All language subtitles for Korona królów odc. 340

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish Download
nl Dutch
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

W poprzednim odcinku.

Anastazja.

Jutrze księdza Dawida.

Cudowno bardzo urodziła.

Oddam cię Janowi. Nie dam wam ani groszy.

Dziękuję!

Nie chcę cię więcej znać.

Tęsknisz za Litwą. Tęsknisz za Skiergielo.

I tęsknisz za mną.

To świat się śmieje z twojej głupoty.

Pokorzył mnie jak szczyniaka.

Spojrzę Gniewoszowi w twarz.

Pani, pozwól, że ja będę bronił twojego honoru.

Dziękuję, Janie.

Dzisiejszym otwieram proces obecnego tutaj Gniewosza Zdalewic z

herbu Kościesza.

Pan Gniewosz oskarżony jest o niesławienie króla polskiego Jadwigi.

Oddaję głos... Oddaję głos oskarżycielowi.

Kasztelanowi Wojnickiemu, Janowi Stęczyna.

Panowie!

Przyjrzyjcie się dobrze temu obliczu.

Abyście nie dali wiary w...

Herb pana gniewosza, herb kościeżny, to cała przecięta w pół.

Kształtem przypomina ona rozdwojony język węża. I taki właśnie język ma

gniewosz. Udaje, że mówi prawdę, ale kłamie.

Przyozdabia twarz dobrocią, ale sieje zło. Siecze z niewagą i pomówieniem.

Powiecie, że to nie zbrodnia.

Ale jednak nią jest.

Zniesławił króla Polski.

Najważniejszą osobę w koronie. Gra wnuczkę króla Władysława.

Krewną króla Kazimierza. Córkę króla Ludwika.

Wszyscy wiemy o jej dobroci i pobożności.

On jednak.

Swoim podłym językiem namawiał poddanych, by odsunęli się od swojego

Chciał zaszkodzić nie tylko jej samej i małżeństwa uświęconego przez Boga, ale

na szkodę całego królestwa. Nas wszystkich, panowie!

Podniósł rękę na polski tron!

Jeśli więc...

Sąd ziemski nie ujrzy w jego czynach winy.

Tych dwunastu rycerzy jest słonnych dowieść niewinności królowej w

walce w obyczaju sądu Bożego.

Nie walczcie!

Nie walczcie!

Niech szczęście biegnie!

Pisza!

Wpierw powinniśmy usłyszeć To ma do powiedzenia oskarżone.

Kasztylan Wojnicki w jednym się nie myli.

Mój herb kościesza naszego żdomu.

Ale w tym, co o moich czynach powiedział, nic nie jest prawdą. Nic!

Jestem niewinny.

Udowodnij. Czy stawiłbym się przed tym sądem?

Z własnej woli. Gdybym uczynił, co mi się zarzuca, chcę uczyścić swoje imię.

Pomówiono mnie.

Żądam sprawiedliwości i prawdy.

Dostaniesz, nie wierzę.

Osądziliście mnie, zanim przekroczyłem ten próg. Ci ludzie są gotowi mnie

panie sędzio. Od progu jestem ofiarą.

Jeśli faktycznie jesteś niewinny, Bóg nie pozwoli ci zginąć w walce.

Ale skoro boisz się sądu Bożego, znaczy, żeś winien.

Nie wyobrażam sobie, by mógł zapaść inny wyroch, panie.

Gniewosz poniesie karę.

Pan sobie jest mistrzem. Pewnie i Wislicę spróbuje w swoim sztucie.

Królowa tego się obala. Panie wojewodo!

Nie teraz.

Jeżeli nie ukorzy się przed sądem...

będzie musiał dowieść swojej niewinności w walce z dwunastoma rycerzami. Nie ma

szans wyjść z tego cała.

Chyba, że jest niewinny.

Oczernia w ikonu?

A jeśli miał ku temu podstawę?

Nic nie mów.

To diabeł podpowiada złe myśli.

Proces zamknie usta niedowiarkom i kwestia Habsburga nie stanie więcej

mną i królową.

Chcę zostać sam.

Panie wstydku.

Mówiłem ci, nie licz na mnie.

Jesteś mi to winien. Nie przypominam sobie.

Mój ojciec twojego dziada wiózł od Tatarów. I dowiózł, to zobowiązuje. Do

niby? Daj mi za żonę Elżbietę. Córkę twojej siostry.

Oszalałeś. Gdybym wiedział, że o to ci chodzi.

Wspomnienie dziada.

Podły szantaż. Wstydku z Melsztyna.

Opiekunie Jadwigi i Elżbiety.

