All language subtitles for Korona królów odc. 219

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish Download
nl Dutch
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu
Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated: 1 00:00:33,000 --> 00:00:34,360 W poprzednim odcinku. 2 00:01:38,900 --> 00:01:39,900 Piękno, prawda? 3 00:01:42,520 --> 00:01:48,340 Tam skąd pochodzę, panny sadzały swoich wybranków pod drzewem, na którym siadł 4 00:01:48,340 --> 00:01:49,340 rój pszczół. 5 00:01:49,440 --> 00:01:55,960 Jeśli pszczoły go nie dotknęły, to znaczy, że wierny i szczerze miłuje. 6 00:01:56,490 --> 00:02:01,230 A Egle kiedyś opowiadała o pogańskim Bogu, który wysyłał pszczoły, żeby 7 00:02:01,230 --> 00:02:03,230 szpiegowały jego wrogów. 8 00:02:05,410 --> 00:02:06,610 Ze wschodu? 9 00:02:07,010 --> 00:02:09,490 Tak. Od ormiańskiego kupca. 10 00:02:09,729 --> 00:02:12,470 Mogę ci zamówić tysiąc. Dzisiaj z nim widzę. 11 00:02:15,710 --> 00:02:17,290 Narusi znowu niespokojnie. 12 00:02:18,030 --> 00:02:19,990 To dlatego chcę z tobą mówić. 13 00:02:20,830 --> 00:02:24,090 Tu jest zimno. Każdy wychłostać tego sługę, co miał napalić. 14 00:02:26,100 --> 00:02:27,100 Chodź. 15 00:02:27,840 --> 00:02:28,840 Rozgrzeję cię. 16 00:02:49,120 --> 00:02:53,760 Poczekaj. Nie obchodzi jeszcze. To jest chodka z królowej. 17 00:03:23,500 --> 00:03:26,160 Podobno wprawdy nawet mieszczki chodzą w barwnych sukniach. 18 00:03:27,000 --> 00:03:30,100 Tak marzę o tym, żeby założyć tę, o której mówiła Krystyna. 19 00:03:31,120 --> 00:03:33,380 Mistrz Kacper powinien ją skończyć za kilka dni. 20 00:03:35,180 --> 00:03:40,300 Wiem, że kosztuje majątek, ale piękne suknie żony świadczy dobrze o mężu. 21 00:03:40,300 --> 00:03:42,700 nie chcę o tym słyszeć. Chcesz, żeby mówili, że jesteś skąpy? 22 00:03:43,700 --> 00:03:46,820 Dobrze, sprzedam więc coś Lewkowi. Nie chodzi o suknie. 23 00:03:47,340 --> 00:03:49,660 Samo wspomnienie tej baby krew mi burzy. 24 00:03:50,120 --> 00:03:53,120 Król ściągnął sobie kochankę z jakiegoś praskiego rynsztoka. Bój się Boga! 25 00:03:53,360 --> 00:03:56,780 Ludzie w uszy po sobie kładą, chociaż widzą, co się dzieje. Przecież to godzin 26 00:03:56,780 --> 00:03:59,700 nad wszystkich, już lepiej, żeby po lupanarach chodzić. Jeszcze kto usłyszy, 27 00:03:59,700 --> 00:04:02,440 gadasz na króla? Całe życie warowałem przy nim, jak pieprzy czas tego mam. 28 00:04:02,800 --> 00:04:05,180 To ja powinienem objąć kasztelanie krakowską, nie Jura. 29 00:04:05,500 --> 00:04:07,900 Ale wiesz, że Jan Jura był wyższy rangą. 30 00:04:10,040 --> 00:04:12,300 Powinieneś być cierpliwy i uważać na słowa. 31 00:04:13,220 --> 00:04:14,860 Może niepotrzebnie mógłbyś. 32 00:04:22,350 --> 00:04:23,350 Chodźmy do komnaty. 33 00:04:32,510 --> 00:04:36,890 Pani, miło Cię widzieć tak radosną. 