Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated:
1
00:00:32,970 --> 00:00:33,790
W poprzednim
2
00:00:33,790 --> 00:00:50,290
odcinku...
3
00:01:00,110 --> 00:01:04,170
Masz u mnie dług, pamiętaj. Przyjdzie
czas, że zażądam twojej lojalności.
4
00:01:34,410 --> 00:01:36,270
Jak wam się tam żyje z dala od Wilna?
5
00:01:36,890 --> 00:01:37,890
Dobrze?
6
00:01:38,450 --> 00:01:39,570
Niczego wam nie brakuje?
7
00:01:39,810 --> 00:01:41,070
Wilno nie chliew stoi.
8
00:01:42,750 --> 00:01:44,390
Napomniałem, jaki z ciebie czyścio.
9
00:01:45,990 --> 00:01:49,410
Wodnyś? Po co mnie wyzwałeś? By mnie
własny dom obrzydzić?
10
00:01:51,090 --> 00:01:54,670
Sterkniłem się za tobą, Jogaila. Całą
zimę się nie widzieliśmy.
11
00:01:56,510 --> 00:01:57,810
Młodszego chterk przyjął.
12
00:01:58,110 --> 00:01:59,270
Rodzina szczęśliwa?
13
00:01:59,530 --> 00:02:00,530
Nie narzeka.
14
00:02:00,730 --> 00:02:01,730
Podobno wam się...
15
00:02:01,900 --> 00:02:03,380
Myszy na zamku zalęgły.
16
00:02:03,600 --> 00:02:05,960
I? Co ci doniosły?
17
00:02:09,800 --> 00:02:10,820
Warnujesz mój czas.
18
00:02:11,100 --> 00:02:12,620
Chyba ci go nie brakuje.
19
00:02:14,880 --> 00:02:16,500
Wyjdziesz, kiedy ci pozwolę.
20
00:02:16,800 --> 00:02:18,000
Czego chcesz, fry?
21
00:02:19,160 --> 00:02:20,320
Chcę hołdu.
22
00:02:32,360 --> 00:02:34,240
Zanieś obraz do ojca Tomasza.
23
00:02:35,120 --> 00:02:39,860
Niech go nie spuszcza z oczu. Trzymaj go
uważnie, byś go nie opuścił, bo jak
24
00:02:39,860 --> 00:02:41,660
obraz straci moc, to ci nogi utnę.
25
00:02:45,840 --> 00:02:48,120
Witam. Hej, książę.
26
00:02:48,520 --> 00:02:50,540
Widzę, że jesteś w dobrym humorze.
27
00:02:51,320 --> 00:02:55,220
Długo czekałem, aż król pojmie swój
błąd, ale się doczekałem.
28
00:02:55,440 --> 00:02:56,440
Mówiłeś z nim?
29
00:02:56,540 --> 00:02:57,540
Nienadwo przyjechałem.
30
00:02:57,680 --> 00:03:00,120
Skąd więc wiesz, czego chce miłościwy
pan?
31
00:03:00,460 --> 00:03:01,940
A nie dotarły do ciebie wieści z
Krakowa?
32
00:03:03,100 --> 00:03:04,600
Biada, Marcinie, biada.
33
00:03:05,280 --> 00:03:10,600
Wikariusze zamiast zarządzać państwem,
to zarządzają własnymi huciami. Nie
34
00:03:10,600 --> 00:03:16,560
działają, tylko się puszą. A biskup
Zawisza wydawał się obrotny. Tak, to
35
00:03:16,660 --> 00:03:17,599
obrotny Pielsa.
36
00:03:17,600 --> 00:03:20,160
Tyle pije i tak się prowadzi, że aż słów
brak.
37
00:03:20,720 --> 00:03:25,360
I oni są radą, a kraj ginie. Ginie!
38
00:03:26,180 --> 00:03:29,280
I ty miałbyś? Objęć rządy.
39
00:03:29,960 --> 00:03:34,060
Król kazałbym przybył jak najprędzej. A
po coś innego miałbym tak szybko stawić
40
00:03:34,060 --> 00:03:39,320
się przed jego obliczem. Właśnie
modliłem się do Matki Boskiej w podzięce
41
00:03:39,320 --> 00:03:40,320
jego mądrość.
42
00:03:41,140 --> 00:03:43,920
Cóż, Ludwig czeka. Idź więc.
