All language subtitles for Korona królów odc. 375

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish Download
nl Dutch
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu
Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated: 1 00:01:01,639 --> 00:01:03,700 W poprzednim odcinku I koronę też. 2 00:01:07,620 --> 00:01:10,920 Myślałem, że odetchniesz z ulgą na wieść o śmierci mistrza Valenroda. 3 00:01:11,380 --> 00:01:13,320 Ty zaś frasujesz się królu. 4 00:01:13,740 --> 00:01:15,680 Lepszy wróg znany niż nieznany. 5 00:01:15,920 --> 00:01:18,840 Honorowe od nieprzewidywalnego. 6 00:01:19,340 --> 00:01:21,300 Gotów jestem pomyśleć, że go ceniłeś. 7 00:01:23,140 --> 00:01:24,140 Ceniłem. 8 00:01:25,800 --> 00:01:29,060 Za honor i recerskie zasady wroga trzeba cenić. 9 00:01:30,250 --> 00:01:33,250 Nie myślisz, że w końcu nastanie spokój na granicy z Litwą? 10 00:01:50,570 --> 00:01:51,570 Królowa wie o tym? 11 00:01:58,760 --> 00:02:00,120 Wyjdzie mnie na pokuszenie. 12 00:02:00,720 --> 00:02:01,960 Bóg ci pomoże. 13 00:02:03,640 --> 00:02:04,880 Modlitwa nie pomogła. 14 00:02:06,520 --> 00:02:08,240 Nie zbliżaj się do niej. 15 00:02:09,660 --> 00:02:14,120 A jeśli patrzysz, lepiej wyłup oko, które jest przyczyną grzechu, abyś 16 00:02:14,120 --> 00:02:15,880 prawdziwego grzechu nie popełnił. 17 00:02:17,720 --> 00:02:19,340 Inaczej hańba królowej. 18 00:02:20,060 --> 00:02:21,420 Tego chcesz, panie? 19 00:02:29,690 --> 00:02:33,370 Panie, przybył sędziwój z Szubina. Rozejm w Korczynie zawarty. 20 00:02:33,910 --> 00:02:35,050 Proś go pilnie. 21 00:02:47,310 --> 00:02:49,370 Wstydzę się zazdrości, która mnie pożera. 22 00:02:52,030 --> 00:02:53,870 Król wie o nim? 23 00:02:54,230 --> 00:02:55,230 Nie. 24 00:02:55,790 --> 00:02:56,870 Na pewno nie. 25 00:03:02,440 --> 00:03:04,660 Byłaś pewna, pani, że nie dałaś po sobie poznać? 26 00:03:04,860 --> 00:03:05,860 Nie mogłam dać. 27 00:03:06,700 --> 00:03:07,920 Przecież ufam królowi. 28 00:03:10,100 --> 00:03:12,100 Jednak... Jednak? 29 00:03:12,600 --> 00:03:14,880 Kiedy ta kobieta jest w pobliżu, król się zmienia. 30 00:03:16,220 --> 00:03:19,680 Patrzy na nią jak na święty obrazek. 31 00:03:19,920 --> 00:03:23,200 A kiedy spojrzy na mnie, spuszcza wzroki. 32 00:03:24,120 --> 00:03:27,140 Jakbym małe dziecko przyłapała na co dzień. 33 00:03:30,740 --> 00:03:32,130 Może to tyle. Tylko złudzenie. 34 00:03:32,850 --> 00:03:33,850 Właśnie. 35 00:03:34,690 --> 00:03:40,050 I jak mi zapytam króla wprost, zranie jego miłość do mnie. 36 00:03:43,050 --> 00:03:46,750 Więc może lepiej serce i głowę zająć innymi złudzeniami. 37 00:03:48,490 --> 00:03:49,710 Masz rację, Janie. 38 00:03:50,210 --> 00:03:52,370 Niech król mnie widzi, jak działam. 