Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated:
1
00:00:32,880 --> 00:00:37,880
W poprzednim odcinku mówiłem z
Wilhelmem. Jadwiga od roku włożył
2
00:00:37,880 --> 00:00:38,880
nadal walczy.
3
00:00:39,060 --> 00:00:43,520
Cały świat ma się dowiedzieć, że Jadwiga
to ladacznica. Oddała się Wilhelmowi,
4
00:00:43,600 --> 00:00:48,100
zanim ją Jagiełło tknął. Wiedziałem, jak
miłowałeś, jak walczyłeś o ukochaną. I
5
00:00:48,100 --> 00:00:52,380
przegrałaś. Serce pokona największy
przeszkód. Przepora przekonałem, ale
6
00:00:52,380 --> 00:00:57,300
syna Zbigniewa nie dam rady. Może tam by
się chciało żenić. Z kim niby? Z
7
00:00:57,300 --> 00:00:58,920
Margit. Zostaj moją żoną, pani.
8
00:01:28,240 --> 00:01:29,760
Wreszcie cię znalazłem, panie.
9
00:01:33,800 --> 00:01:34,980
Wreszcie cię znalazłem.
10
00:01:35,200 --> 00:01:36,200
Panie.
11
00:01:38,260 --> 00:01:39,260
Mówiłem coś?
12
00:01:41,160 --> 00:01:42,780
Królowa chce się z tobą widzieć.
13
00:01:43,220 --> 00:01:44,240
Już idę.
14
00:01:59,340 --> 00:02:00,720
Miałaś się nie forsować.
15
00:02:01,040 --> 00:02:03,060
Jan pozwolił wstać.
16
00:02:04,010 --> 00:02:08,650
Chcę tylko wyjrzeć przed okno, zobaczyć
Boży świat. Prawie z niego odeszłaś.
17
00:02:09,310 --> 00:02:11,090
Wytrzymasz jeszcze dzień lub dwa w
łóżku.
18
00:02:11,330 --> 00:02:12,450
Nie wytrzymam.
19
00:02:13,150 --> 00:02:14,690
Całe miasto się raduje.
20
00:02:15,070 --> 00:02:18,850
Słyszałam gwar, głośną muzykę, śmiechy.
21
00:02:19,170 --> 00:02:20,290
To tylko zapusty.
22
00:02:20,490 --> 00:02:22,150
Ludzie powariowali.
23
00:02:25,010 --> 00:02:28,530
Opowiedz, jak nie pozwalasz zobaczyć.
Przebierańca wszędzie.
24
00:02:31,050 --> 00:02:32,050
Wilki, niedźwiedzie.
25
00:02:32,490 --> 00:02:37,330
Niektórzy mają kukły, zwierząt. A ludzie
w motkach?
26
00:02:37,890 --> 00:02:42,090
Ciężko odróżnić, kto swój, a kto nie
swój. Kto dobry, kto zły, kto biedny,
27
00:02:42,090 --> 00:02:45,950
bogaty. Podobno wśród nich nawet jest
sam księża Luka Visconti.
28
00:02:46,870 --> 00:02:48,250
Włochów w Krakowie moc.
29
00:02:48,970 --> 00:02:52,350
W kaczmach tańce i popijawy.
30
00:02:54,450 --> 00:02:57,570
Muzykanci z całej ziemi krakowskiej
chyba się zjechali, bo można ogłuchnąć
31
00:02:57,570 --> 00:03:00,570
rynku. I nie da się przejść. Każdy prosi
o datki. Jak nie dasz, to wróżą
32
00:03:00,570 --> 00:03:03,330
nieszczęście. To daj. Na szczęście.
33
00:03:03,710 --> 00:03:05,030
Ono pisane nam jest.
34
00:03:05,490 --> 00:03:09,070
Przecież wkrótce wyjdziemy za mąż. I ty
i ja.