43
00:03:53,240 --> 00:03:55,100
Zaprowadzisz porządek w portce, tak?
44
00:03:56,020 --> 00:04:00,510
Wiem. To trudne, ale dla ciebie, królu,
wszystko. Kraków potrzebuje silnej ręki,
45
00:04:00,530 --> 00:04:02,470
takiej jak moja. I?
46
00:04:03,250 --> 00:04:06,830
Zastąpię sprawolnych wikariuszy,
przywrócę twoją władzę, nie musisz nawet
47
00:04:06,830 --> 00:04:07,830
prosić.
48
00:04:08,290 --> 00:04:09,290
Uszalałeś.
49
00:04:09,850 --> 00:04:10,850
Jak to?
50
00:04:10,970 --> 00:04:12,270
Nie po to cię wzywałem.
51
00:04:14,910 --> 00:04:20,769
Wybacz, panie, byłem pewien, że... Ale
oczywiście ja spełnię każdą twoją wolę.
52
00:04:21,930 --> 00:04:26,670
Wszystko, co rozkażesz. Zajmij się więc
ziemią dobrzyńską, bo to twoje lenno
53
00:04:26,670 --> 00:04:27,840
i... Twoja powinność.
54
00:04:28,480 --> 00:04:30,840
Wiedziałeś, że krzyżacy kumają się tam z
Litwinami?
55
00:04:31,280 --> 00:04:32,520
Byłeś tam w ogóle ostatnio?
56
00:04:33,820 --> 00:04:35,240
W Opolu częściej bywałem.
57
00:04:35,580 --> 00:04:38,980
Zamiast rządzić, wojujesz z biskupem
Płockim, a się mówi nam, a zawsze robi
58
00:04:38,980 --> 00:04:41,200
chce i to pod twoim nosem. Bo ja na
Rusi.
59
00:04:41,460 --> 00:04:42,460
Zapomnij o Rusi.
60
00:04:43,420 --> 00:04:44,860
Już nigdy tam nie wrócisz.
61
00:04:47,660 --> 00:04:49,360
To chyba zdanie twojej matki, panie.
62
00:05:00,240 --> 00:05:02,820
Wracaj tam, gdzie twoje miejsce pilnować
krzyżaków i Litwinów.
63
00:05:03,740 --> 00:05:04,740
Zrozumiałeś?
64
00:05:06,880 --> 00:05:09,180
Jeszcze chwila i nie będziesz miał dokąd
wracać.
65
00:05:10,260 --> 00:05:11,260
Żegnam.
66
00:05:23,340 --> 00:05:25,420
Niejeden odmawiał mi chorób, Jodają.
67
00:05:31,400 --> 00:05:32,820
Będę więc wyjątkiem.
68
00:05:33,200 --> 00:05:34,860
Wiesz, czemu jeszcze żyjesz?
69
00:05:36,580 --> 00:05:38,400
Bo szanuję twój opór.
70
00:05:40,920 --> 00:05:44,200
Widać, że płynie w tobie krew
Olgierdowiczów.
71
00:05:45,620 --> 00:05:46,940
Mogę zatem odejść?
72
00:05:47,620 --> 00:05:50,600
Nie. Póki nie spełnisz obowiązku.
73
00:05:50,920 --> 00:05:56,240
Nie jestem ci nic winien. Przeciwnie.
Mam twoją pieczęć. Będziesz robił, co
74
00:05:56,240 --> 00:05:57,860
każe. Czego chcesz?
75
00:05:59,440 --> 00:06:02,160
Ruszysz na księcia Korybuta. Zmuntował
się przeciwko mnie.
76
00:06:03,120 --> 00:06:08,240
Poszalałeś. Mam iść przeciw własnemu
bratu. Ruszamy z samego rana.
77
00:06:08,520 --> 00:06:10,140
Nie napadnę na brata.
78
00:06:10,460 --> 00:06:12,580
Choćbyś miał i pięć piecięci.
79
00:06:13,400 --> 00:06:16,620
Koniec żartów, Jugajła. Chcesz ze mną
wojny?
80
00:06:18,540 --> 00:06:20,000
To będziesz ją miał.
81
00:06:35,760 --> 00:06:37,220
Laudetur Jesus Christus.
82
00:06:37,580 --> 00:06:40,180
Jak do spowiedzi, to do kapłana, nie
biskupa.
