Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Arabic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Croatian
Czech
Danish
Dutch
English
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
French
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Greek
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Indonesian
Interlingua
Irish
Italian
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Brazil)
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
Jest rok 517,
znany jako Mroczne Czasy
i to z cholernie dobrego powodu.
Niekończąca się wojna między armią ludzi
i potworami ciemności przetoczyła się przez Brytanię.
W ramach zemsty za niesprawiedliwość ludzi wobec potworów
nieśmiertelna wiedźma Vivienne Nimue
wypuściła swoją śmiertelną plagę, grożąc ludzkości zagładą.
I tak oto na Pendle Hill, pod starożytnym dębem,
Król Artur... Tak, ten Król Artur,
i jego potężny czarodziej Merlin,
byli zmuszeni się poddać Nimue.
Królowej Krwi.
Proszę, proszę.
Wielki Król Artur przybywa do Pendle Hill.
Jednak, wierząc że człowiek i potwór
nie są w stanie żyć w harmonii,
Artur przygotował zasadzkę.
Zdradziła ją jej najbardziej zaufana wiedźma, Ganeida.
Broń śmiertelników nie jest w stanie mnie zranić.
- Excalibur! - To nie jest broń śmiertelników.
Wkurzona,
Nimue rozprzestrzeniła swoją plagę.
Nie!
Jednym machnięciem
swoim legendarnym mieczem,
Artur zdekapitował królową.
Ale nawet to jej nie zatrzymało.
Pociął jej ciało na kawałki,
każdy z osobna zamknięty w szkatule.
To jeszcze nie koniec. Moja zemsta jest wieczna!
Nie!
Zapieczętowana pacierzem.
Tylko słowa posłańca Boga
może złamać pieczęć.
Artur zlecił swoim najdzielnieszym rycerzom
odjechać i pogrzebać jej szczątki
w dalekich krańcach krainy
gdzie nikt nie będzie w stanie jej odnaleźć.
Nawet sam diabeł.
Mówię poważnie synu,
bez picia, bicia i robienia scen.
Spokojnie tato, to nie mój pierwszy raz w Tijuanie.
Jak myślisz, po co ja to mówię?
Ruiz to mój przyjaciel. Chcę go tylko zabrać z powrotem.
Agent Ruiz to nie twój przyjaciel.
Tylko się z nim upijasz.
Trzy tygodnie temu, wysłaliśmy Ruiza
by zbadał gniazdo wampirów.
Potem słuch po nim zaginął.
Już się tym zająłem.
Wiarygodne źródło zdradziło mi gdzie go mogę znaleźć.
Zadzwoń jak go zgarniesz.
Nie zadzwonię.
Zadzwoń! To prosta ekstrakcja.
Bierz Ruiza i sayonara,
bez robienia bałaganu. Znowu.
Zajmę się tym tato!
Znasz mnie, mam czuły dotyk.
Ah, cholera! Znowu to samo.
Camazotz! Camazotz! Camazotz!
Camazotz! Camazotz! Camazotz!
Dziś wieczorem mamy ze sobą celebrytę.
Największy badacz zjawisk paranormalnych na świecie.
Chodż zatańczyć, aż do śmierci.
Ruiz! Esteban, czy to ty?
Esteban? Już nie. Teraz Camazotz!
Camazotz! Camazotz! Camazotz! Camazotz!
Co to za Camazotz szajs, huh?
B.P.R.D. wysłało cię tu,
abyś zbadał gniazdo wampirów
a umilkłeś jakieś trzy tygodnie temu.
Tęsknię stary.
Chodź, jestem tu aby cię zabrać z powrotem.
No dalej, idziemy.
No więc, zabierz mnie.
Walczcie! Walczcie! Walczcie!
Okej.
Okej.
Wynoś się stąd diable!
Wypierdalaj bestio!
Co ci się stało?
Co to za ubranko?
Trenuję.
Trenujesz? Po co?
By cię zabić!
Okej, potrzymaj to dla mnie.
Dobrze ci w fioletowym.
Miło było,
ale czy możemy już sobie pójść?
Co oni ci zrobili?
Ruiz! Napijmy się i pogadajmy o tym.
Jesteś dobrym agentem!
Stary, daj spokój. Nie pamiętasz już?
Podwórko? Picie piwa na ganku?
Graliśmy na gitarze razem!
Ty grałeś ten hipsterski akustyczny szajs
a ja prawdziwą muzykę.
Do diabła z tym!
Hej, przykro mi stary.
W porządku?
Nie chcę cię skrzywdzić partnerze.
Wiem że gdzieś tam jesteś. Mów do mnie.
Bawisz się w bohatera,
ale ja wiem co skrywasz pod maską.
Tak? Doprawdy? Sprawdźmy co jest pod twoją.
Ruiz! Przestań!
Nie! Nie!
Ruiz.
Znam cię... Anung un Rama.
Twoje serce przepełnia nienawiść.
Wiem którą stronę obierzesz na końcu.
Przykro mi.
Przepraszam, nie chciałem...
Koniec jest bliski...
Nie ma sprawy maleńki.
Robisz co musisz.
Nie oceniam.
Hellboy.
Nie, Josh.
Ludzie nas mylą cały czas.
Musimy iść.
Jak mnie znalazłeś?
Twitter. Niezbyt się wpasowujesz.
Przykro mi z powodu Ruiza, ale musimy cię zabrać z powrotem.
A spróbuj!
Spokojnie wielkoludzie, spokojnie.
Tylko wykonujemy rozkazy.
On chce cię z powrotem.
Staruszek cię wysłał?
Powiedział nam tylko że to ważne.
Idziemy.
Przyjacielu...
Daj następną butelkę.
Na ich koszt.
Detale nadal napływają
w sprawie tragicznych wydarzeń w Meksyku.
Jest bardzo mało informacji
dotyczących Hellboy'a
i agencji dla której rzekomo pracuje.
Pominąłeś jedno miejsce. Mogę?
Cześć, tato.
Mój ojciec mawiał,
że golenie to najważniejszy punkt dnia.
Oddzielający dżentelmenów od filistynów.
Tylko prawdziwy mężczyzna trzyma ostrze
tuż przy swoim gardle każdego dnia,
i nie tnie żyły.
Dziadek Bruttenholm,
same misie i tęcze.
Był dupkiem, ale nauczył mnie jak się golić.
Ojciec jak i syn.
Tonąc w tequilii na trzy tygodnie
może i tymczasowo umorze w cierpieniu.
Ale tak naprawdę to tylko
pogłębi twoje żale i zniszczy wątrobę.
Wiem że się wściekasz o agenta Ruiza,
ale to część pracy.
Wszyscy to wiedzą.
Praca go nie zabiła. Ja to zrobiłem.
Pochowałem go 16 stóp pod ziemią
przy kapliczce św. Matki z Guadalupe,
bo tak jest właściwie.
Stał się piekelnym wampirem,
kreaturą ciemności, nie do ocalenia.
Kreatura ciemności nie do ocalenia?
Mówisz że my wszyscy nie potrzebujemy tylko
zgolić trochę rogi?
Jesteś inny. Zawsze byłeś.
Gdyby moja twarz potrafiła mówić, nie zgodziłaby się z tobą.
Myślę, że to piękna twarz.
Koniec nadchodzi. Koniec czego?
Nie wiem. To ostatnie słowa Ruiza.
To i coś o Anung nun...
Coś ci świta?
Mamrotanie o apokalipsie.
No patrz... Aleś ty przystojny!
Nawet ci uwierzę tato.
Tak w ogóle, czemu mnie sprowadziłeś?
