Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated:
1
00:01:00,120 --> 00:01:02,380
Nie spodziewa艂em si臋, 偶e przyjdziesz
osobi艣cie.
2
00:01:02,750 --> 00:01:03,750
Gdzie jest dziecko?
3
00:01:12,290 --> 00:01:16,250
Gabio, wr贸ci艂a艣? Miko艂aju!
4
00:01:19,770 --> 00:01:21,470
To ty Samuel贸w?
5
00:01:21,990 --> 00:01:23,750
A kto艣 by inny.
6
00:01:24,590 --> 00:01:29,390
A ja mia艂em pi臋kny cel.
7
00:01:36,560 --> 00:01:37,980
艁eb mi zaraz p臋knie.
8
00:01:40,820 --> 00:01:42,120
A gdzie ja jestem?
9
00:01:42,760 --> 00:01:44,240
W karczmie, panie.
10
00:01:45,260 --> 00:01:46,260
Upili艣cie si臋.
11
00:01:46,420 --> 00:01:49,320
I w nocy biegali艣cie po ulicach, wolaj膮c
gabije.
12
00:01:54,900 --> 00:01:56,380
Nic nie pami臋tam.
13
00:01:56,680 --> 00:02:00,700
呕eby nie by艂o wstydu, to艣my we dw贸ch z
J臋drzejem was tu przywiedli.
14
00:02:02,420 --> 00:02:04,660
No i kat ratowa艂 honor w贸jta.
15
00:02:06,920 --> 00:02:08,120
I to wszystko przez bab臋.
16
00:02:09,199 --> 00:02:11,380
Nie pos艂uchali艣cie mojej rady.
17
00:02:11,940 --> 00:02:13,400
To nie jest 艂atwe.
18
00:02:14,220 --> 00:02:15,760
Samuelu, zapomnie膰 o Gabii.
19
00:02:16,620 --> 00:02:18,600
Jakby to jedna baba by艂a na 艣wiecie.
20
00:02:19,360 --> 00:02:20,580
Taka jak Gabija.
21
00:02:26,380 --> 00:02:27,380
Jedyna.
22
00:02:39,080 --> 00:02:40,080
Od mistrzyni.
23
00:02:44,480 --> 00:02:46,160
Ty odlu藕cie do nosienia.
24
00:02:47,760 --> 00:02:49,440
A ty schowajcie do sksieni.
25
00:02:52,020 --> 00:02:53,500
Zabierzemy j膮 potem do s艂upka.
26
00:02:55,080 --> 00:02:56,080
Ty te偶.
27
00:02:57,120 --> 00:02:58,220
Ci臋偶ko uwierzy膰.
28
00:02:58,540 --> 00:03:01,900
Kr贸lewna El偶bietka p贸jdzie za m膮偶, a tak
niedawno jeszcze dzieckiem by艂a.
29
00:03:02,240 --> 00:03:03,920
Nast臋pny. To by艂o ju偶 ostatnie.
30
00:03:06,400 --> 00:03:07,400
Dobrze.
31
00:03:08,230 --> 00:03:09,770
Z艂贸偶cie now膮 bielizn臋 do trzcieni.
32
00:03:11,530 --> 00:03:12,910
Paczki se postara艂y.
33
00:03:13,150 --> 00:03:14,490
Sp贸jrz, jeno, na te zdobienia.
34
00:03:14,790 --> 00:03:16,110
Pr贸偶na robota. Jak to?
35
00:03:16,390 --> 00:03:19,290
To ci to koszula do spania, kto by tam w
noc posz艂o na zdobienia.
36
00:03:20,090 --> 00:03:23,050
Znowu daje si臋, no klapni臋ci dziobem,
jaka偶e was kato wych艂osta膰.
37
00:03:23,950 --> 00:03:26,450
M贸wicie o kr贸lewnie, nie o byle dziewce.
38
00:03:27,030 --> 00:03:28,270
Tylko tak do 艣miechu.
39
00:03:28,590 --> 00:03:31,010
Przenie艣cie mi臋t臋 i macerzonk臋 do
prze艂o偶enia sukien.
40
00:03:32,730 --> 00:03:33,730
Ju偶!
41
00:03:55,670 --> 00:03:58,030
Panie. Wac艂awie, rado jestem ci臋
widzie膰.
42
00:03:58,270 --> 00:03:59,770
Wiem, 偶e zaj臋膰 ci nie brakuje.
43
00:04:00,070 --> 00:04:01,070
Nie narzekam.
