All language subtitles for Korona krolow odc 173

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish Download
nl Dutch
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

W poprzednim odcinku.

No nie widziałem króla na moim nabożeństwie.

A poddani chcieliby zamówić mszę w jego intencji.

Wpoczęto na zwycięstwo na Rusi.

Zwycięstwo trzeba posmakować we wspólnocie.

Witamy księdza biskupa. Gdzie król? Nie domaga?

Ruszył w objazd.

Zimową porą? Pan nasz nie baczy na przeciwieństwa.

A dlaczego ja nic o tym nie wiem?

Król nie tłumaczy się nikomu.

A obiad był zaplanowany.

Poślijcie po mnie, jako król będzie z powrotem.

Tyle ważnych spraw.

Tyle ważnych spraw.

Nie uważasz, że biskup ma trochę racji?

Też żałuję, że król nie świętował zwycięstwa. Zdobył kawał Rusi. To i

powinna się odbyć.

Świętuję.

Król świętu jest poddany mi, nie z dostojnikami.

Czuję się, jakbym uciekał z Wawelu.

A przed czym?

Przed chłodem, który bije w te piachni królowej.

Żadnemu mężczyźnie nie życzę takiego lotu.

Wielu mężczyzn marzy o tym, żeby mieć taką niewiastę za żonę.

Należysz do tych wielu?

Myślę, że panna, którą sprowadziłem dla ciebie do zamku w Czechowie, rozproszy

twoje smutki.

Odpowiedź.

Królowa jest smutna.

To widać.

Pytam, czy przyjrzeć się... Lepiej nie przyglądaj.

Idź koniec sprawdź.

A ty co tak leżysz?

Brać się do roboty.

Do roboty się brać!

Pochwalony. Pochwalony, Mikołaju.

A gdzie jest Samuel?

Nie wiem.

No jak to? Przecież byliśmy umówieni.

Mieliśmy wybierać potrawę, jakie podamy na weselu.

To już zaplanowane. Wątróbki serca płucka.

Na Litwie to dobra wróżba.

Na płodność.

Na płodność?

Odra, a nie macie czegoś na święty spokój albo na dobre życie? Ty sama

płucka.

Chyba macie jakieś inne obyczaje.

Mamy.

Przede wszystkim ktoś musi porwać Gabiję i przywieźć ją pod karczmę. To akurat

konieczność, bo sama to nie przyjdzie.

Wtedy wy, Mikołaju, macie wyjść z zapaloną pochodnią i kubkiem piwa.

Obejść Gabiję trzy razy i podać jej kubek i pochodnię ze słowami oto ogień

święty. Jakęś go strzegła urodziny, tak będziesz go strzec u siebie.

To wszystko?

Nie, teraz będzie najlepsze.

Pannie młodej trzeba obmyć stopy, a poza uzmycia pokropić gości.

A w drę.

Następnie obciąć młodej kawałek warkocza, spalić jej wianek, usta

miodem, a piwo za progiem rozlać dla duchów.

No tak, tylko Gabiła chciała skromniej, z miłością, sami w kościele.

Sami? Znaczy, sami najbliżsi.

Ślub, pojmuję.

Ale musi być wesele.

Muzyka. Tańce.

Zabawa.

Przecież jedno drugiemu nie wadzi. Jedno drugiemu nie wadzi.

Racja. Jedno drugiemu nie wadzi.

Biegnie do miasta.

I przyprowadź mi krawca. Katra, nie trzeba było fartuchu dostarczyć.

Przecież widzę, co pani jest tym. Niech przyniesie mi najpiękniejsze próbki

tkanin. Bez krawca mi nie wracaj.

To Katarzyna.

Co? Katarzyna?

Kazała posłać po krawca, żeby uszyć mi suknię ślubną. Nie, nie tym razem.

Coś się dzieje? Kunegun na wyjeżdżę do Bawarii? Nie.

Kastelanko, ja dla ciebie coś.

Dziękuję.

Gabio? Kochana!

Nareszcie! Tylko nie mów nikomu.

To tajemnica.

Całkiem tajemnica.

Królu? Powinienem jechać do teńca.

Ale przy chowie czekają.

Jasiek nie wrócił jeszcze?

No właśnie nie.

Ale wiesz, jaki on jest królu.

Ostrożny. Na pewno wszystko przygotował.

Muszę pobyć trochę sam.

W Czchowie odpoczniesz. Trosk żadnych.

Aj, panna młoda, piękna, dyskretna.

Nikogo tym nie skrzywdzisz.

Ani królowej, ani... Czekają na ciebie, panie.

Szykują ucztę.

Możemy ruszać. Droga dobra.

Przed zmierzchem powinniśmy dotrzeć.

To do Czchowa czy do Tyńca?

Jak to do końca?

Karczmarzu! Piwa!

Piwa! Wpierw muszę ochłonąć. Co się stało?