Nie gadaj że tęskniłeś.
Znasz może klub Osiris?
Oh, tak. Klub ze striptizem w Jersey.
Nie, ten drugi.
Brytyjskie tajne stowarzyszenie stworzone w 1866
przez czołowych członków
helioptycznego bractwa Ra.
Ra? Spotkałem Ra w podziemiach.
Stoi bardzo blisko przy rozmowie.
Są tacy jak my, walczą z siłami ciemności
a nasze organizacje mają długotrwałą relację.
To starzy przyjaciele.
I poprosili o twoją pomoc w sprawie olbrzymiego problemu.
Tak? Co takiego?
Olbrzymy.
Hellboy odebrał mi moje dawne życie.
Wygnał mnie na potępienie.
Żyję tylko po to by go zabić.
I ja ucierpiałam z ręki Hellboy'a
więc znam twój ból.
Poczułam go, i sprowadziłam cię tu.
Poprowadzę cię do wiedźmy, Vivienne Nimue,
pociętą na kawałki ale nadal żywą i oczekującą.
Przywróć ją!
Sprawi że znów będziesz potężny
i będziesz mógł dokonać zemsty.
Dziękuję. To nie będzie proste.
Może i nie.
Ale żeby być w jednym kawałku, zrobię to.
Idź już.
Nie rozumiem. Co ty z tego masz?
Nie twoje zmartwienie bestio!
Koniec końców znajdę drogę
a Hellboy zapłaci swoją należność.
Twój gość, lordzie.
Hellboy, witaj. Lord Adam Glaren.
A to moi współpracownicy
Dr. Edwin Carp i August Swain.
Cześć. Byliście może w klubie Osiris w Jersey?
Jest jak tu, ale ze striptizerkami.
Można?
Robi coś specjalnego?
Bardzo dobrze rozwala.
Jesteśmy rad że przyjąłeś nasze zaproszenie.
To nie był zbytnio mój wybór.
Tak. Profesor.
Twój ojciec i ja mamy długą historię.
Tak, słyszałem.
Klub Osiris jest zdeterminowany by przechowywać
tajną historię Wielkiej Brytani.
To nam daje wgląd na pewne osobliwości, takie jak ty.
Przy okazji daliśmy parę cennych rad dla twojego B.P.R.D.
Czy moglibyśmy się już zająć robotą?
Chyba że kazaliście mi przelecieć pół świata dla małej lekcji historii.
Powinniśmy ci po prostu pokazać.
Tajne drzwi.
Kiedyś olbrzymy dominowały na brytyjskich wyspach.
Ohydne, wstrętne stworzenia.
Zjadłyby cię ledwo na ciebie spojrząc.
Zawsze były problemem.
Ciała pochowane po całej Brytanii.
Ciekawe jest to że olbrzymy
okazjonalnie wstają z grobów i sieją spustoszenie.
A my organizujemy polowanie.
Dziki Gon.
Chwytliwe.
A myślałem że to ja mam dużą głowę.
Najwyraźniej jesteście specjalistami od tego.
Dlaczego nagle potrzebujecie mnie aby zabić olbrzyma?
Trzy olbrzymy tak właściwie.
Z jednym sobie poradzimy, może i z dwoma
Ale trzy to już inna sprawa.
To trio terroryzuje Nowy Las,
żerując na kościach każdego pechowca jaki popadnie.
Chodzi o szpik. Nigdy nie mają go dość.
Więc, jeśli jakiś dotrze do zaludnionego miejsca...
To po ptakach.
To zadanie wymaga pełnego skupienia Hellboy.
To są Gigantum Mortis. Bardzo nieprzyjemne.
Możesz spytać ojca.
Trevor był gościem na polowaniu
kiedy zabiliśmy jednego w 1943.
Wiedziałem że tata zachował urodę, ale wy...
Zdjęcie wygląda jakby robione wczoraj.
Nie bez powodu.
Fenomen, który tak dostrzegłeś
był skutkiem ubocznym seansu
naszej czwórki, razem z profesorem Broomem,
tuż przed wojną.
Pozwól że przedstawię naszą jasnowidzkę
Lady Elizabeth Hatton.
Duch z którym nawiązałam kontakt tamtej nocy
był wyjątkowo potężny.
Ostrzegł nas, że coś nadchodzi.
Coś co zniszczy ludzkość.
Zdecydowaliśmy się to odnaleźć i zgładzić.
Od tamtej pory, starzejemy się bardzo wolno
by móc wypełnić misję, bez znaczenia jak długo by to zajęło.
Okej. A to coś o co się martwiliście...
pokazało się?
Oh, tak.
Pokazałeś się.
Byłam tam, tej nocy gdy cię sprowadzili
Druga wojna światowa dobiegała końca.
Niemcy były pokonane.
Ale naziści nadal mieli ostatni trik w zanadrzu.
Zwrócili się do niesławnego nekromanty Grigoriego Rasputina.
Na wyspie, u wybrzeży Szkocji
zebrali się, by wykonać starożytny rytuał okultystyczny
w zamyśle obrotu losów wojny.
na korzyść Niemiec.
Ale coś poszło nie tak.
Rytuał nie poszedł tak jak planowano.
Zabić go.
Na szczęście, przybył Lobster, legendarny łowca nazistów
szarżując razem z aliantami.
Żegnam.
Masz, aby diabeł wiedział kto cię przysłał.
Pierdol się!
A wy tam idący gęsiego...
strzeżcie się mojego pazura
bo przybyłem wymierzyć sprawiedliwość wam wszystkim.
Profesor Broom i ja pracowaliśmy wtedy z aliantami.
Z jego wiedzą o okultyźmie i moim darem widzenia...
przewodziliśmy sekretnej misji na wyspie
by zabić abominację którą przyzwano
z głębin piekła tego dnia.
Czekać!
Ja się tym zajmę.
Ale znaleźliśmy ciebie.
Twój ojciec nigdy ci nie powiedział, czyż nie?
Dlaczego tam wtedy był?
Pewnie zapomniał.
Rasputin przyzwał cię na świat jako broń.
Cierpliwością i pojmowaniem, Broom użył tej broni dla dobra użytku.
"Cierpliwością i pojmowaniem."
Na pewno rozmawiamy o tej samej osobie?
Widział coś w tobie czego reszta nie dostrzegała.
Wychował cię jak własnego syna.
Powinieneś trochę odpocząć, Hellboy.
Polowanie zacznie się o świcie.
Więc jestem nazistowskim diabelskim nasieniem.
Super. Dzięki tato.
Nosz cholera!
"Proszę, uszanuj naszą przysięgę milczenia."
Za późno na gości.
Nie otwieraj.
Gdzie to jest, mnichu?
Chodźcie tu dranie!
Chodź tu! Ty to masz?
Tak się zastanawiam, czy krzyk
łamie twoją przysięgę milczenia?
Wiesz czego szukam. Gdzie to jest?
Pokaż mi!
No dalej!
Tutaj, mnichu!
Jak ja kurwa nienawidzę żelaza!
Otwórz to. Wypowiedz słowa.
Wiesz że tylko słowa posłańca Boga mogą złamać pieczęć.
Otwórz to do chuja!
Sam wszystko muszę robić?
Głupiec.
Witaj z powrotem, wasza wysokość.
Idziemy zbierać cukierki czy polować na olbrzymy?
Tradycja. Ku honorze łowców przed nami.
A te patyki do świń?
Kolejna tradycja.
Używane przez łowców olbrzymów przez wieki
Z paroma współczesnymi ulepszeniami rzecz jasna.
