Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated:
1
00:00:33,000 --> 00:00:34,420
W poprzednim odcinku.
2
00:02:24,170 --> 00:02:25,290
Ojcze, rozważ to jeszcze trochę.
3
00:02:26,510 --> 00:02:27,570
Rozważyłem. Jadę sam.
4
00:02:27,850 --> 00:02:29,130
Dlaczego jesteś taki uparty?
5
00:02:29,530 --> 00:02:33,370
Jasiek, ja posłowałem już do Tatarów,
kiedy ty uczyłeś się jeszcze chodzić. I
6
00:02:33,370 --> 00:02:36,870
muszę ci powiedzieć, że na początku
marnie ci to szło. Ja nie mogę pozwolić,
7
00:02:36,890 --> 00:02:37,849
żebyś pojechał sam.
8
00:02:37,850 --> 00:02:38,850
Do prawdy?
9
00:02:39,390 --> 00:02:43,190
Jestem już w takim wieku, że nie muszę
pytać dzieci o pozwolenie. Zrozum, to
10
00:02:43,190 --> 00:02:44,190
jest niebezpieczne.
11
00:02:44,590 --> 00:02:47,770
Do prawdy? No cieszę się, że to
zrozumiałeś.
12
00:02:49,090 --> 00:02:50,150
Masz dla kogo żyć.
13
00:02:50,890 --> 00:02:52,690
Masz syna, który potrzebuje ojca.
14
00:02:53,210 --> 00:02:54,490
Ale ja też potrzebuję ojca.
15
00:02:54,770 --> 00:03:00,510
A Kazimierz potrzebuje ciebie. Jeżeli
któryś z nas dwóch nie powinien jechać
16
00:03:00,510 --> 00:03:04,110
Tatarów, to jesteś to ty, Jaśku.
17
00:03:30,790 --> 00:03:31,950
Jestem o niego spokojny.
18
00:03:32,450 --> 00:03:35,910
Spytaki z piekła wydostałby się bez
szwanku. Odkąd ta pewność, panie?
19
00:03:36,510 --> 00:03:40,050
Odkąd pamiętam, służy królestwu. Ale to
nie znaczy, że jest nieśmiertelny.
20
00:03:40,690 --> 00:03:41,690
Chorował.
21
00:03:42,770 --> 00:03:47,050
Często brakuje mu sił. A poza tym nie
włada mieczem tak jak dawniej. Ale głową
22
00:03:47,050 --> 00:03:48,630
językiem włada nie gorzej niż kiedyś.
23
00:03:48,870 --> 00:03:50,650
Żal patrzeć, jak chodzi bez sił.
24
00:03:51,650 --> 00:03:53,350
Pamiętasz mojego ojca, króla Władysława?
25
00:03:54,010 --> 00:03:55,210
Oni są z innej gliny.
26
00:03:55,950 --> 00:03:57,690
Widziałeś, jak Spytkowi oko błyszczało.
27
00:03:57,910 --> 00:03:59,390
To jest wydbanie, on tego potrzebuje.
28
00:03:59,680 --> 00:04:03,400
A jeśli Tatarzy nie będą chcieli go
słuchać, to są wojownicy, nie dyplomaci.
29
00:04:03,760 --> 00:04:05,120
Spytek też jest wojownikiem.
30
00:04:05,380 --> 00:04:09,280
Dlatego wysyłam kogoś, kogo będą musieli
wysłuchać. Posła rangi Spytka nie mogą
31
00:04:09,280 --> 00:04:12,580
tak zaważyć. Poślij mnie razem z nim,
proszę cię. Wystarczy twój jeden rozkaz.
32
00:04:12,620 --> 00:04:13,700
Ojciec na pewno się zgodzi.
33
00:04:14,020 --> 00:04:15,020
Potrzebuję cię tu.
34
00:04:16,959 --> 00:04:18,880
Zbyt wiele się dzieje. Ja nie mam komu
zaufać.
35
00:04:19,200 --> 00:04:21,019
Już raz wysłałem dwóch z jednej rodziny.
36
00:04:24,600 --> 00:04:27,240
Czyli przyznajesz, że czyhają tam
niebezpieczeństwa.
37
00:04:28,460 --> 00:04:30,080
Taka jest służba królestwu.
