All language subtitles for Law and Order. Special Victims Unit.S01E01

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified) Download
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish
nl Dutch
en English Download
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish Download
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian Download
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

System wymiaru sprawiedliwości

uznaje przestępstwa na tle seksualnym za wyjątkowo odrażające.

W Nowym Jorku

zajmujący się nimi detektywi

należą do elitarnej grupy zwanej Sekcją Specjalną.

Oto ich opowieści.

Sekcja specjalna?

- Olivia Benson. - Elliot Stabler.

Frank Bremmer, dwa siedem.

Biały mężczyzna, trzydzieści parę lat, wielokrotne rany kłute.

W cygarniczce miał czterdzieści dolców.

Licencja taksówkarska na Victora Spicera.

Dwanaście dolców w portfelu. Miał go w spodniach. Brak dowodu.

Czyli to nie rabunek,

a atak nożem nie zawsze ma kontekst seksualny.

Może chodziło tylko o cygara.

Dlaczego nas wezwaliście?

Morderca poszatkował jego cygaro i zabrał ze sobą.

Wystarczy?

To już coś.

SEKCJA SPECJALNA

Wybaczcie spóźnienie.

Rozmawiałem z Van Burenem z 27.

Proszę o kopię naszych dokumentów.

- Na czym stanęliśmy? - Sekcja po południu.

- Kto kroi? - Rodgers.

Przyczyna zgonu wydaje się oczywista.

Twoje wnioski wynikają z osobowości

czy może z płci?

- Nie wiem, John. - A może z logicznej dedukcji?

Serio?

Kiedyś w Baltimore miałem podobną sprawę.

Okazało się, że ofiara rozwodziła się z żoną,

a gdy przyszła rozwódka odkryła, że mąż nie żyje, alimenty przepadły.

Dźgnęła go 15 razy ze złości.

- Kapitanie? - Co?

Właśnie dostaliśmy wezwanie

- na 96. Ulicę. - Dlaczego?

Jakiś facet molestuje trupa.

Cudownie.

- Kto jest wolny? - Ja i Munch.

To sprawa dla jednego detektywa.

Cassidy, ty pojedziesz. Munch, pomożesz Stablerowi i Benson,

bo masz doświadczenie z ranami kłutymi.

Jeśli ofiara nie żyje, to nadal przestępstwo seksualne?

Jedź tam, sprawdź wszystko, przesłuchaj świadków,

wypełnij formularz.

Jedź do firmy taksówkowej,

bo nocny operator nie miał adresu ofiary.

- Sprawdzę jego licencję. - A twój partner?

Z chęcią, ale muszę iść do sądu.

Czytałem o tym w prasie. Miejski radny, co?

Ekshibicjonista.

SĄD NAJWYŻSZY WYDZIAŁ 72

ŚRODA, 15 WRZEŚNIA

Detektywie Stabler.

Zeznał pan,

że gdy podszedł do oskarżonego w parku,

karmił on gołębie. Zgadza się?

Tak.

Rozporek w spodniach pana Klostera był zapięty.

Jeszcze tak.

Według pana wiedzy

pan Kloster nigdy nie rozpinał go publicznie.

Tak się składa, że mnie niczego nie pokazał.

Dlaczego go pan zatrzymał?

Kobiety zatrzymały radiowóz,

mówiąc, że oskarżony się obnaża.

Czyli zatrzymał go pan na podstawie ich niepotwierdzonych oskarżeń.

Tak, ale znam te kobiety od pięciu lat.

Czyli dobrze.

Tak.

Intymnie?

Proszę nie żartować. Jesteśmy sąsiadami.

Należy pan do Sekcji Specjalnej

nowojorskiej policji, prawda?

Zgadza się.

Określa się was jako oddział

do spraw przestępstw seksualnych?

Zgadza się.

Ma pan obsesję na punkcie seksu?

- Sprzeciw. - Podtrzymuję.

Przyjmujecie samych ochotników?

- Tak. - Może pan powiedzieć,

dlaczego się pan zgłosił?

