All language subtitles for Korona królów odc. 383

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish Download
nl Dutch
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

W poprzednim odcinku... Straciłam ojca, matkę, babkę, dwie siostry. Królowa

Maria nie żyje. Wracamy na wawel. Śmierć Królowej Marii zmienia układ siły.

Muszę się widzieć z jogajem, to bardzo ważne.

Wróćcie, chcę wysłuchać, jak będzie mógł.

Może zapłodziła? Prosto do komnaty króla z dziecięciem w ramionach. Z Litwą i

Węgrami bylibyśmy wszak imperium. Jak mogłeś? Udzielić chronienie żonie i

dziecku mojego kochanego brata.

Podobne do Skrygele.

Chcesz, by odziedziczył charakter twojego brata?

Dobrym był człowiekiem.

Oby syn spokojniejszy miał życie od swojego ojca.

Byli nienudne.

Paweł.

Piękne imię.

Ale u nas w rodzinie nikt takiego nie nosił. Oni byliście ochrzczeni. Paweł

człowiekiem pełnym miłości do ludzi.

Wrażliwym.

To na cześć dobrego serca twojego brata.

Ochścimy.

Ale co dalej?

Jak to?

Zostanie z nami nowemu.

Nie może.

Nie zachowasz przy sobie syna swojego ukochanego brata?

I wiedźmę.

Która była żoną z Kiergiełły.

Chcesz, żebym podzielił się złą sławą z królem Kazimierzem?

Złe języki będą gadać, że to ja jestem ojcem.

Że nas będzie bezpieczne.

I rozpiszczone, jak książątko.

Co chcesz z nimi zrobić?

Nie chwal się o swoje miejsce.

W gromadzie mocnych rówieśników.

Chcesz go wysłać na Litwę?

Najjaśniejszy panie?

Pani?

Czekamy na gości? W scholę? Czy będzie uroczystość?

Nie.

Chcemy cichiej ceremonii.

Duch Święty nie lubi widowni.

Chyba nie żyję!

Co to ma być?

Od skarbie go głowa i gardło w tym, aby każdy grosz, który wpływa do

królewskiego skarbu, zapisany był w księdze.

Nigdy nie mylę się w rachunkach.

Sprawdzimy tylko.

Popatrzmy razem, bo co dwie pary oczu to nie moje jedne zmęczone.

Tutaj jest każdy grosz wydany przez króla.

Wojnę, na polowanie, na ucztę, na sługi, na ubiory.

Kosztowności, psy, konie, zbroje? Widzę.

Właśnie.

Więc w czym trudność?

A gdzie chrzest i wyprawka dziecka?

Gadają. że to Benkart króla. Prawda to, że go król ochrzcił potajemnie

w kaplicy?

Zdjęcie, panie Chinko.

Zdjęcie. Ale jak miałem zapisać wydatek na Benkarta? Boga bój!

Ja tylko rachuję. Tak, żeby się zgadzało. Więc zapisz, proszę.

Dziecko książęcego rodu.

Trzy słowa wystarczą? Wystarczą.

Kroniki królewskiej tu nie piszemy.

Ale w rachunkach porządek być musi. Pamiętaj o tym. Jaśnie, panie.

Nieszczęście.

Zbójcy napadli na poczet arcybiskupa przed sykum dla samej królowej.

Najjaśniejsze, panie. Zawiozę okup. Pojmę tych złodziei.

Dwie wioski zaplaciliśmy za tę księgę.

Teraz jeszcze ty chcesz się narażyć. Życie kruche, a księga zostanie. Panie,

kronika Królestwa Polskiego.

Spisana własnoręcznie przez Jana Szczarnkowa. Spisana w gnieźnie. Co to

wiedzieć o Krakowie? Janko Szczarnkowa był archibiakonem. Mądrym człowiekiem

napisał prawdę o moim rodzie.

Księga to może tylko trochę skóry i inkaustu.

Ale myśl i pamięć tylko w księgach przetrwają.

Panie... Zgoda, zgoda królowo.

Może mnie ta wiedza również się przyda.

Ja, Wielki Książe Litewski, powołuję Ciebie

czupurno do stanu rycerskiego.

Mianuję też Cię uroczyście moim marszałkiem dworu.

Bądź odważny i prawy, by Bóg mógł Cię kochać.

Wielkie księże!

Wiwan! Wielkie księże! Wiwan! Wiwan!