38
00:04:31,880 --> 00:04:34,180
Mogę go wysłać z kimś, kto dobrze włada
mieczem.
39
00:04:34,880 --> 00:04:36,740
Do Biesław Skórozek, gdzie ratował.
40
00:04:38,640 --> 00:04:39,640
Zgoda?
41
00:04:48,660 --> 00:04:52,400
Obsypcję prógi w komnatach króla i
królowej Solą. Bili dokładnie. Ty
42
00:04:52,400 --> 00:04:53,860
wszędzie woreczki z wilem piolunu.
43
00:04:54,160 --> 00:04:58,660
Na całym Wawelu? Na całym. Wy posylicie
po dzielazia. Niech to tyle pełno, ile
44
00:04:58,660 --> 00:04:59,660
ma.
45
00:05:09,260 --> 00:05:12,120
Pani, lepiej żeby została gdzieś u
siebie.
46
00:05:12,840 --> 00:05:14,000
Szukam medyka królowej.
47
00:05:14,720 --> 00:05:15,720
Gdy się czujesz?
48
00:05:17,280 --> 00:05:18,280
Sama nie wiem.
49
00:05:19,640 --> 00:05:20,800
Inaczej niż poprzednio.
50
00:05:21,060 --> 00:05:22,080
Może to dobry znak.
51
00:05:22,490 --> 00:05:23,490
Może teraz syn będzie.
52
00:05:25,550 --> 00:05:28,710
Nie zaznałam Karla w jego komnacie.
Wiesz może, gdzie go znajdę? Nie, ale
53
00:05:28,710 --> 00:05:30,150
widziała, jak Eliasz się do swojej
cieli.
54
00:05:33,870 --> 00:05:35,170
Eliasz zna mnie od dziecka.
55
00:05:36,690 --> 00:05:40,610
Wolałabym sprawy kobiece powierzyć komuś
świeckiemu.
56
00:05:41,810 --> 00:05:45,390
Karl to wprawdzie medyk królowej, ale
podobno bardzo uczony. Pójdę po niego.
57
00:05:46,470 --> 00:05:47,510
A ty, pani, wróć tutaj.
58
00:05:48,670 --> 00:05:51,710
Ale dla mnie, co by ludzie nie mówili,
to jest nie tutaj.
59
00:05:52,620 --> 00:05:53,960
To by mieli ludzie mówić?
60
00:05:56,740 --> 00:05:57,900
Tyle by cierpiałaś.
61
00:05:59,240 --> 00:06:03,240
A na końcu Bóg pobłogosławił ci
dziecięciem. To tak, jakby pan nie
62
00:06:03,240 --> 00:06:04,240
nami wiół.
63
00:06:10,460 --> 00:06:14,640
Panie, uważaj, pchły są na Wawelu. Skąd
się tutaj wzięły? Nowa pomyweczka
64
00:06:14,640 --> 00:06:15,640
przyniosła spod grodzia.
65
00:06:15,940 --> 00:06:17,320
Pchły na Wawel?
66
00:06:22,540 --> 00:06:23,640
Pani, idę po medyka.
67
00:06:27,500 --> 00:06:28,780
Gabija ma rację.
68
00:06:29,000 --> 00:06:34,780
Jak ci się urodzi syn, będzie pewnie
podobny do niemierzy.
69
00:06:48,140 --> 00:06:54,520
Zadzmy ten pójmiot, Macieju. Oj, zadzmy.
U mnie innego nie uświadczysz. No, ale
70
00:06:54,520 --> 00:06:56,880
dom skromny.
71
00:06:57,120 --> 00:07:01,040
Pij, pij na zdrowie, Mikołaju. Miód
dobry być musi.
72
00:07:01,500 --> 00:07:08,420
A dom... Jakbyś u jakiego Krakusa
gościł, to by ci Cienkusza wcisnął się
73
00:07:08,420 --> 00:07:10,080
o pochwały na pracę.
74
00:07:11,220 --> 00:07:15,980
Większych dusi groszy nad Krakusów nie
znajdzie. Nie znajdzie.
75
00:07:18,180 --> 00:07:20,300
Król Władysław. To był król.
76
00:07:20,700 --> 00:07:21,700
O tak.
