Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated:
1
00:00:57,429 --> 00:01:00,950
Ale żeby do tego doszło...
2
00:01:01,610 --> 00:01:04,190
Muszę pozbyć się tamtą Habsburgę.
3
00:01:08,250 --> 00:01:14,450
Boże, jak pogodzić zadania, które przede
mną postawiłeś z miłością?
4
00:01:15,510 --> 00:01:22,010
Najpierw zesłałeś mimo sercu największe
z możliwych szczęście, by potem je
5
00:01:22,010 --> 00:01:23,010
odebrać.
6
00:01:23,330 --> 00:01:29,230
Każesz wybierać między uczuciem a
obowiązkiem. Jak wybrać?
7
00:01:31,370 --> 00:01:33,050
Serce mówi coś innego niż głowa.
8
00:01:35,790 --> 00:01:37,290
Panie, co jest ważniejsze?
9
00:01:37,990 --> 00:01:41,810
Czy Wilhelm i Radoń?
10
00:01:43,650 --> 00:01:45,470
Czy Jogajła i Polska?
11
00:01:46,570 --> 00:01:49,610
Prababka mówiła mi, czekaj na znak.
12
00:01:50,210 --> 00:01:51,630
Bługo tobie pamięta.
13
00:02:04,490 --> 00:02:06,290
Ten piękny symbol jest odpowiedzią.
14
00:02:09,750 --> 00:02:10,850
Trzebuje rady.
15
00:02:13,790 --> 00:02:16,010
Chcę ślizg, znak.
16
00:02:17,670 --> 00:02:19,390
Choć małą iskierkę.
17
00:02:20,590 --> 00:02:22,470
Światełko, które wskaże kierunek.
18
00:02:25,990 --> 00:02:29,470
Mam czynić powinność. Chcę czynić dobro.
19
00:02:30,270 --> 00:02:33,270
Mam szanować siebie. Muszę szanować
obyczaj.
20
00:02:37,320 --> 00:02:38,740
Wszędzie wypatruje znaków.
21
00:02:40,340 --> 00:02:41,480
Ale nie na drodze.
22
00:02:55,380 --> 00:02:56,560
Do Opola.
23
00:02:57,740 --> 00:03:00,280
Do Opola. Dłużej tu siedzieć nie będę.
24
00:03:00,920 --> 00:03:01,920
Słusznie.
25
00:03:02,640 --> 00:03:04,320
Pożytek tutaj ciebie niewielki.
26
00:03:04,670 --> 00:03:07,170
Masz tu, panie, warunki, jakie gdzie
indziej nie znajdziesz. A ty co?
27
00:03:08,070 --> 00:03:13,030
Liściki i płatki kwiatów na Wawel ślesz.
Zadnego konkretnego pomysłu nie masz.
28
00:03:13,250 --> 00:03:14,530
Nie znam się na niewiastach.
29
00:03:14,830 --> 00:03:16,010
Na polityce się znam.
30
00:03:16,390 --> 00:03:17,850
Korony nie zdobędziesz poezją.
31
00:03:19,490 --> 00:03:20,490
Może mieczem?
32
00:03:21,530 --> 00:03:22,750
Są też inne metody.
33
00:03:23,670 --> 00:03:24,670
Jakie?
34
00:03:25,010 --> 00:03:26,470
Ja przynajmniej wiem, co robię.
35
00:03:27,090 --> 00:03:30,630
Szczerze wątpię. Gdybyś był, panie,
rycerzem, za jakiego się uważasz, już
36
00:03:30,630 --> 00:03:34,220
zdobyłbyś pannę z turmy i my wszyscy
siedzielibyśmy teraz na Wawelu.
37
00:03:34,220 --> 00:03:35,680
stan mój i honor, książe?
38
00:03:36,900 --> 00:03:38,740
Dość mam czekania, nie wiedzieć na co.
39
00:03:39,120 --> 00:03:41,560
Wyjedź. Jak wyjedziesz, zapłaty nie
będzie.
40
00:03:41,940 --> 00:03:44,460
Ty się nigdzie nie wybierasz,
Władysławie.
41
00:03:45,740 --> 00:03:48,660
Księżno, żona moja.
42
00:03:49,060 --> 00:03:50,060
Ty tutaj?
43
00:03:50,560 --> 00:03:51,560
Pani.
44
00:03:51,940 --> 00:03:54,440
Sądziłam, że wy już dawno na Wawelu.
45
00:04:03,880 --> 00:04:08,640
Bez dłoni ciężko będzie kuchcikowi pić.
Ucisz się. A bez dwóch coś z łupki nie
46
00:04:08,640 --> 00:04:10,520
przyrządzi. Zamilcz.
