Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated:
1
00:01:00,560 --> 00:01:04,790
W poprzednim odcinku. Zauważyłem
niewiastę niezwykłej urody. Wiesz, kim
2
00:01:05,010 --> 00:01:08,310
Na naszym dworze jest wiele dami dwórek.
Szybko jej ulegnie.
3
00:01:09,170 --> 00:01:11,370
Oprze się wdziękom Krystyny.
4
00:01:46,570 --> 00:01:47,950
Lękam się o króla Kazimierza.
5
00:01:53,750 --> 00:01:57,250
To jest zamek węgierskiego króla. Jest
pilnie strzeżony.
6
00:01:58,470 --> 00:02:00,130
Stąd przysłano zamachowca.
7
00:02:01,530 --> 00:02:03,490
To są tylko domysły.
8
00:02:07,190 --> 00:02:09,470
Nie pozwolę, by Kazimierzowi coś
krociło.
9
00:02:10,250 --> 00:02:12,230
A czego tak naprawdę chcesz?
10
00:02:13,570 --> 00:02:14,810
Służyć królowi.
11
00:02:15,190 --> 00:02:17,790
Jesteś rycerzem księcia Bolka, to jemu
masz służyć.
12
00:02:21,970 --> 00:02:26,250
Wiem. I gdyby tylko mnie potrzebował. To
wracaj z nim razem do Świdnicy. Nie
13
00:02:26,250 --> 00:02:27,250
mogę.
14
00:02:28,370 --> 00:02:29,750
Nie mam już twojego miejsca.
15
00:02:29,970 --> 00:02:31,410
W Świdnicy narobiłem głód.
16
00:02:33,170 --> 00:02:34,650
To jedź dalej w świat.
17
00:02:35,590 --> 00:02:36,810
Szukać innego króla.
18
00:02:37,650 --> 00:02:39,590
Oni mi nie pomogą w pomszczeniu Heleny.
19
00:02:40,670 --> 00:02:41,670
Tylko Kazimierz.
20
00:02:53,070 --> 00:02:54,410
Staw się za mną u Kazimierza.
21
00:03:15,110 --> 00:03:16,110
Cześć!
22
00:03:17,150 --> 00:03:18,170
Z drogi!
23
00:03:18,830 --> 00:03:21,630
Bogdan! Co się dzieje? Dokąd
posabieracie?
24
00:03:21,870 --> 00:03:24,780
Amen! Za co? Bogdan nic złego nie
zrobił.
25
00:03:25,260 --> 00:03:26,259
Puśćcie go!
26
00:03:26,260 --> 00:03:27,820
Nie widzicie, że to pomyłka?
27
00:03:28,200 --> 00:03:32,640
Lepiej, żebyś nie broniła zdrajcy.
Bogdan nie jest zdrajcą. Jest
28
00:03:32,640 --> 00:03:33,820
ty się wziąłeś na niego.
29
00:03:34,160 --> 00:03:36,540
To ból nam robić to, co do nas należy.
30
00:03:49,440 --> 00:03:51,860
Agnieszko! Zostaw mnie, proszę. Chcę być
sama.
31
00:03:52,120 --> 00:03:53,120
Ale co się stało?
32
00:03:54,780 --> 00:03:58,180
Była mu Anna i ona... Agnieszku,
spokojnie.
33
00:04:00,040 --> 00:04:05,220
Wiesz, że z biegiem czasu Anna może
spojrzeć na sprawę Alkowy nieco inaczej.
34
00:04:05,540 --> 00:04:08,880
Karol nie jest ani stary, ani szpetny.
Nie o to chodzi.
35
00:04:09,680 --> 00:04:10,700
A o co?
36
00:04:11,620 --> 00:04:13,040
Anna jest szczęśliwa.
37
00:04:13,400 --> 00:04:14,580
I to cię martwi?
38
00:04:16,060 --> 00:04:19,380
Powiedziała mi, że wreszcie jest tym,
kim zawsze chciała być. Żoną władcy.
39
00:04:19,930 --> 00:04:20,930
To chyba dobrze.
40
00:04:21,410 --> 00:04:24,810
Nie spodziewałam się, że... Że ją
stracisz.
41
00:04:26,770 --> 00:04:27,770
Na zawsze.
42
00:04:31,310 --> 00:04:32,310
Umiłowana.
