Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated:
1
00:00:32,880 --> 00:00:34,340
W poprzednim odcinku.
2
00:00:57,840 --> 00:01:01,740
Jedynie moja matka może zmienić jego
wolę, ale ona dotrzyma słowa danego
3
00:01:01,740 --> 00:01:03,060
Habsburgą, jestem tego pewna.
4
00:01:16,360 --> 00:01:18,920
Potrzebuję twojej pomocy, książę, w
trakcie zjazdu.
5
00:01:19,620 --> 00:01:25,700
Zjazdu? Chcę, byś wykorzystał swoje
doświadczenie i wpływy, by umocnić
6
00:01:26,440 --> 00:01:27,440
Witam.
7
00:01:28,560 --> 00:01:30,000
Pozwól pani, że zapytam.
8
00:01:30,780 --> 00:01:35,620
Co sprawiło, że znowu obdarzyłaś mnie
twoim zaufaniem? Czy to magia prezentu
9
00:01:35,620 --> 00:01:36,559
księcia Wilhelma?
10
00:01:36,560 --> 00:01:37,560
Nie mam wyjścia.
11
00:01:39,100 --> 00:01:40,380
Zechcieli powtórzyć, pani?
12
00:01:40,880 --> 00:01:42,240
Oboje mamy wspólny cel.
13
00:01:43,560 --> 00:01:45,660
Osadzenie Wilhelma na krakowskim tronie.
14
00:01:45,860 --> 00:01:48,220
Wiesz, pani, to jest tylko jedno
rozwiązanie.
15
00:01:48,800 --> 00:01:49,800
Wiem.
16
00:01:50,520 --> 00:01:52,000
I zgadzam się na wszystko.
17
00:01:52,800 --> 00:01:53,800
Wszystko?
18
00:01:54,620 --> 00:01:55,620
Wszystko.
19
00:01:56,970 --> 00:01:58,850
żeby zostać żoną Wilhelma.
20
00:02:10,930 --> 00:02:14,390
Jak mogłaś być tak niemądrą, Ścichno? No
jak?
21
00:02:16,370 --> 00:02:19,990
To miałam kłamać, kiedy wiem, że ten
podarunek nie jest od księcia z Wiednia?
22
00:02:20,270 --> 00:02:21,730
Powinnaś była milczeć.
23
00:02:22,190 --> 00:02:23,590
Albo przyjść z tym do mnie.
24
00:02:27,820 --> 00:02:30,200
Nie wolno obnażać słabości króla.
25
00:02:30,920 --> 00:02:32,620
Nawet przed nim samym. Nigdy.
26
00:02:32,880 --> 00:02:37,100
To podstawowa zasada na dworze. Nigdy mi
o tym nie mówiłaś. Chrystusie, poraduj.
27
00:02:37,180 --> 00:02:38,800
Bo sądziłem, że to oczywiste.
28
00:02:45,120 --> 00:02:46,120
Matki wam brakło.
29
00:02:47,900 --> 00:02:51,960
A co będzie, jeżeli nie łaska królowej
dosięgnie imię? Albo nawet Izbyszka?
30
00:02:52,300 --> 00:02:53,300
Nie ma go tutaj.
31
00:02:53,480 --> 00:02:55,080
I być może nie będzie. Przez ciebie.
32
00:02:59,470 --> 00:03:00,490
Skąd wiesz o tym obrazie?
33
00:03:03,690 --> 00:03:04,690
Kogo?
34
00:03:06,790 --> 00:03:08,890
Księcia Władysława. Nikt on odejdzie.
35
00:03:13,170 --> 00:03:14,170
Opolszek.
36
00:03:15,630 --> 00:03:18,510
Ten stary wilk próbuje przepchnąć
Habsburga.
37
00:03:19,510 --> 00:03:22,670
Nie wiem, kogo on przepycha, ale królową
oszukuje.
38
00:03:22,990 --> 00:03:25,370
Musi mieć powód, żeby sądzić, że mu się
uda.
39
00:03:28,910 --> 00:03:30,010
Proś królową o łapkę.
40
00:03:31,310 --> 00:03:32,310
To się nie uda.
41
00:03:32,930 --> 00:03:34,090
Nie przekonam jej.
42
00:03:37,610 --> 00:03:42,050
W takim razie powiedz siostrze, że
wyjeżdżacie. I każ pakować kufry.
