Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated:
1
00:00:32,940 --> 00:00:33,780
W poprzednim
2
00:00:33,780 --> 00:01:01,328
odcinku...
3
00:01:01,320 --> 00:01:02,900
Tacy jak on nie idą na ustępstwo.
4
00:01:03,120 --> 00:01:04,120
Zabij go.
5
00:01:07,840 --> 00:01:11,360
Świdrygieło ściął bunt w Witebsku. Zabił
sokolnika króla Fiodora Wesnę.
6
00:01:11,760 --> 00:01:13,260
Razem rzucimy go na kolana.
7
00:01:14,160 --> 00:01:16,760
Wolą króla jest, abyśmy działali ramię w
ramię.
8
00:01:19,060 --> 00:01:21,580
Jogaila nie panuje nadrodzonym bratem.
9
00:01:22,920 --> 00:01:26,160
Razem odebraliśmy Mudruckie Orsze.
Przyszła kolej na Witebsk.
10
00:01:32,380 --> 00:01:34,460
Zaatakujesz gród od południa.
11
00:01:34,760 --> 00:01:37,400
Ja nadejdę z północy. Doskonały plan.
12
00:01:37,980 --> 00:01:39,200
Zwiąż jego siły.
13
00:01:39,600 --> 00:01:40,900
Ja przyjdę od bagie.
14
00:01:42,180 --> 00:01:43,500
Poczajmy bez zwłoki.
15
00:02:03,120 --> 00:02:05,520
Benedykat vos omnipotent.
16
00:02:06,900 --> 00:02:08,840
Deus Pater.
17
00:02:09,940 --> 00:02:14,180
Et filius. Et spiritus sanctus.
18
00:02:37,550 --> 00:02:38,550
Dzień dobry.
19
00:03:10,450 --> 00:03:16,690
Piotrze, obejmujesz Twoje zadanie
biskupa diecezji Krakowa w imieniu
20
00:03:16,690 --> 00:03:21,430
z mandatu biskupa Rzymu, przez którego
jesteś posłany. Bóg na Ciebie wskazał,
21
00:03:21,430 --> 00:03:25,890
Piotrze, albowiem wyróżniasz się wiarą i
czystością ducha.
22
00:03:26,390 --> 00:03:31,510
Jako pasterz postawiony przez Ducha
Świętego, następcą jesteś apostołów.
23
00:03:31,690 --> 00:03:38,430
Będziesz obrońcą i protektorem
Najświętszego Kościoła, mocnym wobec
24
00:03:38,430 --> 00:03:39,430
i fałszu.
25
00:03:39,440 --> 00:03:45,800
Odprawiać będziesz synody diecezjalne.
Tworzyć będziesz statuty i prowadzić
26
00:03:45,800 --> 00:03:47,440
duszpasterskie wizytacje.
27
00:03:48,660 --> 00:03:52,800
Wzmocnisz dyscyplinę podległych Tobie
sług Kościoła.
28
00:03:53,620 --> 00:03:58,040
Nawet papież uległ. Kto teraz sprzeciwi
się woli króla i królowej?
29
00:03:58,760 --> 00:04:03,020
Zakon Zygmunt Luksemburski o Olgę i
Toltu.
30
00:04:03,660 --> 00:04:06,060
Wygramy. Wszystkie wojny.
31
00:04:09,940 --> 00:04:11,480
Książę? Wojtko gotowe.
32
00:04:12,140 --> 00:04:17,040
Dobrze, niech czekają. Mamy wziąć witeb,
są od północy. Trzeba będzie obejść
33
00:04:17,040 --> 00:04:20,279
gród, żeby zdążyć przed atakiem z
Kiergieły. W gorącej wodzie jesteś,
34
00:04:20,279 --> 00:04:21,279
przepórno.
35
00:04:22,019 --> 00:04:23,160
Kiergieły już wyruszył.
36
00:04:23,440 --> 00:04:24,440
Świetny wód z niego.
