Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated:
1
00:00:57,580 --> 00:01:01,720
W poprzednim odcinku. A ona tak płakała,
że tego się słuchać nie dało. Pewnie
2
00:01:01,720 --> 00:01:03,640
dlatego, że mama jej niedawno zmarła.
3
00:01:19,740 --> 00:01:21,200
Ja naprawdę nic nie wiem.
4
00:01:33,520 --> 00:01:37,500
Twoja córka chrzesta mówiła, że dwie
niedziele temu przyniósł ją tutaj.
5
00:01:38,220 --> 00:01:39,640
Giermek Jakuba z Biskupic.
6
00:01:41,380 --> 00:01:42,380
Dam po.
7
00:01:50,480 --> 00:01:56,340
To on.
8
00:01:56,940 --> 00:01:58,140
Musiał wam coś powiedzieć.
9
00:01:59,040 --> 00:02:00,480
Że jej matka nie żyje.
10
00:02:01,480 --> 00:02:02,680
Ale potem...
11
00:02:03,850 --> 00:02:07,950
Potem jak poszedł, a Helenka się
uspokoiła, bo przez cały czas strasznie
12
00:02:07,950 --> 00:02:12,730
płakała, to powiedziała mi, że wuj ją
zabrał od matki i przywiódł tutaj.
13
00:02:14,010 --> 00:02:15,850
Helenka? Tak się zwie.
14
00:02:16,670 --> 00:02:20,250
Powiedziała, że jej mama też nazywa się
Helenka.
15
00:02:22,850 --> 00:02:23,850
Co jeszcze wiesz?
16
00:02:25,790 --> 00:02:32,010
Musiała z matką mieszkać niedaleko, bo
rzekła, że jej lalka nie zmęczyła się w
17
00:02:32,010 --> 00:02:33,010
czasie podróży.
18
00:03:01,770 --> 00:03:07,990
W następnym artykule statutu dla
Wielkopolski proponujemy nakazać, aby na
19
00:03:07,990 --> 00:03:13,730
własnych ziemiach rycerstwo ciągnące na
wyprawy wojenne pobierało tylko taką
20
00:03:13,730 --> 00:03:20,670
ilość jedzenia i paszy dla koni, jaka
jest niezbędna dla pokonania drogi.
21
00:03:20,670 --> 00:03:27,310
to? Królu, nie godzi się. Nie godzi się
zakazać grabieży? Bo temu chcemy tu
22
00:03:27,310 --> 00:03:30,210
zapobiec. Nie o grabieży tu mówię.
23
00:03:30,940 --> 00:03:35,200
Jednak czym w trakcie wypraw rycerze
mają karmić konie? Co mają jeść? Może
24
00:03:35,260 --> 00:03:39,960
co kupią. A może w takim razie obozować
też mają w cerym polu miast w gospodach
25
00:03:39,960 --> 00:03:41,700
i w klasztorach? To jeszcze trzeba
przemyśleć.
26
00:03:42,300 --> 00:03:44,420
Ale chyba nie jest rzecz tego, panie,
dla ziemi krakowskiej.
27
00:03:44,920 --> 00:03:48,520
Prawo musi być jednakie dla całego
królestwa. Do tego musimy dążyć.
28
00:03:49,180 --> 00:03:52,040
Wielkopolska zbyt się od nas różni, aby
to się mogło udać.
29
00:03:52,680 --> 00:03:55,340
Masz rację, Dobiesławie. Różnice są
duże.
30
00:03:56,200 --> 00:03:59,320
Ale warto podejmować trudy ich
znoszenia.
31
00:04:00,650 --> 00:04:02,750
Jak inaczej się osiągnąć sprawiedliwość?
32
00:04:03,170 --> 00:04:04,350
Królestwo jest jedno.
33
00:04:05,790 --> 00:04:08,630
Panie, obróci się to przeciwko tobie.
34
00:04:09,350 --> 00:04:14,590
Jak mam nakłonić możnych, żeby walczyli
dla królestwa, jeśli nie będą mogli
35
00:04:14,590 --> 00:04:19,570
liczyć na te udogodnienia, do których
nawykli? Nie wyplenimy złych nawyków,
36
00:04:19,610 --> 00:04:21,370
jeżeli prawo nie nakaże inaczej.
