Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated:
1
00:00:33,000 --> 00:00:37,660
W poprzednim odcinku. Mam dobre wie艣ci.
Panienka Jolenta si臋 odnalaz艂a. Twoja
2
00:00:37,660 --> 00:00:39,420
c贸rka zosta艂a poha艅biona.
3
00:00:39,740 --> 00:00:40,740
Matko.
4
00:00:41,760 --> 00:00:47,000
Nie spotka膰 si臋 z najwy偶szym
dostojnikiem ko艣cio艂a polskiego. To
5
00:00:47,000 --> 00:00:52,620
wypowiedzenie wojny. Krzy偶acy wojny b臋d膮
teraz unika膰 jak ognia. Jezus Maria.
6
00:00:53,020 --> 00:00:58,740
Co艣 ty zrobi艂a? Pojedziesz do Poznania.
Ruszacie z Ziemkiem zaraz. Mam do ciebie
7
00:00:58,740 --> 00:01:00,600
zaufanie. Nikogo innego bym nie podba艂.
8
00:01:09,320 --> 00:01:10,800
Gdzie jest? Tego nie wiem, pani.
9
00:01:11,800 --> 00:01:12,800
Gdzie Jolenta?
10
00:01:13,340 --> 00:01:14,340
Przepraszam, pani.
11
00:01:15,080 --> 00:01:16,480
W celi ojca Eliasza.
12
00:01:17,820 --> 00:01:18,820
Cudko, wstrzymaj si臋!
13
00:01:19,840 --> 00:01:20,840
Musimy pom贸c.
14
00:01:21,060 --> 00:01:22,060
Niech pier艣 j膮 u偶y.
15
00:01:22,680 --> 00:01:23,680
Dopiero przyjecha艂a艣.
16
00:01:23,960 --> 00:01:24,960
Wci膮偶 w p艂aszczu.
17
00:01:27,720 --> 00:01:28,720
Teraz mog臋?
18
00:01:28,980 --> 00:01:34,500
Cudko, nim tam wejdziesz, musisz
wiedzie膰, 偶e nasza c贸rka...
19
00:01:34,500 --> 00:01:37,900
Nic gorszego nie mog艂o si臋 sta膰.
20
00:01:38,200 --> 00:01:39,300
Powiedzieli mi, 偶e 偶yje. 呕yje.
21
00:01:39,660 --> 00:01:42,040
Cokolwiek si臋 sta艂o, 偶yje. I to jest
najwa偶niejsze.
22
00:01:47,920 --> 00:01:48,920
A Garbas?
23
00:01:50,140 --> 00:01:52,460
Garbas nie zachowa艂 si臋 jako艣
podejrzanie? Nie wiem.
24
00:01:53,200 --> 00:01:54,460
Nie rozumiem, panie.
25
00:01:54,840 --> 00:01:55,840
Znaczy jak?
26
00:01:55,980 --> 00:01:57,960
Znaczy inaczej ni偶 zwykle.
27
00:01:58,440 --> 00:01:59,860
Mo偶e jaki nies艂y by艂?
28
00:02:00,400 --> 00:02:03,520
Nie. Szczuj od 艣witania pokrzykiwa艂 jak
co dnia.
29
00:02:03,940 --> 00:02:05,540
Kaza艂 ze sk贸rami jecha膰 i tyle.
30
00:02:05,920 --> 00:02:07,000
A czemu akurat tobie?
31
00:02:07,360 --> 00:02:08,380
To mnie zdziwi艂o, panie.
32
00:02:12,180 --> 00:02:13,620
No, co si臋 chce?
33
00:02:13,840 --> 00:02:18,680
No w艂a艣nie to, 偶e mszczuj si臋 upar艂, 偶e
Ziemek sam nie da rady i jakby zb贸jcy
34
00:02:18,680 --> 00:02:20,660
napadli, to mam z nim jecha膰.
35
00:02:21,440 --> 00:02:24,500
Nie, smak mi by艂o, bo mam si臋 kim w
cha艂upie opiekowa膰.
36
00:02:24,800 --> 00:02:26,440
Nic nie daj膮 do przes艂uchania.