43
00:04:33,150 --> 00:04:35,010
Anna nie zniknie z twojego życia.
44
00:04:35,770 --> 00:04:39,210
Będzie w nim nadal, tylko... inaczej.
45
00:04:40,770 --> 00:04:44,770
Dla mnie Anna, mimo że jej nie
urodziłam, na zawsze pozostanie moim
46
00:04:49,830 --> 00:04:53,390
Żałuję, że Henryk nie dożył tej chwili.
47
00:04:55,130 --> 00:04:56,530
Byłby taki dumny.
48
00:05:09,130 --> 00:05:14,350
Dawno po śniadaniu, ale Żbiety i Ludwika
nikt nie widział od rana. Brałbym to za
49
00:05:14,350 --> 00:05:15,350
dobry znak.
50
00:05:16,890 --> 00:05:18,270
A jeśli jest inaczej?
51
00:05:19,850 --> 00:05:25,390
Jeśli nie dobrali się... Ludwik nie jest
już mu kosem. To nie jest jego pierwsza
52
00:05:25,390 --> 00:05:26,390
żona. Poradzi sobie.
53
00:05:29,050 --> 00:05:32,630
Może Elżbieta pod tym pięknym obliczem
kryje jakąś tajemnicę.
54
00:05:33,010 --> 00:05:34,190
Podłość charakteru.
55
00:05:36,030 --> 00:05:39,170
Powinniśmy poczekać na dyspensy papieża.
W końcu są spokrewnieni.
56
00:05:40,290 --> 00:05:42,870
Oby Bóg nie pokarał nas za tę samowolę.
57
00:05:43,910 --> 00:05:48,070
Dzięki temu małżeństwu Ludwik zapewni
sobie spokój na południu.
58
00:05:49,260 --> 00:05:52,180
Dla takich celów warto poświęcić
szczęście małżeńskie.
59
00:05:52,740 --> 00:05:56,900
Po tym, co się stało Andrzejowi w
Neapolu, nie byłabym taka pewna.
60
00:05:57,440 --> 00:06:01,640
Dlatego teraz nie dasz pokoju swojej
nowej synowej? Nie dasz porządnić
61
00:06:01,640 --> 00:06:02,640
jak męskry, nie?
62
00:06:03,360 --> 00:06:06,920
A może będzie płodna, jak Julianna, żona
Olgierda?
63
00:06:07,320 --> 00:06:09,260
Ledwo się pobrali, już mają dwie córki.
64
00:06:12,100 --> 00:06:13,100
A ty?
65
00:06:13,720 --> 00:06:16,260
W końcu Adelaida nadal nie jest matką.
66
00:06:18,000 --> 00:06:22,020
Jeżeli Bóg miał kogoś ukarać, to właśnie
mnie.
67
00:06:29,500 --> 00:06:35,100
Nie chcę rzucać fałszywych podejrzeń,
ale czy jest możliwe, że to Adelaida
68
00:06:35,100 --> 00:06:36,380
najęła zabójcę?
69
00:06:36,680 --> 00:06:38,200
Nie, ona nie musi tego robić.
70
00:06:39,500 --> 00:06:45,460
Ona mnie zatruwa każdego dnia swoim
bolałym obliczem, jałowym łonem.
71
00:06:46,540 --> 00:06:49,020
Nibyczy wszystko to, czego dokonałem ja,
a wcześniej nasz lojcier.
72
00:06:49,380 --> 00:06:50,720
Więc nie podwól na to.
73
00:06:53,360 --> 00:06:54,360
Rozmawiałeś z Marcinem.
74
00:06:54,660 --> 00:06:55,840
Co z tym Sokolnikiem?
75
00:07:01,280 --> 00:07:02,280
Do roboty.
76
00:07:21,740 --> 00:07:23,100
Wyobraź się, co cię najął.
77
00:07:29,300 --> 00:07:30,980
Kto zlecił zabicie króla?
78
00:07:32,440 --> 00:07:33,440
Kto?
79
00:07:37,500 --> 00:07:38,660
Kto zlecił?
80
00:07:40,740 --> 00:07:42,720
Co z nim?
81
00:07:43,000 --> 00:07:44,280
Nic nie chcę powiedzieć.
82
00:07:44,560 --> 00:07:45,820
Co znaczy, że niewinny?
83
00:07:46,140 --> 00:07:48,800
Audre, Bogdan dopuścił się najbliższej
zbrodni.
