All language subtitles for Korona królów odc. 344

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish Download
nl Dutch
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

W poprzednim odcinku...

Jak to było?

Nie pojadę z tobą do Lublina? Sam pojechałem nie z tobą.

Nie pogrywaj ze mną.

I nie gadaj głupio. A ty zawsze musisz być najmądrzejszy, królu.

Ja też cię kocham, bracie.

Dobrze, że jesteś. Co ty byś ze mnie zrobił?

Bez namiestnika nie ma liczby, prawda?

Prawda, Jogaila?

Orogany nie będę z tobą walczył.

A co powiedziałaś żonie, że kim była baba z lochu?

Czyściła kraty?

Obym więcej nie musiał kłamać.

To dobre.

Król to nie chciał kłamać.

Uśmiałem się, naprawdę.

Nie pamiętasz, co mówił ojciec? Dlaczego nienawidził siedzieć na tronie w

Wilnie? Bo tron to stołek kłamcy. Raz zasiądziesz na nim i zawsze będziesz

mówić... Dosyć!

Nie trzeba było z nią do Lechu, do kata.

Nie wolno ci było.

Poniosło mnie, przepraszam.

Ragana dzika.

Zawsze zrobi i powie co chce.

A Witold?

Trzeba go zmusić.

Jogaila, ty wiesz, że ja zawsze po twojej stronie.

Nie wątp.

Ty wszystko umiesz. On na kolana padnie.

Jak nie, ja go zmuszę.

Wybacz, pani.

Z ostatniej myślę, że Elżbieta jest w rękach tego potwora.

Na nic się zdały błagania.

Muszę tam wracać. Muszę.

Trzeba mieć nadzieję w Bogu.

Wszystko bym zrobiła, gdybym tylko mogła pomówić z tą wiedźmą z lochu, o której

mówił Zawisza. Nie godzi się.

Nawet matce pogrążonej w rozpaczy.

To grzech.

Wiem, pani.

Rozpacz odbiera mi rozum.

Prosiłam króla, by wydał Litwinom zakaz uprawiania czarów w Krakowie.

Są ochrzczeni.

A ty jesteś matką chrzestną króla.

Czy król wyśle ludzi, żeby odnaleźli i uwolnili Elżbiety?

Tak sądzę.

Pomódlmy się, by dobry Bóg pozwolił Elżbiecie wrócić do domu.

To na nic.

Nawet jeśli tak się stanie, zgodnie z obyczajem, Czambor już jest mężem

Elżbiety. Będzie dochodził swoich praw.

Król powinien unieważnić takie małżeństwo.

Nawet król musi przestrzegać sprawę.

Pora coś z tym zrobić.

Jednak ci się odmieniło.

Musiałeś przyjechać do Lublina, żeby i tutaj mnie śledzić. Nie zaszkodzi,

knujesz z naszymi wrogami.

Pomyśl, byłbym tu, gdybym knuł?

Knujesz nawet, kiedy spierdzisz. A tego nie przypilnujesz.

Powiedziałbym ci, gdybyś oddał mi troki, zaprowadziłby tam porządek.

Troki nie są twoje.

Muszę patrzeć, jak niszczysz moją ojcowiznę?

To zakryj oczy.

Cała Litwa będzie wyglądać jak Toki dzisiaj. Chaos i pienstwo. Nie to co

co? Tęskno ci do niej.

Wiem skądinąd, że chcesz mnie otruć.

Gdybym chciał cię otruć, to już byś nie żył.

Światowy człowiek.

Prawo stanowi.

Dekrety układa. Zgadza się.

Popisujesz się przed bratem, ale nad niczym nie panujesz.

Ściąganie podatku przynajmniej powinieneś ty nauczyć.

Takie mi tu rzeczy opowiadasz, a twojej baby nie potrafisz upilnować. Ja ciebie

z torbami puszczę, bo nawet nie wiesz, ile ta twoja Anna na suknię zbytkie

wydaje.

Za mnie będziesz miał w czym uciekać z tej licy. Nie doczekaj się, pijaku!

Nie po to się tu spotkaliśmy, żebyście się pozabijali.

Szkoda, byłby mu pokazał, gdzie go mieć. A twoje miejsce jest karczmy nad

kufrem.

Dosyć.

Z każdym rozmowę się osobno.

