Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated:
1
00:00:51,140 --> 00:00:54,920
Kiedy krzywda spotyka człowieka za to,
że jest inny, to już jest hańba.
2
00:00:55,300 --> 00:00:56,940
Dokąd jedziesz tak nagle? Do Łobzowa.
3
00:00:57,200 --> 00:00:58,360
Ale wrócisz na noc, prawda?
4
00:00:58,740 --> 00:00:59,740
Mhm.
5
00:02:22,590 --> 00:02:23,910
Radzimierzu, którą włożyć?
6
00:02:24,710 --> 00:02:29,170
Przyjeżdża przecież córka księcia
Olgierda. Może się polubimy i będę mogła
7
00:02:29,170 --> 00:02:30,570
doradzać jej w sprawach strojów?
8
00:02:31,450 --> 00:02:33,430
Skromnie czy wytwornie?
9
00:02:34,230 --> 00:02:35,270
Proszę, doradź.
10
00:02:36,030 --> 00:02:37,030
Skromnie.
11
00:02:38,990 --> 00:02:41,250
Dotąd lubiłeś, gdy przyciągałam
spojrzenia.
12
00:02:41,670 --> 00:02:45,570
Krystyna, mam teraz ważniejsze sprawy na
głowie niż twoje suknie. Muszę
13
00:02:45,570 --> 00:02:48,150
doprowadzić do ślubu Kaćka. To jest
najważniejsze dla królestwa.
14
00:02:49,410 --> 00:02:50,930
Prędko wróciłeś z Łobzowa.
15
00:02:52,750 --> 00:02:56,030
Widzę, że spotkanie z tą młodą Żydówką
odebrało ci spokój.
16
00:02:56,410 --> 00:02:59,630
Musiałem sprawdzić, czy Lewek nie
przesadzał, mówiąc o konflikcie między
17
00:02:59,630 --> 00:03:03,290
mieszkanami i Żydami. A dziewczyna
zoportna potwierdziła, że mówił prawdę.
18
00:03:04,290 --> 00:03:07,510
Król Karol w pracy kazał ogrodzić
żydowską dzielnicę.
19
00:03:08,070 --> 00:03:09,450
Może to dobra myśl?
20
00:03:09,650 --> 00:03:11,550
Pozwól, że będę rządził sam, bez Karola.
21
00:03:12,870 --> 00:03:13,870
Wejdź.
22
00:03:16,610 --> 00:03:19,670
Miłościwy panie, Marcin Hrajska pilnie
prosi o rozmowę.
23
00:03:20,110 --> 00:03:21,570
Przekaż, żeby zaczekał w auli.
24
00:03:47,180 --> 00:03:49,420
Panie skarbiec nie udźwignie teraz
wojny.
25
00:03:50,040 --> 00:03:52,040
Cesarz to zbyt potężny przeciwnik.
26
00:03:52,960 --> 00:03:55,760
Kopalnie w Kutnej Chorze to wielka żyła
złota.
27
00:03:56,580 --> 00:04:01,260
Karola stać na każdy spór. Nie pytałem o
stan skarbca, ale o stan wojsk.
28
00:04:02,040 --> 00:04:05,440
Rozpuszczono wici. Twoje wojska zbierają
się. Kiedy będą gotowe?
29
00:04:06,000 --> 00:04:11,460
Ludwiku... Wkrótce. Lecz nie będą
wystarczające, żeby sprostać sile wroga.
30
00:04:13,720 --> 00:04:16,899
Zwrócimy się o wsparcie militarne i
finansowe do Habsburgów.
31
00:04:17,540 --> 00:04:18,839
Nie będę ich w to wciągał.
32
00:04:20,120 --> 00:04:21,519
Karol pewnie jeszcze tam przebywa.
33
00:04:22,940 --> 00:04:26,800
Gniew nigdy nie jest dobrym doradcą,
zwłaszcza w sprawach tak istotnych.
34
00:04:28,060 --> 00:04:29,460
Uczyliśmy cię tego z ojcem.
35
00:04:29,900 --> 00:04:32,780
Uczyliście mnie, że tam, gdzie chodzi o
honor rodu i cześć niewiasty, nie ma
36
00:04:32,780 --> 00:04:36,140
półśrodków. Co zrobił ojciec, kiedy
zachwac zaatakował, a ciebie ranił?
