All language subtitles for Gold for the Caesars (1963)

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic Download
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian Download
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
da Danish
nl Dutch
en English Download
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French Download
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal) Download
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish Download
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

ZLOTO DLA CEZARA

W dzikiej krainie barbarzyńskich Celtów, zbliża się do końca budowa

mostu, rozszerzającego panowanie Rzymu poza brzegi kolejnej rzeki

Ruszać się! Ruszać się!

Dalej! Ruszać się!

Uwalajcie na linę!

Ostrożnie z liną!

Ruszać się szybciej!

No dalej! Kto wtedy postawi twój most?

Rufusie!

Możesz go zabić jeśli chcesz, ale najpierw odpowiedz na jego pytanie!

Oddaj bat.

Jesteś gotowy, Lacer?

Perfekcyjna robota. Wielki sukces Moje gratulacje, Maximusie.

Należy mu się nagroda.

Wezwijcie architekta do mnie.

Architekcie!

To odpowiednia chwila! -Ja decyduję, kiedy będzie odpowiednia chwila!

Nigdy nie widziałam czegoś tak wspaniałego.

Jego Ekscelencja Caius Cornelius Maximus, Cesarski Pro-Konsul

i Gubernator Hiszpanii.

A to Wasza Ekscelencjo, Lacer, Niewolnik.

Jak każdy, Centurionie. Wszyscy jesteśmy niewolnikami.

Wina, kobiet, władzy... namiętności.

W imieniu Cesarza, gratuluję ci ukończenia kolejnego

królewskiego zlecenia.

To na tyle formalności.

Jeśli o mnie chodzi, doceniam to.

Dobrze wykonalés swoją pracę.

Paskudna robota, co? Przynieście mu czarkę wody.

Proszę, chłopcze, wino lepiej ci zrobi. -Tak, to odpowiednia zapłata.

Jest taki czarujący.

Przepraszam.

Wasza Ekscelencjo, robi się późno. - Juz idę.

Panie i Panowie...

Muszę namówić Maximusa, żeby zabrał go na Kapitol. Będą nim zachwyceni.

Trzymaj od niego ręce z daleka. To ja wypatrzyłam go pierwsza.

Co jeszcze mogę zrobić? Jak uhonorować tak dzielnego budowniczego?

Patrycjusze nigdy nie zdołali go oznakować,

ze strachu przed jego śmiercionośnymi ramionami.

Żaden inny niewolnik nie jest architektem, inżynierem,

ekspertem od przenoszenia głazów i wytapiania metali.

Zdobywcą gór, rzek i nobliwych dam.

To wszystko prawda, czyż nie?

Co? -To co mówią o tobie na dworze Gubernatora.

Mówią, ze twój Pan zgromadził trzy tysiące ton złota, żeby wykupić cię od Cesarza.

I ze córka dowódcy Pretorianów oszalała z miłości do ciebie.

Ale mówią tez, ze nie interesuje cię nic poza budowaniem tam i mostów.

Może powiesz o co ci chodzi?

Czy to naprawdę takie fascynujące, przenoszenie kamieni nad rzeką?

Wiesz z czego buduje się mosty? Z połamanych kości i morza krwi.

Sześciu lud zginęło, żebyś ty mogła przejść sobie na drugi brzeg rzeki

w sandałach z kości słoniowej.

- Przykro mi. - Doprawdy?

Znam ten typ puszczających się niewolnic,

udających słodkie niewiniątka.

Skoro masz juz czego chciałaś lepiej zaspokój apetyt

swojego nobliwego Pana, zanim wyrazi takie życzenie...

Nie próbuj tego więcej! Pamiętaj o swoim dobrym wychowaniu.

Wraz z tym kamieniem, nareszcie ukończyliśmy pracę.

Lawina!

Ukryjcie się!

Nie wytrzyma tego -Obawiam się, że nie, mój panie .

Pomórzcie mi przenieść ten głaz!

Teraz pokażemy im, ze to nie lawina zniszczyła most, tylko Celtowie.

Ojcze, jest nas wystarczająco dużo.

Niech się dowiedzą, co się naprawdę stalo.

Przyjdzie na to czas. Dzisiaj planowaliśmy przerazić ich i przeraziliśmy ich.

Uderzyliśmy jak piorun i znikniemy jak wiatr.

Luno! Wracaj! Wracaj!

Nie, przestań!

Jest znacznie bardziej użyteczny jako żywy.

Straże!

Zabrać go!

Zwycięstwo. Gratulacje. Będę o tym pamiętał.

Mówią, że zwycięstwo wiąże się z nagrodą.

Dla naszych dowódców, a nie naszych niewolników.

