Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated:
1
00:01:12,940 --> 00:01:13,940
Puszczaj.
2
00:01:17,780 --> 00:01:18,780
Litwi.
3
00:01:19,900 --> 00:01:21,260
My艣la艂em, 偶e艣 trup.
4
00:01:29,600 --> 00:01:30,960
Diabli ci臋 nadali.
5
00:01:32,020 --> 00:01:33,020
Podstawili ci臋.
6
00:01:33,240 --> 00:01:36,200
Ostatnicy mnie tu tak wypytywa艂. Gnieje
w ziemi.
7
00:01:36,400 --> 00:01:37,600
Nie strasz.
8
00:01:40,330 --> 00:01:43,850
Jestem butrem spierdleny, wojownik
litewski. A nie z艂odziej?
9
00:01:44,470 --> 00:01:45,930
A to ci m贸j kubrak.
10
00:01:46,310 --> 00:01:48,870
Bo co m膮drzejszy n贸偶 mnie zaszywa.
11
00:01:55,070 --> 00:01:56,790
Kazimierzu, musisz j膮 odnale藕膰.
12
00:01:57,050 --> 00:01:58,170
Zaraz wy艣l臋 go艅c贸w.
13
00:01:58,970 --> 00:02:00,490
Jeste艣 pewna, 偶e posz艂a na Litw臋?
14
00:02:01,070 --> 00:02:05,630
Tak m贸wi艂a, kiedy si臋 wczoraj ze mn膮
偶egna艂a. Powinna艣 mnie o tym od razu
15
00:02:05,630 --> 00:02:09,250
zawiadomi膰. Wybacz pani, ale Egle
m贸wi艂a, 偶e wiesz o wszystkim.
16
00:02:11,160 --> 00:02:12,160
Anna, co ci jest?
17
00:02:13,900 --> 00:02:17,840
B艂agam, znajd藕 j膮. Ona jest dla mnie
najwa偶niejsza. Zaraz po tobie i
18
00:02:18,580 --> 00:02:22,160
Sprzecza艂y艣my si臋 ostatnio, ale a偶
takiej nie obrazi艂am, 偶eby potajemnie
19
00:02:22,160 --> 00:02:23,260
ucieka艂a z zamku.
20
00:02:24,520 --> 00:02:25,520
Nie chc臋.
21
00:02:42,250 --> 00:02:48,810
Bo dopiero od wczoraj tutaj jestem, ale
us艂ysza艂am, 偶e Erla pok艂贸ci艂a si臋 z
22
00:02:48,810 --> 00:02:49,810
pani膮 Katarzyn膮.
23
00:02:50,250 --> 00:02:53,890
A podobno nawet z sam膮 kr贸low膮 Jadwig膮.
24
00:02:54,450 --> 00:02:56,050
Machno, jeste艣 tego pewna?
25
00:02:56,290 --> 00:02:57,370
Tak kto艣 m贸wi艂.
26
00:02:58,370 --> 00:02:59,870
Ale ja nic wi臋cej nie wiem.
27
00:03:02,130 --> 00:03:03,210
Id藕cie do kr贸lew.
28
00:03:15,340 --> 00:03:16,340
Sk膮d zaszlitewski?
29
00:03:16,540 --> 00:03:18,220
W niewoli u was by艂em.
30
00:03:19,180 --> 00:03:22,740
A i ty po polsku gadasz. Mia艂em bramk臋.
31
00:03:23,220 --> 00:03:24,700
Z Mazowsza.
32
00:03:27,240 --> 00:03:28,240
Dawno?
33
00:03:31,340 --> 00:03:35,260
Du偶o艣cie naupili za kr贸la W艂adys艂awa.
34
00:03:35,980 --> 00:03:37,580
艁om偶a, Ciechan贸w.
35
00:03:39,580 --> 00:03:41,640
Przy Ciechowie te偶 by艂e艣?
36
00:03:42,920 --> 00:03:44,780
Nie pami臋tam.
37
00:04:09,739 --> 00:04:14,520
Czyli nie zaprzeczasz matko, 偶e kaza艂a艣
Egle odej艣膰.