39 00:03:54,070 --> 00:03:56,770 Chciałabym stworzyć na Pawelu coś wyjątkowego. 40 00:03:57,050 --> 00:03:58,490 I nie będzie to złudzenie. 41 00:04:00,750 --> 00:04:03,210 Jeżeli tylko moja wiedza mogłaby ci pomóc. 42 00:04:04,350 --> 00:04:06,450 Czy wszyscy na Morawach są tacy skromni? 43 00:04:07,210 --> 00:04:11,530 Na Morawach każdy marzy, by być twym sługą. 44 00:04:12,130 --> 00:04:13,490 A tylko mnie się udało. 45 00:04:14,530 --> 00:04:17,730 Więc teraz możesz udowodnić, że zasłużyłeś na ten zaszczyt. 46 00:04:18,329 --> 00:04:19,329 Dziękuję, Janie. 47 00:04:31,349 --> 00:04:33,210 Bratankowie Opolczyka nie będą groźni. 48 00:04:33,570 --> 00:04:35,790 Skąd ta pewność? Można ich kupić. 49 00:04:36,550 --> 00:04:40,590 Są jak Opolczyk. Groszem nigdy nie śmierdzą, za to zawsze w potrzebie. 50 00:04:41,150 --> 00:04:42,290 To ich kupimy. 51 00:04:43,850 --> 00:04:48,530 Jan Skleparza donosi przed swoich ludzi na Śląsku, że Opolczyk szuka sojuszników 52 00:04:48,530 --> 00:04:49,289 na Węgry. 53 00:04:49,290 --> 00:04:53,610 Trzeba mu pomóc, żeby na pewno nie znaleźł. Kogo możemy posłać na Śląsk? 54 00:04:55,170 --> 00:04:56,170 Zbigniew Zbrzeża. 55 00:04:56,670 --> 00:04:59,530 Dopiero co zlecimy mu, by pilnował pracę na Mawele. 56 00:05:01,770 --> 00:05:03,630 I odeszli Pani Peleckę do domu. 57 00:05:03,850 --> 00:05:05,530 Pod jakimkolwiek pretekstem. 58 00:05:06,010 --> 00:05:07,110 Już o tym myślałem. 59 00:05:07,670 --> 00:05:10,410 Czambor w Krakowie, wszystkiego można się po nim spodziewać. 60 00:05:10,790 --> 00:05:11,790 Dość na dziś. 61 00:05:19,470 --> 00:05:21,130 Więc kogo mam wysłać na śląsk? 62 00:05:21,610 --> 00:05:24,610 Kogoś zaufanego, sprawnego, żeby nie wrócił z niczym. 63 00:06:10,060 --> 00:06:11,060 Chyba jednak nie. 64 00:06:11,180 --> 00:06:16,560 A to sukno przyjechało ze wschodu. 65 00:06:17,400 --> 00:06:21,780 Przetykane jest złotymi nićmi. A takich wzorów nie znajdziecie w całym 66 00:06:21,780 --> 00:06:22,900 chrześcijańskim świecie. 67 00:06:23,280 --> 00:06:25,140 Ładne, ale chyba trochę smutne. 68 00:06:25,780 --> 00:06:27,340 Spójrz pani w świetle dnia. 69 00:06:27,960 --> 00:06:30,020 Sukno wygląda jakby zupy. 70 00:06:31,180 --> 00:06:32,180 Pięknie leśne. 71 00:06:34,100 --> 00:06:35,960 Sądajcie ze mną! Zostaw ją! 72 00:06:36,300 --> 00:06:39,080 Puszczą, jeśli ci życzymy. Ona jest moja. 73 00:06:39,770 --> 00:06:40,770 Straszaj! 74 00:06:42,430 --> 00:06:43,430 Stan! 75 00:06:44,450 --> 00:06:46,230 Strasz! Strasz! 76 00:06:46,530 --> 00:06:47,530 No stan! 77 00:07:19,310 --> 00:07:23,490 Można uwierzyć, że to dzieło kopistów ze studium dominikańskiego. A jednak. 