All language subtitles for Korona królów odc. 217

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish Download
nl Dutch
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu
Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated: 1 00:00:58,570 --> 00:01:01,270 Chcesz mi powiedzieć, że mąż może od tak sobie wziąć niewiastę? 2 00:01:01,770 --> 00:01:02,990 Nigdy nie spotka cię taki los. 3 00:01:03,250 --> 00:01:04,450 Spotkał mnie o wiele gorszy. 4 00:01:04,709 --> 00:01:05,710 Odmieni się. 5 00:01:05,870 --> 00:01:08,630 Przestałam w to wierzyć. Twój mąż chce, żebyś do niego dołączyła. 6 00:01:09,110 --> 00:01:12,870 Ludwik Pawarski po 11 latach tak nagle przypomniał sobie o żonie. 7 00:01:13,130 --> 00:01:14,130 Siła modlitwy. 8 00:01:34,670 --> 00:01:35,670 Twój ruch, pani. 9 00:01:36,970 --> 00:01:38,330 Myślisz, że Ludwik przyjedzie? 10 00:01:38,810 --> 00:01:39,810 Jestem pewna. 11 00:01:39,990 --> 00:01:42,150 A jeśli nie dogada się z ojcem i wyjedzie? 12 00:01:42,930 --> 00:01:47,370 Umrę stara i samotna, choć jestem mężatką. Pani, nie mów tak. Myślę, że 13 00:01:47,370 --> 00:01:48,830 razem Ludwik cię zabierze. 14 00:01:50,490 --> 00:01:52,210 Nie dam się dłużej tak traktować. 15 00:01:52,550 --> 00:01:54,530 I mam dosyć tej gry. Zabierz to. 16 00:01:56,110 --> 00:01:57,930 Kiedy przyjedzie, będzie mnie musiał prosić. 17 00:01:58,750 --> 00:02:02,830 Przypilnuj, by były gotowe moje najpiękniejsze suknie. Niech Ludwik 18 00:02:02,830 --> 00:02:03,708 go ominęło. 19 00:02:03,710 --> 00:02:07,850 Będzie mnie musiał prosić, kiedy przyjedzie, abym z nim pojechała. A ja 20 00:02:07,850 --> 00:02:08,850 odmówię. 21 00:02:09,229 --> 00:02:10,850 Nie wiem, czy to dobry pomysł. 22 00:02:11,090 --> 00:02:13,470 Chyba wiem lepiej, jak potępować z własnym mężem. 23 00:02:14,790 --> 00:02:19,830 Pani, właśnie wjechał na Wawel... Książę Ludwik. Nie, goniec z Żernowca. 24 00:02:20,330 --> 00:02:21,530 Przywiózł list od królowej. 25 00:02:22,130 --> 00:02:23,610 Dobrze. Wołaj go. 26 00:02:37,740 --> 00:02:38,900 Jeden dla ciebie, pani. 27 00:02:39,760 --> 00:02:41,240 Drugi dla pani Jutty. 28 00:02:41,640 --> 00:02:43,600 Królowa prosiła, żeby darą własnych. 29 00:03:01,400 --> 00:03:04,040 Za wzruszeniem wspominam nasze najmłodsze lata. 30 00:03:04,720 --> 00:03:07,880 Kiedy jeszcze jako mała dziewczynka towarzyszyłaś mi w zabawach. 31 00:03:08,700 --> 00:03:12,960 Czy pamiętasz, Juto, kiedy zakradłyśmy się do komnaty mojego ojca i kazałam ci 32 00:03:12,960 --> 00:03:14,740 ukraść jego pierścień? 33 00:03:15,820 --> 00:03:17,500 Kazała mi, sama przecież piesa. 34 00:03:20,960 --> 00:03:24,900 Zostałaś za to ukarana, ale nie pisnęłaś słowa, chociaż to ja byłam winna, nie 35 00:03:24,900 --> 00:03:25,900 ty. 36 00:03:25,940 --> 00:03:27,680 Do dziw jestem ci za to wdzięczna. 37 00:03:28,240 --> 00:03:30,500 Jesteś dla mnie najdroższa, Juto, jak siostra. 