Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated:
1
00:00:33,000 --> 00:00:35,980
W poprzednim odcinku. Zostaniesz moją
żoną?
2
00:00:36,520 --> 00:00:39,260
Tak, zgadzam się. Czy to jest możliwe?
3
00:00:40,000 --> 00:00:41,900
Że to dziecko jest Kazimierza?
4
00:00:42,780 --> 00:00:43,780
Ależ pani.
5
00:00:44,120 --> 00:00:45,920
Kiedy w końcu rozwiązanie?
6
00:00:46,140 --> 00:00:51,180
Medyk potwierdził, że w kwietniu. Ktoś
wspomniał, że chłopczyk został porwany.
7
00:00:51,500 --> 00:00:56,680
Nie sądzisz chyba, że twój syn zabił
Helenę? Koniec rozwoju, panowie.
8
00:00:57,220 --> 00:00:58,600
Czas się zbuntować!
9
00:00:59,400 --> 00:01:01,840
To jest twoja odpowiedź dla Kazimierza?
10
00:01:02,460 --> 00:01:06,920
Mam mu powiedzieć, że syn Hanna nie
dotrzymuje danego przed siebie słowa i
11
00:01:06,920 --> 00:01:09,020
panuje nad swoim ludem? To mam mu
powiedzieć?
12
00:01:09,360 --> 00:01:13,880
Jak myślisz, ile jesteś wart dla swojego
króla?
13
00:01:30,540 --> 00:01:31,540
Co z nim?
14
00:01:33,070 --> 00:01:34,070
Co z nim?
15
00:01:34,450 --> 00:01:35,910
Muszę mówić z królem.
16
00:01:37,110 --> 00:01:40,150
Gdzie Spytek? U Tatarów. Zostawiłeś go?
17
00:01:41,050 --> 00:01:42,370
No, co się stało?
18
00:01:42,790 --> 00:01:44,950
Iść wodę. Co się stało?
19
00:01:46,010 --> 00:01:47,550
Daj tą wodę, szybciej!
20
00:03:19,280 --> 00:03:24,040
Na własne oczy widziałem, jak mu obcięli
język. A potem mu ranę przypalali
21
00:03:24,040 --> 00:03:25,140
rozpalonym żelazem.
22
00:03:25,500 --> 00:03:28,000
Widziałeś i nic nie zrobiłeś? Miałeś go
chronić!
23
00:03:28,300 --> 00:03:32,100
Tak wielu ich było i stu ludzi nie
dałoby im. Pozwoliłeś go okaleczyć!
24
00:03:32,380 --> 00:03:34,000
Dostawiłeś go na pewną śmierć!
25
00:03:34,560 --> 00:03:36,620
Dostaw! Dostaw! Nie pora!
26
00:03:44,820 --> 00:03:46,500
A dlaczego ciebie wypuścili?
27
00:03:48,140 --> 00:03:52,720
Ledwo samemu mi się udało ich przekonać,
żeby mnie wyprawili po oku. Do króla
28
00:03:52,720 --> 00:03:54,760
nie widziałem innego ratunku dla Spedka.
29
00:03:55,440 --> 00:03:57,280
Trzeba było go stamtąd zabrać.
30
00:03:57,700 --> 00:04:01,280
Wierzaj mi, że uczyniłem wszystko, żeby
go uratować.
31
00:04:02,800 --> 00:04:04,260
Opowiesz to wszystko królowi.
32
00:04:04,780 --> 00:04:06,280
Może on ci uwierzy.
33
00:04:06,920 --> 00:04:07,920
Zabierz go.
34
00:04:54,940 --> 00:04:58,200
Panie, przyjechał jakiś rycerz. Nie
wiem, co z nim zrobić. Pojmać go, czy
35
00:04:58,200 --> 00:04:59,200
wypływić?
36
00:04:59,960 --> 00:05:00,960
Mówił, jak go to?
