Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated:
1
00:00:33,000 --> 00:00:34,420
W poprzednim odcinku.
2
00:01:05,110 --> 00:01:06,570
Piosenka na
3
00:01:06,570 --> 00:01:19,050
rosyjskim
4
00:01:19,050 --> 00:01:33,990
języku.
5
00:01:33,640 --> 00:01:36,360
A ty co?
6
00:01:37,680 --> 00:01:39,300
Muszę się pożegnać z bratem.
7
00:01:56,340 --> 00:01:57,700
Wiesz gdzie krzyżace?
8
00:01:58,280 --> 00:01:59,660
Gdzie Komtor Walenrod?
9
00:01:59,900 --> 00:02:02,720
Stanęli za panarami, nie ruszyli dalej.
Poszli tam ludzie.
10
00:02:03,330 --> 00:02:04,330
Najlepszych wieś.
11
00:02:04,430 --> 00:02:05,430
Ucznicy konia.
12
00:02:06,250 --> 00:02:07,990
Krzyżacy nie mogą zakrzucić pogrzeba.
13
00:02:08,210 --> 00:02:09,210
Jesteśmy bezpieczni.
14
00:02:09,449 --> 00:02:10,710
Zadbawiam. Na pewno.
15
00:02:11,610 --> 00:02:13,190
Przez was ruszyli pod Wilno.
16
00:02:13,810 --> 00:02:14,950
Układałem się z komtórem.
17
00:02:15,790 --> 00:02:17,050
Rękę podałem i co?
18
00:02:18,470 --> 00:02:19,950
Po co ich drażniliście?
19
00:02:20,610 --> 00:02:22,050
Po co ten głupi wypad?
20
00:02:22,390 --> 00:02:23,910
Przyjrzyj się, to zrozumiesz, Jogajwa.
21
00:02:24,310 --> 00:02:28,770
On tak się z bratem żegna. Nie łzami,
tylko krwią wroga. Nasze popłynie, jak
22
00:02:28,770 --> 00:02:30,770
tu dopadną. Nie bój się, nie dotrą
tutaj.
23
00:02:31,210 --> 00:02:32,210
Nie boję się.
24
00:02:32,300 --> 00:02:37,400
Ale pilnować musisz. Cała rodzina zaraz
tu będzie. Jogaila, czyżacy nas tu nie
25
00:02:37,400 --> 00:02:38,640
napadli? Masz moje słowo.
26
00:02:44,180 --> 00:02:45,180
Gdzieś był.
27
00:02:46,240 --> 00:02:47,420
Miałeś przynieść wieść.
28
00:02:48,060 --> 00:02:49,160
Dzisiaj, na mój znak.
29
00:02:49,460 --> 00:02:51,020
Wszystkich razem możecie pozabijać.
30
00:02:51,360 --> 00:02:54,300
Krew oddałem, żeby je zdobyć. Ilu
książąt przybyło?
31
00:02:54,900 --> 00:02:56,620
Olgierd miał przecież ze dwa tu zimne
dzieci.
32
00:02:57,000 --> 00:02:58,260
Najważniejsze, że jest jego braw.
33
00:02:58,480 --> 00:02:59,480
Nie możemy.
34
00:03:01,780 --> 00:03:05,620
Musicie. Nie zakłócę ceremonii w zmarłym
pokój ducha.
35
00:03:05,860 --> 00:03:09,080
Muszę jeszcze odpraw. To się ucieszą
pogańskie żmije.
36
00:03:09,900 --> 00:03:11,920
Wiesz, co znaczy słowo zakon?
37
00:03:13,240 --> 00:03:15,060
Prawo, porządek.
38
00:03:16,060 --> 00:03:17,340
Porządek musi być.
39
00:03:21,700 --> 00:03:22,820
Churzysz kontuzę.
40
00:03:23,280 --> 00:03:24,600
Grzeszysz rycerzu.
41
00:03:24,880 --> 00:03:26,440
A wy tacy porządni?
42
00:03:26,860 --> 00:03:28,460
To sam zabiję kiedyś tutaj.
