Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated:
1
00:01:01,639 --> 00:01:03,700
W poprzednim odcinku I koronę też.
2
00:01:07,620 --> 00:01:10,920
Myślałem, że odetchniesz z ulgą na wieść
o śmierci mistrza Valenroda.
3
00:01:11,380 --> 00:01:13,320
Ty zaś frasujesz się królu.
4
00:01:13,740 --> 00:01:15,680
Lepszy wróg znany niż nieznany.
5
00:01:15,920 --> 00:01:18,840
Honorowe od nieprzewidywalnego.
6
00:01:19,340 --> 00:01:21,300
Gotów jestem pomyśleć, że go ceniłeś.
7
00:01:23,140 --> 00:01:24,140
Ceniłem.
8
00:01:25,800 --> 00:01:29,060
Za honor i recerskie zasady wroga trzeba
cenić.
9
00:01:30,250 --> 00:01:33,250
Nie myślisz, że w końcu nastanie spokój
na granicy z Litwą?
10
00:01:50,570 --> 00:01:51,570
Królowa wie o tym?
11
00:01:58,760 --> 00:02:00,120
Wyjdzie mnie na pokuszenie.
12
00:02:00,720 --> 00:02:01,960
Bóg ci pomoże.
13
00:02:03,640 --> 00:02:04,880
Modlitwa nie pomogła.
14
00:02:06,520 --> 00:02:08,240
Nie zbliżaj się do niej.
15
00:02:09,660 --> 00:02:14,120
A jeśli patrzysz, lepiej wyłup oko,
które jest przyczyną grzechu, abyś
16
00:02:14,120 --> 00:02:15,880
prawdziwego grzechu nie popełnił.
17
00:02:17,720 --> 00:02:19,340
Inaczej hańba królowej.
18
00:02:20,060 --> 00:02:21,420
Tego chcesz, panie?
19
00:02:29,690 --> 00:02:33,370
Panie, przybył sędziwój z Szubina.
Rozejm w Korczynie zawarty.
20
00:02:33,910 --> 00:02:35,050
Proś go pilnie.
21
00:02:47,310 --> 00:02:49,370
Wstydzę się zazdrości, która mnie
pożera.
22
00:02:52,030 --> 00:02:53,870
Król wie o nim?
23
00:02:54,230 --> 00:02:55,230
Nie.
24
00:02:55,790 --> 00:02:56,870
Na pewno nie.
25
00:03:02,440 --> 00:03:04,660
Byłaś pewna, pani, że nie dałaś po sobie
poznać?
26
00:03:04,860 --> 00:03:05,860
Nie mogłam dać.
27
00:03:06,700 --> 00:03:07,920
Przecież ufam królowi.
28
00:03:10,100 --> 00:03:12,100
Jednak... Jednak?
29
00:03:12,600 --> 00:03:14,880
Kiedy ta kobieta jest w pobliżu, król
się zmienia.
30
00:03:16,220 --> 00:03:19,680
Patrzy na nią jak na święty obrazek.
31
00:03:19,920 --> 00:03:23,200
A kiedy spojrzy na mnie, spuszcza
wzroki.
32
00:03:24,120 --> 00:03:27,140
Jakbym małe dziecko przyłapała na co
dzień.
33
00:03:30,740 --> 00:03:32,130
Może to tyle. Tylko złudzenie.
34
00:03:32,850 --> 00:03:33,850
Właśnie.
35
00:03:34,690 --> 00:03:40,050
I jak mi zapytam króla wprost, zranie
jego miłość do mnie.
36
00:03:43,050 --> 00:03:46,750
Więc może lepiej serce i głowę zająć
innymi złudzeniami.
37
00:03:48,490 --> 00:03:49,710
Masz rację, Janie.
38
00:03:50,210 --> 00:03:52,370
Niech król mnie widzi, jak działam.
39
00:03:54,070 --> 00:03:56,770
Chciałabym stworzyć na Pawelu coś
wyjątkowego.
40
00:03:57,050 --> 00:03:58,490
I nie będzie to złudzenie.
41
00:04:00,750 --> 00:04:03,210
Jeżeli tylko moja wiedza mogłaby ci
pomóc.