37
00:04:24,800 --> 00:04:26,580
Siadaj, napij się piwa, zjedz coś.
38
00:04:27,600 --> 00:04:28,880
Co postanowiłeś?
39
00:04:29,300 --> 00:04:33,240
Kiedy bracia biorą się za łby, mądrze
jest poczekać.
40
00:04:34,660 --> 00:04:37,060
Niech się wykrwawiają, Olgierdowicze.
41
00:04:37,900 --> 00:04:38,900
Słabszy będę.
42
00:04:39,480 --> 00:04:44,040
Co mam, że z ludziom? Głuchy jesteś?
Wyruszymy, gdy wydam rozkaz.
43
00:04:44,960 --> 00:04:49,560
Wkroczymy do Witebska, z północy, od
strony Bagien.
44
00:05:08,750 --> 00:05:10,130
Martwisz się buntem brata?
45
00:05:11,690 --> 00:05:14,030
Dziwne są prawa dziedziczenia
charakterów.
46
00:05:16,730 --> 00:05:19,770
Zastanawiasz się, dlaczego Fidrygiełło
nie chce żyć z tobą w zgodzie?
47
00:05:22,750 --> 00:05:24,130
Skąd w nim tyle pychy?
48
00:05:25,310 --> 00:05:28,610
Ten sam nas chował ojciec, ta sama
matka.
49
00:05:28,970 --> 00:05:33,410
A gdyby to on był starszym bratem i
został królem, uległbyś mu z pokorą?
50
00:05:35,350 --> 00:05:36,350
Ale ty...
51
00:05:38,150 --> 00:05:40,230
Okazałbyś skruchę wbrew swej naturze.
52
00:05:45,390 --> 00:05:46,490
Znasz mnie dobrze.
53
00:05:46,890 --> 00:05:48,290
Czasem lepiej niż ja sam.
54
00:05:48,550 --> 00:05:52,790
Dlatego rozkazuję ci, przestań się
martwić. Niech się stanie woli
55
00:05:53,250 --> 00:05:55,730
Mamy święto. Papież ustąpił.
56
00:05:55,950 --> 00:06:01,230
Świat widzi, jak mocnym władcą jesteś.
Bolesław Kropitło i Bernard chcą
57
00:06:02,130 --> 00:06:03,190
Bratankowie Polczyka.
58
00:06:03,590 --> 00:06:04,590
Zabolił go to.
59
00:06:04,610 --> 00:06:05,349
Co z nim?
60
00:06:05,350 --> 00:06:07,150
Nadszedł czas rzucić księcia na kolana.
61
00:06:07,580 --> 00:06:11,420
Nasze wojska dotarły już do Ostrzeszowej
w Bolesławcu. Teraz czekają tylko na
62
00:06:11,420 --> 00:06:12,420
żołdki zaopatrzenie?
63
00:06:12,760 --> 00:06:15,700
I bombardę. A skarbiec jak zawsze pusty.
64
00:06:30,120 --> 00:06:35,240
Ile rajcy zajęli do ogółu księcia?
Trzysta grzywien srebra. Gdzie je
65
00:06:35,460 --> 00:06:36,560
No, jego wierzycieli.
66
00:06:37,599 --> 00:06:38,900
Goczajina i Jana Warszów.
67
00:06:39,120 --> 00:06:44,180
To musiało zaboleć Opolczyka. To mała
część jego długów. Taki wielki książę,
68
00:06:44,180 --> 00:06:45,180
on robi z pieniędzmi?
69
00:06:45,920 --> 00:06:47,200
Żyje jak król.
70
00:06:47,760 --> 00:06:49,540
I wojnę prowadzi jak król.
71
00:06:50,900 --> 00:06:53,700
Kupca jak ja to dawno by do lochu
wtrącono za takie długi.
72
00:06:55,440 --> 00:06:56,700
Książętom wolno wszystko.
73
00:06:57,400 --> 00:06:59,700
Jak Jelle też brakuje pieniędzy na
wojnę.
