Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated:
1
00:00:32,970 --> 00:00:37,050
W poprzednim odcinku. A może by ją
przekupić? I brak honoru.
2
00:00:37,550 --> 00:00:42,010
Niezłota. A nam uznania naszego ślubu.
Panie, muszę mówić z królem. Chodzi o
3
00:00:42,010 --> 00:00:44,750
szpiega na Babelu. Ty się królewski Elko
wypłynujesz.
4
00:00:44,970 --> 00:00:46,610
Nikt więcej nie może się o tym
dowiedzieć.
5
00:00:46,810 --> 00:00:50,590
Co by było, gdyby ludzie się zwiedzili,
że ożeniłeś się ze szpiegiem? Zostaw
6
00:00:50,590 --> 00:00:51,590
mnie samego do Wiesławie.
7
00:00:52,410 --> 00:00:53,410
Przestańcie ludzie!
8
00:00:54,570 --> 00:00:55,570
Wystarczy!
9
00:00:55,810 --> 00:00:59,270
Nadszedł czas, by obsadzić stanowisko
kasztelana krakowskiego.
10
00:00:59,530 --> 00:01:03,860
Niech tylko Ludwik zajął się na tronie.
Pozbędziemy się Jaśka i innych.
11
00:01:09,480 --> 00:01:10,480
I co?
12
00:01:11,160 --> 00:01:14,100
Król chce zabiegać o koronację dla żony?
Nie wiem.
13
00:01:14,300 --> 00:01:17,960
Ale jest suchy wilk, to cwany list nie
puszcza pary gęby.
14
00:01:19,400 --> 00:01:21,900
Ludwik nie płaci za starania, tylko za
efekty. Ale jak?
15
00:01:31,300 --> 00:01:35,240
Oczekiwanie na Ciebie, królu, tylko
wzmaga radość na Twój widok. Do rzeczy,
16
00:01:35,240 --> 00:01:36,158
Tobie Sławie.
17
00:01:36,160 --> 00:01:37,840
Jakie macie pomysły na święto?
18
00:01:38,180 --> 00:01:39,180
Jakie święto?
19
00:01:40,980 --> 00:01:44,740
Zbliżają się pierwsze urodziny mojej
córki Anny. Chcę jej jakoś godnie
20
00:01:45,160 --> 00:01:50,040
Co urodziliście? Kraków uczci królewnem
w kościele mariackim i huczną zabawą w
21
00:01:50,040 --> 00:01:54,260
ręku. Także to król nie godzi się
zwykłej zabawy. Masz lepszy pomysł,
22
00:01:54,260 --> 00:01:56,220
Sławie? Tylko żadnych widowisk.
23
00:01:57,160 --> 00:02:01,820
Lepszy od kasztela, no z pewnością nie,
ale... No mów.
24
00:02:04,740 --> 00:02:11,600
A gdyby tak z tej okazji wypuścić grosz
krakowski, tą własną monetę,
25
00:02:11,600 --> 00:02:12,600
panie, wtedy...
26
00:02:42,410 --> 00:02:45,270
Za mało płaciłem Dobiesławowi czy
Kościołowi, powiedzcie.
27
00:02:45,570 --> 00:02:50,770
Panie, narodziny małej Anny nie zmienią
twoich układów. Po śmierci króla
28
00:02:50,770 --> 00:02:56,070
Kazimierza obejmiesz tron. A jeśli
zdobędzie dyspensę i Anna przestanie być
29
00:02:56,070 --> 00:03:00,070
bękartem? To nadal tylko córka. Ale może
być prawowita.
30
00:03:00,450 --> 00:03:03,090
Cieszę się raczej, że Kaśko ci nie
zagraża.
31
00:03:03,350 --> 00:03:04,550
Skąd wiesz, matko?
32
00:03:05,210 --> 00:03:10,270
Odesłałam go z takim listem, że jak
tylko Kazimierz go przeczyta, smarkacz
33
00:03:10,270 --> 00:03:11,270
sprawi jego łaski.
