jakby pusta przestrzeń tam była.

Jak mam zaszyfrować ich horoskopy w psałterzu, skoro nie potrafię ich

Masz, panie, na to radę? Nie wierzę w astrologię, ale królowa chwila do

psałterza to kabała.

To władzy mi wiedzy tajemnej.

Zakodujmy w psałterzu tajemne znaki odczyniające złe uroki. Może jednak

zerkniesz. Korosko.

Lerknąć mogę, ale kabałę też zakodujmy.

To ci będzie, cał też.

Dałem Mościkowi posłońce do Krakowa. Tak wiernego mi jak pies może być wierny

swemu panu.

Ale nie kazałem mu nikogo podsyłać do Krakowa.

A więc możliwe, że spiskują ze swoim ojcem.

Odkąd donalazł się z Sir Putisem, jego lojalność mogła osłabnąć.

Nie, trudno mi uwierzyć, by ościg był mi nielojalny.

Uśmielam się zauważyć, że jego ojciec długo nie wraca z Krakowa.

Dobrześ zrobił, że dałeś ościgowi swojego człowieka.

Niech ten posłaniec przyspieszy powrót Sir Putica z Krakowa.

Wolę mieć go w Wilnie.

Rozdaliśmy zbuntowanym Tatarom jadło, wsypnąłem trochę grosza, ale w granicach

rozsądku ich rozeszli.

A u Ciebie w Goraju ludność przejmuje obcych?

W Goraju to nie Kraków, obcych mało, ale goście przyjmowań są z otwartym sercem,

zwłaszcza od kiedy Beata jest tam panią.

A co byś powiedział, gdyby to w Goraju rządzi szczec dla Tatarów?

Zorientowałem się, że widoczny ich podrzucił, jak zgniłe jaja.

I myśli, że wprowadzą tu smród, zamęt i chaos.

Czuję, panie, że masz jakiś plan.

Wykorzystajmy ich wiedzę o uzbrojeniu.

Poznajmy ich techniki łucznicze.

Piękny to plan, ale jaki jego cel prócz wiedzy i kosztów?

Dymitrze, Dymitrze.

Rachunki wzrok cię mącą.

Nikt się nie spodziewa takich sztuczek tatarkich po naszej armii.

Rozumiem. Zaskoczenie.

To najlepsza broń.

Myślisz, panie, że pójdą z nami do walki?

Często przeciw swoim, Bez chrztu pod znakiem krzyża?

Nie chcę ich wcale namawiać, by wyrzekali się swojego Boga.

Ludzie się będą mniej bać Tatarów, jeśli ich tak ogólnie ochrzcimy. Ich wiary i

obyczaje są zupełnie inne.

Na naszą wiarę będziemy ich delikatnie naprowadzać. Czyli bez kategorycznej

katechezy. O tym właśnie mówię.

A jak już się znadomują, weźmiemy ich w obroty.

Jeszcze dziś pośle gońca do mojej Beaty.

A tej tatarce, której umarł mąż?

Nie żałujka.

Trudno, tylko trzeba... Nie żałuj, nie żałuj, niczego nie żałuj.

Inna mowa, inni ludzie.

O, bratko moja, trzy córki nasze.

Strzec ich powinienem teraz.

Pani, ale dlaczego na lwie?

Każdą inność trzeba postarać się zrozumieć.

Jakoś nie potrafię. Nic mi to nie przypomina.

Może czas niewłaściwy.

W zbytku?

Co się dzieje?

Król Władysław mi nie ufa.

Powiedział mi to prosto w twarz. Mówi, że sprzyjam Witoldowi. To niedorzeczne.

Wiem.

Dlatego myślę, by zrzec się podola.

Mój ojciec całe życie był wierny królowi. Teraz pewnie przewraca się w

Porozmawiam z królem.

To pewnie przez nieporozumienia z Tatarami.

Bądź we plej myśli.

Zobacz królu.

Co myślisz?

Bardzo ładny.

Co się stało?

Od kiedy pomarnie moje bracia, wszyscy są przeciwko mnie.

Sir Putis?

Wy tak?

Oni też knują z Witoldem.

Jestem tego pewien.

Ja też knuję z Witoldem.

Prawda to? Czy żart?

Wejrzyj w głąb siebie.

Dałeś władzę Witoldowi.

Mamy pokój.

Czy warto to psuć jakimiś podejrzeniami?

Spytek jest młody, chce robić karierę.

Sirwutis znalazł swoje miejsce na Litwie. Czy to źle?

Kontroluj ich, ale nie zachowuj się, jakbyś popadł w obłęd.

Ciebie ludzie nie zdradzają, nie załodzą. A jakże?

Choćby dzisiaj.

Kto?

Skrybowie.

Biskup Wysz i Dymitr podkolorowali historię z ucieczką ruskiego skryby.

Co zrobili?

Wyrzucili go, bo był za drogi i próbowali to przede mną zataić.

Ale wiesz co?

Wyszło to na dobre psałterzowi.

Uczynili źle, ale jestem pewna, że chcieli dobrze dla korony.

Nie można odstraszać od siebie ludzi, którzy nas naprawdę miłują.

Zaufaj mi.

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.