74
00:07:00,260 --> 00:07:02,600
A ponoć nowe bombardy kazał wykonać.
75
00:07:03,320 --> 00:07:05,600
Farczmę bym zastawił za te bombardy
króla.
76
00:07:06,120 --> 00:07:08,260
Karczmasz zwolennikiem wojny? Pokoju.
77
00:07:08,780 --> 00:07:12,660
Bombardy niech jadą na Śląsk. Najwyższy
czas nauczyć Opolczyka przyzwoitości. U
78
00:07:12,660 --> 00:07:13,660
mnie też ma dług.
79
00:07:14,280 --> 00:07:15,800
To racja, to racja.
80
00:07:16,520 --> 00:07:18,940
Niechby Kraków sypnął groszem po paru
króla.
81
00:07:19,620 --> 00:07:24,260
Pójdę do króla i powiem, że rajcy chcą
pomóc w tej wojnie.
82
00:07:24,500 --> 00:07:26,980
Weź mnie ze sobą. Wiesz, że mam gadany.
83
00:07:27,920 --> 00:07:31,940
Myślisz, że ci zapomniano na Babelu? A
kto gadał o podziale królestwa?
84
00:07:45,360 --> 00:07:47,560
Taków świętuje ingres biskupa, a ty co?
85
00:07:47,960 --> 00:07:49,320
Smęcisz jak na pogrzebie.
86
00:07:50,200 --> 00:07:51,580
Co mnie do biskupa?
87
00:07:52,520 --> 00:07:56,720
Jakby ktoś wygonił mamę Luków i wielki
rabin nastał w Jerozolimie, to bym
88
00:07:56,720 --> 00:07:57,720
tydzień tańczyła.
89
00:08:01,400 --> 00:08:03,560
Chanka. Co Chanka?
90
00:08:04,000 --> 00:08:05,880
Biłem się o nią z Dominikiem.
91
00:08:06,120 --> 00:08:07,120
No przecież wiem.
92
00:08:07,500 --> 00:08:09,160
Złoiłeś zarozmiancowi skórę.
93
00:08:10,260 --> 00:08:13,280
Aha, teraz chcesz, żeby śpiewano o tobie
pieśni.
94
00:08:14,580 --> 00:08:16,280
Wystarczy mi, żebyś z nim nie była.
95
00:08:17,300 --> 00:08:18,840
Co ty za głupoty wygadujesz?
96
00:08:19,060 --> 00:08:20,060
Swoje wiem.
97
00:08:20,220 --> 00:08:22,280
Durniu skończony, jak śmiesz takie
rzeczy o Hance?
98
00:08:22,700 --> 00:08:23,700
A niby co?
99
00:08:23,720 --> 00:08:25,160
A bo to, co dla ciebie zrobiła.
100
00:08:25,380 --> 00:08:26,279
A niby co?
101
00:08:26,280 --> 00:08:29,620
No, z lochu cię wykupiła, nie
wdzięczniku jeden.
102
00:08:29,900 --> 00:08:31,380
I to za własne pieniądze.
103
00:08:39,020 --> 00:08:41,799
O, o, gębę rozbarł jak wrota, no.
104
00:08:43,110 --> 00:08:46,370
Jeszcze słowo o Hamce z nich wypuścisz i
nie masz tu wstępu. Słyszysz, durniu?
105
00:09:12,080 --> 00:09:13,180
Najjaśniejszy panie.
106
00:09:13,420 --> 00:09:14,420
Mów.
107
00:09:16,820 --> 00:09:18,480
Przychodzę w imieniu rajców miasta.
108
00:09:19,900 --> 00:09:21,340
Dobrze, że nie we własnym.
109
00:09:23,740 --> 00:09:26,360
Miasto pragnie pomóc w wojnie z księciem
Opolskim.
110
00:09:33,280 --> 00:09:34,280
Dlaczego?
111
00:09:34,680 --> 00:09:36,780
Chcemy wesprzeć króla. I?