38
00:04:15,170 --> 00:04:18,890
Zrobi艂am to wprost o ciebie, 偶eby nie
spotka艂o ci臋 to, co Katarzyna.
39
00:04:19,430 --> 00:04:22,710
Pani, Egle wczoraj jakby szaleju si臋
napi艂a.
40
00:04:23,670 --> 00:04:24,670
Szarpa艂a mnie.
41
00:04:25,330 --> 00:04:28,170
Z艂o偶yczy艂a. Co ty m贸wisz? Prawd臋 m贸wi臋.
42
00:04:29,250 --> 00:04:30,650
Ca艂y bok mam siny.
43
00:04:31,550 --> 00:04:32,890
Rana si臋 nie goi.
44
00:04:33,430 --> 00:04:36,470
Boj臋 si臋, 偶e umr臋, bo ta wied藕ma rzuci艂a
na mnie urok.
45
00:04:36,830 --> 00:04:38,850
Nie wierz臋 w to. Musia艂a艣 jej co艣
zrobi膰.
46
00:04:39,150 --> 00:04:43,130
Wesz艂am tylko do jej komnaty, 偶eby
sprawdzi膰, co tam za mikstury robi, 偶eby
47
00:04:43,130 --> 00:04:47,050
kr贸lewny wi臋cej przez ni膮 nie chorowa艂y.
One nie chorowa艂y przez Egle.
48
00:04:47,630 --> 00:04:52,410
Eliasz 藕le j膮 oceni艂 i przeprosi艂. Anna,
ale czy by艂a艣 kiedy艣 w komnacie u Egle?
49
00:04:52,470 --> 00:04:56,210
Wiele razy. Nie dziwi艂o ci臋 to, co ona
tam trzyma?
50
00:04:57,330 --> 00:05:03,090
Pani, ona chyba zabi艂a jakie艣 dziecko.
Bo znalaz艂am tam male艅kie bucieki.
51
00:05:03,710 --> 00:05:05,530
I pukl臋 dzieci臋cych p艂at.
52
00:05:05,730 --> 00:05:07,210
Bo偶e, co wy m贸wicie?
53
00:05:07,530 --> 00:05:12,070
Gle nie zabi艂a 偶adnego dziecka. A je艣li
mia艂a te rzeczy, to znaczy, 偶e mia艂a
54
00:05:12,070 --> 00:05:14,110
jaki艣 pow贸d. Tak bardzo jej ufasz?
55
00:05:14,330 --> 00:05:18,390
Znam j膮 od dzieci艅stwa. A ty, matko, nie
mia艂a艣 prawa wygoni膰 jej z Wawelu. To
56
00:05:18,390 --> 00:05:21,230
moja dw贸rka. I tylko ja mog臋 j膮 oddali膰.
57
00:05:22,310 --> 00:05:23,730
A to usi膮d藕.
58
00:05:23,950 --> 00:05:25,250
Nic ci nie jest, Anna.
59
00:05:25,470 --> 00:05:26,550
Nic mi nie jest.
60
00:06:09,800 --> 00:06:10,800
Pu艣膰cie mnie, panie.
61
00:06:11,940 --> 00:06:13,880
Jestem tylko prostym rycerzem.
62
00:06:14,880 --> 00:06:19,440
Zamknij g臋b臋. Staci, sto razy ju偶 to
s艂ysza艂em.
63
00:06:23,480 --> 00:06:24,860
Wiem o tobie wszechno.
64
00:06:26,060 --> 00:06:29,780
Jeste艣 rycerz Kazimierza, masz c贸rk臋,
c贸rk臋, dzieci臋.
65
00:06:30,640 --> 00:06:33,860
I szuka艂e艣 go艅c贸w Bolka na rozkaz
waszego kr贸la.
66
00:06:34,260 --> 00:06:38,800
Skoro wiesz o mnie wszystko, to po co
mnie tu trzymasz?
67
00:06:39,150 --> 00:06:40,830
Uklidnij se. Uspok贸j si臋.