43
00:03:43,210 --> 00:03:45,390
Wyjdź stąd. Mówiłam, że nikogo nie chcę
widzieć.
44
00:03:47,890 --> 00:03:49,350
Nawet ze mną nie chcesz mówić?
45
00:03:51,050 --> 00:03:52,050
Matko.
46
00:04:17,390 --> 00:04:19,149
Chciał, że Leopold poczuje się urażony.
47
00:04:21,370 --> 00:04:22,770
Nic mnie to nie obchodzi.
48
00:04:24,050 --> 00:04:27,470
Wiesz, co myślę o tych zarentynach i o
tych całych Habsburgach.
49
00:04:29,170 --> 00:04:31,170
Nigdy nie popierałaś tego, co robię.
50
00:04:31,450 --> 00:04:32,810
Bo wiesz, co ciągle robisz?
51
00:04:34,990 --> 00:04:38,370
Błędy. Matko, nie obrażaj mnie.
52
00:04:43,630 --> 00:04:46,150
Wiesz, to nie patrzę na to twoje
władanie.
53
00:04:48,880 --> 00:04:51,140
Książę Leopold chce walczyć dla ciebie.
54
00:04:52,400 --> 00:04:54,040
Przyjdź na turniej. Nie.
55
00:04:55,060 --> 00:04:58,760
Matko, wiem, że jest ci przykro.
56
00:05:01,400 --> 00:05:03,720
I nie jest żal księcia Olgierda.
57
00:05:05,960 --> 00:05:06,960
Jego?
58
00:05:08,200 --> 00:05:11,220
Czy zamków na Rusi, które Litwini nam
odebrali?
59
00:05:12,340 --> 00:05:13,700
Matko! Zostaw mnie!
60
00:05:18,100 --> 00:05:21,440
Przygotowałam się do wyjazdu, ale na
zabawy nie pójdę.
61
00:05:21,820 --> 00:05:23,360
Co powiem księciu?
62
00:05:24,960 --> 00:05:27,340
Że królowa nigdy się nie tłumaczy.
63
00:05:31,200 --> 00:05:32,200
Wyjeżdżam stąd.
64
00:05:32,960 --> 00:05:34,700
Ty go właśnie chcecie, prawda?
65
00:05:36,460 --> 00:05:37,460
Wszyscy.
66
00:05:38,040 --> 00:05:39,140
Prócz Jadwigi.
67
00:05:55,280 --> 00:05:56,660
Dostaw, to są pokładziny.
68
00:05:58,640 --> 00:06:01,320
Dostaw. Katarzyno, nie wolno tak.
69
00:06:02,280 --> 00:06:07,340
Boże, musi być mąż i żona, a Jadwiga nie
chce. To są pokładziny, prawda, Margit?
70
00:06:08,400 --> 00:06:13,020
Tak, ale teraz się tylko bawicie i
pozwólcie Jadwidze decydować.
71
00:06:13,600 --> 00:06:15,480
Wiedniu nie będzie mogła decydować.
72
00:06:15,920 --> 00:06:16,920
Słyszysz?
73
00:06:21,580 --> 00:06:24,780
Lepiej módl się o dzieci, bo bez dzieci
będziesz złą żoną.
74
00:06:25,080 --> 00:06:27,980
Królewno, sprawiasz siostrze przygrość.
75
00:06:28,200 --> 00:06:33,400
Jak Jadwiga nie urodzi dzieci, to wróci
do budy i będzie zwykłą suszką.
76
00:06:33,660 --> 00:06:37,260
Moją suszką, bo ja tu będę królową.
77
00:06:37,720 --> 00:06:38,720
Słyszysz, sługo?
78
00:06:39,260 --> 00:06:40,680
Bóg cię ukaże.
79
00:06:46,100 --> 00:06:50,440
Dziękuję, książę. Zrobisz mi wielką
przysługę. Tylko ty możesz przekonać
80
00:06:50,440 --> 00:06:52,600
matkę do szybcego wyjazdu. Ale jak?