37
00:04:21,610 --> 00:04:25,790
Ale obyczaj jest inny. Ludzie będą
myśleć, że odbieramy im dotychczasowe
38
00:04:25,790 --> 00:04:30,070
przywileje. Ale jeśli te przywileje
wiązałyby się z ludzką krzywdą, to
39
00:04:30,070 --> 00:04:31,750
ukrócić. I to wszystkie.
40
00:04:32,990 --> 00:04:34,270
Lepiej bym tego nie ujął.
41
00:04:44,150 --> 00:04:46,010
Nie było cię, panie, tyle czasu.
42
00:04:46,870 --> 00:04:47,990
Taki żywot kupca.
43
00:04:48,990 --> 00:04:52,890
Żona krawca Regina codziennie
przychodziła pytać, czy cię nie
44
00:04:53,510 --> 00:04:56,790
Mówiła, że jej córka całymi dniami
siedzi w oknie.
45
00:04:57,070 --> 00:04:59,630
Nic w domu nie robi, tylko czeka na
ciebie.
46
00:05:00,590 --> 00:05:02,430
To co będzie, ten ślub czy nie będzie?
47
00:05:02,850 --> 00:05:04,210
Nie twoja sprawa.
48
00:05:12,050 --> 00:05:13,890
Szukam kupca z tekstu. Tam siedzi.
49
00:05:20,520 --> 00:05:22,700
To wyście, panie, rozpytywali o
podkuchennych?
50
00:05:23,580 --> 00:05:25,300
Jest pieniądz do zarobienia.
51
00:05:25,920 --> 00:05:27,100
Znamy się, panie?
52
00:05:27,600 --> 00:05:28,600
Nie.
53
00:05:29,500 --> 00:05:32,140
Dostarczaliście wino do kuchni parę
niedziel temu.
54
00:05:32,460 --> 00:05:35,520
A teraz dla pani Ropiczany są smakołyki.
55
00:05:36,120 --> 00:05:37,120
Zaniesiesz jej?
56
00:05:37,680 --> 00:05:41,320
Jej ulubiony, dostawa prosto z Pragi. A
od kogo?
57
00:05:42,940 --> 00:05:45,780
Od katarza. Tak jak wino.
58
00:05:47,120 --> 00:05:49,100
Lepiej nie mówić.
59
00:05:50,250 --> 00:05:55,630
To ma być niespodzianka. Sama się
zorientuję, jak spróbuję. Dlatego ja nie
60
00:05:55,630 --> 00:05:57,690
danieść. No tak, bo wtedy od razu by się
domyśliła.
61
00:05:57,910 --> 00:05:59,650
Tylko dopilnuj, żeby do niej trafiły.
62
00:05:59,910 --> 00:06:01,110
I nie podjadaj.
63
00:06:02,050 --> 00:06:03,050
Będzie, że bym śmiał.
64
00:06:12,770 --> 00:06:14,330
Jarosławie, doceniam twój trud.
65
00:06:14,730 --> 00:06:15,990
Wykonałaś imponującą pracę.
66
00:06:17,790 --> 00:06:19,310
Coś chciałeś rzec, Dobiesławie?
67
00:06:20,240 --> 00:06:21,440
Ja lepiej zmilczę.
68
00:06:21,720 --> 00:06:25,200
Nie, dlaczego? Mów. Chcę wiedzieć, czego
mogę się spodziewać po możnych.
69
00:06:28,460 --> 00:06:29,460
Panie.
70
00:06:32,200 --> 00:06:37,760
Chcesz narzucić sądom tok potępowania.
Chcesz niewiastom pozwolić dziedziczyć w
71
00:06:37,760 --> 00:06:42,820
razie braku męskiego wstępnego. Chcesz
kmieciom na piśmie zagwarantować prawo
72
00:06:42,820 --> 00:06:46,580
wychodu. Nakładasz na możnych coraz
więcej obowiązków i nic nie dajesz im w
73
00:06:46,580 --> 00:06:49,520
zamian. Nic jasne, jednolite i...
74
00:06:49,790 --> 00:06:52,790
Uczciwe zasady wywodzące się z prawa
Bożego to nic?