112
00:09:40,200 --> 00:09:44,220
Chcemy odzyskać pieniądze, które miasto
pożyczyło Opolczykowi. Teraz wierzę w
113
00:09:44,220 --> 00:09:45,780
waszą szczerość, rajcowie.
114
00:09:46,860 --> 00:09:48,840
W jaki sposób miasto chce pomóc?
115
00:09:49,480 --> 00:09:52,860
Możemy przewieźć bombardy na Śląsk. Damy
wozy, konie i ludzi.
116
00:09:53,180 --> 00:09:54,180
Piękny pomysł.
117
00:09:54,820 --> 00:09:57,260
Cechy sukienniczy i skórzany chcą dać
uposażenie.
118
00:09:57,520 --> 00:10:00,580
Kaftany dla żołnierzy, uprzęże i siodła.
Za jaką cenę?
119
00:10:01,960 --> 00:10:05,720
Korzystną. Ja mogę pośredniczyć, a kupcy
są gotowi udzielić pożyczki.
120
00:10:05,960 --> 00:10:06,960
Na procent.
121
00:10:07,500 --> 00:10:09,710
Korzystny. Dla króla czy kupców?
122
00:10:11,050 --> 00:10:12,230
Dla obu stron.
123
00:10:13,550 --> 00:10:15,170
Niewymyślone jeszcze takie pożyczki.
124
00:10:22,330 --> 00:10:26,630
Podziękuj rajcom i kupcom w imieniu
króla i przekaż, że chętnie wysłucham
125
00:10:26,630 --> 00:10:30,670
następnej propozycji, kiedy Kraków
naprawdę zechce pomóc w wojnie.
126
00:10:32,970 --> 00:10:34,710
Właśnie, że... Panie...
127
00:10:51,560 --> 00:10:52,560
Nikodemie!
128
00:10:55,220 --> 00:10:59,080
Ile za to mogę jeść i pić?
129
00:11:00,220 --> 00:11:05,700
Do końca świata, panie kartelanie. To
łańcuch Habsburgów. Nie godzi się go
130
00:11:05,700 --> 00:11:06,700
przepijać w karczmie.
131
00:11:06,960 --> 00:11:10,160
A gdzie jak nie w karczmie? Tak wszystko
diabli wzięli.
132
00:11:10,420 --> 00:11:14,300
Bo nie udało się krewniaka posadzić na
biskupin tronie.
133
00:11:15,340 --> 00:11:16,340
Zaskoczył mnie.
134
00:11:17,520 --> 00:11:21,780
Głupiec z tego sieci, a ja też wyszedłem
na głupca. Nikt na Wawelu nie chce ze
135
00:11:21,780 --> 00:11:23,280
mną teraz gadać. To jest koniec.
136
00:11:25,020 --> 00:11:26,320
Koniec, wyobiecława.
137
00:11:29,660 --> 00:11:30,660
Czegoż to?
138
00:11:32,320 --> 00:11:34,720
Znam ten łańcuch, to przeklęte złoto.
139
00:11:35,480 --> 00:11:37,000
Złoto może być przeklęte.
140
00:11:37,460 --> 00:11:41,080
Kto go dotknie, temu wszystko się w
życiu wali.
141
00:11:41,320 --> 00:11:42,780
Dam do przetopienia.
142
00:11:43,760 --> 00:11:45,020
Wielu próbowało.
143
00:11:45,530 --> 00:11:47,530
Zły łańcuch nie da się przetopić.
144
00:11:48,370 --> 00:11:49,770
Popatrz na kasztelana.
145
00:11:50,510 --> 00:11:55,250
Zanim wziął łańcuch do ręki, był
najpotężniejszym z panów.
146
00:11:56,550 --> 00:11:58,710
To co jaśnie pan, radzi robić?
147
00:12:00,950 --> 00:12:05,790
Łańcuch trzeba oddać królowej Jadwidze.
Niech znak Habsburgów przestanie krążyć
148
00:12:05,790 --> 00:12:08,090
po Krakowie i przywoływać złe języki.