44
00:04:01,190 --> 00:04:03,850
W drodze na Wawel ogl膮da艂em post臋py w
Landkoronie.
45
00:04:04,230 --> 00:04:08,250
Wkr贸tce b臋dziesz m贸g艂, panie, zapolowa膰
w tamtej szejkniej, a na nocleg zajecha膰
46
00:04:08,250 --> 00:04:09,250
do nowego zamku.
47
00:04:09,350 --> 00:04:12,590
Kiedy b臋dzie gotowy? My艣l臋, 偶e ze dwie,
trzy zimy jeszcze nam zejdzie.
48
00:04:13,210 --> 00:04:17,649
Wspaniale. 艁ow臋 to jedno, ale mnie
raduje, 偶e Krak贸w zyska warowni臋, kt贸ra
49
00:04:17,649 --> 00:04:19,149
dodatkowo b臋dzie chroni膰 miat贸w.
50
00:04:19,589 --> 00:04:23,170
Herman rzek艂, 偶e chcesz, panie, om贸wi膰
ze mn膮 jaki艣 nowy pomys艂, ale szczeg贸艂贸w
51
00:04:23,170 --> 00:04:24,170
nie zdradzi艂.
52
00:04:24,880 --> 00:04:25,940
Bo sam ich nie znam.
53
00:04:26,920 --> 00:04:28,360
Kr贸l mnie nie wtajemniczy艂.
54
00:04:28,980 --> 00:04:31,580
Idziemy na W膮barowni臋? Mury miejskie,
ko艣ci贸艂?
55
00:04:32,340 --> 00:04:33,820
To co艣 zupe艂nie innego.
56
00:04:36,620 --> 00:04:41,340
Podczas ostatniej podr贸偶y
przeprawiali艣my si臋 przez rzek臋 i
57
00:04:41,340 --> 00:04:42,520
ma艂o wykorzystujemy wod臋.
58
00:04:43,080 --> 00:04:47,420
A gdyby艣my tak s贸l z Bochni sprowadzali
do Krakowa nie l膮dem, a rzek膮?
59
00:04:47,780 --> 00:04:50,820
Panie, przecie偶 si臋 nie ma wodnej drogi
mi臋dzy Bochni膮 a Krakowem. Wiem.
60
00:04:51,580 --> 00:04:53,180
Dlatego musimy j膮 zbudowa膰.
61
00:04:53,830 --> 00:04:55,950
wykorzystuj膮c dop艂ywy Raby i Wis艂y.
62
00:05:23,240 --> 00:05:24,540
Jad艂o zabierz.
63
00:05:25,080 --> 00:05:26,680
Zostaw jenowod臋.
64
00:05:27,320 --> 00:05:30,340
A jak to? Wszak to nie czas postu?
65
00:05:31,860 --> 00:05:35,600
Mnie B贸g da艂 taki czas postu i pokuty.
66
00:05:37,100 --> 00:05:40,480
Przez siedem dni nie przyno艣my 偶adnego
jad艂a.
67
00:05:42,600 --> 00:05:43,600
Pokuty?
68
00:05:44,220 --> 00:05:47,600
Przecie偶 wy jeste艣cie jak ksi臋ci. Z
grzechu.
69
00:05:51,000 --> 00:05:52,540
Id藕 ju偶, 艣mile.
70
00:05:53,080 --> 00:05:54,080
Id藕.
71
00:06:27,660 --> 00:06:28,880
Dawno si臋 tak nie bawi艂y艣my.
72
00:06:29,660 --> 00:06:30,660
Tak, to prawda.
73
00:06:31,740 --> 00:06:34,420
Z kim ty b臋dziesz tak galopowa膰, jak
mnie nie b臋dzie, co?
74
00:06:46,940 --> 00:06:48,020
Masz li艣膰 we w艂osach.
75
00:06:52,170 --> 00:06:55,810
Zas艂usz臋 na pami膮tk臋 w modlitywniku za
ka偶dym razem, gdy b臋d臋 si臋 modli膰.
76
00:06:55,810 --> 00:06:57,230
Wspomn臋 nasz膮 przeja偶d偶k臋.
77
00:06:59,710 --> 00:07:00,950
Witajcie, kr贸lewny.
78
00:07:05,590 --> 00:07:07,250
Wracasz z Go艂czy, kasztelanie?
79
00:07:08,290 --> 00:07:11,550
Owszem. Jak si臋 Majolenta, kiedy
przyjedzie na Wawel?