Zgłosiłem się, bo przestępstwa seksualne

stanowią znaczący problem.

Czyli uważa się pan za Kena Starra nowojorskiej policji.

Raczej nie.

Seks powinien być czymś pięknym, a nie koszmarnym.

Jestem ojcem czwórki dzieci

i nie chcę, żeby oglądały one...

ułomność pana Klostera.

Ułomność?

Ja ci pokażę ułomność, matole!

Proszę o spokój!

Ułomność?

Patrzcie tylko!

Jak poszło?

Trafił do Bellevue.

Tak szybko?

Wystawił swoje klejnoty, zanim zdołali się zebrać.

Nikt się nie zachwycił.

Niestety nasza sprawa może się trochę przeciągnąć.

Mamy mały problem.

Strzelaj.

Sprawdziłam licencję.

Chodzi o denata, Victora Spicera.

Zawieszono mu ją, gdy dostał 11 miesięcy za napaść.

- I... - Nadal siedzi w Rikers.

Komputerom nie można ufać.

Bazy danych są rzadko aktualizowane.

Dlatego pogadałam z kapitanem straży i to sprawdziłam.

- Spicer nadal tam jest. - I co z tego?

Sprawca obciął ofierze klejnoty.

Sprawdziłam jego kartotekę. Prostytucja, stręczycielstwo, drobne kradzieże.

Dwóch jego klientów też trafiło za kratki.

Obaj żonaci.

Czyli to szumowina, tyle że żywa.

Kim jest sztywniak?

Według licencji to Victor Spicer.

Przy ciele ani w taksówce nie było innych dokumentów.

MAJ

Stara szkoła.

Krzywo zafoliowana.

MAJ 2001 NUMER LICENCJI 545628

Jedźcie do Rikers

i dowiedzcie się, czy pan Spicer ma jakichś wrogów.

Nie ma za co.

WIĘZIENIE RIKERS

ŚRODA, 15 WRZEŚNIA

- ...może do izolatki? - Właź tam!

Gliny.

Po co?

Dobrze wyglądasz jak na trupa.

Jak to?

Wczoraj w nocy ktoś cię zabił w twojej taksówce.

Przed czy po dyskotece?

Mam pytanie...

Kto chciałby ci obciąć członka?

Wybierz liczbę.

Denat używał twojej licencji.

Miał żonę i dziecko.

- Tak? - Tak.

- I co? - Podaj nam nazwisko.

Wyskoczysz sobie do klubu na weekend.

Sprzedałem licencję jakiemuś gościowi,

zanim trafiłem za kratki.

Wziąłem sto dolców.

Nie znam jego nazwiska.

Musisz się bardziej postarać, jeśli mamy ci pomóc.

Jasne.

To było na Broadwayu,

przy 125. Ulicy.

Przyszedł z dzieckiem.

Miało cztery, może pięć lat.

Spotykasz się z gościem na Broadwayu

w biały dzień. On ci daje sto dolców, a ty mu swoją licencję.

Pewien cudzoziemiec umówił nas w kawiarni, w której bywam.

Nazwiska.

Czterdziesta trzecia i 11.

U Cabbiego.

Nie wiem, jak się nazywał.

Już wiem.

Prowadził sklep spożywczy na Broadwayu.

Musiał mieszkać w okolicy.

Masz plany na sobotę?

Byłoby ci przykro.

Służby patrolowe roznoszą zdjęcia ofiary

przy 23. i 27. Ulicy.

Odwiedzą każde mieszkanie w okolicy Satabeth.

Jego żona musi się niepokoić.

Będzie mogła zgłosić zaginięcie dopiero za dwa dni.

Pytanie tylko, kto miał zginąć?

Spicer czy tajemniczy denat?

Spicer powiedział, że ma wielu wrogów.

Bekon, sałata, pomidory, podpieczone.

- Możemy porozmawiać? - Jestem dość zajęta.

Biuro licencji?

- Policja. - O co chodzi?

Widziałaś go może?

LICENCJA TAKSÓWKARZA WAŻNA DO: MAJ 2001

Tak, ale dawno go nie było.