Skoro już jesteśmy wszyscy w jednym miejscu, to proszę o rękę. Zaraz tracisz

własną. Jak śmiesz mnie o to prosić?

Mam urząd tenutariusza Kruszwickiego. Winszuję. I to wszystko zmienia.

To będę więcej.

Ale nie moim kosztem. I nie kosztem mojego rodu.

Czy ktoś was przysłał, żebyście mnie zatrzymały na zamku?

Nie, pani.

Nie wiem skąd ten pomysł.

Chciałam tylko, żeby Elżbieta wycunęła noc. Pilczy. Nabrała ogłady. W takim

razie dobrze was widzieć.

Jadwigo, Elżbieto.

Witajcie na Wawelu.

Dziękujemy, pani.

Ale skąd to wzburzenie? Co się stało?

Pani!

Już coś wiadomo?

Znieworz przyznał się do oszustwa? Prędzej czy później sędzia wyciągnie to

niego. Pewność czy pobożne życzenie?

Inaczej czeka go sąd boży. A stawił się przynajmniej?

Na pewno.

Więc nawet tego nie wiesz, sędziwoju.

No to pół dnia drogi stąd, miłościwa pani. Nie mamy jeszcze wieści.

To pojedziemy tam. Szykujcie kolasy.

Pani, nie trzeba.

Kasztelan Wojnicki zrobi wszystko, żeby Gniewosz przyznał się do winy i żeby

oczyścić cię z podejrzeń. A ja mam tkwić w tej komnacie jak więzień w lochu?

Nie wytrzymam. Jadwigo, Elżbieto, pojedziecie ze mną. To może lepiej ja

Nie trzeba, sędziwo. To w końcu niemal pół dnia drogi, prawda?

A pan sam będzie dom lepił?

Mateusz mi wszystko objaśnił, zanim ruszył do Wiślicy. Pan nam każe, to damy

radę.

Wystarczy tylko glina, słoma i moja siła.

A buduje nie tylko dom?

A zaraz zamek.

Może nie zaraz.

I jak?

Moja ukochana.

Nie podoba się wam?

U nas też niejednemu zębów braknie.

Będzie pasować.

Kiedy mścichna nie jest czerbata.

Uśmiech ma jak malowanie.

Nie wiedziałam, że królowa do nas jedzie.

Moja królowa.

Kąd u was takie panie?

Od Krakowa.

Jak, żebym głupi nie wiedział, że pan nasz bogaty.

Dostałem. To prezent.

Jadą! Znosimy resztę rzeczy. Szybko, Piotrek!

Wnosi! Wnosi!

Najbardziej aktywny był w okresie karnawału, kiedy to w masce rozpowiadał

prawo i lewo, jak to królowa spotyka się z księciem z Habsburgów, który zajechał

do Krakowa. Jeśli w masce, to jaką masz pewność, że to byłem ja?

Sprytnie, ale widziano cię również bez niej. Widział cię m .in. karczmasz

Nikodem.

Oto jest lista osób, które poświadczyły, że ten człowiek Namawiał je do

szkalowania imienia królowej. A mogą to poświadczyć raz jeszcze pod przysięgą.

Są to m .in. aptekarz Lajot, przekupka Godzimira, pomocnik tajenny Radek.

Możesz wymieniać wszystkich mieszkańców Krakowa, kasztelanie. To nic nie znaczy.

Zypniesz im groszem, gotowi potwierdzić wszystko.

Nawet pach z diabłem. Sugerujesz więc, że przekupiłem świat?

Skądże? To była tylko wątpliwość.

Kasztelanie.

Przydałby się choć jeden świadek, który by zaświadczył przed sądem. Dobrze więc.

Wysłuchajmy proszę Mateusza z Bolesławca.

Nie pojadę sama.

Twoja matka chrzestna i córka Elżbieta zgodziły się ruszyć ze mną. Co za

ofiarność. Życzenie królowej jest dla nas rozkazem, panie.

I ja gotów jestem jechać. Sędziwoju, powiedziałam, nie chcę. Wybacz pani, ale

gotowość to służba moja i obowiązek.

Zostawcie nas.

Jadwigo, nie możesz dopuścić do spotkania Elżbiety z ten utariuszem

Z panem z księżanicy Harbu -Czamba?

Źle mu z oczu patrzy.

Wszędzie wietrzysz spisek. Prosi o rękę Elżbiety.

Małe dusze. Musicie wyjechać jak najszybciej.

Ale dokąd? Przecież nie do Pilczy. Tam też się pojawi.

Do Melsztyna.

Moi ludzie będą was poprzec. Panie, król wzywa.

Zaufaj mi.

Sąd nie jest miejscem dla niewiasty.

Ale sprawiedliwość i jej się należy.

