Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated:
1
00:00:33,000 --> 00:00:37,760
W poprzednim odcinku. Panie, Henryk
呕aga艅ski oblega g艂og贸w. Trzeba sposobi膰
2
00:00:37,760 --> 00:00:41,260
do wojny. Wiadomo, 偶e Henryk przegra z
Luksemburczykiem. Przez to straci
3
00:00:41,260 --> 00:00:45,160
niezale偶no艣膰. Henryk dostanie to, na co
zas艂u偶y. Kuchni偶 pozwoli艂 wam sypa膰 s贸l
4
00:00:45,160 --> 00:00:49,400
pod drzwiami. Krakowie jest pomiot
diabelski. Dzieci臋 nienarodzone. Kim
5
00:00:49,400 --> 00:00:52,620
szcz臋艣ciarz? To nasz w贸jt. Pani, nasz
w贸jt ju偶 jest 偶onaty.
6
00:00:53,740 --> 00:00:54,740
Prosz臋.
7
00:00:58,400 --> 00:01:00,900
Nie mo偶esz tak kaka膰, bo przed nim ty
podepczesz.
8
00:01:01,100 --> 00:01:02,100
Nie r贸b sobie nadziei.
9
00:01:02,430 --> 00:01:03,970
Helena za innym wodzi oczami.
10
00:01:13,210 --> 00:01:15,550
Nie s膮dzi艂em, 偶e 呕aga艅ski najedzie
g艂ok贸w.
11
00:01:17,170 --> 00:01:22,410
Henryk, chc臋 odzyska膰 ziemi臋 odebranej
jego ojcu. On walczy, a my... My?
12
00:01:23,950 --> 00:01:27,450
Ja nie po艣wi臋ci艂bym 偶ycia, 偶eby odzyska膰
ziemi臋 zamieszkanej przez zdrajc贸w.
13
00:01:28,890 --> 00:01:31,050
Bogowie, a nie bez specjalnych
naglisk贸w.
14
00:01:31,420 --> 00:01:33,420
z艂o偶yli ho艂d lenny Luksemburczykowi.
15
00:01:34,020 --> 00:01:35,780
Bez specjalnych nacisk贸w?
16
00:01:36,900 --> 00:01:39,820
Luksemburczyk zdoby艂 G艂og贸w zbrojnie, a
wcze艣niej wype艂ni艂 z niego nasz膮
17
00:01:39,820 --> 00:01:40,820
siostr臋.
18
00:01:41,500 --> 00:01:44,940
Luksemburczyk zwolni艂 mieszka艅c贸w miasta
od powinno艣ci wzgl臋dem ksi膮偶膮t
19
00:01:44,940 --> 00:01:47,520
g艂ogowskich. My艣l臋, 偶e to ich
przekona艂o.
20
00:01:49,240 --> 00:01:52,660
My艣lisz, 偶e powinno艣ci wobec wszystkiego
kr贸la s膮 dla nich mniej dotkliwe?
21
00:01:54,060 --> 00:01:55,140
Zreszt膮 nie w tym rzecz.
22
00:01:57,220 --> 00:01:58,220
Wiem.
23
00:01:59,680 --> 00:02:00,680
呕al ci.
24
00:02:00,800 --> 00:02:02,240
偶e sam nie prowadzisz wojska do boju.
25
00:02:03,680 --> 00:02:04,680
O!
26
00:02:05,240 --> 00:02:09,580
Zaraz si臋 dowiemy, czego chc膮 g艂ogowscy
mieszczanie z wierzchnictwa rodu, kt贸ry
27
00:02:09,580 --> 00:02:12,440
rz膮dzi艂 tam od wiek贸w, czy czeskiej
w艂adzy.
28
00:02:13,100 --> 00:02:14,100
M贸w!
29
00:02:14,480 --> 00:02:16,600
Miasto broni si臋 przed wojskami
呕aga艅skiego.