78 00:07:23,750 --> 00:07:28,610 Gdybyś powiedział, że to dzieło benedyktynów z Monte Cassino albo 79 00:07:28,610 --> 00:07:33,610 Fiesole. Wielu młodych absolwentów studium szuka godnego zajęcia. Zatem 80 00:07:33,610 --> 00:07:36,270 postanowione. Tworzymy skryptorium na Wawelu. 81 00:07:36,670 --> 00:07:41,530 Weź malarzy z Rusi. Kto to widział malować świętych, jakichś takich 82 00:07:41,810 --> 00:07:47,070 Tak się krewi wiarę chrześcijańską. Mistr Teofan namalowałby cię jak ziewą. 83 00:07:47,520 --> 00:07:51,520 Piękną królową Polski, pochyloną nad świętymi księgami, wsłuchaną w głos 84 00:07:51,520 --> 00:07:55,160 proroków. Mówisz do królowej, jeszcze nie jestem świętą. 85 00:07:55,440 --> 00:07:59,100 No to namalowałby cię piękną w tańcu. To już duch palski. 86 00:08:01,000 --> 00:08:02,100 Prawda, księżuku? 87 00:08:04,700 --> 00:08:09,620 Pomyślę, że mojemu prostemu bratu przypadła taka piękna żona. Aż żał 88 00:08:09,620 --> 00:08:10,599 niczego nie żałuję. 89 00:08:10,600 --> 00:08:14,640 A powinnaś. Tyś uczona bardzo, a Jogaila... 90 00:08:15,500 --> 00:08:18,100 On się ksiąg boi jak diabo wody święcowej. 91 00:08:19,960 --> 00:08:24,940 Nie wspominaj mu o tym skryptorium, bo od razu zapyta, co to za kraina to 92 00:08:24,940 --> 00:08:27,880 skryptorium? Chcą wojny? To będą ją mieli! 93 00:08:29,840 --> 00:08:32,000 Powiem królowi, jakie brat ma o nim powołać. 94 00:08:32,440 --> 00:08:36,640 Koniecznie! I nie zapomnij wspomnieć, że skręca mnie z żalu, że was wyspatałem. 95 00:08:48,460 --> 00:08:49,460 Ale tu jest do mnie Dymitra. 96 00:09:00,020 --> 00:09:01,020 W bólu? 97 00:09:03,800 --> 00:09:07,260 Wyglądasz jakby wsioryły się na twojej głowie. 98 00:09:08,360 --> 00:09:09,800 Zęby mnie bolą, panie. 99 00:09:10,500 --> 00:09:14,180 Już dwa kat mi wyrwał, ale chyba nie te, bo ciągle bolą. 100 00:09:14,820 --> 00:09:16,920 Poradźcie mojego panasza, on zna się na zębach. 101 00:09:17,800 --> 00:09:20,420 Chciałem cię wysłać na Ruś ze Szwiedrygielów. 102 00:09:21,100 --> 00:09:24,220 Ale widzę, że w takim stanie nie poradzisz sobie. 103 00:09:24,460 --> 00:09:28,540 Ale... Potrzebny tam ktoś bystry i przebiegły. 104 00:09:29,000 --> 00:09:33,800 Kto mnie doniesie, jak poczyna sobie Witold bez naszej opieki. On tam bez 105 00:09:33,800 --> 00:09:34,800 kontroli. 106 00:09:35,620 --> 00:09:39,660 Więc nadszedł czas, że trzeba mu przypomnieć, kto jest prawdziwym władcą 107 00:09:39,660 --> 00:09:40,660 Rusi. 108 00:09:41,160 --> 00:09:42,560 Wyślijmy Gniewosza. 109 00:09:43,000 --> 00:09:45,000 To skuteczny urzędnik. 110 00:09:46,020 --> 00:09:47,800 Jeszcze nie odpokutował za twoje grzechy. 111 00:09:48,760 --> 00:09:49,900 Wolę go mieć na oku. 112 00:09:50,580 --> 00:09:52,000 Wyszli Bohuna ze trzały. 113 00:09:54,620 --> 00:09:55,620 Bohuna? 