81
00:06:53,260 --> 00:06:57,660
Skoro nie będzie jej na turnieju? Jak
tylko przybędzie na ucztę. Czego nie
82
00:06:57,660 --> 00:06:58,660
się dla rodziny?
83
00:07:00,380 --> 00:07:04,200
Boli mnie smutek matki, nie chcę
dokładać jej trosk. A ma powody?
84
00:07:05,560 --> 00:07:08,260
Jej nastroje najtrudniej naprawić
synowi.
85
00:07:17,000 --> 00:07:20,160
Nikt mi nie mówił, że w budzie można
spotkać anioła.
86
00:07:20,800 --> 00:07:22,760
Kim jesteś najpiękniejsza? Mów, muszę
wiedzieć.
87
00:07:23,320 --> 00:07:24,320
Przedstaw się pierwszy.
88
00:07:25,940 --> 00:07:28,980
Jestem Pełkas Gołczy, poseł kasztelana
krakowskiego.
89
00:07:29,420 --> 00:07:30,420
Teraz ty.
90
00:07:31,320 --> 00:07:32,320
Nie bój się.
91
00:07:33,460 --> 00:07:37,600
Nie strach chciałem wzbudzić w twoich
oczach, lecz miłość w sercu na zawsze.
92
00:07:38,120 --> 00:07:39,120
Jesteś w ziemi?
93
00:07:39,740 --> 00:07:42,480
Wstąpasz po niej? No jak ci na imię,
Aniele?
94
00:07:42,800 --> 00:07:44,520
Czego chcesz od Margit?
95
00:07:45,420 --> 00:07:46,780
Kurle, no idziemy do babki.
96
00:07:47,420 --> 00:07:52,610
Margit? Jakie cudowne imię. Mar, jak
Maria, pobożna, która słucha słowa i
97
00:07:52,610 --> 00:07:56,390
rozumie. Mar, jak Marta, która prosi się
o wszystkich.
98
00:07:57,390 --> 00:08:00,970
Marwik, jedyna w swoim rodzaju mądra i
troskliwa.
99
00:08:01,790 --> 00:08:03,630
Po co on tyle gada?
100
00:08:04,410 --> 00:08:08,430
Aniele, powiedziesz mnie do królowej
matki?
101
00:08:11,550 --> 00:08:12,910
Królowa nie chce nikogo widzieć.
102
00:08:13,350 --> 00:08:15,250
A już na pewno nikogo z Krakowa.
103
00:08:16,370 --> 00:08:17,370
Mordercy.
104
00:08:34,320 --> 00:08:41,320
Oddaję Ci, Ojcze, Twój łuk i miecz, abyś
105
00:08:41,320 --> 00:08:43,240
mógł się bronić przed złem za świata.
106
00:08:45,120 --> 00:08:46,320
Odpoczywaj w spokoju.
107
00:08:53,220 --> 00:08:59,600
Abyś nigdy, mężu, w przyszłym życiu nie
zasnął głodu
108
00:08:59,600 --> 00:09:02,940
i zawsze był syty.
109
00:09:11,560 --> 00:09:14,000
Oby się ojcze stawał zawsze po słusznej
stronie.
110
00:09:16,800 --> 00:09:18,340
Olgierd ma pierścień.
111
00:09:18,640 --> 00:09:19,720
Oczywiście, że ma.
112
00:09:20,220 --> 00:09:23,160
Bez niego nie przeprawiłby się przed
rzekę zapomnienia.
113
00:09:24,980 --> 00:09:26,120
Wszystko będzie dobrze.
114
00:09:28,400 --> 00:09:29,400
Dobrze.
115
00:09:40,590 --> 00:09:41,610
Nie bądź smutna.
116
00:09:43,110 --> 00:09:44,110
Uśmiechnij się.
117
00:09:48,670 --> 00:09:49,950
Coś się stało?
118
00:09:51,530 --> 00:09:53,630
Siostry dokuczały je podczas zabawy.
119
00:09:55,230 --> 00:09:56,310
Serce się kraja.
120
00:10:01,770 --> 00:10:03,490
To ja się z tobą po...
121
00:10:14,510 --> 00:10:15,429
Kto to jest?