37
00:04:36,480 --> 00:04:37,820
Czekał, aż przyjdzie i przeprosi?
38
00:04:38,120 --> 00:04:41,060
To były inne czasy, inne zagrożenia.
39
00:04:42,620 --> 00:04:44,720
Wojna nie jest nam teraz potrzebna.
40
00:04:53,100 --> 00:04:54,680
Czekam na wieść o stanie wojsk.
41
00:05:13,230 --> 00:05:17,270
Ludwik naprawdę chce wojny z cesarzem?
Znam go i wiem, że to nie są tylko
42
00:05:17,670 --> 00:05:18,810
Co na to, Elżbieto?
43
00:05:19,190 --> 00:05:22,370
Królowa nie chce wojny, ale sytuacja
wymknęła się spod kontroli.
44
00:05:23,310 --> 00:05:25,930
Dla syna zawsze ważny jest honor matki.
45
00:05:26,270 --> 00:05:29,050
Ludwik jest pobożnym królem i dobrym
synem.
46
00:05:29,390 --> 00:05:31,890
Myślałem, że tyle lat rządów wreszcie go
czegoś nauczyło.
47
00:05:32,490 --> 00:05:37,610
Zapewne inaczej by zareagował na
zniewagę, gdyby nie zależało mu na
48
00:05:37,610 --> 00:05:41,530
Italii. Chce zachować dostęp do Neapolu,
to oczywiście, ale po co burzyć
49
00:05:41,530 --> 00:05:42,530
wszystkie nasze układy?
50
00:05:42,760 --> 00:05:47,320
To Karol rozpoczął namawiając
Habsburgów, żeby zwrócili się przeciwko
51
00:05:47,440 --> 00:05:50,780
To trzeba było rozpocząć własne rozmowy.
Poprosić o pomoc. Mnie, Olgierda.
52
00:06:16,490 --> 00:06:21,510
Muszę koniecznie skłonić Karola do
przeprosin. W nasz Luksemburgów, panie,
53
00:06:21,510 --> 00:06:23,210
uczynią nic, co im się nie opłaca.
54
00:06:23,510 --> 00:06:28,170
Zatem trzeba im coś zaproponować i
samemu jeszcze na tym skorzystać.
55
00:06:28,430 --> 00:06:31,990
Może jakieś małżeństwo załagodziłoby
sprawę?
56
00:06:33,970 --> 00:06:37,670
Podobno ciężko mówić z Ludwikiem. Trwa w
uporze.
57
00:06:40,050 --> 00:06:41,050
Ludwik.
58
00:06:42,030 --> 00:06:43,470
Przestał się tam naliczyć.
59
00:06:44,430 --> 00:06:46,270
Od kiedy wziąłem Krystynę za żonę.
60
00:06:47,270 --> 00:06:51,170
Przez ten ślub trety sojuszników. Nawet
Elżbieta przestała do mnie pisać.
61
00:06:51,510 --> 00:06:53,530
To zbyt mocne słowa, panie.
62
00:06:53,870 --> 00:06:56,290
Myślę, że twoja siostra jest oburzona.
63
00:06:57,390 --> 00:06:58,390
Uwikłana.
64
00:06:59,230 --> 00:07:03,490
Między lojalnością wobec brata i
lojalnością wobec syna.
65
00:07:04,170 --> 00:07:08,250
Nie znajesz pewne. Ani ona, ani Ludwik
nie powierzą mi arbitrażu z Karolem.
66
00:07:13,390 --> 00:07:20,110
Może czas zważyć, panie, gdy wady
twojego mariażu nie przeważają nad
67
00:07:20,110 --> 00:07:21,110
korzyściami.
68
00:07:24,650 --> 00:07:28,230
Masz rację, Marcinie. Trzeba się nad tym
zastanowić.
69
00:07:30,090 --> 00:07:31,930
Wad jest więcej niż korzyści.
70
00:07:32,490 --> 00:07:35,170
To jest małżeństwo z Krysteną, trata
sojuszników.
71
00:08:17,840 --> 00:08:20,180
Jestem głodny jak wilk. Bardzo dobrze.
72
00:08:20,400 --> 00:08:21,400
Urośniesz duży.
73
00:08:21,420 --> 00:08:22,960
Ty będziesz taki wielki jak ty.