- Jak ma na imię? - Victor.

A ten? Bywał tu?

Tak, to stały klient. Wpada koło północy.

- Był tu wczoraj. - Jak ma na imię?

To dziwne, ale też Victor.

Przepraszam.

Chryste, mówiłam kukurydziany, a to jest żytni.

Nie można się z nimi dogadać po angielsku.

Rozmawiałaś z tym drugim Victorem?

Prawie co wieczór, od miesięcy.

Tak? O czym?

O korkach, pogodzie i jego dziecku. Dlaczego?

Wczoraj zamordowano go w taksówce.

Koszmarne miasto.

Gdzie moje kanapki?

Łatwo zostać taksówkarzem.

Jeśli kupił licencję, musi być tu nielegalnie.

- Bez zielonej karty nie dają. - Zaczekajcie!

Peggy mówiła, że Victor został zamordowany.

Który Victor?

Ten mnie nie obchodzi.

Prawdziwe imię?

Steven.

A nazwisko?

Nie pytałem. Był tu wczoraj wieczorem.

O której?

Około północy.

Minęliśmy się w drzwiach.

Kilka kobiet go zawołało.

Mógłby je pan rozpoznać?

Było ciemno.

Widziały pana?

Na pewno. Staliśmy w świetle.

Uwielbiał swojego syna.

Jego żona jest w ciąży.

Dopiero się dowiedzieli.

Mam coś o tym denacie.

Dzwonił operator. Podobno tydzień temu

ktoś pytał, czy Victor Spicer jest ich kierowcą

i kiedy pracuje.

Kobieta czy mężczyzna?

Nie był pewien.

Głos był za wysoki na mężczyznę, ale za niski na kobietę.

Pyszne, prawda?

Słuchajcie...

Ktoś zabił i okaleczył tego człowieka,

myśląc, że zabija tę ciotę z Rikers.

Powiedzmy, że ofiara miała pecha i kupiła niewłaściwą licencję.

Celem był Spicer.

Kto chciał go zabić?

Ten, kto dzwonił do centrali.

Nieźle.

- Oby tak dalej. - Tak, co?

Mów.

Świetnie.

Mundurowi zidentyfikowali ofiarę.

687 West 123. Ulica.

To Steven Panacek.

- Wielkie dzięki. - Zawsze do usług.

Mam też inne teksty.

W mieszkaniu nikogo nie ma.

- Dzięki. - Dobra robota.

To chłopak ze zdjęcia.

- Masz wizytówki psychologa? - Tak.

- Pani Panacek? - Tak?

Witam, detektyw Stabler.

A to detektyw Benson.

Co się stało Stevenowi?

Pani Panacek...

Miał wypadek?

W którym jest szpitalu? Mogę...

Nie!

Boże, nie!

Dlaczego?

Dlaczego on?

Przebywał tu nielegalnie?

Pani Panacek.

A jakie to ma teraz znaczenie?

Nie chce pani wiedzieć, kto go zabił?

Chcę.

Skąd pochodził?

Z Czech.

Kiedy się pobraliście?

Prawie pięć lat temu.

Nie ubiegał się o prawo pobytu.

Rozmawiał z prawnikiem, który powiedział, że i tak go deportują.

„...z całej siły wepchnął go do nawiedzonego domu.

Nie zamierzał mieszkać gdzieś indziej...”

Proszę porozmawiać z psychologiem. Oni potrafią pomóc.

- Idź do mamy. - Dziękuję.

- Przykro mi. - Dziękuję.

Jak się czujesz, skarbie?

Przykro mi z powodu pani straty.

Dziękuję.

Świetnie. Wielkie dzięki.

Spoko. Pa.

Dzwonił patolog. Rany kłute...

Trzydzieści siedem.

To musiał być gej.

- Masz faks. - Dzięki.

Odciski palców Panacka są czyste?

- Tak. - Trzymajmy się procedur.

Był tu nielegalnie. Powiadomcie Interpol.

Raport dochodzeniówki.

Co?

Na przednim fotelu był kawałek paznokcia

polakierowanego na czerwono.