34 00:04:39,430 --> 00:04:45,990 Miły mi się zielone lasy Hesli i że goniłam za rączym jeleniem. 35 00:04:46,270 --> 00:04:50,690 A to był taki dobrze zbudowany pyk. 36 00:04:51,560 --> 00:04:53,220 Chyba udało ci się go schwytać. 37 00:04:54,280 --> 00:04:56,760 I chyba spełnił twoje oczekiwania. 38 00:04:59,340 --> 00:05:01,540 Przyzwięknij, że nikomu nie pichniesz ani słowo. 39 00:05:02,640 --> 00:05:04,320 Będę milczeć jak grób. 40 00:05:07,480 --> 00:05:13,560 Nie wiedziałam, że można być taką... taką szczęśliwą. 41 00:05:16,380 --> 00:05:17,780 Bogu dzięki, że... 42 00:05:18,800 --> 00:05:21,620 Kazałam wpierw napoić i nakarmić twojego gościa. 43 00:05:22,800 --> 00:05:28,240 Gdyby zastałcy włożył tym rączym jeleniem, nie byłabyś taka szczęśliwa. 44 00:05:29,700 --> 00:05:30,900 Mam gościa? 45 00:05:31,760 --> 00:05:34,280 Biskup Krakowski chce się z tobą widzieć, pani. 46 00:05:34,520 --> 00:05:35,600 Pozęta? Tutaj? 47 00:05:50,770 --> 00:05:55,950 Panie, mój druh Jan Czarnkowa jedzie do Włocławka. Ma tam objąć kanonię. 48 00:05:56,370 --> 00:05:58,230 Zatrzymał się na kilka dni w Krakowie. 49 00:05:58,610 --> 00:06:03,770 Za każdym razem, gdy tu jestem, czuję jakbym był w nowym mieście. Tak szybko 50 00:06:03,770 --> 00:06:04,770 zmienia. 51 00:06:04,890 --> 00:06:06,990 Coraz bliżej mu do Pragi czy Awinionu. 52 00:06:07,490 --> 00:06:09,650 Byłeś w Awinionie? Przed rokiem. 53 00:06:09,850 --> 00:06:13,050 U papieża z moim protektorem arcybiskupem. 54 00:06:13,370 --> 00:06:18,410 I z dumą tam mówiłem o nowych murach i zamkach, które stawiasz, by kościoły 55 00:06:18,410 --> 00:06:23,260 bezpieczne. Panie czekają na ciebie. Jan jest człowiekiem uczonym w prawie, 56 00:06:23,280 --> 00:06:27,680 doświadczonym. Pozwól, by dzisiaj nam towarzyszył. Król nie ma czasu. 57 00:06:27,820 --> 00:06:29,620 Dobiechławie, król decyduje sam za siebie. 58 00:06:30,800 --> 00:06:32,640 Widziałeś słynny most Pawiniania? 59 00:06:33,740 --> 00:06:34,740 Arcydzieło. 60 00:06:35,160 --> 00:06:39,420 Trudno orzec, czy dzieli świat ludzki od świata pierwszego po Bogu, czy właśnie 61 00:06:39,420 --> 00:06:40,920 stala, jednoczy. 62 00:06:41,180 --> 00:06:45,420 Rozpięty nad rzeką jak cięciwa łuku, jak droga, którą każdy z nas codzień musi 63 00:06:45,420 --> 00:06:47,380 przebyć do Boga i z powrotem. 64 00:07:11,690 --> 00:07:14,130 Jeszcze cię znalazłam. Chodźmy szybko, moja żona cię potrzebuje. 65 00:07:14,350 --> 00:07:15,350 Co jej? 66 00:07:15,370 --> 00:07:17,930 Źle się poczuła, kręci jej się w głodę. Mówi, że ją mdli. 67 00:07:18,210 --> 00:07:22,810 Może zjadła coś nieświeżego. Nie piła przypadkiem wody z miejskiej studni? Jak 68 00:07:22,810 --> 00:07:24,230 to? Od wody to możliwe? 69 00:07:24,870 --> 00:07:25,870 Szkoda czasu. 70 00:07:35,410 --> 00:07:37,510 O, masz jeszcze jedno. 71 00:07:50,000 --> 00:07:51,520 Widziałam coś ważnego w rynku. 72 00:07:51,920 --> 00:07:53,260 Co jest takie ważne? 