Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated:
1
00:00:32,910 --> 00:00:37,270
W poprzednim odcinku. Jesteś, panie,
proszony na śrub księżniczki Anny z
2
00:00:37,270 --> 00:00:38,950
Oksemurskim. Czyli świdnica stracona.
3
00:00:39,190 --> 00:00:42,490
Ciekawe rzeczy wyszły, kiedy szukaliśmy
zabójców Błażeja.
4
00:00:43,230 --> 00:00:47,150
Roznaleźliśmy w jego kwaterze.
Węgierskie. Przesłała cię królowa
5
00:00:47,170 --> 00:00:51,730
panie. Za mąż wychodzisz? Tylko sprawdź,
czy to niejaki nitkon, kultaj, bo to
6
00:00:51,730 --> 00:00:52,990
wiesz. Wspaniały.
7
00:00:55,550 --> 00:00:59,690
A teraz mam uwierzyć, że własna siostra
chce mnie zabić. Dlaczego? Po co? Żeby
8
00:00:59,690 --> 00:01:01,250
Ludwik szybciej zasiadł na moim tronie.
9
00:01:01,680 --> 00:01:03,320
Ciebie też tu przysłali. Musisz coś
wiedzieć.
10
00:01:03,720 --> 00:01:06,980
Wszystko ci kupię. Jestem bogaty. Ty
będziesz szczęśliwa.
11
00:01:07,200 --> 00:01:09,460
Chciałem ci oszczędzić doszczarowania.
Jadę sam.
12
00:01:09,680 --> 00:01:13,360
Jak to będzie teraz wyglądało? Król
Polski jedzie sam, bo jest sam.
13
00:01:32,880 --> 00:01:33,798
Co się dzieje?
14
00:01:33,800 --> 00:01:37,120
Jesteś zdenerwowany. Raczej
podekscytowany naszym wyjatem.
15
00:01:37,540 --> 00:01:39,660
Już tyle dni minęło, a my nie
wyruszyliśmy.
16
00:01:39,980 --> 00:01:41,400
Mówiłem przecież, że czekam na lepszy
konie.
17
00:01:42,820 --> 00:01:44,220
Pewnie z Pawelu obiecali.
18
00:01:44,700 --> 00:01:45,700
Jakie?
19
00:01:46,240 --> 00:01:47,280
Lepiej, żebyś nie wiedziała.
20
00:01:48,060 --> 00:01:49,060
Drżysz.
21
00:01:49,300 --> 00:01:50,960
Czy coś cię grozi? Nie.
22
00:01:53,900 --> 00:01:54,900
Czekaj.
23
00:01:57,600 --> 00:01:59,560
Król pożałuje, że mnie tak potraktował.
24
00:02:03,079 --> 00:02:07,700
Pani, pobiegnę po zioła, ukoją narwę.
Nie zamierzam siedzieć ani chwili
25
00:02:07,700 --> 00:02:09,419
ani w tej komnacie, ani na Wawelu.
26
00:02:09,699 --> 00:02:11,180
Pakuj kufry, wyjeżdżamy.
27
00:02:11,820 --> 00:02:13,200
Dokąd? Teraz?
28
00:02:14,240 --> 00:02:15,360
Tylko jedno dokąd.
29
00:02:16,060 --> 00:02:19,000
Pani, nie możesz jechać. Dlaczego nie
mogę?
30
00:02:19,240 --> 00:02:23,340
Był zamach na króla. Ale zamach się nie
udał. Ale kiedy król wróci z Buda, to
31
00:02:23,340 --> 00:02:24,340
mnie nie zastanie.
32
00:02:26,660 --> 00:02:27,660
Mój Boże.
33
00:02:28,560 --> 00:02:31,020
Ale dokąd, pani? To już nie ma
znaczenia.
34
00:02:31,440 --> 00:02:35,620
Król mnie nigdy więcej nie zobaczy.
