Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated:
1
00:00:33,000 --> 00:00:34,420
W poprzednim odcinku.
2
00:00:59,700 --> 00:01:02,140
Przesłano mnie, bym zbierał informacje
dla króla.
3
00:01:02,440 --> 00:01:03,840
Szpiegujesz dla Ludwika?
4
00:01:04,260 --> 00:01:06,320
Cudka, chcę, bym została matką
chrzestną.
5
00:01:06,660 --> 00:01:09,300
Śmiało mi się myśli, że może ty
zostałbyś ojcem chrzestnym.
6
00:01:09,820 --> 00:01:10,779
Zgodziłbyś się?
7
00:01:10,780 --> 00:01:12,160
To szanowie mojego druha.
8
00:01:13,240 --> 00:01:14,340
Jestem udowinion.
9
00:01:31,660 --> 00:01:35,760
Adiudi cantum veneri.
10
00:01:37,460 --> 00:01:43,840
Oremus, deus cinus codierna, di
exaltationis sanctae
11
00:01:43,840 --> 00:01:49,520
crucis, annua solemnitatem letificas,
12
00:01:49,520 --> 00:01:56,320
presta quesumus, ut cuius,
13
00:01:56,380 --> 00:02:00,340
misterium terra cognovimus.
14
00:02:01,230 --> 00:02:07,610
Eius redemptionis premia in celo me
reamu.
15
00:02:08,449 --> 00:02:13,450
Per Christum Dominum
16
00:02:13,450 --> 00:02:16,310
Nostrum.
17
00:02:18,430 --> 00:02:19,830
Amen.
18
00:02:27,310 --> 00:02:29,630
Nie chciałam przeszkodzić.
19
00:02:30,320 --> 00:02:33,920
Mam zostać matką chrzestną syna cudzki i
przyszłam prosić w jej imieniu.
20
00:02:34,460 --> 00:02:35,460
Wiem, wiem.
21
00:02:35,980 --> 00:02:38,380
Chrzest ma się odbyć w katedrze? Tutaj.
22
00:02:41,320 --> 00:02:43,600
Skoro matka tak zdecydowała, to
zapraszam.
23
00:02:44,480 --> 00:02:46,940
Zgodzi się brat udzielić chrztu dzieciom
cudzki?
24
00:02:56,960 --> 00:02:59,760
Kto będzie ojcem chrzestnym?
25
00:03:00,060 --> 00:03:03,380
Nie wiem, czy król zgodzi się. Król się
zgodził, bo to on będzie ojcem krzesnym.
26
00:03:31,630 --> 00:03:33,150
Twój sokuł je złapał?
27
00:03:33,690 --> 00:03:35,370
Tak, zgadza się, panie.
28
00:03:36,390 --> 00:03:38,590
Jakżeś by tego nauczył. To samiczka.
29
00:03:38,870 --> 00:03:42,990
A samiczka mnie no podobroci. Gdybym na
nią krzyknął, nigdy by nie wróciła.
30
00:03:44,350 --> 00:03:47,930
Robi, co jej każesz. Za mięso. Robi, o
co ją proszę.
31
00:03:48,230 --> 00:03:49,890
I nie dla mięsa, a z miłości.
32
00:03:50,190 --> 00:03:55,230
Trafi powalić cię trzewia, królika, a
nawet białą czaplę by mnie uszczęśliwić.
33
00:03:57,130 --> 00:03:58,570
Cię trzewia, powiadasz?
34
00:03:58,910 --> 00:04:01,530
To przekonasz się na własne oczy, kiedy
namówisz króla na porowanie.
35
00:04:02,090 --> 00:04:03,630
Może będzie niebawem jakaś okazja.
36
00:04:04,850 --> 00:04:05,850
Przypomnij mu o tym.
37
00:04:07,410 --> 00:04:08,930
A tobie co tak na tym zależy?
38
00:04:29,219 --> 00:04:30,900
Ciekawe. Piękny rysunek.
39
00:04:31,860 --> 00:04:33,140
Widać kunszt artysty.