74
00:08:23,320 --> 00:08:25,200
A kto musi być wielki?
75
00:08:26,440 --> 00:08:31,760
Mój ojciec nie był wcale dużych
rozmiarów, a prowadził wielkie wojny. To
76
00:08:32,679 --> 00:08:37,340
Witaj, Olgierdzie. Zapraszam na
śniadanie. Nie odmówię. Jestem głodny
77
00:08:37,340 --> 00:08:39,080
wilków. Gdzie twoja córka?
78
00:08:40,360 --> 00:08:43,600
Wybrała sen zamiast śniadania z tak
ważnymi osobami.
79
00:08:44,220 --> 00:08:45,380
Zmęczona po podróży.
80
00:08:46,209 --> 00:08:49,050
Kenna nie jest z tych, co narzekają na
niewygody w podróży.
81
00:08:49,550 --> 00:08:52,690
Pokazałem jej okolice w tamtomiesz,
tynięc. A po co?
82
00:08:57,070 --> 00:08:58,430
Bo to ciekawe.
83
00:08:58,630 --> 00:09:03,350
Jak zostanie moja żona, on każe jej
siedzieć w zamku i pilnować służby.
84
00:09:03,970 --> 00:09:08,070
Widzę, że wszystko już sobie
zaplanowałeś. Mam swoje zasady.
85
00:09:08,650 --> 00:09:10,390
Królowa to nie ochmistrzenie.
86
00:09:10,910 --> 00:09:13,690
Właśnie, królowa może najwięcej. Dziadka
śmiesz...
87
00:09:13,980 --> 00:09:18,560
Pokazywał mi figury. Dlatego królowa
może wszystko.
88
00:09:19,180 --> 00:09:22,720
Umiesz grać w szachy? Umiem wygrywać.
89
00:09:43,180 --> 00:09:44,520
to karę jej nie omilnę.
90
00:09:45,620 --> 00:09:50,980
Jeżeli powiedziała coś podłego, to
możecie pożegnać się z służbą.
91
00:09:53,620 --> 00:09:56,180
Wszyscy mówią królowi podłe rzeczy o
mnie.
92
00:09:57,180 --> 00:09:58,400
Jestem dla nich nikim.
93
00:10:00,520 --> 00:10:02,500
Pewnie mnież kiedyś w końcu w to
uwierzy.
94
00:10:04,140 --> 00:10:05,560
Król cię miłuje, pani.
95
00:10:07,220 --> 00:10:11,700
Inaczej nie posługiłbyś. Jeśli komuś
dzień po dniu sączysz do ucha jad...
96
00:10:13,070 --> 00:10:15,330
To nawet największa miłość kiedyś się
kończy.
97
00:10:17,350 --> 00:10:19,150
Przeszkody są po to, żeby je pokonać.
98
00:10:20,570 --> 00:10:22,570
A potem miłować jeszcze bardziej.
99
00:10:26,690 --> 00:10:29,350
Kazimierz zaczyna widzieć, jak wiele
traci w oczach innych.
100
00:10:30,130 --> 00:10:31,130
Równych sobie.
101
00:10:33,190 --> 00:10:35,490
Nie jest zwykłym śmiertelnikiem.
102
00:10:36,330 --> 00:10:38,170
Jest królem. Właśnie.
103
00:10:39,390 --> 00:10:41,670
I korona jest dla niego ogromnym
ciężarem.
104
00:10:43,630 --> 00:10:45,810
Zwykłemu człowiekowi łatwiej żyć.
105
00:10:48,650 --> 00:10:50,050
Powinnam odejść.
106
00:10:55,290 --> 00:10:57,250
Już dawno powinnam to zrobić.
107
00:11:00,390 --> 00:11:02,370
Ale tak bardzo go miłuję.
108
00:11:23,560 --> 00:11:26,780
Ledwo odrosłeś od ziemi, a już bawi cię
wywyższanie się?
109
00:11:27,820 --> 00:11:33,620
Jeżeli kiedykolwiek usłyszę, że kpisz
sobie z Kenny, albo pogardliwie się do
110
00:11:33,620 --> 00:11:36,460
niej odnosisz, pożałujesz, żeś się
narodził.
111
00:11:36,800 --> 00:11:39,240
Czy zrozumiałeś, co do ciebie
powiedziałem?