37
00:02:26,680 --> 00:02:30,360
Mo偶e te偶 musia艂e艣 na swojego cz艂owieka
wybra膰 kogo艣 najmniej rozgarni臋tego.
38
00:02:30,360 --> 00:02:31,360
jeno donosi膰.
39
00:02:31,480 --> 00:02:32,480
Tego te偶 nie potrafi艂.
40
00:02:35,640 --> 00:02:39,140
Ledwie艣my tych zb贸j贸w dopadli. Muszczuj
kaza艂 jecha膰 z Ziemkiem, 偶eby sk贸r
41
00:02:39,140 --> 00:02:40,820
broni膰, ale... Ju偶 to m贸wi艂e艣!
42
00:02:41,020 --> 00:02:44,180
Ale pierwszy chcia艂 sk贸ry odda膰. To
znaczy tch贸rz.
43
00:02:44,740 --> 00:02:46,480
To ha艅ba, ale jeszcze nie zbrodnia.
44
00:02:46,720 --> 00:02:48,200
Chod藕, 偶ebo nie r臋cz臋 za siebie.
45
00:02:49,280 --> 00:02:50,620
Zacykajcie. Martinie.
46
00:02:51,980 --> 00:02:53,500
Chcesz nam co艣 jeszcze?
47
00:02:53,940 --> 00:02:55,880
Jedna rzecz mnie trafi, ale nie mam
pewno艣ci.
48
00:02:56,700 --> 00:03:01,020
Wydaje mi si臋, 偶e wcze艣niej w karczmie
widzia艂em Ziemka z jednym ze zb贸jc贸w. I
49
00:03:01,020 --> 00:03:04,480
tak mi si臋 zdaje, 偶e on m贸g艂 by膰 z
nimi... w zmowie.
50
00:03:22,540 --> 00:03:23,540
Odezwij si臋 do mnie.
51
00:03:42,140 --> 00:03:44,320
Tak bardzo ba艂am si臋, 偶e Ci臋 nie
zobacz臋.
52
00:03:58,060 --> 00:03:59,140
Nic ci nie grozi.
53
00:04:14,680 --> 00:04:16,440
Ty by艂a艣 dziewczynk膮, ba艂a艣 si臋.
54
00:04:22,120 --> 00:04:27,060
Pami臋tasz, jak w pewnej nocy przysz艂a艣
do mnie i prosi艂a艣, by ze mn膮 spa膰?
55
00:04:32,650 --> 00:04:33,810
Nie pozwoli艂am ci wtedy.
56
00:04:37,110 --> 00:04:38,110
Wybacz mi.
57
00:04:39,570 --> 00:04:42,330
Wybacz mi najdro偶sze, 偶e mnie nie by艂o z
tob膮. Wybacz mi.
58
00:04:49,650 --> 00:04:50,650
Ty tutaj?
59
00:04:51,310 --> 00:04:52,310
Witaj, cudko.
60
00:04:52,910 --> 00:04:55,050
Dobry kr贸l pozwoli艂 mi zosta膰 na dworze.
61
00:04:58,450 --> 00:04:59,450
Odejd藕.
62
00:05:00,310 --> 00:05:01,410
Z艂o przynosisz.
63
00:05:03,600 --> 00:05:04,740
Opiekuj臋 si臋 twoj膮 c贸rk膮.
64
00:05:05,400 --> 00:05:07,360
Sama si臋 nie b臋d臋 zajmowa膰. Wreszcie!
65
00:05:28,940 --> 00:05:31,260
Witaj, tryjo. Dobrze ci臋 widzie膰. W
zdrowiu.
66
00:05:31,880 --> 00:05:36,680
Kekelon Chirn, burgrawia z ksi膮偶a. To
zaszczyt spotka膰 ksi臋cia.
67
00:05:39,200 --> 00:05:40,200
Kt贸ry艣 ty?
68
00:05:41,360 --> 00:05:42,800
Henryk w tryju.
69
00:05:44,380 --> 00:05:45,760
Szkaradny艣 jak ojciec.
70
00:05:46,760 --> 00:05:47,760
Dzi臋kuj臋.
