Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated:
1
00:00:59,580 --> 00:01:03,730
W poprzednim odcinku... a w zamian zaj膮膰
w chow臋. Dzie艂o mego ojca by艂oby
2
00:01:03,730 --> 00:01:04,729
sko艅czone.
3
00:01:30,050 --> 00:01:32,230
Polakach jagody zbieram, ale s艂ysza艂
panie, nie ma jag贸d.
4
00:01:32,830 --> 00:01:33,830
Sztafcianki nie widzia艂e艣?
5
00:01:34,450 --> 00:01:35,490
Mo偶e po lesie sz艂a?
6
00:01:35,870 --> 00:01:41,090
Panny z dobrego rodu, samiutynka w
lesie, a tu tyle wilk贸w. Od razu by j膮
7
00:01:41,090 --> 00:01:43,990
zwo艂kamy, bestie jedne. Miejak raz
pr贸bowa艂y... Do艣膰!
8
00:01:46,010 --> 00:01:47,930
Masz, dobry cz艂owieku.
9
00:01:49,590 --> 00:01:50,590
B贸g zap艂a膰.
10
00:01:51,510 --> 00:01:55,090
Panie, pomodl臋 si臋 za twoj膮 rodzin臋, za
偶on臋 i za dziadki.
11
00:01:55,810 --> 00:01:56,810
Pom贸dl si臋.
12
00:01:57,630 --> 00:01:58,630
Przyda si臋 nam.
13
00:02:23,009 --> 00:02:24,930
A co wy tu robicie?
14
00:02:27,070 --> 00:02:28,690
Czekamy na wuja Olgierda.
15
00:02:29,150 --> 00:02:33,010
Pr臋dko nie wstanie. Odsypia wczorajsz膮
wieczerz臋. Chcia艂y艣my go rozweseli膰.
16
00:02:33,030 --> 00:02:37,190
Wczoraj by艂 taki niesw贸j. My艣lisz,
ojcze, 偶e gdy go poprosimy, to nauczy
17
00:02:37,190 --> 00:02:38,910
strzela膰 z litewskiego 艂uku?
18
00:02:39,590 --> 00:02:40,810
Lubi strzela膰.
19
00:02:41,310 --> 00:02:42,650
Jak wasza matka.
20
00:02:43,290 --> 00:02:44,750
Potrafi艂a ustrzeli膰 jelenia.
21
00:02:45,130 --> 00:02:47,230
A pami臋tacie jak...
22
00:02:47,560 --> 00:02:51,460
Biskup Grot chcia艂 szturman zdoby膰
Wawel. Nie by艂 on wtedy na zamku, ale
23
00:02:51,460 --> 00:02:53,260
pami臋tam, 偶e Anna 艣mia艂o chwyci艂a za
艂uki.
24
00:02:56,220 --> 00:03:01,680
Strza艂 by艂 zaiste bezb艂臋dny. Trzeba
przyzna膰, 偶e odwagi waszej matce nie
25
00:03:01,680 --> 00:03:06,720
brakowa艂o. Ch臋tnie bym powspomina艂 z
wami 艣wi臋tej pami臋ci kr贸low膮, ale
26
00:03:06,720 --> 00:03:11,740
si臋 na narad臋. Zatem widzimy si臋 na
miejscu, jak nie mam. Tak, biskupie.
27
00:03:20,370 --> 00:03:21,370
Nawet on j膮 ceni艂.
28
00:04:44,919 --> 00:04:50,860
Panowie, a co by by艂o, gdyby艣my w艂a艣nie
teraz najechali krzy偶ak贸w? Teraz?
29
00:04:52,380 --> 00:04:55,080
Arcybiskup Bogoria w艂a艣nie pojecha艂
pertraktowa膰 zakon.
30
00:04:55,340 --> 00:04:59,600
To nie po chrze艣cija艅sku biskupie ma
mie膰 wroga pokojem, kiedy my艣li si臋 o
31
00:04:59,600 --> 00:05:00,600
wojnie.
32
00:05:00,740 --> 00:05:04,440
Ale B贸g wie, 偶e dzia艂amy dla wy偶szych
cel贸w.
33
00:05:04,660 --> 00:05:09,660
Krzy偶acy os艂abieni s膮 najazdami
Litwin贸w. Gdyby艣my szybko porozumieli
34
00:05:09,660 --> 00:05:12,200
ksi臋ciem S艂upskim... Rozmawiamy o 艣lubie
kr贸lewny.