30
00:02:17,140 --> 00:02:22,060
Op贸r stawia za艂oga czeska i
mieszcza艅stwo. Widzisz? Daj mu m贸wi膰!
31
00:02:23,580 --> 00:02:25,880
Obronne sprawuj膮 jak zawsze organizacje
cechowe.
32
00:02:27,200 --> 00:02:28,960
Znasz jakie艣 szczeg贸艂y?
33
00:02:29,210 --> 00:02:30,890
Cechy podzieli艂y mi臋dzy sob膮 cz臋艣ci
miasta.
34
00:02:31,370 --> 00:02:35,690
Rze藕nicy broni膮 ramy szpitalne i
piekarze bramy polskiej, trzewcy i
35
00:02:35,690 --> 00:02:41,550
bramy m艂y艅skiej, kowale wikhausu, krawce
mur贸w przy ulicy Bo偶ego Cia艂a, tkacze
36
00:02:41,550 --> 00:02:46,710
mur贸w ko艂o klarysek, a ku艣nierze i
kramarze obwarowa艅 przy dworze biskupim.
37
00:02:48,690 --> 00:02:52,830
To razy str贸j silniejsza. Ta lapta chyla
si臋 na stron臋 ksi臋cia Henryka.
38
00:02:57,680 --> 00:03:02,240
Teraz Henryk nie藕le sobie radzi, ale
je艣li do miasta dotr膮 posi艂ki z Czech...
39
00:03:02,240 --> 00:03:04,560
je艣li jednak to b臋dzie na to?
40
00:03:05,080 --> 00:03:09,080
To Henryk b臋dzie tym, kt贸ry najsilniej
przeciwstawi艂 si臋 Luksemburgom.
41
00:03:11,600 --> 00:03:12,600
Wybacz, bracie.
42
00:03:15,680 --> 00:03:20,140
Wiem, Henryku, co b臋dzie, je艣li 呕aga艅ski
wzmacni si臋 w艣r贸d ksi臋偶膮t 艣l膮skich.
43
00:03:35,400 --> 00:03:36,400
Co艣 si臋 sta艂o, pani?
44
00:03:36,860 --> 00:03:37,960
Rada si臋 sko艅czy艂a?
45
00:03:38,500 --> 00:03:39,760
Chcia艂abym pom贸wi膰 z m臋偶em.
46
00:03:41,180 --> 00:03:42,640
Wartuj膮 mnie wie艣ci z G艂ogowa.
47
00:03:43,880 --> 00:03:44,960
Walki do nas nie dotr膮.
48
00:03:45,820 --> 00:03:47,120
Nie musisz si臋 obawia膰.
49
00:03:48,460 --> 00:03:50,660
Podobno g艂og艂awianie to szlachetni
ludzie.
50
00:03:51,540 --> 00:03:53,400
To w ko艅cu 艢l膮zacy. Przykro mi.
51
00:03:54,380 --> 00:03:57,600
Ale ich op贸r wobec Henryka 呕ega艅skiego
wskazuje na co艣 zupe艂nie innego.
52
00:03:57,920 --> 00:04:01,460
S膮dzisz, 偶e to ich wina, 偶e znale藕li si臋
pomi臋dzy wojskiem ksi臋cia ze 艢l膮ska a
53
00:04:01,460 --> 00:04:02,460
kr贸lem czeskim?
54
00:04:06,670 --> 00:04:07,670
Wybacz, panie.
55
00:04:09,370 --> 00:04:11,290
Nie potrafi臋 si臋 opanowa膰.
56
00:04:15,610 --> 00:04:17,550
Wszyscy mamy swoje s艂abo艣ci.
57
00:04:42,160 --> 00:04:46,820
A mo偶e to jest w艂a艣nie ten moment? Ten
moment, 偶eby wywalczy膰 co艣 dla ksi臋stwa.