47
00:04:10,820 --> 00:04:14,040
Nie utną mi dłoni, ja jestem niewinny. A
bo kto ci uwierzy.
48
00:04:14,540 --> 00:04:17,000
Pracowałem na Wawelu. Poręczą za mnie
dobrzy ludzie.
49
00:04:17,220 --> 00:04:19,779
A bo kat będzie chodził o zdanie pytał.
50
00:04:21,060 --> 00:04:22,060
Dobre tobie.
51
00:04:23,120 --> 00:04:26,780
Weźmie cię w dwa ognie. To przyznasz się
szybciej niż on splunie.
52
00:04:28,700 --> 00:04:30,880
Do haka cię przywieźli.
53
00:04:31,480 --> 00:04:34,800
Albo... Albo pod pachą ci nic podpali.
O!
54
00:04:35,860 --> 00:04:38,140
Zobaczysz, będziesz śpiewał jak dziewka
w kąpieli.
55
00:04:40,560 --> 00:04:41,560
Albo wiem!
56
00:04:42,380 --> 00:04:47,280
Do koła cię przywiąże i będzie
przeciągał za nogi, za ręce.
57
00:04:48,720 --> 00:04:51,580
Widziałem, jak dzieje tego już tak
diabła wywleki.
58
00:04:52,240 --> 00:04:55,460
Diabła? To, że z ciebie tam nie
znaczysz, to i ze mnie.
59
00:04:56,540 --> 00:05:00,660
Przypomnisz sobie wszystkie grzeszki do
wyznania. Jak kat toporem ci pierwszy
60
00:05:00,660 --> 00:05:01,800
paruszek odrobię.
61
00:05:04,430 --> 00:05:05,570
Ktoś idzie.
62
00:05:09,490 --> 00:05:10,490
Urszulka.
63
00:05:18,250 --> 00:05:20,070
Pani, wybaczcie.
64
00:05:21,070 --> 00:05:22,770
Książę Wilhelm Habsburg.
65
00:05:23,570 --> 00:05:25,250
Szlachetny Luca Visconti.
66
00:05:25,730 --> 00:05:28,250
Wielmożnego gniewosza Zdalewic zapewne
pamiętasz.
67
00:05:29,110 --> 00:05:31,490
Księżna Polska Eufemia.
68
00:05:31,980 --> 00:05:34,380
O urodzie twojej pani powinni pisać ody.
69
00:05:36,040 --> 00:05:42,220
Zamieniam się w słuch. Na której z tych
ośnieżonych ziem rosną takie lilie? Żona
70
00:05:42,220 --> 00:05:43,280
jest z Płocka.
71
00:05:46,520 --> 00:05:49,060
Jestem rad, że mogę gościć cię w moich
progach, pani.
72
00:05:50,280 --> 00:05:56,260
Przyjechałam na królewskie wesele, a
widzę smutnych rycerzy.
73
00:05:57,160 --> 00:05:59,880
Niby tacy zaradni, ale i tak
ostatecznie...
74
00:06:00,330 --> 00:06:03,170
Najważniejsze sprawy zostawiają w rękach
kobiet.
75
00:06:04,430 --> 00:06:05,830
Wielkie przeciwności.
76
00:06:06,970 --> 00:06:08,570
Widzę, widzę właśnie.
77
00:06:09,890 --> 00:06:15,230
Książę zdobywa serce królowej poezją.
Ale czy skutecznie?
78
00:06:15,510 --> 00:06:18,690
Według praw i obyczajów. Jadwiga jest
już moja.
79
00:06:19,250 --> 00:06:21,250
Skuteczność jest dla plebsu, księżno.
80
00:06:21,830 --> 00:06:23,950
Mnie o miłość chodzi.
81
00:06:24,230 --> 00:06:25,230
Miłość?
82
00:06:26,570 --> 00:06:28,170
Opakowana w koronę.
83
00:06:28,850 --> 00:06:30,010
Smakuje lepiej.
84
00:06:36,630 --> 00:06:37,630
Załatwię ślub.
85
00:06:38,350 --> 00:06:40,250
Prędzej niż wy wszyscy razem.
86
00:06:43,470 --> 00:06:44,470
Janie!
87
00:06:45,110 --> 00:06:46,110
Janie!
88
00:06:47,710 --> 00:06:48,710
Ocieknieło chulka.
89
00:06:49,290 --> 00:06:52,370
Zniewci nie mogła myśleć o więzieniu. A
Regina?
90
00:06:52,630 --> 00:06:55,050
Dwa przypomnienia. Tak jej było do
lochu.
91
00:06:55,850 --> 00:06:57,470
Ale martwią się o ciebie obie.
92
00:06:58,210 --> 00:06:59,210
Powiedz prawdę.