Dyspozytor sądzi, że o Spicera

mogła pytać kobieta.

To obala teorię o gejach.

Może to jakiś trans.

Dwóch klientów Spicera trafiło za kratki.

- Tak. - Około pół roku temu.

Zgarnęła ich obyczajówka.

Ich żony musiały być zachwycone.

- Co robisz? - Podsłuchuję.

Czyli jesteś na bieżąco.

Może przesłuchasz jednego z nich?

Którego?

Baw się dobrze.

GRUPA INWESTYCYJNA DUPREE

CZWARTEK, 16 WRZEŚNIA

Zapłaciłem grzywnę. Mnóstwo kłopotów

przysporzył mi ten areszt. Co tu robicie?

Był pan z męską prostytutką, Victorem Spicerem.

Wiem, kim jest.

Nie mam z nim nic wspólnego.

- Wczoraj próbowano go zabić. - Słucham?

Myślicie, że to ja? Nie tknąłbym tego bydlaka!

Spokojnie.

Chcemy tylko zapytać o pana żonę.

Co wam odbiło? Zostawcie ją w spokoju!

Nie ruszajcie jej!

Odbiło panu?

- Chce pan znowu trafić za kratki? - Nie!

Więc niech pan odpowiada na pytania.

Mam chory bark.

Powie pan, gdzie wczoraj była pana żona,

i sobie pójdziemy.

Na wózku inwalidzkim.

Jest sparaliżowana.

A co robiłem w tej taksówce,

gdy aresztowała mnie obyczajówka?

Dobre pytanie... to była prostytutka.

- Bawi to pana? - Tak.

Kręci was to?

Dziękujemy za współpracę, panie Dupree.

Niestety Spicer to odrażająca łajza,

ale ma niesamowicie sprawny otwór na środku twarzy.

Kto mógłby chcieć go zabić?

Na pewno jest wielu chętnych.

Pana żona też?

Wiem, że trudno w to uwierzyć,

ale nie mam nic do ukrycia.

Opinia publiczna może nie znać moich seksualnych preferencji,

ale dla moich przyjaciół i żony nie są one tajemnicą.

Gdzie była pana żona wczoraj w nocy?

- Moja żona? - Tak.

- Pan żartuje. - Wcale nie.

Żona jest biseksualna, ale woli kobiety.

Szczęściara.

Tworzymy cywilizowany związek.

Może pan powiedzieć, gdzie była

wczoraj o pierwszej w nocy?

W restauracji Elaine.

Ze mną i czterema przyjaciółmi.

Dziękuję.

Ma na imię Clarissa.

Zadzwońcie do niej.

Trzy lata po zabójstwie Kennedy'ego

wojskowy samolot zrzuca jego trumnę nad oceanem.

Czy nie uważacie, że to nieco dziwne?

Nie.

Nie?

Departament Sprawiedliwości zwleka 33 lata z ujawnieniem tej ciekawostki,

a potem twierdzi, że nie było żadnych dowodów!

Mają nas za barany? Uwierzycie im?

Zjecie to wszystko?

- A jeśli powiem „tak”? - Tylko udaję uprzejmą.

To jakaś nowość.

Super. John nie jada warzyw.

Tak? Z tego co słyszałam,

nie tylko tego nie bierze...

do ust.

Czytaliście może faks od FBI?

O internetowej pedofilii.

Sekcja Niewinnych Obrazków.

Proszą, żebyśmy przekazywali

wszystko do biura w Baltimore.

Nie ma mowy.

Nie zamierzam tam jechać,

dopóki chodzę po tym łez padole.

Dlaczego? Jesteś bogaty, masz staż i emeryturę,

i pracujesz tutaj.

Zasłużyłem na emeryturę ciężką pracą

pośród intelektualnych miernot.

A do tego żona zostawiła mnie po niecałej nocy

małżeńskiego szczęścia dla innego detektywa,

w dodatku kolegi z zespołu.

Co to?

Spójrz tylko.

Odciski palców Panacka.

Mamy zupełnie nowy motyw.

Sprawdź, czy w okolicy mieszkają jakieś ofiary.