68
00:06:42,630 --> 00:06:49,030
Pan naszego zamku, co rozkrawasz, jest
69
00:06:49,030 --> 00:06:54,650
krewnym naszego kr贸la Jana i ceni
takich, co ich nie mo偶na z艂ama膰.
70
00:06:55,550 --> 00:06:56,550
No jedz.
71
00:06:58,270 --> 00:07:03,090
A jak ju偶 zostaniesz razem z pionem,
nasz pan ci z latem zaplaki.
72
00:07:09,740 --> 00:07:11,120
Mam by膰 waszym szpiegiem.
73
00:07:11,680 --> 00:07:17,860
Nasz kral Jan jest synem cesarza. To
hrabia Luksemburga, kral Czech, a
74
00:07:18,080 --> 00:07:19,800
To zaszczyt mu s艂u偶y膰.
75
00:07:23,240 --> 00:07:25,160
Nie zdradz臋, Kazimierza.
76
00:07:27,500 --> 00:07:30,760
Jak ci c贸rk臋 zha艅bimy? Jest bezpieczna.
77
00:07:30,980 --> 00:07:34,620
B臋dziesz mi prosi膰, by艣 m贸g艂 s艂u偶y膰
mojemu kr贸lowi.
78
00:07:41,349 --> 00:07:42,710
No, Elko.
79
00:07:47,210 --> 00:07:54,050
Panie, religenza mo偶e zna si臋 na prawie
i na piwnicy kr贸lewskiej, ale zamek w
80
00:07:54,050 --> 00:07:55,630
Krzepicach trzeba zbudowa膰 od podstaw.
81
00:07:55,870 --> 00:07:58,570
To nie wie偶a w B臋dzinie. To wa偶ny
strategicznie punkt.
82
00:07:59,070 --> 00:08:03,710
Przepraszam, ale studiowa艂em w Bolonii,
tak偶e summa cum laude.
83
00:08:04,570 --> 00:08:08,730
Sztuki wyzwolone. Grzegorzu, Miko艂aj
poprosi艂 mnie miesi膮c temu o powierzenie
84
00:08:08,730 --> 00:08:09,810
dodatkowych obowi膮zk贸w.
85
00:08:10,480 --> 00:08:13,580
Zobaczmy, co nam przedstawi, a potem
zadecydujemy, co dalej. S艂uchamy ci臋.
86
00:08:14,640 --> 00:08:19,320
Zamek w Krzepicach powstanie na granicy
ze 艢l膮skiem, obok przeprawy Przecyli IV
87
00:08:19,320 --> 00:08:20,760
na handlowym szlaku.
88
00:08:21,040 --> 00:08:26,800
Rysunek zamku na wz贸r tych z Italii
wykona艂 Wac艂aw St臋czyna. To m艂ody i
89
00:08:26,800 --> 00:08:29,480
budowniczy. Do rzeczy, do rzeczy,
Miko艂aju.
90
00:08:30,660 --> 00:08:36,120
Wac艂aw proponuje warowni臋 z dwiema
wie偶ami, bram膮 mieszkaln膮.
91
00:08:36,539 --> 00:08:40,980
A tak偶e w zale偶no艣ci od u偶ytych
materia艂贸w. Tam kamie艅 wystarczy. Ale
92
00:08:40,980 --> 00:08:43,780
b臋dzie go sp艂awia膰 do doliny. To b臋dzie
dro偶sze.
93
00:08:44,900 --> 00:08:46,260
Wac艂aw chce te偶 ceg艂臋.
94
00:08:46,940 --> 00:08:49,600
Panie, kr贸lowa Jadwiga ci臋 prosi.
95
00:08:50,020 --> 00:08:53,540
W jakiej sprawie? M贸wi, 偶e chodzi o
zdrowie kr贸lowej.
96
00:08:55,460 --> 00:08:56,460
Zaczynaj prac臋.
97
00:08:56,940 --> 00:09:00,100
A ja chc臋 pozna膰 tego Wac艂awa St臋czyna.
Takich ludzi nam potrzeba.
98
00:09:00,360 --> 00:09:01,520
Panowie, wybaczcie.
