Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated:
1
00:00:33,000 --> 00:00:34,420
W poprzednim odcinku.
2
00:01:03,430 --> 00:01:04,430
Zgadzam.
3
00:01:08,050 --> 00:01:09,170
Czas otwierać.
4
00:01:12,990 --> 00:01:13,990
Zaczekajmy jeszcze.
5
00:01:15,330 --> 00:01:17,810
Jesteś już gotowa. Wszystko umiesz.
6
00:01:20,110 --> 00:01:21,150
Strach otwierać.
7
00:01:22,150 --> 00:01:23,890
A jeśli mój ojciec miał rację?
8
00:01:25,150 --> 00:01:26,150
Esterko.
9
00:01:27,330 --> 00:01:28,830
Wiem, że was napadli.
10
00:01:29,370 --> 00:01:32,430
Ograbili. Stryju, gdyby nie Audre, nie
wiem, co by ze mną było.
11
00:01:40,540 --> 00:01:42,360
Nic ci nie grozi.
12
00:01:43,720 --> 00:01:46,240
Najwyżej moje zrzędzenie, jak rozlejesz
pima.
13
00:01:47,640 --> 00:01:50,700
Ten głupiec, który ciągnął z cywili,
opowiadał straszne rzeczy.
14
00:01:51,220 --> 00:01:53,240
Że coraz to oskarżają na to.
15
00:01:53,600 --> 00:01:55,700
Lichwę, paserstwo.
16
00:01:57,780 --> 00:01:59,380
Cała jego rodzina uciekła.
17
00:02:00,600 --> 00:02:02,320
Tu jest bezpiecznie.
18
00:02:04,000 --> 00:02:07,320
Kult dał nam przecież prawa. Nic się nam
nie stanie.
19
00:02:07,930 --> 00:02:08,930
Skąd wiesz?
20
00:02:09,850 --> 00:02:14,470
Zwykli zboje was okradli. I powinni
zostać ukarani, jak wszyscy złodzieje.
21
00:02:15,470 --> 00:02:20,690
Napadli was, bo jesteście bogaci. A nie
dlatego, że modlimy się w innym miejscu.
22
00:02:21,110 --> 00:02:23,070
Do tego samego Boga zresztą.
23
00:02:24,570 --> 00:02:25,570
Jesteś pewien?
24
00:02:46,400 --> 00:02:47,400
Przemyśl to jeszcze.
25
00:02:47,660 --> 00:02:49,060
Matko, tu nie ma o czym myśleć.
26
00:02:49,560 --> 00:02:53,800
Nie musiałeś się godzić na to spotkanie
z Karolem. Dostał Gleit na przejazd
27
00:02:53,800 --> 00:02:55,560
przez nasze królestwo. Miałem mu
zabronić?
28
00:02:55,780 --> 00:02:57,820
Nie trzeba go było zapraszać na dwór.
29
00:02:58,720 --> 00:02:59,860
Matko, nie boisz się go.
30
00:03:00,480 --> 00:03:01,480
Wiem.
31
00:03:01,840 --> 00:03:03,520
I to się źle skończy.
32
00:03:04,080 --> 00:03:06,340
Zobaczysz. Wciąż traktujesz mnie jak
dziecko.
33
00:03:07,880 --> 00:03:10,140
Jego traktuję jak wroga. Bo nim jest.
34
00:03:11,780 --> 00:03:15,300
I próbuje wybadać kto zamierza. Czy to
prawda, że chce jechać do Wiednia.
35
00:03:17,040 --> 00:03:20,300
Mówią, że próbuje układać się z
Habsburgami przeciwko nam.
36
00:03:20,660 --> 00:03:23,340
I myślisz, że to przed tobą wyjawi?
37
00:03:23,600 --> 00:03:24,800
Znów we mnie wątpisz.
38
00:03:25,080 --> 00:03:27,100
Mam nadzieję, że nie jesteś taki jak on.
39
00:03:27,380 --> 00:03:29,800
Tym razem to ja go podejdę. Przekonasz
się. Ja?
40
00:03:30,620 --> 00:03:31,620
Nie.