93
00:06:59,270 --> 00:07:00,270
Nie chcesz wiedzieć.
94
00:07:00,430 --> 00:07:01,430
Nie wierzą mi.
95
00:07:01,970 --> 00:07:07,730
Regina mówi, że niewinnych tu nie
wsadzają i jak ukradły sakiewkę, to
96
00:07:07,730 --> 00:07:10,210
w loku. Tak Regina mówi. Chciałeś
szczerości?
97
00:07:10,490 --> 00:07:11,490
To masz!
98
00:07:12,510 --> 00:07:16,530
Ale ja niczego nie ukradłem. Ja
poszedłem do gniewosza po zapłatę, a on
99
00:07:16,530 --> 00:07:20,530
pieniędzy poturbował mnie, domyślał i
jeszcze pustą sakiewkę księcia podłożył,
100
00:07:20,550 --> 00:07:23,830
że niby to ja wziąłem. Skąd miałem
wiedzieć, że gniewosz jest takim
101
00:07:24,370 --> 00:07:26,710
Nie mają litości te kobiety.
102
00:07:26,910 --> 00:07:27,910
Mają, mają.
103
00:07:27,950 --> 00:07:30,510
Dlatego ci jadło przyniatłem. Od twoich
kobiet.
104
00:07:31,450 --> 00:07:36,230
Pewnie po to, żeby ludzie na mieście nie
gadali, że żona i teściowa Grzymkowi w
105
00:07:36,230 --> 00:07:37,230
lochu głodować dały.
106
00:07:39,010 --> 00:07:40,150
A Urszulka?
107
00:07:40,410 --> 00:07:41,410
Przyjdzie do mnie?
108
00:07:42,050 --> 00:07:43,310
Bardzo to przeżywa.
109
00:07:43,850 --> 00:07:45,530
Dretu, regina jej nie pójdź.
110
00:07:46,270 --> 00:07:48,030
A ma pewnie tętnic niedrobi.
111
00:07:48,770 --> 00:07:50,030
Uparta jej retenariu.
112
00:07:50,490 --> 00:07:51,490
Nawet na dobrze.
113
00:07:52,530 --> 00:07:53,930
Bądź silny, przyjacielu.
114
00:07:57,740 --> 00:08:03,080
Oj bracie, już lepszy loch niż taka
rodzinka.
115
00:08:18,260 --> 00:08:23,120
Jeśli przybywa mnie spory, przywdzieję
pokutny dwór.
116
00:08:24,880 --> 00:08:28,680
Doceniam akt skromności, księżno. Nie
pracuj się, jednak uprzedzono mnie o
117
00:08:28,680 --> 00:08:33,740
przybyciu. Komnata gotowa, jeśli życzysz
sobie zatrzymać się na zamku.
118
00:08:34,580 --> 00:08:40,400
Widzę, że w Krakowie dba ktoś też o
słowo, nie tylko o piernaty.
119
00:08:41,640 --> 00:08:45,160
Sprawię znam przyjemność i zasiądź z
nami do stołu. Właśnie rozmawialiśmy,
120
00:08:45,160 --> 00:08:50,740
doprowadzić wodę z rzeki Rudawy do
miejskich studni. Z przyjemnością
121
00:08:50,740 --> 00:08:52,600
się. Temat jest mi znany.
122
00:08:52,960 --> 00:08:56,360
Ja i siostra nie możemy właśnie
zrozumieć, jak to jest z tą wodą
123
00:08:56,360 --> 00:08:57,319
jeszcze młode.
124
00:08:57,320 --> 00:09:02,560
Zresztą, czy sprawa studni to dla
niewiat atrakcyjny temat do rozmów?
125
00:09:02,920 --> 00:09:05,760
Królową najwyraźniej to interesuje.
126
00:09:06,720 --> 00:09:07,760
Zapraszam, księżno.
127
00:09:08,680 --> 00:09:12,200
Po śniadaniu zamierzam przyjąć
krakowskich rajców, którzy mają projekt
128
00:09:12,200 --> 00:09:14,100
urządzenia zwanego wodociągiem.
129
00:09:14,400 --> 00:09:15,400
Słyszałaś o tym?
130
00:09:15,580 --> 00:09:21,240
Tak działa podobnie jak rzymskie
akwedukty opiewane przez wędrowców. Z
131
00:09:21,240 --> 00:09:23,840
doradzę w tej sprawie, nie tylko w tej
rzecz ja.
132
00:09:25,240 --> 00:09:26,240
Usiądźmy.
133
00:09:26,800 --> 00:09:33,020
Przyjechałam na prośbę męża, by pani
służyć ci radą doświadczonej matrony.
134
00:09:34,600 --> 00:09:36,360
I widzę, że dobrze trafiła.
