Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated:
1
00:00:33,000 --> 00:00:34,420
W poprzednim odcinku.
2
00:00:35,120 --> 00:00:39,740
Zab贸jstwo osoby duchownej to grzech
艣miertelny. Kr贸lowi nale偶y si臋 szacunek.
3
00:00:39,880 --> 00:00:42,100
Mareczka o tym zapomnia艂 i wy
zapominacie!
4
00:00:42,700 --> 00:00:47,920
Papie偶owi za bardzo zale偶y na
poszerzeniu wp艂yw贸w ko艣cio艂a za nasz膮
5
00:00:47,920 --> 00:00:53,020
granic膮, 偶eby ci臋 pot臋pi膰, kr贸lu. Nie
mog臋 pozwoli膰, by poddani mnie 艂ajali, a
6
00:00:53,020 --> 00:00:58,640
inni by widzieli mnie s艂abym. Dobro
kr贸lestwa i ko艣cio艂a wymaga, by艣my
7
00:00:58,640 --> 00:01:01,140
zgody. My艣l臋, 偶e Jaros艂awia za poddanie
mnie wybacz膮.
8
00:01:01,440 --> 00:01:03,460
Co b臋dzie z kr贸lewem, jak si臋 ode mnie
odwr贸c膮?
9
00:01:08,440 --> 00:01:11,060
Dobrze. I kolejny ko艣ci贸艂 postawi臋.
10
00:01:11,380 --> 00:01:12,440
W Wi艣licy.
11
00:01:12,700 --> 00:01:15,320
Mo偶e by膰 w Wi艣licy. Tylko zako艅czmy t臋
spraw臋 baryczki.
12
00:01:16,940 --> 00:01:20,200
Wyp艂acili艣cie ju偶 zabezpieczenie jego
matce? Tak jak kaza艂e艣, panie.
13
00:01:21,220 --> 00:01:25,000
Bogoria obieca艂 uspokoi膰 Bodz臋t臋. A ten
ci膮gle j膮trzy.
14
00:01:25,340 --> 00:01:26,860
Znowu si臋 wyk艂贸ca o podatki.
15
00:01:27,300 --> 00:01:29,360
Korzysta, panie. Ludzie ca艂y czas
gadaj膮.
16
00:01:30,410 --> 00:01:34,290
Wiele czasu min臋艂o, a w ka偶d膮 niedziel臋
w ko艣ciele o nim m贸wi膮. I bardzo dobrze.
17
00:01:34,610 --> 00:01:35,610
Niech si臋 mnie boj膮.
18
00:01:38,430 --> 00:01:39,570
Baryczki nikt nie lubi艂.
19
00:01:40,310 --> 00:01:42,130
Dra偶ni艂 ludzi, straci艂 ich w piek艂e.
20
00:01:42,490 --> 00:01:46,050
Nikt nie b臋dzie go 偶a艂owa艂. Jeszcze te
jego miny... Przesta艅, cz艂owiek nie
21
00:01:46,530 --> 00:01:48,750
Oszcz臋d藕 mu wstydu. A to jest taki
mi艂osierny.
22
00:01:49,030 --> 00:01:50,450
Sam chcia艂e艣 go uciszy膰.
23
00:01:51,050 --> 00:01:52,050
Panowie, spok贸j.
24
00:01:55,050 --> 00:01:59,670
Ludzie gadaj膮, 偶e si臋 okrutny jak kr贸l
Boles艂aw. Do艣膰.
25
00:02:00,110 --> 00:02:03,050
Nie sko艅cz臋 tak jak on. A Baryczka nie
zostanie 艣wi臋tym.
26
00:02:03,770 --> 00:02:05,050
Macie m贸wi膰, jak by艂o naprawd臋.
27
00:02:05,450 --> 00:02:06,830
Nikt nie b臋dzie mnie obra偶a艂.
28
00:02:08,229 --> 00:02:10,330
Sroga jest kara, bo kr贸lestwo musi by膰
silne.
29
00:02:10,750 --> 00:02:11,750
Innej drogi nie ma.
30
00:02:21,710 --> 00:02:22,910
W budzie ju偶 wiedz膮.
31
00:02:35,240 --> 00:02:38,640
Masz go szanowa膰. Kazimierz jest kr贸lem.
Kazimierz jest g艂upcem.
32
00:02:38,880 --> 00:02:42,500
Nie wasz si臋 tak m贸wi膰 o moim bracie.
Zbyt wiele mu wybaczasz, matko.
33
00:02:42,920 --> 00:02:45,180
Od wybaczenia jest B贸g mi艂osierny.
34
00:02:45,860 --> 00:02:50,580
Ja tylko wspieram tych, kt贸rzy panuj膮 z
jego woli. No to wspieraj mnie. A wuja
35
00:02:50,580 --> 00:02:54,600
Kazimierza trzeba okie艂zna膰, nim straci
wszystko, co wasz ojciec zdoby艂.
