All language subtitles for Korona królów odc. 311

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish Download
nl Dutch
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu
Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated: 1 00:00:32,880 --> 00:00:34,340 W poprzednim odcinku. 2 00:00:35,340 --> 00:00:36,340 Panuje! 3 00:00:36,720 --> 00:00:37,740 Mamy wojnę. 4 00:00:38,280 --> 00:00:43,780 Opuścisz natychmiast Wawel, Kraków. Jestem posłem wielkiego mistrza. Po co 5 00:00:43,780 --> 00:00:47,960 przykazuję wieści? Ty chciałeś zabić króla. Nie jestem już marszałkiem 6 00:00:47,960 --> 00:00:49,560 dworu. Kto tak decydował? 7 00:00:49,820 --> 00:00:53,500 Król. Bo to nasze ostatnie spotkanie. Co ty prawisz? 8 00:00:54,000 --> 00:00:55,740 Ojciec wydaje mnie za mąż. 9 00:00:56,040 --> 00:00:57,040 Nałączysz do mnie? 10 00:00:57,200 --> 00:00:58,480 Jak sobie życzysz. 11 00:01:11,340 --> 00:01:14,260 Jeszcze. Prędko. Och, mistrz, zaraz to będzie. 12 00:01:18,520 --> 00:01:20,440 Lepiej? Jest pięknie, pani. 13 00:01:26,120 --> 00:01:29,040 Pani, co z nami teraz będzie? 14 00:01:29,800 --> 00:01:32,860 Król zabrał naszego ojca na marszałka swojego dworu. 15 00:01:33,380 --> 00:01:35,680 Nic się nie zmieni, to nadal dwór na Wawelu. 16 00:01:35,920 --> 00:01:39,140 Przecież ojciec służył tobie, pani. 17 00:01:39,580 --> 00:01:41,160 Teraz będzie służył mojemu mężowi. 18 00:01:41,980 --> 00:01:45,580 Nasz ojciec powinien zostać u Ciebie na służbie, pani. 19 00:01:46,300 --> 00:01:47,920 To prawda, jest najlepszy. 20 00:01:48,300 --> 00:01:53,760 Powinien baczyć, szef, mieć pod opieką wszystkie sprawy królowej. 21 00:01:54,500 --> 00:01:58,260 On powinien być ochmistrzem. Przestań, już nic nie da się zrobić. 22 00:01:58,560 --> 00:02:00,000 Ja tam się cieszę z Krystyną. 23 00:02:01,220 --> 00:02:03,900 Ojciec nie będzie się z nim liczył. Sama słyszałam. 24 00:02:05,300 --> 00:02:07,380 Ochmistrz? Posadzimy go na szarym końcu. 25 00:02:07,660 --> 00:02:12,060 Ale z drugiej strony nam łatwiej będzie obcego wokół palca owinąć. Miny stroić. 26 00:02:12,780 --> 00:02:14,420 Ojca było, nie było, słuchać trzeba. 27 00:02:15,340 --> 00:02:18,740 A Krystyn to zdrowa. A jak mu się sprzeciwisz? 28 00:02:19,440 --> 00:02:22,780 To jemu trudno będzie sprzeciwiać się córkom marszałka. 29 00:02:23,140 --> 00:02:24,700 Krystyn będzie mnie słuchał. 30 00:02:26,820 --> 00:02:29,020 To ja już nic nie pojmuję. 31 00:02:30,860 --> 00:02:35,920 Przecież on jest marszałkiem. Ale ochmistr stanie się ważniejszy od 32 00:02:36,840 --> 00:02:37,840 Jakże to? 33 00:02:38,180 --> 00:02:39,400 Taki jest mój plan. 34 00:02:43,600 --> 00:02:48,660 Zacność twoja najjaśniejsza, pani, wymaga, abym kłaniał się poniżej pyłu 35 00:02:48,660 --> 00:02:52,380 twoich. Ochmiczu, czy wiadomo, kiedy ruszamy do Wielkopolski, kwerenty? 36 00:02:52,800 --> 00:02:55,240 Poznań czeka na swoją piękną królową. 