75
00:06:53,210 --> 00:06:59,730
Statuty dla Wielkopolski to dawne
zwyczaje ujęte w ramy prawne. Nie
76
00:06:59,730 --> 00:07:01,810
proponujemy w zasadzie niczego nowego.
77
00:07:02,070 --> 00:07:03,770
A co będzie z naszymi ziemiami?
78
00:07:04,050 --> 00:07:06,290
Z krakowską, z sandomierską?
79
00:07:06,590 --> 00:07:08,570
Potrzebne będą pewne ulepszenia.
80
00:07:08,810 --> 00:07:11,130
Ulepszenia? Musimy dawać przykład.
81
00:07:12,250 --> 00:07:16,930
Ludzie się zbuntują albo będą czynić jak
dawniej. Wspomnijcie moje słowa.
82
00:07:16,950 --> 00:07:18,830
Narzucanie praw źle się skończy.
83
00:07:20,110 --> 00:07:22,030
Po to jestem królem, by rządzić.
84
00:07:22,410 --> 00:07:23,850
Muszę mieć do tego narzędzia.
85
00:07:27,650 --> 00:07:29,870
Szkoda, że Specymira i Zbigniewa nie ma
z nami.
86
00:07:30,510 --> 00:07:32,690
Panie świeci nad ich duszami.
87
00:07:33,130 --> 00:07:35,710
Kasztelan wspomógłby nas swoim
doświadczeniem.
88
00:07:36,350 --> 00:07:40,090
Kantlerz znajomością praw i obyczajów.
Dużo jeszcze pracy przed nami.
89
00:07:40,290 --> 00:07:45,670
Ale już widzę, że potrzeba nam odważnych
i uczonych ludzi, którzy nie boją się
90
00:07:45,670 --> 00:07:47,290
zmian. Trzeba zachęcić.
91
00:07:47,720 --> 00:07:50,560
Do powrotu młodych, którzy wyjechali na
nauki do Włoch.
92
00:07:51,700 --> 00:07:53,940
Albo załóżmy wszechnicę w Krakowie.
93
00:07:54,660 --> 00:07:55,740
Praga już swoją ma.
94
00:07:58,580 --> 00:08:00,060
Nie możemy być gorsi.
95
00:08:03,460 --> 00:08:06,620
Idź za mur, przyprowadź tamtych dwóch,
kaszymić na górę.
96
00:08:09,740 --> 00:08:10,880
Ej, ej, ej, ej, hej!
97
00:08:11,440 --> 00:08:12,720
Dokąd tak się spieszysz, co?
98
00:08:12,940 --> 00:08:15,360
Ja? Na damek. Co tam chowasz?
99
00:08:15,850 --> 00:08:16,850
Nic takiego.
100
00:08:17,070 --> 00:08:18,070
Pokaż.
101
00:08:18,990 --> 00:08:19,990
Stąd Tomasz?
102
00:08:20,910 --> 00:08:25,050
Ukradłeś? Ja w rzeczy niczego nie
ukradłem, panie. Dostałem. Od jednego
103
00:08:25,050 --> 00:08:28,550
parę monet za przespółkę. To podarek dla
pani Krystyny.
104
00:08:31,130 --> 00:08:32,270
Od Czecha?
105
00:08:32,950 --> 00:08:34,890
To opowiedz mi trochę o tym Czechu.
106
00:09:11,560 --> 00:09:13,900
Kim jest dziewczynka, którą ukryłeś u
Tomu Kowala?
107
00:09:15,820 --> 00:09:18,980
O czym mówisz, panie? To się stało z jej
matką.
108
00:09:19,740 --> 00:09:20,740
Zabiłeś ją.
109
00:09:21,340 --> 00:09:23,500
I skrzywdziłeś jakąkolwiek niewiastę.
110
00:09:23,960 --> 00:09:25,880
Twoje dni są policzone. Witaj!
111
00:09:26,860 --> 00:09:29,300
Guncelu, dobrze mi się wydawało, że cię
słyszę.
112
00:09:30,420 --> 00:09:35,060
Panie, miałeś nie wychodzić. Przecież
muszę rozprostować kości i powietrza
113
00:09:35,060 --> 00:09:37,000
świeżego zarzyć. No i mamy gościa.