36
00:02:55,920 --> 00:02:57,580
Marcin Zrejska mu pomo偶e.
37
00:02:58,020 --> 00:03:00,960
Ten weso艂ek? W kanonii Szegedu?
38
00:03:01,480 --> 00:03:02,780
Chyba go przeceniasz.
39
00:03:03,820 --> 00:03:08,520
Zobaczysz, Marcin da rad臋. I kim on tam
b臋dzie? Mo偶e zostanie wikariuszem w
40
00:03:08,520 --> 00:03:09,860
katedrze, jak baryczka.
41
00:03:10,980 --> 00:03:13,200
Minisuje. Pole膰 go biskupowi.
42
00:03:13,920 --> 00:03:18,180
Tobie chyba jest zbyt weso艂o, Ludwiku. A
sprawa powa偶na. No w艂a艣nie.
43
00:03:18,540 --> 00:03:20,060
A ty pocy艂asz dziwaka.
44
00:03:20,980 --> 00:03:22,980
Marcin wyl膮duje w Wi艣le jak tamten.
45
00:03:23,320 --> 00:03:27,740
Zobaczysz, Kazimierz go ska偶e po
pierwszym 偶arcie. Nie odwa偶臋 si臋,
46
00:03:27,740 --> 00:03:28,740
to ja go przys艂a艂am.
47
00:03:29,520 --> 00:03:32,800
A poza tym, Marcin s艂u偶y艂 u mojego ojca.
48
00:03:33,320 --> 00:03:36,700
Zna Spytmira, zna kanclerza, wie jak
zawiera膰 sojusze.
49
00:03:37,380 --> 00:03:39,680
A Kazimierz go nie pami臋ta.
50
00:03:56,620 --> 00:04:00,700
Pan Marcin Zdrajska, kanonik z Szegedu.
51
00:04:01,480 --> 00:04:06,120
Pose艂 w臋gierski najja艣niejszego kr贸la
Ludwika oraz kr贸lowej El偶biety
52
00:04:06,120 --> 00:04:07,120
艁okietk贸wny.
53
00:04:07,780 --> 00:04:12,120
Kr贸lu, listy te nie wyra偶aj膮 mego
w艂asnego uszanowania.
54
00:04:12,340 --> 00:04:15,160
Pozw贸l wi臋c, 偶e oka偶臋 je uk艂onem.
55
00:04:16,660 --> 00:04:17,660
C贸偶 to?
56
00:04:18,360 --> 00:04:20,800
Za brak pogo艅c贸w na dworze w臋gierskim?
57
00:04:21,120 --> 00:04:23,840
呕e musiano 艣ci膮ga膰 kanonika z szegetu?
58
00:04:24,100 --> 00:04:28,380
Z Neapolu da艂bym si臋 wezwa膰, aby
pos艂owa膰 na ten okaza艂y dw贸r.
59
00:04:28,970 --> 00:04:32,470
S艂owa w艂adczyni s膮 dla mnie
przeznaczeniem i rado艣ci膮.
60
00:04:34,050 --> 00:04:38,510
Skoro tak lubisz dalekie podr贸偶e,
kanoniku, powiniene艣 wybra膰 si臋 z
61
00:04:38,510 --> 00:04:43,490
Szczecina. Do c贸rki kr贸lewskiej,
ksi臋偶nej pomorskiej. Dalej pos艂u偶y膰 nie
62
00:04:44,070 --> 00:04:49,990
Skoro nosi imi臋 El偶biety, mojej
kr贸lowej, w臋drowa艂bym tam i piecho jak
63
00:04:50,310 --> 00:04:56,050
Cho膰by z jednym tylko s艂owem. Gdyby艣
tylko tak nakaza艂, panie, skoro pan
64
00:04:56,050 --> 00:04:57,050
szuka wyr臋ki.
65
00:04:57,850 --> 00:04:58,870
Czytaj, Miko艂aju.
66
00:05:04,470 --> 00:05:08,290
Polecam ci, drogi bracie cz艂owieka,
kt贸ry zas艂u偶ony jest i mi艂y na my
67
00:05:08,430 --> 00:05:11,150
aby i tobie s艂u偶y艂 jako i nam.
68
00:05:11,810 --> 00:05:14,270
Rad膮, wsparciem i pociech膮 w chwilach
trudnych.
69
00:05:15,230 --> 00:05:20,550
Razem z nim wysy艂am ci beczk臋 przedniego
w臋gierskiego wina, kt贸re wiem, 偶e
70
00:05:20,550 --> 00:05:21,550
wysoko cenisz.
71
00:05:21,870 --> 00:05:22,910
Tyle, bez wie艣ci?