38 00:03:31,340 --> 00:03:33,600 Uratowałaś mnie i nigdy ci tego nie zapomnę. 39 00:03:34,320 --> 00:03:37,480 Twój ojciec służył memu ojcu, landgrafowi Hesji. 40 00:03:37,980 --> 00:03:41,760 Nasze rodziny żyły w przyjaźni. To bardzo ważne, szczególnie dziś. 41 00:03:44,740 --> 00:03:48,880 Nie mogę pozwolić, by pod moją nieobecność w komnatach królowej 42 00:03:48,880 --> 00:03:49,880 kochanica króla. 43 00:03:50,360 --> 00:03:54,620 Dlatego proszę, byś informowała mnie, jak rozwija się sytuacja, o której 44 00:03:54,620 --> 00:03:55,620 ostatnio. 45 00:03:56,000 --> 00:03:57,000 Odwdzięczę ci się. 46 00:03:57,420 --> 00:03:59,080 Tymczasem pozostań w zdrowiu. 47 00:04:04,970 --> 00:04:05,970 Będzie odpowiedź? 48 00:04:28,610 --> 00:04:29,610 Na raz mam to. 49 00:04:30,750 --> 00:04:33,790 Twoja żona modliła się nawet czesząc włosy. 50 00:04:37,230 --> 00:04:39,590 Chciałbym cię jakoś osłodzić we wszystkich nieprzyjemnościach. 51 00:04:40,710 --> 00:04:42,210 Powiedz, co mogę dla ciebie zrobić. 52 00:04:45,990 --> 00:04:47,590 Zabierz mnie na przejażdżkę. 53 00:04:48,170 --> 00:04:49,530 Tak rzadko wychodzę. 54 00:04:51,390 --> 00:04:52,550 Wiem, gdzie pojedziemy. 55 00:04:53,190 --> 00:04:55,550 Osłodzę ci i to dosłownie. Lubisz miód? 56 00:04:56,610 --> 00:05:00,430 W Łobzowie sprawdzimy, czy polski miód jest lepszy od czeskiego. 57 00:05:01,330 --> 00:05:03,870 Pokażę ci balice i piękne lasy. 58 00:05:04,450 --> 00:05:05,950 A wieczorem wrócimy. 59 00:05:11,140 --> 00:05:15,000 Wejdź. Wybacz, panie, ale przybył właśnie książę Bawarski. 60 00:05:15,900 --> 00:05:17,600 Teraz miał być za dwie niedziele. 61 00:05:19,200 --> 00:05:20,220 Możesz odejść. 62 00:05:29,380 --> 00:05:31,280 Ten drobiak możesz zatrzymać. 63 00:06:20,780 --> 00:06:22,040 dlatego, żebyś nie słyszała pani. 64 00:06:22,280 --> 00:06:24,400 Chodzi o moje życie. Mam prawo wiedzieć. 65 00:06:25,000 --> 00:06:27,900 Nie wypada, żeby taka księża podsłuchiwała pod drzwia. 66 00:06:28,920 --> 00:06:30,900 Dlaczego Ludwik nie przyjechał najpierw do mnie? 67 00:06:31,280 --> 00:06:33,980 Przecież to mój mąż. Nie widzieliśmy się 11 lat. 68 00:06:45,940 --> 00:06:46,940 Widziałaś go? 69 00:06:47,500 --> 00:06:48,840 Tak, ale tylko od tyłu. 70 00:06:49,140 --> 00:06:50,140 Jak wyglądał? 71 00:06:50,670 --> 00:06:51,830 A niewiele się zmienił. 72 00:06:53,610 --> 00:06:55,330 Myślisz, że nadal będę mu się podobać? 73 00:06:55,630 --> 00:06:56,630 Jestem pewna. 74 00:06:56,850 --> 00:06:57,850 Tyle czasu minęło. 75 00:06:58,190 --> 00:07:01,190 Nie mogę uwierzyć, że jest tutaj na wawelu. Za tymi drzwiami. 76 00:07:01,650 --> 00:07:02,690 Musimy nad tym... 77 00:07:02,690 --> 00:07:09,690 Chyba 78 00:07:09,690 --> 00:07:10,690 skończyli. 79 00:07:11,850 --> 00:07:12,850 Słyszę kroki. 