149
00:12:09,170 --> 00:12:10,630
Zamknę go w mocnej skrzyni.
150
00:12:11,810 --> 00:12:12,810
Nikodemie!
151
00:12:13,410 --> 00:12:15,150
Nieszczęście! Co się stało?
152
00:12:15,470 --> 00:12:17,210
Tragedia opocznie nasza rodzina.
153
00:12:20,370 --> 00:12:21,890
Nie mówiłem?
154
00:12:23,850 --> 00:12:24,850
Łańcuch.
155
00:12:32,010 --> 00:12:36,310
Najjaśniejsza pani, odnalazłem łańcuch
Wilhelma Habsburga.
156
00:12:37,270 --> 00:12:39,670
Poznaję go i nie chcę.
157
00:12:40,290 --> 00:12:42,770
Dlaczego? Nigdy nie był mój.
158
00:12:44,980 --> 00:12:49,180
Jednakże wolą Wilhelma z pewnością...
Nie jest mi znana wola Wilhelma. Ani
159
00:12:49,180 --> 00:12:50,180
tobie, panie Gniewoszu.
160
00:12:50,700 --> 00:12:53,920
Jednakowo się po uczucie do ciebie
najjaśniejsza pani. Ani słowa więcej.
161
00:12:55,820 --> 00:12:56,820
Proszę o wybaczenie.
162
00:12:57,300 --> 00:12:58,520
Już milczę jak grób.
163
00:12:59,360 --> 00:13:00,279
Coś jeszcze?
164
00:13:00,280 --> 00:13:01,940
Co mam zrobić z łańcuchem?
165
00:13:02,500 --> 00:13:04,060
Nie ty pierwszy go przynosisz.
166
00:13:04,600 --> 00:13:07,620
Niedawno krewna krawca, który szył dla
dworu, też z nim była.
167
00:13:13,360 --> 00:13:15,300
Ja myślałem, że sprawię radość królowej.
168
00:13:17,060 --> 00:13:18,860
Doceniam twoje szlachetne zamiary.
169
00:13:19,520 --> 00:13:23,760
Moim jedynym pragnieniem jest służyć
tobie, najjaśniejsza pani. I królowi.
170
00:13:23,980 --> 00:13:25,840
Ja i król doceniamy twój trud.
171
00:13:27,560 --> 00:13:32,520
Czy król znalazłby chwilę dla wiernego
sługi?
172
00:13:32,740 --> 00:13:34,440
Co chcesz przekazać królowi?
173
00:13:36,600 --> 00:13:39,220
Niespokojnie jest na Rusi i na Litwie.
174
00:13:39,580 --> 00:13:41,380
I z księciem Opolczykiem.
175
00:13:42,960 --> 00:13:45,500
A ja sporo wiem o tych sprawach.
176
00:13:53,040 --> 00:13:54,040
Hanka!
177
00:13:54,360 --> 00:13:55,360
Hanka!
178
00:13:56,200 --> 00:13:57,200
Hanka!
179
00:13:58,420 --> 00:13:59,960
Ja muszę pomówić z tobą.
180
00:14:00,680 --> 00:14:01,680
O czym to?
181
00:14:02,220 --> 00:14:03,280
O tobie, o nas.
182
00:14:03,780 --> 00:14:05,080
Nie ma żadnych nas.
183
00:14:05,660 --> 00:14:08,880
Co? Jesteśmy, ja nie wiedziałem. Dotykaj
jej, nieczysty!
184
00:14:09,160 --> 00:14:10,440
Dasz się przepłakać, Hanka? Proszę!
185
00:14:15,540 --> 00:14:18,460
Hanka. Nie jestem godzien, abyś splunęła
na mnie.
186
00:14:19,180 --> 00:14:20,740
Nieczysty na nas zapadł.
187
00:14:21,120 --> 00:14:24,840
Zabierzcie go stąd. Ja ci oddam
pieniądze. Każdy gros.