Będzie musiał mnie odnaleźć i błagać na
35
00:02:35,620 --> 00:02:39,340
kolanach, żebym wróciła. A nawet jak
będzie mnie błagał, to ja się i tak nie
36
00:02:39,340 --> 00:02:40,340
zgodzę.
37
00:02:48,060 --> 00:02:49,080
Na co czekasz?
38
00:02:51,340 --> 00:02:52,340
Pokójków.
39
00:03:08,770 --> 00:03:12,850
Obecność w budzie, Krystyna, nie jest mi
obojętna.
40
00:03:16,990 --> 00:03:19,290
Wykonałam już misję, jaką mi
powierzyłeś, panie.
41
00:03:20,150 --> 00:03:22,010
Strój ślubny dla Anny wybrany.
42
00:03:22,430 --> 00:03:23,950
Cóż miałabym tu jeszcze robić?
43
00:03:26,830 --> 00:03:28,210
Muszę wracać do Pragi.
44
00:03:29,990 --> 00:03:35,130
Majątek po moim zmarłym mężu wymaga
ciągłego nadzoru, a przecież nikt inny
45
00:03:35,130 --> 00:03:36,130
mnie tego nie zrobi.
46
00:03:36,490 --> 00:03:39,190
Nie chciałem mówić o twoim zmarłym mężu.
47
00:03:40,450 --> 00:03:42,970
Wierzy mi, panie, wspominam go każdego
dnia.
48
00:03:44,370 --> 00:03:45,430
I wiesz co?
49
00:03:49,570 --> 00:03:53,390
Martwy mąż potrafi być lepszy niż żywy.
50
00:03:56,830 --> 00:03:57,830
Pójdę już.
51
00:04:05,200 --> 00:04:06,320
Żenisz się, panie?
52
00:04:06,640 --> 00:04:10,880
Twoja narzeczona nie powinna nabrać
podejrzeń. Moja narzeczona?
53
00:04:11,460 --> 00:04:12,940
To jeszcze dziecko.
54
00:04:30,360 --> 00:04:32,560
Miałaby jechać od razu. Ani słowa.
55
00:04:33,160 --> 00:04:34,160
Wybacz, królu.
56
00:04:34,240 --> 00:04:35,240
Nie, nie szkodzi.
57
00:04:38,240 --> 00:04:39,240
Zatrzymaj Krystynę.
58
00:04:39,460 --> 00:04:40,920
Powiedz, że jeszcze muszę z nią
porozmawiać.
59
00:05:03,660 --> 00:05:07,020
Adelaida jest dla mnie jak siostra, ale
Bóg mi świadkiem, że chyba rozum
60
00:05:07,020 --> 00:05:09,320
postradała. Uciekać od króla?
61
00:05:09,880 --> 00:05:10,880
Czyli to prawda?
62
00:05:12,260 --> 00:05:13,260
Najprawdziwsza.
63
00:05:13,740 --> 00:05:15,360
Kazała mi pakować kufry.
64
00:05:15,760 --> 00:05:16,780
A co ze mną?
65
00:05:18,040 --> 00:05:19,200
Kazała nam obu jechać.
66
00:05:19,440 --> 00:05:20,079
Jak to?
67
00:05:20,080 --> 00:05:22,840
Ja mam męża, muszę na niego czekać. Ja
też muszę czekać.
68
00:05:24,440 --> 00:05:27,220
Co, myślisz, że nie mam dla kogo? Niby
na kogo?
69
00:05:27,740 --> 00:05:28,760
A na Gunsela.
70
00:05:31,040 --> 00:05:32,400
Widziałam go ostatnio na Wawelu.
71
00:05:33,740 --> 00:05:38,460
I pomyślałam, że jak wróci z Buda, to
pocieszę go po śmierci Heleny.
72
00:05:38,820 --> 00:05:40,140
Był taki nieszczęśliwy.
73
00:05:41,260 --> 00:05:44,300
Co, myślisz, że ja nie chcę pójść za
mąż?
74
00:05:46,420 --> 00:05:47,480
Musimy coś wymyślić.