43
00:03:42,450 --> 00:03:43,750
Nie nadajecie się na dwór.
44
00:03:50,950 --> 00:03:54,290
Błagam o łapkę dla mistrzich. To
miłościwa pani i dla mnie. Jeśli
45
00:03:54,290 --> 00:03:55,310
odejdzie, to i ja pójdę.
46
00:03:55,760 --> 00:03:58,820
Ty nic swego nie zrobiłaś, możesz
zostać. Ale ojczysty, na to nie zgodnie.
47
00:03:59,340 --> 00:04:02,560
Zresztą tam, gdzie my się cichnę, tam i
ja jesteśmy dwie. Zawsze razem nie
48
00:04:02,560 --> 00:04:03,439
zostawię jej.
49
00:04:03,440 --> 00:04:07,560
My się cichnę, nie pojmuję, że jest to
po to, by mnie wspierać, a nie działać
50
00:04:07,560 --> 00:04:11,720
wbrew. Czyniła wielką głupotę. I mimo to
ją wspierasz?
51
00:04:13,040 --> 00:04:14,220
Jest moją siostrą.
52
00:04:15,880 --> 00:04:17,500
Możemy ci być przydatne obie.
53
00:04:20,880 --> 00:04:24,760
Jest wjazd panów możnych. Ja już
wybrałam. Ale pani.
54
00:04:26,060 --> 00:04:27,680
Przy Tobie, Panowie, nie mówią szczerze.
55
00:04:28,660 --> 00:04:34,540
A gdybyśmy podsłuchały Mistiffa i ja, co
prawią możni Panowie,
56
00:04:34,640 --> 00:04:37,940
mają nas za głupie. Przy nas nie będą
się krępować.
57
00:04:39,560 --> 00:04:40,880
Chcecie szpiegować dla mnie?
58
00:04:42,040 --> 00:04:43,040
Radość.
59
00:04:45,540 --> 00:04:46,980
Dlaczego ja się na to zgodziłam?
60
00:04:47,260 --> 00:04:51,440
Dlaczego nie przekonałam Pełki, żeby
został w gołczy? Na palcowe serce nie
61
00:04:51,440 --> 00:04:54,120
słucha głosu rozstąpki. Tak się uparł na
ten zjazd.
62
00:04:54,730 --> 00:04:58,450
Musi Litwinowi na tronie choć słowo
rzec, że korona ważniejsza niż zdrowie.
63
00:04:58,850 --> 00:05:00,990
Ale w drodze bardzo to nie mógł.
64
00:05:01,390 --> 00:05:03,490
Nawet dychać przestał. Myślałam, że to
koniec.
65
00:05:04,290 --> 00:05:06,530
Odkąd został ranny, taki słaby jest.
66
00:05:06,890 --> 00:05:10,570
Po oczach ma smutek tak ogromny, że aż
żałość bierze.
67
00:05:10,810 --> 00:05:13,030
Janie, biegnij po zioła, o których
mówiłem.
68
00:05:13,830 --> 00:05:17,870
Myślałam, że miasto i zjazd obudzą w nim
ducha walki.
69
00:05:18,170 --> 00:05:19,650
Kto da da mu taką ranię?
70
00:05:32,970 --> 00:05:33,970
To muszę.
71
00:05:35,810 --> 00:05:38,770
Przyjechałem na zjazd panów. Poradzą
sobie bez ciebie, leż.
72
00:05:40,330 --> 00:05:41,670
Życie ze mnie ucieka.
73
00:05:43,230 --> 00:05:44,230
Czuję to.
74
00:05:45,870 --> 00:05:51,030
Chcę tylko wiedzieć, czy Gunther jest
moim synem.
75
00:06:00,630 --> 00:06:01,850
Nie mów mu o mnie.
76
00:06:03,120 --> 00:06:06,060
Musi wierzyć ponad wszystko, że nie
mierza jest jego ojcem.
77
00:06:07,400 --> 00:06:08,800
Tak będzie najlepiej.
78
00:06:10,440 --> 00:06:11,800
Wybacz mi najdroższa.
79
00:06:12,280 --> 00:06:14,180
Zbyt mocno cię miłowałem.
80
00:06:14,840 --> 00:06:17,920
I byłem zbyt słaby, by zdusić w sobie to
uczucie.