35
00:03:11,910 --> 00:03:18,410
Czuję w sobie taką radość, jakby sama
matka przenajświętsza miała udział w
36
00:03:18,410 --> 00:03:21,030
ozdrowieniu. Jakby stał się cud.
37
00:03:22,150 --> 00:03:23,590
Stał się cud, Arcebet.
38
00:03:24,610 --> 00:03:25,610
Jesteś z nami.
39
00:03:29,280 --> 00:03:31,620
Erzebet, jak dobrze, że czujesz się
lepiej.
40
00:03:32,580 --> 00:03:33,700
Potrzebuję twojej pomocy.
41
00:03:41,960 --> 00:03:44,360
Zamek powinien świętować razem z
poddanymi.
42
00:03:45,560 --> 00:03:46,780
A nie na odwrót?
43
00:03:47,380 --> 00:03:52,540
Co to za pomysł? Skąd się wziął? Włosi w
Krakowie postanowili ożywić krakowskie
44
00:03:52,540 --> 00:03:53,820
mury zabawą do upadłego.
45
00:03:54,380 --> 00:03:58,560
A książe Visconti pomógłby nam urządzić
karnawał po królewsku. Visconti.
46
00:04:00,220 --> 00:04:05,100
Nie ufam mu. To człowiek o czystym
sercu. Jak książe Wilchem, któremu
47
00:04:05,460 --> 00:04:07,620
Odciął się od niego, nie ma z nim już
nic wspólnego.
48
00:04:08,260 --> 00:04:12,280
Mam uwierzyć, że przyjechał do Krakowa
specjalnie po to, żeby ze swoimi
49
00:04:12,280 --> 00:04:16,040
krajanami tańczyć i pić wina. Jest tu
już od dłuższego czasu.
50
00:04:16,700 --> 00:04:17,700
Podoba mu się tu.
51
00:04:18,600 --> 00:04:20,019
Jesteś dobrze zorientowana.
52
00:04:21,769 --> 00:04:27,090
Ja słyszałam, panie, że książę gromadzi
wokół siebie Włochów, choć od niedawna
53
00:04:27,090 --> 00:04:32,330
tutaj. A karnawał w Italii i zapusty u
nas to obyczaj. Ludzie ciężko pracują,
54
00:04:32,430 --> 00:04:33,590
zaraz będą pościć.
55
00:04:33,950 --> 00:04:35,110
Potrzebują zabawy.
56
00:04:35,470 --> 00:04:39,470
Picie na umor i przybierania za
zwierzęta to chrześcijańskie obycie?
57
00:04:39,870 --> 00:04:43,690
A podobno Litwinie to dzikusy.
58
00:04:45,170 --> 00:04:50,730
Władysławie, różnimy się od siebie, a
jednak żyjemy pod jednym dachem.
59
00:04:51,600 --> 00:04:53,260
Zgodzisz się?
60
00:04:54,620 --> 00:04:56,740
Spodziewam się kłopotów.
61
00:04:57,080 --> 00:04:58,480
Proszę.
62
00:05:20,080 --> 00:05:22,700
Nikogo poznać nie sposób, jak wszyscy
udają kogoś innego.
63
00:05:23,880 --> 00:05:25,440
Łatwo wmieszać się w tłum, co?
64
00:05:25,880 --> 00:05:28,740
Zapomnieć o swoim marnym żywocie. Być
kim się chce.
65
00:05:29,020 --> 00:05:30,900
Ja bym chciał być kimś naprawdę.
66
00:05:31,640 --> 00:05:33,060
Skąd taki parszywy humor?
67
00:05:34,220 --> 00:05:35,300
Byłem na cmentarzu.
68
00:05:35,680 --> 00:05:39,420
Żonę, panie, siedź nad jej duszą. Nie
mogę patrzeć, jak tańczą i sławolą
69
00:05:39,420 --> 00:05:40,800
grobami. Przecież to nie godzi się.