122
00:10:15,430 --> 00:10:17,830
To jest matka, a to ojciec.
123
00:10:19,390 --> 00:10:20,690
I co robią?
124
00:10:21,810 --> 00:10:23,490
Ojciec jedyna rytm.
125
00:10:23,690 --> 00:10:24,850
Zrobić wojnę.
126
00:10:25,990 --> 00:10:28,550
Skąd ci to maleńka przyszło do głowy?
127
00:10:29,630 --> 00:10:30,930
Sam mówił.
128
00:10:33,310 --> 00:10:34,450
Byłaś przy tym?
129
00:10:35,830 --> 00:10:36,830
Mhm.
130
00:10:38,750 --> 00:10:43,070
Maleńka, kochanie, jesteś pewna? Może
coś jeszcze?
131
00:10:43,760 --> 00:10:46,060
Nie, bo potem się całowali.
132
00:10:50,340 --> 00:10:51,340
Widziałam.
133
00:10:51,840 --> 00:10:54,160
Widziałam, że kłamie, że ktoś przede mną
ukrywa.
134
00:10:54,920 --> 00:10:59,660
Te szepty, kichoty królowie, umizgi
księcia nikogo do mnie nie dopuszczają.
135
00:11:09,500 --> 00:11:10,580
Przepraszam, kochanie.
136
00:11:10,820 --> 00:11:12,180
To nie twoja zna?
137
00:11:15,630 --> 00:11:20,250
Nie chciałam wcześniej mówić, ale
przyjechał poseł z Krakowa.
138
00:11:20,470 --> 00:11:22,770
Chciał do... Znajdź go i przyprowadź.
139
00:11:23,870 --> 00:11:25,190
Czeka pod drzwiami.
140
00:11:26,550 --> 00:11:27,550
Niech wejdzie.
141
00:11:28,610 --> 00:11:29,610
Odprowadź Jadwiga.
142
00:11:51,310 --> 00:11:52,310
To pewnie śpiech.
143
00:11:53,230 --> 00:11:54,770
To mój człowiek.
144
00:11:57,070 --> 00:11:58,830
Ja za niego odpowiadam.
145
00:12:01,390 --> 00:12:05,810
Jak to ci było naj... Cyryl, od
Ponaruszy, a tam krzyżacy.
146
00:12:06,030 --> 00:12:09,150
Kurzeż, tylko do lasu chodziłem. Po co?
147
00:12:09,630 --> 00:12:12,550
Miałeś czekać, a wypił nowe.
148
00:12:13,910 --> 00:12:14,910
Wzięła na rany.
149
00:12:16,650 --> 00:12:19,430
Bracie, druhu, ta rana to grzech mój.
150
00:12:19,920 --> 00:12:21,280
Nie ma twojej śmierci.
151
00:12:25,760 --> 00:12:26,760
Cyrillu, to krew.
152
00:12:27,740 --> 00:12:29,520
Ja dla ciebie matka. Wszystko.
153
00:12:30,400 --> 00:12:35,700
Rana czysta, żyć będziesz. Ty,
chciałbyś, by któryś do baby zakarczył
154
00:12:37,240 --> 00:12:39,360
Cyrillu, na milcze. Ty mi teraz nie
wybacz.
155
00:12:48,680 --> 00:12:52,020
Dla ojca mego w ogień muszę ci wstać.
156
00:12:55,380 --> 00:12:56,380
Chodź.
157
00:12:58,860 --> 00:13:00,680
Wiesz, co to jest żyć bez ojca?
158
00:13:01,920 --> 00:13:02,920
Wiesz.
159
00:13:03,960 --> 00:13:05,020
Pamiętam, mówiłeś.
160
00:13:06,280 --> 00:13:07,980
Słyszałem ból w twoim głosie.
161
00:13:08,520 --> 00:13:11,160
Większy niż zawodzenie tych bab.
162
00:13:15,740 --> 00:13:17,120
Więc rozumiesz, druhu.
163
00:13:18,640 --> 00:13:24,260
Człowiek sobą żyje, ale ojca tu, tu ma.
