Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated:
1
00:00:45,900 --> 00:00:47,300
Ja?
2
00:01:02,810 --> 00:01:03,810
Księżną.
3
00:01:07,890 --> 00:01:12,730
Po świętach narodzenia pańskiego jadę na
polewanie.
4
00:01:13,530 --> 00:01:14,950
Do Skrygera.
5
00:01:15,910 --> 00:01:18,390
Blaty kijowskie, urodzajne w zwierzynę.
6
00:01:18,950 --> 00:01:20,150
Nie o to chodzi.
7
00:01:22,270 --> 00:01:28,770
Niech Witold wie, że zawsze będę przy
bracie. Bóg ochranimy i, mówią na kijów,
8
00:01:28,910 --> 00:01:30,270
trzeżony przez Boga.
9
00:01:30,890 --> 00:01:35,110
Wobec Krygałów znalazłem tam spokój i
dostatek. A jakżeby inaczej.
10
00:01:35,350 --> 00:01:40,210
Ziemia kijowska to kraina mlekiem i
miodem płynąca. Ale ciebie bezpieczna
11
00:01:40,210 --> 00:01:41,210
mojego brata.
12
00:01:43,190 --> 00:01:44,970
Szybko poczuję się tam jak w domu.
13
00:01:46,950 --> 00:01:48,590
Daleko od przyjaciół jednak.
14
00:01:49,730 --> 00:01:53,690
Od niektórych przyjaciół na szczęście.
15
00:03:28,810 --> 00:03:30,330
Święta Narodzenia Pańskiego.
16
00:03:31,150 --> 00:03:33,070
W Ławrze Peczerskiej.
17
00:03:33,610 --> 00:03:35,030
Krzest przyjęła.
18
00:03:35,850 --> 00:03:38,730
Żona Iwana Skirgieły Olgierdowicza.
19
00:03:39,390 --> 00:03:40,790
Księżna kijowska.
20
00:03:41,310 --> 00:03:42,310
Julianna.
21
00:03:42,970 --> 00:03:44,950
Pani jeszcze nie jest księżną.
22
00:03:45,210 --> 00:03:47,330
Ale będzie jutro. Pisz.
23
00:03:48,070 --> 00:03:49,070
Julianna.
24
00:03:49,710 --> 00:03:52,150
Jak wasza pobożna matka, książe.
25
00:03:52,370 --> 00:03:53,370
Tak właśnie.
26
00:03:53,570 --> 00:03:55,030
Tak jak moja matka.
27
00:03:55,270 --> 00:03:56,610
Dlatego radzę wam.
28
00:03:57,070 --> 00:03:59,210
żebyście miłowali ją całym sercem.
29
00:04:11,110 --> 00:04:14,210
Chrzcić wiedźmę to grzech. Jeszcze Bóg
za to pokaże.
30
00:04:15,910 --> 00:04:18,529
Wy na skaranie boskie czekać nie
musicie.
31
00:04:19,570 --> 00:04:20,570
Chcecie?
32
00:04:21,110 --> 00:04:22,930
Zaraz sam was połaskoczę.
33
00:04:23,410 --> 00:04:25,970
Skiergiela! Warat mojej żony.
34
00:04:26,200 --> 00:04:27,320
Poznacie gniew Boży.
35
00:04:32,260 --> 00:04:33,520
Jutro pod murami.
36
00:04:34,380 --> 00:04:35,580
Spróbuj nie przyjść.
37
00:04:48,800 --> 00:04:52,660
Nie po to się chrzciłam, żeby patrzeć,
jak w dzień mojego chrztu krew
38
00:04:52,660 --> 00:04:53,660
przelawasz.
39
00:04:55,240 --> 00:04:56,240
Jutro ślub.
40
00:04:57,900 --> 00:04:59,280
Moja będziesz.
41
00:05:04,800 --> 00:05:05,800
Spokojna.
42
00:05:28,080 --> 00:05:29,600
Miałabym opuścić ślub brata.
43
00:05:30,640 --> 00:05:31,860
Musiałam przyjechać.
44
00:05:33,720 --> 00:05:35,000
Dobrze, że jesteś.
45
00:05:36,620 --> 00:05:39,440
Nie żal ci, że nie będzie z tobą nojca?