83
00:06:40,520 --> 00:06:46,360
Kiedy nie chodzi o spowiedź, a raczej o
pytanie do mądrego człowieka,
84
00:06:46,380 --> 00:06:50,300
wrażliwego, uczonego, który potrafi
dochować tajemnice.
85
00:06:53,760 --> 00:06:55,920
W takim razie chętnie pomogę.
86
00:06:57,600 --> 00:06:58,940
Co się stało?
87
00:06:59,460 --> 00:07:04,500
Chodzi o niewiastę, której mąż zmarł.
Jego brat żył samotnie i...
88
00:07:04,970 --> 00:07:08,770
Po śmierci męża ona zaczęła żyć z jego
bratem jak z mężem.
89
00:07:09,610 --> 00:07:11,830
Czy według biskupa to dopuszczalne?
90
00:07:17,650 --> 00:07:18,830
Zdarzy biskupie?
91
00:07:21,010 --> 00:07:23,610
Tak. To znaczy nie.
92
00:07:24,670 --> 00:07:29,370
Jesteś pewna, że ten mąż zmarł? Że tylko
zaginął?
93
00:07:29,630 --> 00:07:30,710
To możliwe.
94
00:07:30,990 --> 00:07:32,510
Ale mógł zginąć.
95
00:07:34,060 --> 00:07:35,080
Powiedz prawdę.
96
00:07:42,580 --> 00:07:44,080
Nie ma go już pięć lat.
97
00:07:45,240 --> 00:07:47,680
Czekałam, ale ile można czekać?
98
00:07:48,120 --> 00:07:52,720
Księże biskupie, czy on wróci? Czy mam
zmarnować młodość dla męża, który
99
00:07:52,720 --> 00:07:53,980
postawił misję ponad żonę?
100
00:07:54,660 --> 00:07:56,160
Kim jest to twój mąż?
101
00:07:56,880 --> 00:07:58,080
Jest rycerzem.
102
00:07:58,680 --> 00:08:00,140
To nie mierza z gołczy.
103
00:08:00,540 --> 00:08:06,320
Mówili, że był w litewskiej niewoli,
potem się uwolnił, został bohaterem.
104
00:08:07,320 --> 00:08:09,100
Podobno z ważną misją pojechał.
105
00:08:11,120 --> 00:08:13,640
Bywałem w świecie, niejednego rycerza
spotkałem.
106
00:08:14,040 --> 00:08:17,020
A gdzie jest na misji? W budzie u króla
Ludwika.
107
00:08:18,060 --> 00:08:22,700
Ponoć do Wilna jeździł po tym, jak na
tronie zasiadł nowy książę. Potem znowu
108
00:08:22,700 --> 00:08:26,220
pojechał do budy. Nie wiem, czy to
prawda, czy tylko słowa pocieszenia.
109
00:08:29,200 --> 00:08:32,260
Niemierza po świecie krąży, ale naszej
sypialni w tym świecie nie ma.
110
00:08:35,880 --> 00:08:37,940
Żadnego niemierzy w budzie nie
spotkałem.
111
00:08:39,960 --> 00:08:41,400
Ale nie trać nadziei.
112
00:08:42,419 --> 00:08:43,419
Módl się.
113
00:08:44,260 --> 00:08:45,920
Bóg przyniesie ci ukojenie.
114
00:08:48,200 --> 00:08:49,300
A co z bratem?
115
00:08:52,000 --> 00:08:54,840
Bóg dał ci męża i tylko Bóg może ci go
odebrać.
116
00:09:13,960 --> 00:09:16,680
Co zrobiłeś Kiejstutowi, że pilnuje nas
jak zbójów?
117
00:09:17,200 --> 00:09:18,200
Sprzeciwiłem mu się.
118
00:09:18,340 --> 00:09:19,400
Nie myśląc o rodzinie.
119
00:09:19,600 --> 00:09:21,100
Miałem iść z nim na korobutę.
120
00:09:21,360 --> 00:09:22,360
Po to cię wezwał?
121
00:09:24,080 --> 00:09:25,420
Zawsze był okrutny.
122
00:09:26,540 --> 00:09:28,840
Ale żeby tak bratu kazać iść na brata.
123
00:09:33,040 --> 00:09:36,380
A co jeżeli każe nam wyjeżdżać także z
krewa?