164
00:13:25,680 --> 00:13:28,540
Gada do niego, co głupoty powie, jakby
ojca słyszał.
165
00:13:30,220 --> 00:13:34,400
Co zbyt ciężko ojcu pokazuje, a mój
ojciec tu.
166
00:13:37,540 --> 00:13:38,840
Na stosie.
167
00:13:41,320 --> 00:13:42,880
I oczy jego ślepe.
168
00:13:45,020 --> 00:13:47,500
A on mi pierwszy księżyc pokazał.
169
00:13:50,540 --> 00:13:51,540
A ja dla niego wszystko.
170
00:13:52,820 --> 00:13:54,900
Żeby on tylko chociaż raz powiedział.
171
00:13:56,180 --> 00:13:59,440
Skirgielu, synu mój, jestem z ciebie
dumny.
172
00:14:09,300 --> 00:14:11,380
Kto cię przysłał? Jety?
173
00:14:12,920 --> 00:14:14,440
Przysłał mnie Jan z Męsztyna.
174
00:14:14,860 --> 00:14:18,660
Mam błagać cię o powrót do Krakowa.
175
00:14:19,699 --> 00:14:24,100
Namiestnik w Książę Opolskiej nie dba o
interes króla ani korony. Je no o swój
176
00:14:24,100 --> 00:14:26,960
własny. Nie on pierwszy, dawno wiadomo.
177
00:14:27,320 --> 00:14:29,100
Pani, wszyscy są skłóceni.
178
00:14:29,460 --> 00:14:31,220
Opolczyk niszczy dzieło twojego brata.
179
00:14:32,140 --> 00:14:33,440
Wielkopolscy panowie się burzą.
180
00:14:33,880 --> 00:14:37,040
Arcybiskup Suchy Wilk niespokojny.
Mazowsze coraz silniejsze.
181
00:14:37,340 --> 00:14:38,560
Na razie to swary.
182
00:14:38,940 --> 00:14:41,220
Ale tylko patrzeć, jak wojna z tego
będzie.
183
00:14:42,640 --> 00:14:44,080
Idziecie z królem na róź?
184
00:14:45,440 --> 00:14:47,060
Książę Opolczyk naprzedzie.
185
00:14:49,170 --> 00:14:50,250
Zagraża koronie.
186
00:14:50,910 --> 00:14:52,710
Zdobywa ludzi, kupuje stronników.
187
00:14:52,950 --> 00:14:53,950
Biada, pani!
188
00:15:04,690 --> 00:15:06,890
Przysięgałam, że nie wrócę do Krakowa.
189
00:15:08,850 --> 00:15:10,490
Pani, zrób to dla korony.
190
00:15:10,730 --> 00:15:12,910
Albo dla syna, aby nie stracił korony.
191
00:15:14,410 --> 00:15:17,390
Wyruszam wkrótce z królewną Jadwigą do
Wiednia.
192
00:15:19,880 --> 00:15:21,440
Co mam przekazać kaptelanowi?
193
00:16:17,319 --> 00:16:20,020
Ciąże! Żadny zabrudzili!
194
00:16:34,120 --> 00:16:35,120
To prawda, Ludwiku?
195
00:16:36,280 --> 00:16:39,860
Ukryłeś przede mną, że ruszasz na wojnę?
Matko, nie sądziłem, że... To brak
196
00:16:39,860 --> 00:16:43,760
szacunku. A gdzie kończy się wasz
szacunek do matki, kończą się moje
197
00:16:43,760 --> 00:16:44,760
zobowiązania.
198
00:16:46,860 --> 00:16:48,620
Chciałeś wykorzystać, że żal mi,
Jadwigi?
199
00:16:49,160 --> 00:16:52,340
Że chcę pojechać do Wiednia, zrobić coś,
czemu jestem przeciwna?
200
00:16:52,680 --> 00:16:56,840
Nasz szacunek wobec siebie, pani,
nigdy... Wyślesz mnie do Krakowa. Twoje
201
00:16:56,840 --> 00:17:02,180
są dyktowane żałobą, niedobrem
królewstwa. Moje rady są zbędne, jeśli
202
00:17:02,180 --> 00:17:03,180
swoją próżność.