- Olivia się zbuntuje. - Czemu? Chodzi o zabójstwo.

To prawda.

Przypomnij jej, że to nie my wybieramy ofiarę.

Czyżbym o czymś nie wiedział?

Zamknij się, John.

Nie będzie robić problemów.

Nie może, jeśli chce tu zostać.

Trzymaj.

„Jesteś godny podziwu, więc nie uginaj się

nawet w obliczu problemów w życiu osobistym”.

Cudownie.

Steven Panacek to fałszywe nazwisko.

Najpierw Victor Spicer, teraz Steven Panacek.

- Kto to był, do cholery? - Stefan Tanzic.

Powinnam go znać?

To Serb. Oskarżono go o zbrodnie wojenne.

Co zrobił?

Dokonywał czystek etnicznych.

- Gwałcił kobiety. - Oskarżony, nie skazany.

- Ile? - Sześćdziesiąt siedem.

Ile nadal żyje?

Piętnaście, z tego pięć w Nowym Jorku.

BIURO PATOLOGA

CZWARTEK, 16 WRZEŚNIA

Wezwałam was, bo niepokoił mnie kształt

niektórych ran. Zrobiłam dodatkowe pomiary.

Szerokość i głębokość penetracji są różne.

Może dlatego, że się bronił?

Niektóre rany zadano ząbkowanym ostrzem.

Inne zaś gładkim.

Nie chcę was martwić,

ale morderców było kilku.

- Ustaliliście coś? - Możemy wejść?

Oczywiście.

Pani syn jest w domu?

- Nie, jest w przedszkolu. - Okłamała mnie pani wczoraj.

Słucham?

Pani mąż nie był Czechem, tylko Serbem.

Nie wiem, co to ma wspólnego z...

Był też oskarżony o zbrodnie wojenne.

To tylko polityka.

Jeśli mamy złapać jego morderców,

musimy wiedzieć wszystko.

To coś więcej niż „tylko polityka”.

Widzę, że wie pani, co zrobił.

Nic pani nie rozumie.

Steven był cudownym człowiekiem.

Był najwspanialszym ojcem.

Proszę mi powiedzieć.

Jak to jest, spać z kimś,

kto zgwałcił dziesiątki bezbronnych, przerażonych kobiet?

- Mąż nie żyje! - Wie pani dlaczego!

Wynoście się!

Wynocha z mojego domu!

Nie!

To najgłupsza rzecz, jaką zrobiłaś.

- Nie zamierzała nam pomóc. - Nie teraz.

Nigdy. Wiedziała, kim był.

Ona zaczyna mówić, a ty wymiękasz.

Dręczysz żonę zamordowanej ofiary.

Okłamała oficera policji. Jest winna utrudniania śledztwa.

Wiesz, że stąpasz po kruchym lodzie.

Jak to?

Cragen niepokoi się o twój obiektywizm.

To niech odbierze mi sprawę.

Nie chcesz tego.

Co to miało znaczyć?

Jeśli mu na to pozwolisz, wylecisz z sekcji.

Nie my wybieramy ofiarę.

Sam tak powiedział.

Jestem dobrym gliną, Elliot.

Wiem.

Dziękuję.

Ileana Jashari?

Kto to?

Policja...

Znała pani Stefana Tanzica?

To on mi to zrobił.

Chciałam pani powiedzieć,

że on nie żyje.

Allah akbar.

Pamiętasz film z Tomem Hanksem, gdzie uczy dziewczyny grać w baseball?

„W baseballu nie ma miejsce na łzy”,

Powinienem pomówić z Cragenem.

Ileana Jashari fizycznie nie była w stanie zabić tej świni.

Kto następny?

Marta to moja żona. Dlaczego chcecie z nią rozmawiać?

Gdzie ona teraz jest?

Pracuje w Fellowes and Kinsolving.

Jest architektem. O co chodzi?

O której wróci?

Różnie z tym bywa. Pracuje nad projektem.

Proszę jej przekazać, żeby do nas zadzwoniła,

- gdy wróci z pracy. - Tatusiu, mogę już skończyć?