75
00:05:47,900 --> 00:05:49,920
Musimy zatrzymać Adelaidę na Babelu.
76
00:05:50,600 --> 00:05:51,600
Tylko jak?
77
00:06:04,010 --> 00:06:05,250
Tak to właśnie widzę.
78
00:06:06,550 --> 00:06:07,670
Szybko jej ulegnie.
79
00:06:08,310 --> 00:06:09,950
Kogo masz na myśli, panie?
80
00:06:11,070 --> 00:06:13,050
Oprze się wdzięką Chrysty.
81
00:06:16,590 --> 00:06:17,590
Myślałem o tobie.
82
00:06:32,720 --> 00:06:37,560
Mój królu, nie miał ich zbyt wiele czasu
na myślenie o mnie po moim wyjściu.
83
00:06:38,240 --> 00:06:43,420
Jedni myślą długo, innym wystarczy
krótka chwila.
84
00:06:47,360 --> 00:06:51,900
A jeszcze inni rozpaczają po utracie
bliskich.
85
00:06:52,920 --> 00:06:56,680
Twój mąż wiernie służył swemu królowi.
86
00:06:58,200 --> 00:07:00,160
Chciałbym, abyś posłał jego ślady.
87
00:07:01,960 --> 00:07:03,640
A co mój król ma na myśli?
88
00:07:04,760 --> 00:07:06,060
Wyjazd do Krakowa.
89
00:07:08,780 --> 00:07:12,240
Nawet tam potrzebne są znawczynie żadne.
90
00:07:12,900 --> 00:07:14,000
Czy szpiedy?
91
00:07:15,400 --> 00:07:17,100
To ty użyłaś tego słowa.
92
00:07:21,920 --> 00:07:22,920
Potrzebuję czasu.
93
00:07:31,790 --> 00:07:32,870
Od danego człowieka.
94
00:07:44,450 --> 00:07:48,050
Kadałam wołać po ciebie, bo nadjechał
Kazimierz. Wiem, doniesiono mi już.
95
00:07:49,170 --> 00:07:53,810
A doniesiono ci również, że był na niego
zamach? Skąd ten złowrogi ton w twoim
96
00:07:53,810 --> 00:07:54,810
głosie, matko?
97
00:07:57,150 --> 00:08:01,310
Podobno niedoszły zabójca mojego brata.
Ma związki z naszym dworem. Chyba nie
98
00:08:01,310 --> 00:08:02,410
myślisz, że to ja? To kto?
99
00:08:02,750 --> 00:08:03,750
Matko!
100
00:08:14,030 --> 00:08:18,110
Po co miałbym układać zamach na
Kazimierza, skoro i tak jego korona
101
00:08:19,410 --> 00:08:21,490
Jesteś niecierpliwy. Ale nie jestem
głupi!
102
00:08:25,450 --> 00:08:27,430
Nie mam z tym nic wspólnego.
103
00:08:35,669 --> 00:08:38,830
Komu w budzie może zależeć na śmierci
Kazimierza?
104
00:08:40,250 --> 00:08:43,130
Komuś, kto chce przyspieszyć moją
koronację na Wawelu.
105
00:08:44,630 --> 00:08:46,430
Uśmiechnij szybciej i znaleźć strajców.
106
00:08:46,930 --> 00:08:49,570
Inaczej nie przekonam Kazimierza o
twojej niewinności.
107
00:09:39,470 --> 00:09:40,890
Tego przemilczyć nie możemy.
108
00:09:41,830 --> 00:09:44,830
Choć rozumiem, że o to chcesz prosić.
109
00:09:45,230 --> 00:09:48,910
Proszę jedynie o czas, żeby zbadać
sprawę dokładniej.
110
00:09:49,150 --> 00:09:52,270
Już być nie żył królem, gdyby nie
czujność naszych rycerzy.
111
00:09:52,650 --> 00:09:55,630
To jest najlepszy moment, żeby mówić z
Elżbietą wprost.
112
00:09:55,890 --> 00:09:59,130
Nie wierzę, żeby królowa skuczkowała
przeciwko bratu.