46
00:05:41,720 --> 00:05:42,720
Nie.
47
00:05:43,200 --> 00:05:44,200
Ale nic.
48
00:05:44,700 --> 00:05:45,900
Wiesz, że bierzesz ślub.
49
00:05:47,720 --> 00:05:49,720
Nie muszę nikogo prosić o zgodę.
50
00:05:51,000 --> 00:05:52,200
Blada jesteś.
51
00:05:53,040 --> 00:05:54,160
Blada? Nie.
52
00:05:55,180 --> 00:05:56,300
Jest spokojna.
53
00:05:56,780 --> 00:05:59,480
Dlaczego? Skiergieła szaleje za tobą.
54
00:06:00,700 --> 00:06:02,300
Ludzie są mi przeciwni.
55
00:06:02,580 --> 00:06:04,360
Czuję ich niechęć na skórze.
56
00:06:05,460 --> 00:06:11,360
Jak zobaczą ciebie obok Skiergieły i
wasze miłowanie, to zapomną, że kiedyś
57
00:06:11,360 --> 00:06:13,240
oddawałaś cześć pogańskim bóstwom.
58
00:06:14,240 --> 00:06:17,960
Wszystko to jakoś tak szybko. Szybko?
59
00:06:18,180 --> 00:06:23,480
Skiergieła miłuje cię od lat. Wszyscy
wiemy. Ale kijów i ślub.
60
00:06:28,800 --> 00:06:34,280
Czy jesteś... Dziecko? Tak, dziecko.
61
00:06:36,880 --> 00:06:39,300
Skrygieło mnie. To mój dar ślubny dla
niego.
62
00:06:40,680 --> 00:06:41,680
Dziecko.
63
00:06:44,460 --> 00:06:45,740
Maria. Tak.
64
00:06:48,780 --> 00:06:53,640
Czy jak nosi się dziecię pod sercem,
trudniej jest oddychać?
65
00:06:54,540 --> 00:06:55,540
Czasami.
66
00:06:58,060 --> 00:06:59,220
Nie dla tego mnie duszy.
67
00:06:59,640 --> 00:07:01,620
Każda matka się lęka o dziecię.
68
00:07:04,740 --> 00:07:08,540
W końcu z Kirgielę udało się wyprzedzić
Jugajlę.
69
00:07:09,160 --> 00:07:10,840
Pierwszy będzie miał dziecko.
70
00:07:12,880 --> 00:07:14,200
A ty tu czego?
71
00:07:14,880 --> 00:07:18,100
Chciałem zobaczyć moją przyszłą żonę. Co
do ołtarzem zobaczysz?
72
00:07:18,360 --> 00:07:20,220
Do tego czasu umrę z tęsknoty.
73
00:07:20,440 --> 00:07:23,000
Z takim gadaniem ściągniesz jakieś
nieszczęście.
74
00:07:23,420 --> 00:07:25,260
Ja się tam duchom nie lękam.
75
00:07:25,560 --> 00:07:26,900
A pójdź już ty wprecz!
76
00:07:27,370 --> 00:07:28,370
Idź sobie.
77
00:07:30,130 --> 00:07:36,010
Z tym gagatkiem trzeba twardo, inaczej
wyjdzie na głowę. Dla niego działa łyżka
78
00:07:36,010 --> 00:07:37,410
miodu i łyżka dzikciu.
79
00:07:37,730 --> 00:07:42,550
Nieraz tą łyżką trzeba będzie dzielić
skiergiewy po łbie. Ja ci to mówię.
80
00:08:08,720 --> 00:08:12,760
Tylko dlatego, mój nie wyrwę ci języka,
bo mam ważniejsze sprawy na głowie niż
81
00:08:12,760 --> 00:08:14,980
podroby kedatliwego pojara.
82
00:08:18,560 --> 00:08:20,580
Tak to się robiło.
83
00:08:47,580 --> 00:08:49,360
Jak to
84
00:08:49,360 --> 00:09:07,320
chcesz?
85
00:09:07,420 --> 00:09:12,280
służyć przy weselu księcia. Mojej pani
księżnej chorodeckiej Marii bardzo na
86
00:09:12,280 --> 00:09:17,060
zależy. Chcę, żebym pomógł w
przygotowaniach. Ale jest wszystko
87
00:09:17,460 --> 00:09:24,360
Księżna Maria chce moimi rękoma pomóc.
