All language subtitles for Valide.S02E01.FRENCH.1080p.WEB.x264-FW

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish
nl Dutch
en English Download
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

Pokażemy nieplanowany koncert pod więzieniem

oraz pełne nagranie występu w hali Le Zenith.

Premiera dokumentu biograficznego "Apacz" już dziś o 21.15.

APACZ 1993 - 2020

Planeta Rapu na Skyrock.

Dzisiejsza audycja dedykowana jest kultowemu,

wydanemu pośmiertnie, albumowi Apacza.

Są z nami Brahim i William, jak się macie?

W porządku.

Chcieliście coś ogłosić?

Chcąc uczcić pamięć Apacza,

założyliśmy własne wydawnictwo muzyczne: Apash Music.

Mówiąc "my", masz na myśli...

Sno i Mastar zainwestowali w pomysł.

Dystrybucja cyfrowa to Thunder Digital. No i jest też Brahim.

Niech żyje Apash Music.

Moglibyście zrobić miejsce przed tym mikrofonem?

To ważny symbol.

Rok temu Apacz stał na dole, potem po schodach wszedł na górę.

Atmosfera w studiu była wyjątkowa. Wykonał wtedy to.

Zostało jeszcze pudło Brahima, reszta to rzeczy Clementa.

- Zabierz je do biura. - Dzięki, Julianne.

Ta wytwórnia jest też dla ciebie.

Dostaniesz udział, Omega co pół roku wyśle ci czek.

- Naprawdę nie musiałeś. - To normalne.

Myślałaś o przeprowadzce?

Nie, dobrze mi tu.

- O co chodzi? - Gdzie jest Brahim?

Wie, że go szukasz. Dobrze się ukrył.

W końcu go znajdę.

Kiedy byłeś w szpitalu,

wszystkim wmówił, że to ja zabiłem Apacza.

Ma prawo mówić, co chce.

To znaczy?

Mam swoje zdanie. Resztę zostawmy policji.

Przez niego siedzą nam na ogonie! Dużo na tym tracimy.

A ja myślałem, że bez Mounira i Sergia żyjecie jak w raju.

Przestań kozaczyć, bo popamiętasz.

I co zrobisz? Mało ci kłopotów?

Twój biznesik ucierpi.

Odpuść.

Spadamy.

- Jeszcze nie weszliście? - Bez ciebie? Chodźcie.

- Nie mamy prądu? - Mamy, mamy.

- Oby nie było duchów. - Nie szalej.

Witam.

Lepiej niż na zdjęciach!

Jak to znalazłeś?

Kumpel fotograf przeprowadził się do Miami, a studio stało puste.

Powiedz, że się rozkłada.

- Niestety nie. - Trudno.

Lepsze to niż chawira Williama.

- Załatwiłeś, co trzeba? - Firma zarejestrowana,

a kartę przyślą za tydzień.

Super.

Rozgośćcie się.

Twoja menedżerka znajdzie gości na piątek?

Luz. Przyjdą VIP-y, reporterzy, artyści.

- Więc zostały nam tylko meble. - Mogę pogadać z Nabilem.

- Z kim? - Z tym z "Mebli Nabila".

Co ty gadasz?

Miał autka, teraz ma meble.

Co za gostek.

Dzięki, Sno.

Nie dziękuj.

Jesteśmy tu z jednego powodu.

Trzymajcie się.

Nie ma to jak w domu.

Co robimy z tym?

Znajdziemy mu honorowe miejsce.

Będziesz z nas dumny.

Dobrze spałeś, Chińczyk?

Jak olbrzymie dziecko.

Wielkie, bezdomne dziecko?

Nigdy nie widziałem cię w prawdziwym łóżku.

Niedługo będę spać w jedwabnej pościeli na okrągłym materacu.

Dostaliśmy coś?

Dużo gówna. Posłuchaj.

To jakiś szaleniec.

Chwila.

Daj do przodu.

Znam go, właśnie podpisał kontrakt.

Zobacz tego.

Jest spoko.

Trochę dramatyczny, ale spoko.

Wszyscy mówią o bliźniakach... ale nie mają telefonów.

Prawda, słyszałem ich! Pokaż mi jeszcze raz.

Mają świetną energię.

Widzisz to? "Bliźniaki francuskiego rapu".

Zmieciemy konkurencję. Syjamczycy.

Syjamczycy?

Odklejeni.

Nie wiem, jak wejść z nimi w kontakt.

Po prostu jedźmy na ich dzielnię.

Tu trwa walka o szacun.

- Bliźniaki to wy? - Tak.

Jesteśmy William i Brahim z Apash Music.

Nie macie telefonów?

Wywaliliśmy szmelc!