71
00:05:48,980 --> 00:05:53,420
Z tego, co mi wynosz膮, to jednak
charakter powinien by膰 dziedziczy艂
72
00:05:53,780 --> 00:05:57,340
Zaiste Bolko, wielce w zachowaniu,
podobny do ojca.
73
00:05:59,349 --> 00:06:01,730
Narwany, uparty i krn膮brny.
74
00:06:02,790 --> 00:06:05,470
A czemu on na przywitanie nie przyby艂?
75
00:06:05,950 --> 00:06:10,070
Ksi膮偶臋 osobi艣cie dogl膮da wszystkiego,
aby twoja wizyta przebieg艂a jak
76
00:06:10,070 --> 00:06:11,070
najpomy艣lniej.
77
00:06:11,870 --> 00:06:13,670
S膮 rzeczy wa偶ne i wa偶niejsze.
78
00:06:14,330 --> 00:06:17,370
M膮dro艣膰 polega na tym, 偶eby je
rozpozna膰.
79
00:06:18,070 --> 00:06:19,270
Gdzie moja komnata?
80
00:06:22,710 --> 00:06:24,870
Masz zamiar powt贸rnie si臋 ozyni膰?
81
00:06:25,990 --> 00:06:26,990
Nie.
82
00:06:29,580 --> 00:06:30,620
Znam ja ten b贸l.
83
00:06:31,160 --> 00:06:36,980
Ju偶 pi臋膰 zim min臋艂o, jak moja Agnieszka
odesz艂a. I ty masz zamiar by膰 w 偶a艂obie
84
00:06:36,980 --> 00:06:37,980
tak d艂ugo?
85
00:06:39,900 --> 00:06:40,900
Je艣li trzeba.
86
00:06:43,400 --> 00:06:46,560
呕eby nie brak urody, m贸g艂by艣 by膰 mym
synem.
87
00:06:53,400 --> 00:06:55,220
Spokojnie, panie. Wszystko b臋dzie na
czas.
88
00:06:55,640 --> 00:06:56,840
Komnata dla stryja gotowa?
89
00:06:57,040 --> 00:07:00,840
Osobi艣cie dopilnowa艂em, by niczego nie
brak艂o. Gdzie jest dykwryt? Po niego
90
00:07:00,840 --> 00:07:03,840
pos艂a艂em. Dlaczego wszystko dzisiaj tak
wolno si臋 toczy?
91
00:07:04,340 --> 00:07:06,720
Nikelu, a czy kuchmisz jest
przygotowany?
92
00:07:07,140 --> 00:07:08,920
W ko艅cu! Lej wina.
93
00:07:10,100 --> 00:07:14,980
Panie, kuchmisz nie pierwszy raz
przygotowuje uczt臋. Dlatego musi
94
00:07:14,980 --> 00:07:17,220
jeszcze bardziej, bo to uczt臋 dla mojego
stryja.
95
00:07:18,760 --> 00:07:19,760
Przekaza艂em ci wszystko?
96
00:07:19,860 --> 00:07:21,680
Podasz dzisiaj wino z Neapolu? Tak,
panie.
97
00:07:22,960 --> 00:07:24,720
Uk艂ad z Henrykiem z Rzegania przepad艂.
98
00:07:25,070 --> 00:07:28,970
Dlatego Jawor musi by膰 m贸j. Stryj mnie
przepisze ziemi臋 i udowodni mu, 偶e b臋d臋
99
00:07:28,970 --> 00:07:30,130
najlepszym dziedzicem. Bracie!
100
00:07:32,310 --> 00:07:33,590
Stryjna, Henryk.
101
00:07:34,550 --> 00:07:35,550
Witaj, Wolko.
102
00:07:49,170 --> 00:07:49,909
Dla co?
103
00:07:49,910 --> 00:07:51,990
Ty, 艣wi臋ty Ziemek, pracujesz u garbarza
Mstuja.
104
00:07:52,330 --> 00:07:57,100
Tak. Zosta艂e艣 oskar偶ony o kradzie偶
psychowych sk贸r. Nigdy, panie. O zmow臋
105
00:07:57,100 --> 00:07:58,880
zb贸jcami i zab贸jstwo wo藕nic.