72
00:05:23,490 --> 00:05:26,570
Mam przypinowa膰, aby wino w tej baryczce
73
00:05:28,479 --> 00:05:30,640
Waryjuce nie zci艣ni艂o si臋.
74
00:05:32,420 --> 00:05:33,580
M贸w wprost.
75
00:05:33,920 --> 00:05:39,520
Ten, co m贸wi艂 wprost, uton膮艂. Korzystamy
z 艂odzi s艂贸w, aby przeprawi膰 si臋 przez
76
00:05:39,520 --> 00:05:46,360
odch艂a艅 dziel膮c膮 cz艂owieka od kr贸la.
Gadaj wprost, bo kr贸l cierpliwo艣膰
77
00:05:47,300 --> 00:05:52,280
Mowa jest srebrem, a milczenie z艂otem. A
ja mam ten szczeg贸lny dar, 偶e umiem
78
00:05:52,280 --> 00:05:56,100
czyta膰 to, co jest pomi臋dzy wierszami a
cis膮.
79
00:05:56,400 --> 00:06:03,120
Umiej臋tno艣膰 t臋 Ceni艂 kiedy艣 tw贸j ojciec,
panie, a teraz twoja siostra i kr贸l
80
00:06:03,120 --> 00:06:04,120
w臋gierski.
81
00:06:04,560 --> 00:06:09,000
Wielu mia艂e艣, panu, w tym mojego ojca. A
komu s艂u偶ysz teraz?
82
00:06:09,780 --> 00:06:11,240
Zawsze jednemu.
83
00:06:12,920 --> 00:06:14,240
Bogu najwy偶szemu.
84
00:06:15,940 --> 00:06:22,800
Z jego woli, panie, ty rz膮dzisz, a ja
s艂u偶臋. Zatem id藕 do kaplicy i do
85
00:06:22,800 --> 00:06:23,800
tego zapomn臋.
86
00:06:38,330 --> 00:06:41,930
Pom贸偶 mi o ma艂偶e艅stwie Anny. M贸wi艂em ci
ju偶, 偶e si臋 tym zajm臋. Kiedy?
87
00:06:42,530 --> 00:06:44,290
Ile razy trzeba przypomina膰 o tym?
88
00:06:44,690 --> 00:06:46,710
Kazimierza mo偶esz traktowa膰 jak dziecko,
ale nie mnie.
89
00:06:47,810 --> 00:06:49,810
A o losie Anny i tak zadecyduje Bolko.
90
00:06:51,250 --> 00:06:55,290
Wi臋c postaraj si臋, 偶eby ta decyzja nie
by艂a trudna dla niego, a korzystna dla
91
00:06:55,290 --> 00:06:58,770
nas. Czego ci臋 uczy艂am? Jeste艣 w艣ciek艂a
na Kazimierza. Ale dlaczego mnie prawisz
92
00:06:58,770 --> 00:06:59,770
z kazania?
93
00:07:00,210 --> 00:07:02,250
Kazimierzowi pos艂a艂am nia艅k臋. Te偶
potrzebujesz?
94
00:07:02,510 --> 00:07:03,510
Mam ciebie.
95
00:07:05,590 --> 00:07:11,380
Ludwiku. Ad rem, ma艂偶e艅stwo Anny. Na
Ba艂kanach jest wiele dobrych rod贸w.
96
00:07:11,920 --> 00:07:13,320
Tak nisko mierzysz?
97
00:07:13,800 --> 00:07:18,320
Z nasz膮 pozycj膮 mo偶emy j膮 wyda膰 do
najpot臋偶niejszych monarch贸w Europy.
98
00:07:18,320 --> 00:07:20,580
propozycjami maria偶y ju偶 zosta艂y wys艂ane
do Bolka.
99
00:07:23,560 --> 00:07:25,460
I nie spyta艂e艣 mnie o zdanie?
100
00:07:27,940 --> 00:07:30,280
Uzna艂em to za kolejn膮 lekcj臋
samodzielnego rz膮dzenia.
101
00:07:31,960 --> 00:07:33,220
I tego chcia艂a艣?
102
00:07:44,890 --> 00:07:46,410
Marcinie! Zbigniewie!
103
00:07:48,150 --> 00:07:50,270
Nauczy艂e艣 si臋 pisa膰 przez te lata.
104
00:07:50,610 --> 00:07:53,790
A ty nie oduczy艂e艣 si臋 obra偶a膰
przyjaci贸艂.
105
00:07:54,370 --> 00:07:56,110
膯wiczy膰 si臋 w tukach?
106
00:07:56,570 --> 00:07:58,430
Tuk膮 najwy偶sz膮.
107
00:08:00,830 --> 00:08:05,550
Ile to wiosen min臋艂o, od kiedy Bikup
Motkata zosta艂 uj臋ziony?
