All language subtitles for Korona królów odc. 376

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish Download
nl Dutch
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu
Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated: 1 00:00:32,940 --> 00:00:34,380 W poprzednim odcinku. 2 00:00:34,620 --> 00:00:38,500 Opolczyk szuka sojuszników na Węgrzy. Trzeba mu pomóc, żeby na pewno nie 3 00:00:38,500 --> 00:00:40,480 znalazł. Wyślij bochu nad szal. 4 00:00:41,780 --> 00:00:44,360 Ten też mam czyścić? Polecenie Dominika. 5 00:00:44,580 --> 00:00:47,660 Pojedziesz na Ruś. Będziesz pilnował się w Drigere. Wyczyściłaś kocioł? 6 00:00:48,520 --> 00:00:49,860 Sam go sobie czystię. 7 00:00:50,660 --> 00:00:54,700 O, Grabasz ostatnio obiecywał, że odda ci wszystkie pieniądze. Czambor to 8 00:00:54,700 --> 00:00:57,140 niebezpieczny zbir. Wszystkiego można się po nim spodziewać. 9 00:00:58,840 --> 00:01:00,980 Boże! Ona jest moja! 10 00:01:09,280 --> 00:01:11,800 Jadwiga będzie ci wdzięczna, panie podskarbie. 11 00:01:14,160 --> 00:01:20,300 Skoro zamówione przez królową ikony wciąż nie dojechały, pomyślałem, że ta 12 00:01:20,300 --> 00:01:22,000 ucieszy. Piękny gest. 13 00:01:23,840 --> 00:01:26,340 Lata temu osobiście przywiezłem z Kijowa. 14 00:01:27,400 --> 00:01:30,960 Kiedy dziś patrzę na ten obrad, kiedy wspominam, 15 00:01:32,750 --> 00:01:33,950 Moje serce krwawi. 16 00:01:34,650 --> 00:01:35,790 Ty znał o tym. 17 00:01:36,010 --> 00:01:37,710 Trudno myśleć o czymś innym. 18 00:01:38,050 --> 00:01:41,430 Książę Świdrgieło tam sam na Rusi, bez kontroli. To mój brat. 19 00:01:41,830 --> 00:01:42,830 Zwacz na słowo. 20 00:01:43,050 --> 00:01:46,490 Może broń bym chciał mu uchybić, ale Lwów nadal bez starosty. 21 00:01:46,710 --> 00:01:48,130 Mówią, że miasto w nie łagie. 22 00:01:49,330 --> 00:01:54,590 Gdyby tak Gniewosza można było wysłać. Jak Gniewosz znajdzie Czambora, dostanie 23 00:01:54,590 --> 00:01:58,290 urząd. Wolisz poświęcić dobro Rusi, by rozwiązać problemy jakieś? 24 00:02:01,610 --> 00:02:05,870 By zapewnić bezpieczeństwo córce matki chrzestnej króla, oczywiście. 25 00:02:07,670 --> 00:02:09,150 To właśnie chciałem rzec. 26 00:02:15,930 --> 00:02:19,290 Człowiek się stara, kraj chce ratować, a temu tylko panny w głowie. 27 00:02:23,550 --> 00:02:27,310 Wybacz, Panie Boże, że złe słowo o królu mówię, ale co innego rzec. 28 00:02:29,100 --> 00:02:32,440 Kiedy dla niego suknia większą ma wartość nad ojczystą ziemię. 29 00:02:32,740 --> 00:02:34,780 Z babami mówi, że śmierdzę. 30 00:02:35,140 --> 00:02:39,100 Wczoraj łaźni były zapuch darmi. Wczoraj mieliśmy służby. 31 00:02:39,380 --> 00:02:41,940 No właśnie, dlatego mówię, idziemy dziś. 32 00:02:42,160 --> 00:02:45,640 Cały Kraków będzie, bo jutro wolne. W dodatku przy kościele świętego ducha 33 00:02:45,640 --> 00:02:47,040 nowobalię. Niebrudzone jeszcze. 34 00:02:47,320 --> 00:02:49,060 We łbach się wam pomieszało? 