73 00:07:53,680 --> 00:07:54,680 Beneż łócił? 74 00:07:55,020 --> 00:07:56,100 Owka zasłabła. 75 00:07:57,040 --> 00:07:58,240 Medyk do niej poszedł. 76 00:07:59,460 --> 00:08:00,520 Są dwa wyjścia. 77 00:08:00,980 --> 00:08:05,920 Albo umrze, albo urodzi. A umiera nie za młoda, więc pewnie przy nadziei. Daj mi 78 00:08:05,920 --> 00:08:06,920 spokój, nie mam czasu. 79 00:08:08,240 --> 00:08:10,580 W czym ona jest lepsza od mojej Urszuli? 80 00:08:12,060 --> 00:08:13,420 Co to jego w sobie ma? 81 00:08:13,840 --> 00:08:17,580 No przecież wszystkich Pan Bóg jednak odtworzył. Ręce, nogi, oczy. 82 00:08:18,440 --> 00:08:20,920 Czy to jest źle, że ja szukam dobrego męża dla Urszuli? 83 00:08:21,140 --> 00:08:22,140 Źle? 84 00:08:23,020 --> 00:08:25,420 Wiem, że się ludzie ze mnie śmieją. Wszystko wiem. 85 00:08:25,960 --> 00:08:30,380 Ale ludziom łatwiej śmiać się z innych, niż samemu nad sobą zapłakać. 86 00:08:30,680 --> 00:08:31,900 Jesteś nie do wytrzymania. 87 00:08:32,299 --> 00:08:34,419 Twoje gadanie będziemy słyszeć po śmierci. 88 00:08:34,860 --> 00:08:39,140 Ale jesteś najlepszą matką, jaką znam. 89 00:08:39,360 --> 00:08:42,500 Oj, to cóż nie prawi. Starasz się. 90 00:08:42,760 --> 00:08:45,940 Robisz wszystko z serca, byleby Urszuli było dobrze. 91 00:08:48,359 --> 00:08:49,780 Miód na mój koszt. 92 00:08:54,080 --> 00:08:55,080 Będziesz wrócił? 93 00:08:55,700 --> 00:08:56,700 Nie sądzę. 94 00:08:57,460 --> 00:09:01,480 Ważne, że ty przy niej jesteś i ona wie, że zawsze może na ciebie liczyć. 95 00:09:03,220 --> 00:09:04,700 Ale gadać mogłabyś mniej. 96 00:09:05,720 --> 00:09:07,160 Tu masz piwa. 97 00:09:08,600 --> 00:09:09,920 Muszę iść do gości. 98 00:09:10,540 --> 00:09:12,100 Omianie przyjechali do miasta. 99 00:09:22,860 --> 00:09:24,600 Ja mam staraj i sadenu ogliu. 100 00:09:25,180 --> 00:09:29,940 Staję przed tobą, królu, by prosić ci o laskę. Nie dla siebie, ale dla dwójki 101 00:09:29,940 --> 00:09:33,800 niewinnych, których sąd wójtowski skazał na śmierć. Co złego zrobili? 102 00:09:34,640 --> 00:09:35,640 Pokochali się. 103 00:09:35,920 --> 00:09:37,560 Zamiłowanie? Taka sroga kara? 104 00:09:38,040 --> 00:09:43,220 Myser, mój bratanek, nie jest katolik. Gdy armianin daje się w romans z 105 00:09:43,220 --> 00:09:45,160 katoliczka, giną oboje. 106 00:09:45,460 --> 00:09:48,660 Choć według naszego prawa Myser nie zasłużył na śmierć. 107 00:09:48,920 --> 00:09:50,020 Prawo to prawo. 108 00:09:50,520 --> 00:09:51,520 Zgadza się. 109 00:09:51,770 --> 00:09:54,250 Ale którego prawa ma przestrzegać armianin? 110 00:09:54,830 --> 00:09:56,230 Niemieckiego czy armiańskiego? 111 00:09:56,730 --> 00:10:00,430 We Lwowie wójt sądzi wedle prawa niemieckiego. Dobysławie, daj mu mówić. 112 00:10:01,130 --> 00:10:03,470 Prawo niemieckie srogie, zbyt srogie. 