99
00:09:06,480 --> 00:09:08,500
Jak widzisz, panie, nie trzeba zna膰 si臋
na wszystkim.
100
00:09:08,780 --> 00:09:12,240
Wystarczy wzi膮膰 sobie do pomocy
艣wiat艂ych i zdolnych ludzi.
101
00:09:36,330 --> 00:09:39,190
Szymonie, jaki starszy pielgrzym poda艂
mi to zawini膮tko dla ciebie.
102
00:09:40,810 --> 00:09:44,450
Jako nowicjuszowi nie wolno ci ani
wychodzi膰, ani kontaktowa膰 si臋 ze
103
00:09:44,450 --> 00:09:48,010
zewn臋trznym. Ale sam mnie to
przynios艂e艣. Opad kaza艂.
104
00:09:48,550 --> 00:09:49,750
Licz膮c, 偶e go nie zawiedziesz.
105
00:09:52,810 --> 00:09:53,810
To ty?
106
00:09:54,650 --> 00:09:56,550
Ciekawo艣膰 to jeden ze stopni upadku.
107
00:09:58,470 --> 00:09:59,470
Pycha r贸wnie偶.
108
00:10:02,550 --> 00:10:04,350
Opad wybra艂 ciebie do zrobienia
dzielnika.
109
00:10:06,060 --> 00:10:07,760
Robi臋 go na chwa艂臋 naszego Pana.
110
00:10:08,400 --> 00:10:09,800
Oby by艂 艂askawy dla Ciebie.
111
00:10:52,439 --> 00:10:54,240
Egle! My艣la艂am, 偶e ju偶 nie przyjdziesz.
112
00:10:54,740 --> 00:10:55,740
Chcesz z Aldon膮?
113
00:10:56,380 --> 00:10:57,460
Na szcz臋艣cie nie.
114
00:10:57,760 --> 00:10:59,060
To po co mnie tu wezwa艂a艣?
115
00:10:59,480 --> 00:11:01,300
Dobrze wiesz, 偶e nie wolno mi tu
przychodzi膰.
116
00:11:01,520 --> 00:11:02,520
艁ami臋 regu艂臋.
117
00:11:03,240 --> 00:11:04,740
Oklamuj臋 opata, kt贸ry mi ufa.
118
00:11:05,220 --> 00:11:06,220
Wracam na Litw臋.
119
00:11:07,160 --> 00:11:08,780
Teraz ty musisz nad ni膮 czuwa膰.
120
00:11:09,140 --> 00:11:10,460
Trudno mi b臋dzie bez ciebie.
121
00:11:11,020 --> 00:11:13,700
Sk膮d b臋d臋 wiedzia艂, je艣li co艣 b臋dzie si臋
z ni膮 dzia艂o?
122
00:11:14,140 --> 00:11:16,120
W waszych 偶y艂ach p艂ynie literka krew.
123
00:11:16,880 --> 00:11:17,900
Poczujesz, jak b臋dzie trzeba.
124
00:11:18,200 --> 00:11:21,260
Egle! Nie jestem wied藕m膮, tylko mnichem.
125
00:11:22,540 --> 00:11:25,820
Musisz do niej wr贸ci膰. Nie da sobie rady
sama na dworze.
126
00:11:27,900 --> 00:11:29,380
Nie mog臋 i nie chc臋.
127
00:11:40,420 --> 00:11:41,420
Jakie艣 wie艣ci?
128
00:11:41,700 --> 00:11:43,180
Nie, za wcze艣nie.
129
00:11:43,640 --> 00:11:46,260
Ale dw贸ch zaufanych dworzan pojecha艂o
jej szuka膰.
130
00:11:49,600 --> 00:11:50,600
Anno.
131
00:11:52,480 --> 00:11:55,380
Powiedz mi, czy Egle szkodzi艂a tobie i
dzieciom?
132
00:11:55,760 --> 00:11:57,960
Rozmawia艂e艣 z matk膮? Stan膮艂em po twojej
stronie.
133
00:11:58,500 --> 00:11:59,720
Dlaczego wi臋c pytasz?