Ma w sobie wiele dobroci i
88
00:09:24,360 --> 00:09:29,440
miłości do swojego brata oraz bratowej.
Wielce to chwalebne.
89
00:09:30,320 --> 00:09:32,120
Ale nie ma takiej potrzeby.
90
00:09:33,060 --> 00:09:34,980
Sami wszystko przygotowaliśmy.
91
00:09:36,140 --> 00:09:39,380
Przecież Ślub księcia to wielka
uroczystość.
92
00:09:40,300 --> 00:09:44,880
Mieliśmy czekać z przygotowaniami na
ostatni dzień. To co mam powiedzieć
93
00:09:44,880 --> 00:09:47,280
pani? Może to jej bardziej się przydasz.
94
00:09:48,480 --> 00:09:51,640
Albo w mieście, kiedy będzie zabawa.
95
00:09:54,100 --> 00:10:00,100
Zabawa? Książę chcę, żeby mieszkańcy
Gijowa oddali hołd
96
00:10:00,100 --> 00:10:06,180
nowej księżnej. Ma być wiele beczek
piwa, tańce, muzyka.
97
00:10:14,830 --> 00:10:18,470
Dlatego, że jutro nasz ślub, to tylko
raniłem tego zuchwałcę.
98
00:10:20,770 --> 00:10:22,710
Rządów nie można zaczynać od krwi.
99
00:10:23,490 --> 00:10:26,210
Ale ja nie pozwolę, żeby ktoś ciebie
znieważał.
100
00:10:26,630 --> 00:10:32,330
Jesteś ich panią i moją... Jestem twoim
sługą. Wszystko, co do mnie należy, jest
101
00:10:32,330 --> 00:10:33,330
twoje.
102
00:10:33,850 --> 00:10:35,990
Gdybym mógł, to i Dniepr bym ci
podarował.
103
00:10:47,600 --> 00:10:49,000
Odrzuć te głupoty.
104
00:10:56,280 --> 00:10:58,140
Skirkiro, lękam się.
105
00:11:03,680 --> 00:11:08,600
Miałam widzenie, że
106
00:11:08,600 --> 00:11:14,160
śmierć przyjdzie w
107
00:11:14,160 --> 00:11:16,320
białej szacie.
108
00:11:18,960 --> 00:11:21,780
A co nam do tego, w co się ubiera kuma
śmierci?
109
00:11:22,440 --> 00:11:24,560
Dla mnie może przyjść nawet goła.
110
00:11:29,080 --> 00:11:33,420
A co jeśli ta biała szata oznacza...
żurzaków?
111
00:11:36,720 --> 00:11:37,840
Nie ma ich tutaj.
112
00:11:39,540 --> 00:11:42,100
Chyba, że... kuzyni warygowie.
113
00:11:42,980 --> 00:11:44,500
A ja ciebie obronię.
114
00:11:47,080 --> 00:11:48,100
A może...
115
00:11:48,460 --> 00:11:51,040
A może śmierć przyjdzie, kiedy nasze
włosy staną się siwe?
116
00:11:54,680 --> 00:11:57,420
Bieluskie jak biała szata.
117
00:12:05,220 --> 00:12:07,100
I usiądziemy sobie nad Dnieprem.
118
00:12:08,800 --> 00:12:09,800
Poczekamy na nią.
119
00:12:11,680 --> 00:12:13,860
I pójdziemy tam, dokąd nam wskaże.
120
00:12:17,710 --> 00:12:19,610
Bo my już zawsze będziemy razem, Raka.
121
00:12:22,650 --> 00:12:23,650
Julianno.
122
00:12:27,470 --> 00:12:29,310
Dla mnie zawsze będziesz, Raka.
123
00:12:53,930 --> 00:12:54,509
Co jest?
124
00:12:54,510 --> 00:12:55,630
Prowadź do swojego księcia.
125
00:12:56,110 --> 00:12:57,350
Zrodzi mu niebezpieczeństwo.
126
00:12:57,890 --> 00:12:58,890
Chcą go zabić.
127
00:12:59,830 --> 00:13:00,830
Książę nie uwierzy.