77
00:07:22,200 --> 00:07:25,900
Królestwo Polskie zjednoczył. A skąd
pochodził? A blisko.
78
00:07:26,440 --> 00:07:31,840
Skóra. I chwistliwki robaczywki, jak źle
mówię. A serce Chrystusa i Kościoła
79
00:07:31,840 --> 00:07:37,540
Polskiego gdzie bije? Nie żyje do
przorta. Więc jak to się stało, że cała
80
00:07:37,540 --> 00:07:41,700
Małopolska się przy królopasie i z
pogardą na nas patrzy? Cóż ty prawisz?
81
00:07:42,260 --> 00:07:44,080
Tylko na tyle cię stać, Mikołaju?
82
00:07:44,720 --> 00:07:46,340
Przytakiwać i miód mój złopać?
83
00:07:47,630 --> 00:07:49,130
Trzeba działać, Mikołaju.
84
00:07:51,750 --> 00:07:52,750
No.
85
00:07:53,490 --> 00:07:54,510
Więc jak?
86
00:07:55,210 --> 00:07:56,430
Przyłączysz się do nas?
87
00:07:58,650 --> 00:08:00,350
Kuncel. Przez ciebie.
88
00:08:01,290 --> 00:08:02,910
To twoja rina.
89
00:08:04,550 --> 00:08:06,890
Czego chcesz? Helena nie żyje.
90
00:08:08,010 --> 00:08:09,450
Do ciebie jechała.
91
00:08:19,820 --> 00:08:20,820
Na Wawelu?
92
00:08:21,000 --> 00:08:25,780
Mnóstwo pchał miłościwa pani. A Gabija
wie o tym? Wie i robi co może, żeby ich
93
00:08:25,780 --> 00:08:31,520
się pozbyć. Wawelu, nie chciałam mówić,
bo cóż biedaczka temu winna.
94
00:08:31,800 --> 00:08:33,559
Trzyma to pewnie w tajemnicy.
95
00:08:33,780 --> 00:08:36,140
Jeśli dopuściła do plagi, odpowiada za
to.
96
00:08:36,380 --> 00:08:40,640
Ja tego nie powiedziałam. A czy pchły są
niebezpieczne dla zdrowia?
97
00:08:40,940 --> 00:08:45,600
Bardzo. Pani, król słaby, po chorobie.
98
00:08:45,940 --> 00:08:48,580
No i czy pani musisz dbać o siebie?
99
00:08:49,160 --> 00:08:52,500
Tak. Idźcie do Karla. Zapytajcie go, co
należy z tym zrobić.
100
00:08:54,080 --> 00:08:56,040
Karl ma dużo do roboty.
101
00:08:57,160 --> 00:08:58,860
Co ty mówisz? Ktoś jest chory?
102
00:08:59,100 --> 00:09:00,620
Ależ nie, pani.
103
00:09:01,180 --> 00:09:02,580
Skądże? Nie trwóż się.
104
00:09:03,340 --> 00:09:04,960
Chodzi tylko o cudkę.
105
00:09:05,700 --> 00:09:08,320
Boże, biedna. Tyle nieszczęściom
spotyka.
106
00:09:08,580 --> 00:09:12,120
Dlatego należało jej się błogosławienie.
107
00:09:13,720 --> 00:09:15,040
Ale co ty mówisz?
108
00:09:15,400 --> 00:09:16,480
Cudka jest brzemienna?
109
00:09:17,619 --> 00:09:19,380
Myślałam, że ci to wiadomo, pani.
110
00:09:20,980 --> 00:09:24,900
Ach, te moje dwórki są zupełnie
nieprzydatne. Ja w ogóle nie wiem, co
111
00:09:24,900 --> 00:09:28,540
na zamku. Gdyby nie ty, Katarzyno...
Zawsze do usług, pani.
112
00:09:29,300 --> 00:09:35,500
Ale tak się zastanawiam. Nie mierzę,
zginął w lecie, a cudzki brzuch
113
00:09:35,500 --> 00:09:37,440
znowu nie taki duży.
114
00:09:39,340 --> 00:09:42,020
Tylko na choroby powinno uważać, prawda?
115
00:09:45,040 --> 00:09:46,040
Pani?