114 00:09:56,000 --> 00:09:57,000 Coś z nim nie tak? 115 00:09:57,360 --> 00:09:58,360 Nie. 116 00:10:17,200 --> 00:10:19,540 Śmiesz mu, kosie, z niewiastami grzeszyć. 117 00:10:20,460 --> 00:10:21,460 Co takiego? 118 00:10:21,820 --> 00:10:23,560 Jesteś biskupem i nie wolno ci. 119 00:10:23,800 --> 00:10:24,880 Jakim biskupem? 120 00:10:26,360 --> 00:10:28,100 Dziń ci przypomni jakim. 121 00:10:28,480 --> 00:10:33,380 Panie. Jest moim synem i mam prawo. Nie jestem twoim synem, panie. 122 00:10:35,320 --> 00:10:39,680 Śmiesz. Ojcu żywa, o ty kłamę. Nie jest twoim synem. 123 00:10:39,880 --> 00:10:42,520 Twój syn zawichanie żyje. 124 00:10:49,520 --> 00:10:50,660 Z czym przechodzisz, panie? 125 00:10:55,880 --> 00:10:57,180 Pójdźmy na Wawel. 126 00:10:58,380 --> 00:10:59,580 Król cię wzywa. 127 00:11:06,940 --> 00:11:08,460 Zupełnie postradał zmysły. 128 00:11:09,520 --> 00:11:10,580 Żal mi go. 129 00:11:15,540 --> 00:11:16,780 Król cię wzy... 130 00:11:35,600 --> 00:11:36,600 Pojedziesz na Ruś. 131 00:11:37,860 --> 00:11:39,220 Będziesz pilnował się w Drigere. 132 00:11:39,520 --> 00:11:43,260 Ręczysz życiem za jego bezpieczeństwo. Możesz być pewien, królu, że mu włosów z 133 00:11:43,260 --> 00:11:47,060 głowy nie spadnie. I dać mi raport po powrocie, co poczyna Wittelt. Tak się 134 00:11:47,060 --> 00:11:48,060 stanie, panie. 135 00:11:49,880 --> 00:11:52,840 Ale najważniejsze, to sprowadzisz stamtąd malarzy. 136 00:11:54,820 --> 00:11:59,060 Malarzy? Najlepszych, jakich znajdziesz. Dam ci złoto, nie szczędź go. To będzie 137 00:11:59,060 --> 00:12:00,220 niespodzianka dla królowej. 138 00:12:30,640 --> 00:12:31,840 Ten też mam czyścić? 139 00:12:32,220 --> 00:12:33,260 Polecenie Dominika. 140 00:12:33,680 --> 00:12:35,460 Ale przecież to jest stary rupieć. 141 00:12:36,080 --> 00:12:41,480 Spalony. Nie nadaje się nawet do gotowania szmat. Ale pan Dominik kazał. 142 00:12:41,480 --> 00:12:42,480 niech go sobie czyści. 143 00:12:42,700 --> 00:12:45,240 Pewnie go wypatrzył na murach smolarzy. 144 00:12:45,720 --> 00:12:49,500 Nie. Kazał nam wziąć z piwnicy. Rzeczywiście śmietny kocioł. 145 00:12:49,760 --> 00:12:52,200 Co? Miałasz nic nie mówić. 146 00:12:52,660 --> 00:12:54,380 A po co Hanka ma się tak męczyć? 147 00:12:54,680 --> 00:12:55,880 Ja wam powiem po co. 148 00:12:56,340 --> 00:12:59,580 Chce mi zadać więcej pracy, bo odrzuciłam jego zaloty. 149 00:13:00,250 --> 00:13:05,210 Wiemy. Wszystko wyznał. Ale ty jesteś głupia. Wszystko wygadasz. Bo nie chcę, 150 00:13:05,230 --> 00:13:09,370 żeby Hanka cierpiała za Dominika. A jak ci się Dominik podoba, to sama szoruj 151 00:13:09,370 --> 00:13:10,370 kocioł. 152 00:13:14,090 --> 00:13:15,290 Cóż to za debata? 153 00:13:16,490 --> 00:13:19,190 Temat pewnie ciekawy. A robota stoi. 154 00:13:19,890 --> 00:13:20,890 Wyczuciłaś kocioł? 