188
00:14:25,360 --> 00:14:26,540
Hanka, życie moje.
189
00:14:47,480 --> 00:14:49,200
Witebsk nigdy nie będzie twój.
190
00:14:49,760 --> 00:14:51,080
Witebsk jest nasz.
191
00:14:53,260 --> 00:14:54,800
Mój Jogaila.
192
00:14:55,000 --> 00:14:57,860
Teraz służysz Witoldowi. Czekasz jak
mnie.
193
00:14:59,760 --> 00:15:01,300
A ty nie masz honoru.
194
00:15:02,520 --> 00:15:06,540
Jogaila tylko szczeknie i stracisz
władzę. Kim słowa stracę?
195
00:15:06,860 --> 00:15:12,340
To Jogaila stracił. Ciebie i mnie. Nas
obu. Jogaila jest teraz królem polskiej
196
00:15:12,340 --> 00:15:15,940
Litwy i ma prawo decydować o naszym
losie.
197
00:15:16,650 --> 00:15:17,650
To co miałem robić?
198
00:15:18,170 --> 00:15:20,010
Czekać, jak łowca na rzeź?
199
00:15:21,050 --> 00:15:23,950
Najpierw sprzedał ciebie Witoldowi, a
potem przyszłaby kolej na mnie.
200
00:15:24,510 --> 00:15:28,890
To kto zdradził? Rodzinę, bratki? Ja czy
ten przeklęty jogajła?
201
00:15:29,350 --> 00:15:30,890
Przez takich jak ty.
202
00:15:31,470 --> 00:15:32,590
Lidwa krwawi.
203
00:15:33,130 --> 00:15:34,930
Czas położyć temu kres.
204
00:15:35,210 --> 00:15:37,590
Oddając naszą ojcowiznę w ręce tego
łotra?
205
00:15:39,850 --> 00:15:42,130
A jeśli nie można było inaczej?
206
00:15:44,890 --> 00:15:49,630
Gdzie jest ten nasz Zbawca, Witold. Bo
to w jego ręce mnie oddasz, prawda?
207
00:15:58,010 --> 00:15:59,970
Jedzie jakoś i ogajła przez targowisko.
208
00:16:00,810 --> 00:16:03,650
I widzi człowieka, podobnego do niego
jak rodzony brat.
209
00:16:04,230 --> 00:16:10,070
Zatrzymuje się i pyta. Dobry człowieku,
czy twoja matka złożyła na dworze mojego
210
00:16:10,070 --> 00:16:11,070
ojca Olgierda?
211
00:16:12,250 --> 00:16:13,410
Ten odpowiada.
212
00:16:13,610 --> 00:16:14,610
Nie jesz, nie panie.
213
00:16:15,030 --> 00:16:18,800
Tylko... Mój ojciec służył na dworze
pana matki Juliany.
214
00:16:22,120 --> 00:16:25,680
Tyle ich było. To były go rodzone brać
Świdrygieło.
215
00:16:26,280 --> 00:16:27,280
Książę.
216
00:16:30,640 --> 00:16:32,260
Witeb w kuźniętej? Tak.
217
00:16:33,360 --> 00:16:35,500
Radość Świdrygieły. Wielu jego poległo.
218
00:16:35,760 --> 00:16:36,800
A co ze Świdrygiełą?
219
00:16:37,000 --> 00:16:38,660
W niewoli. W zuchy.
220
00:16:40,480 --> 00:16:42,280
Wiedziałem, że Świdrygieło podoła.
221
00:16:43,480 --> 00:16:44,560
Świetny wód z niego.
222
00:16:46,990 --> 00:16:50,070
Ruszamy do Witebska, świętować nasze
zwycięstwo.
223
00:17:01,910 --> 00:17:06,470
W Bolesławcu Opolczyk zabrał silniejszą
załogę. Ale w Ostrzeszowie mury wyższe i
224
00:17:06,470 --> 00:17:10,470
grubsze. Mało tego szpiedzy donoszą, że
nadbierali zapasów na parę miesięcy.
