Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated:
1
00:00:32,840 --> 00:00:38,120
W poprzednim odcinku. Te dary, te piękne
listy od Wilhelma. Co mamy z nimi
2
00:00:38,120 --> 00:00:39,240
zrobić? Wyrzucić.
3
00:00:39,700 --> 00:00:40,700
Czemu się chcić?
4
00:00:41,100 --> 00:00:46,140
A jak rządzić, kiedy będziesz różny od
ludu? Nie ma gorszej zarady niż blesień,
5
00:00:46,160 --> 00:00:47,500
co zżera domu jego podstaw.
6
00:00:47,900 --> 00:00:49,180
Precz z moich oczu!
7
00:00:49,920 --> 00:00:55,480
Gabichu! Królowo naszej kuchni! Mam cię,
nicponiu! Niech ta oferma trzyma łapy
8
00:00:55,480 --> 00:00:56,940
dane od ciebie! Ile rad mówiłem?
9
00:00:59,920 --> 00:01:01,120
Wiecie woli słowa.
10
00:01:02,120 --> 00:01:03,580
Co Krzysiek ubiegnął?
11
00:01:08,420 --> 00:01:11,840
Znakomicie Panie, tylko akcenty
rozkładamy troszeczkę inaczej.
12
00:01:22,020 --> 00:01:23,020
Dobrze.
13
00:01:31,000 --> 00:01:32,900
Tentacjonem. Tentacjonem.
14
00:01:33,440 --> 00:01:34,440
Tentacjonem.
15
00:01:36,040 --> 00:01:39,480
Pragnę pomówić z Dominus et Tutor Regni
Polonie.
16
00:01:41,880 --> 00:01:43,760
Pani? Panie?
17
00:01:48,860 --> 00:01:52,040
Czy wiesz, kim jest człowiek, który na
ulicy sławił Twe imię?
18
00:01:52,540 --> 00:01:53,760
Będrownym z Rubadurem.
19
00:01:54,580 --> 00:01:55,740
Poczytałam z Borowiny.
20
00:01:56,880 --> 00:02:00,080
Darwałam mu życie i skazałam na banicję.
21
00:02:00,600 --> 00:02:01,780
Co takiego uczynił?
22
00:02:02,480 --> 00:02:04,040
Próbował pozbawić mnie życia.
23
00:02:09,080 --> 00:02:10,139
Niemożliwe na Pyrkun.
24
00:02:15,860 --> 00:02:16,860
Wyżej.
25
00:02:19,680 --> 00:02:20,680
Wyżej.
26
00:02:21,120 --> 00:02:23,300
Może się nie kręci, jak będę go nacinał.
27
00:02:23,600 --> 00:02:25,140
Błagam, jestem niewinny.
28
00:02:25,360 --> 00:02:26,800
Jak dziec, który mnie użarł.
29
00:02:27,660 --> 00:02:29,520
Rozgniotłem go, tak samo ciebie
rozgniotę.
30
00:02:29,820 --> 00:02:30,960
Zmiłuj się.
31
00:02:36,820 --> 00:02:38,340
Niech on Cię pomiłuje.
32
00:02:42,860 --> 00:02:44,400
Chrześcijanina chcesz wkrzywdzić?
33
00:02:44,980 --> 00:02:46,760
Przecież wysyłam Cię do stwórcy.
34
00:02:47,300 --> 00:02:49,980
Chyba o niczym innym nie marzy prawdziwy
chrześcijanin.
35
00:02:50,640 --> 00:02:51,640
Szlechtica!
36
00:02:52,280 --> 00:02:53,660
Panów bardziej wolę.
37
00:02:54,020 --> 00:02:55,700
Z wysoka spadają.
38
00:02:57,800 --> 00:02:58,880
Choć większy smród.
39
00:03:02,260 --> 00:03:03,260
Zabiję go!
40
00:03:04,080 --> 00:03:05,080
Czyżbyś go znał?
41
00:03:05,380 --> 00:03:08,720
Był u mnie na służbie. Nie wiedziałem,
że to... Nie doszły.
42
00:03:08,960 --> 00:03:13,780
A ty okazałeś mu łatkę. To niepojęte.
Dawno powinien dać gardło. Wydam
43
00:03:13,900 --> 00:03:14,900
Wstrzymaj się, proszę.
44
00:03:15,920 --> 00:03:18,820
Wiesz, dlaczego Jezus wybaczył swoim
prześladowcom?