155 00:13:21,170 --> 00:13:22,170 Nie. 156 00:13:23,250 --> 00:13:24,630 Sam go sobie czyść. 157 00:13:26,530 --> 00:13:28,190 A potem ją przypilnuj. 158 00:13:28,650 --> 00:13:30,070 Żeby zmyła podłogę. 159 00:13:30,750 --> 00:13:32,590 Tu i na całym babelu. 160 00:13:33,850 --> 00:13:34,970 Wszystko ma lśnić. 161 00:13:35,290 --> 00:13:38,490 Zrozumiałaś? Niech sobie jaśnie pan Dominik. 162 00:13:39,190 --> 00:13:42,230 Sam czyści kotły i szoruje podłogi. 163 00:13:42,950 --> 00:13:44,690 Ja nie chcę takiej roboty. 164 00:13:46,650 --> 00:13:49,310 Wolisz korczyn od babel? Sto razy wolę. 165 00:13:50,370 --> 00:13:54,230 A głupia? U nas korczyn jest sto razy lepiej niż tutaj. 166 00:13:54,650 --> 00:13:56,030 Chyba nie mówisz poważnie. 167 00:14:19,880 --> 00:14:21,180 Wiadomo, kiedy wrócisz? 168 00:14:21,520 --> 00:14:23,300 Kilka miesięcy. Mam nadzieję. 169 00:14:25,180 --> 00:14:26,460 Ja też mam nadzieję. 170 00:14:27,560 --> 00:14:28,820 Dłużej nie wytrzymam. 171 00:14:30,360 --> 00:14:31,680 Zabierz mnie na misję. 172 00:14:33,300 --> 00:14:34,300 Nie mogę. 173 00:14:34,960 --> 00:14:37,500 Musisz mieć przy tobie drugiego rycerza. 174 00:14:39,160 --> 00:14:43,320 Jeździ ze mną wielu rycerzy. W tym brat króla, książę Świdrygiełło. Nigdy nas 175 00:14:43,320 --> 00:14:44,320 nie pokona. 176 00:14:47,280 --> 00:14:49,200 To dlaczego nie mogę jechać? 177 00:14:59,569 --> 00:15:03,910 Posłuchaj. Kiedyś zostaniesz wielkim rycerzem, ale teraz musisz się opiekować 178 00:15:03,910 --> 00:15:06,130 swoją matką. Chcesz, żeby została sama? 179 00:15:07,630 --> 00:15:08,710 Nie chcę. 180 00:15:09,630 --> 00:15:11,170 Ja też nie chcę. 181 00:15:11,590 --> 00:15:12,590 Panie! 182 00:15:15,490 --> 00:15:16,590 Musimy ruszać. 183 00:15:28,490 --> 00:15:29,650 Na pewno wrócisz? 184 00:15:33,570 --> 00:15:34,570 Obiecuję. 185 00:15:48,990 --> 00:15:49,990 Widziałeś Grabasza? 186 00:15:51,050 --> 00:15:54,150 Nigdzie go nie ma. Na cmentarzu też nie, jakby się podwiemy zapadł. 187 00:15:54,510 --> 00:15:56,890 Ostatnio zagląda do kufla, ale dziś się nie pojawił. 188 00:15:58,090 --> 00:15:59,270 Pewno kaza leczy. 189 00:16:00,490 --> 00:16:02,290 A ja też się napiję. 190 00:16:09,170 --> 00:16:10,910 Jakieś zmartwienia? 191 00:16:14,610 --> 00:16:16,190 Rzuciłam pracę na Wawel. 192 00:16:20,210 --> 00:16:25,430 Przez Dominika. Przez Dominika, bo mi najgorsze roboty dawał. Zemsty, że go 193 00:16:25,430 --> 00:16:27,690 odtrąciłam. No, a teraz żałuję. 194 00:16:29,030 --> 00:16:33,130 Gdzie ja jakieś zajęcia znajdę? Ta młoda jesteś bytra, z głodu nie umrzesz. 195 00:16:33,550 --> 00:16:36,790 O, Grabasz ostatnio obiecywał, że odda ci wszystkie pieniądze. 