All language subtitles for Korona królów odc. 224

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish Download
nl Dutch
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu
Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated: 1 00:00:57,580 --> 00:01:01,720 W poprzednim odcinku. A ona tak płakała, że tego się słuchać nie dało. Pewnie 2 00:01:01,720 --> 00:01:03,640 dlatego, że mama jej niedawno zmarła. 3 00:01:19,740 --> 00:01:21,200 Ja naprawdę nic nie wiem. 4 00:01:33,520 --> 00:01:37,500 Twoja córka chrzesta mówiła, że dwie niedziele temu przyniósł ją tutaj. 5 00:01:38,220 --> 00:01:39,640 Giermek Jakuba z Biskupic. 6 00:01:41,380 --> 00:01:42,380 Dam po. 7 00:01:50,480 --> 00:01:56,340 To on. 8 00:01:56,940 --> 00:01:58,140 Musiał wam coś powiedzieć. 9 00:01:59,040 --> 00:02:00,480 Że jej matka nie żyje. 10 00:02:01,480 --> 00:02:02,680 Ale potem... 11 00:02:03,850 --> 00:02:07,950 Potem jak poszedł, a Helenka się uspokoiła, bo przez cały czas strasznie 12 00:02:07,950 --> 00:02:12,730 płakała, to powiedziała mi, że wuj ją zabrał od matki i przywiódł tutaj. 13 00:02:14,010 --> 00:02:15,850 Helenka? Tak się zwie. 14 00:02:16,670 --> 00:02:20,250 Powiedziała, że jej mama też nazywa się Helenka. 15 00:02:22,850 --> 00:02:23,850 Co jeszcze wiesz? 16 00:02:25,790 --> 00:02:32,010 Musiała z matką mieszkać niedaleko, bo rzekła, że jej lalka nie zmęczyła się w 17 00:02:32,010 --> 00:02:33,010 czasie podróży. 18 00:03:01,770 --> 00:03:07,990 W następnym artykule statutu dla Wielkopolski proponujemy nakazać, aby na 19 00:03:07,990 --> 00:03:13,730 własnych ziemiach rycerstwo ciągnące na wyprawy wojenne pobierało tylko taką 20 00:03:13,730 --> 00:03:20,670 ilość jedzenia i paszy dla koni, jaka jest niezbędna dla pokonania drogi. 21 00:03:20,670 --> 00:03:27,310 to? Królu, nie godzi się. Nie godzi się zakazać grabieży? Bo temu chcemy tu 22 00:03:27,310 --> 00:03:30,210 zapobiec. Nie o grabieży tu mówię. 23 00:03:30,940 --> 00:03:35,200 Jednak czym w trakcie wypraw rycerze mają karmić konie? Co mają jeść? Może 24 00:03:35,260 --> 00:03:39,960 co kupią. A może w takim razie obozować też mają w cerym polu miast w gospodach 25 00:03:39,960 --> 00:03:41,700 i w klasztorach? To jeszcze trzeba przemyśleć. 26 00:03:42,300 --> 00:03:44,420 Ale chyba nie jest rzecz tego, panie, dla ziemi krakowskiej. 27 00:03:44,920 --> 00:03:48,520 Prawo musi być jednakie dla całego królestwa. Do tego musimy dążyć. 28 00:03:49,180 --> 00:03:52,040 Wielkopolska zbyt się od nas różni, aby to się mogło udać. 29 00:03:52,680 --> 00:03:55,340 Masz rację, Dobiesławie. Różnice są duże. 30 00:03:56,200 --> 00:03:59,320 Ale warto podejmować trudy ich znoszenia. 31 00:04:00,650 --> 00:04:02,750 Jak inaczej się osiągnąć sprawiedliwość? 32 00:04:03,170 --> 00:04:04,350 Królestwo jest jedno. 33 00:04:05,790 --> 00:04:08,630 Panie, obróci się to przeciwko tobie. 