114
00:09:37,660 --> 00:09:40,100
Czekałem na ciebie, Guncelu. Muszę ci
coś powiedzieć.
115
00:09:40,420 --> 00:09:41,420
To ja...
116
00:09:44,400 --> 00:09:47,040
Przygotuję zioła. Tak, możesz iść.
117
00:09:51,040 --> 00:09:52,900
Nie mam dobrych wieści.
118
00:09:53,480 --> 00:09:58,280
Wielki Mistrz zaniemógł. Nie może Cię
przyjąć, lecz jak tylko odzyska siły,
119
00:09:58,320 --> 00:10:02,220
przekażę mu sprawę, którą do nas
przybyłeś. Jak najlepszym cyple.
120
00:10:04,680 --> 00:10:09,160
Dziękuję, przekażę królowi. Nie będzie
jednak łatwo przekonać Wielkiego
121
00:10:09,740 --> 00:10:14,300
Otrzymał niedawno pismo z Awinionu, w
którym papież upomina go, że nie wspiera
122
00:10:14,300 --> 00:10:20,460
polskiego króla w walce z Litwinami.
Wielki mistrz ma żal do króla o to, że
123
00:10:20,460 --> 00:10:22,020
skargi na zakon do papieża.
124
00:10:26,100 --> 00:10:30,340
Gdyby zakon wywiązywał się z postanowień
układu, skargi byłyby zbyteczne.
125
00:10:30,860 --> 00:10:32,740
Cóż, czas na mnie.
126
00:10:33,640 --> 00:10:34,680
Bywa i wkrótce.
127
00:10:47,369 --> 00:10:48,890
Panie, kolejny zamach.
128
00:10:49,230 --> 00:10:54,550
Zamach? To są łakocie nasączone
trucizną. Dla twojej żony, panie.
129
00:10:55,650 --> 00:10:56,650
Dawać go tutaj!
130
00:10:58,470 --> 00:11:00,910
Złapaliśmy go na podgrodziu. Jak wszedł
na zamek?
131
00:11:01,230 --> 00:11:02,230
Nie wszedł.
132
00:11:02,490 --> 00:11:05,750
Zapłacił Kuchcikowi. Ale ten wpadł na
mnie i mi wszystko powiedział.
133
00:11:06,010 --> 00:11:08,170
Kiedy któremu daliśmy łakocie, od razu
zdechł.
134
00:11:08,790 --> 00:11:10,510
Kolejny udaremniony zamach.
135
00:11:10,950 --> 00:11:12,050
Kto ci to zlecił?
136
00:11:12,570 --> 00:11:15,240
Karol? Bo nie chciała dla niego
spiegować.
137
00:11:16,020 --> 00:11:18,000
Mów! Nic wam nie powiem.
138
00:11:18,840 --> 00:11:20,260
Możecie mnie ubić od razu.
139
00:11:20,920 --> 00:11:21,759
Szkoda czasu.
140
00:11:21,760 --> 00:11:22,760
Bardzo chętnie.
141
00:11:22,840 --> 00:11:26,500
Basimieszu, wedle tego, cośmy napisali,
to tak należy mu się uczciwy sąd.
142
00:11:26,700 --> 00:11:28,540
Jeszcze nie są ogłoszone, ale będą.
143
00:11:31,320 --> 00:11:33,500
Męki, sąd i śmierć.
144
00:11:34,580 --> 00:11:35,580
Zabrać go.
145
00:11:38,600 --> 00:11:39,720
Wyciśniemy to z niego, panie.
146
00:11:41,740 --> 00:11:42,740
Moja żona wie?
147
00:11:43,150 --> 00:11:44,150
Nie sądzę.
148
00:12:35,480 --> 00:12:36,660
Stałej, musisz jechać.
149
00:12:37,840 --> 00:12:39,420
Nie wiem, daleko gdzieś na północ.
150
00:12:39,680 --> 00:12:44,680
Nigdy nie jadę bez mojej córki. Jeżeli
chcesz ją jeszcze zobaczyć, to rób to,
151
00:12:44,680 --> 00:12:45,680
mówię.
152
00:12:46,860 --> 00:12:48,120
Przywiozę ci ją, obiecuję.