135
00:09:37,180 --> 00:09:39,700
W życiu nic nie jest proste.
136
00:09:40,140 --> 00:09:46,790
Dlatego... Dobrze jest pomówić z kimś
doświadczonym. Od tego jestem królowo.
137
00:09:47,330 --> 00:09:49,450
Wierzysz w doświadczenie w sprawach
serca?
138
00:09:50,770 --> 00:09:54,030
Nie jest tak, że kocha się zawsze na
nowo?
139
00:09:54,850 --> 00:09:56,650
Jest trudniej, pani.
140
00:09:58,070 --> 00:10:03,310
Miłość zdobywa się zawsze na nowo, ale
utrzymuje ją
141
00:10:03,310 --> 00:10:06,290
sprawdzonymi sposobami.
142
00:10:12,550 --> 00:10:16,430
Panie, kiedy wypuszczą Grzymka? Skąd ja
mam to wiedzieć? Sądu trzeba pytać.
143
00:10:16,630 --> 00:10:20,270
Badaliście już sprawę z
miastecjariuszem? No to na jasne jak
144
00:10:20,270 --> 00:10:24,130
Grzymek niewinny. Ukradł, więc winny.
Ale właśnie, kiedy nie ukradł, to że
145
00:10:24,130 --> 00:10:26,210
oferma to prawda, ale nie złodziej.
146
00:10:26,430 --> 00:10:27,670
Będzie tąd, to się okaże.
147
00:10:27,930 --> 00:10:29,170
Ale ja go oddam lepiej niż stąd.
148
00:10:29,610 --> 00:10:30,690
Oto mu pieniądze.
149
00:10:31,250 --> 00:10:33,930
My na biedę nie narzekamy. A, bo to
biedni kradną.
150
00:10:34,250 --> 00:10:38,330
Pytaj Jana Skleparza. Potwierdź, jest
dla Grzymka jak mało kto. Oj, twoja
151
00:10:38,330 --> 00:10:41,190
kochana. Bardzo ci współczuję jej
słabość.
152
00:10:41,600 --> 00:10:44,320
Jeżeli wasz grzymek niewinny, to go
wypuszczą. Kiedy?
153
00:10:44,680 --> 00:10:48,760
Jak się sąd zbierze. Ale kiedy chęt
bierze? Teraz nikt nie ma czasu, żeby
154
00:10:48,760 --> 00:10:52,040
zajmować jednym złodziejem. Złodziejem
nie, ale uczciwym człowiekiem.
155
00:10:52,240 --> 00:10:56,420
Jakby był uczciwy, to by teraz mięsiwo
dla królowej na wieczerze szykował, a
156
00:10:56,420 --> 00:10:57,239
w lochu siedział.
157
00:10:57,240 --> 00:11:00,500
Gość taki na Wawelu, a wy kłopoty
robicie. Jaki gość?
158
00:11:01,380 --> 00:11:02,380
Jaki gość, pani?
159
00:11:10,280 --> 00:11:14,380
Tyleśmy ich wyrżnęli, że za jakiś czas
powinien być spokój.
160
00:11:20,540 --> 00:11:24,340
Przekonajmy się.
161
00:11:26,540 --> 00:11:30,120
W Twoim miejscu już dawno na tronie na
Wawelu bym siedział.
162
00:11:30,340 --> 00:11:32,100
Dlatego nie jesteś na moim miejscu.
163
00:11:32,540 --> 00:11:34,900
Człowiek raptowny widzi nie dalej niż
własny nos.
164
00:11:35,660 --> 00:11:38,820
A ja patrzę daleko.
165
00:11:39,230 --> 00:11:43,450
A nie strach ci, że królowa Jadwiga
sama.
166
00:11:45,210 --> 00:11:46,210
Książę!
167
00:11:47,630 --> 00:11:49,350
Krzyżacy wyłapują naszych posłów.
168
00:11:49,590 --> 00:11:51,610
Aż biedny, co w przybraniach kupców
jechali.
169
00:11:51,950 --> 00:11:53,910
Wczoraj zatrzymali handlarzy skór.
170
00:11:54,390 --> 00:11:55,790
Jeden z naszych był wśród nich.
171
00:11:56,450 --> 00:12:00,350
Nie wiem, co z nim. Widziałem tylko z
lasu, jak ich wleśli do namiotu.
172
00:12:01,090 --> 00:12:02,090
Pójdę po nich.
173
00:12:02,150 --> 00:12:05,150
Jest jeszcze coś z książę.
174
00:12:05,630 --> 00:12:06,630
Mów.
175
00:12:06,970 --> 00:12:12,190
Krzyżacy... Rozpuszczają wieści, że
Polska Królowa potajemnie spotyka się w
176
00:12:12,190 --> 00:12:14,630
Krakowie z Jedeńczykiem. Jadwiga?