- Kłopoty przynosiły. - Łatwo nie było.

Podoba nam się wasz styl. Chcecie współpracować?

Podpiszmy kontrakt! Zgasimy gigantów rapu.

Mamy ploty o wszystkich!

Nawet o tych fajnych! Zgasimy ich!

- Właściwie to za co? - To nasza strategia!

Wtedy wszyscy będą mówić o nas!

Ninho? Zgaszony!

Mac Tyer? Zgaszony! Rohff? Zgaszony!

Karis? Zgaszony! Buba? Zgaszony!

Ci bracia z południa...

- Bigflo i Oli? - Zgaszeni!

Mastar? Zgaszony!

Na niego mamy dużo od tej babki!

Zjedziemy im dupy.

Do klipu potrzebuję quada.

Pokaż im! Wszyscy raperzy to dupki na dwóch kółkach.

My z bratem wymiatamy na czterech!

Raouf, pokaż im!

To jacyś idioci.

Co on wyprawia?

I to by było na tyle.

- Spadamy? - Tak.

- A tamten gość? - Podpisał kontrakt z Omegą.

Siemanko!

Oto słynna wytwórnia Apash Music.

Ale miło cię znów zobaczyć.

Jak praca menedżerki?

Naprawdę nie pracujesz już z raperami?

Z Vianneyem życie jest spokojniejsze.

- A co u was? - Dobrze. Wciąż lubisz herbatę?

- Zapamiętałeś! - Nastawisz wodę?

Rozumiem, czemu musicie kogoś znaleźć.

Nie za drogo tu?

łacimy zyskami z albumu pośmiertnego.

Nie należy do Omegi? Apacz miał kontrakt na dwa albumy.

Skończony produkt mieliśmy u siebie.

Daliśmy im wybór: albo przelewacie nam 300 tys. euro,

albo usuwamy wszystkie utwory.

Wynegocjowałeś to?

Tak, ale jeśli kogoś nie znajdziemy, to koniec.

Jeśli kogoś masz...

Myślisz, że wpadłam tylko na rumianek?

Cały czas żałuję, że ten kontrakt nie został podpisany.

To wasza szansa.

To dziewczyna!

- Przyćmiewa wielu facetów. - Śpiewa?

Rapuje. Powiedz, że nie marnuję tu czasu.

Nawet, jeśli wymiata, jej albumy muszą się sprzedać,

a mało kto słucha raperek.

Nikt ich nie słucha.

Faceci nie lubią raperek, smutna prawda.

Spodziewałam się tej reakcji, ale daj jej szansę.

Czemu ty jej nie wzięłaś?

Nie zdążyłam. Gdzieś przepadła.

To za duże ryzyko.

Nie oddawaj, może jeszcze otworzysz oczy.

- Pijesz tę herbatkę? - Nie widać?

Stary...

- Idę spać, jestem wykończony. - Dobranoc.

- Pokaż, co masz najlepszego. - Nasz najlepszy model?

Tę kanapę cenię bardziej niż Minę.

5 gwiazdek.

Trzyosobowa, połączenie włoskiej skóry

i ręcznie tkanego obicia prosto z Massachusetts.

"Ma ssać cuksy"! Niesamowita! Pożycz na inaugurację.

Na jedną noc? Pewnie!

W życiu!

To wydarzenie biznesowe! Ludzie tylko na niej siądą.

Już ją zarezerwował jeden piłkarz.

- Który? - Taki z Sedanu, znany w Internecie.

Olej go! To prawdziwa okazja. Twoja kanapa stanie w kącie VIP-ów!

Kto tam będzie?

Same gwiazdy, nawet Maitre Gims!

- Że co? - Nie wiedziałeś?

- Będzie tam? - Zrobisz sobie z nim zdjęcie.

Może zostanie twarzą "Mebli Nabila", lubi kanapy.

Niech pomyślę... Zrobimy tak.

Stanie w kącie VIP-ów, pusta, siadać na niej może tylko Maitre.

- Spójrz mi w oczy. - Nie pstrykaj na mnie.

Już nie będę. Słuchaj.

Kanapa - Maitre, Maitre - kanapa. Niczym się nie martw.

To "nie martw się" mnie martwi.

- Macie takie, tylko czarne? - Jasne, jaki rozmiar?

- 42. - Już przynoszę.

Proszę bardzo. Wyjmę je tylko.

- Czy pani to Sara? - Tak.

- Ines wspominała mi o tobie. - Kto?

Ines, ta z Omegi. Twój freestyle mnie powalił.

- Dzięki. Kumplujesz się z Ines? - Tak. Prowadzę niezależną wytwórnię.

- Chciałbym z tobą pogadać. - Nie chcę marnować twojego czasu.