42
00:04:04,350 --> 00:04:06,450
Czy wszyscy na Morawach są tacy skromni?
43
00:04:07,210 --> 00:04:11,530
Na Morawach każdy marzy, by być twym
sługą.
44
00:04:12,130 --> 00:04:13,490
A tylko mnie się udało.
45
00:04:14,530 --> 00:04:17,730
Więc teraz możesz udowodnić, że
zasłużyłeś na ten zaszczyt.
46
00:04:18,329 --> 00:04:19,329
Dziękuję, Janie.
47
00:04:31,349 --> 00:04:33,210
Bratankowie Opolczyka nie będą groźni.
48
00:04:33,570 --> 00:04:35,790
Skąd ta pewność? Można ich kupić.
49
00:04:36,550 --> 00:04:40,590
Są jak Opolczyk. Groszem nigdy nie
śmierdzą, za to zawsze w potrzebie.
50
00:04:41,150 --> 00:04:42,290
To ich kupimy.
51
00:04:43,850 --> 00:04:48,530
Jan Skleparza donosi przed swoich ludzi
na Śląsku, że Opolczyk szuka sojuszników
52
00:04:48,530 --> 00:04:49,289
na Węgry.
53
00:04:49,290 --> 00:04:53,610
Trzeba mu pomóc, żeby na pewno nie
znaleźł. Kogo możemy posłać na Śląsk?
54
00:04:55,170 --> 00:04:56,170
Zbigniew Zbrzeża.
55
00:04:56,670 --> 00:04:59,530
Dopiero co zlecimy mu, by pilnował pracę
na Mawele.
56
00:05:01,770 --> 00:05:03,630
I odeszli Pani Peleckę do domu.
57
00:05:03,850 --> 00:05:05,530
Pod jakimkolwiek pretekstem.
58
00:05:06,010 --> 00:05:07,110
Już o tym myślałem.
59
00:05:07,670 --> 00:05:10,410
Czambor w Krakowie, wszystkiego można
się po nim spodziewać.
60
00:05:10,790 --> 00:05:11,790
Dość na dziś.
61
00:05:19,470 --> 00:05:21,130
Więc kogo mam wysłać na śląsk?
62
00:05:21,610 --> 00:05:24,610
Kogoś zaufanego, sprawnego, żeby nie
wrócił z niczym.
63
00:06:10,060 --> 00:06:11,060
Chyba jednak nie.
64
00:06:11,180 --> 00:06:16,560
A to sukno przyjechało ze wschodu.
65
00:06:17,400 --> 00:06:21,780
Przetykane jest złotymi nićmi. A takich
wzorów nie znajdziecie w całym
66
00:06:21,780 --> 00:06:22,900
chrześcijańskim świecie.
67
00:06:23,280 --> 00:06:25,140
Ładne, ale chyba trochę smutne.
68
00:06:25,780 --> 00:06:27,340
Spójrz pani w świetle dnia.
69
00:06:27,960 --> 00:06:30,020
Sukno wygląda jakby zupy.
70
00:06:31,180 --> 00:06:32,180
Pięknie leśne.
71
00:06:34,100 --> 00:06:35,960
Sądajcie ze mną! Zostaw ją!
72
00:06:36,300 --> 00:06:39,080
Puszczą, jeśli ci życzymy. Ona jest
moja.
73
00:06:39,770 --> 00:06:40,770
Straszaj!
74
00:06:42,430 --> 00:06:43,430
Stan!
75
00:06:44,450 --> 00:06:46,230
Strasz! Strasz!
76
00:06:46,530 --> 00:06:47,530
No stan!
77
00:07:19,310 --> 00:07:23,490
Można uwierzyć, że to dzieło kopistów ze
studium dominikańskiego. A jednak.
78
00:07:23,750 --> 00:07:28,610
Gdybyś powiedział, że to dzieło
benedyktynów z Monte Cassino albo
79
00:07:28,610 --> 00:07:33,610
Fiesole. Wielu młodych absolwentów
studium szuka godnego zajęcia. Zatem
80
00:07:33,610 --> 00:07:36,270
postanowione. Tworzymy skryptorium na
Wawelu.