40
00:04:36,240 --> 00:04:38,460
Mój ojciec przyzwał te karty z Hesji.
41
00:04:39,300 --> 00:04:40,880
Powiedział, że można nimi grać.
42
00:04:41,160 --> 00:04:42,160
Grać?
43
00:04:43,040 --> 00:04:45,620
Arabowie nimi grają, ale nie wiem jak.
44
00:04:46,180 --> 00:04:51,460
A może trzeba znaleźć pasujące do siebie
pachy? O, ci do siebie pasują.
45
00:04:51,980 --> 00:04:53,900
Wszędzie widzisz parę. O, tak.
46
00:04:54,840 --> 00:04:58,180
Jutro mam nadzieję, że chociaż tobie się
poświęci w małżeństwo.
47
00:04:59,080 --> 00:05:00,880
Tyle dobrego się dzieje teraz na Wawelu.
48
00:05:01,340 --> 00:05:02,660
Wesele, chrzcinę.
49
00:05:04,700 --> 00:05:05,700
Chrzcinę?
50
00:05:06,200 --> 00:05:09,460
Ojciec zgodził się, by cała uroczystość
odbyła się tutaj w kaplicy.
51
00:05:10,020 --> 00:05:12,760
A ja będę podawać jednego z synków cudki
do chrztu.
52
00:05:13,280 --> 00:05:14,560
A kto będzie chrzestnym?
53
00:05:15,160 --> 00:05:16,160
Ojciec się zgodził.
54
00:05:18,000 --> 00:05:19,000
Nie widziałaś?
55
00:05:41,040 --> 00:05:42,580
Wyglądasz, jakbyś się zgubił.
56
00:05:44,520 --> 00:05:51,000
Ja... Wawel to nie Buda, co prawda, ale
tutaj czasami też trudno się odnaleźć.
57
00:05:51,200 --> 00:05:53,380
Lepiej czuję się w kniej niż w zamkowych
murach.
58
00:05:54,200 --> 00:05:55,840
Tyle tutaj korytarzy drzwi.
59
00:05:56,400 --> 00:05:59,680
Powiedz mi, dokąd zmierzasz, a
zaprowadzę cię na miejsce.
60
00:06:00,040 --> 00:06:01,820
Chcę to oddać kuchmistrzowi.
61
00:06:02,140 --> 00:06:06,320
Niemca nie zasługuje na miano
kuchmistrza. On w Budzie to był
62
00:06:06,940 --> 00:06:09,660
Każdą ucztę potrafił zamienić w teatr.
63
00:06:11,320 --> 00:06:13,980
Ananasy i pomarańcze trulały się po
stołach.
64
00:06:14,960 --> 00:06:18,200
Drozdy wyfruwały z pieconych bażantów.
65
00:06:19,420 --> 00:06:24,060
Wciąż z nimi się udziedz z jelenia
przyprawiany safranem. Jestem tylko
66
00:06:24,060 --> 00:06:28,540
sokolnikiem. Nie dane było mi kosztować
specjalów z królewskiej kuchni. No ale
67
00:06:28,540 --> 00:06:31,000
słyszałeś o królewskich kucharzach.
68
00:06:32,080 --> 00:06:33,520
Żeleją po łbach kuchcików.
69
00:06:34,120 --> 00:06:35,540
Morzą głodem za karę.
70
00:06:36,040 --> 00:06:40,680
To prawda, stary kucharz trzymał ich
twardą ręką. Jak on się nazywał? Peter?
71
00:06:41,640 --> 00:06:43,380
Alko? Wybacz, panie.
72
00:07:31,310 --> 00:07:36,890
W ciemności myśli ciemnieją. Może
niepotrzebnie zgasiłem te świece?
73
00:07:39,290 --> 00:07:41,630
Widzę, żeś przytłoczony.
74
00:07:42,150 --> 00:07:47,050
Odkąd Kunegunda poprosiła cię o
udzielenie chrztu, mam rację?