37 00:02:55,580 --> 00:02:57,540 Gniezno na królową pobożną. 38 00:02:57,800 --> 00:03:02,680 Dwór twój, pani, w rękach najlepszych. W tych właśnie dwóch rękach zostrowa do 39 00:03:02,680 --> 00:03:03,940 usług królowej Wawelu. 40 00:03:05,209 --> 00:03:07,250 Zarządziłem, aby konie były najpiękniejsze. 41 00:03:07,710 --> 00:03:09,270 Rącze, a urodziwe. 42 00:03:09,570 --> 00:03:11,010 Zależy mi bardzo na jednej sprawie. 43 00:03:12,730 --> 00:03:13,730 Zaufaj mi, pani. 44 00:03:14,430 --> 00:03:17,630 Chcę, byśmy po drodze do Wielkopolski zatrzymali się w Częstochowie. 45 00:03:17,930 --> 00:03:19,490 Przed obliczem Matki Bożej. 46 00:03:20,770 --> 00:03:26,670 Przecież to jest... To jest przecież poza granicami królestwa, poza koroną, 47 00:03:26,670 --> 00:03:29,950 pani. Czy może poza zasięgiem możliwości mojego ochmistrza? 48 00:03:31,880 --> 00:03:34,640 Idź proszę do marszałka przedbora i przedstaw moją wolę. 49 00:03:35,580 --> 00:03:37,360 On się nigdy na to nie zgodzi, pani. 50 00:03:37,800 --> 00:03:42,740 Ma już wytyczoną trasę. Miechów, potem Jędrzejów, potem... Przekonaj marszałka. 51 00:03:43,200 --> 00:03:45,400 To zadanie, które ci wyznaczam, och milcz. 52 00:03:47,420 --> 00:03:49,380 Gorzko, pani, wypowiadać te słowa. 53 00:03:50,360 --> 00:03:52,680 Gorzko, jakby się człowiek piołno najadł. 54 00:03:53,100 --> 00:03:58,260 Ale marszałek dworu, on... nie usłucha. Och, mistrze. 55 00:03:58,920 --> 00:04:02,360 Najważniejsze. by król mógł klęknąć przed obliczem Matki Bożej. 56 00:04:02,860 --> 00:04:04,540 Pani znasz ceremonię. 57 00:04:05,140 --> 00:04:10,080 Ręce, te dwie ręce do zdrowa są nim spętane. Postaraj się. 58 00:04:32,680 --> 00:04:33,960 Jedź z nami na Litwę. 59 00:04:34,200 --> 00:04:36,500 Nie mierzę i Witold się pozabijają. 60 00:04:36,760 --> 00:04:39,060 Z tamtą dukty prowadzą do gniezna. 61 00:04:39,740 --> 00:04:40,740 Pokaż się. 62 00:04:41,500 --> 00:04:42,500 Wyjedź. 63 00:04:43,100 --> 00:04:47,480 Pokaż się, tu prawdziwy król, prawdziwy władca. 64 00:04:48,380 --> 00:04:53,080 Po koronie król Władysława w sercu, Jogaila Ogierdowicz. 65 00:04:54,520 --> 00:04:59,600 Czyżacy uciekną, jak nasi chłop będą widzą? Pokaż się swoim, niech poczują 66 00:04:59,620 --> 00:05:01,960 że jeden z nas... 67 00:05:02,380 --> 00:05:06,060 Wieś Finus jest krótka. 68 00:05:25,980 --> 00:05:28,280 Muszę poznać moją ziemię. 69 00:05:28,700 --> 00:05:30,900 I dokąd na nocleg? 70 00:05:31,560 --> 00:05:32,820 Pewnie do swojej. 71 00:05:35,460 --> 00:05:41,520 Panie oczywiste, jeżeli zechcesz, moja fiotra, twoja matka chrzestna zaprasza 72 00:05:41,520 --> 00:05:44,560 siebie w gościnę. Do piltrzy niedaleko z głównego traktu. 