70
00:05:41,160 --> 00:05:42,160
A co ty?
71
00:05:42,480 --> 00:05:44,360
Przyłącz się do ludzi księcia
Viscontiego.
72
00:05:44,900 --> 00:05:46,940
Powiadają, że u Włochów zabawa przednia.
73
00:05:48,220 --> 00:05:49,220
Karnevale.
74
00:05:49,630 --> 00:05:55,710
Pojesz, wina skosztujesz, pannami
potańczysz, o, może poznasz nową żonę.
75
00:05:55,710 --> 00:06:01,410
jak rozpustka. Raz w roku można, o, żeby
wiedzieć, czego przez cały rok unikać.
76
00:06:02,270 --> 00:06:05,250
My obchodzimy święto Purim. Że co?
77
00:06:05,750 --> 00:06:10,450
Święto odmienionych losów. O, też mi
święto. Ja to codziennie komuś
78
00:06:10,690 --> 00:06:13,930
Posłuchaj, Andrzeju. Jakie święto? Jak
się odmienia los?
79
00:06:14,230 --> 00:06:16,910
To na pamiątkę uchronienia Żydów przed
zagładą.
80
00:06:17,470 --> 00:06:18,750
Ręki perskiego króla.
81
00:06:19,330 --> 00:06:21,970
Za swoim ludem stawiła się do niego
królowa Estera.
82
00:06:23,110 --> 00:06:27,070
Wesoła zabawa i picie są obowiązkiem
pobożnego Żyda. Ale nie jest obowiązkiem
83
00:06:27,070 --> 00:06:30,270
gawędzenie z gośćmi, kiedy roboty
zatrzęsienie. Już, to roboty.
84
00:06:34,010 --> 00:06:35,290
Obowiązek to obowiązek.
85
00:06:37,350 --> 00:06:38,350
Groscie należy.
86
00:06:39,350 --> 00:06:42,830
Mam dla ciebie propozycję znacznie
więcej warto.
87
00:06:44,790 --> 00:06:45,790
Karczmarzu.
88
00:06:50,440 --> 00:06:55,180
Przesłał mi książe Opolczyk, bym spłacił
część długu, jaki ma u ciebie.
89
00:06:56,360 --> 00:06:57,360
Część?
90
00:06:58,700 --> 00:07:02,700
Zwróci całość, o to się nie kłopocz.
Książę to człowiek honoru, pamięta.
91
00:07:03,420 --> 00:07:05,700
Ale liczy też na twoją pomoc.
92
00:07:06,020 --> 00:07:12,380
Tak myślałem. Książę wie, że masz
posłuch wśród klienteli tego wyszynku.
93
00:07:12,560 --> 00:07:18,020
Chce byś mówił im, jak niecne jest
postępowanie naszej królowej.
94
00:07:18,950 --> 00:07:22,270
Królowa jest święta. Wszyscy tak o niej
mówią. Bo taką udaje.
95
00:07:22,850 --> 00:07:26,890
Ale spotyka się potajemnie ze swoim
byłym narzeczonym księciem z Habsburgów.
96
00:07:27,590 --> 00:07:28,590
Przysięgam, że to prawda.
97
00:07:29,150 --> 00:07:30,190
Nie daję wiary.
98
00:07:31,390 --> 00:07:35,030
Odejdź, panie, bo powiem komu trzeba, że
banita zawitał do miasta.
99
00:07:35,290 --> 00:07:36,290
Nikodem jest twój.
100
00:07:36,430 --> 00:07:40,530
Kupiec włoski dał je nam w podzielce za
posiłek. Możemy rozdawać naszym gościom.
101
00:07:43,850 --> 00:07:44,990
A co z długiem?
102
00:07:45,370 --> 00:07:46,370
Miałeś oddać.
103
00:07:48,080 --> 00:07:49,080
Człowiek Opolczyka?
104
00:07:50,320 --> 00:07:51,980
Przeszkodziłam w czymś? Nie, nie.