112
00:11:43,520 --> 00:11:45,460
Wcześniej byłeś bardziej wygadany.
113
00:11:45,700 --> 00:11:46,880
Tak, panie.
114
00:11:52,490 --> 00:11:55,190
To teraz słuchaj uważnie, bo nie lubię
się powtarzać.
115
00:11:56,530 --> 00:12:01,350
Kiedy moja siostra Aldona opuszczała dom
i wyruszała na Wawel, by poślubić
116
00:12:01,350 --> 00:12:05,750
twojego dziada, przykazałem jej, by
chodziła z podniesionym czołem.
117
00:12:06,710 --> 00:12:08,230
Wszyscy ją tu poważali.
118
00:12:09,890 --> 00:12:12,030
Tak samo będzie z Ken.
119
00:12:25,390 --> 00:12:26,930
A teraz chodźmy postrzelać.
120
00:12:27,730 --> 00:12:31,170
Przywiozłem z Litwy wyborne łuki, w
całej Europie takich nie znajdziesz.
121
00:12:35,250 --> 00:12:36,250
Idziesz?
122
00:13:02,680 --> 00:13:03,960
Pięknie, cudnie.
123
00:13:04,180 --> 00:13:05,640
Mąż cię nie pozna.
124
00:13:07,640 --> 00:13:08,640
Pięknie.
125
00:13:13,060 --> 00:13:13,700
Od
126
00:13:13,700 --> 00:13:21,020
spotkania
127
00:13:21,020 --> 00:13:22,280
z królem jesteś nieobecna.
128
00:13:23,260 --> 00:13:28,200
To wielka sprawa być u króla. A ja
pozbyłem się obaw i jestem do mojej
129
00:13:28,860 --> 00:13:31,620
Król jest widać wielce ciekaw naszej
sytuacji.
130
00:13:32,170 --> 00:13:34,130
Skoro po raz drugi chcę z tobą mówić.
131
00:13:34,470 --> 00:13:35,650
To prawda, jest.
132
00:13:38,110 --> 00:13:39,870
Podziękuję mu za to, że się o nas
troszczy.
133
00:13:40,110 --> 00:13:41,990
Nie na darmo nosisz imię Etera.
134
00:13:42,450 --> 00:13:43,450
To tak.
135
00:13:55,090 --> 00:13:56,090
Ładne.
136
00:13:57,710 --> 00:13:58,990
Nawet bardzo ładne.
137
00:14:00,350 --> 00:14:02,840
Z racji, że mój mąż... Przyję dla dworu.
138
00:14:03,120 --> 00:14:05,720
Często bywam na Wawelu i mogę coś
podpowiedzieć.
139
00:14:06,760 --> 00:14:08,420
Bardzo jesteś łaskawa, pani.
140
00:14:09,780 --> 00:14:10,780
Uciekaj.
141
00:14:14,780 --> 00:14:18,940
Podczas obiadu chwaliłeś się, jak sobie
świetnie radzisz z łukiem.
142
00:14:19,740 --> 00:14:20,880
Pokaż, co potrafisz.
143
00:14:31,600 --> 00:14:34,280
Wyprostuj się. Moja córka nie pójdzie za
garbatego.
144
00:14:36,380 --> 00:14:38,520
Za mazga ja też nie. Skup się.
145
00:14:39,500 --> 00:14:42,200
Wyrzuć z głowy wszystko inne. Wtedy
trafisz.
146
00:14:45,120 --> 00:14:46,980
Uznam to za rozgrzewkę. Jeszcze raz.
147
00:14:47,240 --> 00:14:49,980
Nie posyłasz się za daleko, panie? Tak
to jest co dzieciak.
148
00:14:50,240 --> 00:14:51,240
Nic mu nie będzie.
149
00:14:51,540 --> 00:14:54,700
Im prędzej ktoś na trzem ułóż, tym
lepiej dla wszystkich. Pani go też.
150
00:14:54,960 --> 00:14:57,940
Chyba nie doceniasz młodego księcia,
panie.
151
00:14:58,300 --> 00:15:00,180
Jest mocniejszy niż myślisz.
152
00:15:00,520 --> 00:15:01,580
Jeszcze cię przechytrzy.