108
00:08:06,070 --> 00:08:07,070
42.
109
00:08:09,090 --> 00:08:11,790
Straszymy ju偶 dzieci naszym wiekiem.
110
00:08:12,460 --> 00:08:15,120
Lepiej je straszy膰, ni偶 im schlebia膰.
111
00:08:17,300 --> 00:08:19,600
Tyle lat, Marcinie. Tak.
112
00:08:20,940 --> 00:08:24,260
A kr贸lowie wci膮偶 wojuj膮 z biskupami.
113
00:08:26,140 --> 00:08:28,200
Baryczka nie zd膮偶y艂 nim zosta膰.
114
00:08:29,100 --> 00:08:30,620
By艂 nieostro偶ny.
115
00:08:34,740 --> 00:08:36,480
Uwa偶aj na kr贸la, Marcinie.
116
00:08:37,480 --> 00:08:38,520
Uciek艂em wtedy.
117
00:08:39,240 --> 00:08:41,659
Co ty m贸wisz? Pos艂ano ci臋 na studia.
118
00:08:43,280 --> 00:08:44,820
Uciek艂em. Mia艂em powody.
119
00:08:47,660 --> 00:08:49,360
Ale teraz b臋dzie inaczej.
120
00:09:05,820 --> 00:09:08,420
Kumo! Co jest? Czemu mnie wo艂acie?
121
00:09:08,680 --> 00:09:09,680
Cicho, cicho, cicho.
122
00:09:11,820 --> 00:09:14,240
Regino. Ja mam wiele pracy. Wiem.
123
00:09:14,560 --> 00:09:19,740
Ja, Regina, 偶ona rajcy, krawca
krakowskiego kacpra, musz臋 spe艂ni膰 tw贸j
124
00:09:19,740 --> 00:09:21,140
obowi膮zek. Jaki obowi膮zek?
125
00:09:22,000 --> 00:09:25,720
Jak przeka偶esz dalej gabiot臋, b臋dziesz
mia艂a zas艂ug臋. Jak膮 zas艂ug臋?
126
00:09:25,960 --> 00:09:28,900
Jeden kupiec, co do Wroc艂awia je藕dzi,
m贸wi艂 na niego Pawe艂.
127
00:09:29,360 --> 00:09:32,540
Zdradzi艂, 偶e pewna dw贸rka z Wawelu...
Kt贸ra?
128
00:09:34,300 --> 00:09:37,160
Wiem, 偶e dama dworu brzmi jak kr贸lowej.
129
00:09:48,010 --> 00:09:49,010
Dzi臋kuj臋.
130
00:10:18,340 --> 00:10:21,800
Gorujecie ze mnie, panowie, 艣wietnie,
tylko szkoda, 偶e w tym samym czasie po
131
00:10:21,800 --> 00:10:24,860
Wawelu kr膮偶y cz艂owiek, kt贸ry donosi na
waszego kr贸la. Kto?
132
00:10:25,300 --> 00:10:26,300
I komu?
133
00:10:26,760 --> 00:10:28,780
M贸wi艂em kanclerzowi, wam powt贸rz臋.
134
00:10:29,900 --> 00:10:33,680
Wie艣ci szybko dotar艂y do czetkiego kr贸la
Karola, a od niego do nas.
135
00:10:33,960 --> 00:10:35,420
Jakie wie艣ci o Boryczce?
136
00:10:36,120 --> 00:10:37,680
Nikt nic tutaj nie ukrywa.
137
00:10:38,260 --> 00:10:42,560
O tym, 偶e kr贸l traci rozum i dlatego
zaczyna topi膰 ksi臋偶y.
138
00:10:43,220 --> 00:10:45,460
Z艂a s艂awa jest gorsza ni偶 najgorsze
wie艣ci.
139
00:10:46,060 --> 00:10:50,080
Kr贸l mo偶e i stu nas duchownych kaza膰
topi膰.
140
00:10:51,060 --> 00:10:56,600
Jego prawo. Ale tutaj kto艣 kr贸la
oczernia. 殴le mu 偶yczy.
141
00:10:57,000 --> 00:10:58,240
Pos艂uchaj, Marcinie.
142
00:10:59,220 --> 00:11:01,120
Panie kanoniku Marcinie.
143
00:11:01,740 --> 00:11:03,120
Pi臋kne twoje s艂owa.
144
00:11:03,420 --> 00:11:04,420
呕arliwe.
145
00:11:05,020 --> 00:11:07,740
Jakby艣 do serca ula w艂o偶y艂 p艂on膮c膮
偶agiew.
146
00:11:08,900 --> 00:11:10,140
M贸wi臋 prawd臋.
147
00:11:10,640 --> 00:11:11,940
Chcesz nas sk艂贸ci膰.