35
00:05:13,040 --> 00:05:14,040
To nie tak.
36
00:05:14,120 --> 00:05:16,260
Wystarcz膮 wst臋pne umowy z Bogus艂awem.
37
00:05:16,820 --> 00:05:19,800
A na co czeka膰? Cho膰by na kr贸la?
38
00:05:21,220 --> 00:05:23,140
Niew膮tpliwie to on podejmie decyzj臋.
39
00:05:23,980 --> 00:05:28,480
Obyw艂a艣cich膮. Ale musz臋 przyzna膰, 偶e
bywaj膮 chwile, kiedy wydaje mi si臋, 偶e
40
00:05:28,480 --> 00:05:32,280
wi臋cej odwagi mia艂a jego 艣wi臋tej pami臋ci
偶ona kr贸lowa Anna.
41
00:05:32,900 --> 00:05:33,900
Biskupie.
42
00:05:34,200 --> 00:05:38,920
Specyf mi, 偶e nie bro艅 kr贸la. Nic, czego
by艣my o nim nie wiedzieli, nie rzek艂em.
43
00:05:39,120 --> 00:05:44,590
A zamiast by膰 tu z nami i radzi膰...
Traci czas ze swoimi c贸rkami. Widz臋,
44
00:05:44,590 --> 00:05:48,330
biskupie, 偶e ty nie tracisz czasu na
czcze gadanie, obmawiaj膮c mnie
45
00:05:50,490 --> 00:05:54,930
Trudno utrzyma膰 j臋zyk na wodzy, gdy czas
nagli.
46
00:05:55,710 --> 00:05:59,370
A najwa偶niejszej osoby, by podj膮膰
decyzj臋, brak.
47
00:06:00,630 --> 00:06:01,810
Potrzebujesz mnie jednak.
48
00:06:02,150 --> 00:06:03,150
Ja nie.
49
00:06:03,810 --> 00:06:07,870
Kr贸lestwo ci臋 potrzebuje. Wielkie s艂owa.
I wielka sprawa.
50
00:06:08,530 --> 00:06:10,370
Czas szykowa膰 si臋 do wojny.
51
00:06:25,550 --> 00:06:26,550
Ju偶 powinien tu by膰.
52
00:06:27,350 --> 00:06:30,630
Spokojnie. Tyle przeszk贸d mog艂o go
zatrzyma膰. Nie ma co si臋 martwi膰 na
53
00:06:30,850 --> 00:06:33,290
Przyj膮艂 twoje zaproszenie, wi臋c
niechybnie do nas dotrze.
54
00:06:34,870 --> 00:06:35,870
Zm臋czony.
55
00:06:36,090 --> 00:06:38,030
Nat艂ok my艣li biesami umys艂u.
56
00:06:39,030 --> 00:06:40,550
Masz te raty. Nie ma si臋 czego obawia膰.
57
00:06:40,810 --> 00:06:45,930
M贸wi艂e艣, 偶e w zamian za odst膮pienie od
warunku, kt贸ry nam podstawi艂 i... Nie
58
00:06:45,930 --> 00:06:49,130
mog臋 mu da膰 Boles艂awca, bo nie jest m贸j.
Ile razy mam to powtarza膰?
59
00:06:50,330 --> 00:06:51,350
Umi艂owany, ja to wiem.
60
00:06:54,250 --> 00:06:56,750
Czym teraz postanowi艂e艣 przekona膰 go do
swojego pomys艂u?
61
00:06:57,490 --> 00:06:58,490
Z艂otem.
62
00:06:59,870 --> 00:07:00,870
Najskuteczniejszy spos贸b.
63
00:07:02,410 --> 00:07:03,410
Oby.
64
00:07:04,890 --> 00:07:06,390
Ci膮gle nie mog臋 zrozumie膰.
65
00:07:06,770 --> 00:07:08,270
Czym kieruje si臋 Henryk?
66
00:07:10,090 --> 00:07:11,570
A ja ju偶 go rozgryz艂am.
67
00:07:14,570 --> 00:07:19,590
Przyja藕艅 z tob膮 to dla niego najwi臋kszy
awans. I on doskonale zdaje sobie z tego
68
00:07:19,590 --> 00:07:20,590
spraw臋.