80
00:07:11,990 --> 00:07:15,450
Obawiam si臋, 偶e niepr臋dko, niech臋tnie
opuszcza maj膮tek.
81
00:07:15,810 --> 00:07:17,070
Nie mruczno jej tam?
82
00:07:18,010 --> 00:07:21,210
Kunziu, przekrzewiesz dlaczego.
83
00:07:22,490 --> 00:07:25,010
Jolenta opiekuje si臋 swoimi m艂odszymi
siostrami.
84
00:07:25,590 --> 00:07:26,690
Pachn膮 i je brzmi膮.
85
00:07:26,970 --> 00:07:29,630
To niech przyjad膮 wszystkie trzy. I
Cudka.
86
00:07:30,470 --> 00:07:33,010
Cudka i Niemierza zjad膮 nied艂ugo na
艣wi臋tego Marcina.
87
00:07:33,470 --> 00:07:35,850
Ale niestety obawiam si臋, 偶e bez c贸rek.
88
00:07:36,190 --> 00:07:39,050
Nie zobacz臋 zatem Jolenty przed wyjazdem
na Pomorze.
89
00:07:40,490 --> 00:07:44,970
Kto wie, mo偶e uda mi si臋 j膮 nak艂oni膰,
偶eby zabra艂a dziewczynki ze sob膮.
90
00:07:46,650 --> 00:07:49,810
Zaraz po艣l臋 do niej i powiem jej, 偶e
takie jest twoje 偶yczenie, pani.
91
00:07:54,270 --> 00:07:58,190
Pomy艣lcie, ile soli mog艂oby do nas
przyp艂yn膮膰 w jednym transporcie. I to
92
00:07:58,190 --> 00:08:00,270
szybko. Wiem, co chcesz powiedzie膰,
Hermann.
93
00:08:00,790 --> 00:08:02,310
Gotowne. Ogromnie.
94
00:08:03,010 --> 00:08:04,670
Nie wiadomo, czy na tym zyskamy.
95
00:08:04,950 --> 00:08:06,790
Znacznie od razu, ale z czasem.
96
00:08:07,210 --> 00:08:08,930
Inne towary te偶 mo偶na by sp艂awia膰.
97
00:08:09,350 --> 00:08:11,710
Trzeba zadba膰, by s贸l nie wilgotnia艂a.
98
00:08:12,230 --> 00:08:15,290
Racja, ale to akurat nie jest najwi臋kszy
wydatek.
99
00:08:16,030 --> 00:08:17,170
I jeszcze jedno.
100
00:08:17,510 --> 00:08:20,270
Transporty wodne trudniej napa艣膰 i
z艂upi膰.
101
00:08:20,490 --> 00:08:22,150
A przecie偶 i na tym tracimy.
102
00:08:24,430 --> 00:08:25,690
Nic nie rzekniesz, Hermanie?
103
00:08:27,010 --> 00:08:30,790
Panie, ja m贸g艂bym i jutro zacz膮膰, ale
jak bez dok艂adnych rachunk贸w?
104
00:08:34,490 --> 00:08:39,370
Trzeba by wykupi膰 ziemi臋, w kt贸rej ma
i艣膰 ten kana艂. To tak偶e wydatek.
105
00:08:40,090 --> 00:08:41,710
Zatem sprawd藕my, do kogo nale偶y.
106
00:08:42,070 --> 00:08:43,070
Rachujmy.
107
00:08:48,350 --> 00:08:49,370
Wie艣 艁apczyca.
108
00:08:51,510 --> 00:08:53,370
W艂asno艣膰 mnich贸w tynieckich.
109
00:08:58,960 --> 00:09:04,360
Kr贸l lubi 艣mia艂e pomys艂y, zatem nie mam,
偶e twoich wys艂ucha z ciekawo艣ci膮, a
110
00:09:04,360 --> 00:09:06,920
potem podejmie rozwa偶ne decyzje.
111
00:09:07,280 --> 00:09:09,780
Ale przecie偶 moje rozwi膮zania wyjd膮
kr贸lestwu na dobre.
112
00:09:10,480 --> 00:09:14,480
Trzeba zadba膰, by nikt si臋 nie uchyla艂
od s艂u偶by wojskowej. No, nikt jeszcze na
113
00:09:14,480 --> 00:09:15,480
to nie znalaz艂 rady.
114
00:09:16,260 --> 00:09:18,560
Obowi膮zek s艂u偶by wojskowej zale偶y od
maj膮tku.