34
00:03:11,740 --> 00:03:13,260
A jeśli Jadwiga urodzi syna?
35
00:03:13,600 --> 00:03:16,860
Niejeden syn Kazimierza z nieprawego
łoża chodzi po tym świecie.
36
00:03:17,900 --> 00:03:20,820
Nazywajmy rzeczy po imieniu. Wszyscy o
tym wiedzą.
37
00:03:22,500 --> 00:03:26,820
Ale żaden z tych młodzianków nie może
się ubiegać o polski tron.
38
00:03:27,180 --> 00:03:28,700
Bo są bękartami.
39
00:03:31,220 --> 00:03:35,000
A ty jesteś synem wielkiego króla.
Karola Roberta.
40
00:03:37,080 --> 00:03:39,960
Płynie w tobie najlepsza krew. Krew
Andegawenów.
41
00:03:40,240 --> 00:03:41,400
I nikt.
42
00:03:41,660 --> 00:03:43,480
nie odbierze ci polskiej korony.
43
00:03:44,280 --> 00:03:47,860
Nie ma na świecie większej siły niż
słowa matki.
44
00:03:49,800 --> 00:03:52,620
Pani, masz gościa.
45
00:03:56,920 --> 00:04:01,400
Wybić monetę. Ależ tak! Ale
podskarbień... Ma być gotowa.
46
00:04:01,780 --> 00:04:04,980
Kazimierzu, zaczekaj. Przekaż
podskarbiemu, że taka jest moja wola.
47
00:04:05,440 --> 00:04:07,060
Zostawcie mnie samego z kartelanem.
48
00:04:13,710 --> 00:04:14,710
Nie sprzeciwiaj mi się.
49
00:04:14,930 --> 00:04:15,930
Znasz mnie.
50
00:04:16,290 --> 00:04:20,170
Nie będę skamlał, jak ten nizu zdobie z
was. Robi, co mu każe. Dla własnych
51
00:04:20,170 --> 00:04:22,610
korzyści. Ale to ty jesteś kasztelanem.
Przyjacielem.
52
00:04:23,850 --> 00:04:25,410
Doskonale wiesz, że to będzie słaba
moneta.
53
00:04:25,850 --> 00:04:29,230
To będzie katastrofa. To w tym nie masz
tyle złota i srebra, żeby ją bić.
54
00:04:29,470 --> 00:04:31,470
Nie musi być ani ze złota, ani ze
srebra.
55
00:04:32,470 --> 00:04:33,470
Zobaczysz.
56
00:04:33,650 --> 00:04:35,350
Zły pieniądz zacznie wypierać lepszy.
57
00:04:35,830 --> 00:04:37,430
Na świecie nie ma aż tyle złota.
58
00:04:37,810 --> 00:04:39,550
A ludzie chcą rachować, wymieniać się.
59
00:04:39,930 --> 00:04:42,410
Ile razy można ciągać krowę na tak, żeby
nią płacić?
60
00:04:43,500 --> 00:04:45,940
Oczywiście znajdą się tacy, którzy
odpukają dzury w całym.
61
00:04:46,260 --> 00:04:47,900
Ale ja myślę daleko w przód.
62
00:04:48,160 --> 00:04:50,940
Moja moneta jest potrzebna, króle. Prawo
jest potrzebne.
63
00:04:51,780 --> 00:04:54,960
Jedno państwo, jedne prawa i jedna
moneta.
64
00:04:56,760 --> 00:04:58,780
A co z Kaśkiem? Przyjechał w nocy.
65
00:04:59,000 --> 00:05:01,740
Niech zaczeka. Królem nie jest. Ale
bardzo chce być.
66
00:05:02,300 --> 00:05:03,300
Nie on jeden.
67
00:05:08,970 --> 00:05:13,890
Taka jest wola króla. No ale jak to tak?