34 00:04:09,350 --> 00:04:14,590 Jak mam nakłonić możnych, żeby walczyli dla królestwa, jeśli nie będą mogli 35 00:04:14,590 --> 00:04:19,570 liczyć na te udogodnienia, do których nawykli? Nie wyplenimy złych nawyków, 36 00:04:19,610 --> 00:04:21,370 jeżeli prawo nie nakaże inaczej. 37 00:04:21,610 --> 00:04:25,790 Ale obyczaj jest inny. Ludzie będą myśleć, że odbieramy im dotychczasowe 38 00:04:25,790 --> 00:04:30,070 przywileje. Ale jeśli te przywileje wiązałyby się z ludzką krzywdą, to 39 00:04:30,070 --> 00:04:31,750 ukrócić. I to wszystkie. 40 00:04:32,990 --> 00:04:34,270 Lepiej bym tego nie ujął. 41 00:04:44,150 --> 00:04:46,010 Nie było cię, panie, tyle czasu. 42 00:04:46,870 --> 00:04:47,990 Taki żywot kupca. 43 00:04:48,990 --> 00:04:52,890 Żona krawca Regina codziennie przychodziła pytać, czy cię nie 44 00:04:53,510 --> 00:04:56,790 Mówiła, że jej córka całymi dniami siedzi w oknie. 45 00:04:57,070 --> 00:04:59,630 Nic w domu nie robi, tylko czeka na ciebie. 46 00:05:00,590 --> 00:05:02,430 To co będzie, ten ślub czy nie będzie? 47 00:05:02,850 --> 00:05:04,210 Nie twoja sprawa. 48 00:05:12,050 --> 00:05:13,890 Szukam kupca z tekstu. Tam siedzi. 49 00:05:20,520 --> 00:05:22,700 To wyście, panie, rozpytywali o podkuchennych? 50 00:05:23,580 --> 00:05:25,300 Jest pieniądz do zarobienia. 51 00:05:25,920 --> 00:05:27,100 Znamy się, panie? 52 00:05:27,600 --> 00:05:28,600 Nie. 53 00:05:29,500 --> 00:05:32,140 Dostarczaliście wino do kuchni parę niedziel temu. 54 00:05:32,460 --> 00:05:35,520 A teraz dla pani Ropiczany są smakołyki. 55 00:05:36,120 --> 00:05:37,120 Zaniesiesz jej? 56 00:05:37,680 --> 00:05:41,320 Jej ulubiony, dostawa prosto z Pragi. A od kogo? 57 00:05:42,940 --> 00:05:45,780 Od katarza. Tak jak wino. 58 00:05:47,120 --> 00:05:49,100 Lepiej nie mówić. 59 00:05:50,250 --> 00:05:55,630 To ma być niespodzianka. Sama się zorientuję, jak spróbuję. Dlatego ja nie 60 00:05:55,630 --> 00:05:57,690 danieść. No tak, bo wtedy od razu by się domyśliła. 61 00:05:57,910 --> 00:05:59,650 Tylko dopilnuj, żeby do niej trafiły. 62 00:05:59,910 --> 00:06:01,110 I nie podjadaj. 63 00:06:02,050 --> 00:06:03,050 Będzie, że bym śmiał. 64 00:06:12,770 --> 00:06:14,330 Jarosławie, doceniam twój trud. 65 00:06:14,730 --> 00:06:15,990 Wykonałaś imponującą pracę. 66 00:06:17,790 --> 00:06:19,310 Coś chciałeś rzec, Dobiesławie? 67 00:06:20,240 --> 00:06:21,440 Ja lepiej zmilczę. 68 00:06:21,720 --> 00:06:25,200 Nie, dlaczego? Mów. Chcę wiedzieć, czego mogę się spodziewać po możnych. 69 00:06:28,460 --> 00:06:29,460 Panie. 