41
00:03:32,220 --> 00:03:33,400
Ty się przekonasz.
42
00:03:34,140 --> 00:03:36,880
Ja nagle słabo się poczułam. Tak mi
przykro.
43
00:03:38,320 --> 00:03:40,920
Będziesz musiał sam przyjąć cesarza.
44
00:03:44,960 --> 00:03:46,970
Idź! Tak będzie lepiej.
45
00:03:48,350 --> 00:03:51,610
Tak bardzo we mnie wątpisz, że jesteś
gotowa wziąć jego stronę.
46
00:03:53,250 --> 00:03:54,250
Idź.
47
00:04:10,890 --> 00:04:12,430
Nie, tak nie możesz.
48
00:04:13,050 --> 00:04:15,110
Król może poruszać się tylko o jedno
pole.
49
00:04:16,399 --> 00:04:18,279
Nieprawda. Król może wszystko.
50
00:04:19,320 --> 00:04:20,700
Król rządzi chybkimi.
51
00:04:21,160 --> 00:04:25,640
Wszystkie figury i wszystkie piątki
walczą dla niego, a król porusza się
52
00:04:26,260 --> 00:04:28,260
To ja chcę być królową.
53
00:04:31,500 --> 00:04:32,820
Królowa może wszystko.
54
00:04:33,720 --> 00:04:36,760
Królowa wszystko, co może, robi dla
króla.
55
00:04:40,260 --> 00:04:42,080
Ale jest smutno.
56
00:04:42,900 --> 00:04:44,160
Nie pozwolę na to.
57
00:05:12,810 --> 00:05:18,830
To Ty, Pani, to Ty, Pani, odpoczywaj,
mam dzielnych rycerzy.
58
00:05:20,810 --> 00:05:22,050
Jestem w Ciebie dumny.
59
00:05:22,970 --> 00:05:23,970
Pojmuję, Róża.
60
00:05:24,090 --> 00:05:25,130
Wszystko jest brało.
61
00:05:36,630 --> 00:05:38,710
Boże, chodźcie, zachodźcie.
62
00:05:40,230 --> 00:05:41,230
Samorząd.
63
00:05:41,770 --> 00:05:43,110
Czemu ty nie otwierasz karczmy?
64
00:05:43,470 --> 00:05:45,930
Co się dzieje? Wszyscy się pytają.
65
00:05:46,230 --> 00:05:50,730
No inne karczmy w Krakowie. Ciebie,
Samuelu, nikt nie zastąpi.
66
00:05:52,890 --> 00:05:54,870
Przyszła Boga. Nawet tak nie mów.
67
00:05:55,650 --> 00:05:58,770
Wykluczony. Przecież ty nie możesz
odejść.
68
00:05:59,890 --> 00:06:01,170
Nie odejdę.
69
00:06:05,010 --> 00:06:06,190
Moja krewda.
70
00:06:21,640 --> 00:06:26,160
A jak się miewa cesarska małżonka?
Dostaliście nasz list gratulacyjny?
71
00:06:27,100 --> 00:06:30,740
Cesarzowa Anna wyraża za niego ogromną
wdzięczność.
72
00:06:30,960 --> 00:06:33,440
Tak się cieszę z narodzin twojej córki.
73
00:06:35,160 --> 00:06:41,740
Dobry Bóg obdarza mnie potomstwem. A ja
pokornie czekam na kolejne
74
00:06:41,740 --> 00:06:42,740
błogosławieństwa.
75
00:06:43,420 --> 00:06:47,080
Pamiętając, że miłość własna i pycha są
grzechami.
76
00:06:47,840 --> 00:06:50,320
Podul, że zgodzę się z tobą.
77
00:06:50,960 --> 00:06:55,720
Dlatego moje serce przepełnione jest
jedynie wdzięcznością do Boga. Nie
78
00:06:55,720 --> 00:06:59,540
powinieneś zatem pielgrzymować do
Awinionu zamiast do Wiednia?
79
00:06:59,820 --> 00:07:03,160
A to jest rada czy pouczenie? Nie
śmiałbym.