45
00:03:19,700 --> 00:03:20,800
Nie pamiętam.
46
00:03:21,620 --> 00:03:25,260
Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co
czynią. Pan nie wiedział?
47
00:03:25,500 --> 00:03:26,600
Wiedział i nie wiedział.
48
00:03:27,050 --> 00:03:28,410
Tak to jest ze złymi czynami.
49
00:03:30,650 --> 00:03:31,750
Nie pojmuję.
50
00:03:32,230 --> 00:03:36,490
Gdyby ludzie wiedzieli, jak wielką
miłością darzy ich Bóg, nie byliby w
51
00:03:36,490 --> 00:03:41,930
zabijać ani krzywdzić kogokolwiek.
Chrześcijanie to wiedzą i chodzą na
52
00:03:42,030 --> 00:03:43,750
Wiedzą nie do końca. Jakże to tak?
53
00:03:44,170 --> 00:03:45,330
Są jak małe dzieci.
54
00:03:46,110 --> 00:03:47,210
Wciąż się uczą.
55
00:03:48,130 --> 00:03:50,630
Tysiąc lat i mało.
56
00:03:51,710 --> 00:03:53,770
Kochaj bliźniego swego jak siebie
samego.
57
00:03:54,250 --> 00:03:56,230
To najprostsza nauka Jezusa.
58
00:04:19,960 --> 00:04:20,960
Odwróć się.
59
00:04:22,760 --> 00:04:23,760
Odwróć się! Nie!
60
00:04:23,920 --> 00:04:24,920
Swój!
61
00:04:39,050 --> 00:04:41,250
Rozkaz królowej. Królowa mnie uwolniła.
62
00:04:45,450 --> 00:04:46,450
Rozwiązać go.
63
00:04:46,550 --> 00:04:47,890
Bogu niech będą dzięki.
64
00:04:48,290 --> 00:04:49,750
Muszę patrzeć do jej nóg.
65
00:04:52,510 --> 00:04:53,990
Królowa nie chce cię widzieć.
66
00:04:54,310 --> 00:04:55,730
Masz ruszać na Litwę.
67
00:05:01,570 --> 00:05:04,830
To ci się należy na drogę, panie
szlachcic.
68
00:05:39,750 --> 00:05:42,770
Dobrze. A po naszemu?
69
00:05:44,070 --> 00:05:46,270
A po waszemu?
70
00:05:48,460 --> 00:05:55,020
Nie będziesz pożądał żony blizniego
swego, ani jego niewoli...
71
00:05:55,020 --> 00:06:01,540
Niewolnika. Niewolnika. Ani jego
niewolnicy, ani jego zwołu... Wołu.
72
00:06:01,660 --> 00:06:05,740
Wołu. Ani jego psa... Osła. Osła.
73
00:06:06,000 --> 00:06:09,620
Ani żadnej rzeczy, która należy do
twojego blizniego.
74
00:06:13,000 --> 00:06:16,680
Wszyscy ludzie są waszymi bliznimi.
75
00:06:20,179 --> 00:06:21,960
Wszyscy? Jak najbardziej.
76
00:06:23,100 --> 00:06:25,380
Wszystkich dobry Bóg stworzył bliźni.
77
00:06:25,600 --> 00:06:26,600
Przyzjaków też?
78
00:06:27,420 --> 00:06:30,240
Też. I Tatarów?
79
00:06:31,200 --> 00:06:33,920
Ich też, choć inaczej czcą Boga.
80
00:06:34,400 --> 00:06:41,340
I Tatarom nie można odbierać
81
00:06:41,340 --> 00:06:45,700
niewolników, ani wołów, ani osłów? Ani
żon?
82
00:06:46,680 --> 00:06:49,460
Ani żadnej rzeczy, która ich jest.
83
00:06:49,850 --> 00:06:51,150
A to po co z nimi wojować?
84
00:06:52,350 --> 00:06:53,350
Ta.
85
00:06:57,710 --> 00:06:58,710
Obkrzyżekam.
86
00:07:00,090 --> 00:07:01,090
Módlmy się.
87
00:07:03,830 --> 00:07:04,850
Ave Maria.
88
00:07:05,370 --> 00:07:06,490
Gratia plena.
89
00:07:06,970 --> 00:07:08,090
Dominus tecum.