81
00:06:19,200 --> 00:06:20,420
Zabrałem ci szczęść.
82
00:06:20,780 --> 00:06:21,880
Jestem szczęśliwa.
83
00:06:25,180 --> 00:06:27,060
Ja jestem taki zmęczony.
84
00:06:27,660 --> 00:06:28,660
Odpocznij.
85
00:06:32,460 --> 00:06:34,100
Muszę pojednać się z bratem.
86
00:06:34,600 --> 00:06:37,560
Jak nabierzesz sił? Nie mam już czasu.
87
00:06:39,540 --> 00:06:40,860
Wprowadź go, błagam.
88
00:06:50,240 --> 00:06:51,600
Boże, bądź w miłości.
89
00:06:52,800 --> 00:06:56,060
Na Litwinom i Polakom rozum.
90
00:06:57,140 --> 00:06:58,760
Aby mądrze wybierali.
91
00:06:59,680 --> 00:07:00,680
Świadomie.
92
00:07:02,220 --> 00:07:03,920
Nie zostawiaj nas po ciebie.
93
00:07:11,240 --> 00:07:12,240
Wybacz, Pani.
94
00:07:13,080 --> 00:07:19,020
Nie znalazłem cerkwi, a ciężar duszy
łatwiej przy Bogu zgubić.
95
00:07:19,520 --> 00:07:21,240
Kaplica jest dla wszystkich, Książe.
96
00:07:21,660 --> 00:07:23,420
Jak jeden Bóg w niebiosach.
97
00:07:32,760 --> 00:07:37,160
Pomódlmy się o światło Ducha Świętego
dla panów możnych podczas jazdy.
98
00:07:42,160 --> 00:07:47,260
Śmichna, czyś ty razem straciła? Mam
przekupkę udawać? Tak, wtedy nikt cię
99
00:07:47,260 --> 00:07:50,200
rozpozna. Gdyby nas rozpoznali, mogliby
nie chcieć mówić prawdy.
100
00:07:51,280 --> 00:07:52,280
Jaja!
101
00:07:53,520 --> 00:07:55,400
A wolałabyś targać worek już trochę?
102
00:07:56,300 --> 00:07:57,300
Jaja!
103
00:07:58,220 --> 00:07:59,220
Ile za suzin?
104
00:07:59,940 --> 00:08:00,940
Trzy grosze.
105
00:08:02,000 --> 00:08:05,460
Grosze? Za tyle to ja kurę kupię. To
sobie kup.
106
00:08:07,280 --> 00:08:08,280
O,
107
00:08:08,880 --> 00:08:15,520
patrz jakie nam się gratkie trafiło.
Ożej mu się w głowie, miesza dwie, co?
108
00:08:16,100 --> 00:08:17,100
Czekaj.
109
00:08:17,680 --> 00:08:24,520
Dwie. A dobrze powiedziałeś, pij na
śmierć, to anioła spotka. Dwa anioły. A,
110
00:08:24,520 --> 00:08:26,820
widzę, że głodni do nieba nie pójdziemy.
111
00:08:30,680 --> 00:08:32,120
Dwórek by nawet nie tknęli.
112
00:08:32,400 --> 00:08:36,179
Próbuję ci skórę uratować, a ty
wybrzydzasz. Już nic gorszego spotkać
113
00:08:36,179 --> 00:08:37,179
może.
114
00:08:38,100 --> 00:08:42,940
Jednak... Jajko.
115
00:08:43,440 --> 00:08:48,620
Dla biednych. A w takim stroju, żeby nas
nie rozpoznali.
116
00:08:50,820 --> 00:08:56,000
A dokąd zmierza wielmożny panie?
117
00:08:57,000 --> 00:08:59,420
Pomagałem umierają temu w złagodzeniu
jego mąk.
118
00:09:00,360 --> 00:09:03,420
A teraz idę do karczmy i dalej na zjazd
możny.
119
00:09:05,960 --> 00:09:10,040
Widzę, że się Panie znasz na tych
sprawach.
120
00:09:10,900 --> 00:09:16,440
Może nie do końca, ale wiem, że książe
Opolczyk tronu objąć nie powinien.
121
00:09:18,420 --> 00:09:19,420
A czemuż to?