37
00:05:01,900 --> 00:05:03,820
Powiedział jeno, że był z Chirakowa.
38
00:05:04,280 --> 00:05:05,280
Z Chirakowa?
39
00:05:06,020 --> 00:05:07,020
I że cię zna.
40
00:05:09,520 --> 00:05:10,520
Prowadź.
41
00:05:19,540 --> 00:05:20,700
To prawda, znam go.
42
00:05:20,940 --> 00:05:21,940
Zostaw nas.
43
00:05:28,270 --> 00:05:30,210
Co przywiodło ciebie w tę stronę?
44
00:05:32,350 --> 00:05:33,350
Ty.
45
00:05:34,490 --> 00:05:35,870
Czego ode mnie chcesz?
46
00:05:37,510 --> 00:05:38,510
Prawdy.
47
00:05:38,990 --> 00:05:40,410
Mów jaśniej, rycerzu.
48
00:05:43,010 --> 00:05:47,230
Chcę wiedzieć, kto zamordował moją żonę.
49
00:05:49,090 --> 00:05:50,090
Pamiętasz ją?
50
00:05:50,630 --> 00:05:51,850
Jakubie z Biskupic?
51
00:05:53,370 --> 00:05:54,370
Pani Helena.
52
00:05:55,830 --> 00:05:56,830
Boże.
53
00:05:58,479 --> 00:05:59,479
Jak? Kiedy?
54
00:06:01,840 --> 00:06:02,840
O,
55
00:06:03,840 --> 00:06:05,780
pamiętaj się. Pójdź gdzie jest. Gdzie?
56
00:06:06,160 --> 00:06:09,460
Gdzie? Gdzie go chcę? Myślisz, że to ja
ją zabiłem?
57
00:06:09,940 --> 00:06:10,940
A kto?
58
00:06:11,000 --> 00:06:13,780
To niedorzeczne. Po co zjawiliście się w
Sierakowie?
59
00:06:14,020 --> 00:06:15,960
Przypadkiem. Drugi raz to nie uwierzę.
60
00:06:17,260 --> 00:06:18,260
Zabłądziliśmy.
61
00:06:19,060 --> 00:06:20,060
Nieprawda.
62
00:06:20,260 --> 00:06:22,200
Znasz tę ziemię. Już na nich zabijałeś.
63
00:06:22,640 --> 00:06:23,720
Panie Mucelu.
64
00:06:25,500 --> 00:06:26,500
Spokojnie.
65
00:06:29,090 --> 00:06:32,830
Szukasz winnych, zamiast pogodzić się z
prawdą.
66
00:06:36,210 --> 00:06:37,250
Okrutną prawdą.
67
00:06:39,650 --> 00:06:40,710
Odjechaliśmy w pokoju.
68
00:06:41,630 --> 00:06:44,650
Niedzielę temu wróciłem z Awinionu inną
drogą.
69
00:06:45,290 --> 00:06:46,530
Gdzie jest twój Giermek?
70
00:06:48,130 --> 00:06:51,390
Jestem go pewny jak siebie samego.
Wychowałem go. Gdzie jest?
71
00:06:51,770 --> 00:06:53,270
Nie on za tym stoi.
72
00:06:53,850 --> 00:06:55,570
Puspałem go z listem do Malborka.
73
00:06:56,350 --> 00:06:57,370
Wróć, Ladochila.
74
00:07:13,960 --> 00:07:17,360
Przenocuj pod moim dachem. Komturja
skromna, ale bezpiecznie.
75
00:07:18,100 --> 00:07:21,640
Choć tak mogę odpłacić za gościnę w
Sierakowie.
76
00:07:22,480 --> 00:07:26,260
A odejścia pani Heleny współczuję.
77
00:07:43,440 --> 00:07:49,900
winni okaleczyć miast Spycymira. Uwierz
mi, panie, gdybym tylko mógł go ocalić,
78
00:07:49,920 --> 00:07:52,420
miałem go chronić i nie udało mi się.