196 00:16:37,650 --> 00:16:40,350 Obiecanki, cetanki, a ja będę musiała wrócić do Korczyna. 197 00:16:41,030 --> 00:16:46,110 Prawdę mówiąc, to się przyzwyczaiłam do tego gwaru krakowskiego, do tych ludzi. 198 00:16:47,190 --> 00:16:51,570 A w Korczynie lepiej, lepiej. No, ale zajęcia nie ma. 199 00:16:54,510 --> 00:16:56,090 Przyda mi się twoja pomoc w Karczmie. 200 00:16:56,300 --> 00:17:00,460 No wiesz, Esterka wyjechała do rodziny do opoczna, tam tragedia, a ja nie 201 00:17:00,460 --> 00:17:01,460 wyrabiam z robotą. 202 00:17:02,020 --> 00:17:03,380 Mogę u ciebie pracować? 203 00:17:04,560 --> 00:17:06,599 A co będzie, jak Esterka wróci? 204 00:17:07,520 --> 00:17:10,440 A to już dawno miałem komuś dodatkowemu dać zajęcie. 205 00:17:11,680 --> 00:17:14,260 A pójdę do grabarza. 206 00:17:14,720 --> 00:17:20,500 A ty z tym ściskaniem się z panną powinieneś uważać. No, uważać. 207 00:17:21,020 --> 00:17:22,480 Chodź, pokażę ci, co i jak. 208 00:17:29,070 --> 00:17:31,790 Panie, Czambor nie da nam spokoju, póki żyje. 209 00:17:32,030 --> 00:17:33,470 A co z Janem Zdziszyna? 210 00:17:35,010 --> 00:17:36,470 Medyk mówił, że wyżyje. 211 00:17:36,770 --> 00:17:38,110 A co z Delżbietą? 212 00:17:41,090 --> 00:17:42,290 Ukryłem ją w Krakowie. 213 00:17:42,810 --> 00:17:44,770 Czy nie byłoby jej bezpieczniej na Wawelu? 214 00:17:50,090 --> 00:17:52,050 Panie, przybył Gniewor Dalewit. 215 00:18:08,650 --> 00:18:13,470 Jestem bardzo szczęśliwy, jak nie pani królu, że król zechciał mnie przyjąć. Ja 216 00:18:13,470 --> 00:18:17,290 zawsze powtarzałem, że dla władzy wszystko, serce i duszę. Serce i duszę. 217 00:18:19,650 --> 00:18:21,110 I tego się trzymajmy. 218 00:18:22,270 --> 00:18:27,270 Jako symbol oczywiście, bo biorąc dosłownie, to musiałbym ducha wyzionąć. 219 00:18:29,090 --> 00:18:31,950 Po pierwsze chcę poznać wszystkie tajemnice Polczyka. 220 00:18:32,530 --> 00:18:37,970 Choćby zaraz. Choćby i zaraz to znajdziesz Szamborę i przemówisz mu do 221 00:18:39,820 --> 00:18:41,480 Czambur to niebezpieczny zbir. 222 00:18:41,760 --> 00:18:46,480 Jego śmierć będzie najmilsza Bogu. O śmierci nie słyszałem. 223 00:18:48,200 --> 00:18:50,020 O rozumie mówiłem. 224 00:18:53,940 --> 00:18:54,960 Idź już. 225 00:19:33,660 --> 00:19:34,920 Pani, 226 00:19:35,900 --> 00:19:37,500 pilnie mnie tutaj wezwałaś. 227 00:19:38,860 --> 00:19:40,780 To Biesław. 228 00:19:44,620 --> 00:19:46,460 Całkiem zwariował i troki pomylił. 229 00:19:46,980 --> 00:19:48,060 Przyszedł z awanturą. 230 00:19:48,660 --> 00:19:52,240 Ciągle mu się wydaje, że pochumie z jego synem. Teraz znowu wrócił. 231 00:19:53,100 --> 00:19:54,560 Udało mi się go zatrzymać. 232 00:19:55,020 --> 00:19:56,580 Przekonałam go, że jestem jego córką. 