115
00:09:19,660 --> 00:09:25,140
A mo偶e trzeba nakaza膰, by bez wzgl臋du na
pozycj臋, ka偶dy so艂tys zabra艂 ze sob膮
116
00:09:25,140 --> 00:09:27,440
trzech konnych z kuszami lub 艂ukami.
117
00:09:28,150 --> 00:09:33,230
Wyskolonych. Zuzna艂e艣, marsza艂ku. Tylko
kto ich b臋dzie szkoli膰? Im wi臋cej nowych
118
00:09:33,230 --> 00:09:38,450
wsi i miast, tym wi臋cej w贸jt贸w i
so艂tys贸w oraz nap艂ywowej ludno艣ci. I
119
00:09:38,450 --> 00:09:39,810
mo偶na zobowi膮za膰 do obrony.
120
00:09:40,650 --> 00:09:45,210
Masz racj臋, marsza艂ku. Tylko, 偶e
dzisiaj, w przededniu wojny, nie mo偶emy
121
00:09:45,210 --> 00:09:50,430
narasza膰 rycerstwu, kt贸re wszelkie
zmiany traktuje jako atak na swoj膮
122
00:09:50,430 --> 00:09:54,910
przywileje. Wszak to oni s膮 trzonem
kr贸lewskiego wojska. Maj膮 najlepsze
123
00:09:54,930 --> 00:09:56,270
najlepsze uzbrojenie.
124
00:09:56,650 --> 00:09:58,670
Jakby si臋 tak zacz臋li buntowa膰, no to co
wtedy?
125
00:09:58,870 --> 00:09:59,870
A no w艂a艣nie.
126
00:10:00,670 --> 00:10:03,870
Ni偶sze stany nie zbuntuj膮 si臋, bo zbyt
wiele zawdzi臋czaj膮 kr贸lowi.
127
00:10:04,350 --> 00:10:06,310
Zatem na nich kr贸l winien podstawi膰.
128
00:10:07,750 --> 00:10:11,170
Ale i zobowi膮zania szlachtych prawie
winni艣my uregulowa膰.
129
00:10:12,870 --> 00:10:14,630
Do to wystarcza艂oby czaj.
130
00:10:14,930 --> 00:10:20,970
Jeszcze zakaza艂bym dekretem grania w
ko艣ci o w艂asny maj膮tek, skoro jego
131
00:10:20,970 --> 00:10:24,270
stanowi o wysoko艣ci zobowi膮zania
szlachty wobec kr贸la w czasie wojny.
132
00:10:24,640 --> 00:10:26,420
Ale to maj膮tek szlachty.
133
00:10:27,240 --> 00:10:31,060
Je偶eli kt贸ry艣 na tyle g艂upie, 偶eby go
przegra膰, to to jest jego sprawa. A co z
134
00:10:31,060 --> 00:10:35,380
duchownymi? Ci, kt贸rzy maj膮 dobra
prywatne, nie mog膮 uchyla膰 si臋 od
135
00:10:35,380 --> 00:10:36,380
wojskowego.
136
00:10:36,700 --> 00:10:39,360
Kr贸l musi im to nakaza膰 pod kar膮 konfit
katyduby.
137
00:10:43,140 --> 00:10:47,840
Powtarzam, to wbrew obyczajom i
doprowadzi do buntu.
138
00:10:49,320 --> 00:10:53,180
Je艣li kr贸l zamierza w ci膮gu kilku
miesi臋cy zebra膰 armi臋, 偶eby z ni膮 ruszy膰
139
00:10:53,180 --> 00:10:57,620
Wtchow臋, nie mo偶e ogl膮da膰 si臋 na interes
mo偶nych i unika膰 odwa偶nych rozwi膮za艅.
140
00:10:59,360 --> 00:11:01,100
Idzie tam przecie po zwyci臋stwo.
141
00:11:28,560 --> 00:11:30,400
Wy艣lij mnie z grup膮 zbrojnych podg艂og贸w.
142
00:11:31,500 --> 00:11:32,800
O co nie chc臋, to 艂atwiej.
143
00:11:33,360 --> 00:11:35,440
Przynajmniej b臋dziesz wiedzia艂 w
pierwszej r臋ki, na czym stoj臋.
144
00:11:36,420 --> 00:11:38,020
Muncelu, ale ja wiem, co si臋 stanie.