73 00:05:44,960 --> 00:05:50,540 Dziękuję, ale wolę podążyć otartym szlakiem. O, może przedbor powie 74 00:05:50,760 --> 00:05:55,720 Teraz jest jak za króla Kazimierza? W przedborze? Panie, nie można przestać na 75 00:05:55,720 --> 00:05:59,840 niedorzeczny pomysł dworu królowej. Pojmuję, że ochwist przekazuje myśli 76 00:05:59,840 --> 00:06:01,630 niewieście. Ale... To się co? 77 00:06:02,170 --> 00:06:05,330 Za króla Kazimierza to by było nie do pomyślenia. Mów. 78 00:06:08,250 --> 00:06:11,770 Akurat teraz zakon musiał zaatakować, kiedy mam złożyć hołd. 79 00:06:12,030 --> 00:06:15,910 Znowu między młotem a kowadłem. Złożę hołd, Konrad się wścieknie. 80 00:06:16,150 --> 00:06:20,550 Chce lękarz wielkiego mistrza? Nie poznaje się. Nie złożę hołdu, rozjuszę 81 00:06:20,750 --> 00:06:23,750 Chcesz silnego Mazowsza? Musisz zbliżyć się do Jagiełły. 82 00:06:24,430 --> 00:06:29,110 I ciszej na Boga. Nie przyznawaj się do darzowości z wielkim mistrzem. 83 00:06:30,669 --> 00:06:32,030 Walcz opozycję. 84 00:06:32,290 --> 00:06:33,470 A w pełniu czy ja nie walczę? 85 00:06:33,770 --> 00:06:38,070 Nie słyszałaś jak wołają siemowit na króla? Nie widziałaś jak w śradu nieśli 86 00:06:38,070 --> 00:06:39,690 mnie już na rękę? 87 00:06:40,390 --> 00:06:41,850 Widziałam, widziałam. 88 00:06:42,490 --> 00:06:44,070 Pamięć mam dobrą. 89 00:06:47,050 --> 00:06:48,910 Te zabawne przybieranki. 90 00:06:50,250 --> 00:06:53,210 Ukrywanie się w orszaku. Porywanie królowej. 91 00:06:54,130 --> 00:06:59,350 Bohaterowie. Arcybiskup Gnieźnieński i Książę Mazowiecki. A koncept... 92 00:06:59,680 --> 00:07:02,680 z opolskiego. Ty jesteś księżną opolską. 93 00:07:04,160 --> 00:07:10,800 Ja nigdy nie wybaczę ojcu, że wydało mnie za taką... taką niewielką ziemię. 94 00:07:11,060 --> 00:07:14,380 Twój mąż Władysław zarządzał Rusią. Był namiestnikiem króla. 95 00:07:15,780 --> 00:07:17,160 Przynajmniej się starał. 96 00:07:18,160 --> 00:07:19,260 No idź już. 97 00:07:19,640 --> 00:07:20,980 Idź i hołduj. 98 00:07:23,960 --> 00:07:26,700 I nie waż się psuć moich stosunków z królową. 99 00:07:27,440 --> 00:07:29,180 Stosunku? Niby jakich? 100 00:07:29,500 --> 00:07:31,560 Zaprosiłam ją do ziemi wieluńskiej. 101 00:07:35,740 --> 00:07:37,860 Dokąd? Do Częstochowy. 102 00:07:38,860 --> 00:07:41,180 Zobaczysz. Nie odmówią. 103 00:07:47,700 --> 00:07:51,500 Dokładnie te słowa przekażę chmistrzowi królowej. Nie i koniec. 104 00:07:52,460 --> 00:07:55,460 Tak, marszałku. Nie pojadę do Częstochowy. 105 00:07:55,700 --> 00:07:59,120 Do króla Kazimierza to by było nie do pomyślenia. No gdzie tam stawać? Pustka 106 00:07:59,120 --> 00:08:00,700 idzie do stu. Dziękuję, panie. 107 00:08:02,800 --> 00:08:04,220 Ostatnia rzecz w Engelhardt. 108 00:08:04,960 --> 00:08:05,960 Znajdę jej zatłukę. 109 00:08:06,500 --> 00:08:07,500 Nie, bracie. 110 00:08:08,200 --> 00:08:09,200 Spokojnie. 111 00:08:10,000 --> 00:08:12,520 Spokojnie? Nikt się nie dowierzy, to ja. 112 00:08:12,720 --> 00:08:13,720 Nie, bracie. 113 00:08:14,080 --> 00:08:16,440 Wizyta Engelhardta nie była przypadkowa. 114 00:08:16,720 --> 00:08:18,900 Wielki miecz chce nawet mylić, to jasne. 115 00:08:19,160 --> 00:08:20,780 Nie zleciłby królu wójstwa. 