70 00:06:32,200 --> 00:06:37,760 Chcesz narzucić sądom tok potępowania. Chcesz niewiastom pozwolić dziedziczyć w 71 00:06:37,760 --> 00:06:42,820 razie braku męskiego wstępnego. Chcesz kmieciom na piśmie zagwarantować prawo 72 00:06:42,820 --> 00:06:46,580 wychodu. Nakładasz na możnych coraz więcej obowiązków i nic nie dajesz im w 73 00:06:46,580 --> 00:06:49,520 zamian. Nic jasne, jednolite i... 74 00:06:49,790 --> 00:06:52,790 Uczciwe zasady wywodzące się z prawa Bożego to nic? 75 00:06:53,210 --> 00:06:59,730 Statuty dla Wielkopolski to dawne zwyczaje ujęte w ramy prawne. Nie 76 00:06:59,730 --> 00:07:01,810 proponujemy w zasadzie niczego nowego. 77 00:07:02,070 --> 00:07:03,770 A co będzie z naszymi ziemiami? 78 00:07:04,050 --> 00:07:06,290 Z krakowską, z sandomierską? 79 00:07:06,590 --> 00:07:08,570 Potrzebne będą pewne ulepszenia. 80 00:07:08,810 --> 00:07:11,130 Ulepszenia? Musimy dawać przykład. 81 00:07:12,250 --> 00:07:16,930 Ludzie się zbuntują albo będą czynić jak dawniej. Wspomnijcie moje słowa. 82 00:07:16,950 --> 00:07:18,830 Narzucanie praw źle się skończy. 83 00:07:20,110 --> 00:07:22,030 Po to jestem królem, by rządzić. 84 00:07:22,410 --> 00:07:23,850 Muszę mieć do tego narzędzia. 85 00:07:27,650 --> 00:07:29,870 Szkoda, że Specymira i Zbigniewa nie ma z nami. 86 00:07:30,510 --> 00:07:32,690 Panie świeci nad ich duszami. 87 00:07:33,130 --> 00:07:35,710 Kasztelan wspomógłby nas swoim doświadczeniem. 88 00:07:36,350 --> 00:07:40,090 Kantlerz znajomością praw i obyczajów. Dużo jeszcze pracy przed nami. 89 00:07:40,290 --> 00:07:45,670 Ale już widzę, że potrzeba nam odważnych i uczonych ludzi, którzy nie boją się 90 00:07:45,670 --> 00:07:47,290 zmian. Trzeba zachęcić. 91 00:07:47,720 --> 00:07:50,560 Do powrotu młodych, którzy wyjechali na nauki do Włoch. 92 00:07:51,700 --> 00:07:53,940 Albo załóżmy wszechnicę w Krakowie. 93 00:07:54,660 --> 00:07:55,740 Praga już swoją ma. 94 00:07:58,580 --> 00:08:00,060 Nie możemy być gorsi. 95 00:08:03,460 --> 00:08:06,620 Idź za mur, przyprowadź tamtych dwóch, kaszymić na górę. 96 00:08:09,740 --> 00:08:10,880 Ej, ej, ej, ej, hej! 97 00:08:11,440 --> 00:08:12,720 Dokąd tak się spieszysz, co? 98 00:08:12,940 --> 00:08:15,360 Ja? Na damek. Co tam chowasz? 99 00:08:15,850 --> 00:08:16,850 Nic takiego. 100 00:08:17,070 --> 00:08:18,070 Pokaż. 101 00:08:18,990 --> 00:08:19,990 Stąd Tomasz? 102 00:08:20,910 --> 00:08:25,050 Ukradłeś? Ja w rzeczy niczego nie ukradłem, panie. Dostałem. Od jednego 103 00:08:25,050 --> 00:08:28,550 parę monet za przespółkę. To podarek dla pani Krystyny. 104 00:08:31,130 --> 00:08:32,270 Od Czecha? 105 00:08:32,950 --> 00:08:34,890 To opowiedz mi trochę o tym Czechu. 106 00:09:11,560 --> 00:09:13,900 Kim jest dziewczynka, którą ukryłeś u Tomu Kowala? 107 00:09:15,820 --> 00:09:18,980 O czym mówisz, panie? To się stało z jej matką. 108 00:09:19,740 --> 00:09:20,740 Zabiłeś ją. 109 00:09:21,340 --> 00:09:23,500 I skrzywdziłeś jakąkolwiek niewiastę. 110 00:09:23,960 --> 00:09:25,880 Twoje dni są policzone. Witaj! 111 00:09:26,860 --> 00:09:29,300 Guncelu, dobrze mi się wydawało, że cię słyszę. 