113
00:10:00,330 --> 00:10:03,090
Oskarzając ją bezpośrednio popełniamy
błąd.
114
00:10:03,630 --> 00:10:05,050
Wrócimy do tego po audiencji.
115
00:10:05,710 --> 00:10:09,150
Teraz Elżbieta będzie w towarzystwie
Karola. To nie jest dobra chwila.
116
00:10:09,440 --> 00:10:10,440
Dr Mówiciel.
117
00:11:00,840 --> 00:11:04,240
Chodźmy już, panie. Nie pozwólmy na
siebie zbyt długo czekać.
118
00:11:30,800 --> 00:11:31,800
Nie martw się.
119
00:11:32,100 --> 00:11:33,940
Nie potrzebuję pocieszenia.
120
00:11:34,180 --> 00:11:37,460
Bogdan przybędzie lada chwila. Mówiłaś
matce, że wyjeżdżasz.
121
00:11:38,880 --> 00:11:45,540
Nie. Nie chciałam jej martwić. A jesteś
pewna, że to dobra decyzja? Wyjazd z
122
00:11:45,540 --> 00:11:46,540
Bogdanem?
123
00:11:46,780 --> 00:11:48,540
Najlepsza, jaką mogłam podjąć.
124
00:11:49,000 --> 00:11:51,240
Miłuję go jak nikogo dotąd.
125
00:11:51,880 --> 00:11:53,060
Wiesz, jak to jest.
126
00:11:53,960 --> 00:11:55,060
Wiem, wiem.
127
00:11:56,520 --> 00:11:58,460
Miłość potrafi ranić.
128
00:12:01,900 --> 00:12:02,960
Martwię się o ciebie.
129
00:12:03,680 --> 00:12:04,980
Nie ma powodu.
130
00:12:05,440 --> 00:12:09,240
Będziemy z Bogdanem bardzo szczęśliwi,
jak już opuścimy Kraków.
131
00:12:10,680 --> 00:12:13,040
Obyś tylko nie sparzyła się na tej
miłości.
132
00:12:15,140 --> 00:12:18,920
Niech ktoś uchroni tę niewinną duszę od
życiowego blędu.
133
00:12:19,220 --> 00:12:23,620
Niechby prawo albo człowiek stali się
narzędziem boskiego planu. Niech ktoś
134
00:12:23,620 --> 00:12:25,160
ocali tę dziewczynę.
135
00:12:36,460 --> 00:12:37,700
Może jeszcze przyjdzie.
136
00:12:38,040 --> 00:12:39,220
Nie przyjdzie.
137
00:12:40,280 --> 00:12:41,560
Oboje to wiemy.
138
00:12:46,160 --> 00:12:48,300
Jak mogłam być tak naiwna?
139
00:12:49,400 --> 00:12:50,860
Tak głupia?
140
00:12:53,000 --> 00:12:56,220
To milowanie czyni z człowieka głupca.
141
00:12:58,000 --> 00:13:00,580
Takie już dostaliśmy miękkie serca.
142
00:13:03,210 --> 00:13:07,550
Ale czasem lepiej stracić miłość za
młodu, niż cierpieć całe życie.
143
00:13:12,490 --> 00:13:14,890
Czyli już nigdy nikogo nie pokocham?
144
00:13:51,950 --> 00:13:53,990
Nie mogę się na ciebie napatrzeć,
Kazimierz.
145
00:13:56,110 --> 00:13:57,450
Przybywa lat, nie da się ukryć.
146
00:13:58,670 --> 00:13:59,670
Wręcz przeciwnie.
147
00:14:00,190 --> 00:14:01,710
Wyglądasz młodziej niż ostatnio.
148
00:14:01,950 --> 00:14:03,150
Ty również, droga siostro.
149
00:14:04,490 --> 00:14:08,270
Czy to miłość sprawia, że czas jest dla
ciebie tak łaskawy?
150
00:14:08,510 --> 00:14:10,950
Miłość? Jestem człowiekiem czynu.