124
00:09:36,620 --> 00:09:38,760
Już słyszałam o Witebsku. Mamy tak się
tułać?
125
00:09:39,260 --> 00:09:40,880
Prędzej ja mu odbiorę Wilno.
126
00:09:41,260 --> 00:09:45,660
Obiecaj, że nie będziesz walczył z
kiejstutem. Moje miejsce jest w Wilnie.
127
00:09:45,660 --> 00:09:46,660
twoje też.
128
00:09:46,880 --> 00:09:47,880
Zgoda.
129
00:09:48,440 --> 00:09:51,980
Ale droga do niego nie krwią winna być
znaczona. A czym?
130
00:09:52,600 --> 00:09:54,560
Uległością? Zbrytem.
131
00:10:02,380 --> 00:10:04,160
Wiem, jak odebrać mu winno.
132
00:10:05,540 --> 00:10:07,100
Ten żar w brzuchu.
133
00:10:08,490 --> 00:10:11,190
Jak diabelski ogień, który pojawił się
nie wiedzieć skąd.
134
00:10:12,790 --> 00:10:15,830
Nie pragnę miłować. Nie chcę pożądać.
135
00:10:16,950 --> 00:10:20,890
Żona rycerza. Panie, czy to próba,
pokusa, nagroda?
136
00:10:22,210 --> 00:10:26,950
Mówiłeś, kto spojrzał porządliwie, niech
wyłupie sobie oczy, jeżeli jest powodem
137
00:10:26,950 --> 00:10:27,950
grzechu.
138
00:10:28,550 --> 00:10:30,070
Co robić, mój panie?
139
00:10:31,290 --> 00:10:32,450
Boże miłosierny.
140
00:10:38,880 --> 00:10:42,400
Poczugiwałeś. Ani słowa nie słyszałem.
Co ty tak blisko stanął i uszy wytarzał?
141
00:10:42,420 --> 00:10:43,420
Przecież widzę.
142
00:10:48,720 --> 00:10:49,720
A teraz precz.
143
00:10:49,980 --> 00:10:52,340
Kiedy ja nie pojęł, mówmy. Powiadać się
chcesz?
144
00:10:52,600 --> 00:10:53,600
Wiesz kim ja jestem?
145
00:10:53,900 --> 00:10:55,460
Ja tylko... Mów czego chcesz.
146
00:10:55,740 --> 00:10:58,280
Do kościoła przyszedłem, żeby... Mało ci
dałem?
147
00:10:58,540 --> 00:11:01,240
Nie o pieniądze chodzi. Takim jak ty
zawsze chodzi o pieniądze.
148
00:11:01,480 --> 00:11:02,480
Precz!
149
00:11:28,720 --> 00:11:31,320
Wielkie wojny. Chcę odebrać to moje.
150
00:11:31,640 --> 00:11:35,660
Lepiej ślij do Siewierska rozkazy, żeby
Korybut się opamiętał.
151
00:11:36,260 --> 00:11:37,740
Dobrze wiesz, czego chce Kiejstut.
152
00:11:38,460 --> 00:11:39,940
Chcę władzy dla siebie.
153
00:11:40,460 --> 00:11:42,960
Pewnej władzy. Mylisz się, jest jeszcze
gorzej.
154
00:11:43,420 --> 00:11:47,320
Kiejstut chce zniszczyć Olgierdowiczu.
Zrobi wszystko, żebyście pozabijali się
155
00:11:47,320 --> 00:11:48,960
nawzajem. Na to nie pozwolę.
156
00:11:49,180 --> 00:11:51,200
No to nie idź na wojnę, przeczekaj.
157
00:11:51,540 --> 00:11:55,320
Kiejstut jest już stary, niedługo umrze,
a wtedy Wilno będzie nasze.
158
00:11:55,880 --> 00:11:57,020
Zapominasz o Witoldzie?
159
00:11:58,540 --> 00:12:02,320
Witold nie umie rządzić. Nie utrzyma
Wilna po śmierci ojca.
160
00:12:02,580 --> 00:12:05,520
Ale Kate tutaj żyje i rozpycha się w
moim zamku.
161
00:12:06,880 --> 00:12:08,720
Nie mogę stać bytrzynie.