Pięć razy potężniejsze od krzesła elektrycznego.
Oczywiście, nie wystarczy aby olbrzyma zabić ale...
dość przydatne w ich okiełznywaniu. Chcesz jeden?
Nie trzeba. Mam własne tradycje.
O Jezu, nie muszę nosić takiej czapki prawda?
Nie. Wiemy że nie przepadasz za rogami.
To mój honor, jako prowadzący polowaniem
aby nosić to nakrycie.
A oto i jesteśmy. Daleki Cień.
Nie macie jeepa, motoru albo czegoś innego?
Niezbyt sportowe, prawda?
Zawiezie cię bezpiecznie do domu.
Tak dla jasności, to nie był mój pomysł.
Trzy zestawy śladów. Tak jak Lady Hatton przewidziała.
Naliczyłem cztery ciała. Ich części, właściwie.
- Wrócą tu. - Skąd ta pewność?
Olbrzymy nie zostawiają jedzenia za sobą.
Ślady biegną na północ, przez rzekę.
Tu się zatrzymamy.
Użyją mostu aby przejść.
Możemy zająć pozycje w zaroślach po obu stronach.
Wygląda to na doskonałe miejsce na zasadzkę.
Dokładnie tak samo uważam.
Brać go!
Za nim!
Na ziemię z nim!
Naprawdę myślałeś że potrzebujemy twojej pomocy
aby zabić coś na co polujemy od stuleci?
Nigdy nie pozwolę diabłowi
usiąść na tronie Anglii.
To byłby początek apokalipsy.
Muszę przyznać,
gdy Lady Hatton powiedziała mi
o swojej wizji, i co trzeba zrobić...
Wahałem się.
Broom był taki pewien twojego potencjału.
I zrobiłeś tak wiele dobrego.
Ale los to kapryśna bestia.
A teraz muszę zrobić
coś co twój ojciec powinien wiele lat temu.
Nie.
Jeśli to jakaś pociecha, twoja głowa
będzie świetnym dodatkiem do naszej kolekcji.
Nie masz pojęcia ilu musiałem zabić.
Lada moment będziesz mogła grać w Twistera.
Wybacz, za wcześnie.
Wkrótce zostaniesz wynagrodzony za swój wysiłek.
Nie byłem pewny czy będziesz głodna czy coś.
Ja bym umierał z głodu po tysiącu latach w skrzyni.
Nie uwierzyłabyś co ludzie wyrzucają do śmieci. Ciastka!
Zemsta to jedyne czego potrzebuję.
Spójrz.
Świat zniszczony przez wojny i ubóstwo,
na czele z tymi tchórzliwymi mędrkami. Zamienli miecze na
konkursy śpiewania.
Cóż, nie na długo.
Co z moją drugą ręką?
Jesteś pewny że możesz ją odzyskać?
Tak, tak.
A ty mnie odnowisz, tak jak obiecałaś?
Dostaniesz co ci się należy.
Wszystko co dobre dla tych którzy czekają cierpliwie.
Przynieś mi ostatnią skrzynię. Uczyń mnie kompletną.
A wtedy razem...
wykąpiemy ten świat w krwi.
Bolało. Okej.
Patrzcie tylko.
Wygląda na to że jednak potrzebowaliście mojej pomocy.
Zaraz, chwila.
Myślałem że miały być trzy.
Boże, poczuję to nad rankiem.
Chodź do papy!
Nie wierć się przystojniaku!
Ale tam mokro!
Hej kolego!
Coś ty jadł?
Oh, cholera zapomniałem.
Tylko ty i ja księżniczko.
To mój Uber?
Jest tu.
To on. Bierz go.
Witam z powrotem w świecie żywych.
Ledwo draśnięcie. Szybko się leczysz.
Gdzie ja jestem?
Chcesz jajka na bekonie i pudding?
Wyglądasz na kogoś kto potrzebuje angielskiego śniadania.
Usiądź, zanim mi tu padniesz.
Jak się tu znalazłem?
Człowiek z vanem.
Czterech, właściwie.
Tak w ogóle, wisisz mi 300 funtów.
Przepraszam, znamy się?
"Strzeż się Jabberwocka synu!
"Szczęki które gryzą, Szpony które chwytają!
"Strzeż się...""...ptaka Jubjub..."
"...i unikaj okropnego... "...paskudnego..."
"...Bandersnatcha!"
Alice.
Mała Alice Monaghan.
Już nie taka mała Alice Monaghan.
Więc tym się teraz zajmujesz? Czytasz z fusów?
Mówisz ludziom im los?
Używam swoich darów.
Tak? Pozwalasz ludziom rozmawiać ze zmarłymi?
Za jakieś 5 dolców?
Raczej za dziesięć.
Ominęłam jeden.
Cholera!
Będziesz jadł ździebko spalone.
Szczęśliwie dla ciebie,
gdyby nie zmarli, nigdy bym cię nie znalazła.
Ciągle nawijają. Zwłaszcza mama i tata.
Mówią ci cześć.
Wybacz. Nie wiedziałem.
Skąd mógłbyś wiedzieć?
Może gdybyś się przejmował i zajrzał do mnie
raz w przeciągu 20 lat...
Co? Nie, nie jest. Daj mi się tym zająć.
Więcej umarlaków?
Mówiłam, nigdy się nie zamykają.
A co mówią teraz?
Że powinnam cię zabić gdy miałam szansę.
Bo wiesz, oni wiedzą że mam shotguna pod stołem a ty nie.
Załadowany kośćmi aniołów i mierzący ci w krocze.
Chyba wszyscy chcą mnie martwym.
Dali ci powód?
Mówią że nadchodzi koniec.
I ty go sprowadzisz.
Pzetłumaczysz to proszę?
To coś co powiedział mi przyjaciel.
Jakaś przepowiednia.
Zastrzelisz mnie w końcu?
Może i martwi się boją twojej diabelskiej dupy
ale ja cię dobrze znam.
Poza tym, nadal ci wiszę za uratowanie mi życia gdy byłam dzieckiem.
To co my tu na dole robimy?
Unikamy szkła.
Zostań tu!
Jezu Chryste!
To mój chłopiec.
Tato!
Cześć, synu.
Nie wiem o co się tak wściekasz.
Nie mogłeś zapukać?
Coż, gdy posprzątaliśmy bałagan
jaki zostawiłeś z tymi olbrzymami
a ciebie tam nie było,
obawiałem się najgorszego. Dzięki Bogu jesteś cały.
Wiesz co boli bardziej niż kosa w plecy?
Kosa w plecy.
Daj spokój. Chyba nie wierzysz
że wiedziałem że Osiris chce cię zabić.
Wiesz w co ja nie mogę uwierzyć?
Że pojawiłeś się na naizstowskiej wyspie
lata temu, aby mnie zabić.
Tak, zgadza się.
Wpadłem na twoją starą kumpelę Lady Hatton.
Opowiedziała mi brakujące elementy z historii rodziny
Jeśli tak bardzo chcesz wykopać moje brudy, dam ci łopatę.
Ale nie czas na to, chcę kogoś tobie przedstawić, dobrze?
Major Ben Daimio, szef operacji specjalnych dla M-11.
- M-11? - Mój syn.
Myślałem że się rozpadliście po wojnie.
A ja myślałem że zabijamy potwory, a nie pracujemy z nimi.
Kogo nazywasz potworem?
Patrzyłeś ostatnio w lustro, bliznowaty?
- To ma być zabawne? - Może.
Mój terapeuta mówi że żarty pomagają mi się unormować.
Tak, unormować. Powodzenia z tym.