153
00:12:48,620 --> 00:12:50,120
W końcu jesteśmy rodziną.
154
00:12:51,800 --> 00:12:53,120
Ale teraz musisz jechać.
155
00:12:54,480 --> 00:12:55,480
Stałej!
156
00:12:56,080 --> 00:12:59,980
Nie, nie, dosyć, dosyć! Nie masz prawa
mnie wiedzieć!
157
00:13:00,220 --> 00:13:04,020
Nie masz prawa rozdzielać mnie z córką!
Możesz mnie zabić, ale żywa stąd nie
158
00:13:04,020 --> 00:13:06,240
wyjdę bez niej! Posłuchaj się mnie!
159
00:14:01,560 --> 00:14:05,100
Pani. Wybacz, że ty nachodzisz. Cała
jedynie sprawdził ci nowa służka. Dobrze
160
00:14:05,100 --> 00:14:06,100
umówła pomłogi.
161
00:14:07,500 --> 00:14:08,720
Gabio, nie teraz.
162
00:14:12,440 --> 00:14:15,100
Jest mi wyraźnie poddenerwowana, pani.
Coś się stało?
163
00:14:16,400 --> 00:14:17,860
Nie, to nic.
164
00:14:18,820 --> 00:14:22,440
Minie. Pogoni kustyka i każe przygotować
kasię do krasa na wzmocnienie.
165
00:14:22,920 --> 00:14:26,580
Skoro myśli, że pomógł złapać
strudziciela i będzie mógł się obijać
166
00:14:26,580 --> 00:14:27,580
boży dzień, to się myli.
167
00:14:29,080 --> 00:14:30,080
Strudziciela?
168
00:14:32,200 --> 00:14:33,200
Tego ciecha.
169
00:14:34,240 --> 00:14:36,180
Który chciał się nakłonić do
szpiegowania.
170
00:14:38,500 --> 00:14:39,880
Podobno chciał się odwrócić.
171
00:14:41,020 --> 00:14:42,840
Ale teraz już nic nie grozi.
172
00:14:43,400 --> 00:14:47,020
A na mękach zdradzi, czy miał jakiś
wspólnik, oficja i tak jest w tycie
173
00:14:47,020 --> 00:14:48,020
wytropi.
174
00:14:49,760 --> 00:14:53,380
A co jeśli skłami? I mnie oskarży?
175
00:14:53,780 --> 00:14:56,800
Jędrzej. Na szkad. Ma niebywały talent.
176
00:14:57,160 --> 00:14:59,660
Potrafi z największego kłamcy wyciągnąć
prawdę.
177
00:15:01,980 --> 00:15:03,920
Ale ty nic złego nie zrobiłaś, pani,
prawda?
178
00:15:26,860 --> 00:15:28,500
Tak długo na ciebie czekałam.
179
00:15:33,420 --> 00:15:37,720
W lesie znalazłem kawałki swojej sukni
krew. Jakby cię wilgi napadły. Jakbyś
180
00:15:37,720 --> 00:15:38,720
nie żyła.
181
00:15:39,120 --> 00:15:40,740
Ale serce temu przyczuło.
182
00:15:41,800 --> 00:15:43,200
Nie chciało się poddać.
183
00:15:45,520 --> 00:15:47,760
Teraz wiem, że tylko ja mu trzeba
wierzyć.
184
00:15:51,140 --> 00:15:52,180
Śniłaś mi się co noc.
185
00:15:53,460 --> 00:15:54,660
Wołałaś mnie w tych snach.
186
00:15:56,900 --> 00:15:58,120
Naprawdę nie wołałam.
187
00:15:58,520 --> 00:16:01,980
Każde imno tuląc naszą córkę do snu.
188
00:16:06,030 --> 00:16:07,370
Gdzie my ją teraz widzimy?
189
00:16:09,390 --> 00:16:11,650
Zabrał, ukrył gdzieś, tylko on wie
gdzie.
190
00:16:12,630 --> 00:16:13,910
Ja też wiem, gdzie ona jest.
191
00:16:15,290 --> 00:16:16,290
Wiem.
192
00:16:18,490 --> 00:16:19,490
Kocham.
193
00:16:28,430 --> 00:16:31,950
To najpiękniejsze koszule, jakie wyszły
z naszego warsztatu.