Przywitaj się.

- Pójdziemy do parku? - Za chwilę.

Coś jeszcze?

Od dawna jesteście małżeństwem?

Idź się przebrać, dobrze?

Trochę ponad rok.

Jestem ojczymem Nicky'ego.

Pierwszy mąż żony nie żyje.

- Stefan Tanzic jest ojcem tego chłopca. - Wiem.

To niczego nie zmienia.

- Jestem w pracy. - Wiedziałem.

Muszę jechać na wywiadówkę córki.

Podrzucić cię?

Przejdę się.

Do zobaczenia.

Tak, potrzebny mi adres.

PIĄTEK, 17 WRZEŚNIA

- Jest tam. - Dziękuję.

- Marta Stevens? - Tak?

Detektyw Olivia Benson, nowojorska policja.

W czym mogę pomóc?

Chciałabym porozmawiać. Przejdziemy w ustronne miejsce?

Tak.

O co chodzi?

Mam kilka pytań.

Mogłabym zobaczyć pani dłonie?

Proszę je odwrócić.

Wie pani, dlaczego tu jestem.

Nie mam pojęcia.

Nie wie pani?

Nie.

Stefan Tanzic był ojcem pani syna.

Nie, Robert jest jego ojcem.

Na pewno bardzo dobrym.

Co pani robiła we wtorkową noc?

Byłam tutaj. W piątek mam prezentację. Dlaczego?

Jak długo pani pracowała?

Nie wiem, do późna. Może do pierwszej.

Była pani sama?

Nie. Wyszłam ostatnia.

Dlaczego pani pyta?

We wtorek w nocy zamordowano Stefana Tanzica.

Nie sądziłam, że jest w Nowym Jorku.

Został zasztyletowany.

Odcięto mu genitalia.

I co?

Widzę, że zrobiło to na pani wrażenie.

Jakby się pani czuła, gdyby sąsiad gwałcił panią trzy tygodnie,

a rząd dał mu medal?

Stefan Tanzic był pani sąsiadem?

Chodziliśmy razem do liceum.

Gdy w Sarejewie rozpętało się piekło,

wyjechałam w góry do kuzyna.

Tanzic był oficerem w serbskiej armii.

Jego oddział przyjechał do naszej wioski,

wzięli wszystkich mężczyzn,

starców i chłopców powyżej siódmego roku życia,

i zagnali do szkoły, a potem ich rozstrzelali.

Potem załadowali kobiety i dzieci na ciężarówki.

Tanzic mnie wybrał.

Powiedział, że jestem za ładna na namioty.

Tej samej nocy mnie zgwałcił.

Gwałcił mnie co noc przez 23 dni.

Gdy był zbyt pijany, robił to wszystkim, co się nawinęło.

Kluczem francuskim.

Pistoletem.

Kijem od miotły.

Codziennie przykuwał mnie do łóżka.

Co noc mówił, że gdy mu się znudzę,

zabije mnie, zamiast mnie wykorzystywać.

Dlatego...

nie jest mi przykro, że zginął.

Coś jeszcze?

Nie. W tej chwili nie.

Dziękuję.

Trochę się martwię, że ciągle pisze litery odwrotnie.

Często jej się to zdarza.

- Jej siostry tego nie robiły. - Nie.

Jej pismo było...

Przepraszam.

Stabler.

To nie jest najlepsza pora.

Że co?

Co ty sobie myślałaś? Wydawało mi się, że dasz radę.

Przyznała się?

Powiedziałaś jej, że jest podejrzana?

Jestem wściekły!

W porządku. Porozmawiamy jutro.

Dziękuję.

Myślisz, że go zabiła?

Jestem tego pewna.

I co?

Jak się z tym czujesz?

Gdy przyszedł ten chłopiec

i zorientowałam się, że Tanzic był ojcem...

Przyszło mi na myśl, że chciałabym być w tej taksówce.

Proszę cię, odejdź z tej sekcji...

Mamo, proszę, nie dzisiaj...

Uważasz, że to zdrowe?