75
00:07:50,290 --> 00:07:56,150
To powód do radości, dumy raczej. A dla
ciebie kłopot?
76
00:07:57,590 --> 00:07:59,290
Tajemnica spowiedzi.
77
00:07:59,710 --> 00:08:03,250
Jemu możesz się zwierzyć ze wszystkiego.
Wiesz o tym, prawda?
78
00:08:08,450 --> 00:08:13,810
Co robisz, kiedy trzeba wybierać między
posłuszeństwem koronie a posłuszeństwem
79
00:08:13,810 --> 00:08:14,810
krzyżowi?
80
00:08:16,130 --> 00:08:18,910
Jak mamy jednocześnie służyć królowi na
ziemi?
81
00:08:20,290 --> 00:08:21,290
I jemu.
82
00:08:22,390 --> 00:08:26,090
Szukaj u pana pociechy i odpowiedzi.
83
00:08:28,289 --> 00:08:32,110
Kiedy tu jestem, to wiem, co robić, ale
kiedy idę do ludzi... To cię czyni
84
00:08:32,110 --> 00:08:33,470
wielkim kapłanem.
85
00:08:35,110 --> 00:08:36,190
Naprawdę wielkim.
86
00:08:48,610 --> 00:08:50,830
Ale mi Pan Bóg wynagrodził ten smutny
czas.
87
00:08:51,650 --> 00:08:53,850
Nie dość, że dzieci urodziłaś, to
jeszcze chłopców.
88
00:08:54,530 --> 00:08:57,050
Gdyby nie Mierza, to widział i ojciec.
89
00:08:58,280 --> 00:08:59,360
Ale byłby dumny.
90
00:09:01,380 --> 00:09:02,380
Ostatni z rodu.
91
00:09:05,040 --> 00:09:06,400
Dziękuję, że przyjechałaś.
92
00:09:08,660 --> 00:09:10,320
Ciężko samej wytrzymać w domu.
93
00:09:12,480 --> 00:09:14,400
Tak cicho i pusto, bez pałki.
94
00:09:16,520 --> 00:09:21,260
Myślałam, że przywyknę, ale... Gardyń
jest dłuższy od poprzedniego.
95
00:09:22,140 --> 00:09:24,420
Chciałaś być jak najdalej od Krakowa i
Wawelu.
96
00:09:31,910 --> 00:09:33,290
Dla Pawelem nie tęsknię.
97
00:09:36,290 --> 00:09:38,270
Ale za tobą. Bardzo.
98
00:09:46,150 --> 00:09:48,430
Małgorzato, zgodzisz się być matką
chrzestną Pełki?
99
00:09:49,970 --> 00:09:51,410
Kuneguna po niej się nie mierzy.
100
00:10:00,490 --> 00:10:05,290
Gdyby coś mi się stało, opiekuj się
Pełką jak własnym synem.
101
00:10:05,790 --> 00:10:07,450
Przed pamięć mojego ojca, proszę.
102
00:10:11,490 --> 00:10:12,910
Zobacz, jak jest do niego podobny.
103
00:10:22,110 --> 00:10:24,150
Pełka robił taką minę, kiedy się najadł.
104
00:10:32,300 --> 00:10:33,360
Kto będzie ojcem szesnym?
105
00:10:43,920 --> 00:10:44,920
Drajcy.
106
00:10:45,220 --> 00:10:46,680
Zapłacą za ten bunt głowami.
107
00:10:47,140 --> 00:10:51,500
Nie buntują się przeciwko królowi. W
akcie konfederacji zobowiązują się do
108
00:10:51,500 --> 00:10:55,220
działania i wzajemnej pomocy przeciwko
każdemu z wyjątkiem ciebie, panie.
109
00:10:55,500 --> 00:10:56,920
Niech to nazywają jak chcą.
110
00:10:57,260 --> 00:11:01,240
Wystąpili przeciw mojemu staroście. To
znaczy, że są przeciw władzy
111
00:11:01,950 --> 00:11:03,390
Pozwól mi jechać do Poznania.