105
00:08:05,200 --> 00:08:06,240
Jak ci idzie?
106
00:08:07,600 --> 00:08:08,960
Legiska nie chcą słuchać.
107
00:08:09,260 --> 00:08:12,840
Mówiłem, że gadam tak, bo zapusty są dla
zabawy, a królowa jest do dobra.
108
00:08:13,380 --> 00:08:16,360
Jad w ludzkich sercach jest jak chwast
na polu.
109
00:08:16,830 --> 00:08:20,310
Jak się przyjmie, rozrasta się bez
naszego udziału. Pokażę ci. Trzeba tylko
110
00:08:20,310 --> 00:08:21,310
zasiać.
111
00:08:22,050 --> 00:08:23,310
Pozwól, piękna pani.
112
00:08:23,790 --> 00:08:26,530
O, dziękuję, dziękuję. Miski nie
potrzebuję.
113
00:08:26,850 --> 00:08:29,470
Na cmentarz idę, bo tam beczkę miodu
otwierają.
114
00:08:29,710 --> 00:08:31,750
A jak tu idę za późno, to mi cały
wydudlą.
115
00:08:31,990 --> 00:08:33,710
Za to będziesz mógł się podzielić
nowiną.
116
00:08:35,830 --> 00:08:39,270
Słyszeliśmy, że królowa przyprawia rogi
królowej.
117
00:08:40,010 --> 00:08:41,710
Jak temu tam przyprawiono?
118
00:08:44,410 --> 00:08:45,590
Niech cię czar ci powie.
119
00:08:47,240 --> 00:08:49,620
Dziękuję królu, że zgodziłeś się mnie
wysłuchać.
120
00:08:50,260 --> 00:08:54,400
I cieszę się, że nie ma tu z nami
królowej. Bo chcesz knuć za jej plecami.
121
00:08:54,400 --> 00:08:59,200
pozwolę. Bo muszę powiedzieć coś, co nie
byłoby miłe jej uszą.
122
00:08:59,680 --> 00:09:00,680
Słucham.
123
00:09:01,740 --> 00:09:03,120
Książę Wilhelm to oszust.
124
00:09:04,300 --> 00:09:07,840
Zawsze szło mu tylko o koronę, nie o
serce królowej.
125
00:09:08,360 --> 00:09:09,680
Żadna to dla mnie nowina.
126
00:09:10,960 --> 00:09:13,220
Choć w twoich ustach brzmi dziwnie.
127
00:09:14,460 --> 00:09:16,580
Mnie już nic z Wilhelmem nie łączy.
128
00:09:16,990 --> 00:09:17,990
Mogę wyznać prawdę.
129
00:09:18,990 --> 00:09:21,950
Książę Wilhelm dba tylko o siebie.
130
00:09:22,690 --> 00:09:25,230
Królem byłby złym, mężem jeszcze
gorszym.
131
00:09:25,530 --> 00:09:28,670
Na szczęście jego plan się nie powiódł.
Nie zrezygnował jeszcze.
132
00:09:29,710 --> 00:09:33,390
Szuka poparcia w Rzymie, w Malborku, po
innych dworach.
133
00:09:33,870 --> 00:09:35,410
On nie ma nic do stracenia.
134
00:09:35,710 --> 00:09:37,230
Malej kundyli mniej może.
135
00:09:37,750 --> 00:09:39,130
Tym głośniej szczeka.
136
00:09:40,690 --> 00:09:41,690
A ty?
137
00:09:41,710 --> 00:09:44,990
Czego chcesz z Danem? Pragnę tylko
zostać w Krakowie.
138
00:09:45,500 --> 00:09:50,780
Wysłużyć tobie i naszej królowej. I
jeszcze urządzić karnawał na moim zamku.
139
00:09:51,400 --> 00:09:52,680
Byłbym zaszczycony.