Czy to prawda, że Gabija z Mikołajem będą brali ślub?

Nie sądzę.

Ja też nic nie słyszałam.

Ja wszystkiego zawsze dowiaduję się ostatnio, także... Na pewno nic nie

Audra, sprawdźmy, czy ta pszenica, którą wczoraj kupiłem, nie zamokła.

Właśnie o tym myślałam. Chodź, dziedzinka.

Co oni tak poszli jakoś szybko?

Na pewno coś wiedzą, na pewno coś wiedzą.

Co też z tym ślubem?

Regino, oni się tak prowadzają, odprowadzają, rozprowadzają już długo.

to tak, żeby nikomu nie powiedzieli?

Słuszka z samego zamku dzisiaj po Kacpra przyszła. Z samego Wawelu?

Mówiłam ci, że jak się na nim poznają, to od razu będzie ubierał cały dwór.

Jeden mój ruch wystarczył, a?

Ale co ma służka do Gabii?

Chyba jej służy, nie? Ja już nic nie rozumiem. Pan Kacper poszedł?

Poszedł i wrócił z zamówieniem na suknię dla ochmistrzyni. Ale to jeszcze nie

znaczy, że Gabija bierze ślub.

W plam dryjskiego, Adamaszku.

O matkości świata. Też tak sobie pomyślałam. O matkości świata.

Przecież nie będzie w takiej strojnej sukni po sprawunki chodzić, co?

Będzie ślub jak nikt.

Po moim trupie. Co, Lemka?

Muszę moją córkę za Mikołaja wydać.

Pańska matka zapewniała, że na jej umiłowanego Andrzejka, tak mówiła,

umiłowanego Andrzejka,

Mogę liczyć.

Wielka dama!

Kto towarzyszy królowi?

No jak zazwyczaj. Jan Jura, Jasiek z Melsztyna, Orszak. A ten Czchów to

Jakieś kłopoty?

Czemu nagle tam?

Co?

Podatków nie płacą? Tam ciągle rozwój.

To pogranicze. Dość, że się król pokaże, a zaraz spokój.

To się teraz król rozbójnikami zajmuje.

Akilos.

Powiedz, że z kim się tam spotyka?

Nie będę donosił na króla. To sprawa korony.

Takich właśnie ludzi potrzebuje król.

Ale czy ślepa lojalność nie bywa czasami rodzajem zdrady? Zwłaszcza jeżeli król

błądzi, jakby się czuł jako ten, który znał prawdę i nie pomógł.

Co to za słowa, biskupie?

Moje słowa?

Gdyby Kasztelan słyszał, co o królu Kazimierzu papieżowi w Awinionie mówią,

Ciężko wypowiadać te słowa, bo słowo ma moc stwarzania.

Będą problemy.

Królowi groźwiek z komunika.

Może klątwa.

Najgorsze. Wykluczenie ze wspólnoty kościoła.

Kafelonie, weź mi co na swoje barki. Ja?

Możesz temu zapowiedz. Jedno szczerością swoją.

Uratujesz króla w Kasztelanie?

Czy skażesz po nas głupia?

Dopóki Pan Bóg nie wtrąci się przy ołtarzu, wszystko jest możliwe. Człowiek

mądrzeje. Do ostatniej chwili. Człowiek mądrzeje.

Moja Urszula piękna jest. Same zalety.

Urszula?

Młoda, zdrowa i z Krakowa. Same zalety.

Pleciesz, Regina.

Co pleciesz? Co pleciesz? Takie same zalety ma każda kura, koza czy gęś na

podgrodziu. Młoda, zdrowa i krakowska. A koza to jeszcze mleko daje.

A to ty porównajesz moją córkę do kozy?

Co za babsz tyle.

Wystarczy płótno i wełna, bez zbytków.

Żadnego Atłasu ani Adamaszku.

Królewna rośnie.

Zresztą ma się nauczyć, że wytworność to trójstosowna, nie bogaty.

I musimy ją nauczyć więcej manier.

Mój Stefan przysłał list?

Niestety, Wasza Wysokość, to... Posłaniec z Konstantynopola przywiózł w

Ale jestem przekonana, że wiadomości od Królewicza Stefana nadejdą już wkrótce.

Wasza Wysokość będzie robić swój słynny eliksir?

Zamów o co prosiłam.

Raszku, proszę, opowiedz coś ciekawego.

Ile można tej sztuki?

Tu taki kolor, tu siedzą, tu stoją.

Ale królowa kazała o sztuce.

Proszę, coś o polityce.

Nikomu nie powiem.

I obejrzę kolejne obrazki.

Królowa byłaby bardzo szczęśliwa.

Jest dla mnie taka dobra.

Wstyd mi się przyznać, że nie lubię rysunku.

Dobrze.

Dobrze, opowiem ci...

Historie z życia świętego Stefana, patrona Węgier.