Posłów wielkiego mistrza, Konrada von Jungingen, prosi o pozwolenie wjazdu na

Litwę. Ma ważną sprawę do przekazania.

Może lepiej nie drażnić Jogajła tym wielkim księciem.

Hospodar Jogajła jest daleko na południe. Ale jego uszy wybilnie.

Takie uszy obciną już mój ojciec Kiejstut.

Jogajła zawzięty.

Gotów rozpocząć wojnę przez tego wielkiego księcia.

Jogajła nie pragnie wojny ze mną. Zapewniam cię.

Ty niczego nie boisz.

Biorę sam, co mi się należy. Nie jestem sługą Jogajła.

Tylko namiestnikiem.

Liczysz na to, że jesteś lepy i głuchy?

Liczę na jego rozsądek.

Jogajła rozumie, że Litwa już nie jest jego.

A bojarzy wileńscy, którzy mu przysięgali?

Moja i twoja w tym głowa, żeby ich sobie pozyskać.

Zabawy, uczty, kosztowne dary.

Mądra jest żona wielkiego księcia.

Ściągnie tu córki bojarów.

Wydamy je dobrze za mąż. Całe rodziny zaczną się tu kręcić. Jak na królewskich

dworach. Pokażemy, że wielkie książę rządzi nie tylko mieczym, ale głową.

Mądry jest mój wielki książę.

Tobie zawsze dzieje się krzywda. Dojdź już tego do Wiesławie.

Pytek dostał po dole, a my co?

A my nic.

Ale... Właśnie teraz, kiedy zabrakło skrygieły, a Witold się wydmatnia,

przyszedł czas na polskich panów. Co masz na myśli, Kasztelanie? Więcej

znaczenia w królewie. A co z królem?

Kończy się już jego czas. Śmiała myśl o Wiesławie.

Narkuj się.

Nie potrafi nawet spłodzić następcy tronu. A król Jadwiga?

Nie chcesz chyba jej zdradzić.

Za Jadwigą będziemy stali.

Wiem, co myślicie. Że mi już rozumu brak. Pamięć mnie zawodzi, ale nie

Nie wyszła Panu Bogu starość. Tak mówił stary w pytek z Melsztyna i teraz go

rozumiem. Ale tyle, co my, sędziwoju, nie widział i nie wie nikt. Musimy

działać. Właśnie my.

Królowa jest mądra.

Słucha się nas.

I będzie słuchać.

A my dogadamy się z Itoltem. I weźmiemy urędy na lewo.

Nikt już nie pamięta o wielkim dziele Jagieły.

O chycie Litwy.

Na Litwie rządzi teraz Witold. Dogaduje się z krzyżakami. To on wyrasta na

wielkiego władca na wschodzie, równego Hanowi i... I to jest właśnie chwila,

żeby pokazać siłę polskich panów.

To my wyznaczyliśmy króla i my mamy prawo powiedzieć dość!

Nie sprawdziłeś się na polskim tronie. Szybka myśl.

Zwykle kończy się u kata.

Kogo widzicie na polskim tronie?

Obok królowej. Każdy siebie.

Chociażby Opolczyka.

Wszystko lepsze niż spytek Jagiełło. Nie rozumiecie?

Spytek zabierze wszystko, co należy się nam, panom. A Opolczyk nie da rady.

Czego chcesz?

Ja?

Znam księcia Opolczyka lepiej niż on sam siebie. Mogę być pomocny. A na Rosji

jestem teraz w stale.

A co robisz tutaj?

Bronię was przed gniewem króla, tak garduje cię, że w całym zamku huczy.

gadać przeciw niemu? To może nie w jego domu.

Drogi książę, pomna nauk świętego Pawła Starsu, nawołuję,

nie, lepiej namawiam, abyśmy porzucili gniew i pychę i abyśmy wspólnie

drogę miłości i miłosierdzia. Droga Chrystusa?

Opolciech zna tylko mowę miecza.

Mężu, obiecałeś.

Zobaczysz, znajdziemy sposób na Opolczyka.

Pisz. Dość już krwi przelanej w wojnie brata z bratem. Nie jestem bratem tego

łotra. Zmuszę go do uległości mieczem i ogniem, zanim zaczną się kłopoty z

Witoldem. Z brata się znów z krzyżakami czuję to. Albo z Moskwą, albo z

Tatarami, czy samym Diablem. Witolda stać na wszystko.

Ale jak na razie zależy mu na twojej przyjaźni.

Próbuję mnie.