No dobrze, o co chodzi? Czego chcesz?

- Wolności. - Wolności?

Niestety, nie jesteś własnością państwa.

To Dax z Galli pochwycił tego człowieka.

To prawda.

Przywrócić mu Wolność.

Jakie to szlachetne. Myśleć o innych, nie o sobie.

Nie chcę być zniewolonym. Przez co?

pewne rzeczy... wino, kobiety... wadzę.

I pozostać tutaj, z dala od Kapitolu? Dobrze więc.

Przydzielić mu nową kwaterę.

Od Cesarza do konsula Maximusa. Pozdrowienia.

Ponieważ ściągalność podatków w kolonii hiszpańskiej jest niezadowalająca...

Przejdź do rzeczy. O co naprawdę chodzi?

Cesarski skarbiec jest pusty. Jak zwykle.

A kiedy skarbiec jest pusty, tron...

Ale jest tez złoto w Dolinie Sil. W twojej północnej prowincji.

Cesarz bardzo chciałby je zdobyć.

Teraz me powinno to być trudne. Musisz zorganizować wyprawę.

W ciągu 6 miesięcy pierwszy statek ze zlotem ma dotrzeć do Rzymu.

Jakim cudem?

Na mapie góry dzielą od nas cztery godziny.

A caly ten obszar kontrolują Celtowie. Rzym wie o tym.

Więc będziesz musiał walczyć z Celtami. Pokonać góry i przetrwać.

Mam tylko dwa Legiony. A tam tysiące Coltów.

Strzegą tego regionu jak kamienne ściany.

Musiałbym poświęcić tysiące istnień ludzkich.

Cesarz, jak sadzę, jest gotów do wszelkich poświęceń.

To będzie rzeż.

Dokładnie.

Maximusie, kierując się litością, nie staniesz się bohaterem,

tyko pokonanym dowódcą upadłego idola, który nie będzie miał drogi powrotu na tron.

I po to mam wygrać? To jest ta cala prawda.

Dokładnie. Zycie Cesarza jest zagrożone.

Musisz tylko dostarczyć złoto, aby podtrzymać jego władzę.

Ten człowiek jest mordercą. Szaleńcem!

Mordercą tak ale nie szaleńcem.

Nim opuściłem Rzym, przepowiedziano mu, ze umrze i nastanie nowy Cesarz.

Spójrz na mnie! Spójrz na mnie! Czy nie jestem piękna?!

Och, dziękuję, najdroższy za ten słodki dar miłości!

Spójrz! Spójrz, co mi kupił!

I spójrz! Spójrz na sandały, które mi kupił!

Wiem, kochanie, przywiózł mi na to rachunki.

Czy jest w Rzymie ktoś piękniejszy? -Nikt.

Ach, w tym jedwabiu czuję się jak na szczecie góry.

A może w Armii Cesarza?

Zabierz mnie tam. Zabierz mnie do Rzymu.

Wkrótce. Nie, zabierz mnie teraz, gdy tak cudownie się czuję.

Więc ty mnie zabierz, Scypionie.

Pójdziemy do Koloseum, mijając swiatynie Diany,

i wspinając się po rubinowych schodach, pośród szeptów zachwytu i podziwu...

Wkraczamy na Cesarskie Przyjęcie. Martwa cisza. Cud na cuda.

Cesarz przestaje jeść. Cesarz robi się zielony na twarzy.

Niech rzucę okiem na te rozkazy.

- Nie czytaj teraz. - Zawsze czytasz.

Kiedy zabierzesz mnie do Rzymu? -Dziecko...

Nie jestem dzieckiem. Jestem kobietą! Jestem kobietą i...

Dostałem właśnie rozkaz, aby rozpocząć wojnę z Celtami. Wiesz co to oznacza, Penelopo?

Ranisz mnie.

Jeśli bogowie dadzą mi zwycięstwo, wtedy będę miał czas dla ciebie.

Mam więc odejść? -Przyjdę do twojego apartamentu później.

Jak sobie życzysz.

Nigdy nie potrafiłem traktować kobiet na poważnie.

Nie kobiety trudnością trudnością jest kalendarz.

Kwiecień jest zlotem, listopad szarością.

Czy przepowiednia precyzuje kiedy Cesarz umrze?

W lodowatym styczniu. -Jakie mam szanse? Mów prawdę!

W Senacie juz jesteś na językach.

- Tylko... - Tylko co?!

Aby skruszyć lody stycznia, nie wystarczą szepty, tylko krzyki.

No cóż, krzyki bardziej kosztowne.

Podaj mi cenę, a zapłacę!

Dwa razy tyle! Nie ma nic do stracenia!

Za ostro.

I zbyt głupio.