80
00:07:03,880 --> 00:07:08,780
To dlaczego próbujesz powstrzymać mnie
przed rozmową z księciem Rudolfem? Nie
81
00:07:08,780 --> 00:07:11,900
powstrzymam cię, najjawniejszy cesarzu,
przed jakimikolwiek rozmowami.
82
00:07:13,380 --> 00:07:17,900
Ale mój sojusz z habsburskim księciem
jest silniejszy niż słowa.
83
00:07:20,560 --> 00:07:24,660
Panujemy w południowej Italii. Nie
pozwolę sobie odebrać drogi na południe.
84
00:07:25,500 --> 00:07:26,780
Nie pozwolę.
85
00:07:27,580 --> 00:07:29,460
Królu, kto się tak niepokoi?
86
00:07:30,440 --> 00:07:35,460
Moja wizyta w Wiedniu, czy moje dobre
układy z twoim wujem Kazimierzem?
87
00:07:42,880 --> 00:07:47,140
Już mój dziad, Bolesław Pobożny, nadał
cywilej twoim pobratymcom.
88
00:07:47,540 --> 00:07:48,680
Potwierdziłem go przecież.
89
00:07:49,380 --> 00:07:52,820
Kaczmarz Samuel prosił, bym stawił się
za jego rodziną z Opoczna.
90
00:07:53,260 --> 00:07:54,260
W jakiej sprawie?
91
00:07:54,560 --> 00:07:57,040
Napaści na Izaaka, bogatego kupca.
92
00:07:57,520 --> 00:07:58,760
Mają starostę.
93
00:07:59,520 --> 00:08:00,860
Król nie może sądzić wszystkich.
94
00:08:01,700 --> 00:08:06,180
Nie o rozbój chodzi, tylko o jego
przyczynę. Mówiłeś, że kupiec bogaty.
95
00:08:06,740 --> 00:08:09,140
Bogactwo i przywileje nie mnożą
przyjaciół.
96
00:08:09,560 --> 00:08:12,900
Coraz więcej słychać o nienawiści do
nas, Żydów.
97
00:08:13,340 --> 00:08:14,480
O co prosił, Lewku?
98
00:08:15,280 --> 00:08:16,280
Wysłuchaj ich, królu.
99
00:08:16,740 --> 00:08:17,740
Wiem, że to wiele.
100
00:08:18,160 --> 00:08:20,160
Bo to prości ludzie, Żydzi, nie
chrześcijanie.
101
00:08:20,560 --> 00:08:22,000
Ale to twoi poddani.
102
00:08:22,400 --> 00:08:26,140
Żydów obciążają winą za cudze zbrodnie,
jakoby twojego przyzwolenia.
103
00:08:28,020 --> 00:08:29,460
Mogę wprowadzić świadka?
104
00:08:30,160 --> 00:08:31,580
Tak, chcę z nim mówić.
105
00:08:32,520 --> 00:08:36,220
Ten świadek, najjaśniejszy, panie, to
niewiasta.
106
00:08:43,120 --> 00:08:46,980
Naprawdę myślałeś, że ugrasz coś z
Rudolfem przeciwko mnie?
107
00:08:48,330 --> 00:08:50,990
Ja jestem cesarzem rzymskim.
108
00:08:51,710 --> 00:08:56,910
Przyjedź do mnie do Pragi. Zobaczysz
moje miasto, zobaczysz Wszechnicę,
109
00:08:56,930 --> 00:08:57,930
zobaczysz most.
110
00:08:58,450 --> 00:09:00,590
Mury nie świadczą o sile.
111
00:09:02,270 --> 00:09:03,310
Mylisz się.
112
00:09:05,210 --> 00:09:06,230
Mury mówią.
113
00:09:06,710 --> 00:09:08,150
Moich nie słyszysz?
114
00:09:09,730 --> 00:09:11,050
Nie odpuścimy.
115
00:09:12,230 --> 00:09:15,750
Ja już nie muszę walczyć, tak jak ty z
twoją matką.
116
00:09:19,600 --> 00:09:21,020
Moją matkę zostaw w spokoju.
117
00:09:21,220 --> 00:09:22,980
To wielka dama.