148
00:11:15,080 --> 00:11:16,200
Chc臋 wam pom贸c.
149
00:12:01,960 --> 00:12:04,260
Nie wolno wystawia膰 sk贸ry na s艂o艅ce.
150
00:12:04,460 --> 00:12:07,880
Czemu? Jej biel jest oznak膮 twojego
stanu.
151
00:12:08,340 --> 00:12:10,780
Tylko kmiecie br膮zewiej膮 od pracy w
polu.
152
00:12:11,540 --> 00:12:12,560
Ja tylko.
153
00:12:12,980 --> 00:12:14,560
To by艂o takie mi艂e.
154
00:12:15,200 --> 00:12:17,700
Jak r臋ce ksi臋偶yna Agnieszki.
155
00:12:18,040 --> 00:12:19,240
Jakbym nie tuli艂a.
156
00:12:27,520 --> 00:12:29,580
Wiem, 偶e t臋sknisz za 艣widnic膮.
157
00:12:32,810 --> 00:12:35,030
Ze stryjem i ksi臋偶n膮 Agnieszk膮.
158
00:12:38,410 --> 00:12:43,050
Ale masz ju偶 ponad dziesi臋膰 wiosen i
czas zacz膮膰 my艣le膰 o ma艂偶e艅stwie.
159
00:12:43,310 --> 00:12:44,770
Macie ju偶 dla mnie zalotnika?
160
00:12:45,870 --> 00:12:47,610
Nie, zalotnika nie.
161
00:12:49,010 --> 00:12:50,490
Zalotnik to kto艣 inny.
162
00:12:52,070 --> 00:12:55,730
Ale razem z twoim stryjem szukamy dla
ciebie narzeczonego.
163
00:12:56,010 --> 00:12:59,290
Kogo艣 z Brandenburg贸w? Jak moja babka
Beatrycze?
164
00:13:00,230 --> 00:13:02,220
Albo... A w臋dgawen贸w?
165
00:13:02,880 --> 00:13:04,180
Jak ty, pani?
166
00:13:04,500 --> 00:13:06,280
Takiego m臋偶a jak Karolbert?
167
00:13:06,760 --> 00:13:09,020
Tw贸j m膮偶, kt贸ry odpoczywa w pokoju?
168
00:13:10,260 --> 00:13:11,420
Karol Robert.
169
00:13:13,320 --> 00:13:17,640
Ty lubisz orodach i my艣lisz, 偶e m膮偶 to
zalotnik?
170
00:13:17,900 --> 00:13:24,040
Takie pi臋kne legendy s艂ysza艂am. Takie
pie艣ni cudowne. O Rolandzie, o Dickie
171
00:13:24,040 --> 00:13:26,500
Fryzie, o Heliksirze Mi艂o艣ci.
172
00:13:30,700 --> 00:13:31,700
Od kogo?
173
00:13:42,460 --> 00:13:43,460
Nakarm go!
174
00:13:49,820 --> 00:13:52,040
Zanie艣cie skrzyni臋 do podskarbiego!
175
00:13:54,900 --> 00:13:57,380
A ja ju偶 mog臋 i艣膰 do miasta?
176
00:13:57,700 --> 00:13:59,320
Nie ma takiej potrzeby.
177
00:13:59,770 --> 00:14:01,630
Tu wam zapewni膮 wikt i opierunek.
178
00:14:02,530 --> 00:14:03,910
Panie obieca艂e艣.
179
00:14:07,150 --> 00:14:08,150
Id藕.
180
00:14:13,130 --> 00:14:15,930
Obsa, nie 偶a艂uj, bo sprawdz臋.
181
00:14:19,110 --> 00:14:20,170
Wybacz, pani.
182
00:14:21,210 --> 00:14:23,030
Ksi臋偶niczka sama prosi艂a o legendy.
183
00:14:23,870 --> 00:14:26,670
Ale zna te chrystkie psalmy od 1 do 23.
184
00:14:27,330 --> 00:14:28,330
Anno?
185
00:14:29,930 --> 00:14:32,050
m膮偶, kt贸ry... Nie trzeba.
186
00:14:32,690 --> 00:14:34,730
Pi膮ty pl膮cze mi si臋 troch臋.
187
00:14:35,990 --> 00:14:39,570
Paszku, sk膮d nasze posy i romanse?
188
00:14:41,290 --> 00:14:43,970
Nie pracowa艂e艣 aby w kancelarii biskupa?
189
00:14:44,370 --> 00:14:47,070
Wybacz pani, nie powinienem ulega膰
ksi臋偶niczce.
190
00:14:47,730 --> 00:14:50,210
Ale to jednak pobo偶nie wiedzie膰 wi臋cej o
mi艂o艣ci.
191
00:14:51,250 --> 00:14:53,990
Lid do koryntian ksi臋偶niczka te偶
pozna艂a.