No przecież to będzie śmieć, a nie
68
00:05:13,890 --> 00:05:19,930
pieniądz. Żeby polski grosz był słabszy
od czeskiego, a ten czeski taki piękny
69
00:05:19,930 --> 00:05:22,350
i tyle kupić za niego można.
70
00:05:22,730 --> 00:05:27,610
A nasz to tak jakby Kraków był skąpy.
Taka jest wola króla.
71
00:05:28,250 --> 00:05:30,370
Mnie tylko o cześć królewdy chodzi.
72
00:05:30,810 --> 00:05:34,250
Jak to ma być na jej cześć? No jak to
tak? Taką słabą monetą?
73
00:05:34,770 --> 00:05:36,490
Najważniejsze to królowi dobrze służyć.
74
00:05:36,810 --> 00:05:40,610
Pójdź w obieg, niech się lud Krakowa
dowie, ile jest warta polska korona.
75
00:05:41,930 --> 00:05:43,610
W słabym groszu.
76
00:05:54,850 --> 00:05:55,910
Ja wiem.
77
00:05:57,010 --> 00:05:58,630
Wiem, że nie chcecie mnie widzieć.
78
00:06:00,930 --> 00:06:03,490
Ale jestem królową.
79
00:06:05,070 --> 00:06:06,070
Adelaido.
80
00:06:06,510 --> 00:06:08,190
Spocznij. Nie.
81
00:06:09,190 --> 00:06:14,470
Nie spocznę, póki nie uzyskam
sprawiedliwość. Póki mnie nie
82
00:06:14,470 --> 00:06:17,270
tak wzburzyło, Adelaido?
83
00:06:17,490 --> 00:06:20,670
Kazimierz żyje w grzechu. Nie chce
przestać.
84
00:06:21,590 --> 00:06:27,410
Ma dziecko, które nazwał imieniem swojej
pierwszej żony. W dodatku chce
85
00:06:27,410 --> 00:06:31,410
koronować tę żagańską wywłokę. Ja nie
mogę milczeć. Adelaido.
86
00:06:31,960 --> 00:06:36,480
Takie słowa nie przystoją królowej.
Pomówimy później. Wypocznij po podróży.
87
00:06:36,540 --> 00:06:37,540
Zostawcie mnie.
88
00:06:52,580 --> 00:06:56,420
Wezwałem was, bo to najwilniejsza
sprawa. To z koronacją Jadwigi.
89
00:06:57,380 --> 00:06:59,320
Dyspensy wciąż wypatrujemy.
90
00:06:59,560 --> 00:07:00,640
Trzeba by do Avignon.
91
00:07:00,970 --> 00:07:04,470
Pomówię z arcybiskupem. Czy to aby
konieczne dla naszej miłościwej pani.
92
00:07:05,090 --> 00:07:06,870
Tak, i macie na to kilka miesięcy.
93
00:07:08,470 --> 00:07:12,010
Klimierzu, że twoja małżonka?
94
00:07:12,550 --> 00:07:13,950
Tak, znowu będę ojcem.
95
00:07:14,910 --> 00:07:16,470
Bogu niech będą dzięki.
96
00:07:17,970 --> 00:07:19,750
Cóż za niespodziewane wieści.
97
00:07:20,330 --> 00:07:21,410
Jakże dobre.
98
00:07:21,990 --> 00:07:23,970
To wspaniale, może będzie styl.
99
00:07:24,410 --> 00:07:27,030
Dlatego Jadwiga musi mieć koronę. Jak
najprędzej.
100
00:07:27,910 --> 00:07:29,350
Co to za pismo kantowne?
101
00:07:30,410 --> 00:07:32,910
To list od twojej siostry, królowej
Elżbiety.
102
00:07:33,310 --> 00:07:34,310
Dobre wieści?
103
00:07:35,610 --> 00:07:40,810
Dotycząc twojego wnuka, księcia
słupskiego Kaśka i jego osiągnięć w
104
00:07:40,810 --> 00:07:41,810
dworze w Budzie.