79
00:07:55,560 --> 00:07:57,000
Uczyń ze mną, co chcesz, panie.
80
00:07:57,860 --> 00:08:00,620
Przyjmę z pokorą każdy twój wyrok. Nie
czas teraz na to.
81
00:08:01,040 --> 00:08:02,120
Ratujmy ojca, panie.
82
00:08:03,180 --> 00:08:05,000
Spokojnie, Jarku, zdążymy. Chcą okupu?
83
00:08:05,280 --> 00:08:06,520
W porządku.
84
00:08:06,920 --> 00:08:09,860
Pojadę do Mersztyna, wezmę wszystkie
klejnoty. Wszystko, czym można przekupić
85
00:08:09,860 --> 00:08:10,860
Tatarów. Nie.
86
00:08:10,940 --> 00:08:13,040
Posłował dla króla i królestwo zapłaci.
87
00:08:13,360 --> 00:08:14,840
Wyklemy z okupem kogoś zaufanego.
88
00:08:15,460 --> 00:08:16,600
To jest mój ojciec.
89
00:08:17,300 --> 00:08:18,300
Muszę pojechać sam.
90
00:08:18,720 --> 00:08:19,720
Powiedziałby ci to samo.
91
00:08:20,020 --> 00:08:21,220
Zostań z owką i synem.
92
00:08:23,020 --> 00:08:25,960
Zawsze się z tobą zgadałem, Kazimierzu.
Wybacz mnie, ale tym razem nie mogę.
93
00:08:30,320 --> 00:08:31,320
Juro.
94
00:08:32,740 --> 00:08:33,519
Zatrzymaj go.
95
00:08:33,520 --> 00:08:35,679
Teraz to nawet sam diabeł go nie
zatrzyma.
96
00:08:36,760 --> 00:08:38,159
Ale mam pewien pomysł.
97
00:08:42,760 --> 00:08:44,560
Katarzyno, proszę, kochany, Katarzyno.
98
00:08:51,560 --> 00:08:54,380
Powiedzcie, że to nieprawda. Że to zły
sam.
99
00:08:54,860 --> 00:08:57,360
Powiedzcie. O Boże.
100
00:08:58,580 --> 00:09:02,780
Mogłam go zatrzymać. Nie, nie obwiniaj
się. Spokojnie.
101
00:09:03,620 --> 00:09:05,540
Najważniejsze jest, że twój mąż żyje.
102
00:09:07,160 --> 00:09:10,800
Jak długo wytrzymam w niewoli? Boże.
103
00:09:13,370 --> 00:09:18,970
Wspytek to doświadczony w bojach rycerz.
Już dawno minął czas, kiedy walczył w
104
00:09:18,970 --> 00:09:20,510
boku króla Władysława.
105
00:09:20,810 --> 00:09:26,610
Teraz byle przysiępienie, ledwo wstaje
zło. Ale wiesz sama, jak to jest
106
00:09:26,610 --> 00:09:31,610
mężczyzny. Jak mają kaczar, umierają, a
jak walczą na miecze, to jest igraszka.
107
00:09:33,290 --> 00:09:35,970
Ale jak ci barbarzyńcy pójdą dalej?
108
00:09:43,470 --> 00:09:46,250
Nie, zadręczając się nie pomożesz twój
mąż.
109
00:09:55,490 --> 00:09:57,610
To jest Rubin.
110
00:09:58,930 --> 00:10:00,010
Weź go, proszę.
111
00:10:06,430 --> 00:10:10,370
Zbierzemy opór i wykupimy Spydźmir z
niewola.
112
00:10:12,270 --> 00:10:13,810
Król nie pozwoli mu zginąć.
113
00:10:26,290 --> 00:10:28,990
Mnie zacząłeś podejrzewać o zabicie
Heleny?