116
00:09:47,150 --> 00:09:50,290
A patrz, że ci się pchłanie ukąsiła, ale
spokojnie.
117
00:09:51,110 --> 00:09:55,870
To tylko zbytnia fantazja ci doskwiera
albo chęć uprzykszania życia innym.
118
00:09:56,190 --> 00:09:58,230
Taka dworska przypadłość.
119
00:09:59,490 --> 00:10:01,290
Możesz odejść, Katarzyna.
120
00:10:19,630 --> 00:10:20,630
Czemu ciągle nie je?
121
00:10:27,810 --> 00:10:28,810
Ja nie.
122
00:10:30,050 --> 00:10:32,270
Chciałbym, żeby ta rozmowa została
między nami.
123
00:10:32,590 --> 00:10:33,590
Oczywiście.
124
00:10:33,990 --> 00:10:35,910
Zwłaszcza, żeby Jasiek się o niej nie
dowiedział.
125
00:10:36,730 --> 00:10:38,630
A o co chodzi? Z Pycymirza.
126
00:10:43,930 --> 00:10:47,410
Jeśli Jasiek będzie chciał za mną jechać
do Ordy...
127
00:10:49,000 --> 00:10:52,120
Powstrzymasz go. Gdyby to było takie
łatwe. Najdziesz sposób.
128
00:10:53,520 --> 00:10:54,820
Proszę, zrób to dla mnie.
129
00:10:56,440 --> 00:10:58,020
Ja nie chcę, żeby się narażał.
130
00:10:59,080 --> 00:11:00,140
A ty się nie boisz?
131
00:11:00,600 --> 00:11:01,940
To ryzykowna wyprawa.
132
00:11:02,720 --> 00:11:04,340
No przecież będę miał obstawy.
133
00:11:05,760 --> 00:11:07,520
Dobiesław Kuroznek ze mną jedzie.
134
00:11:07,980 --> 00:11:08,980
Dobiesław.
135
00:11:09,420 --> 00:11:14,340
Ta miernota. Ja wiem, o czym mówisz, ale
Jasiek wyprosił u króla, żebym nie
136
00:11:14,340 --> 00:11:15,340
jechał sam.
137
00:11:15,500 --> 00:11:16,960
Ja wiem, czym to się skończy.
138
00:11:17,310 --> 00:11:21,170
On się pewnie zaraz pochoruje i mnóstwo
czasu z mitrę, że w jakiejś gospodzie,
139
00:11:21,230 --> 00:11:24,330
albo jeszcze gorzej, będę szukał
pochówku dla niego.
140
00:11:25,650 --> 00:11:26,970
Ale muszę to zrobić.
141
00:11:28,030 --> 00:11:31,130
Muszę sobie przypomnieć, że jestem
rycerzem.
142
00:11:31,990 --> 00:11:33,490
Nawet gdybym miał nie wrócić.
143
00:11:34,910 --> 00:11:39,470
A jeśli nie wrócę, dasz Jaśkowi.
144
00:11:46,220 --> 00:11:47,220
Ale wrócisz.
145
00:11:49,640 --> 00:11:50,700
Wrócę.
146
00:11:52,000 --> 00:11:56,440
Nie zamierzam umierać na barbarzyńskiej
ziemi.
147
00:12:16,560 --> 00:12:21,480
Żebyście nie gadali, to by się ojciec
nie frasował.
148
00:12:21,900 --> 00:12:23,240
Ty jej nie pilnowałeś.
149
00:12:23,520 --> 00:12:26,660
Do ciebie jechała, żeby cię ostrzec. To
twoja żona.
150
00:12:27,440 --> 00:12:28,540
Twoja siostra.
151
00:12:29,300 --> 00:12:30,800
Mogłeś ją zatrzymać.
152
00:12:34,300 --> 00:12:35,820
Nie wiedziałem, że rusza.
153
00:12:36,320 --> 00:12:37,320
Nie wiedziałem.
154
00:12:37,820 --> 00:12:39,940
A skąd ja mogłem wiedzieć, że tu jedzie?
155
00:12:40,360 --> 00:12:41,780
Kto ją puścił samą?
156
00:12:44,020 --> 00:12:45,020
Moja Helen.
157
00:12:47,630 --> 00:12:48,630
Moja ukochana.