112
00:11:03,830 --> 00:11:04,830
Powstrzymam ich.
113
00:11:05,810 --> 00:11:06,810
Jak?
114
00:11:07,530 --> 00:11:11,670
Jeśli uda mi się przekonać kilka
większych rodów do odstąpienia od
115
00:11:11,710 --> 00:11:13,690
myślę, że reszta pójdzie za nimi.
116
00:11:14,150 --> 00:11:16,330
Dlaczego mieliby posłuchać akurat
ciebie?
117
00:11:17,130 --> 00:11:18,730
Przyłożę im nóż do gardła.
118
00:11:19,470 --> 00:11:23,050
Szybko pojmą, po której powinni być
stronie. Lub jeszcze mocniej zapragną
119
00:11:23,050 --> 00:11:27,750
walczyć o niezależność. Tutaj trzeba
rozwagi i dyplomacji. Ktoś w gorącej
120
00:11:27,750 --> 00:11:29,250
kąpany może ci jeno zaszkodzić.
121
00:11:30,570 --> 00:11:31,670
A co ty chcesz powiedzieć?
122
00:11:33,730 --> 00:11:35,610
Że nie nadaję się do dyplomacji?
123
00:11:36,190 --> 00:11:37,930
A niby czego mi brakuje, no?
124
00:11:38,170 --> 00:11:39,170
Czego?
125
00:11:39,890 --> 00:11:41,090
Coś się stało?
126
00:11:45,790 --> 00:11:52,690
Królu, wybacz mojej śmiałej prośbie, ale
czy pozwolisz zabrać na chwilę rycerza
127
00:11:52,690 --> 00:11:53,690
Jana Jurek?
128
00:11:56,290 --> 00:11:58,690
Juto, co ty wyprawiasz?
129
00:11:59,570 --> 00:12:02,250
Wybacz mi, królu. Ja naprawdę nie
chciałam przeszkadzać.
130
00:12:02,510 --> 00:12:06,210
No idź, Jonia. Ale królu... Obiecuję, że
to nie potrwa długo.
131
00:12:06,430 --> 00:12:07,990
To na pewno coś pilnego. Idź.
132
00:12:26,230 --> 00:12:27,450
Wiele radykujesz, Putko.
133
00:12:29,199 --> 00:12:30,199
Zbyt wiele.
134
00:12:30,380 --> 00:12:32,320
Odwołaj to. Nie mam braci tak jak ty.
135
00:12:33,480 --> 00:12:37,000
Dobrze wiesz, że po śmierci męża i ojca
zostałam sama. Nie jesteś sama!
136
00:12:37,320 --> 00:12:38,320
Ale to szlachetne.
137
00:12:38,580 --> 00:12:42,000
Ze strony króla, że chce objąć chłopców
opieką.
138
00:12:43,180 --> 00:12:44,260
Poczucie obowiązku?
139
00:12:45,000 --> 00:12:46,900
Wyrzutów sumienia, czy... Nawet tego nie
mów.
140
00:12:51,500 --> 00:12:52,500
Przyjrzyj się tylko.
141
00:12:53,660 --> 00:12:54,660
Zobacz.
142
00:12:56,460 --> 00:12:59,860
Jak mało nie wiem, że przypomina mojego
męża. Jaki ma noc, jakie spojrzenie.
143
00:13:04,560 --> 00:13:06,440
Nie chciałam cię zakłopotać.
144
00:13:07,100 --> 00:13:10,320
To po prostu powiedz, czy chcesz być
matką szesną Pełki?
145
00:13:10,760 --> 00:13:12,520
Wnuka Pełki, twojego męża.
146
00:13:15,080 --> 00:13:18,120
Z całej siły starałam się zapomnieć o
Kazimierzu.
147
00:13:21,400 --> 00:13:24,180
Teraz miałabym stanąć z nim w jednej
kaplicy.
148
00:13:51,950 --> 00:13:54,030
Nie mogę odmówić tak pięknemu rycerzowi.