69
00:07:21,210 --> 00:07:23,490
Chce jednak poczu膰 si臋 jeszcze
wa偶niejsza.
70
00:07:25,230 --> 00:07:27,050
I tego si臋 w艂a艣nie obawiam, Agnieszko.
71
00:07:39,370 --> 00:07:41,730
Ta, jak dla samego kr贸la.
72
00:07:42,510 --> 00:07:45,830
M贸j brat wie, jak zjednywa膰 sobie
ksi膮偶膮t.
73
00:07:46,070 --> 00:07:50,150
To ksi臋偶na Agnieszka zarz膮dzi艂a tak
wystawne przyj臋cie.
74
00:07:50,430 --> 00:07:52,670
Tak nikt na wiesiada sprzyja
porozumieniu.
75
00:07:53,640 --> 00:07:56,180
Duch syty, cz艂owiek bardziej skory do
ugody.
76
00:07:58,200 --> 00:08:03,320
Piotrze, przygotowa艂e艣 ju偶 mieszki ze
z艂otem dla ksi臋cia 呕aga艅skiego? Tak jak
77
00:08:03,320 --> 00:08:07,880
kaza艂e艣, panie. Mam nadziej臋, 偶e
odpowiednik p贸艂tora tysi膮ca kop groszy
78
00:08:07,880 --> 00:08:09,940
przekona Henryka do decyzji na nasz膮
korzy艣膰.
79
00:08:10,240 --> 00:08:14,280
Ksi臋stwo 呕aga艅skie to biedne ziemie.
Dobry gospodarz powinien doceni膰 taki
80
00:08:14,280 --> 00:08:16,460
podarek. A je艣li za偶膮da wi臋cej?
81
00:08:16,940 --> 00:08:18,860
Jeste艣 na to przygotowany? Tak.
82
00:08:19,480 --> 00:08:22,220
Doskonale. My艣lisz, 偶e to mog艂o
zadowoli?
83
00:08:22,830 --> 00:08:27,150
Kr贸l Kazimierz za prawo do korony
zap艂aci艂 Czechom dwa tysi膮ce. A to tylko
84
00:08:27,150 --> 00:08:28,150
Boles艂awiec.
85
00:08:28,610 --> 00:08:30,770
Panowie, zatem niechaj tak b臋dzie.
86
00:08:31,110 --> 00:08:32,110
Amen.
87
00:08:34,110 --> 00:08:35,110
Henryku!
88
00:08:37,850 --> 00:08:38,850
Witaj.
89
00:08:55,690 --> 00:08:59,750
Ksi臋偶na sama wybra艂a ten wz贸r. Moja Anna
tak偶e lubi takie zbytki.
90
00:08:59,990 --> 00:09:03,570
Pi臋kne rzeczy czyni膮 偶ycie pi臋knym.
Zatem wiodesz karadne 偶ycie.
91
00:09:05,390 --> 00:09:09,250
Wybacz, Henryku, nie chcia艂am ci臋
uchybi膰. B膮d藕 spokojna, nie jestem
92
00:09:09,790 --> 00:09:14,030
Zreszt膮 ufam, 偶e 艂膮czy nas z twoim m臋偶em
przyja藕艅. A to trudno nadwyr臋偶y膰
93
00:09:14,030 --> 00:09:19,170
s艂owem. Praca, Henryku. Wypijmy wi臋c za
ni膮. Za przyja藕艅. Za przyja藕艅.
94
00:09:23,950 --> 00:09:30,870
A je艣li ju偶 m贸wimy o zacie艣nianiu
naszych wi臋zi... Mniemam, 偶e pozyska艂e艣
95
00:09:30,870 --> 00:09:31,870
Tria Boles艂awiec.
96
00:09:35,110 --> 00:09:36,110
Nie.
97
00:09:39,630 --> 00:09:40,630
Szkoda.
98
00:09:41,250 --> 00:09:44,390
Szkoda. Ale mam dla ciebie inn膮
propozycj臋.
99
00:09:44,750 --> 00:09:45,750
A jak膮?
100
00:09:46,170 --> 00:09:49,770
Chcia艂bym podzieli膰 si臋 z tob膮 moim
skarbcem.
101
00:09:50,030 --> 00:09:52,710
C贸偶 to, do klasztoru idziesz, 偶e maj膮tek
rozdajesz?