35 00:02:49,800 --> 00:02:51,460 Nie gadać, tylko pracować. 36 00:02:52,100 --> 00:02:54,140 Krzechu lenistwa nawet woda w łaźni nie zmyje. 37 00:02:54,340 --> 00:02:55,340 A kto to tam wie? 38 00:02:57,200 --> 00:03:00,400 W zeszłym razem widziałem tego, co młodej pani Pileckie męża poranił. 39 00:03:00,620 --> 00:03:03,020 Na moje oko to właśnie w sprawie grzechu tam siedział. 40 00:03:03,600 --> 00:03:06,100 Ręce mył, jakby krew niewidzialną chciał zetrzeć. 41 00:03:08,600 --> 00:03:12,160 Skąd wiecie, że to on? My byśmy go nie poznali, ale taki łaziebny. 42 00:03:12,600 --> 00:03:14,640 Każdego zapamięta, każdego rozpozna. 43 00:03:14,840 --> 00:03:19,720 I o każdym chętnie historię opowie. Ze szczegółami, że tak się wyraża. 44 00:03:49,940 --> 00:03:52,960 Porządki. Ja może później przyjdę. Poczekaj. 45 00:03:55,700 --> 00:03:57,300 Mam dla ciebie prezent. 46 00:04:01,800 --> 00:04:02,800 Dla mnie? 47 00:04:03,820 --> 00:04:10,780 Wzięłam z warsztatu buja kacpra, jak tylko dowiedziałam się, że chciałeś... 48 00:04:10,780 --> 00:04:11,780 wiesz. 49 00:04:12,060 --> 00:04:13,680 Chanka, dziękuję, ale... 50 00:04:14,890 --> 00:04:17,750 Koszula to niczego nie zmieni. Ale rozejrzyj się. 51 00:04:17,970 --> 00:04:21,450 Wystarczy tylko trochę pozamiatać, trochę przyozdobić. 52 00:04:22,730 --> 00:04:26,030 I karczma jak nowa. 53 00:04:26,230 --> 00:04:27,890 Tak samo będzie z tobą. 54 00:04:30,230 --> 00:04:31,230 Nowe życie. 55 00:04:31,810 --> 00:04:33,370 Zmień koszulę na czystą. 56 00:04:34,270 --> 00:04:35,410 Będę jak nowy? 57 00:04:37,570 --> 00:04:38,570 Poczekaj. 58 00:04:39,350 --> 00:04:43,410 Nic się nie zmieni, jeżeli czyste szaty wdziejesz. 59 00:04:43,770 --> 00:04:46,310 Na brudne ciało. Mam dla ciebie. 60 00:04:46,650 --> 00:04:49,050 Proszę. Na łaźnię. 61 00:04:49,650 --> 00:04:52,770 Twoja dusza się odmieni, jeżeli będziesz całkiem czysty. 62 00:04:53,250 --> 00:04:57,050 Inaczej brud przesiąknie przez czyste płucno. 63 00:05:00,950 --> 00:05:01,950 Hanka. 64 00:05:04,130 --> 00:05:05,130 Dziękuję. 65 00:05:13,450 --> 00:05:14,610 Musimy to zrobić razem. 66 00:05:14,970 --> 00:05:15,970 Dla króla. 67 00:05:16,730 --> 00:05:22,050 Dla Rusi. Jak dla Rusi? Tu chodzi o moją żonę. Idź, utop go. 68 00:05:22,510 --> 00:05:23,690 Uduś w oparach. 69 00:05:24,090 --> 00:05:26,530 Niech błaga o oddech plugawiec jeden. 70 00:05:26,830 --> 00:05:27,830 Sam nie da rady. 71 00:05:30,290 --> 00:05:34,090 Jeszcze się rana otworzy, wykrwawisz się. Kto się wtedy zajmie Elżbietą? 72 00:05:34,650 --> 00:05:36,770 Czambor wie, gdzie cię zranił, wykorzysta to. 73 00:05:37,070 --> 00:05:38,070 Nie daruję mu. 74 00:05:38,830 --> 00:05:40,070 Muszę mieć kilku ludzi. 75 00:05:40,290 --> 00:05:41,770 Król pieniędzy nie będzie żałował. 76 00:05:42,270 --> 00:05:43,270 Otoczą waźnię. 77 00:05:43,310 --> 00:05:47,610 Gdyby się kumplowi uciekać zachciało, ja w tym czasie wewnątrz będę czekał na 78 00:05:47,610 --> 00:05:48,569 dogodny moment. 