192
00:14:54,890 --> 00:14:57,110
Mi艂o艣膰 艂askawa jest.
193
00:14:58,560 --> 00:14:59,560
Wierpliwa jest.
194
00:15:00,260 --> 00:15:01,260
Jak to by艂o?
195
00:15:09,880 --> 00:15:11,560
A co jej m贸wisz, apolityca?
196
00:15:12,280 --> 00:15:15,900
T艂umaczysz, jakie jest po艂o偶enie
Ksi臋stwa 艢widnickiego i dlaczego tutaj
197
00:15:16,160 --> 00:15:21,180
M贸wi臋, 偶e 艢widnica, W臋gry i Kr贸lestwo
Polskie maj膮 wsp贸lnego wroga. Chyba nie
198
00:15:21,180 --> 00:15:22,340
Karola. Nie pozwalam.
199
00:15:23,140 --> 00:15:24,140
Krzy偶ak贸w.
200
00:15:24,860 --> 00:15:26,120
Krzy偶ak贸w, najja艣niejsza pani.
201
00:15:26,990 --> 00:15:28,270
Wi臋kszego nad nich nie ma.
202
00:15:29,050 --> 00:15:32,870
Z krzy偶em na p艂aszczu i mieczem w sercu.
203
00:15:34,570 --> 00:15:37,850
Wida膰, 偶e jeste艣 nieodrodnym uczniem
biskupa Grota.
204
00:15:39,370 --> 00:15:40,390
Szczyc臋 si臋 tym.
205
00:15:40,690 --> 00:15:41,690
Tego nie broni臋.
206
00:15:42,470 --> 00:15:47,850
Ale opowiedz jej te偶, jak wa偶ny pok贸j
kr贸l Kazimierz zawar艂 z zakonem w
207
00:15:48,290 --> 00:15:49,290
Tak, pani.
208
00:16:02,800 --> 00:16:04,620
M贸w, po co tu naprawd臋 przyjecha艂e艣?
209
00:16:05,260 --> 00:16:08,680
Jestem jak otwarta ksi臋ga, panie, mo偶esz
ze mnie czyta膰.
210
00:16:09,200 --> 00:16:11,500
Beczk臋 przywioz艂e艣, nie ksi臋g臋. M贸w.
211
00:16:13,000 --> 00:16:18,100
Kr贸l Ludwik i kr贸lowa El偶bieta
przekazali mi listy do ciebie, kr贸lu.
212
00:16:18,100 --> 00:16:20,500
s艂owa. Co naprawd臋 kazali ci przekaza膰?
213
00:16:22,180 --> 00:16:27,120
Wie艣ci o tym, co si臋 dzieje w Krakowie
dotar艂y do nas. Z Pragi.
214
00:16:32,080 --> 00:16:33,080
Co si臋 dzieje?
215
00:16:33,120 --> 00:16:34,120
Znowu bareczka?
216
00:16:34,660 --> 00:16:38,080
Nie, nie o wikariusza chodzi, ale o
twoje otoczenie.
217
00:16:38,320 --> 00:16:40,600
O z艂e j臋zyki, o brak zaufania.
218
00:16:40,880 --> 00:16:42,220
I mam ufa膰 tobie.
219
00:16:43,160 --> 00:16:44,560
Tw贸j ojciec nie ufa艂.
220
00:16:45,460 --> 00:16:50,460
Pami臋tam, jak by艂e艣 pacholenciem,
biega艂e艣 z drewnianym mieczykiem i
221
00:16:50,460 --> 00:16:51,460
siostr膮.
222
00:16:52,260 --> 00:16:53,540
Ja ci臋 nie pami臋tam.
223
00:16:54,660 --> 00:16:56,200
Jestem tylko pos艂em.
224
00:16:56,680 --> 00:17:00,240
A wtedy wst臋powa艂em dopiero do stanu
duchownego.
225
00:17:00,720 --> 00:17:05,400
Biskup pos艂a艂 mnie na studia do Padwy. A
potem pojecha艂e艣 na W臋gr臋.
226
00:17:06,359 --> 00:17:11,900
Wspiera膰 twoj膮 siostr臋 kr贸low膮 i dalej
b臋d臋 to czyni艂. Jedno st膮d.
227
00:17:12,500 --> 00:17:14,980
Za twoim przyzwoleniem, panie.
228
00:17:15,619 --> 00:17:20,079
Siostra prosi艂a mnie, abym sprzek艂
waszych wsp贸lnych spraw.
229
00:17:20,560 --> 00:17:23,980
Bym s艂u偶y艂 ci rad膮 w sprawach
w臋gierskich.
230
00:17:24,940 --> 00:17:29,580
Panie, przyby艂 Jakub z biskupic, pose艂
krzy偶...