105
00:08:06,910 --> 00:08:07,950
Jesteście przeciwko mnie.
106
00:08:09,210 --> 00:08:11,730
Tak jak było na Wawelu. A wiecie, kto
był najgorszy?
107
00:08:12,310 --> 00:08:13,390
Jasiek z Melsztyna.
108
00:08:13,630 --> 00:08:17,270
Przywdzisz go, pani, tymi słowami. Ja
wiem, że płacicie do Biesławowi.
109
00:08:17,510 --> 00:08:21,170
Ja wiem, że on ma syna, kanonika
krakowskiego. Niech coś zrobi.
110
00:08:21,850 --> 00:08:27,010
Niech powstrzyma ten obłęd. Niech zawoła
Ulbiet Orbi. Niech powie całemu światu,
111
00:08:27,010 --> 00:08:32,590
że król ma żonę. Ma Adelaidę i nie może
mieć innej. Bo to ja jestem królową,
112
00:08:32,590 --> 00:08:33,590
słyszycie?
113
00:08:42,110 --> 00:08:44,390
Obłąkana? Twój brat temu winny.
114
00:08:46,470 --> 00:08:48,750
Nie on uczynił nią bezpłodną.
115
00:08:49,690 --> 00:08:53,530
Mógł jednak razem z nią dźwignąć ten
krzyż, nieprawdaż?
116
00:08:54,690 --> 00:08:56,270
Tak jak księże Bolko.
117
00:09:11,050 --> 00:09:14,670
Pierwsza cokiewka, wiadomo, ulewka.
118
00:09:14,910 --> 00:09:17,810
Polski grosz. A co tu napisane?
119
00:09:18,370 --> 00:09:25,070
Kazimirus Primus Dei Gracia Rex Polonie.
Z Bożej łaski król
120
00:09:25,070 --> 00:09:26,070
Polski.
121
00:09:26,570 --> 00:09:29,450
Kazimierz. Ważne, że grosz.
122
00:09:29,950 --> 00:09:31,630
Tylko z Bożej łaski.
123
00:09:31,970 --> 00:09:34,030
Jak my teraz będziemy liczyć?
124
00:09:34,510 --> 00:09:37,590
Samuelu, pójście nas.
125
00:09:45,840 --> 00:09:47,060
Męża dla Esterki.
126
00:09:47,780 --> 00:09:48,800
Ona nie gotowa.
127
00:09:49,960 --> 00:09:51,980
Musi być gotowa. Kto tak mówi?
128
00:09:52,280 --> 00:09:54,220
Czasy. I król.
129
00:09:54,820 --> 00:09:56,940
Król się zbiera na tamten świat, mówię
ci.
130
00:09:57,740 --> 00:09:59,440
A cóż by mu taki pieniądz był?
131
00:10:00,100 --> 00:10:01,800
Czeski grosz dobry, wszyscy przywykli.
132
00:10:02,300 --> 00:10:05,640
A ten nagle wytłoczył swoje imię, jakby
sobie na grobek szykował.
133
00:10:05,860 --> 00:10:06,860
Być nie może.
134
00:10:07,480 --> 00:10:08,480
Kiedyś musi.
135
00:10:09,240 --> 00:10:11,080
A jak to ma się do mojej Esterki?
136
00:10:11,620 --> 00:10:12,800
Król nas chronił.
137
00:10:13,340 --> 00:10:15,300
A jak tu nastanie królu Ludwik?
138
00:10:15,880 --> 00:10:17,100
Kul dał na prawa.
139
00:10:17,620 --> 00:10:18,840
Nie boję się.
140
00:10:19,960 --> 00:10:20,960
Prawa dał.
141
00:10:21,340 --> 00:10:26,560
Ale Ludwik swoich prawników ściągnie. A
zresztą i tak Esterka bez męża karczmy
142
00:10:26,560 --> 00:10:27,560
nie poprowadzi.