106
00:07:59,240 --> 00:08:00,219
Kto艣 艂偶e.
107
00:08:00,220 --> 00:08:01,440
Kto mnie oskar偶a?
108
00:08:01,800 --> 00:08:05,960
Ka偶dy m贸wi, 偶e niewinny, p贸ki go plecy
nie zaczn膮 bole膰. Z polecenia kr贸la tu
109
00:08:05,960 --> 00:08:11,680
jeste艣. Kr贸la oskar偶asz o k艂amstwo?
Nigdy. Ale ja nic nie uczyni艂em. Na
110
00:08:11,680 --> 00:08:13,200
znam te wasze nic nie uczyni艂em.
111
00:08:13,480 --> 00:08:14,500
Z kim by艂e艣 w zmowie?
112
00:08:15,080 --> 00:08:19,640
Imiona podaj. Wyrok b臋dzie 艂agodniejszy.
Obiecuj臋 ci g艂ow臋 odr膮ba膰 jednym
113
00:08:19,640 --> 00:08:21,920
ciosem. Nic nie poczuj臋. Nic nie wiem.
114
00:08:22,590 --> 00:08:23,590
Ja nic nie wiem!
115
00:08:24,370 --> 00:08:25,610
Justycjariuszu, mog臋 zacz膮膰?
116
00:08:26,510 --> 00:08:27,510
Chwila.
117
00:08:33,710 --> 00:08:36,710
Daj臋 ci ostatni膮 szamp臋, nim pozwol臋
Katu si臋 wykaza膰.
118
00:08:37,870 --> 00:08:40,070
Pewnisz, 偶e nie mia艂e艣 udzia艂u w
napadzie?
119
00:08:40,610 --> 00:08:41,610
B艂agam, panie.
120
00:08:42,809 --> 00:08:43,809
B艂agam.
121
00:08:44,070 --> 00:08:45,070
Ja nic nie wiem.
122
00:08:45,790 --> 00:08:46,790
Panie!
123
00:08:48,110 --> 00:08:49,110
B艂agam!
124
00:09:36,270 --> 00:09:37,870
U偶ywasz pachnid艂ach kwiat贸w r贸偶y?
125
00:09:40,430 --> 00:09:41,430
Poczeka艂em burzy.
126
00:09:42,010 --> 00:09:43,890
S艂o艅ce zd膮偶y艂o jurderczy wysuszy膰.
127
00:09:44,750 --> 00:09:47,630
Lecz je艣li sobie za偶yczysz, poczeka mi
d艂u偶ej.
128
00:09:51,550 --> 00:09:53,490
Odejd藕. Nie mog臋.
129
00:09:54,090 --> 00:09:57,270
Zapomnij o mnie, tak jak ju偶 kiedy艣 o
mnie zapomnia艂e艣. Nigdy o tobie nie
130
00:09:57,270 --> 00:09:59,670
zapomnia艂em. Wyjecha艂e艣 z Bolonia bez
s艂owa.
131
00:09:59,870 --> 00:10:00,870
Nieprawda.
132
00:10:01,830 --> 00:10:02,990
Pojecha艂em do twoich w艂o艣ci.
133
00:10:03,560 --> 00:10:06,000
Tw贸j ojciec mnie przyj膮艂. Powiedzia艂, 偶e
艣lub zaplanowany.
134
00:10:06,220 --> 00:10:08,060
呕e masz kandydata, kt贸rego mi艂ujesz.
135
00:10:09,340 --> 00:10:10,720
I kaza艂 mi si臋 oddali膰.
136
00:10:11,680 --> 00:10:13,460
I ty przysta艂e艣 na to.
137
00:10:14,320 --> 00:10:15,320
A co mia艂em zrobi膰?
138
00:10:17,320 --> 00:10:18,320
M艂ody by艂em.
139
00:10:18,640 --> 00:10:23,100
Nie mia艂em maj膮tku, 偶eby znale藕膰 uznanie
w jego oczach.
140
00:10:29,000 --> 00:10:30,800
Do dzi艣 nie mog臋 sobie tego wybaczy膰.