Wybacz mi Panie i Władco.

Prosta żołnierska broń.

A co jest teraz bronią generała?

Jego mózg.

Dzięki niemu Malendi stał się przywódcą Coltów. -Może.

Mówią, że obszar Doliny Sil jest bardzo specyficzny.

Rzeczy znikają tam.

Część złota wróciła do Rzymu, ale większość przepadła.

Jak rodzi się władza?

Podstęp jest jej ojcem, a zdrada matką.

Neron stał się Cesarzem, bo otruł Cesarza.

Galba, Oton wszyscy kradli złoto, gdy go potrzebowali!

To marzenie. Tam nic nie ma. Już dawno temu Fenicjanie rozkradli wszystko!

To samo mówiono o Nubii.

A jednak pewien Rzymianin tam pojechał. I został najbogatszym czterotlenkiem w Afryce.

Wiesz kim był ten Rzymianin?

Niewolnikiem, tubylcem.

Scypionie... gdybym tylko mógł ci zaufać!

Spotkaj się z Malendim. Poślij tam Lacera.

Zobaczmy.. wanna... masaż... czysta skóra...

Ach, tak, sandały! Pas... pas... Zobaczmy teraz. Jestem pewien, ze byto jeszcze cos.

No już, Flaukus, wyrzuć to z siebie.

Ach, pamiętam! Coś w rodzaju spotkania.

Och, nie, nie, nie sadzę.

W instrukcjach dla pro-konsula byto coś spektakularnego.

Hiszpania? Grecja? Syria?

Tajemnice Rzymskiego Imperium. Dobry tytuł, że zwrócić uwagę na opowieść.

Tak. I zyskać trochę czasu.

Nie oglądasz się za siebie w ciemnej uliczce?

Czego się wtedy obawiasz Centurionie?

- Uderzenia? - Zasadzki?

A może morderstwa?

Zwykle dobrze sypiam, ale nie dzisiejszej nocy.

Spędziłem cztery lata na budowaniu tego mostu

i chcę wiedzieć do czego będzie służył.

Ach, juz mam. Jeszcze jedna rzecz.

Byłe tam Perska dziewczyna. Jeszcze dziecko. Miała może 16 lat.

Sądzę jednak, że tę oblubienicę kota wpuściłbyś na swój most.

Jak ma na imię?

Tracisz czas.

Ma na imię Penelopa

Tak, ale ona nie jest...

No dalej. Kiedy ostatnio rozmawialiśmy, chciałaś dać mi po gębie,

więc nie zlatuj sobie. Masz teraz ochronę.

Dlaczego to zrobiłeś? Nie rozumiem?

Wtedy miałam wrażenie, że żywisz do mnie tylko nienawiść.

Czy nienawiść wyklucza miłość?

Tylko obojętność wyklucza miłość.

Co możesz mi dać, architekcie? Miłość?

Miłość między niewolnikami?

Czy muszç ci mówic jaki horrorem jest niewolnictwo?

Niewolnicy stają się zwierzętami. A zwierzęta uczą siç miłości w klatkach.

Więc rób to z nobliwymi damami, których dzisiaj pożądasz.

Widziałem cię na moście i widzę cię teraz tu na dole.

I gdy wydaje ci się, ze nikt cię nie widzi, jesteś taka krucha.

Zagubione dziecko.

Zostaw mnie w spokoju. Nie zbliżaj się do mnie.

Widzę, że miło spędzacie czas.

Przystojniaczek.

CZY potrzebuje z satysfakcjonującej towarzyszki?

To nie jest... -Och, ta, z którą przed chwilą rozmawiałeś

może zaoferować ci tylko zagładę.

Pozwól, że zaproponouję ci niezwykłą piękność, Ge... Ge... Ge...

Genevieve?

- Genevieve. -Twarz dziecka.

Ale jestem przekonany, że jest dobrze wyszkolona w kobiecym fachu.

Wielka to hojność.

Chcę, żebyś poszedł do haremu, architekcie.

Mam dla ciebie bardzo ważne zadanie w najbliższym czasie,

I pros o... Genevieve.

Jestés zły?

Gdybym nie potrzebował tego niewolnika, zabiłbym go.

Bo zobaczyłeś nas razem? Nie rozumiesz?

Spodziewałam się ciebie. Chciałam, żebyś nas zobaczył.

- Nie kłam! - Przysięgam!

Nie wierzę ci!

Czułam się zraniona, bo nie chciałeś mnie zabrać do Rzymu.

Więc zaaranżowałam to... Widzisz?...

Miałeś rację, ze jestem dzieckiem.

Po co miałabym zadawać się z niewolnikiem, skoro mam bohatera?