Ciebie też zgwałcono, do cholery.

Chcesz powiedzieć, że nie rozumiesz,

dlaczego ona to zrobiła?

Rozumiem, ale to nie znaczy, że pochwalam.

Zaczekaj...

Nie zrobiłabyś tego samego,

gdybyś miała taką szansę?

A chciałabyś, żebym to zrobiła?

Tak.

Ile lat ma ten chłopiec?

Pięć.

Będzie miał się lepiej, jeśli jego matka trafi do więzienia?

Czy tobie byłoby lepiej,

gdybym ja tam trafiła, gdy dorastałaś?

Nienawidzę go za to,

co ci zrobił.

Ja też.

Ale gdyby nie on,

nie byłoby cię tutaj.

Uważasz, że to nie ona go zabiła.

Raczej nie.

Mówiła, że była w biurze do pierwszej.

Zabito go wcześniej.

Nikogo innego tam nie było.

Zgadza się.

Była sama. To nie działa na jej korzyść.

Elliot, widziałam jej dłonie.

Nie miała złamanych paznokci.

Wiemy, ze zabójców było dwóch.

Może poszukamy drugiego.

Tego, który też nie zabił?

Sprawdźmy trzy pozostałe ofiary Tanzica.

Do roboty.

Pobyt w Europie to jest alibi.

Kto następny?

Anya Rugova. Właścicielka restauracji na East Side.

Sarajewo.

RESTAURACJA SARAJEWO

PONIEDZIAŁEK, 20 WRZEŚNIA

Tak?

- Anya Rugova? - Tak.

Jestem detektyw Stabler, a to detektyw Benson.

Zna pani Stefana Tanzica?

Znałam lata temu w Jugosławii.

Jak się poznaliście?

Zamordował toporkiem

mojego męża i czteroletniego wnuka.

Gdzie pani była we wtorek w nocy?

Dlaczego?

Stefan Tanzic został zamordowany we wtorek w nocy lub w środę o świcie.

I dobrze.

Odpowie pani na nasze pytanie?

Byłam tutaj. Zamykamy około pierwszej.

Coś jeszcze?

Co się pani stało w rękę?

Wypadek w kuchni.

Zna pani Martę Stevens?

Stevens? Nie.

Nie znam nikogo takiego.

Muszę wracać do pracy.

Zgadzamy się, że zna Martę Stevens.

Nie potrafi kłamać.

„Nie znam nikogo takiego”?

Widziałaś bandaż na ręce?

Tak, to lewa dłoń.

Rodgers mówiła, że rany był głębokie.

„Ogromna siła”.

Trudno tak dźgnąć lewą ręką.

Chyba że jest się leworęcznym.

Podpisywała rachunek prawą ręką.

Nie widziałaś tego podpisu. Bazgrze jak pięciolatka.

Ona jest leworęczna, ale to nieistotne.

Zrobimy badanie DNA paznokcia.

Mógł leżeć w samochodzie od miesiąca.

- Od miesiąca. - Tak.

To moja teoria. Przerwij mi, jeśli się nie zgadzasz.

Jedna z nich łapie taksówkę. Stawiam na Rugovą.

Rozpoznaje Tanzica, on jej nie.

Widzi nazwisko na licencji,

sprawdza, kiedy pracuje. Dzwoni do Stevens.

Czekają na niego przed kawiarnią i wsiadają do taksówki.

Ot i cała historia, Olivio.

Możliwe, że to one, ale mówiłem,

że na ulicy było ciemno.

W porządku.

Proszę się im przyjrzeć.

Mogę się przyglądać cały dzień, ale to nic nie zmieni.

Przykro mi.

Na pewno pana widziały?

Tak, jestem pewien.

Bardzo nam pan pomógł.

- Nie mamy sprawy. - Mamy.

- Nie ma dowodów. - One tego nie wiedzą.

- Elliot... - Zatrzymamy je, natychmiast.

Student prawa wyciągnie je w 20 minut.

- Nie, jeśli się przyznają. - Nie...

Owszem, tak.

Pani Stevens, proszę wstać.

O co chodzi?