113 00:10:03,830 --> 00:10:07,810 Jedyne, co nam pozostało, to błagać siebie, królu, o litość dla tych dwojga. 114 00:10:08,050 --> 00:10:12,330 Choć wiem, że prawo niemieckie bywa okrutne, to jednak wszyscy mieszkańcy 115 00:10:12,330 --> 00:10:14,810 sądzeni są według niego, niezależnie od wyznania. 116 00:10:15,410 --> 00:10:19,290 Nie tylko mój bratanek i jego ukochane twierdzą przez prawo niemieckie i 117 00:10:19,290 --> 00:10:21,450 starostę. Nie odtąd wyznacza prawa. 118 00:10:21,710 --> 00:10:22,910 Lecz okrutnie ich strzeże. 119 00:10:23,310 --> 00:10:24,390 Bez miłowania. 120 00:10:24,850 --> 00:10:26,270 Zwłaszcza dla moich rodaków. 121 00:10:26,530 --> 00:10:28,210 Miej litość dla tych dwojga. 122 00:10:28,470 --> 00:10:31,550 Nie pomyśleli, że przez miłowanie mogą stracić życie. 123 00:10:32,850 --> 00:10:34,850 Wszyscyśmy bezbronni wobec miłości. 124 00:10:44,590 --> 00:10:46,390 Czemu chciałeś, żeby twój mąż wyszedł? 125 00:10:46,930 --> 00:10:49,150 Chciałabym przy mężu o takich sprawach mówić. 126 00:10:49,370 --> 00:10:50,370 O jakich? 127 00:10:50,930 --> 00:10:51,930 Niewieści. 128 00:10:54,070 --> 00:10:57,150 Przecież muszę wiedzieć, jeśli mam pomóc. 129 00:10:57,850 --> 00:11:01,790 Jasiek mówi, że to nie pierwszy raz, że słabniesz oczach. 130 00:11:02,010 --> 00:11:05,670 Na początku myślałam, że to dziecko, ale brzuch nie rośnie. 131 00:11:06,790 --> 00:11:11,170 Przy poprzednich byłam tłusta jak prosie i jadłam jak prosie. 132 00:11:11,470 --> 00:11:16,350 Jak rodziłam małego spytka, to łamanie pękłam, a teraz boję się. 133 00:11:18,210 --> 00:11:19,730 Ciało samo się uczy. 134 00:11:21,550 --> 00:11:22,610 A jeżeli ja umieram? 135 00:11:23,510 --> 00:11:24,870 Jeśli jestem chora? 136 00:11:25,370 --> 00:11:26,950 Przecież ja na dziecko późno już. 137 00:11:28,530 --> 00:11:30,790 Owko, nie ma wątpliwości. 138 00:11:31,030 --> 00:11:33,510 Co? Będzie mały rycerz. 139 00:11:34,530 --> 00:11:35,810 Albo księżniczka. 140 00:11:37,690 --> 00:11:38,690 Wołaj, Jaśka. 141 00:11:45,630 --> 00:11:46,630 No i co? 142 00:11:48,110 --> 00:11:50,630 Śmierci się nie lękam, ale ciebie nie mógłbym stracić. 143 00:11:54,040 --> 00:11:55,040 Poważnych? 144 00:12:03,200 --> 00:12:04,800 Biskup Krakowski, Budzęta. 145 00:12:11,980 --> 00:12:16,920 Biskupie, bałam się, że wszyscy zapomnieli o mnie. 146 00:12:17,160 --> 00:12:22,080 Pani, cierpienie Twe pójdzie w niepamięć, jak deszcz miniony je 147 00:12:22,380 --> 00:12:25,400 Życie roztoczy blask jak południe. 148 00:12:25,720 --> 00:12:28,700 Rok się przemieni w poranek, tak mówi księga Hioba. 149 00:12:30,080 --> 00:12:31,080 Usiądźmy. 150 00:12:42,380 --> 00:12:44,540 A ja już nie uniosę bez tej cerki. 151 00:12:45,700 --> 00:12:51,760 Od kiedy dowiedziałam się, że Kazimierz tą labacznicą zatopił mnie. 152 00:12:52,590 --> 00:12:54,370 Ja nie mogę przestać płakać. 