118
00:09:24,080 --> 00:09:26,180
Wielka królowa.
119
00:09:26,380 --> 00:09:27,860
Wielka władczyni.
120
00:09:28,160 --> 00:09:29,280
Nie zaprzeczę.
121
00:09:29,740 --> 00:09:31,840
A powinieneś.
122
00:09:33,420 --> 00:09:34,920
Zapomniałeś o Andrzeju.
123
00:09:35,840 --> 00:09:41,040
Wysłała własnego syna na śmierć, żeby
tylko nie utracić władzy w Neapolu.
124
00:09:41,260 --> 00:09:44,020
Uszanuj pamięć po moim zamordowanym
bracie.
125
00:09:44,220 --> 00:09:46,520
Jemu współczuję.
126
00:09:46,760 --> 00:09:47,760
Jesteś tu gościem.
127
00:09:48,690 --> 00:09:51,170
Współczuję mu strasznej śmierci.
128
00:09:52,010 --> 00:09:53,310
Takiej matki.
129
00:09:54,530 --> 00:09:55,870
Ladacznica. Milcz.
130
00:09:58,290 --> 00:10:02,650
Popożna Ladacznica z Krakowa. Milcz i
wynoś się z mojego zamku.
131
00:10:03,050 --> 00:10:05,650
Proszę, wreszcie król się odezwał.
132
00:10:06,790 --> 00:10:08,010
Spotkamy się w polu.
133
00:10:09,030 --> 00:10:10,050
Chcesz walczyć?
134
00:10:10,350 --> 00:10:12,470
Ze mną? Teraz? Tutaj?
135
00:10:13,010 --> 00:10:14,370
Rozstrzygną to nasze armie.
136
00:10:17,770 --> 00:10:18,770
Wyrzucasz mnie?
137
00:10:20,290 --> 00:10:21,630
Ludwiku, dlaczego?
138
00:10:23,130 --> 00:10:28,690
Królestwo Węgier wypowiada cesarstwu
wojnę.
139
00:10:35,870 --> 00:10:39,630
Estera Zopoczna, córka kupca Idaaka.
140
00:10:41,170 --> 00:10:45,430
Najjaśniejszy panie, dziękuję, że
zechciałeś mnie wysłuchać. Król, który
141
00:10:45,430 --> 00:10:47,130
słucha poddanych, staje się tyranem.
142
00:10:48,110 --> 00:10:50,790
A poddani, którzy nie słuchają króla,
rozbójnikami.
143
00:10:51,010 --> 00:10:54,310
Cel więc bym słuchał czy sądził. Mów
prędko.
144
00:10:54,750 --> 00:10:55,750
Echtero zopoczna.
145
00:10:56,370 --> 00:10:57,550
Powiedz, co cię spotkało.
146
00:10:58,070 --> 00:10:59,470
Krzywda? Hańba?
147
00:11:00,010 --> 00:11:03,870
Kiedy krzywda spotyka człowieka za to,
że jest inny, to już jest hańba.
148
00:11:04,230 --> 00:11:05,790
Echtero, mów do rzeczy.
149
00:11:07,450 --> 00:11:10,750
Proszę o ochronę moich krewnych i
wszystkich Żydów zopoczna.
150
00:11:11,450 --> 00:11:12,450
Tylko zopoczna?
151
00:11:13,530 --> 00:11:16,370
Lewek i mój stryj Samuel mówią, że w
Krakowie bezpiecznie.
152
00:11:16,750 --> 00:11:18,130
A o innych miastach nie wiem.
153
00:11:18,870 --> 00:11:20,850
A proszę w imieniu tych, których znam.
154
00:11:21,530 --> 00:11:22,670
To osobliwe.
155
00:11:23,710 --> 00:11:25,570
Polegam na swoim osądzie, panie.
156
00:11:26,190 --> 00:11:27,830
Nie chcę nikogo oczerniać.
157
00:11:28,230 --> 00:11:29,370
A oskarżyć?
158
00:11:30,170 --> 00:11:32,310
Oskarżam rzeźnika Andrzeja. O co?