Aresztujemy panią za zabójstwo Stefana Tanzica.

Zatrzymaliśmy młodszą.

Przyślijcie samochód na róg 71. i Drugiej Alei.

Chcę je przewieźć osobno.

Tak, zidentyfikowaliśmy je.

Rozpoznał je taksówkarz Sikh z kawiarni.

Uwaga na głowę.

Jak możecie?

Proszę wsiąść do samochodu.

Posłuchaj.

Wiem, jakim szokiem był dla ciebie widok Tanzica w tej taksówce.

Nie rozmawiaj z nikim, zanim nie porozmawiasz z adwokatem.

Z nikim. Nic nie mów.

- Wzywaliście wsparcie? - Tak.

Nasza pani Nożycoręka.

Trauma pourazowa czy co?

Znaleźliśmy paznokieć na przednim fotelu.

Zrobimy badanie DNA.

- Jestem aresztowana? - Owszem.

Ma pani prawo zachować milczenie...

Mogę zadzwonić do adwokata?

Jak najbardziej.

- Nóż! - Boże!

Anya, nie!

Cofnąć się! Rzuć nóż!

Nie!

Niech ktoś jej go zabierze!

Proszę go odłożyć.

Wezwij pogotowie!

Tu detektyw Olivia Benson, Sekcja Specjalna. Przyślijcie karetkę.

Róg 72. i Drugiej Alei.

Natychmiast!

Jest bardzo źle?

Przecięła tętnicę udową.

Proszę, nie pomagajcie mi.

Wykrwawia się.

Zostań z nami.

Rozpoznałyśmy go po głosie.

Gdzie wtedy byłyście?

Nie wiem.

Gdzieś w centrum.

Usłyszałam ten głos i spojrzałam na Anyę.

Myślałam, że zemdleję.

Co było dalej?

Nie pamiętam.

Zrobiło mi się gorąco.

Zaczęło mi się kręcić w głowie,

a wtedy Anya nagle sięgnęła pod kanapę

i dźgnęła go w głowę.

Potem obie go dźgałyśmy.

Samochód zjechał na chodnik,

wysiadłyśmy, otworzyłyśmy przednie drzwi

i dźgałyśmy go dalej.

Widziałam...

jak zdejmuje ubranie.

Czułam, jak wpycha się we mnie...

gwałci mnie.

Chyba wystarczy, co?

Muszę kierować się procedurami, ale wniosę o uniewinnienie.

Pierwszy stopień?

Drugi z pocałowaniem ręki.

Silne wzburzenie emocjonalne.

Nie chcę z tym iść do sądu.

Z uwagi na zbrodnie wojenne Tanzica

i samobójstwo przyjaciółki na pewno wyjdzie.

Ile to potrwa?

Przypuszczam, że dobry sędzia

da jej półtora roku w zakładzie psychiatrycznym.

Zgadzacie się?

Tak.

Przewieźcie ją. Porozmawiam z nią, ustalę minimalną kaucję.

Wieczorem zje z synem kolację.

Dzięki, Abbie.

Do mojego biura.

Wspaniale.

Zabawa z zaocznym świadkiem Sikhem.

Świetna policyjna robota. Morderstwo drugiego stopnia.

- Nie wiemy... - Zamknij się!

A co z telefonem do centrali

z pytaniami o Spicera?

Operator mówił, że nie wie, czy to był mężczyzna, czy kobieta.

Może ten ktoś

- naprawdę szukał Spicera. - Nonsens.

Powiedzcie mi jedno.

Czytałem raport z sekcji zwłok.

Mam uwierzyć, że te dwie paniusie

nosiły na co dzień w torebkach

15-centymetrowe noże?

Zrobiliśmy coś, po czym będę mogła spokojnie zasnąć.

Tym razem ci się upiekło, Olivio.

Pierwszy i ostatni raz.

Powiedziała ci coś, prawda?

„Chcę być z moją rodziną”.

Sekcja Specjalna.

Historia fikcyjna. Osoby i wydarzenia nie są prawdziwe.

Napisy: Marcin Łakomy

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.