Drażnie. Gada, że już jest wielkim księciem. Zrobił sobie nową pieczęć, ale

niewiele więcej. Więc możemy skupić się na Opolczyku.

Nowa pieczęć?

Nie za szybko, książę. Trochę wosku. Może zamienić się w rzekę krwi. Zanim

Kraków się obudzi, wielki książę Witold obejmie całą Litwę. Tak jest, marszałku.

Złote słowa.

Panie.

Książę.

Witaj, bracie Engelhardzie. Z czym przebywasz?

Wielki mistrz Konrad von Jungingen.

Śle pozdrowienia dla księcia Witolda. Wielkiego księcia Witolda.

Wielki mistrz wyraża żal, że książę złamał słowo i

zdradził zakon. Jak można zdradzić zdrajców? Zakon nadal wierzy w pokój z

Ale są warunki i z tobą chcemy je omówić.

Ze mną?

Ja jestem tylko namiestnikiem króla Władysława. Z nim gadajcie. Znamy się od

dawna, książę.

Kronika Jana Czarnkowa. Dymitrze, to wielka zasługa dla korony Królestwa

Polskiego.

Dziękuję. A złodzieje?

Czekają w lochu na sąd i kata.

Przedstawię najjaśniejszemu panu koszt tej ekspedycji i usługi kata.

Zbójstwo nie byłoby tak zuchwałe, gdyby nie wojna z Opolczykiem.

Na braterskiej wojnie ludzie stali się wilkami.

Wielkiej trzeba bez szczerzności, żeby napaść na poczet ze znakami arcybiskupa.

Zobaczyli sakwę i byli pewni, że to złoto.

Bo to jest złoto.

Mądrości i pamięci.

Królu, zobacz. Piszą tu o twoim ojcu, księciu Olgierdzie.

Wasza wysokość kronika Jana wymaga spokojnego i przemyślanego czytania.

To znaczy?

Jak każdy tekst.

Ręką błądzącego człowieka jest pisany. A nie z natchnienia, córce.

Możesz mi schować księgę przed królową? Nie wszystko powinna przeczytać.

Nie dość, że dwór zapłacił, a ja musiałem z narażeniem życia wydobyć ją

dwójeckiej jak ty nim.

Diabeł się tam schował?

Gorzej, panie podskarbie. Gorzej.

W nieobecności króla, podczas rządów w Królestwie Polskim, jego ukochanej

rodzicielki, imieniem Elżbiety, królowej węgierskiej, działo się tam jeszcze

gorzej niż przedtem, gdyż nie było i nie ma dotychczas żadnej tam stałości ani

pewności. Niech to diabli. Pewnie jesteś źle, Jadwiga, powinna to przeczytać? O

swojej ukochanej babce? O tym, jak Andegawenowie niszczyli polskie

Uchowaj Boże.

Dymitrze, tak ofiarnie zdobywałeś dla nas tę kronikę.

Ja i król jesteśmy pełni uznania i podziwu.

Proszę, sprawdźcie, czy nie ma w niej czegoś o księciu Opolskim.

To bardzo ważne.

Jestem pewna, że znajdziemy w tej księdze sposób na księcia Władysława.

Przekrzepałem zbójcą skórę. I dobrze.

Księgi od złota nie umieją odróżnić durnie.

Mają za swoje. Siódme przykazanie mówi, nie kradnij. A jak kraść, to nie głupie

księgi, nie?

Księgami chcieli ogień rozpalić. Księgi do ognia?

Rozpalić. U nas w Korczynie szanuje się nauki.

Ja, ja szanuję.

Przekro mi to słyszeć z twoich ust.

Przeklęta gęba. Gada zanim pomyślę.

To wszystko twoja wina.

Sam nie pludłbym takich bzdur, ale jak na ciebie popatrzę, to... Ale

kto to widział, żeby księgi

kradli?

Mądrość w cenie, gdy głupota rządzi. Cicho, siedź gniewosz.

A dlaczego za króla Kazimierza było lepiej?

Bo nas sąsiedzi szanowali.

Bali się nas.

A króla Litwina mają zdanic.

Jagiełło nie szanuje polskich panów. Dlatego jest słaby.

Spytka jakoś szanuje.

Całe podole mu dał.

Gdzie rządzą wielcy książęta litewscy. Nie polscy królowie.

To Wieszław ma rację.

Radzicie, to idźcie z tym do króla, że Opolczyk lepszy od niego na tron. Czy ja

dobrze słyszę?

Czy znowu ktoś będzie szczekał?