90
00:07:10,430 --> 00:07:13,490
Benedicat tu in mulieribus.
91
00:07:25,680 --> 00:07:29,680
Bez posiłku wykoła nas do tego ichtyńka.
Niech Elgajła sam sobie postrzy, bo tak
92
00:07:29,680 --> 00:07:30,680
chcą Polacy.
93
00:07:31,140 --> 00:07:33,480
Możemy klepać z modlitwy, ale głodować
nie będziemy.
94
00:07:34,260 --> 00:07:37,200
Niech poszczą ci, co grosza na jedzenie
nie mają.
95
00:07:39,960 --> 00:07:42,280
Co to jest, karczmarko?
96
00:07:42,560 --> 00:07:43,560
Kasza za mato.
97
00:07:44,200 --> 00:07:48,300
Wezwinie tym na akarmanie litewskich
książąt. Dzisiaj piątek, nie ma mięsa. A
98
00:07:48,300 --> 00:07:49,360
właśnie, że jest.
99
00:07:51,100 --> 00:07:52,700
Upolowałem je na twoim podwórzu.
100
00:08:02,219 --> 00:08:04,840
Lepiej upiecz ptaki, bo Litwini groźni,
kiedy glodni.
101
00:08:05,740 --> 00:08:10,040
Ludzie nie pozwolą. Lepiej zabryć kupą
mieszczuków, niż trzema litewskimi
102
00:08:10,040 --> 00:08:11,040
księżankami.
103
00:08:26,640 --> 00:08:31,120
Słowo Boże, jak sucha pogańska ziemia
dobroczynny deszcz.
104
00:08:31,540 --> 00:08:33,880
Błoto przy tym nie powstaje w ich
głowach?
105
00:08:34,100 --> 00:08:36,580
Czyszczę je pilnie miotłą naszej wiary.
106
00:08:37,159 --> 00:08:39,980
Wysłałem ich do Tyńca. Tam będą mogli
się skupić.
107
00:08:40,960 --> 00:08:43,120
Tylko ty możesz ich zmienić w
chrześcijan.
108
00:08:43,659 --> 00:08:46,620
Piękne to zadanie, ale czasem ciężkie.
109
00:08:46,980 --> 00:08:48,640
Godne kapelana jogajły.
110
00:08:50,020 --> 00:08:52,220
To byłby wielki zaszczyt.
111
00:08:52,600 --> 00:08:56,080
Choć mam tyle pracy z moją przodą,
ale...
112
00:08:56,790 --> 00:08:58,850
Królom się nie odmawia.
113
00:09:04,610 --> 00:09:07,370
Nie podobają mi się te posty i pobożne
klepania.
114
00:09:07,630 --> 00:09:09,030
I co chcesz zrobić?
115
00:09:10,570 --> 00:09:14,490
Wracajmy do Wilna. Jogaila nie pozwolę.
Święconą wodą chcą wygolnić z nas
116
00:09:14,490 --> 00:09:17,890
szatana. Mojego ognia nie zagaszą.
117
00:09:18,650 --> 00:09:20,630
Z nas ogniste plemię.
118
00:09:21,530 --> 00:09:23,470
Przyklęci chrześcijanie to ludzie wody.
119
00:09:27,260 --> 00:09:29,820
Słuchajcie, chrześcijanie wyczulelni są
w kwestii wiary.
120
00:09:30,120 --> 00:09:31,400
Polaków nie mamy bardzo.
121
00:09:31,640 --> 00:09:34,820
Jak zaczniecie tę wojnę, nie wybaczę
wam.
122
00:10:05,710 --> 00:10:07,370
Laj matalia gyvate.
123
00:10:09,790 --> 00:10:13,910
Bogi nie mówią, od narodzin dobry los.
124
00:10:16,870 --> 00:10:18,750
Pomyśl oś z wami, książęta.
125
00:10:37,900 --> 00:10:39,420
Przyjmijcie chrzest Chrystusa.
126
00:10:40,580 --> 00:10:44,180
Na dobra Litwy i Ukajwy.
127
00:10:52,380 --> 00:10:57,420
Nasza śmierć?
128
00:11:07,920 --> 00:11:09,060
Znaczy piękna odsteja.
129
00:11:10,040 --> 00:11:11,440
Mądra gildina.
130
00:11:12,600 --> 00:11:14,460
Dobra i dwa razy.