I będę miała Cesarza.

Musieliśmy go przykuć łańcuchami.

W ciągu ostatnich dwóch dm atakował straże jak wilk.

Teraz sądzę, że popełniłem błąd, me pozwalając go zabić.

Przez to Malendi może próbować go odbić.

- Otwierać! - Mój Panie, to bardzo niebezpieczny człowiek.

Powiedziałem otwierać!

Zaczekaj tutaj

Śmierć Pro-Konsulowi!

Synu Malendiego. Czy cenisz swojego ojca? Więc posłuchaj.

Od tego zależy jego życie. i twoje. i moje.

Spali twoje miasta, zniszczy twoje...

Rozszarpie mnie na kawałki i spije moją krew. Ale teraz mam do niego interes.

Klucze do łańcuchów.

Mógłbym wydać rozkazy. I skrócić cię o głowę.

Mam dobre powody ku temu.

Zamiast tego zwracam ci wolność. -Co to za sztuczki, Rzymianinie?

Powiedz swojemu ojcu, że chcę siç z nim zobaczyć, żeby zawrzeć pokój.

Daję ci wolność, Celcie. Nie gardź tym.

Jak pies, który nie gardzi zatrutym mięsem?

Chcę widzieć się z nim. I rozmawiać, twarzą w twarz.

Uważasz, że to pułapka? Więc ostrzeż go. I wtedy zrobicie ze mną co chcecie.

Dajcie mu najszybszego konia i niech do granicy towarzyszą mu nasze centurie.

- Gdzie kryje się haczyk, Panie? Haczykiem, Centurionie, jest pokój.

Jesteś wolnym człowiekiem. Więc wracaj do domu. Biegnij. Fruń.

Jedź ze mną.

Ucieknij i ruszmy razem. Wolni.

- Dlaczego nie opuścisz tego miejsca? - Jest skorumpowane, wygląda jak szalet.

Jedz ze mną. A ja jestem najbardziej skorumpowany ze wszystkich.

Niech bogowie dadzą ci szeroką drogę, Dax.

Minęło 10 lat od kiedy opuściłem dom. I wiesz co?

Nie mogę sobie nawet przypomnieć twarzy mojej zony.

Nie rozpoznałbym własnych dzieci. Marzyłem o pokoju przez długie 10 lat.

A teraz... jeśli mam być szczery.... boję się.

Będę tęsknił za tobą. -Jedz ze mną.

Co ja tam będę robił? Jestem architektem. Galia jest pustynią.

Jednak ta pustynia jest wolna.

Tylko Rzym buduje mosty.

Są ważniejsze rzeczy w życiu od budowania mostów.

W Galii możesz zbudować nowe życie.

Jestem Genevieve.

To Celtowie!

Zastanawiam się ile.

- Co za różnica? - Nie przyjechaliśmy walczyć z nimi.

To szaleństwo, mój Panie. Ci ludzie są barbarzyńcami. Zwierzętami.

Zaufać Rzymianom, to zaufać wężom.

Ostrzegałem cię.

Hail!

Spotykamy się zbyt rzadko.

- Zmieniłeś się. - Ja także.

Mój syn ostrzegał mnie, że to pułapka.

Mój Centurion zapewniał mnie, że to szaleństwo.

Mam złe wieści.

Cesarz wydał mi rozkaz, aby oczyścić te góry z wszystkich Celtów.

Świnia!

Zawracaj!

Nie! Nie! Wracajcie na swoje pozycje!

Sądząc z nienawiści z jaką Rzym nazywa twoich ludzie barbarzyńcami,

nie sądzę, żeby miał co do was jakieś skrupuły.

Jesteśmy barbarzyńcami i jesteśmy z tego dumni.

To większy honor niż być Rzymskim żołnierzem.

Jesteśmy gotowi przelać za to krew.

Cesarz potrzebuje złota. Wydał mi rozkaz, aby je zdobyć. Za wszelką cenę.

Obiecuję ci, że cena będzie wysoka.

Sądzisz, że zdołasz zatrzymać Rzymskie Legiony?

Jak myślisz, po co powstał ten most?

Zatrzymamy was albo umrzemy walcząc.

Nie kochamy wojny.

Wytworne towarzystwo wróci do Rzymu, żeby cieszyć się starciem.

Ale cała reszta jest przerażona. Nasi żołnierz są Persami.

To żadna przyjemność dla nas wyciąć was w pień.

Mieszkaliśmy w tych górach, zanim Rzym powstał.

Jakie Cesarz miał prawo postawić ten most? Na naszej ziemi?

Cesarz nie będzie żył wiecznie.

Wkrótce nastanie nowy Cesarz. W lodowatym Styczniu.