Miło widzieć że się dogadujecie.
Skoro to brytyjska ziemia, będziemy pracować wspólnie.
Nie potrzebuję pomocy aby skopać tyłki Osiris, okej? Poradzę sobie.
To jest większe niż myślisz.
Kościół św. Sebastiana został zaatakowany
i skradziono relikt.
Jedną ze skrzyń Nimue.
Nim-kto?
Vivienne Nimue.
Znana jako królowa krwi.
Nieśmiertelna wiedźma z piątego wieku.
Pośród jej zdolności jest plaga która prawie zmiotła Brytanię z mapy.
I tym razem może to być cały świat.
Sam Król Artur zajął się nią.
Użył Excalibura by ją rozczłonkować,
zamknąć kawałki w szkatułach i ukryć je po kraju.
Imponujące, majorze.
Klub Osiris znalazł jedną w latach 30'
i zatrzymał ją do swojej kolekcji.
Świetnie. Więc wracamy do Osiris, znajdujemy szkatułę
dowiadujemy się kto chce poskładać królową
i przy okazji się zemścimy.
Zemścimy? Nie o to chodzi.
Dla mnie, o to.
Gdy tylko szkatuła będzie bezpieczna, wylatujesz od razu.
Niech twoje biuro cię wsadzi z powrotem do klatki.
Do klatki? Klatki?
Poproszę abyś to ty czyścił moje koryto.
Nie mogę się doczekać aż poczujesz zapach diabelskiego gówna!
Mówią że ty tu rządzisz.
- Co to? - Rachunek za szkody.
Milion funtów? Za zbite szyby?
Masz udział w mojej emocjonalnej traumie.
Wybacz, ktoś ty?
Dziewczyna która ocaliła Hellboya. A ty kto?
Chciałem za to podziękować.
Więc ona to twój ochroniarz?
Dokładnie kurwa tak. Jedziemy.
To wojskowa operacja! Nie festyn karnawałowy.
Ufam tylko Alice.
Więc jeśli chcesz mnie, ona idzie ze mną.
Masz, nowa zabawka.
Rób co musisz.
Wracam do siedziby zlokalizować resztę królowej.
Powodzenia.
Profesorze. Co z dziewczyną?
Alice? To potężne medium.
Bierz ją. Potrzebujemy każdej pomocy.
Skończyliśmy tu. Zwijamy się!
Nie zamierzasz otworzyć?
To jest mega.
To pewnie rekompensata za niebycie moim prawdziwym ojcem.
Niezły prezent.
Inni ojcowie dają dzieciom klocki Lego.
Co jest?
- Co jest? - Psychiczna migrena.
Jak wypadek samochodowy w mojej głowie.
Dzieje się tam coś okropnego.
Zostań. Nie ruszaj się.
O Boże.
- Czekaj. Na mój sygnał. - Co?
Można wchodzić?
Do kurwy nędzy, pomóżcie mu! Nie słyszycie jak krzyczy?
Alice.
Co to za dźwięk?
To Lady Hatton.
Medium o ktróym mówiłeś?
Najwyraźniej tego nie przewidziała.
Alice, odbierasz coś?
Jej duch jest z nami.
Możesz nawiązać kontakt?
Dowiedzieć co się tu stało?
Może zechcesz wyjść, majorze.
Niezbyt to przyjemne dla oka.
I przegapić zabawę? Nie ma takiej opcji.
Lady Hatton, słyszysz mnie?
Lady Hatton...
Ja pierdolę.
Nimue, ona wróciła.
To wiemy.
To dlatego Osiris chciał mnie zabić?
Ludzie ulegną jej władzy.
Ci kórzy żyli w cieniu, powrócą.
Okej.
Nie pogardziłbym przepowiednią z mniejszą bardziej rozsądną stawką.
Królowa nie może znaleźć króla!
Kiedy Nimue będzie cała...
...ujawni się twoje prawdziwe przeznaczenie.
Zobaczyłam to. Tylko wtedy...
A wtedy co? Hej!
Właśnie dochodziliśmy do do dobrej częśći!
To nadal tu jest!
- W porządku? - Nie.
Kobieta mi właśnie wyszła z ust!
Zostań z nią.
Kurwa!
Znam cię.
Czy to ręka?
Zostaw mnie!
To obrzydliwe!
Mama nie mówiła żeby zostawić co martwe w spokoju?
Królowo, pomóż! Nie jestem gotów.
Królowo!
Fascynujące.
Nigdy nie widziałam stworzenia jak ty.
Nimue.
Ta moc, Ten potencjał.
Nie ma powodu dla nas by być wrogami
gdy możemy być czymś więcej.
Boją się nas. Nazywają potworami.
Pragniemy dnia gdzie nie będziemy wyzyskiwani, lecz chwaleni jak bohaterowie.
Ziarno do ziarna,
drzewo po drzewie, kamień po kamieniu,
razem zasadzimy Eden.
O tym co dalej, zadecyduje los.
Hellboy!
Cholerny draniu!
Spudłowałem, dobra?
Hej! Powiedz że go dorwaliście.
Wszczęliśmy pościg. Cholerstwo było za szybkie.
Ledwo mogliśmy temu się przyjrzeć.
Ten świniowaty skurwysyn.
Ale ty widziałeś, prawda?
Wiesz co tu jest grane, więc radzę zacząć gadać.
To był Gruagach.
Że kto? Jesteś pewny?
Ta. Tej twarzy nie zapomnę.
Co to Gruagach?
Nasze drogi skrzyżowały się parę lat temu.
Alice wtedy była jeszcze dzieckiem,
a wróżki uwielbiają porywać dzieci.
To jak koszmar z którego nie możemy nie wybudzić.
Bóg wie czemu, ale gdy tylko mogą
zostawiają uzurpatora w miejscu człowieka.
Wygląda tak samo ale...
Nie potrafię wyjaśnić.
To nie moja córka.
Patrzcie tylko.
Alice, czyż nie jesteś najsłodszym bobaskiem?
Twoi rodzice martwią się, że zachowujesz się dziwnie.
Będzie dobrze. Wujek Hellboy jest tutaj.
I mam coś w sam raz na to.
Tak myślałem ty mały draniu!
Jezu! Co ty wyprawiasz?
Żelazo. Nie lubią tego.
Puszczaj mnie!
Puszczaj! Znęcanie się nad dzieckiem!
Jestem bobasem skurwielu!
- Obrzydliwe! - Co to jest?
Nie dostaniesz mnie!
Z drogi!
To boli! Boli! Obiecuję! Obiecuję!
Wróżki ją zwrócą!
Przysięgam! Tylko mnie kurwa wypuść!
Wiesz, nawet chciałbym ci uwierzyć.
Ale wiesz co?
Jest jeden problem. Nie jestem głupi!
Pizda!
Ty mały śliski gnojku!
Słuchaj!
Lepiej żebyś zwrócił tym ludziom ich dziecko
albo przyjdę i sam je wezmę!
A wtedy tobie i twoim wróżkowatym przyjacielom będzie przykro!
Najwyższy czas.
Alice!
O boże. Wróciła.
Lepiej żeby ta pielucha była czysta albo idę po ciebie!
Chyba nie mogłam go unikać wiecznie.
Przeznaczenie zawsze domyka swoje koło.
Przeznaczenie.
Głupie słowo na ''przypadek''
Nie mów tak o losie. To mściwa suka.
Nasza krew przenosi każdy grzech jaki popełniamy.
Królowa krwi powiedziała praktycznie to samo.
Więc o to chodzi?
Jakiś baśniowy gnojek którego wkurzyłeś szuka teraz zemsty?