194
00:16:33,250 --> 00:16:37,660
Mój mąż to może i nic... Ale na swoim
fachu to zna się jak nikt inny.
195
00:16:37,960 --> 00:16:42,160
Odbijemy się od dna, moja w tym głowa.
Patrz, panie, jakie cudeńka, patrz.
196
00:16:44,680 --> 00:16:45,680
Płaczesz?
197
00:16:47,280 --> 00:16:49,880
Może się zdarzyć, że nie będę już
kupować u ciebie.
198
00:16:52,580 --> 00:16:53,580
Jak to?
199
00:16:54,680 --> 00:16:56,540
Teraz kiedy mogłabym stracić warsztat?
200
00:16:58,080 --> 00:16:59,080
Litości, pani!
201
00:16:59,500 --> 00:17:01,800
Może ktoś dał lepszą cenę?
202
00:17:02,200 --> 00:17:04,170
Nie. Nie o to chodzi.
203
00:17:05,430 --> 00:17:06,650
Złapali Benesza.
204
00:17:07,349 --> 00:17:10,470
Tego Czecha, który chciał mnie zmusić do
szpiegowania.
205
00:17:15,530 --> 00:17:20,150
A ja miałam wydać swoją jedyną córkę za
te kreatury.
206
00:17:21,329 --> 00:17:24,390
Boję się, że z zemsty może mnie
oczernić.
207
00:17:24,910 --> 00:17:30,290
Może zeznać, że donosiłam. Król mnie
wygna, albo... ...każe stracić.
208
00:17:31,490 --> 00:17:32,750
Zaraz, zaraz, spokojnie.
209
00:17:33,280 --> 00:17:34,159
Co robić?
210
00:17:34,160 --> 00:17:37,500
Co robić? Co robić, panie?
211
00:17:37,860 --> 00:17:39,000
Co robić? Co robić?
212
00:17:55,900 --> 00:17:56,900
Gdzie ona jest?
213
00:17:58,780 --> 00:17:59,780
Gdzie ona jest?
214
00:18:00,740 --> 00:18:02,580
A kto tu przyszedł?
215
00:18:55,210 --> 00:18:56,210
miał wziąć na męki.
216
00:18:57,250 --> 00:18:59,610
Może o mnie zapomnieli.
217
00:19:00,490 --> 00:19:01,950
Albo król mi darował.
218
00:19:02,190 --> 00:19:03,190
Czego chcesz?
219
00:19:03,530 --> 00:19:05,870
Moja Urszula to ma jednak złote serce.
220
00:19:06,590 --> 00:19:10,010
Rzekła mi, oszukał mnie, ale go miłuję.
221
00:19:13,290 --> 00:19:19,430
Wypuść mnie, żebym mógł z nią wziąć ślub
i wyjedziemy.
222
00:19:19,750 --> 00:19:20,750
Mam coś dla ciebie.
223
00:19:21,010 --> 00:19:23,970
Urszuka chleb upiekła. Na pożegnanie.
224
00:19:24,510 --> 00:19:25,510
Dam.
225
00:19:27,350 --> 00:19:30,770
Jak rzekniesz, że na mękach ani słowa o
pani Krystynie nie powiesz.
226
00:19:31,730 --> 00:19:33,170
A co ci do niej?
227
00:19:33,390 --> 00:19:36,250
Kupuje u mnie. Bez niej to musiałabym
warsztat zamknąć.
228
00:19:38,930 --> 00:19:39,930
Przyrzekam.
229
00:19:40,870 --> 00:19:42,110
Masz, masz, masz.
230
00:19:46,570 --> 00:19:47,570
Kasienie.
231
00:19:48,750 --> 00:19:50,850
Udław. Masz, popij.
232
00:20:04,590 --> 00:20:05,590
Głupia baba.
233
00:20:08,730 --> 00:20:09,950
Wszystko im powiem.
234
00:20:10,910 --> 00:20:11,910
Wszystko.
235
00:20:13,030 --> 00:20:15,890
Teraz nic już nie powiesz.
236
00:20:21,790 --> 00:20:23,990
Należało ci za moją uszulę.
237
00:20:40,880 --> 00:20:42,900
Dziękuję za opiekę nad Halenką.