116 00:08:21,060 --> 00:08:22,060 Znam go. 117 00:08:22,700 --> 00:08:27,940 Znam też Wallenroda, więc... Engelhardt przyjechał z własnym planem na własną 118 00:08:27,940 --> 00:08:30,080 rękę. Więc jest jeszcze bardziej niebezpieczny. 119 00:08:30,680 --> 00:08:32,179 Jak ty, drugałe kłamco! 120 00:08:32,380 --> 00:08:36,059 To skrytobójca! Musisz ginąć! Część tu zawordował mój ojca! 121 00:08:36,280 --> 00:08:37,480 A ty zabiłeś mojego! 122 00:08:37,760 --> 00:08:38,760 Dać! 123 00:08:42,260 --> 00:08:44,260 Nie idziecie na wojnę między sobą. 124 00:08:45,700 --> 00:08:47,720 Tylko na wojnę z zakonem. Ubiję! 125 00:08:48,080 --> 00:08:49,580 Boga jedynie się ręką. 126 00:08:50,460 --> 00:08:51,760 Żyje Maciej Różyk. 127 00:08:53,740 --> 00:08:57,060 I chronić moich młodych braci. 128 00:08:57,260 --> 00:08:58,700 Władca Wygunta. 129 00:08:59,120 --> 00:09:00,120 Chwigeo! 130 00:09:02,080 --> 00:09:05,220 Wezwichanulia. O im to marobić. 131 00:09:24,650 --> 00:09:25,650 Witaj, Wierzynku. 132 00:09:26,270 --> 00:09:27,270 Co ty? 133 00:09:27,730 --> 00:09:28,930 Ludzi nie poznajesz? 134 00:09:29,410 --> 00:09:31,910 To cię sprowadza, druhu. 135 00:09:32,870 --> 00:09:34,550 Chcę zdobyć prawa miejskie. 136 00:09:35,690 --> 00:09:40,470 Jak sam mówiłeś, Wierzynku, teraz jedna rodzina, kupcy jednej korony. 137 00:09:41,590 --> 00:09:44,970 Toż rok musisz teraz w Krakowie mieszkać. Jakże się cieszę. 138 00:09:45,430 --> 00:09:49,870 Tyle słyszałem o polskiej gościnności. A, dobrze słyszałeś. Sam się przekonasz. 139 00:09:49,910 --> 00:09:50,930 Nie mogę się doczekać. 140 00:09:51,170 --> 00:09:52,810 A gdzie się zatrzymasz, druhu? 141 00:09:54,920 --> 00:09:55,920 Chciałbym u ciebie. 142 00:10:00,240 --> 00:10:01,240 U mnie? 143 00:10:01,880 --> 00:10:03,900 Dobrze słyszałem o polskiej gościnności. 144 00:10:07,380 --> 00:10:09,240 Gość w dom, Bóg w dom. 145 00:10:10,040 --> 00:10:12,320 Tak ci dziękuję, Wierzynku. 146 00:10:14,980 --> 00:10:16,680 Wiedziałem, że mogę na ciebie liczyć. 147 00:10:18,720 --> 00:10:20,080 Lepiej nie mogłem trafić. 148 00:10:33,640 --> 00:10:35,200 Nie musisz płacić. 149 00:10:35,500 --> 00:10:36,820 Bierz nim się rozmyśl. 150 00:10:37,080 --> 00:10:38,140 Póki wojna trwa oczywiście. 151 00:10:38,940 --> 00:10:41,320 Zapłacisz, jak wrócisz żywy. 152 00:10:42,300 --> 00:10:43,820 Lepiej straty weź po drogę. 153 00:10:44,820 --> 00:10:49,540 Pan Jan z Kościelca rusza, żeby spet na tego królestwa. 154 00:10:49,780 --> 00:10:50,780 Nie tak do końca naszego. 155 00:10:51,100 --> 00:10:53,060 I to też prawie jak nasza. Czuj się tam jak u siebie. 156 00:10:53,580 --> 00:10:55,300 To zawsze służyć królowi. 157 00:10:56,080 --> 00:10:57,840 Regino, jak tako. 158 00:10:59,440 --> 00:11:00,440 Dziękuję. 159 00:11:00,800 --> 00:11:02,160 Matki nie mam, ale... 160 00:11:03,690 --> 00:11:06,850 Teraz czuję, jakby ona tu była. 161 00:11:07,330 --> 00:11:11,090 Gdyby twój ojciec się należycie tobą opiekował, to by takie matki jak my nie 162 00:11:11,090 --> 00:11:12,090 były ci potrzebne. 