159
00:11:32,750 --> 00:11:34,790
O oszczerstwa i zły język.
160
00:11:35,050 --> 00:11:39,990
To on rozpuścił plotkę, że ojciec zatruł
studnie i chce wymordować wszystkich
161
00:11:39,990 --> 00:11:41,070
chrześcijan w opocznie.
162
00:11:42,310 --> 00:11:44,690
Niedawno od gorączki zmarło w pachole
sąsiadów.
163
00:11:45,340 --> 00:11:47,580
Więc rzeźnik zrzucił winę za tę śmierć
na ojca.
164
00:11:48,900 --> 00:11:49,940
Wielu mu uwierzyło.
165
00:11:50,280 --> 00:11:52,740
W nocy przyszli pod dom Iseaka z nożami.
166
00:11:52,940 --> 00:11:57,640
A straże? Nie chroniono was? Dojdziemy
do tego królu. Pomogli nam przyjaciele,
167
00:11:57,640 --> 00:11:58,640
tym Audry Litwinka.
168
00:11:59,580 --> 00:12:02,660
Ale co będzie, jak i oni uwierzą takim
jak Andrzej?
169
00:12:02,960 --> 00:12:04,620
Gdy straże nie nadejdą na czas?
170
00:12:05,620 --> 00:12:08,400
Gdy napaść na nas nie będzie podlegać
surowej karze?
171
00:12:09,000 --> 00:12:10,360
Znam Iseaka, panie.
172
00:12:10,680 --> 00:12:12,460
Nie czynił niczego wbrew prawu.
173
00:12:12,900 --> 00:12:14,220
Gdzie się zatrzymałaś?
174
00:12:16,240 --> 00:12:17,340
Chce tu zostać.
175
00:12:18,420 --> 00:12:22,400
Zamierza prosić łoskawego króla o
dzierżawę karczmy.
176
00:12:23,300 --> 00:12:24,680
Prowadzi ją mój stryj.
177
00:12:25,060 --> 00:12:26,060
Samuel.
178
00:12:38,080 --> 00:12:39,280
Chce wojny?
179
00:12:39,580 --> 00:12:43,180
Gdzie miał wojnę? Ruszamy do Wiednia?
Jaka wojna?
180
00:12:46,120 --> 00:12:50,180
Macie zawiadomić księcia Rudolfa, że
będziemy wcześniej.
181
00:12:52,920 --> 00:12:57,500
Śligońca, niech przygotują dla mnie
nocleg po drodze byle poza granicami
182
00:12:57,500 --> 00:12:58,540
Królestwa Węgier.
183
00:13:04,400 --> 00:13:07,200
Zdobędę władzę w akwilei.
184
00:13:07,920 --> 00:13:11,920
W końcu jestem cesarzem rzymskim.
185
00:13:12,360 --> 00:13:15,440
Kto inny miałby władać Italią?
186
00:13:16,770 --> 00:13:18,110
Taka normalna wojna?
187
00:13:20,110 --> 00:13:21,150
Ano wojna.
188
00:13:24,770 --> 00:13:28,890
Ktoś nie taki zadowolony? Nie pojmujesz
jak zada pozbyć się krytyny?
189
00:13:29,090 --> 00:13:32,230
Król jest mniej radosny, bardziej
zadowolony z życia.
190
00:13:32,670 --> 00:13:34,710
Zadowolony, bo nie wie, że cały dwór z
niego drwi.
191
00:13:35,090 --> 00:13:38,570
Będziemy karać, bo przed dwa dni
pospadają wszystkie łby. Panie
192
00:13:38,750 --> 00:13:39,750
król wzywa.
193
00:13:54,530 --> 00:13:56,110
Sprowadzisz dziś do mnie Esterę.
194
00:13:56,390 --> 00:13:57,550
Tylko żadnych kazań.
195
00:13:57,770 --> 00:13:59,950
Do biskupa mi daleko, ale Esterę?
196
00:14:00,210 --> 00:14:01,490
To nie jest tak, jak myślisz.
197
00:14:01,830 --> 00:14:05,190
Gdzie i tak pomyślam twoje. Twoja w tym
głowa, żeby tak to nie stało.