58
00:04:47,280 --> 00:04:49,200
Pertraktowa膰 Henrykiem, gdy prowadzi
obl臋偶enie?
59
00:04:50,700 --> 00:04:52,780
B臋dzie potrzebowa艂 zbrojnej pomocy.
60
00:04:53,060 --> 00:04:54,180
Albo funduszy.
61
00:04:55,080 --> 00:04:59,720
W zamian za偶膮dam, aby odst膮pi艂 odrocznie
do Boles艂awca. A warto ryzykowa膰 wojn臋
62
00:04:59,720 --> 00:05:00,740
z Czechami dla Boles艂awca?
63
00:05:01,020 --> 00:05:03,020
Wiadomo, po czyjej stronie stanie
Kazimierz?
64
00:05:03,260 --> 00:05:06,040
Tego, co zrobi Kazimierz, nie przewidzi
nikt.
65
00:05:09,240 --> 00:05:10,920
Jeste艣 wojownikiem, jest wojna.
66
00:05:11,240 --> 00:05:12,240
M贸w, co my艣lisz.
67
00:05:15,100 --> 00:05:19,400
Wszystko, co wiem o wojnie, m贸wi mi, 偶e
dop贸ki Henryk wygrywa pod G艂ogowem, nie
68
00:05:19,400 --> 00:05:20,940
zechce nawet wys艂ucha膰 twojego pos艂a.
69
00:05:21,640 --> 00:05:23,020
Poza tym raz ju偶 odm贸wi艂.
70
00:05:25,860 --> 00:05:26,860
Tak.
71
00:05:28,280 --> 00:05:32,640
Ale to si臋 mo偶e bardzo 艂atwo zmieni膰,
kiedy nacieraj膮 na ciebie liczne wojska
72
00:05:32,640 --> 00:05:34,740
czeskie, a ty szykujesz si臋 do pora偶ki.
73
00:05:56,360 --> 00:05:58,060
Mam nadziej臋 na same dobre wieki.
74
00:05:58,560 --> 00:06:01,680
Jestem raz wata wysoko艣膰, bo takich tych
przynosz臋.
75
00:06:04,840 --> 00:06:10,460
W skarbcu znacznie wi臋cej grosza z ce艂 i
myta ze stukom rtelnych.
76
00:06:11,120 --> 00:06:15,160
Dochody z samych tylko ce艂 wzros艂y do
dwudziestu trzech tysi臋cy grzywien w
77
00:06:15,160 --> 00:06:19,300
zimy. A z 偶up mamy nast臋pne osiemna艣cie
tysi臋cy.
78
00:06:20,300 --> 00:06:21,860
Zdejste, dotrzyma艂e艣 s艂owa.
79
00:06:23,080 --> 00:06:28,320
Rosn膮 jednak wydatki na przebudow臋
zamk贸w w P臋cinie, Wieluniu i wie偶y w
80
00:06:28,320 --> 00:06:29,320
Rapsztynie.
81
00:06:29,620 --> 00:06:31,280
Chc臋 us艂ysze膰 konkretne kwoty.
82
00:06:32,640 --> 00:06:37,760
Je艣li uderzysz na schow臋, to nie
wytarcz, panie.
83
00:06:38,400 --> 00:06:40,100
B臋dziesz musia艂 po偶yczy膰 pieni膮dze.
84
00:06:41,980 --> 00:06:42,980
Ile?
85
00:06:44,380 --> 00:06:47,400
To zale偶y, jak wielk膮 chcesz wystawi膰
armi臋.
86
00:06:48,500 --> 00:06:50,040
Czekam jeszcze na wjechcie od Jana.
87
00:06:54,920 --> 00:06:57,660
Wtedy zdecyduj臋, ile Wojewka p贸jdzie pod
Wtchow臋.
88
00:06:57,940 --> 00:06:59,460
B臋d臋 jeszcze w czym艣 pomocny?