145
00:11:39,340 --> 00:11:43,360
Henryk b臋dzie oblega艂 miasto i spieczni艂
si臋 z twoj膮 si艂膮, po czym nadci膮gnie
146
00:11:43,360 --> 00:11:45,120
Luksemburski wraz ze twoj膮 armi膮.
147
00:11:46,480 --> 00:11:52,040
Henryk zobaczy, 偶e nie ma z nim szans w
bezpo艣rednim starciu i on w贸wczas zmusi
148
00:11:52,040 --> 00:11:53,040
go do z艂o偶enia ho艂du.
149
00:11:57,480 --> 00:11:59,040
To pozw贸l mi tam jecha膰 w pos艂y.
150
00:12:00,360 --> 00:12:04,180
Mo偶e za twoje poparcie Henryk b臋dzie
sk艂onny do ust臋pstwo, jakie nam idzie.
151
00:12:05,000 --> 00:12:08,800
Zabrze z nami sojusz, zapomnie o
Boles艂awcu, nie ulegnie Czechom.
152
00:12:09,340 --> 00:12:10,340
I kto to m贸wi?
153
00:12:11,220 --> 00:12:15,080
Ten, kt贸ry jeszcze niedawno uwa偶a艂, 偶e z
呕ega艅skim rozmawia膰 si臋 nie da, mi
154
00:12:15,080 --> 00:12:16,220
lepiej go zamkn膮膰 w skrzynce.
155
00:12:19,460 --> 00:12:20,640
Wola艂bym o tym zapomnie膰.
156
00:12:21,620 --> 00:12:23,480
Teraz my艣l臋, 偶e mia艂e艣 troch臋 racji.
157
00:12:26,570 --> 00:12:28,430
Rozmawia膰 si臋 z 呕aga艅skim si臋 nie da.
158
00:12:30,990 --> 00:12:37,230
Tym samym moje marzenie o przymierzu
niezale偶nych ksi臋dzw na 艢l膮sku w艂a艣nie
159
00:12:37,230 --> 00:12:38,230
dokona艂o 偶ywota.
160
00:12:42,310 --> 00:12:43,910
Jak偶e naiwny by艂em.
161
00:12:46,670 --> 00:12:48,470
Mo偶e nie wszystko stracone.
162
00:12:49,470 --> 00:12:51,230
A co ze wsparciem Kazimiera?
163
00:12:54,550 --> 00:12:56,810
Kazimierz zdaje si臋 zapomina膰 o 艢l膮sku.
164
00:12:57,870 --> 00:13:01,070
Raczej wykorzysta wojn臋 og艂og贸w, 偶eby
odzyska膰 Wyscho艂ow臋.
165
00:13:01,290 --> 00:13:02,290
Oj, tak.
166
00:13:03,550 --> 00:13:04,970
To ci m膮dry w艂adca.
167
00:13:06,310 --> 00:13:08,350
Ja bym tak zrobi艂 na jego miejscu.
168
00:13:28,010 --> 00:13:29,010
Wybacz, pani.
169
00:13:29,670 --> 00:13:31,530
Gdzie ja mam oczy? Nie szkodzi.
170
00:13:31,950 --> 00:13:34,610
Bywa, 偶e czasem cz艂owiek zapatrzy si臋
gdzie艣 w g艂膮b siebie.
171
00:13:35,630 --> 00:13:40,030
To jab艂ko dla Anny? Nie, dla ksi臋偶nej. A
jak偶e.
172
00:13:40,550 --> 00:13:41,550
I ulubione.
173
00:13:43,830 --> 00:13:45,790
Ona nigdy nie b臋dzie twoja, panie.
174
00:13:49,770 --> 00:13:51,030
Nie wiem, o czym m贸wisz.
175
00:13:51,770 --> 00:13:53,090
Widzia艂am, jak na ni膮 patrzysz.
176
00:13:53,850 --> 00:13:56,130
Sama latami wypatrywa艂am za kim艣 oczy
i...
177
00:13:56,410 --> 00:13:59,990
Wiem, co to znaczy mi艂owa膰
nieszcz臋艣liwie. I z tego bierze si臋 tam
178
00:13:59,990 --> 00:14:00,990
偶yciowa?
179
00:14:01,150 --> 00:14:04,390
艁amanie regu艂 niesie ze sob膮
konsekwencje. Czasem straszne.
180
00:14:05,610 --> 00:14:06,610
Zapomnij o niej.
181
00:14:16,010 --> 00:14:18,130
Chc臋 wyceni膰 nowych jab艂ek.