81
00:07:36,670 --> 00:07:41,530
Weź malarzy z Rusi. Kto to widział
malować świętych, jakichś takich
82
00:07:41,810 --> 00:07:47,070
Tak się krewi wiarę chrześcijańską.
Mistr Teofan namalowałby cię jak ziewą.
83
00:07:47,520 --> 00:07:51,520
Piękną królową Polski, pochyloną nad
świętymi księgami, wsłuchaną w głos
84
00:07:51,520 --> 00:07:55,160
proroków. Mówisz do królowej, jeszcze
nie jestem świętą.
85
00:07:55,440 --> 00:07:59,100
No to namalowałby cię piękną w tańcu. To
już duch palski.
86
00:08:01,000 --> 00:08:02,100
Prawda, księżuku?
87
00:08:04,700 --> 00:08:09,620
Pomyślę, że mojemu prostemu bratu
przypadła taka piękna żona. Aż żał
88
00:08:09,620 --> 00:08:10,599
niczego nie żałuję.
89
00:08:10,600 --> 00:08:14,640
A powinnaś. Tyś uczona bardzo, a
Jogaila...
90
00:08:15,500 --> 00:08:18,100
On się ksiąg boi jak diabo wody
święcowej.
91
00:08:19,960 --> 00:08:24,940
Nie wspominaj mu o tym skryptorium, bo
od razu zapyta, co to za kraina to
92
00:08:24,940 --> 00:08:27,880
skryptorium? Chcą wojny? To będą ją
mieli!
93
00:08:29,840 --> 00:08:32,000
Powiem królowi, jakie brat ma o nim
powołać.
94
00:08:32,440 --> 00:08:36,640
Koniecznie! I nie zapomnij wspomnieć, że
skręca mnie z żalu, że was wyspatałem.
95
00:08:48,460 --> 00:08:49,460
Ale tu jest do mnie Dymitra.
96
00:09:00,020 --> 00:09:01,020
W bólu?
97
00:09:03,800 --> 00:09:07,260
Wyglądasz jakby wsioryły się na twojej
głowie.
98
00:09:08,360 --> 00:09:09,800
Zęby mnie bolą, panie.
99
00:09:10,500 --> 00:09:14,180
Już dwa kat mi wyrwał, ale chyba nie te,
bo ciągle bolą.
100
00:09:14,820 --> 00:09:16,920
Poradźcie mojego panasza, on zna się na
zębach.
101
00:09:17,800 --> 00:09:20,420
Chciałem cię wysłać na Ruś ze
Szwiedrygielów.
102
00:09:21,100 --> 00:09:24,220
Ale widzę, że w takim stanie nie
poradzisz sobie.
103
00:09:24,460 --> 00:09:28,540
Ale... Potrzebny tam ktoś bystry i
przebiegły.
104
00:09:29,000 --> 00:09:33,800
Kto mnie doniesie, jak poczyna sobie
Witold bez naszej opieki. On tam bez
105
00:09:33,800 --> 00:09:34,800
kontroli.
106
00:09:35,620 --> 00:09:39,660
Więc nadszedł czas, że trzeba mu
przypomnieć, kto jest prawdziwym władcą
107
00:09:39,660 --> 00:09:40,660
Rusi.
108
00:09:41,160 --> 00:09:42,560
Wyślijmy Gniewosza.
109
00:09:43,000 --> 00:09:45,000
To skuteczny urzędnik.
110
00:09:46,020 --> 00:09:47,800
Jeszcze nie odpokutował za twoje
grzechy.
111
00:09:48,760 --> 00:09:49,900
Wolę go mieć na oku.
112
00:09:50,580 --> 00:09:52,000
Wyszli Bohuna ze trzały.
113
00:09:54,620 --> 00:09:55,620
Bohuna?
114
00:09:56,000 --> 00:09:57,000
Coś z nim nie tak?
115
00:09:57,360 --> 00:09:58,360
Nie.
116
00:10:17,200 --> 00:10:19,540
Śmiesz mu, kosie, z niewiastami
grzeszyć.