128
00:13:01,130 --> 00:13:02,630
Prowadź. Nie ma czasu do stracenia.
129
00:13:03,630 --> 00:13:05,970
Kto chce zabić księcia? Człowiek
niegodny.
130
00:13:06,490 --> 00:13:07,490
Rozbójnik w białej szacie.
131
00:13:07,810 --> 00:13:09,650
Kręcił się na Rusi przy księciu
Opolskim.
132
00:13:10,510 --> 00:13:11,510
Udaje zakonnika.
133
00:13:12,210 --> 00:13:13,270
Wszędzie się wciśnie.
134
00:13:13,730 --> 00:13:15,270
A gdzie się nie pojawi, niszczy.
135
00:13:17,130 --> 00:13:18,130
Człowiek.
136
00:13:18,970 --> 00:13:19,970
Gdzie twój pan?
137
00:13:22,380 --> 00:13:25,100
Sam uprzejdź swojego pana, jak mnie się
go boisz wskazać.
138
00:13:29,120 --> 00:13:32,680
Boże mój, chrzest wziąła dalej ciemno we
łbie.
139
00:13:45,260 --> 00:13:46,260
Ryć!
140
00:13:47,820 --> 00:13:48,820
Książę.
141
00:13:49,380 --> 00:13:50,940
Musisz odwołać ślub, książę.
142
00:13:53,910 --> 00:13:54,910
Czoporna.
143
00:13:57,190 --> 00:13:58,790
Długą drogę przebyłeś.
144
00:14:00,730 --> 00:14:03,430
Mów. Możecie wziąć ślub na Wawelu, ale
nie tutaj.
145
00:14:03,810 --> 00:14:07,570
Tutaj ludzie obcy. Nie wiemy, kto z
nami, kto przeciw nam. Książę Witold go
146
00:14:07,570 --> 00:14:11,110
przysłał. Do Kijowa przez bramę mógł
wejść ktoś, kto chce cię zabić.
147
00:14:11,710 --> 00:14:13,050
Niemożliwe. Wszystkich obłapują.
148
00:14:13,570 --> 00:14:14,650
Tak mu powiedziałem.
149
00:14:15,050 --> 00:14:16,530
Strach wszędzie, ale się uparł.
150
00:14:17,950 --> 00:14:19,750
Wielu chciało, nikomu się nie udało.
151
00:14:20,200 --> 00:14:23,760
Mam się kryć w mysiejnorze? Chcą mnie
zabić? Proszę bardzo, niech próbują.
152
00:14:24,120 --> 00:14:26,080
A jeśli krzyżacy kogoś opłacili?
153
00:14:29,100 --> 00:14:30,640
Nie przełożę ślubu.
154
00:14:32,220 --> 00:14:35,820
Zważ, że będzie z tobą Ragana. Księżna
Ragana.
155
00:14:36,040 --> 00:14:38,380
I o jej bezpieczeństwo się martwię.
156
00:14:39,820 --> 00:14:43,520
Na każdym kroku mają jej towarzyszyć
zbrojnie i pilnować, aby nikt się do
157
00:14:43,520 --> 00:14:44,379
nie przedostał.
158
00:14:44,380 --> 00:14:46,300
Ciebie też trzeba usłaniać, książę.
159
00:14:56,490 --> 00:14:57,670
Gdzie znajdę grabarza?
160
00:14:58,070 --> 00:14:59,370
Przy koniach widziałem.
161
00:15:06,310 --> 00:15:07,650
Muszę pochować męża.
162
00:15:08,170 --> 00:15:09,630
Ale nie mam jego ciała.
163
00:15:09,890 --> 00:15:11,530
Tylko parę pamiątek po nim.
164
00:15:12,350 --> 00:15:13,670
Ale wiem, że nie żyje.
165
00:15:15,050 --> 00:15:17,390
Mam grzebać pamiątki miast trupa?
166
00:15:17,590 --> 00:15:18,690
Nie ma tego dużo.
167
00:15:19,290 --> 00:15:20,330
Ubrania, ciżmy.
168
00:15:22,770 --> 00:15:24,150
I ten pierścień.
169
00:15:24,450 --> 00:15:25,450
Jego dziada.
170
00:15:28,370 --> 00:15:29,370
Trudne zbić do tego?