141
00:10:31,660 --> 00:10:32,660
Nikolo.
142
00:10:36,490 --> 00:10:37,490
Nie szukaj mnie wi臋cej.
143
00:10:42,670 --> 00:10:44,770
Cucimy go i 偶elazem, czy na ko艂o?
144
00:10:45,050 --> 00:10:46,230
艁ama膰 go b臋dziesz?
145
00:10:46,610 --> 00:10:48,810
Mnie to bez r贸偶nicy, dlatego pytam.
146
00:10:50,130 --> 00:10:51,490
Co bardziej boli?
147
00:10:52,930 --> 00:10:54,450
艁amane ko艣ci bol膮.
148
00:10:55,230 --> 00:10:57,330
Ale bardziej boli z艂amane serce.
149
00:10:59,550 --> 00:11:02,250
Raz upatrzy艂em sobie na 艢l膮sku tak膮
niewiast臋.
150
00:11:06,640 --> 00:11:07,940
Ale pojecha艂em na darmo.
151
00:11:08,880 --> 00:11:10,180
Za kogo wysz艂a艣?
152
00:11:10,920 --> 00:11:12,000
Za Niemca.
153
00:11:12,600 --> 00:11:14,380
No, tyle 偶e bogatszy.
154
00:11:15,040 --> 00:11:20,160
Mnie chodzi o to, czy cz艂eka 艂ami膮c na
kole jak膮艣 warto艣膰 maj膮 jego zeznania?
155
00:11:23,000 --> 00:11:24,780
Nie pojmuj臋, co do mnie m贸wisz.
156
00:11:25,060 --> 00:11:29,040
Bo przecie偶 jak bardzo boli, to szybko
powiesz, 偶eby艣my tylko przerwali
157
00:11:29,980 --> 00:11:33,060
Eta, mile si臋 namacha艂em tym biczem i do
niczego si臋 nie przyznam.
158
00:11:33,920 --> 00:11:34,960
Mo偶e niewinny.
159
00:11:36,010 --> 00:11:40,070
Je艣li w istocie niewinny, to B贸g pomo偶e
mu przetrwa膰 i wi臋cej.
160
00:11:43,370 --> 00:11:45,210
A kiedy wiadomo, 偶e tortur do艣膰?
161
00:11:46,110 --> 00:11:49,090
P贸ki si臋 nie przyzna lub si臋 um贸wi膰 nie
ma.
162
00:11:54,910 --> 00:11:55,910
Cud藕 go.
163
00:11:57,830 --> 00:12:00,370
Lecz trzymaj si臋 z 偶elazem.
164
00:12:14,760 --> 00:12:18,940
Siemku, nim ci臋 kat 偶elazem potraktuje,
pytam ostatni raz.
165
00:12:19,940 --> 00:12:22,400
Pewny艣, 偶e nie mia艂e艣 z napadem nic
wsp贸lnego?
166
00:12:23,660 --> 00:12:25,880
Nie. To g艂o艣niej!
167
00:12:26,260 --> 00:12:27,920
Ja sam to wszystko.
168
00:12:28,320 --> 00:12:31,640
Sam zap艂aci艂em zb贸jom. Ty艣 cechowe sk贸ry
krad艂?
169
00:12:33,220 --> 00:12:36,000
I do zabicia w wo藕nicy te偶 si臋
przyznajesz?
170
00:12:36,460 --> 00:12:37,460
Tak.
171
00:12:39,340 --> 00:12:40,600
No widzisz?
172
00:12:59,760 --> 00:13:02,320
daje nam tyle, ile jeste艣my w stanie
unie艣膰.
173
00:13:03,880 --> 00:13:06,640
W takim razie B贸g pierwszy raz si臋
pomyli艂.
174
00:13:10,220 --> 00:13:12,020
Nie daje rady, nie pojmuje.
175
00:13:12,920 --> 00:13:16,660
Cz艂owiek swym rozumem nie jest w stanie
poj膮膰 boskich plan贸w.
176
00:13:17,760 --> 00:13:20,120
Nie pojmuje, czemu Jolanta mnie
odstr膮ca.