89
00:06:59,740 --> 00:07:00,740
Wezwij Lewka.
90
00:07:00,920 --> 00:07:03,800
Niech przyjdzie z tym swoim magicznym
pier艣cieniem i co艣 pomo偶e.
91
00:07:05,720 --> 00:07:07,900
Jestem ciekaw, czego zarz膮dza w zamian
tym razem.
92
00:07:08,940 --> 00:07:10,320
Nie ufam mu, panie.
93
00:07:10,720 --> 00:07:14,680
Gdyby podskarbi zarz膮dza艂 moimi
pieni臋dzmi, tak jak ten 呕yd, nie
94
00:07:14,680 --> 00:07:16,800
walczy膰 o Wtchow臋. Po prostu bym j膮
kupi艂.
95
00:07:17,480 --> 00:07:18,480
Wo艂aj go.
96
00:08:00,920 --> 00:08:02,480
Gabiriu, pozw贸l, ja pomog臋. Zostaw.
97
00:08:03,480 --> 00:08:04,480
Co si臋 dzieje?
98
00:08:04,760 --> 00:08:07,980
Dlaczego ty mnie uderzy艂a艣? Czym sobie
zas艂u偶y艂e艣? Ci m臋sie od nic daleka
99
00:08:07,980 --> 00:08:10,960
nie powt贸rz臋. Ale nale偶y mi si臋
wyja艣nienie. Nie, nic ci si臋 nie nale偶y.
100
00:08:14,220 --> 00:08:15,220
Zabierz r臋k臋.
101
00:08:15,720 --> 00:08:17,600
Gabiriu, prosz臋, porozmawiaj ze mn膮. Bo
zaczn臋 膰wiczy膰.
102
00:08:51,850 --> 00:08:54,270
Udziel mi 偶ycia przez swoje s艂owo.
103
00:08:55,510 --> 00:09:01,390
Oto po偶膮dam Twoich postanowie艅 wed艂ug
swojej sprawiedliwo艣ci.
104
00:09:02,630 --> 00:09:07,750
Zapewni mi 偶ycie wed艂ug swojej
sprawiedliwo艣ci.
105
00:09:08,790 --> 00:09:12,970
Wed艂ug swojej sprawiedliwo艣ci, wed艂ug
swojej sprawiedliwo艣ci.
106
00:09:33,930 --> 00:09:39,210
Dzi臋kuj臋 Bo偶e, 偶e zawsze wskazujesz mi,
kt贸ra droga jest w艂a艣ciwa.
107
00:10:05,320 --> 00:10:11,060
To jak jeste艣 taki m膮dry, to jakby takie
diabelskie dziecko wygl膮da艂o.
108
00:10:13,800 --> 00:10:19,160
U st贸p mia艂oby pazury, jak u Jastrz臋bia.
109
00:10:21,240 --> 00:10:23,200
I pewnie widzia艂oby w ciemno艣ciach.
110
00:10:24,740 --> 00:10:26,720
Jak kot oczy by mia艂o.
111
00:10:27,100 --> 00:10:28,480
No i ogon.
112
00:10:30,020 --> 00:10:31,020
Czarny pewnie.
113
00:10:31,280 --> 00:10:34,960
Wiedzia艂em. Dla ciebie pierwszego by
takie dziecko urok rzuci艂o.
114
00:10:35,580 --> 00:10:39,460
Ono w艂a艣nie by wygl膮da艂o tak jak ka偶de
inne, 偶eby zmyli膰 ofiary.
115
00:10:41,680 --> 00:10:43,280
Ja do 偶adnego ju偶 nie podejd臋.
116
00:10:44,680 --> 00:10:46,500
Co ty by艣 b臋d臋 mnie zrobi艂?
117
00:10:47,280 --> 00:10:49,660
Kupi艂em nam 艂apki kr贸lika.