177
00:12:17,130 --> 00:12:18,930
Polacy zapomnieli o umowie.
178
00:12:22,650 --> 00:12:28,510
Suknię nocną kazałam uszyć z Jedwabiu.
Nie chciałam spać w zwykłym płótni,
179
00:12:28,510 --> 00:12:30,410
moje łoże miało szczerozłote nogi.
180
00:12:30,730 --> 00:12:36,090
Pod łożem leżały skóry tygrysów i lwów
przywiezione ze wschodu.
181
00:12:37,100 --> 00:12:44,000
Kiedy rano stawiałam stopy na ziemi, pod
palcami czułam miękką jak aksamit
182
00:12:44,000 --> 00:12:46,100
tygrysią sierść.
183
00:12:46,580 --> 00:12:53,200
Wszyscy panowie ruscy są tacy bogaci?
Owszem. To zamożny kraj. Mąż był jego
184
00:12:53,200 --> 00:12:57,440
namiestnikiem. Możni traktowali go jak
króla, z szacunkiem.
185
00:12:57,900 --> 00:13:02,880
A czy wśród bojarów ruskich poznałaś
może jakiegoś Litwina?
186
00:13:03,520 --> 00:13:04,640
Owszem, pani.
187
00:13:05,530 --> 00:13:07,670
Ale nie mam o nich najlepszego zdania.
188
00:13:08,350 --> 00:13:15,230
Prawdą jest, co o nich mówią, że nawet
ci ochrzczeni to dzikusy. Z powodu
189
00:13:15,230 --> 00:13:16,570
zimna zapewne.
190
00:13:17,010 --> 00:13:22,890
Ja nie wiem, czy powinna mówić, ale
pokryci są cali w futry.
191
00:13:23,970 --> 00:13:26,330
Owłosieni wszędzie.
192
00:13:30,830 --> 00:13:32,850
Zostawiłam szal w auli.
193
00:13:33,450 --> 00:13:36,790
Czy to będzie duży nietakt prosić cię o
niego, ścichno?
194
00:13:37,470 --> 00:13:38,470
Śmichno.
195
00:13:39,850 --> 00:13:40,850
Zimno ci, pani.
196
00:13:43,010 --> 00:13:44,010
Już biegnę.
197
00:13:58,390 --> 00:14:00,290
Wiem, czemu pytasz o Litwinów.
198
00:14:01,310 --> 00:14:02,710
Wiem też, co czujesz.
199
00:14:03,070 --> 00:14:07,190
Bo widziałam dziś księcia Wilhelma. Nie
pozwalają mi się z nim zobaczyć.
200
00:14:08,070 --> 00:14:09,890
A już tak długo czeka w mieście.
201
00:14:11,390 --> 00:14:16,990
Zabraniać niewieście, miłować
ukochanego. To to jest barbarzyństwo.
202
00:14:16,990 --> 00:14:18,250
na to pozwolić pani.
203
00:14:18,630 --> 00:14:19,630
Co robić?
204
00:14:20,050 --> 00:14:21,590
Traktują mnie tu jak więźnia.
205
00:14:22,290 --> 00:14:23,930
Idź za głusem serca.
206
00:14:25,350 --> 00:14:28,530
Biegnij do Wilhelma jeszcze dziś na
skrzydłach miłości.
207
00:14:29,370 --> 00:14:30,370
Jak to zrobić?
208
00:14:44,010 --> 00:14:45,430
Nad czym tak rozmyślasz?
209
00:14:46,490 --> 00:14:50,190
Na razie w korytarzu. Jakoś tak mi się
ciepło na sercu zrobiło.
210
00:14:51,310 --> 00:14:55,950
Żeby to człowiek na tary latach tak jak
czajną różą się wzruszył.
211
00:14:56,190 --> 00:14:57,610
To przez tę eufemię.
212
00:14:58,190 --> 00:15:02,070
O czym ty mówisz? Widziałam jak na nią
patrzysz. Jak wszyscy patrzycie.
213
00:15:02,610 --> 00:15:03,810
A ja ją znam.
214
00:15:04,530 --> 00:15:06,690
To bardzo sprytna i niebezpieczna
kobieta.
215
00:15:07,450 --> 00:15:10,070
Gdziekolwiek się nie pojawi tam od razu
kłopoty i intrygi.
216
00:15:10,790 --> 00:15:12,350
Nie odniosłem takiego wrażenia.
217
00:15:12,890 --> 00:15:14,690
Bo patrzenie ci rozum odebrało.
218
00:15:14,970 --> 00:15:16,630
Mnie intrygi nie interesują.