153
00:15:02,140 --> 00:15:07,400
Z całym szacunkiem dla twojej tęgiej
głowy, Marciny, tym razem się myli.
154
00:15:11,100 --> 00:15:12,860
Każdy kolejny będzie lepszy.
155
00:15:13,120 --> 00:15:15,620
Wiem, król, to dlatego, że nie byłem
skupiony.
156
00:15:15,920 --> 00:15:17,320
A może jesteś zmęczony?
157
00:15:17,680 --> 00:15:19,780
Książę nie dokucza ci tą nauką
strzelania?
158
00:15:20,600 --> 00:15:23,060
Wcale, kochany wujcia.
159
00:15:30,510 --> 00:15:34,390
Może i król dobrze rządzi swoim
królestwem. Złego słowa powiedzieć nie
160
00:15:34,550 --> 00:15:37,910
Choć podatki małe nie są, ale jak
człowiek pracuje, to wyżyje.
161
00:15:38,610 --> 00:15:42,270
Dziecko, nie myśl, że król cię zaprosi
przejęty waszym losem.
162
00:15:42,770 --> 00:15:48,150
A nie jest nim przejęty? Tego nie wiem,
ale głowę dam, że wabi go twoja uroda, a
163
00:15:48,150 --> 00:15:49,990
nie opowieści. Nic nie wskurasz.
164
00:15:50,470 --> 00:15:54,590
Ale mój ojciec i Samuel bardzo liczą na
to, że dzięki mnie Żydzi będą tu
165
00:15:54,590 --> 00:15:55,590
bezpieczni.
166
00:15:55,990 --> 00:16:00,380
To mam ich... Pozbawić nadziei? A
chcesz, żeby ciebie pozbawiono tnoty?
167
00:16:03,700 --> 00:16:06,080
Jeśli to prawda. Najprawdziwsza prawda.
168
00:16:07,640 --> 00:16:10,320
W takim razie musimy jechać na Mazowsze.
169
00:16:10,900 --> 00:16:12,440
Tak jak planowaliśmy.
170
00:16:12,840 --> 00:16:15,180
Wierz mi, to bardzo dobra decyzja jest.
171
00:16:22,640 --> 00:16:25,840
Ładne. Jeszcze by mi konkurencja
wyrosła.
172
00:16:29,160 --> 00:16:31,520
Czy jest tu Estera? Żydówka z opoczna.
173
00:16:32,080 --> 00:16:33,080
Estelka!
174
00:16:35,920 --> 00:16:40,740
Jego wysokość, król Kazimierz, chcecie
widzieć dziś, po komplecie, na Wawelu.
175
00:17:06,050 --> 00:17:09,750
Matka mówiła, że nie ma lepszego ucznika
od dziadek Kazimierza, prawda to?
176
00:17:10,109 --> 00:17:11,650
Widać zapomniała o mnie.
177
00:17:11,930 --> 00:17:15,010
Wcale nie, bo mówiła, że przegrywałeś z
królem pojedynki.
178
00:17:15,950 --> 00:17:18,490
Widocznie nie była ty tych, które
wygrywałem.
179
00:17:19,550 --> 00:17:23,349
Jeżeli chcę, to mogę udowodnić, że choć
liceusz wie to gładkie, to pamięć
180
00:17:23,349 --> 00:17:24,349
dziurana.
181
00:17:24,869 --> 00:17:25,890
Podejmuję wyzwanie.
182
00:17:44,590 --> 00:17:45,590
Wybrałeś wprawy.
183
00:17:45,950 --> 00:17:48,030
Opłaciły się na jazdę na Mazowsze,
Hiruś.
184
00:17:51,970 --> 00:17:54,290
Królu, teraz ty musisz być lepszy.
185
00:17:57,190 --> 00:17:59,030
Nie przejmuj się, Kazimierzu.
186
00:17:59,910 --> 00:18:05,310
Zawsze możesz napisać do papieża, żeby
zwołał krucjatę antylitewską.
187
00:18:06,830 --> 00:18:11,690
Albo dogadać się z krzyżakami przeciw
Litwie, po co komu uczciwa walka.
188
00:18:12,050 --> 00:18:13,810
Potem i powiedz, co się bardziej opłaca.
189
00:18:14,350 --> 00:18:18,090
Zabić posłów, którzy przybyli w
pokojowych zamiarach, czy ich wysłuchać?