198
00:14:05,570 --> 00:14:08,390
Chcę lepiej poznać sytuację Żydów. A
kryptyna?
199
00:14:09,530 --> 00:14:10,550
Żona królewska.
200
00:14:10,970 --> 00:14:12,810
Sam powiedziałeś, żona.
201
00:14:13,030 --> 00:14:14,090
Nie musi wiedzieć.
202
00:14:14,970 --> 00:14:16,370
Mam nadzieję zaufania.
203
00:14:30,960 --> 00:14:31,639
To prawda?
204
00:14:31,640 --> 00:14:32,720
Wojna? Wojna.
205
00:14:33,280 --> 00:14:35,180
Trzymaj się. Ty nas zostaw.
206
00:14:38,200 --> 00:14:40,080
Matko, to królewski dokument.
207
00:14:40,580 --> 00:14:41,600
To jest głupota.
208
00:14:42,020 --> 00:14:46,060
Prosiłam, nie spotykaj się z nim. O co
poszło? To sprawa między królem a
209
00:14:46,060 --> 00:14:50,020
cesarzem. Czerol. To sprawa między matką
a synem. O co poszło?
210
00:14:50,220 --> 00:14:57,120
Nie pozwolę, żeby Karol... Nie pozwolę,
żeby Karol odgrodził nas od Neapolu.
211
00:14:58,560 --> 00:15:01,060
Zmocnij sojusz z Habsburgami. Tak też
uczynię.
212
00:15:01,260 --> 00:15:02,260
Jak? Wojną?
213
00:15:02,460 --> 00:15:04,540
Karol ich kupi, oszuka, przekona.
214
00:15:04,740 --> 00:15:06,700
To ja go sprowokowała mi do Piołencego.
215
00:15:06,940 --> 00:15:08,200
Na co ci wojna teraz?
216
00:15:08,460 --> 00:15:09,460
Po co?
217
00:15:10,000 --> 00:15:11,560
Walką go nie zatrzymasz.
218
00:15:11,900 --> 00:15:13,240
Pokażę mu naszą siłę.
219
00:15:13,560 --> 00:15:14,560
Mnie ją pokaż.
220
00:15:15,000 --> 00:15:16,600
Szacunek do matki. Matko,
221
00:15:17,540 --> 00:15:22,780
stałem szacunkiem, ale proszę, żebyś
teraz zostawiła mnie samego.
222
00:15:23,420 --> 00:15:25,200
Bo odprawisz mnie do obudy?
223
00:15:26,080 --> 00:15:27,720
Omódl się o moje zwycięstwo.
224
00:15:28,400 --> 00:15:29,400
Attila!
225
00:15:30,420 --> 00:15:34,420
Kazimierz, ci tego nie daruję.
Kazimierz, Kazimierz, tylko czekałem,
226
00:15:34,420 --> 00:15:35,420
wymówisz jego imię.
227
00:15:35,540 --> 00:15:36,820
Zawieź to do cesarza.
228
00:15:38,020 --> 00:15:43,260
Tak długo zabiegał o sojusze. O
wzmocnienie pozycji naszych rodów.
229
00:15:43,400 --> 00:15:47,720
Chyba tylko o twoje sprawy. Twojej,
twojej korony. Twojej, wkrótce twojej!
230
00:15:52,120 --> 00:15:56,320
Jest jak pacholę, który chce wymachiwać
drewnianym mieczykiem.
231
00:15:57,070 --> 00:15:59,710
A płaci za to rodzina.
232
00:16:33,260 --> 00:16:34,760
Pięknie pachniesz, mój mężu.
233
00:16:35,840 --> 00:16:37,380
To dla mnie tak kusisz?
234
00:16:39,660 --> 00:16:40,720
Daj mi chwilę.
235
00:16:41,280 --> 00:16:42,960
Zaraz będę gotowa do wieczerzy.
236
00:16:43,980 --> 00:16:45,500
Muszę wyjechać, pójdziesz sama.
237
00:16:48,780 --> 00:16:49,780
Sama?