117
00:10:20,460 --> 00:10:21,460
Co takiego?
118
00:10:21,820 --> 00:10:23,560
Jesteś biskupem i nie wolno ci.
119
00:10:23,800 --> 00:10:24,880
Jakim biskupem?
120
00:10:26,360 --> 00:10:28,100
Dziń ci przypomni jakim.
121
00:10:28,480 --> 00:10:33,380
Panie. Jest moim synem i mam prawo. Nie
jestem twoim synem, panie.
122
00:10:35,320 --> 00:10:39,680
Śmiesz. Ojcu żywa, o ty kłamę. Nie jest
twoim synem.
123
00:10:39,880 --> 00:10:42,520
Twój syn zawichanie żyje.
124
00:10:49,520 --> 00:10:50,660
Z czym przechodzisz, panie?
125
00:10:55,880 --> 00:10:57,180
Pójdźmy na Wawel.
126
00:10:58,380 --> 00:10:59,580
Król cię wzywa.
127
00:11:06,940 --> 00:11:08,460
Zupełnie postradał zmysły.
128
00:11:09,520 --> 00:11:10,580
Żal mi go.
129
00:11:15,540 --> 00:11:16,780
Król cię wzy...
130
00:11:35,600 --> 00:11:36,600
Pojedziesz na Ruś.
131
00:11:37,860 --> 00:11:39,220
Będziesz pilnował się w Drigere.
132
00:11:39,520 --> 00:11:43,260
Ręczysz życiem za jego bezpieczeństwo.
Możesz być pewien, królu, że mu włosów z
133
00:11:43,260 --> 00:11:47,060
głowy nie spadnie. I dać mi raport po
powrocie, co poczyna Wittelt. Tak się
134
00:11:47,060 --> 00:11:48,060
stanie, panie.
135
00:11:49,880 --> 00:11:52,840
Ale najważniejsze, to sprowadzisz
stamtąd malarzy.
136
00:11:54,820 --> 00:11:59,060
Malarzy? Najlepszych, jakich znajdziesz.
Dam ci złoto, nie szczędź go. To będzie
137
00:11:59,060 --> 00:12:00,220
niespodzianka dla królowej.
138
00:12:30,640 --> 00:12:31,840
Ten też mam czyścić?
139
00:12:32,220 --> 00:12:33,260
Polecenie Dominika.
140
00:12:33,680 --> 00:12:35,460
Ale przecież to jest stary rupieć.
141
00:12:36,080 --> 00:12:41,480
Spalony. Nie nadaje się nawet do
gotowania szmat. Ale pan Dominik kazał.
142
00:12:41,480 --> 00:12:42,480
niech go sobie czyści.
143
00:12:42,700 --> 00:12:45,240
Pewnie go wypatrzył na murach smolarzy.
144
00:12:45,720 --> 00:12:49,500
Nie. Kazał nam wziąć z piwnicy.
Rzeczywiście śmietny kocioł.
145
00:12:49,760 --> 00:12:52,200
Co? Miałasz nic nie mówić.
146
00:12:52,660 --> 00:12:54,380
A po co Hanka ma się tak męczyć?
147
00:12:54,680 --> 00:12:55,880
Ja wam powiem po co.
148
00:12:56,340 --> 00:12:59,580
Chce mi zadać więcej pracy, bo
odrzuciłam jego zaloty.
149
00:13:00,250 --> 00:13:05,210
Wiemy. Wszystko wyznał. Ale ty jesteś
głupia. Wszystko wygadasz. Bo nie chcę,
150
00:13:05,230 --> 00:13:09,370
żeby Hanka cierpiała za Dominika. A jak
ci się Dominik podoba, to sama szoruj
151
00:13:09,370 --> 00:13:10,370
kocioł.
152
00:13:14,090 --> 00:13:15,290
Cóż to za debata?
153
00:13:16,490 --> 00:13:19,190
Temat pewnie ciekawy. A robota stoi.
154
00:13:19,890 --> 00:13:20,890
Wyczuciłaś kocioł?
155
00:13:21,170 --> 00:13:22,170
Nie.