Może jej wielki mistrz von Juningen uwierzy, że to właśnie ty, książę,

Litwą. Niech wierzy w Boga. Ja sobie bez jego wiary poradzę.

Ale potrzebujesz pokoju z zakonem.

I pragniesz, aby światło wierzył w nawrócenie Litwinów do Chrystusa.

Powiedz otwarcie, Engelhardzie.

Nie zostawiasz wielkim mistrzem. Wielki mistrz Konrad von Jungingen ci nie

sprzyja. Czego ode mnie oczekujesz? Może chcesz pokazać się w zakonie, jaki

jesteś ważny?

Potrzebuję dostać żmudź. Tylko żmudź.

Zakon wie, jakie są moje wielkie cele.

Zwycięskie wojny i zbawienie pogańskich ludów.

Tego na żmudzie nie znajdziesz.

Ale szukaj za morzem.

Tylko uważaj, bo mówią, że tam olbrzymy, większe od gór.

Rozmowa skończona.

Poszli do Krakowa. Niech jogają, a dowiesz się, jakie krzyżacy mają

Jeśli Witoldowi rzeczywiście przyjdzie do głowy odeżdż zakonowi żmudź, będę

musiał wypowiedzieć mu wojnę.

Nasi ludzie w Wilnie pilnie badają zamiar Witolda.

Na wojnę z nim najgorszy teraz szaf.

Opolszczyk ją szedł coraz bardziej.

Bo przekonał Zygmunta Luksemburczyka do twojej sprawy. Właśnie.

Skłócił dwa królestwa.

Polskie i węgierskie.

Które kiedyś były przecież jednym. Stary list Opolszczyk nigdy się nie uspokoi.

Ludzie zawsze pójdą za głosem zła.

Jak go złamać?

Królu, musisz tego posłuchać.

Gdy zaś spowiednik księcia Opolczyka odmówił mu jako wyklętemu komunii ciała

pańskiego, książę wziąwszy do serca udał się niezbłocznie do arcybiskupa

Gnieźnieńskiego, uznał swoją winę i ofiarowując arcybiskupowi za to

usilnie błagał go o zdjęcie klątwy.

Opolczyk boi się klątwy?

Doceniasz teraz królu stare księgi?

Kto rzucił na niego klątwy? Za który grzech?

Trzeba go mocno przestraszyć.

Strach przed piekłem. To jest broń. Przestraszmy opolczyka ogniem pekelnym.

Jeśli za młodu się go obawiał, tym bardziej teraz.

Chociaż nauczył się tę ukryłość.

Trzeba go postraszyć.

Ale tak by zrozumiał, że pokój ze mną to zgoda z wolą Boga.

Nie spodziewałem się, pani.

W Krakowie.

Brata nie ma, muszę dostać się do króla.

Nie ma potrzeby, żeby w naszej sprawie... Jakiej naszej?

Chodzi o moją córkę, owdowiała.

Uroda prędko ją do ołtarza zawiedzie.

Tego się właśnie obawiam, żeby znów nikt jej nie porwał.

Tylko król może mi pomóc.

A mówią, że zajęty, królowa też.

Co ja mam począć?

Jestem teraz pani potrzebny.

Bardzo.

A moje starania?

Moje podarki?

Panie Gnieworz. Kiedy król zajęty, sprawy królestwa na mojej głowie.

Tym łatwiej uniesiesz jedną moją prośbę.

Król czeka.

Radź sobie sama, pani.

Bądź cierny, Pawle.

On ścichnął.

Będziesz dla niego matką?

Tak, najjaśniejsza pani.

Syn dziewki i króla.

Wychowa syna wiedźmi i księdza.

Nie, Ania.

Ale piękne.

Oczy ma całkiem podobne do króla.

Oboj ze skrygałą.

Dostaliśmy oczy po naszej matce.

Cieszę się, że zostaje z nami.

Bałam się, że pojedzie na Litwę z Sir Putisem.

Opowiadajcie mu o ojcu.

Dzielnym i wiernym księciu.

A jeśli będzie miał żal, że chowają go zwykli ludzie, a nie rodzina królewska?

Niczego mu u nas nie zabraknie.

I niedługo nie będzie sam.

A jak Bóg da, całą gromadkę rodzeństwa dostaje.

Daj mu go.

Powiedz, że od króla, które będąc dzieckiem, takim samym się bawi.

Dziękuję, panie.

Tak wiem.

Tylko dlaczego Bóg każe nam tak długo czekać?

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.