149
00:14:05,990 --> 00:14:10,390
Ale niech ręka boska broni kacpcha przed
pikowaniem matechiału gęstym ściegiem.
150
00:14:10,590 --> 00:14:13,510
Jakżeż by mógł, no tak drogi materiał
zniszczyć.
151
00:14:13,810 --> 00:14:18,210
I rękawy niech będą otwarte i szerokie.
Tak.
152
00:14:20,840 --> 00:14:27,340
Kacper nie fałduje materiału tak, jak to
noszą staż mężczyźni, tylko... Tu z
153
00:14:27,340 --> 00:14:32,740
węzi i obetnie. A nie za krótko? Tak się
nosi i na Węgrzech, i we Włoszech.
154
00:14:33,120 --> 00:14:37,100
Ale jak będzie krótkie i obcisłe, to
niczego nie ukryje.
155
00:14:37,360 --> 00:14:40,640
O, pan Jura nie ma nic do ukrycia. Wręcz
wszystkim nie.
156
00:14:41,420 --> 00:14:43,660
Dosyć już. Dosyć mam. Dosyć.
157
00:14:44,120 --> 00:14:45,120
Koniec!
158
00:14:45,800 --> 00:14:49,380
Nie będę chodził z gołym zadem, jak
jakiś...
159
00:14:49,600 --> 00:14:52,240
Skircyk, w ogóle co to jest? O tych
katułasach!
160
00:14:53,120 --> 00:14:55,220
To szczegóły mówmy później.
161
00:14:55,780 --> 00:15:01,020
Miara zdjęta, Karper może szyć. Tak,
niech szyje. A ja się zajmę resztą. Nie
162
00:15:01,020 --> 00:15:03,140
będą jaśnie pań pożałować na pewno.
163
00:15:03,440 --> 00:15:04,940
Karper szyje najlepiej.
164
00:15:05,160 --> 00:15:07,020
Nie będą pań pożałować.
165
00:15:07,260 --> 00:15:08,840
Każdy to powie, każdy.
166
00:15:09,400 --> 00:15:11,240
Nie będą pań pożałować.
167
00:15:12,840 --> 00:15:17,980
Juto, kochana, ja nie będę chodził...
Bądź taki cierpliwy jak skała.
168
00:15:19,260 --> 00:15:20,640
Powiedz, że już się nie gniewasz.
169
00:15:21,120 --> 00:15:22,120
Gniewam się strasznie.
170
00:15:28,040 --> 00:15:28,959
Weźmy ślub.
171
00:15:28,960 --> 00:15:30,660
Teraz. Zawołam Klechę.
172
00:15:34,280 --> 00:15:35,560
Nie mogę się doczekać.
173
00:15:42,360 --> 00:15:44,000
Dlaczego sama do mnie nie przyszłaś?
174
00:15:45,560 --> 00:15:46,660
Lękałaś się, że odmówię?
175
00:15:48,270 --> 00:15:51,390
Co te dzieci winne? Jeśli ktoś zawinił,
to jeno ja sama.
176
00:15:51,710 --> 00:15:53,630
Nie mówię, że winne. Krótko.
177
00:15:55,510 --> 00:15:56,710
Potrzebują obawienia.
178
00:15:59,390 --> 00:16:00,810
Ale dlaczego ja?
179
00:16:02,870 --> 00:16:04,910
Bo jesteś nam wszystkim bardzo bliski.
180
00:16:05,910 --> 00:16:11,570
I nikt w całym Krakowie nie mówi tak
pięknie o miłosiernym Bogu, który kocha
181
00:16:11,570 --> 00:16:12,570
wybacza.
182
00:16:16,880 --> 00:16:23,120
Dziękuję, ale... Po tym, co o ciebie
usłyszałem, trudno mi... Chyba...
183
00:16:23,120 --> 00:16:27,080
Chyba to nie są synowie króla.
184
00:16:28,040 --> 00:16:30,380
Każdym dniem coraz bardziej przypominają
mnie mierze.