80 00:07:28,330 --> 00:07:29,910 Nikogo nie ma. 81 00:07:56,620 --> 00:07:58,500 Dlaczego nie dotarłeś do Rzymu, król? 82 00:07:59,120 --> 00:08:01,100 Ważne sprawy zatrzymały mnie w bucie. 83 00:08:01,620 --> 00:08:05,300 Ważniejsze niż to, że księżniczka Anna została cesarzową? 84 00:08:05,520 --> 00:08:09,920 Nie miałem wyjścia. W Świdnicy wybuchł bunt. Musiałem stanąć w obronie 85 00:08:09,920 --> 00:08:10,920 Bolka. 86 00:08:11,120 --> 00:08:13,080 A ty nie widziałeś koronacji Karola? 87 00:08:13,340 --> 00:08:16,180 Nie, nie. Też miałem ważniejsze sprawy. 88 00:08:17,260 --> 00:08:23,180 Przyznam szczerze, że widok Karola w tych takich kszacach zamiast mojego 89 00:08:23,180 --> 00:08:24,300 długiego ojca... 90 00:08:27,370 --> 00:08:28,470 Jednak tam ktoś jest. 91 00:08:31,630 --> 00:08:34,630 Karol roszy w siłę, a zbyt wiele sobie pozwala. 92 00:08:36,289 --> 00:08:37,690 Nie obawiasz się go, królu? 93 00:08:40,230 --> 00:08:43,370 Ufam mojemu siostrzeńcowi Ludwikowi. Czy nie nadmiernie? 94 00:08:43,850 --> 00:08:45,270 Mam poparcie w Elżbiecie. 95 00:08:46,170 --> 00:08:48,250 Nieraz udowodniła, że mogę na niej polegać. 96 00:08:49,250 --> 00:08:50,670 Wiesz, jak to jest z rodziną. 97 00:08:52,050 --> 00:08:55,730 Czasami daleki sąsiad może okazać się więcej wad niż wad, czy... 98 00:08:56,280 --> 00:08:59,300 Żonę, z którą dzielisz łoże. 99 00:09:09,720 --> 00:09:11,380 Pozwól, że zapytam, książę. 100 00:09:13,120 --> 00:09:17,820 Jakie są twoje zamiary względem księżnej, a niegdyś królewny Kunegundy? 101 00:09:19,500 --> 00:09:23,480 Czy postanowiłeś już, że powinna udać się tam, gdzie jej miejsce? 102 00:09:25,670 --> 00:09:26,670 do męża. 103 00:09:46,530 --> 00:09:53,430 Kiedy ja nie mogę usiedzieć 104 00:09:53,430 --> 00:09:54,430 na miejscu. 105 00:09:54,780 --> 00:09:58,620 Muszę wiedzieć, dlaczego Ludwik przyjechał. To chodźmy. 106 00:10:01,880 --> 00:10:02,960 To koniec? 107 00:10:03,980 --> 00:10:04,980 Dla mnie tak. 108 00:10:05,800 --> 00:10:07,380 Dla ciebie to początek. 109 00:10:13,200 --> 00:10:14,820 Wyjeżdżasz z mężem do Bawarii. 110 00:10:20,240 --> 00:10:22,040 Nadszedł czas na najważniejszy krok. 111 00:10:25,610 --> 00:10:27,410 Ojcze... Dziękuję. 112 00:10:33,950 --> 00:10:35,530 Oddaję ci mój skarb. 113 00:10:52,750 --> 00:10:54,490 Przyjdź, panie, dzisiaj na targ. 114 00:10:54,830 --> 00:10:56,030 Będzie Urszulka. 115 00:10:56,330 --> 00:10:57,330 Nie wiem. 116 00:10:57,370 --> 00:10:59,270 To wiesz, że Urszulka? 117 00:10:59,570 --> 00:11:01,290 Zupełnie wyjątkowa niewiasta. 118 00:11:01,670 --> 00:11:02,710 Pomaga, a nie musi. 119 00:11:03,570 --> 00:11:04,570 Robotna. 120 00:11:05,130 --> 00:11:07,470 Wesoła jak skowronek. No widzieliście przecież. 121 00:11:08,950 --> 00:11:12,910 Samuelu, szukam... Regina. 122 00:11:14,150 --> 00:11:15,150 Tato ma siłę. 123 00:11:15,370 --> 00:11:16,570 Przed nami nie odpuści. 