177
00:13:21,540 --> 00:13:23,300
W 偶yciu jest ju偶 bezpieczna.
178
00:13:29,960 --> 00:13:32,040
Nie mierz臋, powiedzia艂 ci, co si臋 sta艂o.
179
00:13:54,400 --> 00:13:55,880
Wydaje si臋 mnie nie podnawa膰.
180
00:13:58,000 --> 00:13:59,260
Zachowuje si臋 tak, jakby...
181
00:14:07,150 --> 00:14:11,610
Tw贸j widok pewnie jest dla niej
bolesnym, bo przypomina to, co utraci艂a.
182
00:14:11,950 --> 00:14:12,950
Nic nie utraci艂a.
183
00:14:14,210 --> 00:14:17,770
Wr贸ci艂a na dw贸r, zabior臋 j膮 do go艂czy i
b臋dzie jak dawniej. Nie dla Jolanty.
184
00:14:19,290 --> 00:14:24,050
Wiem, 偶e wiele przesz艂o, lecz... Tak jak
za pierwszym razem, gdy przywie藕li j膮
185
00:14:24,050 --> 00:14:28,870
tutaj na Wawel, te偶 nie rzek艂a s艂owa.
Ale ja... Twoje mi艂owanie j膮 otworzy艂o.
186
00:14:31,910 --> 00:14:34,890
Lecz... To zdaje mi si臋 wi臋cej.
187
00:14:35,660 --> 00:14:36,780
Potrzeba czasu.
188
00:14:40,740 --> 00:14:42,340
Dam jej tyle, ile trzeba.
189
00:14:44,500 --> 00:14:46,420
I zabroni臋 Helenie j膮 widywa膰.
190
00:14:46,640 --> 00:14:48,020
Nie, nie r贸b tego.
191
00:14:48,880 --> 00:14:51,160
Nikt jej teraz lepiej nie zrozumie.
192
00:14:53,500 --> 00:14:55,680
Przecie ja matka. Cudko.
193
00:15:02,080 --> 00:15:03,880
Jolant臋 i Helena 艂膮czy.
194
00:15:05,550 --> 00:15:07,030
To samo do艣wiadczenie.
195
00:15:12,310 --> 00:15:13,310
Nie.
196
00:15:38,060 --> 00:15:39,860
No co robisz? Co robisz?
197
00:15:41,200 --> 00:15:42,179
Opowiadaj dalej.
198
00:15:42,180 --> 00:15:45,300
Kto艣 nie pozna艂, 偶e u ciebie czur
siedzi? A ja?
199
00:15:45,760 --> 00:15:49,020
Ziemek mia艂 mnie prawie jak w raju.
Zaraz na czeladnika mia艂 i艣膰.
200
00:15:49,620 --> 00:15:52,680
A ja ci powiem, 偶e ja to nawet
przeczuwa艂em.
201
00:15:52,900 --> 00:15:58,800
Nie, no g艂upie gadanie. To po co si臋 tak
upiera艂, 偶e to te uciekiniery z Prus na
202
00:15:58,800 --> 00:15:59,800
w贸z napad艂y?
203
00:15:59,900 --> 00:16:03,340
Bo ja za dobre serce mam dla ludzi. Prze
to by艂em 艣lepy.
204
00:16:03,980 --> 00:16:05,260
Dobre serce, powiadacie?
205
00:16:05,770 --> 00:16:12,730
A, w贸jt, dzi臋kuj臋. Ja ju偶 dla was sk贸rna
szykowa艂em. W贸jt sprawi艂 sobie p艂aszcz
206
00:16:12,730 --> 00:16:17,970
najprzedniejszy. Komu innemu ten p艂aszcz
nale偶ny? No komu jak nie temu, co
207
00:16:17,970 --> 00:16:22,910
zboj贸w pojma艂, sk贸ry odzyska艂 i jeszcze
parszywca z garbarni wyci膮gn膮艂.
208
00:16:23,450 --> 00:16:26,290
Macie racj臋. Nie innemu, tylko temu
m臋偶owi.
209
00:16:27,550 --> 00:16:28,550
Marcinowi.