84
00:07:49,480 --> 00:07:50,880
Targnął się na życie króla.
85
00:07:52,950 --> 00:07:57,270
Nie, on nie mógłby. To pewne. Chcemy się
tylko dowiedzieć, kto za to zapłacił.
86
00:07:59,850 --> 00:08:02,090
Zakładam, że nie znałaś jego planów.
87
00:08:03,510 --> 00:08:06,230
I nic nie mówił, co wskazywałoby na to,
kto go tu wysłał?
88
00:08:08,250 --> 00:08:09,650
Muszę się z nim zobaczyć.
89
00:08:11,250 --> 00:08:12,250
Audre!
90
00:08:13,870 --> 00:08:16,990
On... strasznie wygląda.
91
00:08:17,790 --> 00:08:18,790
Na co ci to?
92
00:08:20,790 --> 00:08:21,790
Maćku, proszę.
93
00:08:24,940 --> 00:08:25,940
Puśćcie ją.
94
00:08:47,740 --> 00:08:52,000
Zapomniałaś odpisać? Kazałam przeszukać
całą kancelarię. Dopiero dziś się
95
00:08:52,000 --> 00:08:56,680
znalazł. Ktoś go ukrył przed moim
kanclerzem. Gdzie on jest? Może to on?
96
00:08:56,680 --> 00:08:57,980
został zwolniony z urzędu.
97
00:08:59,820 --> 00:09:02,680
Marcinie, jesteś pewny, że to ty
napisałeś ten list?
98
00:09:11,480 --> 00:09:12,640
Tak, panie.
99
00:09:13,060 --> 00:09:15,000
Osobiście dyktowałem każde słowo.
100
00:09:15,480 --> 00:09:16,840
Dlaczego mi nic nie powiedziałeś?
101
00:09:17,940 --> 00:09:21,000
Czekałem na odpowiedź. Jesteś zbyt
mądry, by udawać głupiego.
102
00:09:21,730 --> 00:09:23,430
Sokolnik ci podpadł, a ty milczysz?
103
00:09:24,010 --> 00:09:27,810
Mieszkasz na moim dworze, jadasz ze mną.
Powierzam ci moje sekrety i nie mówisz
104
00:09:27,810 --> 00:09:33,070
nic? Postąpiłem źle. Ale pomyśl, panie,
co gdybym nieopatrznie rzucił
105
00:09:33,070 --> 00:09:35,290
podejrzenie na królową, na króla
Ludwika?
106
00:09:36,010 --> 00:09:37,870
To byłby skandal, panie.
107
00:09:38,790 --> 00:09:40,410
Przecież ja wam służę.
108
00:09:40,610 --> 00:09:42,890
Dość! List się znalazł.
109
00:09:43,130 --> 00:09:44,150
Kanclerz zwolniony.
110
00:09:45,230 --> 00:09:48,850
Ale nadal nie wiadomo, kto chce mnie
zabić. Tylko płacimy naszą monetą.
111
00:09:49,110 --> 00:09:50,490
Panowie, możnić węgier.
112
00:09:51,120 --> 00:09:53,180
Chcieliby prędko objąć urzędy w Polsce.
113
00:09:54,220 --> 00:09:58,520
Ale im się to nie uda. Po to mam układ z
Ludwikiem. Na wypadek, gdyby jakiś wasz
114
00:09:58,520 --> 00:10:00,740
palatyn chciał przejąć kasztelanie w
Krakowie.
115
00:10:01,780 --> 00:10:04,940
Kazimierzu, nie jesteś bezpieczny.
116
00:10:05,500 --> 00:10:08,560
Jeśli to jest ktoś stąd, to chce nas
poróżnić.
117
00:10:11,760 --> 00:10:16,340
Marcinie, proszę cię, pomóż znaleźć
winnego.
118
00:10:16,800 --> 00:10:18,660
To będzie bardzo trudne, pani.
119
00:10:34,920 --> 00:10:35,920
Powiedz prawdę.
120
00:10:45,040 --> 00:10:46,500
I tak zginę.
121
00:10:47,600 --> 00:10:49,140
Nie wydam nikogo.
122
00:10:49,960 --> 00:10:51,980
Chcę wiedzieć, czy mnie oszukałeś.
123
00:10:52,540 --> 00:10:55,360
Byłam tylko częścią twojego niebnego
planu.