190
00:18:18,090 --> 00:18:20,330
razy ci mówiłem, że nie wiedziałem o
planach kiejstuta?
191
00:18:24,030 --> 00:18:27,490
Ale od brata się nie odciąłeś. Ładamy
jednym księstwem.
192
00:18:29,270 --> 00:18:31,970
Książę, król wygrywa. Pokaż, co
potrafisz.
193
00:18:32,290 --> 00:18:34,070
Mówiłem, że cię przechytrzy, książę?
194
00:18:34,290 --> 00:18:40,210
Kaśko, odegrał się za odebrane od ciebie
cięgi, prowokujące do walki króla,
195
00:18:40,230 --> 00:18:41,230
który cię pokona.
196
00:18:44,020 --> 00:18:48,300
Obiecaj mi, że jeżeli teraz trafię w sam
środek, nigdy już nie wypomnisz mi
197
00:18:48,300 --> 00:18:49,300
pomordowanych pozów.
198
00:19:30,420 --> 00:19:31,720
Rad jestem, że przyszłaś.
199
00:20:04,840 --> 00:20:05,840
Dziękuje.
200
00:20:33,640 --> 00:20:34,640
Nie chcesz wina?
201
00:20:35,120 --> 00:20:37,020
Nie jestem godna pić z królem.
202
00:20:38,600 --> 00:20:42,100
Obiecałaś dokończyć historię o
Zachariaszu i kupcu z Orientu.
203
00:20:42,340 --> 00:20:43,680
I słowa dotrzymam.
204
00:20:44,160 --> 00:20:46,220
Ale nie mogę zapomnieć, po co przyszłam.
205
00:20:46,880 --> 00:20:48,380
No, zaproszenie króla.
206
00:20:48,960 --> 00:20:50,540
Stawić się za swoim rodem.
207
00:20:51,560 --> 00:20:54,640
Starosta i kantlerz znajdą tych, którzy
napadli twojego ojca.
208
00:20:55,340 --> 00:20:56,520
A co w zamian?
209
00:20:57,840 --> 00:20:59,140
Nie żądam zbyt wiele.
210
00:20:59,920 --> 00:21:01,160
Tylko abyś mówiła.
211
00:21:02,540 --> 00:21:03,540
Tracąc zmysły.
212
00:21:04,240 --> 00:21:07,060
Otóż nie jest tak za każdym razem, gdy
patrzymy na siebie.
213
00:21:10,720 --> 00:21:11,720
Jesteś wolna.
214
00:21:13,020 --> 00:21:14,120
Nikt nie wie, że tu jestem.
215
00:21:15,520 --> 00:21:16,540
Nie ma straży.
216
00:21:17,720 --> 00:21:19,100
Możesz odejść w każdej chwili.
217
00:21:33,550 --> 00:21:35,670
Posłuchaj więc, panie, dalej mojej
opowieści.
218
00:21:37,030 --> 00:21:41,990
Kupiec z Orientu polecił, by Zachariasz
podzielił się owocem orzecha z żoną,
219
00:21:42,010 --> 00:21:43,870
która byłaby spłodna.
220
00:21:45,190 --> 00:21:46,530
Nie mów o żonie.
221
00:21:46,910 --> 00:21:48,290
Zachariasz tak uczynił.
222
00:21:50,150 --> 00:21:54,990
Kupiec tylko rzekł, aby dokładnie
oddzielić co białe od szarej skorupy.
223
00:21:55,490 --> 00:21:56,490
Dlaczego?
224
00:21:57,190 --> 00:22:00,470
Bo pod twardą, siłą głową orzecha tętni
życie.
225
00:22:01,740 --> 00:22:02,940
I myśli czyste.
226
00:22:03,460 --> 00:22:04,600
I nadzieja.
227
00:22:05,560 --> 00:22:07,740
A tej nie wolno tracić na pustyni.
228
00:22:09,360 --> 00:22:11,020
Mówiłeś królu, że jestem wolna.
229
00:22:12,340 --> 00:22:13,700
Nic na mnie nie czujesz.
230
00:22:14,420 --> 00:22:15,420
Zbyt wiele.
231
00:22:18,800 --> 00:22:21,400
Przepełniam niewdzięczność za troskę o
moją rodzinę.
18137
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.