238
00:16:51,200 --> 00:16:52,200
Do tych rzmi?
239
00:16:52,640 --> 00:16:55,620
Więc służba przyniesie ci najlepsze
smakołyki do komnaty.
240
00:16:56,000 --> 00:16:57,620
Bez ciebie nic nie ma smaku.
241
00:17:01,400 --> 00:17:02,640
A przy tobie, żono.
242
00:17:03,050 --> 00:17:04,609
Wszystko nabiera słodyczy.
243
00:17:05,190 --> 00:17:06,190
Wybacz.
244
00:17:09,849 --> 00:17:11,150
Dokąd jedziesz tak nagle?
245
00:17:11,690 --> 00:17:12,690
Niedaleko do Łobzowa.
246
00:17:13,710 --> 00:17:15,210
Ale wrócisz na noc, prawda?
247
00:17:15,490 --> 00:17:16,490
Mhm.
248
00:17:49,000 --> 00:17:50,000
Dziękuję, Ando.
249
00:17:50,140 --> 00:17:51,320
Możesz odejść.
250
00:17:53,140 --> 00:17:54,140
Odejdź.
251
00:17:55,920 --> 00:17:57,360
Najjaśniejsza pani, wybacz.
252
00:17:58,020 --> 00:18:01,460
Chcę się pomodlić za rozsądek mojego
syna.
253
00:18:02,460 --> 00:18:04,160
Nie dopuszczę do wojny.
254
00:18:05,900 --> 00:18:07,440
Niech mi Bóg pomoże.
255
00:18:08,160 --> 00:18:11,300
Pani Ale, to wojna o twoją cześć.
256
00:18:13,220 --> 00:18:15,120
Tobie już odebrało rozum?
257
00:18:16,040 --> 00:18:17,040
Attila!
258
00:18:17,770 --> 00:18:22,670
Sługa słyszał rozmowę króla i cesarza.
Dolewał im wina. Jeśli podsłuchiwał,
259
00:18:22,710 --> 00:18:25,490
zostanie ukarany. Głośno bardzo mówili.
260
00:18:26,810 --> 00:18:28,710
Cesarz wypił zbyt wiele. Dosyć.
261
00:18:28,930 --> 00:18:30,590
Pani, cesarz cię obraził.
262
00:18:31,230 --> 00:18:32,730
Król bronił twojej czci.
263
00:18:33,290 --> 00:18:34,290
Wybacz, pani.
264
00:18:35,150 --> 00:18:36,530
Ale powinnaś wiedzieć.
265
00:18:56,400 --> 00:19:01,120
Podobno nie godzi się, żeby uczciwa
panna z dobrej żydowskiej rodziny
266
00:19:01,120 --> 00:19:04,020
sama z mężczyzną, nawet jeśli jest to
król.
267
00:19:04,340 --> 00:19:09,300
Dlatego, panie, pozwoliłem sobie
przeprowadzić ministria Samuela, żeby
268
00:19:09,300 --> 00:19:10,520
się o twoich dobrych intencjach.
269
00:19:11,400 --> 00:19:16,260
Odwiedziłeś kiedyś, panie, moje skromne
progi z dobłą królową Anną. Niech
270
00:19:16,260 --> 00:19:18,120
spoczywa w pokoju. Wiele lat temu.
271
00:19:18,760 --> 00:19:19,760
Pamiętam.
272
00:19:20,320 --> 00:19:24,280
Nie obawiaj się, Samuelu. Nic nie grozi
twojej krewnej. Chcę z nią tylko
273
00:19:24,280 --> 00:19:29,140
pomówić. Król wyjechał do Łobzowa, tak
ogłoszono na dworze i tak masz mówić w
274
00:19:29,140 --> 00:19:30,140
mieście.
275
00:19:30,400 --> 00:19:33,660
Nie będzie ujmy dla czci twojej krewnej.
276
00:19:34,040 --> 00:19:38,360
Możesz ją spokojnie zostawić z królem.
To nie potrwa długo. Masz moje słowo.
277
00:19:38,700 --> 00:19:39,700
Samuelu?