219
00:15:17,590 --> 00:15:20,230
Zmienisz zdanie, kiedy podporządkuję
sobie Jadwigę.
220
00:15:21,190 --> 00:15:24,970
Znasz mnie i wiesz, że jeżeli cię
ostrzegam, to mam powód.
221
00:15:25,570 --> 00:15:32,010
Zazwyczaj ci wierzę, ale widziałem tę
niewiastę. Ma serce na dłoni. Serce? To
222
00:15:32,010 --> 00:15:34,630
w piersiach, którym najwyraźniej się
przyjrzałeś.
223
00:15:36,070 --> 00:15:40,110
Siostro! Nie pozwól, żeby księżna
Opolska zadomowiła się na Wawelu.
224
00:15:40,650 --> 00:15:45,430
Królowa jest młoda i niedoświadczona. Z
łatwością można nią kierować. Czy ja
225
00:15:45,430 --> 00:15:46,430
dobrze słyszę?
226
00:15:47,110 --> 00:15:49,190
Żona cięcia opolskiego jest u królowej?
227
00:15:52,190 --> 00:15:53,590
Jeszcze tego brakowało.
228
00:15:57,730 --> 00:16:01,590
Mój Boże, pani Agata, jesteś piękna.
229
00:16:02,210 --> 00:16:09,070
Wilhelm nie wie, jakim Bukow darzył go
szczęściem. Ale teraz załóż to.
230
00:16:11,190 --> 00:16:16,910
Słucham? No załóż strój mojej służącej.
No nie sądziłaś chyba, że straże
231
00:16:16,910 --> 00:16:22,630
przepuszczą cię przez bramy w
królewskich szatach? Nie godzi się. Ale
232
00:16:22,630 --> 00:16:25,230
Miłość wymaga poświęceń, czyż nie?
233
00:16:26,450 --> 00:16:32,230
Tak, ale... Ale wyjdziemy z zamku razem,
ty jako moja słuszka.
234
00:16:32,470 --> 00:16:36,930
Umarzymy ci twarz sadzą i owiniemy głowę
czepkiem.
235
00:16:37,330 --> 00:16:38,990
Nikt cię nie pozna.
236
00:16:40,840 --> 00:16:42,460
A jak dostaniemy się do Wilhelma?
237
00:16:42,880 --> 00:16:45,700
Będzie czekał na ciebie w domu
gniewosza.
238
00:16:48,040 --> 00:16:50,660
Chcesz, żebym poszła do przyszłego króla
Polski w tym?
239
00:16:51,120 --> 00:16:53,440
Ale pani, no nie szata zdobi człowieka.
240
00:16:54,240 --> 00:17:00,540
Wilhelm będzie tak szczęśliwy, widząc
cię po tylu latach wyczekiwania, że
241
00:17:00,540 --> 00:17:02,020
nie zauważy, co masz na sobie.
242
00:17:02,580 --> 00:17:05,520
A ja wkładam szaty królowej.
243
00:17:07,339 --> 00:17:08,920
No chyba po moim trupie.
244
00:17:20,970 --> 00:17:24,150
Nie wolno ci wierzyć krzyżakom. To
miejscowe kłamstwa i intrygi.
245
00:17:24,369 --> 00:17:27,109
Podobno Wilhelm już w Krakowie.
Niektórzy tak mówią.
246
00:17:27,430 --> 00:17:32,930
Polscy panowie pozwolili mu wejść do
królowej? Mówią, że mają... Zważaj na
247
00:17:32,930 --> 00:17:35,710
słowa. Nie uciekaj przed prawdą,
Jogaila.
248
00:17:35,910 --> 00:17:40,170
Podobno to ona ucieka z zamku. Krzyżacy
temu przychylni. Boję się naszego
249
00:17:40,170 --> 00:17:43,590
sojuszu z Polską. Wiedzą, że to może
oznaczać ich koniec.
250
00:17:44,910 --> 00:17:46,950
Mojej niewiasty tknąć im nie wolno.
251
00:17:47,210 --> 00:17:50,620
Wilhelm po pamiętach. Zrobią wszystko,
by temu zapobiec.
252
00:17:50,840 --> 00:17:53,460
Wiedeńczyk wie, co robi. Jedna chwila
sam na sam zjadł.
253
00:17:53,920 --> 00:17:58,260
I dlatego polscy możni do tego nie
dopuszczą. Jeśli zależy im na
254
00:17:58,260 --> 00:18:01,500
nami, będą warować przy swojej królowej,
jak psy.
255
00:18:01,780 --> 00:18:03,400
No to nie tracć czasu, Jogaila.
256
00:18:03,700 --> 00:18:05,640
Ruszaj, bo ci andygawenka z rąk
ucieknie.