122
00:09:51,050 --> 00:09:52,170
Pamiętam cię z budy.
123
00:09:54,670 --> 00:09:55,930
Byłaś takim.
124
00:09:57,110 --> 00:09:58,650
Takim dziecięciem.
125
00:10:00,690 --> 00:10:02,370
A teraz królowa.
126
00:10:03,550 --> 00:10:05,270
Byłam wtedy niechworna.
127
00:10:07,210 --> 00:10:09,690
Nic lepszego, by skusić Litwina.
128
00:10:11,550 --> 00:10:13,470
A jednak dziś żaluje.
129
00:10:15,210 --> 00:10:16,210
Czego?
130
00:10:18,470 --> 00:10:19,470
Pani.
131
00:10:20,880 --> 00:10:22,520
Czy ty w ogóle chcesz tego ślubu?
132
00:10:23,500 --> 00:10:25,820
Myślałam, że jesteś tu po to, żeby do
tego doszło, ksiądze.
133
00:10:28,120 --> 00:10:29,120
Jogaila mnie wyszło.
134
00:10:30,300 --> 00:10:31,300
Wielki ksiądze.
135
00:10:33,200 --> 00:10:34,220
Mój wielki brat.
136
00:10:37,400 --> 00:10:38,219
Wybacz, pań.
137
00:10:38,220 --> 00:10:39,220
Nie niebam się.
138
00:10:41,160 --> 00:10:43,020
Jesteś ze mną szczery, a to co nie
najbardziej.
139
00:10:46,120 --> 00:10:47,400
Sama nie chcę tego ślubu.
140
00:10:49,070 --> 00:10:50,310
Serce oddałam inne.
141
00:10:54,110 --> 00:10:55,110
Ciężka sprawa.
142
00:11:18,990 --> 00:11:21,670
Nie mierza. Helena go szuka.
143
00:11:23,790 --> 00:11:29,490
I kapłana mi trzeba... Nie czas jeszcze.
144
00:11:30,050 --> 00:11:31,050
Czas.
145
00:11:35,970 --> 00:11:37,030
Synku.
146
00:11:42,370 --> 00:11:43,710
Musisz wiedzieć.
147
00:11:47,880 --> 00:11:50,800
Jesteś synem króla Kazimierza.
148
00:11:52,440 --> 00:11:54,360
To była miłość mojego życia.
149
00:11:55,320 --> 00:11:59,360
Dosyć, matko. Nie chcę sprawiać ci bólu,
ale prawda najważniejsza.
150
00:11:59,700 --> 00:12:00,880
Musisz wiedzieć za nim.
151
00:12:01,620 --> 00:12:06,540
Wieczne tajemnice muszę wytrzymać, żeby
z niemierzą się pojednać.
152
00:12:08,980 --> 00:12:13,580
Brat jedyny, a wróg największy i dróg
najlepszy.
153
00:12:13,960 --> 00:12:15,060
Nic mu nie mów.
154
00:12:45,640 --> 00:12:49,500
Chciałeś mi czekać pod kaplicą, abym
ćwiczył twoje cnoty? I ty mógłbyś się
155
00:12:49,500 --> 00:12:54,220
czasem pomodlić. Dla mnie już za późno.
Nigdy nie jest za późno. A i sprawy
156
00:12:54,220 --> 00:12:58,140
wyglądają zgoła inaczej. Dzięki
modlitwie. A nie za sprawą kufla piwa?
157
00:13:00,780 --> 00:13:02,260
Na spotkaniu panów.
158
00:13:03,140 --> 00:13:06,860
Walczy o galę. Młodszy jest
najmężniejszym, najmądrzejszym,
159
00:13:06,900 --> 00:13:11,120
Idzie chojny, idzie nie ma większego
króla niż on. Zaraz po królu Kazimierzu.
160
00:13:12,200 --> 00:13:16,700
Nie proś, a żądaj. Wielki książę nie
będzie. Zabiegał i się łasił. To dla
161
00:13:16,700 --> 00:13:18,640
zaszczyt, że mogą mieć takiego króla jak
Jogailę.
162
00:13:18,880 --> 00:13:19,920
Bądź jak burza.
163
00:13:20,160 --> 00:13:23,400
Rzucaj piorunami gniewu. Zmień ze stołu
kilka kieriwów.