Najpierw z Witoldem.

Chcę wiedzieć, ile takich nieszczęsnych małżeństw zawarto w ziemi krakowskiej.

Nie od zawsze, ale odkąd objęłam tron.

Raptus Puele?

Nie wiem, pani.

Dowiedz się.

Kto by się tym chwalił?

Ufam ci.

Nie jestem już starostą krakowskim, a to on ma uprawnienia do badania tej

sprawy, miłościwa pani.

Należy zwrócić się w tym do starosty z pytka.

Mam więc dla ciebie inne zadanie.

Jesteś człowiekiem uczonym, sędziwoju.

Dlatego razem z biskupem Radicą znajdziesz w prawie sposób, by uchylić

barbarzyński zwyczaj.

W prawie?

Z zapisów w tej sprawie nie znajdziemy.

To trzeba będzie ustanowić nowy przepis, zakazujący tego obyczaju.

Zmiana prawa?

Regulacja obyczaju? Może należałoby poczekać w tym do powrotu króla? Jestem

królem.

Oczywiście, ale...

Miałem na myśli... to znaczy... Kiedy Władysław wyjeżdża, pilne sprawy Korony

nie mogą czekać na jego powrót.

Zgodzisz się ze mną, sędziwoju?

Oczywiście, miłościowa pani.

Jeszcze dziś znajdźcie z biskupem właściwe rozwiązanie.

Nie znalazła się żadnego śladu? W lasach nad Pilicą przeszukaliśmy każdy

zakątek. Nad Pilicą? Jak na Morawach. Czambor nie jest głupi. Wywiózł ją do

swojego majątku. Ale tam pojechać nie mogę.

Jeżeli bym tam pojechał, rozczarpałbym go gołymi rękoma. Bo zasłużył na śmierć.

Ale... Koronie nie jest teraz potrzebny konflikt z Luksemburgami. To by się

skończyło źle dla nas wszystkich.

Więc to ten bydlak dostanie to, czego chciał, panie starosto? A przecież teraz

to ty jesteś pod strachem złoczyńców.

W powstaniu Elżbiety nie zobaczy złamanego grosza. A chyba na to głównie

tak? To była nadzieja w królowej.

Ja tylko... Tak, tak, wiem z pytku.

W naszej rodzinie korona zawsze była na pierwszym miejscu.

Jogaila, nawet nie wiesz jakie rzeczy się dzieją na Litwie.

Skrygieło... Nie mam nie, ale wiem wszystko.

Wiem, że planujesz wydać siostrę za mąż, za bojara, bez mojej zgody.

Co by na to powiedział Stryjkejsut?

Pamiętam, co mówił o Wojdyle.

Wiem nawet, jakie twoja żona sprowadza cukno ostatnio z Flandrii.

Mówi o rzeczach ważnych.

Wiem, że trzymasz przy sobie byłego krzyżackiego jęka.

Zwie się Marquardt.

Kontaktujesz się przez niego z zakonem.

Niech to, co ty mówisz.

Dobrze nie musisz.

I tak nic przede mną nie ukryjesz. Zabierz Litwy z Kiergielna.

Jak mogłeś?

Czymkolwiek zawiniłem, rad jestem zobaczyć twoje oblicze, pani. Lepiej w

niż wcale.

Doatakowałeś zbrojnie Wawel.

Nie kłam?

Podliwe witnicy.

Nie mogą wnieść, że król darzy mnie przyjaźnią.

Od kiedy król darzy cię przyjaźnią?

Odkąd poświadczyłem za niego u Lewka pożyczkę na zbrojenie Litwy. Nie

rozumu, żeby stawać przeciwko królowi.

Atakować Wawel?

Paradne.

Widzę, że zmądrzałeś.

Dobrze posłuchać czasem rad żony.

Warto mieć takiego męża.

Nie zmarznie moja żoneczka.

Tak ją rozgrzeje to futro.

Pozwól obsypywać się prezentami każdego dnia.

Pozwalam.

Pozwalam, pozwalam. Zostaw nas samych.

Panie, ktoś prosi o widzenie.

Idzie precz. Mówi, że to bardzo pilne.

Proś.

Nierozważny. To mało powiedziane.

Poszedł odbijać kowno za pomocą bombard.