162
00:12:09,100 --> 00:12:14,820
Matko, jesteś jedyną osobą, której z
całego serca hołduję. Nie pójdę na
163
00:12:14,820 --> 00:12:15,820
do zdrajców.
164
00:12:16,280 --> 00:12:17,880
Nie oddam Wilna.
165
00:12:21,260 --> 00:12:22,560
Zostań mu tu na zawsze.
166
00:12:23,500 --> 00:12:25,780
Na zamku miłość smakuje. Jeszcze lepiej.
167
00:12:26,760 --> 00:12:28,060
Nie podoba ci się u mnie?
168
00:12:30,960 --> 00:12:32,560
Wodlór mój to nie zamek.
169
00:12:33,220 --> 00:12:35,440
Tęsknię za rodziną, za bratem.
170
00:12:40,460 --> 00:12:42,620
Pamiętam, jak nie chciałby mi czytać za
żonę.
171
00:12:44,200 --> 00:12:45,500
Widziałby Żyda, prawda?
172
00:12:49,220 --> 00:12:50,880
Jogajowa nie zabijłby mi oście?
173
00:12:53,140 --> 00:12:54,400
To innego matka.
174
00:12:59,180 --> 00:13:03,160
Mówiąc o matce, wybijesz mój apetyt.
175
00:13:17,120 --> 00:13:19,200
Nie będziemy rozmawiać o matce.
176
00:13:22,440 --> 00:13:23,700
Nie będziemy.
177
00:13:47,160 --> 00:13:49,260
Nie muszę wybaczyć.
178
00:13:51,320 --> 00:13:52,480
Jadę z tobą.
179
00:14:05,910 --> 00:14:11,530
Błagam, jeżeli niemierza żyję, jeżeli
wciąż mnie miłuje, daj mi jakiś znak.
180
00:14:12,110 --> 00:14:13,670
Malutki, ale żebym wiedziała.
181
00:14:31,450 --> 00:14:34,130
Myślałam, że to... To tylko ja.
182
00:14:42,830 --> 00:14:47,250
Pojadę po Skrygiewie na inflanty, jeśli
każesz. Ale to ryzykowne. Wojna z
183
00:14:47,250 --> 00:14:48,610
Kistutem to pewna klęska.
184
00:14:48,910 --> 00:14:51,570
Nawet z pomocą Skrygiewy wykorzystać
czas.
185
00:14:51,890 --> 00:14:53,150
Pożyj chwili, ksiądze.
186
00:14:53,670 --> 00:14:58,290
Zapomnij o wojnie i o Kistucie. Rodzina
w niewoli, a ty mi o rozrywkach gadasz.
187
00:14:58,370 --> 00:14:59,370
O miłowaniu.
188
00:14:59,810 --> 00:15:02,370
Tak objęto drogów to niemiłość przecież.
189
00:15:02,670 --> 00:15:04,190
Kto ci syna urodzi?
190
00:15:04,570 --> 00:15:07,470
Kto w smutku ukoje? O tym pomyśl.
191
00:15:07,950 --> 00:15:09,650
Zamiast kolejne wojny prowadzić.
192
00:15:09,890 --> 00:15:11,790
Wtykasz nos w nieswoje sprawy.
193
00:15:12,040 --> 00:15:14,340
Wybacz, księ Anżeli, trudno patrzeć jak
walczysz.
194
00:15:15,680 --> 00:15:16,940
Sam ze sobą.
195
00:15:17,420 --> 00:15:21,320
Doceniam twoją troskę, ale Litwa teraz
dla mnie najważniejsza.
196
00:15:23,220 --> 00:15:25,720
Na inne sprawy, przyjdzie czas.
197
00:15:27,220 --> 00:15:28,720
Zrobię to, kolek, rozkazasz.
198
00:15:29,140 --> 00:15:32,160
Tylko za opieką się Marią.
199
00:15:39,340 --> 00:15:40,340
Czekaj.
200
00:15:42,920 --> 00:15:47,340
Wiem, że źle robimy, ale kiedy mąż
opuszcza żonę... Nie mierza jest w
201
00:15:47,340 --> 00:15:48,820
co innego? Od pięciu zim?
202
00:15:49,420 --> 00:15:53,560
Tego wymaga od niego król. Żaden władca
nie jest w stanie zmusić męża do takiej
203
00:15:53,560 --> 00:15:55,800
rozłąki. Chyba, że mąż sam tego chce.