143
00:10:28,160 --> 00:10:29,160
Kto to?
144
00:10:30,460 --> 00:10:32,360
Nikodem. Oszust.
145
00:10:33,180 --> 00:10:35,200
Dobry likwiarz. Zdzierca.
146
00:10:35,500 --> 00:10:36,680
Dobra partia.
147
00:10:37,340 --> 00:10:38,380
Za młody.
148
00:10:39,240 --> 00:10:40,240
Przystojny.
149
00:10:41,140 --> 00:10:43,620
Moja Esterka nigdy nie wyjdzie za niego.
150
00:10:44,400 --> 00:10:49,440
On gangcarza Bartka oskubał do ostatniej
koszuli. Jego dzieci tu przychodzili po
151
00:10:49,440 --> 00:10:54,140
okuchy. Ma głowy do interesu. Esterka,
niech się oddziel im nawet do stolu. To
152
00:10:54,140 --> 00:10:55,140
jej odgaszysz.
153
00:11:06,080 --> 00:11:08,560
I cóż z tych wszystkich nauk
przetwoiłeś?
154
00:11:09,120 --> 00:11:10,200
Tyle wiedzy.
155
00:11:12,220 --> 00:11:13,220
O czym?
156
00:11:13,610 --> 00:11:16,330
O ruchach ciał niebieskich, Ptolemeusza.
157
00:11:17,010 --> 00:11:21,590
O grzechach, o cnotach, o prawie.
158
00:11:22,470 --> 00:11:25,270
Zajmujące. Rzeczywiście jakiś blady
jest.
159
00:11:25,890 --> 00:11:27,710
Długie wieczory w kręgach.
160
00:11:28,890 --> 00:11:30,330
Nie polowałeś nic?
161
00:11:30,790 --> 00:11:32,570
Odmawiałem sobie tej przyjemności.
162
00:11:32,970 --> 00:11:34,730
Tak jak kazałeś królu.
163
00:11:35,010 --> 00:11:36,630
Tylko etykieta dworska.
164
00:11:37,510 --> 00:11:42,030
Przy królowej Elżbiecie i królu Ludwiku
nie wolno siadać.
165
00:11:43,000 --> 00:11:46,720
Sapać, kichać, patrzeć na jasne plamy
między ciemnymi.
166
00:11:48,080 --> 00:11:50,480
Mają te kraty, nikim szachownica.
167
00:11:50,720 --> 00:11:52,540
Czemu patrzyłeś na tę szachownicę?
168
00:11:52,880 --> 00:11:53,880
By nie utknąć.
169
00:11:57,820 --> 00:12:02,280
Znaczy, by z większym skupieniem słuchać
nauk królowej Elżbiety.
170
00:12:03,700 --> 00:12:07,820
Na przykład o tym, jak dziewica w dniu
postnym zjadła sałatę.
171
00:12:08,400 --> 00:12:11,180
A szatan tłumaczył kapłanowi, że to nie
jego wina.
172
00:12:11,920 --> 00:12:14,960
bo on tylko na sałacie cupnął, a ona go
ugryzła.
173
00:12:15,920 --> 00:12:21,560
Opat Ekwicjusz próbował z nim
pertraktować, ale diabeł trzymał
174
00:12:22,840 --> 00:12:29,600
Przysięgam, doszło po łacinie. Ego
kwitfeci, ego kwitfeci... No coś
175
00:12:30,020 --> 00:12:31,020
Łużer.
176
00:12:31,900 --> 00:12:34,580
Kwitfeci. Ja się pytam, kwitfeci ty?
177
00:12:35,580 --> 00:12:38,620
Rozprawiałeś? Ale studiowałem.
178
00:12:43,340 --> 00:12:44,740
Luzbieta wszystko mi napisała.
179
00:12:46,620 --> 00:12:49,820
Kobiety, tańce, śpiewy. Cało nas na
hulanki, turnieje.
180
00:12:51,100 --> 00:12:52,100
Jak było naprawdę?
