All language subtitles for Korona królów odc. 382

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish Download
nl Dutch
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

W poprzednim odcinku...

Mieć mądrą żonę.

Nie ta, powiedziałam, niebieska. Ta też nie.

Pani, musisz się uspokoić.

Uspokoić się, jak zobaczę suknię, którą dostałam od mojej siostry, gdy jechałam

do Krakowa.

To jej nie ma, pani. Może ubraczek lub szpaczek. To szukaj!

Tak się cieszyła, że rośnie w niej nowe życie.

Dlaczego Bóg ją zabrał?

Ją? i jej dzieciątko, które nawet nie ujrzało tego świata.

Nie wiem, pani.

Moja kochana siostra.

To kara?

Nie. Klątwa?

Nie, pani.

Nie możesz tak myśleć. To co mam myśleć?

Straciłam ojca, matkę, babkę, dwie siostry.

Nikt z rodzinnymi na tym świecie nie pozostał.

Nikt.

I czego się tak marzysz?

A, bo żeby jakiej wojny z tego nie było.

Jak to wojny? No, bo ja się na tym znam.

Jak król Kazimierz umarł i też spadł z konia, to się z tego zrobił bałagan na

długie lata.

Matula mi opowiadała, jak wszyscy naraz jakby powariowali. Człowiek zwykły, dnia

od nocy, nie mógł odróżnić. Wszystko jakby w niwecz. Spak!

Szukał niebieskiej sukni.

To ta, dawasz mi tę suknię. Glowaj potrzebuję.

Ale przecież mokra. Nieważne mokra czy sucha, wszystko jedno.

No widzisz?

Już się zaczęło.

Zaprowadź mnie do króla.

Pocholeństwem się zajmij. Król nie zadaje sobie z takimi jak ty.

Kiedyś się zadawał.

Nie ten król.

Ragana?

Wprowadź mnie na zamach.

Muszę się widzieć z Jogają. To bardzo ważne.

Żałuję, że nie ma z nami spytka, jak mało kto potrafi tropić zwierzyny. Jest

uważny i cierpliwy.

Cierpliwość to piękna cnota, najjaśniejszy pan.

Popłaca nie tylko na łowach. Jest do tego, że dostał od króla po dole?

Nie całe, zachodnie.

Czy nie jesteś na zbyt drobiazgowy?

A jakim byłbym ochmistrzem przez te wszystkie lata, gdybym nie zwracał uwagi

szczegółów? Znaczy tak, nie przechwalaj, Krystynie. Na dworze wszystko musi się

zgadzać, i w rachunkach, i w naturze. Tego się właśnie obawiam.

Księciu Witoldowi może się spytkowe władanie po dolem zachodnim nie zgadzać,

ruszyli razem do kamieńca.

Witold nie został zniszczyn.

Nie ma powodu się burzyć, a czas by pokazał swoją lojalność.

Miłościwy panie,

Pilny list z wawelu.

Złe wieści, najjaśniejszy panie.

Królowa Maria nie żyje. Spadła z konia podczas przejażdżki.

A dziecko? Podziewali się go.

Wracamy na wobec.

Myślisz o tym samym, co i ja, Krystynie?

Królowa Maria nie żyje, więc królowa Jadwiga?

Ma prawo do jej tronu.

A jaśniejszy panie zmienił się nad nami, król na węgiel.

Tylko czy nasze polskie czuby to uniosą? Dobrze pragniesz.

Może zostaniesz ochmistrzem?

A może marszałkiem w budzie?

Pół świata stoi teraz przed tobą otworem. A jak tronu nie będzie?

I same kłopoty.

Z tego.

Teraz dopiero mi mówisz, że król w niepolomicach? Od razu powinna była tam

jechać. Nie możesz pętać się tak na królem.

Pociekasz u mnie.

Panie Łaziebny, ty tutaj?

A król na polowaniu.

Widzę, jak korzystasz z okazji.

Znalazłeś sobie kogoś do umilenia wolnych chwil.

Wszyscy mamy po ciebie.

Ma się rozumieć, krew nie woda.