204
00:15:57,520 --> 00:16:00,980
Nie mierza nawet gońca z wiadomością nie
wysłał. Nic go nie obchodzę.
205
00:16:07,240 --> 00:16:09,280
A przecież kiedy mąż odchodzi...
206
00:16:10,579 --> 00:16:12,560
Najbliższą osobą jest jego brat, prawda?
207
00:16:14,880 --> 00:16:15,880
Prawda.
208
00:16:17,640 --> 00:16:20,440
No więc czy nie powinien zastąpić męża?
209
00:16:23,380 --> 00:16:24,380
Nie wiem.
210
00:16:24,600 --> 00:16:26,140
A jednak przyszedłeś.
211
00:16:26,500 --> 00:16:27,780
Za głosem serca.
212
00:16:41,660 --> 00:16:42,660
Niemożliwe.
213
00:16:43,160 --> 00:16:44,500
Strażnica cała w Szendzie.
214
00:16:45,000 --> 00:16:48,760
Skoro w Szendzie, to i wyjdę, wy nie
przypuszczą. Pilnuj go, Olgardowiczów.
215
00:16:49,040 --> 00:16:50,100
On może jechać.
216
00:16:51,880 --> 00:16:53,140
Nie zapominaj o mnie.
217
00:16:55,840 --> 00:16:57,080
Aż do śmierci.
218
00:17:13,230 --> 00:17:14,630
Dlaczego powiedziałeś miatę?
219
00:17:18,530 --> 00:17:21,390
Być muskarcą zakłuła. Słabo mi jakoś.
220
00:17:21,609 --> 00:17:23,510
Matka miała tak za każdym razem.
221
00:17:23,730 --> 00:17:25,349
Za każdym razem jak co?
222
00:17:25,710 --> 00:17:28,109
Jak spodziewałaś się każdego następnego.
223
00:17:29,050 --> 00:17:30,050
Dziecka!
224
00:17:33,330 --> 00:17:34,590
Powiesz mu, jak wróci.
225
00:17:34,810 --> 00:17:36,170
Będzie niespodzianka.
226
00:18:20,430 --> 00:18:21,430
Bole.
227
00:18:28,750 --> 00:18:29,770
Co to było?
228
00:18:31,450 --> 00:18:33,110
A jeżeli do niemierza wrócił?
229
00:18:33,770 --> 00:18:36,050
Pewnie śpi, jak wrócę z karczmy.
230
00:18:36,450 --> 00:18:38,390
Albo Bóg daje nam znak.
231
00:18:39,030 --> 00:18:40,030
Jaki znak?
232
00:18:41,910 --> 00:18:43,390
Że jest nam przeciwny.
233
00:18:45,650 --> 00:18:47,950
Kiedy byłem w budzie, spotkałem
niemierze.
234
00:18:49,350 --> 00:18:50,390
Wiem, że cię kocha.
235
00:18:51,610 --> 00:18:52,610
A ty jego.
236
00:18:52,750 --> 00:18:53,930
Nie bardziej niż ciebie.
237
00:18:54,850 --> 00:18:55,850
Przysięgałaś mu.
238
00:18:56,670 --> 00:18:58,310
Nie sądziłam, że mnie opuści.
239
00:19:02,370 --> 00:19:04,230
A teraz którego z nas byś wybrała?
240
00:19:13,630 --> 00:19:14,630
Sama widzisz.
241
00:19:16,470 --> 00:19:17,470
Spóźniłem się.
242
00:19:33,070 --> 00:19:37,610
Wiesz, Tomaszu, kiedy tak patrzę na ten
obraz, zawsze myślę o świętym Łukaszu.
243
00:19:38,530 --> 00:19:41,410
Jak on zdobył ten stół Marii?
244
00:19:43,110 --> 00:19:46,890
Czy zanim namalował na nim obraz, pisał
na nim Ewangelię?
245
00:19:47,670 --> 00:19:49,610
Święte ręce na świętych deskach.
246
00:19:49,810 --> 00:19:56,230
Czy to nie cud, że ten obraz od samej
Marii, z Ziemi Świętej, przywędrował
247
00:19:56,230 --> 00:19:57,069
akurat do mnie?
248
00:19:57,070 --> 00:20:00,630
Trochę mu pomogłeś, panie, zabierając go
ze skarbca w Bełzie.