203
00:17:03,810 --> 00:17:06,490
Jedź i przekonaj się, co dzieje się w
królestwie.
204
00:17:06,710 --> 00:17:08,710
Będziesz mnie błagał, bym tam pojechała.
205
00:17:08,950 --> 00:17:09,950
Matko, a Wiedeń?
206
00:17:10,089 --> 00:17:11,710
Jadwiga liczy na twoją opiekę.
207
00:17:14,310 --> 00:17:16,010
Nie ja jestem jej matką.
208
00:17:16,829 --> 00:17:17,829
Sama jedź.
209
00:17:27,730 --> 00:17:28,970
Mówiłaś, że się nie dowie.
210
00:17:30,590 --> 00:17:31,870
Co my teraz zrobimy?
211
00:17:38,800 --> 00:17:40,520
Za króla Kazimierza było inaczej.
212
00:17:41,060 --> 00:17:42,700
Rycerz z radością szedł na wojnę.
213
00:17:43,400 --> 00:17:45,480
Króla kochał i wierzył w niego.
214
00:17:47,520 --> 00:17:50,660
Króla, nie w Boga? Nowy król to jej cel
nowy. Zarobek.
215
00:17:50,940 --> 00:17:52,820
Odtonie, nie wróciłeś ubogi z Rusi.
216
00:17:53,580 --> 00:17:55,140
Zarobek to grzech. Przestańcie.
217
00:17:55,640 --> 00:17:59,860
Musimy iść na wojnę. W sam raz jak lato
idzie. W cudzym napełniu w Spichlerze,
218
00:17:59,860 --> 00:18:01,300
tej gniewci mi nie przedboże.
219
00:18:02,080 --> 00:18:04,340
Ojcze, co robimy? Ja bym się zbuntował.
220
00:18:05,649 --> 00:18:09,010
Wielkopolcy zaraz to uczynią. Ja kamerę
pocierzę. Nie będziemy się buntować.
221
00:18:09,110 --> 00:18:10,970
Ludwik to nasz król. Ale Opolczyk nie.
222
00:18:11,430 --> 00:18:13,750
I ja mu posłusznie nie będę. Ani ja.
223
00:18:17,090 --> 00:18:19,710
Pojedziemy do Krakowa i tam zaczekamy na
wieści z Budy.
224
00:18:20,430 --> 00:18:21,830
Opolczyk już pewnie na granicy.
225
00:18:22,510 --> 00:18:26,130
Tylko czeka, żeby być pierwszym na Rusi.
Musimy się trzymać razem, panowie.
226
00:18:27,290 --> 00:18:31,270
Jak wielkopolanie. Jak poddanie jednego
króla, który chce pomścić nasze krzywdy.
227
00:18:31,610 --> 00:18:33,850
I który wybaczył to, co się wydarzyło w
Krakowie.
228
00:18:34,380 --> 00:18:35,520
Zapomniałeś Przedbora?
229
00:19:01,200 --> 00:19:04,400
I pójdziesz do tego słynnego rzeźbiarza,
Giovanni Godda Firenza.
230
00:19:06,040 --> 00:19:07,040
Znajdę go, pani.
231
00:19:07,960 --> 00:19:10,020
Musi przyjść jak najprędzej na zamek.
232
00:19:10,360 --> 00:19:11,860
Mam dla niego zadanie.
233
00:19:13,300 --> 00:19:18,980
Powiedz mu, że dobrze na tym zarobi.
Chodzi o wykonanie specjalnej szkatułki.
234
00:19:18,980 --> 00:19:19,980
pilne.
235
00:19:20,200 --> 00:19:21,200
Tak, pani.
236
00:19:21,280 --> 00:19:23,320
Szkatułka to pilne.
237
00:19:23,740 --> 00:19:24,860
To tajemnica.
238
00:19:26,520 --> 00:19:30,660
Spróbuj go tak, żeby uniknąć
niepotrzebnych pytań na zamku.