Chociaż jego ludzie nie umieli ich obsługiwać.

W gniew pada z byle powodu. Raz wszystkich by pozabijał, żeby zaraz ze

wszystkimi się bratać.

Ale zapytaj go.

Czego trzeba poddany?

Jakie daniny powinien ściągać?

Jak rozwijać handel? Jak rozsądzać spore miastie zaogniać? To wtedy będziesz

wiedział, co się na Litwie dzieje.

Skończyłeś w to dzień? Mógłbym wymienić do nocy. A ja mógłbym cię zabić.

Za to, że ocierniesz mojego brata.

Jeszcze raz staniesz między nami, a przysięgam, że cię zabiję.

Skrygieło jest poręcze.

Gospodarzyć nie umie.

Ale ma coś, czego ci brakuje.

Wiem, że mnie nie zdradzi.

Dlatego on jest namiestnikiem, a ty przyrzekniesz mu posłuszeń.

Przybywam, panie, żeby się przypomnieć.

Przy wszystkich zaletach szlachetnego charakteru umknęła twojej uwadze...

prosić mnie o pieniądze?

Panie, zlecałeś mi wiele rzeczy, płacąc tylko zaliczki.

Nic ci nie zlecałem.

Odświeżę więc twą pamięć, książę.

Popierałem Habsburga.

Wyremontowałem dom na jego przyjazd.

Rozpowszechniałem na Rusi manifest przeciwko królowej.

Rozsiewałem po Krakowie oszczerstwa, co skończyło się sporym uszczerbkiem na

moim honorze. Przy tak honorowych wyjęciach możesz czuć pewien niesmak.

Nie pamiętam żadnego swojego rozkazu. Panie... Wyjdziesz sam? Czy mam wołać

strażę?

Książę, nie godzi się, godzi.

W Krakowie jesteś persona non grata.

Od dziś też na mojej ziemi.

Jeśli nie wyjdziesz, poszczuję cię psami.

Nie widzę sędziwoja. Coś się stało?

Przecież dostał starostwo generalne w Wielkopolsce, skąd pochodzi.

A minę miał, jakby coś stracił. Bo urzędy krakowskie zawsze miały większe

poważanie, miłościwa pani.

Obyczaj taki słowa go nie ścignął.

Sędziwo jednakowoż zabarykadował się w kancelarii z biskupem Radlicą i

przepisu, który prosiłaś najjaśniej za pani. W takim razie jest

usprawiedliwiony.

Właśnie w tej sprawie was zwołałam.

Spytku, wiem, że ty i twoja rodzina bardzo cierpicie.

Obiecuję, że znajdę sposób, by znieść niesprawiedliwe prawo, które nagradza

zbuja, a każe jego ofiarę.

Chcemy, by nikt w koronie Królestwa Polskiego już nigdy więcej nie mógł

się na raptus poelle.

Również wiceł Trzambor.

Dziękuję, pani.

Jak tylko znajdziemy rozwiązanie, pojedziesz do Lublina, by powiadomić

postanowiłam.

Zbigniewie, Dziękuję za ofiarną postawę.

Dzięki tobie Jadwiga Pilecka jest z nami. Służba tobie i koronie

pani to moja powinność.

Dymitrze, chcę z tobą pomówić o stanie skarbca.

Nie może być tak, że król zadłuża się u poddanych, by zbroić Litwę.

Reszta może odejść.

A nagrody jak nie było, tak nie ma.

Ja, Witold Kiejstutowicz, książę grodzieńsko -brzeski, przyrzekam we

wspierać księcia z Kirgieły, namiestnika wielkiego księstwa litewskiego, którym

włada w imieniu króla Polski Władysława.

Przyrzekam mu miłość braterską po wsze czasy oraz, że nie będę słuchał złych

podszeptów kierowanych przeciwko niemu, ani sam nie będę podważał jego dobrego

imienia. Obiecuję też wspomagać go zbrojnie wobec wszystkich jego wrogów.

mi. Dopomóż Bóg.

Piękna pieczę.

Jeszcze jedno.

Nie myślisz, że pozwoli ci wydać córkę za losylią Moskiewskiego?

Twoja siostra Ręgała może pójść do Bojara, ale zgody na ślub z Zofii,

synem Dymitra, nie dostaniesz nigdy.