181
00:12:53,100 --> 00:12:55,380
Ale o dziewicy na tałacie zapamiętałem.
182
00:12:56,020 --> 00:12:57,060
Zostało być śmierda.
183
00:12:58,160 --> 00:12:59,760
Królu, kwitnij.
184
00:13:02,560 --> 00:13:05,500
Dołgałeś mi w żywe oczy. To jest gorsze
niż te wszystkie hulanki.
185
00:13:05,880 --> 00:13:07,060
Ty chcesz być królem?
186
00:13:07,480 --> 00:13:10,380
Nie możesz kłamać do diabła. Do diabła
na tałacie.
187
00:13:15,280 --> 00:13:17,620
Nie godzi się.
188
00:13:32,080 --> 00:13:33,980
Muszę się nim zająć.
189
00:13:42,410 --> 00:13:44,310
Ilu tak odskubałeś do ostatniej koszuli?
190
00:13:45,410 --> 00:13:48,910
Ozjasza pamiętam. Byli dłużnikami. Ale
mieli dzieci.
191
00:13:49,590 --> 00:13:50,930
Nie musieli pożyczać.
192
00:13:51,150 --> 00:13:54,030
A może musieli? A jakiego żona
chorowała?
193
00:13:54,330 --> 00:13:58,370
Esteru, gdybyś nie była moją żoną...
Nigdy nie będę.
194
00:13:59,010 --> 00:14:01,730
Wychodziłaś mi na spotkanie małżeńskie.
O której prosił?
195
00:14:04,450 --> 00:14:07,930
Gdybyś ty była moją żoną, zrobiłbym
wszystkie grosze w Krakowie, żeby cię
196
00:14:07,930 --> 00:14:09,410
leczono. Wszystkie?
197
00:14:09,830 --> 00:14:14,600
Wątpię. Ty masz jedynie odwagę zarabiać
na ubogim. Ubogim brakuje, to pożyczają.
198
00:14:15,940 --> 00:14:20,420
A król to tylko odlewka bierze. Królem
się nie zatłaniaj. Harda jesteś.
199
00:14:24,380 --> 00:14:25,760
Więc sama będziesz.
200
00:14:29,200 --> 00:14:31,000
Wolę być sama niż jej twoja.
201
00:15:04,970 --> 00:15:07,030
Głos dwóch mocniej pójdzie do nieba.
202
00:15:18,690 --> 00:15:24,850
Panie Boże, dziękuję Ci za tę gościnę u
antygawenów
203
00:15:24,850 --> 00:15:30,710
i proszę Cię prosto z serca ich kraju
204
00:15:30,710 --> 00:15:33,230
oraz przesyłam
205
00:15:33,990 --> 00:15:39,110
Podziękowania za tę pełną cnót i wdzięku
niewiastę, która jest obok mnie.
206
00:15:41,070 --> 00:15:42,070
Ilonę.
207
00:15:43,430 --> 00:15:44,430
Ilonę?
208
00:15:45,450 --> 00:15:47,070
I obie cię prosimy.
209
00:15:48,410 --> 00:15:52,050
Znisz Kazimierza i to jego plukawa
pod...
210
00:16:09,840 --> 00:16:10,940
Zostań ze mną.
211
00:16:11,260 --> 00:16:12,260
Szybko wrócę.
212
00:16:12,460 --> 00:16:13,880
Niewiele spraw mnie już zerkawało.
213
00:16:14,120 --> 00:16:15,240
Królu mój.
214
00:16:15,880 --> 00:16:19,760
Każda chwila z tobą, każde spojrzenie to
jest tyle radości.
215
00:16:23,500 --> 00:16:25,540
Mój mały król tutaj jest.
216
00:16:26,560 --> 00:16:28,700
Mały królu, słyszysz mnie?
217
00:16:29,200 --> 00:16:30,200
Ojciec mówi.