131
00:11:18,860 --> 00:11:20,740
Weźcie chrzest Chrystusa.
132
00:11:21,680 --> 00:11:26,200
Ale nie wyrzucajcie nas na swoich serc.
Ani umysłów.
133
00:11:27,640 --> 00:11:29,480
Jesteście Litwinami.
134
00:11:32,300 --> 00:11:33,300
Przyjęcie.
135
00:11:34,340 --> 00:11:36,800
Na pekuna za. Przyjęgam.
136
00:11:37,640 --> 00:11:39,700
Przysięgamy. Przysięgamy.
137
00:11:40,300 --> 00:11:42,620
Nie ważcie się zlomać przysięgi.
138
00:11:43,200 --> 00:11:45,300
Bo inaczej Litwa zginie.
139
00:11:45,520 --> 00:11:47,260
I wy razem z nią.
140
00:11:52,440 --> 00:11:53,440
Arkunie.
141
00:11:55,520 --> 00:11:57,300
Strzeż księcia Jogaila.
142
00:11:59,960 --> 00:12:00,960
Opuszczcie!
143
00:12:12,560 --> 00:12:15,440
Co ty opowiadasz? Jak to nie dojechali
do Tyńca? Gdzie są?
144
00:12:15,680 --> 00:12:18,960
Nie wiem najjawniejszy panie. Nikt
przyjechał, mówił, że opadł, czekał od
145
00:12:18,960 --> 00:12:19,960
się nie doczekał.
146
00:12:20,520 --> 00:12:24,120
Chłopie daje, że to ludzie Wilhelma
stoją za porwaniem naszych braci. Komu
147
00:12:24,120 --> 00:12:25,480
najbardziej szkodzi chrzest Litwy?
148
00:12:25,940 --> 00:12:27,900
Przeklętym krzyżakom. Znajdź braci.
149
00:12:28,940 --> 00:12:30,240
Ale działaj spokojnie.
150
00:12:43,150 --> 00:12:44,150
Kim jesteś?
151
00:12:46,450 --> 00:12:47,710
I czego chcesz?
152
00:12:48,550 --> 00:12:50,610
Znajomym Gabilii, świętej pamięci.
153
00:12:52,070 --> 00:12:53,170
I co z tego?
154
00:12:54,170 --> 00:12:55,210
To jej dom.
155
00:12:56,090 --> 00:12:58,030
Mam prawo wiedzieć, co tu robicie.
156
00:12:58,330 --> 00:12:59,330
Jaki smiały.
157
00:12:59,490 --> 00:13:00,490
A ty kto?
158
00:13:01,310 --> 00:13:02,830
Widziałem was w karczmie.
159
00:13:04,190 --> 00:13:05,730
Jesteście braćmi Jogajły.
160
00:13:09,910 --> 00:13:10,910
Opowiedzcie.
161
00:13:11,370 --> 00:13:12,750
Albo wyciągaj miecz.
162
00:13:19,410 --> 00:13:20,750
To moja broń.
163
00:13:21,330 --> 00:13:22,330
Jedynie.
164
00:13:44,720 --> 00:13:46,620
Chmury krążą nad twoją głową, Janie.
165
00:13:48,300 --> 00:13:49,300
Ano, krążą.
166
00:13:50,760 --> 00:13:52,860
A co je przyciągnęło, jeśli mogę spytać?
167
00:13:55,700 --> 00:13:56,700
Ścichna.
168
00:13:57,320 --> 00:13:59,200
Taka piękna panna i kruki.
169
00:14:00,680 --> 00:14:01,900
Nigdy nie będzie moja.
170
00:14:02,520 --> 00:14:04,180
Zakochani nie znają słowa nigdy.
171
00:14:04,700 --> 00:14:05,700
Walczą.
172
00:14:06,620 --> 00:14:07,760
Muszę się poddać.
173
00:14:08,320 --> 00:14:09,320
Dla dobra mci.
174
00:14:10,860 --> 00:14:11,860
Janie.
175
00:14:18,240 --> 00:14:19,800
Słyszałem, że komuś się nie spodobali.
176
00:14:25,320 --> 00:14:28,080
Książęca zjedli i poszli z Małgorzatą,
dawną służką dworu.
177
00:14:28,380 --> 00:14:29,800
Mogę pokazać, gdzie ona mieszka.