134
00:12:00,040 --> 00:12:02,360
Chc臋 mie膰 pewno艣膰, czy robi臋 dobrze
szukaj膮c jej.
135
00:12:02,620 --> 00:12:04,220
Jednak wierzysz matce, nie mnie.
136
00:12:04,560 --> 00:12:05,860
Chcia艂em mie膰 tylko pewno艣膰.
137
00:12:06,740 --> 00:12:09,460
A ja odpowiadam, 偶e Egle jest niewinna.
138
00:12:09,680 --> 00:12:11,020
I to chcia艂em us艂ysze膰.
139
00:12:12,840 --> 00:12:15,840
Kto艣 tu powinien by膰 z tob膮. Zawo艂am
jak膮艣 dw贸rk臋. Nie!
140
00:12:17,280 --> 00:12:18,980
Chc臋 by膰 sama. Nie powinna艣.
141
00:12:22,969 --> 00:12:25,490
Jak tylko dowiem si臋, co zegle, od razu
dam ci zna膰.
142
00:12:53,040 --> 00:12:54,480
Co to za obroty, Kunciu?
143
00:12:55,960 --> 00:12:58,500
Panie. Bawi mu si臋 wiatr.
144
00:12:58,700 --> 00:13:02,040
Machne m贸wi, 偶e jesieni膮 takie k贸艂ka
robi.
145
00:13:05,720 --> 00:13:07,040
Widz臋, 偶e lubisz, Machne.
146
00:13:09,120 --> 00:13:10,860
Wreszcie jest do ca艂o.
147
00:13:11,080 --> 00:13:16,700
I wybacz, ojcze. Musimy i艣膰. Robimy
dzisiaj naszyjniki z koralik贸w.
148
00:13:34,540 --> 00:13:36,840
Dop贸ki by艂am potrzebna, a mnie jako艣 to
znosi艂am.
149
00:13:37,380 --> 00:13:40,440
Ale t臋skni臋 za naszymi borami i zapachem
ziemi.
150
00:13:41,700 --> 00:13:43,460
I kto艣 tam na mnie czeka.
151
00:13:45,360 --> 00:13:47,520
Kto艣, kogo nie widzia艂am pi臋tna艣cie lat.
152
00:13:49,320 --> 00:13:52,560
Prosz臋, obiecaj mi, 偶e zajmiesz si臋
Ann膮, gdyby co艣 z艂ego si臋 dzia艂o.
153
00:13:53,560 --> 00:13:57,580
Tylko wtedy wr贸c臋 na Litw臋 w spokoju.
Nie pozwol臋 jej skrzywdzi膰, cho膰bym mia艂
154
00:13:57,580 --> 00:13:58,580
zgin膮膰.
155
00:14:04,040 --> 00:14:05,040
Co si臋 dzieje?
156
00:14:07,560 --> 00:14:11,200
Pami臋taj, jeste艣cie tu z Ann膮 jak obce
piskl臋ta w obcym gnie藕dzie.
157
00:14:13,520 --> 00:14:15,060
Niech Perkun b臋dzie z tob膮.
158
00:14:19,440 --> 00:14:20,940
I tw贸j nowy B贸g te偶.
159
00:15:23,210 --> 00:15:24,570
Mnie sprzedali, ale uciek艂em.
160
00:15:26,030 --> 00:15:27,750
Ludzie krawarza dopadli mnie.
161
00:15:28,650 --> 00:15:31,150
Tak za darmo ci臋 tu trzymaj膮.
162
00:15:31,550 --> 00:15:38,290
Zwol臋 ich, 偶e dostan膮 okup. Ale jak ich
cz艂owiek wr贸ci z Litwy, to mnie zabij膮.
163
00:15:39,530 --> 00:15:41,050
Mam ubog膮 rodzin臋.
164
00:15:45,510 --> 00:15:46,510
Pom贸偶 mi.
165
00:15:47,070 --> 00:15:49,790
Uciekn臋 i dam zna膰 twoim, gdzie jeste艣.
166
00:16:16,880 --> 00:16:20,840
Przez p贸艂 roku nie chcesz zmiana. Teraz
przyklaskujesz Lig臋zie, kt贸ry ma na
167
00:16:20,840 --> 00:16:21,840
zdanie.