Wykorzystuje Królową krwi by ją dostać.
Nie byłbym taki pewny. Może to ona wykorzystuje go.
Jak to?
Przychodzi ten cały Artur, tnie ją na kawałeczki
i pochowuje w skrzyniach?
Może po prostu chce aby potwory wyszły z cienia i odżyły.
Świetnie, dostanie kolejną szansę na wyplenienie ludzkości.
Hej, hej.
Tego o niej nie wiemy. Nie na pewno.
Zwołaj ludzi. Zbieramy się do siedziby w Londynie.
O nocy, wierny ochroniarzu tajemnic.
I ty jasności słońca i księżyca.
Okiełznaj ognie dnia nienawistnego.
Ostrożnie, wywłoki!
Ten ból jest nikły w porównaniu do bycia zamkniętym na 1500 lat w skrzyni.
Żyję tylko po to by ci służyć.
Służysz, by się zemścić na tym Hellboy'u.
Dlaczego jest dla ciebie taki ważny?
Spalił mnie żelazem i przepędził na wygnanie.
Mogłem być kimś.
Nie tym marnym, pełzającym czymś.
Mogłem mieć prawdziwe życie.
Wypełnione światłem i radością.
Hellboy mi to odebrał.
Biedne stworzenie.
Żądza zemsty zaślepiła nas nienawiścią.
Nimue, królowa wiedźm.
Nimue która żyje.
Nimue, która nigdy nie umrze.
Lecz teraz,
Widzę nową ścieżkę przede mną,
taką która doprowadzi nas do chwały.
- I ten twój Hellboy jest kluczem. - Hellboy? Ale...
Co masz na myśli? Ja... Ja nie rozumiem.
Zrozumiesz.
Ale najpierw,
musimy wykonać ostatnie zadanie.
- Smażalnia ryb? - To tutaj.
To jest to?
Chciałeś znak "Tajna Siedziba"?
No dalej.
Pani Harker.
Witaj.
Myślałem że gorzej pachnie z zewnątrz.
Zostawiam to wam. Ja wychodzę.
A ty się nigdzie nie panosz.
Ostatnie co nam trzeba to straszenie lokalnej ludnośći.
Gdzie on idzie?
Nie mieliśmy ocalić świata?
To dupek.
Oi.
Można dowodzik, kochasiu?
Pani tak poważnie?
Obawiam się że zasady to zasady.
Wow. No to teraz byłem i w czyśccu i w piekle.
To stary schron bombowy
odnowiony zaraz po wojnie.
Odnowiony? To wygląda ci na odnowione?
Dzięki Bogu że jesteś!
To wszystko co mamy na Nimue jak dotąd.
Nic nam nie jest. Dzięki za troskę.
Ale twoi kumple z Osiris nie mieli tyle szczęścia.
Źródła nie są zgodne, ale wszytko wskazuje na to
że nie będzie w pełni mocy aż się w pełni nie odrodzi.
Słyszałeś mnie? Twoi przyjaciele nie żyją!
I będzie więcej martwych jeśli jej nie znajdziemy.
Więc moglibyście złapać jakąś książkę, poszukać informacji
i dowiedzieć się gdzie jest, abyśmy mogli ją pogrzebać zanim pogrzebie nas.
Super. Praca domowa.
Nic dziwnego że Daimo wagaruje.
Agent Daimio, M-11. Czy paczka jest gotowa?
Prawie, sir.
To na pewno zadziała?
Wielu już próbowało go zabić.
Ale nie czymś takim.
To jest odlew srebra Judasza,
zmieszana z krwią św. Dominika i pobłogosławiona przez papieża.
Zadziała. Zapewniam cię.
Zakładając że będziesz musiał tego użyć.
Co w nim włącza ci lampkę ostrzegawczą?
Wiesz co robiłem przed służbą?
Byłem aktuariuszem.
Oceniałem ryzyko w oparciu o równania matematyczne.
Bo widzisz, ludzie kłamią ale liczby nie.
I coś w Hellboy'u mi nie pasuje.
Jest w nim potwór, to fakt.
To nie jest sprawa osobista, tylko matematyka.
Niezbyt mogę mu pozwolić żyć.
Lepiej żeby to był śmiertelny strzał. Serce lub mózg.
Lepiej w serce, mózg ma za mały.
Czemu ta książka ma tyle słów?
Dobra powiedzmy że ją znajdziemy. Znajdziemy ją.
Co wtedy?
Cóż, z pewną furią i szlachetną pięścią obalisz ją.
Daj spokój, Hellboy.
Zabieraj stopy z biurka Churchilla.
Wow. Nieźle.
A wtedy co?
Wtedy upewnimy się że już nie wróci.
A wtedy?
Świat nadal będzie się kręcił
a my będziemy sączyć herbatę.
A wtedy...
...co?
O co ci chodzi?
Odpowiedz no.
Co wtedy? Walczymy z kolejnym zagrożeniem, to nasza praca.
- A wtedy co? - Panowie...
A wtedy.... co?
Jeśli masz coś do powiedzienia, dajesz śmiało.
Twój kręgosłup moralny jest zbudowany na kupce gówna.
To jest B.P.R.D Jesteśmy linią na piasku.
Ale jak to z piaskiem, zawsze możesz narysować kolejną.
Gdyby nie my, to byłby domek letni szatana.
Może gdyby ludzie nie byli tak skłonni do zabijania wiedźm i demonów,
wiedźmy i demony nie zabijałyby ludzi.
To nieprawdziwa równoważność, dobrze o tym wiesz.
Musi być inny sposób.
Odpowiedzią na każe zagrożenie nie może być anihilacja.
Musi istnieć świat gdzie potwory nie muszą ukrywać się w cieniu,
gdzie nie muszą żyć w strachu. Gdzie potwory...
Przemówiła do ciebie? Nimue?
Dotarła do ciebie z ciepłymi słowami i zadziornym biustem?
Głupi!
Nawet o niej nie wspomniałem!
Więc kto?
Walczymy z każdym mistycznym i metafizycznym zagrożeniem jakie istnieje,
ale ja jestem wyjątkiem. Dlaczego?
Zostałeś wysłany by mnie zabić.
Co zmieniło twoje zdanie?
Ty.
Dałeś mi spluwę na dziesiąte urodziny!
Wysłałeś mnie do lasu Wildungen by upolować parę dzikich trolli!
Znowu zaczyna.
Nie, nie graliśmy w węże i drabiny.
Nie bawiliśmy się w łowienie ryb.
Nie trenowałem cię w piłce nożnej lub baseballu.
Zrobiłeś ze mnie cholerną broń.
Chciałem tylko abyś był najlepszym sobą.
Jeśli tak bardzo mnie, eh, kochasz
może pogadaj ze swoimi kolegami ludźmi
którzy wolą mnie martwym aniżeli wypuszczać
abym zarzynał swoich braci i siostry!
Co?
Solidne rodzicielstwo.
Cholerni ludzie.
Winda jedzie w górę.
Winda jedzie w dół.
Nacisnąłem w górę!
Winda jedzie w dół.
- W górę! - W dół!
Co do chuja?
Niższy poziom.
Baba Jaga.
Baba? Baba Jaga?
Daruj sobie.
Wiem że tu jesteś.
Po coś mnie przyzwała?
Chcesz się zabawić?
Możemy zagrać w kości, wszystko inne mnie nie interesuje.
Czuję twój głód.
Przygotowałam ucztę dla ciebie.
Ależ pięknie wyglądasz.
Większość widzi mnie groteskowo. Wiedźma z jednym okiem.