156
00:13:23,250 --> 00:13:24,630
Sam go sobie czyść.
157
00:13:26,530 --> 00:13:28,190
A potem ją przypilnuj.
158
00:13:28,650 --> 00:13:30,070
Żeby zmyła podłogę.
159
00:13:30,750 --> 00:13:32,590
Tu i na całym babelu.
160
00:13:33,850 --> 00:13:34,970
Wszystko ma lśnić.
161
00:13:35,290 --> 00:13:38,490
Zrozumiałaś? Niech sobie jaśnie pan
Dominik.
162
00:13:39,190 --> 00:13:42,230
Sam czyści kotły i szoruje podłogi.
163
00:13:42,950 --> 00:13:44,690
Ja nie chcę takiej roboty.
164
00:13:46,650 --> 00:13:49,310
Wolisz korczyn od babel? Sto razy wolę.
165
00:13:50,370 --> 00:13:54,230
A głupia? U nas korczyn jest sto razy
lepiej niż tutaj.
166
00:13:54,650 --> 00:13:56,030
Chyba nie mówisz poważnie.
167
00:14:19,880 --> 00:14:21,180
Wiadomo, kiedy wrócisz?
168
00:14:21,520 --> 00:14:23,300
Kilka miesięcy. Mam nadzieję.
169
00:14:25,180 --> 00:14:26,460
Ja też mam nadzieję.
170
00:14:27,560 --> 00:14:28,820
Dłużej nie wytrzymam.
171
00:14:30,360 --> 00:14:31,680
Zabierz mnie na misję.
172
00:14:33,300 --> 00:14:34,300
Nie mogę.
173
00:14:34,960 --> 00:14:37,500
Musisz mieć przy tobie drugiego rycerza.
174
00:14:39,160 --> 00:14:43,320
Jeździ ze mną wielu rycerzy. W tym brat
króla, książę Świdrygiełło. Nigdy nas
175
00:14:43,320 --> 00:14:44,320
nie pokona.
176
00:14:47,280 --> 00:14:49,200
To dlaczego nie mogę jechać?
177
00:14:59,569 --> 00:15:03,910
Posłuchaj. Kiedyś zostaniesz wielkim
rycerzem, ale teraz musisz się opiekować
178
00:15:03,910 --> 00:15:06,130
swoją matką. Chcesz, żeby została sama?
179
00:15:07,630 --> 00:15:08,710
Nie chcę.
180
00:15:09,630 --> 00:15:11,170
Ja też nie chcę.
181
00:15:11,590 --> 00:15:12,590
Panie!
182
00:15:15,490 --> 00:15:16,590
Musimy ruszać.
183
00:15:28,490 --> 00:15:29,650
Na pewno wrócisz?
184
00:15:33,570 --> 00:15:34,570
Obiecuję.
185
00:15:48,990 --> 00:15:49,990
Widziałeś Grabasza?
186
00:15:51,050 --> 00:15:54,150
Nigdzie go nie ma. Na cmentarzu też nie,
jakby się podwiemy zapadł.
187
00:15:54,510 --> 00:15:56,890
Ostatnio zagląda do kufla, ale dziś się
nie pojawił.
188
00:15:58,090 --> 00:15:59,270
Pewno kaza leczy.
189
00:16:00,490 --> 00:16:02,290
A ja też się napiję.
190
00:16:09,170 --> 00:16:10,910
Jakieś zmartwienia?
191
00:16:14,610 --> 00:16:16,190
Rzuciłam pracę na Wawel.
192
00:16:20,210 --> 00:16:25,430
Przez Dominika. Przez Dominika, bo mi
najgorsze roboty dawał. Zemsty, że go
193
00:16:25,430 --> 00:16:27,690
odtrąciłam. No, a teraz żałuję.
194
00:16:29,030 --> 00:16:33,130
Gdzie ja jakieś zajęcia znajdę? Ta młoda
jesteś bytra, z głodu nie umrzesz.
195
00:16:33,550 --> 00:16:36,790
O, Grabasz ostatnio obiecywał, że odda
ci wszystkie pieniądze.