79 00:05:48,570 --> 00:05:49,810 Jak tylko pójdzie, para. 80 00:05:51,330 --> 00:05:55,950 Ale jak nóż do łań wniesiesz? Panie podskarbi, idźcie lepiej po ludzi, 81 00:05:55,950 --> 00:05:58,890 się moją robotą zajmować. Jak działać, to natychmiast. 82 00:06:07,150 --> 00:06:08,850 Zależy ci na szczęściu żony? 83 00:06:10,120 --> 00:06:14,900 W takim razie zasil budżet mojej wyprawy. Pod skargi by wszystko półdarmo 84 00:06:14,980 --> 00:06:19,960 A skutek taki, że czambur na wolności, a Elżbieta w strachu. 85 00:06:26,240 --> 00:06:27,940 Nie mogę przestać o tym myśleć. 86 00:06:28,220 --> 00:06:29,820 Póki panie Pileckie są w Krakowie. 87 00:06:30,600 --> 00:06:31,640 Dobrze, że nie na Wawelu. 88 00:06:31,880 --> 00:06:35,280 Pani co z oczu, to z serca. A coś mi spotyka się z nimi potajemnie. 89 00:06:36,060 --> 00:06:37,220 Niemożliwe. Niemożliwe? 90 00:06:38,320 --> 00:06:40,320 Wiesz, jaką historię kryje ten zamek? 91 00:06:40,560 --> 00:06:44,240 Wiesz, co wyprawiał tu król Kazimierz? Wiem. Uspokój się, pani. Przestań tak 92 00:06:44,240 --> 00:06:45,240 mówić i myśleć. 93 00:06:46,020 --> 00:06:47,420 Co ci unieisz ode mnie? 94 00:06:48,800 --> 00:06:50,220 Mogę coś dla ciebie zrobić? 95 00:06:51,960 --> 00:06:52,960 Mogłabyś się śledzić? 96 00:06:53,500 --> 00:06:54,760 Mam za nimi chodzić? 97 00:06:56,560 --> 00:07:01,900 Pani, zrobię dla ciebie wszystko, ale... Jesteś najmądrzejszą niewiastą, jaką 98 00:07:01,900 --> 00:07:02,900 znam. 99 00:07:03,180 --> 00:07:05,980 Pani, chyba te zioła ci szkodzą. 100 00:07:06,430 --> 00:07:10,710 Margit, co mam robić? Bądź sobą. A ja pojadę do Jadwigi Pileckiej i zorientuję 101 00:07:10,710 --> 00:07:11,710 się, co planują. 102 00:07:11,830 --> 00:07:13,330 Dziękuję, kochana Margit. 103 00:07:22,170 --> 00:07:23,550 W końcu jesteś. 104 00:07:24,170 --> 00:07:28,150 Trudno było odejść, kiedy królowa rozmową zabawiała. Wiem, trudno jej 105 00:07:29,190 --> 00:07:30,910 Masz wspaniałą żonę, panie. 106 00:07:31,230 --> 00:07:32,730 Troszkę o zamek, o ciebie. 107 00:07:33,230 --> 00:07:37,520 Dobrze wiem, co znaczy wspaniała kobieta u boku. Troska cenna, ale nie w 108 00:07:37,520 --> 00:07:38,520 nadmiarze. 109 00:07:40,680 --> 00:07:42,520 Żona chciałaby dać ci potomka. 110 00:07:47,760 --> 00:07:49,820 I o tym rozmawiała właśnie z tobą. 111 00:07:52,520 --> 00:07:56,620 Prosiła, bym cię przekonał, panie. Do czego, dobry Boże? 112 00:07:56,880 --> 00:07:59,760 Obaj wiemy, czego trzeba, aby syn się urodził. 113 00:08:07,790 --> 00:08:13,150 Ten dokument potwierdza, że możesz książę rozporządzać ziemią dobrzyńską i 114 00:08:13,150 --> 00:08:14,990 kujawami wedle własnej woli. 115 00:08:15,790 --> 00:08:17,570 Czym zatłużyłem? 116 00:08:18,610 --> 00:08:22,710 Czyżbym dobrze spełnił misję, którą mi powierzyła królowa Maria? 117 00:08:24,310 --> 00:08:28,070 Swoją misję dopiero spełnisz. Jeżeli chcesz, bym przywieził pieczęć pod 118 00:08:28,070 --> 00:08:30,310 dokumentem, namówisz Marię, by wyjechała do Krakowa. 