153 00:12:54,850 --> 00:12:56,250 Nie mogę jeść. 154 00:12:56,950 --> 00:12:58,530 Nie mogę nawet spać. 155 00:12:59,210 --> 00:13:00,670 Paszta twoja uzapań. 156 00:13:01,250 --> 00:13:03,170 Będzie wynagrodzona. Ale kiedy? 157 00:13:06,210 --> 00:13:07,770 Chciałbym cię jakoś ulżyć. 158 00:13:08,050 --> 00:13:10,610 Pomów z Kazimierzem. Tylko ciebie usłucha. 159 00:13:13,650 --> 00:13:15,410 Groziłem ekskomuniką i nic. 160 00:13:15,710 --> 00:13:18,270 Nie chce się wyrzeć tej grzechnej miłości? 161 00:13:18,570 --> 00:13:19,570 Nie. 162 00:13:21,610 --> 00:13:23,150 Jak ja mam żyć, biskupie? 163 00:13:25,550 --> 00:13:26,950 Modl się, Adelaido. 164 00:13:27,250 --> 00:13:29,150 Cóż innego mi pozlatało? 165 00:13:32,790 --> 00:13:33,790 Modlę się. 166 00:13:36,390 --> 00:13:38,330 I modlę się też o Kazimierza. 167 00:13:38,930 --> 00:13:40,090 To mój mąż. 168 00:13:41,510 --> 00:13:43,890 Miłuję go, zawsze będę go miłować. 169 00:13:44,630 --> 00:13:49,410 I wiem, że miłość ludzka jest słaba, jak tam człowiek. 170 00:13:50,540 --> 00:13:51,760 Ale miłość Boga. 171 00:13:54,320 --> 00:13:56,220 Bóg mnie nigdy nie zawiódł. 172 00:13:57,160 --> 00:13:58,640 Nigdy mnie nie opuścił. 173 00:14:35,340 --> 00:14:40,300 Szafra. Le Francis za jedną uncję płaci się tyle, co za dorodnego wieprza. 174 00:14:40,640 --> 00:14:41,720 Piękne futra. 175 00:14:43,080 --> 00:14:46,200 Olmianin cały majątek tutaj zostawił. 176 00:14:46,580 --> 00:14:48,760 Zależy mu na życiu, bratanka. 177 00:14:49,040 --> 00:14:52,080 Chce cię przekupić, panie, i wkraść się w twoje łaski. 178 00:14:52,480 --> 00:14:53,620 To straszne. 179 00:14:54,180 --> 00:14:55,880 To wszystko tobie się należy? 180 00:14:56,360 --> 00:14:57,620 Do Biesławie? 181 00:14:58,420 --> 00:15:01,800 Choćby przywiózł skrzynię pełne klejnotów. 182 00:15:02,160 --> 00:15:03,700 Prawo nie znosi wyjątku. 183 00:15:04,520 --> 00:15:05,600 Nie zgadzam się. 184 00:15:06,100 --> 00:15:07,100 Trzeba je robić. 185 00:15:09,020 --> 00:15:11,220 Ponoć jesteś doktorem prawa. Tak. 186 00:15:11,560 --> 00:15:12,479 A ty? 187 00:15:12,480 --> 00:15:14,200 Może uczonym? Nie. 188 00:15:14,740 --> 00:15:19,520 Urzędnikiem i wiem najlepiej. Prawo to prawo. Prawo winno służyć ludziom. 189 00:15:19,520 --> 00:15:23,660 winni służyć królowi, prawda, najjaśniejszy? Król winien dbać o 190 00:15:23,660 --> 00:15:25,420 poddanych, niezależnie od ich wyznania. 191 00:15:26,020 --> 00:15:29,160 Szczególnie, gdy dzięki tym poddanym się wzbogaca. 192 00:15:30,220 --> 00:15:32,020 Widzę, że nasz gość zna się na wszystkim. 193 00:15:33,120 --> 00:15:35,000 Może mógłbyś nas oświecić. 194 00:15:35,260 --> 00:15:37,300 Jak się wzbogacamy dzięki Ormianom? 195 00:15:37,620 --> 00:15:38,840 Są wykształceni. 196 00:15:39,240 --> 00:15:41,480 Mają głowę do handlu i do rzemiosła. 197 00:15:42,440 --> 00:15:45,880 Wszędzie chwalą ich tkaniny, wyroby płatnerskie i złotnicze. 