171
00:15:30,010 --> 00:15:32,170
Tak. I wyślemy ją do Gołczy.
172
00:15:32,810 --> 00:15:34,830
Musi być tak, jakby rzeczywiście w niej
leżał.
173
00:15:36,210 --> 00:15:38,970
Inaczej nigdy nie pogodzę się, że już go
nie ma i nie zacznę żyć.
174
00:15:42,470 --> 00:15:43,510
To wszystkie rzeczy?
175
00:15:44,050 --> 00:15:45,050
Nic więcej nie ma.
176
00:16:10,640 --> 00:16:14,140
Mam nadzieję, że nie wykopałeś tego z
grubu. Tak mogłaś o tym pomyśleć.
177
00:16:15,560 --> 00:16:18,260
Dostałem od królewskiej dwórki pani
Heleny.
178
00:16:18,460 --> 00:16:22,180
Król pederował te pierścienie, jak
ujrzyli się synowie czudki. Pełka i nie
179
00:16:22,180 --> 00:16:23,180
mierza.
180
00:16:25,140 --> 00:16:29,560
Ludziska w Krakowie gadają, że to
pierścienowie pełka. Ja tam plotek nie
181
00:16:29,560 --> 00:16:30,560
słucham.
182
00:16:30,640 --> 00:16:33,140
Anna, czy daj pan przedprzymierz?
183
00:16:33,440 --> 00:16:36,940
Wsuniemy, zobaczymy, czy pasujemy. Nie
będę nosić mańskiego pierścienia.
184
00:16:41,220 --> 00:16:42,960
Komuś ten pierścień bardziej należy.
185
00:16:43,300 --> 00:16:45,360
Daj. Zrobimy dobry uczynek.
186
00:16:46,280 --> 00:16:50,560
Panie, zaczekaj. Kiedy indziej pomówimy,
muszę jechać do kościelca, do żony.
187
00:16:50,580 --> 00:16:51,580
Pierwszy raz święta robi.
188
00:16:52,600 --> 00:16:53,640
Pewnie przejęta.
189
00:16:53,900 --> 00:16:56,040
To będą pierwsze święta, które możemy
spędzić razem.
190
00:16:56,520 --> 00:17:00,080
Raduję się z tobą, panie. Udało mi się w
Krakowie od wschodnich kupców nakupić
191
00:17:00,080 --> 00:17:02,000
takie cuda, że moja mściwta mnie chyba
zacałuje.
192
00:17:03,020 --> 00:17:04,020
Należy do ciebie.
193
00:17:05,480 --> 00:17:06,780
Pierwszy raz go na oczy widzę.
194
00:17:10,349 --> 00:17:11,609
Cudzej własności nie tknę.
195
00:17:12,069 --> 00:17:13,650
Ty powinieneś go nosić.
196
00:17:14,130 --> 00:17:15,869
Ango, nie jest mój.
197
00:17:16,170 --> 00:17:19,569
To pierścień króla Kazimierza. Dał go
swojemu synowi.
198
00:17:21,329 --> 00:17:22,470
Przecież nie miał syna.
199
00:17:22,730 --> 00:17:23,730
Ponoć miał.
200
00:17:24,109 --> 00:17:27,550
Mówią, że to on był ojcem synów cudzki z
Gołczy.
201
00:17:27,810 --> 00:17:30,090
Uznaliśmy, że teraz ty powinieneś go
mieć.
202
00:17:31,590 --> 00:17:32,590
Matko boska.
203
00:17:32,930 --> 00:17:36,790
Mój ojciec świętej pamięci powiadał, że
niemierza i pełka to synowie królewscy.
204
00:17:36,850 --> 00:17:38,510
Tak samo jak syn tej dziewki.
205
00:17:40,080 --> 00:17:41,160
Twojej matki, znaczy.
206
00:17:42,800 --> 00:17:47,500
To królewicz. Wiem, co ludzie mówią,
ale... Czy to się godzi, żebym nosił
207
00:17:47,500 --> 00:17:48,500
królewski pierścień?
208
00:17:48,700 --> 00:17:50,300
Ojca przy tobie być nie mogło.
209
00:17:50,580 --> 00:17:52,840
Niechaj teraz pierścień przy tobie
chociaż będzie.