Tylko jakaś nieśmiała ta twoja kochanica.

Chyba nie jest szpetna.

Daj obaczyć. Może i ja ją kiedyś zaproszę.

Znam cię.

Małgorzata, myłaś podłogi na zamku.

Coś ci pomyliło, panie. To jest oszustka. Chciała otruć króla i królową.

Straże! Starze!

Starze!

Zostaw mnie!

Dajcie piwa i stawy. Najlepszą ekomacie.

Gdyby nie ta burza, dotarlibyśmy już do kamieńca. Spieszy ci się, wojewoda.

Nowy zamek objąć. Nie przeczę.

Będziesz miał tu władzę, będziemy w ciąży.

Pewnie będą mówić do ciebie, kniaziu.

Król wie, jak sobie zyskać sojuszników.

Królowi służę już od dawna. Sprzyjałem mu jeszcze, zanim ktokolwiek pomyślał,

mógłby objąć tron w Krakowie. Nie dla zasług i nie dla zysków to czynię. Niech

ci będzie.

Zatem król innym panom chce pokazać, że wyjaśniać popłacę.

Pomogłeś mu w wojnie z Opolczykiem?

Zachodnie podole jest twoje.

Niech patrzą i się uczą.

Chyba nie zazdrość przed ciebie przemawia, księże.

Mijono poczucie sprawiedliwości. To ja pogoniłem stąd Fedora Korytowicza.

Z tego co wiem, w świętej pamięci książec Trygieł również miał w tym swoje

zasługi. I otrzymałeś zapłatę, księże. Jako najemnik?

Masz pod swoim panowaniem całą Litwę.

Król nareszcie ci ufa. Chyba nie chcesz tego popsuć dla małego Podola.

Bądź spokojny.

Wiem, że teraz czas na spokojność. Razem z Jogajłą zbudujemy silną Litwę i silną

poczucie. Odnowimy przyjaźń. Król ceńczyny, nie słowa.

Jesteś w swojego uchu. Co mi radzisz?

Znajdę wójta księcia Strygieł.

A skąd pewność, że już go nie znalazłeś?

Chyba spędzimy tu więcej czasu niż się spodziewaliśmy.

Dobrze, że jesteś.

Gdzie indziej mógłbym teraz być, jak nie przy tobie.

Dlaczego to tak boli?

Przecież Maria jest teraz w lepszym miejscu. Nie cierpię.

Dlaczego nie mogę się z tym pogodzić?

Bo tu, na ziemi, zostało po nie puste miejsce.

I nic go nie zdoła wypewnić.

Ty też nie pogodziłaś się do końca ze śmiercią pracy.

Niepodobna się z tym do końca pogodzić.

Lecz czas, dzień po dniu, tępię ostrze bólu.

Nie odchodź.

Nie zniosę teraz samotności.

Nie odejdę.

Panie. Nie teraz.

Panie, to ważne.

Tośpil nie potrzebuje Twojej pomocy.

Nie widzisz, że królowie potrzebuje. Kto może być ważniejszy? Odejdź. I nie mam

mnie dla nikogo, zrozumiałeś? Ale... Panie!

Będę przy tobie, Czuwo.

Każda tak mówi.

Cicho bądź. Nie możecie mnie tu więzić.

Chcę mówić z królem. Jak się dowie, że tu jestem, będzie chciał ze mną

rozmawiać. Cicho!

Proszę.

Czyli nie powiesz mi, książe, kogo podejrzewasz.

Z Piergiełą miałem wielu problemów.

W tym ciebie.

To przeszłość.

Nie życzyłem mu śmierci.

Ale trzeba brać pod uwagę, że świętym nie był.

Niejednemu po piwie pysk obił.

Czyli mówisz tak, jakbyś nie wiedział, kto to zrobił.

Mam ci powiedzieć, żebyś miał u króla nowe zasługi.

Dopadnę zabójcę i król o tym pierwszy się da.

Graj, województwo.

To był ktoś z naszych?

Krzyżarny.

Zygmunt Luktamburski.

Kto wie.

Może to jest winy niewiasty.