114
00:10:29,550 --> 00:10:30,550
Czemu?
115
00:10:31,930 --> 00:10:33,650
Zostałeś znieważony w naszym domu.
116
00:10:33,950 --> 00:10:38,850
Gdybym chciał się mścić za napaść sługi,
zabiłbym go od razu. Ale tego nie
117
00:10:38,850 --> 00:10:39,850
zrobiłeś.
118
00:10:40,240 --> 00:10:42,520
Więc twój Knecht mógł się zemścić na
chalenie.
119
00:10:43,240 --> 00:10:49,560
Panie Gunzelu, od lat żyję zgodnie z
przykazaniami.
120
00:10:50,000 --> 00:10:51,000
A to?
121
00:10:51,920 --> 00:10:53,360
To niedorzeczne.
122
00:10:54,180 --> 00:10:55,380
Uspokój serce.
123
00:10:56,040 --> 00:10:58,720
Bóg nie zabrania wymierzania w
sprawiedliwości.
124
00:11:00,660 --> 00:11:02,220
Ciężko pokutowałem.
125
00:11:05,120 --> 00:11:06,520
Więcej nie zabijam.
126
00:11:09,580 --> 00:11:12,000
Twój miecz nie rdzewieje.
127
00:11:13,620 --> 00:11:17,080
Helena była dobra.
128
00:11:17,920 --> 00:11:19,420
Jak anioł.
129
00:11:20,860 --> 00:11:22,580
Pełna współczucia.
130
00:11:26,360 --> 00:11:29,640
Kto ją skrzywdził, spłonie w piekle.
131
00:11:30,300 --> 00:11:32,900
Jej szczątki tylko znalazłem, Jakubie.
132
00:11:34,560 --> 00:11:36,040
Tylko szczątki.
133
00:11:37,260 --> 00:11:39,160
Może dzikie zwierzęta.
134
00:11:39,450 --> 00:11:40,450
Może.
135
00:11:41,450 --> 00:11:43,190
Ale ludzie gorsi niż wilcy.
136
00:11:43,950 --> 00:11:45,130
Sam taki byłem.
137
00:11:48,150 --> 00:11:50,350
Zemsta nie przyniesie ci ukojenia.
138
00:11:51,330 --> 00:11:52,430
Wiem, co mówię.
139
00:11:53,630 --> 00:11:55,150
Nic mi go nie przyniesie.
140
00:11:58,390 --> 00:11:59,830
Nic mi jej nie wróci.
141
00:12:05,170 --> 00:12:08,290
Zaczekaj. Złość i gniew to najgorsi
doradcy.
142
00:12:08,880 --> 00:12:12,280
Robić krzywdę nie tylko sobie. Nie będę
siedział bezczynnie, kiedy go tam męczą
143
00:12:12,280 --> 00:12:13,099
i poniewierają.
144
00:12:13,100 --> 00:12:14,120
Daj coś powiedzieć!
145
00:12:16,120 --> 00:12:18,160
Król zgodził się, żebyś jechał.
146
00:12:19,740 --> 00:12:20,740
Ale nie sam.
147
00:12:21,360 --> 00:12:22,600
Ja pojadę z tobą.
148
00:12:28,540 --> 00:12:29,540
Ruszamy u świni.
149
00:12:43,560 --> 00:12:47,480
Zawiozłem listy, jak prosiłeś, panie.
Pamiętasz pana Gunkela?
150
00:12:49,640 --> 00:12:52,900
Zaszczyt to był i przywilej gościć u
państwa w Sierakowie.
151
00:12:54,080 --> 00:12:55,740
Jak zdrowie pani Heleny?
152
00:12:57,460 --> 00:12:58,900
Moja żona nie żyje.
153
00:12:59,160 --> 00:13:01,360
Nie może to być pani z Sierakowa?
154
00:13:01,720 --> 00:13:02,880
Znałeś ją wcześniej?