198 00:15:48,740 --> 00:15:50,400 Do tego znają języki. 199 00:15:51,340 --> 00:15:52,900 Warto mieć w nich przyjaciół. 200 00:15:53,260 --> 00:15:57,900 Jeśli ukażesz teraz ławkę Ormianom, panie, to idą inni. Niech przychodzą. 201 00:15:58,620 --> 00:16:01,480 Jak prawo jest brzyłe, król powinien je zmienić. Tak. 202 00:16:02,030 --> 00:16:03,770 Bo inaczej stanie się tyranem. 203 00:16:04,390 --> 00:16:06,550 Panie, co zdecydujesz? 204 00:16:08,790 --> 00:16:09,830 Gdzie jest Jasiek? 205 00:16:15,990 --> 00:16:19,150 To ty jesteś tym Ormianinem, który był dzisiaj u króla. 206 00:16:21,530 --> 00:16:23,410 Słyszałam, że handlujesz tkaninami. 207 00:16:23,850 --> 00:16:24,850 Nie tylko. 208 00:16:24,950 --> 00:16:29,330 Mogę dla ciebie sprowadzić najlepsze tkaniny z Flandry i Putra. W zamian za 209 00:16:29,330 --> 00:16:30,330 wschodnie Jedwabie. 210 00:16:30,490 --> 00:16:33,310 Kiedy tak piękna niewiasta, prało się nie w sposób odmówić. 211 00:16:33,770 --> 00:16:35,810 Niewiele was, pani, stóp, kopców. 212 00:16:36,490 --> 00:16:39,390 Mój mąż sprowadzał do Pragi tkaniny z całego świata. 213 00:16:39,830 --> 00:16:40,990 Kiedy wracasz na Ruś? 214 00:16:41,710 --> 00:16:43,370 Niebawem. Nie boisz się? 215 00:16:43,990 --> 00:16:48,930 Ponadto tam zamieszki. Mówią, że wojna się szykuje. No, wojny były i będą. Jak 216 00:16:48,930 --> 00:16:51,150 burza. I jak burza przychodzą i mijają. 217 00:16:51,350 --> 00:16:53,730 To znaczy, że mam rację. Na Ruśi wojna. 218 00:16:54,070 --> 00:16:55,670 Póki co nie przejechać kromatów. 219 00:16:56,850 --> 00:16:59,070 A gdzie dostarczyć ci jedwabę, pani? 220 00:17:00,470 --> 00:17:01,870 Wyślę do Ciebie mojego sługa. 221 00:17:02,270 --> 00:17:03,270 Wszystko Ci wyjaśni. 222 00:17:14,589 --> 00:17:16,770 O, tu jesteś. 223 00:17:17,930 --> 00:17:18,930 Król Cię wzywa. 224 00:17:19,150 --> 00:17:20,150 Zaraz. 225 00:17:20,970 --> 00:17:21,990 Co to się stało? 226 00:17:22,210 --> 00:17:24,530 Nic. No jak nic, jak widzę. 227 00:17:27,250 --> 00:17:28,250 Znowu będę ojcem. 228 00:17:28,560 --> 00:17:35,560 No druhu, gratul... To nie jest dzieckowskie? Nawet tak, nie 229 00:17:35,560 --> 00:17:36,560 żartuj. 230 00:17:36,800 --> 00:17:38,320 Na królwie? 231 00:17:38,760 --> 00:17:39,760 Jeszcze nie. 232 00:17:39,920 --> 00:17:40,920 A czemu? 233 00:17:41,300 --> 00:17:43,440 Ma inne sprawy na głowie, Krystyna. 234 00:17:44,680 --> 00:17:45,680 Książę? 235 00:17:50,240 --> 00:17:51,240 Siadajcie. 236 00:17:54,740 --> 00:17:56,900 Kazimierz musi podbyć się tej nałożnicy. 237 00:17:57,260 --> 00:17:59,680 Ona jest niebezpieczna. A gdzie tam niebezpieczna? 238 00:18:00,180 --> 00:18:01,440 To jest piękna kobieta. 239 00:18:01,640 --> 00:18:05,040 Jestem przekonany, że przystoił tutaj Karol. I że jej za to zapłacił. 240 00:18:05,420 --> 00:18:06,840 Musi się jakoś na niego wpłynąć. 