124
00:10:55,800 --> 00:10:57,740
Andrę wróciłem dla ciebie.
125
00:11:00,040 --> 00:11:03,220
Ale nie chciałem jak biedak prosić, byś
wyszła za mnie.
126
00:11:05,320 --> 00:11:06,920
Zaspokujesz najlepsze życie.
127
00:11:12,100 --> 00:11:13,720
Miłuję cię prawdziwie.
128
00:11:19,240 --> 00:11:20,600
Nigdy nie przyznam.
129
00:11:21,820 --> 00:11:22,820
Udowodnij to.
130
00:11:24,220 --> 00:11:27,220
I powiedz, kto kazał ci zabić mojego
króla.
131
00:11:31,420 --> 00:11:33,120
Tylko wtedy ci wybaczę.
132
00:11:49,839 --> 00:11:50,839
Wielkopolska nie dla mnie.
133
00:11:51,020 --> 00:11:54,980
Bez Heleny... A Konfederacja?
134
00:11:55,940 --> 00:11:57,000
Nie bardzo mnie chcą.
135
00:11:57,940 --> 00:12:01,920
Dawniej pewnie im bym przystał, byle
walczyć, ale teraz nie widzę w tym
136
00:12:03,040 --> 00:12:04,040
Wróć do Świdnicy.
137
00:12:04,320 --> 00:12:06,280
Tam zawsze znajdzie się dla ciebie
miejsce.
138
00:12:06,660 --> 00:12:08,080
Jestem ci wdzięczny, lecz nie mogę.
139
00:12:09,180 --> 00:12:10,920
Muszę szukać mojej ukochanej Heleny.
140
00:12:17,040 --> 00:12:18,220
Staw się za mną u króla.
141
00:12:18,680 --> 00:12:22,240
Niech da mi jakieś zajęcie na Wawelu,
cokolwiek. Przecież w Krakowie jej nie
142
00:12:22,380 --> 00:12:23,600
Ale z Krakowa łatwiej znaleźć.
143
00:12:25,720 --> 00:12:26,720
Kazimierzu!
144
00:12:27,720 --> 00:12:28,720
Zapijesz się z nami?
145
00:12:30,580 --> 00:12:31,940
To jest jakaś okazja?
146
00:12:32,380 --> 00:12:34,040
Okazja zawsze się znajdzie.
147
00:12:37,620 --> 00:12:39,900
Panie, pozwól bym ci służył.
148
00:12:41,280 --> 00:12:42,340
Co na to, księże?
149
00:12:45,900 --> 00:12:48,180
To mój najlepszy rycerz.
150
00:12:48,840 --> 00:12:50,480
Dlaczego więc mam cię go pozbawiać?
151
00:12:51,260 --> 00:12:52,760
Nie pozbawiać.
152
00:12:53,060 --> 00:12:55,140
Kazimierzu, do tej mój gej.
153
00:12:55,720 --> 00:12:57,220
Mi da pałgunca lat.
154
00:12:59,680 --> 00:13:03,660
A Jasiek i Jura nie ma między wami za
targów?
155
00:13:04,460 --> 00:13:09,300
Najmniejszych. Kasztelan i wojewoda to
moi druhowie. Cenię ich i podziwiam.
156
00:13:11,660 --> 00:13:12,660
Pomyślimy.
157
00:13:23,260 --> 00:13:24,720
Nazwał nas swoimi druhami?
158
00:13:25,440 --> 00:13:29,560
Matupet. Jak Kazimierz zapyta, czy
Gunzel jest moim druhem, to nie będę
159
00:13:29,640 --> 00:13:32,380
A nie jest ci go żal po tym, co przeżył?
Bo kłamał króla.
160
00:13:32,920 --> 00:13:34,140
Lekko na ją prawdę.
161
00:13:34,500 --> 00:13:35,500
W dobrej wierze.
162
00:13:36,640 --> 00:13:38,340
Jest zdesperowany. Helena.
163
00:13:39,040 --> 00:13:40,700
To myślisz, że to go usprawiedliwia?
164
00:13:42,060 --> 00:13:43,600
Zawsze miałeś miękkie serce. Ja?
165
00:13:43,940 --> 00:13:46,280
Może ja? Może chcesz o tym porozmawiać
na dziedzińcu?