182
00:14:18,750 --> 00:14:20,530
Twierdz臋, nie b臋dzie je艣膰 poobijanych.
183
00:14:49,210 --> 00:14:50,210
Widzia艂e艣 to?
184
00:14:50,590 --> 00:14:51,590
Uciek艂a.
185
00:14:53,810 --> 00:14:56,370
Pewnie wyczuwa, 偶e lubi臋 by膰 z tob膮 sam
na sam.
186
00:14:57,330 --> 00:14:59,490
Wszystkie dw贸rki i s艂uszki dzi艣 mnie
omijaj膮.
187
00:15:01,510 --> 00:15:02,510
Dorujesz za mnie?
188
00:15:03,870 --> 00:15:04,870
Uwielbiaj膮 ci臋.
189
00:15:05,510 --> 00:15:07,030
I uwa偶am, 偶e za s艂u偶enie.
190
00:15:07,610 --> 00:15:10,630
Uradzi艂y艣my z Helen膮, 偶e ka偶e uszy膰
sobie i Annie nowe p艂aszcze.
191
00:15:11,010 --> 00:15:15,490
Zw艂aszcza Annie s膮 potrzebne, bo wyros艂a
ze starych, a zbli偶a si臋 zima, dlatego
192
00:15:15,490 --> 00:15:18,710
chcia艂abym zam贸wi膰 nowe sukna. Ale
martwi臋 si臋, 偶e...
193
00:15:19,100 --> 00:15:25,020
Kupcy nie przyjad膮 do 艣rednicy z obawy,
偶e i tu dobuchnie wojn臋.
194
00:15:26,180 --> 00:15:28,780
To zam贸w co艣 u naszych sukiennik贸w.
195
00:15:29,260 --> 00:15:32,780
Doskona艂y pomys艂, je艣li chcesz, 偶eby艣my
wygl膮da艂y jak twoje zubo偶a艂e krewne.
196
00:15:33,660 --> 00:15:38,760
Agnieszko, minie kilka niedziel, kupcy
zobacz膮, 偶e nic si臋 u nas nie dzieje i
197
00:15:38,760 --> 00:15:40,680
wtedy przywioz膮 ci najwspanialsze
tkaniny.
198
00:16:02,220 --> 00:16:04,140
A艂a, dowola艂o. To uwa偶aj, jak chodzi.
199
00:16:04,760 --> 00:16:05,760
Sklepa jeste艣?
200
00:16:05,880 --> 00:16:07,120
Kto艣 ty pani dzisiaj taki.
201
00:16:07,360 --> 00:16:08,360
Ja?
202
00:16:13,440 --> 00:16:15,860
Denerwuj膮 mnie pl膮cz膮ce si臋 po zamku
szczury.
203
00:16:16,640 --> 00:16:18,740
Szczury? Dawno 偶adnego nie widzia艂am.
204
00:16:18,940 --> 00:16:20,160
A ja jednego dzisiaj.
205
00:16:20,580 --> 00:16:24,640
Na korytarzu. Trzeba by艂o miecza doby膰.
Nie b臋d臋 miecza brudzi艂 takim stierbem.
206
00:16:25,520 --> 00:16:27,860
Chobie moch mi troli, niech ka偶e trutk臋
wysypa.
207
00:16:31,530 --> 00:16:32,530
Sam si臋 tym zajm臋.
208
00:16:49,190 --> 00:16:51,950
Wybacz pani, po艣wi臋cisz mi chwil臋?
209
00:16:53,610 --> 00:16:54,610
S艂ucham?
210
00:16:55,270 --> 00:16:57,830
Rzeknij, co tam jest w nowej dw贸rce,
Helenie?
211
00:16:59,320 --> 00:17:02,040
Opiekuje si臋 moj膮 c贸rk膮, a m贸wi膮, 偶e ma
za sob膮 ci臋偶kie kwiaty.
212
00:17:03,560 --> 00:17:04,880
Opiekuje si臋 twoj膮 c贸rk膮, panie.
213
00:17:06,099 --> 00:17:07,099
Tyle, co musi.
214
00:17:07,400 --> 00:17:08,420
A i to byle jak.
215
00:17:09,359 --> 00:17:14,240
Bo tak naprawd臋... rozgl膮da si臋 jedno za
m臋偶em.
216
00:17:14,480 --> 00:17:15,480
Tylko to jej w g艂owie.