163 00:11:12,930 --> 00:11:15,290 Zbroiłbyś, jechał i na białym koniu. 164 00:11:15,670 --> 00:11:17,110 Białego konia już mam, dziękuję. 165 00:11:18,050 --> 00:11:22,970 Mam nadzieję, Regino, że jak wrócę, Urszulka powije szczęśliwie, a ty 166 00:11:22,970 --> 00:11:23,970 już babką. 167 00:11:25,830 --> 00:11:26,830 Szczelny. 168 00:11:34,520 --> 00:11:35,520 Bądź zdrów. 169 00:11:46,420 --> 00:11:47,540 Bracie, to jest ważne. 170 00:11:47,760 --> 00:11:48,860 Mów, siostra, byle szybko. 171 00:11:49,220 --> 00:11:51,120 Nie możemy zaprosić do nas króla. 172 00:11:52,540 --> 00:11:53,540 Słowo się rzekło. 173 00:11:53,880 --> 00:11:57,360 Wykarmysz orszak. Jeżeli będzie trzeba, dopłaty dla twoich. Ale... Pomyśl. 174 00:11:58,680 --> 00:12:00,260 Król i królowa w twoim domu. 175 00:12:00,620 --> 00:12:02,120 Ale tu nie chodzi o pieniądze. 176 00:12:02,360 --> 00:12:03,780 Chodzi o moją Elżbietę. 177 00:12:04,630 --> 00:12:05,630 Stało się coś. 178 00:12:06,150 --> 00:12:07,450 Musiałam odesłać ją do domu. 179 00:12:07,750 --> 00:12:09,130 To bardzo dobrze. 180 00:12:09,470 --> 00:12:10,710 Wybacz, siostro, spieszę się. 181 00:12:11,090 --> 00:12:12,370 Proszę cię, wysłuchaj mnie. 182 00:12:13,590 --> 00:12:14,690 Siostro, wiesz ile mam spraw? 183 00:12:15,150 --> 00:12:16,109 Ważnych spraw. 184 00:12:16,110 --> 00:12:18,370 Elżbieta... Elżbieta zakochała się w królu. 185 00:12:20,090 --> 00:12:24,170 Zakochała. Dobre. Jeżeli król się u nas pojawi, będą kłopoty. Ja nie chcę 186 00:12:24,170 --> 00:12:28,330 kłopotów. To zamknij ją w komnacie. 187 00:12:29,190 --> 00:12:32,310 Tylko upewnij się, że nie ma siekier albo dopora. Jak nie, to się odwiga. 188 00:12:33,000 --> 00:12:34,160 Zbytek, zbytek. 189 00:12:34,520 --> 00:12:36,280 Ty dawno nie widziałeś Elżbiety. 190 00:12:36,480 --> 00:12:40,640 Jak sobie coś ubzdura w twojej głowie, to brak topora jej nie przeszkodzi. Pani 191 00:12:40,640 --> 00:12:41,640 wojewodo! 192 00:12:42,580 --> 00:12:44,840 Janko z Sierca, Herbogolian, gotowy do walki. 193 00:12:50,540 --> 00:12:52,040 Żadnej wojny z Witoldem. 194 00:12:52,240 --> 00:12:53,420 Niemiec zapowinien zostać. 195 00:12:53,640 --> 00:12:58,020 Nie, macie razem wroga bić. Krzywdy sobie wybacić i topory zakopać. Ale 196 00:12:58,260 --> 00:12:59,800 Pokój! Panie! 197 00:13:00,560 --> 00:13:01,560 Panie Wójcie! 198 00:13:02,350 --> 00:13:03,350 Spraw tyle. 199 00:13:03,550 --> 00:13:06,590 Pieniędzy mnóstwo ze skarbca, ciekniętu, wyprawa, tu orszaki, ludzi tyle. 200 00:13:06,890 --> 00:13:10,270 Na monety przeliczam. Co kłotnika, co sługę. Widzę tę monetę. Widzę jak tak 201 00:13:10,270 --> 00:13:11,270 toczy się, toczy precz. 202 00:13:11,510 --> 00:13:15,610 A kubry własne niegotowe. I dobrze, że niegotowe, bo zostaniesz w Krakowie. 