241 00:18:07,380 --> 00:18:09,780 Wybacz książę, ale to jest niedorzeczne. 242 00:18:10,520 --> 00:18:14,100 Chcecie awantury, proszę idźcie do niego go pouczać. Ale jedno wam powiem, 243 00:18:14,120 --> 00:18:15,380 Kazimierz na to nie zasługuje. 244 00:18:19,440 --> 00:18:21,240 No co tak siedzisz? Idź, król cię wzywa. 245 00:18:23,100 --> 00:18:24,400 Nie bądź taki mądry. 246 00:18:26,100 --> 00:18:28,440 Musimy przygotować edykt królewski w sprawie Ormian. 247 00:18:28,840 --> 00:18:34,500 Niech Zbigniew... Wybacz, kanclerzu, bardzo mi go brak. 248 00:18:34,840 --> 00:18:36,180 Niech spoczywa w pokoju. 249 00:18:39,120 --> 00:18:41,700 Wydywałeś mi, panie? Jaśku, co sądzisz o sprawie Ormian? 250 00:18:43,180 --> 00:18:46,240 Widziałem się z Dobiesławem w Auli i wiem, o co się spieraliście. 251 00:18:46,580 --> 00:18:48,660 Jestem pewien, że będzie bronił litery prawa. 252 00:18:48,880 --> 00:18:49,880 A ty? 253 00:18:52,260 --> 00:18:54,760 Kazimierzu, to ty stanowisz prawo i tylko ty możesz się zmieniać. 254 00:18:54,990 --> 00:18:57,990 Wiem, ale chcę poznać twoje zdanie. Tu chodzi o ludzkie życie. 255 00:18:58,510 --> 00:18:59,429 Wpiszmy się. 256 00:18:59,430 --> 00:19:02,390 To dobry moment, akt lokaty Lwowa w przygotowaniu. Mów. 257 00:19:02,690 --> 00:19:04,270 Przecież już podjąłeś decyzję, prawda? 258 00:19:04,630 --> 00:19:07,950 I wiesz doskonale, że to, co ustanowisz dzisiaj, będzie obowiązywać. 259 00:19:08,150 --> 00:19:12,310 Mój ojciec zawsze mawiał, że ludzie szanują prawo, jeżeli prawo szanuje 260 00:19:12,310 --> 00:19:13,310 człowieka. 261 00:19:13,770 --> 00:19:19,030 Dlatego Ormianie mieszkający we Lwowie muszą mieć możliwość wyboru prawa, 262 00:19:19,030 --> 00:19:20,030 którego będą sądzeni. 263 00:19:21,850 --> 00:19:23,590 Cieszę się, że mnie posłuchałeś, panie. 264 00:19:24,270 --> 00:19:25,770 Raczej głosu rozsądku. 265 00:19:27,270 --> 00:19:31,570 Przygotujemy też przywileje, które dadzą Ormianom gwarancję szanowania ich praw 266 00:19:31,570 --> 00:19:32,730 w Królestwie Polskim. 267 00:19:38,390 --> 00:19:39,670 Jeszcze nie wrócił? Jak to? 268 00:19:39,990 --> 00:19:44,350 Ani widu, ani słychu. Obiecał małżeństwo mojej córce i tyle go widzieli. 269 00:19:44,730 --> 00:19:48,190 Chciałam kupić u niego tkaniny, by pokazać je ormińskiemu kupcowi. 270 00:19:48,950 --> 00:19:51,030 Poślij po mnie, jeśli się pojawi. 271 00:20:05,580 --> 00:20:08,400 Regino, nie mogę dłużej walczyć z tą miłością. 272 00:20:11,920 --> 00:20:14,320 Jak śmiesz! 273 00:20:14,520 --> 00:20:15,520 Jak śmiesz! 274 00:20:19,560 --> 00:20:21,000 Zostaw! Zostaw! 275 00:20:21,980 --> 00:20:24,400 Jak śmiesz! 276 00:20:25,100 --> 00:20:26,440 Co za charakter. 277 00:20:26,780 --> 00:20:31,600 Wybacz mu, Regino, wypił za dużo miodu. To nie miód, to miłość, Regino. 278 00:20:32,700 --> 00:20:33,880 Reż z łapami. 