Ale nie ja.
Bo ty mi to zrobiłeś!
Jeśli dobrze pamiętam próbowałaś przywołać ducha Stalina
więc musiałem cię jakoś powstrzymać.
Więc odstrzeliłeś mi oko i zamknąłeś w tym więzieniu.
Wiesz, myślałem że wygnanie cię do sąsiedniego wymiaru
było całkiem sprytne.
Chodź. Usiądź.
Jedz.
Niezła uczta jak na dwoje.
Świętujemy jej powrót.
Nimue?
Miałeś rację oklaskując jej sprawiedliwość.
W jej świecie okrzykną cię bohaterem!
Zbudują twoje pomniki wysokie na 2000 stóp!
Z kości twoich wrogów.
To by wymagało w cholerę kości.
Co na obiad?
Czy to dziecko?
Ludzkie dziecko.
Jedz.
Boże.
Niezdara ze mnie. Wybacz ale muszę zmykać.
Będę na tym zmartwychwstaniu.
Będzie lepiej niż na Beatelsach!
Mogę ci pomóc.
Możesz, prawda?
Wiesz gdzie ona jest, czyż nie?
Takie piękne oczy.
Żółte jak szczyny.
Mój ulubiony kolor.
Chcę zamienić jedno w zamian za to które mi odebrałeś.
Nie ma takiej opcji, siostro.
Kończy ci się czas, demonie.
Gdy Nimue się w pełni odrodzi,
jej plaga oddzieli mięso ludzi od ich kości.
W porządku. Weź je.
Powiedz mi najpierw gdzie ona jest.
To święta zmowa.
Nie może zostać złamana.
Chcesz to na piśmie?
Nie trzeba.
Przypieczętujemy to pocałunkiem.
Jakim cudem masz włosy na języku?
Idź do Pendle Hill.
Musi odzyskać swoją krew aby otrzymać pełnię mocy.
Masz czas do północy.
Które powinnam wybrać, prawe czy lewe?
Będzie boleć.
- Przysiągłeś! - Dostaniesz swoje oko.
Kiedy się z tym uporam.
Nie określiłaś kiedy mam ci je dać.
Było być dokładniejszym.
Zjadałaś dzieci!
Idź! Zabierz swoje oczy!
I zachowaj je na chwilę.
Oszukałeś mnie, więc przeklinam ja cię
masz dwoje oczu tylko po to, abyś widział śmierć
tego co kochasz!
Zdecydowałeś już nie używać drzwi?
Nie trzymaj nas w niepewności.
Miałem wizytę od Baby Jagi.
Królowa Krwi jest na Pendle Hill.
Czas goni!
Miło widzieć że naprostowałeś swoje priorytety!
Nie biorę rozkazów od ciebie, staruchu!
Rysuję własną linię na piasku!
Niech ktoś da mi miętówkę!
Minęło sporo czasu, przyjacielu.
To chore.
Wiesz co robili wiedźmom na Pendle Hill?
Odcinali im języki, karmili nimi robaki i grzebali żywcem na miejscu.
Nie wierz we wszystko co czytasz w internecie.
Powiedziałam coś nie tak?
Pozbywanie się zła ze świata to brudny biznes.
Co jest z tobą i potworami?
Któryś cię dotykał jak byłeś dzieckiem?
Widziałam chore rzeczy całe swoje życie
i jeśli czegoś mnie to nauczyło
to to że nienawiść się skrywa pod najprawszymi twarzami.
Serio robisz mi wykład o twarzach?
Może myślisz że mam blizny od golenia.
Co się stało? Nie przestanę pytać.
Więc lepiej mi powiedz.
Moja jednostka była na treningu w Belize.
Jeden z miejscowych przyszedł do nas z prośbą o pomoc.
Ich wioska została zaatakowana przez coś zjadającego ludzi.
Przychodziło nocą, zabierało ofiary.
Głównie mężczyzn ale kobiety i dzieci też.
Brutalnie i sprytnie.
Bez żadnego zahamowania.
Przez ten cały czas gdy na to polowaliśmy
tak naprawdę to polowało na nas.
Tylko ja ocalałem.
Przykro mi.
Zbliżamy się do celu.
Nie da rady wylądować na samym wzgórzu.
Posadzę nas najbliżej jak się da.
Proszę królowo. Jeszcze tylko chwila
i będziesz niesamowita jak kiedyś.
Moja krew cię podtrzymywała.
Ale muszę odebrać co moje.
Inni zaraz tu będą.
Co z Hellboy'em?
Jeśli przyjdzie, mam dla niego niespodziankę.
No dalej! To już prawie północ!
Zegar tyka.
Czekaj! Czekaj!
Nie jestem demonem ani żołnierzem. Jestem wykończona.
- Daj nam sekundę - Okej.
Niech no ci podam...
rękę!
Czemu nic w tym kraju nie zostaje martwe?
Nie teraz!
Hellboy! Prawie północ!
Znajdź ją. Poradzimy sobie.
Rozproszy plagę jeśli jej nie powstrzymasz.
Nie ma czasu! Idź!
Alice, nie zostawię cię.
Idź! Powstrzymaj Nimue!
Zostań za mną!
A gdzie kurwa mam być?
Gol!
Nareszcie...
Jestem odrodzona.
Dobrze wyglądasz wasza wysokość.
To królowa z zamku.
Są tutaj, królowo.
Wyszli z cienia aby świętować twój powrót.
Koniec z kłanianiem się i żebraniem o resztki ukochani.
Nie tego chcę.
Chcę armię.
Armię która była ukryta przed wzrokiem ludzi.
Zapomnieni, ukryci w cieniu!
Ci którzy żyli w pyle...
i żuli suche kości, marząc o świeżej krwi.
Oto czego chcę. Dajcie mi taką armię
a ci żyjący w świetle będą płakać!
Nie kulcie się tam jak myszki.
Wystąpcie.
Drogie siostry.
Jak miło że zaszczyciliście mnie swoją obecnością
po ukrywaniu się tyle lat.
Proszę, Nimue, miej litość dla mnie i sióstr.
Ganeida, czy ty okazałaś mi litość?
Gdy Artur pokroił mnie na kawałki i pogrzebał żywcem,
gdzie była twoja litość?
- Nie, błagam! - Spójrz na siebie.
Płaszczysz się jak zwierzę.
Nie martw się, Ganeida, Nie zabiję cię.
Ale musisz coś dla mnie zrobić aby dowieść lojalności
Zabierz Hellboy'a do tego który ma mu pokazać jego przeznaczenie.
Oh, wybacz! Przerwałem ci?
Hellboy, ty draniu!
Mam nadzieję że nie jestem spóźniony na imprezę!
Przybyłeś w samą porę.
Jest ich za dużo.
Złaź z niego!
Za tobą!
Jak się tego nauczyłaś?
Nie wiem. Od kiedy zabrały mnie wróżki
potrafię robić różne dziwne rzeczy.
Zostań za mną.
A gdzie mam być?
Zabierz nas stąd!
Wiedz kiedy trzeba czekać.
Już nie tak zabawnie, co?
Królowo, odnów mnie! Pozwól mi go wykończyć!
Jeszcze nie.
Ale przysięgłaś...
Uważaj na słowa świno!
Ruchy.
Właź.
Hej.
Gdzie ty niby się wybierasz?
Dać początek nowemu światu!
Zabijając niewinnych ludzi!
Dlaczego walczysz dla tych którzy się ciebie boją i nienawidzą?
Chciałam tylko zemsty, aż ujrzałam ciebie.