118
00:10:52,100 --> 00:10:54,700
呕eby odwr贸ci膰 nieszcz臋艣cie.
119
00:11:02,060 --> 00:11:04,240
To woda na ros贸艂 z warzywami, tak jak
zawsze.
120
00:11:04,780 --> 00:11:05,780
Gabino!
121
00:11:07,020 --> 00:11:08,160
Musisz mnie wys艂ucha膰.
122
00:11:09,840 --> 00:11:12,040
Musisz mnie wys艂ucha膰. Nie, nie b臋d臋 ci臋
s艂ucha艂.
123
00:11:13,040 --> 00:11:16,220
Porozmawiasz ze mn膮, cho膰bym mia艂 ci臋
gania膰 po ca艂ym Wawelu. Nie.
124
00:11:21,280 --> 00:11:22,280
Zdradza艂e艣 si臋 rozum.
125
00:11:31,050 --> 00:11:32,370
Wiesz, po co ci臋 wezwa艂em.
126
00:11:35,990 --> 00:11:37,190
Domy艣lam si臋, panie.
127
00:11:38,750 --> 00:11:41,310
Chc臋 po偶yczy膰 od ciebie 10 tysi臋cy
grzywien.
128
00:11:42,410 --> 00:11:48,990
Zawsze jestem ci rad, panie, ale...
zebranie 10 tysi臋cy grzywien zajmie
129
00:11:48,990 --> 00:11:50,550
czasu. Jak d艂ugo?
130
00:11:52,110 --> 00:11:53,110
Do zimy.
131
00:11:53,510 --> 00:11:54,670
Nie da si臋 rychlej?
132
00:11:55,390 --> 00:12:00,310
Nie daj臋 obietnic bez pokrycia. Za
bardzo ceni臋 sobie moj膮 reputacj臋.
133
00:12:01,740 --> 00:12:02,840
I ja to ceni臋.
134
00:12:04,200 --> 00:12:05,200
Poczekam.
135
00:12:05,740 --> 00:12:07,220
Rozpoczn臋 od zaraz.
136
00:12:13,080 --> 00:12:14,080
Spalamuci艂e艣 mnie.
137
00:12:14,860 --> 00:12:18,100
My艣la艂em, 偶e tego chcia艂a艣.
138
00:12:18,700 --> 00:12:19,700
Spalamuci艂e艣 mnie.
139
00:12:20,840 --> 00:12:22,400
I ok艂ama艂e艣.
140
00:12:22,900 --> 00:12:23,900
Ok艂ama艂em?
141
00:12:25,740 --> 00:12:26,960
Masz 偶on臋.
142
00:12:27,840 --> 00:12:29,140
Mog艂em si臋 domy艣li膰.
143
00:12:29,900 --> 00:12:30,900
Pos艂uchaj mnie.
144
00:12:31,840 --> 00:12:33,560
Urszula jest. Urszula?
145
00:12:35,640 --> 00:12:36,720
Wi臋c to prawda.
146
00:12:37,460 --> 00:12:39,120
Masz 偶on臋. Mam.
147
00:12:39,680 --> 00:12:46,500
Mam, ale ona jest... Mo偶esz noc
zostawi膰?
148
00:12:47,300 --> 00:12:49,360
Prosz臋. Nie zosta艅.
149
00:12:52,400 --> 00:12:54,200
Nie obchodzicie to, co mam do
powiedzenia?
150
00:12:54,980 --> 00:12:56,180
My艣l臋, 偶e czas na was.
151
00:12:57,300 --> 00:12:58,300
W贸jcie.
152
00:13:28,820 --> 00:13:31,060
Czemu pod skarbie jest nieufny wobec
Lewka?
153
00:13:31,320 --> 00:13:33,740
Za po偶yczk臋 nie chcia艂 偶adnych
specjalnych cywilej贸w.
154
00:13:34,120 --> 00:13:35,640
Gorzej, 偶e trzeba czeka膰 do zimy.