279 00:20:35,790 --> 00:20:38,970 Nie jeden się za mną ogląda, jak idę ulicą. 280 00:20:39,610 --> 00:20:45,050 Miłować możesz, ale obłapiać nie pozwalam. Jestem porządną niewiatą. 281 00:20:49,210 --> 00:20:50,590 Regino, bądź moja! 282 00:20:51,370 --> 00:20:52,370 Miłuję cię! 283 00:20:52,630 --> 00:20:53,630 Dalej, dalej. 284 00:20:54,270 --> 00:20:55,870 To za kobieta. 285 00:20:56,490 --> 00:20:57,550 Piekła wodem. 286 00:20:58,050 --> 00:21:00,970 A ty odbaw z daleka, bo co jedna to gorsza. 287 00:21:01,570 --> 00:21:02,910 Chodź, chodź, napijesz. 288 00:21:03,230 --> 00:21:04,330 Chodź, chodź, chodź. 289 00:21:31,260 --> 00:21:32,900 To jest list mojej żony. 290 00:21:33,340 --> 00:21:35,120 Chociaż jeden udał się prześwietlić. 291 00:21:36,810 --> 00:21:37,870 To ty łagońców? 292 00:21:38,770 --> 00:21:42,790 Adelaida śledz żarnowca skargi. Do swojego ojca, cesarza, a nawet samego 293 00:21:42,790 --> 00:21:43,790 papieża. 294 00:21:43,970 --> 00:21:47,390 Groziła, że uprzekrzyni życie i jak widać, słowa dotrzymuje. 295 00:21:47,690 --> 00:21:48,910 To odpraw Krystyna. 296 00:21:49,330 --> 00:21:50,330 Nigdy. 297 00:21:51,430 --> 00:21:56,510 Kazimierzu, nikt nie broni się jej odwiedzać, tylko gdzieś daleko. Nie ugnę 298 00:21:56,610 --> 00:21:58,590 A już na pewno Adelaida tutaj nie wróci. 299 00:21:59,430 --> 00:22:02,830 Dlaczego ja nie mogę mieć, tak jak na wschodzie, nowej, lepszej żony, Freda 300 00:22:02,830 --> 00:22:03,830 Missyna? 301 00:22:04,810 --> 00:22:09,710 Sam wiesz, że i tak nikt nie uzna z nakrytym zanastem cytronu. A co w tym 302 00:22:09,710 --> 00:22:11,110 że pragnę kobiety z krwi i kości? 303 00:22:11,370 --> 00:22:14,450 Na myśl o Adelaidzie brozi mi się krew w żyłach. 304 00:22:14,710 --> 00:22:16,290 Ale to nadal twoja żona. 305 00:22:16,610 --> 00:22:19,370 Według prawa ludzkiego i prawa boskiego. 306 00:22:19,770 --> 00:22:21,390 Nigdy nie byłeś taką kobietą. 307 00:22:24,810 --> 00:22:27,650 Stanowisz prawo, a tam go nie przestrzegasz. 308 00:22:31,950 --> 00:22:34,250 Przed nią możesz wszystko stracić. 309 00:22:35,100 --> 00:22:36,580 Naprawdę tego nie widzisz? 310 00:22:37,500 --> 00:22:39,200 Aż tak cię oślepiła. 311 00:22:54,560 --> 00:22:56,080 Chcę się wyspowiadać. 312 00:22:57,260 --> 00:22:58,620 Przyjdź jutro do kaplicy. 313 00:22:59,580 --> 00:23:02,260 Ale ja nie zasnę, jeśli nie weznam grzechów. 314 00:23:03,030 --> 00:23:05,010 Ciążą mi tak, że ledwie mogę oddychać. 315 00:23:12,250 --> 00:23:15,030 Skoro tak, odmówić nie mogę. 316 00:23:15,710 --> 00:23:17,650 Tu nawet nie jest mój grzech. 317 00:23:19,790 --> 00:23:22,170 I przysięgałam, że będę milczeć. 318 00:23:24,290 --> 00:23:28,190 Ale przy odpowiedzi chyba nie złamię danego słowa, prawda? 319 00:23:29,110 --> 00:23:30,150 Chodzi o odbawienie. 320 00:23:30,890 --> 00:23:31,950 Zbawienie królowej. 23949

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.