Wymienia się moje imię.

Słucham cię, Rzymianinie.

Jeśli purpurowa toga przypadnie mi... będziecie bezpieczni w waszych górach.

Zapanuje pokój Hiszpanii.

Podważasz rozkazy swojego Cesarza?

Dla pokoju podważyłbym rozkazy bogów.

A co kiedy Rzym o tym usłyszy?

Rzym jest daleko stąd A styczeń blisko.

Zbliżają się Saturnalia, nasze święto pokoju

Przyjmijcie zaproszenie Rzymian do świętowania.

Malendie!

Przyjedziemy.

Otwarte niebo!

Przez tę jedną noc nie ma niewolników.

Wszyscy mają ten sam status. Panowie i Służący.

Nie ma chłosty, nie ma egzekucji. Czas przebaczenia, czas obdarowania.

Aby założyć im kajdany na następny rok?

Wszystko uzgodnione?

Jedna Rzymska wyprawa do Doliny Sil.

Bez żołnierz.

Potrzebuję żołnierzy. Żeby strzegli niewolników.

-Jeden szwadron. -Zgoda

Wśród nas będą Pretorianie. Co za niespodzianka.

Damy wam eskortę. Będzie jej przewodził mój syn Luna.

Żeby uniknąć niespodzianek.

Zgoda.

Saturnalia.

Architekcie?

Czy możesz to powtórzyć?

Wiesz o czym myślę? Ale ja nie mogę.

Dlaczego tego nie zrobisz? Pro-konsul stał się bohaterem na kilka dm.

Pokochali go za parę monet rzuconych żebrakom.

Pracowałam całe życie na to, co mam. Nie zamierzam z tego rezygnować.

Chodź ze mną Uciekniemy.

I będziemy żyć na wzgórzu pośród słodkich pocałunków?

Nie, dziękuję.

- Powinnaś iść. - Twój pan czeka.

Zmieniam zdanie, mój Panie. Stawiam na Celta.

Ostatnio zaczęli mi przynosić szczęście.

To głupota tracić tyle złotych monet mój panie. Nawet, gdy się ma Dolinę ze srebra.

Czemu zawdzięczam ten zaszczyt?

Na tę jedną noc przestałaś być niewolnicą.

I możesz decydować o swoim życiu.

- Błagam, przytul mnie. - Po prostu przytul mnie.

- Zabierz mnie ze sobą! - Zabierz!

Wracaj. Rano spotkasz się z Daxem w miejskiej tawernie.

Ty, tylko ty... - Mnie czeka wyprawa, ty pojedziesz z Daxem.

Spotkamy się później.

Musisz wracać. Ja znajdę Daxa j powiem mu o wszystkim.

Pozwól mi zostać. Na jedną godzinę.

Kocham cię. Cokolwiek byto między nami, to prawda.

- Byłam zagubiona. - Byłam.

Ale nie jestem zagubiona teraz.

Jutro.

Jazda! Bierzcie się za to!

Uważajcie na skrzynię.

Dowiozę ją bezpiecznie do Galii Nie o nas się martwię, lecz o ciebie.

Idź do tawerny. Powinna tam zaraz być.

Rufus, na którego liczysz, jest lojalnym poddanym Cesarza.

A kiedy znajdę złoto, to jak sądzisz na co je wydam? Na kurczaki?

Potrzebuje cię tutaj bardziej niż złota.

Jest tylko dowódcą, którego wyznaczył pro-konsul.

Zostanę z nim tylko do dnia, gdy dotrzesz do Galii, a wtedy...

Zrobisz to, rozumiesz? Zrobisz to.

Albo skrócę tego niewolnika o głowę, jak tu stoję.

Dawaj tu Lacera.

Penelopo, miałaś...

Lubię ludzi, którzy do czegoś aspirują.

Pod warunkiem, ze wiedzą jak to osiągnąć.

Weźmy na przykład mnie.

Aspiruję do tego złota.

Chcę go. I chcę go natychmiast.

A do czego ty aspirujesz?

Proponuję ci układ Szybkość za wolność.

Dostarcz mi złoto do Stycznia, a będziesz wolny.

W porządku.

W porządku?

Sczezłeś to, Scypionie? Proponuję temu niewolnikowi wolność,

a on dziękuje mi, jakbym mu dat butelkę wina.

Może coś innego zaprząta jego umysł?

Tak, absolutnie zahipnotyzowany.

Co mu zrobiłaś? Powiedz mi. Powiedz nam.

To była zbyt wielka pokusa do odparcia.

Uległam jej.

Chciał, żebym odeszła z nim.

I żebyśmy żyli wolni w miłości.

Urocze!