155
00:13:37,720 --> 00:13:40,240
My艣l臋, 偶e 艢wi臋tos艂aw dobrze robi nie
ufaj膮c Lewkowi.
156
00:13:41,660 --> 00:13:45,420
Mo偶e to jest cz艂owiek dziwny w obyciu,
ale mo偶na z nim zrobi膰 uczciwy interes.
157
00:13:46,540 --> 00:13:53,120
Mo偶e Lewek nie chcia艂 ugra膰 nic dla
siebie, bo ma co艣 na sumieniu. M贸w co
158
00:13:57,390 --> 00:14:00,390
S艂ysza艂em, 偶e Lewek po偶yczy艂 pieni膮dze
ksi臋偶臋tom mazowieckim.
159
00:14:01,410 --> 00:14:03,110
Prawdopodobnie dlatego ka偶e ci臋 czeka膰,
panie.
160
00:14:03,810 --> 00:14:05,810
Boles艂aw P艂ocki jest lennikiem
Luksemburga.
161
00:14:06,290 --> 00:14:09,110
Chcesz mi powiedzie膰, 偶e Lewek po偶ycza
pieni膮dze i mniej Czechom?
162
00:14:10,970 --> 00:14:13,330
To mo偶liwe. I m贸wisz mi to dopiero
teraz?
163
00:14:15,210 --> 00:14:19,730
To pog艂oska, nie mam pewno艣ci, czy
prawdziwa. Wi臋c trzeba to sprawdzi膰.
164
00:14:38,690 --> 00:14:39,690
Wzywa艂a艣 mnie, pani?
165
00:14:39,830 --> 00:14:41,550
Tak. Chc臋 z tob膮 pom贸wi膰.
166
00:14:51,790 --> 00:14:55,810
Eliasz, ja... Ja wiem, 偶e ostatnio
mia艂am chwil臋 zw膮tpienia.
167
00:14:58,270 --> 00:14:59,650
Ale ja postanowi艂am.
168
00:15:01,130 --> 00:15:05,230
B臋d臋 przestrzega膰 wszystkie twoje
zasady, pi膰 wszystkie twoje miktury.
169
00:15:05,750 --> 00:15:07,710
Bo ja zrobi臋 wszystko, 偶eby mie膰
dziecko.
170
00:15:08,720 --> 00:15:10,160
Sk膮d ta zmiana, pani?
171
00:15:12,960 --> 00:15:13,960
艢mierdziecka Egle.
172
00:15:16,820 --> 00:15:17,920
Zagini臋cie Audreja.
173
00:15:19,280 --> 00:15:21,040
Ja si臋 zacz臋艂am zastanawia膰.
174
00:15:21,600 --> 00:15:24,780
Pisa艂am list do ojciec i przeprasza艂am
go za to, 偶e nie jestem brzemienna.
175
00:15:27,380 --> 00:15:32,660
Wtedy do mnie dotar艂o, 偶e to ja jestem
ta osoba, kt贸rej dziecko naprawd臋 brak.
176
00:15:32,980 --> 00:15:33,980
Ja.
177
00:15:34,440 --> 00:15:38,840
Ja wiem, 偶e ja mam obowi膮zek wobec m膮偶,
ale do tej pory my艣la艂am tylko o to.
178
00:15:39,360 --> 00:15:44,880
A jak patrz臋 na Egle, zrozumia艂am, 偶e
dziecko dla matka jest wa偶niejsze ni偶
179
00:15:44,880 --> 00:15:45,880
ca艂e 偶ycie.
180
00:15:46,860 --> 00:15:49,180
Chyba rozumiem, co chcesz powiedzie膰,
pani.
181
00:15:49,380 --> 00:15:50,380
Obawiam si臋, 偶e nie.
182
00:15:50,760 --> 00:15:52,480
Ja zrobi臋 wszystko, 偶eby mie膰 dziecko.