196
00:16:37,650 --> 00:16:40,350
Obiecanki, cetanki, a ja będę musiała
wrócić do Korczyna.
197
00:16:41,030 --> 00:16:46,110
Prawdę mówiąc, to się przyzwyczaiłam do
tego gwaru krakowskiego, do tych ludzi.
198
00:16:47,190 --> 00:16:51,570
A w Korczynie lepiej, lepiej. No, ale
zajęcia nie ma.
199
00:16:54,510 --> 00:16:56,090
Przyda mi się twoja pomoc w Karczmie.
200
00:16:56,300 --> 00:17:00,460
No wiesz, Esterka wyjechała do rodziny
do opoczna, tam tragedia, a ja nie
201
00:17:00,460 --> 00:17:01,460
wyrabiam z robotą.
202
00:17:02,020 --> 00:17:03,380
Mogę u ciebie pracować?
203
00:17:04,560 --> 00:17:06,599
A co będzie, jak Esterka wróci?
204
00:17:07,520 --> 00:17:10,440
A to już dawno miałem komuś dodatkowemu
dać zajęcie.
205
00:17:11,680 --> 00:17:14,260
A pójdę do grabarza.
206
00:17:14,720 --> 00:17:20,500
A ty z tym ściskaniem się z panną
powinieneś uważać. No, uważać.
207
00:17:21,020 --> 00:17:22,480
Chodź, pokażę ci, co i jak.
208
00:17:29,070 --> 00:17:31,790
Panie, Czambor nie da nam spokoju, póki
żyje.
209
00:17:32,030 --> 00:17:33,470
A co z Janem Zdziszyna?
210
00:17:35,010 --> 00:17:36,470
Medyk mówił, że wyżyje.
211
00:17:36,770 --> 00:17:38,110
A co z Delżbietą?
212
00:17:41,090 --> 00:17:42,290
Ukryłem ją w Krakowie.
213
00:17:42,810 --> 00:17:44,770
Czy nie byłoby jej bezpieczniej na
Wawelu?
214
00:17:50,090 --> 00:17:52,050
Panie, przybył Gniewor Dalewit.
215
00:18:08,650 --> 00:18:13,470
Jestem bardzo szczęśliwy, jak nie pani
królu, że król zechciał mnie przyjąć. Ja
216
00:18:13,470 --> 00:18:17,290
zawsze powtarzałem, że dla władzy
wszystko, serce i duszę. Serce i duszę.
217
00:18:19,650 --> 00:18:21,110
I tego się trzymajmy.
218
00:18:22,270 --> 00:18:27,270
Jako symbol oczywiście, bo biorąc
dosłownie, to musiałbym ducha wyzionąć.
219
00:18:29,090 --> 00:18:31,950
Po pierwsze chcę poznać wszystkie
tajemnice Polczyka.
220
00:18:32,530 --> 00:18:37,970
Choćby zaraz. Choćby i zaraz to
znajdziesz Szamborę i przemówisz mu do
221
00:18:39,820 --> 00:18:41,480
Czambur to niebezpieczny zbir.
222
00:18:41,760 --> 00:18:46,480
Jego śmierć będzie najmilsza Bogu. O
śmierci nie słyszałem.
223
00:18:48,200 --> 00:18:50,020
O rozumie mówiłem.
224
00:18:53,940 --> 00:18:54,960
Idź już.
225
00:19:33,660 --> 00:19:34,920
Pani,
226
00:19:35,900 --> 00:19:37,500
pilnie mnie tutaj wezwałaś.
227
00:19:38,860 --> 00:19:40,780
To Biesław.
228
00:19:44,620 --> 00:19:46,460
Całkiem zwariował i troki pomylił.
229
00:19:46,980 --> 00:19:48,060
Przyszedł z awanturą.
230
00:19:48,660 --> 00:19:52,240
Ciągle mu się wydaje, że pochumie z jego
synem. Teraz znowu wrócił.
231
00:19:53,100 --> 00:19:54,560
Udało mi się go zatrzymać.
232
00:19:55,020 --> 00:19:56,580
Przekonałam go, że jestem jego córką.