102
00:09:53,840 --> 00:10:00,160
Wyborny 偶art. Henryku, my艣la艂em raczej o
odszkodowaniu, zamiast za odst膮pienie
103
00:10:00,160 --> 00:10:01,220
od Boles艂awca.
104
00:10:20,880 --> 00:10:21,980
Chcesz mnie kupi膰?
105
00:10:25,480 --> 00:10:28,360
Chcemy s艂owicie ci臋 nagrodzi膰, ksi膮偶e.
106
00:10:29,220 --> 00:10:30,220
Nagrodzi膰?
107
00:10:39,560 --> 00:10:42,960
Nie wierzysz w dobre intencje naszego
ksi臋cia.
108
00:10:45,640 --> 00:10:48,660
Pr臋dzej 艣winie zepn膮艂 lata膰, ni偶 mi pan
dostanie od niego pieni膮dze.
109
00:10:50,400 --> 00:10:54,040
Kr贸l czeski pot臋偶niejszy od mego pana, a
trzy zimy czeka艂 na srebro od kr贸la
110
00:10:54,040 --> 00:10:55,040
Kazimierza.
111
00:10:57,290 --> 00:10:59,950
S艂ysza艂em, 偶e Bolko jak krew z krwi
podobna do kr贸la Polski.
112
00:11:01,110 --> 00:11:02,110
Gadanie.
113
00:11:02,850 --> 00:11:06,510
Bolko jeno o tym duma, jak nas od
Czech贸w odci膮gn膮膰, nie daj膮c nic w
114
00:11:06,910 --> 00:11:07,910
Zwodzi nas.
115
00:11:08,030 --> 00:11:09,030
Powt贸rz!
116
00:11:10,550 --> 00:11:11,690
A wi臋c wystra偶臋.
117
00:11:12,650 --> 00:11:14,790
Wybacz, dworowa艂em jeno. Ksi臋cia na
艣widnicy?
118
00:11:16,010 --> 00:11:18,670
Panie... Je艣li m贸j brat obieca艂 zap艂at臋,
to j膮 otrzymacie.
119
00:11:19,650 --> 00:11:21,850
B贸g jeden wie, jak bardzo na ni膮 nie
zas艂u偶yli艣cie.
120
00:11:23,510 --> 00:11:24,610
Teraz mo偶esz i艣膰.
121
00:11:25,410 --> 00:11:26,770
Po偶ali膰 si臋 swemu panu.
122
00:11:27,730 --> 00:11:32,110
Niech wie, 偶e ksi臋偶臋ta 艢widnicy maj膮 nie
tylko honor, ale i lito艣膰.
123
00:11:45,310 --> 00:11:47,610
Rad jestem, 偶e tak ci si臋 u nas podoba,
Henryku.
124
00:11:47,870 --> 00:11:50,670
Nie wiatru rodziwe, jad艂o wismynite.
Czego chcesz wi臋cej?
125
00:11:51,830 --> 00:11:54,090
Specjalnie na tw贸j przyjazd przyrz膮dzono
te kuraki.
126
00:11:54,800 --> 00:11:59,160
Moje ptaszki 膰wierkaj膮, 偶e to podobno
twoja ulubiona potrawa. A tak, ale ju偶
127
00:11:59,160 --> 00:12:02,000
wystarczy, bo nie pomnym, kt贸ry to ju偶 z
niekazanego talerza.
128
00:12:03,200 --> 00:12:05,460
Nie prasuj si臋 Henryku, nie by艂o ich tak
wiele.
129
00:12:05,700 --> 00:12:09,060
Zreszt膮 ukaza艂am do mi臋siwa doda膰 rut臋 i
tymianku na lepsze trawienie.
130
00:12:17,040 --> 00:12:19,180
Wi臋cej w nas podobie艅stw ni偶 r贸偶nic.
131
00:12:22,060 --> 00:12:23,060
Rozwa偶.
132
00:12:23,820 --> 00:12:27,840
Ile by艂oby nam 艂atwiej, gdyby艣my stan臋li
razem.
133
00:12:28,840 --> 00:12:29,860
Rami臋 w rami臋.
134
00:12:31,360 --> 00:12:33,020
Zjednoczone Ksi臋stwa 艢l膮skie.