183
00:15:52,820 --> 00:15:54,260
Co masz na my艣li, pani?
184
00:15:55,460 --> 00:15:58,380
Urodzenie dziecko to by艂by dla mnie
prawdziwy cud.
185
00:15:59,740 --> 00:16:01,880
I dla niego warto po艣wi臋ci膰 wszystko.
186
00:16:16,780 --> 00:16:18,360
Piwa, piwa, piwa, piwa.
187
00:16:19,040 --> 00:16:20,160
Ju偶 zalewam.
188
00:16:22,840 --> 00:16:24,260
Posz, posz.
189
00:16:26,100 --> 00:16:27,640
Najlepsza obs艂uga w mie艣cie.
190
00:16:28,560 --> 00:16:29,700
Co robisz?
191
00:16:33,520 --> 00:16:35,540
Pij臋. Widz臋.
192
00:16:37,500 --> 00:16:39,060
Wszyscy na ciebie patrz膮.
193
00:16:40,300 --> 00:16:41,860
Pami臋tasz, 偶e pe艂nisz urz膮d?
194
00:16:44,260 --> 00:16:45,580
Wiedzia艂e艣, 偶e mam 偶on臋?
195
00:16:47,980 --> 00:16:49,680
Co艣 mi si臋 obj臋艂o o uszy.
196
00:16:51,740 --> 00:16:53,140
Urszula by艂a...
197
00:16:53,140 --> 00:17:00,120
By艂a.
198
00:17:00,280 --> 00:17:01,640
T膮 wy艣nion膮.
199
00:17:03,220 --> 00:17:04,420
Cudowna niewiasta.
200
00:17:06,400 --> 00:17:08,240
A偶 nagle zacz臋艂a chorowa膰.
201
00:17:11,760 --> 00:17:13,020
Postrada艂a zmys艂y.
202
00:17:14,980 --> 00:17:16,660
Teraz mnie nie poznaje.
203
00:17:31,690 --> 00:17:37,590
Tak przera藕liwie krzyczy, kiedy tylko
pr贸buje si臋 do niej zbli偶y膰.
204
00:17:43,330 --> 00:17:48,930
Ju偶 siedem zim, jak le偶y w rodzinnym
domu.
205
00:17:53,190 --> 00:17:55,110
P艂ac臋, 偶eby niczego jej nie brakowa艂o.
206
00:17:58,170 --> 00:18:00,250
Ju偶 prawie u niej nie bywam.
207
00:18:02,060 --> 00:18:03,960
My艣lisz, 偶e jestem z艂ym ma艂偶onkiem?
208
00:18:04,680 --> 00:18:05,680
Przeciwnie.
209
00:18:06,320 --> 00:18:10,620
Szuka艂em ratunku u medyk贸w, zielazy u
ksi臋偶y.
210
00:18:12,380 --> 00:18:16,440
Gdzie ja nie by艂em, 偶eby przywr贸ci膰 j膮
艣wiatem?
211
00:18:16,920 --> 00:18:17,920
Wsp贸艂czuj臋 ci.
212
00:18:19,160 --> 00:18:20,740
Musisz za ni膮 t臋skni膰.
213
00:18:24,540 --> 00:18:25,620
Min臋艂o tyle czasu.
214
00:18:26,840 --> 00:18:27,840
Pogodzi艂em si臋.
215
00:18:28,560 --> 00:18:29,880
To o co chodzi?
216
00:18:31,980 --> 00:18:32,980
Ogabij臋.
217
00:18:41,440 --> 00:18:43,860
Nie wierz臋, 偶e w贸jt zrobi艂 ci co艣
takiego.
218
00:18:46,660 --> 00:18:47,660
A jednak.
219
00:18:49,080 --> 00:18:50,880
Przecie偶 w ko艅cu by艣 si臋 dowiedzia艂a.