119 00:08:31,230 --> 00:08:32,650 Sądziłaś? Źle sądziłeś. 120 00:08:34,289 --> 00:08:35,330 Wstąpił w nią szatan. 121 00:08:36,140 --> 00:08:39,600 Chodzi w koszuli po zamku, szuka fizycznej bliskości. 122 00:08:39,880 --> 00:08:41,020 Strażnicy uciekają. 123 00:08:42,860 --> 00:08:44,140 Niech jedzie do siostry. 124 00:08:44,540 --> 00:08:49,180 To przyjazd Jadwigi sprawił, że straciła rozum. Niech więc Jadwiga sprawi, że 125 00:08:49,180 --> 00:08:50,180 znów go znajdzie. 126 00:08:50,340 --> 00:08:51,460 W Krakowie. 127 00:09:05,640 --> 00:09:09,360 A ja się czuję, jakby mnie ktoś w mędkości ograbić chciał. Chodź, że 128 00:09:09,360 --> 00:09:10,360 nam woda wystygnie. 129 00:09:12,800 --> 00:09:14,300 Złodzieju, oddawaj moją koszulę! 130 00:09:15,520 --> 00:09:16,520 Pan gniewosz. 131 00:09:16,960 --> 00:09:19,160 Spokojnie, człowieku. Niczego ci nie ukradłem. 132 00:09:27,580 --> 00:09:29,080 Tam masz, złodzieja. 133 00:09:29,400 --> 00:09:31,900 Koszulicy! Co, tym rząd ci się zachciało? 134 00:09:50,160 --> 00:09:51,160 Nie mam żony. 135 00:09:54,760 --> 00:09:59,900 Jeżeli wyjadę, nie będzie następcy. Nie tylko następca w życiu jest ważny. 136 00:10:02,400 --> 00:10:04,380 Jeszcze przyjdzie czas na dzieci. 137 00:10:05,280 --> 00:10:07,480 Jestem królową, to mój obowiązek. 138 00:10:07,700 --> 00:10:14,000 Dobre stosunki z Jadwigą, pokój pomiędzy Węgrami a Polską 139 00:10:14,000 --> 00:10:15,900 leżą w swoich rękach. 140 00:10:16,120 --> 00:10:18,620 Od dawna nie było w budzie królowej. 141 00:10:19,470 --> 00:10:26,290 która by tak jak ty, pani, potrafiła łączyć niewieścią mądrość z silną 142 00:10:26,290 --> 00:10:27,290 ręką. 143 00:10:28,270 --> 00:10:29,670 Tak sądzisz? 144 00:10:33,770 --> 00:10:38,130 Kto jak nie ty poprowadzi z Jadwigą rozmowę o pokoju? 145 00:10:38,990 --> 00:10:44,110 Kto jak nie ty zrobi z Zygmunta cesarza? 146 00:10:47,150 --> 00:10:51,570 Cesarz mi na nic, póki nie będzie dziedzica. Ja pojadę do Krakowa bez 147 00:10:51,570 --> 00:10:53,570 Jadwiga będzie pierwsza. 148 00:10:53,890 --> 00:10:56,270 Twoja siostra się jakoś nie śpieszy. 149 00:10:57,550 --> 00:11:03,830 Słyszałam, że w Krakowie jest złe powietrze. Mówią, że nie służy 150 00:11:03,830 --> 00:11:08,050 młodym mężatkom, kiedy o dzieciach zaczynają myśleć. 151 00:11:11,970 --> 00:11:15,830 Wystarczy tylko spakować szaty. 152 00:11:16,680 --> 00:11:17,880 Nie możesz ruszać. 153 00:11:18,420 --> 00:11:22,980 Przyszłość Węgier zależy tylko od ciebie. 154 00:11:25,020 --> 00:11:26,980 A jeżeli Zygmunt się nie zgodzi? 155 00:11:27,580 --> 00:11:29,020 Powstaw to mnie, Mario. 156 00:11:30,300 --> 00:11:32,060 Już ja to z nim załatwię. 157 00:11:41,640 --> 00:11:43,180 Nie tak ci umawialiśmy. 158 00:11:43,700 --> 00:11:45,000 Nie mogę minąć. 