140
00:09:55,020 --> 00:09:59,360
Pod jednym warunkiem. To będzie twoja
zabawa, królu. Nie będę musiał w tym
141
00:09:59,360 --> 00:10:00,360
uczestniczyć.
142
00:10:12,980 --> 00:10:14,380
Gadasz do siebie, księże?
143
00:10:22,000 --> 00:10:28,920
Dla nas księża nie nadejdzie.
144
00:10:45,990 --> 00:10:49,450
Chłopcy! Wejdźcie tu do domu, niech
ojciec ci pij za tę oponę zimę.
145
00:10:50,110 --> 00:10:51,110
Dziękujemy!
146
00:10:58,450 --> 00:11:03,570
Wiesz, serce przed tobą otwieram, a ty
je depczesz. Nie, książę, nie można
147
00:11:03,570 --> 00:11:06,870
kupić. Nie chcę cię kupić, tylko
miłować!
148
00:11:09,170 --> 00:11:10,590
Powiedz mi, czego chcesz?
149
00:11:11,790 --> 00:11:12,810
To ci to dam!
150
00:11:13,070 --> 00:11:15,250
Chyba, że chodzi o Jogailę, to nic z
tego.
151
00:11:15,710 --> 00:11:16,710
Wiesz, czego pragnę?
152
00:11:16,830 --> 00:11:18,310
Pragnę tylko wolności.
153
00:11:18,610 --> 00:11:19,610
Niestety.
154
00:11:20,170 --> 00:11:23,010
Złoto daje wolność. Mam złoto, dam ci
całe.
155
00:11:23,510 --> 00:11:25,310
Złoto to niewola.
156
00:11:25,590 --> 00:11:26,590
Bądź moją.
157
00:11:27,930 --> 00:11:29,010
Powiem ci coś.
158
00:11:30,170 --> 00:11:33,810
Ten łańcuch w ramieni chybku odbrani.
159
00:11:36,610 --> 00:11:39,530
Gdybym ożenił się z jedną z córek
Witolda, siostrą...
160
00:11:50,350 --> 00:11:53,150
Za późno.
161
00:12:10,250 --> 00:12:11,250
To niedorzeczne.
162
00:12:11,450 --> 00:12:14,890
Witoldzie, ja tylko szepnę słówko
Juliannie. Po co?
163
00:12:16,350 --> 00:12:17,730
I jakim prawem?
164
00:12:18,530 --> 00:12:20,990
Prawem matki, która chce dobra swojego
dziecka.
165
00:12:22,030 --> 00:12:25,130
Namiestnik Litwy to najlepsza partia.
Pij, jaki pochlec.
166
00:12:26,590 --> 00:12:29,210
W dodatku zbyt blisko ze mną
spokrewniony.
167
00:12:29,610 --> 00:12:34,530
To przecież da się obejść. I to wciąż
najpotężniejszy mąż w księstwie.
168
00:12:43,180 --> 00:12:44,180
Mam już plan.
169
00:12:46,380 --> 00:12:47,380
Jaki?
170
00:12:48,740 --> 00:12:50,240
Mam ci mówić?
171
00:12:51,920 --> 00:12:54,500
Rozgadasz. Nic nie powiem. Przysięgam.
172
00:12:59,520 --> 00:13:02,500
Oddam Zofię za Wasylia Dońskiego.
173
00:13:03,680 --> 00:13:04,940
Pakt z Morkwą.
174
00:13:05,160 --> 00:13:06,200
Przeciwko Jogaja.
175
00:13:07,040 --> 00:13:09,780
Chcesz odzyskać władzę przez łoże córki.
176
00:13:10,700 --> 00:13:12,520
Tylko tak da się to zrobić.
177
00:13:12,820 --> 00:13:15,540
I tylko z Wasylem. Po co on nam
skierpiał?
178
00:13:15,800 --> 00:13:17,640
On nigdy nie zdradzi Jogajwę.