155
00:13:06,000 --> 00:13:07,000
Przyznaj się.
156
00:13:08,480 --> 00:13:10,540
Czemu to pytasz, pani Gunkelu?
157
00:13:12,910 --> 00:13:18,250
Mówiła w ostatnich swoich dniach, że
może być synem Przybysława.
158
00:13:18,690 --> 00:13:19,990
Niemożliwe. Zawsze jest.
159
00:13:20,350 --> 00:13:21,430
Nieślubnym synem.
160
00:13:24,110 --> 00:13:25,630
Ale dla Heleny bratem.
161
00:13:26,450 --> 00:13:32,810
Słodka to by była myśl, że krąży we mnie
ta sama krew, co w pani na Sierakowie.
162
00:13:33,750 --> 00:13:34,750
No właśnie.
163
00:13:35,550 --> 00:13:39,070
Nie zrozumię. Źle, panie. To nie była
moja buta.
164
00:13:39,550 --> 00:13:42,590
Jedna tęsknota za rodziną, której nigdy
nie miałem.
165
00:13:42,890 --> 00:13:43,890
Skąd pochodzisz?
166
00:13:45,390 --> 00:13:48,270
Tego pewny nie będę nigdy, bo nie
pamiętam.
167
00:13:48,690 --> 00:13:51,090
Ani matki, ani ojca.
168
00:13:51,550 --> 00:13:55,770
I nie pozwolę zrobić krzywdy temu, kto
jest mi jako ojciec. Czego szukałeś w
169
00:13:55,770 --> 00:13:57,110
naszych tronach? Przyznaj się.
170
00:13:57,630 --> 00:13:59,190
Jesteś synem dobromiłym. Mów!
171
00:14:04,510 --> 00:14:05,750
Mówcie spokojnie.
172
00:14:08,530 --> 00:14:10,010
Rzeczywiście szukałem rodziny.
173
00:14:10,510 --> 00:14:14,930
Dlatego błagałem u pana Jakuba, abyśmy
nadłożyli drogi. Czyli jednak jesteś
174
00:14:14,930 --> 00:14:15,930
synem Przybytłowa.
175
00:14:16,030 --> 00:14:17,030
Nie jestem.
176
00:14:17,090 --> 00:14:18,090
Skąd wiesz?
177
00:14:18,350 --> 00:14:19,730
Bo odnalazłem krewnych.
178
00:14:20,070 --> 00:14:22,370
Ale dalej, za Szomotułami.
179
00:14:22,710 --> 00:14:26,110
Wioskę złupili moi bracia z zakonu. W
31.
180
00:14:26,330 --> 00:14:28,310
wtedy zginęli jego rodzice.
181
00:14:28,610 --> 00:14:31,010
Na szczęście odnalazł się ktoś, kto to
potwierdził.
182
00:14:31,330 --> 00:14:32,590
Zwali mnie Jakusz.
183
00:14:33,630 --> 00:14:35,550
Jakusz z Obrzycka.
184
00:14:54,380 --> 00:15:00,380
Pani Gunzelu, pomódlmy się za duszę
Heleny.
185
00:15:02,440 --> 00:15:04,100
Otworzę naszą kaplicę.
186
00:15:04,780 --> 00:15:06,140
Wszystko przygotuję.
187
00:15:06,860 --> 00:15:08,640
Uderz w dzwony, Jakuszu.
188
00:15:23,460 --> 00:15:24,720
Pamiętaj się na Boga.
189
00:15:25,420 --> 00:15:26,420
Wiem, co robię.
190
00:15:26,680 --> 00:15:31,840
Pójdziesz pod topór i Ciebie mam
stracić? Walczę o nasze prawa, a życia
191
00:15:31,840 --> 00:15:36,720
żal. Chcesz wystąpić przeciw królowi?
Tak, formułujemy nasze żądania, że nikt
192
00:15:36,720 --> 00:15:40,300
nie będzie mógł zarzucić nam strady.