158
00:12:57,330 --> 00:12:59,150
Ja mówię, nie śmierdził.
159
00:12:59,870 --> 00:13:01,150
Poszedł teściwy.
160
00:13:03,850 --> 00:13:06,050
Za moje grzechy mnie uzabrałeś.
161
00:13:07,450 --> 00:13:09,750
To ja wyrządziłem tyle zła.
162
00:13:12,050 --> 00:13:13,970
Przyszła pora, by zapłacić dług.
163
00:13:15,560 --> 00:13:17,760
Bóg zabrał to, co miałem
najcenniejszego.
164
00:13:24,340 --> 00:13:26,180
Trzeba powiedzieć Przybytłowowi.
165
00:13:33,060 --> 00:13:34,500
Ja tego nie zrobię.
166
00:14:05,130 --> 00:14:07,050
Nie chcę przeszkadzać w modlitwie.
167
00:14:08,310 --> 00:14:09,310
Pomódlmy się razem.
168
00:14:20,170 --> 00:14:22,790
Zmiłuj się nade mną, Boże, w łaskawości
Twojej.
169
00:14:24,210 --> 00:14:26,930
Ogromnie swej litości zgładź w
nieprawość moją.
170
00:14:28,290 --> 00:14:30,110
Odmyj mnie zupełnie z mojej winy.
171
00:14:30,950 --> 00:14:32,290
I oczyść mnie. Przepraszam.
172
00:14:35,040 --> 00:14:36,180
Przepraszam, ale ja nie mogę.
173
00:14:36,980 --> 00:14:41,200
Każesz mi się kajać za moje grzechy,
kiedy to inni się powinni modlić o
174
00:14:41,200 --> 00:14:42,200
odpuszczenie win.
175
00:14:44,580 --> 00:14:45,700
I wiem, co powiesz.
176
00:14:46,460 --> 00:14:50,800
Że grzeszę pychom, ale to jest nic w
porównaniu z cudzołóstwo, kłamstwo i
177
00:14:50,800 --> 00:14:51,800
podłości innych.
178
00:14:55,940 --> 00:14:57,520
Wybacz, panie, ale nie pojmuję.
179
00:14:57,760 --> 00:14:59,020
Ja też tego nie pojmowałam.
180
00:15:00,060 --> 00:15:01,660
Ale jednak dotarło do mnie.
181
00:15:03,660 --> 00:15:05,380
Kaj zmierz, co dołożę z cudką.
182
00:15:08,440 --> 00:15:09,460
Pani, to niemożliwe.
183
00:15:12,900 --> 00:15:16,140
Dlaczego tak szybko wróciła po pogrzebie
do Krakowa?
184
00:15:17,540 --> 00:15:19,220
Dlaczego tak często bywa w jego
komnacie?
185
00:15:21,300 --> 00:15:24,700
Dlaczego on nie ma dla mnie dobre słowo?
Już nie mówi on o czułych gestach.
186
00:15:25,440 --> 00:15:27,660
Pani, ale to przecież jeszcze nie są
dowody. Nie są.
187
00:15:28,520 --> 00:15:29,880
Ale ile je łatwo znajdę?
188
00:15:31,199 --> 00:15:33,840
Pani, niepotrzebnie ranić swoje serce.
To nie ja je ranię.
189
00:15:34,860 --> 00:15:37,580
Wszyscy próbują mi mówić, że to ze mną
jest coś nie tak.
190
00:15:38,420 --> 00:15:39,800
Niech lepiej spojrzą na siebie.
191
00:15:52,920 --> 00:15:53,920
Masz boleści, pani?
192
00:15:54,640 --> 00:15:56,220
Nie. Mdłości?
193
00:15:57,580 --> 00:15:58,580
Już nie.
194
00:15:59,440 --> 00:16:00,600
Byłam tylko zmęczona.
195
00:16:01,600 --> 00:16:02,840
To normalne.
196
00:16:04,060 --> 00:16:06,500
Ale nie zaszkodzi pić napar z pokrzywy.
197
00:16:07,260 --> 00:16:08,820
Musisz teraz dużo odpoczywać.
198
00:16:09,320 --> 00:16:11,400
Genał, a to już niedługo.
199
00:16:12,460 --> 00:16:13,460
Niedługo?