151
00:14:11,190 --> 00:14:13,010
Dbam o królestwo, a nie o niewiasty.
152
00:14:14,490 --> 00:14:15,990
Jedno drugiego nie wyklucza.
153
00:14:17,610 --> 00:14:18,990
Jak się miewa Adelaida?
154
00:14:19,550 --> 00:14:20,930
Czemu z tobą nie przyjechała?
155
00:14:21,470 --> 00:14:22,650
Bolała zostać na Wawelu.
156
00:14:23,130 --> 00:14:24,570
A gdzie Bolko i Agnieszka?
157
00:14:24,970 --> 00:14:25,970
Są tam, no.
158
00:14:26,910 --> 00:14:29,410
Anna bardzo przeżywa zbliżający się
ślub.
159
00:14:31,010 --> 00:14:33,690
Towarzystwo Agnieszki pozwala jej ukoić
nerwy.
160
00:14:34,110 --> 00:14:37,450
Choćby to może zechciałabyś się
towarzyszyć mi w spacerze,
161
00:14:37,770 --> 00:14:40,010
Możesz mówić przy mnie, Kazimierzu.
162
00:14:40,490 --> 00:14:42,750
Nie mamy z matką przed sobą tajemnic.
163
00:14:45,670 --> 00:14:48,710
Panie, król Karol prosi o rozmowę.
164
00:15:01,160 --> 00:15:04,920
Nie powinienem tego mówić, bo ledwo coś
ożeniłem, ale panowie, ta niewiastka...
165
00:15:04,920 --> 00:15:08,180
Oj, tak, muszę ci przyznać rację, że...
Stania Martynie?
166
00:15:08,380 --> 00:15:13,140
Ja tam nie patrzę za niewiastami, ale w
tym przypadku muszę wam przyznać rację,
167
00:15:13,140 --> 00:15:15,240
panowie. Jest namowita.
168
00:15:15,920 --> 00:15:21,520
Jest taka... Jest taka, jakby to
powiedzieć... Piękna.
169
00:15:22,800 --> 00:15:23,800
Dokładnie tak.
170
00:15:25,120 --> 00:15:28,260
Nigdy w całym swoim życiu drugie takie
nie widziałem.
171
00:15:28,780 --> 00:15:29,900
Te oczy.
172
00:15:31,400 --> 00:15:34,200
Te dłonie, te piękne włosy.
173
00:15:34,700 --> 00:15:36,060
A jaka kibic.
174
00:15:38,200 --> 00:15:39,500
Nic więcej nie powiem.
175
00:15:40,740 --> 00:15:44,540
Gorące serce w tobie drzemie, Marcinie.
No kto by pomyślał?
176
00:15:45,060 --> 00:15:48,900
Zamiast we mnie tworować, lepiej
przypilnuj Kazimierza. Widziałeś, jak na
177
00:15:48,900 --> 00:15:50,440
patrzył. Przypilnuję.
178
00:15:51,240 --> 00:15:53,260
Ale ty pomożesz mi znaleźć prezent.
179
00:15:53,620 --> 00:15:54,680
Na mojej żony.
180
00:15:55,520 --> 00:15:57,260
Nikt jak ty nie zna tej okolicy.
181
00:15:59,580 --> 00:16:00,580
Chodź.
182
00:16:01,390 --> 00:16:02,390
Będziesz doradzał.
183
00:16:23,010 --> 00:16:25,650
Coś cię trafi, Kazimierzu?
184
00:16:27,450 --> 00:16:32,010
Kiedy tutaj schadłem, zauważyłem
niewiatr. Ta niezwykłej urody.
185
00:16:32,750 --> 00:16:33,830
W jakim jest?
186
00:16:36,310 --> 00:16:38,970
Na naszym dworze jest wiele dam i
dwórek.
187
00:16:39,790 --> 00:16:41,010
Nie mam pojęcia.
188
00:16:41,790 --> 00:16:43,650
Na pewno wiesz, o kogo chodzi.