179
00:13:18,600 --> 00:13:20,880
Teodzie, ja myślałam tylko o dobru
dziecka.
180
00:13:22,680 --> 00:13:26,840
I powiedziałam tylko szeptem. I szeptem
można wydać wyrok.
181
00:13:31,260 --> 00:13:32,580
Przypominają mi o budzie.
182
00:13:35,700 --> 00:13:38,200
Pamiętasz jeszcze tamtej szabale,
Margie?
183
00:13:39,150 --> 00:13:42,150
Wawel to nie Buda, ale i tak będzie
pięknie.
184
00:13:45,830 --> 00:13:46,830
Nowy?
185
00:13:48,650 --> 00:13:49,810
Dostałam od Dymitra.
186
00:13:51,010 --> 00:13:53,650
Skromny, ale czy wdzięczny.
187
00:13:53,870 --> 00:13:55,630
Byłam zaskoczona, jak mnie go podarował.
188
00:13:57,070 --> 00:13:58,910
Musicie zatem bardzo miłować.
189
00:14:00,310 --> 00:14:02,070
On przecież taki oszczędny.
190
00:14:03,790 --> 00:14:05,730
Za chwilę zaczynają się tańce.
191
00:14:07,070 --> 00:14:08,330
Masz już maskę pani?
192
00:14:08,810 --> 00:14:09,850
My właśnie wybrałyśmy.
193
00:14:10,070 --> 00:14:11,370
Lecz ta nie dla ciebie, pani.
194
00:14:14,370 --> 00:14:19,290
Pozwól, że wybiorę taką, która będzie
bardziej pasowała do twojej urody.
195
00:14:46,120 --> 00:14:52,140
Nie dość, że się spóźniłeś, że jeszcze
siedzisz jak skazaniec przed egzekucją.
196
00:14:52,760 --> 00:14:55,060
Bo życie mnie obrzydło, matko.
197
00:14:56,160 --> 00:14:58,400
Tak myślę, ci to grzech, a co dopiero
mówić?
198
00:14:59,580 --> 00:15:00,580
Obranisz mnie?
199
00:15:01,220 --> 00:15:02,220
Prosisz?
200
00:15:04,800 --> 00:15:06,960
Na pewno masz kogoś na oku.
201
00:15:09,320 --> 00:15:10,320
Synu!
202
00:15:13,120 --> 00:15:15,200
Prędko. Czym prędzej.
203
00:15:42,000 --> 00:15:45,460
Jako namiestnik ma dużo pilnych praw.
204
00:15:56,720 --> 00:16:03,100
Ten głos dałaś mi znak, że będziesz
moja. Dałam, ale stawiam warunek.
205
00:16:14,180 --> 00:16:17,980
Obiecaj, że nie zrobisz nigdy nic
przeciwko Jogaila.
206
00:17:01,960 --> 00:17:06,480
Przyniosłem, panie, tak jak sobie
życzyłeś, statuty króla Kazimierza.
207
00:17:07,119 --> 00:17:08,119
Czytaj.
208
00:17:09,460 --> 00:17:14,240
Musiałem wyciągnąć kanclerza z zabawy,
żeby mi je udostępnił.
209
00:17:15,060 --> 00:17:17,579
Nie wolisz świętować całym dworem,
królu?
210
00:17:18,500 --> 00:17:23,099
Ktoś tu pozwala, by ten jeden dzień w
roku w zapusty wręcz zapomnieć się w
211
00:17:23,099 --> 00:17:24,599
zabawie. To nie grzech.
212
00:17:24,819 --> 00:17:29,080
Wolę pamiętać, niż się zapominać.
213
00:17:30,220 --> 00:17:33,260
Król Kazimierz na ten przykład wielce
lubił uczty.
214
00:17:34,200 --> 00:17:35,640
Chce się od niego uczyć.
215
00:17:36,480 --> 00:17:37,760
Ale jak rządzić?