112 00:09:30,420 --> 00:09:35,060 Panie, miałeś nie wychodzić. Przecież muszę rozprostować kości i powietrza 113 00:09:35,060 --> 00:09:37,000 świeżego zarzyć. No i mamy gościa. 114 00:09:37,660 --> 00:09:40,100 Czekałem na ciebie, Guncelu. Muszę ci coś powiedzieć. 115 00:09:40,420 --> 00:09:41,420 To ja... 116 00:09:44,400 --> 00:09:47,040 Przygotuję zioła. Tak, możesz iść. 117 00:09:51,040 --> 00:09:52,900 Nie mam dobrych wieści. 118 00:09:53,480 --> 00:09:58,280 Wielki Mistrz zaniemógł. Nie może Cię przyjąć, lecz jak tylko odzyska siły, 119 00:09:58,320 --> 00:10:02,220 przekażę mu sprawę, którą do nas przybyłeś. Jak najlepszym cyple. 120 00:10:04,680 --> 00:10:09,160 Dziękuję, przekażę królowi. Nie będzie jednak łatwo przekonać Wielkiego 121 00:10:09,740 --> 00:10:14,300 Otrzymał niedawno pismo z Awinionu, w którym papież upomina go, że nie wspiera 122 00:10:14,300 --> 00:10:20,460 polskiego króla w walce z Litwinami. Wielki mistrz ma żal do króla o to, że 123 00:10:20,460 --> 00:10:22,020 skargi na zakon do papieża. 124 00:10:26,100 --> 00:10:30,340 Gdyby zakon wywiązywał się z postanowień układu, skargi byłyby zbyteczne. 125 00:10:30,860 --> 00:10:32,740 Cóż, czas na mnie. 126 00:10:33,640 --> 00:10:34,680 Bywa i wkrótce. 127 00:10:47,369 --> 00:10:48,890 Panie, kolejny zamach. 128 00:10:49,230 --> 00:10:54,550 Zamach? To są łakocie nasączone trucizną. Dla twojej żony, panie. 129 00:10:55,650 --> 00:10:56,650 Dawać go tutaj! 130 00:10:58,470 --> 00:11:00,910 Złapaliśmy go na podgrodziu. Jak wszedł na zamek? 131 00:11:01,230 --> 00:11:02,230 Nie wszedł. 132 00:11:02,490 --> 00:11:05,750 Zapłacił Kuchcikowi. Ale ten wpadł na mnie i mi wszystko powiedział. 133 00:11:06,010 --> 00:11:08,170 Kiedy któremu daliśmy łakocie, od razu zdechł. 134 00:11:08,790 --> 00:11:10,510 Kolejny udaremniony zamach. 135 00:11:10,950 --> 00:11:12,050 Kto ci to zlecił? 136 00:11:12,570 --> 00:11:15,240 Karol? Bo nie chciała dla niego spiegować. 137 00:11:16,020 --> 00:11:18,000 Mów! Nic wam nie powiem. 138 00:11:18,840 --> 00:11:20,260 Możecie mnie ubić od razu. 139 00:11:20,920 --> 00:11:21,759 Szkoda czasu. 140 00:11:21,760 --> 00:11:22,760 Bardzo chętnie. 141 00:11:22,840 --> 00:11:26,500 Basimieszu, wedle tego, cośmy napisali, to tak należy mu się uczciwy sąd. 142 00:11:26,700 --> 00:11:28,540 Jeszcze nie są ogłoszone, ale będą. 143 00:11:31,320 --> 00:11:33,500 Męki, sąd i śmierć. 144 00:11:34,580 --> 00:11:35,580 Zabrać go. 145 00:11:38,600 --> 00:11:39,720 Wyciśniemy to z niego, panie. 146 00:11:41,740 --> 00:11:42,740 Moja żona wie? 147 00:11:43,150 --> 00:11:44,150 Nie sądzę. 148 00:12:35,480 --> 00:12:36,660 Stałej, musisz jechać. 149 00:12:37,840 --> 00:12:39,420 Nie wiem, daleko gdzieś na północ. 150 00:12:39,680 --> 00:12:44,680 Nigdy nie jadę bez mojej córki. Jeżeli chcesz ją jeszcze zobaczyć, to rób to, 151 00:12:44,680 --> 00:12:45,680 mówię. 