159 00:11:45,480 --> 00:11:50,180 Zabiłbym go, zabiłbym go jak psa. To wiesz co, mogę zapomnieć o starostwie, 160 00:11:50,180 --> 00:11:54,720 zapomnieć o Rusi, o Lwowie. Moje życie właśnie się skończyło. Mogę umierać tu i 161 00:11:54,720 --> 00:11:57,560 teraz. Mogę umierać przed ciebie. Spokojnie, spokojnie. 162 00:11:58,700 --> 00:12:00,620 Dobrze, mam propozycję. 163 00:12:02,340 --> 00:12:03,480 Muszę chronić żony. 164 00:12:04,000 --> 00:12:06,320 Z Szamborem koniec, ale wzrok króla pozorka. 165 00:12:07,540 --> 00:12:12,500 Powiem, że to ty wystawiłeś Szambora wprost pod szczęśliwą strzał. 166 00:12:16,110 --> 00:12:17,110 Co będziesz z tego miał? 167 00:12:17,770 --> 00:12:18,950 Żonę w domu. 168 00:12:28,210 --> 00:12:29,670 Znakomity koncept. 169 00:12:30,850 --> 00:12:34,410 Z radością przysłużę się waszemu szczęściu. 170 00:12:46,080 --> 00:12:53,040 W haftowanej pierzynie damy sobie pod zbanie wineczka i miedu. Wszyscy 171 00:12:53,040 --> 00:12:57,000 te pieśni już na pamięć znamy. I słusznie. Piękne są. 172 00:12:57,400 --> 00:13:03,200 Piękne, piękne, ale ja chciałabym czegoś nowego. Chciałabym, żeby w karczmie to 173 00:13:03,200 --> 00:13:05,020 życie było, a nie wspominki. 174 00:13:05,380 --> 00:13:06,580 Ludzie nie lubią zmian. 175 00:13:06,800 --> 00:13:09,900 Ja lubię. Chciałabym poznać nowe melodie, nowe słowa. 176 00:13:10,340 --> 00:13:12,620 Może nawet w obcym języku. 177 00:13:12,880 --> 00:13:14,400 Ja tam tylko śpiewam po naszemu. 178 00:13:15,150 --> 00:13:21,130 Nikt ci tu nie każe po francusku ćwierkać, ale po węgiersku, po litewsku. 179 00:13:21,890 --> 00:13:23,810 Nie jesteś ciekawy, co im w duszy gra? 180 00:13:24,010 --> 00:13:26,010 A co mnie jacyś Litwini obchodzą? 181 00:13:26,230 --> 00:13:27,230 A powinni. 182 00:13:27,470 --> 00:13:29,250 Pełno ich tutaj. Coraz więcej. 183 00:13:30,710 --> 00:13:35,270 Jestem pewna, że jedną pieśń po litewsku byś potrafił. 184 00:13:47,400 --> 00:13:48,400 To piosenka? 185 00:14:25,480 --> 00:14:29,920 w karczmy chodzi i że tak pięknie śpiewać potrafi. 186 00:14:47,700 --> 00:14:50,520 Czemu zawdzięczam twój entuzjazm, miła? 187 00:14:50,740 --> 00:14:54,720 Słyszałam, że królowa jedzie do Krakowa. 188 00:14:56,199 --> 00:14:59,560 Dzięki mnie, kujawy Zima Dobrzyńska. 189 00:15:00,500 --> 00:15:02,240 W końcu nasze. 190 00:15:02,960 --> 00:15:07,140 Czyżby ich zapomniała, że od Matki Boskiej Zielnej znowu mamy wojnę za 191 00:15:07,420 --> 00:15:12,940 To, że skończył się okres spokoju, nie oznacza, że wywnowiono walki. 192 00:15:13,540 --> 00:15:15,360 List od moich bratanków. 193 00:15:15,880 --> 00:15:20,080 Bernarda i Bolka. Ja Giełło chcę ich przekupić. Chcę ich mieć po swojej 194 00:15:20,740 --> 00:15:22,280 Nie odważyliby się. 195 00:15:22,820 --> 00:15:24,640 Nie ma się czym martwić. 196 00:15:30,570 --> 00:15:31,570 nie chcą mnie uradzić. 197 00:15:32,230 --> 00:15:36,830 Oferta króla Szczodra. Za to ich pozycja za słaba. Żadnych widoków na 198 00:15:36,830 --> 00:15:39,910 dziedzictwo. Mówisz tak, jakbyś ich tłumaczył. 