210
00:17:11,560 --> 00:17:13,780
Jedno nasze ksi臋stwo sta艂o si臋 przed
trzechami.
211
00:17:14,060 --> 00:17:16,520
Ale to moja pozycja jest
bezpieczniejsz膮.
212
00:17:17,380 --> 00:17:21,040
Tak, stryju, bo艣 si臋 sprzeda艂
Luksemburgu. I tobie radz臋.
213
00:17:22,200 --> 00:17:23,200
Sprzeda膰 si臋?
214
00:17:25,040 --> 00:17:26,440
Bardziej by膰 ugodowym.
215
00:17:27,700 --> 00:17:29,560
Pokorne ciele dwie matki chcie艂em.
216
00:17:30,500 --> 00:17:32,100
To masz stryju z tej ugody.
217
00:17:33,800 --> 00:17:36,760
Bo na wszystko to powie Jan, musisz
przytachn膮膰.
218
00:17:40,260 --> 00:17:43,640
My艣lisz? 偶e wspiera艂bym ich, gdyby na
ciebie napadli?
219
00:17:46,220 --> 00:17:49,840
Nie wiem. Bo艣 g艂upi. I takiemu mam
ksi臋dzu poprzekaza膰?
220
00:17:50,220 --> 00:17:53,300
Z trej膮 wiemy przecie偶, 偶e z nami
stoisz.
221
00:17:55,400 --> 00:17:56,800
Pytasz, co z tego mam?
222
00:17:57,140 --> 00:17:58,140
Chocia偶by g艂og贸w.
223
00:17:58,820 --> 00:18:02,520
Z r膮k Luksemburg贸w otrzyma艂em, kt贸ry艣
tyj straci艂.
224
00:18:04,360 --> 00:18:09,300
Ja za m艂odych lat Czechami wojowa艂em,
ale pr臋dko zrozumia艂em,
225
00:18:10,030 --> 00:18:14,470
偶e wi臋cej przynosi to strat ni偶 zysku.
Ale do艣膰 o polityce.
226
00:18:14,810 --> 00:18:18,270
Wypijmy za urod臋 艣widnickich niewiast.
227
00:18:18,810 --> 00:18:19,810
Zdrowie!
228
00:18:53,640 --> 00:18:59,200
Dzieci臋 mi za艂upa膰 mo偶esz. Ze mn膮
cechowe sk贸ry bezpieczne jak dzieci臋 u
229
00:19:01,640 --> 00:19:02,640
Pewny艣 tego?
230
00:19:05,460 --> 00:19:07,020
Daj, daj, daj.
231
00:19:08,420 --> 00:19:09,800
Dobry 偶o艂膮d藕.
232
00:19:13,160 --> 00:19:14,160
Sp贸jrz, a!
233
00:19:14,340 --> 00:19:16,960
Wiesz wszystko zostawiam! Wiesz, wiesz
wszystko!
234
00:19:17,600 --> 00:19:22,820
Jego ubi膰 mo偶esz! Ale ja nie, no
chcia艂em si臋 dowiedzie膰, czy ten...
235
00:19:31,440 --> 00:19:35,840
Ko艅czy si臋 opowie艣膰 o dzielnym Marcinie
Obro艅cy Sk贸r? Nie, nie.
236
00:19:36,220 --> 00:19:37,340
Ziemka do kata.
237
00:19:37,540 --> 00:19:40,560
O nie, tego to ja nie poka偶臋 i pami臋ta膰
nie chc臋.
238
00:19:42,380 --> 00:19:45,540
O, jest nasz mistrz cechowy.
239
00:19:45,980 --> 00:19:49,960
Przyszed艂 nagrodzi膰 z naszego bohatera.
Era, era, era, era.
240
00:19:50,160 --> 00:19:51,660
Wybacz, mistrzu, napili si臋.
241
00:19:52,280 --> 00:19:53,360
Maj膮 racj臋.
242
00:19:54,060 --> 00:19:56,380
W贸jt mi wszystko opowiedzia艂. Dzi臋kuj臋.
243
00:19:56,740 --> 00:19:58,000
Mistrzu, nie trzeba.
244
00:19:58,760 --> 00:20:00,080
Kaczmarzu, piwo dla wszystkich!