Powiedział, ze jestem kruchą istotą. Zagubionym dzieckiem.

Nie obawiaj się architekta. Prosiła mnie, żebym zabrał ją do Rzymu.

I na bogów, teraz zrobię to.

W jedną stronę.

Panie, ekspedycja jest gotowa do odjazdu.

Wybornie!

- Szybkość. - Szybkość za wolność.

Czy jest jeszcze wolne miejsce?

- Ty chcesz jechać? -Aha.

Ale tylko pod warunkiem, że dołączysz do niewolników. - Zgoda.

Rufusie!

Wyrocznia przekazała mi przykre nowiny.

Przepowiada, że gdy tylko złoto zostanie znalezione, zdarzy się wypadek.

Architekt.

Zrób to wedle uznania, oby tylko szybko i bez śladów.

Dziękuję, mój Panie.

Malendie!

Byłeś naszym gościem, teraz my będziemy twoimi.

Cóż, wszystko juz zakończone. Odjechali.

Teraz mam trochę więcej czasu... na sprawy osobiste.

- O co chodzi? - O nic.

Nie w ten sposób całujesz, gdy wszystko jest w porządku.

Dotrzymałam mojej części umowy

i powiedziałam wszystko, co chciałeś, żebym powiedziała.

I ja dotrzymałem mojej części umowy. Darowałem mu życie.

Jednak to, ze zawieram umowy, nie znaczy, ze jestem handlarzem.

Pewne rzeczy mogę negocjować. Ale pewne rzeczy chcę mieć.

- Dobrowolnie. - Na własność.

Więc zrobione.

Jeśli o czymś Cesarz powinien wiedzieć, to o zduszeniu tej brutalnej rebelii.

Dopilnuj rozładunku wszystkich wozów. - Bardzo dobrze.

To ten szczyt! Rozradować wozy!

- Dalej! - Ruszać się!

Ruszać się tam!

- Wstawaj! - Wstawaj natychmiast!

Ty! Weźmiesz to!

Ruszać się!

- Ruszać się! - Szybciej!

Uważaj!

Zrób to jeszcze raz, a dotrzymasz mu towarzystwa!

Wykonuję rozkazy!

Twoim zadaniem jest znaleźć złoto. Moim doprowadzić nas na miejsce.

Teraz, wybacz, że cię obrazę, ale proponuję, żebyś wrócił do swoich spraw.

Żyjesz dzięki naszym zdolnościom.

Chcesz złota? Więc masz chronić tych ludzi. Każdego z osobna.

To twoje owieczki. Więc ty je chroń.

W porządku, ruszamy!

Należy im się odpoczynek. Przeszliśmy 20 mil w słońcu.

I przejdziecie 15 kolejnych nim stonce zajdzie.

Obiecali, że będą nas eskortować do Doliny.

I nie złamali jej, tylko pokazali, co mogą nam zrobić, jeśli zechcą.

Więc co to ma znaczyć?

Po prostu przypominają nam, że jesteśmy na ich ziemi i że obserwują nas.

Ruszajmy.

Dolina Sil.

Rozbijmy obóz nad brzegiem rzeki

Znajdę miejsce.

To więcej niż kraj, mam rację? Coś jak Nubia

Przypuszczam, że pieniądze mamy pod stopami.

- Na nogi! - Na nogi!

Ruszać się!

Bardzo pięknie. I gdzie są te fenickie kopalnie?

- Za wodospadem? -Tak.

Jak się tam dostaniemy?

Zbudujemy tamę.

- Gdzie to znalazłeś? - Tam, niedaleko.

- W rzece? - Tak.

- Odsuń się. Co to jest? - Złota?

Zbyt proste.

To żółty kryształ górski.

- Czyli trafiliśmy na złoża? - Może tak, może, nie.

Czasami, kiedy znajdujesz kryształ górski, znajdujesz złoto. Czasami.

Popraw hełm!

Twój miecz!

Wasza Ekscelencjo!

- Wieści z Rzymu? - Dobre czy złe?

Pół na pół.

- Nasz Pan i władca abdykował we własnym łóżku. - Doprawdy?

Jest martwy.

Przepowiednia wyletnia się. To dobra wieść.

A zła?

Zebrał się Senat. Pozostały tylko dwa tygodnie do stycznia.

Mówili o nowym Cesarzu. Ty byłeś wymieniany jako drugi.

Jako drugi?!

- Po kim? - Trajanie.

Osobiście, zupełnie nie widzę go jako Cesarza. Najgorszy wybór z możliwych.

Odważny, dzielny dowódca na polu walki, ale na tronie? Niedorzeczność.

Niemniej jednak.

Dlaczego? Dlaczego Trajan? Co czyni go pierwszym?