189
00:16:47,070 --> 00:16:52,170
Pomódl się, żeby to nie była ta czeska
mieczka, którą przywrócił Karol, żeby
190
00:16:52,170 --> 00:16:53,810
przygotowała cuknie dla Anny.
191
00:16:55,250 --> 00:16:57,350
Prostaczka. Jak ma na imię?
192
00:17:03,439 --> 00:17:07,440
Krystyna. Nie sądzisz, że mamy
ważniejsze sprawy do omówienia we dwoje?
193
00:17:07,819 --> 00:17:10,520
Tak. Choćby zamach na moje życie.
194
00:17:11,520 --> 00:17:13,660
Stokolnik był opłacany przez Węgrów,
Elżbieto.
195
00:17:14,640 --> 00:17:15,640
Podejrzewasz mnie?
196
00:17:36,910 --> 00:17:37,910
Uciekuj. Tyle.
197
00:17:41,790 --> 00:17:43,050
Może i dobrze dla ciebie.
198
00:17:45,650 --> 00:17:50,410
Otrząsniesz mnie i zapomnisz, że takiego
w ogóle znałaś. Łatwo ci mówić.
199
00:17:51,730 --> 00:17:53,330
Bogdan zawrócił mi w głowie.
200
00:17:54,810 --> 00:17:56,410
Mówił, że wrócił tylko po mnie.
201
00:17:56,630 --> 00:17:59,250
Że zapamiętał każdy szczegół dawnych
czasów.
202
00:18:00,230 --> 00:18:02,110
I że przez lata o mnie marzył.
203
00:18:02,890 --> 00:18:03,890
Marzył przez lata.
204
00:18:06,250 --> 00:18:07,390
To gdzie teraz jest, co?
205
00:18:08,710 --> 00:18:12,350
Umiesz jeden taki piękny słowo, a to
tylko moneta, bliskotka, żeby skutić, a
206
00:18:12,350 --> 00:18:13,350
potem co?
207
00:18:13,730 --> 00:18:14,730
Znika taki.
208
00:18:14,990 --> 00:18:17,250
I dziewczyny ze złamanym sercem
zostawię.
209
00:18:20,330 --> 00:18:22,750
I co my teraz z tobą zrobimy, kochanie?
210
00:18:23,930 --> 00:18:25,210
A co mamy zrobić?
211
00:18:25,910 --> 00:18:26,950
Wróćmy do karczmy.
212
00:18:28,750 --> 00:18:30,450
A może chcielibyśmy być na Wawel?
213
00:18:30,710 --> 00:18:31,710
Co?
214
00:18:33,050 --> 00:18:35,230
Królowa władza widzi, że jej komnaty już
nie wychodzą.
215
00:18:36,170 --> 00:18:37,970
Nawet nie zauważy twojej obecności.
216
00:18:40,530 --> 00:18:41,530
To co?
217
00:18:42,970 --> 00:18:43,990
Będzie Wawel.
218
00:18:56,650 --> 00:19:00,010
Nigdy nie podniosłabym na ciebie ręki,
bracie.
219
00:19:00,650 --> 00:19:03,170
Więc zapłaciłaś komuś, by to zrobił za
ciebie.
220
00:19:04,870 --> 00:19:06,350
Jesteśmy najdrożsi na świecie.
221
00:19:06,670 --> 00:19:07,690
Musisz mi uwierzyć.
222
00:19:08,370 --> 00:19:11,630
To dlaczego w takim razie twój kanclerz
nic nie wiedział o tym, że wysłałaś na
223
00:19:11,630 --> 00:19:12,630
Wawel tego Bogdana?
224
00:19:12,810 --> 00:19:13,950
O czym ty mówisz?
225
00:19:14,710 --> 00:19:18,270
Marcin Zdrajska wysłał do niego list z
zapytaniem, czy to ty wysłałaś
226
00:19:18,850 --> 00:19:19,850
Odpowiedzi nie było.
227
00:19:20,450 --> 00:19:22,390
I to ma być dowód na moją zdradę?