216
00:17:38,300 --> 00:17:39,960
Nie jak ulegać pokusom.
217
00:17:40,780 --> 00:17:43,320
Królu, to od ciebie powinni się uczyć.
218
00:17:44,120 --> 00:17:46,340
Czytaj. Dalej o sądach?
219
00:17:47,760 --> 00:17:48,760
Kontynuując.
220
00:17:49,620 --> 00:17:54,040
Niektórzy dla krewnych, przyjaciół i
sług nauczyli się zjawiać w sądzie z
221
00:17:54,040 --> 00:17:57,000
i grożąc usiłują wpływać na wyrok.
222
00:17:57,550 --> 00:18:02,550
Dlatego, aby takich powściągnąć chcemy,
aby gdy kto tak postąpił, zasłużył na
223
00:18:02,550 --> 00:18:08,630
karę, dla nas bez żadnego odpuszczenia,
która jest nazywana piętna dziesięć.
224
00:18:10,490 --> 00:18:15,130
Królu, przedługoniec listę od tarosty
ruskiego Jana Starnowa. Proszę.
225
00:18:38,760 --> 00:18:42,640
Starosta dowiedział się, że księże
Witold i księże moskiewski Dymitr Doński
226
00:18:42,640 --> 00:18:44,940
planują tajemny sojusz.
227
00:18:46,200 --> 00:18:50,920
Chcą go przypieczętować ślubem swoich
dzieci Zofii Witoldównej i Wasyla.
228
00:18:51,360 --> 00:18:52,360
Zdrajca.
229
00:18:53,120 --> 00:18:54,420
Dymitr czy Witold?
230
00:18:54,780 --> 00:18:55,780
Witold.
231
00:18:58,040 --> 00:19:01,020
Witold przygotowuje grunt, na którym
stanie przeciwko mnie.
232
00:19:01,400 --> 00:19:02,740
Co uczynisz, panie?
233
00:19:09,820 --> 00:19:10,820
Pokrzyżuję mu plany.
234
00:19:12,300 --> 00:19:16,040
Najpierw poszli człowieka do Skrygieły.
235
00:19:24,940 --> 00:19:27,960
Lepiej nie pokazuj się dziś matce z tą
szczęśliwą gębą.
236
00:19:28,780 --> 00:19:32,440
Jest na ciebie wściekło. Witold i Anna
wyjechali. I bardzo dobrze.
237
00:19:32,960 --> 00:19:36,320
I tak nie urzędzę się z Wigzofią. Bo
Wiedma ci uległa?
238
00:19:37,560 --> 00:19:38,560
Wiesz, czy ja?
239
00:19:39,280 --> 00:19:42,120
Poskromić tę dziką klacz potrafił dotąd
tylko jeden.
240
00:19:42,560 --> 00:19:45,420
Uważaj, bracie, uważaj.
241
00:19:46,060 --> 00:19:48,720
Okaź jej szacunek, kolegie, albo cię
zabiję.
242
00:19:48,940 --> 00:19:49,940
Puszcza.
243
00:19:52,340 --> 00:19:55,120
Nie pozwolę, żebyś szargał jej dobre
imię.
244
00:19:58,080 --> 00:19:59,980
Będziesz przez nią cierpiał, głupko.
245
00:20:01,280 --> 00:20:03,420
Tadana jedyna mnie miłuje.
246
00:20:03,880 --> 00:20:07,180
Była zazdrosna, kiedy powiedziałem jej o
Zofii. Pojęła.
247
00:20:08,360 --> 00:20:11,760
że może mnie stracić. Jesteś pewien, że
nie chciała czegoś raczej ugrać dla
248
00:20:11,760 --> 00:20:12,760
Jogajły?
249
00:20:13,020 --> 00:20:14,020
Leż mi z oczu!
250
00:20:40,460 --> 00:20:41,680
I skromny ślub.