178
00:14:52,040 --> 00:14:56,520
Przestań beczeć, szlachcicu. Zacznij
działać. Ilu rycerzy bez grosza dorobiło
179
00:14:56,520 --> 00:15:00,080
się fortuny na wyprawach wojennych?
Myślisz, Janie, że rody wielkich panów
180
00:15:00,080 --> 00:15:01,080
zawsze były bogate?
181
00:15:01,380 --> 00:15:02,380
Nie były.
182
00:15:02,480 --> 00:15:05,220
Wszyscy zaczynali od niczego. Tak jak
ty.
183
00:15:05,680 --> 00:15:10,380
Na służbie u królów się bogacili na
wojnach, a nie jeden na łupieniu kupców.
184
00:15:11,200 --> 00:15:14,360
Radzisz mi, żebym łupił kupców? Broń
Boże.
185
00:15:14,760 --> 00:15:16,260
Służ nowemu królowi.
186
00:15:17,120 --> 00:15:18,620
Ruszaj z nim na wyprawy.
187
00:15:19,510 --> 00:15:23,770
Wojen nigdy nie zabraknie. Możesz mi
zaufać. Nie mam nawet siodła dla swojego
188
00:15:23,770 --> 00:15:26,690
wierzchowca i nie umiem machać mieczem.
To się naucz.
189
00:15:27,110 --> 00:15:28,770
Jeśli miłujesz, muś cichnę.
190
00:15:29,650 --> 00:15:31,450
Nad życiem. No właśnie.
191
00:15:34,210 --> 00:15:38,270
Zanim się wprawię w rycerz tym
rzemiosłem, ojciec wydają za bogatego
192
00:15:38,290 --> 00:15:39,610
siły już do ciebie nie ma.
193
00:15:51,600 --> 00:15:54,960
Nie ma nic złego w tym, że wielbicie
węże i lach.
194
00:15:57,780 --> 00:15:59,340
Bóg tworzył cały świat.
195
00:16:00,680 --> 00:16:02,520
Wszystko ożywione i nieożywione.
196
00:16:05,500 --> 00:16:12,480
Aby wszystkie zwierzęta i ziemia były
jak siostry i bracia dla
197
00:16:12,480 --> 00:16:13,480
ludzi.
198
00:16:14,220 --> 00:16:15,460
Wielkie niezwierzęta?
199
00:16:17,280 --> 00:16:19,500
A czy to nie są wasze święte zwierzęta?
200
00:16:20,400 --> 00:16:24,740
Tak. Ale lepiej nie spotkać takiego
brata samemu w lesie po zmroku.
201
00:16:26,800 --> 00:16:28,820
Jak to w rodzinie różnie bywa.
202
00:16:29,280 --> 00:16:33,180
Ale dzięki wilkom i niedźwiedziom
istnieje harmonia w lesie, prawda?
203
00:16:35,100 --> 00:16:36,100
Prawda.
204
00:16:36,980 --> 00:16:39,340
A kto stworzył całą tę harmonię?
205
00:16:41,280 --> 00:16:42,280
Wasz Bóg?
206
00:16:43,520 --> 00:16:44,520
Tak.
207
00:16:46,440 --> 00:16:47,620
Nasz Ojciec.
208
00:16:49,360 --> 00:16:51,300
Inaczej skąd by się to wszystko wzięło?
209
00:16:54,300 --> 00:16:55,640
Patrzcie uważnie.
210
00:16:56,640 --> 00:16:58,240
A zobaczcie Boga.
211
00:16:59,000 --> 00:17:02,900
W ogniu, który tak czcicie na Litwie.
212
00:17:03,440 --> 00:17:04,760
I w wodzie.
213
00:17:05,079 --> 00:17:10,640
W moim toporze na waszych plecach. Co wy
tu robicie, księżęta jasne, a?
214
00:17:12,720 --> 00:17:15,060
Gadać, bo wszystkie kosi wam porachuję.
215
00:17:30,760 --> 00:17:32,280
Tak się gotujecie do chrztu?
216
00:17:33,220 --> 00:17:34,680
Gdzie mieliście się stawić?
217
00:17:35,180 --> 00:17:39,820
Nie słyszę. W klasztorze benedyktynów w
Tyńcu. A poleźliście dokąd?
218
00:17:40,380 --> 00:17:41,380
Głodni byliśmy.
219
00:17:41,680 --> 00:17:42,680
Do karczmy.