203 00:13:16,950 --> 00:13:17,950 Wiedziałem. 204 00:13:18,650 --> 00:13:19,650 Panie, nie ufasz mi? 205 00:13:19,970 --> 00:13:21,490 Ufam. Tobie właśnie ufam. 206 00:13:21,890 --> 00:13:25,010 A gdyby kupiec Hanul czegoś potrzebował, pomożesz. 207 00:13:26,110 --> 00:13:28,410 I on monet potrzebuje? Kupiec? 208 00:13:28,610 --> 00:13:29,650 Monet mu nie brak. 209 00:13:30,030 --> 00:13:31,030 To dobrze. 210 00:13:31,280 --> 00:13:32,560 Chanoś zamieszka w Krakowie. 211 00:13:32,760 --> 00:13:36,000 Gdyby prosił o wsparcie, pomożesz. A teraz prędko. 212 00:13:36,580 --> 00:13:39,740 Chodź, bracie, zobaczysz, jak król Władysław hołd odbiera. 213 00:13:39,960 --> 00:13:44,560 Lud powinien patrzeć. Na Litwę jedziesz, opowiesz, jak było. Jak się się mówi, 214 00:13:44,640 --> 00:13:45,640 niskochłaniu. 215 00:13:50,880 --> 00:13:51,880 Pomóc. 216 00:13:53,120 --> 00:13:54,120 Tylko pomoc. 217 00:13:55,340 --> 00:14:00,300 A po jaką pomoc ludzie idą, bo pod skarbie go złotą, srebrną, groszową, a w 218 00:14:00,300 --> 00:14:02,320 rejestry to potem tylko ja patrzę. 219 00:14:02,960 --> 00:14:05,040 I znów te twarze jak monety. 220 00:14:06,380 --> 00:14:10,340 Już ja widzę, jak kupiec przychodzi i czego innego chce niż sakiewka. Co ja mu 221 00:14:10,340 --> 00:14:11,760 powiem? 222 00:14:17,060 --> 00:14:18,640 Wszędzie cię szukam. Mnie, pani? 223 00:14:19,800 --> 00:14:20,820 Staniesz u mego boku? 224 00:14:21,080 --> 00:14:22,260 Ja? Boże. 225 00:14:22,910 --> 00:14:23,910 Nie odmawiaj, proszę. 226 00:14:24,350 --> 00:14:28,450 Zbłądziłam w tych korytarzach za moment hołd mego brata. 227 00:14:29,090 --> 00:14:30,090 Wskażę drogę. 228 00:14:31,730 --> 00:14:34,210 Wiedziałam, że mogę się na tobie oprzyć. 229 00:14:34,910 --> 00:14:37,730 Tylko ty jeden rozumiesz serce, nie miast. 230 00:14:37,970 --> 00:14:41,690 Co tylko w mojej mocy, księżno. Co tylko w mojej mocy. 231 00:14:42,750 --> 00:14:46,490 Masz przekonać króla, by zawitał do Częstochowy. 232 00:14:47,610 --> 00:14:48,730 Prowadź, Dmytrze. 233 00:14:52,940 --> 00:14:54,200 Och, mi nic nie dał rady. 234 00:14:55,900 --> 00:14:57,060 Muszę coś wymyślić. 235 00:14:57,760 --> 00:14:59,320 To nie było tylko oblicze. 236 00:15:00,140 --> 00:15:04,160 Byłam wtedy dzieckiem, ale do tej pory pamiętam to spojrzenie. 237 00:15:05,300 --> 00:15:10,220 A czy to prawda, że namalowali ją na stole Matki Bożej? 238 00:15:10,720 --> 00:15:11,720 Napisali. 239 00:15:12,380 --> 00:15:16,560 Namalowali. Napisali, ikony się pisze, nie maluje, to znaki Boże. Ja wierzę, że 240 00:15:16,560 --> 00:15:19,680 święty Łukasz ją namal... napisał. 241 00:15:20,840 --> 00:15:22,140 Jak Ewangelię. 242 00:15:23,720 --> 00:15:25,300 To nie jest zwykły obraz. 243 00:15:26,100 --> 00:15:27,740 Polska potrzebuje cudu. 244 00:15:28,220 --> 00:15:29,920 Na dwie wojny ruszamy. 245 00:15:30,920 --> 00:15:36,320 Szczęśliwie ani król, ani spytek nie tam. Tylko mój Jan. 246 00:16:01,590 --> 00:16:02,590 Gdzie? 