238
00:20:44,920 --> 00:20:46,080
Za dobre serce.
239
00:20:46,680 --> 00:20:48,120
Dziękuję, łaskawy panie.
240
00:20:48,800 --> 00:20:51,660
To dobrze, że maleńka jej matkę i ojca
odnalazła.
241
00:20:52,280 --> 00:20:55,700
Żebyś ty widział, panie, jak ona za
matką płakała, to aż żal serce śpiskał.
242
00:20:56,040 --> 00:20:58,880
Ale czy on naprawdę małą Halenkę porwał?
243
00:20:59,800 --> 00:21:03,520
Najpierw więził matkę z córką, potem
zabrał małą.
244
00:21:04,720 --> 00:21:06,640
Jezus, ginie w piekne ta ta podłość.
245
00:21:07,160 --> 00:21:08,160
Amen.
246
00:21:09,700 --> 00:21:10,840
Zawiadomisz Jakuba z biskupit.
247
00:21:11,140 --> 00:21:12,540
Nie będę do niego jechał po nocy.
248
00:21:13,480 --> 00:21:16,460
Chcę, żeby moja żona i córka były jak
najszybciej w domu, żeby były
249
00:21:16,660 --> 00:21:17,660
Tak zrobię.
250
00:21:17,700 --> 00:21:18,700
Jeźdźcie z Bogiem.
251
00:21:44,490 --> 00:21:45,490
Gdzie ty byłeś?
252
00:21:46,170 --> 00:21:47,530
Popadł w trójniu.
253
00:21:50,290 --> 00:21:51,290
Wstawaj!
254
00:22:11,510 --> 00:22:12,530
Chcesz wina?
255
00:22:12,750 --> 00:22:13,930
Zawołam sługę.
256
00:22:14,250 --> 00:22:15,650
Nie, poczekaj.
257
00:22:16,470 --> 00:22:17,570
Poleżmy tak jeszcze.
258
00:22:18,610 --> 00:22:19,750
Jak najdłużej.
259
00:22:23,890 --> 00:22:26,490
A co będzie z tym pojmanym Czechem?
260
00:22:28,050 --> 00:22:29,350
A skąd o nim wiesz?
261
00:22:32,110 --> 00:22:33,110
Słuszki gadały.
262
00:22:34,310 --> 00:22:35,310
Słuszki?
263
00:22:36,570 --> 00:22:37,990
One wszystko wiedzą.
264
00:22:38,810 --> 00:22:40,570
A dla Czecha sąd i śmierć.
265
00:22:41,290 --> 00:22:43,870
Co może czekać kogoś, kto podnosi rękę
na moją żonę?
266
00:22:44,890 --> 00:22:47,230
Oby tylko wyjawił, kto go nasławił i
dlaczego.
267
00:22:49,550 --> 00:22:50,850
Chciałabyś go uwłaskawić?
268
00:22:52,070 --> 00:22:53,070
Skądże?
269
00:22:54,270 --> 00:22:56,210
Mógłbym pomyśleć, że jesteś z nim w
zmowie.
270
00:22:56,530 --> 00:22:57,530
A co?
271
00:22:58,750 --> 00:22:59,750
Chciałbyś mnie?
272
00:23:01,730 --> 00:23:03,150
Nie wiem, co bym zrobił.
273
00:23:04,450 --> 00:23:06,590
Miłuję cię, odkąd cię poznałam.
274
00:23:08,310 --> 00:23:09,650
Panie, przynoszę wieści.
275
00:23:10,160 --> 00:23:11,160
Wejdź.
276
00:23:13,920 --> 00:23:17,400
Justycjariusz prosił, bym przekazał, że
czeski więzień skonał.
277
00:23:17,740 --> 00:23:18,740
Wyjawił coś?
278
00:23:18,940 --> 00:23:20,060
Nie, panie.
279
00:23:21,640 --> 00:23:22,660
Przynieś wina.
280
00:23:22,920 --> 00:23:23,920
Tak.
281
00:23:28,460 --> 00:23:30,100
To pewnie sprawka Karola.
282
00:23:33,440 --> 00:23:34,960
Nie frasuj się tym.
283
00:23:36,520 --> 00:23:37,720
Mój królu.
20668
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.