225
00:17:10,780 --> 00:17:14,440
Czyli uderzamy na Bolesławę. Tak, jak
tylko bombardy dotrą do nas z Krakowa.
226
00:17:14,599 --> 00:17:18,119
Rozwalimy główną bramę i jeden szturm
powinien wystarczyć. Już nie trzeba
227
00:17:18,119 --> 00:17:21,119
czekać. Uderzając na mury, poległoby
wielu ludzi.
228
00:17:21,460 --> 00:17:25,920
Dokładnie. Mało tego, kiedy Bostryszowie
dowiedzą się o upadku Bolesławca, sami
229
00:17:25,920 --> 00:17:27,420
zaproponują warunki kapitulacji.
230
00:17:27,900 --> 00:17:33,200
Pamiętaj, że Jagiełło zakazał rzezi
załogi. I plądrowania miasta pod karą
231
00:17:33,200 --> 00:17:35,200
gardła. Tak, pamiętam.
232
00:17:35,980 --> 00:17:36,980
Panie!
233
00:17:37,880 --> 00:17:39,420
Ktoś chce mówić coś niepane.
234
00:17:44,780 --> 00:17:45,780
Ktoś ty?
235
00:17:48,520 --> 00:17:49,680
Służysz uofami.
236
00:17:50,160 --> 00:17:51,260
Tak, jaśnie, panie.
237
00:17:52,400 --> 00:17:55,860
Nie powinna się tutaj przechodzić. Moja
pani prosi... Gdzie ona jest?
238
00:17:56,260 --> 00:17:57,280
W Bolesławcu?
239
00:17:57,500 --> 00:17:58,500
Tutaj?
240
00:17:58,980 --> 00:17:59,980
Pani wyjechała.
241
00:18:01,020 --> 00:18:03,600
Do komu? Nie wolno mi powiedzieć. To po
coś tu przeszła.
242
00:18:05,000 --> 00:18:06,000
To mu.
243
00:18:08,640 --> 00:18:12,980
Pani prosi, aby... No.
244
00:18:13,900 --> 00:18:15,580
Pan nigdy więcej jej nie szukał.
245
00:18:15,860 --> 00:18:21,440
Co to ma znaczyć? To znaczy, że pani
prosi, aby pan zniknął z jej życia.
246
00:18:21,700 --> 00:18:22,720
To jest niemożliwe.
247
00:18:26,200 --> 00:18:31,860
Pani wyjechała z Ostrzeszowa, bo obrona
tam jest słaba. Mur od wschodniej strony
248
00:18:31,860 --> 00:18:33,860
nie naprawiony po pożarze.
249
00:18:42,320 --> 00:18:44,700
Pani winość go kochany jako pamiątka po
mnie.
250
00:18:47,280 --> 00:18:49,100
Urodziłe panny na tym śląsku.
251
00:18:50,160 --> 00:18:51,720
Atakujemy jednak od przeszłości.
252
00:18:52,060 --> 00:18:53,560
A ty co, podwyświatujesz?
253
00:18:56,020 --> 00:18:57,140
Znowu kobieta.
254
00:19:05,420 --> 00:19:08,060
Po co otrułeś Wigunta? Nie kazałem ci.
255
00:19:08,400 --> 00:19:09,680
Osłabiliśmy Jagiełłę.
256
00:19:10,300 --> 00:19:14,630
My? Rozsieczyłeś go tylko, a ze mnie
zrobiłeś mordercę. Fakty decydują, kto
257
00:19:14,630 --> 00:19:15,630
działał w imię Boga.
258
00:19:18,510 --> 00:19:19,510
Zgadza się.
259
00:19:21,910 --> 00:19:24,790
Wygram wojnę z Jagiełłą i będę dyktował
warunki.
260
00:19:25,510 --> 00:19:27,750
Bolesławiec nigdy nie ulegnie wojskom
króla.
261
00:19:28,430 --> 00:19:32,830
Połamią sobie dęby na murabu Lesławka.