Emeryk, syn najznamienitszego władcy Węgier Stefana, zwanego dziś świętym,

wybrał się na łowy do Polski.

Na zaproszenie władcy polskiego, Bolesława.

Ojciec dał mu dla ochrony relikwie z drzewa krzyża świętego, które dostał od

cesarza Ottona.

Emerykowi wiodło się na łowach.

Popędziwszy za dorodnym jeleniem na szczyt wysokiej góry, znużony usnął.

Przyśnił mu się anioł, który nakazał w tym miejscu relikwie

zostawić. A benedyktyni, aby uczcić ten moment za namową króla, w tym miejscu

opactwo postawili, które świętym krzyżem zwie się do dnia.

To takie piękne. Dziękuję królowo.

Cieszę się, że lubisz sztukę. Dziękuję, że mogę oglądać takie cuda.

Wiedziałam, że docenisz kunszt naszych kopistów.

Och, a tu ten błękit.

Zatem mam dobrą wiadomość.

Wszystkie od ciebie, pani, są dobre.

Będziesz miała własnego nauczyciela rysunku.

Coś nie tak?

Pomyślałam, że ile można o tej historii i polityce.

Pozory mylą, pani.

Niech będzie pochwalony.

Na wieki wieków, amen.

Proszę. Proszę, proszę.

Nareszcie błoga chwila. Nie na soliloquium, ale o spokojny dialog

dusz. Ekscelencji.

Reńskie. Moje ulubione.

Sprawa musi pozostać między nami.

Tylko byś ta audiencja u ekscelencji nic nie spowiedział.

Już czuję, że się...

Zrozumiemy.

Marcin miał ogromny chlip dla winiona.

Od samego papieża?

Nie inaczej. Ostatnimi czasy dostałem wskazanie, żeby sprawdzić pogłoski o...

niewierności króla.

Niewierności.

Ludki te okazały się prawdą i... zmuszony byłem. Z wielkim bólem

serca. Zgłosić tego świątobliwości Flemensowi. Droga do zbawienia usiana

trudami.

Wczoraj spłynęło do mnie papieżkie pismo, aby sprowadzić króla z

drogi grzechu.

Dodgów Grot wciąż napominał króla o straci wierności małżeńskiej.

Straszył nawet ekskomuniką.

Miałem nadzieję, że to sprawy przeszłości. Niestety.

Król wstąpił na duch tchańby.

A ostatnimi czasy wręcz nawet obnosi się z grzechami rozputny. A wiadomo coś

biskupowi na pewno?

Może to jedno złe języki.

Ten, kto mi donosił godzin zaufania.

Proszę.

Mniej króla Kazimierza w swojej opieki.

To nas.

Do tej opieki sam papież powołał.

Powiem więcej.

Nie jestem godzien.

Nie jestem godzien takiego zaszczytu. Ja miałbym tę ból przekazać

tymi rękami?

Lecz w tym, że papież nie chce przedpażać więcej wcierpienia królowi,

nie wystawił.

Tylko prosił mnie, jak ufał, uważnie,

aby upomnieć króla osobiście.

Najpierw modlitwa.

Zostaw mnie samą, Paszku.

Gdybym mógł jakoś pomóc... Nie potałczyłam się pisać, żeby oddawać

korespondencję w cudze ręce.

Wyjdź.

Wyjdź. Kek nie szkadzał nas spiegować.

Kto napisał ten list?

Pasek.

Wiadomość o wysłaniu Stefana na spis nigdy nie była tajemnicą.

Ale liczebność chorągwi?

Trzeba go ściąć albo oddalić.

Pasek jest oddanym nauczycielem księżniczki Anny. Coś mnie pasuje.

Chcesz go oszczędzić?

wykorzystać.

Ale

ty

głupi jesteś. A ty?

Jak pomagasz królowi?

Jak jesteś bez winy, proszę bardzo, wrzucaj we mnie kamienie.

Ty królowej żałujesz, nie Kazimierza.

Ja nieraz widziałem, jak na nią patrzysz.

Odsztykaj to!

Odsztykaj, Pałdzie!

Czyli mam rację.

Osobiście przekażesz królowi papieskie upomnienie.

To ty, nikt inny, przekażesz słowa jego świątobliwości.

Dlaczego sam tego nie zrobisz, biskupie?

Lękasz się o swój pastorał? Lęk?

Nie znam takiego uczucia.

Chodzi mi tylko o dobro króla.

Biskup Grot sam rzucał klątwy. Nie czekał na papieżką zachętę.

Ikariuszu, jesteś człowiekiem naderskromnym, ale w uznaniu dla twoich

zasług zezwalam, byś wzniósł się ponad króla.

Nie czuję się gotą. Ale jesteś powołany do tej ważnej misji.

Leccio, oby mnie sprawił zawodu. Wkładam w twoich rękach zbawienie króla

Kazimierza.

I pomyślność.

Kulestwa.

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.