Dostaniesz ją. Czci się nie dostaje, lecz się o nią walczy i się jej broni.

Pojechali Jan z Tęczyna, Zawiszo z Oliśnicy i cała gromada rycerzy gotowych

walki. Orężem walczysz na wojnie. W sądzie potrzebne słowo. I zaufanie do

rycerzy.

Daj im świadczyć, że ja ci ufam.

Że cały proces jest o kołamstwo, nie o prawdę.

Daj mi zrobić to dla ciebie.

Panie. Pani.

W spytku.

Poproś siostry i jej córkę, by dotrzymały królowej towarzystwa jak

Król. Spróbuj muzyki.

Niech ta podla sprawa nie zatruwa myśli.

Wawel ufa królowej.

I ja ufam.

Bóg dał mi najlepszego męża.

Pójdziemy do kaplicy podziękować za to.

Zabawy niepotrzebne.

Na własne uszy słyszałem.

Mówił, że książę przebywa w Wiedniu, a on tylko udaje, że gości go u siebie.

Wierutne kłamstwo. Jak miałbym udawać?

Mateuszul, czy mógłbyś zdradzić więcej szczegółów?

Powiadał na ten przykład, że kupuje drogi miód niby dla księcia, a potem sam

wypija.

Chodzi po karczmach i wypytuje, czy ktoś nie widział księcia, bo nie ma go w

domu. Oddawał odzież praczkom z inicjałami Habsburgów.

Wszystko, żeby ludziska myśleli, że książę u niego mieszka.

To zwykły Łukasz.

Słowo szlachcica przeciwko słowu garncarza. Wielu innych poświadczyło

Kłamałeś odnośnie obecności księcia w Krakowie. A skoro nie było go tutaj, nie

mógł widywać się z królową.

Jest niewinna.

A ty lepiej się przyznaj.

Inaczej czeka cię sąd boski.

Książę Opolski kazał mi łgać. Ja tylko wypełniałem rozkazy. Dlaczego jego nie

postawicie przed sądem? Naprawdę mamy uwierzyć, że tak szlachetny mąż nakłonił

się do czegoś podobnego? Przecież on chce wydać córkę za królewskiego brata.

Ale tak było.

Książę... Wy i książę macie posądzić o oszczędzwa.

Nie było dla kogo budować dworu, więc przysposobiłem tę chłopską chatę.

Dzięki temu mam sporo oszczędności.

I gospodarze coraz lepiej.

Dochód masz? Podwoiłem w ostatnim roku.

Teraz mam rocznie siedem grzybien.

Mi, co to wszystko malował.

Nie popiłabyś?

Nie piję.

Czasem kwaterkę do obiadu.

A to kto?

No jak to kto? Przecież od razu widać. Moja królowa.

To grzech.

Tylko królowa niebios może być na obradach.

Wiem, panie Zbigniewie, ale mścichna jest dla mnie darem z niebios.

I to... to tak na znak tego.

Niedobry.

Widzę, że uczynisz wszystko, żeby zdobyć moją siostrę.

Zrobisz nawet... coś... z niczego.

Twoje szczęście ma urody anioła.

I niestety wie o tym.

Załachałeś się, gdy poprosiłem, by tu została. Czemu?

Uroda anioła w połączeniu z majątkiem to same kłopoty.

Tu jest bezpieczna.

Pod opieką mojego anioła.

Królowa to anioł, ale serce ma rycerza.

Co by się działo na procesie, gdyby tam zjechała?

Nie zna strachu.

Męstwo. Dziwne słowo.

Jakby tylko mężom przypadało.

A nasze żony? Jak ich dzielność nazwać?

Utrapienie.

Gniewosz musi zostać ukarany.

Niech sędziwo i jedzie. Bo brak myśli to wróg serca.

Głupimi myślami strzela.

Panie.

pozwoli. Tylko na słowo.

Nie mogę. Królowa na mnie czeka.

Całym sercem jestem przy waszej modlitwie, ale gdyby żył, mówiłbym z

ze zbytkiem ciężko.

Pomożesz pani?

Pomogosławisz mój ślub z Elżbietą?

Za dużo o tobie wiem. Nigdy.

Tam jej serce, herb, moje włości, miłość wiesną. Wolne żarty.

Twój ojciec nam ufał.

Nie pamiętasz?

Mylił się do końca swoich dni.

A olą się mojej córki zadecyduje spytek, nie ja.

Pani, ty się z matką chrzestną króla. Możesz mieć swoje zdanie.

W Cezarki już wiele znaczę.

O, widocznie umysł niewieści tego nie ogarnia.

Żegnam.

Pożałujesz tego.

Pomawiałem królową.