210
00:17:53,060 --> 00:17:54,140
I ciebie chroni.
211
00:17:59,880 --> 00:18:02,240
Kraków naprawdę wiedzy, że jestem synem
Kazimierza.
212
00:18:02,940 --> 00:18:04,440
To wielkie zobowiązanie.
213
00:18:05,600 --> 00:18:08,300
Dlatego może lepiej go sprzedam i dam
pieniądze duchakom.
214
00:18:09,160 --> 00:18:10,860
To jest pamiątka po twoim ojcu.
215
00:18:11,240 --> 00:18:12,740
Takich rzeczy się nie sprzedaje.
216
00:18:21,880 --> 00:18:25,740
Ten słup to ma być święto, o którym będą
mówić przez najbliższe wieki.
217
00:18:26,400 --> 00:18:28,380
Wytoczyć beczki, gdzie muzykanci?
218
00:18:28,600 --> 00:18:30,620
Jak ludzie w całym mieście świętują.
219
00:18:49,139 --> 00:18:52,300
Jedź ze mną.
220
00:19:05,710 --> 00:19:06,710
Na Ruś?
221
00:19:09,070 --> 00:19:14,550
Skirgieło jest teraz w Kijowie księciem.
Ruś się zmieni. Będzie nam dobrze.
222
00:19:16,970 --> 00:19:18,210
Zaczęlibyśmy nowe życie.
223
00:19:19,010 --> 00:19:22,950
Razem. Z dala ob byłych wspomnień.
224
00:19:24,730 --> 00:19:29,270
Zdobędę u Skirgieły jakiś dobry urząd.
Czy później zabraknie.
225
00:19:33,590 --> 00:19:34,730
A mój syn?
226
00:19:37,420 --> 00:19:38,420
U synowiego.
227
00:19:38,600 --> 00:19:39,680
Wychowam jak swojego.
228
00:19:41,360 --> 00:19:42,640
Jedź ze mną, Helena.
229
00:19:45,320 --> 00:19:46,420
Z tobą.
230
00:19:48,140 --> 00:19:49,720
I na koniec świata.
231
00:20:07,630 --> 00:20:10,530
Zdjęcia i montaż
232
00:20:44,430 --> 00:20:45,430
Jeszcze nie czas.
233
00:20:48,230 --> 00:20:49,510
To już wszystko.
234
00:20:51,410 --> 00:20:53,490
Nie mogę zaczerpać duchu.
235
00:20:53,930 --> 00:20:57,890
Ojcze, jeszcze nie spróżę coś do picia
dla Panny Młodej. Bo słabnie.
236
00:21:28,910 --> 00:21:29,910
Nie było.
237
00:21:38,830 --> 00:21:39,830
Przepałam.
238
00:21:40,590 --> 00:21:41,590
Miłujesz mnie?
239
00:21:42,570 --> 00:21:43,570
Wobec to.
240
00:21:47,730 --> 00:21:48,850
Co ci jest?
241
00:21:50,690 --> 00:21:55,570
Jakby mi coś na pierścia było i od
hubroni zaczerpnąć.
242
00:21:56,070 --> 00:21:57,070
Posłuchajmy.
243
00:21:58,920 --> 00:22:00,860
Za chwilę zostaniesz moją żoną.
244
00:22:01,660 --> 00:22:04,820
A w małżeństwie ludzie winni sobie
prawdę.
245
00:22:06,480 --> 00:22:07,880
Co cię trafi?
246
00:22:08,800 --> 00:22:12,380
A może... Maria ma rację.
247
00:22:17,540 --> 00:22:18,540
Co?
248
00:22:19,580 --> 00:22:20,820
I to tylko.
249
00:22:25,260 --> 00:22:26,260
Nie.
250
00:22:26,820 --> 00:22:27,820
Nie.
251
00:22:40,659 --> 00:22:42,060
Skrygieło.
252
00:23:09,870 --> 00:23:11,090
Siła moich bogów!
253
00:23:12,670 --> 00:23:13,670
Zemściliśmy!
254
00:23:51,899 --> 00:23:52,899
Chodź, król.
255
00:23:54,220 --> 00:23:55,440
Wszyscy na ciebie czekają.
17603
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.