200
00:16:14,440 --> 00:16:16,380
Baba mówiła, że na świętej Zofii.
201
00:16:16,660 --> 00:16:19,120
Niemożliwe. Brzuch jest zbyt duży.
202
00:16:20,020 --> 00:16:21,320
Czyli urodzę wcześniej.
203
00:16:21,700 --> 00:16:22,700
Tak myślę.
204
00:16:23,160 --> 00:16:26,960
Przyjdź do mnie za trzy niedziele. Jeśli
nie wydarzy się nic złego.
205
00:16:30,700 --> 00:16:32,220
A ten niepokój, który czuje?
206
00:16:33,940 --> 00:16:37,180
To musi być sprawa ducha, nie ciała.
207
00:16:38,340 --> 00:16:39,720
Ciało jest zdrowe.
208
00:16:51,380 --> 00:16:52,740
Zatrafimy się przyjść.
209
00:16:53,160 --> 00:16:54,540
Na zdrowie.
210
00:16:56,980 --> 00:16:58,620
Ale jesteś pewny?
211
00:17:06,720 --> 00:17:09,880
Loki, nareszcie ten dom szczebiot.
212
00:17:10,119 --> 00:17:12,000
A to nowina.
213
00:17:13,480 --> 00:17:15,500
A czemu zwłóczą z nią?
214
00:17:16,119 --> 00:17:21,020
Panienka, pani, ciągle zapominam, że ta
mążatka pewnie chciała ci dzisiaj
215
00:17:21,020 --> 00:17:23,560
powiedzieć, pewnie brata uprzedzić.
216
00:17:24,560 --> 00:17:30,820
Przyznam ci się, Filipie, że były
chwile, kiedy straciłem nadzieję,
217
00:17:31,100 --> 00:17:36,270
że... Lena zazna szczęścia w
macierzyńskiej miłości.
218
00:17:37,950 --> 00:17:41,030
Ale poukładało się jej życie.
219
00:17:43,630 --> 00:17:47,170
Zaraz. Ty pozwoliłeś jej dosiąść konia?
220
00:17:48,710 --> 00:17:52,470
Jestem tylko sługą. Miałem pani
rozkazać?
221
00:17:52,690 --> 00:17:54,630
Lena nie z tych, co się słuchają.
222
00:17:56,630 --> 00:18:01,090
Niech to ją tylko Gunzel do domu
przyjedzie.
223
00:18:12,560 --> 00:18:14,040
Mam żal do Boga.
224
00:18:16,040 --> 00:18:17,620
Dlaczego doświadczył właśnie mnie?
225
00:18:20,300 --> 00:18:23,700
Dlaczego zabrał do siebie tak
wspaniałych ludzi, a inni cieszą się
226
00:18:23,700 --> 00:18:24,840
wcale nie zasługują, by żyć?
227
00:18:27,840 --> 00:18:31,700
To naturalne cudko, że buntujemy się,
kiedy dotyka nas cierpienie.
228
00:18:32,590 --> 00:18:36,230
Nawet Chrystus prosił swojego ojca, aby
odsunął od niego kielich cierpienia.
229
00:18:36,970 --> 00:18:40,650
On, który został wysłany, aby odkupić
nasze grzechy na krzyżu.
230
00:18:44,830 --> 00:18:45,830
Wiesz co?
231
00:18:47,610 --> 00:18:49,250
Straciłam cierpliwość do ludzi.
232
00:18:51,010 --> 00:18:55,290
Dlaczego zajmują się sprawy tak miałkie,
tak nieistotne?
233
00:18:57,010 --> 00:19:00,550
Dzisiaj nakrzyczałam na słuszkę za to,
że śpiewała bezprostko.
234
00:19:03,020 --> 00:19:04,140
Suszka ci wybaczy, cudko.
235
00:19:05,140 --> 00:19:06,760
Wie przez co przechodzisz.
236
00:19:08,480 --> 00:19:10,600
Staraj się jedynie nie czynić tego
więcej.
237
00:19:12,660 --> 00:19:13,660
I?
238
00:19:15,620 --> 00:19:17,820
Nie znajduję już oparcia w modlitwę.
239
00:19:22,280 --> 00:19:24,580
Tak naprawdę do mnie przyrwłeś, cudko.