233 00:19:56,900 --> 00:20:00,700 Nie mogłam krakowskiego kasztelana puścić w takim stanie. Ktoś musi się nim 234 00:20:00,700 --> 00:20:01,700 zająć. 235 00:20:03,400 --> 00:20:04,820 Bardzo mądrze zrobiłaś, pani. 236 00:20:05,400 --> 00:20:06,400 Jesteś Helena. 237 00:20:07,560 --> 00:20:10,940 Żona Pełki, czy tam nie mierzę? Nie, moja córka. 238 00:20:12,430 --> 00:20:15,150 Doskonale to pamiętam i wstydli dla mnie. 239 00:20:19,450 --> 00:20:22,530 Pójdziemy na Wawel, kosztelanie? Nie, nie pójdziemy. 240 00:20:22,890 --> 00:20:27,130 Gniewosz ukradł złoto Habsburgów, a potem jemu je skradziono. 241 00:20:28,670 --> 00:20:30,390 Nie, nie zwariowałem. 242 00:20:31,290 --> 00:20:32,630 Wiem, co mówię. 243 00:20:33,370 --> 00:20:40,170 Wiem, że tracę rozum, ale teraz... A teraz... A 244 00:20:40,170 --> 00:20:41,170 teraz... 245 00:20:42,670 --> 00:20:43,670 A co to ja chciałem? 246 00:20:48,550 --> 00:20:50,010 Męż syński, co? 247 00:20:51,250 --> 00:20:52,630 Wasze znowu na wierzchu. 248 00:20:52,990 --> 00:20:53,990 A mój syn? 249 00:20:57,570 --> 00:20:58,570 Zawisza. 250 00:20:59,550 --> 00:21:03,970 Ta cudowa cudka i pełka i nie mierza. 251 00:21:06,610 --> 00:21:08,770 Zawierzcie mnie do kura, zwięk tam, chcę umrzeć. 252 00:21:08,990 --> 00:21:10,850 Nie będzie żadnego umierania, kasztelanie. 253 00:21:11,240 --> 00:21:12,880 Król i królowa cię potrzebują. 254 00:21:15,900 --> 00:21:17,720 Król mnie potrzebuje. 255 00:21:19,560 --> 00:21:21,200 Królowa mnie potrzebuje. 256 00:21:21,640 --> 00:21:23,760 Chodźmy. Będziemy radzić. 257 00:21:25,120 --> 00:21:26,600 Dziękuję za gościnę. 258 00:21:27,280 --> 00:21:28,600 Będziemy radzić. Chodźmy. 259 00:21:53,060 --> 00:21:56,220 Jestem zmęczona. Chcę się udać na spoczynek. Nic dziwnego. 260 00:21:56,460 --> 00:21:57,460 Bogaty to dni. 261 00:21:58,540 --> 00:22:04,260 Każdą chwilę spędzasz ze Skrygielą albo z tym nowym mnichem z murów. 262 00:22:04,460 --> 00:22:05,460 Jego złą? 263 00:22:06,660 --> 00:22:07,920 Wesole to towarzystwo. 264 00:22:09,260 --> 00:22:10,620 Skrygielę sam prawie więzisz. 265 00:22:11,960 --> 00:22:14,140 By go chronić rozumiem, ale przed kim? 266 00:22:15,880 --> 00:22:16,880 Przed Witoldem? 267 00:22:17,140 --> 00:22:18,140 Przed nim samym. 268 00:22:18,700 --> 00:22:20,900 Za to ty wolne chwile spędzasz ze Lżwietą. 269 00:22:33,130 --> 00:22:35,010 Nie powinnaś być o mnie zazdrosna. 270 00:22:36,650 --> 00:22:38,290 Miłuję tylko ciebie. 271 00:22:39,770 --> 00:22:41,390 I tęknę za tobą. 272 00:22:42,590 --> 00:22:43,590 Wiem. 273 00:22:45,010 --> 00:22:46,570 Ale został mi nikt sam. 274 00:22:51,150 --> 00:22:55,610 Ty jesteś dla mnie jedynym towarzystwem. 275 00:22:57,250 --> 00:22:58,470 I miłuję cię. 19913

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.