166
00:13:46,880 --> 00:13:48,800
Nie będę się z tobą mówić o Gunzela.
167
00:13:53,100 --> 00:13:57,160
A jak Kazimierz ciebie zapyta, czy można
mu zaufać, to co powiesz?
168
00:13:58,100 --> 00:14:00,760
Prawdę, że ufać można, a lubić nie
trzeba.
169
00:14:02,740 --> 00:14:06,620
A ty co mu powiesz? Prawdę, że nigdy się
z tym nie pogodzę.
170
00:14:19,460 --> 00:14:21,140
A gdzie twój syn, królowo?
171
00:14:21,610 --> 00:14:22,710
Nie zechce do nas dołączyć?
172
00:14:23,630 --> 00:14:25,290
Nadal w swoich komnatach.
173
00:14:26,410 --> 00:14:32,250
Może trzeba po niego posłać jakąś
słuszkę. Albo sługę, ze sprawą, co jeśli
174
00:14:32,250 --> 00:14:33,290
Ludwik za nie mógł.
175
00:14:34,170 --> 00:14:36,370
Prosił wyraźnie, by mu nie przeszkadzać.
176
00:14:36,970 --> 00:14:38,670
Zamierza mu szanować wolę króla.
177
00:14:39,310 --> 00:14:42,410
Widać, Ludwik przedkłada towarzystwo
swojej nowej żony.
178
00:14:42,810 --> 00:14:45,650
Ponad nasze, Karolu. Musimy się z tym
pogodzić.
179
00:14:46,070 --> 00:14:48,990
Czekaj, Zimierzu, ale to nie ja się tym
martwię.
180
00:14:50,210 --> 00:14:55,490
Miłościwa pani, zbliża się do bram
orszak księcia Ludwiga. Przybywa prosto
181
00:14:55,490 --> 00:14:56,490
Bawarii.
182
00:14:58,930 --> 00:15:00,710
Nie uprzedziłaś mnie, że tu będzie.
183
00:15:01,670 --> 00:15:03,050
Późno się zapowiadał.
184
00:15:03,810 --> 00:15:07,150
Wiem, co was zjeli. Nie chciałam cię
dodatkowo martwić.
185
00:15:07,470 --> 00:15:09,490
Nie, dlaczego? Chętnie z nim pomówię.
186
00:15:11,410 --> 00:15:14,310
Ile lat minęło od jego ślubu z
Kunagundą?
187
00:15:15,870 --> 00:15:16,870
Szachmat.
188
00:15:45,160 --> 00:15:46,160
Nie odejdę.
189
00:15:46,280 --> 00:15:48,100
Pozwól mi czynić, co do mnie należy.
190
00:15:49,100 --> 00:15:51,280
Bogdan powie, kto przysłał go do
Krakowa.
191
00:15:51,600 --> 00:15:53,140
Miał wystarczająco dużo czasu.
192
00:15:54,720 --> 00:15:57,520
Chcesz być jego wspólniczką? On tego nie
wart.
193
00:15:58,880 --> 00:16:01,720
Powie! Nie dam go dłużej męczyć.
194
00:16:02,160 --> 00:16:04,300
Niech tylko Justycjar już się zjawi.
195
00:16:06,940 --> 00:16:07,940
Zgoda.
196
00:16:09,280 --> 00:16:10,280
Wezwać go!
197
00:16:22,350 --> 00:16:23,750
Ja mam go skazać.
198
00:16:24,290 --> 00:16:25,690
To ode mnie ociekujesz?
199
00:16:26,270 --> 00:16:30,090
Pani, król wyjechał, a on nie chce
zdradzić, kto mu zapłacił.
200
00:16:30,530 --> 00:16:34,910
Ja mogę go męczyć dalej, ale on prędzej
umrze, nim coś powie. Głowa mi boli od
201
00:16:34,910 --> 00:16:36,950
tego. Ale tu chodzi o życie króla.
202
00:16:37,210 --> 00:16:39,530
To go zabijcie, dla przykładu.
203
00:16:40,870 --> 00:16:45,750
Pani, jeśli nie poznamy imienia tego,
kto za tym stoi, wkrótce możemy
204
00:16:45,750 --> 00:16:46,750
się kolejnego zamachu.
205
00:16:48,350 --> 00:16:49,770
Tylko wtońcie do lochu.
206
00:16:50,210 --> 00:16:51,230
A król...