I kłamałem.

o obecności księcia Wilhelma w Krakowie.

Królowa jest niewinna. To święta osoba.

Tak jak święty jest obraz Madonny, który w Twojej dobroci księże Władysław

podarował Paulinom z Jasnej Góry. Czy ktoś Cię do tego nakłonił?

Działałem z polecenia własnej chorej duszy.

Uważałem, że Jadwiga powinna dokować ślubów, którymi w dzieciństwie połączono

z księciem Wilhelmem dla dobra korony.

Szarganie jej świętego imienia było nikczemne z mojej strony i bardzo tego

żałuję.

Czy twój żal jest szczerym? Tak.

Niech odszczeka!

Niech odszczeka!

Na tym wzgórzu stanie dwór.

Jak ptaków będzie was budził odpicie?

Spać nie da.

Oczywiście, jeśli oddasz mi siostrę za żonę.

Marszałek Przedbór, świeć panie nad jego duszą, bo zacny był z niego człowiek,

dał zgodę.

Obiecałem jemu i obiecuję tobie, że będę miłować msiknę do grobowej deski.

A mury tego dworu postawię takie, że i za pięćset lat będą stały.

Oby.

To znaczy, że się zdradzasz?

Dobry z ciebie człowiek. Nie będę dalej utrudniał.

Wracajmy do Krakowa.

I weźmie cię przecież w ślubu pod Gołem Niebem.

Rad ja.

Ale wpierw pokaż mi, gdzie będą Tajnie i Lamut i cała reszta.

Zgodził się?

Mówiłam ci.

Głusza wokół, jak okiem sięgnąć. Wszystko w chacie się waliło, a on się

Co go przekonało?

Zrozumiał, że nie liczy się zasobność cakiewki, tylko dobre serce i

gospodarność.

Cieszę się.

Bardzo.

Podejmij dłonie.

Zamknij oczy i wyobraź sobie to wszystko.

Poczuj, jaka będziesz szczęśliwa.

Za lotnika przegoniłem.

Więcej chwytu nie pokażę. To na ulgę. Ale!

Wisł Czambor to płotka.

Mamy większy problem.

Elżbieta. Tak?

Widziałaś, jak patrzy na króla?

To podziw dla władcy. Tak.

Mówiłaś, że nie jest już dzieckiem.

To może być kłopot.

Król się nie odważy.

Niejedno widziałem.

I nasz ojciec niejedno mówił. To król. Wszystko mu wolno.

Prosiłbyś, byśmy wsparły królową w ciężkiej chwili i czynimy to z oddaniem.

Królowa mężna.

Świetnie daje sobie radę. Przy tobie czy przy królu nie zapłaczę.

Czy... Nic więcej nie powiem.

Ale uwierz mi, bardzo przeżywa ten proces.

Tyle przeszła, nie zasłużyła na potwarz, oszczerstwa, publiczne upokorzenie. To

właśnie król chce ukrócić.

Klotki w lochu nie zamkniesz.

Złego języka nie utniesz. To broń bardziej okrutna niż wasze żelatwo.

Niniejszym uznaje obecnego tu Gniewosza Zdalewic winnym zarzucanego mu

czynu zniesławienia królowej Jadwigi, która niczym nie uchybiła majestatowi

korony i jest niewinna.

Wskazuje Gniewosza Zdalewic na odszczekanie wszystkich kłamstw.

Ma to uczynić siedząc jak pies pod ławą.

Łaba za niska.

Pochyl niżej kark.

Nie słyszymy.

Chodź, chodź, chodź.

Chodź, chodź, chodź. Chodź, chodź, chodź.

Chodź, chodź, chodź.

Chodź, chodź, chodź.

Właściwa pani, porwano Elżbietę.

Zatem zostałam porywaczką.

Wybacz, matko, że nie usłuchałam twojego polecenia, by nie opuszczać konaty.

Mnie osądź i uczę winną.

Wybacz, pani, że cię opuściłam na chwilę. To moje zaniedbanie.

Elżbieto, tak się cieszę, że tu jesteś.

Zniosłaś radość.

Miłościwa pani, Tarosa Krakowski.

Pieśni z Wiślicy.

Zostańcie ze mną obie, proszę.

Wybacz Pani, że przychodzę tak późno.

Mów sędziwoju. Dobre wieści.

Twoja niewinność Pani została udowodniona, a gniewosz dalewic ukarany.

za swoją podłoń.

Zapłacił głową?

Życie zachował, bo przyznał się do winy.

Martwisz się o niego królowo? Po tym co zrobił?

Zbłądził, lecz to wciąż człowiek.

Dziś bardziej podobny do psa.

Musiał odszczekać.

Ale to wciąż człowiek.

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.