Skończyłam z muzyką. Lubię sprzedawać buty z kumpelą.

Fatou, podejdź!

- Jak ci na imię? - William.

- William pracuje w branży muzycznej. - Fatou. Uwielbiam muzykę.

Czego lubisz słuchać?

Wszystkiego po trochu: SCH-a, Ninha i Niski...

Wpadnijcie jutro na inaugurację.

Miksuje DJ Cut Killer, będzie też Mastar.

Na pewno przyjdę! Mastar!

Będzie spoko.

Mogę zapytać, czemu przestałaś rapować?

Sam wiesz, pracujesz w branży. Raperki się nie sprzedają.

Za dwie minuty wracam.

Oszalałeś? Nasza pierwsza impreza, a ty czekasz na pannę?

Powiedziała, że przyjdzie.

Skończyła z rapem. Czemu to forsujesz?

Bo myśli, że dziewczyny nie mają w rapie szans.

Jeśli przyjdzie, zmieni zdanie.

Czy ty coś planujesz?

Beze mnie?

Jak zwykle.

Uspokój się! Nabil? Spokojnie.

Już wracam. Ledwo cię rozumiem.

- Gdzie jesteś? - Za tobą.

- Gdzie?! - Tutaj!

Gdzie Maitre Gims?

- Jest problem. - Jaki?

Nie mógł przyjść, mam kogoś lepszego. Siedzi na kanapie.

To ma być on? Z tymi zębami?

Nie znasz J.P. Zadiego?! Grał w "Po prostu Czarny".

To gwiazda!

"Meble Nabila" to elegancki salon! To ma być jego twarz?

Zaufaj mi, będzie o was głośno!

W porządku?

Siema, Mastar. Uważaj na obicie, złotko.

Jak tam, Jean-Paul? Jestem Nabil z "Mebli Nabila".

Jestem Jean-Pascal. Ale mów mi Tupac.

Dobre, Jean-Paul.

Twoje zachowanie i uśmiech są bardzo ciekawe.

Myślę, że mógłbyś zostać twarzą mojego salonu.

- Już jest. - Mogę pójść ją przywitać?

Chodźcie.

Dobrze cię widzieć.

Dzięki za zaproszenie.

- Niezłe buty. - Dobry zakup.

Bawcie się dzisiaj dobrze.

Będzie dużo muzyki.

Przepraszam, może paróweczkę?

Parówki rozdajesz? Dziwna jesteś! Pracujesz tu?

Częstuję cię, a ty się nabijasz?

Trzymasz tę tacę, jakbyś ją z domu wyniosła.

Co cię to obchodzi? To twoje parówki?

Cała ta impreza jest moja, więc i parówki.

To nie wytwórnia tego całego Williama?

Nie. Jest też moja. Jesteś dziwna!

Ty jesteś dziwny. Uroczy, niestety, też.

Serio?

- Mastar aktorem? - Nowe wyzwanie.

To super. W rapie osiągnąłem już wszystko.

- Kiedy premiera? - Za dwa tygodnie.

- Widziałaś zwiastun? - Tak. Wygląda świetnie.

Dzięki.

Słyszałem twoje demo, masz talent.

- Serio? - Jasne.

Miło mi to słyszeć.

Mastar prawi ci komplementy! Dobrze, że jednak wpadłaś.

Dobry wieczór, dzięki za przyjście.

Znacie już adres.

To czas tworzenia i planowania, wszystko w imieniu Apacza.

Gdyby był dzisiaj z nami, złapałby za mikrofon.

Czy ktoś z nas mógłby to zrobić? Może Mastar?

Już się narapowałem, czas na kogoś nowego.

Panie przodem.

Nie.

Dawaj! Dawaj, Sara!

O żeż wy!

Udało ci się nagrać?

Jasne. Mastar? Poślesz to do tego gościa?

Tak. Jak on to wrzuci, to będzie wszędzie.

Oby. Dzięki, dobra robota.

- W porządku? - Poszło. Na razie.

- Wchodzisz, Soolking. - Spoko.

Wymiatałaś!

Wszyscy cię pokochali, nawet Mastar!

Każdy by chciał z tobą pracować.

Było fajnie, ale wiesz, że nie mogę z nikim pracować.

Wiem.

Do jutra, chłopaki.

Dobre zdjęcie.

Brawo za świetną imprezę. Super wnętrza.

Apash Music ma świetlaną przyszłość. Do zobaczenia.

Miałeś cały rok, żeby zebrać 400 tysięcy! Gdzie moja kasa?

Nie mam tyle.

Zapłać mi, albo po tobie, ścierwo!

Tekst: Weronika Staroń

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.