199 00:15:41,050 --> 00:15:45,570 Ale rozumiem ich. Wolą Kraków, są młodzi, a tam czeka ich kariera u boku 200 00:15:45,870 --> 00:15:47,250 Karczmy, dziewki. 201 00:15:49,110 --> 00:15:50,670 Piszą szczerze. 202 00:15:51,430 --> 00:15:55,290 Stryju, tu chodzi o nasze życie. Jak je łonęci, zanęci ty. 203 00:15:58,960 --> 00:16:00,380 W lochu powinni być. 204 00:16:00,720 --> 00:16:02,420 Nie będę z nimi walczył. Kupię ich. 205 00:16:02,960 --> 00:16:04,740 A ty im kupisz. 206 00:16:05,040 --> 00:16:06,920 Oddam im ziemię dobrzyńską i pujawy. 207 00:16:09,740 --> 00:16:11,600 Po moim trupie. 208 00:16:13,200 --> 00:16:15,120 Po moim trupie skarbie. 209 00:16:17,220 --> 00:16:18,220 Zabili go? 210 00:16:19,060 --> 00:16:20,940 Bełty fruwały dookoła. 211 00:16:22,180 --> 00:16:24,120 Jednego uniknąłem tak, drugiego tak. 212 00:16:24,460 --> 00:16:27,680 A trzeci o mały włos mi nie trafił. 213 00:16:31,720 --> 00:16:32,780 Pięciu rannych. 214 00:16:33,400 --> 00:16:36,020 A podobno Łaziewny najciężej. 215 00:16:36,240 --> 00:16:38,080 A dlaczego strzelali do Łaziebnego? 216 00:16:39,400 --> 00:16:42,660 Bo nie chciał ich wpuścić. 217 00:16:42,880 --> 00:16:44,880 A co z tym, po którego przyszli? 218 00:16:45,660 --> 00:16:51,820 Jak go zobaczyłem, jak leży, taki... Pomyślałem sobie, 219 00:16:52,020 --> 00:16:53,860 jakie życie jest kruche. 220 00:16:54,940 --> 00:16:55,940 Jakie cenne. 221 00:16:57,000 --> 00:17:00,680 Dopiero co grzał kości w łaźni, a teraz... Czyli nie żyje. 222 00:17:05,560 --> 00:17:07,859 Hanko, ja już nigdy nie zgadzę życia. 223 00:17:09,420 --> 00:17:15,700 Kiedy ciebie widzę... Wiem, ile jej warto. 224 00:17:22,099 --> 00:17:23,339 Mów dzieci radni. 225 00:17:23,760 --> 00:17:24,819 Pójdę pomagać. 226 00:17:25,619 --> 00:17:27,440 Ja też chcę poczuć, że żyję. 227 00:17:35,930 --> 00:17:37,990 Wybacz pani, to łzy radości. 228 00:17:38,810 --> 00:17:39,810 Prawda, Elżbieto? 229 00:17:41,490 --> 00:17:44,730 Nie mogę uwierzyć, że cały ten koszmar się skończył. 230 00:17:45,090 --> 00:17:46,190 Życzę, by on nie żył. 231 00:17:46,590 --> 00:17:48,610 To jeden powód twych łez, Elżbieto? 232 00:17:49,830 --> 00:17:50,830 Oczywiście. 233 00:17:51,610 --> 00:17:55,790 Kiedy tyle dni i nocy człowiek żyje w strachu, trudno o spokój, gdy zło się 234 00:17:55,790 --> 00:17:56,790 kończy. 235 00:17:57,210 --> 00:17:59,090 Kończy się także wizyta, pani w Krakowie. 236 00:18:00,310 --> 00:18:04,650 Będę się modlić, by życie odtąd przyniosło wam szczęście i spokój. 237 00:18:05,390 --> 00:18:06,950 Ale i ja mam do was prośbę. 238 00:18:07,290 --> 00:18:08,290 Zrobię wszystko. 239 00:18:08,730 --> 00:18:10,710 Tyle dobra od ciebie zaznałyśmy, pani. 240 00:18:10,930 --> 00:18:12,310 I wymódlcie się za mnie. 241 00:18:12,530 --> 00:18:16,310 By Bóg obdarzył mnie i króla pomysłnością. 242 00:18:17,150 --> 00:18:19,550 By nikt nie stanął na drodze do naszego szczęścia. 