164
00:13:23,700 --> 00:13:24,579
Wzmuś ich.
165
00:13:24,580 --> 00:13:25,580
Nie mierzę.
166
00:13:27,160 --> 00:13:28,200
Pełka umiera.
167
00:13:29,020 --> 00:13:30,120
Chcę cię widzieć.
168
00:13:30,420 --> 00:13:31,420
Pełka w Krakowie?
169
00:13:32,000 --> 00:13:33,000
Mamy umowę.
170
00:13:34,340 --> 00:13:35,700
Zdarzę, obiecuję, książę.
171
00:13:39,050 --> 00:13:41,650
A więc to ty jesteś tą niewierną żoną
Cyryla.
172
00:13:50,930 --> 00:13:51,930
Czego się chowamy?
173
00:13:52,210 --> 00:13:55,370
Ojciec nie wie. Mamy siedzieć na zamku i
ładnie wyglądać.
174
00:13:58,630 --> 00:13:59,770
Jaki plan, książę?
175
00:14:00,190 --> 00:14:02,530
Zwolennicy Litwina mają argumenty. Mamy
rozum.
176
00:14:02,950 --> 00:14:04,910
Wywiedziemy wszystkich w pole, ani się
postrzegą.
177
00:14:06,219 --> 00:14:09,360
Zwłaszcza z tymi z Wielkopolski kłopotu
nie będzie. Niepojętni to mało
178
00:14:09,360 --> 00:14:10,900
powiedziane. No dobrze, ale jak?
179
00:14:12,080 --> 00:14:16,440
To będzie twoja rola, marszałku. Ja
jestem dla nich obcy, bo ze Śląska. A i
180
00:14:16,440 --> 00:14:17,680
mogę zgłosić się na króla.
181
00:14:17,960 --> 00:14:19,180
Niech się pokłócą.
182
00:14:20,200 --> 00:14:21,200
Co mam czynić?
183
00:14:22,160 --> 00:14:26,160
Zgłosić kandydaturę Jana Skleparza, to
znaczy z Kościelca. Syn królewski,
184
00:14:26,160 --> 00:14:27,440
szlachcic. Sam wiesz.
185
00:14:29,300 --> 00:14:30,560
I syn dla datnicy.
186
00:14:30,760 --> 00:14:31,760
Na króla?
187
00:14:33,100 --> 00:14:36,880
Jak się zrobi zamieszanie, wrócą się do
bitki, o co nie trudno. Łatwo będzie nam
188
00:14:36,880 --> 00:14:41,820
przepchnąć Habsburga. Przyjanie wyda się
zbawicielem. Król Kazimierz w grobie
189
00:14:41,820 --> 00:14:42,820
się przewraca.
190
00:14:42,960 --> 00:14:46,060
A ten Jan szkodzi jego pamięci samym
swoim istnieniem.
191
00:14:47,100 --> 00:14:49,800
Skoro żyje, będzie potrzebny.
192
00:14:58,020 --> 00:14:59,200
Jak on śmie.
193
00:15:00,760 --> 00:15:01,880
Wracajcie na zamek.
194
00:15:03,080 --> 00:15:04,360
Nasz ojciec ma rację.
195
00:15:05,140 --> 00:15:07,420
Niebezpiecznie tak chodzić po mieście.
196
00:15:17,360 --> 00:15:18,360
Zaczekaj!
197
00:15:20,800 --> 00:15:24,060
Co musisz wiedzieć, to to, że cię
miłuję. Zawsze kochałam.
198
00:15:24,320 --> 00:15:26,440
On nic nie znaczył, proszę wybacz mi.
199
00:15:26,720 --> 00:15:29,220
Jeśli mnie kochałaś, on wszystkiego
winien.
200
00:15:29,860 --> 00:15:31,620
Zawrócił ci w głowie, jak drajca.
201
00:15:32,460 --> 00:15:34,000
Jego piekło pochłonął.
202
00:15:56,500 --> 00:15:58,620
Wielkopolsce wciąż tylko ściemowi.
203
00:15:59,670 --> 00:16:04,470
Domarat z Pieszna, Piotr z Szamotu
siedzą, piwo żłopią i urabiają Małopola.
204
00:16:05,390 --> 00:16:08,690
Niedoczekanie się mówić nic nie da. No
nic nie ma.