152 00:12:46,860 --> 00:12:48,120 Przywiozę ci ją, obiecuję. 153 00:12:48,620 --> 00:12:50,120 W końcu jesteśmy rodziną. 154 00:12:51,800 --> 00:12:53,120 Ale teraz musisz jechać. 155 00:12:54,480 --> 00:12:55,480 Stałej! 156 00:12:56,080 --> 00:12:59,980 Nie, nie, dosyć, dosyć! Nie masz prawa mnie wiedzieć! 157 00:13:00,220 --> 00:13:04,020 Nie masz prawa rozdzielać mnie z córką! Możesz mnie zabić, ale żywa stąd nie 158 00:13:04,020 --> 00:13:06,240 wyjdę bez niej! Posłuchaj się mnie! 159 00:14:01,560 --> 00:14:05,100 Pani. Wybacz, że ty nachodzisz. Cała jedynie sprawdził ci nowa służka. Dobrze 160 00:14:05,100 --> 00:14:06,100 umówła pomłogi. 161 00:14:07,500 --> 00:14:08,720 Gabio, nie teraz. 162 00:14:12,440 --> 00:14:15,100 Jest mi wyraźnie poddenerwowana, pani. Coś się stało? 163 00:14:16,400 --> 00:14:17,860 Nie, to nic. 164 00:14:18,820 --> 00:14:22,440 Minie. Pogoni kustyka i każe przygotować kasię do krasa na wzmocnienie. 165 00:14:22,920 --> 00:14:26,580 Skoro myśli, że pomógł złapać strudziciela i będzie mógł się obijać 166 00:14:26,580 --> 00:14:27,580 boży dzień, to się myli. 167 00:14:29,080 --> 00:14:30,080 Strudziciela? 168 00:14:32,200 --> 00:14:33,200 Tego ciecha. 169 00:14:34,240 --> 00:14:36,180 Który chciał się nakłonić do szpiegowania. 170 00:14:38,500 --> 00:14:39,880 Podobno chciał się odwrócić. 171 00:14:41,020 --> 00:14:42,840 Ale teraz już nic nie grozi. 172 00:14:43,400 --> 00:14:47,020 A na mękach zdradzi, czy miał jakiś wspólnik, oficja i tak jest w tycie 173 00:14:47,020 --> 00:14:48,020 wytropi. 174 00:14:49,760 --> 00:14:53,380 A co jeśli skłami? I mnie oskarży? 175 00:14:53,780 --> 00:14:56,800 Jędrzej. Na szkad. Ma niebywały talent. 176 00:14:57,160 --> 00:14:59,660 Potrafi z największego kłamcy wyciągnąć prawdę. 177 00:15:01,980 --> 00:15:03,920 Ale ty nic złego nie zrobiłaś, pani, prawda? 178 00:15:26,860 --> 00:15:28,500 Tak długo na ciebie czekałam. 179 00:15:33,420 --> 00:15:37,720 W lesie znalazłem kawałki swojej sukni krew. Jakby cię wilgi napadły. Jakbyś 180 00:15:37,720 --> 00:15:38,720 nie żyła. 181 00:15:39,120 --> 00:15:40,740 Ale serce temu przyczuło. 182 00:15:41,800 --> 00:15:43,200 Nie chciało się poddać. 183 00:15:45,520 --> 00:15:47,760 Teraz wiem, że tylko ja mu trzeba wierzyć. 184 00:15:51,140 --> 00:15:52,180 Śniłaś mi się co noc. 185 00:15:53,460 --> 00:15:54,660 Wołałaś mnie w tych snach. 186 00:15:56,900 --> 00:15:58,120 Naprawdę nie wołałam. 187 00:15:58,520 --> 00:16:01,980 Każde imno tuląc naszą córkę do snu. 188 00:16:06,030 --> 00:16:07,370 Gdzie my ją teraz widzimy? 189 00:16:09,390 --> 00:16:11,650 Zabrał, ukrył gdzieś, tylko on wie gdzie. 190 00:16:12,630 --> 00:16:13,910 Ja też wiem, gdzie ona jest. 191 00:16:15,290 --> 00:16:16,290 Wiem. 192 00:16:18,490 --> 00:16:19,490 Kocham. 