168
00:16:22,040 --> 00:16:23,780
Tylko w贸艂 nie zmienia zdania.
169
00:16:24,500 --> 00:16:27,040
Ligenza doni贸s艂 Kazimierzowi na twojego
syna.
170
00:16:27,440 --> 00:16:29,920
I dostanie za to zap艂at臋 w odpowiednim
momencie.
171
00:16:30,120 --> 00:16:31,620
Ale co do zamk贸w mia艂 racj臋.
172
00:16:31,860 --> 00:16:36,200
Ty nie widzisz, 偶e Kazimierz nie szanuje
starych druh贸w swojego ojca?
173
00:16:36,420 --> 00:16:38,040
Nawet o Pe艂ce zapomnia艂.
174
00:16:38,900 --> 00:16:39,900
Szukamy go.
175
00:16:40,320 --> 00:16:44,580
Miesi膮c temu wys艂ali艣my ludzi na 艢l膮sk.
Nie mierza donosi膰 W臋gier.
176
00:16:45,210 --> 00:16:48,710
偶e to Czesi zabili go艅c贸w, kt贸rych Bolko
wys艂a艂 z wiadomo艣ci膮 do El偶biety.
177
00:16:48,890 --> 00:16:50,190
Pewnie maj膮 te偶 pe艂k臋.
178
00:16:50,410 --> 00:16:53,690
Ale to co? To mam zwo艂a膰 ca艂e rezerwstwo
i wyruszy膰 na 艢l膮sk?
179
00:16:55,630 --> 00:16:56,630
Dobrze ci radz臋.
180
00:16:58,010 --> 00:17:00,230
Przesta艅 podjudza膰 przeciwko kr贸lowi.
181
00:17:02,210 --> 00:17:05,069
Biskup Grot ma na ciebie z艂y wp艂yw.
182
00:18:58,960 --> 00:19:00,460
A potem do kr贸la Kazimierza.
183
00:19:04,680 --> 00:19:05,680
B膮d藕 zdrow.
184
00:19:09,260 --> 00:19:14,020
Czy ty wiedzia艂a艣, 偶e Egle trzyma w
swojej komnacie bucik jakiego艣 dziecka?
185
00:19:14,640 --> 00:19:15,920
Dziewcz臋cy warkoczyk?
186
00:19:16,860 --> 00:19:17,860
Nie, pani.
187
00:19:19,240 --> 00:19:20,240
No w艂a艣nie.
188
00:19:21,180 --> 00:19:22,200
Ja te偶 nie.
189
00:19:23,780 --> 00:19:25,780
Ona odesz艂a przeze mnie.
190
00:19:26,300 --> 00:19:29,940
Nie z powodu Katarzyny ani kr贸lowej
Jadwigi. To nieprawda.
191
00:19:31,680 --> 00:19:34,540
Nic nie wiem o jej 偶yciu. My艣la艂am tylko
o sobie.
192
00:19:36,260 --> 00:19:37,920
Podam ci kropl臋 od Eliasza.
193
00:19:57,960 --> 00:19:58,960
Co to jest?
194
00:20:00,540 --> 00:20:01,880
To rzemynaw.
195
00:20:03,420 --> 00:20:07,780
Litewska bogini p艂odno艣ci, kt贸r膮 Egle
dosta艂a od swojej matki.
196
00:20:08,160 --> 00:20:10,600
To by艂a jej najcenniejsza pami膮tka.
197
00:20:11,560 --> 00:20:13,220
I zostawi艂a ci j膮?
198
00:20:23,280 --> 00:20:25,620
To znaczy, 偶e wr贸ci. Nie.
199
00:20:27,560 --> 00:20:29,440
To znaczy, 偶e odesz艂a na zawsze.
200
00:20:30,160 --> 00:20:33,360
Skoro zostawi艂a ci co艣 tak cennego, to
znaczy, 偶e ci臋 mi艂uje.
201
00:20:34,480 --> 00:20:36,120
I kiedy艣 zat臋skni.