239
00:19:32,270 --> 00:19:34,350
Margit. List dla Pełki.
240
00:19:34,570 --> 00:19:36,790
Monety dla rzeźbiarza. Nieodwrotnie.
241
00:19:37,590 --> 00:19:38,590
Tak, pani.
242
00:19:39,610 --> 00:19:40,610
Już pędzę.
243
00:19:42,150 --> 00:19:43,450
Mówiłam ci, Margit.
244
00:19:43,990 --> 00:19:46,270
Niech każdy Polacy są tak straszni.
245
00:19:57,670 --> 00:19:58,670
Mężu!
246
00:20:06,480 --> 00:20:09,600
Nie mam po co żyć. Moje życie się
skończyło. Chcę z nim umrzeć.
247
00:20:10,060 --> 00:20:13,200
Matko, duch ojca już gdzie indziej.
248
00:20:14,060 --> 00:20:15,140
Nie jest ty sama.
249
00:20:19,840 --> 00:20:21,640
Mało przez niego wycierpiałeś.
250
00:20:22,940 --> 00:20:27,080
Urodziłaś się z trzytnaścioro dzieci, a
on całe życie miłował Elzbietę ze mną.
251
00:20:29,200 --> 00:20:30,900
Szczęśliwy, że ty go jogajłaś. Nie
słyszę.
252
00:20:31,380 --> 00:20:33,360
Z takim mężem chcesz się spalić?
253
00:20:33,690 --> 00:20:36,070
Wasze prochy mają być wymieszane? Na
pewno tego chce?
254
00:20:37,110 --> 00:20:39,890
Czy szedł do ciebie po śmierci, czy do
niebola?
255
00:20:41,310 --> 00:20:42,890
Masz dla kogo żyć, Juliano.
256
00:20:43,910 --> 00:20:47,110
Mógł się lepiej, żeby twój syn obronił
księstwo.
257
00:20:47,330 --> 00:20:48,830
Wielki książę i ogajła.
258
00:20:51,030 --> 00:20:52,970
Tylko spróbujesz mu przeszkodzić.
259
00:20:54,510 --> 00:20:56,270
A będziesz miał ze mną do czynienia.
260
00:20:57,250 --> 00:20:58,630
Przysięgałem mu pomóc.
261
00:21:05,220 --> 00:21:08,140
Matko moja, wybacz.
262
00:21:15,220 --> 00:21:17,260
Ja od jutra już nie będę pił.
263
00:21:18,280 --> 00:21:19,520
Przysięgam na ten sposób.
264
00:21:39,310 --> 00:21:42,750
Kochanie, że nie pojadę z tobą do
Wiednia.
265
00:21:45,490 --> 00:21:46,810
Ale bacz mi proszę.
266
00:21:51,810 --> 00:21:54,210
Ale wiem, że jesteś bardzo mądra.
267
00:21:55,230 --> 00:21:57,750
I na pewno świetnie sobie poradzisz.
268
00:22:03,130 --> 00:22:04,770
Wiedeń to piękne miasto.
269
00:22:28,910 --> 00:22:32,450
W starym gęstwinie, mały byłem.
270
00:22:34,290 --> 00:22:40,310
Czyżacki plaż, tu przede mną. Napijemy
mógł, a ojciec chwycił i uczył.
271
00:22:41,490 --> 00:22:43,990
Słowo może zabić prędzyń i strzawa.
272
00:22:47,190 --> 00:22:49,130
I usłuchałem cię, ojcze.
273
00:22:50,330 --> 00:22:52,870
Ale jak mnie w środku bolało to słowo.
274
00:22:53,450 --> 00:22:57,150
Bo strzelić zakazałeś.
275
00:23:02,320 --> 00:23:03,320
Mów.
276
00:23:04,540 --> 00:23:08,740
Wojska Polskie pod ruską granicą stają.
A Węgrzy? A Ludwik? Nie wiem.
277
00:23:09,000 --> 00:23:10,160
Człowiek za długo jechał.
278
00:23:55,050 --> 00:23:56,050
Wojna!
19609
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.