Kacielisz nie jest głupi. Doskonale
193
00:15:40,300 --> 00:15:44,660
że chcesz uwolnić Wielkopolskę od
zwierzchności Krakowa. Chcę. Nie będę
194
00:15:44,660 --> 00:15:47,100
spokojnie patrzył, jak nami poniewierają
i łupią nas.
195
00:15:47,740 --> 00:15:49,720
A Ty, ojcze, powinieneś się do nas
przyłączyć.
196
00:15:55,530 --> 00:15:58,250
Mam się bić ze twoimi? Nie no, ze
zdrajcami.
197
00:15:58,630 --> 00:16:01,350
Ludzie starosty bezprawnie przejmują
wielkopolskie majątki.
198
00:16:03,750 --> 00:16:06,050
Ale ty, ojcze Spiżar, nie masz pełne.
199
00:16:06,830 --> 00:16:08,150
Co ciebie to obchodzi?
200
00:16:12,250 --> 00:16:14,650
Nie każ mi wyciągać miecza przeciwko
tobie.
201
00:16:15,530 --> 00:16:17,130
Jesteś moim synem.
202
00:16:18,290 --> 00:16:21,990
Winnym jesteś posłuszeństwo. Nikt mnie
nie powstrzyma.
203
00:16:23,230 --> 00:16:27,610
Przemyśl to, Macieju! Działać muszę, a
nie myśleć po tym, co się stało.
204
00:16:40,250 --> 00:16:43,830
Panie, chcesz to wszystko oddać na okuń
z odpytek?
205
00:16:44,570 --> 00:16:45,610
Jeszcze może to.
206
00:16:46,390 --> 00:16:49,410
Juta, daj spokój. Jan Jura żyje.
207
00:16:50,010 --> 00:16:54,310
Pani, jeśli go schwytają, to ja tego nie
przeżyję. Na samą myśl serce przestaje
208
00:16:54,310 --> 00:16:55,310
mi bić.
209
00:16:55,910 --> 00:17:00,610
Przecież to piecho się oświadczył. Ja
jeszcze nie dążyłam potmakować
210
00:17:00,610 --> 00:17:01,610
a już mam go stracić.
211
00:17:01,890 --> 00:17:04,530
A może ja mu wcale nie tak spieszam do
małżeństwa?
212
00:17:04,770 --> 00:17:06,690
No przecież jakby nie chciał jechać, to
by został.
213
00:17:06,910 --> 00:17:11,410
Ale król dał mu rozkaz. Pani, tylko ty
możesz przekonać króla, żeby zmienił
214
00:17:11,410 --> 00:17:13,089
zdanie i zostawił Jana w Krakowie.
215
00:17:13,609 --> 00:17:16,390
Ale ty chcesz stracować twój przyszły
mąż jak dziecko?
216
00:17:16,690 --> 00:17:19,069
Ja nie chcę go stracić. I nie stracisz
go.
217
00:17:19,560 --> 00:17:20,579
Ani kawałeczkę.
218
00:17:21,000 --> 00:17:22,300
Zresztą co to za radość.
219
00:17:22,599 --> 00:17:25,339
Mąż, który nie może się całować, bo mój
język ucieli.
220
00:17:28,119 --> 00:17:30,580
Oda! No to taka prawda.
221
00:17:52,870 --> 00:17:54,810
Widzieliście? Poborza podatków.
222
00:17:59,390 --> 00:18:00,710
Co chcesz zrobić?
223
00:18:01,310 --> 00:18:05,450
Tym, co tracimy, możni w Krakowie będą
paśli swoje brzuchy.
224
00:18:05,790 --> 00:18:07,250
Nie pozwólmy na to.
225
00:18:07,530 --> 00:18:08,570
To rozbój.
226
00:18:10,410 --> 00:18:12,110
Rozbój też jak nasze zabierają.