124 00:11:16,890 --> 00:11:18,850 Nie daje mu zjeść w spokoju. 125 00:11:19,150 --> 00:11:20,450 Kogo dzisiaj urobię? 126 00:11:20,990 --> 00:11:22,620 Podobno... Kupiec z Czech. 127 00:11:23,000 --> 00:11:25,120 Nie pamiętam, żeby tu wcześniej handlował. 128 00:11:25,460 --> 00:11:28,500 Choć wydaje mi się dziwnie znajomy. A tobie? 129 00:11:30,500 --> 00:11:33,160 Głukokropny. Regina dwoi się i troi. 130 00:11:33,500 --> 00:11:36,080 Który chłop lubi, jak mu baba paple przy jedzeniu. 131 00:11:36,680 --> 00:11:40,780 Podobno jest pierwszy raz w Krakowie, ale... Pewnie ostatni. Jeśli Regina nie 132 00:11:40,780 --> 00:11:41,780 mu spokoju. Oj tak. 133 00:11:42,200 --> 00:11:45,760 Żaden klient mi tu nie zostanie, jak ona szybko nie znajdzie męża dla uszuli. 134 00:11:46,720 --> 00:11:48,880 Samuelu, dzisiaj ci pomogę. 135 00:11:50,370 --> 00:11:55,670 Krystyna poleciła mi, żebym przyprowadziła Reginy na zamek. 136 00:11:57,270 --> 00:11:58,270 Marzelko! 137 00:12:04,810 --> 00:12:07,810 Wyglądasz jeszcze piękniej niż w mojej pamięci. 138 00:12:09,110 --> 00:12:12,930 Przywiozłem ci podaki i przygotowałem poemat miłosny dla ciebie. 139 00:12:13,330 --> 00:12:16,630 Zdawała muzyka, żeby go pięknie zaprezentowała. Nie trzeba, Ludwigu. 140 00:12:18,700 --> 00:12:22,000 Wierz mi, Moja Najdroższa, że będzie Ci się podobał. Nie trzeba mi Twoich 141 00:12:22,000 --> 00:12:23,320 podarków ani pięknych słów. 142 00:12:24,640 --> 00:12:28,780 Wystarczy, że jesteś tutaj ze mną i że w końcu będziemy prawdziwym małżeństwem. 143 00:12:31,780 --> 00:12:34,360 Miłuję Cię od dnia, gdy po raz pierwszy Cię ujrzałam. 144 00:12:35,820 --> 00:12:40,780 Przez te wszystkie lata marzyłam, że w końcu przyjedziesz i zabierzesz mnie ze 145 00:12:40,780 --> 00:12:41,780 sobą. 146 00:12:43,700 --> 00:12:48,080 Pójmujesz chyba, że to nie moje serce, ale okoliczności. 147 00:12:48,600 --> 00:12:49,680 Wierz mi, pojmuję. 148 00:12:51,160 --> 00:12:52,960 Pozwól, że podaruję ci wszystko, co mam. 149 00:12:53,480 --> 00:12:54,480 Moja miłość. 150 00:12:58,340 --> 00:13:02,060 Musisz wiedzieć, że wobec niebie jestem nieśmiały, a nigdy jeszcze nie... 151 00:13:22,470 --> 00:13:29,210 A skoro ochmistrzyni wzywa na Wawel, no to ja nie będę się ociągać. 152 00:13:29,910 --> 00:13:34,330 Regino, nie ma pospiechu. Ale nie pozwolę na siebie czekać. To wielki 153 00:13:34,330 --> 00:13:40,110 I muszę jeszcze wstąpić do pracowni po najpiękniejszym sukien. Wawel będzie 154 00:13:40,110 --> 00:13:41,110 zachwycony. 155 00:13:41,830 --> 00:13:43,790 Nie krzycz tak, Regino. 156 00:13:44,230 --> 00:13:48,530 Klienta mi wyskoczysz. A odkąd to Towarzystwo Niewiast przeszkadza 157 00:13:48,760 --> 00:13:52,360 Ten nie jest zainteresowany, przecież sama widzisz. I nigdy nie był i nie 158 00:13:52,360 --> 00:13:53,460 będzie. A skąd wiesz? 