233
00:19:56,900 --> 00:20:00,700
Nie mogłam krakowskiego kasztelana
puścić w takim stanie. Ktoś musi się nim
234
00:20:00,700 --> 00:20:01,700
zająć.
235
00:20:03,400 --> 00:20:04,820
Bardzo mądrze zrobiłaś, pani.
236
00:20:05,400 --> 00:20:06,400
Jesteś Helena.
237
00:20:07,560 --> 00:20:10,940
Żona Pełki, czy tam nie mierzę? Nie,
moja córka.
238
00:20:12,430 --> 00:20:15,150
Doskonale to pamiętam i wstydli dla
mnie.
239
00:20:19,450 --> 00:20:22,530
Pójdziemy na Wawel, kosztelanie? Nie,
nie pójdziemy.
240
00:20:22,890 --> 00:20:27,130
Gniewosz ukradł złoto Habsburgów, a
potem jemu je skradziono.
241
00:20:28,670 --> 00:20:30,390
Nie, nie zwariowałem.
242
00:20:31,290 --> 00:20:32,630
Wiem, co mówię.
243
00:20:33,370 --> 00:20:40,170
Wiem, że tracę rozum, ale teraz... A
teraz... A
244
00:20:40,170 --> 00:20:41,170
teraz...
245
00:20:42,670 --> 00:20:43,670
A co to ja chciałem?
246
00:20:48,550 --> 00:20:50,010
Męż syński, co?
247
00:20:51,250 --> 00:20:52,630
Wasze znowu na wierzchu.
248
00:20:52,990 --> 00:20:53,990
A mój syn?
249
00:20:57,570 --> 00:20:58,570
Zawisza.
250
00:20:59,550 --> 00:21:03,970
Ta cudowa cudka i pełka i nie mierza.
251
00:21:06,610 --> 00:21:08,770
Zawierzcie mnie do kura, zwięk tam, chcę
umrzeć.
252
00:21:08,990 --> 00:21:10,850
Nie będzie żadnego umierania,
kasztelanie.
253
00:21:11,240 --> 00:21:12,880
Król i królowa cię potrzebują.
254
00:21:15,900 --> 00:21:17,720
Król mnie potrzebuje.
255
00:21:19,560 --> 00:21:21,200
Królowa mnie potrzebuje.
256
00:21:21,640 --> 00:21:23,760
Chodźmy. Będziemy radzić.
257
00:21:25,120 --> 00:21:26,600
Dziękuję za gościnę.
258
00:21:27,280 --> 00:21:28,600
Będziemy radzić. Chodźmy.
259
00:21:53,060 --> 00:21:56,220
Jestem zmęczona. Chcę się udać na
spoczynek. Nic dziwnego.
260
00:21:56,460 --> 00:21:57,460
Bogaty to dni.
261
00:21:58,540 --> 00:22:04,260
Każdą chwilę spędzasz ze Skrygielą albo
z tym nowym mnichem z murów.
262
00:22:04,460 --> 00:22:05,460
Jego złą?
263
00:22:06,660 --> 00:22:07,920
Wesole to towarzystwo.
264
00:22:09,260 --> 00:22:10,620
Skrygielę sam prawie więzisz.
265
00:22:11,960 --> 00:22:14,140
By go chronić rozumiem, ale przed kim?
266
00:22:15,880 --> 00:22:16,880
Przed Witoldem?
267
00:22:17,140 --> 00:22:18,140
Przed nim samym.
268
00:22:18,700 --> 00:22:20,900
Za to ty wolne chwile spędzasz ze
Lżwietą.
269
00:22:33,130 --> 00:22:35,010
Nie powinnaś być o mnie zazdrosna.
270
00:22:36,650 --> 00:22:38,290
Miłuję tylko ciebie.
271
00:22:39,770 --> 00:22:41,390
I tęknę za tobą.
272
00:22:42,590 --> 00:22:43,590
Wiem.
273
00:22:45,010 --> 00:22:46,570
Ale został mi nikt sam.
274
00:22:51,150 --> 00:22:55,610
Ty jesteś dla mnie jedynym towarzystwem.
275
00:22:57,250 --> 00:22:58,470
I miłuję cię.
19913
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.