Mówiłem, że miał koń szachty z wiedźmi. I to komuś przeskadzało.

Niejeden zakończył życie, bo źle wybrał.

Szachty. I mat.

Pokonałeś mnie, ksiądze. I to moją własną bronią, odwracając uwagę od gry.

Nie mówili ci, że mało kto ze mną szachy wygrywa?

Tego nie słyszałem.

Niech to będzie dla ciebie nauka, panie Spytku, przed objęciem podola.

Ludzie ze wschodu... Nie są tacy tępi, jak to Polakom się wydaje.

Ja znajduję między nami wiele podobieństw. Na przykład?

Na przykład nasze żony. Obie wydają krocie na sukni i rzeczy piękne.

Przynajmniej takie krążą słuchy o księżnej Annie.

I nie są cale przesadzone.

Sprawdzę, czy się przyjaśnia, byśmy mogli ruszyć dalej.

Nikt nie wygoni Koriatowiczów z Podola. A na pewno nie taki pies jak ty.

Panie. Mów. To pilna sprawa. Królu.

Trzeba nam się pilnie naradzić.

Śmierć królowej Marii zmienia układ sił.

Oby tylko nam ich nie zabrakło. Królu, musisz mnie wysłuchać.

Nie teraz, o panasze.

Po radzie, panowie.

To szansa dla króla na polskiego...

Żeby stać się potęgą, jaką świat nie widział. Być może jedyna szansa.

Dobry Boże.

Z Litwą i Węgrami bylibyśmy tak... Imperium.

Od morza do morza. Od lasów sosnowych pełnych tura i niedźwiedzia po gaje

i winnice.

Aż trudno to ogarnąć rozumem. Mierunisz, Dimitrze.

Chcecie, żeby Jadwiga upomniała się o węgarską koronę?

Prawo Zygmunta Luksemburskiego do tronu można podważyć.

Ma wielu przeciwników na Węgrzech.

Prawo do korony miała królowa Maria.

On się koronował na króla jako jej mąż.

Ja też jestem tylko mężem dziedziczki tronu.

My wybraliśmy cię na swojego króla, panie.

Umowa koszycka, którą królowa Bośniaczka zawarła z nami, mówi, że w przypadku

bezpotomnej śmierci jednej z jej córek...

Jadwigi w Polsce lub Marina w Węgrze pozostała przy życiu, obejmuje królestwo

tej drugiej.

Jadwiga uplakuje siostrę.

A nie myślisz sięgać po jej korony?

Panie... Dlatego my musimy działać. Wiemy, że

arcybiskup Ostrzychomski, Janka Niżaj, wyruszył już na północny kraniec

królestwa Węgier, by tam utrzymać posłuszeństwo wobec węgierskiego tronu.

tam sojuszników.

Zygmunt Luksemburski taki chytry, a się boi.

Nie wierzę, żebyśmy mieli szansę przejąć tron węgierski.

Lecz możemy trochę utrudnić życie Zygmuntowi i odsunąć jego uwagę od

Opolczykiem i Krzyżakami. Niech się zajmie paliącymi sprawami w kraju.

wystąpić z oficjalnym żądaniem.

Mówiłem przecież, że wyściekam na koniec rady.

Wkrótce o głowie się nie musisz.

Lecz nie każ czekać, bo jest się niekiedy się bawić wywodniem innego

Przyszedłem w samą porę.

Mały płakał już tak bardzo, że ta kobieta, u której go zostawiłaś, była

zrezygnować nawet z zarobku, by lubił go zabrać.

Chciałbym mu co zrobiła, ale kogo oddała.

Zostań tu.

Proszę, idziecie wysłuchać, jak będzie mógł.

To chyba nie jest dobre miejsce dla nas.

W loku lepsze?

Tu jesteście bezpieczni.

Niosę coś z kuchni.

A panaszu?

Dziękuję.

A chcesz powiedzieć, że nie wiem, co widziałam?

To była Małgorzata, niegdyś pomyłaczka na zamku. Może zabłądziła?

Prosto do komnaty króla z dziecięciem w ramionach.