193 00:16:28,430 --> 00:16:31,950 To najpiękniejsze koszule, jakie wyszły z naszego warsztatu. 194 00:16:33,250 --> 00:16:37,660 Mój mąż to może i nic... Ale na swoim fachu to zna się jak nikt inny. 195 00:16:37,960 --> 00:16:42,160 Odbijemy się od dna, moja w tym głowa. Patrz, panie, jakie cudeńka, patrz. 196 00:16:44,680 --> 00:16:45,680 Płaczesz? 197 00:16:47,280 --> 00:16:49,880 Może się zdarzyć, że nie będę już kupować u ciebie. 198 00:16:52,580 --> 00:16:53,580 Jak to? 199 00:16:54,680 --> 00:16:56,540 Teraz kiedy mogłabym stracić warsztat? 200 00:16:58,080 --> 00:16:59,080 Litości, pani! 201 00:16:59,500 --> 00:17:01,800 Może ktoś dał lepszą cenę? 202 00:17:02,200 --> 00:17:04,170 Nie. Nie o to chodzi. 203 00:17:05,430 --> 00:17:06,650 Złapali Benesza. 204 00:17:07,349 --> 00:17:10,470 Tego Czecha, który chciał mnie zmusić do szpiegowania. 205 00:17:15,530 --> 00:17:20,150 A ja miałam wydać swoją jedyną córkę za te kreatury. 206 00:17:21,329 --> 00:17:24,390 Boję się, że z zemsty może mnie oczernić. 207 00:17:24,910 --> 00:17:30,290 Może zeznać, że donosiłam. Król mnie wygna, albo... ...każe stracić. 208 00:17:31,490 --> 00:17:32,750 Zaraz, zaraz, spokojnie. 209 00:17:33,280 --> 00:17:34,159 Co robić? 210 00:17:34,160 --> 00:17:37,500 Co robić? Co robić, panie? 211 00:17:37,860 --> 00:17:39,000 Co robić? Co robić? 212 00:17:55,900 --> 00:17:56,900 Gdzie ona jest? 213 00:17:58,780 --> 00:17:59,780 Gdzie ona jest? 214 00:18:00,740 --> 00:18:02,580 A kto tu przyszedł? 215 00:18:55,210 --> 00:18:56,210 miał wziąć na męki. 216 00:18:57,250 --> 00:18:59,610 Może o mnie zapomnieli. 217 00:19:00,490 --> 00:19:01,950 Albo król mi darował. 218 00:19:02,190 --> 00:19:03,190 Czego chcesz? 219 00:19:03,530 --> 00:19:05,870 Moja Urszula to ma jednak złote serce. 220 00:19:06,590 --> 00:19:10,010 Rzekła mi, oszukał mnie, ale go miłuję. 221 00:19:13,290 --> 00:19:19,430 Wypuść mnie, żebym mógł z nią wziąć ślub i wyjedziemy. 222 00:19:19,750 --> 00:19:20,750 Mam coś dla ciebie. 223 00:19:21,010 --> 00:19:23,970 Urszuka chleb upiekła. Na pożegnanie. 224 00:19:24,510 --> 00:19:25,510 Dam. 225 00:19:27,350 --> 00:19:30,770 Jak rzekniesz, że na mękach ani słowa o pani Krystynie nie powiesz. 226 00:19:31,730 --> 00:19:33,170 A co ci do niej? 227 00:19:33,390 --> 00:19:36,250 Kupuje u mnie. Bez niej to musiałabym warsztat zamknąć. 228 00:19:38,930 --> 00:19:39,930 Przyrzekam. 229 00:19:40,870 --> 00:19:42,110 Masz, masz, masz. 230 00:19:46,570 --> 00:19:47,570 Kasienie. 231 00:19:48,750 --> 00:19:50,850 Udław. Masz, popij. 232 00:20:04,590 --> 00:20:05,590 Głupia baba. 233 00:20:08,730 --> 00:20:09,950 Wszystko im powiem. 234 00:20:10,910 --> 00:20:11,910 Wszystko. 235 00:20:13,030 --> 00:20:15,890 Teraz nic już nie powiesz. 236 00:20:21,790 --> 00:20:23,990 Należało ci za moją uszulę. 