247 00:16:03,210 --> 00:16:06,010 Do Wiesławie król idzie. Zrób przejście. 248 00:16:06,230 --> 00:16:07,730 Ten oszust nie przejdzie. 249 00:16:09,650 --> 00:16:12,050 Jedzie z nami na wojnę i przejdzie. 250 00:16:12,310 --> 00:16:17,950 Tylko kosę umie trzymać. Nie umie. Ty trzymaj język za zębami. Chłop, nie pan. 251 00:16:18,050 --> 00:16:19,470 To jest Jan z Kościelca. 252 00:16:19,730 --> 00:16:21,390 Skleparza. Herbowy. Golian. 253 00:16:33,280 --> 00:16:39,860 Jan, urodzony na kleparzu, samozwaniec nazywający siebie szlachcicem 254 00:16:39,860 --> 00:16:46,300 i panem na kościelcu, herbu rzekomo Golian, który chce jechać na wojnę 255 00:16:46,300 --> 00:16:47,720 litewską, urze! 256 00:16:48,580 --> 00:16:52,460 Urze! Jego szlachetstwo to kłamstwo. 257 00:16:53,220 --> 00:16:55,560 Król! Idzie! 258 00:17:10,640 --> 00:17:12,960 Nie wrócił do tej wojny, prawda, ksiądz? 259 00:17:13,740 --> 00:17:14,980 To wierzę. 260 00:17:15,780 --> 00:17:18,560 Czyli spotkamy się jeszcze? 261 00:17:19,720 --> 00:17:22,079 Mój brat zadam życzyć na Litwie. 262 00:17:23,220 --> 00:17:24,280 Ale mogę. 263 00:17:26,040 --> 00:17:27,660 Widziałam, że to niemożliwe. 264 00:17:28,700 --> 00:17:31,680 Te krótkie chwile, ludne słowa. 265 00:17:31,940 --> 00:17:32,940 Nie mów tak. 266 00:17:33,340 --> 00:17:34,660 To wszystko tu. 267 00:17:35,120 --> 00:17:37,140 Siostra moja, że braka, pokochała. 268 00:17:37,500 --> 00:17:39,640 Mnie miłować księcia też nie wolno. 269 00:17:44,680 --> 00:17:45,840 Tak miło nie umiem kłonać. 270 00:17:47,240 --> 00:17:48,640 Krzyżaku pokonam. 271 00:17:49,260 --> 00:17:53,180 Ale brata, króla nie pokonam. 272 00:17:53,720 --> 00:17:55,000 Nie zgadzę się. 273 00:18:16,419 --> 00:18:17,880 Serce w nich nie lubi cieniać. 274 00:18:55,080 --> 00:19:01,300 Jasie Mowit, książę na Rawie, w Płocku, Sochaczewie, 275 00:19:01,300 --> 00:19:07,980 Gostyniu, Płońsku i Wiźnie, składam Ci dziś, 276 00:19:07,980 --> 00:19:12,820 Panie, z Bożej łaski, Królu Polski, Najwyższy Książę Litwy, 277 00:19:13,560 --> 00:19:16,320 nierozerwalny hołd lenny. 278 00:19:18,740 --> 00:19:21,760 Przesięgam Ci dozgonną wierność, a także... 279 00:19:22,280 --> 00:19:28,060 Gdy kraj twój w potrzebie się znajdzie, przysięgam nieść pomoc tak wielką, na 280 00:19:28,060 --> 00:19:31,760 jaką siły i Bóg pozwolą. 281 00:19:33,860 --> 00:19:35,040 Władysławie teraz twoje. 282 00:19:39,700 --> 00:19:42,380 Siemowicie, księże Mazowiecki. 283 00:19:43,540 --> 00:19:47,620 Jesteś ślennikiem króla i korony Polski. 284 00:20:04,300 --> 00:20:05,640 Nie poślubisz mu, ścichnę. 285 00:20:06,180 --> 00:20:07,180 Miłuję ją. 286 00:20:07,220 --> 00:20:10,620 A gdybyś miłował królową, to czy z tego powodu wzięłaby sobie ciebie za męża? 287 00:20:12,460 --> 00:20:14,440 Pamiętasz, kiedy ratowałem twojego syna za wizę? 288 00:20:15,920 --> 00:20:18,700 Byłem wtedy w rozpaczy. Robiłem więc wszystko, by przeżył. 