207
00:16:52,080 --> 00:16:54,140
Jak wchuci, to powiedz, co z nim robić.
208
00:16:58,240 --> 00:16:59,240
Panie!
209
00:16:59,920 --> 00:17:01,060
Wbywają cię do lochu!
210
00:17:14,780 --> 00:17:16,040
Mów, kto cię nasłał.
211
00:17:17,390 --> 00:17:21,790
Powie, jeśli obiecasz, że w zamian za to
oszczędzisz mu dalszych tortur. Audrey!
212
00:17:22,369 --> 00:17:23,369
Obiecaj!
213
00:17:27,950 --> 00:17:29,790
Jeśli powiesz, oszczędzę ci pęk.
214
00:18:03,240 --> 00:18:05,000
Co za szczyt mieć takiego pisarza.
215
00:18:05,600 --> 00:18:06,840
Dziękuję ci, panie.
216
00:18:07,440 --> 00:18:08,440
Ludwicz!
217
00:18:12,180 --> 00:18:13,900
Królu! Ojcze!
218
00:18:14,540 --> 00:18:16,100
Jakże rady jestem cię widzieć.
219
00:18:16,300 --> 00:18:18,200
Darujmy sobie uprzejmości i ukłony.
220
00:18:18,420 --> 00:18:20,620
Nie cieszy cię mój widok, ani mnie twój.
221
00:18:21,900 --> 00:18:23,980
Bagadości u ciebie, panie Napawam, jest
smutkiem.
222
00:18:24,840 --> 00:18:29,060
Ale w moją niewąt. Tak wiele się
zdarzyło. Przestań, tak się nie godzi.
223
00:18:29,740 --> 00:18:32,500
Nie godzi się mówić, czy nie godzić nie
dotrzymać zobowiązań?
224
00:18:33,130 --> 00:18:34,410
Jak ci nie wstyd.
225
00:18:37,550 --> 00:18:40,450
Przyłapałeś mnie, panie. Tak? Owszem.
226
00:18:41,010 --> 00:18:42,390
Czuję wstyd.
227
00:18:43,070 --> 00:18:45,310
Wstyd za twoje postępki.
228
00:18:46,350 --> 00:18:50,950
Przybyłem do Krakowa w samogień
strasznej wojny, byleby tylko poślubić
229
00:18:50,950 --> 00:18:56,010
najzacniejszą z niewiast nad Wisłą, nad
wszystkimi rzekami, które płyną.
230
00:18:56,230 --> 00:18:57,230
Porzuciłeś ją.
231
00:18:58,750 --> 00:19:00,930
Nie śmiałbym. Nigdy.
232
00:19:01,290 --> 00:19:04,110
I tym bardziej zranić twojego uczcia do
niektórych, które okazało się
233
00:19:04,110 --> 00:19:05,530
silniejsze. Co to za brednie?
234
00:19:05,750 --> 00:19:09,210
Nie wypłaciłeś posagu. Wypłaciłem.
Niepełny. Przyjechałeś bez wojska, nie
235
00:19:09,210 --> 00:19:10,210
wywiązałeś się z układu.
236
00:19:10,730 --> 00:19:12,070
Wojna już dawno minęła.
237
00:19:12,670 --> 00:19:15,450
Ty, jak widać, z królem Carl w coraz
lepszych stosunkach.
238
00:19:16,050 --> 00:19:17,710
A mojego posagu wciąż nie ma.
239
00:19:19,090 --> 00:19:22,770
To znaczy to, że cukier swoją darzysz
uczciem tak wielkim, że chcesz ją mieć
240
00:19:22,770 --> 00:19:26,950
przy sobie. Powiedz mi, czy ja mogę
stawać na drodze tak silnej ojcowskiej
241
00:19:26,950 --> 00:19:28,390
miłości? Skończ tą paplaninę.
242
00:19:29,110 --> 00:19:30,110
Chcesz ją układów?
243
00:19:30,520 --> 00:19:33,900
Chce w sojuszu ze mną? To przyjedź po
żonę. Ona czeka.
244
00:19:35,180 --> 00:19:37,600
Przybędę po żonę. W stosownej chwili.
245
00:19:38,380 --> 00:19:41,100
Teraz muszę się udać w zupełnie innym
kierunku.