220
00:17:43,380 --> 00:17:45,780
Ponarzekać na chrześcijan. Kazaliś nas
spiegować?
221
00:17:46,140 --> 00:17:50,100
Niestety nie, bo liczył na wasz rozum.
To skąd wiesz? Bo cały Kraków o tym
222
00:17:50,260 --> 00:17:52,720
Nikomu włos z głowy nie spadł. A szkoda.
223
00:17:53,820 --> 00:17:56,280
Powinien wam kości porachować i to
pożądnie.
224
00:17:56,810 --> 00:17:59,410
Za obrażenie i ich wiarę. Jeszcze się
taki Polak nie urodził.
225
00:18:03,150 --> 00:18:04,650
Mieliśmy się uczyć katechezy, prawda?
226
00:18:06,050 --> 00:18:07,050
No właśnie.
227
00:18:07,250 --> 00:18:08,350
Więc wędrowaliśmy.
228
00:18:08,710 --> 00:18:12,410
I wędrowaliśmy i dobre duchy nas
doprowadziły. Dokąd doprowadziły?
229
00:18:12,730 --> 00:18:14,710
Spotkaliśmy wspaniałego katechetę. Tak.
230
00:18:15,370 --> 00:18:16,370
Wielki mąż.
231
00:18:16,810 --> 00:18:21,090
Mówi słowami stwórcy. Jakby sam Perkun
go natknął. To rzymski duchowny.
232
00:18:21,430 --> 00:18:24,370
Mieszka w chacie w lesie. Dobry
człowiek. I taki serdeczny.
233
00:18:24,860 --> 00:18:29,000
Mówił wprost do naszych serc. Jakby
znalazł od kołyski. Wielka siła od niego
234
00:18:29,000 --> 00:18:31,540
bije. Jakbyśmy kogoś nie z tego świata
spotkali.
235
00:18:31,880 --> 00:18:34,900
Demona? Nie, człowieka prawdziwie
szlachetnego.
236
00:18:35,180 --> 00:18:36,620
Chcesz go poznać, bracie? Jest tu z
nami.
237
00:18:42,840 --> 00:18:43,840
Jaśnie, panie.
238
00:18:44,140 --> 00:18:45,220
Kim jesteś?
239
00:18:45,860 --> 00:18:47,020
Trąba. Kto?
240
00:18:47,980 --> 00:18:49,400
Mikołaj Trąba.
241
00:18:50,500 --> 00:18:51,500
Trąba.
242
00:18:55,790 --> 00:19:00,530
Powiedz, jakim to sposobem omamiłeś
moich braci, że śpiewają na twoją cześć
243
00:19:00,530 --> 00:19:01,530
hymn.
244
00:19:10,110 --> 00:19:11,570
Należało do szwadra grabarza.
245
00:19:12,350 --> 00:19:14,230
Był stajennym u króla Kazimierza.
246
00:19:15,510 --> 00:19:19,330
Piękne. Król na nim nie pojedzie, ale...
Ale dla mnie wystarczy.
247
00:19:19,890 --> 00:19:23,610
Jak mam ci dziękować? Nie dziękuj, tylko
zawalcz jak prawdziwy rycerz.
248
00:19:26,120 --> 00:19:29,360
Niech nasz chłopak pokaże, co to być
szlachcice.
249
00:19:30,220 --> 00:19:35,800
Dziękuję wam z całego serca. I tobie,
kochane Esterko. Naprawdę, nie
250
00:19:35,840 --> 00:19:39,180
że mam tylu przyjaciół. Zdrowie Jana
Skleparza.
251
00:19:39,960 --> 00:19:43,160
Prawdziwego szlachcica, rycerza.
Zdrowie! Zdrowie!
252
00:19:44,760 --> 00:19:46,040
Nie zawiodę was.
253
00:19:46,800 --> 00:19:48,160
Zdobędę córkę marszałka.
254
00:19:49,700 --> 00:19:50,860
Bądź mi świadkiem.
255
00:19:51,900 --> 00:19:53,660
Kiedyś będzie moja. Viva!
256
00:19:54,080 --> 00:19:55,080
Viva!
257
00:20:09,480 --> 00:20:10,600
Wezwałeś mnie, panie.
258
00:20:11,140 --> 00:20:14,500
Czy wszystko gotowe na jutrzejszy
chrzest?