205
00:16:09,130 --> 00:16:10,870
Habsburg to jedyna opcja.
206
00:16:15,410 --> 00:16:19,850
Spotkałem posła z budy pod bramą. Dał
sobie wmówić, że w Krakowie kwarantanna
207
00:16:19,850 --> 00:16:20,629
wyjechać nie można.
208
00:16:20,630 --> 00:16:21,630
Jakie wieści przybył?
209
00:16:23,010 --> 00:16:26,130
Mośniaczka zdecydowała się oddecydując
córkę Jogailę.
210
00:16:27,410 --> 00:16:28,790
Idę powiedowić królową.
211
00:16:29,360 --> 00:16:30,600
Chcesz jej złamać serce?
212
00:16:31,040 --> 00:16:34,640
Matka przehandlowała jej marzenia. Nie
będę przed nią niczego ukrywał. Trzeba
213
00:16:34,640 --> 00:16:36,100
jej powierzyć, ale w stosownym momencie.
214
00:16:37,820 --> 00:16:40,880
Najlepiej, żeby sama doszła do wniosku,
że Litwin lepszy.
215
00:16:41,600 --> 00:16:43,780
Ale to potrwa.
216
00:16:57,000 --> 00:16:59,900
Nawet umrzeć nie możesz tak, bym nie
musiał tego oglądać.
217
00:17:02,720 --> 00:17:03,820
Chcesz wybaczenia?
218
00:17:06,760 --> 00:17:07,819
Odebrałeś mi wszystko.
219
00:17:08,359 --> 00:17:09,800
Żonę, matkę, dom.
220
00:17:10,040 --> 00:17:12,839
Nie będziesz już musiał mnie oglądać.
221
00:17:13,740 --> 00:17:15,099
Będziecie szczęśliwi.
222
00:17:17,640 --> 00:17:19,839
Na litość też mnie nie weźmiesz.
223
00:17:23,560 --> 00:17:25,260
Dziękuję, że przyszedłeś.
224
00:17:27,550 --> 00:17:28,550
Wybacz.
225
00:17:30,150 --> 00:17:33,310
Nie chciałem twojej krzywdy. Musisz mi
wierzyć.
226
00:17:38,490 --> 00:17:41,010
Pełko. Dbaj o syna.
227
00:17:44,630 --> 00:17:46,710
Wychowam go na prawdziwego rycerza.
228
00:17:47,070 --> 00:17:50,810
Jakim był nasz ojciec. Nasz ojciec był
kimś więcej.
229
00:17:52,630 --> 00:17:54,870
Ja jestem synem niemierzydgołczy.
230
00:17:55,440 --> 00:17:57,460
Nie tego. Matka go kochała.
231
00:17:57,820 --> 00:17:58,820
Zamilcz!
232
00:18:18,100 --> 00:18:24,600
Po burzliwych rozmowach panowie możni
wybrali wielkiego księcia Jogajłę na
233
00:18:24,600 --> 00:18:25,600
króla.
234
00:18:28,430 --> 00:18:29,430
To wszystkie?
235
00:18:30,030 --> 00:18:31,990
Tak. Na dziś.
236
00:18:38,910 --> 00:18:40,370
Miałeś ich przekonać, książe.
237
00:18:44,110 --> 00:18:45,650
Wszystko idzie zgodnie z planem, pani.
238
00:18:46,150 --> 00:18:49,370
Wyślemy całe stronnictwo Jogajły do
Wilna z dobrą nowiną.
239
00:18:50,010 --> 00:18:54,030
W Pytkach, Incze, Zroszkowic, Krystyna,
Zostrowa, Mikołaja, Bogorie i kogo tam
240
00:18:54,030 --> 00:18:56,750
jeszcze. A tymczasem na Wawel
przyjedzie...
241
00:18:58,920 --> 00:19:02,520
Wilhelm? Innych możnych przekona się
łatwo. To ty decydujesz, pani.
242
00:19:03,060 --> 00:19:08,580
A jak tamci powrócą po paru niedzielach,
nie więcej, będziesz już żoną
243
00:19:08,580 --> 00:19:09,580
Habsburga.
244
00:19:24,140 --> 00:19:25,340
Jadwigo, co się stało?
245
00:19:28,200 --> 00:19:29,200
Nie mogę spać.