217
00:17:16,380 --> 00:17:20,940
Plotki odsiewa. Jak u kogo艣 zauwa偶y
jak膮艣 s艂abo艣膰 albo uchybienie, to zaraz
218
00:17:20,940 --> 00:17:21,699
wszyscy wiedz膮.
219
00:17:21,700 --> 00:17:22,700
No czurna.
220
00:17:23,420 --> 00:17:25,900
I po co ju偶 Polko da艂 sobie ucisn膮膰 na
twardy dziewk臋?
221
00:17:45,640 --> 00:17:47,280
Rzadko ci臋 ostatnio widuj臋 na dworze.
222
00:17:47,620 --> 00:17:48,760
Gdzie bywa艂e艣, Ja艣ku?
223
00:17:50,300 --> 00:17:51,360
Obje偶d偶a艂em swoje w艂o艣ci.
224
00:17:52,140 --> 00:17:54,280
Dop贸ki jeszcze mam czas, zanim si臋
dziecko uroni.
225
00:17:54,640 --> 00:17:58,360
To ci臋 matka si臋 nim zajmie i inne
niewiasty. Te偶 chc臋 by膰 w pobli偶u.
226
00:17:59,420 --> 00:18:01,100
A co robi艂e艣 w trakcie objazdu?
227
00:18:03,540 --> 00:18:07,260
Sprawdza艂em, jak sprawuj膮 si臋 so艂tysi.
No i czy nikt nie uchyla si臋 od daniny.
228
00:18:08,980 --> 00:18:14,580
Zastanawia艂em si臋, czy... nie wyszkoli膰
kmieci pod okiem so艂tys贸w.
229
00:18:15,100 --> 00:18:17,400
Tak, 偶eby na wypadek wojny te偶 mogli
broni膰 ziem.
230
00:18:17,720 --> 00:18:18,719
艢wietnie, Jaszku.
231
00:18:18,720 --> 00:18:19,940
To jest w艂a艣nie m贸j cel.
232
00:18:20,220 --> 00:18:22,920
呕eby wszystkie stany dzia艂a艂y razem, dla
dobra og贸艂u.
233
00:18:23,200 --> 00:18:27,220
Nie mo偶e by膰 tak, 偶e tylko szlachta
ponosi koszty wojen i tylko jej nale偶膮
234
00:18:27,220 --> 00:18:31,440
przywileje. Znaczy, jak tam wiesz,
nie艂atwo wcieli膰 偶ycie marzenia.
235
00:18:32,360 --> 00:18:36,840
呕eby zwi臋kszy膰 liczb臋 zbrojnych, musimy
si臋gn膮膰 po najemnik贸w z Mazowsza i Rusi.
236
00:18:37,620 --> 00:18:41,160
Zgadza si臋. Kr贸lu, przepraszam,
przepraszam.
237
00:18:43,020 --> 00:18:44,200
Nie, owka.
238
00:18:46,480 --> 00:18:48,400
Ma b贸l. To ju偶 czas?
239
00:18:48,620 --> 00:18:50,020
W艂a艣nie, nie, nie, czas.
240
00:18:50,240 --> 00:18:51,480
Ale pos艂a艂am po bab臋.
241
00:18:52,540 --> 00:18:54,560
No, no, Jezusie przynajmniej.
242
00:18:54,940 --> 00:18:55,940
Zbiegnij do niej.
243
00:18:56,620 --> 00:18:57,620
Zbiegnij.
244
00:19:07,200 --> 00:19:08,720
Bywaj zdrow, Samuelu.
245
00:19:09,020 --> 00:19:12,220
Dobry z ciebie cz艂owiek. Pozwoli艂e艣 mi u
siebie pracowa膰?
246
00:19:12,640 --> 00:19:16,780
Aj, z g艂odu umrze膰 nie da艂e艣. Na tak
upart膮 bab臋 jak ty rady nie ma.
247
00:19:17,880 --> 00:19:24,700
No dobrze mi tu by艂o, no. Ale c贸偶,
m臋偶atce praca nie przystoi. I sam
248
00:19:24,700 --> 00:19:30,180
nigdy by na to nie pozwoli艂. No,
zw艂aszcza, 偶e tutaj same pi艂sy si臋 teraz
249
00:19:30,180 --> 00:19:31,180
schodz膮.
250
00:19:31,540 --> 00:19:37,460
To teraz, Melu, jak wielk膮 dam膮
b臋dziesz, nie zobacz臋 ci臋 w mych
251
00:19:38,990 --> 00:19:42,330
Nie martw si臋, Samuelu. B臋d臋 wpada膰 na
pogaduszki.