202
00:20:41,480 --> 00:20:46,240
To krzy偶ek z drewnianego progu spalonego
domu w Syciechowie.
203
00:20:47,900 --> 00:20:49,360
M贸j ojciec ma taki sam.
204
00:20:50,700 --> 00:20:52,980
Jak na niego patrz臋, to wierz臋, 偶e
wr贸ci.
205
00:20:55,480 --> 00:20:56,500
Egle wr贸ci.
206
00:20:58,000 --> 00:20:59,100
M贸j ojciec te偶.
207
00:21:13,620 --> 00:21:15,100
My艣lisz, 偶e utek艂?
208
00:21:15,500 --> 00:21:16,500
Wierzysz w to?
209
00:21:17,100 --> 00:21:22,540
Z艂apali艣my go w bramie. K艂amiesz. U偶yje
psali tortur. Budrym uciek艂, a ty
210
00:21:22,540 --> 00:21:23,540
b臋dziesz wisia艂.
211
00:21:41,740 --> 00:21:42,740
Wieje to?
212
00:21:44,040 --> 00:21:46,440
Kr贸lowie Jadwigi, panie. Jutro o 艣wicie
jedzie do S膮cza.
213
00:22:10,440 --> 00:22:11,840
Matko, naprawd臋 opuszczasz zamek?
214
00:22:12,060 --> 00:22:13,580
Przecie偶 mo偶esz tu zosta膰.
215
00:22:15,980 --> 00:22:18,680
Musz臋 zaj膮膰 si臋 moimi w艂o艣ciami w S膮czu.
216
00:22:18,960 --> 00:22:20,700
Chyba, 偶e chcesz mnie zabra膰?
217
00:22:20,920 --> 00:22:21,920
Sk膮d ten pomys艂?
218
00:22:22,380 --> 00:22:24,220
Przecie偶 to twoja oprawa, wdowia.
219
00:22:24,960 --> 00:22:25,960
Wyje偶d偶am.
220
00:22:28,240 --> 00:22:31,020
Katarzyna niech zostanie na dworze, 偶eby
pom贸c Annie.
221
00:22:32,140 --> 00:22:34,960
A ja mam do ciebie wielk膮 pro艣b臋.
222
00:22:36,580 --> 00:22:39,460
To s膮 kroniki mistrza Wincentego.
223
00:22:42,460 --> 00:22:44,320
Prosz臋, zakaz je twoim c贸rkom.
224
00:22:44,680 --> 00:22:46,040
Nie po偶egnasz si臋 z nimi?
225
00:22:46,280 --> 00:22:47,280
Nie.
226
00:22:47,480 --> 00:22:48,620
Serce by mi p臋k艂o.
227
00:22:53,060 --> 00:22:54,060
Matko.
228
00:22:55,500 --> 00:22:56,500
Synu.
229
00:23:10,440 --> 00:23:12,920
W naszym kr贸lestwie? Po swojemu.
230
00:23:40,360 --> 00:23:44,500
Zobacz, panie. Nikt si臋 o tym nie dowie,
spokojnie. Kr贸l jeszcze kiedy艣 przejrzy
231
00:23:44,500 --> 00:23:45,499
na oczy.
232
00:23:45,500 --> 00:23:49,940
Wyjd藕. Koniec k艂贸tni. 艢lemo przed艂u偶enie
rozejmu. I nikt ma o tym nie wiedzie膰,
233
00:23:50,000 --> 00:23:53,840
a zw艂aszcza jego ekscelencja. To na
ko艣ci贸艂 i dla biednych.
234
00:23:54,440 --> 00:23:59,140
Dzieli膰 si臋 dobrami jest naszym
chrze艣cija艅skim obowi膮zkiem.
235
00:23:59,400 --> 00:24:02,520
Wy z tymi lud藕mi zajmujecie, 偶eby ich
potem okrada膰?
236
00:24:02,760 --> 00:24:04,020
Szybko, szybko!
237
00:24:04,640 --> 00:24:08,020
Oddawaj moje pieni膮dze, ty z艂odzieju
jelen!
17575
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.