243 00:18:20,630 --> 00:18:25,150 Będziemy się za was modlić. Los kraju oraz wasze szczęście jest dla nas 244 00:18:25,150 --> 00:18:26,150 najważniejsze, pani. 245 00:18:26,730 --> 00:18:27,730 Prawda, Elżbieto? 246 00:18:30,550 --> 00:18:31,550 Najważniejsze. 247 00:18:31,790 --> 00:18:33,990 W takim razie nie będę was dłużej zatrzymywać. 248 00:18:34,250 --> 00:18:36,410 Musicie być bardzo stęsknione za domem. 249 00:18:36,790 --> 00:18:42,250 Elżbieto, niech Bóg obdarzy cię spokojem i szczęściem. 250 00:18:44,470 --> 00:18:45,910 Jedźcie bezpiecznie. 251 00:19:05,230 --> 00:19:11,830 a także dokumentem podpisanym przez Zygmunta Luksemburskiego przekazuję na 252 00:19:11,830 --> 00:19:17,650 prawa ziemię Dobrzyńską oraz Kujawy 253 00:19:17,650 --> 00:19:20,470 moim bratankom. 254 00:19:21,010 --> 00:19:24,830 Bolkowi, Bernardowi. 255 00:19:25,650 --> 00:19:31,570 Władysławie, przecież zabroniłam Ci przekazywać ziemię tym dwóm nicponiom. 256 00:19:31,750 --> 00:19:34,450 Sądziłem. Pozwól, że ja podyktuję. 257 00:19:35,020 --> 00:19:37,420 List, oczywiście w twoim imieniu. 258 00:19:42,940 --> 00:19:48,740 Pisz. Pełni świadom powagi swojej decyzji. 259 00:19:49,380 --> 00:19:55,200 Przekazuję moim dwóm bratankom, Bolkowi oraz Bernardowi. 260 00:19:58,820 --> 00:20:00,600 Ziemie Śląskie. 261 00:20:01,880 --> 00:20:03,120 W tym. 262 00:20:05,100 --> 00:20:12,040 Opole, Głogów, Wieluń, Krzepice, Chłobuck, które są w 263 00:20:12,040 --> 00:20:13,040 moim posiadaniu. 264 00:20:14,360 --> 00:20:19,920 Eufemio, nie chciałaś, bym oddał świeżo zdobyte ziemię, do których Felce jeszcze 265 00:20:19,920 --> 00:20:22,760 nie przywykła, a teraz szatasz moją krwawicą? 266 00:20:23,380 --> 00:20:24,380 Pisz. 267 00:20:25,300 --> 00:20:30,420 Darowizna wchodzi w życie dopiero w dniu mojej śmierci. 268 00:20:35,950 --> 00:20:42,370 Pod warunkiem, że obaj panowie wyślą stosowny dokument, 269 00:20:42,670 --> 00:20:49,190 w którym zobowiążą się, że 270 00:20:49,190 --> 00:20:55,450 pomogą mnie, księciu opolskiemu, w razie zagrożenia. 271 00:21:04,880 --> 00:21:06,080 Strędzę i książę marsnie. 272 00:21:06,400 --> 00:21:07,400 Czemu? 273 00:21:08,000 --> 00:21:12,560 Oddałem potrzebującemu koszulę, a w zamian on dał mi chęć do życia. 274 00:21:13,280 --> 00:21:15,140 Cieszę się, że trudne chwile już za tobą. 275 00:21:18,820 --> 00:21:20,540 Czy ja rozdaję twoje suknie? 276 00:21:26,080 --> 00:21:29,860 Gdyby pożyczył jedną z nich, weźmy na to... Elżbiecie Pileckiej? 277 00:21:31,600 --> 00:21:34,420 Byłoby ci rada? Nie, ale na szczęście to niemożliwe. 278 00:21:34,720 --> 00:21:38,220 Panie Bileckie właśnie szykują się, by ruszyć do Smolenia. Bez mojej zgody? 279 00:21:38,520 --> 00:21:41,460 A od kiedy musisz wydawać zgodę na wyjazd zwykłych poddanych? 280 00:21:42,520 --> 00:21:44,160 Zresztą czulej ja od ciebie pożegnałam. 281 00:21:45,040 --> 00:21:47,120 Choć pewnie nie czulej, niż ty byś to uczynił. 282 00:21:47,600 --> 00:21:49,000 Nie o pożegnanie chodzi. 