Możesz rozpocząć apokalipsę.
Z popiołów powstanie nowy Eden!
Zostaw słabych, żałosnych ludzi za sobą.
Bądź moim królem. Bądź czczony za to kim jesteś.
Należymy do siebie, ty i ja.
Tak! Ale to nie wyjdzie bo widzisz ja jestem koziorożcem
a ty jesteś pierdolnięta!
Jest w tobie demon, i ja go obudzę.
Hellboy! Hellboy!
Nawet jeśli muszę ci odebrać wszystko co kochasz.
Mam cię.
Gratulacje, jest w pełni mocy.
Nie dotykaj tego!
To tylko przyspieszy proces.
Masz trzy sekundy aby to naprawić!
Nie mogę!
Trzy.
Jej moc jest za silna.
Dwa.
Jest jeden ze Starego Świata który może ci pomóc.
Gdzie?
Chyba jej serio nie posłuchasz?
To może być pułapka!
Możesz ocalić przyjaciółkę.
Nie mamy wyboru.
Idź do Black Fin.
Wysoko na szczycie klifów,
jest ukryta stara kamienna ścieżka.
Droga ta jest zdradziecka,
ale musisz nią podążać aż do końca.
Tam znajdziesz wejście do wnętrza ziemi.
W jaskini.
Tędy Daimio.
Ten którego szukasz, jest tam.
Merlin Rozumny.
Czarodziej dla królów, i król głupców.
Przeklęty by żyć wiecznie, pochowany w dziurze
za pozwolenie Arturowi zerwać rozejm.
Czy nareszcie przyszedłeś odebrać mi duszę?
Nie, to ten drugi.
No dalej. Moja przyjaciółka została otruta.
Powiedziano nam że możesz pomóc!
Już to widziałem. To dzieło Nimue.
Nie lekceważ tej wiedźmy.
Jest wcieleniem zła.
Jest jeszcze szansa, jeśli zadziałamy szybko.
Ale musisz obiecać mi coś w zamian.
Że zrobisz wszystko co konieczne
aby powstrzymać Nimue.
Masz to jak w banku.
Powinniśmy się martwić gdzie to idzie?
Hej.
Hej.
Witaj z powrotem.
Co to za nowy?
Nie uwierzyłabyś.
Hej, Hej! Czemu to zrobiłeś?
Niech odpoczną. Nic im nie będzie.
To co następujące jest przeznaczone tylko dla ciebie.
Hellboy, twoja opowieść została mi wyszeptana w ucho
i zorientowałem się że los ma dla obu z nas coś ze składu.
Okej. Powiedz mi.
Czy nadal istnieją opowieści o Królu Arturze?
Jak wyciągnął miecz z kamienia?
Uh, tak. Są filmy nawet.
Jest popkulturowym fenomenem.
Daj mi rękę.
Ludzie wierzą że ród Artura umarł razem z nim ale to nieprawda.
Ród ciągnął się za sprawą córki Artura, a córka miała córkę i tak dalej.
Kończąc na Sarah Bethany Hughes.
Latała na sabat, na plecach demona o kształcie kozy.
I w noc Walpurgii 1574,
poślubiła tego demona.
Tej nocy została zabrana do piekła gdzie urodziła syna.
Anung un Rama.
To ostatnie, już to gdzieś słyszałem. Co to znaczy?
To ty... Anung un Rama.
Niszczyciel wszystkiego.
Otrzymałeś ten tytuł z dniem twoich urodzin.
Więc, moja matka była człowiekiem.
I ty też. Przynajmniej po części.
Syn Artura. Ostatni z królewskiego rodu.
Krew z jego krwi.
Przeznaczony by być królem ludzi.
Dlatego wiem że tylko ty jeden jesteś w stanie zrobić to co należy.
Excalibur, broń mogąca równać się z Nimmue.
Był większy w kreskówkach.
Tylko prawdziwy potomek Arthura może nim władać.
To twoje prawo Hellboy, twoje przeznaczenie.
Tak ją zniszczysz.
Nie! Dałeś mi słowo!
Weź go zanim będzie za późno!
Bierz go!
Bierz go!
Głupcze!
Użyłem resztki mocy aby sprowadzić Excalibur.
Teraz miecz powrócił do Artura, jedynego godnego.
Mogłeś ją powstrzymać.
Przynajmniej mnie tu nie będzie, gdy świat uschnie i zginie.
Uciekać! No już!
Żałosne dranie.
Jak dotąd, brytyjski rząd nie dał rady ustalić przyczyny plagi
która się rozprzestrzenia w niespotykanym tempie.
Premier zadeklarował stan wyjątkowy.
Nalega się aby mieszkańcy unikali kontaktu z zarażonymi.
Szacuje się 100 tys. ofiar w przeciągu dwóch godzin
jeśli plaga rozszerzy się do innych państw europy
poskutkuje to masowymi ofiarami śmiertelnymi w przeciągu 24 godzin
i zacznie globalną epidemię.
Dobra, słuchajcie panie i panowie.
To nie są przelewki.
Tam jest wiedźma z piątego wieku i jej świniopotwór.
Chcą opuścić kurtynę na Londyn i cały świat.
A teraz niech mi ktoś powie gdzie oni kurwa są!
Można dowodzik, kochana?
Wskaźnik zakażenia jest znacznie wyższy niż początkowo ...
Powiesz nam co się tam stało?
Gdzie Gandalf?
Nie żyje, zaoferował mi Excalibur.
Powiedział że to jedyny sposób by ją pokonać.
Okej, więc gdzie on jest?
Nie wziąłem miecza.
Gdybym to zrobił, sprowadziłbym koniec świata.
Sprowadziłbyś koniec świata?
Ogarnij się.
Daimio!
Mamy robotę do wykonania.
Musimy iść.
Co jest?
Królowa zaatakowała B.P.R.D.
Tata.
Znajdziemy go. Nie jest martwy.
Uwierz mi, wiedziałabym.
Spójrz na to.
Jestem przy katedrze św. Paula
razem z setką uzbrojonych policjantów prowadzących ostrzał
z nieznanym napastnikiem.
Z drogi!
Hej! Jestem po waszej stronie!
- Wybacz. Mój błąd! - M-11!
Niech nikt nie wchodzi pod żadnym względem!
Gdzie ona jest?
Tato!
Witaj, Hellboy.
Wybacz, królowa nie może tu być by cię osobiście powitać.
Nie za dobrze to wygląda.
Skąd on się zrobił tak kurewsko wielki?
Hellboy, jak widzisz upewniła się że dostaniesz odpowiednie powitanie.
Nie masz pojęcia jak długo na to czekałem.
Jakieś pojęcie mam.
W końcu to ja odesłałem małą świnkę z płaczem do domu!
Kryj się!
Wyrwę ci tą jebaną głowę!
Uwaga!
Świnko, mam twoje ulubione żelazo!
To już nie zadziała!
Nie ruszy się!
Przyjmij to, skurwielu!
Chodź no tu...
...draniu.
Wynoś się stąd.
Nie zostawię cię!
Idź!
Odpierdol się!
Spójrz na siebie. Twarz jak tyłek pawiana.
Leż tam i się wykrwawiaj a ja cię wykończę!
Oh, tak?
Powodzenia z tym!
Jebany kundel.
Daimio?
Zjedzmy barbecue!
Hellboy!
Co mam niby z tym zrobić?
Improwizuj!
Zmiażdżę ci głowę!
- Dla ciebie, czerwony! - Dość!
Wasza wysokość.
Zostaw go zwierzaku.
Mieliśmy umowę. Ja cię znalazłem.