231
00:17:30,280 --> 00:17:34,860
Pose艂 wielkiego mistrza krzy偶ackiego
zakonu... Marcinie, wr贸cimy do tej
232
00:17:35,580 --> 00:17:36,820
Rozgo艣膰 si臋 na Wawelu.
233
00:17:37,760 --> 00:17:40,120
艢mile zadbaj, 偶eby kanonikowi niczego
nie brak艂o.
234
00:18:16,430 --> 00:18:17,610
Chc臋 wam pom贸c.
235
00:18:18,410 --> 00:18:19,790
Co to w og贸le s膮 za s艂owa?
236
00:18:20,450 --> 00:18:21,930
Co to jest w og贸le za cz艂owiek?
237
00:18:23,630 --> 00:18:24,630
Jakbym m贸g艂.
238
00:18:24,990 --> 00:18:27,110
No, ale nie mo偶esz. Ale nie mog臋.
239
00:18:28,250 --> 00:18:29,670
A je艣li to prawda, co m贸wi?
240
00:18:30,270 --> 00:18:32,330
Musimy sprawdzi膰, kto oczernia kr贸la w
prawie.
241
00:18:37,310 --> 00:18:39,330
Wielkiego w艂adcy nie mo偶na oczerni膰.
242
00:18:40,210 --> 00:18:42,370
Mo偶na. Wszyscy si臋 go boj膮.
243
00:18:44,450 --> 00:18:45,770
Dw贸ch musi by膰 lojalny.
244
00:18:48,680 --> 00:18:49,680
Martin?
245
00:18:50,260 --> 00:18:51,260
Lojalny?
246
00:18:52,140 --> 00:18:56,080
Zaczekam tylko na okazj臋, a偶 podpadnie
kr贸lowi. A, wtedy.
247
00:19:00,900 --> 00:19:01,900
Co robi pani?
248
00:19:03,260 --> 00:19:04,260
Pani Miko艂aju.
249
00:19:07,100 --> 00:19:08,800
S艂uchasz, o czym prawi膮 doradcy kr贸la?
250
00:19:10,240 --> 00:19:11,460
Polityka tak ci臋 zajmuje?
251
00:19:14,460 --> 00:19:16,480
Miko艂aju! Co si臋 tu dzieje?
252
00:19:16,680 --> 00:19:17,760
Pani Miko艂aju! Pu艣膰 j膮!
253
00:19:18,790 --> 00:19:19,790
Dzi臋kuj臋, Janek.
254
00:19:22,770 --> 00:19:23,770
Co ty robisz?
255
00:19:24,970 --> 00:19:26,550
Pods艂uchiwa艂a. Ona?
256
00:19:27,170 --> 00:19:28,210
Tu j膮 zasta艂em.
257
00:19:28,950 --> 00:19:29,950
Patrzy艂a w sobie.
258
00:19:30,010 --> 00:19:33,110
Nie mam w zwyczaju krycie, jak 膰wicz臋.
259
00:19:34,790 --> 00:19:38,250
Marcin m贸wi艂, 偶e kto艣 z dworu przekazuje
informacj臋. Nie tylko Marcin.
260
00:19:39,450 --> 00:19:40,530
Gabija by艂a u mnie.
261
00:19:41,110 --> 00:19:43,790
Podobno jaka艣 m臋偶czyka widzia艂a dam臋
dworu, kt贸ra po niemiecku rozmawia z
262
00:19:43,790 --> 00:19:44,790
kupcami z Wroc艂awia.
263
00:19:45,410 --> 00:19:47,410
Przekazuje im wie艣ci, pieni膮dze.
264
00:19:48,130 --> 00:19:49,130
Jakie wie艣ci?
265
00:19:49,570 --> 00:19:52,290
No tego w艂a艣nie nie s艂ysza艂a. Chocia偶
m贸wi troch臋, panie wiecku.
266
00:19:53,290 --> 00:19:54,770
Nie uwa偶asz, 偶e to jest podejrzane?
267
00:19:55,630 --> 00:19:57,550
W艂a艣nie wszed艂em, 偶eby wam o tym
powiedzie膰. I co?
268
00:19:58,490 --> 00:19:59,490
Spotykam Jut臋.
269
00:19:59,810 --> 00:20:01,390
To nie mo偶e by膰 Juta. Jak nie?
270
00:20:02,090 --> 00:20:03,110
Tu j膮 zasta艂em.
271
00:20:03,570 --> 00:20:04,570
Ty艂ek wypie艂a.
272
00:20:05,450 --> 00:20:06,590
By艂em z ni膮 um贸wiony.
273
00:20:08,730 --> 00:20:09,730
R臋cz臋 za ni膮.
274
00:20:19,760 --> 00:20:21,840
Dlaczego mam si臋 zgodzi膰, by艣cie p艂acili
mniej?