Jestem pewna, że to jego. Czekała na Władysława.

Jak mogłam być tak ślepa? Myślałam, że mnie miłuje. Ani może miłuje, ale...

Piętna mi miłości, a tamta?

Potknięcie? Król Kazimierz, o którym mój ojciec miał dobre mniemanie, miał

mnóstwo kochanic. Mój szwagier Jan jest tego najlepszym przykładem.

Ogryzłabyś się czasem więcej księgi.

Cały czas mam przed oczami jego twarz.

Pogodną i cichą.

Jakby dopiero po śmierci zadnął spokoju, którego za życia próżno szukał.

Znalazł go przy tobie.

Na krótką chwilę.

Zbyt krótką.

Marzył, żebyśmy się razem zestarzali.

Obiecałam mu, że nie spocznę, póki nie pomszczę jego śmierci.

Ja się tym zajmę, Rogala.

Ja muszę to zrobić.

Bądź matką dla jego syna.

Zostań w Krakowie.

Ja dopadnę w jednego śmierci brata.

Obiecuję, że zemsta się dokona.

Rogala, ty jesteś królem.

Musisz myśleć o poddanych, a ja...

Nie mam nic do stracenia.

A to ma chole.

Co z nim będzie?

Kogoś podejrzewasz?

Na razie nic nie wiem.

Dojdzie prawda.

I wymierzy karę.

Jakajła.

Królowa widziała mnie tutaj.

Zostań tu.

Uratowałeś mnie, książę!

Mimo, że moja śmierć była by ci na rękę.

Wystarczy mi, że pokonałem cię w szachy.

Więc nie chcesz podolać dla siebie?

Macie mnie za potwora i zdrajcę w tym Krakowie.

Współpraca nie zawsze się układała, ale Jagiełło oddał ci całą Litwę we

włodanie. Więc nie jest tak źle w tym Krakowie.

Kwiążę. Odał, bo musiał.

Ale tak, to tylko ze Skrygiełą nie potrafiłem się porozumieć.

Ja go nie zabiłem.

Wierzę.

Mówię szczerze.

Zdradzę ci, kto zabił Skrygieła.

Nie był duchowny, ale chyba przybieraniec.

Dziwny typ.

Człowiek z księstwa opolskiego.

Jesteś pewny, książę?

Burza przeszła.

Możemy ruszyć.

Zostaw nas.

Jak mogłeś?

Jak mogłem co?

Udzielić schronienie żonie i dziecku mojego ukochanego brata.

A więc to była... Ragana.

Tak, Ragana.

Przyjechała z Kijowa. Z Tynkiem.

Żeby opowiedzieć mi o tym, jak zginął z Krigela.

W dniu ich ślubu odruty pod kretobójcę.

Wybacz mi.

Nie wiem, jak po końcu.

Mogłeś.

Bo nie byłem z tobą do końca szczery.

Łączy mnie zreganą przeszłość.

Miłowanie?

Tak. Zanim pojąłem ciebie z żony.

Była strażniczką wiecznego ognia.

Pogańska kapłanka?

Co za tym robiła na Wawelu?

Dlaczego udawała służkę?

Przyjechała tu za mną wbrew mojej wody.

Mogłeś przez nią stracić tron.

Dlatego kazałem jej odejść.

Ale przede wszystkim dlatego, że od dawna rządzisz niepodzielnie moim

sercem.

Do końca nie udajesz.

Zadradzę, jeśli nie powiesz Jogaila. Nie powiem, jeśli nie zapytam.

Będę mścić z Kiergiello. Tak długo. Ale świadomy, że żubiechać?

Kto za wszędzie komuś zala za skórę.

Ragano.

A tym?

Jezu, tam rach rękach.

To syn z Kiergieły.

Dałam mu życie, ale jego los... nie zależy ode mnie.

Ragana?

Nie ma jej tu.

Strażnik!

Tak, panie.

Ta niewiasta, która tu była?

Wyszła, tylko po ciężarze tam.

Dokąd poszła? Mówiła coś?

Nic nie powiedziała.

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.