135
00:12:33,700 --> 00:12:36,720
Jakaby to by艂a si艂a przeciwko wszystkim
naszym wrogom.
136
00:12:38,480 --> 00:12:40,200
Nieraz marzy艂em o takiej pot臋dze.
137
00:12:41,780 --> 00:12:43,620
Gdyby艣my tylko traktowali si臋 powa偶nie.
138
00:12:43,920 --> 00:12:47,400
Tak jest, masz racj臋. Dlatego pomy艣lmy,
co mo偶emy zdzia艂a膰 razem.
139
00:12:47,820 --> 00:12:48,820
Pewnie.
140
00:12:50,700 --> 00:12:51,940
Ale ju偶 nie dzi艣.
141
00:12:54,310 --> 00:12:55,430
Jestem zm臋czony.
142
00:12:58,910 --> 00:13:00,070
P贸jd臋 si臋 po艂o偶y膰.
143
00:13:00,390 --> 00:13:03,070
Ju偶? O 艣wicie wracam do 呕agonia.
144
00:13:04,330 --> 00:13:08,830
Dobrze. Zatem ka偶臋 otworzy膰 skarbiec i
wyp艂aci膰 jej pieni膮dze.
145
00:13:11,110 --> 00:13:12,130
Jakie pieni膮dze?
146
00:13:13,630 --> 00:13:16,350
Za odst膮pienie od roszcze艅 do
Boles艂awca.
147
00:13:16,710 --> 00:13:18,590
Ja od niczego nie odst膮pi艂em.
148
00:13:19,290 --> 00:13:21,130
Wr臋cz przeciwnie, teraz jestem...
149
00:13:21,580 --> 00:13:23,720
Wi臋cej ni偶 pewny, 偶e musz臋 to odzyska膰.
150
00:13:26,100 --> 00:13:27,280
Przecie偶 mamy umow臋.
151
00:13:28,380 --> 00:13:29,380
Wybacz.
152
00:13:30,660 --> 00:13:31,660
Wybacz twoje.
153
00:13:52,810 --> 00:13:53,789
Ka偶dego uwi臋zi膰.
154
00:13:53,790 --> 00:13:55,930
Nie, wi臋c by艂em doradc膮. I kto to m贸wi?
155
00:13:56,150 --> 00:13:58,890
Masz racj臋, to ja jestem z艂ym bratem,
kt贸ry u偶ywa pi臋艣ci.
156
00:13:59,090 --> 00:14:00,750
Ty masz spryt. Wida膰, si臋 sko艅czy艂o.
157
00:14:01,470 --> 00:14:02,790
Przechytrzy艂 mnie. I to kto?
158
00:14:11,770 --> 00:14:13,110
Pami臋tasz, jak byli艣my mali?
159
00:14:13,690 --> 00:14:15,290
Mia艂em ulubionego harta.
160
00:14:15,630 --> 00:14:16,630
Jantara.
161
00:14:18,370 --> 00:14:21,010
Widzia艂em, jak wilczyta dopad艂a go w
bukowym jarze.
162
00:14:21,310 --> 00:14:22,570
I rozczarpa艂a nas trz臋py.
163
00:14:25,890 --> 00:14:29,630
Chcia艂e艣 si臋 na ni膮 rzuci膰 z go艂ymi
r臋kami. A ty mnie wtedy powstrzyma艂e艣.
164
00:14:30,810 --> 00:14:34,330
Powiedzia艂e艣 wtedy, 偶e musimy znale藕膰 w
lesie jej szczenie, to sama przyjdzie. I
165
00:14:34,330 --> 00:14:37,150
przysz艂a. A my byli艣my ju偶 na to
przygotowani.
166
00:14:37,930 --> 00:14:39,290
Pom艣ci艂em mojego jantara.
167
00:14:39,870 --> 00:14:41,070
Teraz te偶 si臋 przygotujemy.
168
00:14:41,510 --> 00:14:43,310
Ty i ja.
169
00:14:46,690 --> 00:14:48,850
Razem znajdziemy spos贸b na Henryka.
170
00:15:03,980 --> 00:15:05,640
Wyprostuj r臋k臋, ale nie do ko艅ca.
171
00:15:11,900 --> 00:15:12,900
Naci膮gnij.
172
00:15:13,720 --> 00:15:14,720
Przymierz.
173
00:15:16,320 --> 00:15:17,320
Przymknij oko.