159 00:13:53,800 --> 00:13:57,440 Nie przyjąłeś go pod dach. Mówił coś o mnie, o Urszulce? W końcu sobie 160 00:13:57,440 --> 00:13:58,440 przypomniałem. 161 00:13:59,200 --> 00:14:00,680 Był już kiedyś w Krakowie. 162 00:14:01,040 --> 00:14:02,040 A kiedy? 163 00:14:02,680 --> 00:14:04,820 Mówiłem ci, Gabija, że skądś go znam. 164 00:14:05,480 --> 00:14:08,820 Był tu jakiś czas temu. Handlował, zdaje się, winami. 165 00:14:09,420 --> 00:14:11,040 Jeździł z Miśni albo do Miśni. 166 00:14:11,700 --> 00:14:15,140 Pamiętam nawet, że go tu z tym pod czaszem widywałem. 167 00:14:15,420 --> 00:14:16,560 Z pod czaszem? 168 00:14:16,860 --> 00:14:17,860 Z Izim? 169 00:14:19,980 --> 00:14:22,520 To znaczy, że spotyka się z ważnymi ludźmi. 170 00:14:23,480 --> 00:14:24,760 Idź do współstresu mi. 171 00:14:25,660 --> 00:14:27,520 Pozdrawiam. No i co? 172 00:14:27,740 --> 00:14:29,040 To ma mnie zniechęcić? 173 00:14:29,560 --> 00:14:31,840 No przecież ty też rozmawiałaś z tym Idzim. 174 00:14:32,240 --> 00:14:34,480 A jakoś ciebie chyba nie będę unikać. 175 00:14:34,760 --> 00:14:35,760 Ani ciebie. 176 00:14:53,420 --> 00:14:54,420 Dziękuję, Ludwigu. 177 00:14:54,920 --> 00:14:56,600 Widać rękę mistrza. 178 00:14:57,180 --> 00:14:59,880 Piękny. Tylko nie to jesteśmy rodziną. 179 00:15:01,300 --> 00:15:04,440 Może dałbyś się namówić jutro na przejażdżkę. Chętnie bym go sprawdził. 180 00:15:04,920 --> 00:15:07,040 Staniesz w szranki? Z ochotą. 181 00:15:07,720 --> 00:15:11,240 Widzę, że niepotrzebnie wymarwiłem o nasze relacje. 182 00:15:11,820 --> 00:15:12,820 Niepotrzebnie. 183 00:15:13,840 --> 00:15:18,180 Cieszę się, że sprawa po tagu została dodatnie zamknięta. 184 00:15:20,260 --> 00:15:21,620 Zwlekałej wypłatą. 185 00:15:22,240 --> 00:15:23,240 Rozumiem to. 186 00:15:24,200 --> 00:15:25,980 Ciągłe wojny wymagają funduszy. 187 00:15:27,380 --> 00:15:29,500 Mówią jednak, że król Ludwik cię wspiera. 188 00:15:31,540 --> 00:15:36,100 Dobrze jednak, że zdecydowałeś się zamknąć naszą umowę. Mogę w końcu zabrać 189 00:15:36,100 --> 00:15:37,100 żonę do domu. 190 00:15:37,880 --> 00:15:39,340 Zamknąć? O czym ty mówisz? 191 00:15:42,080 --> 00:15:45,360 O pieniądzach, które od ciebie dostałem. 192 00:15:46,840 --> 00:15:47,860 Czyżbyś zapomniał? 193 00:15:49,820 --> 00:15:50,820 Pieniądzach? 194 00:15:51,120 --> 00:15:52,120 Oda mnie? 195 00:15:52,980 --> 00:15:58,060 Tak. Z listem od twojego kancelarza, który jest dla mnie jeszcze bardziej 196 00:15:59,280 --> 00:16:01,300 Przecież słowo waży więcej niż złoto. 197 00:16:30,860 --> 00:16:31,860 Zostawcie nas. 198 00:16:35,620 --> 00:16:36,620 Drzwi. 199 00:16:38,460 --> 00:16:40,800 Jak śmiałeś działać za moimi plecami? Królu. 200 00:16:41,060 --> 00:16:44,440 Kto ci pozwolił zapłacić Ludwigowi zaległy posad Kunegundy? 201 00:16:44,940 --> 00:16:46,160 Napisałem do ciebie list. 202 00:16:46,420 --> 00:16:50,740 Koniec minął się. Te pieniądze są potrzebne na wzmocnienie murów. Jak 203 00:16:50,740 --> 00:16:51,599 decydować sam? 204 00:16:51,600 --> 00:16:52,600 A pod skarbi? 