246
00:19:41,420 --> 00:19:46,420
Masz czas, panie, żeby uskładać
brakującą sumę, aby nasz sojusz był
247
00:19:46,420 --> 00:19:49,480
i moje małżeństwo. Przecież usięgaliśmy
z Kunegundą przed Bogiem.
248
00:19:51,120 --> 00:19:52,240
Byłem jej wierny.
249
00:19:52,880 --> 00:19:55,100
Nie tknąłem żadnej kobiety.
250
00:20:18,199 --> 00:20:19,860
Zbigniewie, kiedy ten lid dotrze do
ojca?
251
00:20:20,600 --> 00:20:22,920
Jeśli goniec ruszy zaraz w kilka dni.
252
00:20:24,020 --> 00:20:25,020
Kilka dni.
253
00:20:27,100 --> 00:20:29,680
Zdaje mi się, że nawet tych kilku dni
nie wytrzymam na Wawelu.
254
00:20:30,660 --> 00:20:33,880
Niech mój ojciec wróci mi, pomoże.
Miałam być dzielna, ale nie potrafię.
255
00:20:34,960 --> 00:20:36,300
Jesteś dzielna, Kunegundo.
256
00:20:36,880 --> 00:20:38,080
Niełatwo cię zdenerwować.
257
00:20:38,540 --> 00:20:41,760
Przez te wszystkie lata starałam się być
wyrozumiała, ale nie dam sposobu na
258
00:20:41,760 --> 00:20:42,900
Adelaidę. Nie mam już siły.
259
00:20:44,040 --> 00:20:45,500
Tylko czy ojciec może coś zrobić?
260
00:20:46,480 --> 00:20:47,780
Bądźmy dobrej myśli.
261
00:20:52,740 --> 00:20:53,840
Wyciągnęliście coś z niego?
262
00:20:54,520 --> 00:20:55,640
Niewiele, kanclerzu.
263
00:20:55,860 --> 00:20:57,500
Co ma on napisać królowi?
264
00:20:58,120 --> 00:21:01,820
Zarzekał się, że nie działał na
polecenie króla Ludwika.
265
00:21:02,100 --> 00:21:04,980
Ani on, ani królowa Elżbieta nie mieli
pojęcia o zamachu.
266
00:21:05,600 --> 00:21:06,960
Wiesz, kto powlecił?
267
00:21:09,000 --> 00:21:13,140
Niestety przesłuchany skonał, nim
wyjawił imię.
268
00:21:13,820 --> 00:21:15,100
Ale, kanclerzu...
269
00:21:15,660 --> 00:21:19,800
To mógł być każdy. Dosłownie każdy, kogo
stać na trzy sokoły i opłacenie takiego
270
00:21:19,800 --> 00:21:20,800
nieszczęśnika.
271
00:21:21,340 --> 00:21:23,800
Czyli każdy w lup króla Kazimierza.
272
00:21:38,120 --> 00:21:41,120
Wuju, chodźmy jeszcze potańczyć.
273
00:21:42,100 --> 00:21:43,640
Niech wesele trwa jeszcze.
274
00:21:46,090 --> 00:21:48,970
Chcę, żeby ta noc zrobiła z ciebie
innego człowieka.
275
00:21:49,670 --> 00:21:51,270
Czuję się, jakbym się obudził.
276
00:21:53,210 --> 00:21:57,390
Zmarnowałem tyle czasu, myśląc, że
miłowanie jest mrzonką.
277
00:21:58,290 --> 00:22:01,890
Że kobieta nie jest w stanie dać
szczęścia mężczyźnie, że to tylko
278
00:22:02,370 --> 00:22:03,370
Czasem tak jest.
279
00:22:04,330 --> 00:22:06,690
Teraz rozumiem, dlaczego jesteś
nieszczęśliwy.
280
00:22:06,970 --> 00:22:08,150
Nigdy nie mówiłem, że jestem.
281
00:22:08,530 --> 00:22:12,570
Ale ja to widzę, bo też byłem kiedyś
przygnębiony i bez życia.
282
00:22:14,750 --> 00:22:15,750
Wuju.
283
00:22:16,910 --> 00:22:19,710
Nie potrzebuję układu z Karolem
Lukwempulskim.
284
00:22:19,910 --> 00:22:21,070
Poradzimy sobie bez niego.
285
00:22:22,150 --> 00:22:25,790
Potrzebujesz za to innej żony. To ty to
powiedziałeś.
21165
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.