252
00:19:42,690 --> 00:19:43,990
Do mnie uspokoi艂a艣.
253
00:19:44,550 --> 00:19:47,030
Tylko kto b臋dzie chcia艂 z katow膮
rozmawia膰?
254
00:20:34,439 --> 00:20:35,439
Panie.
255
00:20:38,720 --> 00:20:40,440
Skradasz si臋 jak kot, Eliaszu.
256
00:20:41,860 --> 00:20:42,860
Przestraszy艂e艣 mnie.
257
00:20:43,520 --> 00:20:48,600
Tak to jest, gdy cz艂owiek raz zaprosi
szatana do swojego 偶ycia, nigdy nie
258
00:20:48,600 --> 00:20:49,600
spokoju.
259
00:20:50,140 --> 00:20:51,460
Nie l臋kaj si臋.
260
00:20:51,700 --> 00:20:54,140
Rzek艂em, 偶e ci pomog臋 i s艂owa dotwory
mam.
261
00:20:55,660 --> 00:20:57,180
Ksi臋 nieklarysyk.
262
00:20:57,880 --> 00:21:00,620
S膮cza zgadza si臋 wzi膮膰 to dzieci臋 do
siebie.
263
00:21:01,540 --> 00:21:02,980
Niszki wychowaj膮 je.
264
00:21:03,580 --> 00:21:06,740
Mi艂o艣ci i wierze o nic nie b臋d膮 pyta膰.
265
00:21:08,580 --> 00:21:09,580
Chod藕my.
266
00:21:10,100 --> 00:21:11,940
Trzeba nam rusza膰 zaraz.
267
00:21:12,560 --> 00:21:15,340
Noc nas ochroni przed niepowo艂anym
wzrokiem.
268
00:21:19,300 --> 00:21:20,700
Nie zmieni艂e艣 zdania.
269
00:21:22,340 --> 00:21:25,200
Nadal uwa偶asz, 偶e to, co si臋 sta艂o, jest
dzie艂em szatana.
270
00:21:27,120 --> 00:21:28,400
Dlaczego wi臋c to robisz?
271
00:22:00,019 --> 00:22:01,700
Panie, goniec przynios艂em.
272
00:22:03,060 --> 00:22:04,060
Ponorza.
273
00:22:04,500 --> 00:22:05,920
Od ksi臋cia Bogus艂awa.
274
00:22:07,680 --> 00:22:08,740
Zachcesz przeczyta膰?
275
00:22:08,980 --> 00:22:09,980
Sam preferuj.
276
00:22:10,900 --> 00:22:14,680
Ksi膮偶臋 proponuj臋 wprost sprzygaj膮ce
spotkanie w sprawie sojuszu.
277
00:22:15,340 --> 00:22:16,340
Podaj臋 czas?
278
00:22:16,460 --> 00:22:17,520
Po nowym roku.
279
00:22:18,100 --> 00:22:22,140
Jako miejsce spotkania proponuj臋 Pozna艅.
Nie mam nic przeciwko temu.
280
00:22:22,540 --> 00:22:26,300
Ksi膮偶臋 wyra偶a te偶 nadziej臋 na rych艂y
艣lub z twoj膮 c贸rk膮, panie.
281
00:22:27,500 --> 00:22:28,500
Gdzie Eliasz?
282
00:22:28,700 --> 00:22:29,940
Co si臋 sta艂o, pani?
283
00:22:30,200 --> 00:22:31,400
Owka urodzi艂a.
284
00:22:32,060 --> 00:22:33,180
Ten czy c贸rka?
285
00:22:34,220 --> 00:22:35,220
Syn.
286
00:22:35,720 --> 00:22:39,560
Trzeba si臋 radowa膰, a nie smuci膰.
Wszystko ci si臋 pomiesza艂o, pani. Jak to
287
00:22:39,560 --> 00:22:41,880
radowa膰, kiedy on si臋 urodzi艂 taki
malutki?
288
00:22:42,640 --> 00:22:44,780
Za szybko przyszed艂 na ten 艣wiat.
289
00:22:45,140 --> 00:22:47,720
Baba rzek艂a, 偶e nie do偶yje rana.
290
00:22:51,160 --> 00:22:56,140
Musz臋 szybko sprowadzi膰 Eliasza. W nim
ca艂a nadzieja i w Bogu mi艂osiernym.
22016
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.