Ale Zygmunt Luksemburski się spóźnia.
262
00:19:33,830 --> 00:19:34,830
Chledzie na czas.
263
00:19:35,110 --> 00:19:36,430
Z wielką armią.
264
00:19:37,050 --> 00:19:38,830
Ruszymy razem i zmierzymy Jagiełłę.
265
00:19:39,500 --> 00:19:40,900
Skoda, że bez bratanków.
266
00:19:42,560 --> 00:19:46,980
Jan Kropidło, Bolesław i Bernard kochają
złoto nie mniej od wierności.
267
00:19:47,400 --> 00:19:50,820
Będą się podlizywać, Jagielle, ale to
jajcho złote.
268
00:19:51,560 --> 00:19:53,000
A księżna Eufemia?
269
00:19:54,560 --> 00:19:59,400
Jesteś jej pewien, książe? Nie pierwszy
raz próbujesz ją uczerniać.
270
00:20:00,400 --> 00:20:03,840
Pojedziesz do zakonu po resztę zapłaty
za ziemię dobrzyńską. Zapłacą?
271
00:20:04,980 --> 00:20:05,980
Wypłacą, gady.
272
00:20:06,520 --> 00:20:08,400
Jeszcze nie przegraliśmy ostatniej
bitwy.
273
00:20:18,860 --> 00:20:20,740
Mówiłem mi, że twoi ludzie świetnie
walczyli.
274
00:20:21,460 --> 00:20:22,940
A gdzie byli twoi?
275
00:20:23,440 --> 00:20:25,720
Zdradzieckie bagno. Zatrzymało ludzi i
koniec.
276
00:20:26,220 --> 00:20:27,260
Zdradzieckie bagno.
277
00:20:27,720 --> 00:20:30,980
Ale wziąłeś Witebska jak prawdziwy wódz.
Wierszuje.
278
00:20:34,340 --> 00:20:35,560
Witebsk jest mój.
279
00:20:35,940 --> 00:20:37,180
Jogę wyzyskuje.
280
00:20:39,540 --> 00:20:41,960
Twój udział w walce na pewno go ucieszy.
281
00:20:51,180 --> 00:20:52,180
Chodź z nim.
282
00:21:04,160 --> 00:21:08,200
Gdybym był tobą, Szwiedryk, ja bym nie
zobaczył prąka.
283
00:21:38,160 --> 00:21:39,160
Kto by Cię przysłał?
284
00:21:41,340 --> 00:21:44,800
Gdybyś był obcy, to bym Cię zabił.
285
00:21:55,280 --> 00:21:59,200
Reb moja, diabeł wcielony.
286
00:22:00,000 --> 00:22:02,940
Miłuję Cię, bracia, ale złym na Cię...
287
00:22:12,010 --> 00:22:13,010
Co dalej?
288
00:22:16,390 --> 00:22:17,790
Zabiorę cię do Krakowa.
289
00:22:18,950 --> 00:22:20,490
Kruz decyduje, co dalej.
290
00:22:22,310 --> 00:22:26,290
A ja będę cię bronił jak najlepiej
potrafię.
291
00:22:43,230 --> 00:22:45,050
Gniewosz ofiaruje nam swoje usługi.
292
00:22:45,530 --> 00:22:48,470
Tenusz Sierca prosił o tobie podle
Piotrki.
293
00:22:49,090 --> 00:22:51,230
Służyć będzie temu, którego pogłaszczę.
294
00:22:52,310 --> 00:22:55,390
Mądrze mówisz, ale są wszyscy, którzy
końcają swoich dobroświęców.
295
00:22:55,630 --> 00:22:57,490
Dajmy mu odkupić swoje winy.
296
00:22:58,710 --> 00:22:59,709
Potrzebujesz go?
297
00:22:59,710 --> 00:23:00,710
Do czego?
298
00:23:00,870 --> 00:23:04,390
Nikt nie zna tak dobrze Opolczyka jak
Gniewosz.
22062
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.