246
00:19:30,500 --> 00:19:36,960
Ledwo się położę, zasnę i nie mi się...
Co to za miejsce?
247
00:19:37,400 --> 00:19:43,980
W budzie nigdy nie miałam takich snów.
Tak intensywnych i barwnych, pełnych
248
00:19:43,980 --> 00:19:47,540
zjaw, duchów, odległych miejsc, dzikich
ostępów.
249
00:19:49,000 --> 00:19:50,340
Aż dreszcze przychodzą.
250
00:19:50,840 --> 00:19:53,200
I do tego ten obcy mężczyzna.
251
00:19:54,520 --> 00:19:55,520
Wciąż ten sam?
252
00:19:56,100 --> 00:19:57,600
Ten z mnie za Wilhelmem.
253
00:19:58,480 --> 00:19:59,940
To on winien mi się śnić. On.
254
00:20:00,720 --> 00:20:02,240
Jemu jestem poślubiona.
255
00:20:02,840 --> 00:20:04,260
Krzeszę śniąc o innym.
256
00:20:04,740 --> 00:20:06,120
Tak dłużej być nie może.
257
00:20:06,800 --> 00:20:07,900
Co zamierzasz?
258
00:20:08,920 --> 00:20:11,160
Wezwij księcia Władysława i Gniewosza.
259
00:20:11,700 --> 00:20:13,280
Książę jest w stanie ci pomóc?
260
00:20:14,000 --> 00:20:15,000
Tak sądzę.
261
00:20:17,240 --> 00:20:19,080
Pośpieszcie, Margit. Musimy działać
szybko.
262
00:20:22,620 --> 00:20:24,740
Młodzy panowie nie będą mną rządzić.
263
00:20:34,600 --> 00:20:35,600
To nie twoja wina.
264
00:20:36,680 --> 00:20:38,240
To wina Litwinów.
265
00:20:38,700 --> 00:20:40,400
Niech będą przeklęci.
266
00:20:42,260 --> 00:20:44,460
Najpierw zabili twojego dziada i ojca.
267
00:20:44,840 --> 00:20:46,140
Musiałeś im pomrzeć.
268
00:20:47,360 --> 00:20:50,620
Teraz jeszcze ten Lisica przyjechał, to
on zabił Pełkę.
269
00:20:51,640 --> 00:20:52,860
Helena, to nie tak.
270
00:20:56,540 --> 00:20:57,920
Miałam dwóch synów.
271
00:21:01,080 --> 00:21:02,460
Jakbym obu straciła.
272
00:21:40,240 --> 00:21:42,160
Co tu robisz, panie wojowodo, o tej
porze?
273
00:21:43,060 --> 00:21:44,640
Czekam, aż mnie przyjmiesz, pani.
274
00:21:46,180 --> 00:21:47,400
Oczekuję kogoś innego.
275
00:21:48,180 --> 00:21:52,740
W książę o Polski prosił o wybaczenie.
Spóźni się nieco, chwilowo
276
00:21:52,820 --> 00:21:54,180
Ale jest coś innego.
277
00:21:54,900 --> 00:21:56,120
Z czym przychodzisz?
278
00:21:57,420 --> 00:22:01,620
Przybył poseł z Budy. Nie chciałem
niepokoić pani, ale to ważne.
279
00:22:04,260 --> 00:22:05,260
Kto?
280
00:22:07,360 --> 00:22:08,460
Królowa Elżbieta.
281
00:22:08,830 --> 00:22:13,870
Twoja matka, pani, przyjęła propozycję
wielkiego księcia Jogajły o twoją rękę.
282
00:22:16,750 --> 00:22:18,210
To wszystko, panie wojewodo?
283
00:22:21,250 --> 00:22:22,490
Jeśli tak, możesz odejść.
284
00:22:32,450 --> 00:22:35,110
Pani, musimy powiedzieć ci coś bardzo
ważnego.
285
00:22:35,950 --> 00:22:37,110
Strach mówić, pani.
286
00:22:37,639 --> 00:22:38,760
Serce ci pęknie, pani?
287
00:22:40,020 --> 00:22:42,820
Bo dotarł poseł z Budy.
288
00:22:43,920 --> 00:22:44,920
Dziękuję, już wiem.
289
00:22:47,340 --> 00:22:48,720
A serce już mi pękło.
20864
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.