Sławne imię. Brzmi jak grzmot trąby.

Podobnie jak moje.

I pieniądze.

- Złoto. - Ciągle złoto.

Ono kręci światem, mój Panie.

Zaczynam żywic odrazę do pieniędzy.

Scypionie, zdobądź je dla mnie!

Pożycz! Ukradnij! Zwrócę ci dwa razy tyle!

- Złotem z Doliny Sil? - Tak!

Lacer znajdzie je dla ciebie, ale Malendi może zechcieć je zatrzymać.

- Dał mi słowo. - A ty mu ufasz?

Ufam temu!

- To ja! - Scypion!

- Pamiętasz? - Jestem po twojej stronie.

- Co się stało, kochanie? - Co nie tak?

Martwię się o ciebie.

Martwię się o Nią!

Jeszcze żyje.

Gdy w końcu znajdzie się u boku Cesarza Maximusa na wzgórzu kapitolskim,

będziesz zaskoczony jej nagłym ozdrowieniem.

Sierżancie!

Tak. Tak, jeszcze żyje.

Tylko szlachetni umierają młodo.

Bądźcie gotowi do wymarszu na mój rozkaz!

Nie! Nie ukradłem! Nie ukradłem złota!

Odsunąć się! Odsunąć się, mówię!

Przypalałem go, jak chował złoto za swoją tunikę!

Chleb! Zwierzęta! Chcieliście zabić jednego z was z powodu krawatka chleba!

Wracać do pracy! Ruszać się!

Wy! Niewolnicy! Niewolnicy! Odłóżcie to z powrotem!

Rozdajesz im topory. Co ty sobie wyobrażasz?

Trybunie, to rozkaz Lacera.

Mój rozkaz brzmiał: "Żadnej broni dla niewolników"!

Zaczekaj chwilę!

Narzędzia nie są bronią.

- Zwróć im je. - Nie dotykaj tego!

Aby znaleźć złoto...

...musimy wydrążyć nowe korytarze.

Musimy umocnić korytarze, nim ściany tej jaskini zwalą nam się na głowy.

Powtarzam jeszcze raz. Nie będzie toporów dla niewolników.

Rusztowania robi się z drewna, a drewno rąbie się za pomocą toporów.

Więc rąbcie je bez toporów!

Błyskotliwy pomysł. Od tej chwili to twoi ludzie będą stawiać rusztowania.

lm możesz rozdać topory!

W porządku.

Ale pierwszy, który zacznie sprawiać kłopoty zapłaci za to głową.

Dalej! Rozdaj im topory!

l gdzie jest? Gdzie jest złoto? Czterdzieści dni kopania.

I nic nie znaleźliśmy Co się dzieje?

Nie wiem. Przez cały dzień czuję, że coś dziwnego wisi w powietrzu.

Może to Celtowie. Są gdzieś tutaj i obserwują nas.

Nie. Nie, to cos... w drzewach niebie, powietrzu.

co odbiera oddech.

Spójrz? Co to jest?

Trzęsienie ziemi!

Zostańcie na miejscach! Bez paniki!

Uspokójcie się to tylko chwilowy wstrząs!

Już przechodzi

Już po wszystkim.

Chodźmy, Dax!

Trzeba sprawdzić tamę!

Naprawienie tego to dzień pracy!

Architekcie, czekamy juz wystarczająco długo na twoją tamę.

Jeśli otwór się powiększy, cala tama się zawali.

Biliony ton wody wyleją na nasze głowy.

Zatapiając niewolników i całą resztę.

Nie mamy czasu do stracenia!

Wracajcie do pracy!

Złoto! Złoto! Złoto!

- Odsuń się! - Odsuń się!

Odsuńcie się od złota!

- Każ im wracać do pracy! - Słyszysz mnie?!

Wstawać! Wracajcie do pracy, mówię! Wszyscy wstawać! Wracać do pracy!

Ruszać się! Wszyscy! Wracać do pracy!

Ruszać się tam!

Wracać do pracy!

Oddaj mi to.

Czyste złoto.

No więc...

twoje zadanie dobiegło końca, czy tak, Architekcie?

Jesteś zbyt hojny, trybunie. Nie jestem jeszcze wolny.

Poszukiwania dopiero się zaczęty.

Tak czy nie?

To o co prosisz, to bardzo niebezpieczna sprawa.

Ale mógłbyś to zrobić? W głuchą noc, gdy wszyscy będą spali.

Drogie dziecko. Kto teraz śpi po nocach?

Od kiedy odkryto pierwszą żyłę złota, cała armia jest jak pies,

który rwie się na smyczy. Czekając aż go wypuszczą do Doliny Sil.