245
00:20:05,850 --> 00:20:08,490
Pomocnikowi r臋ka zadrze膰 nie mo偶e.
246
00:20:08,910 --> 00:20:09,910
Pomocnikowi?
247
00:20:11,250 --> 00:20:13,590
Sprawdzimy, czy艣 tak dobry, jak prawisz.
248
00:20:20,910 --> 00:20:21,910
Odejd藕.
249
00:20:41,640 --> 00:20:42,640
Co艣 si臋 sta艂o?
250
00:20:43,040 --> 00:20:44,260
Wina ci zaszkodzi艂o?
251
00:20:44,560 --> 00:20:45,760
Stryj mi zaszkodzi艂.
252
00:20:46,200 --> 00:20:49,640
Przecie偶 w tak dobrym by艂 humorze. Dwa
razy do ta艅ca mnie prosi艂.
253
00:20:49,880 --> 00:20:50,880
A id臋 trzy.
254
00:20:51,240 --> 00:20:53,480
Nie ma co, 偶eby z niego staruczek.
255
00:20:53,740 --> 00:20:54,740
To 藕le?
256
00:20:54,920 --> 00:20:55,920
Nie wiem.
257
00:20:57,260 --> 00:21:00,820
Czy ziemi臋 przypisze mnie, Henrykowi,
czy w og贸le Luksemburg膮.
258
00:21:01,320 --> 00:21:02,540
Henryk stara si臋 o nich?
259
00:21:02,780 --> 00:21:03,780
Nie mam poj臋cia.
260
00:21:05,200 --> 00:21:06,460
S膮 tacy sami.
261
00:21:07,080 --> 00:21:08,660
Tacy uk艂adni.
262
00:21:11,160 --> 00:21:12,500
Droczy艂 si臋 jeno z tob膮.
263
00:21:15,500 --> 00:21:17,860
Je艣li przyjecha艂 tutaj, 偶eby znale藕膰
sobie 偶on臋?
264
00:21:18,420 --> 00:21:19,600
Nie ten wiek.
265
00:21:20,220 --> 00:21:21,220
Kto go wie?
266
00:21:22,500 --> 00:21:24,480
Kt贸ry jeszcze mo偶e dzieci zap艂odzi膰?
267
00:21:25,060 --> 00:21:28,660
Za wiele si臋 martwisz. Na polowaniu
om贸wisz z nim wszystko.
268
00:21:29,480 --> 00:21:32,060
A teraz przejd藕my do tematu naszego
potomka.
269
00:22:24,490 --> 00:22:25,870
Te偶 nie mo偶esz spa膰.
270
00:22:34,190 --> 00:22:36,330
Trzeba nam jedno wytrzyma膰 jaki艣 czas.
271
00:22:42,890 --> 00:22:44,130
Wszystko przyjdzie, prawda?
272
00:22:46,470 --> 00:22:47,470
Prawda?
273
00:22:49,110 --> 00:22:50,110
Nie.
274
00:22:52,050 --> 00:22:53,650
Helen臋 przyj臋to na dw贸r.
275
00:22:56,750 --> 00:22:58,450
gdy wszyscy pami臋taj膮, co jej si臋 sta艂o.
276
00:22:59,390 --> 00:23:01,250
I wci膮偶 zwo艂uj膮 szalon膮.
277
00:23:08,510 --> 00:23:10,350
Z Jolent膮 b臋dzie inaczej.
278
00:23:12,630 --> 00:23:14,190
Lepiej by by艂o, gdyby umar艂a.
279
00:23:17,310 --> 00:23:18,390
Jak mo偶esz?
280
00:23:19,650 --> 00:23:21,150
To twoja c贸rka.
281
00:23:21,430 --> 00:23:22,950
Jej 偶ycie i tak ju偶 si臋 sko艅czy艂o.
282
00:23:23,330 --> 00:23:24,330
Przesta艅.
283
00:23:24,970 --> 00:23:29,890
Przesta艅. 呕a艂uj臋, 偶e j膮 odnalaz艂em.
Zosta艅! Zosta艅! Zosta艅!
20266
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.