218
00:16:31,220 --> 00:16:35,520
Będziesz nosił taki złoty czepek, ale
nikt się nie będzie z ciebie śmiał.
219
00:16:35,940 --> 00:16:38,420
Nie obiecuję, dopóki nie ma dyspensu.
220
00:16:40,180 --> 00:16:44,780
Znajdę sposób, moja królowo. Tak bardzo
pragnę ją znać.
221
00:16:58,200 --> 00:16:59,420
Prędzej zginę.
222
00:17:00,040 --> 00:17:01,180
Podoba się jej.
223
00:17:01,780 --> 00:17:04,160
Jak to, nie słyszałeś? Widziałem
wszystko.
224
00:17:04,579 --> 00:17:05,579
Ale słyszałeś.
225
00:17:05,579 --> 00:17:08,599
To się skończy pięknym ślubem. Ja tawiam
bakunek.
226
00:17:09,200 --> 00:17:12,720
Twój Nikodem ma się stać dobry dla
biednych. Wtedy przekonam Esterkę.
227
00:17:12,940 --> 00:17:18,099
Ona już przekonana. Ale ja nie. I mnie
jego oczy nie zwiodą. Ja tu mam w
228
00:17:18,099 --> 00:17:20,119
Krakowie tysiąc panien dla niego.
229
00:17:20,400 --> 00:17:21,139
To proszę.
230
00:17:21,140 --> 00:17:24,180
Moja Esterka nie będzie stawać na drodze
jego szczęścia.
231
00:17:24,720 --> 00:17:27,940
Jak ma się likwiarz stać dobry dla
biednych, Samuelu?
232
00:17:28,460 --> 00:17:29,460
Sam pomyśl.
233
00:17:30,440 --> 00:17:33,320
Kiedy przy mnie, to nawet król biedny
pieniądze pożycza.
234
00:17:33,520 --> 00:17:35,260
Niech zrobi dobry uczynek.
235
00:17:36,900 --> 00:17:38,460
To stól numer siedem.
236
00:17:38,960 --> 00:17:41,900
Co? Stór by zamówiłem. To tak w
pełnienia.
237
00:17:42,280 --> 00:17:44,300
Ten stór będzie zawsze pusty.
238
00:17:44,500 --> 00:17:48,300
Nikt przy nim nie usiądzie, dopóki twój
nikodem nie przyjdzie, jak zrobi...
239
00:17:48,300 --> 00:17:49,580
Wykluczony. Jeden przynajmniej.
240
00:17:49,780 --> 00:17:52,040
Jeden dobry uczynek dla biednego.
241
00:18:12,350 --> 00:18:16,810
Podobno Legat odkrył dowody na twoją
niewierność.
242
00:18:18,090 --> 00:18:19,430
To kłamstwo!
243
00:18:21,310 --> 00:18:24,790
Ma świadka. To spisek! Nie rozumiesz
tego, Elżbie, co?
244
00:18:25,270 --> 00:18:29,630
Nawet papież jest po stronie Kazimierza!
Oni chcą mnie zabić i zniszczyć!
245
00:18:33,590 --> 00:18:35,670
Ale to się im nie uda.
246
00:18:37,930 --> 00:18:38,930
Bo ja mam plan.
247
00:18:42,280 --> 00:18:44,060
Wiem, jak pokonać Kazimierza.
248
00:18:45,640 --> 00:18:48,600
Jaki masz plan, Adelaido?
249
00:18:52,520 --> 00:18:56,160
Wystarczy tylko otruć tego Jadwigę i jej
bękartę.
250
00:18:58,160 --> 00:18:59,160
Kret!
251
00:18:59,680 --> 00:19:02,260
Twoja noga więcej tu nie powstanie! Co
tu się dzieje?
252
00:19:02,720 --> 00:19:05,320
Ludmiku, to nasza wspólna sprawa.
253
00:19:05,590 --> 00:19:08,990
Komu jak nie tobie najbardziej na
świecie zależy, by Kazimierz nie miał
254
00:19:09,530 --> 00:19:12,750
Będziesz nosił koronę królów, tylko
dajcie mi działać!