185
00:16:35,160 --> 00:16:36,160
Krzyszyłam.
186
00:16:37,180 --> 00:16:38,940
I Bóg jeden wie, jak tego żałuję.
187
00:16:40,360 --> 00:16:42,600
Ale moi synowie potrzebują ciebie,
bracie.
188
00:16:44,220 --> 00:16:45,920
Poprowadź, żeby nie błądzili jak ich
matka.
189
00:17:11,810 --> 00:17:17,710
Powiedz mi, kiedy dokładnie urodzili się
chłopcy?
190
00:17:21,290 --> 00:17:22,609
Dlaczego pytasz?
191
00:17:29,220 --> 00:17:32,940
Dzieci, które przychodzą na świat przed
czasem, zazwyczaj rodzą się martwe, a
192
00:17:32,940 --> 00:17:36,540
te... Prawdziwy cud.
193
00:17:44,080 --> 00:17:46,300
Pamiętam dokładnie, kiedy niemierza
wyjechał.
194
00:17:50,540 --> 00:17:51,540
Słyszałam plot.
195
00:17:53,780 --> 00:17:55,460
Jak to o tobie i Kazimierzu?
196
00:18:00,520 --> 00:18:02,260
Oczy ci błyszczą jak w gorączce.
197
00:18:02,480 --> 00:18:03,720
Nic ci nie jest.
198
00:18:04,620 --> 00:18:05,620
Matko!
199
00:18:06,020 --> 00:18:07,020
Co się stało?
200
00:18:07,280 --> 00:18:08,280
Bogdan wrócił!
201
00:18:19,340 --> 00:18:22,700
Tylko ty, biskupie, możesz przekonać
król. Mnie nie posłucha.
202
00:18:23,180 --> 00:18:24,180
Pomówisz nim?
203
00:18:24,200 --> 00:18:29,040
Oczywiście. Na świętego Michała król
powinien być na konsekracji kościoła w
204
00:18:29,040 --> 00:18:33,160
Wiślicy. To więcej znaczy niż chrzest
rycerskich dzieci.
205
00:18:33,420 --> 00:18:34,420
Bardzo mi go żal.
206
00:18:34,620 --> 00:18:38,000
Widać tęsknie za pełka i nie mierza,
skoro zgodził się na takie coś.
207
00:18:38,540 --> 00:18:40,660
Mnie też serce ściska, gdy o tym myślę.
208
00:18:41,280 --> 00:18:47,620
Twoje dobre uczniaki, pani, nie zostaną
zapomniane w niebie. Jednak król ma
209
00:18:47,620 --> 00:18:50,960
większe powinności niż trzymanie dzieci
do krztu, prawda?
210
00:18:52,880 --> 00:18:53,880
Oczywiście.
211
00:18:54,460 --> 00:18:58,160
Jego obecność na kontykracji jest
niezbędna.
212
00:18:58,640 --> 00:18:59,640
Dziękuję.
213
00:18:59,959 --> 00:19:02,120
Wiedziałam, że zgodzisz się mi pomóc
biskupie.
214
00:19:02,900 --> 00:19:06,540
Król wiele by zyskał, gdyby słuchał rad
swojej żony.
215
00:19:06,820 --> 00:19:08,220
Pójdę go przekonać.
216
00:19:09,200 --> 00:19:15,860
A tak poza tym, brat Wojciech, taki
prosty mi nie godzi się.
217
00:19:38,440 --> 00:19:42,860
Już zaczynałem się bać, że narzeczona
upoiła cię jakimś miłosnym naparem i
218
00:19:42,860 --> 00:19:47,620
wypuścił ramion dopiero po ślubie. Zdaje
mi się, że tutanna zaczęła ci ciążyć.
219
00:19:47,840 --> 00:19:50,420
Nie każdy może sam wybrać, którą drogą
pójdzie.
220
00:19:50,660 --> 00:19:53,700
Zwłaszcza jeśli jest to droga od ołtarza
do zakrystii z powrotem.