240
00:19:24,860 --> 00:19:26,040
Przecież mówię ojca.
241
00:19:29,560 --> 00:19:30,560
Cudko.
242
00:19:33,480 --> 00:19:35,860
Czy jest coś, co męczy twoją duszę?
243
00:19:44,860 --> 00:19:47,460
Dziecie, które noszę pod sercem, nie
jest niemierze.
244
00:19:49,880 --> 00:19:51,020
Jest króla.
245
00:20:25,160 --> 00:20:26,560
To wszystko moja wina. Moja.
246
00:20:27,220 --> 00:20:29,460
Boże, jedyny i wszyscy święci mięci
zmiłowanie.
247
00:20:30,360 --> 00:20:32,900
Skąd mogłem wiedzieć, że ta dziewka
plagę na zamek przyniesie?
248
00:20:33,720 --> 00:20:34,720
Podobała mi się.
249
00:20:34,900 --> 00:20:37,760
Więcej rzekłem, że ochmicz czy nie
pomywaczki szuka.
250
00:20:38,840 --> 00:20:42,160
Może i nie była czysta, ale czy to jest
ważne, gdy do całowania chętna?
251
00:20:43,460 --> 00:20:46,860
Z moje grzechy ta pchla zaraza. A więc
to tak.
252
00:20:47,560 --> 00:20:50,640
Odpowiesz za to, żeś płyna zamek przy
bloku.
253
00:20:51,560 --> 00:20:52,560
Czyli to jest kat.
254
00:20:53,040 --> 00:20:54,720
Jest cały zapuchlony. Nie mój.
255
00:20:55,340 --> 00:20:59,040
Mój też, nie wiem. Ale ja widziałem
nieraz, jak kuchmistrz go dokarmiał.
256
00:21:00,520 --> 00:21:03,600
Ktoś chciał mi narobić kłopotu? To
biedno, bzdura.
257
00:21:03,820 --> 00:21:06,120
Jeśli to celowo, nie będę mieć
liczności.
258
00:21:07,480 --> 00:21:09,280
Pchły na moim zamku!
259
00:21:34,570 --> 00:21:37,610
To ja biegnę podgrzać polewkę, będą
głodni jak wilcy.
260
00:21:48,110 --> 00:21:49,590
A gdzie Hyvena?
261
00:21:53,150 --> 00:21:57,810
Lepiej, żebyś siadł, ojcze. Ja nie chcę
siadać. Mów, że gdzie moja córeczka?
262
00:22:01,810 --> 00:22:02,810
Ona...
263
00:22:05,420 --> 00:22:06,420
Ona nie żyje.
264
00:22:09,060 --> 00:22:13,820
Synu... Helena zaraz tu będzie.
265
00:22:18,780 --> 00:22:19,780
Virgi.
266
00:22:51,950 --> 00:22:56,410
Wybacz, Eliaszu, że nachodzę ci o tej
porze. Po to tu jestem, żeby wysłuchać
267
00:22:56,410 --> 00:23:01,070
potrzebującego o każde poze dnia, a
nawet nocy.
268
00:23:01,890 --> 00:23:03,490
Co cię sprowadza?
269
00:23:05,130 --> 00:23:08,650
Usłyszałem dzisiaj podczas spowiedzi
świętej coś, co nie daje mi spokoju.
270
00:23:09,510 --> 00:23:11,650
Powiesz swój niepokój Bogu.
271
00:23:13,490 --> 00:23:17,770
Modliłem się cały wieczór, ale mimo
wszystko wciąż o tym myślę.
272
00:23:18,570 --> 00:23:24,210
Wobec ludzi obowiązuje cię tajemnica
spowiedzi. Wiesz przecież, że nie wolno
273
00:23:24,210 --> 00:23:25,210
jej naruszyć.
274
00:23:26,930 --> 00:23:29,570
A co jeśli ta sprawa może zmienić
wszystko?
275
00:23:31,270 --> 00:23:32,390
Wszystko, Eliaku.
276
00:23:33,430 --> 00:23:34,910
Nawet posykuletwa.
277
00:23:38,310 --> 00:23:41,610
Ta tajemnica spowiedzi jest ważniejsza
niż służba królowi.
20579
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.