251
00:20:42,440 --> 00:20:47,160
Jestem pewien, Dymitrze, że dla panien
Laczkwi nie istnieje coś takiego jak
252
00:20:47,160 --> 00:20:48,160
cichy ślub.
253
00:20:48,260 --> 00:20:52,540
Jedno i drugie się wyklucza. Dobry Boże,
trzeba będzie pójść w zbytki.
254
00:20:53,260 --> 00:20:55,060
Czego się nie robi z miłości?
255
00:20:55,380 --> 00:21:00,360
Ja na przykład odprawiłem Erzabeth do
komnaty, zamiast podziwiać w tańcu jej
256
00:21:00,360 --> 00:21:06,620
wdzięki. I słusznie, zbytku. Ledwo uszła
śmierci spod kosy. Musi się oszczędzać.
257
00:21:06,820 --> 00:21:09,340
Ale ty możesz tańczyć, Dymitrze.
258
00:21:10,400 --> 00:21:14,400
Twoja narzeczona zapewne by się
ucieszyła. O, nie, nie, nie, nie, nie.
259
00:21:15,120 --> 00:21:16,820
Tańce są dla młodych.
260
00:21:17,260 --> 00:21:20,920
Z moim stanowiskiem nie uchodź.
261
00:21:35,460 --> 00:21:37,100
Dołączysz królu? A Dymitr?
262
00:21:42,939 --> 00:21:46,260
Nie w tym rzecz, co wypada, a co komu w
sercu gra.
263
00:21:48,280 --> 00:21:49,300
Nie ma tu królowej?
264
00:21:51,600 --> 00:21:54,100
Sprawdzę, czy nie odpoczywa w komnacie.
Sam to zrobię.
265
00:22:13,040 --> 00:22:16,080
Podziękujcie panie garcerzowi. Nie
mieliśmy z czym jeść.
266
00:22:16,380 --> 00:22:20,480
Jeden narwany ogier wpadł do izby i
wszystko nam potłukł. Bo ten łapidł źle
267
00:22:20,480 --> 00:22:23,840
przywiązał. Dziś na zamku wielka uczta z
tańcami.
268
00:22:25,140 --> 00:22:28,360
Przyniosą wam coś z pańskiego stołu?
Oczywiście, że przyniosą.
269
00:22:31,300 --> 00:22:34,240
Królowa zawsze każe cały zamek obdzielić
tym, co sama jada.
270
00:22:35,160 --> 00:22:39,820
Raz na święto Bożego Narodzenia jadłem
figi. Pierwszy raz w życiu.
271
00:22:44,720 --> 00:22:50,440
Te wszystkie inne są po to, żeby w
tłumie przemycić do jej komnaty
272
00:22:51,320 --> 00:22:52,920
Brednie powtarzacie o to, co?
273
00:22:54,000 --> 00:22:57,780
Znam człowieka, który na własne oczy
widział księcia w beczce od kapusty.
274
00:22:59,400 --> 00:23:00,580
Królowa to święta niewiasta.
275
00:23:00,900 --> 00:23:02,820
I królowa najlepsza, nie będę tego
słuchał.
276
00:23:03,180 --> 00:23:04,360
Mieliśmy iść do karczmy.
277
00:23:04,800 --> 00:23:06,560
Tak, tak, idź, idź, ja teraz przyjdę.
278
00:23:09,240 --> 00:23:10,740
Wystrzekany ten twój pomocnik.
279
00:23:12,000 --> 00:23:13,200
A nic mnie działo nie tam?
280
00:23:14,320 --> 00:23:15,320
Komu? Gdzie?
281
00:23:16,500 --> 00:23:18,780
A temu księciu w tej beczce od kapusty.
282
00:23:28,160 --> 00:23:29,160
To jednak ty.
283
00:23:48,170 --> 00:23:49,170
W Władysławie.
284
00:23:49,830 --> 00:23:50,830
Pomaliłem się.
21977
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.