259
00:20:15,900 --> 00:20:20,520
Duchowieństwo, szlachta, mieszczanie,
plecy. Cały Kraków nie może się
260
00:20:21,000 --> 00:20:27,540
A czy ty, panie i twoi bracia jesteście
gotowi na przyjęcie Boga do trzech serc?
261
00:20:27,580 --> 00:20:33,440
Do serc i umysłów. Zatem jutro spełni
się wielkie dzieło Boga.
262
00:20:34,400 --> 00:20:36,140
Będę potrzebował kapelana.
263
00:20:36,800 --> 00:20:38,480
To wielki zaszczyt.
264
00:20:39,050 --> 00:20:41,510
Potrzebuję kogoś, kogo tu kochają.
265
00:20:41,910 --> 00:20:43,950
Ty chcesz się ludzkim tatuńkiem.
266
00:20:44,870 --> 00:20:46,010
Jestem obcy.
267
00:20:46,990 --> 00:20:50,770
Dlatego mój kapelan musi być bliski
ludowi.
268
00:20:52,150 --> 00:20:54,690
Zbyt duże zbliżenie to poufałość.
269
00:20:55,190 --> 00:20:57,050
Poufałość to brak tatuńku.
270
00:20:59,850 --> 00:21:01,390
Kapelan ma być skromny.
271
00:21:01,750 --> 00:21:03,370
Z wielką siłą ducha.
272
00:21:03,750 --> 00:21:05,410
Moja pochodzi od Boga.
273
00:21:08,040 --> 00:21:09,880
Mikołaj Trąba. Kto?
274
00:21:11,260 --> 00:21:12,260
Zaraz.
275
00:21:12,800 --> 00:21:14,180
Ten księżulo?
276
00:21:14,600 --> 00:21:15,620
Właśnie on.
277
00:21:16,980 --> 00:21:22,160
Panie, wybór tak małego księdza...
Potężnej jest postury i wzrostu.
278
00:21:23,140 --> 00:21:24,840
Obraną się polscy panowie.
279
00:21:25,120 --> 00:21:26,720
Doskonala lekcja pokory.
280
00:21:27,380 --> 00:21:28,560
Niech się uczą.
281
00:21:29,520 --> 00:21:31,060
Ale czego, panie?
282
00:21:31,300 --> 00:21:35,640
Że malech, ale wielkich duchem będę
wywyższał.
283
00:21:36,750 --> 00:21:41,350
A wielkich z mamą umysłom i sercem
strącał.
284
00:22:05,840 --> 00:22:12,460
Tam tęsknił do Boga Niechże ich związek
święty
285
00:22:12,460 --> 00:22:19,180
Buduje ojczyznę jak marzenie Przetrwa on
na
286
00:22:19,180 --> 00:22:25,440
burze od męty Serb i umysłów będzie
schronienie
287
00:22:36,649 --> 00:22:39,110
Dziękuję. Pokornie dziękuję z całego
serca.
288
00:22:40,410 --> 00:22:42,370
Dokąd powędrujesz w tych sandałach?
289
00:22:42,630 --> 00:22:43,810
Na Litwę.
290
00:22:45,010 --> 00:22:48,790
Głosić prawdę o naszej świętej wierze i
o królewskiej parze.
291
00:22:50,350 --> 00:22:51,510
Leżą na trakcie.
292
00:22:52,270 --> 00:22:54,390
Boże, to zawisza na stół! Szybciej!
293
00:22:56,770 --> 00:22:58,330
Ustrożnij. Ledwo dycha.
294
00:22:59,670 --> 00:23:01,530
Nie cynisz gorącej wody. Szybko.
295
00:23:01,930 --> 00:23:04,810
Co się stało, panie zawiszu? Pani mnie.
296
00:23:10,100 --> 00:23:15,960
Wszystko. Zbóje przeklęte. Nowy król ich
wytępi. Nie wiedzieli czego szukać. To
297
00:23:15,960 --> 00:23:16,960
znaczy?
298
00:23:17,000 --> 00:23:18,940
List królowej.
299
00:23:20,180 --> 00:23:23,260
List Jadwigi do Wilhelma.
300
00:23:23,660 --> 00:23:25,700
Zaprawi. Bierz jej na Babel.
301
00:23:25,960 --> 00:23:29,400
Muszę do niej natychmiast. Spokojnie.
302
00:23:30,640 --> 00:23:31,640
Spokojnie.
21075
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.