174
00:15:20,600 --> 00:15:21,600
Daj.
175
00:15:25,420 --> 00:15:29,140
Wyobra藕 sobie, 偶e mierzysz w serce
swojego najgorszego wroga.
176
00:15:29,580 --> 00:15:31,020
Ja nie mam nikogo takiego.
177
00:15:31,380 --> 00:15:32,380
A ja mam.
178
00:15:35,690 --> 00:15:36,770
Dw贸ch dziewczynach.
179
00:15:37,750 --> 00:15:43,310
A wi臋c mierzysz i walisz w tego
krzy偶aka.
180
00:15:45,050 --> 00:15:51,850
Albo lepiej w herlawego jelenia, co si臋
pcha mi臋dzy dorodne
181
00:15:51,850 --> 00:15:52,850
艂anie.
182
00:15:57,210 --> 00:15:58,510
Popr贸buj si臋 razem.
183
00:16:18,180 --> 00:16:22,040
M贸wi膮, 偶e my Litwini jeste艣my
barbarzy艅cami.
184
00:16:22,860 --> 00:16:27,540
W zupe艂no艣ci si臋 z tym zgadzam, bo ja za
takie gapienie si臋 na kr贸lewskie c贸rki
185
00:16:27,540 --> 00:16:28,940
wy艂upi艂bym ci oczy.
186
00:16:31,620 --> 00:16:32,620
Dobrze!
187
00:16:37,140 --> 00:16:40,060
Grot ma racj臋. To najlepszy moment, 偶eby
uderzy膰 w Krzy偶ak贸w.
188
00:16:40,460 --> 00:16:42,040
To co ci utrzymuje, panie?
189
00:16:42,320 --> 00:16:45,760
Je艣li mam nara偶a膰 swoich poddanych,
musz臋 by膰 pewny naszych sojusznik贸w. Bez
190
00:16:45,760 --> 00:16:46,760
nich nam si臋 nie uda.
191
00:16:47,360 --> 00:16:49,320
W膮tpisz to, czy twoja siostra ci臋
poprze?
192
00:16:50,440 --> 00:16:52,680
Zapominasz, 偶e to nie ona rz膮dzi
W臋grami, a jej syn.
193
00:16:52,900 --> 00:16:53,900
A to prawda.
194
00:16:54,100 --> 00:16:55,960
Ludwik w og贸le nie s艂ucha swojej matki.
195
00:16:56,320 --> 00:16:59,720
Zrozumia艂em mu o kosmioprzelno艣膰
lekcewa偶y膰 mnie w wyczekradzie. A jak
196
00:16:59,720 --> 00:17:01,540
zbierze mu si臋 na d膮sy, jak staniemy pod
Malborkiem?
197
00:17:02,280 --> 00:17:04,900
Tato, na Oldzierda zawsze mo偶esz liczy膰.
198
00:17:05,160 --> 00:17:06,300
On ma to we krwi.
199
00:17:07,420 --> 00:17:10,960
A skoro zawarli艣my sojusz z
Obsemborczykami, otwarte wyst膮pienie
200
00:17:10,960 --> 00:17:13,040
przeciwzakonowej... Nie jest mo偶liwe.
201
00:17:13,740 --> 00:17:16,599
Dlatego trzeba wykorzysta膰 Litwin贸w.
202
00:17:17,099 --> 00:17:21,760
I bez nas nie daj膮 spokoju Krzy偶akom.
Ale my mo偶emy ich w tym wspom贸c.
203
00:18:03,580 --> 00:18:05,340
B贸j a偶 w ob艂okach, druhu.
204
00:18:05,800 --> 00:18:09,220
B贸j m贸wi, 偶e aby celnie strzeli膰, trzeba
mie膰 przed oczami obraz swojego
205
00:18:09,220 --> 00:18:10,220
najgorszego wroga.
206
00:18:11,100 --> 00:18:12,180
Ja wybra艂am.
207
00:18:21,040 --> 00:18:23,400
Teraz nie mam w膮tpliwo艣ci, w kogo
celowa艂e艣.
208
00:18:24,000 --> 00:18:25,840
Twoj膮 pomoc膮 wybi艂bym ich wszystkich.
209
00:18:26,860 --> 00:18:28,320
Teraz czas jest najlepszy.
210
00:18:28,860 --> 00:18:29,860
Co to?