To wszystko dzięki mnie! Ja to zacząłem!
A ja jestem końcem.
Wybacz. Potrzebowałam kogoś do walki z Hellboy'em.
Doprowadzić go do ostateczności.
Obiecałaś!
Odnowić cię.
Uczynić nieporównywalnie potężnym.
I przez jeden moment, taki byłeś.
To nie fair!
Pierdol się, Hellboy!
Też się pierdol.
Dobra, skończmy to.
Ale ja nie chcę cię zabijać.
Nie jesteśmy wrogami. Jesteśmy związani losem.
Znowu ten szajs!
Niektóre lekcje trzeba powtórzyć.
Pomyśl tylko, ilu ludzi zmarnowało życia szukając grobu Artura.
Był tutaj przez ten cały czas.
No dalej. Należy ci się.
Czujesz to, prawda?
Jak cię przyzywa.
Pobudzając rdzeń twojego istnienia.
Coś czym powinieneś być.
No dalej, bierz go.
Chcesz mnie zabić, prawda?
Bierz miecz. Bierz!
Nie!
Nie wiem co to za gierki, ale mam już dość!
Dobrze.
Tato! Tato!
Nie martw się o mnie!
Zrób co musisz i zabij tę sukę!
Nie! Nimue! Nimue, nie! Wypuść go, Nimue!
Wypuść go! To mnie chcesz! Weź mnie!
Już cię mam.
Tylko jeszcze o tym nie wiesz.
Nie! Nie!
Tato!
Tato?
Nie. Proszę nie odchodź.
Nie!
Jezu Chryste, człowieku. Bałagan z ciebie.
Przynajmniej teraz wiem czemu zachowywałeś się jak ostatni chuj.
Musisz wziąć się w garść.
Potrzebuje naszej pomocy.
Oszczędź sobie łez.
Jego śmierć to łaska w porównaniu do tego co przygotowałam dla reszty ludzkości.
Byłeś zbyt wielkim tchórzem aby użyć Excalibura gdy miałeś szansę.
Obaj twoi ojcowie by się wstydzili!
Nimue!
Chodź do mnie.
Chodź do mnie.
Chodź.
Jesteś piękny.
Now you see that we were born to rule together.
Artur był tylko człowiekiem.
W jego rękach Excalibur był tylko narzędziem śmierci.
Ale w twoich, możesz zbudować nowy świat
lepszy świat dla nas wszystkich.
Mój panie.
Przestań!
To nie ty, Hellboy. Jesteś lepszy.
Nie słuchaj tego starego głupca. Jesteś do tego stworzony.
Chce cię wykorzystać, przekonać że jesteś czymś innym niż jesteś.
Więc przestań być płaczliwym gnojkiem i pokaż jej że się myli.
Idź naprzód i wypełnij swoje przeznaczenie.
Zniszcz swoich wrogów!
Całe to pierdolenie o przeznaczeniu.
Weź się w garść! Jesteś mężczyzną!
I do tego dobrym! Więc zachowuj się.
Nie pozwól jakiejś przepowiedni mówić ci kim jesteś.
Sam możesz zdecydować.
On kłamie!
Jesteś bestią apokalipsy!
To jest prawdziwy ty! To zawsze byłeś ty!
Porzuć przeszłość.
Pozbądź się słabości.
Mój królu.
To jeszcze nie koniec.
Jesteśmy sobie przeznaczeni!
Jeszcze się spotkamy, ostatniego dnia końca świata!
Paniusiu, skończ póki jesteś tylko...
...głową.
Nie!
Wiedziałeś, prawda?
Ten cały czas.
Ta bestia we mnie.
Moja prawdziwa natura.
Moje przeznaczenie!
Ty też.
Czemu mnie nie zabiłeś lata temu?
Twoją pracą była ochrona świata przed potworami!
Nigdy nie żałowałem swojej decyzji jaką podjąłem tamtej nocy.
Tato...
Zamknij się i słuchaj. Muszę coś powiedzieć.
Próbowałem być najlepszym ojcem jak tylko mogłem.
Co ja mogłem wiedzieć o wychowywaniu dziecka?
Byłem zabójcą i to cholernie dobrym.
Niektóre bestie sobie zasłużyły a niektóre nie.
Ale zrobiłem to co uważałem za słuszne.
I jeśli miałyby mi urosnąć skrzydła to z twojego powodu.
Zmieniłeś mnie.
Wszystko zmieniłeś.
I jeśli gdzieś tam znajduje się koniec tej wojny...
to będzie dzięki tobie i twojej silnej prawej ręce.
Jesteś jedyną i najepszą nadzieją ludzkości.
Proszę. Nie odchodź. Nie jestem gotów.
Ależ jesteś.
Bycie twoim ojciem to była moja najlepsza decyzja.
Kocham cię, Hellboy.
Co to?
Błąd.
Lubię koty.
Ja tam zawsze wolałem psy.
Więc jesteś teraz królem Angli?
Yep.
Tego się nie spodziewałam.
6 miesięcy później
Syberia
Okej, jesteśmy.
Czy ktoś tam jest? Czy...
Bezużyteczny szajs!
Ah, stowarzyszenie Oannes.
Przy nich Osiris wygląda na klub skautów.
Chryste! Kolejny sekretny klub chłopaków?
Banda lunatyków. Co tu robią?
I gdzie nasze wsparcie?
Ah! Daj spokój!
Nie czaj się tak!
Przestajesz kiedyś zrzędzić?
Świetnie że do nas dołączyłeś.
Okej, no dajesz , przywdziewaj futro.
Nie mogę tak tego włączać i wyłączać jak światło w pokoju.
Transformacja to elektro-chemiczna reakcja na ból i...
Przykro mi to mówić ale to trochę bardziej skomplikowane...
Witamy w B.P.R.D.
No dalej, lecimy z tym.
Nikt mi nie mówił o etykiecie stroju.
Hej, sprawdźcie to.
"Icthyo Sapien."
Ktoś wie co to znaczy?
Oh, Danny boy
d The pipes The pipes are call...d
Wszystko w porządku, wiesz...
misja wykonana i w ogóle...
Robię dobrą minę do złej gry
I czuję się trochę...
Rozumiem cię, dziecko.
Profesor był dobrym człowiekiem.
Jasny gwint!
Słuchaj.
Pewnie cały czas to słyszysz, a ja...
...czuję sie jak kretyn robiąc to.
Ale jestem twoim największym fanem.
Czytałem o wszystkich twoich dokonaniach.
Tu ci przerwę na moment.
Pewnie chcesz zobaczyć pazur.
Tak.
O Boże!
Imponujące.
Co ty nie powiesz.
Myślę że twój staruszek nie chciałby cię tu widzieć w takim stanie.
- Pewnie masz rację. - Muszę wrócić.
Niedokończone sprawy.
- Okej, dobra. - Dałem się zabić.
To nie była twoja wina,
Posłuchaj.
Nadchodzi coś wielkiego.
Wygrałeś bitwę.
Teraz musisz wygrać wojnę.
Muszę?
Whoa! Okej! W porząku! Okej!
A teraz ogarnij się, rozchmurz i wracaj do walki.
Kocham cię, Lobster Johnson!
Okej.
Wow. To się właśnie wydarzyło.
Stroi sobie ze mnie żarty! Mam dość!
Idź! Zabij Hellboy'a i przynieś mi jego oko!
Możesz to zrobić?
Mogę?
Co jeśli to zrobię?
Spełnię twoje największe życzenie.
Czyli?
Pozwolę ci umrzeć.
Tłumaczenie: MaicHell
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.