257
00:18:06,140 --> 00:18:07,140
Wszystko po kolei.
258
00:18:07,540 --> 00:18:09,500
Ruszymy po polską koronę z godnością.
259
00:18:10,600 --> 00:18:12,380
Chociaż są jeszcze inne ważne sprawy.
260
00:18:15,120 --> 00:18:16,600
Postu jeszcze nie zajmę.
261
00:18:17,460 --> 00:18:18,460
Ty?
262
00:18:18,690 --> 00:18:19,810
Ty jedziesz ze mną.
263
00:18:33,490 --> 00:18:34,490
Jakże to?
264
00:18:35,210 --> 00:18:39,270
Pokazać się miłemu w szatach słówki? Jak
ją miłuje, to nie zwróci uwagi. A jak
265
00:18:39,270 --> 00:18:39,929
nie miłuje?
266
00:18:39,930 --> 00:18:40,930
Książna wie, co robi.
267
00:18:44,830 --> 00:18:46,850
Ale to nie ona ma stanąć przed
Wilhelmem.
268
00:18:47,820 --> 00:18:48,820
Chodź mi, no.
269
00:18:49,280 --> 00:18:52,760
Królowa nie powinna iść. Wiem, że ci
smutno, bo twoja miłość zabroniona, ale
270
00:18:52,760 --> 00:18:53,760
rozchmurz się.
271
00:18:54,160 --> 00:18:56,400
Z Janem się jakoś ułoży. Nie wierzę.
272
00:18:57,080 --> 00:18:58,360
Ojciec nigdy się nie zgodzi.
273
00:19:00,500 --> 00:19:03,320
A może księżna mogłaby się za tobą
wstawić?
274
00:19:07,860 --> 00:19:08,860
Świetnie, pani.
275
00:19:10,680 --> 00:19:12,200
A teraz chodźmy.
276
00:19:22,410 --> 00:19:25,010
Muszę zostać w Wilnie. Krzyżacy uderzą
lada dzień.
277
00:19:25,210 --> 00:19:26,209
Nie uderzą.
278
00:19:26,210 --> 00:19:30,410
A ty jesteś mi potrzebny w Krakowie.
Litwa bez wielkiego księcia to łatwy
279
00:19:30,790 --> 00:19:32,890
Zostaję tu najlepszych dowódców i
bojarów.
280
00:19:34,330 --> 00:19:40,770
A moja córka jest chora. Nie mogę jej
teraz zostawić. Miej litość. Mój medyk
281
00:19:40,770 --> 00:19:41,770
jutro będzie.
282
00:19:41,870 --> 00:19:43,730
Pomoże bardziej niż twoja obecność.
283
00:19:44,010 --> 00:19:45,010
Uparłeś się.
284
00:19:45,230 --> 00:19:46,910
Nic nie zmieni twojej decyzji?
285
00:19:52,720 --> 00:19:54,100
Po co ci Witold w Krakowie?
286
00:19:54,320 --> 00:19:55,239
Bo nic.
287
00:19:55,240 --> 00:19:57,240
Nie mogę zostawić go w Wilnie.
288
00:19:57,540 --> 00:19:59,720
Tylko czeka, żeby trochę porządzić.
289
00:19:59,980 --> 00:20:02,660
Chcesz go zmusić do wyjazdu?
290
00:20:05,900 --> 00:20:06,900
Nie.
291
00:20:07,700 --> 00:20:08,700
Przekonam.
292
00:20:09,640 --> 00:20:10,640
Jogaila!
293
00:20:11,280 --> 00:20:12,280
Oleńko!
294
00:20:13,140 --> 00:20:15,720
Moja młodsza siostra. Uwierzyć nie mogę.
295
00:20:16,100 --> 00:20:18,660
Niespodzianka. Monaster Piszczarski tak
służy?
296
00:20:18,880 --> 00:20:20,560
W Boga byś tam uwierzył.
297
00:20:21,000 --> 00:20:22,380
I to prędko jogajła.
298
00:20:22,920 --> 00:20:25,280
Takie ikony. Takie ikony.
299
00:20:25,520 --> 00:20:28,100
Takie spiewy. Takie spiewy.
300
00:20:28,680 --> 00:20:31,860
A jak?
301
00:20:32,960 --> 00:20:34,200
Jak matka?
302
00:20:38,880 --> 00:20:40,740
Da błogosławieństwo.
303
00:20:41,160 --> 00:20:42,300
Słowo dała.
304
00:20:42,940 --> 00:20:43,940
Najpiękniejsza.
305
00:20:45,960 --> 00:20:47,280
Najlepszej wieści niech.
306
00:20:48,300 --> 00:20:50,920
Teraz. Nic nie stoi na przeszkodzie.