289 00:20:21,420 --> 00:20:25,360 Teraz, kiedy to ja rozpaczam, ty śmiejesz mi się twarz. 290 00:20:46,670 --> 00:20:47,670 Śmichnął. 291 00:20:49,470 --> 00:20:51,190 Moja pierwsza miłość. 292 00:20:53,930 --> 00:20:55,570 Ucięta zbyt krótko. 293 00:20:56,230 --> 00:20:58,110 Ale wychwytałam to moje. 294 00:21:06,950 --> 00:21:08,750 Nie dla naszą matką. 295 00:21:11,690 --> 00:21:13,650 Nawet ona nie wiedziałaby, co zrobić. 296 00:21:14,990 --> 00:21:16,770 Moje kochane siostrzeczko. 297 00:21:17,210 --> 00:21:19,370 Tak, bo się rozpłaczę. 298 00:21:20,030 --> 00:21:22,310 Właśnie. Czemu nie płaczesz? 299 00:21:24,270 --> 00:21:25,710 Bo ja się nie poddam. 300 00:21:26,810 --> 00:21:30,550 A Jan? Nie wiem co zrobi, ale wierzę Janu. 301 00:21:31,270 --> 00:21:33,050 On może zrobić wszystko. 302 00:21:33,330 --> 00:21:34,650 Jest synem króla. 303 00:21:50,730 --> 00:21:56,230 Och, mistrzu, musisz wyjaśnić królowej, że dwór zmierza za królem. Cały dwór. 304 00:21:57,970 --> 00:21:59,650 Moja pani jest królem. 305 00:22:00,490 --> 00:22:04,790 Więc wie, jak ważne jest, aby zmierzać ustaloną drogą. Jak za króla Kazimierza. 306 00:22:05,270 --> 00:22:07,690 Król Władysław może kroczyć własną drogą. 307 00:22:08,090 --> 00:22:11,430 Decydować, dokąd zmierza i którędy. Nie zboczymy z drogi. 308 00:22:11,770 --> 00:22:13,090 Króla przekonać nie sposób. 309 00:22:13,370 --> 00:22:14,370 On rządzi. 310 00:22:16,250 --> 00:22:17,910 Oczywiście rządzi królem. 311 00:22:22,670 --> 00:22:24,110 Nie wie, a stanie zwycięży. 312 00:22:24,450 --> 00:22:25,710 Choćby była cesarzem. 313 00:22:26,430 --> 00:22:27,430 Zobaczymy. 314 00:22:36,130 --> 00:22:37,130 Władysławie! 315 00:22:40,910 --> 00:22:42,890 Żona moja, miła moja. 316 00:22:43,330 --> 00:22:45,550 Proszę, nie mów, że chodzi o Częstochowę. 317 00:22:45,910 --> 00:22:48,350 Prosiłem marszałka dworu, by przekazał mu moją wolę. 318 00:22:48,590 --> 00:22:49,590 Uszanuj ją. 319 00:22:49,670 --> 00:22:51,570 Och, bis przekazał mi słowa marszałka. 320 00:22:52,200 --> 00:22:54,960 Ale nie wierzę, że to twoje słowa. Nie wierzę, że nie pojmujesz. 321 00:22:55,660 --> 00:22:59,300 To ikona ze wschodu. Jeden twój pokłon wystarczy, aby ludzie uwierzyli w niej 322 00:22:59,300 --> 00:23:00,300 moc. 323 00:23:00,400 --> 00:23:02,680 Ten święty obraz może zjednoczyć wiernych. 324 00:23:04,800 --> 00:23:06,480 To daleko od królestwa. 325 00:23:07,080 --> 00:23:08,080 Obsadzimy. 326 00:23:08,380 --> 00:23:11,480 To nie o ziemię chodzi, a o Matkę Bożą. 327 00:23:13,300 --> 00:23:14,400 Nie frasuj się. 328 00:23:14,740 --> 00:23:15,760 Pomodlij się z tobą. 329 00:23:15,980 --> 00:23:16,980 Przed jej obliczem. 330 00:23:17,520 --> 00:23:18,960 Jedwigo, wiesz jaka to cena? 331 00:23:19,500 --> 00:23:20,780 I wielka za jej opiekę. 332 00:23:22,860 --> 00:23:25,720 — Królu, nie odmawiaj. 24386

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.