249
00:20:00,970 --> 00:20:04,690
Żeby go ratować przed Rusinami, przed
Poganami. I przed Ludwikiem.
250
00:20:05,470 --> 00:20:06,470
No właśnie.
251
00:20:09,110 --> 00:20:10,170
Ten obraz.
252
00:20:12,130 --> 00:20:13,570
Najbezpieczniejszy w moich rękach.
253
00:20:14,310 --> 00:20:15,710
Ludwik by się sprzeczał.
254
00:20:17,510 --> 00:20:18,590
Nie dowiesz.
255
00:20:20,230 --> 00:20:24,110
Zresztą lepiej, żeby ten obraz
podróżował.
256
00:20:25,070 --> 00:20:26,150
Czynił cuda.
257
00:20:27,890 --> 00:20:29,190
Ludzi zachwycał.
258
00:20:32,330 --> 00:20:33,330
Pani!
259
00:21:03,010 --> 00:21:04,010
Ratunku!
260
00:21:07,670 --> 00:21:08,670
Pomocy!
261
00:21:12,010 --> 00:21:14,410
Pomoc! Co się stało?
262
00:21:14,690 --> 00:21:16,910
Nie ruszaj się, jesteś ranny. No tak.
263
00:21:18,030 --> 00:21:19,390
Chyba złamałeś nogę.
264
00:21:20,530 --> 00:21:21,650
Chcę na Wawel.
265
00:21:23,810 --> 00:21:25,390
Nie ruszaj, powiedziałem!
266
00:21:25,690 --> 00:21:28,250
Trzeba to natychmiast opatrzeć, widzę
żywą kość.
267
00:21:28,670 --> 00:21:30,570
Kość? Moją?
268
00:21:30,850 --> 00:21:31,850
Przejrzałem.
269
00:21:32,780 --> 00:21:34,920
Trzeba jakiegoś wodzu. Po co?
270
00:21:35,880 --> 00:21:38,760
Zawiozę cię do duchaków, tam nam pomogą.
To przytulku?
271
00:22:03,280 --> 00:22:07,380
Obraz jest mój. Chciałem go tylko
przechować. Z Rusi jest, a Rusi jest
272
00:22:07,800 --> 00:22:08,980
Obraz czyni cuda.
273
00:22:09,820 --> 00:22:12,660
Jeżdżę z nim po twoich ziemiach, panie,
i uzdrawiam lud.
274
00:22:13,260 --> 00:22:14,300
Niejednemu już pomógł.
275
00:22:14,520 --> 00:22:18,700
Sam widziałem, jak wiekowej niewieście
wzrok wrócił, choć straciła go za młodu.
276
00:22:19,420 --> 00:22:22,220
Od dzisiaj uzdrawiał będzie w budzie,
pod moim okiem.
277
00:22:22,480 --> 00:22:25,580
Ja go znalazłem. Ja ocaliłem. Przed kim?
278
00:22:30,320 --> 00:22:31,320
Posłuchajcie.
279
00:22:40,620 --> 00:22:42,580
Królewna twierdzi, że ikona mówi.
280
00:22:44,580 --> 00:22:46,960
Matka Boska pragnie spokoju.
281
00:22:49,920 --> 00:22:50,920
Jadwigo.
282
00:22:56,500 --> 00:22:58,280
Najlepiej w klasztorze w Polsce.
283
00:22:58,600 --> 00:23:00,000
Dlaczego mówisz przez dwórkę?
284
00:23:00,300 --> 00:23:02,840
Bo inaczej nie słyszę głosu babki.
285
00:23:22,090 --> 00:23:26,390
Dobrze. Niech więc obraz pozostanie w
rękach kościoła, skoro chce tego moja...
286
00:23:26,390 --> 00:23:29,530
matka.
287
00:23:30,390 --> 00:23:32,050
Ale jest jeden warunek.
288
00:23:32,950 --> 00:23:36,870
Ufundujesz w Polsce klasztor ojców
Paulinów i tam umieścisz obraz.
289
00:23:37,330 --> 00:23:42,430
Paulinów? Obaj na tym zyskamy. Nasi
Paulini silniej zwiążą Polskę i Węgry.
290
00:23:44,050 --> 00:23:45,050
Amen.
291
00:23:47,130 --> 00:23:48,390
Dziękuję królu.
20909
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.