205 00:16:52,940 --> 00:16:55,060 Gdzie są kwity? On się na to zgodził? 206 00:16:55,320 --> 00:16:56,320 Nie musiał. 207 00:16:56,700 --> 00:17:00,180 Królestwo jest ważniejsze od szczęścia mojej córki. Od mojego szczęścia. 208 00:17:00,650 --> 00:17:02,670 Jak się zaraz nie wytłumaczysz, stracisz urząd. 209 00:17:05,109 --> 00:17:11,790 Królu, chciałbym ci wytłumaczyć wszystko, ale trudno mi teraz mówić. 210 00:17:12,150 --> 00:17:13,150 Nie wiem. 211 00:17:18,869 --> 00:17:19,869 Panie... 212 00:17:30,920 --> 00:17:31,920 Widziałeś króla? 213 00:17:33,120 --> 00:17:34,700 Właśnie wszedł do kanclerza. 214 00:17:35,500 --> 00:17:36,640 Był wzburzony. 215 00:17:36,940 --> 00:17:43,920 Wzburzony? Kazał wszystkim wyjść. Chyba... Chyba chcę pozbawić kanclerza 216 00:17:43,920 --> 00:17:45,160 urzędu. Niemożliwe. 217 00:17:45,480 --> 00:17:46,980 Ja także nie rozumiem pani. 218 00:17:47,600 --> 00:17:50,500 Kanclerz właśnie oddał cały swój majątek Ludwikowi. 219 00:17:51,820 --> 00:17:54,220 Kto ma kanclerza wspólnego z moim mężem? 220 00:17:54,540 --> 00:17:58,360 Mówić zakazał, ale... Milczeć dłużej już nie mogę. 221 00:17:59,460 --> 00:18:04,370 Kanclerz... Przedał wszystko, by wezwać mu twój potek, pani. 222 00:18:07,250 --> 00:18:09,810 Nie powinnaś teraz tam wchodzić, pani. 223 00:18:10,790 --> 00:18:12,770 Powinnam wiedzieć, komu zawdzięczam szczęście. 224 00:18:13,990 --> 00:18:17,170 Mówiłam się, że Ludwik wrócił po mnie z tęsknoty. Jak głupia. 225 00:18:17,470 --> 00:18:18,690 Nie możesz tak mówić. 226 00:18:19,090 --> 00:18:21,270 Pani, to... to grzech. 227 00:18:21,530 --> 00:18:24,910 Grzech? Wszyscy wokół mnie kłamią i to nie jest grzech? 228 00:18:32,430 --> 00:18:37,270 Pewnie nieźle, chociaż mój mąż to najlepszy krawiec w mieście, a może 229 00:18:37,270 --> 00:18:38,270 całym kraju. 230 00:18:38,530 --> 00:18:40,590 To było modne już jakiś czas temu. 231 00:18:42,190 --> 00:18:44,030 Ale w Krakowie pewno się podoba. 232 00:18:44,310 --> 00:18:45,790 Bardzo, bardzo. 233 00:18:46,010 --> 00:18:49,910 Na zachodnich dworach nosi się zupełnie coś innego. 234 00:18:50,590 --> 00:18:52,730 Wiem, bo bywałam w wielkim świecie. 235 00:18:53,010 --> 00:18:54,590 Teraz modne są hafty. 236 00:18:55,570 --> 00:18:56,770 Wyhaftowałabyś ptaki? 237 00:19:00,490 --> 00:19:01,830 Ale pewno byś nie potrafiła. 238 00:19:02,610 --> 00:19:04,470 Suknia twojego męża wymaga poprawek. 239 00:19:04,890 --> 00:19:06,230 Tutaj trzeba obrobić. 240 00:19:06,550 --> 00:19:08,270 Podaj nóż. Sama to zrobię. 241 00:19:10,390 --> 00:19:11,610 Co tam cię dzieje? 242 00:19:12,630 --> 00:19:13,810 Służba tobie pozwala. 243 00:19:14,030 --> 00:19:15,450 Regino, proszę, zobacz. 244 00:19:24,950 --> 00:19:26,350 Nic nie widać. 