307
00:20:51,180 --> 00:20:52,180
No to co?
308
00:20:53,200 --> 00:20:54,240
Ruszamy do Krakowa.
309
00:20:59,120 --> 00:21:01,100
Czemu nie chcesz mi zaufać, pani?
310
00:21:02,020 --> 00:21:04,300
Ufam, ale nie będę się wykradać z zamku.
311
00:21:04,580 --> 00:21:05,680
Nic w tym złego.
312
00:21:06,180 --> 00:21:07,340
Zamek jest twój.
313
00:21:07,920 --> 00:21:11,540
Korony nie zgubisz. Jest twoja. Ale
godność stracę.
314
00:21:11,740 --> 00:21:13,640
Ta jest dla mnie cenniejsza od tronu.
315
00:21:14,100 --> 00:21:15,400
Stracisz Wilhelma.
316
00:21:15,820 --> 00:21:16,820
Nie mogę.
317
00:21:17,320 --> 00:21:18,320
Sprowadź go do mnie.
318
00:21:18,910 --> 00:21:20,590
Spotkamy się potajemnie w kaplicy.
319
00:21:20,970 --> 00:21:22,250
Przed obliczem Chrystusa.
320
00:21:22,490 --> 00:21:24,370
Ślub będzie nieschadki.
321
00:21:24,990 --> 00:21:27,470
Jeśli nie uda. Kto mi pomoże jak nie ty?
322
00:21:28,910 --> 00:21:32,290
Najmądrzejsza jesteś z niewiast i
najlepiej znasz mężczyznę.
323
00:21:32,530 --> 00:21:33,530
Znam, znam.
324
00:21:33,970 --> 00:21:38,750
Wiem, że do niczego nie są zdolni, tylko
do wywijania żelastwem. Ty znajdziesz
325
00:21:38,750 --> 00:21:40,130
sposób, jak sprowadzić Wilhelma.
326
00:21:41,610 --> 00:21:44,910
Pani, twojej urody nic nie oszpeci.
327
00:21:45,230 --> 00:21:47,290
Nie o urodę chodzi, a o miłość.
328
00:21:47,830 --> 00:21:50,650
Ta jest najcenniejsza dla mnie, ale
tylko czysta i uświęcona.
329
00:21:51,010 --> 00:21:52,310
A nie skalana grzechem.
330
00:21:52,770 --> 00:21:56,050
Dziecko, jak będziesz się tak upierać?
Nie jestem dzieckiem, a królem.
331
00:21:57,010 --> 00:21:58,010
Zaczekaj, pani.
332
00:21:58,330 --> 00:21:59,970
Wilhelm jest w moim sercu na wieki.
333
00:22:00,590 --> 00:22:02,110
Teraz czekam na niego w kaplicy.
334
00:22:17,930 --> 00:22:18,930
O co chodzi, niewiasto?
335
00:22:19,890 --> 00:22:23,090
Jeśli pan powinien wiedzieć, chodzi o
królową.
336
00:22:23,530 --> 00:22:28,150
Ta elegancka dama, która była dzisiaj na
audiencji.
337
00:22:28,430 --> 00:22:29,430
Księżna Eufemia.
338
00:22:29,630 --> 00:22:35,050
Słyszałam, jak namawiała królową, żeby
uciekła z zamku. W stroju służki. Do
339
00:22:35,050 --> 00:22:36,090
ukochanego mówiła.
340
00:22:36,750 --> 00:22:38,810
Niemożliwe. Dwiga nigdy by się tak nie
poniżyła.
341
00:22:42,750 --> 00:22:44,030
Jesteś pewien, panie?
342
00:22:45,810 --> 00:22:46,930
Kim jesteś?
343
00:22:47,400 --> 00:22:48,780
I skąd ta śmiałość?
344
00:22:51,300 --> 00:22:53,340
Eufemia znaczy dobra wróżba.
345
00:22:53,780 --> 00:22:55,720
Ale ta dama.
346
00:22:56,640 --> 00:22:58,000
Widziałam, jak działa na ludzi.
347
00:22:58,800 --> 00:23:01,400
Jak czary roztacza, jakby jadem kąsala.
348
00:23:02,540 --> 00:23:03,720
Mącila jej w głowie.
349
00:23:05,060 --> 00:23:06,940
Może już nawet sam u Wiedeńczyka.
350
00:23:25,160 --> 00:23:28,800
Panie Wojewodo, przyszedłeś posłuchać z
nami poezji?
351
00:23:29,060 --> 00:23:30,640
Siadaj, Panie Spytku.
352
00:23:31,220 --> 00:23:32,960
Królowa pięknie czyta.
353
00:23:58,030 --> 00:24:00,190
A co są twoje nowe szaty, królowo?
26402
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.