283 00:21:49,220 --> 00:21:50,019 Dość już o tym. 284 00:21:50,020 --> 00:21:53,780 Zajmij się lepiej swoim bratem, od którego odwracasz wzrok, kiedy się 285 00:21:53,980 --> 00:21:55,160 Jego też chcesz stracić. 286 00:22:03,340 --> 00:22:04,340 Wzywałeś mnie, panie. 287 00:22:05,480 --> 00:22:06,480 To dla ciebie. 288 00:22:06,800 --> 00:22:08,600 Dziękuję, nie mam jednak kuszy. 289 00:22:08,800 --> 00:22:10,220 To nie prezent, głupcze zadanie. 290 00:22:11,500 --> 00:22:13,440 Biegnij z tym do pani Jadwigi Pileckiej. 291 00:22:13,660 --> 00:22:16,840 Powiedz jej, że to bełt, którym kazałem zabić Czambora. 292 00:22:17,320 --> 00:22:21,780 Właśnie to uchroniło Elżbietę od niechybnej śmierci albo życia w lęku. 293 00:22:22,140 --> 00:22:23,140 Nie pojmuję. 294 00:22:24,620 --> 00:22:26,840 Nie musisz, to nie twoje zadanie. 295 00:22:27,640 --> 00:22:28,820 To chodzi o gest. 296 00:22:30,160 --> 00:22:31,540 O piękne uczucie. 297 00:22:31,940 --> 00:22:32,960 Powiedz Jadwidze. 298 00:22:33,290 --> 00:22:35,310 że będę czekał zmroku pod jej domem. 299 00:22:37,230 --> 00:22:39,210 Zrozumiałeś, bo wygląda, jakbyś nie pojął. To ważne. 300 00:22:40,370 --> 00:22:45,310 Proszę, by pani Pilecka wyszła po zmroku przed dom. To pilne, bo panie Pileckie 301 00:22:45,310 --> 00:22:46,990 jeszcze dziś wyjeżdżają z Krakowa. Biegnij. 302 00:22:55,090 --> 00:22:59,170 Ponieważ dziś wykazałeś się szczególną odwagą, która doprowadziła do śmierci 303 00:22:59,170 --> 00:23:00,750 wroga Królestwa Rezerze Czambora. 304 00:23:01,180 --> 00:23:03,760 Nadaję ci na urzędowe moce starostwo lwowskie. 305 00:23:03,980 --> 00:23:06,120 Władzę obejmiesz, jak tylko zjawisz się we Lwowie. 306 00:23:07,080 --> 00:23:08,400 Tak mnie dopomóż Bóg. 307 00:23:09,020 --> 00:23:10,720 Dziękuję ci, królu, z całego serca. 308 00:23:11,520 --> 00:23:13,620 Jak król mu załóż. 309 00:23:14,900 --> 00:23:15,920 Ludzie się zmieniają. 310 00:23:16,440 --> 00:23:17,440 Nie on. 311 00:23:18,240 --> 00:23:21,000 Pamiętam, jakie rzeczy o królowej mówił, kiedy mu to na rękę było. 312 00:23:22,800 --> 00:23:23,800 Zmądrzał. 313 00:23:24,580 --> 00:23:25,580 Wyciągnął nauki. 314 00:23:25,900 --> 00:23:27,000 Może to i lepiej. 315 00:23:27,860 --> 00:23:31,560 Wyjedzie z Krakowa i wszystkimi nam będzie lżej. Możesz na mnie liczyć. 316 00:23:32,080 --> 00:23:35,540 Jak tylko dotrę do Lwowa, wyślę posłańca, żebyś panie wiedział, jak się 317 00:23:35,540 --> 00:23:37,660 mają. Nie będzie takiej potrzeby. 318 00:23:38,380 --> 00:23:39,380 Nie chcesz wieści? 319 00:23:40,140 --> 00:23:41,700 Zdecydowałem, że i ja ruszę do Lwowa. 320 00:23:42,260 --> 00:23:47,300 Pojedziesz więc ze mną. W orszaku królewskim. To zaszczyt królu, ale... 321 00:23:51,260 --> 00:23:53,540 Opowiesz mi wszystko, co wiesz o księciu opolskim. 322 00:23:53,820 --> 00:23:55,100 Taka było mu oczyźnie. 24592

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.