Weź mnie z oczu.

Za futro?

Za gniewosza. Nie cierpię tej kreatury. I nie chcę go więcej widzieć.

I nie zobaczysz.

Już nigdy nie wjedzie do naszego zamku.

Byleby nie zaczął wiątrzyć po dworach.

Nie ośmieli się.

Jest dobry w rzucaniu kolumni.

Wtedy postawisz go przed sądem, a sąd każe mu wszystko odszczekać.

Musimy złożyć wizytę.

Komu?

Pauliną na Jasnej Górze.

Trzeba omówić szczegóły zaślubin naszej córki.

Przecież to dopiero za pół roku.

To już za pół roku. Nie ma chwili do stracenia.

Nasza Jadwiga.

poślubi brata króla.

Załatwię wszystko z Paulinami w stosownym momencie.

O, nie, nie, nie. Muszę cię trzymać za rękę.

To znaczy wspierać, gdy podejmujesz ważne sprawy.

Szykuj koleby.

Ale... Założę futro.

U Paulinów zawsze zimno.

Nawet w maju.

Dlaczego chodzisz za mną, Eksień?

Gdyby ktoś cię zobaczył?

Opuściłam Kraków.

Tak jak kazалась.

Musisz odejść, Ragana.

Zupełnie.

Chciałam cię tylko...

Wybacz mi.

Wybacz, że nie mogę cię milować.

Jesteś chora?

Potrzebujesz cyrulika?

Chwałam Ci swoją moc.

Już nie mam siły.

Jesteś mi potrzebna na Litwie.

Czuwaj nad nią, jak zawsze czuwałaś nade mną.

To jest Twój los.

Czy znaleźliście rozwiązanie?

Tak, pani.

Przechodziliśmy uważnie księgi i to na nodzie w Turus poruszono. Wiele wieków

temu.

Czy nie ma późniejszych zapisów?

Nie, dekret sprzed dwustu, może pięćdziesięciu lat.

Skąd? Spisany przez bolońskiego prawnika Graffiana, który uporządkował prawo

kanoniczne. Kanoniczne, więc co to ma do rzeczy?

Nawiązuje też do raptu z Puewe.

Co mówią?

Pani pozwól, że ja wyjaśnię.

Kanoniczne. Bo chodzi o rolę kościoła w sprawie.

Dekret Gracjana wyraźnie sprzeciwia się porwaniom i nakazuje uwolnienie porwanej

oraz ukaranie porywacza.

Porywaczowi grozi kara śmierci.

Chyba, że schroni się w kościele z uprowadzoną.

Wówczas jednak winien być wykluczony ze wspólnoty, a także obłożony anatemą. To

się sprowadza do tego, że małżeństwo Czambora z Elżbietą Pilecką w świetle

kanonicznego nie ma mocy prawnej.

Czyli na dekret Gracjana można się powołać.

Juściła pani?

Przybył poseł.

że musiałem się ugodzić przed tym pijanym błaznem.

Mój ojciec miał rację, stając przeciw Jogailę.

Wilno spłynie krwią.

Przysięga, że nie spocznę, dopóki jej zemsta się nie odbędzie. Co zamierzasz,

książe?

Na początek mam dla ciebie zadanie.

Zrobię, co zechcesz.

Znajdź Ragganę.

Kapłankę. Znajdź i zabij.

Ale książę i król... Uderzę w to miejsce, które zaboli najbardziej.

Idź!

Zaboli najbardziej.

Ich ubój.

Przysyła mnie pan wiceł Czambor.

Żebym cię ukarała za zbrodnię?

Matka świetna króla była przez was więziona.

Tylko proszona o misję, której nie wykonała.

Czego chcesz?

Mój pan chce dostać to, co się mu należy w świetle prawa jako mężowi Elżbiety

Pileckiej.

Jej posak, jak śmierć się.

Zatłukaj ciebie, a potem zatłukaj twojego tęsknego pana. Udupasem władam!

Przepłacisz to głową!

Każdy, kto przyłożył rękę do krzywdy Elżbiety, zasługuje na śmierć. Spytku,

odstąp!

Tę noc poseł spędzi w lochu, a rano pojedzie do swojego pana i powie, że nie

tylko żadnego posagu nie dostanie, ale za swój czyn zapłaci głową.

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.