221
00:19:54,800 --> 00:19:56,680
Szczęściem król do Poznania mnie posyła.
222
00:19:57,800 --> 00:19:58,800
Co?
223
00:20:03,820 --> 00:20:04,900
Jak to ciebie?
224
00:20:05,480 --> 00:20:06,660
Ja miałem jechać.
225
00:20:07,200 --> 00:20:10,260
Niczym nie wojuję, ale zwaśnionych się
nie lękam.
226
00:20:10,700 --> 00:20:11,760
Gdzie jest król?
227
00:20:18,080 --> 00:20:19,180
Cholerny klecha.
228
00:20:26,260 --> 00:20:28,580
Trzeba już uroczyć coś na inny dzień, to
przyjadę.
229
00:20:29,500 --> 00:20:34,380
Chrzest tych dzieci jest dla ciebie,
panie, ważniejszy niż konsekracja
230
00:20:34,760 --> 00:20:36,830
Dlaczego? Zmień datę.
231
00:20:38,070 --> 00:20:39,870
Wiem, że niemierza był ci bliski.
232
00:20:40,130 --> 00:20:41,530
Tak, zginął za królestwem.
233
00:20:43,530 --> 00:20:45,630
Królowa mówiła... Królowa?
234
00:20:46,270 --> 00:20:48,610
Czyli to ona cię prosiła, żebyś tu
przyszedł?
235
00:20:51,010 --> 00:20:52,550
Ja zdania nie zmienię.
236
00:20:53,510 --> 00:20:58,990
Ludzie mogą to źle zrozumieć. Złośliwi
powiedzą, że król uległ swojej słabości
237
00:20:58,990 --> 00:20:59,889
do niebia.
238
00:20:59,890 --> 00:21:03,690
Skoro prośba niebia dla niego ważniejsza
od prośby biskupa.
239
00:21:05,770 --> 00:21:07,210
Król nie ulega szantażom.
240
00:21:11,090 --> 00:21:14,210
A złośliwych odstrzegam. Mogą źle
skończyć.
241
00:21:24,690 --> 00:21:25,690
Egle!
242
00:21:26,430 --> 00:21:28,350
Za kim tego cię wypatrujesz?
243
00:21:29,520 --> 00:21:32,020
To Bogdan, Matko Boska, on wrócił? To
naprawdę on?
244
00:21:32,440 --> 00:21:35,460
Wrócił na nasze nieszczęście. Ciekawe,
gdzie był przez ten cały czas.
245
00:21:36,580 --> 00:21:38,720
Diabli go wiedzą. A ty co taka zła?
246
00:21:40,440 --> 00:21:42,600
Z miejsca zawróciła udrę w głowie.
247
00:21:42,940 --> 00:21:43,940
I bardzo dobrze.
248
00:21:44,320 --> 00:21:47,480
Zawsze był z niego dobry chłopak. Nie,
gdyś może był dobry.
249
00:21:47,700 --> 00:21:50,520
Ale teraz ciągnie się za nim jakiś cień.
250
00:21:52,040 --> 00:21:53,600
I żadnego cienia nie widzi.
251
00:21:56,860 --> 00:21:58,320
Prowadzi na nas nieszczęście.
252
00:21:58,890 --> 00:21:59,890
Chyba na ciebie.
253
00:22:00,410 --> 00:22:04,230
Egle, ty się po prostu boisz, że jak
Audra wyjdzie za mąż i powie dzieci, to
254
00:22:04,230 --> 00:22:06,950
nie będzie miała czasu dla swojej starej
matki.
255
00:22:08,850 --> 00:22:09,850
Hol.
256
00:22:24,110 --> 00:22:27,690
Przepowałam cię moimi myślami? Przyszłam
do południa chwilę po odpowiedź.
257
00:22:28,200 --> 00:22:29,200
Co się stało?
258
00:22:31,000 --> 00:22:33,100
Jesteś ojcem małego Pełki i nie bierze?
259
00:22:36,540 --> 00:22:37,540
Jesteś czy nie?
19686
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.