Czy to kwestia ceny?

Wszystko jest kwestią ceny.

Wystarczy?

Dzisiejszej nocy.

Dostaniesz swojej konia, który zawiezie cię do Doliny Sil.

Możesz mi zaufać.

Wszyscy mi ufają.

Gdy Maximus zostanie Cesarzem, utracę zaufanie jego przeciwnika.

A gdy jego przeciwnik obejmie tron, utracę zaufanie Maximusa.

To moja profesja. Tracić zaufanie.

Wykończysz się.

Pracując po nocach, ryjąc ziemię samotnie

jak ślepy kret. Co cię tak napędza?

Znalazłeś je. Znalazłeś je. Twoje złoto.

Co oznacza wolność.

Wolność?

Nie to nie oznacza wolności. To oznacza śmierć.

Gdy tylko Rufus dowie się, że je znalazłeś, zabije cię.

- Maximus obiecał. - A wy uwierzyliście.

Chciał cię zabić juz tego ranka, gdy opuszczałeś miasto.

Wszystko, co powiedziałam, szydząc z ciebie. powiedziałam, żeby go powstrzymać.

Ponieważ był zazdrosny o moją miłość do ciebie.

Nie wierzysz mi?

Więc ocal siebie, ocal siebie, to wszystko o co proszę!

Lacer!

Maximus tu jedzie!

Maximus? Zabierz ją stąd. Ukryjcie się w jaskim.

Nie bez ciebie! Musimy uciekać, póki jeszcze jest czas!

Tędy!

Lacer!

Architekcie!

- Gdzie ona jest? - Penelopa! Gdzie ona jest?

Nie widziałem je mój Panie.

Gdzie jest moje złoto?

Panowie, was czas się skończył.

Jak piasek przeciekający przez palce.

Skowyt całego świata rani moje uszy.

Orty rozszarpują moje oczy!

I muszę się od nich uwolnić! Muszę się od nich uwolnić!

Moje ręce są puste.

Moje ręce są puste.

Okradli mnie!

Chcę się pozbyć tych głosów w moich uszach! Kopcie! Kopcie!

Wybacz mi smolistość, Mój Panie, ale to bardzo niebezpieczne.

Obiecałeś Celtom, że nie będzie więcej żołnierzy.

I co z tego? Złamałem dane słowo? Niech nas atakują! Dajcie mi moje złoto!

Teraz!

Trybunie!

- Celtowie nacierają na nas! - Zamknijcie bramy!

Pilnujcie niewolników!

llu ich jest?!

- Dużo więcej niż nas! - Dwa razy tyle?!

- Więcej! - Trzy razy tyle?!

Więcej!

- Skujcie ich! -Szybko!

Lancer!

Wystarczy!

Stać! Stać!

Wy dwaj! Zgaście ten ogień!

To była tylko rozgrzewka. Wrócą.

- llu martwych? - Ponad potowa.

- A rannych? - Zbyt wiele.

Nie przetrwamy kolejnego ataku.

Możemy przetrwać.

Słucham cię.

Gdy zaatakują ponownie, ruszymy tak wolno,

jak kropla ołowiu opada na dno rzeki.

Na umówiony sygnał przerwiemy walkę i usuniemy pale z łożysk.

Architekt jest teraz generałem?

Tamę jest bardzo łatwo rozmontować W ten sposób zatopimy ich.

- I stracimy moje złoto?! - Nie!

Mój panie, czy złoto jest cenniejsze od życia?

Celtowie wracają!

Celtowie!

Rozkuj niewolników!

- Nie wypuszczaj niewolników! - Stój!

Dalej! Pośpieszcie się!

- Moje złoto! - Moje złoto!!!

Za trzy dni będziemy w Galii. - W Galii i wolni.

Jestem architektem.

Walczyliśmy razem i odjedziemy razem.

Stać!

- Penelopa! - Architekt!

Imponujące, choć trochę w starym stylu.

Bez sztuczek, Scypionie.

Nastał już styczeń. I nowy Cesarz panuje w Rzymie

Trajan. Obiecuje, że nastał czas Pokoju. Czas budowania.

Chcemy stworzyć nowy świat bez tez i strachu. Jako wolni ludzie.

Wracaj do Rzymu, Lacer buduj mosty,

a Trajan da ci wszystko.

Nawet, jeśli juz tego chcesz, wolność.

- Dla nas wszystkich? - Dla ciebie.

To nie wolność.

Wracam do Galii.

Krwi, której przelaliśmy w tej dolinie, wystarczy, aby uczynić nas wolnymi.

Złoto, Lacer. Powiedz mi, czy znalazłeś złoto?

Znalazłem i utraciłem.

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.