278
00:20:10,860 --> 00:20:11,860
Królu?
279
00:20:24,240 --> 00:20:26,740
Wybacz moje surowe słowa.
280
00:20:30,220 --> 00:20:33,200
Kto obraża moją matkę, ten godzi w
królestwo.
281
00:20:39,300 --> 00:20:40,680
Oświęć matkę.
282
00:20:44,430 --> 00:20:47,230
Oszczędzaj siły i pokój.
283
00:20:50,910 --> 00:20:54,170
Kartelan mówił, że chcesz, panie,
posłuchać o wędrówce mojego narodu.
284
00:20:55,230 --> 00:20:58,790
Te orzechy przebyły długą drogę.
285
00:20:58,990 --> 00:21:00,510
Nie chcę zagadek.
286
00:21:00,790 --> 00:21:02,410
Czy mogę prosić kielich?
287
00:21:03,570 --> 00:21:04,730
Kielich do orzecha?
288
00:21:06,250 --> 00:21:11,470
Pewnego dnia do domu pobożnego
Zachariasza zawitał kupiec. O skosznych
289
00:21:11,470 --> 00:21:12,470
żółtej skórze.
290
00:21:12,530 --> 00:21:13,530
Obcy.
291
00:21:14,030 --> 00:21:15,170
Prosił o gościnę.
292
00:21:15,830 --> 00:21:17,030
Wszędzie mu odmawiano.
293
00:21:17,850 --> 00:21:19,490
Zachariasz wlitował się nad nim.
294
00:21:20,730 --> 00:21:25,110
Kupiec miał w sakwie tylko ten jeden
owoc jako zapłatę.
295
00:21:26,310 --> 00:21:27,630
Strzegł go pilnie.
296
00:21:29,130 --> 00:21:30,370
Zachariasz wyśmiał go.
297
00:21:30,710 --> 00:21:33,730
Orzekł tak twardy, suchy i szary.
298
00:21:34,310 --> 00:21:36,190
No Boże, już tylko nie skojarzy się.
299
00:21:37,170 --> 00:21:38,190
Zaufaj mi, królu.
300
00:21:42,230 --> 00:21:43,230
Kupiec powiedział.
301
00:21:43,800 --> 00:21:49,700
Musi być takim, bo jest przeznaczony
przez bogów do długiej wędrówki.
302
00:21:50,900 --> 00:21:52,780
Daje życie na pustyni.
303
00:22:00,260 --> 00:22:03,840
Na pustyni woda jest życiem.
304
00:22:12,010 --> 00:22:13,710
Zachariasz wyraził swoją obawę.
305
00:22:13,970 --> 00:22:17,110
Nie jesteś pobożny. Nie ma wielu bogów.
306
00:22:17,370 --> 00:22:19,350
Bóg jest jeden. Jahwe.
307
00:22:20,470 --> 00:22:25,130
Kupiec rozejrzał się po domu Zachariasza
i rzekł, Jahwe nie dał ci potomstwa.
308
00:22:26,410 --> 00:22:27,610
I mówił dalej.
309
00:22:29,950 --> 00:22:32,330
Spójrz, Zachariaszu, na wnętrze tego
owocu.
310
00:22:33,610 --> 00:22:36,830
Jest czysty i biały, jak religijne
szaty.
311
00:22:37,370 --> 00:22:39,270
I daje mleko, jak matka.
312
00:22:40,910 --> 00:22:41,970
I co było dalej?
313
00:22:43,270 --> 00:22:46,450
Żona Zachariasza powiła mu dzieci jak
biblijna Elżbieta?
314
00:22:48,590 --> 00:22:51,910
Modlimy się do jednego Boga, ale inaczej
opowiadamy o nim.
315
00:22:54,790 --> 00:22:56,910
I co się potem stało z kupcem?
316
00:22:58,810 --> 00:23:00,510
Opowiem ci, panie, następnym razem.
317
00:23:01,530 --> 00:23:02,530
Muszę iść.
318
00:23:03,390 --> 00:23:07,390
Stryj Samuel będzie bardzo niespokojny,
a ja mu jestem winna szacunek.
22710
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.