220
00:18:57,460 --> 00:19:00,220
Gdyby mnie kto艣 tak potraktowa艂, nie
darowa艂abym.
221
00:19:03,470 --> 00:19:04,810
Tylko nie zr贸b nic g艂upiego.
222
00:19:07,690 --> 00:19:09,130
Drugi raz nie b臋d臋 ci臋 szuka艂a.
223
00:19:11,330 --> 00:19:12,330
Wiem.
224
00:19:41,420 --> 00:19:45,280
Wiedzia艂em, 偶e co艣 si臋 mi臋dzy wami
艣wi臋ci, ale nie przypuszcza艂em, 偶e a偶
225
00:19:48,020 --> 00:19:49,380
Nie powiedzia艂e艣 jej.
226
00:19:51,220 --> 00:19:52,220
Nie.
227
00:19:53,840 --> 00:19:55,200
Kto艣 musia艂 jej powiedzie膰.
228
00:19:55,500 --> 00:20:00,380
I teraz nie chce mnie zna膰. A czego
w艂a艣ciwie si臋 spodziewa艂e艣?
229
00:20:02,760 --> 00:20:06,240
Ja nie zamierza艂em uk艂ada膰 sobie 偶ycia
na nowo.
230
00:20:07,220 --> 00:20:08,260
Ale kiedy...
231
00:20:10,830 --> 00:20:12,070
Zobaczy艂em Gabij臋.
232
00:20:13,650 --> 00:20:19,430
Pomy艣la艂em... No mo偶e... Mo偶e m贸g艂bym.
233
00:20:20,010 --> 00:20:22,790
M贸g艂bym! A ty dok膮d?
234
00:20:23,190 --> 00:20:26,330
To Gabija. Ona musi mnie wys艂ucha膰.
Siadaj, siadaj!
235
00:20:26,890 --> 00:20:27,890
Miko艂aju!
236
00:20:28,950 --> 00:20:29,950
Miko艂aju!
237
00:20:31,990 --> 00:20:34,330
Gabija potrzebuje ma艂偶onki.
238
00:20:42,320 --> 00:20:43,380
Ustaw j膮 w spokoju.
239
00:20:44,400 --> 00:20:45,740
Dla jej dobra.
240
00:22:50,440 --> 00:22:52,620
Nie spodziewa艂em si臋, 偶e przyjdziesz
osobi艣cie.
241
00:22:57,900 --> 00:22:59,860
Jestem gotowy odda膰 si臋 straszom.
242
00:23:01,220 --> 00:23:04,600
Nie chc臋 niepotrzebnej szarpaniny. Nie
wyda艂em ci臋.
243
00:23:05,620 --> 00:23:07,680
To, co zrobi艂e艣, by艂o z艂e.
244
00:23:08,660 --> 00:23:12,680
Ale dziecko to owoc, kt贸ry powstaje na
chwa艂臋 pana.
245
00:23:12,940 --> 00:23:15,740
I nie godzi si臋 go kara膰 za twoje
przewinienie.
246
00:23:18,020 --> 00:23:19,360
Co zamierzasz?
247
00:23:20,560 --> 00:23:23,020
Chc臋 Orszulu mie艣ci膰 w klasztorze.
248
00:23:23,660 --> 00:23:27,540
Wierz臋, 偶e odpokotuje swoim 偶yciem tw贸j
szarlata艅ski czyn.
249
00:23:28,140 --> 00:23:30,600
Trzeba j膮 och艣ci膰 jak najszybciej.
250
00:23:34,060 --> 00:23:36,460
Dzi臋kuj臋 ci za lito艣膰 dla tego dziecka.
251
00:23:38,560 --> 00:23:39,700
Mam odej艣膰?
252
00:23:40,780 --> 00:23:42,780
Twoje sumienie to nie moja rzecz.
253
00:23:46,000 --> 00:23:47,240
Gdzie jest dziecko?
18909
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.