275
00:20:22,120 --> 00:20:23,320
I to o wiele mniej.
276
00:20:23,960 --> 00:20:26,180
Litewskie bandy atakuj膮 naszych kupc贸w.
277
00:20:26,400 --> 00:20:27,400
To ich pogl膮dzie.
278
00:20:27,480 --> 00:20:28,920
Panie, nie jedz lekko.
279
00:20:29,300 --> 00:20:30,440
Dbamy o poddanych.
280
00:20:30,640 --> 00:20:32,520
Zalegacie z op艂at膮, tak nie mo偶e by膰.
281
00:20:33,460 --> 00:20:34,840
Przywioz艂em wi臋kszo艣膰 sumy.
282
00:20:35,400 --> 00:20:38,300
Tak膮 mniejsz膮 wi臋kszo艣膰, ni偶 by艣my si臋
spodziewali.
283
00:20:38,920 --> 00:20:40,740
Wi臋kszo艣膰 to prawie wszystko przecie.
284
00:20:41,260 --> 00:20:42,760
Do czego zmierzasz, Jakubie?
285
00:20:44,400 --> 00:20:46,160
Pokonali艣my Litwin贸w nad straw膮.
286
00:20:46,860 --> 00:20:52,280
Wielki mistrz got贸w szuka膰 porozumienia
z tob膮 w sprawie wsp贸lnych dzia艂a艅.
287
00:20:52,580 --> 00:20:54,200
Mamy pok贸j, Jakubie.
288
00:20:54,780 --> 00:20:58,740
Pok贸j. Wi臋cej macie dzier偶aw臋. I niech
tak zostanie.
289
00:21:06,640 --> 00:21:07,800
Co tu si臋 sta艂o?
290
00:21:09,840 --> 00:21:13,140
T臋skni pewnie za Egle. W g艂owie mu si臋
co艣 pomisa艂o.
291
00:21:13,400 --> 00:21:14,400
A to tak jak tobie.
292
00:21:14,920 --> 00:21:18,860
S艂ysza艂em, co o nas m贸wi艂e艣 Miko艂ajowi.
A ja nie powiedzia艂em nic dro偶nego.
293
00:21:19,400 --> 00:21:21,680
Zde艂ka艂e艣. Przecie偶 si臋 nie spotykamy.
294
00:21:23,040 --> 00:21:24,040
Na razie.
295
00:21:25,120 --> 00:21:28,100
Powiedzia艂em mi, G臋zie, 偶e r臋ce za
ciebie.
296
00:21:28,540 --> 00:21:30,180
Nie pozwalaj sobie na zbyt wiele.
297
00:21:59,370 --> 00:22:00,970
Kaftem dla pi臋knego pana.
298
00:22:02,750 --> 00:22:03,750
Dzi臋ki.
299
00:22:09,310 --> 00:22:13,310
Pewnie z Krzy偶akiem przyjecha艂. Mo偶e
bogaty? Id藕 za nim.
300
00:22:52,720 --> 00:22:53,720
Jedziesz z nami?
301
00:22:54,180 --> 00:22:56,740
Dok膮d? Przegoni膰 konie, przywietrzy膰
my艣li.
302
00:22:57,580 --> 00:22:58,580
Nie, nie.
303
00:22:59,060 --> 00:23:00,480
Co艣 si臋 dzieje. Ja zostaj臋.
304
00:23:01,200 --> 00:23:05,280
Pom贸w z Jakubem. Nie b臋dziemy teraz
wchodzi膰 z krzy偶akami w 偶adne nowe
305
00:23:05,780 --> 00:23:07,160
Ojciec by si臋 w grobie przewr贸ci艂.
306
00:23:07,440 --> 00:23:10,380
To, 偶e mamy pok贸j, nie znaczy, 偶e b臋d臋
teraz z nimi atakowa艂 Litw臋.
307
00:23:11,420 --> 00:23:12,580
My艣licie, 偶e to przypadek? Co?
308
00:23:13,220 --> 00:23:16,880
呕e Ludwiki Wielkimi wys艂ali na Wawel
swoich ludzi jednocze艣nie.
309
00:23:17,740 --> 00:23:19,100
Zmowa? Brednie.
310
00:23:19,820 --> 00:23:20,820
Elzbieta i Ludwik.
311
00:23:21,040 --> 00:23:22,740
Niemo偶liwe. Jest jeszcze kto艣.
312
00:23:23,280 --> 00:23:24,880
St膮d, z dworu. Kto?
313
00:23:26,500 --> 00:23:29,720
Tylko 偶adnych domys艂贸w. Ma by膰 prawda i
dow贸d.
314
00:23:30,480 --> 00:23:31,480
Sprawdz臋 to, panie.
23452
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.