227
00:18:12,390 --> 00:18:14,350
Daniny mają zostać u nas, w
Wielkopolsce.
228
00:18:15,910 --> 00:18:17,350
Tylko twoje odbierzemy.
229
00:18:18,210 --> 00:18:20,390
Odwierzałem poborsom tego psa
wierzbięty.
230
00:18:21,889 --> 00:18:23,350
Staniem przeciw niesprawiedliwości.
231
00:18:23,790 --> 00:18:25,890
Wiecie, skąd ta królewska pijawka ma
pieniądze?
232
00:18:26,110 --> 00:18:28,230
Z tego, co zabrał. Z tego, co zabrał.
233
00:18:28,930 --> 00:18:30,210
Danin należący tobie.
234
00:18:31,390 --> 00:18:33,010
A ten żyje jak książę.
235
00:18:33,930 --> 00:18:35,510
Wierzbięta to królewski urzędnik.
236
00:18:35,950 --> 00:18:40,570
Być przeciwko niemu, to jakby przeciwko
samemu królowi. Myślisz, że król myśli o
237
00:18:40,570 --> 00:18:41,570
tobie?
238
00:18:42,050 --> 00:18:43,050
Albo o tobie?
239
00:18:44,490 --> 00:18:45,670
Wielkopolanie go nie obchodzą.
240
00:18:46,430 --> 00:18:48,210
Zabijać chcesz za to. Po co zabijać?
241
00:18:48,870 --> 00:18:50,030
Tylko swoje odzyskać.
242
00:18:51,940 --> 00:18:52,940
Grzejcie dalej zady.
243
00:18:53,340 --> 00:18:54,460
Sam się tym zajmę.
244
00:19:10,020 --> 00:19:14,660
Wech ten glejb, panie Gunzelu, żeby cię
nikt nie zatrzymał po drodze.
245
00:19:16,340 --> 00:19:17,340
Jeszcze raz.
246
00:19:18,520 --> 00:19:19,780
Współczuję ci, panie.
247
00:19:23,120 --> 00:19:24,920
Dziękuję za wspólną modlitwę.
248
00:19:25,300 --> 00:19:29,180
Nie wylekłe wszystkiego, co się dręczy
ponadto.
249
00:19:30,900 --> 00:19:32,620
Nigdy nie uwierzę, że już jej nie ma z
nami.
250
00:19:33,220 --> 00:19:34,220
Mówiłem.
251
00:19:34,960 --> 00:19:37,080
Pozwól duszy odejść do raju.
252
00:19:37,980 --> 00:19:38,980
Chciałbym.
253
00:19:39,640 --> 00:19:40,640
Ale nie mogę.
254
00:19:56,270 --> 00:19:57,650
Idźcie, sprawdźcie tam co dzieje.
255
00:20:14,650 --> 00:20:15,650
Dawaj takwy!
256
00:20:15,790 --> 00:20:16,790
Idźcie!
257
00:20:17,150 --> 00:20:18,150
Pozałuję!
258
00:20:43,310 --> 00:20:44,310
Nie żyję.
259
00:20:49,270 --> 00:20:50,770
Nie tak miało być!
260
00:20:51,270 --> 00:20:52,470
Mówiłeś, że nikt nie zginie.
261
00:20:53,010 --> 00:20:54,170
Nie moja wina.
262
00:20:55,430 --> 00:20:56,870
Na miecz mi się nadział.
263
00:21:36,950 --> 00:21:37,950
Przyniosłem ci jedzenie.
264
00:21:52,110 --> 00:21:53,250
Nie bój się mnie.
265
00:21:55,290 --> 00:21:56,810
Przecież jestem twoim bratem.
266
00:21:58,470 --> 00:21:59,470
Czego ty chcesz?
267
00:22:00,710 --> 00:22:02,250
Czego ty ode mnie chcesz?
18642
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.