245 00:19:26,610 --> 00:19:29,650 Ale ja słyszałam. To pewno ta okropna służka. 246 00:19:30,170 --> 00:19:31,170 Jak ona się nazywa? 247 00:19:31,290 --> 00:19:34,630 Właściwie wszystko jedno. Jedna gorsza od drugiej i to na królewskim dworze. 248 00:19:34,830 --> 00:19:36,030 Regino, proszę, zobacz. 249 00:19:36,810 --> 00:19:37,810 Dobrze. 250 00:19:46,850 --> 00:19:50,010 No, teraz to już lepiej wygląda. 251 00:19:52,010 --> 00:19:53,670 Ale twój mąż musi to poprawić. 252 00:19:54,410 --> 00:19:55,510 Tak nie może być. 253 00:19:56,830 --> 00:19:57,830 Oczywiście, Peru. 254 00:19:58,290 --> 00:19:59,290 Oczywiście. 255 00:20:16,120 --> 00:20:20,440 Regino, dostałam zlecenie od Krystyny. Co ty nie powiesz, a ja mi słodzie 256 00:20:20,440 --> 00:20:24,080 posłady. Nie pierwsze, nie ostatnie. Będziemy się to częściej spotykać, 257 00:20:26,000 --> 00:20:29,640 Krystyna wprowadzi prawdziwą modę na wzór zachodnich dworów. 258 00:20:29,900 --> 00:20:33,660 Wiesz, już się tak nie nosi. Jesteśmy zadowoleni. Mów ze siebie. 259 00:20:34,580 --> 00:20:36,400 To jest ta suknia dla Krystyni. 260 00:20:37,500 --> 00:20:38,500 Piękna, co? 261 00:20:40,280 --> 00:20:44,650 Mam nanieść parę poprawek. A co tutaj po prasku? 262 00:20:45,390 --> 00:20:47,630 Taki niewielki. A dlaczego ty pytasz? 263 00:20:49,150 --> 00:20:51,530 Może ja też powinnam sobie sprawić nową cuknię? 264 00:20:52,350 --> 00:20:53,690 A no, a no. 265 00:20:54,510 --> 00:20:55,930 Wiesz, gdzie mnie szukać, prawda? 266 00:20:57,110 --> 00:20:59,610 Czas na ciebie. Kasper to się chyba trochę stęsknił. 267 00:21:33,930 --> 00:21:35,950 Ojcze, wiesz co kanclerz zrobił? 268 00:21:36,850 --> 00:21:39,730 Zbigniewie, brak mi słów. Nie wolno ci karać kanclerza. 269 00:21:40,350 --> 00:21:43,890 Jest bohaterem, poświęcił wszystko, abym mogła być szczęśliwa. Wiem, że tego nie 270 00:21:43,890 --> 00:21:46,990 pojmujesz. Przestań, już sobie wszystko ze Zbigniewem wyjaśniliśmy. 271 00:21:48,650 --> 00:21:49,650 Zbigniewie? 272 00:21:50,370 --> 00:21:51,870 Ojcze, co się dzieje? 273 00:21:54,590 --> 00:21:55,830 Nadszedł mój czas, króle. 274 00:21:59,990 --> 00:22:03,240 Najpierw specymir, teraz... Moja kolej. 275 00:22:04,820 --> 00:22:05,820 Baryk. 276 00:22:06,440 --> 00:22:07,480 Medyka, prędko! 277 00:22:10,200 --> 00:22:11,900 Nie, nie trzeba medyka. 278 00:22:16,020 --> 00:22:18,120 Najważniejsze, że widać jest szczęśliwą. 279 00:22:18,740 --> 00:22:19,740 Kuncio. 280 00:22:21,980 --> 00:22:27,680 Tylko to się... Zawsze byłaś dla wszystkich taka dobra. 281 00:22:28,080 --> 00:22:29,880 Piek nie wie. Nie możesz teraz. 282 00:22:31,210 --> 00:22:34,810 Dzięki tobie połączę się z mężem, wyjadę, a kto z ojcem zostanie? 283 00:22:36,370 --> 00:22:37,870 Nigdy się nie zmieniaj. 284 00:22:38,930 --> 00:22:39,930 Redeka, już! 20853

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.