228
00:19:23,030 --> 00:19:26,090
Nie wysłałam Sokolnika. Nie znam żadnego
Bogdana.
229
00:19:26,330 --> 00:19:27,970
To skąd się wziął? Nie mam pojęcia.
230
00:19:28,510 --> 00:19:29,510
Jak nie ty, to kto?
231
00:19:29,670 --> 00:19:30,670
Nie wiem.
232
00:19:30,690 --> 00:19:31,690
Szukamy Zdrajców.
233
00:19:31,850 --> 00:19:32,970
Oby to nie był twój syn.
234
00:19:33,290 --> 00:19:34,310
Za Ludwika ręczę.
235
00:19:34,730 --> 00:19:36,630
W takim razie ktoś się pod was podszywa.
236
00:19:50,090 --> 00:19:52,890
Właśnie mówiłem o was z Elżbietą.
237
00:19:54,070 --> 00:19:57,310
Byliśmy u Anny. Bardzo się denerwuję
przed ślubem.
238
00:19:58,710 --> 00:20:00,010
Będę czekać w komnacie.
239
00:20:05,130 --> 00:20:06,230
W końcu się spotykamy.
240
00:20:08,230 --> 00:20:11,590
Tyle lat walczyłeś z Luksemburgami, a
teraz oddajesz im księstwo.
241
00:20:12,090 --> 00:20:13,170
Brata Nikla.
242
00:20:14,030 --> 00:20:15,030
Karolowi.
243
00:20:15,870 --> 00:20:17,210
Nie miałem wyjścia.
244
00:20:17,910 --> 00:20:19,370
Zostawiłyśmy napad w celotu.
245
00:20:20,130 --> 00:20:21,130
Musiałem.
246
00:20:22,890 --> 00:20:24,590
Dlatego szanuję twój wybór.
247
00:20:28,170 --> 00:20:29,530
Zachowam niezależność.
248
00:20:31,390 --> 00:20:33,730
Domyślam się, że sukcesy też mu
obiecałeś.
249
00:20:34,140 --> 00:20:36,100
Podobnie jak to Ludwikowi, czyż nie?
250
00:20:45,540 --> 00:20:46,700
Napijmy się wina.
251
00:20:56,540 --> 00:20:58,860
Idź! Dlaczego mnie nie zabiłeś?
252
00:20:59,290 --> 00:21:02,830
Chciałem zamordować króla. Wstawaj, nie
będę ci się tłumaczył.
253
00:21:03,350 --> 00:21:05,550
Dlaczego nie pozwoliłeś mi utonąć?
254
00:21:06,070 --> 00:21:07,210
Jeszcze mi się przyda.
255
00:21:09,030 --> 00:21:10,350
Bardzo mi się przyda.
256
00:21:40,360 --> 00:21:42,060
Proszę cię pomóc, Ludwikiem.
257
00:21:43,220 --> 00:21:45,920
Mam go zapytać wprost, czy zlecił
zabicie mnie.
258
00:21:48,460 --> 00:21:49,900
Zanadto się wywyższa.
259
00:21:51,700 --> 00:21:54,200
Wiesz, że ostatnio chciał mnie odesłać
do obudy?
260
00:21:55,880 --> 00:21:57,060
Ulega wpływom.
261
00:21:57,640 --> 00:21:58,700
Tylko czyim.
262
00:22:03,180 --> 00:22:04,900
Chce rządzić, to chyba dobrze.
263
00:22:05,820 --> 00:22:07,820
Jest porywczy i niecierpliwy.
264
00:22:09,850 --> 00:22:10,950
Możesz tracić do niego zaufania.
265
00:22:12,130 --> 00:22:13,590
On powinien o to zadbać.
266
00:22:15,550 --> 00:22:17,550
Aż wie to, czy jest coś, o czym mi nie
powiedziałaś.
267
00:22:21,850 --> 00:22:22,850
Boję się.
268
00:22:27,710 --> 00:22:29,450
Że nie znam własnego syna.
19377
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.