211
00:18:30,400 --> 00:18:31,520
Zwywie藕cie od Bogorii?
212
00:18:31,860 --> 00:18:34,480
Moi doradcy twierdz膮, 偶e w Malborku nic
nie osi膮gniemy.
213
00:18:34,680 --> 00:18:36,100
A ty jak uwa偶asz?
214
00:18:37,040 --> 00:18:38,780
Musz臋 odzyska膰 stracone ziemie.
215
00:18:39,460 --> 00:18:41,060
Skoro nie ma innego sposobu.
216
00:18:44,980 --> 00:18:48,600
Mo偶esz liczy膰 na mnie, jakiej st贸ta
zmusi ca艂膮 autostop.
217
00:18:51,370 --> 00:18:52,590
A Jawnuta pomo偶e?
218
00:18:54,090 --> 00:18:59,730
Za niego nie mog臋 r臋czy膰. Odk膮d ojciec
odda艂 mu Wilno i w艂adz臋 nad Litw膮, nie
219
00:18:59,730 --> 00:19:01,590
偶yj臋 z moim m艂odszym bratem najlepiej.
220
00:19:03,450 --> 00:19:05,590
Masz 偶al do ojca, 偶e nie da艂 ci korony?
221
00:19:07,530 --> 00:19:08,530
Straci艂em wiele.
222
00:19:10,530 --> 00:19:14,050
Dlatego ciesz臋 si臋, 偶e chocia偶 ty jeste艣
m贸j bratem.
223
00:20:12,940 --> 00:20:13,940
Tak.
224
00:21:13,940 --> 00:21:14,980
Rozumiesz?
225
00:21:34,580 --> 00:21:36,780
Moja bezradno艣膰.
226
00:21:39,800 --> 00:21:42,580
Chcia艂em da膰 poddanym pok贸j i dobrobyt.
227
00:21:43,150 --> 00:21:44,530
Ale przecie偶 jest im lepiej.
228
00:21:44,850 --> 00:21:46,750
Ale to si臋 sko艅czy, jak wybuchnie wojna.
229
00:21:48,890 --> 00:21:51,310
Nie potrafi臋 zagwarantowa膰 im
bezpiecze艅stwa.
230
00:21:51,770 --> 00:21:54,070
Ani tym na rubie偶ach, kt贸rych gn臋bi
zakon.
231
00:21:54,270 --> 00:21:57,170
Ani tym, kt贸rym pod moim nosem z buje
porywaj膮 c贸rki.
232
00:21:59,930 --> 00:22:00,930
Zobaczysz.
233
00:22:02,890 --> 00:22:04,850
Nie mierza odnajdzie Jol臋za.
234
00:22:06,430 --> 00:22:09,410
A ty znajdziesz spos贸b na krzy偶ak贸w.
235
00:22:10,090 --> 00:22:13,760
Z niewie艣ci i stupialni wszystko wydaje
si臋 takie proste. Dlatego ci臋 tu
236
00:22:13,760 --> 00:22:15,440
goszcz臋, 偶eby u艂adzi膰 twoje my艣li.
237
00:22:15,820 --> 00:22:16,820
Ochydna.
238
00:22:17,120 --> 00:22:18,960
Was? To piwo jest kwa艣ne.
239
00:22:20,720 --> 00:22:22,820
S艂ysza艂em, 偶e 艣widniczanie psuj膮 czeskie
piwo.
240
00:22:24,180 --> 00:22:27,100
Mia艂em si臋 widzie膰 ze szlachcicem, kt贸ry
przyjecha艂 z Pragi w tej sprawie.
241
00:22:29,240 --> 00:22:30,240
Smil臋!
242
00:22:32,880 --> 00:22:35,740
Przeka偶 kanclerzowi, 偶eby mnie
niezw艂ocznie przyprowadzi艂 tego Czecha.
243
00:22:39,820 --> 00:22:41,480
Kazimierz, jest schodek nocy.
244
00:22:42,480 --> 00:22:43,720
Trzeba dzia艂a膰, tak nie mog臋 spa膰.
245
00:22:45,080 --> 00:22:46,080
Spokojnie, moja nieba.
246
00:22:47,080 --> 00:22:48,380
Czech ci nie ucieknie.
247
00:22:49,480 --> 00:22:50,480
Spotkasz si臋 z nim.
18753
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.