237 00:20:40,880 --> 00:20:42,900 Dziękuję za opiekę nad Halenką. 238 00:20:44,920 --> 00:20:46,080 Za dobre serce. 239 00:20:46,680 --> 00:20:48,120 Dziękuję, łaskawy panie. 240 00:20:48,800 --> 00:20:51,660 To dobrze, że maleńka jej matkę i ojca odnalazła. 241 00:20:52,280 --> 00:20:55,700 Żebyś ty widział, panie, jak ona za matką płakała, to aż żal serce śpiskał. 242 00:20:56,040 --> 00:20:58,880 Ale czy on naprawdę małą Halenkę porwał? 243 00:20:59,800 --> 00:21:03,520 Najpierw więził matkę z córką, potem zabrał małą. 244 00:21:04,720 --> 00:21:06,640 Jezus, ginie w piekne ta ta podłość. 245 00:21:07,160 --> 00:21:08,160 Amen. 246 00:21:09,700 --> 00:21:10,840 Zawiadomisz Jakuba z biskupit. 247 00:21:11,140 --> 00:21:12,540 Nie będę do niego jechał po nocy. 248 00:21:13,480 --> 00:21:16,460 Chcę, żeby moja żona i córka były jak najszybciej w domu, żeby były 249 00:21:16,660 --> 00:21:17,660 Tak zrobię. 250 00:21:17,700 --> 00:21:18,700 Jeźdźcie z Bogiem. 251 00:21:44,490 --> 00:21:45,490 Gdzie ty byłeś? 252 00:21:46,170 --> 00:21:47,530 Popadł w trójniu. 253 00:21:50,290 --> 00:21:51,290 Wstawaj! 254 00:22:11,510 --> 00:22:12,530 Chcesz wina? 255 00:22:12,750 --> 00:22:13,930 Zawołam sługę. 256 00:22:14,250 --> 00:22:15,650 Nie, poczekaj. 257 00:22:16,470 --> 00:22:17,570 Poleżmy tak jeszcze. 258 00:22:18,610 --> 00:22:19,750 Jak najdłużej. 259 00:22:23,890 --> 00:22:26,490 A co będzie z tym pojmanym Czechem? 260 00:22:28,050 --> 00:22:29,350 A skąd o nim wiesz? 261 00:22:32,110 --> 00:22:33,110 Słuszki gadały. 262 00:22:34,310 --> 00:22:35,310 Słuszki? 263 00:22:36,570 --> 00:22:37,990 One wszystko wiedzą. 264 00:22:38,810 --> 00:22:40,570 A dla Czecha sąd i śmierć. 265 00:22:41,290 --> 00:22:43,870 Co może czekać kogoś, kto podnosi rękę na moją żonę? 266 00:22:44,890 --> 00:22:47,230 Oby tylko wyjawił, kto go nasławił i dlaczego. 267 00:22:49,550 --> 00:22:50,850 Chciałabyś go uwłaskawić? 268 00:22:52,070 --> 00:22:53,070 Skądże? 269 00:22:54,270 --> 00:22:56,210 Mógłbym pomyśleć, że jesteś z nim w zmowie. 270 00:22:56,530 --> 00:22:57,530 A co? 271 00:22:58,750 --> 00:22:59,750 Chciałbyś mnie? 272 00:23:01,730 --> 00:23:03,150 Nie wiem, co bym zrobił. 273 00:23:04,450 --> 00:23:06,590 Miłuję cię, odkąd cię poznałam. 274 00:23:08,310 --> 00:23:09,650 Panie, przynoszę wieści. 275 00:23:10,160 --> 00:23:11,160 Wejdź. 276 00:23:13,920 --> 00:23:17,400 Justycjariusz prosił, bym przekazał, że czeski więzień skonał. 277 00:23:17,740 --> 00:23:18,740 Wyjawił coś? 278 00:23:18,940 --> 00:23:20,060 Nie, panie. 279 00:23:21,640 --> 00:23:22,660 Przynieś wina. 280 00:23:22,920 --> 00:23:23,920 Tak. 281 00:23:28,460 --> 00:23:30,100 To pewnie sprawka Karola. 282 00:23:33,440 --> 00:23:34,960 Nie frasuj się tym. 283 00:23:36,520 --> 00:23:37,720 Mój królu. 20668

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.