255
00:19:13,090 --> 00:19:16,490
Ludwiku, królowa Adelaida postradała
rozum.
256
00:19:17,130 --> 00:19:18,830
Nigdy więcej się u nas nie pokazuj.
257
00:19:20,010 --> 00:19:21,250
Wezwij straż. Nie.
258
00:19:22,910 --> 00:19:23,910
Sama wyjdę.
259
00:19:39,080 --> 00:19:41,460
Tu nie siadamy. Nie, bo nie.
260
00:19:42,180 --> 00:19:49,180
Dobrze. Tak prędko się zmieniłeś. Teraz
to już tak,
261
00:19:49,300 --> 00:19:50,300
przekonasz się.
262
00:19:50,380 --> 00:19:51,380
Zobaczymy.
263
00:19:51,840 --> 00:19:54,980
Zmiataj. Nie wierzysz teraz, nie
uwierzysz nigdy.
264
00:19:57,380 --> 00:20:01,100
Panie, jeden, choć jeden grosz, panie.
265
00:20:06,220 --> 00:20:07,220
Czekaj.
266
00:20:08,490 --> 00:20:09,710
Idź usiąść przy tamtym stoliku.
267
00:20:10,870 --> 00:20:11,910
Masz tu drugi grosz.
268
00:20:12,830 --> 00:20:15,410
Zapłać nim i powiedz, że funduje ci pan
Nikodem.
269
00:20:16,230 --> 00:20:17,230
Najedź się. Dosyta.
270
00:20:17,770 --> 00:20:18,770
A pan mu ukaże?
271
00:20:19,250 --> 00:20:20,250
Powiedz tak.
272
00:20:44,880 --> 00:20:46,060
Pojąłeś swój błąd?
273
00:20:46,500 --> 00:20:47,479
Błąd tak.
274
00:20:47,480 --> 00:20:48,480
Policzek nie.
275
00:20:49,380 --> 00:20:50,880
Mam dla ciebie zadanie.
276
00:20:52,140 --> 00:20:53,340
Poważne zadanie.
277
00:20:53,540 --> 00:20:54,540
Nie wierzę.
278
00:21:01,420 --> 00:21:03,580
Oto dowód mojego zaufania.
279
00:21:04,860 --> 00:21:08,440
Misja do Budyń? Powierzam ci ochronę
mojej strony i córki.
280
00:21:11,060 --> 00:21:12,300
Zamówiłem go dla ciebie.
281
00:21:19,280 --> 00:21:20,360
Nie zawiodę cię, królu.
282
00:21:20,740 --> 00:21:21,740
Nie zawiodę.
283
00:21:44,480 --> 00:21:45,480
Odejdź stąd.
284
00:21:45,580 --> 00:21:47,980
Pani Kodon kazał siadać tutaj i jeść
dosyta.
285
00:21:48,270 --> 00:21:50,110
Przez siedem dni. A czemu tutaj?
286
00:21:50,430 --> 00:21:52,930
Mam pilnować, żeby nikt tutaj nie
siadał.
287
00:21:56,770 --> 00:22:00,630
Strawy dam, grosze zabierz. Przez siedem
dni, pan Nikodem dobry.
288
00:22:00,970 --> 00:22:04,790
Dam przez siedem dni. Od serca, a nie
żeby serce skraść.
289
00:22:04,990 --> 00:22:07,210
Co? Tak Nikodemowi powiedz.
290
00:22:07,430 --> 00:22:09,130
I że się lichą monetą tu nie skupi.
291
00:22:28,360 --> 00:22:30,480
Kupiłam ten pierścień za pieniądze od
Kailimi.
292
00:22:33,920 --> 00:22:36,640
Dał mi je na twoją zgubę.
293
00:22:40,140 --> 00:22:41,400
Wiesz, co masz robić.
21958
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.